Treść orzeczenia
Sygn. akt I ACa 2737/23
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 23 grudnia 2024r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
SSA Artur Kowalewski (spr.)
po rozpoznaniu w dniu 23 grudnia 2024r., na posiedzeniu niejawnym w Szczecinie sprawy z powództwa Z. Ż. przeciwko Towarzystwu (...) spółce akcyjnej w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 28 września 2023r., sygn. akt I C 918/19
I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
1. zasądza od pozwanego Towarzystwa (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powoda Z. Ż. kwotę 67.089,12 (sześćdziesiąt siedem tysięcy osiemdziesiąt dziewięć 12/100) zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot :
- 58.650 zł od 8 stycznia 2018r. do dnia zapłaty ;
- 4.670 zł od 8 stycznia 2018r. do dnia zapłaty;
- 1.621,08 zł od 14 września 2018r. do dnia zapłaty;
- 2.148,04 zł od 24 października 2019r. do dnia zapłaty;
2. zasądza od pozwanego na rzecz powoda rentę w kwocie 570 zł (pięćset siedemdziesiąt) zł miesięcznie, płatną do dnia 10 każdego miesiąca, poczynając od miesiąca września 2019 roku;
3. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
4. kosztami procesu i nieuiszczonymi kosztami sądowymi obciąża w całości pozwanego, ich szczegółowe rozliczenie pozostawiając referendarzowi sądowemu;
II. oddala apelację w pozostałej części;
III. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.576 (dwa tysiące pięćset siedemdziesiąt sześć) zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
SSA Artur Kowalewski
Uzasadnienie
W pozwie z dnia 19 sierpnia 2019 r powód Z. Ż. wniósł o zasądzenie od pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. m.in. renty z tytułu zwiększonych potrzeb począwszy od 1 września 2019 r., płatnej z góry do 10 dnia każdego miesiąca w kwocie 1.190 zł miesięcznie, zadośćuczynienia i odszkodowania w kwotach, odpowiednio, 58.650 zł i 10.101,62 zł. Powód zgłosił również żądanie zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie oraz zasądzenia kosztów procesu wg norm przepisanych.
Dochodzone roszczenia powód wiązał ze skutkami wypadku drogowego z dnia 30 września 2017 r., sprawcą którego był posiadacz pojazdu ubezpieczonego od odpowiedzialności cywilnej u pozwanego.
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, wskazując, że jako ubezpieczyciel sprawcy wypadku wypłacił powodowi 41.350 zł zadośćuczynienia, 840 zł kosztów opieki, 781,92 zł tytułem kosztów dojazdów do placówek medycznych i 1000 zł odszkodowania za zniszczony pojazd.
Wyrokiem z dnia 28 września 2023 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie :
- w punkcie I. zasądził od pozwanego (...) S.A Towarzystwa (...) w W. na rzecz powoda Z. Ż. kwotę 68 751,62 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot 58.650 zł od 8 stycznia 2018 r. do dnia zapłaty, 6.332,50 zł od 8 stycznia 2018 r. do dnia zapłaty, 1.621,08 zł od 14 września 2018 r. do dnia zapłaty, 2.148,04 zł od 24 października 2019 r. do dnia zapłaty.
- w punkcie II. zasądził od pozwanego na rzecz powoda rentę w kwocie 1.100zł złotych miesięcznie, płatną do dnia 10 każdego miesiąca, poczynając od miesiąca września 2019 roku;
- w punkcie III. kosztami procesu i nieuiszczonymi kosztami sądowymi obciążył w 100% pozwanego, ich szczegółowe rozliczenie pozostawiając referendarzowi sądowemu.
Sąd Okręgowy ustalił, że powód Z. Ż. w dniu 30 września 2017 r. uczestniczył w wypadku drogowym, sprawcą którego był posiadacz pojazdu - samochodu osobowego (...) (...), ubezpieczonego od odpowiedzialności cywilnej u pozwanego. Na powoda, kierującego motorowerem najechał (...) (...).
Powód wskutek zdarzenia doznał szeregu uszkodzeń ciała- złamania nadkłykciowego kości udowej prawej, złamania wielopoziomowego kości łokciowej prawej, złamania blaszki górnej trzony Th13 i L1, złamania w obrębie zatok szczękowych przyśrodkowej kości oczodołu prawego, stłuczenia płuc, wykonano zamkniętą repozycję złamania kości łokciowej prawej oraz otwartą repozycję złamania kości udowej ze stabilizacją płytą LISS.
Po wypadku powód przebywał w szpitalu od 30 września 2017 r. do 6 listopada 2017 r. Powód po operacjach polegających na stabilizacji metalowymi elementami złamań nogi i ręki miał założony gips ramienny na kończynę górną prawa i założony wyciąg bezpośredni na kończynę dolną. Powód w okresie pobytu w szpitalu był osobą leżącą i wymagał w 100% obsługi przez osoby trzecie, ponieważ ze względu na wyciąg i opatrunek gipsowy był całkowicie unieruchomiony. Powoda wypisano z zaleceniem okresowych kontroli w poradni ortopedycznej oraz kontynuowania wyuczonych ćwiczeń w łóżku.
Po wypisie ze szpitala przez okres około 6 miesięcy powód był osobą leżącą/ chodzącą z balkonikiem lub kulami. W okresie od 11 grudnia 2017 r. do 31 grudnia 2017 r. powód był pacjentem (...)Centrum Rehabilitacji (...). Odbył 10 godzin rehabilitacji. W jej trakcie poruszał się o kulach łokciowych. Wiosną 2018 r. powód przebywał na Oddziale Rehabilitacji Ogólnoustrojowej SPZOZ w C., gdzie poddawano go kinezyterapii, fizykoterapii i leczeniu farmakologicznemu, uzyskując poprawę stanu ogólnego. Po wypisie z SPZOZ w C. powód zaczął poruszać się samodzielnie. W październiku 2018 r. powód korzystał z rehabilitacji w ośrodku w M., gdzie stwierdzono utykający chód i osłabienie siły mięśni kończyny prawek dolnej, ograniczenie ruchomości prawego stawu kolanowego i prawego łokcia.
W trakcie pobytu w szpitalu powoda odwiedzała jego bratanica, K. O.. Ona również zawoziła powoda do placówek medycznych na rehabilitację oraz na kontrole ortopedyczne do poradni ortopedycznej w G.. Odwiedziny w szpitalu w G. oraz kontrole ortopedyczne to łącznie 30 wyjazdów prywatnym samochodem K. O.. K. O. mieszka w miejscowości G., odległość do G. w obie strony to ok.100 km, pojemność silnika jej samochodu to 1.8.
Skutkami ortopedycznymi wypadku u powoda jest wygojone złamanie nadkłykciowe kości udowej prawej z zanikiem mięśni uda i ograniczeniem ruchomości stawu kolanowego, ma ograniczona pronację przedramienia, oraz ograniczona ruchomość kręgosłupa w odcinku piersiowo-lęźdźwiowym. Wypadek spowodował pogłębienie się zmian zwyrodnieniowo-zniekształcających stawu kolanowego prawego, które będą się pogłębiały i wymagały leczenia operacyjnego. Przebyte złamanie blaszek granicznych kręgów Th12 i L1 może być powodem postępu zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa na tej wysokości.
Doznane obrażenia ortopedyczne wiązały się z bólem o znacznym nasileniu przez okres około 4 miesięcy, bóle uda i stawu kolanowego występują okresowo do chwili obecnej.
Z ortopedycznego punktu widzenia powód wymagał rehabilitacji przez okres 6 m-cy celem przywrócenia ruchomości w stawach, przywrócenia siły mięśniowej w kończynach, poprawy ogólnej kondycji oraz nauki chodzenia.
Powód wymaga okresowego przyjmowania leków przeciwbólowych, okresowej kontroli w poradni ortopedycznej. Wymaga pomocy przy załatwieniu spraw urzędowych oraz podczas wizyt lekarskich.
U powoda występuje ubytek kości czaszki łącznie z kośćmi nosa, oraz wyraźne blizny na twarzy w okolicach nosa i wargi ogólnej oraz brwi. U powoda występuje deformacja nosa - zapadnięcie z wyraźnie zaznaczonym progiem kostnym. Rokowanie w zakresie poprawy estetyki twarzy jest niekorzystne. Obrażenia twarzoczaszki w obrębie pierwszych dwóch tygodni od przebytego urazu wiązały się ze znacznym bólem, co związane było z ostrym przebiegiem zapalnym spowodowanym złamaniem kości twarzoczaszki oraz licznymi ranami w obrębie twarzy. Obrażenia nosa są zawsze bardzo bolesne. W okresie gojenia złamanych kości twarzoczaszki powód dodatkowo mógł odczuwać bóle głowy. Ubytek zęba nr 31 również pozostaje w związku z wypadkiem Powód zgłaszał po wypadku niedosłuch, ale nie pozostaje on w związku z wypadkiem.
Odczuwanie bólu i cierpienia fizycznego związanego z urazem ciała są do tej pory obszarem wewnątrzkonfliktowym powoda, na skutek bólu fizycznego występują u niego zaburzenia snu i wysoki poziom napięcia emocjonalnego. Powód ma poczucie oszpecenia twarzy. Wypadek obniżył jakość życia powoda, gdyż od dnia zdarzenia cierpi fizycznie, co generuje cierpienie psychiczne. Następstwa wypadku do dziś negatywnie wpływają na samopoczucie powoda. Wskutek wypadku samoocena powoda spadła z poziomu wysokiego do przeciętnego.
Powód doznaje licznych ograniczeń w życiu codziennym. Ze względu na to, że nie może długo chodzić lub siedzieć w jednej pozycji zrezygnował z łowienia ryb i zbierania grzybów. W okresie zimowym boi się wychodzić z domu, żeby się nie poślizgnąć.
Powód ma 58 lat, jest bezdzietnym kawalerem. Powód mieszka w miejscowości P.. Po wypadku porusza się samodzielnie tylko po domu, pomoc w zakresie codziennych zakupów, sprzątania i przynoszenia drewna oraz palenia w piecu świadczy mu bratanica K. O..
Powód obecnie wymaga codziennej pomocy w czynnościach życia codziennego takich jak przygotowywanie posiłków, poruszanie się, sprzątanie, robienie zakupów i palenie w piecu w ilości średnio 4 godzin dziennie. Powód utyka, nie jest w stanie uklęknąć, podnieść ciężkich przedmiotów, obawia się samodzielnego poruszania poza domem, odczuwa lęk przed środkami komunikacji, ma problemy ze snem.
Odczuwa ból w operowanej ręce i nodze, zażywa obecnie A. E., wydawany bez recepty, na ten lek wydaje ok. 50 zł miesięcznie. Lek przyjmowany jest dwa razy dziennie.
Powód poniósł wydatki na usługi rehabilitacyjne- 1300 zł, na zakup kuli pachowej- 80 zł, na balkonik rehabilitacyjny 600 zł, na zakup leków i środków opatrunkowych- 155.79 zł, oraz na koszty pozyskania dokumentacji medycznej- 12,25 zł.
W okresie rehabilitacji po wypadku powodowi przyznawano zasiłek rehabilitacyjny, uznając powoda za niezdolnego do pracy w kolejnych 6-miesięcznych okresach. Ostatnie orzeczenie lekarza orzecznika ZUS w tym przedmiocie pochodzi z 5 lutego 2019 r. Obecnie powód oczekuje na przyznanie renty z tytułu niezdolności do pracy i nie ma żadnych źródeł dochodu.
Powód zgłosił szkodę pozwanej w dniu 7 grudnia 2017 r. w zakresie zadośćuczynienia, oraz odszkodowania w kwocie 6.332,50 zł, a w zakresie odszkodowania 1621,08 zł - 13 sierpnia 2018 r. Pozwany wypłacił powodowi 41.350 zł zadośćuczynienia, 840 zl tytułem zwrotu kosztów opieki, 781,92 zł tytułem kosztów dojazdów do placówek medycznych oraz 1.000 zł odszkodowania za zniszczony pojazd.
W latach 2021 i 2023 w D., M. i B. stawka odpłatności za miejskie usługi opiekuńcze wynosiła od 23 zł brutto do 43 zł brutto.
Sąd Okręgowy wskazał, że podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowiły przepisy art. 445 k.c. w zw. z art. 444 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 k.c. oraz art. 822 k.c. i art. 34 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. z 2003r. Nr 124, poz. 1152 ze zm.).
Co do wysokości zadośćuczynienia Sąd Okręgowy wskazał, że podstawę dochodzonego w sprawie roszczenia o zadośćuczynienie stanowił art. 445 § 1 k.c., zgodnie z którym w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. W ocenie Sądu Okręgowego wypłacone powodowi przez pozwanego zadośćuczynienie w kwocie 41.350 zł jest rażąco zaniżone i pozostaje nieadekwatne do całokształtu krzywd doznanych przez powoda oraz nie spełnia swojego kompensacyjnego charakteru. Nie wiadomo z jakiego powodu pozwany postanowił wypłacić tak nietypową sumę; w każdym razie Sąd Okręgowy uznał, że suma ta jest zaniżona. Jak zauważył wypadek zmienił całe życie powoda. Po zdarzeniu powód musiał nie tylko być zależny od innych osób i przestał być samodzielny, ale również długotrwale ze względu na charakter urazu wielonarządowego cierpiał ból. Na Oddziale Urazowo-Ortopedycznym Szpitala wG. powód spędził ponad miesiąc, w pozycji leżącej, unieruchomiony na wyciągu. Wypadek pozostawił na twarzy powoda trwałe ślady wizualne (oszpecenia)-zniekształcenie oraz blizny. Dotyczy to nosa i wargi, a więc twarzy. Twarz jest częścią ciała, która zawsze jest odkryta z odzieży i zawsze jest widoczna. W kontaktach towarzyskich ten rodzaj obrażeń wpływa zatem na dyskomfort psychiczny i samoocenę powoda, co wynika zresztą z opinii biegłej z zakresu psychologii. Zdaniem Sądu Okręgowego należało nadto wziąć pod uwagę, że na przestrzeni czasu od zdarzenia aż do wydania opinii przez biegłą z zakresu psychologii, czyli przez 6 lat, powód skarży się na ból fizyczny, co z kolei powoduje cierpienie psychiczne i problemy ze snem. W końcu podkreślił, że zabiegi wykonane w czasie hospitalizacji nie zakończyły leczenia. Powód jeszcze wiele miesięcy uczęszczał na zajęcia rehabilitacyjne, które dały poprawę w zakresie możliwości ruchowych kończyn jednakże nie przywróciły pełnej sprawności- początkowo rehabilitacja miała na celu przywrócenie funkcji chodu, inaczej mówiąc, powód musiał nauczyć się ponownie chodzić. Powód do chwili obecnej ma problemy z wiązaniem butów, schylaniem się. Nie może podjąć się większości zajęć, które przed wypadkiem wykonywał samodzielnie. Powód zajmował się wędkowaniem, chodzeniem na grzyby, obecnie nie jest to możliwe. Nie podjął również aktywności zawodowej, którą przejawiał do dnia wypadku. Zdaniem Sądu Okręgowego kolejną okolicznością wpływającą na zakres należnego powodowi zadośćuczynienia jest kwestia braku samodzielności poszkodowanego w okresie rekonwalescencji. W okresie pierwszych 6 miesięcy następujących po wypadku powód wymagał pomocy osób trzecich prawie we wszystkich czynnościach dnia codziennego. Powodowi towarzyszy również poczucie straty i zmiany warunków życiowych. Podsumowując, w ocenie Sądu Okręgowego oszpecenie twarzy, długi czas intensywnego odczuwania bólu, brak samodzielności, zakres urazu, czas leczenia i skutki dla psychiki powoda wymagają określenia zadośćuczynienia na 100.000 zł. W związku z powyższym dochodzoną pozwem sumę 58.650 zł Sąd uznał za uzasadnioną, adekwatną do rozmiaru poniesionej przez powoda krzywdy.
Co do kosztów poniesionych przez powoda w ramach roszczenia o odszkodowanie Sąd Okręgowy uznał za uzasadnioną sumę 6.332.50 zł tytułem opieki osób trzecich od listopada 2017 r. do dnia 8 stycznia 2018 r. tj. za 63 dni. Dzienny koszt opieki przy tej liczbie dni to 100 zł dziennie. Nawet przyjmując minimalną ilość godzin tj. 4 godziny dziennie daje to 25 zł za godzinę, co nie odbiega od średnich stawek.
Sąd Okręgowy kolejno wskazał, że dla oceny czy powód wymagał opieki innych osób, czy nie, nie ma znaczenia ocena tego faktu w dokumentach ZUS. Zdaniem Sądu Okręgowego oczywiste jest, że pacjent ze złamaniami kończyn, po operacjach, unieruchomiony na wyciągu, nie jest samodzielny w żadnych czynnościach (co zapis w karcie informacyjnej pierwszej hospitalizacji powoda o zaleceniu kontynuowania ćwiczeń rehabilitacyjnych w łóżku, jedynie potwierdza. To, że powód kilka miesięcy później przy wypisie z SPZOZ w C. został opisany jako osoba chodząca, niczego – zdaniem Sądu I instancji - nie zmienia. Przeciwnie, jest to zgodne z zeznaniami K. O. i zeznaniami powoda, z których wynikało, że w pierwszym okresie powód wymagał w 100% pomocy osób trzecich, następnie zaczął chodzić o balkoniku, dopiero później, po turnusie rehabilitacyjnym SPZOZ w C. zaczął chodzić samodzielnie.
Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że średnia ilość godzin opieki koniecznej w trakcie leczenia powoda wynika z opinii biegłego H. M. (1).
Odnosząc się do zarzutu, że powód nie wykazał faktu ich poniesienia, Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na uchwałę Sądu Najwyższego 22 lipca 2020 r. III CZP 31/19 w której Sad Najwyższy stwierdził, że „poszkodowany, który doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, może domagać się na podstawie art. 444 § 1 k.c. odszkodowania z tytułu kosztów opieki sprawowanej nad nim nieodpłatnie przez osoby bliskie.”
Sąd Okręgowy pogląd ten w całości podzielił i roszczenie co do kosztów opieki 6.332,50 zł uwzględnił w całości.
Sąd Okręgowy uwzględnił również roszczenie związane z dojazdami do placówek medycznych w kwocie 1.621,08 zł. Jak zauważył fakt dojazdów wynikał z zeznań powoda, zeznań K. O., a konieczność dojazdów do powoda do szpitala oraz do placówek medycznych była oczywista, znalazła również potwierdzenie w opinii biegłego H. M.. K. O. potwierdziła wizyty w szpitalu u powoda w okresie od września do listopada 2017 r. Zdaniem Sądu Okręgowego ich konieczność ze względu na to, że powód musiał w 100% korzystać z pomocy innych osób, jest oczywista. To samo dotyczy dojazdów powoda na kontrole w poradni ortopedycznej. Sąd Okręgowy dalej wskazał, że z zestawienia sporządzonego przez K. O. wynika, że po wypisie ze szpitala powód odbył dwie kontrole ortopedyczne, co również jest zupełnie zrozumiałe.
Sąd Okręgowy wskazał przy tym, że znacząca część dojazdów to odwiedziny u powoda w szpitalu - 26 dojazdów w trakcie 37 dni hospitalizacji. Zdaniem Sądu I instancji zważywszy na stan zdrowia powoda nie można uznać tej ilości za nadmierną i wywodzić, że odwiedziny w celu pomocy osobie unieruchomionej na wyciągu, są zbędne.
W ramach roszczenia odszkodowawczego Sąd uwzględnił również koszt zakupu sprzętu rehabilitacyjnego oraz rehabilitacji, ponieważ konieczność zakupu tychże była zdaniem sądu I instancji oczywista. Jak zauważył trudno wyobrazić sobie osobę leżącą, która rozpoczyna po zakończeniu leczenia połamanych kończyn, naukę chodzenia od raptownego stanięcia na dwie nogi, bez użycia balkonika czy kul, wobec czego celowość tych zakupów nie budziła wątpliwości Sądu Okręgowego.
Zdaniem Sądu Okręgowego również konieczność zakupu środków przeciwbólowych i opatrunkowych (155,79 zł) była bezdyskusyjna, podobnie jak koszt uzyskania dokumentacji medycznej.
Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy uwzględnił roszczenie odszkodowawcze w kwocie 10.101,62zł , a składają się na nie koszty opieki osób trzecich od listopada 2017r. do dnia wniesienia pozwu w kwocie 6.332,50 zł, 1.621,08 zł tytułem dojazdu do placówek medycznych, 2.148,04 zł tytułem kosztów leczenia i rehabilitacji.
Co do renty z tytułu zwiększonych potrzeb Sąd Okręgowy uznał za uzasadnione na podstawie zeznań powoda oraz zeznań świadka K. O. a nadto opinii biegłych z zakresu ortopedii i chirurgii szczękowej. Sąd Okręgowy uwzględnił koszty opieki osoby trzeciej w kwocie 1.140 zł miesięcznie oraz koszt zakupu leków przeciwbólowych w kwocie 50 zł miesięcznie (koszt jednego opakowania leku A. E. to ok. 25 zł): łącznie 1.190 zł miesięcznie.
Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że powód nie wykonuje samodzielnie poza poruszaniem się po domu i przyrządzeniem sobie podstawowych posiłków żadnych innych czynności, co w jego ocenie przesądza o tym, że koszty opieki stanowią o jego zwiększonych potrzebach z tego tytułu, i stanowiłyby o takich zwiększonych potrzebach nawet wówczas, gdyby opieka taka była sprawowana przez członków rodziny, a nie wynajętą opiekunkę.
Odnośnie zarzutów pozwanej przytoczonych przeciwko temu żądaniu Sąd Okręgowy wskazał, że przywiązywanie przez pozwaną wagi do zapisu w karcie rehabilitacyjnej ze szpitala w C. jest nieadekwatne do stanu sprawy. Nikt nie twierdzi bowiem, że powód nie porusza się samodzielnie. Zapis w karcie informacyjnej oddziału rehabilitacyjnego szpitala w C., z którego wynika, że powód porusza się samodzielnie, że poprawie uległa koordynacja ruchu i siła mięśniowa, jest zgodny z opisaną przez świadka K. O. i przez powoda poprawą uzyskaną podczas rehabilitacji. Powód przed odbyciem rehabilitacji poruszał się bowiem nie samodzielnie, lecz o kulach i o balkoniku. Zdaniem Sądu Okręgowego zapis ten jednak pozostaje bez wpływu na ocenę zasadności żądania renty z tytułu zwiększonych potrzeb. O ile bowiem powód jest obecnie osobą poruszającą się samodzielnie po mieszkaniu, o tyle nie jest sprawny w takim stopniu, by jeździć motorowerem lub rowerem. Ponieważ powód nie ma prawa jazdy na samochód, a mieszka w małej miejscowości, w której nie ma sklepu, przekreśla to jego szanse na samodzielne zrobienie zakupów. Ze względu na poważne obrażenia o charakterze urazu wielonarządowego i przebyte operacje zespolenia kończyn nie jest w stanie wykonać żadnych prac domowych poza prostymi czynnościami. To – zdaniem Sądu I instancji - przesądza o tym, że codzienne czynności w postaci dojazdu do sklepu, do apteki, na pocztę w celu dokonania stałych opłat, rozpakowanie zakupów, przyniesienie drewna, rozpalenie w piecu czy posprzątanie mieszkania mogą zajmować ilość godzin podaną przez powoda w pozwie, tj. średnio 4 godziny dziennie. W związku z tym także i żądanie zasądzenia renty Sąd uznał za w pełni uzasadnione.
O odsetkach od kwot wskazanych w pozwie Sąd orzekł na podstawie art. 481§ 1 k.p.c i art. 14 ust 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych- od kwoty 58.650 zł od 8 stycznia 2018 r. (31 dni po zgłoszeniu szkody), od kwoty 6332,50 zł od 8 stycznia 2018 r. (31 dni po zgłoszeniu szkody), 1621,08 zł od 14 września 2018 r;(31 dni po zgłoszeniu szkody) i od kwoty 2.148,04 zł od 24 października 2019 r. (od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu).
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 108§1 k.p.c.
Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany Towarzystwo (...) spółka akcyjna w W. zaskarżając orzeczenie w części:
1) w zakresie pkt. I.
- co do zasądzonej na rzecz powoda kwoty 50.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 08.01.2018 r.
- co do zasądzonej na rzecz powoda kwoty 4.778,50 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 08.01.2018 r.
2) w zakresie pkt. II, co do kwoty 765 zł tytułem renty miesięcznej płatnej do 10 dnia każdego miesiąca,
3] w zakresie pkt. III, w całości.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1) naruszenie przepisów postępowania mających wpływ na treść wydanego orzeczenia, a w szczególności:
- art. 233 k.p.c. poprzez rażące naruszenie granic swobodnej oceny dowodów, a tym samym ich ocenę wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego polegające na:
a) bezzasadnym przyjęciu, że krzywda, jakiej doznał powód w wyniku wypadku z dnia 30.09.2017 r. uzasadnia przyznanie zadośćuczynienia wysokości łącznie 100.000 zł, przy uwzględnieniu kwoty wypłaconej przez pozwany zakład ubezpieczeń, w sytuacji, gdy jest to kwota wygórowana, nadmierna i nieadekwatna do doznanej przez powoda krzywdy, w tym zakresie kwotą odpowiednią byłaby co najwyżej kwota 50.000 zł,
b) bezpodstawnym przyjęciu, że adekwatną sumą zadośćuczynienia z tytułu szkody niemajątkowej jakiej doznał powód w wyniku wypadku jest kwota 100.000 zł, podczas gdy w okolicznościach przedmiotowej sprawy, kwotę tej należy ocenić jako rażąco zawyżoną,
c) ustalenie odszkodowania za koszty opieki osoby trzeciej w wysokości 100 zł dziennie, podczas gdy sam powód formułując roszczenie pozwu określił ich wysokość na 38 zł dziennie (4 godziny x 9,5 zł za godzinę),
d) nieuwzględnienie faktu, iż pozwana wypłaciła już powodowi kwotę 840 zł z tytułu zwrotu kosztów osoby trzeciej,
e) bezpodstawnym przyjęciu, że powód wymaga pomocy osób trzecich w wymiarze 4 godzin dziennie;
- art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, iż powód udźwignął spoczywający na nim ciężar udowodnienia swojego roszczenia w zakresie zadośćuczynienia, a mianowicie iż wykazał on, że w wyniku wypadku z dnia 30.09.2017 r. roku doznał krzywdy uzasadniającej przyznanie mu kwoty zadośćuczynienia w wysokości aż 100.000,00, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy, a w szczególności sporządzone w sprawie opinie biegłych sądowych nie uzasadniały przyznania jej świadczenia w tak znacznej wysokości;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności:
- art. 445 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powoda rażąco zawyżonej kwoty z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę, w sytuacji, gdy kwota ta jest wygórowana, z pewnością nie stanowi sumy odpowiedniej, o której mowa we wskazanym przepisie, znacznie odbiega od kwot zasądzanych w tego rodzaju sprawach oraz doprowadziła do nieuzasadnionego wzbogacenia powoda;
- art. 444 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powoda kwoty odszkodowania w zawyżonej wysokości w stosunku do realnej szkody poniesionej przez powoda;
- art. 444 § 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powoda kwoty renty w zawyżonej wysokości w stosunku do realnej kosztów jakie zmuszony jest ponosić powód w następstwie wypadku.
Wskazując na powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie poprzez:
a) zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 13.973,12 zł, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot: 8.650 zł od 8 stycznia 2018 r. do dnia zapłaty; 1.621,08 zł od 14 września 2018 r. do dnia zapłaty; 2.148,04 zł od 24 października 2019 r. do dnia zapłaty
b) zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda renty w kwocie 335 zł złotych miesięcznie, płatnej do dnia 10 każdego miesiąca, poczynając od miesiąca września 2019 roku;
c) oddalenie powództwa w pozostałym zakresie,
d) zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej (...) S.A. w W. kosztów postępowania sądowego według norm przepisanych oraz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych - za obie instancje.
Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego koszty procesu.
Sąd Apelacyjny zważył co następuje
Apelacja pozwanego okazała się uzasadniona w nieznacznej części
Sąd Apelacyjny rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym. Żadna ze stron nie złożyła wiążącego wniosku o przeprowadzenie rozprawy z art. 374 k.p.c., natomiast w ocenie Sądu w sprawie nie ujawniły się jakiekolwiek okoliczności, które przemawiałyby za koniecznością jej wyznaczenia.
Tytułem uwagi ogólnej, uwzględniającej treść przepisu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., Sąd odwoławczy wskazuje, że zasadniczo podziela - bez potrzeby powtarzania - dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne, poprzedzone niewadliwą, spełniająca kryteria przewidziane w art. 233 § 1 k.p.c., oceną zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W ten sam sposób, korzystając z bliźniaczej normy art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c., Sąd Apelacyjny zasadniczo (poza modyfikacjami wskazanymi w dalszej części rozważań) traktuje przedstawioną przez Sąd I instancji wykładnię relewantnych dla rozstrzygnięcia sprawy norm prawa materialnego
Dokonując ponownej merytorycznej oceny zasadności żądania pozwu sąd odwoławczy miał na uwadze, iż na etapie postępowania apelacyjnego niekwestionowana była sama zasada odpowiedzialności pozwanego za szkodę, jakiej doznał powód. W analizowanym przypadku na etapie postępowania apelacyjnego spór koncentrował się w pierwszej kolejności wokół określenia wysokości zadośćuczynienia na łączną kwotę 100.000 zł. Pozwany podniósł w tym zakresie zarzut jego zawyżenia, wskazując że odpowiednią kwotą zadośćuczynienia w analizowanym przypadku powinna być kwota 50 000 zł (łącznie z kwotą wypłaconą już wcześniej przez pozwanego w toku postępowania likwidacyjnego). Dodatkowo zakwestionował wysokość przyznanemu powodowi odszkodowania oraz renty z tytułu zwiększonych potrzeb w związku z korzystaniem z opieki osób trzecich, wadliwości zaskarżonego wyroku w tej materii upatrując w: zawyżeniu stawki za godzinę opieki nad powodem, nieuwzględnieniu kwoty 840 zł wypłaconej powodowi dobrowolnie przez pozwanego z tytułu korzystania przez niego z opieki i wreszcie zawyżenia koniecznej liczby godzin tej opieki w przypadku świadczenia rentowego. Kierunek rozstrzygnięcia sprawy determinowany był weryfikacją stanowiska Sądu Okręgowego w tej materii.
Tytułem wprowadzenia Sąd Apelacyjny wskazuje na to, że podnosząc zarzuty naruszenia prawa materialnego, skarżący zarzuciła też naruszenie przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa procesowego w zakresie oceny dowodów, a także błędy w ustaleniach faktycznych i w związku z tym wyjaśnić należy, że w sytuacji, w której apelująca podważa zasadność zaskarżonego orzeczenia, powołując się zarówno na naruszenie prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, w pierwszej kolejności wymaga rozważenia zarzut naruszenia przepisów procesowych, a w szczególności przekroczenia dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c., bowiem zarzut naruszenia prawa materialnego może być właściwie oceniony dopiero na tle prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. Zagadnienie to związane jest z poczynionymi przez Sąd Okręgowy ustaleniami faktycznymi, determinującymi materialnoprawną ocenę zasadności kwestionowanego przez apelującego rozstrzygnięcia, dokonywaną po uprzedniej subsumcji odpowiednich przepisów prawa do stanu faktycznego stanowiącego przedmiotową podstawę orzeczenia.
Mając zatem na względzie konstrukcję wniesionego środka odwoławczego, w pierwszej kolejności należało się odnieść do tej części argumentacji pozwanego, w której wskazywał ona na uchybienia o charakterze formalnym.
W kontekście podniesionego przez pozwanego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd odwoławczy aprobuje utrwalony w orzecznictwie pogląd, że do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może dojść wówczas, gdy zostanie wykazane uchybienie podstawowym kryteriom oceny, tj. zasadom doświadczenia życiowego i innym źródłom wiedzy, regułom poprawności logicznej, właściwemu kojarzeniu faktów, prawdopodobieństwu przedstawionej wersji (por. m.in. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2005 r. III CK 314/05, Lex nr 172176). W związku z tym tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia związków przyczynowo-skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r. II CKN 817/00, OSNC 2000/7-8/139). Postawienie skutecznego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania przyczyn, które dyskwalifikują postępowanie sądu w zakresie ustaleń, oznaczenia, jakie kryteria oceny sąd naruszył, a nadto wyjaśnienia dlaczego zarzucane uchybienie mogło mieć wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2001 r. IV CKN 970/00, Lex nr 52753 czy wyrok z dnia 6 lipca 2005 r. III CK 3/05, Lex nr 180925).
Zdaniem Sądu Apelacyjnego pozwany nie udźwignął przedstawionego powyżej ciężaru skutecznego postawienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Skarżący nie przedstawia w uzasadnieniu apelacji argumentów, odnoszących się do opisanego wzorca oceny materiału procesowego. Nie zaprezentowano wywodu, o którym mowa wyżej, poprzestając na formułowaniu niepopartych argumentami wskazującymi na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. krytycznych wniosków co do rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd Okręgowy.
W świetle apelacyjnych zarzutów naruszenia prawa procesowego, należy także wyraźnie oddzielić fakty od ich oceny. Konieczność przypomnienia tego podstawowego odróżnienia, obowiązującego w każdym procesie sądowym, wynika stąd, że apelacja pozwanego, pomimo, że została sporządzona przez profesjonalnego pełnomocnika, tego rozdziału z należytą konsekwencją nie przestrzega. Sąd Apelacyjny zwrócił bowiem uwagę, że apelujący w istocie nie kwestionuje dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych, wyodrębnionych w pierwszej części uzasadnienia, choćby poprzez wskazanie błędów w ocenie materiału procesowego, stanowiącego kanwę tych ustaleń, a wyłącznie poprzestaje na kwestionowaniu uprawnienia tego Sądu do wyprowadzenia – w uwarunkowaniach przedmiotowej sprawy – wniosków opisanych w zarzutach apelacji. Tego rodzaju sposób argumentacji, kwalifikowany być winien jako zarzut obrazy prawa materialnego albowiem wbrew błędnemu przekonaniu pozwanego, kwestia wysokości zadośćuczynienia oraz odszkodowania należnego powodowi nie dotyczy wadliwych ustaleń faktycznych, będących konsekwencją oceny dowodów, dokonanej z przekroczeniem art. 233 § 1 k.p.c., lecz obejmuje zagadnienia sui generis materialnoprawne – i w powiązaniu z nimi zostaną omówione w dalszej części uzasadnienia.
Kolejno wyjaśnić należy skarżącemu, że Sąd Okręgowy nie mógł naruszyć art. 232 k.p.c. uznając, że powód wykazał fakty, z których wywodził skutki prawne, bowiem przepis ten, w jego zdaniu 1, nie jest skierowany do sądu, lecz do stron. Z kolei skarżący nie zarzuca temu Sądowi naruszenia zasad dopuszczenia dowodu z urzędu, którego to zagadnienia tyczy art. 232 zd. 2 k.p.c.
Jako bezpodstawne Sąd Apelacyjny ocenił również zarzuty pozwanego w części dotyczącej wysokości należnego powodowi zadośćuczynienia.
Nie powielając w tym miejscu trafnych poglądów judykatury przedstawionych tak przez Sąd Okręgowy, jak i skarżącego, bowiem są one ze sobą zbieżne, w zakresie kryteriów, jakimi sąd winien kierować się ustalając wysokość zadośćuczynienia za krzywdę na podstawie art. 445 § 1 k.c., zaakcentowania wymaga, że w judykaturze powszechnie aprobowany jest pogląd, iż celem tego świadczenia jest zrekompensowanie poniesionej przez poszkodowanego krzywdy i to właśnie zasada kompensaty stanowić winna podstawowy wyróżnik materialnej relatywizacji tej krzywdy. Dokonywana jest ona na podstawie kryteriów subiektywnych mających na celu określenie uszczerbku dotykającego indywidualnej sfery osobowości, uczuciowości człowieka, w szczególności cierpienia, bólu i poczucia osamotnienia, powstałych utrudnień życiowych, konieczności zasadniczo odmiennego urządzenia sobie życia. Tak ustalone, w oparciu o elementy podmiotowe (subiektywne), opisujące krzywdę powódki zadośćuczynienie, podlega w dalszej kolejności – w procesie sądowego stosowania prawa – weryfikacji wedle obiektywnego kryterium korygującego, obejmującego między innymi jego odniesienie do aktualnych realiów społeczno –ekonomicznych. Punktem wyjścia do oceny czynnika subiektywnego jest zatem to, jak zakres swojej krzywdy w wymiarze materialnym definiuje sama poszkodowana. To bowiem dochodzona przez nią kwota wprost wyznacza, świadczenie w jakiej wysokości uważa ona za realizujące funkcję kompensacyjną zadośćuczynienia. Kwota ta stanowi górną granicę ocen dokonywanych przez sąd.
Podnieść w tym miejscu należy, czego skarżący zdaje się nie zauważać, a co w niniejszej sprawie posiada istotne znaczenie, że w utrwalonym orzecznictwie – w pełni aprobowanym przez Sąd Apelacyjny - wskazano, iż strona może skutecznie zakwestionować w apelacji wysokość zadośćuczynienia tylko wtedy, kiedy jego nieproporcjonalność do wyrządzonej krzywdy jest wyraźna lub rażąca (por. min. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2009 r., I CSK 83/2009; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2007 r., I CSK 165/2007). Oznacza to, że zarzuty, których intencją jest wykazanie wadliwości rozstrzygnięcia poprzez zawyżenie lub zaniżenie kwoty zadośćuczynienia za krzywdę mogą być uznane za skuteczne jedynie w tych sprawach, w których zapadłe rozstrzygnięcie w sposób oczywisty narusza normatywne przesłanki ustalenia wysokości zadośćuczynienia, o których w tym wypadku mowa w art. 445 § 1 k.c. W ramach kontroli instancyjnej nie jest bowiem możliwie wkraczanie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. Zarzuty te mogą się okazać skuteczne przede wszystkim wtedy, gdy wykazane zostanie, iż ustalając wymiar zaistniałej krzywdy, Sąd I instancji nie wziął pod uwagę określonego czynnika, bądź też przypisał mu zupełnie błędne znaczenie, co w konsekwencji miało wpływ na poczynioną ocenę odpowiedniej kompensacji krzywdy.
Transponując tak opisany stan prawny do realiów niniejszego postępowania nie sposób stwierdzić, że ustalone przez Sąd Okręgowy zadośćuczynienie należne powodowi od pozwanego w kwocie 100.000 zł, jest nieadekwatne i to w sposób rażący, do rozmiarów doznanej przez powoda na skutek wypadku krzywdy. Sąd Okręgowy nie naruszył przy tym żadnej z reguł ustalania wysokości zadośćuczynienia. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku szeroko i szczegółowo odniósł się do przesłanek, którymi kierował się przy ustaleniu łącznej kwoty zadośćuczynienia, wskazując dokładnie okoliczności, które zadecydowały o tym, iż odpowiednią kwotą zadośćuczynienia będzie właśnie łączna kwota 100.000 zł, co spowodowało uwzględnienie roszczenia powoda co do zasądzenia na jego rzecz kwoty 58.650 zł, przy uwzględnieniu, że powodowi w toku postępowania likwidacyjnego wypłacono już z tego tytułu należność w wysokości 41.350 zł. Argumentacja Sądu Okręgowego w tym zakresie przytoczona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, znajdująca oparcie w jednolitych poglądach doktryny i orzecznictwa, była ze wszech miar prawidłowa.
Jedynie dla porządku odnosząc się do tych elementów apelacji pozwanego, które odnoszą się do tej kwestii in casu Sąd Apelacyjny wskazuje, że zadośćuczynienie pieniężne stanowi formę naprawienia szkody niematerialnej, tak więc już ze swej natury jest niemożliwe do ścisłego wymierzenia. Okoliczność tę uwzględnia przepis art. 445 k.c. stanowiąc o „odpowiedniej” sumie tytułem zadośćuczynienia pieniężnego. Kryteria, od których ustawodawca uzależnił wysokość zadośćuczynienia, nie są ostre i wymagają przeprowadzenia wnioskowania opartego na dokonaniu ocen konkretnych okoliczności i całokształtu danej sprawy. Krzywda ma bowiem charakter niemajątkowy, dlatego niemożliwe jest przeprowadzenie matematycznego przeliczenia jej zakresu na wysokość należnego świadczenia pieniężnego. Nie powinno jednak ulegać wątpliwości, że o rozmiarze należnego zadośćuczynienia zawsze decyduje rozmiar doznanej krzywdy. Niedający się ściśle wymierzyć charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia, zależy od oceny sądu orzekającego, który powinien uwzględnić całokształt okoliczności danego wypadku, mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy. W judykaturze wypracowane zostały pewne kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Zasadnicze przesłanki określające jego wysokość stanowią: rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych ich intensywność, nieodwracalność skutków zdrowotnych stopień i trwałość doznanego kalectwa i związana z nim utrata perspektyw na przyszłość, towarzyszące temu poczucie bezradności powodowane koniecznością korzystania z opieki innych osób oraz poczucie nieprzydatności społecznej. Ważną okoliczność indywidualizującą rozmiar krzywdy stanowi wiek poszkodowanego. Utrata możliwości realizowania zamierzonych celów, czerpania przyjemności z życia dotyka szczególnie człowieka młodego, który doznał utraty zdrowia będąc w pełni sił, zanim jeszcze osiągnął dorosłość. (zob. uchwałę pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNC 1974, nr 9, poz. 145 oraz m. inn. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 10 października 1967, I CR 224/67, OSNCP 1968, nr 6, poz. 107, z dnia 19 sierpnia 1980, IV CR 283/80, OSNCP 1981, nr 5, poz. 81, z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40, z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09).
W ocenie Sądu Apelacyjnego w świetle tych kryteriów ustalona wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia, wbrew stanowisku skarżącego, odpowiada rozmiarowi krzywdy powoda, na którą składa się rodzaj urazów będących następstwem wypadku, natężenie cierpień fizycznych związanych z doznanym urazem, czas trwania leczenia, ograniczenia fizyczne, jakie powstały w życiu powoda w związku z urazem.
W analizowanego przypadku dokonując oszacowania rozmiaru doznanej przez powoda krzywdy należało mieć w szczególności na uwadze, że powód wymagał leczenia operacyjnego oraz długotrwałej rehabilitacji.
Nie można pominąć również tego, że powód na skutek doznanych w wypadku komunikacyjnym obrażeń utracił sprawność fizyczną. Skutkami ortopedycznymi wypadku u powoda jest wygojone złamanie nadkłykciowe kości udowej prawej z zanikiem mięśni uda i ograniczeniem ruchomości stawu kolanowego, ma ograniczona pronację przedramienia, oraz ograniczona ruchomość kręgosłupa w odcinku piersiowo-lęźdźwiowym. Wypadek spowodował pogłębienie się zmian zwyrodnieniowo-zniekształcających stawu kolanowego prawego, które będą się pogłębiały i wymagały leczenia operacyjnego. Powód utyka, nie jest w stanie uklęknąć, podnieść ciężkich przedmiotów.
Pod uwagę należało wziąć również i to że na skutek wypadku powód doznał znaczącego oszpecenia. U powoda występuje ubytek kości czaszki łącznie z kośćmi nosa, oraz wyraźne blizny na twarzy w okolicach nosa i wargi ogólnej oraz brwi. U powoda występuje deformacja nosa- zapadnięcie z wyraźnie zaznaczonym progiem kostnym.
Przy dokonywaniu oszacowania wysokości należnego powodowi zadośćuczynienia należało mieć również na uwadze to, że doznany na skutek wypadku uraz niewątpliwie wiązał się zwłaszcza początkowo z dużym cierpieniem fizycznym. Obrażenia ortopedyczne wiązały się z bólem o znacznym nasileniu przez okres około 4 miesięcy, zaś obrażenia twarzoczaszki przez pierwsze dwa tygodnie od przebytego urazu. Co istotne powód nadal okresowo odczuwa bóle uda i stawu kolanowego. Na skutek bólu fizycznego występują u niego zaburzenia snu i wysoki poziom napięcia emocjonalnego.
Istotnym było również i to, że powód doznaje licznych ograniczeń w życiu codziennym. Na skutek ograniczeń ruchowych powód nie może do chwili obecnej kontynuować rozmaitego typu aktywności życiowej. Ze względu na to, że nie może długo chodzić lub siedzieć w jednej pozycji zrezygnował z łowienia ryb i zbierania grzybów. W okresie zimowym boi się wychodzić z domu, żeby się nie poślizgnąć.
Należało także wziąć pod uwagę to, że bezpośrednio po wypadku powód wymagał stałej pomocy innych osób i obecnie nadal takiej pomocy wymaga (choć w mniejszym wymiarze niż początkowo).
Całkowicie niezrozumiała jest w kontekście tych okoliczności teza apelującego, jakoby stan zdrowia powoda był aktualnie dobry i prawidłowo funkcjonuje on we wszelkich płaszczyznach życia codziennego. W sytuacji, w której pozwany oczywiście odmiennych ustaleń Sądu Okręgowego w tej materii nie zakwestionował, stanowisko to kwalifikowane być może wyłącznie jako zgłoszone wyłącznie na użytek apelacji.
Sąd Apelacyjny w tym miejscu dodatkowo zauważa, że pozwany w żaden sposób nie wskazał, dlaczego to właśnie kwota 50.000 zł miałaby być kwotą odpowiednią, nie zaś kwota 100.000 zł. Pozwany wskazuje jedynie, że kwota 50 000 zł jest kwotą jak najbardziej adekwatną, umiarkowaną i dopasowaną do sytuacji powoda, niemniej jednak nie wskazuje na podstawy takiego rozumowania. W ocenie Sądu Apelacyjnego przyznana powodowi kwota stanowi realną wartość ekonomiczną w odniesieniu do doznanej krzywdy, nie będąc przy tym jedynie wartością symboliczną, jak i nie stanowiąc źródła bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanej (wyrok SN z 28 września 2001 r., III CKN 427/00, opubl. oraz wyrok SA w Lublinie, I ACa z 29 września 2005 r., 510/05, opubl. w PiM 2006/3/134).
Dodatkowo wskazać trzeba, że w ramach kryterium obiektywnego ważenia wysokości zadośćuczynienia, nie jest wyłączone kierowanie się przy jego ustalaniu sumami zasądzonymi z tego tytułu w innych przypadkach, bowiem jednolitość orzecznictwa sądowego w tym zakresie odpowiada poczuciu sprawiedliwości i równości wobec prawa (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 kwietnia 2015 r., I CSK 434/14). Postulat ten może być wszakże uznany za słuszny, jeżeli daje się pogodzić z zasadą indywidualizacji okoliczności określających rozmiar krzywdy w odniesieniu do konkretnej osoby poszkodowanego i pozwala uwzględnić specyfikę poszczególnych przypadków (vide: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, Nr 2, poz. 40 i z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, nie publ.). W takim stanie prawnym Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że zadośćuczynienie, biorąc pod uwagę jego jednorazowy charakter, w łącznej kwocie 100.000 zł. (uwzględniając świadczenia wypłacone przedprocesowo), także temu kryterium w pełni odpowiada. Świadczenie w takim rozmiarze kierunkowo nie odbiega od kwot zasądzanych w innych sprawach o zbliżonym stanie faktycznym (wiek poszkodowanego, zakres cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalność skutków zdrowotnych, wpływ zdarzenia na dotychczasowy sposób życia i plany życiowe). Wydawane przez sądy orzeczenia powinny wykazywać się tego rodzaju elementarną spójnością, która w odbiorze społecznym pozwoli kwalifikować je jako sprawiedliwie. Niezbędne do tego jest zagwarantowanie, poprzez treść orzeczeń, aby w podobnych warunkach obywatele – bez względu na swój status społeczny i majątkowy - traktowani byli podobnie. Oczywiście, w przypadku roszczeń odwołujących się do kryteriów ocennych, nie jest możliwe zapewnienie, że każdy odbiorca uzna orzeczenie – w konfrontacji z innymi – za prawidłowe. Konieczne jest wszakże takie kształtowanie treści orzeczenia, która pozostanie z innymi rozstrzygnięciami w tego rodzaju relacji, która wskazywać będzie właśnie na jego ocenność, będącą immanentną cechą uprawnień o charakterze dyskrecjonalnym, a nie dowolność. Wychodząc z tego punktu widzenia Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że zasądzone przez Sąd I instancji zadośćuczynienie jest właściwie wyważone do całokształtu krzywd, których rozmiar ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynikał.
Przechodząc do analizy apelacji pozwanego w zakresie wysokości należnego powodowi odszkodowania w związku z koniecznością korzystania z opieki innych osób wskazać wstępnie należy, że prawo poszkodowanego do ekwiwalentu z tytułu zwiększonych potrzeb polegających na korzystaniu z opieki osoby trzeciej, nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany efektywnie wydał odpowiednie kwoty na koszty opieki. Okoliczność zaś, że opiekę nad poszkodowanym sprawowali nieodpłatnie członkowie jego rodziny, nie pozbawia go prawa żądania zwiększonej z tego tytułu renty uzupełniającej. Powód dochodził z tytułu odszkodowania zwrotu kosztów opieki za okres przeszły. W ocenie Sądu Apelacyjnego powód własnymi zeznaniami, zeznaniami bratanicy i dowodem z opinii biegłych udowodnił, że na skutek wypadku zwiększyły się jego potrzeby w związku z koniecznością korzystania z pomocy osób trzecich. Okoliczność ta zresztą nie była kwestionowana przez pozwanego. Pozwany w apelacji nie podnosi bowiem zarzutów dotyczących samej zasadności zasądzenia na rzecz powoda odszkodowania z tytułu korzystania z opieki osób trzecich. Pozwany nie kwestionuje również prawidłowości ustalenia przez Sąd Okręgowy wymiaru tej opieki na 4 godziny dziennie. Pozwany zarzuca Sądowi Okręgowemu jedynie nieprawidłowe ustalenie wysokości odszkodowania w zakresie przyjętej przez ten Sąd stawki godzinowej za opiekę w wysokości 25 zł, w sytuacji gdy sam powód formułując roszczenie pozwu określił jej wysokość na 9,50 zł za godzinę. Dodatkowo pozwany wskazywał na nieuwzględnienie przez Sąd Okręgowy faktu dobrowolnego wypłacenia powodowi przez pozwanego z tego tytułu kwoty 840 zł.
Po przeanalizowaniu akt sprawy Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że w realiach niniejszej sprawy istotnie doszło do naruszenia przez Sąd Okręgowy zakazu orzekania ponad żądanie.
W tym miejscu przypomnieć należy, że zgodnie z art. 321 § 1 k.p.c. Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Przy ocenie obu tych sytuacji należy uwzględnić treść art. 187 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. zgodnie z którym pozew powinien zawierać m.in. dokładnie określone żądanie oraz przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających to żądanie. Powód, formułując swoje żądanie przez podanie podstawy faktycznej, dokonuje konkretyzacji, w jakim zakresie żąda udzielenia mu ochrony prawnej, a zatem określa, czego dotyczy czynność procesowa przedsięwzięta przez niego w celu dochodzenia roszczenia.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreślano, że „zakaz orzekania ponad żądanie odnosi się bądź do samego żądania ( petitum), bądź do jego podstawy faktycznej ( causa petendi). Zakaz orzekania ponad żądanie, będący przejawem zasad dyspozycyjności i kontradyktoryjności, oznacza, że o treści wyroku zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym decyduje żądanie strony. Sąd nie może zasądzać czego innego od tego, czego żądał powód ( aliud), więcej niż żądał powód ( super), ani na innej podstawie faktycznej niż wskazana przez powoda (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 9 lutego 2012 r., I PK 95/11). Związanie sądu granicami żądania nie oznacza, że sąd jest związany w sposób bezwzględny samym jego sformułowaniem. Jeżeli jego treść jest sformułowana niewłaściwie, niewyraźnie lub nieprecyzyjnie, sąd może ją odpowiednio zmodyfikować, jednakże zawsze zgodnie z wolą powoda i w ramach podstawy faktycznej powództwa.
Wskazać zatem należy, że powód uzasadniając wysokość dochodzonego od pozwanego roszczenia z tytułu konieczności korzystania przez niego z opieki osób trzecich jednoznacznie określił wysokość stawki godzinowej za ta opiekę wskazując kwotę 9,50 zł za godzinę. To żądanie powoda i uzasadniające je okoliczności faktyczne zostały wyrażone w pozwie (art. 187 § 1 k.p.c.) i nie uległo żadnej modyfikacji w trakcie toczącego się postępowania przez odpowiednią zmianę powództwa (art. 193 k.p.c.).
W takich zatem uwarunkowaniach Sąd Okręgowy był władny ustalić stawkę za godzinę opieki nad powodem maksymalnie na poziomie 9,50 zł, zgodnie z żądaniem pozwu.
Nie uszło uwadze Sądu Apelacyjnego, że przyjmując stawkę za godziną opieki w kwocie 25 zł Sąd Okręgowy odwołał się w tym zakresie do stawek rynkowych. Skorzystanie w tym zakresie przez Sąd I instancji z uprawnienia przewidzianego w art. 322 k.p.c. nie było jednak w realiach niniejszej sprawy uzasadnione. Skorzystanie z tego uprawnienia byłoby uzasadnione wyłącznie w sytuacji gdyby powód nie określił precyzyjnie wysokości dochodzonego roszczenia. W analizowanym przypadku odwołanie się do stawek rynkowych mogło jedynie służyć weryfikacji stawki przyjętej przez powoda, w oparciu o którą wyliczył on wysokość dochodzonego roszczenia.
Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy dopuścił się naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. przyjmując przy obliczaniu wysokości należnego powodowi odszkodowania w związku z poniesionymi kosztami opieki znacznie wyższą stawkę godzinową za tą opiekę niż to określił sam powód.
Uwzględniając zatem wskazaną przez samego powoda stawkę godzinową opieki w kwocie 9,50 zł Sąd Apelacyjny ustalił, że należne z tego tytułu odszkodowanie wynosić powinno kwotę 5.510 zł (145 dni x (4 godziny x 9,50 zł. tj. 38 zł dziennie) = 5.510 zł. Sąd Apelacyjny zwrócił w tym miejscu uwagę, że Sąd Okręgowy nieprawidłowo określił okres za jaki należało wyliczyć należne powodowi odszkodowanie w związku z koniecznością korzystania przez niego z opieki innych osób. Sąd Okręgowy wyliczył to odszkodowanie wyłącznie za okres od listopada 2017r. do dnia 8 stycznia 2018r. tj. za 63 dni. Tymczasem powód domagał się odszkodowania za okres od 6 listopada 2017 r. do 1 marca 2018 r. tj. 145 dni. Zdaniem Sądu Apelacyjnego roszczenie powoda było w tym zakresie w pełni uzasadnione.
Uwzględniając przy tym, że w toku postępowania likwidacyjnego pozwany istotnie wypłacił powodowi z tytułu poniesionych kosztów opieki kwotę 840 zł, co umknęło uwadze Sądu Okręgowego na rzecz powoda zasądzić należało z tego tytułu kwotę 4670 zł. W stosunku do kwoty ustalonej przez Sąd I instancji świadczenie należne powodowi uległo zatem obniżeniu o kwotę 1.662,50 zł.
Ta sama wadliwość w zakresie przyjętej wysokości stawki godzinowej za usługi opieki została powielona w odniesieniu do żądania zasądzenia renty z tytułu zwiększonych potrzeb. W zakresie tego roszczenia pozwany również nie kwestionował co do zasady zasadności zasądzenia na rzecz powoda renty w oparciu o art. 444 § 2 k.c. w związku z koniecznością pomocy. Pozwany zakwestionował wyłącznie przyjętą przez sąd I instancji stawkę godzinową tej pomocy oraz wymiar tej pomocy ustalony na 4 godziny dziennie wskazując, że obecnie powód wymaga opieki wyłącznie w wymiarze 1 godziny dziennie.
Sąd Apelacyjny zgodził się z pozwanym, że w realiach niniejszej sprawy brak jest podstaw do przyjęcia, że powód nadal wymaga opieki w wymiarze 4 godzin dziennie, tak jak to miało miejsce bezpośrednio po wypadku. Zdaniem Sądu Apelacyjnego opinie biegłych, na które powołuje się pozwany faktycznie nie wskazują na potrzebę pomocy w takim wymiarze. Aktualnie opieka w istocie dotyczy przede wszystkim pomocy w załatwianiu spraw urzędowych, spraw wymagających wyjazdów z domu (w tym do lekarzy), pomocy w zakupach, czy ogrzewaniu w sezonie grzewczym.
Niemniej jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego brak jest podstaw do ustalenia tej koniecznej opieki w wymiarze 1 godziny dziennie jak tego domaga się pozwany. Sąd Apelacyjny kierując się art. 322 k.p.c. uznał, że aktualnie wymiar koniecznej dla powoda opieki wynosi 2 godziny dziennie. O ile bowiem powód jest obecnie osobą poruszającą się samodzielnie po mieszkaniu, niemniej jednak mieszka on w małej miejscowości i jako osoba która nie posiada prawa jazdy na samochód musi korzystać w tym zakresie z pomocy w zawiezieniu go do sklepu, urzędu czy też do lekarza. Sumaryczny, średni czas niezbędny na dokonanie tych czynności jest niewątpliwie dłuższy niż jedna godzina. Z uwagi na ograniczenia ruchowe związane z wypadkiem powód obecnie nadal wymaga nadto częściowej pomocy w niektórych cięższych pracach domowych.
Przy przyjęciu wskazywanej przez samego powoda stawki godzinowej 9,50 zł, dzienny koszt opieki wynosi zatem 19 zł, zaś miesięczny 570 zł (19 x 30 dni).
Końcowo wskazać należy, że Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do zmiany rozstrzygnięcia o kosztach postępowania przed Sądem I instancji. Zmiana wyroku była nieznaczna. Powództwo zostało uwzględnione w blisko 90%, a zatem powoda należało traktować – w zakresie kosztów procesu - jako stronę wygrywającą.
Pozwany nie kwestionował orzeczenia sądu I instancji w części dotyczącej przyjętych dat wymagalności poszczególnych roszczeń powoda. Sąd Apelacyjny uznał, że rozstrzygnięcie było w tym zakresie prawidłowe i nie wymagało modyfikacji. Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny dokonując zmiany wyroku przyjął, na podstawie art. 481 § 1 k.c. i art. 14 ust 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, że odsetki należne będą od kwoty 58.650 zł od 8 stycznia 2018 r., od kwoty 4670 zł od 8 stycznia 2018 r., od kwoty 1621,08 zł od 14 września 2018 r. oraz od kwoty 2.148,04 zł od 24 października 2019 r.
Z tych wszystkich przyczyn konieczne było wydanie wyroku reformatoryjnego o treści jak w punkcie I wyroku, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Dalej idąca apelacja pozwanego podlegała oddaleniu jako bezzasadna, zgodnie z art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł stosownie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 100 k.p.c. W stosunku do wartość przedmiotu zaskarżenia przyjąć należało, ze pozwany postępowanie apelacyjne wygrał w 13 %, zaś powód w 87 %. Koszty powoda zamknęły się kwotą 4.050 zł, stanowiącą wynagrodzenie pełnomocnika, zgodnie z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, z czego 87% to kwota 3.524 zł. Z kolei na koszty pozwanego złożyły się analogiczna kwota 4.050 zł jako wynagrodzenie jego pełnomocnika oraz 3243 zł tytułem opłaty od apelacji: łącznie 7.293 zł, z czego 13 % to kwota 948 zł. Wzajemna kompensata tych należności skutkowała rozstrzygnięciem jak w punkcie III sentencji. W sprawie nie znajdowała zastosowania norma art. 98 §1 1 k.p.c., bowiem pozew wniesiony został przez dniem jej wejścia w życie, tj. przed 7 listopada 2019 r,
SSA Artur Kowalewski