I C 2254/22ZarządzenieSąd Okręgowy w Toruniu

Zarządzenie Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 11 kwietnia 2023 r.

Zobacz w SAOS
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt I C 2254/22

Uzasadnienie

E. S. i D. S. wnieśli pozew przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w G., w którym żądali:

1. Ustalenia nieważności umowy kredytu hipotecznego nr (...) z (...) ewentualnie ustalenia nieistnienia wskazanej umowy;

2. Zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwoty 181 800,77 zł, w tym:

- 179 917,12 zł tytułem zwrotu nienależnie uiszczonych rat kapitałowo-odsetkowych,

- 1883,65 zł tytułem nienależnie pobranych opłat dodatkowych,

wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty;

3. Zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości trzykrotnej stawki minimalnej.

Ewentualnie, na wypadek nieuwzględnienia żądań wymienionych w punktach 1. i 2. powodowie domagali się:

4. Ustalenia nieważności lub bezskuteczności wymienionych postanowień umowy kredytu i ustalenia, że umowa kredytu jest umową kredytu złotowego, pozbawioną mechanizmu denominacji i oprocentowaną zgodnie z § 4 umowy kredytu;

5. Wskutek uznania niektórych postanowień umowy za abuzywne zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów kwoty 37 168,34 zł tytułem zwrotu części nienależnie nadpłaconych rat kapitałowo-odsetkowych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu pozwu strona powodowa podniosła, że powodowie 29 listopada 2002 roku zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego banku - Bankiem (...) S.A. z siedzibą w K. umowę kredytu hipotecznego. W ocenie powodów w umowie tej znalazły się niedozwolone postanowienia umowne w postaci § 2 ust. 1, § 3 ust. 1, 2 i 4, § 4 ust. 1, 4 i 6, § 5 ust. 3, § 10 ust. 1, § 9 ust. 5, 6 i 8, § 11 ust. 4 oraz § 27 umowy. Zdaniem strony powodowej przedmiotowa umowa jest nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c., art. 353 1 k.c. i art. 69 ustawy Prawo bankowe. Zastrzeżony w umowie mechanizm denominacji jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i narusza interesy powodów jako konsumentów. Kwestionowane klauzule umowne mają charakter abuzywny w myśl art. 385 1 k.c. Skutkiem ich wyeliminowania z treści umowy jest jej nieważność, a świadczenia uiszczone przez powodów na rzecz banku w jej wykonaniu podlegają zwrotowi (k. 4-56).

Postanowieniem z 10 października 2022 roku sąd udzielił powodom zabezpieczenia roszczenia o ustalenie nieważności umowy kredytu, poprzez unormowanie praw i obowiązków stron postępowania na czas jego trwania, poprzez wstrzymanie obowiązku dokonywania przez powodów spłat rat kredytu w wysokości i terminach określonych umową kredytu (k. 88). Zażalenie pozwanego na ww. postanowienie zostało oddalone (k. 175).

W odpowiedzi na pozew pozwany Bank (...) S.A. w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów procesu. W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew strona pozwana w pierwszej kolejności podniosła brak interesu prawnego powodów w żądaniu uznania umowy kredytu za nieważną. Zdaniem strony pozwanej roszczenia powodów są bezpodstawne, a ponadto niewykazane co do wysokości. Pozwany zaprzeczył, jakoby istniały jakiekolwiek podstawy umożliwiające stwierdzenie nieważności umowy lub zakwestionowanie jej postanowień. Strona pozwana podniosła, że w chwili zawarcia umowy Polska nie należała jeszcze do Unii Europejskiej, w związku z czym do umowy nie powinno mieć zastosowanie orzecznictwo TSUE ani orzecznictwo sądów polskich oparte na orzeczeniach TSUE. Ponadto pozwany wskazał na fakt posiadania przez powodów wcześniejszego zobowiązania w euro (k. 122-137). Na rozprawie pozwany dodatkowo zakwestionował konsumencki charakter umowy z uwagi na działalność gospodarczą prowadzoną przez powoda (k. 196v).

Na rozprawie 17 marca 2023 roku sąd pouczył powodów o skutkach ustalenia nieważności umowy kredytu, a powodowie podtrzymali wolę ustalenia nieważności umowy (k. 196). Ponadto powodowie złożyli pisemne oświadczenie o świadomości skutków ustalenia nieważności umowy (k. 85-86).

Na tej samej rozprawie, na wypadek uwzględnienia roszczenia objętego powództwem (ustalenia nieważności umowy), pełnomocnik strony pozwanej na podstawie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. złożył bezpośrednio powodom oświadczenie o ewentualnym skorzystaniu przez bank z prawa zatrzymania świadczenia w wysokości kapitału kredytu w wysokości 141 149,60 zł, do czasu zaoferowania stronie pozwanej zwrotu tego świadczenia albo zabezpieczenia roszczenia o jego zwrot (k. 196-196v).

Sąd ustalił, co następuje

Małżonkowie E. S. i D. S. potrzebowali środków na dokończenie budowy domu, który miał zaspokajać ich potrzeby mieszkaniowe. Formalności kredytowe załatwiali samodzielnie. Przekonała ich oferta (...) Banku (...) S.A. Małżonkowie S. w (...) S.A. otrzymali ofertę kredytu we frankach szwajcarskich jako najkorzystniejszą. Odbyło się kilka spotkań w banku, przy czym E. S. była tylko na ostatnim, na którym podpisali umowę. Dopiero wówczas mogli zapoznać się z treścią umowy, która stanowiła wydrukowany wzorzec. Kredytobiorcy nie mogli w umowie nic zmieniać. Małżonkowie przeczytali główne elementy umowy, a pozostałą część pobieżnie. Nie mieli wątpliwości co do umowy, bo albo mogli ją podpisać, albo nie dostać kredytu. Pracownik banku tłumaczył, że wszyscy mają takie umowy. Pracownik banku tylko ogólnie omówił z nimi umowę. Nie wyjaśnił, jaka jest rola franka szwajcarskiego w umowie. Nie poinformował też o wpływie zmiany kursu waluty na wysokość salda kredytu czy raty. Pracownik banku nie poinformował o zastosowanych w umowie kursach kupna i sprzedaży waluty, a także w jaki sposób będą ustalane. Nie było rozmowy na temat ryzyka walutowego. Małżonkowie S. z własnej wiedzy mieli świadomość, że kurs waluty obcej może się zmienić o 10-20%.

D. S. jest z wykształcenia inżynierem budownictwa. W chwili zawarcia umowy pracował w firmie budowlanej. Przez kilka lat prowadził własną działalność gospodarczą polegającą na projektowaniu, nadzorowaniu i kosztorysowaniu prac budowlanych, która była zarejestrowana pod adresem kredytowanej nieruchomości. Pracował w terenie i popołudniami w domu przy komputerze. Rat kredytu nigdy nie wliczał w koszty prowadzenia działalności. E. S. ma wykształcenie średnie w kierunku technik budowlany. W chwili zawierania umowy pracowała jako rzeczoznawca majątkowy w towarzystwie ubezpieczeń. Nigdy nie prowadziła działalności gospodarczej. Wcześniej małżonkowie S. mieli kredyt w euro w (...) Banku (...) S.A., który zaciągnęli w 2001 roku i który również był przeznaczony na dokończenie budowy domu. Pierwszy kredyt został w całości spłacony kredytem z (...). W czasie spłaty pierwszego kredytu raty były stabilne.

Dowody :

- przesłuchanie powodów (nagranie rozprawy z 17.03.2023 r. – protokół pisemny na k. 195v-196),

- umowa kredytu z (...) r. między powodami a (...) Bankiem (...) S.A. (k. 161-162).

29 listopada 2002 roku E. S. i D. S. oraz Bank (...) S.A. z siedzibą w G. (poprzednio Bank (...) S.A. z siedzibą w K.), zawarli umowę kredytu hipotecznego nr (...). Na podstawie ww. umowy bank udzielił małżonkom S. kredytu w kwocie 53 000 CHF (§ 2 ust. 1 umowy), na okres 363 miesięcy do 1 stycznia 2033 roku (§ 2 ust. 2 umowy), który był przeznaczony na spłatę kredytu w (...) Banku (...) S.A. oraz na dokończenie budowy domu jednorodzinnego (§ 2 ust. 3 umowy). Kredytobiorcy zobowiązali się do zapłaty prowizji za udzielenie kredytu w wysokości 397,50 CHF, która była naliczana i pobierana po kursie sprzedaży obowiązującym w dniu zapłaty prowizji zgodnie z Tabelą kursów walut (...) SA ogłaszaną w siedzibie banku (§ 3 ust. 1 i 2 umowy). Kwota kredytu miała zostać wypłacona jednorazowo (§ 5 ust. 1 umowy) w złotych polskich po przeliczeniu zgodnie z kursem kupna waluty kredytu obowiązującym w banku w dniu wypłaty zgodnie Tabelą kursów walut (...) SA ogłaszaną w siedzibie banku (§ 5 ust. 3 umowy). Kwota spłaty raty miała podlegać przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w banku w chwili obciążenia rachunku zgodnie z tabelą kursów walut (...) SA ogłaszaną w siedzibie banku (§ 10 ust. 8 umowy). Bank zastrzegł, że nie wyraża zgody na przewalutowanie kredytu, gdy kwota aktualnego zadłużenia jest niższa niż 10 000 zł lub równowartość tej kwoty w walucie (§ 12 ust. 4 umowy). Kredytobiorcy oświadczyli w umowie, że jest im znane oraz wyjaśnione przez bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnęli zobowiązanie kredytowe i są świadomi ponoszenia przez siebie tego ryzyka (§ 2 ust. 3 umowy).

Małżonkom S. wypłacono 141 149,60 zł kredytu. (...) roku i (...) roku strony zawarły dwa aneksy do umowy.

Dowody :

- umowa kredytu i załączniki do umowy (k. 63-66, 139-148),

- historia spłat kredytu (k. 69-72)

- aneks nr (...) z 10.04.2009 r. do umowy kredytu z załącznikami (k. 149-152),

- aneks nr (...) z 12.07.2010 r. do umowy kredytu (k. 153-154),

- wniosek kredytowy (k. 156-159),

- harmonogram spłat (k. 163-164).

E. S. i D. S. spłacali kredyt zgodnie z harmonogramem. W okresie od 29 listopada 2002 roku do 1 lipca 2022 roku w wykonaniu umowy uiścili na rzecz banku kwotę 181 800,77 zł, w tym 179 917,12 zł tytułem rat kapitałowo-odsetkowych i 1883,65 zł tytułem opłat dodatkowych.

Dowód :

- historia spłat kredytu (k. 69-72).

O tym, że w umowie kredytu mogą znajdować się klauzule niedozwolone, małżonkowie S. dowiedzieli się z mediów około 2021 roku. Po roku zasięgnęli fachowej porady prawnej. Kredytowaną nieruchomość sprzedali w 2010-2011 roku. Do tego czasu zamieszkiwali tę nieruchomość.

Dowody :

- przesłuchanie powodów (nagranie rozprawy z 17.03.2023 r. – protokół pisemny na k. 195v-196).

Sąd zważył, co następuje

Przedstawiony powyżej stan faktyczny sąd ustalił w oparciu o dokumenty wymienione w poprzedniej części uzasadnienia oraz na podstawie przesłuchania powodów.

Przesłuchanie powodów D. S. i E. S. zasługiwało na walor wiarygodności, gdyż było spójne, logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, a przedstawione przez powodów okoliczności zawarcia i wykonywania umowy kredytu pozostawały zasadniczo zbieżne z okolicznościami zawierania i wykonywania analogicznych umów, które - z uwagi na masowość dochodzonych roszczeń - stanowią fakty znane notoryjnie.

Dokumenty, na których opierał się sąd, również stanowiły wiarygodne środki dowodowe, gdyż ich autentyczność i rzetelność nie były w toku procesu kwestionowane. Kwoty operacji finansowych związanych w wykonywaniem umowy kredytu wynikały z dokumentów wystawionych przez stronę pozwaną. Pozostałe dokumenty, a w szczególności opinie prawne lub ekonomiczne czy instrukcje udzielania kredytów, nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia i zostały potraktowane jako rozwinięcie stanowisk stron.

Wniosek strony powodowej o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków K. K. i E. Z. został cofnięty (k. 196v).

Na podstawie art. 235 2 § 1 pkt. 2 i 5 k.p.c. sąd pominął wniosek dowodowy strony powodowej zawarty w punkcie (5) pozwu o zobowiązanie pozwanego do przedłożenia wymienionych tam dokumentów. Przede wszystkim, zdaniem sądu, nie można zobowiązać strony do przedłożenia dokumentów, którymi w zasadzie uznawałaby roszczenie, w sytuacji gdy strona to roszczenie w całości kwestionuje. Ponadto przedłożenie żądanych przez stronę powodową dokumentów było niepotrzebne, mając na uwadze przyjętą ostatecznie przez sąd nieważność całej umowy kredytu.

W rozpoznawanej sprawie nie było procesowej potrzeby dopuszczenia dowodów z opinii biegłych, gdyż wyliczenie wysokości roszczenia przy przyjętej ostatecznie koncepcji prawnej wymagało jedynie prostego zsumowania świadczeń pieniężnych spełnionych przez powodów na rzecz kredytodawcy, a operacja ta nie wiązała się z wykorzystaniem jakichkolwiek wiadomości specjalnych. Z tych względów, na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c., sąd pominął dowody z opinii biegłych zgłoszone przez strony (k. 6, 123v, 196v).

Podstawę prawną roszczenia strony powodowej o ustalenie nieważności umowy kredytu stanowił art. 189 k.p.c., zgodnie z którym powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Jedną z materialnoprawnych przesłanek uwzględnienia takiego roszczenia jest istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia. W piśmiennictwie słowo „interes” jest postrzegane jako synonim słowa „potrzeba” i rozumiane jako subiektywnie odczuwana potrzeba określonego zachowania się - działania lub zaniechania - wywołana chęcią osiągnięcia jakiejś korzyści. Jako jedną z kategorii interesu wyróżnia się interes prawny utożsamiany z obiektywną, czyli rzeczywiście istniejącą, a nie tylko hipotetyczną, potrzebą ochrony prawnej. Na gruncie postępowania cywilnego interes prawny zdefiniowano jako obiektywną w świetle obowiązujących przepisów, tj. wywołaną rzeczywistym naruszeniem albo zagrożeniem określonej sfery prawnej, potrzebę uzyskania określonej treści orzeczenia (zob. szerzej T. Rowiński, Interes prawny w procesie cywilnym i w postępowaniu nieprocesowym, Warszawa 1971, s. 18, 22 i 26). Powszechnie przyjmuje się, że istnienie interesu prawnego jest wykluczone, gdy powodowi w danym stosunku prawnym przysługują dalej idące roszczenia, np. o zapłatę.

Na gruncie rozpoznawanej sprawy intencją stron było nawiązanie wieloletniego stosunku prawnego, który zgodnie z treścią umowy miał istnieć aż do 2033 roku. Do chwili udzielenia zabezpieczenia roszczenia o ustalenie nieważności obie strony wykonywały obowiązki wynikające z umowy, a przy tym nie doszło do zapłaty wszystkich świadczeń wynikających z umowy. W tym stanie rzeczy po stronie powodów występuje obiektywna potrzeba ustalenia istnienia stosunku prawnego nawiązanego z bankiem przez zawarcie umowy kredytu, niezależnie od istnienia po ich stronie roszczeń o zwrot spełnionych świadczeń pieniężnych. Należy dodać, że ustalenie istnienia tego stosunku wpływa także na zakres obowiązków powodów wobec banku, w tym na rodzaj i zakres ewentualnych roszczeń wobec powodów. Dodatkowo od przesądzenia istnienia stosunku prawnego między stronami uzależniona jest możliwość wpływania przez bank na sferę prawną powodów w zakresie wykraczającym poza prawa i obowiązki umowne, np. przez zamieszczanie informacji o zadłużeniu powodów w biurach informacji gospodarczej lub przez dokonywanie przelewów ewentualnych wierzytelności osobom trzecim.

Merytoryczną ocenę roszczeń należy rozpocząć od rozpoznania zarzutów abuzywności postanowień umowy kredytowej. Przedmiotem oceny należy uczynić postanowienia umowne wprowadzające mechanizm denominacji, które przewidywały przeliczenie kredytu udzielonego we frankach szwajcarskich na złote polskie, w których nastąpiła wypłata, oraz przeliczanie rat wpłacanych w złotych na franki szwajcarskie według kursu odpowiednio kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego ustalonego jednostronnie przez bank (§ 5 ust. 3 i 10 ust. 8 umowy). Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z przytoczonego przepisu wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki: (1) zawarte zostały w umowach z konsumentami, (2) kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz (3) rażąco naruszają interesy konsumenta. Stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowienia umownego jest natomiast wyłączone, gdy postanowienie umowne: (1) zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem lub (2) określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

Nie ulega wątpliwości, że w przedmiotowej umowie kredytowej powodowie występowali w charakterze konsumentów, gdyż zawarcie umowy było czynnością dokonaną z przedsiębiorcą (bankiem) niezwiązaną bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową powodów (art. 22 1 k.c.). Środki z tytułu kredytu przeznaczone były bowiem na zakup nieruchomości, która służyła powodom na zaspokajanie własnych potrzeb mieszkaniowych. Fakt zarejestrowania działalności gospodarczej powoda pod adresem kredytowanej nieruchomości i sposób jej prowadzenia nie zmieniał przeznaczenia tej nieruchomości. Powód pracował zarówno w terenie, jak i w domu, popołudniami przy komputerze. Wykonywanie części pracy w domu nie jest niczym nadzwyczajnym i nie może prowadzić do tego, że dom, który służy zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych rodziny, będzie traktowany jako miejsce prowadzenia działalności gospodarczej. Z pewnością nie taki cel przyświecał powodom, gdy budowali dom i zaciągali kredyt u pozwanego. Dodać należy, że powód nigdy nie wliczał kosztów związanych z nieruchomością, w tym w szczególności rat kredytu, w koszty prowadzenia działalności gospodarczej.

Jak wynika z art. 385 1 § 3 k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że umowa została sporządzona przez bank na standardowym wzorcu, a powodowie mieli jedynie wpływ na kwotę udzielonego kredytu i okres kredytowania. O braku rzeczywistego wpływu powodów na treść poszczególnych postanowień umownych świadczą również okoliczności jej zawarcia. Umowa została bowiem przedstawiona powodom do przeczytania w wersji gotowej do podpisu, przygotowanej według standardowego wzorca. Warunki te utrudniały realne zapoznanie się z treścią umowy, jej zrozumienie i ewentualne wyjaśnienie wszystkich wątpliwości, nie mówiąc już o podjęciu negocjacji odnoszących się do poszczególnych postanowień. W czasie zawarcia umowy, gdy powodowie zaliczali się do grupy klientów zawierających masowo umowy waloryzowane walutą obcą, umowa miała charakter de facto adhezyjny, a rzeczywisty wpływ kredytobiorcy na umowę ograniczał się do jej podpisania lub niepodpisania. Należy mieć też na względzie znaczącą dysproporcję między potencjałem banku a powodów, którzy nie mieli wiedzy ani doświadczenia z zakresu bankowości, a swojego kontrahenta traktowali z podwyższonym zaufaniem, nie spodziewając się zamieszczenia w umowie postanowień, które mogły być dla nich niekorzystne.

Niejednoznaczność klauzul waloryzacyjnych mogła zostać usunięta przez udzielenie powodom przed zawarciem umowy odpowiedniej informacji o ryzyku walutowym (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 20 września 2017 roku w sprawie A. i inni vs. (...) SA, C-186/16, pkt 51, SIP Legalis). W odniesieniu do umów kredytowych TSUE wskazał, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.

Z ustalonego stanu faktycznego wynikało natomiast, że w rozmowach poprzedzających zawarcie umowy pracownicy banku nie informowali powodów o rzeczywistym ryzyku kursowym ani nawet o roli franka szwajcarskiego w umowie. Bank ograniczył się do przedłożenia powodom do podpisu standardowej klauzuli dotyczącej ryzyka walutowego (§ 2 ust. 3 umowy). Udzielone powodom przed zawarciem umowy informacje o ryzyku walutowym niewystarczająco informowały i tym samym nie chroniły kredytobiorców przed wzrostami kursu CHF, jakie później miały miejsce. Pracownicy banku zapewniali powodów, że kredyt we frankach szwajcarskich jest dla nich najkorzystniejszy. Również kwestia ustalania kursów waluty przez bank nie została w ogóle poruszona w rozmowach. Opisane działania banku nie zapewniły powodom informacji wystarczających do podjęcia przez niego świadomej i rozważnej decyzji, a w konsekwencji nie doszło do uchylenia niejednoznaczności spornych postanowień umowy w stopniu wyłączającym badanie abuzywności.

Sporna klauzula waloryzacyjna stanowiła element określenia głównego świadczenia stron, gdyż miała być wykorzystywana do określenia zarówno wysokości świadczenia banku, jak i późniejszych świadczeń kredytobiorcy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 roku, I CSK 556/18 i przywołane tam orzecznictwo, SIP Legalis). Nie można jednak uznać, by klauzula ta została sformułowana w sposób jednoznaczny. Odesłanie w klauzuli denominacyjnej do tabel banku nie pozwalało bowiem ustalić nie tylko wysokości zobowiązania w chwili zawarcia umowy, ale również nie pozwalało ustalić w sposób jednoznaczny i przewidywalny samego mechanizmu ustalania wysokości zobowiązania. Żadne z postanowień umowy nie wskazuje bowiem na sposób ustalania przez bank kursów kupna i sprzedaży waluty obcej, według których następować miało ustalenie wysokości długu powodów oraz wysokości ich świadczenia na rzecz banku (rat kapitałowo-odsetkowych). Nie ma przy tym znaczenia, czy w banku istniały i były wdrożone procedury ustalania kursów na potrzeby tabel oraz czy i na ile kursy te miały charakter rynkowy. Przy ocenie abuzywności przedmiotem badania są bowiem postanowienia umowne według stanu z chwili zawarcia umowy (zob. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17, SIP Legalis), nie zaś praktyka wykonywania umów przez jedną ze stron.

W tym stanie rzeczy nie zachodzi żadna z przesłanek negatywnych, która wyłączałaby stwierdzenie abuzywności. Przechodząc do oceny przesłanek pozytywnych, należy zbadać, czy analizowane postanowienia umowne (§ 5 ust. 3 i § 10 ust. 8 umowy) kształtowały prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a przy tym rażąco naruszały ich interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 roku, II CSK 19/18, SIP Legalis). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, SIP Legalis,; z 15 stycznia 2016 roku, I CSK 125/15, OSNC-ZD 2017 nr 1, poz. 9; z 27 listopada 2015 roku, I CSK 945/14, SIP Legalis; z 30 września 2015 roku, I CSK 800/14, SIP Legalis; z 29 sierpnia 2013 roku, I CSK 660/12, SIP Legalis; z 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, SIP Legalis). Analizowane postanowienia umowne spełniały obie wymienione przesłanki. Powierzenie bankowi jednostronnego, nieograniczonego i całkowicie uznaniowego, przynajmniej w świetle umowy, uprawnienia do ustalenia kursu waluty, według którego ustalana jest każdoczesna wysokość zobowiązania powodów oraz wysokość świadczeń ratalnych, jest działaniem nielojalnym wobec klienta i trudno uznać, by zostało zaakceptowane przez racjonalnego i należycie poinformowanego konsumenta, gdyby było negocjowane indywidualnie. Bank ma przy tym możliwość uzyskania dodatkowych korzyści ekonomicznych w wyniku jednostronnego ustalenia rozmiarów tzw. spreadu walutowego. Przyjęcie opisanego mechanizmu przerzuca jednocześnie w całości na konsumenta ciężar ryzyka walutowego, gdyż pozwala bankowi na ustalenie takich kursów przyjmowanych do przeliczania spłacanych rat, by ekonomiczne skutki wzrostu kursu waluty obcej ponosił wyłącznie konsument. Podkreślić jeszcze raz należy, że dla oceny abuzywności irrelewantny jest sposób korzystania banku z umownego uprawnienia do ustalania kursów walut przy przeliczaniu świadczeń stron, gdyż przedmiotem oceny jest umowa w chwili jest zawarcia, a nie praktyka wykonywania umowy. Z tego samego względu dla oceny abuzywności nie ma znaczenia wejście w życie ustawy z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. nr 165, poz. 984 - tzw. ustawa antyspreadowa), która przez dodanie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego dała kredytobiorcy uprawnienie do spłaty rat w kredycie indeksowanym do waluty obcej bezpośrednio w tej walucie.

Z podanych względów postanowienia przedmiotowej umowy kredytu, wprowadzające mechanizm waloryzacji świadczeń stron do franka szwajcarskiego według kursów waluty ustalanych jednostronnie i uznaniowo przez bank, stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Stanowisko to jest szeroko reprezentowane w judykaturze Sądu Najwyższego (zob. wyroki z 30 września 2020 roku, I CSK 556/18; z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18; z 15 listopada 2019 roku, V CSK 347/18; z 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18; z 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18; z 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17 - wszystkie orzeczenia dostępne w SIP Legalis), który konsekwentnie wskazuje, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron.

W ocenie sądu abuzywność klauzul waloryzacyjnych nie ogranicza się tylko do kwestii ustalania kursów walut jednostronnie przez bank. Sam sposób ukształtowania ryzyka kursowego rażąco narusza interesy konsumenta, a przy tym jest sprzeczny z dobrymi obyczajami, gdyż tworzy znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron umowy ze szkodą dla konsumenta. Problem ten został zasygnalizowany w aktualnym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który stwierdził, że warunki umowne (…) wydają się obciążać konsumenta, w zakresie, w jakim przedsiębiorca nie przestrzegał wymogu przejrzystości względem tego konsumenta, ryzykiem nieproporcjonalnym do świadczeń i kwoty otrzymanej pożyczki, ponieważ stosowanie tych warunków skutkuje tym, że konsument musi długoterminowo ponieść koszt zmiany kursu wymiany. W zależności od tej zmiany konsument ten może znajdować się w sytuacji, w której, po pierwsze, pozostała należna kwota kapitału w walucie spłaty, (…), jest znacznie wyższa niż kwota pierwotnie pożyczona, a po drugie, spłacone raty miesięczne prawie wyłącznie pokrywały same odsetki. Jest tak w szczególności wówczas, gdy owo podwyższenie kapitału pozostałego do spłaty w walucie krajowej nie jest zrównoważone różnicą między stopą oprocentowania waluty obcej a stopą waluty krajowej, przy czym istnienie takiej różnicy stanowi dla kredytobiorcy główną korzyść kredytu denominowanego w walucie obcej (zob. wyrok z 10 czerwca 2021 roku w sprawie (...) SA przeciwko VE, C-609/19, pkt 69, SIP Legalis).

Przyjęta w spornej umowie konstrukcja rozkładu ryzyka walutowego powoduje, że konsument był obciążony tym ryzykiem w sposób nieograniczony, gdyż nie ustalono żadnej umownej granicy wzrostu kursu waluty waloryzacji, powyżej której wzrost nie wpływałby już na wysokość salda zadłużenia i na wysokości raty. Przy obecnym kursie franka szwajcarskiego wzrost ten oscyluje wokół 100%, natomiast umowa w żaden sposób nie zabezpiecza interesów konsumenta przed dalej idącym wzrostem, np. o 200% czy 400%. Ryzyka tego nie niweluje potencjalna korzyść wynikająca z różnicy między oprocentowaniem kredytów waloryzowanych walutą obcą i kredytów złotowych. W przypadku wysokiego oprocentowania kredytów złotowych i niskiego oprocentowania kredytów waloryzowanych walutą obcą wysokość raty jest wprawdzie korzystniejsza w przypadku tych ostatnich, ale tylko wówczas, gdy podstawą obliczenia wysokości raty jest podobny kapitał. Na skutek zastosowania spornych klauzul waloryzacyjnych, w przypadku znacznego wzrostu kursu waluty obcej wzrasta natomiast znacznie kwota pozostałego do spłaty kapitału wyrażonego w walucie polskiej, co powoduje, że korzystniejsze oprocentowanie nie przekłada się na korzyść równoważącą ponoszone ryzyko kursowe. Na szczególne podkreślenie zasługuje jeszcze jeden aspekt uwypuklony przez TSUE. Mianowicie wzrost kursu waluty waloryzacji powoduje wzrost nie tylko raty, ale również wzrost salda zadłużenia, przy czym zjawisko to nie występuje przy wzroście oprocentowania kredytów złotowych. Ryzykiem ponoszonym przez kredytobiorców kredytów waloryzowanych walutą obcą jest zatem również ryzyko wzrostu zadłużenia nie tylko ponad poziom pierwotnego zadłużenia, ale również ponad wartość kredytowanej nieruchomości, co powoduje, że nie są oni w stanie zbyć tej nieruchomości bez zaangażowania dodatkowych środków własnych. O ryzyku tym kredytobiorca nie był w ogóle informowany przed zawarciem umowy. Bank w chwili udzielania kredytu dysponował natomiast dostatecznym doświadczeniem i możliwościami analitycznymi, by antycypować także takie wzrosty kursu franka szwajcarskiego, które miały miejsce w okresie kredytowania, a które spowodowały, że mimo kilkunastu lat spłaty kapitał pozostały do spłaty wyrażony w złotych pozostaje zbliżony do kwoty kredytu z chwili jego udzielenia lub nawet jest od niej wyższy. Nieograniczonemu ryzyku kursowemu ponoszonemu przez konsumenta towarzyszy ograniczone ryzyko kursowe ponoszone przez bank. Ryzyko banku ujawnia się przy spadku kursu waluty i w najbardziej skrajnym wypadku zmaterializuje się w momencie spadku kursu franka szwajcarskiego do zera. Nawet jednak w takiej sytuacji strata banku ograniczy się do nieodzyskania w ramach spłaty rat całości kapitału udostępnionego konsumentowi w wykonaniu umowy kredytu. Mówiąc precyzyjnie, stratą zostałaby objęta jedynie ta część kapitału, która nie została spłacona przed radykalnym spadkiem kursu waluty. W konsekwencji między ograniczonym ryzykiem ponoszonym przez bank a nieograniczonym ryzykiem ponoszonym przez konsumenta występuje rażąca dysproporcja na niekorzyść tego ostatniego. W tym stanie rzeczy uznać trzeba, że gdyby powodowie zostali w sposób przejrzysty poinformowany przed zawarciem umowy ze stroną pozwaną o charakterze przyjmowanego na siebie ryzyka, w tym ryzyka długoterminowego i nieograniczonego wzrostu salda zadłużenia, nie przyjęliby klauzul waloryzacyjnych w drodze indywidualnych negocjacji.

Cywilnoprawną sankcją ustalenia abuzywności postanowienia umowy jest brak związania nim konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.), przy zachowaniu związania stron umową w pozostałej części (art. 385 1 § 2 k.c.). Regulacja ta nie odnosi się jednak do postanowień określających główne świadczenie stron, do których - w ocenie sądu - zaliczają się postanowienia wprowadzające mechanizm denominacji do przedmiotowej umowy kredytu. Skutkiem jego abuzywności jest zatem nieważność całej umowy, przy czym skutek ten nie nastąpi, jeżeli istnieje możliwość zastąpienia zakwestionowanego postanowienia przepisami dyspozytywnymi lub jeżeli konsument wyrazi wolę dalszego obowiązywania umowy z zachowaniem klauzuli abuzywnej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 62 i 68, SIP Legalis).

W realiach niniejszej sprawy nie ma możliwości zastąpienia postanowień abuzywnych przepisami dyspozytywnymi. Przede wszystkim nie wchodzi w rachubę zastosowanie dyspozycji art. 358 § 2 k.c., który wszedł w życie po zawarciu umowy kredytu. Z braku podstawy prawnej w przepisach dyspozytywnych nie można również usunąć klauzuli indeksacyjnej z zachowaniem oprocentowania według stawek LIBOR właściwych dla zobowiązań wyrażonych we frankach szwajcarskich. Mechanizm taki stawiałby przy tym kredytobiorców kredytów waloryzowanych w walucie obcej w sytuacji nieuzasadnionego uprzywilejowania w stosunku do pozostałych kredytobiorców, gdyż prowadziłby do całkowitego wyeliminowania ryzyka walutowego przy zachowaniu oprocentowania kredytu znacząco niższego od oprocentowania kredytów złotowych niepodlegających denominacji lub indeksacji do waluty obcej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 18 września 2019 roku, V CSK 152/19, SIP Legalis). Stanowisko to pozostaje zbieżne z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który nie dostrzega z prawnego punktu widzenia możliwości utrzymania w mocy umów zawierających niedozwolone klauzule przeliczeniowe przewidujące spread walutowy, zwłaszcza gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również pośrednio do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyroki z 14 marca 2019 roku w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) B. (...) Z.., pkt 52; z 5 czerwca 2019 roku w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43; z 3 października 2019 roku w sprawie

C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44; wszystkie orzeczenia dostępne w SIP Legalis).

Negatywną przesłanką unieważnienia całej umowy jest także wystąpienie szczególnie niekorzystnych konsekwencji dla konsumenta. Konsekwencje te należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie (zob. powoływany już wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). W niniejszej sprawie powodowie zarówno w pismach procesowych, jak i na rozprawie wykazywali pełną świadomość skutków ustalenia nieważności, również po udzieleniu informacji przez przewodniczącego składu orzekającego o możliwych roszczeniach banku przeciwko niemu, ich charakterze i wymagalności, braku możliwości przewidzenia zakresu roszczeń uznanych ostatecznie za zasadne, jak też możliwości uczestniczenia w długotrwałych postępowaniach sądowych. Pomimo to powodowie konsekwentnie i kategorycznie wyrażali wolę unieważnienia całej umowy, nie akceptując jednocześnie utrzymania jej w mocy z zachowaniem postanowień abuzywnych.

Z podanych względów, na podstawie art. 58 § 1 w zw. z art. 385 1 § 1 k.c., sąd ustalił że zawarta pomiędzy stronami umowa kredytu hipotecznego nr (...) z (...) jest nieważna w całości, o czym orzekł w punkcie I. sentencji wyroku.

Sąd nie podzielił zarzutu pozwanego, że skoro w chwili zawarcia umowy Polska nie należała do Unii Europejskiej, to do umowy zawartej między powodami a pozwanym nie powinno mieć zastosowanie orzecznictwo TSUE ani orzecznictwo sądów polskich oparte na orzeczeniach TSUE. W ocenie sądu przepisy krajowe obowiązujące w dacie zawarcia umowy pozwalały na ustalenie jej nieważności. Chodzi w szczególności o art. 385 1 i nast. k.c., stanowiące o ochronie praw konsumentów. Podkreślić również trzeba, że orzecznictwo TSUE dotyczące ochrony praw konsumentów jak i orzecznictwo sądów polskich po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej oparte jest na pewnych uniwersalnych zasadach, które powinny mieć zastosowanie do wszystkich umów konsumenckich. Wbrew zasadom słuszności byłoby przyjęcie, że kredytobiorcy, którzy zawarli umowy waloryzowane do walut obcych przed wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej, są pod gorszą ochroną prawną przed nieuczciwymi działaniami przedsiębiorców niż ci, którzy zawarli umowy po wstąpieniu, albo w ogóle są spod tej ochrony wyłączeni.

Dochodzone pozwem roszczenie ewentualne o zapłatę stanowiło roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia oparte na art. 405 w zw. z art. 410 k.c. Z art. 405 k.c. wynika obowiązek zwrotu w naturze korzyści majątkowej uzyskanej kosztem innej osoby bez podstawy prawnej, a gdyby to nie było możliwe, obowiązek zwrotu jej wartości. Jedną z postaci bezpodstawnego wzbogacenia jest świadczenie nienależne (art. 410 § 1 k.c.), przy czym świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Powodowie powoływali się na nieistnienie zobowiązania będące skutkiem nieważności umowy stanowiącej źródło zobowiązania (condictio sine causa). Nieważność umowy jest stanem istniejącym od chwili jej zawarcia, a wszelkie świadczenia spełnione w wykonaniu nieważnej umowy mają charakter świadczeń nienależnych. W przypadku świadczeń pieniężnych zwrotowi podlega ich wartość nominalna. Należy dodać, że wzajemne roszczenia obu stron mają niezależny byt prawny i nie podlegają automatycznej kompensacji, zgodnie z tzw. teorią dwóch kondykcji (zob. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego stanowiącą zasadę prawną z 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21, SIP Legalis).

Z ustalonego stanu faktycznego wynikało, że od zawarcia umowy do lipca 2022 roku powodowie spełnili świadczenie na rzecz banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu w wysokości 181 800,77 zł. Kwoty ta wynikała z dokumentu wystawionego przez bank (k. 69-72) i nie była przez pozwanego kwestionowana. Kwota ta podlegała zwrotowi powodom przez stronę pozwaną jako świadczenie nienależne na podstawie art. 405 w zw. z art. 410 k.c., o czym sąd orzekł w punkcie II. sentencji wyroku.

O odsetkach za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c.. Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego jest roszczeniem bezterminowym, którego termin zapłaty wyznacza wezwanie dłużnika do spełnienia świadczenia (art. 455 k.c.). Wezwanie to nastąpiło wraz z doręczeniem pozwanemu pozwu, co miało miejsce 18 października 2022 roku (k. 93). Zdaniem sądu siedmiodniowy termin był wystarczający do dobrowolnego zaspokojenia przez bank zgłoszonych roszczeń, a po jego upływie strona pozwana popadała w opóźnienie skutkujące powstaniem po stronie powodowej roszczeń odsetkowych od 26 października 2022 roku.

Wobec powyższego sąd w punkcie III. wyroku oddalił powództwo w zakresie żądania zasądzenia odsetek za opóźnienie liczonych od dnia wniesienia pozwu, czego domagała się strona powodowa (23 września 2022 roku - k. 87), do 25 października 2022 roku, albowiem w tym okresie pozwany nie był w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia.

W odniesieniu do podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu zatrzymania należy stwierdzić, że brak wzajemnego charakteru umowy kredytu wyklucza zastosowanie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. Nie było również podstaw do zastosowania prawa zatrzymania w drodze analogii. Przepisy kodeksu cywilnego w zakresie wykonania i skutków niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych (dział III) są przepisami szczególnymi w stosunku do przepisów dotyczących wykonania zobowiązań (dział I) oraz skutków niewykonania zobowiązań (dział II). Zgodnie z art. 487 § l k.c. wykonanie i skutki niewykonania zobowiązań wzajemnych podlegają przepisom działów poprzedzających niniejszy tytuł, o ile przepisy działu niniejszego nie stanowią inaczej. Tak więc relacja pomiędzy przepisami ogólnymi dotyczącymi umów w ogólności a przepisami o charakterze szczególnym została jasno określona ze względu na szczególne cechy umów wzajemnych. W tej sytuacji zastosowanie przepisów dotyczących jedynie umów wzajemnych do umowy niewzajemnej jest niedopuszczalne. Zastosowanie przepisów w drodze analogii powinno następować jedynie wyjątkowo i tylko wówczas, gdy zachodzi potrzeba rozwiązania danego zagadnienia prawnego, a istnieje luka prawna i istnieją przepisy regulujące zagadnienie podobne, które mogą być zastosowane do rozwiązania problemu prawnego nieuregulowanego aktem prawnym. W ocenie sądu w odniesieniu do umowy kredytu nie ma takich przesłanek ze względu na brak jakiejkolwiek luki prawnej, która wymagałaby uzupełnienia w drodze analogii w zakresie sytuacji prawnej obu stron nieważnej umowy kredytu. Nie można także tracić z pola widzenia tego, że zarzut zatrzymania nie może zostać skutecznie podniesiony, gdy przedmiotem świadczeń stron wynikających z nieważności umowy są świadczenia pieniężne. W takiej sytuacji właściwym środkiem prawnym jest instytucja potrącenia. Dopiero brak możliwości skompensowania roszczeń obu stron wobec strony przeciwnej wynikający z ich różnego charakteru otwiera drogę do zastosowania instytucji zatrzymania. Uwzględnienie zarzutu zatrzymania czyniłoby ponadto iluzoryczną ochronę prawną udzieloną powodom, gdyż zmuszałoby ich do zaciągnięcia kolejnego, znacznego zobowiązania finansowego w celu zaoferowania stronie pozwanej świadczenia objętego prawem zatrzymania, aby uzyskać zasądzony zwrot świadczenia nienależnego. Obciążenie konsumenta takim ciężarem byłoby sprzeczne z ratio legis art. 405 i nast. k.c. (zob. analogiczne stanowisko reprezentowane w wyrokach Sądu Apelacyjnego w Gdańsku: z 3 lutego 2022 roku, V ACa 480/21; z 10 lutego 2022 roku, V ACa 336/21; z 28 lutego 2022 roku, V ACa 521/21). Z podanych względów podniesiony zarzut zatrzymania nie wpłynął na ocenę dochodzonego roszczenia o zapłatę.

Nie było procesowej potrzeby dokonywania analizy innych niż opisane wyżej przesłanek stwierdzenia nieważności umowy kredytu, na które powoływała się strona powodowa ani też odnoszących się do nich zarzutów strony pozwanej, gdyż przywołana argumentacja była wystarczająca dla rozstrzygnięcia sprawy. Dotyczyło to m.in. zarzutu abuzywności postanowień umownych dotyczących oprocentowania kredytu.

O kosztach procesu w punkcie IV. wyroku sąd orzekł na zasadzie art. 98 § 1 i 1 1 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. Powodowie wygrali niniejszą sprawę niemalże w całości, ulegając jedynie w niewielkiej części żądania odsetkowego, w związku z czym należał się im zwrot wszystkich poniesionych kosztów procesu, na które składały się opłata od pozwu w kwocie 1000 zł, wynagrodzenie pełnomocnika będącego adwokatem w wysokości 10 800 zł (§ 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie /poz. 1800 ze zm./), opłaty skarbowe od pełnomocnictw w kwocie 34 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym w przedmiocie udzielenia zabezpieczenia 2700 zł (10 800 zł x 25% - § 10 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia). Sąd nie uznał za zasadne przyznanie powodom wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości trzykrotności stawki minimalnej. W obecnej praktyce sądowej tzw. „sprawy frankowe” są już powszechne i nie wymagają tak dużego nakładu pracy pełnomocników. Rozprawa odbywa się na jednym, maksymalnie dwóch terminach. Postępowanie dowodowe nie jest obszerne. W konsekwencji zakres czynności pełnomocników nie odbiega od innych spraw na tyle, żeby uzasadnione było przyznawanie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości wielokrotności stawki minimalnej. Ze względu na współuczestnictwo materialne po stronie powodowej, brak też było podstaw do przyznania kosztów procesu każdemu z powodów z osobna.

W punkcie V. wyroku sąd oddalił wniosek powodów o nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności, nie znajdując ku temu podstaw w świetle art. 333 § 3 k.p.c. Strona powodowa nie wykazała, aby brak tego rygoru uniemożliwił lub znacznie utrudnił wykonanie wyroku albo narażał powodów na szkodę.

ZARZĄDZENIE

1) (...)

2) (...)

T., (...)

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.