Mediacja to dobrowolna i poufna metoda rozwiązywania sporów, w której bezstronny mediator pomaga stronom samodzielnie wypracować porozumienie. Może toczyć się na podstawie umowy stron albo skierowania sądu. Warto ją rozważyć wszędzie tam, gdzie zależy nam na szybkim, tańszym od procesu rozwiązaniu i zachowaniu relacji — w sprawach rodzinnych, sąsiedzkich, pracowniczych i gospodarczych.
Jak działa mediacja
Mediacja uregulowana jest w Kodeksie postępowania cywilnego. Jej fundamentem jest dobrowolność: nikt nie może być zmuszony ani do udziału w mediacji, ani do zawarcia ugody. Mediator — osoba bezstronna i neutralna — nie rozstrzyga sporu jak sędzia, lecz pomaga stronom rozmawiać, porządkuje stanowiska i wspiera poszukiwanie rozwiązania akceptowalnego dla obu stron.
Postępowanie mediacyjne nie jest jawne, a mediator ma obowiązek zachować w tajemnicy wszystko, czego dowiedział się w jego toku. Co ważne, na propozycje ugodowe i oświadczenia składane w mediacji nie można się skutecznie powoływać przed sądem — dzięki temu strony mogą rozmawiać otwarcie, nie ryzykując osłabienia swojej pozycji procesowej.
Mediacja umowna i sądowa
Do mediacji można trafić dwiema drogami. Pierwsza to umowa o mediację: strony same, jeszcze przed procesem albo w jego trakcie, wybierają mediatora i poddają mu spór. Druga to skierowanie przez sąd, który może na każdym etapie postępowania nakłaniać strony do polubownego rozwiązania sprawy i wydać postanowienie kierujące je do mediacji.
Wynik w obu wypadkach może być ten sam: ugoda zawarta przed mediatorem, po zatwierdzeniu przez sąd, ma moc prawną ugody zawartej przed sądem.
Kiedy mediacja się opłaca
Mediacja sprawdza się szczególnie tam, gdzie strony łączy relacja, która ma przetrwać spór: konflikty rodzinne, sąsiedzkie, spory między wspólnikami, pracodawcą a pracownikiem czy stałymi kontrahentami. Jej atuty to:
- szybkość — porozumienie można osiągnąć w kilka tygodni zamiast lat procesu,
- niższe koszty niż w postępowaniu sądowym i możliwość odzyskania części opłaty sądowej,
- poufność, której publiczny proces nie zapewnia,
- wpływ stron na treść rozwiązania — to one, a nie sąd, kształtują ugodę,
- mniejsze napięcie emocjonalne i szansa na utrzymanie relacji.
Kiedy mediacja może nie wystarczyć
Mediacja nie zastąpi sądu, gdy druga strona w ogóle nie chce rozmawiać, gdy potrzebne jest pilne zabezpieczenie roszczeń albo gdy między stronami występuje przemoc lub głęboka nierównowaga sił. W takich sytuacjach lepszym rozwiązaniem bywa droga sądowa — a mediację można podjąć później, gdy okoliczności się zmienią.
Podstawa prawna
Opracowanie: zespół Prawnet, na podstawie publicznych aktów prawnych (Dz.U., M.P.). To ogólna informacja prawna, nie porada — w indywidualnej sprawie skonsultuj się ze specjalistą.