Decyzja ubezpieczyciela nie jest ostateczna. Najpierw warto złożyć reklamację (odwołanie) z własnym kosztorysem lub opinią niezależnego rzeczoznawcy. Gdy to nie pomoże, można zwrócić się do Rzecznika Finansowego o interwencję albo pozasądowe rozwiązanie sporu, a ostatecznie skierować sprawę do sądu. Roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się co do zasady po trzech latach.
Dlaczego wyceny bywają zaniżone
Najczęstsze praktyki to wyceny kosztorysowe oparte na najtańszych zamiennikach zamiast części oryginalnych, zaniżone stawki za roboczogodzinę, potrącenia za rzekome wcześniejsze zużycie części oraz uznawanie szkody za całkowitą przy zawyżonej wartości wraku. Przy szkodach osobowych zaniżany bywa procent uszczerbku na zdrowiu.
Poszkodowany nie musi akceptować takiej wyceny. Przyjęcie pierwszej wypłaty nie zamyka drogi do dalszych roszczeń — dopłaty można dochodzić, dopóki roszczenie się nie przedawni. Ostrożność jest potrzebna tylko przy podpisywaniu ugody, bo ta zwykle zawiera zrzeczenie się dalszych roszczeń.
Reklamacja u ubezpieczyciela
Pierwszym krokiem jest pisemna reklamacja od decyzji o wysokości odszkodowania. Warto do niej dołączyć dowody: kosztorys niezależnego rzeczoznawcy, faktury za rzeczywiście wykonaną naprawę, dokumentację medyczną albo opinię lekarską. Konkretne wyliczenia działają lepiej niż ogólne zarzuty.
Ubezpieczyciel ma ustawowy termin na odpowiedź na reklamację — co do zasady 30 dni. Brak odpowiedzi w terminie oznacza uznanie reklamacji zgodnie z żądaniem klienta.
Rzecznik Finansowy i sąd
Jeżeli reklamacja nie przyniosła skutku, można bezpłatnie poprosić Rzecznika Finansowego o interwencję albo wszcząć przed nim postępowanie pozasądowe w sprawie rozwiązania sporu. Stanowisko Rzecznika nie wiąże ubezpieczyciela, ale często skłania go do zmiany decyzji, a w razie procesu może wesprzeć poszkodowanego.
Ostatecznym środkiem jest pozew przeciwko zakładowi ubezpieczeń. W sprawach o zaniżone szkody komunikacyjne sądy często powołują biegłego, którego wycena bywa znacząco wyższa od kosztorysu ubezpieczyciela. Przed pozwem warto policzyć koszty i szanse — pomoc prawnika lub rzeczoznawcy zwykle się tu opłaca.
Opracowanie: zespół Prawnet, na podstawie publicznych aktów prawnych (Dz.U., M.P.). To ogólna informacja prawna, nie porada — w indywidualnej sprawie skonsultuj się ze specjalistą.