Treść orzeczenia
Sygn. akt IV Ka 49/26
Uzasadnienie
Tytułem wstępu Sąd wyjaśni powody odstąpienia od sporządzenia uzasadnienia na formularzu. Sporządzanie uzasadnienia na formularzu wymusza wielokrotne powtarzanie tych samych kwestii, względnie odwoływanie się do różnych rubryk formularza, zmuszając czytelnika do wielokrotnego wertowania tekstu w poszukiwaniu odniesień, czyniąc z tego dokumentu zawiłą szaradę. Dlatego Sąd Okręgowy odstąpił od sporządzenia uzasadnienia na formularzu, gdyż sporządzenie go w tej formie byłoby nieczytelne dla stron i nie zapewniłoby pełnej transparentności, a tym samym swobodnej realizacji prawa do obrony naruszając prawo stron do rzetelnego procesu. Ma to również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2021 roku w sprawie III KK 77/21, opubl. Legalis).
Apelacja obrońcy nie była zasadna.
Podniesione a apelacji obrońcy zarzuty błędów w ustaleniach faktycznych oraz zarzuty błędnej oceny dowodów, nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny w oparciu o rzetelnie i wszechstronnie oceniony materiał dowodowy. Każdy istotny dowód został poddany analizie i oceniony w kontekście innych, powiązanych z nim dowodów. Ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy jest obiektywna, prawidłowa, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, oparta o całokształt ujawnionego na rozprawie materiału dowodowego i jako taka korzysta z ochrony jaką daje art. 7 kpk. Sąd Okręgowy nie będzie w tym miejscu tej oceny i tych ustaleń powielał, albowiem wobec doręczenia stronom odpisu uzasadnienia zaskarżonego wyroku analiza ta jest ( a przynajmniej powinna być ) im znana - dość powiedzieć, że Sąd odwoławczy aprobuje dokonaną przez Sąd Rejonowy ocenę dowodów oraz oparte na niej ustalenia faktyczne.
Tym samym – skoro Sad prawidłowo ustalił stan faktyczny – chybione są zarzuty naruszenia prawa materialnego. Zarzut obrazy prawa materialnego może być podnoszony przy niekwestionowaniu ustaleń faktycznych, na podstawie których norma prawa karnego ma być zastosowana.
W sprawie nie ma więc żadnych nieusuniętych wątpliwości, bo zostały one rozwiane w drodze rzetelnej i logicznej oceny dowodów. To, że apelant się z tą oceną nie zgadza, nie jest równoznaczne z sytuacją określoną w art. 5 § 2 kpk. Zatem nie doszło do naruszenia zasady in dubio pro reo, a zarzuty z tym związane są chybione.
W szczególności zarzuty związane ze skutecznością uchylenia się przez oskarżonego od oświadczenia o zrzeczeniu się dożywocia są w tej sprawie bez znaczenia, bo własność wymienionych w punkcie I aktu oskarżenia maszyn rolniczych nie była związana z umową przekazania udziałów w gospodarstwie rolnym ( z tym służebnością dożywocia), tylko wynika z innych umów sprzedaży, a zwłaszcza z umowy sprzedaży z dnia 29 listopada 2028 roku ( k. 19 - 20).
Chybiony jest zarzut, że pokrzywdzona nie była właścicielką tych maszyn, a oskarżony nie zawierał z nią w/w umowy sprzedaży, bo opinia grafologiczna potwierdziła, że to własnoręczny podpis oskarżonego widnieje pod tą umową ( opinia k. 134-149). Apelant nie podważył, a nawet nie próbował podważyć wiarygodności tej opinii.
Świadczy to o niewiarygodności oskarżonego, a za to przemawia za przyznaniem wiarygodności zeznaniom pokrzywdzonej. Dlatego słusznie to jej dano wiarę, a odmówiono jej oskarżonemu, dotyczy to zarówno własności i kradzieży maszyn jak i ukrywania dokumentu w postaci paszportu dla konia.
Argument że w/w paszport nie świadczy o własności konia jest chybiony, bo to, że pokrzywdzona była jego właścicielką, wynika również z oświadczenia Okręgowego Związku (...) w N. (k. 64). Ponadto wynika to z zeznań świadka V. Z. z tego związku ( k. 107 v-108). Świadek zeznała, że to pokrzywdzona była właścicielką konia, a co więcej wskazała na motyw oskarżonego co do ukrycia dokumentu w postaci paszportu konia - oskarżony wypytywał świadka, czy jego córka ( pokrzywdzona) może uzyskać duplikat paszportu, przyznał, że jest z nią w konflikcie, ale ani słowem nie wspominał o dobru zwierzęcia, o podstawieniu złego samochodu do transportu tego zwierzęcia, itp. Dlatego argument, jakoby oskarżony zatrzymał paszport w trosce o dobro konia jest chybiony, bo niezgodny z całym materiałem dowodowym. Poza tym oskarżony składając wyjaśnienia w postępowaniu przygotowawczym nie wspominał o dobru konia, tylko upierał się, że był jego właścicielem i dlatego nie oddawał jego paszportu ( k. 118). Dopiero na rozprawie oskarżony zaczął lansować wersję, że kierował się dobrem zwierzęcia, które za 2 tygodnie miało się źrebić i nie powinno być w tym staninie przewożone oraz powinien je zbadać weterynarz– ale jednocześnie na tej rozprawie przyznał, że to pokrzywdzona była właścicielką konia, a on jedynie posiadaczem ( k. 239 v – 240).
Chybione są argumenty ( powielające linię obrony oskarżonego z rozprawy ), że maszyny rolnicze wymienione w akcie oskarżenia jedynie pożyczał sąsiadom bez zamiaru ich przywłaszczenia dla siebie. Zachowanie oskarżonego zarejestrowane na monitoringu i zdjęciach oraz poukrywacie części maszyn w krzakach i zaroślach, a części u sąsiadów którzy akurat wtedy ich nie potrzebowali ( co wynika z ich zeznań) świadczy o zamiarze ich przywłaszczenia przez oskarżonego - w tym celu działał ukrywając w bardzo krótkim czasie po krzakach i sąsiadach te sprzęty.
Apelacja oskarżycielki posiłkowej była częściowo zasadna.
Co do łącznej wartości to ukradzionego sprzętu, to Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił ( kierując się wartościami wskazanymi w umowie sprzedaży z k. 19 - 20), że była nie mniejsza niż 9000 zł. Wartość 71.000 zł deklarowana przez pokrzywdzoną nie jest realna, po pierwsze, radykalnie odbiega od cen wskazanych w w/w dokumencie umowy sprzedaży. Po drugie, pokrzywdzona sama przyznała, że tę wartość wskazała ustalając ceny nowych maszyn na dzień kradzieży, a przecież umowa zawierana była w listopadzie 2018 roku, a czyn miał miejsce w maju 2024 roku, czyli 5 i pół roku po umowie, przez ponad 5 lat użytkowania i tak już w dniu umowy starych i zniszczonych maszyn ich wartość nie mogła wzrosnąć. Oględziny i zdjęcia wskazują na zniszczenie i wyeksploatowanie tych maszyn. Dlatego ta orientacyjna wartość wskazana jako nie mniej niż 9.000 została określona przez Sąd Rejonowy prawidłowo.
Zasadne okazały się zarzuty zawarte w apelacji oskarżycielki posiłkowej związane z brakiem orzeczenia o naprawieniu ( chociażby częściowym ) szkody. Pokrzywdzona złożyła wniosek w tym przedmiocie. Sąd Rejonowy przeszedł nad tym do porządku dziennego stwierdzając w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że większość maszyn została przez pokrzywdzoną odzyskana – no właśnie większość, ale nie wszystkie. Do określenia niewątpliwej szkody należy wziąć pod uwagę te maszyny, które były wymienione w umowie z k. 19 – 20 ( a ich wartość przyjąć właśnie z tej umowy), a które nie zostały przez pokrzywdzoną odzyskane.
Wśród nieodzyskanych maszyn widniejących na umowie k. 19 – 20 ( i wymienionych w opisie przypisanego czynu) są następujące:
rozrzutnik do obornika koloru szarego- wartość w umowie 1000 zł;
brona – wartość w umowie 400;
grower – radło wartość w umowie 800;
śrutownik marki S. - wartość w umowie 500;
pług trzyskibowy - wartość w umowie 500.
Łączna wartość tych maszyn ( a więc niewątpliwej części szkody) wynosi 3200 zł. Dlatego Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że w związku ze skazaniem za czyn zarzucony w punkcie I aktu oskarżenia i przypisany w punkcie 1 wyczerpujący dyspozycję art. 278 § 1 kk na podstawie art. 46 § 1 kk zasądził od oskarżonego C. J. na rzecz K. J. kotwę 3200 ( trzy tysiące dwieście ) złotych tytułem częściowego naprawienia szkody.
W pozostałym zakresie pokrzywdzona może dochodzić odszkodowania na drodze postępowania cywilnego.
Co do szkody wynikającej z kosztów wyrobienia przez pokrzywdzoną wtórnika paszportu dla konia, to szkoda materialna nie należy do znamion przestępstwa z art. 276 kk i nie jest to szkoda powstała bezpośrednio na skutek przestępstwa przypisanego oskarżonemu.
Chybione są zarzuty oskarżycielki posiłkowej związane z rażącą niewspółmiernością kary. Podnosi ona, że już po dokonaniu przypisanych mu w niniejszym postepowaniu czynów oskarżony był karany za inne przestępstwa. Ale nie ma to znaczenia, bo w dacie inkryminowanych w tej sprawie czynów miał status osoby niekaranej.
Na podstawie art. 635 kpk w zw. z art. 627 kpk i art. 8 ustawy o opłatach w sprawach karnych Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze, na które złożył się ryczałt za doręczenia w kwocie 20 zł, oraz opłatę za drugą instancję. Koszty te nie są wysokie i oskarżony jest je w stanie ponieść bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i swoich najbliższych, zwłaszcza że osiąga stały dochód ( renta w kwocie 1300 zł miesięcznie ).