Treść orzeczenia
Sygn. akt III Ca 446/25
Postanowienie
Dnia 26 maja 2026 r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach III Wydział Cywilny Odwoławczy w następującym składzie:
Przewodniczący – Sędzia Sądu Okręgowego Roman Troll
po rozpoznaniu w dniu 26 maja 2026 r. w W. na posiedzeniu niejawnym sprawy z wniosku V. O. (O.) z udziałem N. Z., O. Z., H. H. (H.) i Gminy W. o zasiedzenie służebności na skutek apelacji wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 22 stycznia 2025 r., sygn. akt I Ns 839/23 postanawia:
1) zmienić zaskarżone postanowienie w punkcie 2. w ten sposób, że zasądzić od wnioskodawczyni na rzecz:
a) uczestniczki postępowania N. Z. oraz uczestnika postępowania O. Z. po 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) wraz z odsetkami
w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia następującego po upływie tygodnia od doręczenia wnioskodawczyni odpisu tego orzeczenia, z tytułu zwrotu kosztów postępowania,
b) uczestniczki postępowania H. H. 480 zł (czterysta osiemdziesiąt złotych) wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia następującego po upływie tygodnia od doręczenia wnioskodawczyni odpisu tego orzeczenia, z tytułu zwrotu kosztów postępowania;
2) oddalić apelację w pozostałej części;
3) zasądzić od wnioskodawczyni na rzecz:
a) uczestniczki postępowania N. Z. oraz uczestnika postępowania O. Z. po 120 zł (sto dwadzieścia złotych) wraz z odsetkami
w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się tego punktu orzeczenia, z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu odwoławczym,
b) uczestniczki postępowania H. H. 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się tego punktu orzeczenia, z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu odwoławczym.
SSO Roman Troll
Uzasadnienie
Wnioskiem złożonym 12 października 2023 roku (po uprawomocnieniu się zarządzenia o zwrocie wniosku złożonego pierwotnie w listopadzie 2020 roku do sprawy rozpoznawanej przed tut. Sadem pod sygnaturą I Ns 960/18), wnioskodawczyni V. O. domagała się stwierdzenia, że:
- z dniem 21 października 2001 roku H. O. (1) (jej poprzedniczka prawna), zmarła 24 stycznia 2008 roku nabyła przez zasiedzenie na rzecz każdoczesnych właścicieli nieruchomości położonej przy (...) w W. (stanowiącej działkę na (...), obręb K., dla której w Sądzie Rejonowym w Gliwicach prowadzona jest księga wieczysta o numerze (...)) służebność gruntową polegającą na prawie przejścia i przejazdu przez działkę nr (...) ((...)) z ograniczeniem jej wykonywania do pasa o szerokości 2,05 m, licząc od granicy z działką (...) – na odcinku od przedłużenia granicy (...) po stronie północno-wschodniej od ulicy (...);
- z dniem 1 października 2005 roku H. O. (1) (jej poprzedniczka prawna), zmarła 24 stycznia 2008 roku nabyła przez zasiedzenie na rzecz każdoczesnych właścicieli nieruchomości położonej przy ul. (...) w W. (stanowiącej działkę na (...), obręb K., dla której w Sądzie Rejonowym w Gliwicach prowadzona jest księga wieczysta
o numerze (...)) służebność gruntową polegającą na prawie przejścia i przejazdu przez działkę nr (...) ((...)) z ograniczeniem jej wykonywania do pasa
o szerokości wynoszącej od 1,00 m na wysokości ul. (...) do 1.65 m da wysokości bramy ogródka V. O., licząc tę szerokość od granicy z działką (...) – na odcinku od przedłużenia granicy działek (...) po stronie północno-wschodniej od ulicy (...).
Z ostrożności procesowej, wnioskodawczyni wniosła o stwierdzenie zasiedzenia służebności gruntowej na swoją rzecz.
W uzasadnieniu wnioskodawczyni podała, że V. O. jest właścicielem nieruchomości przy ul. (...) w W. (oznaczenie nieruchomości jak wyżej), w dalszej części uzasadnienia opisywanej jako działka (...). Na działce posadowiony jest garaż wybudowany w 1971 roku. W październiku 1971 roku doszło do utwardzenia drogi gruzem przez R. H. i H. O. (1). 20 października 1971 roku R. H. zawarł notarialną umowę ustanowienia służebności gruntowej z właścicielem działki (...), a H. O. (1) nie była stroną tej umowy. Od tej daty zaczął bieg termin zasiedzenia co do działki (...). W tym samym czasie H. O. (1) rozpoczęła korzystanie z pasa na działce (...), będącej własnością państwową, zatem termin zasiedzenia rozpoczął bieg
z dniem 1 października 1990 roku. Przepisy pozwalają na doliczenie do okresu zasiedzenia okresu 15-0letniego, zatem termin ten upłynął 1 października 2005 roku.
W odpowiedzi na wniosek uczestnicy N. Z., O. Z. oraz H. H. – reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika – wnieśli o oddalenie wniosku, zaprzeczając między innymi że H. O. (1) wykonywała prawo przejścia
i przejazdu przez (...) oraz wykonała utwardzenie drogi dojazdowej gruzem, kwestionując również początek biegu terminu zasiedzenia i wykonywanie uprawnień odpowiadających treści służebności przez lat 30.
W odpowiedzi na wniosek uczestnicy podnieśli, że H. O. (1) była co najwyżej prekarzystą, gdyż korzystała z drogi grzecznościowo, sama nie wykonywała przejazdów drogą, również nie przechodziła drogą. Droga nie była utwardzona, więc nie można mówić o korzystaniu z widocznego i trwałego urządzenia.
Gmina W. wniosła o oddalenie wniosku. Wskazała, że decyzją Prezydenta Miasta W. z 23 marca 2000 roku prawo użytkowania wieczystego (...) zostało przekształcone w prawo własności, a zatem w chwili wskazanej przez wnioskodawczynię jako data upływu terminu zasiedzenia Gmina W. nie była już właścicielem nieruchomości. Niezależnie od tego Gmina W. wskazała na brak podstaw do uwzględnienia wniosku, wskazując że do stałego i widocznego utwardzenia drogi żużlem doszło najwcześniej w 1992 roku, a z przejazdu korzystali w zasadzie wszyscy sąsiedzi (a nie tylko wnioskodawczyni lub jej poprzedniczka prawna). Z końcem 2021 roku (...) zostały zagrodzone
w taki sposób, że dojazd do posesji wnioskodawczyni od strony ul. (...) stał się niemożliwy.
Postanowieniem z 22 stycznia 2025 r. Sąd Rejonowy w Gliwicach oddalił wniosek (pkt 1.) oraz zasądził od V. O. na rzecz uczestników N. Z., O. Z. oraz H. H. solidarnie 480 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się postanowienia do dnia zapłaty (pkt 2.).
Orzeczenie to zapadło na podstawie następujących okoliczności faktycznych:
Wnioskodawczyni nabyła spadek po H. O. (1), która zaś była spadkobierczynią swojej matki – E. W.. H. O. (1) zamieszkała w domu w zabudowie szeregowej przy ul. (...) w 1971 r. wraz ze swoim ówczesnym mężem – S. O., oraz matką, która otrzymała dom za utracone mienie na wschodzie. Domy te zbudowane są w ten sposób, że główne wejścia znajdują się od ul. (...), a z tyłu, od strony ul. (...), znajdują się ogródki. Ogródki są ogrodzone. Pomiędzy działkami (...) a kolejnymi działkami, które położone są przy ulicy (...) jest wąskie przejście. Z tyłu te działki graniczą z działkami zabudowanymi domami usytuowanymi przy ulicy (...).
Dalej, Sąd Rejonowy ustalił, że w 1971 r. właściciel sąsiedniej działki (...) – R. H. oraz S. O. chcieli wybudować garaże, które początkowo miały znajdować się od frontu domów, jednakże wobec sprzeciwu mieszkańców ul. (...) w Urzędzie Miasta, zmieniono lokalizację na tył domów. R. H. 20 października 1971 r. zawarł z D. D., właścicielem działki (...), umowę ustanowienia służebności drogi na części nieruchomości D. D., wzdłuż działki o aktualnym numerze (...), o szerokości 2,05 m w celu uzyskania przejazdu do nowej lokalizacji garaży. Umowa obowiązywała 50 lat, wygasła 20 października 2021 r. Służebność została wpisana do księgi wieczystej o nr (...) prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Gliwicach. D. D. zdawał sobie sprawę, że droga miała służyć jako dojazd również do garażu posadowionego na nieruchomości H. O. (1). R. H. nie wystarczał do dojazdu samochodem pas o szerokości 2,05 m, ale Wydział Architektury Urzędu Miasta pozwolił mu na zajęcie pasa na działce (...) i zobowiązał się do wyznaczenia drogi.
R. H. korzystał z drogi do 2018 r. S. O. korzystał z drogi do 1985 r., kiedy to wyprowadził się z domu przy ul. (...). Korzystanie z drogi polegało na dojeżdżaniu samochodem od ul. (...) do garażów. H. O. (1) nie miała samochodu i w związku z tym nie korzystała z przejazdu do garażu od ul. (...) po wyprowadzce S. O.. Nie korzystała też z drogi jako przejścia do ul. (...). Naturalnym traktem było dla niej bowiem wyjście drzwiami frontowymi na ul. (...). H. O. (1) nie dbała o drogę dojazdową, nie uczestniczyła w utwardzaniu drogi w początku lat 90-tych.
Sąd Rejonowy ustalił także, że właścicielką działki (...) jest obecnie H. H., córka D. D.. H. H. nie zgodziła się na przedłużenie umowy służebności drogi, ponieważ chciała włączyć jej część do swojego ogródka. Działka (...) zaś jest zabudowana budynkiem mieszkalnym, w którym wydzielony został lokal mieszkalny,
a jego właścicielami są od 2 grudnia 1998 r. uczestnicy N. Z. i O. Z. we wspólności ustawowej małżeńskiej. Na gruncie zostało uprzednio ustanowione użytkowanie wieczyste, które jednakże 1 stycznia 2019 r., z mocy prawa, zostało przekształcone w prawo własności.
Sąd Rejonowy ustalił, że R. H. i S. O. korzystali z przejazdu do garaży po pasie drogi (...) od czasu ich wybudowania, tj. od końca 1971 r. Wcześniej w tym pasie była wąska ścieżka urządzona przez mieszkańców ulicy (...). R. H. poszerzył ścieżkę i tamtędy przejeżdżał, droga nie była wysypana; była to ubita ziemia wysypana częściowo na zlecenie R. H. żwirem
i gruzem ceglanym, a częściowo zarośnięta trawą. Żwir na wysypanie drogi był zakupiony przez S. O.. S. O. od 1985 r. nie interesował się drogą. Przy płocie rosły chwasty, które plewiła uczestniczka N. Z., a od strony ogrodzenia z działką (...) plewili sąsiedzi: pani Z. z mężem i pani D.. Na dojeździe parkowała czasami N. Z.. N. Z. odśnieżała też z mężem drogę. Około 1992 r., N. Z., O. Z., R. H., D. D. oraz państwo Z., którzy w 1989 r. wprowadzili się na nieruchomość sąsiednią, opłacili wysypanie drogi żużlem. Uczestnicy N. Z. i O. Z. oraz sąsiedzi państwo Z. zasypywali powstałe na drodze dziury. Z drogi korzystali mieszkańcy przyległych nieruchomości, oprócz wnioskodawców w sprawie I Ns 960/18 byli to również uczestnicy. W utwardzaniu nie brała udziału H. O. (1).
Na drodze zawracały auta, wystawiali tam śmieci R. H. i V. O., wjeżdżały tam też samochody firmy (...) po odbiór śmieci, ale E. pytał wtedy N. Z. i O. Z. o zgodę. Od 2013 r. H. H. wraz z mężem dbali o to, żeby drogą nie jeździły inne osoby niż R. H.. Nikt oprócz niego nie korzystał stale z drogi. Przejeżdżające czasami drogą osoby mówiły H. i J. H., że wynajmują garaż od V. O.. Garaż był okresowo pozarastany roślinnością, nikt do niego nie dojeżdżał. V. O. wynajmowała garaż od 1998 r.
W dalszej kolejności Sąd Rejonowy ustalił, że Wspólnota (...) postanowiła zagospodarować swoją nieruchomość urządzając miejsca rekreacyjne i postojowe w ramach nieruchomości oraz wykonać nowe ogrodzenie. W czasie czynności wznowienia znaków granicznych działki (...) 4 kwietnia 2018 r. uczestnicy N. Z. i O. Z. dowiedzieli się, że działka (...) sięga za ogrodzenie, czego wcześniej nie byli świadomi. Tym samym dowiedzieli się, że przejazd do garaży na (...) został poszerzona w stosunku do ustanowionej służebności o około metr. Wcześniej uczestnicy N. Z. oraz O. Z. byli w przekonaniu, że cała droga prowadząca od ul. (...) do garaży stanowi służebność ustanowioną przez D. D. w 1971 r. Do dnia wznowienia znaków granicznych nikt nie zwracał uwagi R. H. ani wcześniej S. O., że korzystają z części działki uczestników bez żadnego tytułu prawnego.
K. drogi począwszy od ul. (...) do bramy ogródka wnioskodawczyni został utwardzony na całej długości, z wyjątkiem pasów zajmowanych przez trawnik, a także z pominięciem opaski żwirowej i nawierzchni betonowej przy ścianie budynku przy ul. (...). Utwardzenie drogi nie było wykonane na całej szerokości. Fragmenty drogi dojazdowej do garażu wnioskodawców pokryte były trawą z obu stron drogi, na szerokości od 30 do 40 cm (lewa strona) oraz do 50 cm (prawa strona). Szerokość skrajni drogi zmieniała się na końcowym odcinku drogi o długości 13,5 m: z 3,3 m na początku, poprzez 3,8 m w środku, do 5,45 m na końcu, w rejonie bramy ogródka wnioskodawczyni. Powierzchnia drogi utwardzonej, wykonanej po obu stronach granicy pomiędzy (...), na terenie (...) stanowi mniej niż połowę szerokości wynoszącej od 330 cm do 545 cm, pomniejszonej o powierzchnię nieutwardzoną (od 40cm do 50 cm z każdej strony drogi). Grubość warstw utwardzonych wynosi od 15 do 16 cm do 20 cm. W skład utwardzenia wchodzi mieszanina drobnych, średnich i grubych warstw żużla paleniskowego, żwiru, piasku, a także bryłek skruszonego gruzu ceglanego. K. drogi wskazany we wniosku stanowi częściowo trawnik i w tym miejscu nie doszło do utwardzenia szlaku w żaden sposób. Pas na (...), co do którego wnioskodawczyni domagała się stwierdzenia zasiedzenia służebności, ma szerokość od 1,30 u wylotu ulicy (...) do 3,16 m.
M. gruntowa prowadząca do garaży została wyłożona kostką brukową w 2022 r. Dojazd do garaży został odcięty i obecnie nie ma do niego dojazdu.
Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie dowodów z dokumentów oraz zeznań świadków, wnioskodawczyni i uczestników postępowania, także tych zgromadzonych w sprawie o sygn. akt I Ns 960/18. Za gołosłowne i niepoparte żadnymi dowodami Sąd Rejonowy uznał twierdzenia wnioskodawczyni, że jej matka wynajmowała garaż przed rokiem 1998. Sąd Rejonowy stwierdził także, że D. D. wiedział i zgadzał się na to, żeby pasmem gruntu przejeżdżał obok R. H. także S. O.. Niemożliwym było w ocenie Sądu Rejonowego, by S. O. przejeżdżał drogą bez wiedzy D. D. lub pomimo jego sprzeciwu. Sąd Rejonowy uznał też za zasadne pominięcie dowodu
z opinii biegłego, jako że jego przeprowadzenie zmierzałoby jedynie do przedłużenia postępowania, a dowód byłby nieistotny.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy, przywołując regulacje art. 172 § 1 i 2, art. 176 § 1 i 2, art. 285 § 1 i 2, art. 292, art. 352 § 1 i 2 k.c., uznał wniosek za niezasadny. Zdaniem Sądu Rejonowego bowiem wnioskodawczyni nie wykazała, by kiedykolwiek ona lub jej poprzedniczka prawna korzystała z pasa gruntu na nieruchomości nr (...) celem przejścia do swojej nieruchomości. Sąd Rejonowy zatem stwierdził, że nie można było mówić o korzystaniu z nieruchomości w tym zakresie, i już na tej podstawie wniosek podlegał oddaleniu. H. O. (1) wychodziła z domu, korzystając z drzwi frontowych od ul. (...), V. O. również nigdy nie korzystała z przejścia od ul. (...).
Dalej, Sąd Rejonowy zauważył, że wnioskodawczyni nie wykazała, by ona lub jej poprzedniczka prawna korzystały z przejazdu po (...) przez wymagany przepisami okres, tj. 30 lat, ponieważ wnioskodawczyni i jej poprzedniczka prawna pozostawały w złej wierze, zdając sobie sprawę, że nie przysługiwało im uprawnienie do nieruchomości, po której wykonywany był przejazd. Z dojazdu korzystał jedynie S. O. w latach 1971-1985.
Sąd Rejonowy wskazał jednakże, że przejazd po spornym pasie odbywał się za wyraźnym lub dorozumianym pozwoleniem D. D., który ustanowił służebność na rzecz właścicieli działki (...). W ocenie Sądu Rejonowego uwzględnienie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia pasa na działce (...), podczas gdy korzystanie z działki (...) było usankcjonowane prawnie i w istocie S. O. korzystał z przejazdu tak samo jak R. H., byłoby wysoce niesprawiedliwe. W związku z tym charakter posiadania H. O. (1) uniemożliwiał zasiedzenie służebności, skoro swoje posiadanie wywodziła od pozwolenia bądź D. D. (co do działki (...)), bądź ówczesnych władz miasta (co do działki (...)), i od tego „pozwolenia” uzależniała dojazdy do garażu. O ile co do pasa (...) nie została wydana decyzja administracyjna, o tyle Sąd Rejonowy uznał, że nieformalne zezwolenie ze strony administracji publicznej lat 70-tych wraz z brakiem opozycji co do objęcia posiadania, wystarczyło, by stwierdzić, że za przyzwoleniem i tolerowaniem przejazdu właścicieli obu działek, a więc nie można było mówić o posiadaniu prowadzącym do zasiedzenia służebności.
Dodatkowo Sąd Rejonowy ustalił, że po roku 1985 przejazd do garaży sporną drogą nie był wykonywany w sposób ciągły i nieprzerwany przez H. O. (1), V. O. bądź najemców garażu. Nawet jeśli garaż był wynajmowany od 1998 r., to nie wykazało to faktu, że po tym roku przejazd był wykonywany (jak zeznała sama V. O. zdarzali się najemcy, którzy tylko trzymali w garażu rzeczy). Wykonywanie przejazdu sporadycznie nie mogło w ocenie Sądu Rejonowego spełniać przesłanki nieprzerwanego posiadania służebności.
Odnosząc się zaś do przesłanki trwałości i widoczności urządzenia, Sąd Rejonowy wskazał, że dopiero od momentu utwardzenia drogi żużlem w latach 90-tych można byłoby mówić o korzystaniu z widocznego i trwałego urządzenia, jakim w stosunkach miejskich może być utwardzony szlak komunikacyjny. Wcześniej droga była błotnistą ścieżką jedynie podsypaną tłuczniem, a o ile takie „urządzenie” drogi było na pewno widoczne dla otoczenia
i mogło stanowić zamanifestowanie swojego „władztwa”, to nie można uznać, by było ono trwałe. Sąd Rejonowy podkreślił, że w utwardzaniu drogi w latach 90-tych nie brała udziału H. O. (1). Przejazd był używany do końca 2021 r., po czym został zagrodzony po upływie 50 lat istnienia służebności ustanowionej umownie.
Dlatego też Sąd Rejonowy stwierdził, że nie zostały spełnione żadne przesłanki zasiedzenia służebności gruntowej, a zatem wniosek musiał zostać oddalony. Co więcej, Sąd Rejonowy wskazał, że sporny teren został zagospodarowany przez właścicieli, jest zagrodzony, wyłożony kostką brukową, a uwzględnienie wniosku wiązałoby się m.in. z koniecznością usunięcia wiaty. W ocenie Sądu Rejonowego także byłoby nie do przyjęcia, by obciążać skutkami zgody władz miasta na wybudowanie garaży bez dostępu do drogi publicznej osób prywatnych ponad 50 lat po tym fakcie.
O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł na podstawie reguły z art. 520
§ 2 k.p.c., uznając że interesy uczestników i wnioskodawczyni były skrajnie sprzeczne. Na koszty poniesione przez uczestników składało się wynagrodzenie ich pełnomocnika ustalone na podstawie § 5 pkt 3 rozporządzenia Ministra sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie.
Apelację od tego postanowienia złożyła wnioskodawczynie, zaskarżając je w całości
i zarzucając mu naruszenie: art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wadliwą ocenę materiału dowodowego, która doprowadziła Sąd Rejonowy do poczynienia błędnych ustaleń w postaci przyjęcia, że od 1985 r. do 1998 r. ówczesna właścicielka nieruchomości władnącej (H. O. (2)) nie korzystała w żaden sposób z drogi dojazdowej do swojego garażu, gdyż nie posiadała pojazdu, zaś posiadacze nieruchomości władnącej korzystali z drogi na zasadach precarium (za przyzwoleniem każdoczesnych właścicieli nieruchomości służebnej), co doprowadziło do naruszenia art. 292 k.c. w zw. z art. 172 § 1 i 2 k.c. oraz art. 340 k.c.
Zarzuciła także naruszenie: art. 340 k.c. w zw. z art. 292 k.c. poprzez nieuwzględnienie sformułowanego tam nakazu przyjęcia domniemania ciągłości posiadania służebności, mimo braku dowodów przemawiających za okolicznością przeciwną; art. 292 k.c. w zw. z art. 172 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że utwardzenie drogi żwirem, dokonane przez poprzednika prawnego wnioskodawczyni w 1972 r. (okoliczność ustalona przez sąd) nie stanowiło „trwałego i widocznego urządzenia”.
Przy tak postawionych zarzutach wniosła o zmianę orzeczenia i uwzględnienie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia służebności, względnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a nadto o zasądzenie od uczestników postępowania (poza Gminą) solidarnie na rzecz wnioskodawczyni kosztów postępowania,
Wnioskodawczyni 9 grudnia 2025 r. wskazała, ze wartość przedmiotu zaskarżenia wynosi 10000 zł, a także wniosła o dopuszczenie dowodu z pisemnego oświadczenia D. O., dot. okresu korzystania z garażu przy ul. (...) w latach 1993 - 1998. Wnioskodawczyni, już po złożeniu apelacji w niniejszej sprawie, porządkując dokumentację związaną z garażem przypomniała sobie, że w latach 90. były tam przechowywane rzeczy jej byłego męża, wykorzystywane do prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Z tego względu zwróciła się do niego o potwierdzenie tego faktu. D. O., na podstawie posiadanej dokumentacji ustalił, że korzystał z garażu na zasadach użyczenia od H. O. (2)
w okresie od września 1993 r. do października 1998 r.
Uczestnicy postępowania N. Z. i O. Z. oraz H. H. wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie od wnioskodawczym na rzecz każdego
z nich kosztów postępowania.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje;
Orzeczenie zapadło posiedzeniu niejawnym, gdyż żadna ze stron nie wnosiła o przeprowadzenie rozprawy, a samo jej przeprowadzenie nie było konieczne do wydania orzeczenia (por. art. 374 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c.).
Ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Rejonowy są prawidłowe i jako takie Sąd Okręgowy uznaje je za własne.
Zarzuty apelacji dotyczące naruszenia regulacji art. 233 § 1 k.p.c. pozostają o tyle bezzasadne, że apelująca w żaden sposób nie przedstawia materiału dowodowego wskazującego na ferowane przez nią tezy odnośnie zaistniałych faktów: nie przedstawiła dowodu na korzystanie przez H. O. (2) z drogi dojazdowej od 1985 roku do 1998 roku i nie przedstawiła żadnych dowodów przeciwstawiających się ocenie sądu, że korzystanie z drogi wcześniej pozostawało grzecznościowe.
W tych warunkach zarzuty apelacji w tym zakresie stanowią tylko nieuzasadnioną polemikę z prawidłowo ustalonymi faktami przez Sąd Rejonowy. Dodać w tym miejscu należy, że Sąd Rejonowy wyraźnie zaznaczył brak wiarygodności wnioskodawczyni w tym, że jej matka wynajmowała garaż przed 1998 r. (tu nawet wnioskodawczyni nie przedstawia w apelacji nazwisk takich osób) , wskazał, że te twierdzenia są gołosłowne, niepoparte dowodami,
a dodatkowo zeznający w sprawie świadkowie nie pamiętali, aby z dojazdu korzystał ktokolwiek – poza sporadycznymi przypadkami – oprócz R. H., przy czym garaż na nieruchomości V. O. był często zarośnięty i wyglądał na nieużywany.
Warto zaznaczyć, że kwestie związane z poszerzeniem drogi dotyczyły sytuacji, gdy to (...), należy to czytać jako Gmina W., dokonało tej czynności (trzeba zaznaczyć, że decyzją R. (...) z 22 lipca 1992 r. ta gmina została właścicielem nieruchomości – działki (...) – co wynika z (...) wieczystej (...)). Dlatego posiadacze tej nieruchomości nie mieli „nic do powiedzenia”, używając zastosowanego w apelacji wyrażenia. Apelująca zapomina o tym, że to R. H. zajmował się załatwieniem sprawy garaży i uzyskał zgodę na zabranie części gruntu – wówczas miejskiego (por. mapę dołączoną do wniosku /k. 8/ i ww. księgę wieczystą) – oraz został zobowiązany do uzyskania zgody D. D. na przejazd. Właściciel więc umożliwił przejazd, a nie był on wykonywany wbrew niemu.
Ta ocena Sądu Rejonowego dotycząca braku wiarygodności zeznań wnioskodawczyni jest właściwa, nie narusza zasad oceny dowodów opisanych w art. 233 § 1 k.p.c., opiera się bowiem na całokształcie zebranego w sprawie materiału dowodowego, a nie tylko na twierdzeniach wnioskodawczyni, która jest zainteresowana wynikiem tej sprawy. Dodatkowo nie przekroczono logicznych reguł wnioskowania, a także zasad doświadczenia życiowego.
Skarżąca w apelacji nie wskazała sprzeczności z materiałem dowodowym, wyciągnęła tylko z zebranego w sprawie materiału dowodowego odmienne wnioski niż Sąd Rejonowy, natomiast ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy mieści się w granicach zakreślonych art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c., nie została przekroczona granica swobodnej oceny dowodów, a wnioski co do faktów w sposób logiczny wynikają
z treści dowodów zgromadzonych w sprawie. Równocześnie Sąd Rejonowy poddał ocenie
w sposób kompleksowy i właściwy cały materiał dowodowy zebrany w sprawie, a skarżąca nie wykazała, aby uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, tymczasem tylko takie uchybienia mogą być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów, nie jest bowiem wystarczające samo przekonanie strony
o innej niż przyjął sąd wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu.
Trudno uznać za wiarygodne, że w trakcie przesłuchania wnioskodawczyni nie wiedziała ona o tym, że jej mąż (obecnie były mąż) wynajmował garaż od jej matki. Jest to niewiarygodne, bo z doświadczenia życiowego wynika, że małżonkowie o takich elementach, nawet życia zawodowego, wiedzą; ostatecznie kwestia ta była związana z matką wnioskodawczyni. Nic nie stało więc na przeszkodzie, aby przedstawić te fakty w trakcie postępowania (w trakcie przesłuchania wnioskodawczyni). Wskazywanie ich na obecnym etapie jest spóźnione (art. 381 k.p.c.). Dodatkowo przy sprzeciwie osoby, która dokumentu nie podpisała, to osoba z niego korzystająca ma udowodnić, że twierdzenia w nim zawarte są prawdziwe (art. 253 k.p.c.).
Dlatego też pominięto dowód z dokumentu zgłoszony przez wnioskodawczynię
w piśmie z 9 grudnia 2025 r.
W tych warunkach należy zauważyć, że przejazd do garaży nie był wykonywany wbrew właścicielom nieruchomości, którzy to znosili, albowiem bez ich zgody przejazd nie byłyby w ogóle możliwy, a nadto bez zgody Urzędu Miasta nie można byłoby nawet wybudować garaży za budynkami, a tym bardziej korzystać z części (...).
Z tych względów nie można uznać, aby zarzuty apelacji związane z naruszeniem prawa materialnego były zasadne. Po pierwsze domniemanie ciągłości posiadania (art. 340 k.c.
w związku z art. 292 k.c.) dotyczy sytuacji, gdy posiada się służebność drogi bez tytułu prawnego, posiadanie bowiem jakiejkolwiek zgody właściciela wyklucza możliwość zasiadywania służebności. Zasiadywanie służebności nosi bowiem w sobie wykonywanie czynności wbrew właścicielowi, który ma informację o korzystaniu z jego nieruchomości (zostało to zamanifestowanie) i nic z tym nie robi. Po drugie zaprzestanie korzystania z drogi w 1985 r. zostało wykazane, a co za tym idzie domniemanie prawne zostało uchylone, gdyż wykazano, że było inaczej niż ono stanowi.
Trzeba też mieć na uwadze, że niewykonywania służebności przez 10 lat powoduje jej wygaśnięcie (art. 293 § 1 k.c.). Nawet więc w sytuacji dysponowania tytułem prawnym do nieruchomości po 10 latach niewykonywania go prawo to wygasa, tym bardziej taki okres niekorzystania z przejazdu powoduje, że nie można go zaliczyć do czasu zasiadywania takiego prawa. W realiach tej sprawy jest to okres od 1985 r. do 1998 r., w którym nie wykazano, aby ktokolwiek w imieniu wnioskodawczyni czy jej poprzedniczki prawnej wykonywał prawo opisane we wniosku.
To powoduje, że od tego momentu należałoby liczyć na nowo termin do ewentualnego zasiedzenia tego prawa, przy czym muszą być spełnione przesłani uregulowane w art. 292 k.c.
W związku z powyższym dalsze zarzuty apelacji dotyczące prawa materialnego nie mają znaczenia w realiach tej sprawy.
Jednocześnie Sąd Okręgowy orzekając o żądaniu głównym (przedmiocie postępowania) ingeruje także w rozstrzygnięcie o kosztach procesu, gdyż są one immanentnie związane z rozstrzygnięciem o przedmiocie sporu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 22 czerwca 2010 r., sygn. akt IV CZ 42/10, OSNC-ZD 2011/2/26). I PKN 19/97, II PK 274/10.
Jak wynika z ustaleń faktycznych uczestniczka postępowania H. H. jest właścicielką działki nr (...), zaś uczestnicy postępowania N. Z. oraz O. Z. są małżeństwem, a lokal mieszkalny wybudowany na działce (...) stanowi ich współwłasność we wspólności ustawowej małżeńskiej. Te działki mają założone osobne księgi wieczyste.
Dlatego też każdy z właścicieli osobnych nieruchomości powinien odrębnie otrzymać koszty poniesione tytułem wynagrodzenia jego pełnomocnika, przy czym małżonkowie powinni je otrzymać po połowie. Interesy wnioskodawczyni i tychże uczestników postępowania są bowiem sprzeczne, a ci ostatni co do zasady wygrali sprawę (por. art. 520
§ 2 k.p.c.).
Z powyższymi zmianami zastosowana przez Sąd Rejonowy regulacja prawna jest prawidłowa.
Dlatego też zarzuty apelacji co do zasady są bezzasadne.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w związku z art. 13
§ 2 k.p.c., należało orzec jak w punkcie 1. sentencji, przy czym należy zaznaczyć, że zmiana orzeczenia jednak nie dotyczyła istoty złożonego wniosku, dlatego też apelującą obciążono kosztami postępowania, zaś na podstawie art. 385 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c., należało orzec jak w punkcie 2. sentencji – na skutek bezzasadności apelacji.
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 520 § 2 k.p.c., zgodnie z poczynionymi wyżej uwagami związanymi z własnością i sposobem reprezentowania, biorąc pod uwagę, że wnioskodawczyni zasadniczo przegrała sprawę.
SSO Roman Troll