Treść orzeczenia
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 27 marca 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Magdalena Cichocka
Protokolant: Piotr Józwik
po rozpoznaniu w dniu 27 marca 2026 r. we O. na rozprawie sprawy z powództwa V. D. i S. D. przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w O. o ustalenie i zapłatę ewentualnie o zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 6 grudnia 2023 r. sygn. akt I C 1042/20
1. oddala obie apelacje;
2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów 6452,46 zł kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się tego punktu orzeczenia do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 6 grudnia 2023 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu:
1. ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) zawarta w dniu 14 października 2008 r. między powodami a (...) S.A. z siedzibą w O. jest nieważna;
2. zasądził od strony pozwanej Banku (...) S.A. z siedzibą w O. łącznie na rzecz powodów V. D. i S. D. kwotę 314 724,61 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:
od kwoty 261 025,75 zł od dnia 7 października 2020 r. do dnia zapłaty,
od kwoty 53 698,86 zł od dnia 24 stycznia 2023 r. do dnia zapłaty;
3. dalej idące powództwo oddalił;
4. zasądził od strony pozwanej łącznie na rzecz powodów kwotę 8 434 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, jak w uzasadnieniu wyroku na stronach 4-11 (k. 973 – 980).
Apelację od wyżej wymienionego rozstrzygnięcia wniosły obie strony.
Strona pozwana zaskarżyła wyrok w części wraz z rozstrzygnięciem o kosztach procesu tj. pkt I, II oraz IV wyroku. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie:
1) przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c., art. 235 2 § 2 k.p.c. w zw. z art. 205 12 § 2 k.p.c. i art. 327 1 § 1 pkt 2 k.p.c. oraz art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., w sposób szczegółowo opisanych w apelacji na stronach 2-7 (k. 995 verte – 998);
2) przepisów prawa materialnego tj. art. 189 k.p.c., art. 58 § 1 i 3 k.c. oraz art. 385 1 § 1 k.c., art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 Prawo bankowe w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. oraz art. 385 1 § 1 i 2 k.c., art. 385 1 § 1 i 2 k.c., art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 354 k.c. w zw. z art. 65 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c., art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. i art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i 2 k.c., szczegółowo opisanych w apelacji na stronach 7-10 (k. 998 – 999 verte).
Jednocześnie strona pozwana zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w zw. z art. 47 Karty Praw Podstawowych oraz z art. 6 ust. 1 Dyrektywy rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U UE L 95/29) poprzez brak poinformowania Kredytobiorcy o skutkach upadku umowy, w tym o choćby o możliwych, ewentualnych roszczeniach Banku wobec Kredytobiorcy. Ponadto strona pozwana podniosła zarzut wykonania przez stronę pozwaną prawa zatrzymania świadczeń powodów na rzecz Banku z tytułu umowy kredytu w zakresie kwoty 427 157,77 zł stanowiącej równowartość wypłaconego kapitału kredytu.
Mając na uwadze powyższe strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, w każdym zaś przypadku o zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym według norm przepisanych oraz zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację strony pozwanej powodowie wnieśli o jej oddalenie w całości i zasądzenie od strony pozwanej na ich rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Powodowie zaskarżyli wyrok w części, tj. co do pkt III i IV. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucili naruszenie przepisu art. 316 § 1 k.p.c. poprzez niewzięcie za podstawę stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy, a tym samym nie zasądzenie od strony pozwanej Banku (...) S.A. z siedzibą w O. dodatkowo na rzecz powodów kwoty 35 616,88 zł oraz naruszenie przepisu § 2 ust. 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Apelujący wnieśli o zmianę wyroku Sądu I instancji (pkt III zaskarżonego wyroku) poprzez zasądzenie od strony pozwanej dodatkowo na rzecz powodów kwotę 35 616,88 zł tj. łącznie kwotę 350 341,49 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty:
261 025,75 zł od dnia 7 października 2020 r. do dnia zapłaty,
53 698,86 zł od dnia 24 stycznia 2023 r. do dnia zapłaty,
35 616,88 zł od dnia 6 grudnia 2023 r. do dnia zapłaty,
oraz zmianę wyroku Sądu I instancji (pkt IV zaskarżonego wyroku) poprzez zasądzenie od strony pozwanej na rzecz strony powodów kosztów procesu w postępowaniu przed Sądem Okręgowym w wysokości 13 834,00 zł. Jednocześnie powodowie wnieśli o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym w wysokości 9 100 zł.
W odpowiedzi na apelację powodów strona pozwana wniosła o jej oddalenie w całości i zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz opłat skarbowych od udzielonych pełnomocnictw.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Żadna z apelacji nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sformułowane przez apelujących zarzuty, zarówno natury procesowej, jak i materialnoprawnej, nie znajdują akceptacji Sądu odwoławczego.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez
Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały
one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd I instancji przeprowadził wnikliwe postępowanie dowodowe i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia
w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń Sądu I instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.
Sąd II instancji nie badał i nie rozważał wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd I instancji, a jedynie te które zostały wprost wskazane w środkach odwoławczych. Sąd Apelacyjny pozostawał przy tym zobligowany do wzięcia pod uwagę z urzędu jedynie takich naruszeń prawa procesowego, które prowadziłoby do nieważności postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., sygn. akt V CSK 448/09). Tego rodzaju kwalifikowanych uchybień przepisom procedury cywilnej Sąd Apelacyjny w rozpoznanej sprawie jednak nie stwierdził.
Sąd Odwoławczy podzielił również ocenę prawną dokonaną przez Sąd I instancji, zgodnie z którą nieważność łączącej strony umowy wynika z brzmienia przepisu art. 385 1 § 1 k.c. Zaznaczenia przy tym jednakże wymaga, że w orzecznictwie
za utrwalony uznać należy obecnie pogląd, że zarówno kredyty denominowane
jak i indeksowane do waluty obcej, są kredytami w walucie polskiej. Taki charakter miała również umowa stron, z której wynikało wprost, że zarówno wypłata kredytu
jak i jego spłata dokonywane miały być w walucie polskiej.
Jako, że apelacja strony pozwanej jest najdalej idąca Sąd Apelacyjny odniesie się do niej w pierwszej kolejności.
Sąd Apelacyjny, po dokonaniu ponownej lektury akt sprawy i po szczegółowym zapoznaniu się z treścią zgromadzonego materiału dowodowego ocenił, że do skutecznego podważenia ustaleń i ocen Sądu Okręgowego, nie mogła prowadzić treść zgłoszonych w apelacji strony pozwanej zarzutów, w tym w szczególności naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Skuteczne postawienie powyższego zarzutu wymaga wykazania naruszenia kryteriów swobodnej oceny dowodów, tj. zasad logiki i doświadczenia życiowego. Sama polemika ze stanowiskiem Sądu nie jest w tym zakresie wystarczająca. Tymczasem strona skarżąca koncentrowała się na prezentacji własnej oceny poszczególnych dowodów i ich doniosłości w sprawie. W szczególności skarżący Bank dążył do wykazania, jakoby z dowodów tych wynikały okoliczności, świadczące o braku abuzywności poszczególnych postanowień umownych. W ocenie Banku miało na to wskazywać przede wszystkim prawidłowe poinformowanie powodów o ryzyku kursowym oraz brak jej rażącego pokrzywdzenia i nierzetelnego traktowania. Z oceną tą nie można się zgodzić, do czego Sąd Apelacyjny odniesie się w dalszej części uzasadnienia. Wbrew powyższym zarzutom Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w żadnym aspekcie niniejszej sprawy i przeprowadził wystarczające postępowanie dowodowe, zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, nie przekraczając jej granic. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania te były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Wbrew twierdzeniom apelacji, Sąd I instancji dokonał analizy całokształtu zebranego materiału dowodowego, w tym dokumentów takich jak umowa kredytu, do której treści odnosił się w pisemnym uzasadnieniu swojego wyroku. Brak podstaw do uznania, że w rozważaniach pominięto istotne dowody, choć nie do każdego dokumentu Sąd I instancji w uzasadnieniu się odniósł. Nie oznacza to jednak ich pominięcia, a wywód z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, odnoszący się do umowy kredytu, pozwala na pełną kontrolę instancyjną orzeczenia. Sąd II instancji jako sąd meriti ma pełny wgląd do dokumentów zgromadzonych w sprawie i nie dostrzega sprzeczności pomiędzy rozumowaniem Sądu Okręgowego, a zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Wszystkie dowody z dokumentów są spójne z zeznaniami powodów, co dodatkowo wskazuje na trafną ocenę tychże dowodów przez Sąd I instancji.
Strona pozwana w wywiedzionej apelacji sformułowała szereg zarzutów, odnoszących się zarówno do przekroczenia przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, dokonania jej w sposób arbitralny i wybiórczy bez rozważenia całokształtu materiału dowodowego, jak również poczynienia błędnych ustaleń faktycznych, które legły u podstaw wydania zaskarżonego wyroku. Tak sformułowane zarzuty zmierzały do zakwestionowania podstawy faktycznej orzeczenia, która każdorazowo stanowi punkt odniesienia dla zastosowania norm prawa materialnego w procesie subsumpcji. Niepełne lub nieprawidłowe ustalenia faktyczne z reguły implikują błędne zastosowanie przepisów prawa materialnego, co skutkuje wydaniem orzeczenia nieodpowiadającego prawu. Analiza przedmiotowych zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że choć strona apelująca zdefiniowała je jako uchybienia przepisom postępowania oraz błędne ustalenia faktyczne, to w rzeczywistości odnoszą się one do materialno-prawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Zarówno ocena ważności postanowień spornej umowy stron normujących essentialia negotii (kwoty i waluty kredytu), a w konsekwencji ważności całej umowy kredytu, charakteru tejże umowy oraz abuzywności poszczególnych postanowień umowy w zakresie klauzul przeliczeniowych, nie stanowiły domeny ustaleń co do faktów, lecz były przejawem dokonanych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych, motywowanych poglądami doktryny oraz judykatury, a zatem ich skuteczne zakwestionowanie w drodze apelacji nie mogło nastąpić w drodze zgłoszenia zarzutów o charakterze procesowym. Nadmienić należało, że na gruncie sporów kredytobiorców, będących konsumentami, z bankami dotyczących abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowach indeksowanych oraz denominowanych do waluty obcej (z reguły franka szwajcarskiego) oraz nieważności tychże umów, do ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia należy przede wszystkim zaliczyć fakt zawarcia umowy i literalną jej treść, czy też dokonywanie spłat rat kredytu przez kredytobiorców. Rozstrzygnięcie
w przedmiocie ważności tychże umów oraz abuzywności ich postanowień, a także zasad ewentualnych rozliczeń między kredytobiorcami a bankiem w razie zgłoszenia roszczenia o zapłatę, jakkolwiek dokonywane każdorazowo w oparciu o poczynione
w konkretnej sprawie ustalenia faktyczne, stanowi przejaw ocen prawnych poczynionych przez Sąd w zakresie zasadności zastosowana określonych norm prawa materialnego.
Już chociażby wskazane powyżej okoliczności przemawiały za przyjęciem,
że zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. oraz poczynienia błędnych ustaleń faktycznych nie zasługiwały na uwzględnienie jako nieodnoszące się w istocie do podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku.
Sąd Okręgowy nie uchybił również dyspozycji art. art. 235 2 § 1 k.p.c. w zw. z art. 205 12 § 2 k.p.c., poprzez pominięcie wniosku strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka B. U.. Uznać należy, iż przeprowadzenie tego dowodu było nieprzydatne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. B. U. nie uczestniczyła w procedurze udzielenia powodom kredytu, zatem już z tego względu nie mogła dysponować wiedzą na temat zakresu poczynionych pomiędzy stronami uzgodnień, w tym indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy, bądź braku takiego uzgodnienia, a także sposobu i zakresu udzielonych powodom pouczeń i informacji o warunkach kredytu i ryzykach związanych z jego zaciągnięciem. Świadek mogłaby ewentualnie wskazać na pewne ogólne reguły postępowania obowiązujące w banku. Samo obowiązywanie określonych procedur nie jest jednak wystarczające, jeżeli nie zostanie wykazane, że zostały one zastosowane w stosunku do konkretnych klientów. Powodowie nie kwestionowali zresztą istnienia takich procedur, tylko wywodzili, że udzielone im informacje na temat zaciąganego zobowiązania, nie były kompletne i rzetelne.
Konstatując stwierdzić należy, iż ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd
I instancji pozostawały prawidłowe i wszechstronne, wobec czego zostały zaaprobowane i podzielone przez Sąd Apelacyjny, który uczynił je podstawą swojego rozstrzygnięcia.
Uzasadnienie zaskarżonego wyroku poddawało się również kontroli instancyjnej, bowiem nie naruszało art. 327 1 § 1 pkt 2 k.p.c. w sposób, który mógłby taką kontrolę uniemożliwić lub utrudnić, a tylko takie naruszenie mogłoby mieć wpływ na rozstrzygnięcie Sądu odwoławczego.
Przedmiotem dalszej części czynionych rozważań pozostawały zgłoszone
w apelacji strony pozwanej zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego, których przedmiotem była zarówno nieprawidłowa, zdaniem apelanta, ocena prawna abuzywności postanowień umowy tj. klauzul przeliczeniowych oraz ocena możliwości dalszego trwania umowy w sytuacji wyeliminowania z jej treści niedozwolonych klauzul przeliczeniowych.
Wbrew zarzutom apelacji, Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił istnienie interesu prawnego w żądaniu przez powodów ustalenia nieważności umowy kredytu. W realiach analizowanej sprawy, uwzględniając charakter i treść spornego żądania, uznać należało, iż co do zasady powodowie posiadają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w żądaniu ustalenia nieważności spornej umowy, bowiem przesądza to na przyszłość kwestie ewentualnej dalszej jej realizacji. Dodatkowo wskazać należy, iż swoistego rodzaju automatyzm, eliminujący istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy, w sytuacji przysługiwania powodom dalej idącego roszczenia, w tym m.in. roszczenia o zapłatę, został już wykluczony w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy wielokrotnie już podkreślał, że zastosowanie art. 189 k.p.c. pomimo istnienia dalej idącego roszczenia jest możliwe, jeżeli wyrok wydany w sprawie o to dalej idące roszczenie nie usunie niepewności w zakresie wszelkich skutków prawnych, jakie wynikają lub mogą wyniknąć w przyszłości ze stosunku prawnego, którego istnienie zostało zakwestionowane (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2015 r., V CSK 640/14, czy też postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 2020 r., I CSK 491/19). Niewątpliwie pomiędzy stronami istniał spór, co do kwestii ważności spornej umowy kredytu. Spór taki można przesądzić w istocie jedynie w procesie wytoczonym na podstawie art. 189 k.p.c. Interes prawny występuje wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie powodowej ochronę prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powodowie dochodzili swego roszczenia w toku realizacji przedmiotowej umowy, której okres spłaty kredytu określono na 336 miesiące (28 lat), w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla nich wiążąca. Przesądza to o posiadaniu przez powodów interesu prawnego, uzasadniającego rozstrzygnięcie powyższych wątpliwości przez sąd, na podstawie art. 189 k.p.c. Podkreślić należy, że dopiero sentencja wyroku ustalającego nieważność umowy prowadzi do definitywnego rozstrzygnięcia tych wątpliwości, zaś samo wskazanie w uzasadnieniu wyroku, jako przesłanki uwzględnienia powództwa o zapłatę, iż umowa jest nieważna, nie byłoby w tym zakresie wystarczające.
Wskazać należy, że poprawna jest ostateczna konkluzja Sądu, że w wyniku uznania za abuzywne przede wszystkim postanowień umowy, dotyczących klauzul indeksacyjnych, ostatecznie należało uznać przedmiotową umowę o kredyt hipoteczny za nieważną. W efekcie bowiem wyeliminowania klauzuli, dotyczącej przeliczania walut PLN i CHF, zarówno na etapie udzielania kredytu, jak i na późniejszym etapie jego spłaty, nie sposób było ustalić wysokości zobowiązania kredytowego. Należy podzielić również, wyrażane już w judykaturze stanowisko, że wynikające z klauzuli przeliczeniowej (indeksacyjnej, czy też denominacyjnej) ryzyko kredytobiorcy, uzyskującego dochody w złotych polskich, związane z nieprzewidywalną zmianą kursu franka w kilkudziesięcioletnim okresie kredytowania, jest nadmierne, a obarczenie konsumenta w całości tym ryzykiem – sprzeczne z dobrymi obyczajami.
Jeżeli idzie o kwestię oceny charakteru spornej umowy kredytowej, to Sąd Apelacyjny stwierdził, iż w niniejszej sprawie mamy do czynienia z umową kredytu indeksowanego. Kredyt ten jest kredytem, w którym klient zna wysokość przyznawanej kwoty w złotym, w tej walucie go otrzymuje i spłaca. Wysokość raty i całkowita kwota do spłaty uzależniona jest od kursu waluty określonej w umowie przez cały okres kredytowania. W rozpoznawanej sprawie strony na taki właśnie kredyt się umówiły, nie uchybiając ani art. 69 ust. 1 prawa bankowego, ani regulacji w art. 353 1 k.c.
Strony łączyła bowiem umowa kredytu, w której kwota kredytu 436 770,14 zł została wyrażona w złotych polskich, lecz suma kredytu była indeksowana do franka szwajcarskiego, wypłacona w walucie krajowej, według klauzuli umownej opartej
na kursie kupna franków szwajcarskich, obowiązującej w dniu wypłaty środków, czyli uruchomienia transzy kredytu. Z kolei kwoty rat spłaty kredytu indeksowanego
do waluty obcej określone były w walucie obcej, a spłacane w PLN, przeliczone
po kursie sprzedaży danej waluty zgodnie z tabelą kursów walut obcych obowiązującą w Banku (§ 7 ust. 6).
Regulacje związane z udzielaniem kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej zostały wprowadzone dnia 26 sierpnia 2011 r. poprzez dodanie art. 69 ust. 2 pkt 4a) i ust. 3 ustawy Prawo bankowe. Uprzednio jednak w judykaturze wyrażane było jednolite stanowisko aprobujące zaciąganie zobowiązań kredytowych w walucie obcej z zastrzeżeniem, że wypłata i spłata kredytu będzie dokonywana w walucie krajowej (zob. wyrok SN z dnia 30 października 2020 r., II CSK 805/18). W związku z tym obecnie jednolicie przyjmuje się, że umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu i wysokość jego spłat z kursem waluty obcej nie jest nieważna, z uwagi na sprzeczność z konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe (zob. wyrok SN z 11 grudnia 2019 roku V CSK 382/18).
Zasadniczym zagadnieniem, wpływającym na treść rozstrzygnięcia, była jednak kwestia ustalenia, czy zawarta w umowie klauzula indeksacyjna może być oceniana na gruncie art. 385 1 k.c. jako postanowienie abuzywne.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, decydujące znaczenie dla kwalifikacji klauzuli kursowej powinna mieć zawsze ocena charakteru, ogólnej systematyki i całości postanowień umowy, a także jej kontekstu prawnego i faktycznego (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie H., pkt 50-51; por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, OSNC 2016, nr 9, poz. 105). Przy czym nawet uznając, że klauzula wymiany stanowi element głównego przedmiotu umowy, w niniejszej sprawie niewątpliwie podlegałaby ona ocenie abuzywności. Zgodnie bowiem z art. 385 1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, nie dotyczy to jednak postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Niewątpliwie w niniejszej sprawie klauzula wymiany nie była sformułowana w sposób prosty i zrozumiały. Przy czym kwestia prostego i zrozumiałego charakteru klauzuli umownej odnosi się nie tylko do jej formalnej klarowności z gramatycznego punktu widzenia, ale też do aspektu materialnego, tj. rzeczywistej możliwości ustalenia przez konsumenta skutków zastosowania takiej klauzuli.
W dalszej kolejności należało poszukiwać odpowiedzi na pytania,
czy kwestionowane postanowienia kształtują prawa i obowiązki powodów – jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają ich interesy oraz czy były indywidualnie z nimi uzgadniane, jak również należało poszukiwać odpowiedzi na pytanie, czy strona pozwana wywiązała się z obowiązku informacyjnego.
Rozpatrując powyższą kwestię przez pryzmat zapoznania się przez powodów z treścią umowy, jak również jej świadomości co do treści stosunku obligacyjnego,
a w tym w szczególności co do treści i znaczenia kwestionowanych klauzul przeliczeniowych, przy uwzględnieniu treści przepisu art. 65 § 1 k.c., wskazać należy, że obowiązek informacyjny, polegający na przedstawieniu kredytobiorcy w zasadzie nieograniczonego ryzyka kursowego, który wiąże się z zawarciem umowy kredytowej, nie został spełniony. Za spełnienie tego obowiązku nie można uznać podpisania przez powodów oświadczenia o poinformowaniu ich o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut. Okoliczność wahania kursów walut jest faktem powszechnie znanym. Powodowie zatem winni mieć świadomość, że kurs waluty może się zmienić, natomiast nie w takim stopniu, że ich rata w pewnym momencie będzie wynosić ponad dwa razy więcej, niż na początku. Ponadto fakt poinformowania przez bank o ryzyku kursowym, nie świadczy o tym, że przedstawiciel banku, z którym powodowie procedowali zawarcie umowy kredytowej poruszał z nimi kwestię zasad funkcjonowania mechanizmu indeksacji. Z samego faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu indeksacji pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta nie była wyjaśniana powodom. Trudno zakładać, iż strona, która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytowej na okres 336 miesięcy (28 lat), świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów. Jednocześnie strona pozwana nie wykazała,
że powodowie mieli możliwość negocjowania umowy w szczególności, jeżeli idzie o treść klauzuli kursowej.
Nieuprawnionym byłoby stwierdzenie, że Bank wywiązał się z ciążącego na nim obowiązku informacyjnego. Brak jest dowodów na to, jakoby powodom przedstawiono szczegółowe prognozy i symulacje dotyczące rat, poza samą tylko ogólną informacją na temat ryzyka. Brak jest również dowodów, mogących dawać podstawę dla przyjęcia, że powodom został w sposób jasny i zrozumiały wytłumaczony mechanizm klauzuli przeliczeniowej, jak i dla stwierdzenia, że powodom przedstawiono symulacje zadłużenia w długiej perspektywie czasowej, czy też uprzedzono ich o możliwości zmiany kursu waluty w okresie obowiązywania umowy zawartej na okres 28 lat.
Powodowie na podstawie uzyskanych informacji, nie byli w stanie oszacować ryzyka, jakie wiązało się z zawarciem umowy kredytu indeksowanego.
Ponadto powodowie jako nieprofesjonalna strona umowy, konsumenci,
nie mieli wystarczającej wiedzy i doświadczenia, by w pełni zrozumieć i ocenić skutki postanowień zawartych w umowie. W niniejszej sprawie, podobnie jak i w większości spraw, gdzie konsumenci występują w tzw. „sprawach frankowych” powodowie niewątpliwie skoncentrowani byli na ustaleniu wysokości oprocentowania oraz wysokości zaproponowanej raty, co wprost dowodzi prostego wręcz rozumowania, typowego dla przeciętnego konsumenta zorientowanego na zaciągnięcie zobowiązania kredytowego.
Nie sposób przyjąć, aby powodowie mogli w sposób racjonalny i rozsądny określić wysokość własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutki ekonomiczne, wynikające z zawartej umowy. Rzeczywistość pokazała, że określenie nawet
w przybliżeniu skali ryzyka walutowego, związanego z tego rodzaju kredytami okazało się całkowicie nietrafione. W zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z dnia 21 września 2011 r., dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany „w najbardziej stabilnej walucie świata" (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).
Bacząc na powyższe nie sposób stwierdzić, że nie doszło do rażącego naruszenia równowagi stron umowy. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, stanowiącej istotne obciążenie finansowe dla konsumentów, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Powyższy obowiązek powinien zatem zostać wykonany poprzez jednoznaczne
i zrozumiałe poinformowanie, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardziej ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej
od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie strona pozwana nie określiła w sposób dostatecznie precyzyjny i kompleksowy, na czym polegał
ów kwestionowany mechanizm i ryzyko, jakie za sobą niesie. Nie wykonała zatem ciążącego nań obowiązku w sposób, dający konsumentowi pełne rozeznanie
co do istoty stosunku obligacyjnego, czy też ściślej rzecz ujmując, co do istoty zawieranej z Bankiem transakcji. Zważyć należy, że zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający
na oszacowanie istotnych konsekwencji warunku umownego, dotyczącego indeksacji dla przyszłych zobowiązań finansowych związanych ze spłatą kredytu (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 14 marca 2019 r., C-118/17).
W ocenie Sądu Apelacyjnego w realiach sprawy, niewątpliwym był brak wywiązania się z powyższego obowiązku przez stronę pozwaną, a to z kolei powoduje nierówność informacyjną stron (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r., nr C – 26/13, sprawa G. H., L. B. przeciwko (...), C – 26/13, pkt 75, z dnia 20 września 2017 r., RP Ł. i in. przeciwko (...) SA, C 186/16 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14 i z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17).
Marginalnie należy również zaznaczyć, że nawet przyjmując, że umowna klauzula walutowa tj. powiązanie z walutą CHF przy wypłacie kredytu w złotych polskich oraz przy spłacie rat kredytu w złotych polskich, zostało jasno i zrozumiale wyrażone i zawarte w umowie stron, a powodom przedstawiono również ryzyko z tym związane (a z czym zgodzić się nie sposób), to tylko gdyby w umowie strony postanowiły o indeksacji według kursu waluty obiektywnego, na wysokość którego ani bank, ani kredytobiorca nie mieliby wpływu, postanowienia waloryzacyjne nie wykazywałyby cech abuzywności. Sam fakt poinformowania o ryzyku kursowym nie jest tożsamy z wnioskiem, że żadne warunki umowne nie zawierają klauzul abuzywnych. Wobec powyższego, nawet gdyby zakładać, jak chce tego strona pozwana, że wyczerpała obowiązek informacyjny (a czemu Sąd Apelacyjny przeczy) to i tak w realiach sprawy nie miałoby to decydującego znaczenia dla oceny abuzywności spornych postanowień umownych.
Nie sposób też przyjąć, by kwestionowane postanowienia umowne zostały
z powodami indywidualnie uzgodnione. O indywidualnym uzgodnieniu postanowień można mówić wówczas, gdy powstały one przez wspólne uzgodnienie ich treści przez konsumenta i bank lub też, gdy zostały bankowi narzucone przez konsumenta.
Dla uznania postanowień za indywidualnie uzgodnione nie jest wystarczające ustalenie, że cała umowa była przedmiotem negocjacji, ale należy ustalić, że ich przedmiotem były konkretne postanowienia, które potencjalnie uznać można
za niedozwolone, a czego strona pozwana nie wykazała.
W konsekwencji, wobec braku określenia przez bank na etapie zawierania umowy w sposób precyzyjny i kompleksowy, na czym polegał mechanizm indeksacyjny i jakie ryzyko za sobą niesie, doszło do nierówności informacyjnej stron. A skoro pozwany Bank nie dopełnił wymaganych od instytucji finansowych obowiązków informacyjnych, pozwala to na przyjęcie, że zastrzeżenie indeksacji kredytu było w świetle art. 385 1 § 1 k.c. sprzeczne z dobrymi obyczajami.
Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN – zasada prawna z dnia 7 maja 2021 r.,
III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością nie budzącą wątpliwości jest to, że powodowie takiej zgody nie udzielili, a w toku procesu konsekwentnie domagali się uznania umowy za nieważną.
Kończąc wątek związany z oceną abuzywności stosowanej klauzuli przeliczeniowej, stwierdzić należy, że wbrew zarzutom i twierdzeniom strony pozwanej klauzula zawarta w spornej umowie kredytowej kształtuje prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Opisana konstrukcja daje bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, a których oszacowanie jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Przy takich zapisach umowy, powodowie nie mieli nawet realnej szansy określić rzeczywistej wysokości zadłużenia, w tym zakresie będąc uzależnieni od jednostronnych decyzji banku, co przeczy dobrym obyczajom
i narusza równowagę stron stosunku zobowiązaniowego.
Oceny tej nie zmienia również nowelizacja ustawy – Prawo bankowe, która pozwalała spłacać kredytobiorcom raty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji, pozyskując ją na rynku na akceptowalnych przez siebie zasadach. Ukształtowanie przez przedsiębiorcę praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta bada się na moment zawierania umowy. W takiej sytuacji nie ma znaczenia, w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę. Moment badania abuzywności potwierdza również sprostowanie do dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (por. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, LEX nr 2504739). Przywoływana ustawa wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów indeksowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy (por. uchwała 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Od tego momentu klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, chyba że wyrazi świadomą wolę na objęcie go takim postanowieniem. Mamy zatem do czynienia ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne, pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi wola konsumenta). Abuzywności poszczególnych klauzul zawartych w umowie kredytu nie wyeliminowało zatem wprowadzenie w 2011 r. ust. 3 do art. 69 Prawa bankowego, w wyniku czego kredytobiorcy uzyskali w ramach umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, możliwość dokonywania spłat rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonania przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w walucie obcej.
Podkreślić również należy, że nawet gdyby uznać, że przez cały okres obowiązywania umowy bank stosował kursy nieodbiegające od kursu sprzedaży NBP i kursów innych banków, to prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna
i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca
2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Podobnie nie zasługuje na aprobatę argument podnoszony przez przedstawicieli szeroko rozumianego sektora bankowego,
a mianowicie argument „o powszechności praktyki odsyłania do własnych tabel kursowych”. Powszechność tej praktyki nie oznacza wszak, że była ona prawidłowa.
Z powyższych względów Sąd Apelacyjny generalnie nie podzielił zarzutów, odnoszących się do oceny postanowień umowy stron w zakresie kwestionowanego mechanizmu indeksacyjnego. Wbrew wyżej wymienionym zarzutom powodowie wykazali przesłanki uznania wyżej wymienionych postanowień za abuzywne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. wykazując, że mechanizm zawarty w umowie jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza ich interesy jako konsumentów.
W związku z powyższym zarzut naruszenia art. 385 1 § 1 i 2 k.c. był chybiony.
Skoro postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. nie wiązały konsumenta, co oznacza konieczność wyeliminowania ich z umowy, należy rozważyć czy umowa stron mogła bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.
Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw
i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje,
że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców
z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z dnia: 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Wyeliminowanie z łączącej strony umowy jej abuzywnych zapisów rodzi zatem konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Jeżeli po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, to przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. np. wyroki SN z dnia: 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” (według strony pozwanej) umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP – art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U.z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.).
W związku z powyższym zarzuty naruszenia art. 58 § 1 i 3 k.c. oraz art. 385 1 § 1 k.c., 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. oraz z art. 385 1 § 1 i 2 k.c., art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 354 k.c. w zw. z art. 65 k.c. w zw. art. 358 § 2 k.c., art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w zw. z art. 47 Karty Praw Podstawowych oraz z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. nie mogły odnieść zamierzonego skutku.
Powodowie mogli domagać się zasądzenia od strony pozwanej zwrotu nienależnego świadczenia na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Stanowisko to potwierdzono także w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 r., sygn. akt III CZP 25/22 i stanowisko to w pełni podziela Sąd Apelacyjny.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy zastosował również w kwestii rozpoznania roszczenia powodów o zapłatę tzw. teorię dwóch kondykcji. Zdaniem Sądu Odwoławczego orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 czerwca 2025 r., wydane w sprawie C-396/24, nie zmienia ugruntowanego już w tym zakresie wcześniejszego orzecznictwa TSUE, jak i sądów krajowych, które nadal pozostają związane uchwałą pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 r., o sygn. akt III CZP 25/22, mającą moc zasady prawnej, w której to w punkcie trzecim Sąd Najwyższy opowiedział się jednoznacznie za stosowaniem tzw. teorii dwóch kondykcji. W tym zakresie Sąd Apelacyjny podziela w pełni stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 5 września 2025 r., sygn. akr II CSKP 550/24, gdzie wyraźnie wskazano, iż orzeczenie TSUE nie zmienia w sposób generalny linii orzeczniczej, a odnosi się jedynie do ochrony interesów konsumentów w pewnej określonej sytuacji procesowej, z którą w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia. Sąd Apelacyjny zwraca w pierwszej kolejności uwagę, że w sprawie, w której zapadło wspomniane orzeczenie TSUE to bank dochodził od kredytobiorcy zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie nieważnej umowy kredytu, zaś w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z sytuacją odwrotną. W swoim orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjął, że art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku, gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Oznacza to, iż w procesach, w których banki pozywają konsumentów o zwrot wypłaconego im kapitału, nie można zasądzać od konsumentów na rzecz banku kwoty kapitału w takim zakresie, w jakim konsument już go na rzecz banku spłacił. Z tak brzmiącego orzeczenia nie sposób wyinterpretować generalnego odrzucenia stosowania teorii dwóch kondykcji i opowiedzenia się przez TSUE za teorią salda także w sprawach, w których roszczenia o zwrot świadczenia dochodzi od banku konsument.
Jak już wskazano we wcześniejszej części rozważań zasądzenie zwrotu świadczenia na rzecz wszystkich powodów nie stanowiło naruszenia art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c.
Wbrew zarzutom strony pozwanej Sąd I instancji nie uchybił też dyspozycji art. 455 k.c. w zw. art. 481 § 1 i 2 k.c. Wyrok w sprawie o stwierdzenie nieważności czy o zapłatę w związku z nieważnością umowy ma charakter deklaratoryjny a nie konstytutywny. Wyrok ten nie stwarza nowej sytuacji prawnej, a jedynie potwierdza istniejący stan prawny. Sąd Okręgowy trafnie zastosował zatem powyższe przepisy i w sposób prawidłowy zasądził odsetki od wskazanej w wyroku kwoty.
Nie było przy tym podstaw do uwzględnienia złożonego na etapie postępowania apelacyjnego zarzutu zatrzymania. Stosownie bowiem do art. 496 k.c. i art. 497 k.c. prawo zatrzymania powstaje m.in. w przypadku nieważności umowy wzajemnej, kiedy to każda ze stron zobowiązana jest do zwrotu otrzymanego świadczenia drugiej. Tymczasem umowa kredytu nie jest ściśle umową wzajemną w rozumieniu przywołanych przepisów. Jest to umowa dwustronnie zobowiązująca i odpłatna, ale świadczenie kredytobiorcy w postaci zwrotu kapitału kredytu nie jest ekwiwalentem świadczenia kredytodawcy w postaci uprzedniej wypłaty tegoż kapitału. Charakter świadczenia wzajemnego, lecz w istocie nieekwiwalentnego (co odróżnia je od np. ceny sprzedaży, czy wynagrodzenia za wykonanie usługi), mogą mieć co do zasady odsetki umowne/kapitałowe. Wykonując zobowiązanie z umowy kredytu, kredytobiorca zwraca otrzymane do jego dyspozycji środki pieniężne i ponosi z tego tytułu dodatkowe obciążenie w postaci odsetek, nie zaś spełnia w zamian za udostępnienie środków innego rodzaju świadczenie. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym sprawę wyraża stanowisko, iż w sprawach o zwrot świadczenia nienależnego z tytułu nieważnej umowy kredytu nie znajduje zastosowania prawo zatrzymania przewidziane w przywołanych przepisach (por. wyroki: Sądu Apelacyjnego w Warszawie: z dnia 4 grudnia 2019 r., I ACa 442/18; z dnia 20 października 2021 r., I ACa 155/21; z dnia 7 grudnia 2021 r., I ACa 566/20; z dnia 29 grudnia 2021 r., VI ACa 977/20; z dnia 3 lutego 2022 r., I ACa 142/21; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 stycznia 2022 r., I ACa 482/21). Co więcej, zarzut zatrzymania nie powinien w ogóle dotyczyć jednorodzajowych świadczeń, jakimi są świadczenia pieniężne, które mogą zostać rozliczone poprzez prawidłowo i skutecznie dokonane potrącenie. Strona pozwana nie skorzystała z możliwości dokonania kompensacji przewidzianej w art. 498 § 1 k.c.
Na uwzględnienie nie zasługiwał także podnoszony przez stronę pozwaną zarzut naruszenia art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Prawidłowo Sąd Okręgowy uznał, że powodowie ulegli tylko co do nieznacznej części swego żądania, dlatego też zasądził na ich rzecz całość kosztów procesu.
Odnosząc się natomiast do apelacji powodów to wskazać należy, że podnoszone w niej zarzuty naruszenia art. 316 § 1 i 2 k.p.c. oraz przepisu § 2 ust. 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, nie zasługiwały na uwzględnienie.
Prawidłowo Sąd Okręgowy wskazał, iż powodowie tak sformułowali swoje żądanie, że obejmowało ono zwrot rat kapitałowo-odsetkowych uiszczonych przez powodów, a później objęli nim składkę na ubezpieczenie niskiego wkładu, ale jako żądanie ewentualne. Ponadto ochrona ubezpieczeniowa wobec powodów została zrealizowana, co powoduje brak podstaw do ich dochodzenia jako kwoty bezpodstawnego wzbogacenia.
Odnosząc się natomiast do kwestii wysokości kosztów procesu za I instancję to wskazać należy, iż koszty te zostały prawidłowo zasądzone, adekwatnie do wartości przedmiotu sporu w niniejszej sprawie. Trafnie Sąd wziął pod uwagę przy określaniu wysokości stawki kosztów zastępstwa procesowego wartość przedmiotu sporu określoną w pozwie. Zgodnie bowiem z § 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych w razie zmiany w toku postępowania wartości przedmiotu zaskarżenia, podstawę obliczeń wedle wysokości wartości zmienionej bierze się pod uwagę począwszy od następnej instancji.
Wobec powyższego zarzuty obu apelacji nie były zasadne, zatem apelacje obu stron zostały oddalone na podstawie art. 385 k.p.c. o czym orzeczono w punkcie 1. sentencji wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie
art. 100 k.p.c., stosunkowo je rozdzielając. Powodowie wygrali postępowanie apelacyjne w 89,83 %, zaś przegrali w 10,13 %, dlatego też Sąd Apelacyjny zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 6 452,46 zł (7 276,23 zł – 823,77 zł) kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się tego punktu orzeczenia do dnia zapłaty.
Magdalena Cichocka
ZARZĄDZENIE
1. (...);
2. (...);
3. (...).