Treść orzeczenia
Sygn. akt I C 574/24
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 25 marca 2025 roku
Sąd Rejonowy w T. I Wydział Cywilny, w składzie:
Przewodniczący: asesor sądowy Karol Kowalski
Protokolant: starszy sekretarz sądowy Monika Pietruszewska
po rozpoznaniu w dniu 25 marca 2025 roku w T. na rozprawie sprawy z powództwa S. (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w T. przeciwko S. (...) Spółce Akcyjnej w S. o zapłatę
I. oddala powództwo w całości;
II. zasądza od powódki S. (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w T. na rzecz pozwanejS. (...)Spółki Akcyjnej w S. tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 917 zł (dziewięćset siedemnaście złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
wyroku z dnia 25 marca 2025 roku
Powód S. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. wniósł pozew przeciwko S. (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w S. o zapłatę kwoty 1.715,35 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14 września 2023 roku do dnia zapłaty. Nadto, powód wniósł o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu wskazano, iż w dniu 1 września 2023 roku doszło do zdarzenia drogowego, na skutego którego uszkodzeniu uległ samochód marki(...) o numerze rejestracyjnym (...), należący do poszkodowanego A. P.. Sprawca zdarzenia objęty był obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej z tytułu posiadania pojazdu w pozwanym S. (...) Spółce Akcyjnej w S., które przejęło odpowiedzialność za zaistnienie zdarzenia wywołującego szkodę. Jak wskazano, koszt naprawy pojazdu to 4.682,15 zł brutto. W wyniku umowy cesji powód nabył wierzytelność przysługującą zbywcy wobec pozwanego. Pozwany wypłacił stronie powodowej odszkodowanie w kwocie 2.966,80 zł z tytułu naprawy uszkodzonego pojazdu. W ocenie powoda wypłacone przez ubezpieczyciela odszkodowanie zostało bezpodstawnie zaniżone.
Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 26 lipca 2024 roku referendarz sądowy rozstrzygnął zgodnie z żądaniem pozwu (k. 28).
Sprzeciwem od nakazu zapłaty pozwany zaskarżył nakaz zapłaty w całości i wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu (k. 33-37).
W uzasadnieniu sprzeciwu pozwany wskazał, iż nie kwestionuje swojej odpowiedzialności za skutki zdarzenia drogowego mającego miejsce 1 września 2023, niemiej wypłacone świadczenie musi być powiązane z wydatkami celowymi ekonomicznie uzasadnionymi. Pozwany wskazał, że co do kwoty należnego odszkodowania podtrzymuje swoje stanowisko wyrażone w postępowaniu likwidacyjnym. W dalszej części uzasadnienia pozwany zakwestionował koszty mycia pojazdu przed i po naprawie oraz koszty obsługi szkody i przygotowania materiału dochodzone przez powoda. Pozwany wskazał, iż przeprowadził postępowanie likwidacyjne w sposób rzetelny, a dokonana wnikliwa analiza całokształtu sprawy, skutkowała zapłatą odszkodowania w kwocie wskazanej w pozwie. W ocenie pozwanego ustalona kwota odszkodowania pozwala na przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody i została ustalona zgodnie z rekomendacjami dotyczącymi likwidacji szkód ubezpieczeń komunikacyjnych opracowanymi przez (...).
S ąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 1 września 2023 roku uszkodzeniu uległ pojazd marki (...) o numerze rejestracyjnym (...) należący do poszkodowanego A. P..
Sprawca szkody objęty był umową obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zawartą z (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w S. .
(dow ód: okoliczność bezsporna)
W dniu 4 września 2023 roku A. P. zawarł z S. (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w T. umowę zlecenia naprawy pojazdu marki(...) o numerze rejestracyjnym (...) w związku ze szkodą z dnia 1 września 2023 roku. W zawartej umowie ustalono, iż wysokość wynagrodzenia zleceniobiorcy stanowić będzie równowartość kwoty wynikającej z faktury wystawionej w oparciu o kalkulację naprawy z uwzględnieniem stawki za pracę blacharsko-mechaniczną oraz lakierniczą w wysokości 202 zł netto za 1 roboczogodzinę. Rozliczenie miało nastąpić bezgotówkowo, poprzez cesję wierzytelności z tytułu szkody.
Tego samego dnia, tj. 4 września 2023 roku, A. P. zawarł umowę cesji z S. (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w T. na podstawie, której przelał na nabywcę wierzytelność z tytułu szkody komunikacyjnej z dnia 1 września 2023 roku.
(dow ód: umowa zlecenie naprawy pojazdu- k. 21; umowa z cesji wierzytelności- k. 13; pełnomocnictwo-k. 14)
W dniu 16 listopada 2023 roku S. (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w T. wystawił fakturę VAT o nr (...) na kwotę 4.682,15 zł netto z tytułu naprawy pojazdu. Jako nabywcę wskazano A. P.
(dow ód: faktura o nr (...)- k.- 15)
W związku z prowadzonym przez ubezpieczyciela postępowaniem likwidacyjnym, S. (...) Spółka Akcyjna wypłaciło tytułem odszkodowania kwotę 2.966,80 zł.
(dow ód: decyzja ubezpieczyciela-akta szkody-k. 40)
S ąd zważył co następuje
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o powołane wyżej dowody z dokumentów. Ich autentyczność nie była kwestionowana przez strony w toku postępowania, jak również nie wzbudziła wątpliwości Sądu. Dowody kreują spójną wersję wydarzeń, wobec czego nie było podstaw, by odmówić im wiarygodności.
Przedłożoną przez powoda fakturę Sąd uznał za dowód jedynie co do jej treści. Została sporządzona przez stronę powodową już po zawarciu umowy cesji w związku z czym nie może stanowić dowodu na okoliczność wysokości szkody - szczególnie wobec jej zakwestionowania przez stronę pozwaną, a także z uwagi na brak innych obiektywnych dowodów, które by z nią korelowały i potwierdzały wysokość szkody.
Sąd czyniąc ustalenia w niniejszej sprawie, oparł się na zeznaniach świadka A. P., którym Sąd dał wiarę w całości. Zeznania te były spontaniczne, rzeczowe, logiczne, spójne i nie budziły wątpliwości Sądu. Świadek był poszkodowanym w zdarzeniu. Potwierdził on okoliczności powstania szkody, zlecenia bezkosztowej naprawy, zawarcia umowy cesji. A. P. wskazał również, że według jego wiedzy wszystkie części w pojeździe były oryginalne, a samochód wcześniej nie miał historii wypadkowej w obszarze uszkodzonego boku – w tym zakresie też należało dać wiarę świadkowi, albowiem nie ujawniły się żadne inne okoliczności podważające jego depozycje.
Na podstawie art. 235
Przechodząc do oceny prawnej wskazać należy, iż powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
Zgodnie z treścią art. 6 k.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Przepis ten określa reguły dowodzenia, tj. przedmiot dowodu oraz osobę, na której spoczywa ciężar udowodnienia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Zaznaczyć też trzeba, że przy rozpoznawaniu sprawy na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego rzeczą Sądu nie jest zarządzenie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 k.p.c.). Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (por. wyrok Sądu Najwyższego z 17 grudnia 1996 r., sygn. akt I CKU 45/96, publ. OSNC 1997 nr 6-7 poz. 76). To strony dysponują przedmiotem postępowania i są w najwyższym stopniu zainteresowane jego wynikiem, wobec czego to na nich, co do zasady, ciąży obowiązek powoływania i przedstawiania sądowi wybranych przez siebie dowodów.
Zaprzeczenie dokonane przez stronę procesową powoduje, że istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności stają się sporne i muszą być udowodnione. W razie ich nie udowodnienia Sąd oceni je na niekorzyść strony, na której spoczywał ciężar dowodu, chyba że miał możność przekonać się o prawdziwości tych twierdzeń na innej podstawie (tak m. in. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 kwietnia 1975 r., sygn. akt III CRN 26/75, LEX nr 7692).
W niniejszej sprawie stan faktyczny był w zasadniczym zakresie bezsporny. Pozwany nie kwestionował swojej odpowiedzialności z tytułu zdarzenia komunikacyjnego. Strona pozwana nie kwestionowała także cesji. Oś sporu koncentrowała się wokół kwestii wysokości należnego odszkodowania. W tym zakresie strona pozwana potrzymała bowiem swoje stanowisko wyrażone w postępowaniu likwidacyjnym. W tym zaś postępowaniu strona powodowa przedłożyła kalkulację naprawy, która nie została zaakceptowana w całości. Z wydruku control expert (k. 22 - 24) wynika, że zakwestionowano roboczogodzinę prac blacharsko – mechanicznych i lakierniczych, zweryfikowano czas przygotowania do lakierowania, zweryfikowano koszt materiału przygotowania do lakierowania, zmieniono metodę lakierowania, zakwestionowano mycie pojazdu przed i po naprawie, zakwestionowano koszt za obsługę techniczną szkody. Dalej wskazano w sprzeciwie, że ustalona przez ubezpieczyciela kwota pozwala na przywrócenie do stanu sprzed szkody.
Wobec powyższego należy stwierdzić, że zgodnie z ogólną regułą, wyrażoną w art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Wskazana zasada oznacza, że powód składając pozew powinien udowodnić fakty, które w jego ocenie świadczą o zasadności powództwa. Udowodnienie faktów może nastąpić przy pomocy wszelkich środków dowodowych przewidzianych przez kodeks postępowania cywilnego. Nie ulega także wątpliwości, że co do zasady to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia twierdzeń zawartych w pozwie, bowiem to on domaga się zapłaty i powinien udowodnić zasadność swojego roszczenia. W zależności od rozstrzyganych w procesie kwestii faktycznych i prawnych ciężar dowodu co do pewnych faktów będzie spoczywał na powodzie, co do innych z kolei – na pozwanym. Nie ulega przy tym wątpliwości, że w niniejszej sprawie co do zasady to na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego pozwem roszczenia, bowiem to ona domagała się zapłaty odszkodowania.
W celu wykazania swojego żądania powód przedstawił fakturę na kwotę 4.682,15 zł. Jednakże trzeba zauważyć, że w niniejszej sprawie faktura nie jest dowodem tego, że poszkodowany poniósł koszt w niej wskazany – zgodnie ze zleceniem naprawy następowała ona bezgotówkowo dla poszkodowanego, pod warunkiem zawarcia umowy cesji. Nie dokumentuje więc ona faktycznej szkody dla poszkodowanego, albowiem nie zapłacił warsztatowi tej kwoty. Ta okoliczność ma istotne znaczenie dla oceny tego dowodu, gdyż świadczy ona o tym, że nie jest tak jak w typowych sprawach, gdzie poszkodowany (lub cesjonariusz) poniósł konkretny koszt i żąda jej zwrotu od ubezpieczyciela. W takiej sytuacji zasadne jest stanowisko, że skoro konkretne koszty zostały faktycznie poniesione, to istnieje domniemanie faktyczne, że były one uzasadnione z perspektywy naprawienia szkody. Wobec tego ciężar wykazania, że nie były one celowe i ekonomicznie uzasadnione będzie spoczywał na stronie pozwanej. W niniejszej sprawie tak nie jest, gdyż poszkodowany nie poniósł żadnego kosztu. Co więcej, powód wystawił fakturę już po zawarciu umowy cesji, wiedząc że to on ewentualnie będzie wierzycielem ubezpieczyciela. Przy ocenie tego rodzaju dowodu trzeba mieć więc na uwadze, że powód może kształtować jego treść całkowicie dowolnie, co nie podlega kontroli poszkodowanego gdyż nie jest on zainteresowany weryfikowaniem konkretnych pozycji kosztorysu a finalny koszt naprawy jest dla niego zasadniczo irrelewantny. Zanika więc element obiektywnej racjonalizacji faktycznego kosztu naprawy, co rzutuje na ocenę rzetelności wszystkich kosztów wskazanych w tejże fakturze. Zakład naprawczy jest bowiem potencjalnie zainteresowany jak najwyższym kosztem naprawy. W niniejszej sprawie jest to widoczne przede wszystkim poprzez dodanie kosztów związanych z myciem i obsługą techniczną szkody, co zostanie omówione poniżej, a jest oczywiście bezzasadne gdyż tego rodzaju koszty nie są wskazywane gdy wynagrodzenie za naprawę płaci bezpośrednio poszkodowany. Nadto, w innej sprawie toczącej się przed tutejszym Sądem z powództwa tego samego podmiotu, w umowie zlecenia naprawy wskazano kwotę ok. 150 zł (netto) jako wynagrodzenie za roboczogodzinę prac blacharsko – mechanicznych oraz lakierniczych, podczas gdy w kalkulacji przedłożonej ubezpieczycielowi wskazano kwotę 202 zł (netto). Jak wynika z powyższego, ocena faktury nie może być bezkrytyczna, a poprzestanie na prostym stwierdzeniu, iż skoro przedłożono tego rodzaju dowód to doszło do przeniesienia ciężaru dowodu, jest uproszczeniem. W niniejszej sprawie, w ocenie Sądu, przedstawienie takiej faktury nie powoduje przeniesienia ciężaru dowodu na stronę pozwaną.
Taki rozkład ciężaru dowodu zdaje się dostrzegać sam powód, który w pozwie wniósł o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego (k. 3v). Wniosek ten został następnie cofnięty (k. 48, 83), co argumentowano faktem, iż pozwany nie kwestionował zakresu naprawy oraz czasochłonności. Trzeba jednak zauważyć, że z kosztorysu weryfikowanego przez ubezpieczyciela (k. 22 - 24) jasno wynika, że pozwany kwestionuje zakres prac lakierniczych, koszt materiału lakierniczego, czas przygotowania do lakierowania. Stanowisko powoda w tym zakresie nie jest więc trafne. Nie wiadomo, czy wynika ono z powielenia treści pism procesowych składanych w innych sprawach, czy też stanowi sposób argumentacji oparty na fałszywych przesłankach (które mają dowodzić słuszności wniosków), niemniej nie jest ono adekwatne do stanowiska procesowego pozwanego, który wprost wskazał że podtrzymuje ocenę wyrażoną w postępowaniu likwidacyjnym. Argumentacja strony powodowej co do braku potrzeby przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego jest więc nieadekwatna do stanowiska procesowego strony pozwanej.
W sprawie wyznaczono rozprawę. Gdyby stawili się na nią pełnomocnicy stron, to Sąd zwróciłby uwagę, w szczególności pełnomocnikowi powódki, na potrzebę rozważenia zasadności złożenia wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. W tych okolicznościach nie można czynić Sądowi zarzutu, iż postąpił nielojalnie i oparł rozstrzygniecie na poglądzie prawnym w zakresie gromadzenia materiału dowodowego, który nie został stronom zasygnalizowany. Gdyby pełnomocnik powoda się stawił, to ta kwestia zostałaby wyjaśniona.
W ocenie Sądu żądanie dotyczące kosztów mycia pojazdu i obsługi szkody nie było zasadne. Koszty te mieszczą się w kosztach prowadzenia działalności powoda oraz są zawarte w stawce za roboczogodzinę. Z punktu widzenia doświadczenia życiowego należy przyjąć, że jeśli zakład naprawczy podejmuje się dokonania naprawy uszkodzonego pojazdu, w tym prac blacharskich czy lakierniczych, to oczywistym jest, iż prawidłowe wykonanie tego typu obowiązku wymusza oczyszczenie powierzchni, która ma być lakierowana. Jest to jeden z etapów tego typu naprawy ujęty w samym koszcie prac blacharsko-lakierniczych, nie zaś w ramach odrębnej usługi. W stawce za roboczogodzinę prac blacharskich i lakierniczych zawiera się również szereg czynności około naprawczych niezwiązanych ściśle ze zdarzeniem szkodzącym, a więc w wartości tej ukryte są też koszty mycia pojazdu, czy np. przestawienia samochodu na stanowisko pracy. Zdaniem Sądu jest to sztuczna multiplikacja pozycji kosztorysu mająca jedynie zwiększyć koszt naprawy. Tak samo należy ocenić koszt obsługi technicznej szkody. Odszkodowanie przysługujące z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów powinno odpowiadać wartości stanowiącej pełną kompensatę poniesionego uszczerbku, zatem obejmuje to wszelkie koszty związane z procesem technologicznie uzasadnionej naprawy pojazdu uszkodzonego. W niniejszej sprawie powód nie wykazał zaś (art. 6 k.c.), aby koszt obsługi mieścił się w ramach takich kosztów. Co oczywiste, sam fakt poniesienia pewnych kosztów związanych z obsługą szkody nie przesądza automatycznie o tym, że zakład ubezpieczeń powinien je zwrócić. W niniejszej sprawie powód nie wykazał, jakie dokładnie czynności składały się na sporną pozycję kosztorysową, zaś sam koszt obsługi, w świetle zasad doświadczenia życiowego został znacznie zawyżony i oderwany od rzeczywiście podjętych czynności i ich kosztu, co zresztą jest pochodną tego, iż powód w istocie zastosował w tym przypadku koszt ryczałtowy. Przyjąć należy, iż jest to w gruncie rzeczy koszt prowadzenia działalności gospodarczej powoda i jako taki nie stanowi następstwa zdarzenia. Wreszcie zauważenia wymaga, że z treści zlecenia wykonania naprawy nie wynika, aby powodowi zostały zlecone – jako dodatkowe czynności – mycie pojazdu czy też obsługa szkody. Dodatkowo trzeba także wskazać, że w opiniach biegłych sporządzonych w innych sprawach przed tutejszym Sądem koszty mycia pojazdu i obsługi technicznej również oceniane są jako niezasadne.
Co do stwierdzenia zasadności ponoszenia pozostałych kosztów, w ocenie Sądu, konieczna jest opinia biegłego. Sąd nie ma wiedzy co do tego jakie metody lakierowania byłyby zasadne, ile czasu winno trwać przygotowanie do lakierowania, jakie są koszty materiału oraz rynkowe stawki za roboczogodzinę. W tym zakresie Sąd nie ma żadnej wiedzy, na której można by się oprzeć nie narażając się na zarzut dowolności w ustaleniach. Co więcej, nie jest to nawet kwestia faktów powszechnie znanych, albowiem ustalenie czy dana stawka ma charakter rynkowy wymaga porównania jej ze stawkami oferowanymi przez inne warsztaty działające na tym samym rynku. Z pewnością nie jest to wiedza znana wśród społeczeństwa powszechnie, nawet wśród osób korzystają z usług warsztatów samochodowych, gdyż wymaga rozeznania na całym rynku. Jest to więc wiedza specjalna, co wymaga sięgnięcia po opinię biegłego. Wiadomości specjalne są wymagane albowiem Sąd nie ma wiedzy co do tego jakie w dacie szkody oraz obecnie są rynkowe stawki za roboczogodzinę. Nie ma więc żadnych obiektywnych danych aby móc zweryfikować stawkę przyjętą przez stronę powodową nie narażając się na zarzut dowolności w ustaleniach.
Strona powodowa finalnie nie sformułowała takiego wniosku. Strona pozwana również. Sąd nie znalazł jakichkolwiek podstaw aby dowód z opinii biegłego w niniejszej sprawie dopuścić z urzędu. W myśl art. 232 k.p.c., strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Co prawda Sąd może dopuścić określony dowód z urzędu (art. 232 zdanie drugie k.p.c.), jednakże uregulowanie to ma charakter wyjątkowy. W kontradyktoryjnym procesie to strony są jego dysponentami, Sąd zaś powinien pełnić rolę arbitra, ważącego argumenty i dowody przez nie przedłożone. Formułowanie stosownych wniosków dowodowych bądź ich brak stanowi element taktyki procesowej, jest suwerenną decyzją strony (i reprezentującego ją pełnomocnika procesowego). Powoływanie dowodów z urzędu jest nieuzasadnione tym bardziej, gdy wiążą się one z powstaniem wydatków, które następnie poniesie strona przegrywająca proces (co ma miejsce w przypadku dowodu z opinii biegłego). Wobec tego w orzecznictwie i doktrynie podkreśla się, że z uprawnienia do dopuszczenia dowodu z urzędu Sąd powinien skorzystać jedynie w szczególnych sytuacjach procesowych (zob. m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 30.01.2013 r., sygn. akt I ACa (...)/12). W ocenie Sądu sytuacja taka w niniejszej sprawie nie występuje. Po pierwsze, obie strony to podmioty prowadzące działalność gospodarczą, a więc profesjonalni uczestniczy obrotu gospodarczego. Pod drugie, obie strony reprezentują profesjonalni pełnomocnicy. Po trzecie, strona pozwana już w odpowiedzi na pozew zakwestionowała fakturę przedłożoną przez powoda. To winno spowodować odpowiednią refleksję u strony powodowej. Nie ma podstaw aby Sąd wyręczał strony w ich obowiązkach procesowych, w szczególności zastępował w obowiązku dowodzenia zasadności roszczeń albowiem stanowiłoby to naruszenie zasady bezstronności.
Pogląd, że obowiązek działania z urzędu aktualizuje się gdy powód wykaże zasadę swojego roszczenia, a nieudowodniona pozostaje jedynie wysokość, nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. Pozwany wpłacił powodowi odszkodowanie. Podnosi, że jest ono wystarczające. Strona powodowa nie wykazała, że jest inaczej. Nie jest to więc sytuacja, gdzie powód wykazał roszczenie co do zasady.
Zgodnie z art. 505