V GC 96/25WyrokSąd Rejonowy w Toruniu

Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 2 października 2025 r.

Zobacz w SAOS
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt (...)

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 2 października 2025r.

(...)

w składzie:

przewodniczący: SSR Maciej J. Naworski

protokolant: sekretarz sądowy Irena Serafin

po rozpoznaniu dnia 2 października 2025r., w B. na rozprawie sprawy z powództwa C. M. ( NIP (...) ) przeciwko (...) S.A. w R. ( KRS (...) ) o zapłatę

I. zasądza od pozwanego (...) (...) (...) S.A. w R. na rzecz C. M. kwotę 6.854,64zł ( sześć tysięcy osiemset pięćdziesiąt cztery złote i sześćdziesiąt cztery grosze ) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 23 lipca 2024r. do dnia zapłaty,

II. oddala powództwo w pozostałej części,

III. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.229,15zł ( trzy tysiące dwieście dwadzieścia dziewięć złotych i piętnaście groszy ) tytułem zwrotu kosztów postępowania z odsetkami w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty,

IV. nakazuje pobrać od powoda na rzecz (...) kwotę 66,34zł ( sześćdziesiąt sześć złotych i trzydzieści cztery grosze ) tytułem zwrotu części nieopłaconych wydatków,

V. nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz (...) kwotę 1.039,22zł ( tysiąc trzydzieści dziewięć złotych i dwadzieścia dwa grosze ) tytułem zwrotu pozostałej części nieopłaconych wydatków.

Uzasadnienie

C. M. domagał się od (...) (...) (...) (...) w R. 7.254,64zł. Kierowca ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych przez pozwanego spowodował bowiem kolizję drogową i usz-kodził jego samochód. Naprawa kosztuje zaś 14.444,11zł a pozwana zapłaciła tylko 7.589,47zł odszkodowania wobec czego należy mu się dalsze 6.854,64zł; ponadto pozwana powinna zwrócić mu 400zł, które wydał na oszacowanie szkody ( k. 4 – 5 ).

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa, ponieważ powód nieprawidłowo obliczył odszkodowanie; żądał go bowiem w oparciu o kosztorys chociaż samochód naprawił ( k. 33 – 38 ).

Sąd ustalił, co następuje

W 2024r. kierowca ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych przez (...) (...) w R. spowodował kolizję drogową i uszkodził B. należącą do C. M..

Bezsporne.

(...) sp. z o.o. w B., autoryzowany salon naprawy marki B., współpracujący z (...) (...). wycenił koszt naprawy B. (...) (1) na 18.715,07zł.

Bezsporne ( oświadczenie pozwanego k. 33v. )

Prawidłowa naprawa B. (...) (1) powinna kosztować 16.626,05zł.

Dowód: opinia biegłego k. 93.

B. (...) (1) przed kolizją była warta netto 55.500zł.

Dowód: opinia biegłego k. 93v.

B. (...) (1) po kolizji była warta netto 40.000zł.

Dowód: opinia biegłego k. 93v.

C. M. naprawił B. za 2.601zł.

Bezsporne.

Prawidłowa naprawa B. (...) (1) za 2.601zł nie była możliwa.

Dowód: opinia biegłego k. 129.

B. (...) (1) po naprawie była warta netto 52.500zł.

Dowód: opinia biegłego k. 129.

(...) (...) (...) (...)w R. zapłaciła C. M. 7.589,47zł odszkodowania.

Bezsporne.

Sąd zważył, co następuje

I

Stan faktyczny w znacznej części był bezsporny wobec czego Sąd ustalił go w oparciu o zgodne oświadczenia stron i art. 230 k.p.c.

Dokumenty były wiarygodne z formalnego punktu widzenia i nie były kwestionowane.

Spór dotyczył kosztu naprawy samochodu i jego wartości wobec czego Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego i oparł się na jego wnioskach. Dokonanie tego typu ustaleń wymaga wiadomości specjalistycznych a ekspertyza była jasna, spójna i konkretna zaś wnioski biegłego, poza jednym, logicznie wypływały z przeprowadzonych przez niego wywodów i obliczeń. W celu zachowania przejrzystości wywodu problem będzie omówiony poniżej.

II

W tym miejscu wypada poczynić następujące uwagi ogólne.

Po pierwsze, de lege lata proces cywilny jest kontradyktoryjny i obowiązuje w nim zasada prawdy formalnej.

Po drugie, odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń kształtuje się identycznie jak ubezpieczonego posiadacza samoistnego pojazdu mechanicznego, z którego ruchem związana jest szkoda ( art. 822 § 1 k.c. ).

Po trzecie, sprawca szkody ponosi odpowiedzialność jedynie za zwykłe następstwa swojego działania lub zaniechania, a zatem takie jego skutki, które pozostają ze szkodą w adekwatnym związku przyczynowym ( art. 361 § 1 k.c. ). Zgodnie przy tym z communis opinio adekwatny z punktu widzenia odpowiedzialności cywilnej związek przyczynowy zachodzi wówczas, jeżeli powstanie szkody stanowi typowy skutek zdarzenia, które ją wywołało.

Po czwarte, na gruncie prawa cywilnego obowiązuje zasada pełnego odszkodowania ( art. 361 § 2 k.c. ) a naprawienie szkody polega, według wyboru poszkodowanego na przywróceniu stanu poprzedniego albo na zapłacie odpowiedniej sumy pieniężnej ( art. 363 § 1 zd 1 k.c. ). Od ubezpieczyciela można jednak dochodzić wyłącznie świadczenia pieniężnego.

Po piąte, nie wdając się w teoretyczne rozważania wystarczy ograniczyć się do stwierdzenia, że w świetle art. 361 § 2 k.c. szkoda polegać może albo na poniesieniu przez poszkodowanego straty ( damnum emergens ) albo pozbawieniu go spodziewanej korzyści ( lucrum cessans ). W grę wchodzi zatem uszczuplenie majątku poszkodowanego lub utrata zysku, który by osiągnął, gdyby szkody mu nie wyrządzono.

W sprawie nie chodziło o utratę korzyści wobec czego tę problematykę należy pozostawić na marginesie.

Zgodnie z dominującą opinią ustalenie, czy poszkodowany rzeczywiście poniósł stratę o-

raz określenie jej rozmiaru polega na porównaniu wartości jego majątku w okresie poprzedzającym wyrządzenie mu szkody i po tej dacie. Wynik prostego odejmowania wyraża natomiast wielkość straty. Zastosowanie powyższej metody wymaga ponadto uwzględnienia w rozrachunku także korzyści, które wynikać mogą z powstania szkody ( compensatio lucri cum damno ). W konsekwencji uszkodzenie rzeczy powoduje uszczuplenie majątku poszkodowanego w takim stopniu w jakim jej wartość zmniejszyła się porównaniu z wartością rzeczy nieuszkodzonej.

Z pola widzenia nie może jednak umykać, że umniejszenie majątku poszkodowanego może być także skutkiem poczynienia przez niego wydatków, które stanowią konsekwencje poniesienia szkody. Nie sposób bowiem nie zauważyć, że rzeczy, w tym w samochody, można naprawiać. Z niczego nie wynika zaś, że przywrócenia rzeczy do stanu poprzedniego nie może dokonać sam poszkodowany. Jeżeli zatem rzecz nadaje się do naprawienia, a poszkodowany poniósł w związku z restytucją, której sam dokonał określone koszty, to mieszczą się one pojęciu straty. Obniżają bowiem majątek osoby, która odniosła szkodę.

Istotne jest przy tym, że przez wiele lat Sąd Najwyższy forsował opinię, że jeżeli naprawa

uszkodzonej rzeczy jest możliwa i ekonomicznie uzasadniona, odszkodowanie należy obliczać poprzez odwołanie do jej kosztu. Odstąpił od niej w ostatnim czasie przyjmując, że jeżeli reperacja nie została przeprowadzona, odszkodowanie wylicza się metodą tradycyjną a jeżeli ją wykonano, to ją należy wycenić.

Po szóste wreszcie, w sprawie o odszkodowanie ciężar dowodu spoczywa przede wszystkim na stronie powodowej; musi ona bowiem wykazać przesłanki odpowiedzialności przeciwnika. Na pozwanym spoczywa jednak ciężar wykazania faktów, które przytacza, jeżeli podejmuje obronę polegającą na powołaniu okoliczności faktycznych ( art. 6 k.c. – ei incumbit probatio qui dicit ).

III

1. Sąd meriti stoi na stanowisku, że w razie wykonanej naprawy rzeczy, odszkodowanie z tytułu jej uszkodzenia należy obliczać z odwołaniem do tego faktu; jeżeli zaś res-tytucji nie było, poprzez odjęcie wartości uszkodzonego przedmiotu od jego poprzedniej ceny. Niestety, stany faktyczne nie zawsze są na tyle proste aby dawało się rozstrzygać spory, które powstają na ich kanwie w oparciu o z góry przyjęte, słuszne zresztą, założenia teoretyczne, czego egzemplifikację stanowią okoliczności będące przedmiotem oceny.

Wypada też zwrócić uwagę, że metoda obliczenia odszkodowania jest wtórna wobec samej szkody jak i jej rozmiaru a na problem należy patrzeć z uwzględnieniem zasad racjonalności i oceniać praktyczne efekty zastosowania wzorców teoretycznych. Szkodę stanowi zaś w pierwszej kolejności popsucie rzeczy, w dalszej, ewentualnie, wydatki poszkodowanego wynikające z tego zdarzenia. Ta szkoda podlega natomiast naprawieniu. Co więcej, verba legis nie określają metody wykonania obliczeń, posługując się terminem odpowiedniej sumy pieniężnej ( art. 363 § 1 k.c. ). Nie należy zatem zbyt ortodoksyjnie rozstrzygać omawianych kwestii, skoro odszkodowanie ma być odpowiednie a doktrynerskie podejście w praktyce cywilistycznej nie wydaje się słuszne. Trudno też opierać się na zmiennym orzecznictwie Sądu Najwyższego i odwoływać, zwłaszcza obecnie, do jego autorytetu.

2. Spór trzeba było jednak rozstrzygnąć.

Nie podlega dyskusji, że doszło do kolizji a samochód C. M. został uszkodzony. Jasne było też, że C. M. naprawił go za 2.601zł oraz, że naprawa była chałupnicza i nie przywróciła pojazdu do poprzedniego stanu ani nie mogła

dać takiego efektu ( tak biegły, k. 129 ).

W tej sytuacji teza, że odszkodowanie należne powodowi zamyka się w kwocie 2.601zł jest nieuzasadniona. Nie kompensuje bowiem rozmiaru jego straty a samochód w dalszym ciągu jest uszkodzony.

Należało więc zastanawiać się dalej.

Udało się ustalić, że (...) (...) w B., autoryzowany salon (...) marki B., współpracujący z pozwanym w jego sieci napraw, wycenił koszt reperacji B. (...) (2) (...) na 18.715,07zł. Do porządku można przejść nad pytaniem dlaczego pozwana nie zapłaciła powodowi tej sumy, lecz 7.589,47zł i stwierdzić, że powództwo jest oczywiście uzasadnione ( 18.715,07zł kosztu naprawy minus 7.589zł spełnionego świadczenia daje znacznie więcej niż żądane 6.854,64zł ).

Skoro zaś warsztat, który pozwany poleca osobom poszkodowanym przez swoich klientów twierdzi, że naprawa ma kosztować ponad 18.000zł to tym bardziej uzasadniona jest teza, że może kosztować niespełna 14.500zł, o których pisała strona powodowa ( 14.444,11zł odjąć 7.589zł już zapłaconego odszkodowania równa się 6.854,64zł ).

Roszczenie było usprawiedliwione także w świetle kosztorysu opracowanego przez biegłego. W rachubę wchodziła bowiem kwota ponad 16.500zł ( 16.500zł pomniejszone o 7.589zł spełnionego świadczenia wynosi więcej niż dochodzone 6.854,64zł ).

Odrzucanie a limine metody kosztorysowej nie jest przy tym słuszne. Ma ona bowiem uzasadnienie teoretyczne w stwierdzeniu, że skoro rzeczy można naprawić a naprawa rodzi określony koszt, to pozwala on określić należne odszkodowanie. Ponownie trzeba stwierdzić, że szkodą, w aspekcie straty, jest popsucie rzeczy. Pozostałe zagadnienia mieszczą się w sferze wyliczenia odszkodowania, które, jak już kilka razy podkreślono, ma być odpowiednie.

Odejście od metody kosztorysowej i oparcie się na dyferencyjnej daje zresztą podobny rezultat. Skoro przed kolizją samochód powoda był warty 55.500zł a po niej tylko 40.000zł to wysokość odszykowania przekracza 15.000zł a żądanie powoda jest słuszne ( wynik odejmowania 7.589zł spełnionego świadczenia od 15.500zł różnicy wartości samochodu przed i po kolizji przekracza 6.854,64zł ).

3. Rzecz wydawała się więc oczywista. Niezależnie od tego jak liczyć odszkodowanie, rację miała strona powodowa.

Sprawę skomplikował natomiast wniosek biegłego, że po niepełnej naprawie, która kosztowała 2.601zł i nie mogła przywrócić auta do właściwego stanu, kosztuje ono 52.500zł. Ta konkluzja jest nieintuicyjna i budzi sprzeciw tak z logicznego jak i ekonomicznego punktu widzenia. Zainwestowanie 2.601zł ma bowiem zniwelować szkodę w kwocie 12.500zł nie prowadząc do przywrócenia stanu sprzed kolizji.

I. facie wydaje się więc, że biegły się pomylił i miał na myśli 42.500zł. Bardzo dobre doświadczenia Sądu meriti z opiniującym i treść kosztorysu ( k. 131 ) nakazują jednak odrzucić taką ewentualność. Najprościej było zatem zobowiązać biegłego do złożenia wyjaśnień; problem polega na tym, że w sprawie chodzi o niecałe 7.500zł a wydatki przekroczyły już 5.000zł. Mnożenie ich nie było więc racjonalne, zwłaszcza, że rozstrzygnięcie nie ma istotnego znaczenia dla stron, które prowadzą działalność gospodarczą; sprawa zaczęła się też przeciągać ponad potrzebę. Na marginesie Sąd stwierdza, że dążenie do odkrycia prawdy obiektywnej i zaspokajanie ciekowości w kwestii faktów wbrew konkluzjom wynikającym z porównania wysokości kosztów procesu i wartości przedmiotu sporu, może dać stronom asumpt do zaskarżenia wyroku i kontynuowania sporu w drugiej instancji.

Sąd przyjął zaś za biegłym, że istotnie po reperacji za 2.601zł, samochód powoda jest warty 52.500zł jednak w dalszym ciągu nie jest naprawiony.

Wbrew pozwanej, nie uzasadnia to oddalenia powództwa, ponieważ pojazd nie jest przywrócony do stanu poprzedniego co oznacza, że szkoda nie została naprawiona i dalej występuje w majątku powoda. Wynosi zaś 3.000zł z tytułu ubytku wartości pojazdu ( 55.500zł minus 52.500zł ), 2.601zł poniesionych przez powoda wydatków na naprawę oraz co najmniej 8.843,11zł z tytułu tego, że reperacja była niepełna.

Nie trzeba długiego wywodu aby stwierdzić, że konieczne dalsze prace przy samochodzie powoda z pewnością będą kosztować też sumę. Warsztat polecany przez powoda wycenił przecież prace na ponad 18.500zł, biegły sądowy na 16.500zł, a biegły zatrudniony przez powoda, na ponad 14.400zł; poszkodowany zainwestował zaś w naprawę niecałe 3.000zł.

Sąd może natomiast w sprawie o naprawienie szkody, jeżeli ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest oczywiście niecelowe, zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny ( art. 322 k.p.c. ). Mając na względzie, opisany wyżej stosunek kosztów procesu do wartości przedmiotu sporu, który pogorszyłby się jeszcze bardziej, gdyby brnąć w kolejne ekspertyzy, Sąd uznał, że ścisłe udowadnianie roszczenia jest pozbawione celu, zwłaszcza, że chodzi o czwartą metodę wyliczania szkody. Jak była mowa powyżej, trzy pierwsze potwierdzały stanowisko powoda.

Na omawianej płaszczyźnie Sąd uznał zaś, że na szkodę składają 3.000zł z tytułu ubytku wartości pojazdu, 2.601zł poniesionych przez powoda wydatków na naprawę oraz 8.843,11zł odpowiedniej sumy, o której mowa w art. 322 k.p.c. na pokrycie tych szkód, których naprawa za 2.601zł nie usunęła a więc razem łącznie 14.444,11zł.

Powództwo było więc usprawiedliwione.

IV

Żądanie zwrotu wydatku na prywatną opinię nie znajdowało natomiast uzasadnienia. Powód wiedział bowiem, że (...) (...) wyceniła koszt naprawy jego samochodu na ponad 18.000zł a więc kwotę znacznie wyższą niż wypłacona przez pozwanego. Zlecenie ponownego oszacowania rozmiaru szkody było zatem nieracjonalne. W konsekwencji zatem wydatek wykraczał poza ramy zwykłego związku przyczynowego ze szkodą.

V

1. Z opisanych względów Sąd na podstawie na podstawie art. 415 k.c. w związku z art. 436 § 2, 822 § 1 i 4 a gdyby sprawę rozstrzygać w opisany ostatnio sposób, także art. 322 k.p.c., zasądził od pozwanej na rzecz powoda 6. 854,64zł i oddalił powództwo w pozostałej części.

2. Sąd zasądził od pozwanego odsetki zgodnie z żądaniem, ponieważ było słuszne w świetle art. 481 § 1 k.c. i art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, (...) ( tekst j. Dz. U. z 2022r., poz. 621 ).

3. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 w związku z art. 100 zd. 2 oraz art. 98 § 1 1 i art. 99 k.p.c. przyjmując, że powód wygrał sprawę w 94 setnych ( 6.855zł z 7.255zł ) a pozwany w 6 setnych, celowe koszty dochodzenia roszczenia wyniosły 3.717zł i obejmowały 400zł opłaty od pozwu, 1.800zł wynagrodzenia pełnomocnika, 17zł podatku od pełnomocnictwa i 1.500zł zaliczki na wydatki a na celowe koszty obrony pozwanego w łącznej sumie 4.413,95zł złożyły się 1.800zł wynagrodzenia pełnomocnika, 2.596,95zł zaliczki na wydatki i 17zł podatku od pełnomocnictwa. Powodowi należał się więc zwrot 3.493,98zł ( 94 setne z 3.717zł ), a pozwanemu 264,83zł ( 6 setnych z 4.413,95zł ); na korzyść powoda przypadało zatem 3.229,15zł różnicy ( 3.493,98zł minus 264,83zł ).

4. Na podstawie art. 113 ustawy z dnia z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych ( tekst j. Dz. U. z 2024r., poz. 959 ) Sąd nakazał pobrać od stron w stosunku w jakim uległy w sprawie 1.105,56zł nieopłaconych wydatków; na powoda przypadało z niej 66,34zł a na pozwaną 1.039,22zł.

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.