I C 881/24WyrokSąd Rejonowy w Gdyni

Wyrok Sądu Rejonowego w Gdyni z dnia 4 marca 2025 r.

Zobacz w SAOS
sankcja kredytu darmowego
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt I C 881/24

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 4 marca 2025 r.

Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSR Joanna Jank

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Katarzyna Pietkiewicz

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 marca 2025 r. w G. sprawy z powództwa (...) Sp. z o.o. z siedzibą w O. przeciwko Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo-Kredytowej im. F. S. z siedzibą w G. o zapłatę

1. oddala powództwo;

2. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3617 zł (trzy tysiące sześćset siedemnaście złotych) z tytułu zwrotu kosztów postępowania, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Uzasadnienie

(wyroku z dnia 4 marca 2025 roku – k. 169)

Powód (...) sp. z o.o. z siedzibą w O. domagał się od pozwanej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej im. F. S. z siedzibą w G. zapłaty kwoty 42.049,70 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 3 września 2024 roku do dnia zapłaty, a także zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.

W uzasadnieniu wskazano, że kredytobiorca A. Ś. zawarł z pozwaną umowę kredytu/pożyczki nr (...). Dnia 7 sierpnia 2024 roku kredytobiorca przygotował oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.

Roszczenie objęte powództwem obliczono poprzez zsumowanie poniesionych przez kredytobiorcę kosztów kredytu w postaci odsetek kapitałowych oraz prowizji, tj. 34.884,24 zł (odsetki kapitałowe uiszczone przez kredytobiorcę) + 7.165,46 zł (uiszczona przeliczona proporcjonalnie część prowizji) = 42.049,70 zł.

Legitymację procesową powód wywodził z umowy cesji zawartej z kredytobiorcą.

(pozew – k. 3-9)

Pozwana w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.

Pozwana zaprzeczyła, aby zawarta z konsumentem umowa zawierała opisane w pozwie naruszenia ustawy o kredycie konsumenckim. Sankcja powinna być stosowana z zachowaniem proporcjonalności. Powód nie posiada legitymacji czynnej do występowania w sprawie. Poza tym oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego było spóźnione, albowiem termin ten rozpoczyna bieg od dnia zawarcia umowy.

(odpowiedź na pozew – k. 42-59)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Dnia 13 grudnia 2016 roku doszło do zawarcia umowy pożyczki nr (...) pomiędzy pozwaną Spółdzielczą Kasą Oszczędnościowo-Kredytową im. F. S. w G. a A. Ś.. Umowa została zawarta na okres od dnia jej zawarcia do dnia 4 listopada 2026 roku. Całkowita kwota kredytu wynosiła 54.260,29 zł i nie obejmowała kredytowanych kosztów pożyczki. Do umowy wprowadzono także pojęcie tzw. „kwoty pożyczki” wynoszącej 67.000,00 zł, stanowiącej sumę całkowitej kwoty kredytu oraz kosztów pożyczki. Oprocentowanie kredytu było zmienne i w dniu zawarcia umowy wynosiło 9,35 % w skali roku.

W pkt. 12. umowy określono rzeczywistą roczną stopę oprocentowania kredytu na 15,58 % oraz całkowitą kwotę do spłaty w dniu zawarcia umowy na 103.271,18 zł wraz z podaniem założeń, w oparciu o które ją wyliczono:

a) wyliczenie (...) zostało dokonane przy uwzględnieniu terminu trwania umowy oraz całkowitego kosztu kredytu (pożyczki), o jakim mowa w pkt 17.,

b) umowa będzie obowiązywać przez czas, na jaki została zawarta oraz, że kasa oraz pożyczkobiorca wypełnią zobowiązania wynikające z umowy w terminach określonych w umowie,

c) pożyczka wypłacona została w sposób, o jakim mowa w pkt 6 umowy, a kwoty spłat będą zgodne z harmonogramem stanowiącym załącznik nr 2 do umowy,

d) datą początkową będzie data wypłaty pożyczki,

e) odstępy czasu pomiędzy datami używanymi w obliczeniach przyjęto według rzeczywistych terminów płatności rat, uwzględniając różną liczbę dni pomiędzy spłatami wynikającą z różnej liczby dni miesiąca,

f) wynik podaje się z dokładnością do co najmniej jednego miejsca po przecinku (…).

Szacowany całkowity koszt kredytu określono na kwotę 49.010,89 zł. Szacunkowa wartość odsetek wyniosła 36.271,18 zł.

Prowizja za udzielenie pożyczki wynosiła 9.380,00 zł, a poręczenie według prawa cywilnego 3.359,71 zł.

Umowa zawarta została według wzorca oznaczonego jako „P/U/K./2.7”.

Konsument potwierdził, że zapoznał się i odebrał załączniki do umowy w postaci: formularza informacyjnego, regulaminu, harmonogramu spłaty, tabeli prowizji i opłat dla pożyczek i kredytów, wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy oraz wzoru dyspozycji spłaty pożyczki.

(dowód: umowa – k. 65-67v., harmonogram – k. 69-71)

Przy zawarciu umowy konsument na przygotowanym przez pozwaną wzorze dyspozycji wypłaty (według wzoru R/F/D.-G.-P./1.4) zlecił przelew kwoty 9.380,00 zł tytułem: „Prowizja dot. zobowiązania nr (...)”.

(dowód: dyspozycja – k. 64)

Wobec tego w dacie zawarcia umowy pozwana wypłaciła na rachunek konsumenta kwotę 67.000,00 zł, a jednocześnie pobrała z niej m.in. kwotę 9.380,00 zł na poczet prowizji.

(dowód: zestawienie operacji – k. 76-76v.)

Konsument A. Ś. nie czytał umowy pożyczki przed jej podpisaniem. Wiele lat po zawarciu umowy skontaktował się z przedstawicielem powoda i poinformowano go, że w związku z zawartą umową pożyczki pozwana pobrała nienależnie pewne środki pieniężne. Umówił się, że powód będzie go reprezentować w sprawie przeciwko pozwanej i w efekcie odzyska wszystkie, a przynajmniej znaczną część nienależnie pobranych środków. Wskazana w załączniku do umowy cesji kwota 3.700 zł miała stanowić jedynie zaliczkę. Umowę cesji rozumiał jako poświadczenie, że firma jest wierzytelna i wypłacalna. Nie otrzymał umowy cesji ani jej załącznika. Nie rozumiał czym jest sankcja kredytu darmowego. Nie poinformowano go, o jaką kwotę powód wystąpił z niniejszym powództwem. Nawet po wyjaśnieniach podczas przesłuchania podtrzymywał, że proces dotyczy zmniejszenia raty kredytu oraz odzyskania nienależnie pobranych kwot na jego rzecz.

(dowód: zeznania świadka A. Ś. – k. 166-167v., płyta – k. 170)

Dnia 7 sierpnia 2024 roku konsument A. Ś., na formularzu przygotowanym przez powoda, udzielił N. I. (pracownikowi powoda) pełnomocnictwa do rozporządzania wierzytelnościami pieniężnymi, zarówno obecnymi, jak i przyszłymi, o zwrot wszelkich nienależnie pobranych opłat, kosztów i odsetek oraz innymi wierzytelnościami mogącymi wynikać z zastosowania przepisu art. 45 ust. 1 u.k.k., przewidującego tzw. sankcję kredytu darmowego, wraz ze wszystkimi związanymi z tymi wierzytelnościami prawami, w tym należnościami ubocznymi, przysługującymi mocodawcy z tytułu ww. umowy na rzecz powoda w drodze odpłatnej czynności prawnej, w tym w drodze umowy cesji na warunkach pozostawionych uznaniu pełnomocnika, a także złożenia oświadczenia w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k.

(dowód: pełnomocnictwo – k. 18)

Konsument podpisał tego samego dnia także dokument dotyczący zwolnienia z tajemnicy bankowej z pełnomocnictwem.

(dowód: zwolnienie z tajemnicy bankowej wraz z pełnomocnictwem – k. 17)

Tego samego dnia A. Ś. podpisał także formularz zawierający informację o skutkach złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, a także załącznik nr 4, w którym podał m.in., że został poinformowany oraz przyjmuje do wiadomości, iż wartość zbywanych wierzytelności, które zostaną wskazane w umowie cesji, stanowić będzie równowartość zapłaconych odsetek i innych kosztów z tytułu umowy kredytu uiszczonych do momentu złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, tj. 42.049,70 zł (pkt 9.)

(dowód: załącznik nr 4 – k. 14-14v,. informacja – k. 15,)

A. Ś. podpisał także przygotowane przez powoda, a kierowane do pozwanej, oświadczenie w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k. o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.

(dowód: oświadczenie – k. 16)

Dnia 21 sierpnia 2024 roku powód reprezentowany przez prokurenta zawarł z N. I. (swoim pracownikiem) – mającym działać w imieniu konsumenta A. Ś. – umowę cesji nr (...), której przedmiotem były wszelkie wierzytelności pieniężne przysługujące cedentowi od pozwanej (oraz ewentualnych jego następców prawnych) wynikające z ww. umowy, obejmujące wierzytelność o zwrot wszelkich nienależnie pobranych opłat, kosztów i odsetek oraz inne wierzytelności mogące wynikać z zastosowania przepisu art. 45 u.k.k. przewidującego tzw. sankcję kredytu darmowego, wraz ze wszystkimi związanymi z tymi wierzytelnościami prawami, w tym należnościami ubocznymi. W załączniku nr 1 do tej umowy określono, że cena sprzedaży wierzytelności wyniesie 4.205,00 zł brutto, w tym kwota 505 zł zaliczki na podatek dochodowy w obowiązującej wysokości 12 %, co daje do zapłaty kwotę 3.700 zł.

(dowód: umowa cesji – k. 19-19v., załącznik nr 1 – k. 94)

Podpisane przez konsumenta oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k. przesłane zostało pozwanej przy piśmie z dnia 19 sierpnia 2024 roku i odebrane przez nią dnia 20 sierpnia 2024 roku.

(dowód: pismo – k. 29, wydruk z systemu śledzenia przesyłek – k. 30)

Pismem z dnia 29 sierpnia 2024 roku (doręczonym e-mailem z tego samego dnia) powód wezwał pozwaną do zapłaty kwoty 42.049,70 zł w terminie 3 dni od otrzymania pisma.

(dowód: pismo – k. 31-32, e-mail – k. 33)

Sąd zważył, co następuje

Oceniając zebrany materiał dowodowy Sąd nie znalazł podstaw, aby kwestionować autentyczność przedstawionych przez strony dokumentów. Zważyć bowiem należało, że żadna ze stron nie podniosła w toku niniejszego postępowania zarzutów co do ich autentyczności, a nadto zostały podpisane i nie noszą żadnych znamion podrobienia czy przerobienia. Dodatkowo, Sąd miał na uwadze, że żadna ze stron nie zaprzeczyła, że osoby podpisane pod wyżej wskazanymi dokumentami nie złożyły oświadczeń w nich zawartych. Równie wiarygodne, wobec ich niezakwestionowania, okazały się kopie dokumentów oraz wtórniki dokumentów elektronicznych.

Sąd uznał zeznania świadka (konsumenta) A. Ś. zasadniczo za wiarygodne. Oczywistym jest, że nie rozumiał zawartej umowy cesji, skoro w jego rozumieniu powód miał go reprezentować, a on miał odzyskać nienależnie pobrane środki. Umowę cesji rozumiał jako poświadczenie wierzytelności i wypłacalności firmy. Nie miał pojęcia, że zbywa potencjalne wierzytelności. Nawet po próbach zorientowania go w zdarzeniach prawnych, które wynikały z podpisanych dokumentów podtrzymywał, że proces dotyczy zmniejszenia rat oraz odzyskania należnych mu środków. W tym kontekście trudno w ogóle mówić o rozsądnej i świadomej zgodzie na związanie umową cesji, której w istocie nie był w stanie zrozumieć. Rozumieć należało, że okoliczności towarzyszące zawieraniu umowy pożyczki oraz nawiązania relacji z powodem co do istotnych elementów były wiarygodne.

Znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy nie miały: wyciąg propozycji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich dotyczących kredytu konsumenckiego, stanowiska Rzecznika (...) zawierającego istotny pogląd dla sprawy oraz orzecznictwa innych sądów, albowiem dokonana przez instytucje unijne czy inne sądy, wykładnia pojęcia „wypłacona kwota” oraz interpretacja dokonana przez Rzecznika (...) stanowią fakty nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Dotyczą one w istocie argumentacji prawnej strony i jej stanowiska, któremu powód usiłował nadać formę wniosków dowodowych. Wobec tego na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. należało je pominąć. Podobnie należało postąpić z wnioskiem pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego w celu ustalenia prawidłowości obliczenia w umowie (...), albowiem kwestia sporna wokół tego wskaźnika nie dotyczyła kwestii arytmetycznych, ale zasadniczych założeń.

Podstawę prawną powództwa stanowił art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Jak stanowi ten ostatni, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Na mocy art. 410 § 1 k.c. przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.

W ocenie Sądu powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności należało pochylić się nad okolicznościami związanymi z zawartą umową cesji. W niniejszym przypadku została zawarta przez powoda z pełnomocnikiem konsumenta, którym był pracownik powodowej spółki (...). Jednocześnie, zgodnie z treścią pełnomocnictwa do uznania pełnomocnika pozostawiono warunki umowy cesji. Konsument nie miał zatem żadnego wpływu na treść umowy. Nie ulega wątpliwości, że celem działania pełnomocnika powinno być zapewnienie jak najkorzystniejszych dla mocodawcy warunków dokonywanej w jego imieniu czynności prawnej. Tymczasem w realiach niniejszej sprawy umowa cesji została ukształtowana w sposób rażąco niekorzystny dla konsumenta. Z zeznań konsumenta wywodzić należy, że zgłosił się do powoda celem przeanalizowania zawartej przez niego ze (...)-iem umowy pożyczki pod kątem możliwości zweryfikowania poprawności dokonanych naliczeń. Powód przesłał mu następnie – bez żadnych wyjaśnień – szereg dokumentów do podpisania, których ten w istocie nie rozumiał. W efekcie potencjalnie wygranej sprawy konsument miał – poza otrzymaną zaliczką (w umowie cesji wskazaną jako jedyne wynagrodzenie) otrzymać zwrot nienależnie pobranych środków pieniężnych. Rzecz jednak w tym, że powód ukrył przed konsumentem, że ten w istocie zbywa swoją wierzytelność, jak również ukrył rzeczywistą wartość prawa, które ten zbywał i nie wyprowadził go z opisanego wyżej przekonania. Wartość ta wskazana została co prawda w załączniku nr 4 – „Oświadczenia kredytobiorcy”, jednakże był to jeden z wielu dokumentów, a sama informacja ukryta została w drugiej połowie zbitego i sformułowanego językiem prawniczym tekstu. Niewątpliwie zatem świadek został wprowadzony przez powoda w błąd. Nie budzi przy tym wątpliwości Sądu, że jest to wypracowany przez władze powodowej spółki model biznesowy polegający na skupowaniu wierzytelności za niewielki ułamek ich wartości przy jednoczesnym wprowadzaniu konsumenta w błąd nie tylko co do wartości wzajemnych świadczeń, ale w szczególności ich przedmiotu. W innych sprawach wniesionych do tutejszego sądu wynagrodzenie proporcjonalnie ustalano na tym samym poziomie co w niniejszym przypadku. Zważywszy na konsumencki charakter umowy na przedsiębiorcy, jakim jest powodowa spółka spoczywał obowiązek udzielenia konsumentowi jasnych, zrozumiałych i niewprowadzających w błąd informacji odnośnie treści nawiązywanego stosunku prawnego. W świetle zeznań świadka nie można jednak uznać, aby powód w jakikolwiek sposób się z tego obowiązku wywiązał. Bez wątpienia nie stanowi wypełnienia tego obowiązku doręczenie konsumentowi całego pliku obszernych dokumentów zredagowanych za pomocą języka prawniczego, zrozumiałego jedynie dla profesjonalistów i celowo napisanych drobną czcionką utrudniającą ich przeczytanie. Przed zawarciem umowy konsument nie został przez powoda skutecznie poinformowany, czego dotyczy cesja, na czym polegają uchybienia umowy zawartej z pozwaną, nie został też poinformowany o wartości zbywanej wierzytelności i sposobie jej wyliczenia. Wartość zbywanej wierzytelności również została wskazana w sposób ograniczony w oświadczeniu, mającym charakter informacyjny, poprzedzającym umowę cesji, a w sposób nieograniczony w samej umowie cesji. Konsumenta nie poinformowano nawet, że doszło do zawarcia umowy cesji. Na tę okoliczność powód przedłożył wydruk wiadomości e-mailowej z dnia 22 sierpnia 2024 roku (k. 133) przesłanej na adres: chriataan3600@gmail.com. Nie ma żadnego dowodu, że był to adres należący do konsumenta. Ten zaprzeczył, aby otrzymał umowę cesji. Adres e-mailowy wskazany został przez pracownika powoda w umowie cesji, z którą konsument nigdy się nie zapoznał. Co więcej konsument dopiero na etapie niniejszego procesu dowiedział się, o jaką kwotę wystąpił powód. Nawet jeżeli wskazany plik dokumentów został konsumentowi przesłany, to nie został z nim należycie omówiony. Konsument nie miał nawet pojęcia, czym jest sankcja kredytu darmowego. Nie miał pojęcia, jakie środki przypadną powodowi w przypadku uznania oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. W świetle zeznań świadka można bez większej przesady stwierdzić, że konsument nie wiedział, co faktycznie podpisuje, w tym jakie będą mu przysługiwały uprawnienia i roszczenia na podstawie przedmiotowej umowy. Powód wykorzystał brak obycia konsumenta ze specjalistycznymi określeniami z zakresu prawa cywilnego. Podkreślić z całą mocą należy, że w przypadku umów konsumenckich obowiązek usunięcia deficytu informacyjnego po stronie konsumenta obciąża przedsiębiorcę. W niniejszym przypadku powód nie tylko nie udzielił konsumentowi jasnej, pełnej i zrozumiałej informacji, lecz celowo wprowadził go w błąd, w szczególności co do przedmiotu umowy oraz ceny, w szczególności tego, że ten otrzyma jeszcze jakieś środki pieniężne (znacznie większe niż 3.700 zł, skoro kwota ta została określona jako zaliczka). W ocenie Sądu nie można uznać, że umowa jest korzystna dla konsumenta, tylko dlatego, że na jej podstawie otrzymuje pewną należność, a w przypadku braku działania i nie skorzystania z usług powoda nie otrzymałby nic. W świetle powyższego należy stwierdzić, że wobec zaniechań powoda i celowego wprowadzenia przez niego konsumenta w błąd, a przynajmniej pozostawienia w błędzie przy pełnej co do tego wiedzy, nie miał on świadomości tego, co faktycznie w jego imieniu podpisał pełnomocnik będący pracownikiem powodowej spółki ani jaka jest wartość zbywanego prawa. Skoro konsument nie miał świadomości, co tak naprawdę zbywa, ani też że w ogóle coś bywa, to w tym stanie rzeczy trudno w ogóle mówić o konsensusie i złożeniu zgodnych oświadczeń woli.

Z tych właśnie powodów roszczenie powoda jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i jako takie nie może korzystać z ochrony. Zgodnie bowiem z art. 5 k.c. nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Zważyć bowiem należy, iż roszczenie powoda wywodzi się z tzw. ochrony konsumenckiej. Istotą i celem uprawnień przyznanych konsumentowi m.in. na podstawie ustawy o kredycie konsumenckim jest zagwarantowane mu skutecznej ochrony przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi stosowanym przez przedsiębiorców (w tym wypadku przez instytucje kredytowe). W niniejszym przypadku powództwo oparte na przepisach o ochronie konsumenckiej wytacza kolejny przedsiębiorca, który uprzednio nabył uprawnienie do jego dochodzenia w drodze przelewu wierzytelności. Przy zawarciu umowy powód nie dopełnił podstawowych obowiązków informacyjnych, nie określił w sposób jednoznaczny, jasny i zrozumiały przedmiotu umowy, uniemożliwiając konsumentowi podjęcie rozsądnej i należycie przemyślnej decyzji co do zawarcia umowy. Uzasadniając dochodzone roszczenie powód powoływał się na niedochowanie przez kredytodawcę (...) szeregu obowiązków informacyjnych, tymczasem postępowanie powoda przy zawarciu umowy w żaden sposób nie różni się od postępowania zarzucanego przez nią pozwanej. Podobnie jak (...) powód doręczył nieświadomemu konsumentowi plik dokumentów bez żadnych wyjaśnień, bez omówienia poszczególnych zapisów i utrzymuje, że wywiązał się z obowiązków przewidzianych przez prawo. Analogia w postępowaniu obu przedsiębiorców jest jaskrawo widoczna. Dla podmiotu, który deklaruje pomoc konsumentom, dochowanie wymogów prawnych z zakresu ochrony konsumenckiej powinno być priorytetowe. Tymczasem powód nie przedstawił konsumentowi pełnej, dokładnej, jasnej i zrozumiałej informacji o treści umowy. Stoi to w rażącej sprzeczności z deklarowanym celem cesji, jakim miała być pomoc konsumentom w dochodzeniu roszczeń. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że jedynym i wyłącznym motywem działania powoda nie jest pomoc konsumentom w dochodzeniu ich roszczeń, lecz własna korzyść majątkowa, skoro zastrzegał dla siebie wysokie wynagrodzenie, bazując na niewiedzy i nieświadomości konsumentów, którym miał rzekomo pomagać. Biorąc pod uwagę liczbę tożsamych rodzajowo spraw wytaczanych przed tutejszym sądem, należy stwierdzić, że powód należy do kręgu kilku przedsiębiorców, którzy znaleźli pewną niszę rynkową i z dochodzenia roszczeń konsumenckich uczynili sobie główny przedmiot działalności gospodarczej. W tym mechanizmie interes konsumenta w zasadzie nie ma żadnego znaczenia, stanowi jedynie pretekst do osiągnięcia zysku przez przedsiębiorcę. Tak naprawdę jedynym beneficjentem tego procederu jest powodowa spółka, która – dla własnego zysku – przejmuje znaczne środki potencjalnie należne konsumentowi. W ocenie Sądu taka praktyka jest wypaczeniem celów dyrektywy 2008/48/WE i realizującej ją ustawy o kredycie konsumenckim. Rzeczywistym celem działania powoda i innych podobnych spółek nie jest ochrona praw konsumenta, lecz maksymalizacja własnego zysku w drodze skupowania wierzytelności konsumenckich za niewielki ułamek ich wartości i to w warunkach całkowitego niedoinformowania konsumenta o przedmiocie i skutkach zawieranej umowy cesji. W tej sytuacji umowy cesji wierzytelności, zwłaszcza, jak w sprawie niniejszej, zastrzegające dla konsumenta jedynie niewielki ułamek wartości wierzytelności, należy w przekonaniu Sądu obiektywnie, biorąc pod uwagę moment jej zawierania, oceniać jako zawartą w warunkach niezgodnych z zasadami współżycia społecznego (chociażby zasady uczciwości piętnującej osiąganie zysku kosztem słabszej strony stosunku zobowiązaniowego).

Nadto Sąd uznał, że złożone oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego nie mogło odnieść zamierzonego skutku wobec braku stwierdzenia w umowie uchybień, o których mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k.

W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę termin, o którym mowa w art. 45 ust. 5 u.k.k. rozpoczyna swój bieg z chwilą wykonania umowy przez kredytobiorcę, a zatem z chwilą całkowitej spłaty kredytu czy pożyczki. Nie ma podstaw do przyjęcia, że ustawodawca miał na myśli wyłącznie wykonanie umowy ze strony pożyczkodawcy. Taką interpretację należy uznać za utrwaloną w orzecznictwie zarówno tut. Sądu jak i Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Stosownie do brzmienia art. 45 ust. 1 u.k.k. (Dz.U. z 2016 r. poz. 1528 t.j.) w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Sankcja kredytu darmowego polega zatem na uprawnieniu konsumenta do spłaty kredytu bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy.

Art. 45 u.k.k. stanowi transpozycję do polskiego porządku prawnego art. 23 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 roku w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającą dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz.U.UE L z dnia 22 maja 2008 r., dalej również jako: dyrektywa 2008/48/WE), który nakazuje stosowanie skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających sankcji, mających zastosowanie w przypadku naruszenia przepisów krajowych przyjętych zgodnie z tą dyrektywą. Przepis prawa krajowego nie wynika więc bezpośrednio z ww. dyrektywy w tym sensie, że nie jest tłumaczeniem zawartego w niej przepisu. Instytucja sankcji kredytu darmowego, o której mowa w art. 45 u.k.k. została ustanowiona w polskim porządku prawnym w wykonaniu obowiązku wynikającego z art. 23 dyrektywy 2008/48/WE.

Z uwagi na fakt, że przepis ten jest wyrazem realizacji obowiązków nałożonych na Polskę przez nadrzędne w stosunku do krajowego porządku prawnego prawo Unii Europejskiej, musi być on interpretowany zgodnie z duchem i celem dyrektywy.

Wynikający z dyrektywy obowiązek państw członkowskich do osiągnięcia przewidzianego w niej celu oraz wynikający z art. 5 [10] TWE obowiązek podjęcia wszelkich środków, zarówno ogólnych jak i szczególnych, do zapewnienia realizacji tego obowiązku, wiąże wszystkie organy państwa członkowskiego, w tym sądy, w sprawach należących do ich jurysdykcji. Wynika stąd, że stosując prawo krajowe, bez względu na to czy przepisy te zostały wydane przed czy po przyjęciu dyrektywy, sąd krajowy powinien zinterpretować je tak dalece, jak jest to możliwe, w świetle treści i celu dyrektywy, by osiągnąć przewidziany w niej cel i w ten sposób zachować się w sposób zgodny z art. 189 ust. 3 [249] TWE. (vide: wyrok ETS z dna 13 listopada 1990 r., C-106/89, M., L. również uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2019 roku, sygn. akt III CZP 45/19, OSNC 2020/10/83). Obowiązek wykładni przepisów prawa krajowego w celu efektywnej transpozycji dyrektywy wynika również z wyroku ETS z dnia 10 kwietnia 1984 r. w sprawie C-14/83, von C. i K..

Skoro sankcja tzw. kredytu darmowego ma być konsekwencją niedochowania przez kredytodawcę obowiązków informacyjnych, należy na wstępie wskazać, jakim celom mają one służyć zgodnie z zamysłem prawodawcy unijnego.

W dalszej kolejności należy odpowiedzieć na pytanie, czy w rozpoznawanej sprawie pozwana rzeczywiście ten obowiązek naruszyła, wprowadzając konsumenta w błąd co do zakresu jego zobowiązania i czy skala tego ewentualnego naruszenia uzasadnia sankcję w postaci pozbawienia jej wszelkiego zysku z zawartej umowy pożyczki.

Motyw 18. dyrektywy 2008/48/WE stanowi, że konsumentom powinno zapewnić się ochronę przed nieuczciwymi lub wprowadzającymi w błąd praktykami, w szczególności w odniesieniu do ujawnianych przez kredytodawcę informacji, zgodnie z dyrektywą 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 roku dotyczącą nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym (Dyrektywa o nieuczciwych praktykach handlowych). Niniejsza dyrektywa powinna zawierać szczegółowe przepisy dotyczące zarówno reklam odnoszących się do umów o kredyt, jak i pewnych standardowych informacji, które konsumenci powinni otrzymywać, by mieć w szczególności możliwość porównania różnych ofert. W motywie 19 dyrektywy mowa z kolei o tym, że w celu umożliwienia konsumentom podejmowania decyzji przy pełnej znajomości faktów powinni oni przed zawarciem umowy o kredyt otrzymać odpowiednie informacje na temat warunków i kosztów kredytu oraz swoich zobowiązań, które konsument może zabrać ze sobą i je rozważyć. W celu zapewnienia możliwie największej przejrzystości i porównywalności ofert takie informacje powinny w szczególności zawierać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania mającą zastosowanie do danego kredytu, określaną w całej Wspólnocie w taki sam sposób.

Z analizy przytoczonych wyżej motywów dyrektywy 2008/48/WE wprost wynika, że jednym z podstawowych celów nałożenia na kredytodawców określonych obowiązków informacyjnych względem konsumentów, w tym w szczególności obowiązku wskazywania w umowach rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, jest zapewnienie konsumentom możliwości porównania różnych ofert i wyboru najkorzystniejszej z nich.

W konsekwencji, mając na uwadze cel dyrektywy w zakresie instytucji sankcji kredytu darmowego obejmujący ustanowienie sankcji skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających, Sąd zważył, że naruszenie przez kredytodawcę przepisu ustawy wskazanego w art. 45 ust. 1 u.k.k. nie skutkuje automatycznym powstaniem po stronie kredytobiorcy uprawnienia kształtującego do zastosowania sankcji kredytu darmowego.

W ocenie Sądu, dopuszczalność i skuteczność wykonania uprawnienia kształtującego, o którym mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. wymaga zbadania rodzaju i stopnia naruszenia ustawy przez kredytodawcę przez pryzmat proporcjonalności skutków zastosowania sankcji kredytu darmowego, tj. przekształcenia stosunku prawnego łączącego strony umowy kredytu na skutek odpadnięcia obowiązku zapłaty odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy. W każdym przypadku Sąd jest obowiązany zbadać wagę i skutki naruszenia przepisu ustawy przez kredytobiorcę i rozważyć, czy w konkretnym przypadku kredytobiorcy służy wskazane uprawnienie, mając na względzie daleko idące skutki wykonania tego uprawnienia kształtującego. Innymi słowy, naruszenie przepisu ustawy przez kredytodawcę nie rodzi automatycznie po stronie kredytobiorcy uprawnienia do zastosowania sankcji kredytu darmowego bez względu na rodzaj i stopień naruszenia przepisu ustawy, cel naruszonego przepisu i skutki naruszenia.

Sąd doszedł do przekonania, że stwierdzenie naruszenia przepisu ustawy stanowi jedynie punkt wyjścia do dalszej oceny, czy waga tego naruszenia oceniana z pespektywy ochronnych celów dyrektywy uzasadnia zastosowanie tak daleko idącej sankcji.

Wynika stąd, że skonkretyzowane zarzuty przeciwko umowie pożyczki nie mogą być oderwane od ich ciężaru. Sąd odrzuca pogląd, że każde naruszenie obowiązków szczegółowo opisanych w art. 45 ust. 1 u.k.k. (niezależne od rodzaju i wagi tego obowiązku) stanowi przesłankę stosowania tej instytucji. Nie należy tracić z pola widzenia, że sankcja ta ma być wprawdzie odstraszająca i skuteczna, ale również proporcjonalna.

Chodzi o to, że o ile obowiązki informacyjne wymienione w art. 45 ust. 1 u.k.k. same w sobie są bezwzględne, to jednak na gruncie rozpatrywania przez sąd skutków ich naruszenia należy brać pod uwagę in casu ich istotność i doniosłość, aby sankcja kredytu darmowego nie była mechanizmem automatycznym, pomijającym istotne uwarunkowania danego przypadku. Instytucja sankcji kredytu darmowego stanowi wyraz implementacji obowiązku zawartego w art. 23 powołanej dyrektywy (tj. nie ma żadnego umocowania konstrukcyjnego w prawie unijnym – państwa mają swobodę w zakresie ukształtowania sposobu sankcjonowania naruszenia obowiązków informacyjnych przez kredytodawców). Nie oznacza to bynajmniej, że w polskim porządku prawnym nie istnieją odpowiednie instrumenty prawne, które nawet tak rygorystycznie ujętą sankcję oplatają pewnymi ograniczeniami. Takim przepisem niewątpliwie jest m.in. art. 5 k.c., w tym w szczególności kwestia sprzeczności skorzystania z uprawnienia ze społeczno-gospodarczym celem prawa.

Zdaniem Sądu, nie ma żadnych podstaw, aby pozbawiać sąd cywilny możliwości właściwej oceny skutków sankcji z art. 45 ust. 1 u.k.k. pod kątem treści art. 5 k.c. Co więcej, tylko taka formuła całej tej sankcji może być uznana za spełniającą wymóg proporcjonalności w rozumieniu prawa unijnego. Naruszenie prawa unijnego może bowiem polegać też na tym, że państwo członkowskie przez stanowienie prawa krajowego realizuje normy prawa unijnego zbyt intensywnie, w sposób naruszający zasadę proporcjonalności. W danym wypadku tylko wykładnia art. 45 ust. 1 u.k.k. przez pryzmat celów dyrektywy przy ewentualnym zastosowaniu w razie potrzeby art. 5 k.c. może konstytuować tę sankcję jako proporcjonalną w rozumieniu art. 23 dyrektywy 2008/48/WE.

Taka wykładnia art. 45 ust. 1 u.k.k. nie narusza zasadniczego wymogu efektywności i jednocześnie proporcjonalności środków zmierzających do ochrony praw konsumenta w świetle ustawodawstwa unijnego. Dotkliwość i nieuchronność sankcji kredytu darmowego nie może być absolutyzowana, gdyż byłaby całkowicie pozbawiona wymogu proporcjonalności.

Należy również zauważyć, że na obszarze Unii Europejskiej problematyka stawiania zarzutów przeciwko treści konsumenckich umów kredytu/pożyczek nie jest nowa i spotkała się z reakcją polegającą na zmianach w prawie francuskim uniemożliwiających w ogóle skuteczne kwestionowanie (...) bez wykazania rzeczywistej szkody majątkowej po stronie konsumenta (Artykuł (...)-1 C. de la consommation [Kodeks konsumencki], wersja obowiązująca od 19 lipca 2019 r., https://www.legifrance.gouv.fr/codes/id (...)2019-07-19), co było odpowiedzią ustawodawcy francuskiego na spory cywilne powstałe na tym tle. Choć należy podkreślić, że jeszcze przed tą zmianą legislacyjna wydane zostało orzeczenie idące w tym właśnie kierunku, w którym sąd francuski zauważył – podobnie jak w niniejszej sprawie – że wskaźnik (...) (fr. (...)) w danej sprawie nie działał na niekorzyść pożyczkobiorców, bo był błędnie zawyżony (wyrok francuskiego Sądu Kasacyjnego z dnia 12 października 2016 r., numer skargi: 15- (...), Pierwsza Izba Cywilna, https://juricaf.org/arret/FRANCE - (...) (...)- (...)).

Powyższe uwagi na tle prawnoporównawczym zdaniem Sądu są niezbędne, skoro sporna sankcja jako taka jest wymagana przez przepisy prawa unijnego, a szerszy ogląd tej problematyki w ustawodawstwie innego państwa członkowskiego może korzystnie wpłynąć na wykładnię przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Należy ponownie zwięźle podkreślić, że stosowanie art. 45 ust. 1 u.k.k. winno być uzależnione od stwierdzania w umowie ewidentnych braków, a nie roztrząsaniu w procesach sądowych wątpliwości interpretacyjnych przy jej wykładni bądź konsekwencji zmian tekstu ustawy.

W niniejszym przypadku zasadnicza oś sporu zasadzała się na kwestii zakazu pobierania przez kredytodawcę odsetek od skredytowanych kosztów kredytu i niewłaściwego oznaczenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (dalej jako (...)), jak również innych szacunkowych kosztów.

Błędne oznaczenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania miało stanowić naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. i wynikać z faktu naliczania odsetek również od skredytowanych kosztów kredytu. Jak twierdziła strona powodowa – skoro uznać za abuzywne lub nieważne postanowienia umowne w tym zakresie, to błędnie określono kwotę do zapłaty przez konsumenta i błędnie obliczono (...).

W ocenie Sądu, do naruszenia powołanych przepisów ustawy dotyczących obowiązku wskazania (...) dochodzi wówczas, gdy podana w umowie (...) jest ustalona w sposób rażąco sprzeczny ze wzorem wskazanym w załączniku nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim albo w sposób dowolny, oderwany od kosztów obciążających konsumenta wskazanych w umowie. Kredytodawca nie dopuszcza się naruszenia obowiązku informacyjnego w zakresie wskazania (...), jeżeli jest ona obliczona zgodnie z wzorem określonym w załączniku do ustawy oraz na podstawie założeń przyjętych w umowie.

Taka wykładnia zgodna jest ze stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażonej w wyroku z dnia 13 lutego 2025 roku w sprawie C-472/23 ( (...):EU:C:2025:89), zgodnie z którym artykuł 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG należy interpretować w ten sposób, że okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, która okazuje się zawyżona ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie dyrektywy (...).

Pozwana w pkt 12. umowy podała założenia do obliczenia wartości (...). Należy podkreślić przy tym przejrzystość przyjętych założeń – gdyby nawet dyskutować, czy są one poprawne (orzecznictwo w zakresie dopuszczalności pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu nie jest jednolite i aktualnie stanowi przedmiot pytań prejudycjalnych skierowanych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej), to niespornym jest, że w umowie ujawniono wszelkie obciążenia faktycznie ponoszone przez konsumenta. Wyraźnie zaznaczono, że (...) przedstawiono przy uwzględnieniu (doliczeniu) do podstawy wyliczenia także kosztów udzielonej pożyczki.

Istotne jest, że (...) jest wskaźnikiem, który ma służyć konsumentowi wyłącznie jako środek do porównywania różnych ofert rynkowych. Nawet jeżeli w danej umowie został on wskazany niepoprawnie z powodu błędu rachunkowego, to i tak nie zmienia to konkretnych praw i obowiązków finansowych wynikających z umowy kredytu. Jest więc tylko wskaźnikiem ujętym (w formie wyrażenia procentowego) mającym zbiorczo określać opłacalność oferty. Ma więc zupełnie inną cechę niż pozostałe wymogi ustawowe dotyczące umów kredytowych w ustawie o kredycie konsumenckim (np. wskaźnik oprocentowania pożyczki). Nie zmienia to oczywiście faktu, że ta jego specyficzna rola jest istotna rynkowo, bo w jednym parametrze odzwierciedla cechę oferty, która pozwala na jej porównanie z innymi ofertami kredytu dostępnymi na rynku.

Tu z kolei należy wrócić do kwestii skutków sankcji kredytu darmowego, która niewątpliwie jest dotkliwa dla kredytodawcy, gdyż w razie jej ziszczenia pozbawiony zostaje jakiegokolwiek dochodu z umowy. Należy więc uznać, że oceniając zarzuty, które mogą skutkować skutecznością sankcji kredytu darmowego, należy badać ich doniosłość.

W tym samym wyroku (...) wyraził pogląd, że artykuł 23 dyrektywy (...) w związku z jej motywem 47 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które przewiduje – w przypadku naruszenia obowiązku informacyjnego nałożonego na kredytodawcę zgodnie z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy – jednolitą sankcję polegającą na pozbawieniu kredytodawcy prawa do odsetek i opłat, niezależnie od indywidualnego stopnia wagi takiego naruszenia, o ile naruszenie to może podważyć możliwość oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania.

A zatem niektóre samoistne, jednostkowe naruszenia obowiązków informacyjnych wykluczają dopuszczalność zastosowania sankcji kredytu darmowego. Taka sytuacja może dotyczyć w szczególności obowiązku wskazania adresu do doręczeń elektronicznych. Może bowiem mieć miejsce sytuacja, gdy umowa nie zawiera adresu do doręczeń elektronicznych, ale konsument z określonych przyczyn i tak nie zamierzał nigdy z takiej formy kontaktu korzystać.

(...) samo w sobie nie tworzy i nie zmienia zobowiązań konsumenta (jest w czystej postaci parametrem finansowym) – ma tylko walor informacyjny umożliwiający porównanie ofert, o ile wszyscy uczestnicy rynku stosują dokładnie takie same założenia wyjściowe. W ujęciu założonego horyzontu czasowego ma cechy wskaźników antycypacyjnych ( ex ante), bo opiera się na założeniu zrealizowania umowy w określonym czasie i niezmienionym oprocentowaniu oraz ma charakter czysto analityczny (tj. nie rodzi konkretnych zobowiązań stron). W danym wypadku – w kontekście twierdzeń powoda można wręcz stwierdzić, że (...) zaprezentowane przez pozwaną było zawyżone, a więc niekorzystne dla pożyczkodawcy w kontekście porównawczym, co oznacza, że pozwana pogorszyła swoją pozycję rynkową.

Pobieranie odsetek od skredytowanych kosztów kredytu powoduje zwiększenie kosztów kredytu w porównaniu z ofertami, w których odsetek nie nalicza się od tych kosztów, co wynika wprost z legalnej definicji tego wskaźnika: „całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym” (art. 5 pkt 12 u.k.k.).

Należy mieć zatem na względzie fakt, że doliczenie przez pozwaną do (...) odsetek od kredytowanych kosztów kredytu w rezultacie skutkowało zawyżeniem (...). Nawet w przypadku przyjęcia, że pozwana nie była uprawniona do pobierania odsetek od skredytowanych kosztów, (...) obliczone przy tym założeniu byłoby w rezultacie niższe. Tym samym, nie można uznać za proporcjonalną sankcji, o której mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. w sytuacji, gdy kredytodawca podał w umowie (...) wyższą niż w rzeczywistości, ponieważ w ten sposób nie doszło do wprowadzenia konsumenta w błąd na jego niekorzyść.

Jak wcześniej wspomniano, z punktu widzenia oceny naruszenia obowiązku informacyjnego w zakresie podania (...) bez znaczenia pozostaje ocena zasadności pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu, tym bardziej, że judykatura w tym zakresie nie jest zgodna. P. należy zauważyć, że kwestia ta aktualnie jest przedmiotem pytań prejudycjalnych. Omawiana kwestia (tj. dotycząca oprocentowania skredytowanych kosztów kredytu i wyliczenia (...)) jest obecnie źródłem sprzeczności w licznych orzeczeniach sądowych, a więc linia orzecznicza być może ukształtuje dopiero w przyszłości.

Nawet w przypadku przyjęcia, że prawidłowe wykonanie obowiązku wskazania w umowie (...) wymaga bezwzględnego ujęcia wszelkich kosztów należnych od kredytobiorcy na gruncie prawa materialnego, zaś kredytodawca nie jest uprawniony do pobierania odsetek od skredytowanych kosztów, to należy zauważyć, że zastosowanie w takim przypadku sankcji kredytu darmowego byłoby rażąco nieproporcjonalne w stosunku do wagi naruszonego obowiązku.

Należy zauważyć, że zakaz pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu nie wynika wprost z przepisu rangi co najmniej ustawowej, a stanowi wyraz wykładni przepisów ustawy o kredycie konsumenckim i dyrektywy 2008/48/WE. Z powyższych względów, uznanie skuteczności sankcji kredytu darmowego byłoby rażąco nieproporcjonalne w stosunku do wagi ewentualnego naruszenia. Świadczenie pobrane nienależnie przez kredytodawcę powinno wówczas podlegać zwrotowi na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c.

Należy przede wszystkim zauważyć, że przyjęcie powyższego rozumienia obowiązku wskazania (...) w umowie skutkowałoby tym, że jakakolwiek sprzeczność umowy z rzeczywistym zakresem obowiązku świadczenia przez kredytobiorcę automatycznie uzasadniałaby zastosowanie sankcji kredytu darmowego. Jakakolwiek zmiana założeń przyjętych do obliczenia (...) skutkuje bowiem jego zmianą. W przypadku bezskuteczności któregokolwiek postanowienia umownego przewidującego obowiązek świadczenia przez konsumenta na rzecz przedsiębiorcy (w szczególności postanowienia przewidującego prowizję, por: uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2021 r., sygn. akt III CZP 43/20, LEX nr 3246823), (...) wskazana w umowie nie odpowiadałaby rzeczywistemu zakresowi obowiązku świadczenia ciążącego na konsumencie. Przyjęcie w takim przypadku skuteczności sankcji kredytu darmowego prowadziłoby w rezultacie do wniosku, że jakiekolwiek zastrzeżenie przez przedsiębiorcę w umowie świadczenia nienależnego mogłoby skutkować odpadnięciem obowiązku zapłaty kosztów kredytu przez konsumenta po złożeniu oświadczenia, o którym mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. W ocenie Sądu treść i cel dyrektywy 2008/48/WE (w szczególności wymóg proporcjonalności sankcji) stoi na przeszkodzie takiej wykładni powyższych przepisów.

W konsekwencji, Sąd doszedł do przekonania, że pozwana wywiązała się z obowiązku podania (...) w umowie kredytu, a analogicznie także innych parametrów mowy jak szacunkowa kwota do spłaty, szacunkowy koszt kredytu itp. Nawet w przypadku uznania, że pozwana nie wykonała wskazanego obowiązku z uwagi na nieuprawnione uwzględnienie przy obliczeniu (...) odsetek od skredytowanych kosztów, zastosowanie sankcji kredytu darmowego byłoby nieproporcjonalne do wagi naruszenia, ponieważ zakaz pobierania odsetek od skredytowanych kosztów nie wynika z jasnego i jednoznacznego przepisu o randze co najmniej ustawowej, stąd pozbawienie podmiotu prawa prywatnego wszelkich korzyści wynikających z zawartej umowy z uwagi na powyższe naruszenie byłoby niesprawiedliwe i w istocie miałoby na celu wyeliminowanie z obrotu przedsiębiorcy działającego w celach zarobkowych.

Przechodząc do oceny pozostałych naruszeń wskazywanych przez stronę powodową, w pierwszej kolejności należy zauważyć, że właściwe rozpoznanie zarzutów zależy od wykładni umowy pożyczki zgodnej z ustawowymi dyrektywami, w szczególności art. 65 k.c. i art. 385 § 2 k.c. W szczególności umowie i jej poszczególnym postanowieniom nie należy nadawać znaczenia absurdalnego. Wywody i argumenty uzasadniające powództwo stanowią przejaw wykładni umowy pożyczki ukierunkowanej na stwierdzenie wadliwości umowy.

Umowa określała co prawda całkowitą kwotę kredytu, szacunkowy całkowity koszt kredytu, szacunkową wartość odsetek, koszt opłaty przygotowawczej, prowizji z tytułu udzielenia pożyczki, (...). Nawet, jeśli któreś z tych parametrów zostały wskazane błędnie na skutek uznania pewnych postanowień umownych za niedozwolone, to nie stanowi wystarczającej podstawy stwierdzenia, że doszło do naruszenia obowiązków informacyjnych ustanowionych w przepisie dyrektywy (...) (por. wyrok (...) w sprawie C-472/23 z dnia 13.02.2025r., (...):EU:C:2025:89). Natomiast pozostałe opłaty zostały szczegółowo określone w tabeli prowizji i opłat stanowiącej załącznik nr 3 do umowy (k. 72-72v.) – załącznik stanowił integralną część umowy, z którym konsument została zapoznany. Nie musiał być on od strony redakcyjnej elementem samej umowy. Nie ma żadnego dowodu, że pożyczkobiorca otrzymał tę Tabelę w niewłaściwej formie (ulotnej). Jest wręcz przeciwnie, gdyż konsument oświadczył, że otrzymał m.in. ten załącznik do umowy. Umowa nie odnosiła w tym zakresie do tabeli dostępnej na stronie internetowej, w serwisie bankowości elektronicznej, przesłanej e-mailem lub wiadomością tekstową z hiperłączem do strony internetowej. Nadto w pkt 20. umowy w zakresie zmian opłat wprost odniesiono się do kierunku zmian wskaźnika średniorocznego cen towarów i usług ogłaszanego przez GUS, co jest wystarczająco klarowne dla przeciętnego konsumenta. O wszelkich zmianach pożyczkodawca miał informować na trwałym nośniku przesłanym na adres pożyczkobiorcy (pkt 11. umowy).

Z ostrożności wskazać należy, że umowa wskazywała na podstawy zmian oprocentowania w jasny i precyzyjny sposób. Stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego jest obiektywnym wskaźnikiem, o którym informacja jest powszechnie dostępna (stopa referencyjna NBP nie jest publikowana w formie odwołania to innych, kolejnych wskaźników). Jest to wskaźnik zupełnie jasny dla przeciętnego konsumenta. Każda umowa kredytu odwołuje się do pewnych zobiektywizowanych wskaźników makroekonomicznych, zmiennych w czasie (co jest naturalne i dopuszczalne przez prawo), a w tym przypadku odwołanie jest prawidłowe, jednoznaczne, niewprowadzające w błąd. Z treści omawianego postanowienia umownego nie wynika, że organem decydującym dowolnie o zmianie oprocentowania jest zarząd Kasy – z umowy wyraźnie wynika, że zarząd jest organem obowiązanym do wydawania uchwał w danym przedmiocie, przy czym kryteria zmian oprocentowania mają umocowanie w prawidłowo określonych zobiektywizowanych wskaźnikach makroekonomicznych przewidzianych w umowie stron.

Wskazać należało, że nie jest błędem informacyjnym wskazanie innych parametrów niż te, które wynikają z uznania poszczególnych postanowień umownych za abuzywne lub nieważne, zwłaszcza wobec niejednolitej linii orzeczniczej dotyczącej zwłaszcza zasadniczego zarzutu skoncentrowanego wokół problematyki pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu.

Nie ma ustawowego wymogu przenoszenia na grunt umowy o kredyt konsumencki wszelkich efektów sądowej wykładni prawa na podstawie różnorodnych orzeczeń, w tym takich, które określony podmiot prawa prywatnego uznaje subiektywnie za istotne.

Ponadto uprawnienie do odzyskania – w razie wcześniejszej spłaty – określonych kosztów poniesionych przez kredytobiorcę ostatecznie (w razie sporu stron) zależy od rozstrzygnięcia sądowego i interpretacji postanowień umowy in casu. Tymczasem sankcja kredytu darmowego dotyczy ewidentnych braków w umowie, widocznych prima facie, a nie problemu interpretacji umowy w kontekście zróżnicowanego orzecznictwa sądowego.

Ustawa wymaga wyłącznie zawarcia informacji o prawie konsumenta do wcześniejszej spłaty kredytu i taka informacja w umowie została zawarta. Ustawa nie nakładała na kredytodawcę obowiązku zawierania w umowie szczegółowych informacji takich, jak procedura i warunki, na jakich mogą ulec zmianie koszty kredytu w takim przypadku.

Natomiast skutki odstąpienia od umowy zostały szczegółowo opisane w umowie. Fakt dołączenia do umowy załącznika w postaci oświadczenia o odstąpieniu od umowy w żaden sposób nie narusza ustawy, a konieczność jego doręczenia wynika wprost z ustawy (art. 53 ust. 3 u.k.k.). Jest oczywistym, że odstąpienie od umowy jest uproszczone po dostarczeniu konsumentowi wzoru takiego oświadczenia, niż gdyby konsument miał się domyślać, jakie elementy takie oświadczenie powinno zawierać. Nawet jeżeli pewne zapisy umowy były niejasne, to należy je tłumaczyć na korzyść konsumenta (art. 385 § 2 k.c.). Ponadto w punkcie 26. umowy wskazano także na kwotę odsetek dziennych.

Jest wręcz absurdalne, aby twierdzić, że w niniejszej sprawie sposób zapisów umownych związanych z wcześniejszą spłatą pożyczki lub odstąpieniem od niej miał jakiekolwiek znaczenie dla decyzji konsumenta o zawarciu umowy.

Pożyczkodawca nie miał również obowiązku wskazywania, jaka część raty kapitałowo-odsetkowej przeznaczana jest na spłatę kapitału, a jaka na pozaodsetkowe koszty kredytu. Kolejność zaliczania spłat wynikała wprost z umowy.

Konsument zeznał zresztą, że nie miało to dla niego znaczenia, gdyż miał stałą ratę. Poza tym konsument w ogóle nie przeczytał umowy przed jej podpisaniem, a zatem nie miało to żadnego wpływu na jego decyzję o zawarciu umowy i ocenie jej kontynuowania.

Z uwagi na powyższe, Sąd doszedł do przekonania, że oświadczenie złożone w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k. było bezskuteczne, ponieważ nie zaktualizowały się przesłanki zastosowania sankcji kredytu darmowego. W tym stanie rzeczy, nie odpadł obowiązek uiszczenia przez konsumenta odsetek i innych kosztów kredytu.

Na marginesie wskazać należy, że celem art. 45 ust. 1 u.k.k. nie jest eliminacja z umów pożyczki niedozwolonych lub nieważnych postanowień umownych. Odstraszający charakter sankcji dotyczy obowiązku zawarcia w umowie określonych informacji, co jest niezależne od skutków wyeliminowania z umowy poszczególnych postanowień umownych. Nie jest możliwe, aby przedsiębiorca wariantowo wskazywał poszczególne parametry umowy, zwłaszcza przy niejednolitej linii orzeczniczej.

Mając na uwadze całokształt powyższych okoliczności Sąd doszedł do przekonania, że powództwo na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. a contrario w punkcie I. wyroku należało oddalić.

O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie II. wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od przegrywającego powoda na rzecz pozwanej całość kosztów procesu, na co składało się wynagrodzenie kwalifikowanego pełnomocnika w osobie adwokata w stawce minimalnej (3.600,00 zł) ustalonej w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804 ze zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa. Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. od kosztów tych należne były odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.