III AUa 921/24UzasadnienieSąd Apelacyjny w Gdańsku

Uzasadnienie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 22 października 2024 r.

Zobacz w SAOS
podstawa wymiaru składki
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt III AUa 921/24

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 14 maja 2024r., wydanym w sprawie VI U 1360/23 Sąd Okręgowy w Bydgoszczy:

1. oddalił odwołanie;

2. zasądził od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w B. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. kwotę 900 zł (dziewięćset) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego z odsetkami, o którym mowa w art. 99 § 1 1 K. p. c.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

(...) spółka z o.o. w likwidacji w B. prowadzi działalność gospodarczą, której przeważającym przedmiotem jest działalność centrów telefonicznych (call center). Udziałowcami spółki są M. P. i J. P. którzy posiadają po 50 % udziałów (po 50 udziałów każde). M. P. jest jednocześnie prokurentem oraz likwidatorem spółki.

(...) spółka z o.o. spółka komandytowa w B. prowadzi działalność gospodarczą, której przeważającym przedmiotem jest działalność centrów telefonicznych (call center), a także sprzedaż detaliczna komputerów, urządzeń peryferyjnych oprogramowania, sprzętu telekomunikacyjnego, sprzętu audiowizualnego prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach. Większościowym wspólnikiem posiadającym 95 % udziałów jest M. P., a spółkę reprezentuje komplementariusz – (...) spółka z o.o.

Ubezpieczoną B. G. w okresie objętym sporem łączyła z (...) spółka z o.o., umowa o pracę. Ubezpiecza była zatrudniona na stanowisku specjalisty sprzedaży na pełen etat za wynagrodzeniem w okresie od 1 stycznia 2021r. - 3250 zł brutto. Z pisemnego zakresu obowiązków ubezpieczonej wynikało, że do jej obowiązków należał m.in. telefoniczny kontakt z klientem na określonych bazach danych, realizacja nałożonego planu sprzedaży, praca na programie (...) itp. Jednocześnie w czasie, kiedy była pracownikiem (...) spółki z o.o. ubezpieczona zawierała umowy zlecenie z (...) spółką z o.o. spółka komandytową w okresie od 1 listopada 2018r. do 31 lipca 2021r. Jako pracownik (...) ubezpieczona pracowała na stanowisku telefoniczny specjalista ds. sprzedaży. Zajmowała się zdobywaniem klientów dla(...). Obowiązki wykonywała przy ul. (...) w B., a jej przełożonym był pan D.. Wykonywanie zlecenia dla (...) zaproponowała jej J. P.. W ramach umowy zlecenie miała zdobywać nowych klientów - odbywała rozmowy telefoniczne z potencjalnymi nowymi klientami pracując na programie (...), choć rozmawiała też z osobami, które były już klientami (...) z propozycją przedstawienia im nowej oferty. Obie wykonywane przez ubezpieczoną zajęcia nie różniły się między sobą. Różnica polegała na przekazywaniu innych informacji, ponieważ oferty dla klientów nowych i dotychczasowych były inne. Obie prace wykonywała w tym samym miejscu, w tych samych godzinach. Nie przedstawiono jej sensu tej sytuacji. Umowa zlecenie była rozliczona za godzinę pracy, a umowa o pracę przewidywała stałą kwotę wynagrodzenia. Klienci (...) mogli być klientami (...), jednak ubezpieczona nie znała źródła pochodzenia baz danych, na których pracował i obdzwaniała klientów. Działalność spółek była połączona. System (...) był używany przez obie spółki. Czasami ubezpieczona dostawała wyraźne polecenie, aby przełączyć się na inną bazę (...), ale ogólnie nie wiedziała, czy dzwoni w ramach zlecenia, czy etatu. Otrzymywała 2 wynagrodzenia. Ubezpieczona miała odrębne pełnomocnictwo od (...) i (...). Wykonywała połączenia na pierwszy call - pozyskanie zgody na przedstawienie oferty.

W dniu 30 kwietnia 2020r. została zawarta umowa konsorcjum pomiędzy (...) spółka z o.o. sp. k. w B., a (...) spółka z o.o. w B. w celu realizacji przedsięwzięcia biznesowego w ramach postępowania o zamówienie publiczne sektorowe pod nazwą „zawarcie umów ramowych na świadczenie w imieniu i na rzecz (...) sp. z o.o. usług pośrednictwa sprzedaży produktów lub usług zamawiającego za pomocą centrum telefonicznego i realizowanych przy wykorzystaniu CC Zamawiającego lub Wykonawcy”. Obie spółki od 7 sierpnia 2020r. łączy umowa o współpracy, w ramach której (...)jako podmiot dominujący w Konsorcjum zobowiązała się do prowadzenia rozliczeń z (...)

Ubezpieczona, podobnie, jak inni pracowni (...) spółki z o.o., którzy jednocześnie wykonywali zlecenia na rzecz (...) pracowali w siedzibie obu spółek na ul. (...) w B. i wykonywali czynności telemarketerów w ramach obu umów, równolegle. Telemarketerzy zajmowali się sprzedażą oferty (...) - pozyskiwaniem nowych klientów dla tej firmy jako dostawcy prądu i gazu bądź przedłużaniem już zawartych przez klientów umów na ich dostawę. W zależności od tego, czy wykonany telefon miał na celu pozyskanie nowego klienta (tzw. I call z pytaniem, czy klient wyraża zgodę na kolejny kontakt telefoniczny w celu przedstawienia oferty), czy też przedłużenie/modyfikację już istniejącej umowy bądź szczegółowe przedstawienie oferty (tzw. II call), telemarketerzy posługiwali się dwoma odrębnymi skryptami rozmów (scenariuszami) i korzystali z dwóch różnych baz danych w systemie (...), co wiązało się z koniecznością dokonania przelogowania w komputerze z jednej bazy na drugą. Pomysł na kontakt z klientem w dwóch krokach narzuciła (...) i (...) w umowie spółka (...), która wymagała, aby przedstawienie klientowi oferty poprzedzone było wcześniejszym telefonem z zapytaniem klienta o wyrażenie zgody na kolejny kontakt. Jednak dla wykonujących umowę o pracę i zlecenie osób, była to ta sama praca, wykonywana w jednym miejscu i czasie, na tym samym komputerze różniąca się jedynie długością i scenariuszem rozmowy. Nadzór nad ich pracą w ramach umowy zlecenia zawartej z (...)sprawowały te same osoby, które nadzorowały pracę w ramach umów o pracę z (...). Telemarketerzy, w tym, ubezpieczona, w celu realizacji obu umów pracowali w tym samym systemie (...). Nie rozróżniali wyrażenie prac wykonywanych na rzecz spółki (...) od tych wykonywanych na rzecz spółki (...), różnica była widoczna wyłącznie w skrypcie rozmowy, przy czym w obu wypadach chodziło o przekazanie klientowi informacji na temat oferty spółki (...) i nie było rozdziału czasowego pomiędzy wykonywaniem telefonów do nowych klientów a tymi wykonywanymi do klientów dotychczasowych – wszystkie zadania były realizowanie w określonym z góry czasie pracy i w tym samym miejscu, przy tym samym stanowisku pracy.

Powyższy stan faktyczny sąd ustalił na podstawie zeznań ubezpieczonej B. G., które ocenił jako szczere, spontaniczne i przekonujące oraz zeznań świadków. Sąd dał wiarę w całości zeznaniom świadka A. D., kontrolera ZUS, która wskazała, iż przesłuchiwani przez organ rentowy pracownicy relacjonowali to samo – nie potrafili odróżnić czynności wykonywanych na umowie o pracę dla jednej z firm i umowie zlecenia dla drugiej z firm, nie byli w stanie rozróżnić pomiędzy godzinami pracy dla jednej i godzinami pracy dla drugiej spółki, zeznawali, że wykonywali tożsame czynności, a bazy danych pomimo odrębności wzajemnie się przenikały.

Sąd Okręgowy zważył co następuje

Mając na względzie tak ustalony stan faktyczny, Sąd Okręgowy stwierdził, że odwołanie nie zasługiwało na uwzględnienie.

Zgodnie z treścią art. 8 ust. 2a ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych za pracownika, w rozumieniu ustawy, uważa się także osobę wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, albo umowy o dzieło, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy.

W przepisie tym mowa jest o sytuacji faktycznej, w której należy zastosować konstrukcję uznania za pracownika. Jest nią istnienie trójkąta umów, tzn. po pierwsze umowy o pracę, po drugie umowy zlecenia między pracownikiem, a osobą trzecią i po trzecie umowy o świadczenie usług między pracodawcą i zleceniodawcą. Pracodawca w wyniku umowy zawartej ze zleceniodawcą przyjmuje w ostatecznym rozrachunku rezultat pracy wykonanej na rzecz zleceniodawcy przez zleceniobiorców, przy czym następuje to w wyniku zawarcia umowy zlecenia (świadczenia usług) z osobą trzecią oraz zawartej umowy cywilnoprawnej między pracodawcą i zleceniodawcą. Należy wskazać, że art. 8 ust. 2a ustawy o sus dotyczy z reguły takiej pracy wykonywanej na podstawie umowy cywilnoprawnej na rzecz pracodawcy, która mogłaby być świadczona przez jej wykonawcę w ramach stosunku pracy z tym pracodawcą, z tym, że pracodawca musiałby wówczas przestrzegać przepisów o godzinach nadliczbowych, powierzeniu pracownikowi do wykonywania pracy innej niż umówiona i innych ograniczeń bądź obciążeń wynikających z przepisów prawa pracy (por. uchw. SN z dnia 2 września 2009 r., II UZP 6/09, lex; wyr. SA w Łodzi z dnia 14 września 2017 r., III AUa 739/16, lex; wyr. SA w Gdańsku z dnia 17 stycznia 2018 r., III AUa 919/17, lex).

W sprawie niniejszej spór sprowadzał się do ustalania czy ubezpieczona w ramach dwóch umów realizowała jedno zobowiązanie czy były to dwa różne stosunki prawne. Postępowanie dowodowe wykazało, że ubezpieczona realizowała w zasadzie te same obowiązki, kiedy dzwoniła do klientów wykonując umowę zlecenie jak w czasie, w którym realizowała umowę o prace. Co więcej, wykonując tzw. I call (formalnie w ramach umowy zlecenia z (...)) dokonywała tego w godzinach pracy i z wykorzystaniem infrastruktury swojego pracodawcy spółki (...) - na tym samym stanowisku pracy, przy tym samym komputerze, korzystając z tego samego systemu. Rzekomy podział obowiązków wykonywanych na rzecz każdej ze spółek istniał w ocenie sądu jedynie w teorii. Brak było jakiegokolwiek rozróżnienia pomiędzy czynnościami realizowanymi przez ubezpieczoną w ramach umowy o pracę zawartej z (...), a tymi wykonywanymi w ramach umowy zlecenia ze spółką (...). O fasadowym charakterze umów zlecenia z (...) świadczy również fakt, iż zadania wynikające z umowy zlecenia zawartej obok funkcjonującej umowy o pracę, ubezpieczona realizowała w godzinach pracy dla (...). Powyższe oznacza, że (...) wypłacał wynagrodzenie ubezpieczonej również za czynności, które ta formalnie realizowała na rzecz spółki (...), co byłoby działaniem na szkodę pracodawcy. Oznaczałoby to bowiem akceptację dla ponoszenia strat przez spółkę (...). Zdaniem sądu jedynym racjonalnym wyjaśnieniem takiego stanu rzeczy musi być wniosek, do którego doszedł w czasie kontroli organ rentowy, że przedmiotowe umowy zlecenia zostały wykreowanie dla potrzeb tzw. optymalizacji składkowej, a nie z uwagi na rzeczywiste potrzeby powierzenia dodatkowych zadań realizowanych na rzecz (...).

Postepowanie dowodowe nie wykazało, aby wykonywanie przez ubezpieczoną tzw. dwa calle stanowiły jakieś rozłączne, niezależne, w sposób istotny różniące się od siebie czynności, które były realizowane w ramach dwóch oddzielnych stosunków prawnych. Obie czynności (I i II call) składały się na jeden proces prowadzący do sprzedaży usług firmy (...) (energii elektrycznej lub gazu). Tym samym pracownik (...), jakim była ubezpieczona, a do którego obowiązków pracowniczych należało wykonywanie drugiego calla, przechodząc do realizacji zadań wynikających z umowy zlecenia z (...), w istocie działał na rzecz swojego pracodawcy, albowiem umożliwiał budowanie w ten sposób bazy klientów niezbędnej dla przeprowadzenia drugiego calla, a zatem ewentualnej finalizacji sprzedaży w postaci zawarcia umowy na dostawę energii lub gazu z (...). Tym samym ta sama osoba (ubezpieczona) obsługiwała każdy z etapów tego samego procesu zmierzającego do osiągnięcia finalnego rezultatu w postaci zawarcia umowy na dostarczanie energii elektrycznej lub gazu przez (...). Wreszcie nie bez znaczenia dla ceny mechanizmu funkcjonującego w relacjach pomiędzy spółkami ma okoliczność, iż obie spółki są ściśle powiązane osobowo – prowadzą je małżonkowie pełniąc w nich w różnych konfiguracjach różne funkcje. Co więcej, spółka (...) od 2022r. jest wspólnikiem spółki komandytowej (...). A zatem wszelkie działania podejmowane przez każdy z tych podmiotów są już obecnie formalnie realizowane we wspólnym interesie - na rzecz każdej z firm celem osiągnięcia przez nie zysku. Osoby świadczące usługi telemarketerskie czy to w ramach stosunku pracy dla pierwszej z firm, czy to w ramach umowy zlecenia dla drugiej ze spółek działały we wspólnym interesie.

Jak wskazano powyżej, zgodnie z art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych za pracownika, w rozumieniu ustawy, uważa się także osobę wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, albo umowy o dzieło, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. W wyroku z dnia 6 lutego 2014 r. II UK 279/13 LEX nr 1436176 Sąd Najwyższy wskazał, iż dla celów ubezpieczeń społecznych zarówno wykonywanie pracy na podstawie umów cywilnoprawnych zawartych z pracodawcą, jak i zawartych wprawdzie z osobą trzecią, ale gdy praca wykonywana jest na rzecz pracodawcy, jest traktowane tak jak świadczenie pracy w ramach klasycznego stosunku pracy łączącego jedynie pracownika z pracodawcą. Przepis ten został wprowadzony z dniem 30 grudnia 1999 r. (ustawą z dnia 23 grudnia 1999 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych; Dz. U. z 1999 r. Nr 110, poz. 1256), po to, aby wyeliminować sytuacje, gdy w ramach umowy cywilnoprawnej ubezpieczony wykonywałby te same obowiązki, które świadczył w ramach umowy o pracę, wskutek czego pracodawca nie musiałby zatrudniać pracownika w większym wymiarze czasu pracy lub w godzinach nadliczbowych i odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne od wyższego wynagrodzenia (uzasadnienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 6 czerwca 2013 r. III AUa 1924/12). Jak wskazano w wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 30 marca 2017 r. III AUa 1985/15 „przepis art. 8 ust. 2a stanowi o wykonywaniu pracy na rzecz pracodawcy, z którym dany ubezpieczony pozostaje w stosunku pracy, nie zaś wykonywaniu pracy na korzyść tego pracodawcy, ani też wyłącznie na rzecz tego pracodawcy. Powyższe oznacza, że nie można wykluczyć zastosowania tego przepisu również w sytuacji, gdy pracodawca nie uzyskuje bezpośrednio korzyści z wykonywania przez ubezpieczonego pracy w ramach umowy zlecenia, ani też w sytuacji, gdy ubezpieczony pracę tą wykonuje zarówno na rzecz pracodawcy jak i podmiotu, z którym zawarł umowę zlecenia”. Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Sąd nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że ubezpieczana B. G. realizując umowę zlecenia zawartą równolegle do umowy o pracę, świadczyła w istocie pracę na rzecz swojego pracodawcy i to niezależnie od tego, czy sytuacja ta miała miejsce po, czy przed zawarciem konsorcjum, czy nawet przed zawarciem umowy o współpracy ze stycznia 2020 r. Realizując bowiem połączenia tzw. I – go cala w ramach umowy cywilnoprawnej z (...) działała na rzecz tworzenia bazy klientów niezbędnej dla realizacji II – go calla, którego wykonywaniem zajmowała się również sama jako pracownik w ramach umowy o pracę łączącej ją ze spółką (...). Obie zaś spółki (od momentu powstania konsorcjum już oficjalnie) działały w tym samym celu i we wspólnym interesie.

Z uwagi na powyższe Sąd Okręgowy na podstawie art 477 14 § 1 k.p.c., orzekł, jak w punkcie 1 sentencji wyroku.

Rozstrzygniecie o kosztach procesu zawarte w punkcie 2. wyroku wydano w oparciu o zasadę odpowiedzialności za wynik procesu (art. 98 k.p.c.) oraz na podstawie § 2 pkt 3) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Koszty te sąd zasądził od odwołującej się jako przegrywającej proces na rzecz organu rentowego jako strony wygrywającej. Wartość przedmiotu sporu w niniejszej sprawie wynosił 4077,44 zł, dlatego też stawka minimalna wyniosła 900 zł.

Wyrok w całości zaskarżył płatnik zarzucając wyrokowi:

1) naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:

a) art. 8 ust. 2a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. 2009.205.1585 j.t.) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że B. G. realizując umowę zlecenia zawartą równolegle do umowy o pracę, świadczyła w istocie pracę na rzecz swojego pracodawcy,

2. naruszenie przepisów postępowania tj.

a) art. 227 k.p.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i pominięcie dowodu z: - skryptów rozmów prowadzonych przez telemarketerów w ramach I lub II cali a. - referencji od firmy (...) dla firmy (...) (wymienionych w piśmie procesowym z dnia 24 kwietnia 2024r.), - umowy współpracy zawartej pomiędzy (...) oraz grupa (...) M. P. (1) w dniu 10.10.2019 r., wraz z załącznikiem nr 1 , - faktur wystawianych przez (...) z tytułu tej umowy, - kart oceny jakości stosowanych przez (...) oddzielnie dla 1 cali i 2 cali w celu wykazania odrębności procesów którą narzucił (...), - korespondencji elektronicznej zawierającej wymianę informacji pomiędzy Panem M. P. ((...)) a Panem M. P. (1) ( (...)), - zeznań świadka N. D.;

b) art. 3271 § 1 pkt 1 k.p.c. poprzez błędne zastosowanie i niewskazanie przyczyny nieprzcprowadzenia dowodu z: - referencji od firmy (...) dla firmy (...), - umowy współpracy zawartej pomiędzy (...) oraz grupa (...) M. P. (1) w dniu 10.10.2019 r., wraz z Załącznikiem nr 1 - faktur wystawianych przez (...) z tytułu tej umowy, - kart oceny jakości stosowanych przez (...) oddzielnie dla 1 cali i 2 cali w celu wykazania odrębności procesów, którą narzucił (...), - korespondencji elektronicznej zawierającej wymianę informacji pomiędzy Panem M. P. ((...)) a Panem M. P. (1) ( (...)), - zeznań świadka N. D.;

c) art. 233 § 1 k.p.c. polegające na nieuwzględnieniu dyrektyw płynących z tego przepisu przejawiające się dokonywaniem ustaleń sprzecznych z zasadami logiki, doświadczenia życiowego i zebranym w sprawie materiałem dowodowym i dokonanie jego oceny w sposób wybiórczy i fragmentaryczny poprzez:

- błędne ustalenie co do wspólników spółki (...) spółka z o.o. spółka komandytowa

- oparcie ustaleń na zeznaniach pracownika ZUS, które pozostawały w sprzeczności z zebranym materiałem dowodowym, - uznanie, że Pani G. realizowała te same obowiązki dla (...) i (...) i, że rzekomy podział obowiązków wykonywanych na rzecz każdej ze spółek istniał jedynie w teorii i, że realizując umowę zlecenia zawartą równolegle do umowy o pracę, świadczyła w istocie pracę na rzecz swojego pracodawcy i to niezależnie od tego, czy sytuacja ta miała miejsce po, czy przed zawarciem konsorcjum, czy nawet przez zawarciem umowy o współpracy ze stycznia 2020 r.,

- uznanie, że dla obu spółek zleceniodawcą w całym okresie objętym kontrolą był (...) i tym samym, że obie spółki mogły przetwarzać te same dana osobowe, - uznanie, że pracownicy „nie rozróżniali wyrażenie prac wykonywanych na rzecz spółki (...) od tych wykonywanych na rzecz spółki (...), różnica była widoczna wyłącznie w skrypcie rozmowy, przy czym w obu wypadkach chodziło o przekazanie klientowi informacji na temat oferty spółki (...) i nie było rozdziału czasowego pomiędzy wykonywaniem telefonów do nowych klientów a tymi wykonywanymi do Klientów dotychczasowych” (...),

- przyjęcie, że Pani G. wykonywała czynności w ramach zawartej umowy zlecenia „z wykorzystaniem infrastruktury swojego pracodawcy spółki (...)”, - przyjęcie, że bazy danych się wzajemnie przenikały oraz, że Pani G. przez cały okres współpracy wykonywała czynności I calla budując tym samym bazę Klientów do pracy dla spółki (...) do realizacji II calla,

- przyjęcie, że Pani G. wykonywała pracę na rzecz swojego Pracodawcy spółki (...) w ramach umowy zlecenie zawartej ze spółką (...) oraz, że wykonywanie czynności przez Panią G. na rzecz spółki (...) w ramach zawartego zlecenia oznaczałoby „akceptację dla ponoszenia strat przez spółkę (...)”,

- przyjęcie, że fakt z 2022 r, kiedy (...) został wspólnikiem spółki komandytowej (...) przesądza o zasadach współpracy w czasie występowania zbiegów dla Pani G., które się zakończyły w 2021 r., - mylne ustalenia co do istoty I cali poprzez uznanie, że jego celem jest pozyskanie nowego klienta i, że I i II cali były tą samą pracą różniącą się tylko scenariuszem rozmowy,

- uznanie, że celem zastosowanego modelu współpracy było ominięcie ograniczeń lub obciążeń wynikających z prawa pracy w taki sposób, że pracę którą pani G. mogła wykonać w (...) wykonała dla (...),

- niezbadanie przepływów finansowych między spółkami skutkujące przyjęciem, że (...) wykonywała czynności na rzecz (...), - niezbadanie czy (...) był upoważniony do przetwarzania danych osobowych klientów które były udostępniane spółce (...) przez jej zleceniodawców, co skutkowało mylnym wnioskiem, że Pania B. G. mogła wykonywać te same czynności w ramach umowy o pracę z (...).przyjęcie, że „obie spółki (od momentu powstania konsorcjum już oficjalnie) działały w tym samym celu i we wspólnym interesie”,

- uznanie, że Pani G. swoją pracą umożliwiała pracę (...) i, że nie ma znaczenia wykonywanie przez nią czynności przed i po zawarciu umowy konsorcjum.

Wskazując na powyższe naruszenia prawa, odwołująca się wnosiła o:

1) zmianę zaskarżonego wyroku i ustalenie, że podstawa wymiaru składek Pani B. G. w grudniu 2018 r. wrześniu i grudniu 2019 r., od stycznia do kwietnia 2020 r., od września do grudnia 2020 r. i od stycznia do sierpnia 2021 r. z tytułu zawartej umowy zlecenia z płatnikiem składek (...) Sp. z o.o. Sp. k. odpowiadała zadeklarowanej przez Odwołującego się w złożonych przez niego deklaracjach,

2) zasądzenie na rzecz odwołującej się kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za I i II instancję,

ewentualnie:

1) uchylenie przedmiotowego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania,

2) pozostawienie Sądowi rozpoznającemu sprawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania za I i II instancję.

Pozwany organ rentowy w odpowiedzi na apelację wnosił o :

1. oddalenie apelacji,

2. zasądzenie od odwołującej na rzecz organu rentowego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

Apelacja płatnika składek okazała się niezasadna, bowiem podniesione w niej zarzuty nie skutkowały koniecznością zmiany, bądź uchylenia zaskarżonego wyroku w kierunku postulowanym przez apelującego.

Przedmiot sporu w niniejszej sprawie sprowadzał się do ustalenia, czy zachodzą przesłanki z art. 8 ust. 2a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych do uznania B. G. za pracownika w znaczeniu określonym przez ww. przepis – w związku z wykonywaniem przez nią pracy na podstawie umów zlecenia zawartych z firmą (...) spółką z o.o. sp. k., a w konsekwencji, do ustalenia zasadności uwzględnienia uzyskanego z tego tytułu przychodu w podstawie wymiaru składek na pracownicze ubezpieczenia społeczne i zdrowotne ww. ubezpieczonej z tytułu zatrudnienia w (...) spółce z o.o. z siedzibą w B. (dalej też jako „Spółka”) w okresach i w kwotach podanych w zaskarżonej decyzji.

W odniesieniu do powyższego przedmiotu Sąd I instancji przeprowadził postępowanie w zakresie, wynikającym z art. 227 k.p.c. i wystarczającym dla kategorycznego rozstrzygnięcia sprawy, zebrane dowody ocenił zgodnie z wymogami wynikającymi z art.233 § 1 k.p.c. i na ich podstawie poczynił ustalenia co do faktów w sprawie, w odniesieniu do których zastosował następnie prawo materialne. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu I instancji i ich ocenę prawną dokonaną przez Sąd Okręgowy, zatem nie ma konieczności ich ponownego szczegółowego przywoływania (art.387§2 1 pkt 1 i 2 k.p.c.).

Zarzut apelacyjny, dotyczący naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. oraz błędów w poczynionych przez Sąd Okręgowy w ustaleniach faktycznych, nie okazał się zasadny. Na wstępie zwrócić należy uwagę, że aby móc rozważać kwestię ewentualnej wadliwości poczynionych przez sąd orzekający ustaleń faktycznych, należy w pierwszym rzędzie poddać analizie ocenę zebranego materiału dowodowego. Trzeba bowiem podkreślić, że w zakresie wykazywania określonych uchybień postępowania dowodowego, prowadzącego w konsekwencji do określonych ustaleń faktycznych, funkcjonuje swoista gradacja. Najpierw dowody powinny być prawidłowo zebrane, następnie właściwie ocenione przy uwzględnieniu zasad wynikających z treści art. 233 k.p.c., z kolei zaś na ich podstawie (w zakresie uznanym za wiarygodne i mające moc dowodową) powinny być poczynione odpowiednie ustalenia faktyczne. W rezultacie zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów i zarzut błędu w poczynionych ustaleniach faktycznych, to dwa różne zarzuty, choć ze sobą powiązane.

Jeżeli chodzi o zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., a więc normy zakreślającej sądowi granice oceny zebranego materiału dowodowego, przypomnieć należy, że do jego obrazy mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby apelująca spółka wykazała uchybienie podstawowym regułom, służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 16 grudnia 2005 roku, III CK 314/05).

Przypomnieć wypada, że zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Taka ocena dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego doświadczenia życiowego, a ponadto powinna uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i – ważąc ich moc oraz wiarygodność – odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNP 2000/17/655).

Podkreślenia wymaga, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 1 grudnia 2020 r., III AUa 547/20). Trzeba mieć także na względzie, że dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności odwołująca się powinna wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (tak Sąd Najwyższy m.in. w orzeczeniach z: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Nadto nie można pominąć, że skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest wystarczające jedynie przekonanie o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 1998 r., II CKN 4/98, niepubl.).

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy właściwie przeprowadził postępowanie dowodowe, nie uchybiając przepisom prawa procesowego oraz dokonał trafnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i w konsekwencji prawidłowo ustalił stan faktyczny w sprawie.

Odnośnie zarzutów apelacji, jakich mowa w treści pkt 2 b) apelacji, a w szczególności: referencji od firmy (...) dla firmy (...), umowy współpracy zawartej pomiędzy (...) oraz grupa (...) M. P. (1) w dniu 10.10.2019 r., o zobowiązanie do przedłożenia której odwołująca się spółka zwróciła się do Sądu, faktur wystawianych przez (...) z tytułu tej umowy, kart oceny jakości stosowanych przez (...) oddzielnie dla 1 call i 2 call w celu wykazania odrębności procesów którą narzucił (...), korespondencji elektronicznej zawierającej wymianę informacji pomiędzy Panem M. P. ((...)) a Panem M. P. (1) ( (...)), czy zeznań świadków A. W. i I. C., to wbrew twierdzeniom apelującej, Sąd przeprowadził właśnie w tej sprawie w szczególności dowód z zeznań przywołanych wyżej świadków, na rozprawie w dniu 21 lutego 2024 r., na okoliczność czynności wykonywanych przez zleceniobiorców spółki (...). Natomiast w odniesieniu do dokumentów, o jakich mowa wyżej, zarówno przywołane referencje, umowa współpracy, wystawione faktury, karty oceny jakości, jak i korespondencja elektroniczna, pozostawały bez wpływu na treść wydanego rozstrzygnięcia.

Tym samym podniesione w apelacji zarzuty naruszenia przepisu art. 227 k.p.c. i 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c., zdaniem Sądu Apelacyjnego nie zasługiwały na uwzględnienie.

Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń co do struktury i wzajemnych powiązań, w jakich w okresie spornym działał płatnik składek (...) spółka z o.o. oraz (...) spółka z o.o. spółka komandytowa, zakresu działalności tych podmiotów, ich wzajemnej współpracy, a także współpracy z (...) (a w szczególności wykonywania na jego rzecz zleconych zadań przez oba ww. podmioty), charakteru zatrudnienia ej B. G. i czynności podejmowanych przez Nią, polegających na świadczeniu pracy/usług w charakterze specjalistów do spraw sprzedaży telefonicznej. Ustalenia takie miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Do naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom, służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów. Taka sytuacja nie miała jednakże miejsca w sprawie niniejszej.

Mając powyższe na uwadze uznać należy, że strona apelująca w istocie nie podważa prawidłowości poczynionych przez Sąd I instancji ustaleń, a jedynie prezentuje odmienne wnioski w zakresie oceny okoliczności niniejszej sprawy w kontekście interpretacji i zastosowania przepisu art. 8 ust. 2a i art. 9 ust. 2 ustawy systemowej.

Zgłoszony w apelacji zarzut naruszenia przepisów proceduralnych należy zatem łączyć nie tyle z podstawą faktyczną zaskarżonego wyroku, ile z oceną prawną ustalonych w sprawie faktów.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do sytuacji ubezpieczonej przypomnieć należy, iż w myśl przepisu art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych za pracownika uważa się także osobę wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, albo umowy o zlecenie, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. Rozwiązanie powyższe miało na celu ograniczenie korzystania przez pracodawców z umów cywilnoprawnych do zatrudniania własnych pracowników do realizacji tych samych zadań, które wykonują oni w ramach łączącego strony stosunku pracy, by w ten sposób ominąć ograniczenia, wynikające z ochronnych przepisów prawa pracy (między innymi w zakresie reglamentacji czasu pracy) i uniknąć obciążeń z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne od tychże umów oraz po drugie: ochronę pracowników przed skutkami fluktuacji podmiotowej po stronie zatrudniających w trakcie procesu świadczenia pracy, polegającej na przekazywaniu pracowników przez macierzystego pracodawcę innym podmiotom (podwykonawcom), którzy zatrudniają tych pracowników w ramach umów cywilnoprawnych w ogóle nieobjętych obowiązkiem ubezpieczeń społecznych lub zwolnionych z tego obowiązku w zbiegu ze stosunkiem pracy (por. wyrok SN z 3 kwietnia 2014 roku, II UK 399/13, LEX nr 1458679). Wprowadzając art. 8 ust. 2a ustawy systemowej ustawodawca miał zamiar wzmocnić ochronę pracownika, któremu dodatkowe czynności pracodawca byłby zobowiązany powierzyć w ramach godzin nadliczbowych, a tym samym zapłacić zwiększone wynagrodzenie wraz ze składką na ubezpieczenie społeczne. Regulacja ta miała też zapobiegać tworzeniu spółek - córek oraz zmowom firm w celu zatrudniania tych samych osób na podstawie umów o pracę przez jedną firmę i umów cywilno-prawnych przez drugą firmę.

W wyroku Sądu Najwyższego z 7 lutego 2017 roku, sygn. akt II UK 693/15, został wyrażony pogląd, zgodnie z którym „praca wykonywana na rzecz pracodawcy” to praca, której rzeczywistym beneficjentem jest pracodawca, niezależnie od formalnej więzi prawnej łączącej pracownika z osobą trzecią. Oznacza to, że bez względu na rodzaj wykonywanych czynności przez pracownika, wynikających z umowy zawartej z osobą trzecią oraz niezależnie od tożsamości rodzaju działalności prowadzonej przez pracodawcę i osobę trzecią, wystarczającą przesłanką zastosowania art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych jest korzystanie przez pracodawcę z wymiernych rezultatów pracy swojego pracownika, wynagradzanego przez osobę trzecią ze środków pozyskanych od pracodawcy na podstawie umowy łączącej pracodawcę z osobą trzecią.

W wyroku z 17 stycznia 2019 roku (II UK 477/17, LEX nr 2607880) Sąd Najwyższy wskazał, że pojęcie korzyści nie powinno być rozumiane statycznie, jako bezpośredni w danym momencie konkretny efekt działań pracownika, realizowany w „trójkącie umów”. Należy przypisać jej opcję dynamiczną. Wykonywanie pracy na rzecz pracodawcy ma miejsce także wówczas, gdy dana praca jest samodzielna i nie wymaga stałej kontroli, wydawania poleceń wykonującemu pracę. W tym trybie nie dochodzi do ustalenia istnienia stosunku pracy (badania właściwości świadczenia pracy), gdyż on istnieje między stronami stosunku pracy, lecz do odpowiedzi na pytanie, czy dodatkowe czynności rozszerzają zakres tego stosunku z racji wykonania zadania „na rzecz pracodawcy”, choć za pomocą podmiotu trzeciego w innym miejscu (pracy) niż określone w umowie o pracę. Możliwość przypisania działania na rzecz pracodawcy jest tym większa, im rodzaj pracy pozostaje w funkcjonalnym związku z podstawowymi obowiązkami ze stosunku pracy.

W doktrynie podkreśla się też, że zwrot „wykonywanie pracy” jest czymś innym niż jej świadczenie. Uzasadnia to cel i funkcja przypisana omawianej regulacji. Określenie to pozostaje synonimem „w interesie pracodawcy”. W rezultacie punkt ciężkości został przesunięty na korzystanie z efektu pracy. Nie ma znaczenia, czy w trakcie procesu pracy ubezpieczony pozostawał pod kierownictwem pracodawcy, czy korzystał z jego majątku, jak też czy pozostawał względem swojego pracodawcy w jakiejkolwiek relacji. Ważne jest jedynie, czy beneficjentem jego pracy był pracodawca. Nadanie takiego znaczenia terminowi „na rzecz pracodawcy” jest uzasadnione, jeśli zważyć na aspekt podmiotowy, który jest decydujący przy wykładni art. 8 ust. 2a ustawy systemowej (P. Prusinowski: Obowiązek zapłaty składek a definicja pracownika w prawie ubezpieczeń społecznych, M.Pr. 2011 nr 6, s. 291 - 294).

W świetle powyższego rozstrzygnięcie sporu w odniesieniu do ubezpieczonej M. Ś. wymagało ustalenia, czy w ramach przedmiotowych zleceń ww. pracownica odwołującej się spółki wykonywała pracę na jej rzecz.

Innymi słowy w świetle art. 8 ust. 2a ustawy systemowej pracodawca, którego pracownik wykonuje na jego rzecz pracę, także w ramach umowy o dzieło lub zlecenia zawartej z osobą trzecią, jest płatnikiem składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe z tytułu tej umowy (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 2 września 2009 r., II UZP 6/09, OSNP 2010 nr 3-4, poz. 46 oraz wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 14 stycznia 2010 r., I UK 252/09, LEX nr 577824; z dnia 22 lutego 2010 r„ I UK 259/09, LEX nr 585727; z dnia 18 października 2011 r., III UK 22/11, OSNP 2012 nr 21-22, poz. 266; z dnia II maja 2012 r., I UK 5/12, OSNP 2013 nr 9-10, poz. 117; z dnia 13 lutego 2014 r., I UK 323/13, OSNP 2015 nr 5, poz. 68; z dnia 7 lutego 2017 r., II UK 693/15, LEX nr 2238708; z dnia 27 kwietnia 2017 r., I UK 182/16, LEX nr 2279009). W orzeczeniach tych Sąd Najwyższy wyjaśnił, że art. 8 ust. 2a ustawy systemowej rozszerza pojęcie pracownika dla celów ubezpieczeń społecznych poza sferę stosunku pracy, w tym na wykonywanie pracy na podstawie jednej z tych umów przez osobę, która wymienioną umowę zawarła z osobą trzecią, jednakże w jej ramach wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. Praca wykonywana na rzecz pracodawcy to praca, której rzeczywistym beneficjentem jest pracodawca, niezależnie od formalnej więzi prawnej łączącej pracownika z osobą trzecią. Oznacza to, że bez względu na rodzaj wykonywanych przez pracownika czynności, wynikających z umowy zawartej z osobą trzecią oraz niezależnie od tożsamości rodzaju działalności prowadzonej przez pracodawcę i osobę trzecią, wystarczającą przesłanką zastosowania art. 8 ust. 2a ustawy systemowej jest korzystanie przez pracodawcę z wymiernych rezultatów pracy swojego pracownika, wynagradzanego przez osobę trzecią ze środków pozyskanych od pracodawcy na podstawie umowy łączącej pracodawcę z osobą trzecią. Z punku widzenia przepływów finansowych, to pracodawca przekazuje osobie trzeciej środki na sfinansowanie określonego zadania, stanowiącego przedmiot swojej własnej działalności, a osoba trzecia, wywiązując się z przyjętego zobowiązania, zatrudnia pracowników pracodawcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 7 lutego 2017 r., II UK 693/15, LEX nr 2238708). W wyroku z 13 lutego 2014 r., I UK 323/13 (OSNP 2015 nr 5, poz. 68) Sąd Najwyższy wyjaśnił z kolei, że nie można przyjąć, by pracodawcy nie obciążały skutki finansowe w postaci obowiązku częściowego pokrycia z własnych środków kosztów składek na obowiązkowe ubezpieczenia pracownika, wynikające z korzystania z efektów pracy świadczonej na rzecz pracodawcy w ramach dodatkowej umowy cywilnoprawnej zawartej z pośrednikiem. Dla uniknięcia lub złagodzenia tych skutków pracodawca - zlecając osobie trzeciej (zleceniodawcy pracownika) wykonanie określonych usług - powinien skalkulować, że będzie na nim ciążył obowiązek opłacania składek na ubezpieczenia społeczne pracownika. Podsumowaniem wcześniej omówionych poglądów prawnych jest zaś uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 sierpnia 2021 r., III UZP 6/21 (OSNP 2022 nr 1, poz. 7), zgodnie z którą finansowanie przez pracodawcę w jakikolwiek sposób wynagrodzenia z tytułu świadczenia na jego rzecz pracy przez pracownika na podstawie umowy zawartej z osobą trzecią, przemawia za zastosowaniem art. 8 ust. 2a ustawy systemowej.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, lektura pisemnych motywów zaskarżonego wyroku wyraźnie wskazuje, że Sąd I instancji w pełni respektował taki właśnie kierunek wykładni art. 8 ust. 2a ustawy systemowej, przyjmując go - w odniesieniu do B. G. - za podstawę oceny prawnej ustalonego w sprawie stanu faktycznego, z którego wynikało, że między ww., którą od dnia 1 stycznia 2021r. łączyła ze spółką (...) sp. z o.o. umowa o pracę na stanowisku specjalisty do spraw sprzedaży, zawarte zostały także, w okresie od 1 listopada 2018 r. r. do 31 lipca 2021r. ze spółką (...) spółką z o.o. spółką komandytową, umowy zlecenia, których przedmiot określono jako świadczenie za pośrednictwem telefonu w siedzibie zleceniodawcy usług informacyjnych, w tym pozyskiwanie zgody klientów na przesłanie propozycji skorzystania z ofert zakupu produktów świadczonych/oferowanych przez podmioty z grupy (...). Czynności wykonywane przez ubezpieczoną jako pracownika spółki (...) na rzecz spółki (...) spółki z o.o. spółki komandytowej w rzeczywistości miały tożsamy charakter. Jako pracownik i zleceniobiorca obydwu spółek, zatrudniona w charakterze telemarketera w siedzibie tych spółek, mieszczącej się przy ul. (...) w B., wykonywała ona te same czynności w ramach obu równolegle funkcjonujących umów. W istocie jej zadania sprowadzały się do pozyskiwania w tej drodze (tj. za pośrednictwem telefonu) nowych klientów dla firmy (...) jako dostawcy prądu i gazu bądź przedłużaniem już zawartych przez klientów umów na ich dostawę. Nadzór nad jej pracą – tak w odniesieniu do umowy o pracę, jak i w odniesieniu do umowy zlecenia, sprawowany był przez tożsame osoby. W ramach realizacji obu umów pracowała ona w tym samym systemie (...), przy czym nie było potrzeby wylogowywania się bądź logowania w momencie rozpoczęcia realizacji pracy na rzecz kolejnego podmiotu. Co jednak najistotniejsze – ubezpieczona nie rozróżniała prac wykonywanych na rzecz spółki (...) od tych wykonywanych na rzecz spółki (...), nie było też podziału czasowego – wszystkie zadania były realizowane w określonym z góry czasie pracy i w tym samym miejscu (przy tym samym stanowisku pracy) . Wbrew zatem twierdzeniom apelującego, działania płatnika składek – spółki (...) spółki z o.o. i (...) spółki z o.o. spółki komadytowej, miały na celu obniżenie kosztów zatrudnienia odwołującej się spółki, bowiem „cedując” czynności z zakresu tzw. I -go calla, które realizowane były w ramach umowy cywilnoprawnej z (...) spółką z o.o. spółką komandytową, w istocie tworzyła w ten sposób bazę klientów, niezbędnych dla realizacji II-go calla, których wykonywaniem zajmowali się pracownicy (a więc także i ww. ubezpieczona) w ramach, łączących ich z (...) umów o pracę.

Bezspornie korzyść z tak ukształtowanej organizacji zadań odnosił pracodawca, czyli odwołująca się spółka, niezależnie od tego, czy sytuacja ta miała miejsce po, czy przed zawarciem konsorcjum, czy też przed zawarciem umowy o współpracy z dnia 2 stycznia 2020 r., co trafnie odkodował Sąd pierwszej instancji.

Tym samym w odniesieniu do ubezpieczonej B. G. niewątpliwie zastosowanie znajduje wspomniany wyżej art. 8 ust. 2a, a odwołująca się spółka jest płatnikiem składek na ubezpieczenia społeczne oraz zdrowotne z tytułu umów zlecenia, zawartych między ubezpieczoną i (...) spółką z o.o. spółką komandytową. Podstawą wymiaru składek w takiej sytuacji jest suma przychodu osiągniętego przez pracownika zarówno na podstawie umowy o pracę, jak i umowy zlecenia ( art. 18 ust. 1a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych).

Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny uznał, iż apelacja okazała się bezzasadna.

Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie pierwszym wyroku na podstawie art. 385 k.p.c.

W punkcie drugim sentencji wyroku Sąd Apelacyjny zasądził od płatnika składek na rzecz organu rentowego kwotę 675 zł wraz z odsetkami, o których mowa w art. 98 § 1 1 k.p.c., tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, działając w tym zakresie na podstawie § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

SSA Daria Stanek

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.