Treść orzeczenia
Sygn. akt I C 160/21
Uzasadnienie
Pozwem wniesionym w dniu 09 kwietnia 2021 roku powódka B. K. wytoczyła przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością spółce jawnej z siedzibą we W. powództwo o zapłatę kwoty 35.000 zł. Na zgłoszone przez powódkę roszczenie składała się kwota 15.000 zł tytułem odszkodowania za wyrządzoną w związku z uszkodzeniem ciała i wywołaniem rozstroju zdrowia szkodę wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 19 grudnia 2020 roku do dnia zapłaty oraz kwota 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia 20 września 2020 roku do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu pozwu wyjaśniła, iż w dniu 16 maja 2020 roku robiąc zakupy w supermarkecie (...) przy ul. (...) w Ś., potknęła się o drewnianą paletę znajdującą się na podłodze, wskutek czego upadła uderzając lewą stroną ciała o posadzkę. Zdarzenie zarejestrowane zostało przez znajdującą się na terenie sklepu kamerę monitoringu. Na nagraniu widać dokładnie opisane zdarzenie oraz paletę, która była przyczyną upadku. Nie budzi przy tym wątpliwości, że miejsce w jakim znajdowała się paleta stwarzała jawne niebezpieczeństwo dla klientów sklepu – wobec posadowienia jej na podłodze, powódka nie miała możliwości jej zauważenia i uniknięcia upadku. Świadkiem zdarzenia była A. K. (1), która potwierdza, iż pozostawiona na środku przejścia paleta stanowi bezpośrednie niebezpieczeństwo dla klientów sklepu, a jej położenie przesądza o wyłącznej winie pozwanego za upadek powódki. Powódka odczuwając ogromny ból udała się natychmiast do kasy celem zapłaty za zakupy, po czym z powodu zawrotów głowy – spowodowanych upadkiem na betonową posadzkę – nie była w stanie samodzielnie wyjść ze sklepu, wobec czego usiadła na ławce znajdującej się w sklepie. Zaistniała sytuację zauważyła koleżanka powódki M. G., która zaproponowała podwiezienie powódki samochodem do domu. Odczuwane przez powódkę dolegliwości bólowe nie ustępowały, a wręcz stawały się co raz silniejsze, w związku z czym powódka po godzinie od zdarzenia poinformowała o nim swoją córkę A. G.. Tego samego dnia powódka wraz z córką udały się taksówką do Szpitala Miejskiego im. (...) w Ś., w którym o godzinie 21:07 została zbadana przez lekarza. Na podstawie badania RTG stawu ramiennego rozpoznano złamanie końca bliższego kości ramiennej lewej, a wobec braku możliwości specjalistycznego leczenia, powódka skierowana została na Oddział (...), który znajduje się poza miejscem zamieszkania powódki. Wobec powyższego powódka została wypisana ze Szpitala ze zleceniem stawienia się kolejnego dnia na specjalistycznym oddziale w G.. Podkreślono, iż powódce przez cały czas badań, jak również po opuszczeniu szpitala towarzyszył silny ból, który mimo przyjmowania środków przeciwbólowych nie ulegał zmniejszeniu. W dniu kolejnym – tj. 17 maja 2020 roku – powódka udała się samochodem wraz z córką oraz zięciem do Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) Szpitala (...) w G., gdzie lekarz specjalista rozpoznał złamanie barku i ramienia nasady bliższej kości ramiennej strony lewej. Lekarz zalecił powrót do domu celem oczekiwania na termin operacji, wobec braku wolnych miejsc na oddziale szpitalnym w dniu wizyty. Dnia 19 maja 2020 roku telefonicznie poinformowano powódkę o zaplanowanym na kolejny dzień zabiegu, w związku z czym powódka ponownie udała się – samochodem wraz z rodziną – do G.. Podczas przyjęcia do szpitala powódce towarzyszyły znaczne dolegliwości bólowe, co znajduje potwierdzenie w przeprowadzonym wywiadzie szpitalnym, w którym wskazano na bolesność, obrzęk oraz bólowe zniesienie ruchomości barku lewego. W dniu 20 maja 2020 roku przeprowadzony został zabieg operacyjny mający na celu otwarte nastawienie złamania końca bliższego kości ramiennej i stabilizację płytą (...). Powódka po wykonaniu zabiegu nadal jednak odczuwała dolegliwości bólowe, które nasilały się, jak zostało wskazane w historii choroby. Powódka zwróciła uwagę na to, że oprócz złamania końca bliższej kości ramiennej lewej odniosła także inne obrażenia w postaci siniaków, które znajdowały się na klatce piersiowej, biuście oraz całej lewej ręce. Wskutek stłuczenia górnych partii ciała powódka odczuwała silny ból, który uniemożliwiał jej samodzielne poruszanie się. Hospitalizacja powódki zakończyła się w dniu 21 maja 2020 roku, kiedy to powódka wypisana została ze szpitala wraz z zaleceniami ćwiczeń ruchów łokcia i lewej ręki. Odczuwany ból uniemożliwiał jednak wykonywanie zaleconych ćwiczeń. Zalecenia związane z kontynuacją leczenia polegały na przyjmowaniu przepisanych leków oraz ponownym przyjeździe do poradni w celu usunięcia szwów. W dniach: 21 maja 2020 roku. 25 maja 2020 roku a także 29 lipca 2020 roku powódka wykupiła przepisane jej leki, których koszt opiewał na kwoty: 33,02 zł, 192,96 zł oraz 75,98 zł. Koszty zaopatrzenia w przepisane lekarstwa zostały pokryte z otrzymywanej przez powódkę emerytury, której wysokość nie jest wystarczająca, aby pokryć wydatki zakupu leków oraz pielęgnacji. Oprócz leków widniejących na fakturze, powódka musiała zaopatrzyć się w środki przeciwbólowe, które uśmierzały chwilowo ból związany z rozstrojem zdrowia. W okresie rekonwalescencji powódka przyjmowała 2 tabletki przeciwbólowe w ciągu dnia, jednak bezpośrednio po zabiegu ilość ta sięgała nawet 4 tabletek dziennie, co przy założeniu przeciętnej ceny tabletek przeciwbólowych 10 sztuk w cenie 15 zł daje miesięcznie kwotę około 120 zł. Przez pierwszy miesiąc powódka przyjmowała do 4 tabletek dziennie, a następnie przez 2 miesiące w okresie rekonwalescencji organizmu przyjmowała do 2 tabletek dziennie, co daje łączną kwotę przeznaczoną na wykup leków przeciwbólowej w wysokości około 360 zł. Na dzień składania pozwu stan zdrowia związany z doznawanym bólem nie uległ zmianie, a powódka, choć sporadycznie, to jednak nadal musi przyjmować środki przeciwbólowe. Trudno jest jednocześnie przewidzieć w jakim terminie powódka całkowicie przestanie odczuwać ból, a co za tym idzie, kiedy będzie mogła przestać przyjmować leki przeciwbólowe. Na dzień składania pozwu, wydatki związane z wykupem leków wyniosły 1.661,96 zł, jednak przyczyna, dla której powódka przyjmuje leki trwa nadal, co sprawia, że trudno wskazać ostateczną kwotę, jaką poniesie w związku z wykupem leków. Powódka zważyła, iż podczas pierwszej wizyty w Szpitalu Miejskim w Ś. jej lewa ręka została unieruchomiona i w takim też stanie pozostawała aż do czasu wykonania zabiegu operacyjnego. W dniu wypisu ze szpitala po zabiegu, lewa ręka powódki nadal pozostawała unieruchomiona w temblaku, co uniemożliwiało jej samodzielne wykonywanie codziennych czynności. Wobec tego od dnia wypadku – tj. od dnia 16 maja 2020 roku – oraz następnie od dnia wyjścia ze szpitala, powódka potrzebowała pomocy osób trzecich nawet w najprostszych czynnościach życiowych. Miesiąc przed zaistniałym zdarzeniem zmarł mąż powódki, z którym wspólnie zamieszkiwali i udzielali sobie wzajemnie pomocy. Z powodu jego śmierci, powódka zamieszkuje sama. Choć w okresie pandemii, córka oraz zięć pracowali zdalnie i mieli możliwość codziennej opieki nad powódką, to jednak ostatecznie musieli wrócić do pracy stacjonarnej w biurze. Powódka poszukiwała opiekuna, który byłby w stanie pomóc jej przy codziennych czynnościach, jednak opieka jakiej wymaga łączy się z dodatkowymi kosztami, których kwota przewyższa wysokość posiadanej przez nią emerytury. W związku z powyższym opiekę nad powódką sprawuje nadal jej córka. Na dzień składania pozwu powódka wymaga pomocy w zakresie ubierania się, mycia, korzystania z toalety oraz pielęgnacji uszkodzonego ramienia, które winno być przemywane codziennie specjalnym preparatem (octanisept) oraz na którym codziennie winien być zmieniany opatrunek. Każdorazowe poruszenie ręką wiąże się z ogromnym bólem, a powódka dysponując jedynie jedną ręką nie byłaby w stanie założyć sobie samodzielnie opatrunku. Opieka osób trzecich obejmuje nadto przygotowywanie posiłków i pomoc w ich spożywaniu, a także utrzymywanie porządku w miejscu pobytu. Mimo upływu znacznego czasu od wypadku, powódka ograniczona jest nadal w wykonywaniu codziennych czynności, co wiąże się z bólem oraz brakiem możliwości podniesienia ręki wyżej niż 90 stopni. Nie sposób jednocześnie stwierdzić czy powódka będzie jeszcze mogła funkcjonować w takim samym zakresie jak przed wypadkiem. Jednocześnie w zaleceniach zawartych w karcie informacyjnej ze szpitala określona została dieta podstawowa, jakiej powódka winna przestrzegać, aby jak najskuteczniej przyspieszyć okres rekonwalescencji organizmu – dieta opiera się na 5 regularnych posiłkach co 3-4 godziny w ciągu dnia. Czas w jakim konieczne było zapewnienie powódce opieki osób trzecich bezpośrednio po wypadku i w okresie rekonwalescencji wyniósł 2 miesiące po 6 godzin dziennie, ponieważ powódka nie była w stanie sama się poruszać, przygotować sobie posiłków czy korzystać z toalety. Biorąc zaś pod uwagę stawkę opieki godzinowej świadczonej przez P. (...) dla osób wymagających opieki godzinowej przez trzy do ośmiu godzin dziennie, opiewającej na kwotę od 25 zł do 35 zł za godzinę oraz zakładając przeciętną wysokość kosztów sprawowania opieki na 30 zł za godzinę oraz tego, iż usługi opiekuńcze były przez córkę powódki realizowane w wymiarze 6 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu, w okresie od 16 maja 2020 roku do dnia 16 lipca 2020 roku, to suma jaką wnioskodawczyni poniosła za 62 dni opieki wynosi 11.160 zł. Na dzień składania pozwu, powódka nadal potrzebuje sporadycznej pomocy w codziennych czynnościach, bowiem z powodu ograniczenia ruchów ręką do 90 stopni nie jest w stanie przygotować sobie posiłku czy umyć się bądź uczesać włosów. Zakres możliwych do wykonania przez powódkę ruchów ogranicza się do pionowego podniesienia ręki. Powódka zważyła także na konieczność dojazdów do lekarza specjalisty przyjmującego w G. oddalonych o 83 km od miejsca jej zamieszkania, do którego powódka dojeżdżała samochodem wraz z zięciem. Przy średnim spalaniu 8 litrów i przeciętnej cenie paliwa 4,95 zł przemierzała trasę za kwotę 32,87 zł, którą to pokonywała 10 razy. Dojazdy do szpitala w G. wygenerowały więc koszt w kwocie 328,70 zł. Z kolei w dniu 27 lipca 2020 roku na wizytę kontrolną powódka udała się – wraz z córką – pociągiem, ponosząc z tego tytułu koszt w kwocie 36 zł. Powódka odbyła również wizytę u lekarza specjalisty przyjmującego w S., co oznaczało konieczność pokonania trasy o długości 110 km w jedną stronę oraz poniesienie kosztów w kwocie około 100 zł, a nadto kosztów wizyty w kwocie 400 zł. Lekarz zalecił wykonanie badań laboratoryjnych na obecność witaminy D3 oraz badanie densytometrii kręgosłupa, co oznaczało konieczność poniesienia kolejnych kosztów w kwotach 73,80 zł oraz 55 zł. Wyniki badania densytometrii wskazują na wysokie prawdopodobieństwo złamania w ciągu dziesięciu lat. Z uwagi na wiek powódki – 70 lat – szyjka kości ramiennej lewej nie ulega poprawie, wobec czego sprawność fizyczna powódki już nigdy nie będzie odpowiadała stanowi sprzed wypadku. W wyniku wypadku powódka poniosła olbrzymią krzywdę, bowiem do czasu uszkodzenia ramienia była osobą sprawną, która sama radziła sobie w codziennych czynnościach. Świadomość, iż stan jej lewego ramienia nie ulega poprawie oraz że występuje wysokie prawdopodobieństwo, że nigdy już nie będzie mogła w sposób swobodny poruszać ręką, przytłacza ją. Powódka na skutek pogorszenia się sytuacji życiowej ma problemy z samoakceptacją, bowiem nie może pogodzić się ze świadomością, że już zawsze będzie uzależniona od pomocy innych osób. Na dzień składania pozwu rekonwalescencja organizmu powódki trwa nadal, a zabiegi rehabilitacyjne i wykonywane przez powódkę ćwiczenia zlecone przez fizjoterapeutę w domu oraz dokonywanie podstawowych czynności życia codziennego nadal sprawiają powódce ogromny ból. Doznany uraz uniemożliwia powódce swobodne poruszanie się na dalsze odległości – pomimo usunięcia temblaku oraz szwów powódka musi podtrzymywać rękę, gdyż kiedy pozostaje ona w pozycji swobodnie zwisającej, to powoduje ogromny ból, zaś poruszanie się z jednoczesnym podtrzymywaniem ręki jest bardzo utrudnione. Rodzina powódki zamieszkuje na drugim końcu miasta wobec czego powódka ażeby dostać się do nich musi korzystać z usług transportowych, co generuje miesięczny koszt 450 zł. Do dnia złożenia pozwu powódka musiała z tego tytułu ponieść koszty w kwocie 4.500 zł. Powódka wskutek wypadku utraciła również możliwość wykonywania pracy zarobkowej, a nadto zmniejszyły się jej widoki powodzenia na przyszłość. Do dnia zdarzenia powódka świadczyła pracę jako osoba sprzątająca na podstawie umowy o dzieło. W związku z rodzajem umowy, na podstawie której była zatrudniona nie przysługuje jej urlop ani zwolnienie lekarskie, mimo, iż doznany uraz spowodował długotrwały uszczerbek na zdrowiu, który uniemożliwia wykonywanie pracy. Na skutek zaprzestania świadczenia pracy zarobkowej powódka poniosła stratę w kwocie 6.000 zł. Powódka utrzymuje się z otrzymywanej emerytury opiewającej na kwotę 1.554,48 zł miesięcznie, które to środki nie są wystarczające na pokrycie miesięcznych wydatków, zwłaszcza po tym jak wzrosły one na skutek wypadku. Kwestią mającą wpływ na wysokość należnego powódce odszkodowania jest również konieczność odbywania zabiegów rehabilitacyjnych, na które powódka uczęszczała od czerwca do grudnia 2020 roku z częstotliwością 2-3 razy w miesiącu, co daje kwotę 420 zł, a na dzień składania pozwu kwotę 2.020 zł. Co istotne, powódka, żeby doprowadzić uszkodzone ramię do stopnia pozwalającego na dokonywanie codziennych czynności, musi uczęszczać na zabiegi bez przerwy, albowiem jedynie w ten sposób możliwe jest osiągnięcie zamierzonego celu, jakim jest samodzielne funkcjonowanie. Pismem z dnia 19 maja oraz 28 maja 2020 roku pozwany przyznał się do winy w zakresie zaistnienia zdarzenia z dnia 16 maja 2020 roku oraz poinformował powódkę o przekazaniu sprawy do firmy (...), zajmującej się likwidacją szkód wyrządzonych przez pozwanego. Wskazana firma po tym jak wezwała powódkę pismem z dnia 1 czerwca 2020 roku do uzupełnienia dokumentacji, zaniechała dalszego kontaktu. Ostatecznie – w związku z pismem ponaglającym powódki – (...) pismem z dnia 19 listopada 2020 roku określiła należne powódce świadczenie na kwotę 5.000 zł, która to kwota nie pokrywa jednak nawet w części wydatków jakie powódka zmuszona była ponieść w związku z doznanym urazem. Po analizie odwołania powódki wspomniana firma zaproponowała zawarcie ugody oraz wypłatę świadczenia w kwocie 10.000 zł, które to świadczenie z całą stanowczością jest rażąco zaniżone i nie pokrywa nawet w części wydatków jakie powódka poniosła i nadal jest zmuszona ponosić w związku z wypadkiem z dnia 16 maja 2020 roku. Leczenie powódki w Poradni Chirurgii Urazowo – Ortopedycznej zostało zakończone w dniu 1 grudnia 2020 roku poprzez wydanie powódce historii choroby, jednak mimo zakończenia procesu leczenia, powódka nadal nie może poruszać ramieniem w pełnym stopniu, co wpływa na jej codzienne funkcjonowanie, w tym również na stan psychiczny. Powódka zważyła, iż dochodzona kwota odszkodowania stanowi sumę kosztów poniesionych przez nią w związku z kosztami leczenia, wykupu leków, kosztami przejazdów do placówek medycznych oraz kosztami utraconych zarobków, zaś zadośćuczynienie ustalone zostało na podstawie rozmiaru doznanej krzywdy w postaci cierpień fizycznych i psychicznych, z uwzględnieniem jej nasilenia, liczby i okresów pobytu w szpitalach, liczby i stopnia inwazyjności zabiegu medycznego, nasilenia i czasu trwania dolegliwości bólowych, a także trwałości skutków wypadku i jego wpływu na dotychczasowe życie powódki, jej ogólną sprawność psychiczną i fizyczną oraz prognozy na przyszłość.
W odpowiedzi na pozew (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka jawna z siedzibą we W. wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwany wskazał, że skoro powódka swoje roszczenie opiera na przepisie art. 415 kc, to dla skutecznego jego dochodzenia konieczne jest wykazanie przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego. Tymczasem – w ocenie pozwanego – powódka ich nie wykazała. Powołując się na ostrożność procesową pozwany wskazał, iż roszczenia powódki są rażąco wygórowane. Pozwany przyznał, iż powódka potknęła się o element wystającej palety, nie zaś o paletę, jak wskazano w treści pozwu. Element ten przypadkowo oderwał się od palety, czego nie dostrzegł pracownik, który – na krótką chwilę przed zdarzeniem z udziałem powódki – załadował palety na wózek ręczny w celu przemieszczenia ich w inne miejsce. Pracownik obsługujący wózek zorientował się, iż paleta jest uszkodzona dopiero w chwili przewiezienia palet w miejsce docelowe, kiedy – w wyniku uszkodzenia – z palety spadł umieszczony na niej towar. Pracownik nie zdążył jednak wrócić po pozostawiony element nim doszło do wypadku z udziałem powódki, przy czym czas pomiędzy odejściem pracownika z miejsca pozostawienia uszkodzonego elementu do zdarzenia z udziałem powódki był krótszy niż 5 minut. Uszkodzonego elementu w tak krótkim czasie nie zauważyli inni pracownicy pozwanego. Również klienci marketu, którzy pojawili się wówczas licznie w tym miejscu, nie zwrócili uwagi na ten element, ani nie poinformowali pracowników pozwanego o potencjalnym niebezpieczeństwie. Informacja ta nie została przekazana nawet wówczas, gdy jeden z klientów również potknął się o ten element i dokonał przemieszczenia go w inne miejsce, w którym właśnie potknęła się powódka. Wobec powyższego zdaniem pozwanego nie można przypisać mu zawinionego naruszenia jakichkolwiek reguł ostrożności lub niedołożenia należytej staranności w sprawowaniu pieczy nad przestrzenią handlową. W krótkim czasie, który upłynął pomiędzy usunięciem przez pracownika palety, która uległa uszkodzeniu, a wypadkiem powódki, pozwany nie miał możliwości zapobiegnięcia temu zdarzeniu. Nadto uzasadnione jest w ocenie pozwanego oczekiwanie, iż poruszając się w przestrzeni publicznej powódka zachowa ostrożność. Jest bowiem oczywiste, że każdy klient winien zachować podstawową ostrożność, jakiej należy oczekiwać od dorosłego, rozważnego człowieka. Na wypadek powódki w równym stopniu miał wpływ brak zachowania przez powódkę należytej staranności. Pozwany podkreślił, iż w sposób szczególny dba o należytą organizację marketu oraz podejmuje szereg działań mających na celu zagwarantowanie czystości, regularnego sprzątania i konserwacji wszystkich powierzchni w markecie. Pozwany zatrudnia pracowników porządkowych, których wyłącznym zadaniem jest utrzymywanie czystości w sklepie – na każdej zmianie obecny jest co najmniej jeden taki pracownik. Również w dniu 16 maja 2020 roku w markecie pracowali pracownicy porządkowi. Standardem jest przy tym, wzywanie pracownika porządkowego lub osób pracujących na danym dziale do natychmiastowego uprzątnięcia powstałych zabrudzeń czy też innych znajdujących się w niewłaściwym miejscu elementów, niezwłocznie po ich wykryciu. W dniu wypadku powódki, stosowane przez pozwanego standardy czystości były zachowane i nie doszło do żadnych zaniedbań po stronie personelu pozwanego. Pozwany podkreślił, iż powódka nie udowodniła, iż pozwany w sposób bezprawny i zawiniony naruszył pewne zasady starannego postępowania w utrzymaniu czystości i bezpieczeństwa marketu w Ś., w zakresie który mógł powodować niebezpieczeństwo dla klientów tegoż sklepu. Wobec powyższego pozwany nie powinien być odpowiedzialny za upadek powódki oraz jego skutki. Choć w markecie K. w Ś. codziennie robią zakupy setki, a nawet tysiące klientów, to jednak nie ulegają oni podobnym wypadkom, co świadczy o wyłącznie przypadkowym charakterze zdarzenia z udziałem powódki oraz niezachowaniu przez nią elementarnej ostrożności, co stanowiło rzeczywistą przyczynę upadku. Jednocześnie pozwany wskazał, iż przyczyny oraz skutki, a także zakres urazu, który opisuje powódka mogą nie mieć żadnego związku ze zdarzeniami, które miały zdarzenie w markecie. Jak bowiem wynika z dokumentacji medycznej, powódka miała nasiloną chorobę zwyrodnieniową stawu ramiennego lewego z przewlekłą tendinopatią, tj. zmianami ścięgien charakteryzującymi się przewlekłym bólem i ograniczeniem ruchomości. Nadto w karcie statystycznej szpitalnej sporządzonej w dniu 21 maja 2020 roku przez lekarza, jako miejsce zdarzenia wskazany został dom, a nie market pozwanego. Nie można zatem wykluczyć, że obok wypadku, któremu powódka uległa na terenie marketu, miał miejsce również inny dodatkowy uraz, który powódka odniosła już poza marketem i który również miał wpływ na zakres poniesionej przez powódkę szkody i krzywdy. Kolejno pozwany wskazał, iż nawet przy przyjęciu jego odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie, roszczenie powódki w dochodzonej wysokości jest nieuzasadnione. I tak za nieuzasadnione poczytywać należy wydatki na leki, które nie mają związku z leczeniem urazu doznanego przez powódkę, a mianowicie: O.- lek stosowany przy osteoporozie o różnej przyczynie, D. – stosowany przy niedoborach witaminy D3 u osób dorosłych oraz witamina D3. Niezrozumiałe są przy tym twierdzenia powódki, iż oprócz leków widniejących na fakturze musiała się ona zaopatrzyć w środki przeciwbólowe – na fakturze nr (...)_ (...) widnieje lek przeciwbólowy S. o wartości 33,95 zł w konsekwencji czego wydatki na inne leki przeciwbólowe pozostają nieuzasadnione i nieudowodnione. Za nieuzasadnione w kontekście odszkodowania pozwany uważa nadto koszty: badania kręgosłupa lędźwiowego – kwota 73,80 zł, wizyty w Szpitalu (...) w S. z dnia 27 lipca 2020 roku, w czasie której dokonano skanu lewego biodra powódki oraz przejazdu na trasie Ś. – S. – Ś. w dniu 27 lipca 2020 roku, który dotyczył leczenia innych schorzeń powódki, aniżeli związanych z lewą ręką (kwota 71 zł). Uzasadnione w ocenie pozwanego nie jest roszczenie o zwrot wydatków, które powódka poniosła na konsultacje i inne zabiegi dostępne w ramach bezpłatnej służby zdrowia. Jedynie bowiem, gdyby świadczenia udzielone powódce nie były finansowane ze środków publicznych roszczenie o zwrot ich kosztów mogłoby być ocenione odmiennie, czego jednak powódka nie podnosi, ani nie dowodzi. Nie jest przy tym udowodniona ani uzasadniona potrzeba przemieszczania się przez powódkę do córki i zięcia taksówką, w sytuacji, w której jednocześnie powódka wskazuje, że przez 6 godzin dziennie osoby te sprawowały nad nią opiekę, jako że powódka nie była w stanie samodzielnie się poruszać, przygotowywać zalecanych posiłków oraz korzystać z toalety. Strona pozwana zakwestionowała w tym kontekście całkowity koszt usług transportowych, którego wysokość powódka określiła na kwotę 4.500 zł. Sprawowanie przez osoby trzecie opieki nad powódką w wymiarze 6 godzin dziennie przy urazie lewej ręki także należy uznać za znacznie przekraczające rzeczywiste potrzeby, a stawki wskazane przez powódkę są znacznie zawyżone. Nieudowodniona zdaniem pozwanego pozostaje także wysokość odszkodowania obejmująca utracony przez powódkę zarobek – nie ma bowiem żadnych podstaw prawnych do szacowania tego zarobku w oparciu o wynagrodzenie otrzymywane z tytułu umowy o dzieło – dochody z tego tytułu, na co wskazuje zaświadczenie załączone do pozwu miały charakter nieregularny. Powódka wykonywała rzeczoną umowę z różnym natężeniem dwa dni w miesiącu osiągając nieregularny dochód w kwocie od 443,75 zł do 917,50 zł, a brak jest jakiejkolwiek gwarancji, iż dochód w takim samym czy zbliżonym wymiarze osiągałaby w kolejnych miesiącach. Powódka nie wykazała jednocześnie, iż zaprzestanie przez nią świadczenia usług porządkowych miało bezpośredni związek z doznanym urazem, a nie na przykład ze wspominaną chorobą zwyrodnieniową. Wreszcie pozwany nie uznał żądania zadośćuczynienia w kwocie 20.000 zł, argumentując, iż wskazane przez powódkę w treści pozwu cierpienia i skutki urazu ręki wydają się wyolbrzymione – nie jest bowiem jasne w jaki sposób uraz ten miałby wpływać na sposób spędzania przez powódkę wolnego czasu na powietrzu, który przed wypadkiem polegać miał na spacerowaniu. Nie wiadomo także z jakich powodów powódka miałaby nie móc samodzielnie się poruszać.
W piśmie procesowym z dnia 10 czerwca 2021 roku (k. 121-129) powódka podtrzymała żądanie pozwu w całości, zważając pierwszorzędnie, iż zaistniały przesłanki odpowiedzialności pozwanego w oparciu o przepis art. 415 kc, w szczególności mając na uwadze to, że przemieszczanie po terenie sklepu za pomocą wózka widłowego towaru umieszczonego na paletach wymaga zachowania szczególnego bezpieczeństwa, zgodnego z przepisami dotyczącymi postępowania z ładunkiem. Jedną z podstawowych zasad jest przenoszenie ładunków nie używając uszkodzonych, zdeformowanych czy zbutwiałych palet. Dostarczenie takiego materiału do sklepu i jego eksploatacja przez pracowników nie tylko powoduje niebezpieczeństwo potknięcia się o oderwany element palety – jak to miało miejsce w przypadku powódki – ale również przewrócenia się towaru na przechodzących obok klientów. Już zatem sam fakt użycia takiego materiału przez pracowników sklepu przesądza o niezachowaniu przez pozwanego bezpieczeństwa wymaganego w okolicznościach, które winno być dochowane, ponieważ sklep jest miejscem publicznym, w którym przebywają dziennie tysiące osób. Również wina pozwanego nie budzi wątpliwości, skoro pozwany prowadzi działalność profesjonalną, trudniąc się prowadzeniem działalności handlowej na dużą skalę, obejmuje swoją świadomością, iż przy rozkładaniu przeznaczonych do sprzedaży towarów na paletach za pomocą wózków widłowych może wystąpić sytuacja, w której paleta ulegnie uszkodzeniu. Jak zaś wynika nagrania monitoringu przedstawionego przez pozwanego, pracownik sklepu nie dochował należytej staranności nawet w najmniejszym stopniu – podnosząc paletę wózkiem widłowym nie spojrzał nawet czy paleta została w prawidłowy sposób umiejscowiona oraz czy została ona podniesiona w całości. Brak było również reakcji innych pracowników sklepu, w tym pracowników wyłącznie odpowiedzialnych za zachowanie porządku na terenie sklepu. Przed tym zanim doszło do wypadku powódki o element palety potknął się także inny klient sklepu, który nie uległ wypadkowi, bowiem w odpowiedniej chwili zauważył leżącą na podłodze przeszkodę, co przesądza o bezpośrednim narażeniu życia i zdrowia nie tylko powódki, lecz również innych klientów sklepu robiących zakupy w dniu 20 maja 2020 roku. Jednocześnie fakt, iż pomiędzy odejściem pracownika pozwanego z miejsca, w którym znajdował się uszkodzony element, a czasem gdy doszło do zdarzenia z udziałem powódki minęło tylko 5 minut, nie przesądza, iż pracownicy nie naruszyli reguł ostrożności. Jednocześnie nie budzi wątpliwości, iż przyczyną upadku było przewrócenie się powódki skutkujące złamaniem końca bliższego kości ramiennej lewej powodujące potrzebę leczenia operacyjnego, zaś nasilona choroba zwyrodnieniowa stawu ramiennego lewego z przewlekłą tendinopatią nie stanowi przyczyny złamania. W odniesieniu do wielkości szkody, powódka wskazała, iż trwająca ponad rok rehabilitacja nie przynosi oczekiwanych efektów – powódka nadal nie może podnieść ręki do góry, co przesądza o tym, iż stała się ona właściwie osobą jednoręczną. Nadto w dalszym ciągu odczuwa znaczne dolegliwości bólowe, zwłaszcza podczas wykonywania podstawowych, codziennych obowiązków domowych. Pogorszenie stanu zdrowia powódki, oddziałuje na jej stan psychiczny. Kwestionowane przez pozwanego leki wykupione przez powódkę zostały jej zalecone przez lekarza w celu szybszej regeneracji organizmu po doznanym urazie. Jeśli zaś chodzi o leki przeciwbólowe to wskazywany przez pozwanego lek S. przeznaczony jest do krótkotrwałego użytkowania z uwagi na silne działanie substancji w nim zawartych, w związku z czym powódka przyjmowała go bezpośrednio po zabiegu, podczas gdy w późniejszym czasie zażywała środki przeciwbólowe dostępne bez recepty. Ustosunkowując się do wysokości utraconego zarobku powódka wskazała, iż żądana przez nią kwota 600 zł miesięcznie jest najbardziej prawdopodobną oszacowaną na podstawie jej możliwości zarobkowych sumą.
Na rozprawie w dniu 31 sierpnia 2021 roku oraz na rozprawie w dniu 12 października 2021 roku strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie.
Również na rozprawie w dniu 7 marca 2023 roku strony podtrzymały uprzednio prezentowane przez siebie w sprawie stanowiska.
Sąd ustalił, co następuje
W 16 maja 2020 roku powódka B. K. udała się do znajdującego się w Ś. przy ul. (...) sklepu (...) celem zrobienia zakupów. Na terenie sklepu potknęła się o pozostawiony w alejce element drewnianej palety, co doprowadziło do jej upadku skutkującego urazem w postaci złamania nasady bliższej kości ramiennej po stronie lewej. Tego samego dnia – w związku z odczuwanymi silnymi dolegliwościami bólowymi – powódka udała się do Szpitala Miejskiego im. (...) w Ś., skąd jednak została przekierowana do oddziału (...) innego szpitala z uwagi na brak możliwości specjalistycznego leczenia.
W dniu następnym powódka została zawieziona przez córkę oraz zięcia do (...) Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej (...) Szpitala (...) w G., gdzie stwierdzono konieczność przeprowadzenia zabiegu operacyjnego. Z uwagi jednak na brak miejsc w Szpitalu powódka zmuszona była powrócić do miejsca zamieszkania i dopiero w dniu 19 maja 2020 roku udać się po raz drugi celem przebycia zaplanowanego zabiegu operacyjnego przeprowadzonego w znieczuleniu ogólnym cięciem w bruździe mięśnia naramiennego długości 15 cm, podczas którego złamanie nastawiono i ustabilizowano czasowo drutami K, a następnie płytą rekonstrukcyjną Hoffer. Powódka była hospitalizowana w okresie od dnia 19 maja 2020 roku do dnia 21 maja 2020 roku. Wypisana została do domu ze wskazaniami: unieruchomienia ręki lewej w temblaku, wykonywania intensywnych ćwiczeń z zakresu ruchów łokcia i ręki lewej, a także delikatnych ćwiczeń – do granic bólu – zakresu ruchu barku lewego, codziennej zmiany opatrunków wraz z przemywaniem O., jak również usunięcia szwów w poradni ortopedycznej po upływie 3 tygodni. Powódce zalecono jednocześnie przyjmowanie leków: S. – w razie bólu, nie częściej niż 3 tabletki na dobę oraz V. due - dwa razy dziennie.
Dowód: paragon z dnia 16.05.2020 r. – k. 21-22, dokumentacja medyczna – k. 23-29, zdjęcia – k. 30-34, dokumentacja medyczna – k. 35, faktura VAT nr (...) – k. 36, faktura VAT nr (...)_ (...) k. 37, dokumentacja medyczna – k. 39-41,dokumentacja medyczna – k. 51-52 oraz k. 76-78 i k. 133-141, nagranie z kamer monitoringu – k. 113 (płyta CD ),zeznania świadka A. G. - protokół rozprawy z dnia 31.08.2021 r. – k 154v-156, zeznania świadka S. G. – protokół rozprawy z dnia 31.08.2021 r. – k. 156-157, zeznania świadka M. G. – protokół rozprawy z dnia 31.08.2021 r. – k. 157, zeznania świadka M. L. – protokół rozprawy z dnia 31.08.2021 r. – k. 157v-159, zeznania świadka A. K. (1) – protokół rozprawy z dnia 12.10.2021 r. – k. 164v, przesłuchanie powódki B. K. – protokół rozprawy z dnia 07.03.2023 r. – k. 252v -253.
Odczuwane przez powódkę dolegliwości bólowe związane z przebytym urazem wywołały konieczność przeprowadzenia dodatkowych konsultacji lekarskich – między innymi w S. - oraz dodatkowych badań (badanie poziomu witaminy D3 oraz densytometria), jak również przyjmowania zaleconych przez lekarza specjalistę leków. Niezbędne okazało się również korzystanie przez powódkę z zabiegów fizjoterapeutycznych. W następstwie doznanego w dniu 16 maja 2020 roku urazu powódka poniosła koszty w wysokości łącznej 2.933,86 zł, obejmujące: kwotę 301,93 zł wydatkowaną na leki, kwotę łączną 83,10 zł wydatkowaną na dojazd na konsultację lekarską, kwotę 400 zł uiszczoną tytułem odbytych konsultacji specjalistycznych (2x200 zł), kwotę 129,80 zł wydatkowaną na dodatkowe badania oraz kwotę 2.020 zł wydatkowaną na zabiegi rehabilitacyjne.
Powódka kontynuuje korzystanie z zabiegów rehabilitacyjnych wykonywanych prywatnie w związku z odległymi terminami świadczeń refundowanych przez NFZ.
Dowód: faktura VAT nr (...)_ (...) k. 38, bilety (...) – k. 42-44, paragon fiskalny za konsultację ortopedyczną – k. 45, paragon fiskalny za konsultację lekarską – k. 46,wyniki badań laboratoryjnych – k. 47, rachunek – k. 48-49, wyniki badania z dnia 27.07.2020 r. – k. 50, paragon – k. 53, faktury VAT – k. 57-58, zaświadczenie rehabilitacyjne z dnia 01.03.2023 r. – k. 243, e-skierowanie – k. 245, zaświadczenie lekarskie – k. 246, pismo z (...) S.A. z dnia 01.03.2023 r. -k. 247.
Informację o zgłoszonym przez powódkę zdarzeniu z dnia 16 maja 2020 roku pozwany przekazał do swojego brokera (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W.. W odpowiedzi na pismo brokera z dnia 1 czerwca 2020 roku powódka wystąpiła – pismem z dnia 20 sierpnia 2020 roku – z wnioskiem o wypłatę odszkodowania w kwocie 100.000 zł. W toku postępowania przedsądowego (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. zaproponowało powódce zawarcie ugody oraz wypłatę odszkodowania w wysokości 5.000 zł. Powódka nie zgadzając się z rzeczoną propozycją wezwała – pismem z dnia 13 stycznia 2021 roku – brokera do zapłaty kwoty 87.000 zł tytułem odszkodowania za wyrządzoną szkodę oraz kwoty 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia. W odpowiedzi na to, powódce zaproponowano zawarcie ugody oraz wypłatę kwoty 10.000 zł tytułem wszelkich roszczeń wynikających ze zdarzenia z dnia 16 maja 2020 roku.
Prowadzona przez strony wymiana korespondencji nie doprowadziła do zawarcia ugody.
Dowód: pismo pozwanego do powódki z dnia 19.05.2020 r. – k. 59, pismo pozwanego do powódki z dnia 28.05.2020 r. – k. 60, pismo (...) z dnia 01.06.2020 r. – k. 61, wniosek o wypłatę odszkodowania z dnia 20.08.2020 r. – k. 62-65, wniosek o przyspieszenie rozpoznania sprawy z dnia 14.11.2020 r. – k. 66-67, pismo (...) z dnia 19.11.2020 r. – k. 68, odwołanie od pisma z dnia 19.11.2020 r. – k. 69-74, pismo (...) z dnia 12.02.2021 r. – k. 75.
Procentowy trwały uszczerbek na zdrowiu powódki B. K. powstały w następstwie wypadku z dnia 16 maja 2020 roku - oceniany według unormowań rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 roku w sprawie szczególnych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania – wynosi 10 %. Badanie kliniczne wykazało bliznę pooperacyjną długości 20 cm na wysokości stawu barkowego, odwiedzenie do 45 stopni, zgięcie do 90% oraz brak rotacji zewnętrznej w stawie barkowym. Powódka, mimo upływu czasu, cały czas odczuwa skutki przebytego urazu, które ograniczają jej aktywność życiową oraz zawodową. Doznane obrażenia wiązały się ze znacznymi dolegliwościami bólowymi bezpośrednio po wypadku i leczeniu operacyjnym, które to dolegliwości zmniejszały się w miarę upływu czasu. Powódka wymaga dalszego leczenia operacyjnego – usunięcia płyty LCP i dalszej rehabilitacji celem zwiększenia zakresu ruchów w stawie barkowym. Bezpośrednio po wypadku oraz leczeniu operacyjnym powódka wymagała pomocy osób trzecich w wymiarze 3 godzin dziennie do czasu zakończenia leczenia, tj. 1 grudnia 2020 roku. Aktualnie nadal wymaga intensywnej rehabilitacji oraz pomocy przy wykonywaniu niektórych prac. Powódka nie ma szans na całkowite wyleczenie, choć w przyszłości nie wystąpią już inne ujemne skutki dla jej zdrowia związane z przebytym wypadkiem.
Dowód: opinia sądowo – lekarska z dnia 11.05.2022 r. – k. 174-177, opinia uzupełniająca z dnia 17.08.2022 r. – k. 199-200,opinia uzupełniająca z dnia 03.11.2022 r. – k. 223-224, ustna opinia uzupełniająca biegłego A. K. (2) – protokół rozprawy z dnia 07.03.2023 r.- k. 251 v-252.
W chwili wypadku, w dniu 16 maja 2020 roku powódka miała 70 lat i mimo dojrzałego wieku była osobą sprawną i samodzielną, a nadto aktywną zawodowo – powódka świadcząc w oparciu o umowę o dzieło usługi porządkowe dorabiała sobie do niezbyt wysokiego świadczenia emerytalnego, z którego się utrzymuje. Przebyty w następstwie upadku w sklepie pozwanego w dniu 16 maja 2020 roku uraz uniemożliwia nie tylko wykonywanie świadczonej uprzednio pracy, ale ogranicza powódkę w podstawowych czynnościach życia codziennego, przy wykonywaniu których powódka zmuszona jest korzystać z pomocy osób trzecich.
Dowód: zaświadczenie z dnia 16.07.2020 r. -k. 54, zaświadczenie z (...) z dnia 29.12.2020 r. – k. 55, zaświadczenie z (...)z dnia 08.03.2021 r. – k. 56, ),częściowo zeznania świadka A. G. - protokół rozprawy z dnia 31.08.2021 r. – k 154v-156, częściowo zeznania świadka S. G. – protokół rozprawy z dnia 31.08.2021 r. – k. 156-157, częściowo zeznania świadka M. G. – protokół rozprawy z dnia 31.08.2021 r. – k. 157, przesłuchanie powódki B. K. – protokół rozprawy z dnia 07.03.2023 r. – k. 252v -253.
Sąd zważył, co następuje
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.
Powódka B. K. domagała się od pozwanego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki jawnej z siedzibą we W. kwoty łącznej 35.000 zł, na którą składały się: kwota 15.000 zł tytułem odszkodowania za szkodę wyrządzoną w następstwie uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia na skutek zdarzenia z dnia 16 maja 2020 roku oraz kwota 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę związaną z wspomnianym zdarzeniem.
Powódka wyjaśniała, iż uraz jakiego doznała na skutek potknięcia się przez pozostawiony w alejce sklepu pozwanego element drewnianej palety i upadku – obejmujący złamanie końca bliższego kości ramiennej lewej - spowodował nie tylko długotrwałe dolegliwości bólowe oraz negatywne odczucia psychiczne – obejmujące poczucie bezsilności i uzależnienia od pomocy osób trzecich - ale negatywnie wpłynął na jej życie w ogólności, wymuszając rezygnację z aktywności zawodowej wykonywanej w chwili wypadku, a także uniemożliwiając jej samodzielne wykonywanie czynności życia codziennego, takich jak posprzątanie mieszkania, przygotowanie sobie posiłków, czy nawet umycie i uczesanie włosów. Jednocześnie powódka zważyła, iż skutkiem zdarzenia z dnia 16 maja 2020 roku była konieczność poniesienia przez nią kosztów: dojazdów do placówek medycznych, prywatnych konsultacji specjalistycznych, zabiegów fizjoterapeutycznych i niezbędnych badań, jak również zakupu niezbędnych leków. Powódka zmuszona była także korzystać z pomocy osób trzecich, którą to pomoc świadczyła na jej rzecz córka.
Pozwany wnosząc o oddalenie powództwa w całości zakwestionował zarówno zasadę swojej odpowiedzialności, jak i wysokość dochodzonych przez powódkę roszczeń. Pozwany stanął na stanowisku, iż nie zaistniały przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej przewidzianej przepisem art. 415 kc, bowiem nie sposób w jego postępowaniu doszukać się cechy bezprawności czy też winy. Zdaniem pozwanego powódka robiąc zakupy nie wykazała należytej ostrożności, co ostatecznie doprowadziło do jej potknięcia się o pozostawiony na podłodze – przez czas nie dłuższy aniżeli 5 minut – element drewnianej palety. Jednocześnie pozwany wskazał, iż dochodzone przez powódkę roszczenie jest rażąco wygórowane, a znaczna część kosztów składających się na dochodzone przez powódkę odszkodowania pozostaje nie tylko nieudowodniona, ale wręcz nieuzasadniona.
W rozpoznawanej sprawie bezspornym między stronami było, iż powódka w dniu 16 maja 2020 roku robiła w sklepie pozwanego zakupy, podczas których potknęła się i upadła.
Istota sporu sprowadzała się natomiast do oceny tegoż czy zdarzeniu w postaci pozostawienia przez pracowników pozwanego elementu palety drewnianej w alejce sklepowej - o który to element potknęła się powódka doznając urazu – w godzinach funkcjonowania sklepu można przypisać cechę bezprawności oraz czy pozwany ponosi za zaistniały stan rzeczy winę, a nadto czy między nieuprzątnięciem alejki po przetransportowaniu palety, a doznanym przez powódkę urazem istniał związek przyczynowy, uzasadniający odpowiedzialność pozwanego.
Z uwagi na okoliczność, iż w niniejszej sprawie występuje niejako kilka elementów składowych roszczenia - kwota 20.000 zł dochodzona przez powódkę jako należne zadośćuczynienie za krzywdy jakich doznała w związku z urazem odniesionym w dniu 16 maja 2020 roku, kwota 11.160 zł dochodzona przez powódkę tytułem odszkodowania za koszty opieki sprawowanej nad nią przez osoby trzecie, kwota 2.840 zł tytułem kosztów dojazdu do placówek medycznych, niezbędnych konsultacji specjalistycznych, badań, zabiegów fizjoterapeutycznych, a także leków oraz kwota 6.000 zł tytułem utraconego zarobku - Sąd postanowił odnieść się po kolei do każdego z owych elementów.
Zgodnie z art. 415 kc kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Wskazać warto, iż dla przyjęcia odpowiedzialności osoby prawnej - który to przymiot posiada pozwany w sprawie - za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym spełnione muszą zostać następujące przesłanki: szkoda wyrządzona przez organ osoby prawnej, organ osoby prawnej wyrządzającej szkodę działa w ramach swych uprawnień, organowi osoby prawnej można przypisać winę, między czynnościami organu osoby prawnej i szkodą zachodzi normalny związek przyczynowy. Wina może też być ustalona w ramach dostrzeżonych wadliwości w działaniu zespołu ludzi lub funkcjonowaniu określonej struktury organizacyjnej. Określając bezprawność działania podmiotu, nie będącego osobą fizyczną, wymagane jest ustalenie niezgodności działania jego organów – czy też pracowników zatrudnionych przez osobę prawną - z określonymi regułami postępowania, co sprowadza się do wykazania niewłaściwości tegoż postępowania z przepisami prawa przedmiotowego, wbrew obowiązującym dany podmiot regulacjom, choćby wewnętrznym. Bezprawność zaniechania ma miejsce wówczas, gdy istniał obowiązek działania, występował zakaz zaniechania tudzież zakaz sprowadzenia skutku, który przez zaniechanie mógłby być sprowadzony. Element subiektywny winy wyraża się z kolei w niewłaściwym nastawieniu psychicznym sprawcy szkody (w postaci umyślności lub nieumyślności) i może wyrażać się czy to w niewiedzy, nieostrożności w postępowaniu, nieuwadze czy też niedbalstwie polegającym na niedołożeniu pewnej miary staranności. Zachowanie musi być zatem obiektywnie bezprawne i subiektywnie zawinione. Konstrukcja taka pozwala zerwać personalną więź między działaniem lub zaniechaniem prowadzącym do powstania szkody a zarzutem niewłaściwego zachowania się, poprzestając na ustaleniu, że niewątpliwie zawinił organ lub któryś z pracowników pozwanego (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 21 października 2008 roku, sygn. akt III APa 11/08). Zachowaniem, za które podmiotowi można przypisać odpowiedzialność deliktową na podstawie art. 415 kc może być zarówno działanie, jak i zaniechanie. Zaniechanie polega na niepodjęciu określonego działania – przy czym podmiot nie musi być bierny, może wykonywać inne czynności - gdy na podmiocie ciążyła powinność i możliwość jego podjęcia. Przenosząc powyższe na grunt okoliczności faktycznych niniejszej sprawy należało przyjąć, iż pozwany dopuścił się zawinienia polegającego na zaniedbaniu w zakresie obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa na terenie prowadzonej placówki sklepowej. Nie ulega bowiem wątpliwości – a co znajduje odzwierciedlenie zarówno w zeznaniach przesłuchanych w toku postępowania świadków i przesłuchaniu powódki, ale również w przedłożonym przez pozwanego w poczet materiału dowodowego nagraniu z kamer monitoringu – iż o pozostawiony na środku alejki sklepowej przez pracownika zajmującego się przetransportowywaniem palety drewniany element, zanim jeszcze doszło do potknięcia się i upadku powódki, potknął się również inny klient sklepu pozwanego (3:47 minuta nagrania). Jednocześnie mimo, iż na nagraniu pojawiają się pracownicy pozwanego zajmujący się wykładaniem towaru oraz innymi obowiązkami, to jednak żaden z tychże pracowników nie zainteresował się pozostawionym – a stwarzającym zagrożenie – drewnianym elementem palety. Podkreślić przy tym należy, iż sam fakt potknięcia się powódki (a uprzednio także innego klienta) o pozostawiony element w krótkim czasie po zabraniu palety nie może być poczytywany na korzyść pozwanego, który winien tak zorganizować pracę oraz utrzymanie porządku na terenie sklepu, ażeby unikać sytuacji mogących zagrażać zdrowiu klientów. Nie sposób również zaaprobować prezentowane przez pozwanego stanowisko, po myśli którego choć w sklepie zakupy robią tysiące klientów, to nie ulegają oni podobnym wypadkom, co przemawia zdaniem pozwanego za uznaniem, iż nie ma podstaw do przypisania mu zawinienia oraz bezprawności działania, a zaistniały w dniu 16 maja 2020 roku wypadek stanowi skutek niezachowania przez powódkę elementarnej ostrożności. W tym kontekście podkreślić należy, iż pozwany winien liczyć się z tym, iż klientela jego sklepu jest zróżnicowana i obejmuje zarówno osoby w pełni sprawne znajdujące się w kwiecie wieku, ale także osoby starsze, które to z uwagi na swój wiek oraz różnorodne schorzenia nie zawsze są w stanie dostrzec ewentualne zagrożenie dla ich zdrowia w postaci chociażby pozostawionych na środku alejki przedmiotów. Jednocześnie nie budzi wątpliwości, iż przeciętny klient dokonujący zakupów co do zasady nie zachowuje wzmożonej uważności i ostrożności przebywając na terenie sklepu, który winien w założeniu swym stanowić przestrzeń w pełni bezpieczną i przyjazną dla klientów. Wreszcie odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenia nie mogą wyłączyć podnoszone przez pozwanego okoliczności dotyczące niezgłoszenia faktu pozostawienia drewnianego elementu na środku alejki, przez licznie przebywających w tamtych okolicach klientów czy też fakt zatrudniania przez pozwanego pracowników porządkowych, do których obowiązków należy utrzymanie czystości na terenie sklepu. Nie sposób bowiem oczekiwać od klientów, iż będą oni interweniować przy każdej okazji stwierdzenia nieprawidłowości w organizacji pracy czy też w utrzymywaniu porządku przez pracowników na terenie sklepu, co niewątpliwie leży w kompetencjach pracodawcy, zaś samo zatrudnienie pracownika porządkowego – jednego na zmianie na cały obszar sklepu – nie może być poczytywane za wystarczające dla zwolnienia się od odpowiedzialności, mając na uwadze choćby wyłącznie znaczną powierzchnię handlową sklepu pozwanego. Ostatecznie nie można było pominąć i tego, iż na przedłożonej przez stronę powodową fotografii z dnia 19 sierpnia 2020 roku po raz kolejny widnieje pozostawiona na środku alejki sklepowej paleta z towarem oraz wystającą poza jej obręb folią, o którą potencjalnie zahaczyć się mogą przechodzący tamtędy klienci.
W konsekwencji powyższego, zdaniem Sądu nie budzi wątpliwości, iż to zawinione zaniedbania pozwanego – a uściślając jego pracowników – stanowiły przyczynę potknięcia się i upadku powódki w dniu 16 maja 2020 roku, a w konsekwencji doznanego przez powódkę złamania końca bliższego kości ramiennej lewej.
Zgodnie z treścią art. 445 §1 kc w zw. z art. 444 kc w przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia poszkodowany może żądać od zobowiązanego odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, której przejawem są ujemne przeżycia związane z cierpieniami psychicznymi i fizycznymi poszkodowanego.
Zważyć przy tym należy, że ustawodawca na gruncie art. 445§1 kc zaniechał wyszczególnienia kryteriów, jakie winny być brane pod uwagę przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia i posługując się klauzulą generalną „suma odpowiednia” pozostawił ustalenie tejże wysokości uznaniu sądu. Ustalenie wysokości zadośćuczynienia wymaga wobec tegoż uwzględnienia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy, takich jak: stopień cierpień fizycznych oraz psychicznych, a także ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała tudzież wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie), wiek poszkodowanego, jak również konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w dziedzinie życia osobistego i społecznego, nie pomijając przy tym szans na przyszłość, poczucia nieprzydatności społecznej oraz bezradności życiowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2012 r. sygn. akt I CSK 74/12).
Zadośćuczynienie winno objąć cierpienia zarówno doznane jak i te, które wystąpią w przyszłości. Ma wobec tegoż charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego. Jednocześnie należy ustalić, jak konkretny wypadek przełożył się na obecne życie poszkodowanego, a zwłaszcza czy jego skutki wprowadzają w życiu poszkodowanego konkretne ograniczenia, czy zostały zmniejszone albo wręcz całkowicie wyłączone możliwości kontynuowania edukacji, rozwoju kariery zawodowej, założenia rodziny itp. (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 23 kwietnia 2014 roku, sygn. I ACa 1395/13).
Przekładając powyższe na okoliczności faktyczne niniejszej sprawy, Sąd ustalając wysokość należnego powódce zadośćuczynienia wziął pod uwagę, iż powódka przed dniem wypadku była – mimo dojrzałego wieku - osobą fizycznie sprawną, samodzielną i wciąż aktywną zawodowo.
Powódka jeszcze tego samego dnia, w którym miało miejsce zdarzenie na terenie sklepu pozwanego udała się do Szpitala Miejskiego w Ś., gdzie stwierdzono u niej złamanie końca bliższego kości ramiennej lewej oraz podjęto decyzję o konieczności skierowania powódki do oddziału (...), z uwagi na brak możliwości przeprowadzenia specjalistycznego leczenia na miejscu. Kolejnego dnia powódka zawieziona została przez rodzinę do Szpitala w G., gdzie stwierdzono konieczność przeprowadzenia zbiegu operacyjnego, przy jednoczesnym braku wolnych miejsc na oddziale szpitalnym. W konsekwencji powyższego powódka zmuszona była – mimo towarzyszących jej silnych dolegliwości bólowych – powrócić do miejsca zamieszkania, skąd dopiero w dniu 19 maja 2020 roku raz jeszcze przewieziona została do G. celem przeprowadzenia zabiegu operacyjnego. Zabieg - podczas którego złamanie nastawiono i ustabilizowano czasowo drutami K, a następnie płytą rekonstrukcyjną Hoffer - przeprowadzony został w znieczuleniu ogólnym, cięciem w bruździe mięśnia naramiennego długości 15 cm. Powódka była hospitalizowana w okresie od dnia 19 maja 2020 roku do dnia 21 maja 2020 roku. Wypisana została do domu ze wskazaniami: unieruchomienia ręki lewej w temblaku, wykonywania intensywnych ćwiczeń z zakresu ruchów łokcia i ręki lewej, a także delikatnych ćwiczeń – do granic bólu – zakresu ruchu barku lewego, codziennej zmiany opatrunków wraz z przemywaniem O., jak również usunięcia szwów w poradni ortopedycznej po upływie 3 tygodni. Po powrocie do domu powódka wymagała pomocy osób trzecich w codziennym funkcjonowaniu i podstawowych czynnościach, takich jak choćby umycie się, przygotowanie posiłków, ubranie się.
Ażeby dokonać prawidłowej oceny zakresu krzywd doznanych przez powódkę B. K. z punktu widzenia medycznego, ustalenia zdrowotnych skutków wypadku jakiego powódka doznała w dniu 16 maja 2020 roku Sąd poczynił w oparciu o opinię biegłego sądowego z zakresu ortopedii.
Powołany w sprawie biegły sądowy A. K. (2) ustalił, iż powódka w następstwie wypadku z dnia 16 maja 2020 roku doznała 10 procentowego trwałego uszczerbku na zdrowiu. Badanie kliniczne wykazało bliznę pooperacyjną długości 20 cm na wysokości stawu barkowego, odwiedzenie do 45 stopni, zgięcie do 90% oraz brak rotacji zewnętrznej w stawie barkowym. Powódka, mimo upływu czasu, cały czas odczuwa skutki przebytego urazu, które ograniczają jej aktywność życiową oraz zawodową. Doznane obrażenia wiązały się ze znacznymi dolegliwościami bólowymi bezpośrednio po wypadku i leczeniu operacyjnym, które to dolegliwości zmniejszały się w miarę upływu czasu. Powódka wymaga dalszego leczenia operacyjnego – usunięcia płyty (...) i dalszej rehabilitacji celem zwiększenia zakresu ruchów w stawie barkowym. Bezpośrednio po wypadku oraz leczeniu operacyjnym powódka wymagała pomocy osób trzecich w wymiarze 3 godzin dziennie do czasu zakończenia leczenia, tj. 1 grudnia 2020 roku. Aktualnie nadal wymaga intensywnej rehabilitacji oraz pomocy przy wykonywaniu niektórych prac. Powódka nie ma szans na całkowite wyleczenie, choć w przyszłości nie wystąpią już inne ujemne skutki dla jej zdrowia związane z przebytym wypadkiem.
Wobec rzeczonej opinii swoje zastrzeżenia zgłosiły obie strony postępowania, wnosząc o jej uzupełnienie.
W tym kontekście wskazać jednak należy, iż opinia biegłego poparta jest wiedzą specjalną, którą nie dysponuje ani Sąd orzekający w sprawie, ani też strony sporu. W orzecznictwie przyjmuje się, że dowód z opinii biegłego w postępowaniu sądowym jest jedyną drogą pozyskania koniecznych do rozstrzygnięcia wiadomości specjalnych i nie może być zastąpiony inną czynnością dowodową. Podważenie zatem mocy dowodowej opinii poprzez zakwestionowanie wiadomości specjalnych, do których biegli się odwołują, bądź wywodzenie z takiej opinii dalszych wniosków, opartych na wiadomościach tego rodzaju, może nastąpić wyłącznie poprzez przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii tego samego biegłego lub z opinii innego biegłego (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 26 stycznia 2016 roku, sygn. akt I ACa 590/15 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 21 kwietnia 2015 roku, sygn. akt I ACa 177/15).
W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd dopuścił i przeprowadził dowód z pisemnych opinii uzupełniających tego samego biegłego, który podtrzymał wnioski z opinii głównej, wyjaśniając jednocześnie, iż stosowane w toku leczenia leki – których zasadność przyjmowania negował pozwany – były konieczne w procesie leczenia, podobnie jak wydatek związany z badaniem rtg kręgosłupa lędźwiowego oraz stawu biodrowego, którego wyniki działały wręcz na korzyść pozwanego wykluczając inne mogące pozostawać w związku z wypadkiem urazy. Jednocześnie biegły sądowy podkreślił, iż zmiany zwyrodnieniowo – degeneracyjne stwierdzone u powódki choć stanowią schorzenie samoistne i mogą powodować dolegliwości bólowe, to jednak przebyty uraz i złamanie kości ramiennej spowodowały większe dolegliwości bólowe. Nadto biegły jednoznacznie stwierdził, iż powódka po wypadku wymagała opieki osób trzecich – w wymiarze 3 godzin dziennie do grudnia 2020 roku – oraz potwierdził, że zasadne jest odbywanie przez powódkę dwa razy w miesiącu zabiegów rehabilitacyjnych.
Sąd po dokonaniu – z zastosowaniem art. 233 § 1 kpc – oceny przedłożonych opinii pisemnych oraz opinii ustnej przedstawionej przez biegłego podczas rozprawy w dniu 7 marca 2023 roku, na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków - nadał jej przymiot wiarygodności, podzielił zawarte w niej wnioski i w tym zakresie przyjął ją za podstawę rozstrzygnięcia, uwzględniając przy tym fakt, iż po ostatecznym jej uzupełnieniu opinia biegłego sądowego nie była już kwestionowana przez żadną ze stron.
Zdaniem Sądu doznana przez powódkę wskutek wypadku z dnia 16 maja 2020 roku krzywda uzasadnia zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kwoty w wysokości 20.000 zł jako odpowiedniej tytułem zadośćuczynienia.
Dokonując oceny wysokości należnego powódce zadośćuczynienia Sąd miał na uwadze, że naruszone zostało najważniejsze jej dobro, jakim bez wątpienia jest zdrowie. We wcześniejszej części uzasadnienia szczegółowo zostały opisane skutki wypadku dla życia i funkcjonowania powódki od wypadku do chwili zamknięcia rozprawy tak w sferze życia codziennego, jak i w sferze zawodowej. Powódka choć w chwili wypadku była osobą w dojrzałym wieku, to jednak pozostawała sprawna i samodzielna. Nadto wykonywała pracę zarobkową polegającą na świadczeniu usług porządkowych, co niewątpliwie wymagało sprawności fizycznej. Nie ulega przy tym wątpliwości, iż skutki zdarzenia z dnia 16 maja 2020 roku rozciągać się będą na dalsze życie powódki, której życie na skutek doznanego urazu zmieniło się. Powódka doznała bolesnego złamania wymagającego leczenia operacyjnego, które stanowiło przyczynę silnych i rozciągniętych w czasie dolegliwości bólowych. Z osoby samodzielnej i sprawnej, powódka stała się osobą wymagającą pomocy osób trzecich w codziennych czynnościach, a aktualnie – mimo upływu niemalże trzech lat od zdarzenia nadal wymaga intensywnej rehabilitacji oraz pomocy przy wykonywaniu niektórych prac. Jednocześnie powódka nie ma szans na całkowite wyleczenie, a brak możliwości wykonywania pracy zarobkowej – choć w niewielkim wymiarze, tak jak to miało miejsce przed wypadkiem – wywołuje u powódki poczucie bezsilności oraz braku samodzielności. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd uznał, iż żądana pozwem kwota tytułem zadośćuczynienia jest odpowiednia, spełnia funkcję kompensacyjną a nadto nie prowadzi do wzbogacenia powódki.
Powódka B. K. wnosiła także o zasądzenie na jej rzecz kwoty 15.000 zł tytułem odszkodowania, w tym: kwoty 6.000 zł tytułem utraconego zarobku, kwoty 11.160 zł tytułem kosztów opieki sprawowanej nad nią przez osoby trzecie, kwoty 2.840 zł tytułem kosztów dojazdu do placówek medycznych, niezbędnych konsultacji specjalistycznych, badań, zabiegów fizjoterapeutycznych, a także leków. Sąd uwzględnił w całości zgłoszone przez powódkę żądanie, przyjmując jednak nieco odmienny rozkład składających się na odszkodowanie kwot.
I tak Sąd uznał, iż roszczenie o utracony zarobek w kwocie łącznej 6.000 zł zasługiwało na uwzględnienie. Zgodnie bowiem z treścią art. 444 §1 kc w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tegoż powody koszty. Po myśli zaś art. 361§2 kc naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, ale także korzyści, które mógłby osiągnąć gdyby mu szkody nie wyrządzono. W orzecznictwie przyjmuje się, że szkodą w przypadku utraconych korzyści jest szkoda, która określa to, co nie weszło do majątku poszkodowanego na skutek zdarzenia wyrządzającego tę szkodę - inaczej mówiąc, to, co weszłoby do majątku poszkodowanego, gdyby zdarzenie wyrządzające szkodę nie nastąpiło (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2002 r., sygn. akt I CKN 132/01). W piśmiennictwie prawniczym wskazuje się, że jedną z postaci szkody polegającej na utraconych korzyściach może być utrata lub obniżenie zarobków w sytuacji szkody na osobie. Wysokość utraconego przez powódkę zarobku wynikała z przedłożonego w poczet materiału dowodowego zaświadczenia (k. 54). Otrzymywane przez powódkę wynagrodzenie oscylowało wokół kwot od 647,50 zł netto do 917,50 zł netto miesięcznie. Sąd poza rozwagą pozostawił miesiąc maj 2020 roku, w którym osiągnięty przez powódkę dochód wyniósł jedynie 443,75 zł, bowiem to właśnie w połowie tegoż miesiąca powódka doznała urazu uniemożliwiającego jej kontynuowanie zatrudnienia. Nie ulega przy tym wątpliwości, iż osiągany przez powódkę miesięczny dochód z tytułu umowy o dzieło nie należał do wysokich, jednakże uwzględniając wysokość świadczenia emerytalnego stanowiącego źródło utrzymania powódki, a opiewającego na kwotę około 1.555 zł, z pewnością w sposób znaczący ułatwiał jej funkcjonowanie. Zasądzona przez Sąd kwota 6.000zł została wyliczona jako iloczyn średnich zarobków miesięcznych przyjętych przez powódkę w pozwie (600zł) oraz 10 miesięcy (okres objęty żądaniem pozwu – od kwietnia 2020r. do marca 2021r.).
Za zasadne Sąd uznał również roszczenie o zwrot kosztów opieki sprawowanej nad powódką przez osoby trzecie, choć w kwocie niższej aniżeli żądana przez powódkę. Co warte podkreślenia, w orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, zgodnie z którym korzystanie przez poszkodowanego z pomocy innej osoby i związane z tym koszty stanowią koszty leczenia w rozumieniu art. 444 § 1 kc, a możliwość domagania się pokrycia tychże kosztów przysługuje poszkodowanemu niezależnie od tego, kto sprawuje nad nim opiekę (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2019 roku, sygn. akt I PK 68/18).
Zdaniem Sądu choć uzasadnione było sprawowanie opieki nad powódką przez wskazywany przez nią okres 2 miesięcy w wymiarze 6 godzin dziennie, to jednak przyjęta przez powódkę stawka za godzinę takowej opieki w wysokości 30 zł była zawyżona. Z poczynionych przez Sąd ustaleń wynika bowiem, iż cena za godzinę świadczenia usług opiekuńczych w 2020 roku opiewała na kwotę 15 zł. Sąd przyjął tę stawkę jako średnią cenę usług świadczonych zarówno w dni powszechne jak i wolne od pracy na podstawie ogólnie dostępnych w internecie cenników. W konsekwencji powyższego Sąd przyjął, iż powódce należna jest z tegoż tytułu kwota 5.580 zł (2 miesiące po 6 godzin dziennie x 15 zł = 5.580 zł).
Nadto powódka w związku z wypadkiem poniosła koszty w łącznej kwocie 3.462,56zł obejmujące: koszty dojazdu do placówek medycznych w wysokości łącznej 611,80zł – obejmujące kilkukrotny dojazd do Szpitala (...) w G. – kwota 328,70zł oraz dojazd na konsultacje medyczne w S. – kwota 283,10zł – koszty prywatnych wizyt lekarskich w wysokości 400zł (2x 200zł), koszty prywatnych zabiegów rehabilitacyjnych w kwocie łącznej 2.020zł, koszty dodatkowych badań w kwocie 128,80zł oraz koszty zakupu zaleconych przez lekarzy leków w kwocie 301,96zł. W tym kontekście wskazać należy, iż w orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że koszty dojazdów do placówek medycznych stanowią koszt mieszczący się w granicach objętych normalnym związkiem przyczynowym w rozumieniu art. 444§1 kc. Nadto ugruntowane pozostaje stanowisko po myśli którego odszkodowanie obejmuje również uzasadnione i celowe koszty leczenia oraz rehabilitacji poszkodowanego niefinansowane ze środków publicznych (zob. uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2016 roku, sygn. akt III CZP 63/15). Na uwadze należy przy tym mieć, iż w judykaturze podkreśla się, że art. 444 § 1 kc nie przesądza, w jakim systemie organizacyjno-prawnym może dojść do poddania się poszkodowanego czynnościom leczniczym lub rehabilitacyjnym. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i piśmiennictwie wskazuje się, że rygorystyczne preferowanie systemu ubezpieczeń społecznych, oferującego bezpłatne usługi medyczne, z wielu powodów jest trudne do zaakceptowania. Poszkodowany nie może być pozbawiony możliwości korzystania z leczenia lub rehabilitacji, które mogłyby doprowadzić do odpowiedniego efektu restytucyjnego w zakresie jego stanu zdrowia, nawet jeżeli realizowane świadczenia medyczne powodować mogą powstanie odpowiednich, zwiększonych kosztów. Należy pozostawić mu zatem możliwość wyboru systemu leczenia publicznego lub prywatnego, przynajmniej w takiej sytuacji, w której brak podstaw do przyjęcia istnienia pełnego wyboru alternatywnego z racji istotnego ograniczenia faktycznego dostępu do usługi medycznej oferowanej w ramach powszechnego systemu ubezpieczeń. Chodzi tu przede wszystkim o sytuacje typowe, tj. szerszy zakres prywatnych usług medycznych, niemożność skorzystania przez poszkodowanego ze świadczenia medycznego oferowanego przez publiczny system świadczeń z powodu odległego, niewskazanego medycznie czasu jego zrealizowania. Katalog takich zdarzeń może być, oczywiście, uzupełniony o sytuacje szczególne wynikające z konkretnego stanu faktycznego, w którym istotny jest nie sam dostęp faktyczny do publicznej usługi medycznej, ale także poziom merytoryczny i techniczny takiej usługi z punktu widzenia medycznych rokowań jej efektywności. W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy powódka dwukrotnie korzystała z konsultacji lekarskiej finansowanej ze środków prywatnych, co nie powinno dziwić wobec odczuwanych przez nią silnych dolegliwości bólowych i braku oczekiwanych efektów leczenia, w szczególności w zestawieniu z okresem oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty finansowaną ze środków publicznych, który to okres wynosi nierzadko – a co stanowi wiedzę powszechną – od kilku do nawet kilkunastu miesięcy. Podobnie rzecz się ma z zabiegami rehabilitacyjnymi, które powódka finansowała ze środków prywatnych wobec konieczności ich odbywania oraz długiego okresu oczekiwania na zabiegu finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia (vide: pismo (...) z dnia 01.03.2023 r. – k. 247).
Sąd uznał przy tym za zasadne poczynione przez powódkę wydatki na leki wykazane w załączonych do pozwu fakturach. Zasadność, a wręcz niezbędność ich zażywania potwierdził w swojej opinii biegły sądowy z zakresu ortopedii, a przy tym, niewątpliwie w oparciu o zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego przyjąć należy, iż w związku z doznanym przez powódkę urazem uzasadnione było przyjmowanie tak leków przeciwbólowych, jak i leków mających na celu wzmocnienie kości oraz wspomaganie rekonwalescencji powódki.
Sąd ustalił stan faktyczny sprawy na podstawie okoliczności bezspornych, przedłożonych przez strony dokumentów, zeznań świadków: A. G., S. G., M. G., M. L., a także A. K. (1). Nadto podstawę ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie stanowiła opinia biegłego sądowego z zakresu ortopedii, a także przesłuchanie powódki. Sąd miał nadto na względzie zasady logiki oraz doświadczenia życiowego.
Przedłożone przez strony dokumenty nie budziły zastrzeżeń Sądu co do ich autentyczności. Sąd uznał – jak już wskazywano powyżej – za rzetelne opinie wydane przez biegłego z zakresu ortopedii.
Sąd dał wiarę zeznaniom świadka A. G. oraz S. G. w zakresie doznanej przez powódkę szkody związanej z wydarzeniem z dnia 16 maja 2020 roku, obrażeń powódki powstałych na skutek wypadku, cierpień fizycznych oraz psychicznych powódki stanowiących następstwo zdarzenia, długości i częstotliwości leczenia i rehabilitacji, dojazdów do szpitala specjalistycznego oraz na prywatne porady lekarskie, jak również sprawowania opieki i jej częstotliwości nad powódką. Choć świadkowie są członkami najbliższej rodziny powódki – córka powódki oraz zięć - Sąd dał wiarę ich zeznaniom, które potwierdzały jedynie zgromadzony w sprawie materiał dowodowy obejmujący w szczególności dokumentację medyczną.
Jako wiarygodne Sąd ocenił również zeznania świadka M. G., która choć nie była naocznym świadkiem wypadku z dnia 16 maja 2020 roku, to jednak udzieliła ona po nim powódce pomocy, odwożąc ją do miejsca zamieszkania. Przymiot wiarygodności Sąd przyznał również zeznaniom świadka M. L., który zeznawał dla wykazania faktów związanych z zasadami utrzymania czystości w markecie K. w Ś.. Świadek w sposób szczegółowy opisał system utrzymywania porządku na terenie sklepu oraz zakres obowiązków pracowników zajmujących się wyładunkiem towaru. Wątpliwości w zakresie wiarygodności nie budziły również zeznania świadka A. K. (1), której małżonek w niedługim czasie przed wypadkiem powódki również potknął się o ten sam co powódka pozostawiony na środku alejki sklepowej element drewnianej palety.
Sąd dał nadto wiarę zeznaniom powódki, które w ocenie Sądu korespondują ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, a w szczególności z ustaleniami poczynionymi przez biegłego sądowego z zakresu ortopedii.
Jednocześnie Sąd pominął – na podstawie art. 235 2§1 pkt 2 kpc – dowód z zeznań świadka K. Ś., jako mający wykazać fakt udowodniony zgodnie z twierdzeniem powódki. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwolił na ustalenie faktów, które udowodnione miały zostać – zgodnie z tezą dowodową przedstawioną przez stronę powodową w piśmie procesowym z dnia 01.03.2023 r. – k. 241v – w oparciu o zeznania wskazanego świadka.
O odsetkach orzeczono na podstawie przepisu art. 481 § 1 i § 2 kc. Na podstawie przepisu art. 481 kc odsetki należą się za samo opóźnienie, choćby zatem wierzyciel nie poniósł żadnej szkody i choćby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi; przysługują one przy tym w zasadzie według stopy ustawowej. Tak ujęte odsetki stanowią rekompensatę uszczerbku doznanego przez wierzyciela wskutek pozbawienia go możliwości czerpania korzyści z należnego mu świadczenia pieniężnego, pełniąc jednocześnie rolę represyjną, tj. przyczyniając się do terminowego spełnienia świadczenia. Jeżeli powód dochodzi zapłaty określonej kwoty tytułem odszkodowania z odsetkami za opóźnienie od danego dnia, wcześniejszego niż dzień wyrokowania, i w toku postępowania okaże się, że kwota ta istotnie należała się powodowi od tego dnia, odsetki powinny być zasądzone zgodnie z żądaniem. Generalnie bowiem odsetki od odszkodowania pieniężnego należą się od dnia, w którym powinno ono być zapłacone – zasadniczo wyznaczonego przez wezwanie dłużnika do wykonania zobowiązania (art. 455 kc).
Powódka w tejże sprawie domagała się przyznania odsetek od kwoty 15.000 zł od dnia 19 grudnia 2020 roku, zaś od kwoty 20.000 zł od dnia 20 września 2020 roku, podczas gdy wezwanie do zapłaty wystosowała do działającego na rzecz pozwanego brokera już w sierpniu 2020 roku. Wobec tego Sąd orzekający przyznał powódce odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonych kwot zgodnie z żądaniem pozwu.
Uwzględniając powyższe, Sąd orzekł jak w punkcie I. sentencji wyroku.
O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie II. sentencji wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 2 kpc w zw. z art. 108 § 1 kpc i obciążył nimi pozwanego jako stronę przegrywającą niniejszy proces, zasądzając na rzecz powódki kwotę 643,42 zł obejmującą: kwotę 603,42 zł tytułem kosztu przejazdów niezawodowego pełnomocnika powódki do Sądu w dniach: 31 sierpnia 2021 roku, 12 października 2021 roku oraz 7 marca 2023 roku oraz kwotę 40 zł tytułem kosztu podróży powódki do S. celem wykonania badania sądowo – lekarskiego przez biegłego sądowego. Koszty procesu zasądzone zostały na rzecz powódki wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku. Zgodnie bowiem z art. 98 §1 1 kpc od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Jeżeli orzeczenie to jest prawomocne z chwilą wydania, odsetki należą się za czas po upływie tygodnia od dnia jego ogłoszenia do dnia zapłaty, a jeżeli orzeczenie takie podlega doręczeniu z urzędu –za czas po upływie tygodnia od dnia jego doręczenia zobowiązanemu do dnia zapłaty.
W punkcie III. sentencji wyroku Sąd orzekł na podstawie art. 83 ust. 2 w związku z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2022 r., poz. 1125). Zgodnie z art. 83 ust. 2 ustawy, w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie sąd orzeka o poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa wydatkach, stosując odpowiednio przepisy art. 113. Przepis art. 113 ust. 1 stanowi zaś, że kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Nieuiszczonymi kosztami sądowymi w niniejszej sprawie w wysokości łącznej 2.684,92 zł był koszt wynagrodzenia biegłego sądowego za sporządzenie opinii, tj. kwota 934,92 zł (827,75 zł + 107,17 zł) oraz nieuiszczona – wobec zwolnienia powódki od kosztów sądowych w całości – opłata sądowa od pozwu w wysokości 1.750 zł. Uwzględniając wynik sprawy niniejsze koszty winny zostać pokryte w całości przez pozwanego.
Zarządzenia:
1. (...)
2. (...)
3. (...)
4. (...)
Dnia 13 kwietnia 2023 roku SSR Magdalena Sarzyńska