Treść orzeczenia
Sygn. akt V Ca 1846/25
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 14 października 2025 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: sędzia Stanisław Gradus-Wojciechowski
Protokolant: Aneta Obcowska
po rozpoznaniu w dniu 14 października 2025 w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) z siedzibą w W. przeciwko (...) z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji strony powodowej od wyroku Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie z dnia 17 grudnia 2024 r., sygn. akt I C 1974/24
I. zmienia zaskarżony wyrok w całości w ten sposób, że zasądza od (...) z siedzibą w W. na rzecz powoda (...) z siedzibą w W. kwotę 600 euro (sześcset euro) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 27 października 2023 roku do dnia zapłaty oraz zasądza od (...) z siedzibą w W. na rzecz (...) z siedzibą w W. kwotę 1.117 zł (tysiąc sto siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.” ;
II. zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 650 zł (sześćset pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty .
Stanisław Gradus-Wojciechowski
Uzasadnienie
wyroku z dnia 14 października 2025 r.
Z uwagi na to, że niniejsza sprawa podlega rozpoznaniu według przepisów o postępowaniu uproszczonym, stosownie do art. 505 13 § 2 k.p.c. Sąd Okręgowy ograniczył uzasadnienie wyroku do wyjaśnienia jego podstawy prawnej z przytoczeniem przepisów prawa.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje
Apelacja okazała zasadna, co implikowało konieczność wydania wyroku reformatoryjnego.
Wskazać należy w pierwszym rzędzie, że Sąd Okręgowy aprobuje i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, jako właściwie osadzone w zgromadzonym materiale dowodowym, a także co do zasady zaprezentowane przez ten Sąd rozważania prawne. Sąd Okręgowy w oparciu o treść art. 382 k.p.c. dokonał jednakże odmiennej oceny wyników przeprowadzonego postępowania dowodowego jeśli chodzi o ustalenie, iż na gruncie niniejszej sprawy zaistniały okoliczności nadzwyczajne, wyłączające obowiązek pozwanego przewoźnika wypłaty zryczałtowanego odszkodowania z tytułu opóźnionego lotu, co w konsekwencji doprowadziło do zmiany zaskarżonego wyroku.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do szeregu zarzutów naruszenia art. 233 k.p.c. to wskazać należy, że jest on całkowicie chybiony, gdyż w istocie apelujący formułując te zarzuty kwestionował błędną ocenę prawną zgłoszonego żądania. W zakresie faktów ustalonych przez sąd pierwszej instancji stanowiska stron były tożsame, nadto w całości pokrywały się z okolicznościami faktycznymi przytoczonymi przez powoda w pozwie. Przepis art. 233 k.p.c. przyznaje sądowi swobodę w ocenie zebranego materiału dowodowego, zaś zarzut naruszenia tego uprawnienia tylko wtedy można uznać za usprawiedliwiony, jeżeli sąd zaprezentuje rozumowanie sprzeczne z regułami logiki bądź doświadczeniem życiowym. Dla skuteczności zarzutu naruszenia ww. przepisu nie wystarcza samo twierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. Jeżeli zaś z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu na podstawie tego samego materiału dowodowego dawały się wysnuć wnioski odmienne (por. wyrok SN z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00). Pomimo więc zgłoszenia w złożonym środku zaskarżenia zarzutów naruszenia powyższego przepisu, powód de facto kwestionuje jedynie ocenę prawną zgłoszonego żądania i w tym zakresie zarzuty okazały się częściowo zasadne, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia.
Za zasadny z kolei uznać należy zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 5 ust. 3 oraz art. 7 ust. 1 lit. b rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie (EWG) nr 295/91 (dalej jako „rozporządzenie (WE) nr 261/2004”) w zw. z motywem 14 rozporządzenia (WE) nr 261/2004.
Stosownie do art. 5 ust. 3 rozporządzenia nr 261/2004 obsługujący przewoźnik lotniczy nie jest zobowiązany do wypłaty rekompensaty przewidzianej w art. 7, jeżeli może dowieść, że odwołanie jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. Przepis art. 7 rozporządzenia stosuje się przy tym również w przypadku, gdy pasażerowie lotów opóźnionych poniosą stratę czasu wynoszącą co najmniej trzy godziny, polegającą na przybyciu do ich miejsca docelowego co najmniej trzy godziny po pierwotnie przewidzianej przez przewoźnika lotniczego godzinie przylotu, co wynika z wykładni art. 7 powołanego rozporządzenia dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 19 listopada 2009 r., C-402/07 i C-432/07. Jednocześnie podkreślenia wymaga, że „zgodnie z brzmieniem motywów 14 i 15 oraz art. 5 ust. 3 tego rozporządzenia, w świetle ich interpretacji dokonanej przez Trybunał, przewoźnik lotniczy jest zatem zwolniony z obowiązku wypłaty pasażerom odszkodowania na podstawie art. 7 rozporządzenia nr 261/2004, jeżeli może dowieść, że odwołanie lub opóźnienie lotu wynoszące co najmniej trzy godziny w chwili lądowania jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków (zob. wyrok z dnia 4 maja 2017 r., P. i P., C-315/15, EU:C:2017:342, pkt 20 i przytoczone tam orzecznictwo) i – w przypadku wystąpienia tego rodzaju okoliczności - że podjął dostosowane do sytuacji środki, przy użyciu wszystkich zasobów ludzkich i materiałowych oraz środków finansowych, jakimi dysponował, w celu uniknięcia odwołania lub znacznego opóźnienia danego lotu, przy czym nie można wymagać od niego poświęceń niemożliwych do przyjęcia z punktu widzenia możliwości jego przedsiębiorstwa w danym momencie” (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 4 kwietnia 2019 r., G., C-501/17, EU:C:2019:288, pkt 19 i przytoczone tam orzecznictwo). Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 12 maja 2011 r. w sprawie C-294/10 uznał, że art. 5 ust. 3 rozporządzenia powinien być interpretowany w ten sposób, że przewoźnik lotniczy, ponieważ jest zobowiązany do podjęcia wszelkich racjonalnych środków w celu uniknięcia nadzwyczajnych okoliczności, powinien rozsądnie na etapie planowania lotu uwzględnić ryzyko opóźnienia związanego z ewentualnym zaistnieniem takich okoliczności. Powinien w związku z tym przewidzieć określoną rezerwę czasu pozwalającą mu, w miarę możliwości, na wykonanie całego lotu po ustaniu nadzwyczajnych okoliczności. Z kolei rzeczony przepis nie może być interpretowany jako nakładający - tytułem racjonalnych środków - obowiązek planowania w sposób ogólny i jednolity minimalnej rezerwy czasu, mającej zastosowanie bez różnicy do wszystkich przewoźników lotniczych we wszystkich sytuacjach zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności. Ocena zdolności przewoźnika lotniczego do zapewnienia całego przewidzianego lotu w nowych warunkach wynikających z zaistnienia tych okoliczności powinna być dokonywana z troską o to, aby wymagany zakres rezerwy czasu nie skutkował doprowadzeniem przewoźnika lotniczego do dokonywania nadmiernych poświęceń z punktu widzenia możliwości jego przedsiębiorstwa w danym momencie.
Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego Sąd Okręgowy uznał, że konieczność wycofania z pokładu pasażera podróżującego z koncentratorem tlenu, co spowodowało opóźnienie lotu przekraczające trzy godziny, nie stanowiła okoliczności nadzwyczajnej w rozumieniu art. 5 ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r.
Sąd Rejonowy przyjął, że zachowanie pasażera, który nie poinformował przewoźnika o zamiarze wniesienia koncentratora tlenu i nie przedłożył wymaganego formularza MEDIF, było zdarzeniem nadzwyczajnym, niezależnym od przewoźnika, które uzasadniało odmowę wypłaty zryczałtowanego odszkodowania. Z takim poglądem nie sposób się zgodzić.
Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że niepożądane zachowania pasażerów – w tym brak wymaganych dokumentów, wniesienie przedmiotów wymagających zgody przewoźnika, czy nieprzestrzeganie procedur bezpieczeństwa – stanowią zjawiska typowe i przewidywalne w codziennej działalności przewoźników lotniczych. Z doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej wynika, że linie lotnicze przewożące codziennie tysiące pasażerów regularnie stykają się z różnego rodzaju sytuacjami problematycznymi: od pasażerów agresywnych czy nietrzeźwych, po osoby nieposiadające odpowiednich dokumentów podróży lub przewożące sprzęt medyczny bez dopełnienia formalności.
Takie zdarzenia, jakkolwiek niepożądane, mieszczą się w ryzyku prowadzenia działalności transportowej. Przewoźnik, który uzyskuje przychody z obsługi pasażerów, ponosi także odpowiedzialność za prawidłową organizację tej obsługi, w tym za opracowanie i egzekwowanie procedur zapewniających płynność i bezpieczeństwo lotów. W konsekwencji za okoliczność nadzwyczajną – a więc taką, która jest nieprzewidywalna, nieunikniona i pozostająca poza normalnym zakresem działalności przewoźnika – nie można uznać zachowania pojedynczego pasażera, który wniósł na pokład koncentrator tlenu bez wymaganego protokołu.
Należy przy tym zauważyć, że każdy pasażer przed wejściem na pokład przechodzi kontrolę bezpieczeństwa, podczas której służby lotniskowe oraz personel przewoźnika mają możliwość weryfikacji przewożonych przedmiotów. Skoro koncentrator tlenu nie został uznany za przedmiot zakazany i został dopuszczony na pokład na etapie kontroli bezpieczeństwa, to trudno przyjąć, że przewoźnik uczynił wszystko, co racjonalnie możliwe, aby uniknąć opóźnienia.
Gdyby przewoźnik rzeczywiście chciał zapobiec takim sytuacjom, powinien – we współpracy z (...) – zapewnić odpowiednią procedurę kontroli, która umożliwiałaby weryfikację pasażerów korzystających z urządzeń medycznych oraz żądanie w takich przypadkach odpowiednich dokumentów (formularza MEDIF). Brak takiej procedury lub jej nieskuteczność obciąża przewoźnika.
Nie sposób również podzielić stanowiska Sądu Rejonowego, jakoby pasażer miał obowiązek zapoznania się z ogólnymi warunkami przewozu zamieszczonymi na stronie internetowej przewoźnika. Tego rodzaju informacje, o ile nie są bezpośrednio przekazywane pasażerowi (na przykład w procesie odprawy, przy zakupie biletu lub w korespondencji elektronicznej), nie mogą być uznane za skutecznie doręczone ani za wiążące. Pozwany nie wykazał, by pasażer został w jakikolwiek sposób poinformowany o konieczności posiadania protokołu MEDIF ani o zakazie wnoszenia koncentratora tlenu na pokład bez takiego dokumentu. Nie przedstawiono również żadnych dowodów potwierdzających, że takie zasady stanowiły część ogólnych warunków przewozu zaakceptowanych przez pasażera.
Nie od rzeczy będzie zauważyć, że pozwany nie wykazał, jakie konsekwencje miałoby ujawnienie tej okoliczności dopiero w trakcie lotu. Nie przedstawił żadnych dowodów, że w takiej sytuacji samolot musiałby lądować awaryjnie lub że bezpieczeństwo lotu byłoby realnie zagrożone. Brak tych ustaleń potwierdza, że zachowanie pasażera – choć niewłaściwe – nie stanowiło zdarzenia wyjątkowego o charakterze nadzwyczajnym.
Zgodnie z art. 5 ust. 3 rozporządzenia 261/2004, aby przewoźnik został zwolniony z odpowiedzialności, musi on nie tylko wykazać istnienie okoliczności nadzwyczajnych, ale również to, że podjął wszelkie racjonalne środki, aby uniknąć skutków zdarzenia. Ciężar ten – zgodnie z art. 6 k.c. oraz art. 232 k.p.c. – spoczywa na przewoźniku. W niniejszej sprawie pozwany nie sprostał temu obowiązkowi dowodowemu. Nie przedstawił żadnych wiarygodnych dowodów ani na istnienie okoliczności nadzwyczajnych, ani na podjęcie działań zmierzających do uniknięcia opóźnienia.
Z powyższych względów Sąd Okręgowy uznał, że w realiach niniejszej sprawy nie wystąpiły okoliczności zwalniające przewoźnika z obowiązku wypłaty zryczałtowanego odszkodowania. W rezultacie roszczenie powoda należało uznać za zasadne.
Na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok i uwzględnił powództwo w całości. Konsekwencją wydania orzeczenia reformatoryjnego była również zmiana rozstrzygnięcia o kosztach procesu. O kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu.
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na tej samej zasadzie – art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia apelacji). O odsetkach ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.
Stanisław Gradus - Wojciechowski