Tak — zarządca drogi (gmina, powiat, województwo albo Skarb Państwa, zależnie od kategorii drogi) odpowiada za szkodę wynikłą z jej złego stanu technicznego, np. dziurę w jezdni, która uszkodziła oponę i zawieszenie samochodu, albo wystającą płytę chodnikową, o którą ktoś się potknął. Odpowiedzialność opiera się na zasadach ogólnych czynu niedozwolonego — trzeba wykazać wadliwy stan nawierzchni, szkodę i związek przyczynowy między nimi.
Kto jest zarządcą drogi
Obowiązek utrzymania dróg w należytym stanie technicznym spoczywa na ich zarządcy, którym — zależnie od kategorii drogi — jest gmina, powiat, samorząd województwa albo Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (dla dróg krajowych). Ustalenie właściwego zarządcy to pierwszy krok, bo to on jest adresatem roszczenia.
Zarządcy dróg mają zwykle wykupione ubezpieczenie OC, więc w praktyce roszczenie często trafia do ich ubezpieczyciela.
Co trzeba wykazać
Odpowiedzialność zarządcy drogi nie jest automatyczna — trzeba udowodnić, że nawierzchnia była wadliwa (np. głęboka dziura, nierówność, oblodzenie mimo obowiązku odśnieżania), że powstała z tego powodu konkretna szkoda oraz że istnieje związek przyczynowy między jednym a drugim.
Dobrym dowodem są zdjęcia miejsca zdarzenia zrobione bezpośrednio po nim, ze skalą pokazującą wymiary uszkodzenia nawierzchni, a przy szkodzie na osobie — także wezwanie pogotowia lub obdukcja.
Jak dochodzić roszczenia
Zgłoszenie kieruje się pisemnie do zarządcy drogi (lub jego ubezpieczyciela), opisując zdarzenie, miejsce, datę i żądaną kwotę, z załączoną dokumentacją. Warto też zapytać zarządcę o zgłoszenia podobnych zdarzeń w tym miejscu — mogą świadczyć o wcześniejszej wiedzy o wadzie i braku reakcji.
W razie odmowy albo braku odpowiedzi pozostaje droga sądowa — pozew o zapłatę przeciwko zarządcy drogi kieruje się do sądu cywilnego właściwego dla siedziby pozwanego lub miejsca zdarzenia.
Podstawa prawna
Opracowanie: zespół Prawnet, na podstawie publicznych aktów prawnych (Dz.U., M.P.). To ogólna informacja prawna, nie porada — w indywidualnej sprawie skonsultuj się ze specjalistą.