I C 387/23WyrokSąd Rejonowy w Gdyni

Wyrok Sądu Rejonowego w Gdyni

Zobacz w SAOS
pożyczka
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt I C 387/23

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 20 grudnia 2024 roku

Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: sędzia Małgorzata Żelewska

po rozpoznaniu dnia 20 grudnia 2024 roku w I. na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa (...) S.A. z siedzibą we L. przeciwko I. R. o zapłatę

I. zasądza od pozwanej I. R. na rzecz powoda (...) Bank (...) S.A. z siedzibą we L. kwotę 26.231,02 zł (dwadzieścia sześć tysięcy dwieście trzydzieści jeden złotych dwa grosze) wraz z umownymi odsetkami za opóźnienie w wysokości dwukrotności odsetek ustawowych za opóźnienie (odsetki maksymalne) od kwoty 22.431,00 zł od dnia 30 października 2021 roku do dnia zapłaty,

II. oddala powództwo w pozostałym zakresie,

III. zasądza od pozwanej I. R. na rzecz powoda (...) Bank (...) S.A. z siedzibą we L. kwotę 2.514,94 zł (dwa tysiące pięćset czternaście złotych dziewięćdziesiąt cztery grosze) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu,

IV. nakazuje ściągnąć od powoda (...) Bank (...) S.A. z siedzibą we L. kwotę 1.820,44 zł (tysiąc osiemset dwadzieścia złotych czterdzieści cztery grosze) tytułem kosztów sądowych wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa.

Uzasadnienie

(wyroku z dnia 20 grudnia 2024 roku – k. 249)

Powód (...) Bank (...) S.A. z siedzibą we L. wniósł pozew przeciwko pozwanej I. R. o zapłatę kwoty 34.506,39 zł z odsetkami umownymi w wysokości odsetek maksymalnych za opóźnienie od kwoty 32.230,64 zł od dnia 30 października 2021 roku do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu wskazano, że strony łączyła umowa pożyczki gotówkowej nr (...) z dnia 12 marca 2019 roku. Kwota udzielonej pożyczki wynosiła 41.184,00 zł. Oprocentowanie wynosiło 7,20 % w stosunku rocznym. Całkowita kwota do zapłaty ustalona na dzień zawarcia umowy wynosiła 58.794,00 zł. Całkowita kwota pożyczki (wypłacona) wyniosła 30.000,00 zł, skredytowana prowizja 6.000,00 zł, skredytowana składka ubezpieczeniowa 5.184,00 zł, odsetki umowne 17.610,00 zł. Pożyczka miała być spłacona w 120 miesięcznych ratach w wysokości 489,95 zł począwszy od dnia 22 kwietnia 2019 roku. Umowa ubezpieczenia wygasła wraz z upływem okresu wypowiedzenia umowy pożyczki, wobec czego doszło do rozliczenia składki w wysokości 3.833,40 zł. Pozwany spłacał pożyczkę z opóźnieniem, a od dnia 22 stycznia 2021 roku całkowicie zaprzestał spłat. Pozwana wzywana była do zapłaty zaległości z wyznaczeniem dodatkowego terminu i pouczeniem o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia. Wobec braku reakcji powód dnia 24 sierpnia 2021 roku wypowiedział umowę. Okres wypowiedzenia wyniósł 30 dni. Na dochodzoną kwotę składają się: kapitał w kwocie 32.230,64 zł, odsetki w kwocie 2.275,75 zł na dzień 29 października 2021 roku naliczone od dnia 22 grudnia 2020 roku, dalsze odsetki umowne w wysokości odsetek maksymalnych za opóźnienie od kwoty 32.230,64 zł od dnia 30 października 2021 roku do dnia zapłaty.

(pozew – k. 3-5)

W sprzeciwie od nakazu zapłaty kurator procesowy pozwanej wniósł o oddalenie powództwa w całości i nie obciążanie pozwanej kosztami procesu.

Kurator wyraziła wątpliwość, co do postawienia pożyczki w stan wymagalności. Ponadto abuzywne są postanowienia umowne uprawniające do pobierania odsetek od skredytowanych kosztów pożyczki. Powód nie wykazał, że pobrana prowizja odpowiadała rzeczywiście wykonanym przez powoda usługom i poniesionym kosztom.

(sprzeciw – k. 91-91v.)

X. faktyczny:

Dnia 12 marca 2019 roku powód (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w L. zawarł z pozwaną I. R. umowę pożyczki gotówkowej nr (...). Parametry umowy były następujące:

a) całkowita kwota pożyczki (kwota pożyczki do wypłaty): 30.000,00 zł,

b) kwota udzielonej pożyczki (całkowita kwota pożyczki powiększona o prowizję i składkę ubezpieczeniową) (kwota pożyczki powiększona o prowizję i o składkę ubezpieczeniową, jeśli klient zawarł umowę ubezpieczeniową = kapitał pożyczki): 41.184,00 zł,

c) czas trwania umowy: od dnia 12 marca 2019 roku do dnia 22 marca 2029 roku,

d) sposób i termin wypłaty pożyczki (kwoty do wypłaty): przelew w dniu zawarciu umowy na wskazany rachunek pozwanej,

e) oprocentowanie pożyczki (odsetki umowne): oprocentowanie stałe, 7,50 % w skali roku,

f) rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO): 16,27 %,

g) częstotliwość spłaty: miesięczna,

h) kwota raty: 489,95 zł,

i) kwota ostatniej raty: 489,20 zł,

j) liczba rat: 120,

k) dzień spłaty: 22. dnia każdego miesiąca,

l) termin pierwszej spłaty: 22 kwietnia 2019 roku,

m) całkowity koszt pożyczki: 28.793,25 zł,

n) odsetki (obliczone za cały okres trwania umowy): 17.609,25 zł,

o) prowizja: 6.000,00 zł,

p) składka ubezpieczeniowa: 5.184,00 zł,

q) całkowita kwota do zapłaty (suma całkowitej kwoty pożyczki i całkowitego kosztu pożyczki): 58.793,25 zł.

Bank mógł rozwiązać umowę pisemnie z zachowaniem 30-dniowego okresu wypowiedzenia, jeśli klient opóźnia się w spłacie co najmniej dwóch pełnych rat.

(dowód: umowa pożyczki – k. 10-13v. wraz z załącznikami – k. 14-25)

Pismem z dnia 23 czerwca 2021 roku powód wezwał pozwaną do zapłaty wymagalnych na dzień sporządzenia pisma należności wynoszących 2.935,16 zł, z czego 1.631,13 zł stanowił niespłacony kapitał. Pouczono pozwaną, że w terminie 14 dni od otrzymania pisma może złożyć wniosek o restrukturyzację zadłużenia. Wskazano, że nieuregulowanie należności w terminie oraz niezłożenie wniosku o restrukturyzację zadłużenia zmusi bank do wypowiedzenia umowy. Drugie awizo datowano na dzień 12 lipca 2021 roku.

Przesyłka powróciła do banku jako niepodjęta w terminie.

(dowód: wezwanie – k. 30-30v., wydruk z systemu operatora pocztowego – k. 33)

Pismem z dnia 24 sierpnia 2021 roku powód wypowiedział pozwanej umowę pożyczki z zachowaniem 30-dniowego okresu wypowiedzenia. Przesyłka powróciła do banku jako niepodjęta w terminie. Drugie awizo datowano na dzień 10 września 2021 roku.

(dowód: wypowiedzenie umowy – k. 29-29v., wydruk z systemu operatora pocztowego – k. 32)

Na dzień 23 czerwca 2021 roku zadłużenie pozwanej z tytułu spłaty pożyczki wynosiło 2.235,70 zł. Natomiast na dzień 24 sierpnia 2021 roku zaległe zadłużenie wyniosło 2.996,65 zł. Z kolei na dzień 30 października 2021 roku (po wypowiedzeniu umowy) zaległe zadłużenie wyniosło ogółem wyniosło 26.231,02 zł, z czego 22.431,00 zł stanowił kapitał pozostały do spłaty.

(dowód: pisemna opinia biegłego sądowego – k. 155-164 wraz z pisemnymi opiniami uzupełniającymi – k. 197-201, k. 232-239)

Ocena dowodów:

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów prywatnych przedłożonych przez powoda, a także opinii biegłego sądowego z zakresu księgowości i rachunkowości.

Oceniając zebrany materiał dowodowy, Sąd nie dopatrzył się żadnych podstaw do kwestionowania wiarygodności i mocy dowodowej powołanych powyżej dowodów z dokumentów prywatnych pomimo, że zostały złożone w kopii (nie zmienia tej oceny parafowanie tych dokumentów przez niekwalifikowanego pełnomocnika). Zgodnie z art. 308 k.p.c. dowody z innych dokumentów niż wymienione w art. 243 1 k.p.c., w szczególności zawierających zapis obrazu, dźwięku albo obrazu i dźwięku, sąd przeprowadza, stosując odpowiednio przepisy o dowodzie z oględzin oraz o dowodzie z dokumentów. Wydruki komputerowe oraz kopie dokumentów stanowią inny środek dowodowy w rozumieniu art. 308 i 309 k.p.c. Jakkolwiek nie można przyjąć, że oświadczenie zawarte w wydruku komputerowym jest zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, to należy przyjąć, że ten środek dowodowy świadczy o istnieniu zapisu komputerowego o określonej treści w chwili dokonywania wydruku, te zaś zapisy pojawiły się w systemie na podstawie danych zaoferowanych przez powoda. Oznacza to, że Sąd ocenia te dowody w ramach swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.). Strona pozwana nie zarzuciła, aby jakikolwiek z zaoferowanych przez powoda dowodów był niekompletny, nieczytelny, sfałszowany, spreparowany, w szczególności sporządzony z nieistniejących lub przerobionych dokumentów (np. jako kompilacja lub zbitka kilku dokumentów). Wreszcie pozwana nie zaprzeczyła, aby podpisała umowę pożyczki oraz dokonała spłat w wyższym wymiarze niż wynikało to z dokumentów księgowych powoda. Sąd uznał wszystkie przedłożone przez powoda dokumenty, ich kopie oraz wydruki za wiarygodne i przedstawiające pełny obraz stosunku prawnego pomiędzy stronami, w szczególności zawarcia umowy i jej wykonywania przez każdą ze stron.

Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania opinii wydanej przez biegłego sądowego z zakresu księgowości i rachunkowości. Opinia ta – uwzględniając opinie uzupełniające – została zdaniem Sądu sporządzona rzetelnie i fachowo, z uwzględnieniem całokształtu materiału dowodowego, a nadto została wyrażona w sposób jasny, zrozumiały i nie zawiera luk czy sprzeczności. Przedstawione przez biegłego obliczenia wysokości zadłużenia, przy uwzględnieniu wytycznych sądu, są kategoryczne, dobrze uzasadnione, a także nie budzą wątpliwości Sądu w świetle zasad logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. Co szczególnie istotne żadna ze stron nie kwestionowała ostatniej opinii uzupełniającej, pomimo zobowiązania do wskazania, czy kwestionują opinię pod rygorem uznania opinii za niekwestionowaną. Zarzuty powodowego banku ograniczyły się ostatecznie do wytycznych narzuconych biegłemu tezą dowodową i dalszymi zarządzeniami. Uznając zatem, iż złożona opinia jest jasna, logiczna i wewnętrznie niesprzeczna, Sąd uczynił ją podstawowym materiałem dowodowym, na którym oparł rozstrzygnięcie w sprawie.

Podstawa prawna powództwa:

Podstawę prawną żądania pozwu stanowił art. 720 § 1 k.c. w myśl którego, przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Kodeksowa definicja pożyczki wskazuje, że świadczeniem dającego pożyczkę jest przeniesienie na własność biorącego pożyczkę określonej ilości pieniędzy albo rzeczy oznaczonych co do gatunku i wykonanie tego świadczenia dający pożyczkę powinien udowodnić w procesie cywilnym.

Do przedmiotowej umowy zastosowanie miały regulacje zawarte w ustawie o kredycie konsumenckim według stanu na dzień zawarcia umowy (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1083 z późn. zm.). W myśl bowiem art. 3 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 powołanej ustawy przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255.550 złotych albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi, przy czym za umowę o kredyt konsumencki uważa się w szczególności umowę pożyczki.

Umowa, będąca źródłem zgłoszonych w pozwie roszczeń, zawarta została w ramach standardowo stosowanych przez pożyczkodawcę formularzy w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, które pozwana – jako konsumentka – zaakceptowała, nie mając wpływu i możliwości negocjowania szczegółowych warunków umowy.

W tej sytuacji Sąd zważył, że ocena zasadności powództwa w świetle przepisów prawa materialnego jest uprawnieniem i jednocześnie obowiązkiem sądu niezależnie od postawy procesowej strony pozwanej. Nie można przy tym zapominać, że przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych zostały wprowadzone do kodeksu cywilnego w ramach implementacji dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Kompetencja sądu do zbadania z urzędu tego, czy klauzula w umowie jest postanowieniem nieuczciwym, stanowi w tej sytuacji zarówno środek do realizacji celu określonego w art. 6 dyrektywy 93/13/EWG, to znaczy uniemożliwienia związania konsumenta nieuczciwym postanowieniem, jak i do przyczynienia się do osiągnięcia celu art. 7 tej dyrektywy, ponieważ przeprowadzenie przez sąd z urzędu takiej oceny może działać jako czynnik odstraszający oraz przyczynić się do zapobiegania nieuczciwym warunkom w umowach zawieranych pomiędzy konsumentami a sprzedawcami lub dostawcami (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 21 listopada 2002 roku, C-473/00; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 27 czerwca 2000 r, C-240/98).

Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei wedle art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W myśl art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje.

Prowizja:

Odnośnie wynagrodzenia prowizyjnego w kwocie 6.000,00 zł, powód wskazał, że „ W przedmiotowej sprawie wysokość prowizji była uzasadniona wysokością udzielonego kredytu oraz ustalonym 10-letnim okresem jego spłaty jak również wynika z treści umowy, na którą pozwany wyraził zgodę.” (vide: pismo k. 116).

Jak wskazał (...) w wyroku z dnia 16 lipca 2020 roku w sprawach połączonych C-224/19 i C-259/19 (Dz.UE 2020/C 297/19): Artykuł 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek zawartej między konsumentem a instytucją finansową umowy kredytu nakładający na konsumenta obowiązek zapłaty prowizji za udzielenie kredytu może stwarzać na niekorzyść konsumenta, w sprzeczności z wymogiem dobrej wiary, znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków jej stron w sytuacji, gdy instytucja finansowa nie wykaże, że wspomniana prowizja odpowiada rzeczywiście wykonanym przez nią usługom i poniesionym kosztom, czego ustalenie należy do sądu odsyłającego.

Powyższe wytłumaczenie banku, w świetle przytoczonej wykładni, prowadzi do wniosku, że żadne konkretne czynności nie miały wpływu na wysokość prowizji. Innymi słowy, gdyby pozwana pożyczyła wyższą kwotę np. o 2000 zł, to wysokość prowizji byłaby wyższa, a przecież problematyka decydowania o udzieleniu pożyczki niczym by się nie różniła. Zatem na podstawie zaoferowanych dowodów nie można było w żaden sposób ustalić, za jakie szczególne czynności powód zastrzegł dla siebie tak znaczne wynagrodzenie (wysokości ponad rocznego zobowiązania pożyczkowego przy przyjęciu wysokości rat zgodnie z pierwotnym harmonogramem – vide: k. 27-28v.). Zastrzeżenie tak wysokiego wynagrodzenia bez odniesienia do konkretnych, faktycznie poniesionych kosztów nie może zostać uznane za postępowanie uczciwe i zgodne z dobrymi obyczajami. Wysokość tych kosztów nie może być kształtowana dowolnie i w oderwaniu od kosztów faktycznie ponoszonych w związku z realizacją konkretnej umowy. Niedopuszczalnym jest, aby bank wykorzystywał niekorzystne położenie pożyczkobiorcy, generując zawyżone koszty.

Zupełnie chybione są twierdzenia powoda, że „ Rolą Sądu nie może być modyfikowanie każdego stosunku prawnego tak, aby świadczenie pożyczkodawcy precyzyjnie odpowiadało wysokości poniesionych przez pożyczkobiorcę kosztów i godziwego zysku”. A contrario powód uważa, że zysk banku może być niegodziwy i nie odpowiadać – w zakresie prowizji – faktycznie poniesionym przez bank kosztom. Pogląd ten Sąd odrzuca, czego wystarczającym uzasadnieniem jest wykładnia dokonana przez (...) w powołanym wyżej orzeczeniu.

W toku niniejszego postępowania powód nie wyjaśnił (mimo, że jest stroną wielu podobnych procesów), jakie konkretne czynności związane z obsługą przedmiotowej umowy wiązały się z tak znacznymi kosztami. W tym stanie rzeczy należało uznać, że skoro powód nie udowodnił, że tak znaczne koszty faktycznie zostały przez niego poniesione w związku z wykonaniem umowy czy za konkretne świadczenia dodatkowe spełnione na rzecz konsumentki, to brak podstaw do uwzględnienia pozaodsetkowych kosztów kredytu w rażąco wygórowanej wysokości.

Zastrzeżenie przez ustawodawcę pozaodsetkowych kosztów kredytu nie oznacza, że powodowi przysługiwało w każdym przypadku uprawnienie do naliczania zawyżonych kosztów aż do wysokości kosztów maksymalnych i stosowania przy umowach wzorców umownych kształtujących wzajemne prawa i obowiązki stron w sposób niezgodny z zasadami współżycia społecznego. Zamieszczony w ustawie matematyczny wzór nie może stanowić podstawy i sposobu obejścia przepisów o odsetkach maksymalnych przez dodawanie do kwot nieuzasadnionych kosztów i nie może korzystać z ochrony prawnej. Nawet jeżeli koszty te łącznie nie przekraczają progu ustawowego (przewidzianego w art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim), to w danym przypadku są łącznie rażąco zbyt wysokie, a nie ma żadnych dowodów, aby problematyka decydowania o przyznaniu pozwanej tej konkretnej pożyczki była złożona, skomplikowana, pracochłonna, uzasadniając tak znaczną korzyść majątkową po stronie pożyczkodawcy.

Odsetki umowne od skredytowanych kosztów pożyczki:

Zdaniem Sądu powód nie posiadał uprawnienia do pobierania odsetek od skredytowanych kosztów pożyczki, a więc od kwoty 11.184,00 zł (prowizji 6.000,00 zł oraz składki ubezpieczeniowej 5.184,00 zł). Oczywistym jest, że odsetki te nie były należne od nienależnej prowizji, nie mniej poniższa argumentacja odnosi się do obu składników, niezależnie od tego, czy prowizja była należna.

Wyjaśniając problematykę konieczne było odwołanie się do definicji podstawowych pojęć związanych z kredytem konsumenckim zawartych w ustawie o kredycie konsumenckim. Umowa zawarta została dnia 12 marca 2019 roku, a zatem pod rządzami ustawy już po zmianie zawartej w art. 5 pkt 7 tej ustawy definicji całkowitej kwoty kredytu dokonanej ustawą o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami z dnia 23 marca 2017 roku (Dz.U. z 2017 r. poz. 819 zm.) – obowiązującą od dnia 22 lipca 2017 roku. Definicję tę doprecyzowano wskazując, że całkowita kwota kredytu to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, suma wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt.

Punktem wyjścia dla wykładni pojęcia „całkowitej kwoty kredytu” – również w stanie prawnym obowiązującym w dniu zawarcia umowy – jest odwołanie się do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 roku w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG. W orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 kwietnia 2016 roku przypomniano, że „w art. 3 lit. h) dyrektywy pojęcie „całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta” zdefiniowane zostało jako „suma całkowitej kwoty kredytu i całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta”. Całkowita kwota kredytu w rozumieniu art. 3 lit. l) i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 nie obejmuje żadnych kwot, których przeznaczeniem jest wywiązanie się ze zobowiązań podjętych w ramach odnośnej umowy o kredyt, takich jak koszty administracyjne, odsetki, opłata za udzielenie kredytu czy wszelkie inne typy kosztów, które musi ponieść konsument.” W wyniku szerszych rozważań Trybunał stanął na stanowisku, że „art. 3 lit. l) i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi”. Na pogląd ten powołał się również Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 30 stycznia 2019 roku w sprawie o sygn. akt I NSK 9/18 (LEX nr (...)) i nie miał wątpliwości, że „w aktualnym stanie prawnym nie jest dopuszczalne prezentowanie tej samej kwoty (np. opłaty przygotowawczej, prowizji, itp.) zarówno w ramach całkowitej kwoty kredytu, jak i w kosztach kredytu. I to nawet wówczas, gdy składniki kosztów kredytu są kredytowane przez kredytodawcę. Za taką tezą przemawia wyraźna treść art. 5 pkt 7 u.k.k. („całkowita kwota kredytu to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu...”)”. Szczególnie ważkie jest stwierdzenie Sądu Najwyższego: „Mimo braku wyraźnego wyłączenia w poprzedniej treści art. 5 pkt 7 u.k.k. „kredytowanych kosztów kredytu” nie oznaczało to, że w poprzednim stanie prawnym praktyka powoda była dopuszczalna. Innymi słowy, również na tle poprzedniego brzmienia art. 5 pkt 7 u.k.k. koszty związane z udzieleniem kredytu nie mogły stanowić części „całkowitej kwoty kredytu”, nawet wówczas, gdy kredytodawca udzielił kredytu przeznaczonego na poniesienie tych kosztów. W konsekwencji, „całkowita kwota kredytu” obejmuje jedynie tę kwotę, która została faktycznie oddana do swobodnej dyspozycji konsumenta”. Na tle powyższych rozważań zmianę definicji całkowitej kwoty kredytu na gruncie niniejszej sprawy należy traktować jako doprecyzowanie pojęcia. Wykładnia dokonana przez Sąd Najwyższy nie pozostawia w tym zakresie wątpliwości.

Jak rozwinął Sąd Okręgowy w Gliwicach w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 lutego 2019 roku w sprawie III Ca (...) (LEX nr 2670119): „Dodatkowo zaznaczyć należy, że argumentacja powódki dotycząca naruszenia art. 5 ust. 7 ustawy o kredycie konsumenckim nie zasługuje na aprobatę, bowiem mimo, iż w brzmieniu ustawy obowiązującym w dniu zawarcia umowy definicja całkowitej kwoty kredytu nie zawierała wyraźnego stwierdzenia, że całkowita kwota kredytu nie obejmuje kredytowanych kosztów kredytu, to wniosek taki wynikał z analizy treści całego tego przepisu; ustęp 8) bowiem stanowił, że całkowita kwota do zapłaty przez konsumenta to suma całkowitego kosztu kredytu i całkowitej kwoty kredytu, a zgodnie z ust. 6 lit. a) całkowity koszt kredytu to wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy. Skoro więc prowizja była kosztem kredytu, to nie można jej uznać na gruncie obowiązujących wówczas przepisów jednocześnie za kwotę kredytu. Zasadność takiego wniosku znajduje potwierdzenie w uzasadnieniu projektu ustawy zmieniającej ustawę o kredycie konsumenckim, która weszła w życie 22 lipca 2017 r. (Dz. U. 2017.819 z dnia 21 kwietnia 2017 r.). Jak wynika z niego, celem nowelizacji treści art. 5 ust. 7 było właśnie wyraźne doprecyzowanie, że mowa jest w nim o środkach "nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu", w celu przeciwdziałania interpretacjom przepisu umożliwiającym podawanie całkowitej kwoty kredytu powiększonej o kwotę kredytowanych kosztów, co prowadziłoby do przekazywania konsumentowi wprowadzających w błąd informacji o rzeczywistych kosztach kredytu (...) To interpretacja tego przepisu zaproponowana przez powódkę jest sprzeczna z treścią art. 5 ust. 6-8 wspomnianej ustawy.”

Powołane wyżej orzeczenie TSUE w sprawie C-377/14 stanowiło punkt wyjścia również dla rozważań poczynionych w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 lutego 2017 roku w sprawie VI ACa 560/16 (LEX nr 2279527), w którym uznano, że „na tle art. 5 pkt 7 u.k.k. „całkowita kwota kredytu” oznacza środki faktycznie udostępnione konsumentowi”, a to oznacza, że w konsekwencji „konsument jest zobowiązany do uiszczenia odsetek naliczanych tylko od środków faktycznie udostępnionych konsumentowi, a więc od „całkowitej kwoty kredytu”. Brak więc podstaw do obciążania konsumenta odsetkami od kosztów kredytu, nawet w wypadku udzielenia kredytu w celu sfinansowania tych kosztów”.

Również w orzecznictwie Prezesa UOKiK przyjmowano pogląd, że całkowita kwota kredytu (w rozumieniu art. 5 pkt 7 u.k.k.) nie obejmuje kosztów, które mają być pokryte z kapitału kredytu. Wniosek taki wynika z porównania art. 5 pkt 6 u.k.k. oraz art. 5 pkt 7 u.k.k. Pozwala to na uniknięcie dwukrotnego uwzględniania kosztów w całkowitej kwocie do zapłaty przez konsumenta zdefiniowanej w art. 5 pkt 8 u.k.k.– (por. m.in. decyzja Prezesa UOKiK nr (...) z 12.03.2013 r.; decyzja Prezesa UOKiK nr (...) z 10.05.2013 r.; decyzja Prezesa UOKiK nr (...) z 21.06.2013 r.; decyzja Prezesa UOKiK nr (...) z 9.10.2013 r.; decyzja Prezesa UOKiK nr (...) z 30.12.2015 r.; decyzja Prezesa UOKiK nr (...) z 8.08.2016 r., decyzja Prezesa UOKiK nr (...) z 28.12.2016 r., publ. www.uokik.gov.pl, a także pismo Prezesa UOKiK z 20.02.2012 r., (...)076-118/11/BK, (...) 2012, nr 9.) Omawiane stanowisko znajdowało poparcie w orzecznictwie SOKiK (por. np. wyrok SOKiK z 6.05.2015 r., XVII AmA 5/14, LEX nr 2155798; wyrok SOKiK z 3.12.2015 r., XVII AmA 124/14, LEX nr 2155537; wyrok SOKiK z 11.12.2015 r., XVII AmA 125/14, LEX nr 1973757; wyrok SOKiK z 26.01.2016 r., XVII AmA 165/13, LEX nr 1997815; wyrok SOKiK z 20.12.2016 r., XVII AmA 53/16, LEX nr 2206139, a także wyrok SA w Warszawie z 12.12.2016 r., VI ACa 1213/15, LEX nr 2974033) - (zob. T. Czech [w:] Kredyt konsumencki. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2018, art. 5.).

W niniejszej sprawie wskazano w umowie, że całkowita kwota pożyczki wynosiła 30.000,00 zł i tak ustalona nie obejmowała kredytowanych kosztów pożyczki. Natomiast tzw. kwota udzielonej pożyczki wynosiła 41.184,00 zł – z uwzględnieniem kredytowanych kosztów pożyczki, tj. prowizji w kwocie 6.000,00 zł i składki z tytułu ubezpieczenia 15.184,00 zł. Ten powszechnie stosowany zabieg (od dnia doprecyzowania definicji całkowitej kwoty kredytu) wprowadza w błąd konsumenta co do rzeczywistej kwoty udzielonej mu pożyczki. Jest również niepoprawny z językowego punktu widzenia, albowiem całkowita kwota pożyczki obejmuje całość kwot udostępnionych konsumentowi, co oznacza, że „kwota pożyczki” nie może stanowić kwoty wyższej niż kwota „całkowita”. Całkowita kwota pożyczki, o czym była już mowa, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem oznacza wyłącznie te środki, które zostały wypłacone konsumentowi (tzw. kwota na rękę) i pozostawione do jego swobodnej dyspozycji. W żadnym razie kwota wyższa niż wskazana jako całkowita kwota kredytu nie została pozostawiona do swobodnej dyspozycji konsumenta. Wynika to wprost z powyższych rozważań dotyczących całkowitej kwoty kredytu. Dla przeciętnego konsumenta porównanie oznaczeń „kwota pożyczki” i „całkowita kwota pożyczki” jednoznacznie sugeruje, że to drugie pojęcie jest szersze i powinno obejmować więcej, niż „kwota kredytu”, tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Co więcej, jeżeli przeciętny konsument dokonywałby porównania parametrów kredytu z ofertą innego banku (zakładając nieabuzywność ofert porównawczych) i spoglądałby na rubryki oznaczone formułą „całkowita kwota kredytu” doszedłby do nieprawdziwych wniosków, bo oferta innego banku uwzględniającego kredytowane koszty kredytu w pozycji „całkowita kwota kredytu” byłaby (przy założeniu konkurencyjności rynku, czyli względnego podobieństwa warunków i kosztów przy danej kwocie zapotrzebowania) mniej korzystna. Należy też zauważyć, że pominięcie skredytowanych kosztów kredytu w „całkowitej kwocie kredytu” wpływa na zmianę ekonomicznych parametrów umowy z punktu widzenia konsumenta porównującego oferty rynkowe w stopniu istotnym. Należy przyznać, że profesjonalista mógłby bez trudu powyższe uwarunkowania prawidłowo zrozumieć, biorąc pod uwagę także inne parametry kredytu (np. (...)), ale przeciętny konsument powinien być zaznajomiony z nimi w sposób całkowicie zgodny z obowiązującym prawem, maksymalnie przejrzysty i niewprowadzający w błąd, gdyż i tak problematyka kredytów konsumenckich sama w sobie jest dostatecznie skomplikowana dla przeciętnego obywatela. Innymi słowy, po pierwsze, wymagane prawem parametry muszą być zgodne z obowiązującym prawem, po drugie – ich rozszerzanie o nieprzewidziane prawem pojęcia (jak w niniejszym wypadku: „kwota pożyczki”, która w rzeczywistości powinna być nazwana „całkowitą kwotą pożyczki”, bo kredytowanie kosztu uzyskania prowizji i składki ubezpieczeniowej podwyższa w rzeczywistości podstawę naliczania odsetek) jest wadliwe i narusza rażąco interesy konsumenta: utrudnia porównywanie ofert rynkowych dla osoby nie będącej fachowcem w tej dziedzinie. Z punktu widzenia ekonomicznego błąd informacyjny w zakresie „całkowitej kwoty pożyczki” nie uwzględniającej kredytowania jego kosztów dla konsumenta ma rażąco negatywny wpływ także w sferze ekonomicznej, gdyż naliczanie zgodnie z umową odsetek umownych przez cały czas trwania umowy od kwoty 11.184,00 zł jest de facto zbliżone do zawarcia odrębnej umowy pożyczki na tę kwotę na okres 120 miesięcy, a nie jest to coś marginalnego lub pomijalnego dla przeciętnego konsumenta. Nie chodzi tu o wyłącznie o realną proporcję odsetek do kapitału, bo zawsze odsetki od sumy głównej są w ułamkowej proporcji do kapitału. Gdyby przyjąć, że ekonomicznej wartości odsetek nie prowadzi nigdy do rażących skutków dla konsumentów, wówczas instytucje finansowej miałyby całkowitą dowolność w naliczaniu odsetek od tego co jest możliwe do ujęcia w takiej formie w umowie (por. uzasadnienie wyroku Sądu Rejonowego w Gdyni z dnia 10 maja 2022 roku, w sprawie I C 26/22, niepubl.). Pozaustawowe pojęcie „kwoty udzielonej pożyczki/kredytu” wprowadzone zostało powszechnie do umów instytucji udzielających pożyczek po wyraźnej reakcji ustawodawcy wobec naruszania przez te podmioty zakazu włączania do całkowitej kwoty kredytu również pozaodsetkowych kosztów kredytu. Aktualnie rozmycie tych pojęć ma na celu stworzeniu prawnego pozoru uprawnienia takiego podmiotu do pobierania odsetek również od skredytowanych kosztów kredytu, co nie może okazać się skuteczne.

Sytuacji tej nie zmienia zapis umowny, z którego wynika, że pożyczkodawca ma prawo potrącić z kwoty pożyczki kwotę skredytowanych kosztów pożyczki. W istocie bowiem nie dochodzi do potrącenia w cywilistycznym rozumieniu tego pojęcia.

Analogiczny mechanizm oceniał Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 30 października 2017 roku w sprawie o sygn. akt VII ACa 879/17 (LEX nr 2471048), gdzie w uzasadnieniu stwierdzono za stroną, że „dopóki konsument nie uiści kwot należnych kontrahentowi z tytułu opłat i prowizji lub też nie zostaną one potrącone, nie może dojść do udostępnienia konsumentowi środków pieniężnych”. W tejże sprawie Sąd uznał, że słuszności tego twierdzenia nie sprzeciwia się treść umowy pożyczki, gdzie ustalono, że „pożyczka jest wypłacana w dniu podpisania umowy, w sposób określony przez pożyczkobiorcę”. W sprawie tej konsument składał dyspozycję potrącenia kwot stanowiących koszty pożyczki. Wówczas Sąd uznał, że „nie wynikało z tych dokumentów, że chociaż konsument składał dyspozycję przelania środków w dniu udzielenia kredytu (wypłaty kredytu), to oznaczało to, iż czynił to w momencie dysponowania już środkami przyznanej kwoty kredytu.” Za „co najmniej nieuprawnione” uznano twierdzenie strony, że „nietrudno wyobrazić sobie, że konsument składa dyspozycję w dniu udzielenia kredytu, a więc w dniu, w którym zyskuje pozytywną decyzję o przyznaniu kredytu oraz że dyspozycja ta może zostać złożona także po zawarciu umowy, to jednak musi poprzedzić wypłatę środków, czyli de facto udostępnienie ich konsumentowi.” Dalej powołano się na przykład sytuacji podawanej przez Komisję Europejską w odniesieniu do jej Wytycznych w sprawie stosowania przepisów dyrektywy o kredycie konsumenckim dotyczących rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, wydanych w celu ujednolicenia interpretacji przepisów dyrektywy we wszystkich państwach członkowskich: „Jako przykład Komisja podaje sytuację, w której udzielono konsumentowi pożyczki w kwocie 5.000 euro, przy czym koszt udzielenia konsumentowi kredytu w wysokości 100 euro jest wliczony w pulę udostępnioną konsumentowi i następnie potrącany jest w momencie wypłaty środków. Faktycznie więc konsument może rozporządzać jedynie kwotą 4.900 euro i to właśnie ta kwota powinna stanowić całkowitą kwotę kredytu.”

W umowie określono wprost całkowitą kwotę kredytu na poziomie 30.000,00 zł i sprecyzowano, że stanowi ona kwotę wypłaconą. Nie jest więc możliwe uznanie, że pożyczkobiorcy przysługiwała kwota 41.184,00 zł (tzw. kwoty udzielonej pożyczki) i następnie potrącono z niej skredytowane koszty pożyczki.

W sposób oczywisty z umowy wynikało, że powód pobierał odsetki również od skredytowanych kosztów kredytu w kwocie wynoszącej aż 11.184,00 zł. Sąd uznał także, że nawet gdyby umowa nie wskazywała źródła finansowania kosztów pożyczki ani nie nakładała obowiązku jej uiszczenia z kwoty pożyczki postawionej do dyspozycji konsumenta nie zmieniałoby to oceny Sądu, tylko z tej przyczyny, że czynność ta wynika z przyjętej i stosowanej przez powoda procedury.

Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd doszedł do przekonania, że oprocentowanie pożyczki zostało wyliczone w sposób nieprawidłowy i niezgodny z definicją stopy oprocentowania wskazaną w art. 5 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim, który stanowi, że stopa oprocentowania kredytu to stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym. Natomiast kwota wypłacona utożsamiana jest z kwotą udostępnioną do swobodnej dyspozycji konsumenta, do czego odwołuje zresztą definicja całkowitej kwoty kredytu. Zapis umowny pozwalający na pobranie odsetek od skredytowanych kosztów kredytu jako sprzeczny z prawem, względnie niekorzystnie kształtujący sytuację konsumenta, należało ocenić jako niewiążący konsumenta zgodnie z treścią art. 385 1 k.c.

Obecnie nie jest kwestionowane, że w przypadku wcześniejszej spłaty pożyczki przez pożyczkobiorcę – pożyczkodawca zobowiązany jest zwrócić pożyczkobiorcy wszystkie koszty składające się na całkowity koszt pożyczki (a więc nie tylko odsetki, ale i prowizje oraz inne koszty) proporcjonalnie do okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy. Tak zresztą stało się w niniejszej sprawie w zakresie składki ubezpieczeniowej. Ujmując w sposób kompleksowy ustawę o kredycie konsumenckim przyznać należy, że zasadniczo nie istnieje zakaz pobrania od konsumenta jednorazowej kwoty na pokrycie kosztów kredytu, jednak w istocie te należności spłacane są okresowo wraz z kolejnymi ratami zobowiązania kredytowego. Z kolei jeżeli konsument poniósłby ten koszt ze środków własnych, co byłoby dla niego mniej korzystne, gdyż zostałby pozbawiony konkretnej kwoty pieniężnej na czas trwania umowy kredytowej, również ten koszt należałoby uznać za proporcjonalny do okresu, w którym umowa obowiązywała. Zatem wymagalność kosztów pożyczki jest rozłożona w czasie wraz z kolejnymi ratami określonymi harmonogramem spłat. Rozumowanie to w pełni koresponduje z treścią art. 49 ust. 1 u.k.k., zgodnie z którym w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Oznacza to tyle, że konsument z każdą kolejną ratą spłaca część kosztów pozaodsetkowych, np. składkę ubezpieczeniową, a w razie przykładowo całkowitej wcześniejszej spłaty odpada obowiązek zapłaty kolejnych rat obejmujących ten składnik kosztów odpada. Twierdzenie, że konsument w niniejszej sprawie uiścił całość składki ubezpieczeniowej lub prowizji jest nieracjonalne, gdyż przyjmuje nieadekwatne do sytuacji fikcyjnie wykreowane przepływy finansowe . Skoro składka ubezpieczeniowa za niewykorzystany okres umowny jest nienależna i podlega zwrotowi, to również odsetki od zwróconej w niniejszej sprawie części składki ubezpieczeniowej nie mogły być należne. Podobnie skoro przy wcześniejszej spłacie należałoby rozliczyć się pożyczkobiorcą z pobranej prowizji sytuacja byłaby podobna. Jednakże w istocie nadal mowa byłaby o kreowaniu fikcyjnej zapłaty prowizji w dniu zawarcia umowy. Ta płatna jest – co już wspominano – proporcjonalnie z każdą kolejną ratą i wprost koresponduje to z zasadami obniżenia kosztów wynikającymi z art. 49 ust. 1 u.k.k.

Argumentem przeciwnym nie jest powołanie się na postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2023 roku w sprawie o sygn. akt I CSK 4175/22 (LEX nr 3569756), a wydane w jednoosobowym w składzie, a dotyczącym nie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania. W postanowieniu tym cytuje się wyrok Sąd Najwyższego z dnia 18 maja 2017 roku w sprawie o sygn. akt I CSK 540/16 (OSNC 2018, Nr 3, poz. 32), gdzie stwierdzono, że: „Obowiązek zapłaty tej prowizji może powstać już w chwili oddania przez bank sumy kredytu do dyspozycji kredytobiorcy. Jeśli tak skonstruowana jest umowa, a kredytobiorca na te warunki przystaje i zdecyduje się do zapłaty prowizji przygotowawczej nie ze środków własnych, które by przekazał bankowi, lecz ze środków, o których udostępnienie umówił się z bankiem, to środki przekazane na ten cel kredytobiorcy zwiększają jego zadłużenie kredytowe, które powinno być spłacane zgodnie z harmonogramem i z obciążeniem odsetkowym uzgodnionym przez strony.” Sprawa ta dotyczyła zupełnie innego stanu faktycznego. W orzeczeniu tym wskazano również, że: „Jest tu zawarta negatywna ocena praktyki kontraktowej banków, polegającej na tworzeniu w umowach kredytowych nowych postaci premii szczególnych, które służą w istocie odpowiedniej, niekoniecznie ekwiwalentnej repartycji wspomnianych kosztów, np. przez relatywizowanie wysokości prowizji z sumy kredytu.”

Twierdzenie, że nie istnieje ustawowy zakaz pobierania odsetek od tzw. skredytowanych kosztów pożyczki nie ma żadnego znaczenia, albowiem ustawodawca nie jest w stanie i nie ma obowiązku każdorazowo wskazywać, że pewne opłaty nie są należne (przykładowo pozwana mogłaby dodatkowo wprowadzać nowe i abstrakcyjne opłaty i twierdzić, że ustawa tego nie zakazuje – tak naprawdę ustawa o kredycie konsumenckim ściśle określa to co należy i to co jest dozwolone).

Jak podnosi się w orzecznictwie sądów krajowych „przedsiębiorca jest jedynie uprawniony do naliczania odsetek za środki udostępnione konsumentom. Środki udostępnione to te, którymi może świadomie i swobodnie rozporządzać (wyrok Sądu Okręgowego – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 11.12.2015r., XVII AmA 125/14, LEX nr 1973757). Zgodnie z art. 359 § 1 k.c. odsetki od sumy pieniężnej należne są bowiem tylko wtedy, gdy to wynika z czynności prawnej albo z ustawy, orzeczenia sądu lub innego właściwego organu. Odsetki są więc formą wynagrodzenia za korzystanie z cudzego kapitału (por. wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 05.04.2022r., III Ca 1125/11, niepubl.).

Odmienna wykładnia nie ujmuje w sposób kompleksowy perspektywy konsumenta, któremu winna zostać zapewniona efektywna i realna ochrona wynikająca z przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Wypowiedzenie umowy:

Zgodnie z treścią umowy bank mógł rozwiązać umowę pisemnie z zachowaniem 30-dniowego okresu wypowiedzenia, jeśli klient opóźnia się w spłacie co najmniej dwóch pełnych rat. W wezwaniu do zapłaty (vide: k. 30) wskazano, że zadłużenie na dzień sporządzenia tego pisma (23 czerwca 2021 roku) wynosiło 2.935,16 zł i niewątpliwie przekraczało 2 pełne raty. Zakładając brak podstaw do pobrania prowizji oraz odsetek od skredytowanych kosztów pożyczki, zgodnie z opinią biegłego zadłużenie pozwanej na ten dzień wynosiło 2.235,70 zł i niewątpliwie również przekraczało 2 pełne raty (nawet przy zaktualizowanym harmonogramie).

Należało także wziąć pod uwagę, że do przedmiotowej umowy zastosowanie miał przepis art. 75c Prawa bankowego. Zgodnie z ust. 1 jeżeli kredytobiorca opóźnia się ze spłatą zobowiązania z tytułu udzielonego kredytu, bank wzywa go do dokonania spłaty, wyznaczając termin nie krótszy niż 14 dni roboczych. Ustęp 2 powołanego przepisu stanowi, że w wezwaniu, o którym mowa w ust. 1, bank informuje kredytobiorcę o możliwości złożenia w terminie 14 dni roboczych od dnia otrzymania wezwania, wniosku o restrukturyzację zadłużenia. Zgodnie z ust. 3 tegoż przepisu, bank powinien, na wniosek kredytobiorcy, umożliwić restrukturyzację zadłużenia poprzez zmianę określonych w umowie warunków lub terminów spłaty kredytu, jeżeli jest uzasadniona dokonaną przez bank oceną sytuacji finansowej i gospodarczej kredytobiorcy. Restrukturyzacja, o której mowa w ust. 1, dokonywana jest na warunkach uzgodnionych przez bank i kredytobiorcę (ust. 4). W myśl ust. 5 bank, w przypadku odrzucenia wniosku kredytobiorcy o restrukturyzację zadłużenia, przekazuje kredytobiorcy, bez zbędnej zwłoki, szczegółowe wyjaśnienia, w formie pisemnej, dotyczące przyczyny odrzucenia wniosku o restrukturyzację.

Z treści wezwania z dnia 23 czerwca 2021 roku wynikało, że nadano je dnia 28 czerwca 2021 roku na adres pozwanej odmienny od wskazanego w umowie. Jednakże pozwana w toku procesu dnia 22 lipca 2024 roku odebrała korespondencję sądową kierowaną na ten adres (vide: (...) – k. 220), co przekonało sąd, że pozwana w toku wykonywania umowy uaktualniła swój adres, informując o tym powodowy bank. Wezwanie zawierało pouczenie o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia ze wskazaniem terminu na złożenie go lub uregulowanie zadłużenia, a także informacje o skutkach niezłożenia wniosku o restrukturyzację lub uregulowanie zadłużenia.

Wobec bierności pozwanej, a także przy stwierdzeniu, że zaszły przewidziane umową podstawy do wypowiedzenia, o czym mowa była powyżej, bank złożył pozwanej oświadczenie o wypowiedzeniu (vide: k. 29).

Obie przesyłki powróciły do nadawcy jako niepodjęte w terminie.

Zgodnie jednak z treścią art. 61 § 1 k.c. oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Należy mieć na względzie, że przepis ten ma charakter dyspozytywny, co oznacza, że strony czynności prawnej mogą zmodyfikować sposób ustalania chwili złożenia oświadczenia woli. W judykaturze nie budzi żadnych wątpliwości kwestia skuteczności doręczania kontrahentom banku wszelkiej korespondencji związanej z umowami kredytów/pożyczek na adres wskazany w treści umowy w sytuacji, gdy wbrew postanowieniom kontraktu zaniechali oni poinformowania banku o zmianie takiego adresu zamieszkania/adresu do korespondencji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 04.11.2020 r., I ACa 705/19, LEX nr 3101590).

W rozumieniu art. 61 k.c. możliwość zapoznania się z treścią oświadczenia przez adresata nie może, z jednej strony, być utożsamiana z rzeczywistym zapoznaniem się przez niego z tym oświadczeniem (faktem zapoznania się), co oznacza, że skuteczne złożeniu oświadczenia woli następuje także, w sytuacji, w której co prawda adresat oświadczenia woli nie zna jego treści, ale miał realną możliwość zapoznania się z nią, gdyż doszła ona do niego w taki sposób, że mógł się z nią zapoznać. Jak podnosi się w judykaturze dwukrotne awizowanie przesyłki poleconej stwarza domniemanie faktyczne możliwości zapoznania się przez adresata z jego treścią, co oznacza przerzucenie na niego ciężaru dowodu braku możliwości zapoznania się z treścią oświadczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2005r., I PK 37/05, OSNP 2006/17-18/263).

Zatem w okolicznościach niniejszej sprawy pozwana miała możliwość zapoznania się z oświadczeniami banku i Sąd uznał, że tryb wynikający z art. 75c ustawy prawo bankowe został zachowany przez powoda.

Wysokość zadłużenia:

Wysokość zadłużenia ustalona została w oparciu o wiadomości specjalne pozyskane od biegłego sądowego z zakresu rachunkowości i księgowości. Wynikało z niej, że na dzień 30 października 2021 roku zadłużenie pozwanej – przy założeniu braku podstaw do pobrania wynagrodzenia prowizyjnego w kwocie 6.000,00 zł oraz odsetek od skredytowanych kosztów pożyczki – wynosiło 26.231,02 zł, z czego kwota zaległego kapitału wyniosła 22.431,00 zł.

Rozstrzygnięcie

Wobec powyższego Sąd w punkcie I. wyroku na podstawie art. 720 § 1 k.c. w zw. z art. 359 § 1 k.c. zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 26.231,02 zł. Na podstawie art. 481 § 1 i 2 1 k.c. powodowi należały się umowne odsetki za opóźnienie w wysokości odsetek maksymalnych za okres od dnia 30 października 2021 roku liczonych od kwoty kapitału pozostałego do spłaty. Na podstawie tych samych przepisów stosowanych a contrario powództwo w pozostałym zakresie w punkcie II. wyroku należało oddalić.

O kosztach procesu orzeczono w punkcie III. wyroku, obciążając pozwaną kosztami procesu poniesionymi przez powoda w proporcji, w jakiej ten wygrał proces (76 %). Na poniesione przez powodowy bank koszty składały się: opłata od pozwu (1.726,00 zł), koszty poświadczeń notarialnych (3,69 zł), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17,00 zł), koszty komornicze (122,44 zł) oraz wykorzystana część zaliczki na poczet wynagrodzenia kuratora (1.440,00 zł). Suma tych kosztów (3.309,13 zł) do proporcji, w jakiej powód wygrał proces wyniosła 2.154,94 zł i taka kwota na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. należna była powodowi.

W punkcie IV. wyroku na podstawie art. 103 § 1 k.p.c. w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 3, art. 8 ust. 1 i art. 83 i 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.2014.1025 z późn. zm.) rozstrzygnięto o niepokrytych kosztach wynagrodzenia biegłego (1.820,44 zł), obciążając nimi w całości powodowy bank.

Zgodnie bowiem z treścią art. 103 § 1 k.p.c. niezależnie od wyniku sprawy sąd może włożyć na stronę lub interwenienta obowiązek zwrotu kosztów, wywołanych ich niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem.

Należało wziąć pod uwagę, że zarządzeniem z dnia 25 kwietnia 2023 roku zobowiązano powoda do przedstawienia wyliczenia należności pozwanej przy założeniu naliczania oprocentowania od kwoty wypłaconego kapitału pożyczki, przy uwzględnieniu wpłat dokonywanych przez pozwaną oraz kwot zwróconych z tytułu niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej (vide: k. 102). W odpowiedzi na pismo powód złożył częściowo nieczytelne rozliczenie z pominięciem zawartych w punkcie 11. umowy reguł dotyczących wcześniejszej spłaty umowy (vide: k. 117-119v.). To skutkowało kolejnym zobowiązaniem (vide: k. 123). Powód złożył kolejne rozliczenie (vide: k. 128-131). Następnie zobowiązano powoda do skorygowania wyliczeń ten sposób, aby rozliczenie obejmowało brak podstaw do naliczania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu, a także brak podstaw do naliczenia prowizji w kwocie 6.000,00 zł, w ten sposób, że dokonanie nadpłaty raty kapitałowo-odsetkowej powoduje zmniejszenie kwoty kapitału o kwotę wyższą niż założono w pierwotnym harmonogramie – tj. już spłaconego (innymi słowy w razie jakiejkolwiek nadpłaty zmianie ulega cały harmonogram spłaty) – w terminie 14 dni pod rygorem dopuszczenia z urzędu dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i rachunkowości, którego kosztem zostanie obciążony powód niezależnie od wyniku sprawy. W odpowiedzi powodowy bank złożył rozliczenie, które nie odpowiadało zobowiązaniu sądu (vide: k. 138-141v.). Jak wynikało ze sporządzonej opinii biegłego wyliczenia te znacząco różniły się od wartości prawidłowych i to o znaczące kwoty kilku tysięcy złotych. Złożone rozliczenia nie dawały podstawy do zweryfikowania poprawności dokonanych obliczeń. Sąd uznał zatem, że wyliczenia te sporządzone przez podmiot dysponujący fachowym zespołem specjalistów powinny cechować się należytą starannością, a nie być profilowane pod kątem interesu banku. Sąd nie dopuszcza także sytuacji, aby obciążać pozwaną kosztami opinii biegłego, która powstała na skutek stosowania w umowie abuzywnych zapisów umownych i to w sytuacji, kiedy bank zaniedbuje zobowiązanie Sądu. Odmienne rozumowanie prowadziłoby do wniosku, że zawyżenie roszczenia o kwotę kilku tysięcy złotych nie zmienia sytuacji konsumenta, który jeśli nie będzie zobowiązany do zapłaty pełnej dochodzonej pozwem kwoty, to i tak uiści dodatkową kwotę kosztów opinii biegłego, które nie powstałyby, gdyby pozwany bank nie starał się dochodzić od pozwanej należności w oparciu o abuzywne zapisy umowne.

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.