Tak. Mediacja jest z założenia dobrowolna: każda ze stron może odmówić udziału albo zrezygnować na dowolnym etapie, bez podawania przyczyn, i nie musi zawierać ugody. Rezygnacja nie zamyka drogi sądowej ani nie przesądza wyniku sprawy. Jedynie oczywiście nieuzasadniona odmowa poddania się mediacji, na którą strona wcześniej się zgodziła, może wpłynąć na rozliczenie kosztów procesu.
Dobrowolność jako fundament
Kodeks postępowania cywilnego stanowi wprost, że mediacja jest dobrowolna. Oznacza to swobodę na każdym etapie: przystąpienia do mediacji, kontynuowania rozmów i zawarcia ugody. Strona może opuścić mediację po pierwszym spotkaniu, w jego trakcie albo tuż przed podpisaniem porozumienia — mediator nie może jej zatrzymać ani wyciągać z tego negatywnych wniosków.
Dobrowolność dotyczy także mediacji ze skierowania sądu. Postanowienie kierujące strony do mediacji nie tworzy przymusu: jeżeli strona nie wyrazi zgody na mediację w terminie tygodnia od ogłoszenia lub doręczenia jej postanowienia, mediacji się nie prowadzi.
Co się dzieje po przerwaniu mediacji
Przerwanie mediacji nie wpływa na merytoryczną ocenę sprawy. Postępowanie sądowe toczy się dalej lub może zostać wszczęte, a to, co padło przy stole mediacyjnym, pozostaje poufne: powoływanie się przed sądem na propozycje ugodowe, wzajemne ustępstwa i oświadczenia składane w mediacji jest bezskuteczne.
Mediator ograniczy się do odnotowania w protokole, że mediacja nie zakończyła się ugodą — bez opisywania przebiegu rozmów i przyczyn niepowodzenia. Strona nie musi więc obawiać się, że szczera rozmowa w mediacji zostanie później wykorzystana przeciwko niej.
Jedyne ryzyko: koszty
Od swobody rezygnacji trzeba odróżnić lojalność wobec przeciwnika i sądu. Kodeks postępowania cywilnego pozwala sądowi — niezależnie od wyniku sprawy — obciążyć stronę kosztami wywołanymi jej niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem, a za takie może zostać uznana oczywiście nieuzasadniona odmowa poddania się mediacji.
W praktyce chodzi o sytuacje skrajne, np. gdy strona najpierw zgodziła się na mediację, a potem bez żadnego powodu nie stawiała się na posiedzenia, generując koszty. Zwykła rezygnacja z mediacji po podjęciu próby rozmów — nawet szybka — takiego ryzyka co do zasady nie rodzi.
Opracowanie: zespół Prawnet, na podstawie publicznych aktów prawnych (Dz.U., M.P.). To ogólna informacja prawna, nie porada — w indywidualnej sprawie skonsultuj się ze specjalistą.