I ACa 4472/24WyrokSąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 25 marca 2026 r.

Zobacz w SAOS
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt I ACa 4472/24

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 25 marca 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Jacek Saramaga(spr.)

Sędziowie: SSA Adam Jewgraf

SSA Zbigniew Woźniak

Protokolant: Oliwia Paterka

po rozpoznaniu w dniu 11 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa B. B., T. B. (1), T. B. (2) przeciwko (...) Bank S.A. w F. o zapłatę i ustalenie ewentualnie o zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 5 kwietnia 2024 r. sygn. akt I C 1014/18

1. oddala apelację;

2. zasądza od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów po 2.700 złotych kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z 5 kwietnia 2024 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu

-

ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) zawarta w dniu 30.06.2008 r. jest nieważna;

-

zasądził od strony pozwanej Banku (...) S.A. z siedzibą w F. na rzecz powódki T. B. (2) kwotę 96.126,10 zł (dziewięćdziesiąt sześć tysięcy sto dwadzieścia sześć złotych dziesięć groszy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:

- od kwoty 76.342,76 zł od dnia 28.11.2018 r. do dnia zapłaty,

- od kwoty 16.750 zł od dnia 15.05.2020 r. do dnia zapłaty,

- od kwoty 3.033,34 zł od dnia 28.11.2018 r. do dnia zapłaty;

-

zasądził od strony pozwanej Banku (...) S.A. z siedzibą w F. na rzecz powoda B. B. kwotę 33.445 zł (trzydzieści trzy tysiące czterysta czterdzieści pięć złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:

- od kwoty 30.061,67 zł od dnia 28.11.2018 r. do dnia zapłaty,

- od kwoty 350 zł od dnia 15.05.2020 r. do dnia zapłaty ,

- od kwoty 3.033,33 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie do dnia 28.11.2018r. do dnia zapłaty;

-

zasądził od strony pozwanej Banku (...) S.A. z siedzibą w F. na rzecz powódki T. B. (1) kwotę 740.457,94 zł (siedemset czterdzieści tysięcy czterysta pięćdziesiąt siedem złotych dziewięćdziesiąt cztery grosze) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:

- od kwoty 91.431,82 zł od dnia 28.11.2018 r. do dnia zapłaty,

- od kwoty 649.026,12 zł od dnia 15.03.2022 r. do dnia zapłaty;

-

zasądził od strony pozwanej Banku (...) S.A. z siedzibą w F. na rzecz powódki T. B. (1) kwotę 3.033,33 zł (trzy tysiące trzydzieści trzy złote trzydzieści trzy grosze) z odsetkami ustawowymi od dnia 28.11.2018 r. do dnia zapłaty;

-

dalej idące powództwo oddalił;

-

zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów po 4.272,33 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;

-

nakazał stronie pozwanej, aby uiściła na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego we Wrocławiu kwotę 3.052,32 zł tytułem kosztów sądowych.

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak w uzasadnienia wyroku na stronach 1- 24 (k. 1618 – 1641).

Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, zaskarżając wyrok w całości. W wywiedzionej apelacji strona pozwana zarzuciła naruszenie szeregu przepisów prawa procesowego oraz prawa materialnego, w sposób szczegółowy opisany w na stronach 2-45 (k. 1646 – 1668). Podnosząc te zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej kosztów procesu w I instancji oraz za postępowanie w II instancji, ewentualne uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie w całości jako bezzasadnej oraz zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

Apelacja strony pozwanej jako bezzasadna podlegała oddaleniu.

Przeprowadzając kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia, Sąd Apelacyjny oparł się na ustaleniach faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy, czyniąc je podstawą własnego rozstrzygnięcia (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Jednocześnie uznał, że ustalenia te przedstawiały wszystkie istotne fakty i nie wymagały uzupełnienia na etapie postępowania apelacyjnego.

Sąd II instancji nie badał i nie rozważał wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd I instancji, a jedynie te które zostały wprost wskazane w środku odwoławczym. Sąd Apelacyjny pozostawał przy tym zobligowany do wzięcia pod uwagę z urzędu jedynie takich naruszeń prawa procesowego, które prowadziłoby do nieważności postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., sygn. akt V CSK 448/09). Tego rodzaju kwalifikowanych uchybień przepisom procedury cywilnej Sąd Apelacyjny w rozpoznanej sprawie jednak nie stwierdził.

Na wstępie podkreślić należy, że zasadnicza część zarzutów apelacji dotyczyła tych samych kwestii, zawierała tę samą lub podobną argumentację, lub jedynie jej rozwinięcie i kontynuację, tyle tylko że ujętą w ramy innych jeszcze przepisów procedury lub prawa materialnego. W związku z powyższym szczegółowe odniesienie się do każdego z tych zarzutów z osobna byłoby niecelowe i nie sprzyjałoby przejrzystości niniejszego uzasadnienia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt V CSK 30/13) obszerne, wielowątkowe wywody, prezentujące alternatywne kwalifikacje prawne, zawierające wiele zarzutów, nie mogą uzasadniać odniesienia się do wszystkich twierdzeń, w postaci równie obszernego komentarza. W tym stanie rzeczy zasadne było niejako łączne rozpoznanie tych zarzutów, które dotyczyły w istocie tej samej materii.

Odnosząc się do apelacji strony pozwanej, w całości kwestionującej wywiedzione przez powodów roszczenia, analiza apelacji dowodzi, że podnosząc szereg zarzutów procesowych, jak i zarzutów naruszenia prawa materialnego, strona pozwana dążyła do zakwestionowania dokonanej przez Sąd Okręgowy wykładni oraz oceny kwestionowanych klauzul, zawartych w umowie o kredyt hipoteczny. W szczególności lektura uzasadnienia apelacji dowodzi, iż pozwany bank ukierunkowany był na zaprzeczenie wnioskom i ocenom Sądu I instancji, co do abuzywnego charakteru zapisów zawartych w § 2 ust. 2 oraz § 7 ust. 1 umowy, zaś w dalszej kolejności zaprzeczenie ustalonym przez Sąd Okręgowy skutkom tejże abuzywności dla dalszego trwania umowy kredytowej.

Strona pozwana zarzucała w apelacji naruszenie przepisów prawa procesowego, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. Wbrew zarzutom strony pozwanej, Sąd Okręgowy prawidłowo przeprowadził w sprawie postępowanie dowodowe oraz ocenił przeprowadzone dowody zgodnie z wyrażoną w art. 233 § 1 k.p.c. zasadą swobodnej oceny dowodów, nie przekraczając jej granic. Sąd Odwoławczy nie znalazł podstaw do odmiennej oceny wniosków dowodowych strony pozwanej, podzielając ocenę dowodów przeprowadzoną przez Sąd I Instancji i uznając, że postępowanie przeprowadzone było przed tym Sądem w wystarczającym zakresie. Sąd Okręgowy bowiem w oparciu dowody z dokumentów, zeznań świadków oraz dowód z przesłuchania powodów poczynił w sprawie wystarczające do rozstrzygnięcia ustalenia faktyczne i na ich podstawie możliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia.

Należy odnieść się również do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. lektura treści tego zarzutu, jak również uzasadnienia apelacji dowodzi, że argumentacja strony pozwanej ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej przez Sąd oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowie kredytowej.

W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzuty te nie były jednak trafne. Podkreślić bowiem należy, że powyższy przepis nakazuje dokonanie oceny wiarygodności i mocy dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przyznaną sądowi swobodę oceny wyznaczają wymagania prawa procesowego, doświadczenia życiowego, reguły logicznego myślenia, według których sąd kwalifikuje poszczególne dowody, zestawiając je z pozostałym materiałem procesowym, uwzględniając także okoliczności towarzyszące przeprowadzaniu dowodów. Jak przyjmuje się w judykaturze, do naruszenia cytowanego przepisu może dojść tylko wówczas, gdyby zostanie wykazane uchybienie ww. kryteriom (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, Lex nr 52753 czy wyrok z dnia 6 lipca 2005 r., III CK 3/05, Lex nr 180925).

Ponowna analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wskazuje zaś na dopuszczenie się przez Sąd pierwszej instancji tego rodzaju uchybień w aspekcie oceny abuzywności klauzul indeksacyjnych. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do wniosków niewynikających z zebranego materiału dowodowego. Przeciwnie, rozważania te były poparte wnikliwą, trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej i niebudzącej wątpliwości podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.

W szczególności z oferowanego i zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby poszczególne warunki umowy były z kredytobiorcami negocjowane indywidualnie. O indywidualnym uzgodnieniu postanowień można mówić wówczas gdy powstały one przez wspólne uzgodnienie ich treści przez konsumenta i bank lub też gdy zostały bankowi narzucone przez konsumenta. Strona pozwana powyższego nie wykazała.

Wbrew stanowisku strony pozwanej, powodowie posiadają interes prawny w wytoczeniu niniejszego powództwa. Interes prawny występuje wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodom ochronę prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powodowie dochodzili swych roszczeń w toku realizacji przedmiotowej umowy, w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest wiążąca. Przesądza to o posiadaniu interesu prawnego, uzasadniającego rozstrzygnięcie powyższych wątpliwości przez sąd, na podstawie art. 189 k.p.c. Tym samym zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. był chybiony.

Wbrew twierdzeniom strony pozwanej wystąpienie z roszczeniem o zapłatę nie usuwa stanu powyższej niepewności, bowiem wiążąca w tej mierze jest treść sentencji, ustalająca nieważność stosunku prawnego. Dopiero taki wyrok przesądza istnienie związanych z tym obowiązków stron i zapewnia pełną ochronę. Wyrok ustalający definitywnie bowiem przecina spór o ważność umowy, a takiej mocy nie miałby wyrok zasądzający, skoro okres kredytowania (potencjalnego związania stron umową) wykracza poza datę wyrokowania.

Przedmiotem dalszej części czynionych rozważań pozostawały zgłoszone w apelacji zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego, których przedmiotem była zarówno nieprawidłowa, w ocenie strony pozwanej, ocena prawna abuzywności postanowień umowy oraz ocena możliwości dalszego trwania umowy w sytuacji wyeliminowania z jej treści niedozwolonych klauzul przeliczeniowych.

Za bezzasadny uznać należy zarzut dotyczący naruszenia art. 22 1 k.c. w zakresie braku statusu konsumenta po stronie powódki T. B. (1), gdyż w kredytowanej nieruchomości zarejestrowała ona dodatkowe miejsce działalności gospodarczej, a także wynajęła jeden z pokoi.

Z powyższego wynika, że strona pozwana zmierzała w istocie do wykazania, że zawarcie przez powodów umowy kredytu, a następnie zarejestrowanie w kredytowanej nieruchomości dodatkowego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej i wydzielenie pokoju w nieruchomości złożonej z kilku izb na i wynajęcie ma niejako automatycznie eliminować możliwość przypisania jednemu z kredytobiorców statusu konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. i w konsekwencji przesądzać o niemożności udzielenia powodom ochrony prawnej przyznawanej konsumentom w sprawach, w których podstawą zgłaszanych żądań są m.in. klauzule abuzywne wprowadzone do umów kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego. Tymczasem analiza już tylko zacytowanych przez skarżącego fragmentów umowy, potwierdzających rzekome przeznaczenie finansowanej kredytem hipotecznym nieruchomości pod prowadzoną działalność gospodarczą, pozwala na wyciągnięcie wniosku, że powodowie podpisali umowę kredytu bankowego w okolicznościach świadczących o typowo konsumpcyjnym charakterze finansowania. Natomiast dopiero następczo powódka T. B. (1) postanowiła wskazać jako dodatkowe miejsce wykonywania działalności gospodarczej ten adres, co wynikało wyłącznie z charakteru prowadzonej działalności (sprzedaż zegarków i biżuterii, konieczność zamontowania sejfu i ubezpieczenia), pod którym również zamieszkiwała. Nie można pominąć, że takie działanie charakterystyczne jest raczej dla przedsiębiorców jednoosobowych, a opowiedzenie się za stanowiskiem pozwanego stanowiłoby de facto przejaw ograniczenia swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Już sam rodzaj prowadzonej działalności gospodarczej, którą prowadziła, nie przesądza in concreto o tym, że całą kredytowaną nieruchomość można potraktować jako siedzibę jej interesów i nie jako konsumenta, lecz przedsiębiorcy, a tylko to otwierałoby drogę do potraktowania umowy kredytu jako zawartej na cele niekonsumpcyjne i do odmówienia powodom statusu konsumenta w tej umowie. Jest zupełnie bezpodstawne.

Niewątpliwie strony łączyła umowa kredytu, w której kwota kredytu została wyrażona w złotych polskich, lecz suma kredytu była indeksowana do franka szwajcarskiego i wypłacona zgodnie z kursem kupna CHF według tabeli kursów walut obcych obowiązującej w banku w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Z kolei spłata kredytu następowała w złotych polskich, według klauzuli umownej opartej na kursie sprzedaży podanym w tabeli kursów obowiązującym w dniu płatności raty kredytu.

Sąd Apelacyjny w pełni podzielił dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę abuzywności postanowień umowy kredytu o kredyt hipoteczny w zakresie klauzul przeliczeniowych. Kwestia oceny takich postanowień, jak w niniejszej umowie, wielokrotnie była analizowana w judykaturze. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Bank uprawniony został do samodzielnego określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony. Występowała przy tym istotna nierównowaga informacyjna. Kredytobiorca nie miał bieżącego dostępu do niezbędnych dla ustalania kursu parametrów, a bank stosował własną tabelę, co dodatkowo uniemożliwiało skuteczną kontrolę zastosowanego kurs (por. także wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; z dnia 19 września 2018 r., I CNP 39/17; z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Sąd Okręgowy dokonał wyczerpującej, szczegółowej i metodycznej oceny zakwestionowanych postanowień umownych przez pryzmat dyspozycji art. 385 ( 1) k.c. i prawidłowo uznał, że są one w sposób oczywisty sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumentów. Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Warunki określania kursu kupna i sprzedaży waluty przez bank były niezrozumiałe i nieweryfikowalne przez kredytobiorcę. Przedmiotem rozpoznania sporu była ocena ważności zawartej umowy z dnia jej zawarcia, a nie jej późniejszego wykonywania, czy też aneksów zawieranych w okresie późniejszym. Zresztą postępowanie dowodowe wykazało, że bank nie informował kredytobiorców, czy mogą spłacać kredyt od razu w CHF i nigdy im nie zaproponował podpisania stosownego aneksu w celu spłaty w CHF.

Oceny tej nie zmienia nowelizacja ustawy – Prawo bankowe, która pozwalała spłacać kredytobiorcom raty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji, pozyskując ją na rynku na akceptowalnych przez siebie zasadach. Ukształtowanie przez przedsiębiorcę praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta bada się na moment zawierania umowy. W takiej sytuacji, nie ma znaczenia w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę. Moment badania abuzywności potwierdza również sprostowanie do dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (por. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, LEX nr 2504739).

Przywoływana ustawa wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów indeksowanych (denominowanych), jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy (por. uchwała 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Od tego momentu klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, chyba że wyrazi on świadomą wolę na objęcie go takim postanowieniem. Mamy zatem do czynienia ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne, pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi wola konsumenta). Abuzywności poszczególnych klauzul zawartych w umowie kredytu nie wyeliminowało zatem, jak już zostało wskazane, wprowadzenie w 2011 r. ust. 3 do art. 69 Prawa bankowego, w wyniku czego kredytobiorcy uzyskali w ramach umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, możliwość dokonywania spłat rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonania przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w walucie obcej.

Podkreślić należy, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi na gruncie art. 385 1 k.c. są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj.: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia co najmniej jednej z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

W ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie spełnione zostały powyższe przesłanki pozytywne i przy braku wystąpienia przesłanek negatywnych, przesądzało to niedozwolony charakter spornych klauzul, a w konsekwencji nieważność przedmiotowej umowy. Podniesione w tym zakresie zarzuty apelacji nie mogły być zatem skuteczne.

Po pierwsze bowiem sporna umowa została zawarta z powodami jako konsumentami. Po drugie, umowa została zawarta za pomocą wzorca o standardowej treści, wobec tego nie miało miejsca indywidualne uzgadnianie treści umowy. Przy zawieraniu umowy powodowie nie negocjowali poszczególnych zapisów umowy, co wynika z dowodu z ich przesłuchania co do okoliczności zawarcia tej umowy kredytu. W konsekwencji treść umowy, w tym również spornych klauzul, nie była uzgodniona indywidualnie, co otwiera drogę do oceny jej postanowień przez pryzmat art. 385 1 – 385 3 k.c. Obowiązek indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywał na Banku. Podkreślić należy, że nie stanowi indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z kilku rodzajów umów (PLN lub CHF) przestawionych przez przedsiębiorcę. „Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi zatem o postanowienia, które nie były uzgadniane w toku negocjacji albo nie zostały przyjęte w następstwie propozycji kontrahenta” (tak SN w wyroku z dnia 1 marca 2017 r., sygn. akt IV CSK 285/16). Przyjęcie propozycji banku jako przedsiębiorcy, w szczególności zawartej w przedstawionym wzorcu umowy, nie oznacza rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowienia.

Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, co wynika z art. 385 2 k.c.

Wbrew twierdzeniom strony pozwanej przedstawionym w apelacji, wskazane postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają w rażący sposób interesy powodów. Postanowienia według których dokonywano obliczeń kwoty kredytu i rat z odniesieniem do franka szwajcarskiego, przy braku jednoczesnego precyzyjnego wskazania warunków, według których ustalano kurs tej waluty na potrzeby wyliczenia zobowiązań kredytowych, z całą pewnością uchybiały dobrym obyczajom, jak też naruszały równowagę stron, skoro wysokość kredytu i rat kredytu była ustalana przez Bank według reguł nieznanych kredytobiorcom.

Niezgodność z dobrymi obyczajami wiązała się zatem z nieuregulowaniem w sposób konkretny, transparentny i przejrzysty działania mechanizmu indeksacji. Zgodnie z kwestionowanymi postanowieniami umowy kredytu, zarówno kwota udzielonego kredytu, jak i wysokość rat była uzależniona od kursu kupna i sprzedaży obowiązującego w banku.

Dla oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umownego, istotne były brak indywidualnego uzgodnienia go z konsumentem i sformułowanie go w sposób blankietowy, uniemożliwiający weryfikację poprawności wyliczeń w zakresie wysokości zobowiązania (tj. kolejnych rat kredytu, jakie mieli spłacać kredytobiorcy), a przez to rażąco nieuczciwy, bowiem zastrzegający nieusprawiedliwioną dysproporcję praw na rzecz Banku. Odniesienie się aktualnie do kursu walut NBP nie znajduje oparcia w przepisach prawa. Problem nie tkwił w wysokości kursu, lecz w ustalaniu go przez kredytodawcę według reguł nieznanych kredytobiorcy. Nieuczciwość klauzuli nie wyrażała się więc w tym, czy kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został narzucony przez bank, który samodzielnie, bez kontroli konsumenta, decydował o wysokości zadłużenia. Obojętne jest przy tym to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy a nie ewentualna praktyka banku. Ustalenie podstaw abuzywności nie może nastąpić dopiero w oparciu o rezultaty ich stosowania.

TSUE akcentując konieczność kontraktowania zgodnie z dobrymi obyczajami wskazał, że „art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu, uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej, stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę” (wyrok TSUE z dnia 18 listopada 2021 r. C-212/20).

Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (zob. wyroki SN: z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15).

Z treści zawartej umowy wynika, że nie sprecyzowano w sposób dostatecznie jasny klauzuli indeksacyjnej poprzez precyzyjne określenie wszystkich czynników uwzględnianych przez bank w celu ustalania kursu wymiany stosowanego przy obliczaniu raty spłaty kredytu hipotecznego. Kursy kupna określone zostały w Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...). Również przy spłacie kredytu obowiązywały kursy sprzedaży CHF określone w Tabeli Kursów Walut Obcych. Zawarte w umowie odniesienia do wskazanej tabeli nie umożliwiało kredytobiorcy samodzielnego poznania mechanizmu ustalania kursów walut w banku, a tym samym ustalenia kursów istniejących przy wypłacie kredytu oraz spłacie poszczególnych rat.

Tymczasem, jak wskazano w motywie 49 wyroku Trybunału z dnia 18 listopada 2021 r. kwestia czy umowa kredytu przedstawia w sposób przejrzysty szczególne cechy mechanizmu zamiany waluty obcej, a także stosunek pomiędzy tym mechanizmem, a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach umowy, tak aby konsument był w stanie zrozumieć w oparciu o jednoznacznie i zrozumiałe kryteria wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne ma szczególnie doniosłe znaczenie w sprawie. Stwierdzenie nieuczciwości klauzuli indeksacyjnej z mocy art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 skutkuje odstąpieniem od ich stosowania. W motywie 68 powyższego orzeczenia trybunał wskazał, że w przypadku stwierdzenia przez Sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą, a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający Sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Warunek uznany przez Sąd krajowy za nieuczciwy nie powinien być stosowany, a jego treść zmieniana. Z powyższego wynika, że przy określaniu wysokości kursu CHF w stosunku do PLN niedopuszczalne byłoby pominięcie jedynie marży kupna/sprzedaży i zastosowanie wyłącznie średniego kursu NBP. W praktyce oznaczałoby to bowiem zaniechanie stosowania efektu odstraszającego banki od stosowania nieuczciwych postanowień umownych.

Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało Sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, Sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym.

W przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że powodowie jako konsumenci, świadomi ewentualnych konsekwencji nieważności umowy, podtrzymali żądanie ustalenia nieważności umowy.

Podkreślić należy w tym miejscu, iż nawet to, że konsument przed podpisaniem umowy przeczyta ją, zapozna się z jej treścią, nie świadczy to o tym, iż w pełni zrozumiał i był świadomy ryzyka walutowego, które winno być mu wyjaśnione przez Bank. Z materiału sprawy wynika, że skupiono się na przedstawieniu korzyści wynikającej z przedstawianej oferty, aniżeli na wyjaśnieniu mechanizmu indeksacji kredytu i ewentualnych niebezpieczeństw związanych z taką klauzulą. W niniejszej sprawie, podobnie jak i w większości spraw gdzie konsumenci występują w tzw. „sprawach frankowych” powodowie niewątpliwie skoncentrowani byli na ustaleniu wysokości oprocentowania oraz wysokości zaproponowanej raty – co wprost dowodzi prostego wręcz rozumowania, typowego dla przeciętnego konsumenta zorientowanego na zaciągnięcie zobowiązania kredytowego. W tym stanie rzeczy trudno również powodom czynić zarzut, iż w sytuacji gdy nie rozumieli w pełni ukształtowanych przez stronę pozwaną w umowie kredytu mechanizmów, nie dociekali szczegółowych zasad ich działania, skoro nie posiadali gruntownej wiedzy w zakresie bankowości, czy też szeroko rozumianego rynku obrotu walutami i starali się spełnić wszystkie warunki uzyskania kredytu, w tym złożyć stosowne oświadczenia, jeżeli ich złożenie było wymagane.

Bacząc na powyższe nie sposób stwierdzić, że nie doszło do rażącego naruszenia równowagi stron umowy. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, stanowiącej istotne obciążenie finansowe dla konsumentów, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Powyższy obowiązek powinien zatem zostać wykonany poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardziej ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie strona pozwana nie określiła w sposób dostatecznie precyzyjny i kompleksowy, na czym polegał ów kwestionowany mechanizm i ryzyko jakie za sobą niesie. Nie wykonała zatem ciążącego na niej obowiązku w sposób dający konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty zawieranej z Bankiem transakcji, a to z kolei powoduje swoistego rodzaju nierówność informacyjną stron.

Z tych względów Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutów naruszenia prawa materialnego art. 385 1 § 1 k.c. oraz zarzutów dotyczących realizacji przez bank obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka walutowego.

Prawidłowe były także rozważania Sądu I instancji co do wpływu abuzywności na byt i charakter kwestionowanej umowy.

Abuzywność klauzuli rodzi co do zasady skutek bezskuteczności (niewiązania), a nie skutek nieważności. Bezskuteczność dotyczy tylko danej klauzuli abuzywnej, a nie całej umowy. Przepis art. 385 1 § 1 k.c. nie przewiduje nieważności postanowienia o charakterze abuzywnym, jak też – co oczywiste – nie wprowadza sankcji nieważności całej umowy. Niemniej w sytuacji, gdy – jak w niniejszej sprawie – abuzywne okazują się być takie postanowienia umowne, które dotyczą głównych świadczeń stron, to eliminacja uznanych za abuzywne klauzul indeksacyjnych powoduje upadek całej umowy kredytowej, bowiem wobec niezwiązania abuzywnymi klauzulami umowa nie może być wykonywana. Sąd nie może podejmować działań, które polegać miałyby na wykładni nieuczciwego warunku umownego celem złagodzenia jego nieuczciwego charakteru (tak TSUE w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r., C-212/20).

Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r., sygn. akt V CSKP 49/21, wskazał, że nieuprawnione jest zastąpienie przez Sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez Sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez Sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych.

W efekcie, wskutek wyeliminowania z umowy kwestionowanych klauzul, umowa traci swój byt. Wobec tego uznać należało, iż umowa stron jest nieważna, a roszczenie powodów znajduje oparcie w art. 410 § 1 i 2 w związku z art. 405 k.c. jako świadczenie nienależne z uwagi na nieważność umowy kredytu będącą konsekwencją nieważności postanowień dotyczących zmiany oprocentowania kredytu oraz dostrzeżonej przez Sąd I instancji abuzywności klauzul indeksacyjnych.

W uchwale z dnia 7 maja 2021 r., której nadano moc zasady prawnej (III CZP 6/21; OSNC 2021/9/56) Sąd Najwyższy wskazał, że „jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna.” Odmienne stanowisko w tej kwestii byłoby sprzeczne z przeważającą w doktrynie oraz orzecznictwie teorią dwóch kondykcji.

Sąd Apelacyjny zaaprobował pogląd, uznawany aktualnie za dominujący, że art. 385 ( 1) § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok SN z dnia 27 listopada 2019 r., sygn. II CSK 483/18). Poprzestanie na usunięciu z treści umowy jedynie postanowień odnoszących się do tabeli kursowej oznaczałoby odwołanie się do niedopuszczalnej redukcji utrzymującej skuteczność (por. wyrok TSUE w sprawie C-19/20 nb 67 i 68). Wyrok TSUE w sprawie C-260/18 oraz C-19/20 zakazuje uzupełniania powstałej w ten sposób luki w umowie przepisami dyspozytywnymi. W ostatnim czasie analogiczne stanowisko zajął również Sąd Najwyższy (wyrok SN z dnia 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21).

Sąd Apelacyjny nie znajduje jakichkolwiek podstaw dla stosowania innych przepisów prawa krajowego, dla rekonstrukcji stosunku zobowiązaniowego (umowy kredytowej), z treści którego wyeliminowano abuzywne klauzule przeliczeniowe.

Po wyeliminowaniu abuzywnych postanowień odnoszących się do kursu walutowego nie byłoby możliwe ustalenie świadczenia konsumenta. Wyeliminowanie klauzul określających sposób przeliczania salda kredytu i rat kapitałowo – odsetkowych według ustalonego przez stronę pozwaną kursu CHF oznaczałaby wyeliminowanie mechanizmu indeksacji, różnic kursów walutowych oraz ryzyka kursowego.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji trafnie przyjął, że wyeliminowanie niedozwolonych postanowień umownych określających zasady przeliczenia udzielonego kredytu złotowego na franki szwajcarskie oraz spłat wyrażanych PLN również na CHF skutkuje tym, że umowa w pozostałym zakresie nie jest możliwa do utrzymania. Bez klauzuli indeksacyjnej sporna umowa nie może poprawnie funkcjonować, bowiem nie zawierałaby bowiem wszystkich elementów koniecznych dla określenia treści charakterystycznych dla tego stosunku prawnego. W szczególności wskutek wyeliminowania mechanizmu indeksacyjnego nie wiadomo ile wynosiłaby kwota kredytu, brak byłoby również możliwości oszacowania wysokości poszczególnych rat, bowiem zabrakłoby miernika wpływającego na ich wysokość. Możliwym było określenie rzeczywiście wypłaconej kwoty w złotych polskich, ale z kolei nie wiadomo na jakich zasadach podlegałaby ona spłacie i w jakim stopniu już to nastąpiło. Usunięcie klauzuli indeksacyjnej nie pozwala na ocenę, jak się ma wypłacona przez pozwany Bank kwota, do kwoty kredytu wskazanej w umowie ani też jaka część kredytu została przez powodów już spłacona. Wykluczenie spornej klauzuli doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty. Przy założeniu, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu indeksowanego do obcej waluty, utrzymanie obowiązywania przedmiotowej kredytu, bez sprzeczności i postanowień, które w istocie wykluczają się nie jest możliwe. Ponadto należy podkreślić, że pozostawienie spornych postanowień umowy nie spełniałoby funkcji odstraszającej. Brak także przepisów dyspozytywnych, które mogłyby tak powstałą lukę uzupełnić i niezasadne jest zastępowanie ich przepisami o charakterze ogólnym odwołującym się do zasad słuszności czy ustalonych zwyczajów.

Ponownie podkreślić należy, że w apelacji podniesiono szereg zarzutów mających na celu wykazanie, że pozwany Bank ustalał Tabele Kursowe stanowiące podstawę indeksacji w oparciu o obiektywne, niezależne od Banku kryteria. W odniesieniu do powyższego przypomnieć należy, że relewantnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest zgodnie z art. 385 2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). W wyroku w sprawie C-186/16, również TSUE wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy. Ustalenie podstaw abuzywności – wbrew twierdzeniom apelującej – nie może więc nastąpić dopiero w oparciu o rezultaty stosowania postanowień umowy. Nie miało zatem żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych w zakresie waloryzacji to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był indeksowany.

Nie doszło również do naruszenia zasady proporcjonalności, skoro pozwany bank, jako instytucja finansowa, nadużywał swojej pozycji, zamieszczając w przygotowywanych wzorcach umów postanowienia niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c.

Wobec powyższego, na skutek upadku umowy wobec wyeliminowania klauzul abuzywnych, powodowie słusznie domagali się zasądzenia od strony pozwanej na ich rzecz kwot ostatecznie wskazanych w piśmie procesowym z 4.11.2022 r. tytułem zwrotu nienależnego świadczenia w postaci spełnionych przez powodów na rzecz strony pozwanej świadczeń w ramach wykonania nieważnej umowy. Sąd Okręgowy uwzględnił roszczenie powodów w całości zasądzając na rzecz powodów kwoty określone w wyroku wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.

Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu.

Prawidłowo również Sąd Okręgowy zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od roszczenia głównego, uwzględniając w tym zakresie w pełni żądanie pozwu, wskazując, że wymagalność ta zależna jest od wezwania dłużnika do zwrotu świadczenia na podstawie art. 455 k.c. w zw. z art. 6 ust.1 i 2 Dyrektywy 93/13. Powodowie wzywali stronę pozwaną do zapłaty poszczególnych pismami szczegółowo opisanymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (k. 1639) w związku z czym Sąd Okręgowy przyjął te daty jako właściwe od której należy liczyć odsetki ustawowe za opóźnienie. W związku z powyższym zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. nie zasługiwał na uwzględnienie.

Sąd Apelacyjny nie podzielił także stanowiska pozwanej, dotyczącego naruszenia przez Sąd I instancji przepisów art. 496 k.c. i 497 k.c. poprzez nieuwzględnienie zarzutu zatrzymania podniesionego przez pozwany Bank.

Podkreślenia wymaga, że powodowie w całości spłacili stronie powodowej kwotę równą kapitałowi udzielonego im kredytu (łącznie 863.962,37 zł od 5.08.2008 r. do 8.01.2020 r., podczas, gdy kwota udzielonego kredytu to 620.355,38 zł).

Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawie 385 k.p.c. oddalił apelację strony pozwanej.

Apelacja strony pozwanej została oddalona w całości, zatem na zasadzie art. 98 § i 3 k.p.c. powodom należał się zwrot kosztów postępowania poniesionych w związku z apelacją strony pozwanej. Na te koszty składało się wynagrodzenie pełnomocnika powodów w łącznej wysokości 8 100 zł (czyli po 2.700 na rzecz każdego z powodów), wyliczonego stosownie do § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Jacek Saramaga Adam Jewgraf Zbigniew Woźniak

ZARZĄDZENIE

1) (...);

2) (...);

3) (...);

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.