Treść orzeczenia
Sygn. akt I C 557/25
Uzasadnienie
Powodowie G. O. i J. O. domagali się zasądzenia od pozwanego (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w J. – obecnie (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w J. kwoty 160.047,85 zł wraz z odsetkami od dnia 15 lipca 2025r. do dnia zapłaty z tytułu zwrotu świadczeń nienależnych w związku z nieważnością umowy kredytu na cele mieszkaniowe nr (...) zawartej w dniu 23 października 2001r. z poprzednikiem prawnym pozwanego, to jest (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w J.. Powodowie wnieśli również o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości trzykrotności stawki minimalnej. W uzasadnieniu wskazali, iż umowa kredytowa zawierała postanowienia abuzywne wprowadzające mechanizm indeksacji, które naruszały dobre obyczaje oraz prowadziły do powstania znaczącej nierównowagi praw i obowiązków ze szkodą dla konsumenta, co skutkowało jej nieważnością, wobec czego wszelkie kwoty wpłacone na jej podstawie stanowią świadczenie nienależne.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powodów zwrotu kosztów procesu.
W piśmie procesowym z dnia 21 listopada 2025r. pozwany podniósł zarzut potrącenia kwoty kapitału kredytu w wysokości 120.000 zł na wypadek ustalenia nieważności umowy. Zarzut procesowy potrącenia został złożony zgodnie z art. 203 1 k.p.c.
Sąd ustalił, co następuje
W dniu 23 października 2001r. powodowie G. O. i J. O. zawarli umowę kredytu na cele mieszkaniowe nr (...) z (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w J.. Bank udzielił kredytobiorcom kredytu w kwocie 120.000 zł waloryzowanego kursem waluty szwajcarskiej. Kredyt udzielony był w złotych przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla (...) zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu (§ 1 ust. 1).
Kredyt przeznaczony był na zakup nieruchomości zabudowanej domem jednorodzinnym (§ 1 ust. 3). Uruchomienie kredytu nastąpiło jednorazowo w formie przelewu na rachunek prowadzony przez (...) S.A. Kredyt został wypłacony w złotówkach przy jednoczesnym przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla (...) zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu uruchomienia kredytu (§ 2).
Spłata rat kapitałowo-odsetkowych dokonywana była w złotych, po uprzednim przeliczeniu według kursu sprzedaży dewiz dla (...) zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu spłaty (§ 7 ust. 2).
Zabezpieczeniem kredytu był weksel własny in blanco, hipoteka kaucyjna oraz cesja na rzecz Banku praw z umowy ubezpieczenia lokalu mieszkalnego od ognia i innych zdarzeń losowych (§ 9 ust. 1).
Żadne postanowienia umowne nie zostały z powodami uzgodnione indywidualnie.
W wykonaniu umowy bank wypłacił kredytobiorcom kwotę 120.000 zł.
Powodowie wpłacili do banku kwotę 159.997,85 zł tytułem rat kapitałowo-odsetkowych oraz kwotę 1.532,62 zł tytułem prowizji bankowej, tj. łącznie 161.530,47 zł.
Pismem z dnia 27 czerwca 2025r. powodowie wezwali pozwanego do zwrotu kwoty 156.047,85 zł w terminie 7 dni od doręczenia wezwania. Wezwanie zostało doręczone w dniu 7 lipca 2025r. Pismem z dnia 31 lipca 2025r. pozwany odmówił spełnienia żądania powodów.
Pozwany pismem z dnia 23 października 2025r. wezwał powodów do zapłaty, jednocześnie podtrzymując swoje stanowisko odnośnie ważności umowy, a następnie w dniu 14 listopada 2025r. złożył oświadczenie o potrąceniu kwoty wypłaconego kapitału w wysokości 120.000 zł z wierzytelnością powodów oraz zgłosił procesowy zarzut potrącenia na wypadek ustalenia przez Sąd nieistnienia stosunku prawnego z tytułu umowy kredytowej.
(dowód: umowa kredytowa, k.21-23, zaświadczenie Banku, k.24-27v, wezwanie do zapłaty wraz z potwierdzeniem doręczenia, k. 29-38, odpowiedź na wezwanie, k. 39-41, zeznania powodów k. 171v-172v., wezwania do zapłaty od banku wraz z dowodami doręczenia, k. 116-125, oświadczenia o potrąceniu wraz z dowodami doręczenia, k. 126-129)
Sąd zważył, co następuje
Powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie z uwagi na skutecznie zgłoszony przez pozwanego zarzut potrącenia.
Sąd dokonując ustaleń oparł się na dokumentach przedłożonych przez strony, których treść i autentyczność nie była co do zasady kwestionowana. Sąd dał wiarę zeznaniom powodów złożonym w charakterze strony w zakresie, w jakim zeznania te korespondowały z resztą dostępnego w sprawie materiału dowodowego – odnośnie okoliczności związanych z zawarciem umowy kredytu.
Strony nie wiodły sporu, co do faktów, a jedynie co do oceny prawnej określonego stanu faktycznego. Decydująca dla rozstrzygnięcia okazała się ocena prawna kwestionowanych przez powodów zapisów umowy, nie zaś sposób jej wykonania, tym samym, na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c., Sąd pominął, jako nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy, wniosek pozwanego zawarty w odpowiedzi na pozew o przesłuchanie świadka K. L. i A. B.. W ocenie Sądu zeznania zawnioskowanych świadków były nieprzydatne dla rozstrzygnięcia niniejszej spraw ze względu na brak ich bezpośredniego udziału w procedurze zawarcia umowy ze stroną powodową.
Na tej samej podstawie Sąd pominął wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości. Okoliczności, na które został zawnioskowany ten dowód w ocenie Sądu są nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Wiąże się to z tym, że relewantnym dla oceny na podstawie art. 385 1 § 1 k.c., czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone, jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwałę SN z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17), żadne zatem późniejsze zdarzenia nie mogą mieć na nią wpływu. W rezultacie prawnie obojętne jest to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w tym metody ustalania kursu (...) w stosunku do PLN przez pozwanego, czy brak możliwości kształtowania przez pozwanego kursów walut w sposób krzywdzący dla kredytobiorcy. Nieistotne jest bowiem, w jaki sposób bank ustalał kursy (...) względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były rzeczywiście kursami rynkowymi (por. wyrok TSUE z dnia 20 września 2017 r., C-186/16).
W celu dokonania oceny żądania pozwu niezbędne było ustalenie, czy w związku z podniesioną przez powodów abuzywnością postanowień umowa zawarta pomiędzy stronami jest ważna.
Oceniając w pierwszej kolejności charakter umowy łączącej strony wskazać należy, iż jej przedmiotem był kredyt złotówkowy, indeksowany kursem waluty (...). Mimo, że w umowie wskazywano, że kredyt jest denominowany (waloryzowany) do (...), to z postanowień § 1 umowy jednoznacznie wynika, że strony zawarły umowę kredytu indeksowanego. W chwili zawierania umowy kredytu jedynym punktem odniesienia w kwestii oceny zgodności umowy z prawem (w ramach zasady swobody umów) był art. 69 Prawa bankowego. Zdaniem Sądu, zawarta przez strony umowa od strony konstrukcyjnej zawierała wszystkie elementy wymagane przepisami prawa i nie naruszała powyższego przepisu. W orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego utrwalony jest bowiem pogląd o dopuszczalności umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, w tym do franka szwajcarskiego (patrz wyroki SN z: 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14, z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). Tego rodzaju umowa zawiera w sobie element losowości związany z przyjęciem jako miernika waloryzacji - wartości waluty obcej, której przyszły kurs względem złotówki, w chwili jej zawierania był nieznany. Sam fakt niemożności ustalenia w chwili zawierania umowy rozmiaru przyszłego świadczenia kredytobiorcy nie skutkuje nieważnością tej umowy w świetle art. 58 k.c. czy też w świetle art. 69 ust 1 prawa bankowego. Co do zasady nie można także uznać, że zawarcie kwestionowanej umowy pozostaje sprzeczne z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego i stanowi przekroczenie zasady swobody umów określonej w art. 353 1 k.c. a więc narusza ustawę i skutkuje nieważnością umowy z mocy art. 58 § 1 k.c. Powyższe nie oznacza jednak, że konstrukcja zawartego w umowie mechanizmu waloryzacyjnego nie jest wadliwa i nie narusza prawa. Niezależnie zatem od poczynionych wyżej ustaleń, Sąd zobligowany był dokonać oceny kwestionowanych postanowień umownych w kontekście art. 385 1 k.c., udzielającego szczególnej ochrony prawnej konsumentowi jako stronie umowy. Zgodnie z art. 385 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym ceny lub wynagrodzenia, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Dążąc do utrzymania umowy ustawodawca zastrzegł, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W kontekście przywołanego przepisu, dla oceny zasadności zarzutu nieważności umowy konieczne okazuje się zatem ustalenie, czy powodowie zobowiązanie zaciągnęli jako konsumenci, czy postanowienia umowy łączącej strony zostały uzgodnione indywidualnie, czy określają główne świadczenia stron (a jeżeli tak – to czy określono je jednoznacznie), czy kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając ich interesy. Przy czym, zgodnie z dyspozycją art. 385 2 k.c., dla oceny pod kątem ewentualnej abuzywności istotna jest jedynie chwila zawarcia umowy. Przeciwne stanowisko mogłoby bowiem doprowadzić do sytuacji, w której w zależności od momentu dokonywanej oceny, rozstrzygnięcia w przedmiocie abuzywności tego samego wzorca umownego mogłyby być odmienne.
Zgodnie z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. W ocenie Sądu nie budzi wątpliwości to, że powodowie legitymowali się statusem konsumentów, a kredyt zaciągnęli wyłącznie w celu zrealizowania prywatnych potrzeb mieszkaniowych.
Pozwany nie wykazał, że powodowie mogli w praktyce oddziaływać na treść zakwestionowanych postanowień, w szczególności, aby negocjowano zapisy umowy, zwłaszcza dotyczące sposobu ustalania kursów waluty indeksacji zarówno w zakresie określenia wysokości salda kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat. Nie ulega wątpliwości, że podpisana przez strony umowa kredytu hipotecznego waloryzowanego do (...) stanowiła opracowany przez bank wzorzec umowny, a rola kredytobiorców w istocie ograniczała się do podjęcia decyzji o przystąpieniu do niej.
Wzorce umowne podlegają kontroli w toku rozpoznawania spraw spornych jako ogólne warunki umów lub wzory umów. Znaczenie kontroli wzorców umownych w umowach konsumenckich, w tym również w ramach kontroli z urzędu wielokrotnie potwierdzało orzecznictwo (zob. wyrok SN z dnia 19 kwietnia 2007, I CSK 27/07 i powołane tam wyroki TSUE oraz uchwała 7 sędziów SN z dnia 21 marca 2004 r., III CZP 110/03, a także wyroki SN z dnia 31 maja 2017 r., V CSK 534/16 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16). Kontrola ta odnosi się zwłaszcza do respektowania postanowień art. 385 1 § 1 k.c. w umowach zawieranych z konsumentami, z użyciem wzorców umownych.
Kwestionowane jako abuzywne postanowienia umowne regulujące przeliczanie kwoty kredytu udzielonego w walucie polskiej na walutę (...) oraz wskazujące, że spłata kredytu następuje w PLN, w oparciu o kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w (...) (a zatem dotyczące łącznie mechanizmu indeksacji) nie są postanowieniami dodatkowymi, lecz określają główne świadczenia. (zob. wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18).
Szczególna ochrona zasady swobody kształtowania treści i zawierania umów z konsumentem, wyrażona w art. 385 k.c., oparta jest na domniemaniu braku indywidualnego uzgodnienia postanowień wzorca. Stosownie do art. 385 1 § 1 k.c., warunkiem niezwiązania konsumenta postanowieniami, które nie zostały indywidualnie uzgodnione, jest stwierdzenie, że ukształtowanie jego praw i obowiązków dokonane zostało w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza jego interesy. Ugruntowane zostało w orzecznictwie, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać wprowadzenie do umowy klauzul godzących w równowagę kontraktową. Rażące naruszenie interesów konsumenta polega na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na jego niekorzyść. W szczególności za takie postanowienia można uznać te, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy. Właśnie brak równowagi kontraktowej jest najczęściej wskazywanym przejawem naruszenia dobrych obyczajów drogą zastosowania określonych klauzul umownych. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są działania wykorzystujące niewiedzę, naiwność czy brak doświadczenia konsumenta, naruszające zasadę równorzędności stron umowy, zmierzające do dezinformacji, wywołujące błędne przekonanie konsumenta. Chodzi więc o działania określane jako nieuczciwe, nierzetelne i odbiegające na niekorzyść konsumenta od przyjętych standardów postępowania (zob. wyrok SN z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04).
Powodowie kwestionowali mechanizm indeksacji określony w § 1, § 2 i § 7 ust. 1 umowy. Zgodnie z zapisami umowy, kwota kredytu została oznaczona w PLN, natomiast będące przedmiotem sporu postanowienia umowy przewidywały, że kwota kredytu przeliczona zostanie na (...) wg kursu kupna dewiz dla (...) zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu uruchomienia kredytu (§ 2). Spłata rat kapitałowo-odsetkowych dokonywana była w złotych, po uprzednim przeliczeniu raty, według kursu sprzedaży dewiz dla (...) zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu spłaty (§ 7 ust. 2). Zastosowanie różnych kursów prowadziło więc to tego, że po wypłacie kredytu wysokość kwoty do spłaty w tym samym dniu była wyższa niż wypłacona i to nie w następstwie zmiany kursu, według którego ustalono saldo (kursu kupna) lecz w następstwie zastosowanego wyższego kursu sprzedaży ustalanego przez bank. Ponadto odwołano się do „Tabeli kursów” bez jakiegokolwiek doprecyzowania sposobu jej tworzenia. Zastrzeżenie, że tabele mają charakter „obowiązujący” wskazuje na rolę banku jako decydenta, określającego istotny wskaźnik wysokości świadczenia, bez wskazania czy i w jaki sposób jest on determinowany czynnikami zewnętrznymi o charakterze obiektywnym, które miałyby mieć wpływ na wysokość kursów. Kwota udzielonego kredytu nie stanowi równowartości z saldem długu, które nie było znane w chwili zawierania umowy. Powyższe oznacza, że strona pozwana mogła w sposób dowolny i niekontrolowany ingerować w wysokość kursu waluty, a co za tym idzie w wysokość przyznanego powodom kredytu oraz wypłacanych środków. Tak skonstruowany mechanizm przewalutowania kredytu prowadził do nieuzasadnionego zwiększenia świadczenia pieniężnego po stronie powodowej. W istocie to bankowi pozostawiono swobodne określenie kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorców, ponieważ ani umowa ani Ogólne warunki nie precyzowały w dostateczny sposób, jak kredytujący bank wyznaczał będzie kursy walut w sporządzanej przez siebie tabeli kursów, co uniemożliwiało kredytobiorcom chociażby weryfikację prawidłowości kursu ustalonego przez bank. Bez wątpienia stanowi to rażące naruszenie interesów konsumenta i jest postępowaniem nieuczciwym, sprzecznym z dobrymi obyczajami jako rażąco naruszające równowagę stron umowy na korzyść strony silniejszej. Wskazany wyżej mechanizm indeksacji powodował, że inaczej niż w typowej umowie kredytu, bank uzyskiwał wynagrodzenie za udostępnienie umówionej kwoty kredytu (kapitału) nie tylko w drodze zapłaty odsetek (ewentualnie także prowizji i innych opłat), lecz uzyskiwał korzyść także dzięki stosowaniu różnych kursów waluty obcej do przeliczania własnego świadczenia i świadczenia kredytobiorcy i to ustalanych jednostronnie wraz ze stosowaniem własnego spreadu walutowego, a przede wszystkim na skutek ewentualnego wzrostu kursu waluty obcej, do której kredyt był indeksowany, co oznaczało w istocie jedynie jego przeliczanie na walutę obcą (w tym wypadku na (...)). Uzyskanie takiej korzyści przez bank nie może być usprawiedliwione powoływaniem się na rzekome przyjęcie na siebie przez kredytobiorców tzw. ryzyka kursowego. Nie może ono być rozumiane jako wyrażenie przez kredytobiorcę zgody na niczym nieograniczone i oderwane od wartości rzeczywiście udostępnionej mu w PLN kwoty kredytu, podwyższenie wartości poszczególnych rat kapitałowo – odsetkowych, jak i ogólnej kwoty kapitału, którą ma on zwrócić bankowi oraz od rzeczywistego spadku wartości siły nabywczej waluty polskiej po wypłacie kredytu. W tym kontekście decydujące znaczenie ma więc należyte wyjaśnienie kredytobiorcom obciążającego ich ryzyka kursowego i uprzedzenie o możliwości jego znacznego wzrostu.
W przypadku umów kredytowych wymóg określenia głównego przedmiotu umowy językiem prostym i zrozumiałym odnosi się przede wszystkim do wysokości zaciąganego zobowiązania i wysokości spłacanego zobowiązania. W szczególności kredytobiorca w momencie zaciągania zobowiązania winien znać wysokość zaciąganego kredytu a nadto z treści umowy powinny wynikać wyrażone w prostym i zrozumiałym języku kryteria pozwalające na określenie przez konsumenta wysokości poszczególnych rat przewidzianych do spłaty w określonych terminach.
Pozwany w ogóle nie wykazał, w jaki sposób jego poprzednik prawny uprzedził powodów o skali spoczywającego na nich ryzyka wzrostu kursu (...). Informacja o ryzyku walutowym powinna opierać się na jasnej i niewprowadzającej w błąd informacji o tym, że kurs waluty obcej może wzrosnąć w sposób nieograniczony - nawet jeśli jest to ryzyko czysto teoretyczne. Równocześnie należałoby wyraźnie poinformować konsumenta, że przewidywanie kursów walut w perspektywie kilku dziesięcioleci jest niemożliwe. Połączone to powinno być z przykładowym wskazaniem, w jaki sposób zmiany kursów walut wpłyną na wysokość świadczeń należnych w przyszłości - zarówno w odniesieniu do rat kredytu jak i całości kwoty pozostającej do spłaty, jednak wskazanie powinno odnosić się do konkretnej umowy, jej warunków, a w szczególności wysokości kredytu. Prezentacja danych historycznych dowodzących stabilności kursu franka szwajcarskiego ewidentnie wprowadzała konsumenta w błąd, utwierdzając go w przekonaniu o bezpieczeństwie ekonomicznym zawieranej umowy. Pozwany w żaden sposób nie wykazał, czy i jakie konkretnie informacje dotyczące warunków udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej i zasad dotyczących spłaty kredytu zostały udzielone przed zawarciem umowy.
Jednocześnie zauważyć i podkreślić należy, że zasadnicze znaczenie miała dalej idąca kwestia, związana z tym, że niezależnie od sposobu ustalania przez pozwanego wysokości powyższych kursów i stosowanego przez niego tzw. spreadu walutowego na niekorzyść powodów, i to w sposób rażący oraz sprzeczny z dobrymi obyczajami, działało przerzucenie na nich całego ryzyka walutowego wiążącego się ze wzrostem kursu (...) w oderwaniu od realnego spadku siły nabywczej waluty polskiej, co stawiało pozwanego w zdecydowanie uprzywilejowanej pozycji względem powodów. W umowie zabrakło jakichkolwiek postanowień, które w przypadku wzrostu kursu (...) rozkładałyby ciężar tego wzrostu na obie strony umowy. Tym samym oczywiste jest, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowy są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Postanowienia odwołujące się do kursów walut zawartych w Tabeli kursów również w sposób rażący naruszają interes konsumenta, w tym przede wszystkim jego interes ekonomiczny związany z wysokością poszczególnych rat kredytu. Postanowienia te godzą w równowagę kontraktową, nierównomiernie rozkładając prawa i obowiązki między stronami przedmiotowej umowy (zob. wyrok SN z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18).
W rezultacie należało przyjąć, że zakwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne wprowadzające mechanizm indeksacji zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. Przy czym zaznaczyć należy, że klauzula ryzyka walutowego (walutowa) oraz klauzula kursowa (spreadowa) stanowią elementy składające się na całościowy mechanizm indeksacyjny (klauzulę waloryzacyjną). Ze względu na ich ścisłe powiązanie wystarczy, że jedna tych klauzul jest uznana za abuzywną, aby cały mechanizm indeksacji został uznany za niedozwoloną klauzulę umowną. Potrzeba kompleksowej oceny mechanizmu indeksacji wyrażona została także w judykaturze Sądu Najwyższego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18), w którym odrzucono odróżnienie części kursowej i części przeliczeniowej klauzuli indeksacyjnej i podkreślono, że bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia przeliczeniowe nie mogą wywrzeć skutku. Usunięcie tych regulacji powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, przy czym nie jest możliwe wypełnienie tej luki w umowie wyłącznie na podstawie przepisów krajowych albowiem nie mają one charakteru przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie w przypadku, gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (pkt. 62 wyroku (...) z dnia 3 października 2019 r. wydanego sprawie C-260/18).
Wobec stwierdzenia, że zawarta przez strony umowa była nieważna, wszystkie uiszczone przez powodów od chwili zawarcia umowy kwoty stanowiły nienależne świadczenia w rozumieniu art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Wysokość spełnionych przez powodów świadczeń wynika z zaświadczenia wystawionego przez pozwanego.
Możliwość podniesienia ewentualnego zarzutu potrącenia potwierdził (...) w wyroku z dnia 22 stycznia 2026r. w sprawie C-902/24, w którym stwierdził, iż art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz zasadę skuteczności w świetle zasad pewności prawa i proporcjonalności oraz prawa do skutecznej ochrony sądowej należy interpretować w ten sposób, że nie stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, która w ramach wszczętego przez konsumenta postępowania mającego na celu ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego, którą zawarł on z przedsiębiorcą, oraz zwrot rat miesięcznych zapłaconych w wykonaniu tej umowy, pozwala na to, by ten przedsiębiorca, utrzymując tytułem głównym, że rzeczona umowa jest ważna, podniósł tytułem ewentualnym zarzut potrącenia oparty na wierzytelności odpowiadającej kwocie tego kredytu hipotecznego, pod warunkiem, po pierwsze, że ta ostatnia wierzytelność nie zostanie uznana za wymagalną, zanim właściwy sąd ustali nieważność samej umowy, a po drugie, że fakt uwzględnienia takiego zarzutu nie pociąga za sobą rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania, które mogłoby zniechęcić konsumenta do skorzystania z praw przyznanych mu przez tę dyrektywę.
W związku z tym należało powyższe zastosować w niniejszej sprawie.
Pozwany podniósł zarzut potrącenia w trybie art. 203 1 k.p.c. podtrzymując swoje twierdzenie odnośnie ważności umowy kredytowej. Wobec tego uznać należało, iż wierzytelność pozwanego uzyska swoją wymagalność w dacie uprawomocnienia się wyroku wydanego przez niniejszy Sąd.
Jak wspomniano powyżej wysokość wierzytelności powodów została udokumentowana należycie, zaś pozwany nie podniósł skutecznie zastrzeżenia co do ustalenia jej wysokości. Z zaświadczenia banku wynika, iż powodowie wpłacili do banku kwotę dochodzoną pozwem. Wymagalność wierzytelności powodów wynika z przepisu art. 455 k.c. – bank został wezwany do zapłaty kwoty 156.047,85zł, a zatem wierzytelność powodów w tej wysokości stała się wymagalna z dniem 15 lipca 2025r. Powodowie pozwem objęli kwotę 160.047,85 zł, a zatem wierzytelność w kwocie 4.000 zł stała się wymagalna w dzień po doręczeniu pozwu pozwanemu (tj. 30 września 2025r.), gdyż pozew uznany został za wezwanie do zapłaty w zakresie kwot nie objętych przedsądowym wezwaniem do zapłaty. Od daty wymagalności wskazanych wierzytelności do dnia zapłaty powodom zgodnie z przepisem art. 481 k.p.c. należą się odsetku ustawowe.
Stan potrącalności oznacza, że w tej dacie obie wierzytelności są wymagalne i umarzają się do wysokości wierzytelności niższej. Oznacza to, iż w dacie uprawomocnienia się wyroku wierzytelność powodów dochodzona pozwem w wysokości 160.047,85 zł zostanie umorzona kwotą 120.000 zł, a zatem bank będzie obowiązany zwrócić kwotę 40.047,85 zł wraz z odsetkami od dnia 15 lipca 2025r. do dnia uprawomocnienia się orzeczenia. Powodowie cofnęli powództwo o zapłatę kwoty 120.000 zł z odsetkami bez zrzeczenia się roszczenia, na co pozwany nie wyraził zgody.
Mając na uwadze powyższe Sąd zasądził kwotę jak w pkt 1 sentencji wyroku, a wobec skutecznego zarzutu potrącenia zgłoszonego przez pozwanego Sąd oddalił powództwo w stosunku do kwoty 120.000 zł z odsetkami.
W ocenie Sądu wynik sprawy nie uzasadniał automatycznego stosowania art. 100 k.p.c., gdyż powód wygrał powództwo co do jego zasadniczego przedmiotu, tj. ustalenia nieważności umowy kredytu. Skuteczne podniesienie przez pozwanego zarzutu potrącenia w części roszczenia pieniężnego mogło mieć miejsce dopiero po ustaleniu nieważności umowy, a powód nie miał realnej możliwości ograniczenia żądania już na etapie wytoczenia powództwa. Częściowe oddalenie roszczenia pieniężnego nie zmienia istoty wygranej w sprawie.
Sąd, przy ocenie rozliczenia kosztów, uwzględnił także wykładnię prawa unijnego zawartą w wyroku (...) z dnia 22 stycznia 2026r. w sprawie C‑(...)/24, zgodnie z którą korzystanie przez przedsiębiorcę z zarzutu potrącenia w postępowaniu wszczętym przez konsumenta nie może prowadzić do takiego rozstrzygnięcia o kosztach procesu, które w praktyce zniechęcałoby konsumenta do dochodzenia przysługujących mu praw.
Mając powyższe na uwadze oraz biorąc pod uwagę charakter sporu i stanowisko procesowe pozwanego, Sąd uznał, że zachodzą podstawy do obciążenia kosztami postępowania w całości pozwanego, na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 101 k.p.c. oraz w zw. z art. 99 k.p.c. i § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. W związku z tym pozwany zobowiązany został do zwrotu kosztów procesu obejmujących opłatę od pozwu (1.000 zł), wynagrodzenie pełnomocnika procesowego powodów (5.400 zł) i opłatę od pełnomocnictw (34 zł), tj. łącznie 6.434 zł.
W sprawie brak było podstaw do zasądzenia kosztów zastępstwa procesowego w trzykrotnej wysokości stawki minimalnej. Określając wysokość stawek minimalnych wynagrodzenia profesjonalnych pełnomocników za poszczególne czynności lub za udział w postępowaniach, ustawodawca rozważył i uwzględnił wszelkie okoliczności charakterystyczne dla danego typu spraw. W stawkach tych odzwierciedlona została wycena koniecznego nakładu pracy pełnomocnika, związana ze specyfiką określonego rodzaju postępowań. Jednocześnie ustawodawca pozostawił sądom orzekającym możliwość uwzględnienia nadzwyczajnych, szczególnych okoliczności, które pojawiając się w danej sprawie, zwiększają nakład pracy niezbędnej do prawidłowej realizacji obowiązków profesjonalnego pomocnika procesowego (por. postanowienie SN z dnia 24 października 2012 r., sygn. akt III CZ 57/12). Powszechny w orzecznictwie jest pogląd, że jeżeli nakład pracy obrońcy lub pełnomocnika nie jest zdecydowanie ponadprzeciętny, to wynagrodzenie powinno odpowiadać wysokości jedynie stawki „minimalnej” (por. np. postanowienie SN z dnia 28 lipca 2016 r., sygn. akt IV KZ 37/16). W szczególności Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 25 czerwca 2014 r., sygn. akt V ACa 60/14 przyjął, że jeśli żadne nadzwyczajne okoliczności nie wystąpiły, a skala aktywności pełnomocnika pozostała na przeciętnym poziomie, to nie istnieją przesłanki do zasądzenia w sprawie wynagrodzenia wyższego od stawek minimalnych, z którym stanowiskiem należy zgodzić się. W tym miejscu należy wskazać, że nakład pracy w niniejszej sprawie nie wykraczał ponad przeciętne czynności, jakie zobowiązany jest podejmować każdy pełnomocnik, a postępowanie toczyło się kilka miesięcy. Jednocześnie mając na uwadze ukształtowaną już dosyć wyraźnie dotychczasową linię orzeczniczą dotyczącą kredytów frankowych, nie można uznać, że charakter niniejszej sprawy pozostaje szczególnie skomplikowany i zawiły.
.