VII W 91/26ZarządzenieSąd Rejonowy w Łomży

Zarządzenie Sądu Rejonowego w Łomży

Zobacz w SAOS
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt VII W 91/26

Uzasadnienie

W dniu 12 lutego 2026 roku mieszkaniec miejscowości T. I. X. kierował pojazdem ciężarowym marki E. (...) nr rej. (...) z naczepą marki H. nr rej. (...) na drodze publicznej (...) relacji H. – I. w terenie niezabudowanym. Warunki drogowe były bardzo trudne z uwagi na oblodzenie jezdni. Ok. godz. 5:00 I. X. ze względu na oblodzoną nawierzchnię nie był w stanie podjechać pod wzniesienie ani kontrolować zespołu pojazdów, który stoczył się na przeciwległy pas ruchu. I. X. włączył światła awaryjne, a następnie opuścił pojazd oczekując na umożliwienie dalszego przejazdu przez służby drogowe. Pomimo przedłużającego się postoju I. X. zaniechał umieszczenia trójkąta ostrzegawczego w odpowiedniej odległości od 30 do 50 metrów od zestawu pojazdów zgodnie z kierunkiem ruchu właściwym dla pasa ruchu na którym się znajdował. Ok. godz. 6:20 do miejsca jego postoju zbliżyła się poruszająca się prawidłowo swoim pasem ruchu H. O. kierująca pojazdem osobowym marki C. (...) nr rej. (...). Po wyjechaniu ze szczytu wzniesienia widząc stojący na jej pasie ruchu zestaw pojazdów podjęła manewr hamowania, który jednakże z uwagi na nachylenie jezdni i oblodzenie nawierzchni okazał się nieskuteczny i jej pojazd uderzył w stojący na jej pasie jezdni pojazd ciężarowy.

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie następujących dowodów:

wyjaśnień obwinionego I. X. k. 63, 66, zeznań świadków S. K. k. 64 i częściowo H. O. k. 20, 64 oraz I. E. k. 33, 64, notatki k. 4, protokołu oględzin k. 5, 6, fotografii i nagrań k. 7, 8-12, 14-16, 22, 49, informacji o wpisach do ewidencji k. 17.

Obwiniony w swoich wyjaśnieniach nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że nie umieścił trójkąta ostrzegawczego w odpowiedniej odległości 30 – 50 metrów za pojazdem, natomiast stanowczo wskazał, że w czasie zdarzenia miał włączone światła awaryjne, które były widoczne ze znacznie większej odległości niż trójkąt ostrzegawczy. Podał, iż kierując zespołem pojazdów, tj. pojazdem ciężarowym marki E. (...) nr rej. (...) wraz z załadowaną naczepą marki H. nr rej. (...) poruszał się z minimalną prędkością i pomimo tego nie był w stanie wjechać pod wzniesienie na drodze relacji H.-I. z uwagi na silne oblodzenie nawierzchni, które doprowadziło do stoczenia się zespołu pojazdów na przeciwległy pas ruchu i uniemożliwiało bezpieczną jazdę. Podał, że do czasu kolizji nie widział on nadjeżdżającego pojazdu osobowego marki C. (...) o nr rej. (...), gdyż w chwili kolizji był z tyłu zespołu pojazdów (k. 63, 66).

Sąd zważył co następuje

Tytułem wstępu należy wskazać, że dla przyjęcia odpowiedzialności na podstawie art. 86 kw nie jest wystarczające samo stwierdzenie niezachowania należytej ostrożności. Konieczne jest bowiem spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a zatem wystąpienie związku przyczynowego pomiędzy niedochowaniem należytej ostrożności a skutkiem w postaci wspomnianego zagrożenia. Omawiane wykroczenie ma zatem charakter materialny. Zaznaczyć należy, że skutkiem nie musi być konkretne zdarzenie, np. kolizja pojazdów czy uszkodzenie mienia (por. postanowienie SN z 21.12.2000 r., III KZ 111/00). Wystarczy, że z pewnych okoliczności, związanych z zachowaniem sprawcy, wynikać będzie zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, np. wobec konieczności zjechania na pobocze celem uniknięcia kolizji czy wobec konieczności nagłego hamowania (por. M. Leciak [w:] Kodeks wykroczeń..., red. P. Daniluk, 2019, s. 600–601). W piśmiennictwie wskazuje się, że nie ma znaczenia rodzaj skutków, jakie mogą wyniknąć w razie zrealizowania się zagrożenia. Mogą to być zarówno szkody na mieniu, jak i na osobie, m.in. w postaci śmierci, ciężkiego, średniego lub lekkiego uszczerbku na zdrowiu (por. R.A. Stefański, Wykroczenia drogowe..., s. 211 i n.). Zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu musi mieć charakter realny i konkretny. Powyższe oznacza, że owo zagrożenie musi wystąpić w konkretnej sytuacji drogowej, a nadto wiązać się z możliwością nastąpienia dalszych ujemnych skutków (K. Buchała, Przestępstwa i wykroczenia..., s. 213). Nawet w sytuacji, gdy dojdzie do określonego zdarzenia, nie musi to oznaczać, że doszło do zagrożenia bezpieczeństwa ruchu. Należy bowiem ustalić, że w tym czasie odbywał się ruch i dane zdarzenie stwarzało dla niego zagrożenie. W literaturze przedmiotu tytułem przykładu słusznie wskazuje się, że nie dojdzie do zagrożenia ruchu drogowego w sytuacji, gdy sprawca swoim samochodem na pustej drodze w wyniku przekroczenia prędkości lub zbyt śliskiej nawierzchni drogi wjedzie do rowu i rozbije samochód, gdyż nie będzie to zagrażać bezpieczeństwu ruchu, a samemu sprawcy (I. Kosierb [w:] Kodeks wykroczeń. Komentarz, red. J. Lachowski, Warszawa 2021, art. 86).

Mając na uwadze powyższe oraz zebrany w sprawie materiał dowodowy, zdaniem sądu brak jest podstaw do stwierdzenia aby zachowanie obwinionego I. X. stanowiło realizację znamion czynu z art. 86§1 kw. Nie kwestionując przyczyny unieruchomienia przedmiotowego zespołu pojazdów oraz bardzo trudnych warunków panujących na drodze (okoliczność ta była bezsporna, wskazał to sam w swoich wyjaśnieniach obwiniony, jak i potwierdzili to wszyscy wezwani świadkowie - k. 63, 64) brak jest w ocenie sądu związku przyczynowego z zachowaniem obwinionego w postaci nieprawidłowego oznakowania unieruchomionego zespołu pojazdów, a skutkiem w postaci powstania zagrożenia, podobnie jak i brak jest związku przyczynowego z zaistnieniem kolizji a mającą miejsce znacznie wcześniej utratą panowania nad pojazdem przez obwinionego na śliskiej nawierzchni i jego stoczeniem się na przeciwległy pas ruchu.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzuconego obwinionemu nie dostosowania prędkości i techniki jazdy do warunków drogowych ok. godz. 5:00 i doprowadzenia do jego stoczenia się na przeciwległy pas ruchu nie sposób przypisywać obwinionemu w sytuacji bardzo trudnych warunków drogowych i niewielkiej prędkości, którą wykazał zapisem z tachografu (k. 58) jakiejkolwiek winy w sytuacji braku innych uczestników ruchu w momencie stoczenia się a samo zdarzenie realnie nie zagroziło żadnemu innemu uczestnikowi ruchu. Z kolei od rozpoczęcia przymusowego postoju pojazdu obwinionego do czasu zderzenia minął tak długi czas, iż okoliczności te nie mają żadnego związku z kolizją, którą miała miejsce ok. 6:20.

Zgodnie z dyspozycją art. 50 ust. 1 pkt 2 lit. a. ustawy Prawo o ruchu drogowym kierujący pojazdem jest obowiązany sygnalizować postój pojazdu silnikowego lub przyczepy z powodu uszkodzenia lub wypadku na pozostałych drogach o nawierzchni twardej poza obszarem zabudowanym - w razie postoju na jezdni w miejscu, w którym jest to zabronione, a na poboczu, jeżeli pojazd nie jest widoczny z dostatecznej odległości. Postój takiego pojazdu należy sygnalizować na pozostałych drogach, poza obszarem zabudowanym - przez umieszczenie w odległości 30-50 m za pojazdem ostrzegawczego trójkąta odblaskowego i włączenie świateł awaryjnych; w razie gdy pojazd nie jest wyposażony w światła awaryjne, należy włączyć światła pozycyjne (art. 50 ust. 2 pkt 2 lit. a). Definicja postoju pojazdu została z kolei zdefiniowana w art. 2 pkt. 30 ww. ustawy, gdzie za postój pojazdu uznaje się unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę. Z treści ww. przepisu wynika zatem, iż postój może wynikać tylko i wyłącznie z woli kierującego pojazdem, a nie czynników związanych z sytuacją w ruchu drogowym lub okoliczności mających związek z przepisami ruchu drogowego. Zasady i warunki zatrzymania pojazdu zostały określone w art. 46, 47, 49 ust. 2, 50 i 50a ww. ustawy. Ponadto kierujący pojazdem zobligowany jest do stosowania się do odpowiednich znaków drogowych regulujących tę kwestię (Ł. Malinowski [w:] Prawo o ruchu drogowym. Komentarz, Warszawa 2012, art. 2).

Mając to na uwadze, sąd nie miał wątpliwości, że obwiniony w wyniku warunków panujących na drodze na skutek których jego zespół pojazdów okazał się niezdolny do dalszej jazdy (co jest równoznaczne z awarią pojazdu z racji niemożliwości poruszania się po oblodzonej nawierzchni) w momencie opuszczenia pojazdu dokonał jego postoju w miejscu w którym był on zabroniony (linia ciągła P-4). Tym samym zobligowany był do właściwego oznakowania postoju poprzez włączenie świateł awaryjnych i rozstawienia trójkąta odblaskowego w odległości 30-50 m od pojazdu.

Odnośnie włączenia świateł awaryjnych przez obwinionego na rozprawie ujawniły się sprzeczne wersje obwinionego oraz pokrzywdzonej i potwierdzającego jej wersję zdarzenia świadka I. E.. W ocenie sądu porównanie tych wersji potwierdza wyjaśnienia obwinionego. Potwierdzają to dołączone przez obrońcę obwinionego zdjęcia i nagrania (k. 58), których autentyczność, data i godzina sporządzenia zostały zweryfikowane podczas rozprawy (k. 63, 66). Potwierdził to również pośrednio w swoich zeznaniach drugi funkcjonariusz policji – świadek S. K. (k. 64, 66), a przede wszystkim treść notatki z miejsca zdarzenia, gdzie jedyny zarzut w odniesieniu do obwinionego dotyczył niewystawienia trójkąta, a nie braku oświetlenia. Także na wszystkich zdjęciach wykonanych przez funkcjonariuszy widoczne są zapalone światła pozycyjne w zespole pojazdów obwinionego. Obwiniony natomiast nie kwestionował braku rozstawienia przez niego trójkąta ostrzegawczego, pomimo tego, że obowiązek ten nakładała na niego dyspozycja art. 50 Prawa o ruchu drogowym. Okoliczność braku rozstawienia tego trójkąta potwierdził też każdy ze świadków (k. 64, 66). Należy mieć jednak na uwadze, opierając się o zeznania I. E. i S. K. k. 64, 66, że warunki panujące na drodze w miejscu zdarzenia były obiektywnie tak trudne, że nawet sam fakt prawidłowego usadowienia trójkąta ostrzegawczego przez obwinionego w promieniu 30-50 m nie miałby wpływu na uniknięcie kolizji. Do postoju zespołu pojazdów obwinionego doszło bowiem przed wzniesieniem. Zauważenie pojazdu ciężarowego jak i prawidłowo wystawionego trójkąta ostrzegawczego od strony ruchu pojazdu pokrzywdzonej było zatem dopiero możliwe po ominięciu wierzchołka wzniesienia, za którym w niewielkiej odległości znajdował się blokujący pas ruchu pojazd ciężarowy. Ukształtowanie terenu powodowało zatem, iż sam prawidłowo ustawiony trójkąt widoczny był później niż sam pojazd, gdyż niewielka wysokość trójkąta przy ustawieniu go poniżej wierzchołka wzniesienia powodowała, iż został by oświetlony przez światła pojazdu obwinionej dopiero w momencie gdy zjeżdżał by on ze wzniesienia, a więc zbyt późno żeby uniknąć zaistnienia niebezpieczeństwa kolizji. Silna gołoledź występująca tego dnia nawet przy niewielkiej prędkości pojazdu osobowego zjeżdżającego ze wzniesienia i słabej widoczności (las, zaciemnienie, niekontrastujący kolor pojazdu, oraz oślepienie światłami z naprzeciwka) nie pozwalały bowiem już po rozpoczęciu zjeżdżania z wzniesienia uniknąć sytuacji niebezpiecznej, co wynikało zgodnie z wyjaśnień obwinionego i zeznań pokrzywdzonej oraz funkcjonariusza policji I. E.. Z kolei ewentualne wystawienie trójkąta na wierzchołku wzniesienia aby był lepiej widoczny z uwagi na przekroczenie odległości wyznaczonej art. 50 ustawy Prawo o ruchu drogowym niezgodne byłoby z ww. przepisem. Nie ma przy tym znaczenia fakt, iż inny kierujący w podobnej sytuacji uniknął kolizji lub też, iż pokrzywdzona mogłaby zjechać w boczną drogę zamiast pojechać prosto, gdyż w sytuacji nagłej na śliskiej nawierzchni hamowania nie sposób uznać za nieprawidłową reakcję na zauważone zagrożenie. Obwiniony cofnął przy tym wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego ze względu na stanowisko oskarżyciela publicznego w trakcie rozprawy przychylającego się do braku zawinienia obwinionego w zakresie czynu z art. 86§1 kw.

Podsumowując powyższe stwierdzić należy, że nie ulega wątpliwości, iż I. X. z uwagi na zaniechanie sygnalizacji postoju pojazdu silnikowego poprzez wystawienie trójkąta ostrzegawczego, wbrew obowiązkowi wynikającemu z przepisów regulujących ruch drogowy, wypełnił wyłącznie znamiona wykroczenia z art. 97 kw w zw. z art. 50 ustawy Prawo o ruchu drogowym, a nie wykroczenia z art. 86§1 kw. Dlatego też sąd, na podstawie art. 399§1 kpk w zw. z art. 81 kpw dokonał stosownej zmiany kwalifikacji prawnej czynu.

Obwiniony w ocenie sądu działał nieumyślnie w formie niedbalstwa nie przewidując możliwości popełnienia czynu zabronionego. Jako okoliczność łagodzącą sąd miał na uwadze przede wszystkim bardzo trudne warunki drogowe, zaś jako okoliczność obciążającą uprzednią kilkakrotną karalność obwinionego za wykroczenia drogowe.

Przy wymiarze kary sąd miał na uwadze dyrektywy z art. 33 kw. W ocenie sądu kara grzywny w wymiarze 300 zł jest adekwatna do stopnia winy oraz społecznej szkodliwości przedmiotowego czynu, uwzględnia sytuację materialną obwinionego i pozwoli na osiągnięcie celów kary tak w zakresie wychowawczego oddziaływania na obwinionego, jak i w płaszczyźnie społecznego jej oddziaływania.

Na podstawie art. 118§1 kpw i art. 119 kpw w zw. z art. 627 kpk sąd zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa 30 złotych tytułem opłaty oraz obciążył go kwotą 120 złotych tytułem zryczałtowanych wydatków postępowania. W ocenie sądu uiszczenie przez obwinionego tych kosztów nie przekracza jego możliwości finansowych.

Wobec powyższego orzeczono jak w wyroku.

ZARZĄDZENIE

odpis doręczyć obrońcy obwinionego z pouczeniem o prawie wniesienia apelacji w terminie 7 dni

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.