I C 1131/24WyrokSąd Okręgowy w Sieradzu

Wyrok Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 12 stycznia 2026 r.

Zobacz w SAOS
nieważność umowy
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt I C 1131/24

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 12 stycznia 2026 roku

Sąd Okręgowy w Sieradzu I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: sędzia Tomasz Choczaj

Protokolant: Marta Orłowska

po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2025 roku w M. na rozprawie sprawy z powództwa V. Ł. (1) przeciwko (...) Bank (...) w V., prowadzący w Polsce działalność za pośrednictwem oddziału (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w V. o ustalenie i zapłatę

1. ustala, że umowa o kredyt na Lokal nr (...) zawarta przez V. Ł. (1) i (...) S.A. Spółkę Akcyjną (...)

w Polsce z siedzibą w V. w dniu 22 lutego 2010 roku jest nieważna;

2. zasądza od pozwanego (...) Bank (...) w V., działającego w Polsce za pośrednictwem oddziału - (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w V. na rzecz powoda V. Ł. (1) kwotę:

a) 117 960,16 CHF (sto siedemnaście tysięcy dziewięćset sześćdziesiąt franków szwajcarskich 16/100) wraz z ustawowymi odsetkami

za opóźnienie od dnia 25 marca 2023 roku do dnia zapłaty,

b) 14 617,00 zł (czternaście tysięcy sześćset siedemnaście złotych) tytułem zwrot kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie

od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Sygn. akt I C (...)/24

Uzasadnienie

V. Ł. (2) wniósł o ustalenie, że umowa kredytu hipotecznego

nr (...) zawarta 22 lutego 2010 r. z poprzednikiem prawnym pozwanego, tj. z (...) S.A. Oddział w Polsce z siedzibą

w V., jest nieważna oraz o zasądzenie od (...) Bank (...) w V., prowadzący w Polsce działalność za pośrednictwem oddziału (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce

z siedzibą w V., na jego rzecz kwoty 117 960,16 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 25 marca 2023 r. do dnia zapłaty i kosztów procesu.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu. Podniósł zarzut zatrzymania i przedawnienia.

Sąd Okręgowy ustalił, co następuje

W 2010 r. powód potrzebował pieniędzy na wykończenie budynków znajdujących się na działce, którą nabył w tym samym roku z przeznaczeniem

na cele mieszkaniowe i gospodarcze. Prowadził wówczas działalność gospodarczą. Zdecydował się na tzw. kredyt frankowy, gdyż był najtańszy

na rynku. Zwrócił się do poprzednika prawnego pozwanego banku, gdzie uzyskał informację, że kredyt otrzyma jako osoba prowadzącą działalność gospodarczą. W czasie kilku spotkań z pracownikami banku powód uzyskał informację, że frank szwajcarski jest stabilną walutą, a sam kredyt jest bezpieczny. Powód nie miał możliwości negocjowania warunków umowy. Otrzymał pozytywną decyzję kredytową, (dowód: zeznania powoda - k. 495 verte - 496 i nagranie rozprawy

z 15 grudnia 2025 r. - płyta - koperta - k. 497, minuta od 00:36:58 do 00:56:35 w zw. z informacyjnymi wyjaśnieniami - k. 261 verte i nagraniem rozprawy

z 27 marca 2025 r. - płyta - koperta - k. 497, minuta od 00:28:15 do 00:52:01; wniosek - kredyt - k. 218 - 219 verte; dane - k. 220 - 220 verte; decyzja kredytowa - k. 222 - 222 verte; akt notarialny - k. 395 - 399; wypis z (...) - k. 83 - 83 verte).

Do podpisania z (...) S.A. Spółką Akcyjna (...)

w Polsce z siedzibą w V. umowy nr (...) doszło 22 lutego 2010 r. Dotyczyła ona kwoty 1 002 500,00 zł. Kredyt był indeksowany do franka szwajcarskiego. Saldo kredytu w walucie obcej miało być obliczone według zasad opisanych w regulaminie, który stanowił integralną część umowy, na podstawie kursu waluty obcej obowiązującej w dacie uruchomienia kredytu lub w przypadku kredytu wypłacanego w transzach - kursów waluty obcej obowiązujących w dacie uruchomienia poszczególnych transz. Kredyt miał być w całości przeznaczony

na dokończenie budowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego z częścią handlową, znajdującego się w miejscowości C.. Okres kredytowania wynosił 300 miesięcy. Kredyt miał być wypłacony w transzach. Był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej, która na dzień sporządzenia umowy wynosiła 6,95 % w stosunku rocznym. Była ona ustalana jako suma stawki LIBOR 3M oraz stałej marży w wysokości 6,70 punktów procentowych. Oprocentowanie to ulegało zmianie w zależności od zmiany stopy referencyjnej LIBOR 3M. Spłata kredytu miała następować w równych miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych. Zabezpieczeniem kredytu miała być hipoteka kaucyjna do kwoty 2 005 000,00 zł, ustanowiona na prawie własności nieruchomości położonej w C., dla której Sąd Rejonowy w Łasku prowadził (...) cesja praw z polisy ubezpieczenia nieruchomości

od ognia i innych zdarzeń losowych. Kredytobiorca wyraził zgodę na to, aby przy pobraniu środków pieniężnych z jego rachunku bankowego miał zastosowanie kurs obowiązujący w tabeli kursów banku w dniu pobrania środków pieniężnych, (dowód: umowa kredytu - k. 36 - 40; regulamin - k. 41 - 48; oświadczenie

o ustanowieniu hipoteki - k. 227; oświadczenie - k. 227 verte).

Kredyt został wypłacony w transzach w walucie polskiej. Pierwsza transza została wypłacona 4 marca 2010 r. w wysokości 352 500,00 zł, co stanowiło 137 948,58 N., druga - 17 grudnia 2010 r. w wysokości 350 000,00 zł,

co stanowiło 117 666,83 N., trzecia - 20 lutego 2012 r. w wysokości 300 000,00 zł, co stanowiło 91 033,23 N., (dowód: zaświadczenie - k. 49).

Saldo zadłużenia z tytułu kredytu wyrażone było w walucie obcej

i obliczane według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach, saldo zadłużenia z tytułu kredytu obliczane było według kursów stosowanych przy wypłacie poszczególnych transz, (dowód: umowa kredytu - k. 40 - 45; regulamin - k. 41 - 48).

W regulaminie zawarto definicję tabeli, z której wynikało, że jest to tabela kursów wymiany walut obcych obowiązująca w banku. Wskazano w nim, że dla kredytów indeksowanych do waluty obcej wniosek kredytowy składany jest

w złotych polskich. Kwota uruchamianego kredytu w walucie ustalana jest

na podstawie kursu kupna dewiz waluty, do której indeksowany jest kredyt, określonego w tabeli kursów, obowiązującej w momencie uruchamiania kredytu lub jego poszczególnych transz. Wypłata kredytu następowała w złotowej wartości kwoty w walucie. Spłata rat następowała w złotych - według kursu sprzedaży dewiz określonego w tabeli kursów na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty kredytu. Bank na wniosek kredytobiorcy mógł wyrazić zgodę na zmianę waluty indeksacji. Zmiana waluty następowała na podstawie pisemnej dyspozycji kredytobiorcy. Na podstawie aneksu mogło dojść do zmiany waluty indeksacji. Obliczenie kwoty kapitału

po zmianie waluty indeksacji następowało według kursu sprzedaży waluty obcej do złotych, zgodnie z tabelą kursów obowiązującą na dwa dni robocze przed dniem zmiany - w przypadku zmiany waluty indeksacji z waluty obcej na złote.

W przypadku zmiany waluty indeksacji ze złotych na walutę obcą, zastosowanie miał kurs kupna waluty obcej do złotych, zgodnie z tabelą kursów obowiązującą na dwa dni robocze przez zmianą. Natomiast w przypadku zmiany waluty indeksacji z waluty obcej na inną walutę obcą, zastosowanie miał iloraz kursu sprzedaży dotychczasowej waluty indeksacji do złotych oraz kursu kupna nowej waluty indeksacji do złotych, zgodnie z tabelą kursów obowiązującą na dwa dni robocze przed dniem zmiany. Prowizja od kredytów indeksowanych mogła być pobierana w złotych - według kursu sprzedaży dewiz określonego w tabeli kursów

w dniu uruchomienia kredytu lub pierwszej transzy. W przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu lub w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej, bank mógł wypowiedzieć umowę

z zachowaniem trzydziestodniowego terminu wypowiedzenia, a w przypadku zagrożenia upadłością - z zachowaniem siedmiodniowego terminu, (dowód: regulamin - k. 41 - 48) .

Aneksem z 20 stycznia 2012 r. strony uregulowały kwestię wydłużenia terminu wykorzystania środków z kredytu i terminu złożenia ostatecznego raportu z zaawansowania inwestycji, (dowód: aneks - k. 233 - 233 verte).

13 marca 2012 r. powód zwrócił się do banku o umożliwienie

mu dokonywania spłat kredytu w CHF, na co uzyskał zgodę, (dowód: dyspozycja - k. 231).

W okresie od 16 stycznia 2018 r. do 4 stycznia 2023 r. powód wpłacił

na rzecz banku raty kapitałowo-odsetkowe w łącznej wysokości 117 960,16 CHF, (dowód: zaświadczenie - k. 49 - 66 verte).

Pismem z 13 marca 2023 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty

w terminie 7 dni od dnia doręczenia tego pisma kwoty 153 253,24 zł i kwoty 300 556,45 CHF, (dowód: wezwanie do zapłaty z dowodem doręczenia - k. 75

- 77) .

Powód jest świadom skutków unieważnienia przedmiotowej umowy. Środki uzyskane z kredytu zostały w całości przeznaczone na cel wskazany w umowie. Kwota ponad 700 000,00 zł z pierwszej i drugiej transzy kredytu została przeznaczona na wyremontowanie części mieszkalnej. Trzecia transza została wykorzystana na ułożenie kostki, wykończenie parteru pod działalność gospodarczą, wyposażenie pomieszczeń przeznaczonych na prowadzenie działalności gospodarczej i na ostateczne rozliczenie się z firmą budowlaną. Standard wykończenia części mieszkalnej był bardzo wysoki. W pomieszczeniach budynku, które były wyposażone w klimatyzację kanałową, drogie meble, znajdowała się m.in. siłownia i sala kinowa, były też windy, (dowód: zeznania powoda - k. 495 verte - 496 i nagranie rozprawy z 15 grudnia 2025 r. - płyta

- koperta - k. 497, minuta od 00:36:58 do 00:56:35 w zw. z informacyjnymi wyjaśnieniami - k. 261 verte i nagraniem rozprawy z 27 marca 2025 r. - płyta

- koperta - k. 497, minuta od 00:28:15 do 00:52:01; zeznania świadków: O. V. - k. 456 verte - 457 verte i nagranie rozprawy z 15 maja 2025 r. - płyta - koperta - k. 497, minuta od 00:19:15 do 00:26:40, A. H. - k. 457 i nagranie rozprawy z 15 maja 2025 r. - płyta - koperta

- k. 497, minuta od 00:26:40 do 00:34:23, A. O. - k. 457 - 457 verte i nagranie rozprawy z 15 maja 2025 r. - płyta - koperta - k. 497, minuta

od 00:34:23 do 00:44:10, V. M. - k. 495 verte i nagranie rozprawy z 15 grudnia 2025 r. - płyta - koperta - k. 497, minuta od 00:11:47

do 00:26:15, wiadomości mailowe - k. 293 - 294; zdjęcia - k. 294 verte - 389; oświadczenie - k. 390 - 394).

Ustalony w sprawie stan faktyczny był w części bezsporny. Ustalono

go bowiem na podstawie dokumentów, które nie były negowane przez strony.

M. faktyczny został również oparty o zeznania powodów, którym Sąd dał wiarę w całości i zeznania świadków: O. V., A. H., A. O. i V. M., którym również Sąd dał wiarę w całości.

Sąd pominął przy ustalaniu stanu faktycznego zeznania świadka O. K., ponieważ nie uczestniczył on w podpisywaniu przedmiotowej umowy, a zatem nie posiadał wiedzy, która mogłaby być istotna dla rozstrzygnięcia sprawy. Z tego samego względu Sąd pominął wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka H. M., który także nie brał udziału w procesie udzielania przedmiotowego kredytu. Ponadto przeprowadzenie tego dowodu wiązałoby się ze znacznym przedłużeniem niniejszego postępowania.

Sąd pominął wniosek powoda o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, gdyż jest on zbędny - w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego - do poczynienia ustaleń w sprawie. Jego przeprowadzenie również znacznie przedłużyłoby trwające postępowanie.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje

W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że strony nie zawarły kredytu walutowego, o czym świadczy m.in. to, że: w umowie była mowa o kredycie

w złotych; zabezpieczenie hipoteczne zostało wyrażone w złotych; kredyt miał być i był spłacany w złotych.

W orzecznictwie pojawiło się stanowisko, że jeżeli kwota kredytu jest powiązana z kursem waluty obcej, to jest dopuszczalne, zgodnie z treścią art. 358 k.c. , aby wypłata i spłata kredytu następowała w walucie polskiej albo w tej walucie, przy czym jeśli to dotyczy wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania pieniężnego, to nie spowoduje to zmiany waluty wierzytelności. Wniosek taki

ma zastosowanie do umów z właściwie sporządzoną klauzulą waloryzacyjną (patrz: wyroki Sądu Najwyższego z: 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10;

29 kwietnia 2015 r. ,V CSK 445/14: 29 października 2019 r., IV CSK 309/18).

Wypada w tym miejscu również dodać, że zgodnie z dyspozycją art. 358 1

§ 2 k.c. , strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. Takim miernikiem wartości może być również waluta obca, w oparciu o którą nastąpi przeliczenie zobowiązania jednej ze stron umowy (patrz wyroki Sądu Najwyższego z: 13 maja 2005 r., I CSK 690/04; 2 lutego 2015 r., I CSK 257/14; 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12).

Należy także wskazać, że w niniejszej sprawie powód zawierał przedmiotową umowę jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c. Z zebranego

w sprawie materiału dowodowego wynika bowiem, że dwie pierwsze transze kredytu były przeznaczone na zaadoptowanie budynku na potrzeby mieszkalne powoda. Była to kwota około 700 000,00 zł. Zatem ta adaptacja budynku nie była związana z prowadzeniem przez niego działalności gospodarczej.

W tym miejscu należy dodać, że w wyroku z dnia 8 czerwca 2023 r.

(C-570/21), TSUE opowiedział się za szerokim rozumieniem pojęcia „konsument”. Jak wskazał Trybunał, przepis art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że pojęcie konsumenta obejmuje osobę, która zawarła umowę kredytu do użytku częściowo związanego z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, a w części niezwiązanego z tą działalnością, wspólnie z innym kredytobiorcą, który nie działał w ramach swojej działalności gospodarczej lub zawodowej, jeżeli cel działalności gospodarczej lub zawodowej jest tak ograniczony, że nie jest on dominujący w ogólnym kontekście tej umowy.

Ponadto należy stwierdzić, że powód wykazał interes prawny

w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy.

Norma art. 189 k.p.c. kreuje szczególną (niewynikającą z przepisów prawa materialnego) formę ochrony prawnej praw podmiotowych. Jako przyznającej prawo do żądania szczególnej ochrony prawnej, normie tej przypisuje

się charakter materialnoprawny. Interes prawny jest zazwyczaj pojmowany jako przesłanka materialnoprawna powództwa o ustalenie. Powód ma zatem procesowo-prawny obowiązek przytoczenia (a następnie materialnoprawny obowiązek udowodnienia) okoliczności faktycznych uzasadniających istnienie

po jego stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia (prawa do żądania ochrony przez uzyskanie wyroku ustalającego). Interes prawny postrzega się

z jednej strony jako przesłankę, która musi istnieć obiektywnie. Z drugiej zaś strony interes prawny jest przesłanką warunkującą dopiero możliwość dalszego badania w procesie twierdzeń stron co do istnienia lub nieistnienia ustalanego prawa lub stosunku prawnego. Interes prawny istnieje wówczas, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości.

W niniejszej sprawie istnieje niepewność stanu prawnego i nie ma przy tym żadnego znaczenia to, czy ta niepewność wynika z przyczyn faktycznych lub prawnych. Ponadto należy dodać, że samo ustalenie nieważności umowy, bez dodatkowego żądania o zapłatę, może uczynić zadość potrzebie ochrony określonej sfery prawnej powoda, bowiem rozstrzygnięcie w tym zakresie może doprowadzić niewątpliwie do wywołania skutków prawnych między stronami,

w następstwie których ich sytuacja prawna zostanie określona jednoznacznie

i tym samym do wyeliminowania, wynikającego z błędnego przekonania przysługiwania pozwanemu bankowi określonego uprawnienia, ryzyka naruszenia w przyszłości praw powoda (np. kwestia wykreślenia hipoteki, kwestia obowiązku informowanie banku o aktualnej sytuacji finansowej, konieczność ubezpieczania domu). Oczywistym staje się także obowiązek rozliczenia wzajemnych świadczeń.

Zdaniem Sądu przedmiotowa umowa nie narusza art. 69 ust. 1 prawa bankowego i art. 358 1 k.c. W orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego utrwalony jest bowiem pogląd o dopuszczalności umowy kredytu indeksowanego (denominowanego) do waluty obcej, w tym do franka szwajcarskiego (patrz wyroki Sądu Najwyższego z: z 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14; 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). Zatem Sąd nie uznał przedmiotowej umowy za nieważną wobec ustalenia, że nie jest sprzeczna z przepisami prawa bankowego.

Sąd w dalszej kolejności rozważył zatem, czy w umowie znajdują się klauzule abuzywne, a jeśli tak, to czy ma to wpływ na jej ważność.

W niniejszej sprawie pozwanemu bankowi nie udało się udowodnić,

że powód zawarł umowę kredytu jako przedsiębiorca w związku

z prowadzeniem przez niego działalności gospodarczej, o czym była mowa już powyżej. Na te fakty pozwany nie złożył żadnych dowodów. Zatem Sąd mógł podjąć się badania przedmiotowej umowy w kontekście klauzul abuzywnych.

Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej

z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Z przepisu tego wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi

są klauzule umowne, jeśli spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne: klauzule umowne zostały zawarte w umowach z konsumentami, kształtują prawa

i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Natomiast kontrola abuzywności postanowień umowy jest niedopuszczalna, gdy postanowienia umowne zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz postanowienia umowne określają główne świadczenia stron i są sformułowane w sposób jednoznaczny.

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, że strony negocjowały warunki umowy i że w związku z tym nie posłużyły się wzorcem umowy, gdyż na te fakty pozwany również nie przedstawił żadnych dowodów,

a na nim przecież spoczywał ciężar wynikający z treści art. 6 k.c.

Ustalenia więc wymaga, czy postanowienia umowy są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesu konsumenta, czyli powoda.

W sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron,

a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta), wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi.

Dobre obyczaje to klauzula generalna pozwalająca ocenić treść czynności prawnej w świetle norm moralnych i obyczajowych, które są powszechnie akceptowane albo znajdują uznanie np. w stosunkach z konsumentem. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.

Mając na uwadze powyższe oraz zebrany w sprawie materiał dowodowy należy stwierdzić, że niedozwolony charakter mają dotyczące zabiegów indeksacyjnych wskazane w umowie i regulaminie, konkretnie wskazane

w uzasadnieniu pozwu i w ustalonym powyżej stanie faktycznym.

Z wyżej wskazanych postanowień wynika nierównomierne rozłożenie pomiędzy stronami umowy ryzyka wynikającego z zastrzeżenia indeksacji kredytu, tj. wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej, której kurs podlega nieograniczonym zmianom - bez zagwarantowania w umowie jakichkolwiek mechanizmów, które mogłyby ograniczyć ryzyko ponoszone przez powoda. Nieistotna jest przy tym, z punktu widzenia możliwości stwierdzenia abuzywności w niniejszej sprawie, kwestia, czy wspomniane klauzule abuzywne określają główne świadczenie stron, czy też nie. Jednakże w ocenie Sądu klauzule te należy zakwalifikować jako określające główne świadczenie stron

w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. Są one bowiem sformułowane w sposób niejednoznaczny, wobec czego, stosownie do treści art. 385 1 § 1 k.c., podlegają badaniu pod względem abuzywności.

Wskazanych postanowień nie można było uznać za jednoznaczne z uwagi na to, że odsyłały do nieokreślonych w umowie wielkości, a mianowicie do kursów z tabeli kursów walut obowiązujących w banku. Wielkości tych nie dawało się sprecyzować w świetle treści umowy, bowiem nie określały one, w jaki sposób kursy sprzedaży i kupna z tabeli banku będą ustalane. W chwili zawarcia umowy strony nie znały konkretnych wartości, jakie mogły się pojawić w tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu przeliczania kwoty kredytu wyrażonej w walucie obcej na polskie złote, celem wypłaty kredytu ani w dniach wyliczania kolejnych rat do spłaty. W tym miejscu należy dodać, że umowa nie wyjaśniała w sposób nie budzący żadnych wątpliwości relacji kursu banku do kursów na rynku międzybankowym i innych czynników (nie wiadomo, o jaką marżę banku chodzi). Zatem od arbitralnej decyzji banku zależało ustalanie kursu, a to rażąco narusza interes powoda, który nie miał możliwości weryfikacji tego kursu, gdyż nie przewidywała tego umowa. Postanowienia dotyczące indeksacji są niedozwolone również z uwagi na to, że ustalają inną wysokość kursu przyjętego dla przeliczeń kwoty udzielonego kredytu i inną wysokość kursu przyjętego przy ustalaniu wysokości wymaganej spłaty kredytu. Zatem takie uregulowania również

są sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Z treści umowy wynika także, że bank udzielając kredytu w „złotówkach” ryzykował stratę jedynie kwoty, która została wypłacona powodowi, co mogło nastąpić w przypadku znacznego spadku wartości waluty wskazanej jako waluta indeksacji. Natomiast w przypadku powoda wysokość jego zobowiązania mogła osiągnąć niczym nieograniczoną wysokość już na początkowym etapie (wraz

ze spadkiem wartości waluty krajowej w stosunku do waluty indeksacji).

Do tego mogło dojść również w czasie wykonywania zobowiązania po kilku lub kilkunastu latach. Ponadto umowa nie przewidywała instrumentów, które pozwoliłyby powodowi na zmianę sposobu wykonywania umowy po wystąpieniu niekorzystnego dla niego wzrostu kursu walut, bądź zabezpieczenie się przed takim niekorzystnym zjawiskiem finansowym. Natomiast pozwany bank,

co w zasadzie w sprawie jest bezsporne, posiadał instrumenty (M., N.), które zabezpieczały go przed ryzykiem wynikającym z udzielania kredytów indeksowanych do CHF.

Z tych też względów wskazane powyżej uregulowania umowy uznać należy za niedozwolone, gdyż mogły doprowadzić i ostatecznie doprowadziły, gdy porównamy wysokość udzielonego kredytu, wysokość spłaconego kredytu

i wysokość zadłużenia, do ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, czyli do nierównomiernego rozłożenia praw

i obowiązków między stronami. Ponadto naruszyły one dobre obyczaje, ponieważ doszło do wykorzystania przewagi kontraktowej banku, który dokonując wcześniej fachowej oceny ryzyka kursowego zabezpieczył swoje interesy, a nie interesy powoda, którego informowano o bezpieczeństwie kredytu, wynikającego ze stabilności waluty szwajcarskiej.

W tym miejscu należy wskazać, że bank nie wykonał swoich obowiązków

w zakresie poinformowania powoda o ryzyku kursowym. Trzeba dodać,

że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by powód miał pełną wiedzę co do konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający powodowi, że zaciągnięcie takiego kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Z poczynionych w sprawie ustaleń nie wynikało, by taki obowiązek informacyjny został przez bank wykonany w sposób ponadstandardowy, dający powodowi pełne rozeznanie w tym zakresie.

Na tę fakty pozwany nie przedstawił w zasadzie żadnych dowodów. Należy w tym miejscu zauważyć, że rzeczywistość pokazała, że określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami okazało się całkowicie nietrafione, bowiem już w zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z dnia 21 września 2011 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany

„w najbardziej stabilnej walucie świata”.

Uznanie powyższych postanowień umowy i regulaminu za abuzywne skutkuje ich bezskutecznością. Zatem nie wiążą one stron umowy, co jest równoznaczne z tym, że do wzajemnych rozliczeń z tytułu przedmiotowej umowy nie bierze się pod uwagę „indeksacji”, co czyni je nieważną.

W razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego indeksowanego

do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej indeksacji, rozpatrzeć należy kilka możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza

ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga, to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Trzecia, to przyjęcie, że umowa jest ważna

i że jest możliwe jej uzupełnienie przez sąd poprzez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji.

W dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego dopuszczało

się uzupełnianie takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi

lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednak uznawano, że ingerencje takie powinny mieć charakter wyjątkowy (patrz wyrok Sądu Najwyższego

z 14 maja 2015 r., II CSK 768/14, OSNC 2015, nr 11, poz. 132). Dominuje jednak, zasługujący na podzielenie pogląd, że art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym

na przepisach kodeksu cywilnego.

Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Należy zatem dążyć

do osiągnięcia stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13) (patrz wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Ł. i Ł., C-453/10, pkt 31; a także wyrok w sprawie Z. D. de N., pkt 40 i przytoczone tam dalsze orzecznictwo). W konsekwencji zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP (patrz wyroki Sądu Najwyższego: z 13 grudnia 2018 r.,

V CSK 559/17 i z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, niepublikowane) należy wykluczyć, jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, bowiem ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby w razie ich eliminacji

ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców

do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości.

Wykładnia art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nakłada jednak na Państwa Członkowskie obowiązek zapewnienia, że „nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków” (patrz wyrok Sądu Najwyższego z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, Nr 7-8, poz. 79). Obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, a nie jego kontrahenta, skutki ekonomiczne stwierdzenia nieważności umowy mogą być bowiem dla niego dotkliwe.

Istotnym podsumowaniem dotychczasowego stanowiska Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w omawianym zakresie jest wyrok

z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 na gruncie sprawy bezpośrednio odnoszącej się do polskiego systemu prawnego. Odpowiadając na pytania prejudycjalne Trybunał stwierdził, że powołany art. 6 ust. 1 drugi człon zdania dyrektywy 93/13 sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. Oznacza to, w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, że w konkretnej sytuacji należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. W takim przypadku, jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Jednocześnie, po raz kolejny wykluczono możliwość uzupełnienia luk w umowie wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Z powołaniem się na stanowisko wyrażone w wyrokach z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie X. i X. F., C-26/13 (pkt 80-84) oraz z 26 marca 2019 r. w sprawie (...), C-70/17 i C-179/17 (pkt 64) Trybunał wyraźnie stwierdził,

że art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym

na szczególnie szkodliwe skutki.

Ponadto Trybunał uznał we wskazanym wyroku w sprawie C - 260/18, że sąd krajowy, na podstawie prawa krajowego, zobowiązany jest wskazać moment, w którym należy dokonać oceny skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru postanowienia umownego, mając na uwadze, w braku wyraźnych wskazówek ustawowych, że interes konsumenta, jaki należy rozważyć, to interes istniejący w momencie rozstrzygania sprawy. Odpowiadając na zadane pytanie prejudycjalne w kwestii uwzględnienia woli konsumenta co do skutków powołania się na niedozwoloną klauzulę umowną, Trybunał uznał, że wola konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. W związku

z tym Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli samego konsumenta, utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umowy, które w chwili rozstrzygnięcia sporu ocenia się jako obiektywnie korzystne dla niego. Do sądu krajowego zatem należy, na podstawie prawa krajowego i zgodnie z prawem Unii Europejskiej, dokonanie oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru postanowienia umownego oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy pozbawionej nieuczciwych postanowień.

Mając powyższe na uwadze oraz to, że w polskim systemie prawa nie

ma przepisów dyspozytywnych pozwalających zastąpić abuzywny mechanizm ustalania kursu waluty innym mechanizmem służącym do określenia sposobu

i wysokości świadczeń stron (kurs wymiany wynikający z odpowiedniego zastosowania art. 41 prawa wekslowego nie mógł być odczytywany jako przepis dyspozytywny, albowiem nie został jako taki wprowadzony do porządku prawnego dla innych potrzeb, niż zapłata weksla w walucie), należało uznać, że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy po wyłączeniu klauzul abuzywnych. Ponadto należy stwierdzić, że cel i treść powstałego na skutek wyeliminowania klauzul abuzywnych stosunku prawnego sprzeciwiałyby się jego właściwości, ustawie lub zasadom współżycia społecznego, tym bardziej, że powód nie chce utrzymania tego stosunku. Dalsze jego trwanie bez klauzul indeksacyjnych

i bez ustalonego kursu wymiany, powodowałoby, że powstanie umowa zasadniczo odmienna, której strony nie zawierały i na które się nie umawiały. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny, gdyż jest sprzeczny z ustawą, która

to sprzeczność polega na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c.

w zw. z art. 353 1 k.c.).

W tym miejscu wypada dodać, że zawarcie umowy kredytu stanowi obciążenie ryzykiem powierzonych bankowi środków pod tytułem zwrotnym. Zatem zawierane przez bank czynności nie powinny prowadzić do pomniejszenia wartości środków przeznaczonych dla ich dokonania. W przypadku umów kredytu, w szczególności długoterminowego, konieczne jest zatem, aby stopień odpłatności umowy kredytu był określony na poziomie gwarantującym odzyskanie przez bank wartości wypłacanych środków, przy uwzględnieniu zmieniającej

się w czasie wartości pieniądza, jak również kosztów związanych

z funkcjonowaniem banku. Na konkurencyjnym rynku poziom taki wyznacza oprocentowanie stosowane powszechnie przez konkurujące ze sobą podmioty.

W innym przypadku samo zawieranie umów kredytowych (z pominięciem ryzyka wiążącego się z brakiem możliwości odzyskania zwrotu wypłaconych środków) prowadziłoby do zubożenia po stronie banku. Stąd też należy przyjąć, że odmienne ukształtowanie umowy kredytu sprzeczne będzie z właściwością stosunku prawnego, a właśnie taki rezultat wiąże się z zawarciem umowy, w której doszłoby do ustalenia i wypłaty kapitału kredytu w „złotówkach”, a do ustalenia odpłatności w oparciu o wskaźniki całkowicie nieadekwatne do ekonomicznej wartości waluty będącej podstawą rozliczeń stron.

Należy też stwierdzić, że umowę kredytu, w której zastrzeżono,

że oprocentowanie jest ustalane w oparciu o wskaźniki nieodpowiadające walucie, w jakiej został udzielony kredyt, należałoby uznać za sprzeczną

z zasadami współżycia społecznego.

Sprzeczność czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego oznacza, że czynność prawna jest negatywnie oceniana w świetle reguł

lub wartości moralnych powszechnie w społeczeństwie akceptowanych. Chodzi m.in. o równość faktyczną stron, słuszność kontraktową czy wolną konkurencję. Przyjęcie, że możliwe jest istnienie umowy kredytu w omawianym kształcie byłoby niesprawiedliwe wobec tych kredytobiorców, którzy w tym samym czasie zawarli umowy o kredyty udzielane i spłacane bezpośrednio w walucie polskiej, a więc umowy o kredyty nieindeksowane do waluty obcej, ponosząc przy tym z reguły wyższe koszty związane z korzystaniem z cudzego kapitału. Należałoby jednak uznać, że w omawianym przypadku doszłoby do nadmiernego naruszenia równowagi kontraktowej stron na korzyść powoda, bowiem wysokość jego świadczenia pozostawałaby nieadekwatna do stawek istniejących na rynku.

Takie konsekwencje ustalenia abuzywności części postanowień umowy

dla możliwości dalszego jej funkcjonowania w kształcie nieprzewidzianym przez strony, nie stanowią naruszenia zasad określonych w Dyrektywie 93/13, której celem jest nie tylko ochrona konsumentów, ale też ułatwienie ustanawiania rynku wewnętrznego poprzez stymulowanie konkurencji. Określenie minimalnego poziomu ochrony konsumentów stanowi środek do celu, jakim jest istnienie rynku wewnętrznego opartego na zasadach konkurencyjności.

Eliminacja z umowy klauzul abuzywnych powinna być korzystna

dla konsumenta, ale jednocześnie winna przywracać równowagę kontraktową stron, bez uprzywilejowania którejkolwiek z nich. Stosowanie regulacji wynikających z dyrektywy nie może również zachwiać konkurencją na rynku, zmuszając część przedsiębiorców do wykonywania umów na zasadach tak znacząco odbiegających od tych, jakie analogiczne umowy wykonują inni przedsiębiorcy - nawet jeśli jest konsekwencją zastosowania w umowie klauzul abuzywnych.

Nawet gdyby hipotetycznie uznać, że wyeliminowanie z umowy postanowień dotyczących oprocentowania kredytu opartego o stawkę LIBOR nie prowadzi do powstania luki uniemożliwiającej wykonanie umowy, bowiem brak określenia wysokości zmiennego oprocentowania w umowie może być uzupełniony bądź przez odwołania się do zasad określonych we wzorcu umownym (regulaminie) dla kredytów udzielonych w złotych polskich, bądź też, jeśli pierwszy ze sposobów okaże się niemożliwy, przez odwołanie do treści art. 359 § 2 k.c., to jednak mając na względzie poszanowanie woli stron umów,

jak również niemożność przyjęcia takich skutków wprowadzenia do nich klauzul abuzywnych, należało uznać, że z okoliczności sprawy wynika, że bez dotkniętych abuzywności postanowień dotyczących wysokości oprocentowania, umowa nie zostałaby zawarta. Dlatego też należało stwierdzić, że jest ona w całości nieważna, co nie niesie dla powoda nadmiernie negatywnych skutków, bowiem

w dużej części wykonał on swoje zobowiązanie.

W tym miejscu należy dodać, że wieloletnie wykonywanie przez strony przedmiotowej umowy nie stoi na przeszkodzie badaniu jej ważności i ustaleniu, że jest ona nieważna. Wypada zauważyć, że wprowadzony do prawa bankowego pkt 4a art. 69 ust. 2 nie ustala konkretnych zasad określania sposobu i terminów ustalania kursu wymiany walut, tylko nakazuje je wprowadzić. Samo zaistnienie w porządku prawnym tego przepisu, pomimo jego imperatywnego charakteru,

nie zmieniło treści umów zawartych przed jego wejściem w życie, jak i po tej dacie. Dopiero wykonanie ustawowego nakazu i określenie w umowie precyzyjnych zasad przeliczania mogłoby doprowadzić do zmiany oceny wadliwości określonych postanowień, ale tylko w sytuacji, gdyby znalazły się w ważnie zawartej umowie.

Tak samo należy ocenić regulację art. 4 ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, w myśl której, w przypadku kredytów zaciągniętych przez kredytobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego

w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała

do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślić trzeba, iż ustawowe zobowiązanie

do dostosowania jednego z postanowień umowy o kredyt indeksowany

do wymogów prawa, może dotyczyć tylko umów ważnie zawartych, w których znalazły się niedozwolone postanowienia, z mocy wspomnianych przepisów wymagające uzupełnienia. Sytuacja taka nie miała miejsca w niniejszej sprawie, gdyż przedmiotowa umowa kredytu z przyczyn omówionych wyżej była w całości nieważna od chwili jej zawarcia, zatem omawiany przepis nie mógł mieć do niej zastosowania.

Z tych też względów Sąd orzekł, jak w pkt 1 wyroku, na podstawie art. 189 k.p.c. w zw. z wyżej wymienionymi przepisami kodeksu cywilnego.

Powyższe stwierdzenie, że umowa jest nieważna, skutkowało uznaniem

za zasadne w całości żądanie powoda zwrot tego, co na jej podstawie świadczył bankowi w okresie spornym, gdyż za ten okres jego roszczenie nie jest przedawnione - z uwagi na treść wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r.

(C-776/19), z którego argumentami w zakresie przedawnienia Sąd Okręgowy

w pełni się zgadza i dlatego nie będzie ich dodatkowo przytaczał. Również

w najnowszym orzecznictwem Sądu Najwyższego pojawił się pogląd, z którego wynika, że termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę

- konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a strony mogą żądać skutecznie zwrotu nienależnych świadczeń. W niniejszej sprawie taką świadomość powód podjął

z chwila wezwania banku do zwrotu rat kapitałowo-odsetkowych, czyli w roku 2023.

Jak stanowi art. 410 § 2 k.c., świadczenie jest nienależne, jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna

po spełnieniu świadczenia. Tak właśnie stało się w okolicznościach niniejszej sprawy. Czynność prawna w postaci umowy kredytu była nieważna i nie stała się ważna po jej wykonaniu. Na podstawie tej czynności powód świadczył

na rzecz pozwanego banku i jego poprzednika prawnego w okresie spornym kwotę dochodzoną w pozwie, co wynika z zaświadczenia banku.

W tym miejscu należy stwierdzić, że roszczenie powoda nie jest sprzeczne

z zasadami współżycia społecznego. Nie można w żadnym wypadku uznać,

że konsument, który swoje roszczenia wywodzi z niedozwolonych postanowień umownych, wprowadzonych do umów przez przedsiębiorcę, nadużywa swoich praw podmiotowych. Zatem wynikająca z treści art. 5 k.c. zasada ,,czystych rąk” wyklucza możliwość skutecznego zniweczenia żądania powoda. Wypada w tym miejscu podkreślić, że ocena skutków niedozwolonych postanowień umownych dokonywana jest ad casu , czyli bez znaczenia pozostają wywołane przez nie dla pozwanego przedsiębiorcy konsekwencje.

Brak było także podstaw do stwierdzenia, że pozwany nie był wzbogacony kosztem powoda, bądź aby zaistniały przesłanki wskazane w art. 409 k.c.

Na gruncie powyższego przepisu, przypadki zużycia lub utraty wzbogacenia powodujące odpadnięcie wzbogacenia, muszą ograniczyć się tylko do tych sytuacji, kiedy nastąpiło to bezproduktywnie - a zatem bez uzyskania jakiegokolwiek ekwiwalentu, czy też innej korzyści dla majątku wzbogaconego.

W przedmiotowej sprawie brak było jednak dowodu, z którego wynikałoby,

że pozwany zużył lub utracił uzyskaną korzyść w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, gdyż z całą pewnością środki uzyskane od powoda spowodowały albo wzrost aktywów, albo spadek pasywów.

W tym miejscu należy dodać, że Sąd uznał, że w niniejszej sprawie

nie można zastosować teorii salda, gdyż w orzecznictwie niepodzielnie panuje teoria dwóch kondykcji. Samo spełnienie świadczenia nienależytego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy

na skutek tego majątek solvensa uległ zmniejszeniu.

Pozwany bank nie udowodnił także, że doszło do spełniania świadczenia

ze świadomością braku podstawy prawnej, gdyż powód spełniał świadczenie dobrowolnie, ale nie miał pozytywnej wiedzy i świadomości, że nie jest do tego świadczenia zobowiązany. Nie wystarczy zatem, aby miał w tym względzie wątpliwości lub podejrzenia, że być może świadczy nienależnie w całości lub

w części, (patrz wyrok Sądu Najwyższego z 24 października 2018 r., II CSK 632/17).

Z tych wszystkich względów Sąd orzekł, jak w pkt 2 a wyroku, na podstawie art. 410 k.c.

Termin płatności odsetek od zasądzonej kwoty Sąd ustalił na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Kwota żądana w pozwie była wymagalna przed wytoczeniem powództwa. W piśmie z 13 marca 2023 r., które zostało doręczone pozwanemu 17 marca 2023 r., powód wezwał pozwanego do zapłaty w terminie 7 dni od dnia doręczenia tego pisma kwoty 300 556,45 CHF. Zatem już

24 marca 2023 r. roszczenie o zapłatę kwoty 117 960,16 CHF zł stało się wymagalne, a od dnia następnego pozwany bank pozostawał już w zwłoce.

O kosztach procesu należnych powodowi Sąd orzekł, jak w pkt 2 b wyroku, na podstawie art. 98 k.p.c. Powód poniósł koszty procesu w wysokości 14 617,00 zł, w tym koszty zastępstwa prawnego w wysokości 10 800,00 zł, które zostały ustalone na podstawie § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn., Dz. U. z 2023 r., poz. 1935 ze zm.), koszty wniosku o uzasadnienie

w wysokości 100,00 zł, koszty opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł i koszty opłaty stałej w wysokości 1 000,00 zł i koszty zastępstwa prawnego w wysokości łącznej 2 700,00 zł, za dwa postępowania zażaleniowe, ustalona na podstawie § 10 ust. 2 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn., Dz. U. z 2023 r., poz. 1935 ze zm.).

Na koniec rozważań w niniejszej sprawie należało zająć się zarzutem pozwanego dotyczącym zatrzymania.

Zarzut zatrzymania służy wymuszeniu na stronie przeciwnej jednoczesnego spełnienia lub co najmniej zabezpieczenia spełnienia roszczenia przysługującego zatrzymującemu. Zatem podnosząc zarzut zatrzymania pozwany bank winien dopuszczać, że zostanie mu niezwłocznie zaoferowane świadczenie, które wówczas powinien przyjąć pod rygorem popadnięcia w opóźnienie wierzyciela oraz rygorem upadku zatrzymania. Pozwany bank ponadto w takim przypadku winien być gotów do jednoczesnego spełnienia swojego świadczenia na rzecz powódki, a takiej gotowości nigdy nie zadeklarował.

W zarzucie zatrzymania chodzi o to, aby w sytuacji wzajemnych różnorodzajowych roszczeń, każdy z wierzycieli spełniając swój dług odzyskał także swoją wierzytelność. Taki skutek w przypadku wzajemnie przysługujących wierzytelności pieniężnych można natomiast uzyskać poprzez potrącenie. Zatem nie jest on dopuszczalny w niniejszej sprawie, (patrz: uchwałą siedmiu sędziów Sądu najwyższego z 19 czerwca 2024 r., sygn. akt III CZP 31/23).

Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał zarzut zatrzymania za niedopuszczalny w świetle dyrektywy 93/13/EWG, jeśli skutkiem uwzględnienia takiego zarzutu byłoby odebranie konsumentowi możliwości uzyskania zasądzonych świadczeń, (patrz postanowienie TSUE z 8 maja 2024 r., C-424/22). Pogląd ten został w zasadzie zaakceptowany w orzecznictwie Sądu Najwyższego (patrz uchwała 7 sędziów z dnia 19 czerwca 2024 r., III CZP 31/23).

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.