IV GC 1128/25UzasadnienieSąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu

Uzasadnienie Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu z dnia 20 lutego 2026 r.

Zobacz w SAOS
odszkodowanie
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

​ Sygn. akt IV GC upr 1128/25

​ WYROK

W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 20 lutego 2026 roku

​ Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej, Wydział IV Gospodarczy

w składzie:

Przewodniczący: SSR Filip Wesołowski

​ Protokolant: Nicola Kubik-Rusak po rozpoznaniu w dniu 30 stycznia 2026 roku we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa (...)we (...) przeciwko (...) w (...) o zapłatę

I. zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 1663,82 zł (jeden tysiąc sześćset sześćdziesiąt trzy złote i osiemdziesiąt dwa grosze) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 lipca 2025 roku do dnia zapłaty;

II. oddala dalej idące powództwo;

III. zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 1100 zł kosztów procesu.

Uzasadnienie

Pozwem z dnia 17 lipca 2025 roku strona powodowa (...)we (...) domagała się od strony pozwanej (...) w (...) zasądzenia kwoty 1663,82 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz kosztami procesu. W uzasadnieniu wskazała, że w zdarzeniu drogowym został uszkodzony samochód marki (...), będący własnością (...), prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...), którego łączyła ze stroną pozwaną umowa ubezpieczenia autocasco (AC). Szkoda obejmowała koszty przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji (w części zakwestionowanej przez stronę pozwaną, która zapłaciła jedynie 4609,07 zł z należnej kwoty 6272,89 zł). Strona pozwana odmówiła zapłaty powyższej kwoty na rzecz strony powodowej (która nabyła wierzytelność w drodze umowy cesji), mimo wezwania do zapłaty.

W dniu 19 sierpnia 2025 roku został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, którym zasądzono kwotę dochodzoną pozwem oraz 817 zł kosztów procesu.

W sprzeciwie od nakazu zapłaty strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu. Przyznała, że co do zasady ponosi odpowiedzialność za szkodę oraz że zapłaciła na rzecz poszkodowanego koszty naprawy pojazdu w wysokości 4609,07 zł. W pozostałym zakresie strona pozwana zakwestionowała roszczenie strony powodowej co do wysokości. Zarzuciła, że zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania powinny być średnie stawki stosowane przez warsztaty poza (...) z terenu województwa, gdzie dokonano naprawy, a niedopłata odszkodowania wynikała z zawyżenia przez stronę powodową stawek za robociznę.

W odpowiedzi na sprzeciw od nakazu zapłaty strona powodowa w całości podtrzymała żądanie pozwu.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 10 maja 2025 roku pojazd marki (...) o numerze rejestracyjnym (...), stanowiący własność (...), prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...) (poszkodowanego), brał udział w zdarzeniu drogowym.

(dowód: bezsporne;

formularz zgłoszenia szkody – akta szkody na płycie CD – k. 36;

fotokopia dowodu rejestracyjnego – akta szkody na płycie CD – k. 36)

(...), prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą (...) (ubezpieczający, ubezpieczony) zawarł z (...) w (...) (ubezpieczycielem) umowę ubezpieczenia samochodu marki (...) o numerze rejestracyjnym (...). Umowa ubezpieczenia została potwierdzona polisą o numerze (...) z okresem ubezpieczenia od dnia 28 grudnia 2024 roku do dnia 27 grudnia 2025 roku. Umowa obejmowała ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC), ubezpieczenie AC (...)+ SERWIS z sumą ubezpieczenia w wysokości 32936 zł brutto, ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków ((...)) oraz usługę (...)+.

(dowód: bezsporne;

polisa – akta szkody na płycie CD – k. 36)

Do powyższej umowy ubezpieczenia zastosowanie miały ogólne warunki ubezpieczenia A. (...)+ (OWU).

Zgodnie z ogólnymi warunkami ubezpieczenia (...)+ ((...) AC+) szkodę całkowitą zdefiniowano jako szkodę, w wyniku której pojazd uległ uszkodzeniu w takim stopniu, że koszty jego naprawy ustalone według zasad określonych w OWU przekraczały 70% wartości tego pojazdu bezpośrednio przed zaistnieniem szkody.

W przypadku szkody częściowej, to jest w razie uszkodzenia pojazdu w stopniu nie kwalifikującym szkody jako szkody całkowitej, ubezpieczyciel miał ustalić wysokość odszkodowania, które obejmowało koszty naprawy pojazdu związane ze zdarzeniem objętym ochroną ubezpieczeniową.

W wariancie serwisowym wysokość odszkodowania miała być przez ubezpieczyciela ustalona na podstawie wystawionych przez warsztat faktur VAT za naprawę pojazdu (obejmujących koszty robocizny, części zamiennych, materiałów [w tym lakierniczych]), uwzględniających uzgodnione wcześniej z ubezpieczycielem koszty oraz sposób i zakres naprawy.

Ubezpieczyciel miał uznać koszty naprawy, wynikające z przedstawionych faktur VAT, do poziomu:

cen części oryginalnych i materiałów (w tym lakierniczych), podanych w aktualnych polskich wydaniach systemu (...), (...) lub (...), opartych na danych producenta (importera) pojazdu;

kosztów robocizny, ustalonych w oparciu o naprawcze normy czasowe określone przez producenta pojazdu i ujęte w systemie (...), (...) lub (...) z zastosowaniem stawki za roboczogodzinę, której wysokość zależała od zniesienia w umowie ubezpieczenia procentowego pomniejszenia wartości części.

W przypadku, gdy w umowie zniesiono procentowe pomniejszenie wartości części i naprawa pojazdu nastąpiła w innym warsztacie, niż warsztat rekomendowany, zastosowanie miała mieć stawka za roboczogodzinę na poziomie średniej arytmetycznej stawek stosowanych przez warsztaty rekomendowane (...) albo warsztaty rekomendowane nie (...), odpowiednio do kategorii warsztatu wykonującego naprawę, działające na terenie województwa, w którym znajdował się ten warsztat.

W przypadku natomiast, gdy w umowie nie zostało zniesione procentowe pomniejszenie wartości części i naprawa pojazdu nastąpiła w innym warsztacie, niż warsztat rekomendowany, zastosowanie miała mieć stawka za roboczogodzinę na poziomie średniej arytmetycznej stawek stosowanych przez warsztaty rekomendowane nie (...), działające na terenie województwa, w którym znajdował się ten warsztat.

Jeżeli w umowie ubezpieczenia nie zostało zniesione procentowe pomniejszenie wartości części przy ustaleniu wysokości odszkodowania w zależności od okresu eksploatacji pojazdu miało następować procentowe pomniejszenie wartości części ubezpieczonego pojazdu według poniższych wskaźników:

przy okresie eksploatacji pojazdu do 1 roku – 0%,

przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 1 do 2 lat – o 15%,

przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 2 do 3 lat – o 25%,

przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 3 do 5 lat – o 35%,

przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 5 do 7 lat – o 45%,

przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 7 do 8 lat – o 50%,

przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 8 do 10 lat – o 55%,

przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 10 lat – o 60%.

Ubezpieczyciel miał dokonać wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni, licząc od dnia zgłoszenia szkody do ubezpieczyciela. Gdyby wyjaśnienie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości odszkodowania okazało się w powyższym terminie niemożliwe, wypłata odszkodowania miała nastąpić w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część odszkodowania ubezpieczyciel miał wypłacić w terminie 30 dni.

(dowód: bezsporne;

ogólne warunki ubezpieczenia – akta szkody na płycie CD – k. 36)

W dniu 13 maja 2025 roku szkoda została zgłoszona (...) w (...) (ubezpieczycielowi).

(dowód: bezsporne)

W dniu 19 maja 2025 roku ubezpieczyciel przyznał odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu w wysokości 1568,82 zł brutto.

(dowód: bezsporne;

decyzja – k. 21)

Poszkodowany (zleceniodawca) zlecił (...) we (...) (zleceniobiorcy) wykonanie naprawy uszkodzonego pojazdu ((...)).

(dowód: bezsporne;

faktura VAT – k. 20)

W dniu 23 czerwca 2025 roku zleceniobiorca ((...) we (...)) wystawił fakturę VAT nr (...), w której obciążył poszkodowanego ((...), prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...)) kwotą 5099,91 zł netto (6272,89 zł brutto) za naprawę uszkodzonego samochodu marki (...) o numerze rejestracyjnym (...).

(dowód: bezsporne;

faktura VAT – k. 20)

W tym samym dniu (23 czerwca 2025 roku) poszkodowany (...), prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą (...) (cedent) zawarł z (...) we (...) (cesjonariuszem) umowę, której przedmiotem była cesja wierzytelności przysługującej cedentowi z tytułu szkody komunikacyjnej z dnia 10 maja 2025 roku w pojeździe (...) o numerze rejestracyjnym (...), przysługującej wobec ubezpieczyciela (autocasco).

(dowód: bezsporne;

umowa z dnia 23.06.2025 roku – k. 19)

W dniu 24 czerwca 2025 roku ubezpieczyciel przyznał dalsze odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu w wysokości 3040,25 zł brutto.

(dowód: bezsporne;

decyzja – k. 21v)

Sąd zważył, co następuje

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie niemal w całości.

Bezsporne pomiędzy stronami było przede wszystkim to, że pojazd należący do (...), prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...), uległ uszkodzeniu na skutek zdarzenia z dnia 10 maja 2025 roku. Poza sporem było także to, że podmiotem zobowiązanym do likwidacji szkody (i wypłaty odszkodowania) była strona pozwana. Bezsporny był wreszcie fakt częściowego spełnienia świadczenia (częściowego naprawienia szkody). Istota niniejszego sporu sprowadzała się natomiast do tego, czy wypłacone dotychczas przez stronę pozwaną odszkodowanie pokryło całość szkody poniesionej przez poszkodowanego (zgodnie z zawartą umową ubezpieczenia autocasco).

Strona powodowa swoje roszczenie wywodziła z umowy cesji, jaka łączyła ją z właścicielem pojazdu ubezpieczonego w zakresie dobrowolnego ubezpieczenia autocasco (AC) u strony pozwanej. Na mocy tej umowy strona powodowa nabyła przysługujące poszkodowanemu roszczenie odszkodowawcze z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu sprzed szkody. W ocenie strony powodowej strona pozwana zaniżyła należne odszkodowanie.

Zgodnie z art. 805 §1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Przy ubezpieczeniu majątkowym świadczenie ubezpieczyciela polega w szczególności na zapłacie określonego w umowie odszkodowania.

Pod pojęciem szkody, stanowiącej podstawową przesłankę odpowiedzialności odszkodowawczej, należy rozumieć powstałą wbrew woli poszkodowanego różnicę między jego obecnym stanem majątkowym, a takim stanem, jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Wszelka szkoda, rozpatrywana jako uszczerbek o charakterze majątkowym, może mieć w świetle przepisów kodeksu cywilnego (art. 361 §2 k.c.) postać dwojaką. Może ona bowiem obejmować zarówno stratę, jakiej doznaje mienie poszkodowanego, wskutek czego poszkodowany staje się uboższy ( damnum emergens czyli szkoda rzeczywista), jak również utratę korzyści, jakiej spodziewać mógł się poszkodowany, gdyby mu nie wyrządzono szkody, wskutek czego poszkodowany nie staje się bogatszy ( lucrum cessans). Podstawę obliczenia wysokości szkody stanowić powinno uchwycenie różnicy między stanem majątku osoby poszkodowanej, który rzeczywiście istnieje po nastąpieniu zdarzenia wywołującego szkodę, a stanem majątku hipotetycznym, pomyślanym jako stan, który urzeczywistniłby się, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Podstawą skutecznego dochodzenia roszczenia odszkodowawczego jest także wykazanie istnienia pomiędzy określonym zdarzeniem a szkodą normalnego związku przyczynowego (art. 361 §1 k.c.). Tak rozumiany związek przyczynowy zachodzi wówczas, gdy w danym układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez szczególnego zbiegu okoliczności, szkoda jest typowym następstwem określonego rodzaju zdarzeń. Ocena, czy skutek jest normalny powinna być oparta na całokształcie okoliczności sprawy oraz wynikać z zasad doświadczenia życiowego i zasad wiedzy naukowej, specjalnej (tak na przykład Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 czerwca 1956 roku, III CR 515/56, OSNC 1957, nr 1, poz. 24).

Z powyższego wynika, że szkoda związana z uszkodzeniem pojazdu może być jedynie częścią całościowego uszczerbku majątkowego, jakiego doznaje podmiot poszkodowany w kolizji drogowej. Tak też było w niniejszej sprawie, w której strona powodowa domagała się kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji.

Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że postępowanie cywilne ma charakter kontradyktoryjny, czego wyrazem jest przede wszystkim dyspozycja art. 232 k.p.c., określająca obowiązek stron do wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, co z kolei jest potwierdzeniem reguły zawartej w art. 6 k.c., wyznaczającej sposób rozłożenia ciężaru dowodu. Podkreślić należy, że zasady art. 6 k.c. i 232 k.p.c. nie określają jedynie zakresu obowiązku zgłaszania dowodów przez strony, ale rozumiane muszą być przede wszystkim i w ten sposób, że strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swych twierdzeń ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na niej spoczywał. Zaznaczyć także należy, że nie jest rzeczą Sądu poszukiwanie za stronę dowodów przez nią nie wskazanych, mających na celu udowodnienie jej twierdzeń (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 1996 roku, I CKU 45/96, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 76). Dopuszczenie dowodów z urzędu jest bowiem prawem, a nie obowiązkiem Sądu, z którego to prawa powinien szczególnie ostrożnie korzystać, tak by swym działaniem nie wspierać żadnej ze stron procesu. Faktycznie działanie Sądu z urzędu powinno ograniczać się tylko do sytuacji, gdy strona działa bez fachowego pełnomocnika i dodatkowo jest nieporadna. Z zasady nie dotyczy to więc przedsiębiorcy, którego profesjonalizm powinien obejmować także sferę funkcjonowania w obrocie prawnym.

Wobec powyższego należy stwierdzić, że zgodnie z ogólną regułą, wyrażoną w art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Wskazana zasada oznacza, że powód składając pozew powinien udowodnić fakty, które w jego ocenie świadczą o zasadności powództwa. Udowodnienie faktów może nastąpić przy pomocy wszelkich środków dowodowych przewidzianych przez kodeks postępowania cywilnego. Nie ulega także wątpliwości, że co do zasady to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia twierdzeń zawartych w pozwie, bowiem to on domaga się zapłaty i powinien udowodnić zasadność swojego roszczenia. Reguła dotycząca ciężaru dowodu nie może być jednak pojmowana w ten sposób, że ciąży on zawsze na powodzie. W zależności od rozstrzyganych w procesie kwestii faktycznych i prawnych ciężar dowodu co do pewnych faktów będzie spoczywał na powodzie, co do innych z kolei – na pozwanym.

Nie ulega przy tym wątpliwości, że w niniejszej sprawie co do zasady to na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego pozwem roszczenia, bowiem to ona domagała się zapłaty odszkodowania.

Strona powodowa twierdziła, że szkoda z tytułu kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji wynosiła 6272,89 zł, z czego strona pozwana zapłaciła 4609,07 zł. Tym samym przedmiotem żądania pozwu była niezapłacona do tej pory należność w wysokości 1663,82 zł.

Strona pozwana zarzuciła, że zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania powinny być średnie stawki stosowane przez rekomendowane warsztaty poza (...) z terenu województwa, gdzie dokonano naprawy, a niedopłata odszkodowania wynikała z zawyżenia przez stronę powodową stawek za robociznę.

Jak już wyżej wspomniano, w niniejszej sprawie co do zasady to na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego pozwem roszczenia, bowiem to ona domagała się zapłaty odszkodowania (naprawienia szkody w postaci kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji). Trzeba w tym miejscu jednak podkreślić, że strona powodowa dołączyła do pozwu fakturę VAT na kwotę 6272,89 zł brutto, której prawdziwości strona pozwana co do zasady nie kwestionowała. Jednocześnie w sprzeciwie od nakazu zapłaty strona pozwana zarzuciła, że ponosi odpowiedzialność jedynie za normalne następstwa szkody, a w jej ocenie stawka w wysokości 200 zł netto była zawyżona, ponieważ zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania powinny być średnie stawki stosowane przez rekomendowane warsztaty poza (...) z terenu województwa, gdzie dokonano naprawy. Tym samym nie ulega wątpliwości, że w powyższym zakresie (wykazania, że wskazana stawka odbiegała od wysokości średnich stawek akceptowanych w umowie ubezpieczenia) ciężar dowodu spoczywał na stronie pozwanej.

Należy w tym miejscu jeszcze wskazać, że w niniejszej sprawie strona powodowa domagała się rzeczywistych (a nie hipotetycznych) kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu (zgodnie z wystawioną przez warsztat naprawczy fakturą VAT).

Jednocześnie zgodnie z ogólnymi warunkami ubezpieczenia (OWU) w razie udokumentowania fakturami VAT poniesionych kosztów naprawy, wyższych niż przyjęte w sporządzonej przez ubezpieczyciela wycenie, ubezpieczyciel (strona pozwana) miał uzupełnić kwotę odszkodowania do poziomu wynikającego z wyżej wymienionych faktur, nie więcej jednak niż do poziomu kosztów robocizny ustalonych na podstawie stawki za roboczogodzinę ustalonej w oparciu o średnie stawki stosowane przez warsztaty rekomendowane (...) lub poza (...) (odpowiednio do kategorii warsztatu wykonującego naprawę), działające na terenie województwa, w którym znajdował się warsztat (gdy w umowie zostało zniesione procentowe pomniejszenie wartości części).

Należy zatem wskazać, że w umowie ubezpieczenia zawartej przez poszkodowanego ze stroną pozwaną zostało zniesione procentowe pomniejszenie wartości części, a zatem poziom kosztów robocizny powinien zostać ustalony w oparciu o średnie stawki stosowane przez rekomendowane warsztaty poza (...) z terenu województwa, w którym dokonano naprawy (okoliczność bezsporna).

Strona pozwana nie wykazała jednak, że stawki za roboczogodzinę zastosowane przez stronę powodową przekroczyły średnie stawki stosowane przez warsztaty na rynku lokalnym (rekomendowane warsztaty poza (...) w województwie (...)). Na poparcie swoich zarzutów strona pozwana przedłożyła bowiem jedynie zestawienie stawek (nazwane opinią sądową).

Trzeba w tym miejscu przede wszystkim stwierdzić, że w odpowiedzi na sprzeciw od nakazu zapłaty strona powodowa zakwestionowała wskazane wyżej zestawienie.

Należy jednocześnie podkreślić, że po pierwsze powyższe zestawienie nie było nawet dokumentem prywatnym w rozumieniu kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie bowiem z art. 245 k.p.c. dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Tymczasem przedłożone przez stronę pozwaną zestawienie (nazwane opinią sądową) nie zawierało podpisu (podpisów).

Po wtóre nawet gdyby uznać to zestawienie za dokument prywatny, to podkreślić należy, że z takim dokumentem nie wiąże się domniemanie prawne, że jego treść przedstawia rzeczywisty stan rzeczy (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 października 2000 roku, I CKN 804/98, LEX nr 50890). Powszechnie przyjmuje się bowiem zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie, że dokument prywatny nie korzysta z domniemania prawdziwości zawartych w nim oświadczeń, a każda osoba mająca w tym interes prawny może twierdzić i dowodzić, że treść złożonych oświadczeń nie odpowiada stanowi rzeczywistemu (tak na przykład Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 kwietnia 1982 roku, III CRN 65/82, LEX nr 8414). Dokumenty prywatne mogłyby być uznane za wiążące jedynie w przypadku ich niekwestionowania przez stronę przeciwną. Sąd może bowiem wyrokować także w oparciu o treść takich dokumentów (prywatnych), ale jedynie w sytuacji, gdy ich treść nie została zaprzeczona w sporze przez stronę przeciwną lub gdy została potwierdzona innymi środkami dowodowymi. Nie ulega przy tym wątpliwości, że strona powodowa w odpowiedzi na sprzeciw od nakazu zapłaty zakwestionowała zestawienie stawek przedłożone przez stronę pozwaną. Dodatkowo strona pozwana w żaden sposób nie potwierdziła innymi środkami dowodowymi, aby dane wskazane w zestawieniu (nazwanym opinią sądową) odpowiadały rzeczywistości (na przykład danymi źródłowymi, czyli umowami zawartymi przez ubezpieczyciela z rekomendowanymi warsztatami czy informacjami pochodzącymi od tych warsztatów).

Biorąc zatem powyższe okoliczności pod uwagę strona pozwana nie zaoferowała Sądowi żadnego dowodu, który pozwoliłby na zweryfikowanie jej zarzutu o zawyżeniu przez stronę powodową stawek za roboczogodzinę (wbrew zawartej umowie ubezpieczenia). Skutki braku dowodów na okoliczność zawyżenia stawek robocizny ponosiła strona pozwana, ponieważ to na niej spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania, że zastosowana przez stronę powodową stawka odbiegała od wysokości średnich stawek w rekomendowanych warsztatach poza (...) na rynku lokalnym.

W niniejszej sprawie strona pozwana powinna zatem przedstawić dowody (z dokumentów) na okoliczność wysokości stawek stosowanych przez rekomendowane warsztaty poza (...), ponieważ była stroną umów z tymi warsztatami (zgodnie z OWU warsztatem rekomendowanym był warsztat naprawczy posiadający umowę o współpracy z ubezpieczycielem, czyli stroną pozwaną), czego jednak bezspornie nie uczyniła.

Należy jednocześnie zauważyć, że w ocenie Sądu na oddalenie zasługiwał wniosek strony powodowej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego (na okoliczność ustalenia wysokości świadczenia według średnich stawek za roboczogodzinę prac blacharskich i lakierniczych w nieautoryzowanych warsztatach naprawczych na rynku lokalnym). Zgodnie bowiem z art. 278 §1 k.p.c. w przypadkach wymagających wiadomości specjalnych Sąd może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Tymczasem ewentualne ustalenie wysokości stawek za prace lakiernicze czy blacharskie (oraz ocena, czy są to stawki średnie) nie wymagało w ocenie Sądu żadnych wiadomości specjalnych.

Biorąc zatem wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę należy wskazać, że strona pozwana nie wykazała, że strona powodowa zawyżyła (ponad średnie) stawki za robociznę (roboczogodzinę prac blacharskich i lakierniczych). Nie udowodniła bowiem, że średnie stawki stosowane przez rekomendowane warsztaty poza (...) na rynku lokalnym kształtowały się na poziomie 119 zł netto.

Trzeba w tym miejscu dodatkowo podkreślić, że w ocenie Sądu w niniejszej sprawie co do zasady doszło do uzgodnienia ze stroną pozwaną kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu (a w każdym razie działający w imieniu poszkodowanego warsztat naprawczy podjął próbę takiego uzgodnienia).

Nie ulega przy tym wątpliwości, że przesłanie ubezpieczycielowi (stronie pozwanej) kalkulacji naprawy uszkodzonego pojazdu stanowiło próbę uzgodnienia kosztów jego naprawy. Jednocześnie strona pozwana w odpowiedzi na przesłaną kalkulację w żaden sposób nie uzasadniła swojej decyzji w zakresie przyjętej stawki za robociznę (wskazała tylko, że zweryfikowała stawkę robocizny na podstawie średnich stawek stosowanych w rekomendowanych warsztatach nieautoryzowanych działających na terenie województwa). Nie wskazała jednak, jakie konkretnie stawki (i w jakich konkretnie nieautoryzowanych warsztatach naprawczych) przyjęła do wyliczenia średnich stawek określonych w zawartej przez strony umowie ubezpieczenia (ogólnych warunkach umowy), abstrahując już od wieloznaczności (pojemności) samego pojęcia średnich stawek.

Trzeba w tym miejscu także wskazać, że przewidziane w ogólnych warunkach umowy ubezpieczenia uzgodnienie kosztów naprawy nie może być oderwane od pozostałych postanowień umowy. Ewentualny brak uzgodnienia musi zatem wynikać z przyczyn określonych (wskazanych) w zawartej umowie (uzasadnionych, umotywowanych i odnoszących się do konkretnych danych), a nie być arbitralną decyzją jednej ze stron.

Nie ulega przy tym wątpliwości, że strona pozwana mogłaby zawsze (w każdym przypadku) odmawiać uzgodnienia kosztów naprawy i tym samym zawsze obowiązywałaby poszkodowanego stawka za roboczogodzinę w wysokości niższej niż żądana. W ocenie Sądu zatem tylko należycie umotywowany brak zgody (odwołujący się do przewidzianych w umowie ubezpieczenia średnich stawek z terenu województwa, w którym dokonano naprawy) mógłby ewentualnie skutkować przyjęciem, że nie doszło do uzgodnienia takich kosztów. Natomiast arbitralna decyzja strony pozwanej (która dodatkowo nie odwoływała się do żadnych konkretnych stawek w konkretnych warsztatach naprawczych, co umożliwiłoby ich ewentualną weryfikację) nie mogła zostać uznana za skuteczną podstawę do obniżenia rzeczywiście poniesionych kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu.

Jednocześnie strona pozwana (zarówno w toku postępowania likwidacyjnego, jak również w sprzeciwie od nakazu zapłaty) w żaden sposób nie wykazała, że stawka za roboczogodzinę zastosowana przez stronę powodową przekroczyła średnie stawki nieautoryzowanych warsztatów naprawczych z terenu województwa, w którym dokonano naprawy. Nie udowodniła także (o czym była już mowa wyżej), że średnie stawki stosowane przez inne podmioty (nieautoryzowane warsztaty z terenu województwa) kształtowały się na poziomie 119 zł netto.

Biorąc zatem wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę chybiony był zarzut strony pozwanej, jakoby roszczenie strony powodowej o zapłatę odszkodowania uwzględniającego zastosowane przez nią stawki za robociznę było zawyżone (a tym samym niezgodne z zawartą umową ubezpieczenia autocasco). Tym samym należało przyjąć, że wskazana wyżej stawka, ujęta w wystawionej przez warsztat naprawczy fakturze VAT (oraz kalkulacji naprawy), stanowiła ekonomicznie uzasadniony i niezbędny wydatek (koszt uszkodzenia lub zniszczenia pojazdu).

Trzeba było zatem uznać (opierając się na właściwie niekwestionowanej przez stronę pozwaną fakturze VAT za wykonanie naprawy uszkodzonego pojazdu), że szkoda z tytułu przywrócenia pojazdu poszkodowanego do stanu sprzed kolizji wyniosła 6272,89 zł, a po odliczeniu wypłaconego już odszkodowania (4609,07 zł) roszczenie strony powodowej zasługiwało na uwzględnienie w kwocie 1663,82 zł (wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie).

Zgodnie z art. 481 §1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie natomiast z art. 817 §1 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w art. 817 §1 k.c. (tożsame zapisy zawierały ogólne warunki ubezpieczenia [OWU]). Skoro zatem strona powodowa wstąpiła z mocy umowy przelewu wierzytelności w prawa poszkodowanego, to strona pozwana co do zasady powinna spełnić świadczenie na rzecz strony powodowej także w terminie trzydziestodniowym. Tym samym stronie powodowej należały się odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 24 lipca 2025 roku, ponieważ faktura VAT została doręczona stronie pozwanej w dniu 23 czerwca 2025 roku, co skutecznie zarzuciła strona pozwana (a strona powodowa tej okoliczności nie zakwestionowała).

Ustalając stan faktyczny i wydając rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie Sąd oparł się na przedstawionych przez strony dokumentach prywatnych, których treść co do zasady nie była kwestionowana. Sąd na podstawie art. 235 2 §1 pkt 1, 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. oddalił jedynie wniosek strony powodowej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego. Nie ulega bowiem wątpliwości (o czym była już mowa wyżej), że ustalenie wysokości stawek za robociznę (oraz ocena, czy są to stawki średnie) nie wymagało wiadomości specjalnych.

Mając zatem wszystkie powyższe okoliczności na względzie w ocenie Sądu stronie powodowej przysługiwało roszczenie o zapłatę odszkodowania z tytułu przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji w nieuregulowanej dotychczas przez stronę pozwaną wysokości 1663,82 zł (wraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 lipca 2025 roku do dnia zapłaty). Dlatego też na podstawie art. 509 k.c., art. 361 k.c., art. 805 k.c., art. 817 k.c., art. 6 k.c. oraz art. 481 k.c., a także łączącej strony umowy ubezpieczenia orzeczono, jak w punkcie I wyroku.

Roszczenie strony powodowej nie było natomiast uzasadnione w zakresie części odsetek ustawowych za opóźnienie (o czym był już mowa wyżej). Dlatego też na podstawie tych samych przepisów dalej idące powództwo, jako nieuzasadnione, podlegało oddaleniu, jak w punkcie II wyroku.

O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 100 zdanie drugie k.p.c., zgodnie z którym Sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania. Biorąc pod uwagę, że strona powodowa wygrała spór niemalże w całości (uległa jedynie co do niewielkiej części ustawowych odsetek za opóźnienie) należał jej się zwrot poniesionych kosztów procesu w całości, na które złożyły się opłata sądowa od pozwu w kwocie 200 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 900 zł, ustalone zgodnie z §2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015, poz. 1804 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym w niniejszej sprawie.

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.