Tak, przedawniony dług można dobrowolnie spłacić i taka zapłata jest ważna — po przedawnieniu dłużnik może uchylić się od zapłaty, ale nie przestaje być winny. Jeśli jednak zapłacił, nie może żądać zwrotu, powołując się na przedawnienie. Ostrożnie należy natomiast podchodzić do samego uznania długu (np. w rozmowie z windykacją) — to może przerwać bieg przedawnienia na nowo, zanim faktycznie się zapłaci.
Przedawnienie nie znosi długu
Przedawnienie nie powoduje wygaśnięcia zobowiązania — dłużnik nadal jest winny, ale zyskuje prawo do podniesienia zarzutu przedawnienia i odmowy zapłaty, jeśli sprawa trafi do sądu. Jeżeli dłużnik zapłaci mimo przedawnienia, spełnia świadczenie należne, a nie nienależne — nie może więc żądać zwrotu pieniędzy, powołując się później na to, że dług był przedawniony.
Ryzyko uznania długu
Inaczej niż sama zapłata, uznanie długu — np. deklaracja „spłacę to w ratach" złożona firmie windykacyjnej albo częściowa wpłata na poczet przedawnionego długu — przerywa bieg przedawnienia i uruchamia go od nowa. Oznacza to, że dług, który był już przedawniony, staje się na nowo w pełni wymagalny na kolejne lata.
Dlatego przed jakąkolwiek deklaracją warto ustalić, czy roszczenie rzeczywiście jest przedawnione, i unikać sformułowań, które można odczytać jako uznanie długu, jeśli intencją jest tylko negocjacja warunków ewentualnej dobrowolnej spłaty.
Co warto rozważyć
Jeśli dług moralnie chce się uregulować mimo przedawnienia, można to zrobić świadomie — zapłata jest wtedy ostateczna i nieodwracalna. Jeśli natomiast celem jest uniknięcie zapłaty, kluczowe jest podniesienie zarzutu przedawnienia dopiero w razie pozwu, a wcześniej — unikanie jakichkolwiek działań, które wierzyciel mógłby przedstawić jako uznanie długu.
Podstawa prawna
Opracowanie: zespół Prawnet, na podstawie publicznych aktów prawnych (Dz.U., M.P.). To ogólna informacja prawna, nie porada — w indywidualnej sprawie skonsultuj się ze specjalistą.