V ACa 305/20WyrokSąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku

Zobacz w SAOS
zadośćuczynienie
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt V ACa 305/20

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 15 września 2020 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny

w składzie:

SSA Anna Daniszewska (spr.)

SA Hanna Rucińska SA Barbara Rączka-Sekścińska stażysta Anna Lubawska po rozpoznaniu w dniu 15 września 2020 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa I. L. przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 27 marca 2020 r., sygn. akt XV C 984/19

I. oddala apelację;

II. odstępuje od obciążania powódki kosztami postępowania apelacyjnego.

SSA Barbara Rączka-Sekścińska SSA Anna Daniszewska SSA Hanna Rucińska

Na oryginale właściwe podpisy.

Uzasadnienie

Powódka I. L. pozwem datowanym na 25 września 2019 r. wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) S.A. (...) w W. kwoty 80.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 26 sierpnia 2019 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych

W odpowiedzi na pozew datowanej na 6 listopada 2019 r. pozwany wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Wyrokiem z dnia 23 marca 2020 r., Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił powództwo i odstąpił od obciążenia powódki kosztami procesu.

Swoje rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na następujących ustaleniach i rozważaniach:

W dniu (...). M. K. nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując samochodem marki P. nr rej. (...) na prostym odcinku drogi, nie zachował szczególnych środków ostrożności przy skręcie w lewo, w stronę drogi polnej, polegających na należytej obserwacji drogi, w wyniku czego zajechał drogę prawidłowo wyprzedającemu go pojazdowi marki D. (...) nr rej. (...), którego kierowca chcąc uniknąć zderzenia zjechał na lewe pobocze, a następnie stracił panowanie nad prowadzonym pojazdem, po czym przejeżdżając na jezdnię zjechał na prawe pobocze, gdzie dachował w wyniku czego J. M. doznał obrażeń w postaci urazu czaszki i mózgu oraz rozległego krwiaka na podstawie mózgu, w wyniku czego poniósł śmierć na miejscu.

Za spowodowanie powyższego wypadku M. K. został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Kartuzach z dnia 22 maja 2001 r. na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby wynoszący 3 lata.

Sprawca szkody był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w pozwanym (...) S.A. (...) w W. (poprzednio (...) S.A.).

W chwili wypadku J. M. miał 41 lat, był mężem powódki I. L.. Małżonków łączyły silne więzi uczuciowe, spędzali ze sobą dużo czasu, prowadzili wspólnie aktywny, towarzyski tryb życia, mieli wspólnych znajomych oraz wspierali się wzajemnie. Małżonkowie wspólnie wychowywali trójkę małoletnich dzieci.

Do chwili śmierci pokrzywdzonego małżeństwo utrzymywało się głównie z dochodów J. M.. Zmarły wykonywał wszystkie drobne remonty w domu, naprawiał urządzenia, a także opiekował się dziećmi.

Mąż powódki zginął (...). Powódka o śmierci dowiedziała się od szwagra. Śmierć męża była dla powódki szokiem.

I. L. leczyła się psychiatrycznie rok od śmierci męża, brała leki antydepresyjne. Powódka schudła 10 kg. Powódka wycofała się z życia towarzyskiego.

Powódka nie potrafiła pogodzić się ze śmiercią męża. Pojawiły się u niej problemy z bezsennością, była nieobecna, straciła chęci do życia pomimo, że pod jej opieką pozostawały dzieci. Jej życie zmieniło się bardzo, była przygnębiona i stale smutna, brakowało jej męża.

W dniu 1 lipca 2001 r. powódka zgłosiła szkodę ubezpieczycielowi. W toku postępowania likwidacyjnego powódka konsultowała się z profesjonalnym pełnomocnikiem, który poinformował ją o jej uprawnieniach oraz napisał na kartce jakie roszczenia jej przysługują względem ubezpieczyciela. Powódka korzystała również z pomocy zaprzyjaźnionego pracownika firmy ubezpieczeniowej (...), który za symboliczną opłatą doradził I. L. w kwestii zawarcia ugody. Powódka potrzebowała środków finansowych na edukację dzieci, które po śmierci męża samotnie wychowywała.

W dniu 21 listopada 2001 r. roku powódka zawarła z pozwanym towarzystwem ubezpieczeniowym ugodę w wyniku, której strony ustaliły, iż odszkodowanie obejmuje wypłatę z polisy OC nr (...) kwotę 32.000 zł, która to kwota jest zadośćuczynieniem za śmierć J. M. oraz stosownym odszkodowaniem z tytułu pogorszenia sytuacji życiowej. Powódka uzyskała również uprawnienie do renty w wysokości 150 zł wypłacanej miesięcznie. W ugodzie poszkodowana oświadczyła, że po wypłaceniu odszkodowania w wysokości 32.000 zł roszczenie wynikające ze zgłoszenia w dniu 1 lipca 2001 r. szkody zostaje zaspokojone w całości. Zrzeka się jednocześnie wszelkich roszczeń do ubezpieczyciela dotyczących szkody. Pozwany ubezpieczyciel wypłacił powódce kwotę 32.000 zł oraz ustaloną w ugodzie rentę.

Pismem z dnia 22 lipca 2019 r. powódka wezwała pozwanego do wszczęcia postępowania likwidacyjnego i przyznanie na jej rzecz kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę pozostającą w związku ze śmiercią męża J. M..

Decyzją z dnia 14 sierpnia 2019 r. pozwany nie znalazł podstaw do uznania roszczenia o wypłatę zadośćuczynienia wskazując, że w dniu 21 listopada 2001 r. doszło do zawarcia ugody pomiędzy ówczesnym ubezpieczycielem a uprawnioną, w której oświadczyła, że po wypłaceniu odszkodowania w wysokości 32.000 zł jej roszczenie zostało zaspokojone.

Powódka I. L. ma 59 lat, utrzymuje się z uzyskiwanej renty. Powódka pozostaje w związku małżeńskim. Nadal wspomina J. M., regularnie odwiedza jego grób.

Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie zebranych i przeprowadzonych w sprawie dowodów. Sąd I instancji oparł się przy ustalaniu stanu faktycznego na dołączonych do akt sprawy dokumentach, w tym aktach sprawy II K 415/00 Sądu Rejonowego w Kartuzach, zeznaniach powódki I. L. słuchanej w charakterze strony oraz zeznaniach świadków K. W. oraz A. M..

Sąd Okręgowy dał w pełni wiarę dokumentom, bowiem nie budzą żadnych wątpliwości co do swojej autentyczności i zgodności z rzeczywistym stanem rzeczy, a ponadto nie były one kwestionowane przez żadną ze stron.

Sąd meriti dał wiarę zeznaniom powódki, która przedstawiła wszystkie szczegóły związane z wypadkiem oraz życia po śmierci J. M. oraz okoliczności podpisania w dniu 21 listopada 2001r. ugody z poprzednikiem prawnym pozwanego w sposób szczegółowy i zarazem spójny z innymi dowodami, w tym z dokumentem w postaci odpisu prawomocnego wyroku skazującego z dnia 22 maja 2001r., który dla Sądu jest wiążący w niniejszym postępowaniu. Sąd Okręgowy uznał również za wiarygodne zeznania świadków K. W. oraz A. M., którzy w sposób szczegółowy opisali wpływ wypadku na życie powódki.

Sąd I instancji uznał powództwo za niezasadne. Nie budziło wątpliwości, iż w dniu (...) M. K. naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i doprowadził do wypadku, w wyniku którego zmarł J. M.. W toku postępowania likwidacyjnego I. M. zawarła z pozwanym towarzystwem ubezpieczeniowym ugodę. Przed zawarciem ugody korzystała z konsultacji u profesjonalnego pełnomocnika oraz zaprzyjaźnionego pracownika firmy ubezpieczeniowej. W niniejszej sprawie powódka wystąpiła z żądaniem wypłaty zadośćuczynienia w związku z tragiczną śmiercią jej męża. W jej ocenie, sprawca wypadku, w wyniku którego śmierć poniósł J. M., naruszył jej dobra osobiste w postaci zerwania więzi rodzinnej. Pozwany nie kwestionował swojej odpowiedzialności za skutki tego wypadku, którego sprawca zawarł z nim umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC. Wskazywał jednak, że powódka zrzekła się roszczenia o zadośćuczynienie za śmierć męża w treści ugody zawartej w dniu 21 listopada 2001 r. Podnosił również, że niezależnie od tego, żądana przez powódkę kwota jest wygórowana.

W tym kontekście Sąd I instancji zważył, że zgodnie z treścią art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Natomiast w myśl art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. 2013.392) umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje odpowiedzialność cywilną podmiotu objętego obowiązkiem ubezpieczenia za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym oraz wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, o ile nie sprzeciwia się to ustawie lub właściwości (naturze) danego rodzaju stosunków. Jak stanowi zaś art. 822 § 4 k.c. uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.

Pomimo wystąpienia zdarzenia wywołującego szkodę przed wejściem w życie art. 446 § 4 k.c. wprowadzającego instytucję zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wynikłą ze śmierci najbliższego członka rodziny, w sprawie niniejszej za skuteczne Sąd Okręgowy uznał roszczenie o zadośćuczynienie oparte o dyspozycję art. 448 w zw. z art. 24 k.c. Zgodnie z ukształtowaną i obowiązującą linią orzecznictwa SN najbliższemu członkowi rodziny zmarłego przysługuje na podstawie art. 448 w zw. z art. 24 k.c. zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu, który miał miejsce przed wejściem w życie art. 446 § 4 k.c., tj. 3 sierpnia 2008 r. Przesądzono zatem, że więzi rodzinne stanowią dobro osobiste, którego naruszenie uzasadnia udzielenie ochrony prawnej na podstawie art. 24 i 448 k.c. Jednocześnie w orzecznictwie SN dominuje pogląd, że ochrona z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, zakres której wyznacza art. 34 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych (t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 392) obejmuje także zadośćuczynienie za krzywdę osoby, wobec której ubezpieczony ponosił odpowiedzialność na podstawie art. 448 k.c.

W ocenie Sądu I instancji, sam fakt nagłej śmierci najbliższej osoby, wskutek czynu niedozwolonego już sam w sobie stanowi obiektywną przyczynę krzywdy ujmowanej jako cierpienie psychiczne. Zarówno małżonka poszkodowanego, jak i jego dzieci byli bardzo związani z J. M.. Z zeznań powódki i świadków wynikało, że powódka bardzo przeżyła odejście małżonka, nadal odczuwa pustkę, osamotnienie i ogromną stratę.

Sąd Okręgowy uznał jednak, że zarzut pozwanego o powadze rzeczy ugodzonej jest zasadny. W ocenie tego Sądu, zawarcie przez powódkę w dniu 21 listopada 2001 r. ugody obejmującej wszelkie roszczenia związane z wypadkiem J. M. z dnia (...) i zrzeczenie się przez nią wszelkich roszczeń na przyszłość uniemożliwia zasądzenia dochodzonego roszczenia.

Sąd I instancji podniósł przy tym, że zgodnie z art. 917 k.c. przez ugodę strony czynią sobie wzajemne ustępstwa w zakresie istniejącego między nimi stosunku prawnego w tym celu, aby uchylić niepewność co do roszczeń wynikających z tego stosunku lub zapewnić ich wykonanie albo by uchylić spór istniejący lub mogący powstać. Ugoda jest umową, która umożliwia likwidowanie konfliktów na drodze kompromisu, bez konieczności odwoływania się i angażowania osób trzecich (sąd, arbitraż), bez konieczności prowadzenia zwykle żmudnego, kosztownego oraz sformalizowanego postępowania, również dowodowego. Taki sposób rozwiązywania sporów należy uznać ze wszech miar za pożądany i przynoszący stronom wymierne korzyści. Przywraca on ponadto zaufanie między stronami i odbudowuje wiarę w możliwość umownego układania wzajemnych między nimi relacji. Możliwość zawarcia umowy ugody jest jednak w każdym razie uzależniona od gotowości do zawierania kompromisów, ustępstw i rezygnacji ze swoich mniej lub bardziej prawdopodobnych racji na rzecz partnera stosunku prawnego. Nie ma przy tym ograniczeń w zakresie eliminowania jakiejkolwiek grupy podmiotów, która byłaby pozbawiona możliwości załatwiania swoich spraw na drodze ugody. Uzasadnieniem dla zawarcia ugody jest istnienie, niepewność co do powstania lub potencjalnie przynajmniej możliwość powstania między stronami sporu co do roszczeń wynikających ze stosunku prawnego. Obojętne jest przy tym, czy niepewność ta rzeczywiście istnieje, czy istnieje tylko według wyobrażenia stron. Ugoda może zatem dotyczyć także stosunku prawnego, w rzeczywistości nieistniejącego między stronami (por. Zdzisław Gawlik Komentarz do Kodeksu cywilnego – uwagi do art. 917 k.c. LEX 2010). Istotą ugody jest czynienie sobie wzajemnie ustępstw w zakresie oczekiwanych rezultatów stosunku prawnego, które należy zaliczyć do przedmiotowo istotnych elementów ugody (wyrok SN z 24 lipca 2002 r., I CKN 915/00, LEX nr 56895). Rozmiar i rodzaje ustępstw pozostają jedynie w gestii zainteresowanych podmiotów stosunku. Mogą one być bardzo różne i obiektywnie rzecz biorąc nie muszą one być też jednakowo ważne. Wzajemne ustępstwa czynione sobie przez strony ugody nie muszą być ponadto expressis verbis wymienione w treści ugody. O kwalifikacji ustępstw przesądza ich porównanie do rozumienia przez każdą z nich treści stosunku prawnego i przekonanie o rodzaju oraz wielkości roszczeń z niego wynikających (wyrok SN z 7 lutego 2006 r., IV CK 393/05, LEX nr 180811). Ustępstwa te mogą polegać na zrzeczeniu się zarzutów, na uznaniu praw drugiej strony, na zaciągnięciu nowego zobowiązania, na zmodyfikowaniu wysokości czy nawet rodzaju świadczeń, do jakich zobowiązane są strony, na rozszerzeniu istniejących czy ustanowieniu nowych zabezpieczeń, na zmianie parametrów, którymi winien kierować się dłużnik w wykonaniu zobowiązania w zakresie terminu, miejsca czy jakości przedmiotu świadczenia (wyrok SN z 16 lutego 2005 r., IV CK 502/04, LEX nr 177277; wyrok SN z 22 września 2005 r., IV CK 94/05, LEX nr 187118, Zdzisław Gawlik Komentarz do Kodeksu cywilnego – uwagi do art. 917 k.c. LEX 2010).

Sąd Okręgowy wskazał, że powódka podnosiła, że wolą stron nie było objęciem ugodą roszczenia powódki o zadośćuczynienie. W tym kontekście podstawowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu ma kwestia wykładni ugody z dnia 21 listopada 2001 r. Sąd meriti uznał, że w związku z zarzutami powódki należy wskazać, że ugoda, jak każda czynność prawna, podlegają wykładni wobec sporu pomiędzy stronami w tym zakresie.

Przepis art. 65 k.c. zawiera ogólne reguły wykładni oświadczeń woli. Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95 (OSNC 1995, Nr 5, poz. 168) przyjął na tle tego przepisu tzw. kombinowaną metodę wykładni. Wyrazem tego stanowiska są także późniejsze orzeczenia - np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997 r., I CKN 825/97, OSNC 1998, Nr 5, poz. 85 i z dnia 20 maja 2004 r., II CK 354/03, niepubl. Wspomniana metoda wykładni przyznaje pierwszeństwo - w wypadku oświadczeń woli składanych innej osobie - temu znaczeniu oświadczenia woli, które rzeczywiście nadały mu obie strony w chwili jego złożenia (subiektywny wzorzec wykładni). Podstawą tego pierwszeństwa jest zawarty w art. 65 § 2 k.c. nakaz badania raczej, jaki był zgodny zamiar stron umowy, aniżeli opierania się na dosłownym brzmieniu umowy. To, jak strony, składając oświadczenie woli, rozumiały je można wykazywać zarówno za pomocą dowodu z przesłuchania stron, jak i innych środków dowodowych. Dla ustalenia, jak strony rzeczywiście pojmowały oświadczenie woli w chwili jego złożenia może mieć znaczenie także ich postępowanie po złożeniu oświadczenia, np. sposób wykonania umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 1998 r., I PKN 532/97, OSNAPiUS 1999, Nr 3, poz. 81).

Przenosząc powyższe rozważania prawne na grunt omawianej sprawy, Sąd I instancji uznał, że strony skutecznie zawarły ugodę w dniu 21 listopada 2001 r. regulującą ich wzajemne roszczenia i uprawnienia w związku z wypadkiem z dnia (...) w wyniku którego śmierć poniósł J. M.. W wyniku zawartej ugody powódka otrzymała wskazaną kwotę pieniężną z tytułu rozliczenia jej roszczeń odszkodowawczych oraz zadośćuczynienia, co zostało w ugodzie wyraźnie wyartykułowane. W treści ugody powódka zrzekła się wszelkich roszczeń wynikających ze szkody związanej ze śmiertelnym wypadkiem J. M.. Zapis umowy zawiera odniesienie zarówno do „zadośćuczynienia” jak i „odszkodowania”, co świadczy o woli uregulowania między stronami kompleksowo roszczeń powódki w stosunku do ubezpieczyciela.

Zdaniem Sądu Okręgowego, zawarcie ugody o wskazanej treści uniemożliwia powódce skuteczne żądanie wypłaty zadośćuczynienia w niniejszej sprawie. Nie budzi wątpliwości, iż żądanie zadośćuczynienia pozostaje w ścisłym związku ze szkodą związaną z wypadkiem J. M. z dnia (...). W opinii Sądu Okręgowego, nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem powódki wskazującym, iż roszczenie wypłaty zadośćuczynienia nie jest objęte ugodą. Literalna wykładania treści ugody wprost wskazuje, iż powódka zrzekła się dochodzenia wszelkich roszczeń związanych z wypadkiem, w którym tragicznie zginął jej mąż. Nie budzi wątpliwości, iż roszczenia te obejmują także roszczenie o wypłatę zadośćuczynienia (co też zostało wyraźnie wskazane w treści ugody) w związku z naruszeniem dóbr osobistych powódki.

W tej sytuacji reguły wykładni przewidziane w art. 65 k.c. nakazują przyjąć, że zamiarem stron zawierających ugodę w dniu 21 listopada 2001r., jak i celem tej ugody było objęcie nią roszczeń o zadośćuczynienie za krzywdę doznaną przez powódkę w wyniku naruszenia jej dóbr osobistych na skutek śmierci męża. Takie roszczenie było przez powódkę pozwanemu w tamtym okresie zgłaszane, co wynika z akt szkody jak i treści samej ugody, w której wskazano, że kwota 32.000 zł stanowi również zadośćuczynienie za śmierć poszkodowanego.

W ocenie Sądu I instancji, w przedmiotowej sprawie bez znaczenia jest okoliczność, że ze względu ówczesną praktykę orzeczniczą powódka nie mogła dochodzić wskazanego roszczenia w postępowaniu sądowym. Jak była mowa w powyższych rozważaniach, ugoda może obejmować roszczenia nie istniejące między stronami. Sąd miał również na uwadze, że powódka wystąpiła z roszczeniem ponad 10 lat od zmiany linii orzeczniczej umożliwiającej dochodzenie zadośćuczynienia za śmierć osoby najbliższej. Wynika z powyższego, że przez ten okres - w ocenie powódki - zawarta ugoda wyczerpywała wszelkie roszczenia powódki w związku ze zdarzeniem z dnia (...), a dopiero po upływie kilkunastu lat w subiektywnej ocenie powódki ugoda przestała być dla niej korzystna.

Jak podkreślił Sąd Okręgowy, w czasie zawierania ugody oraz w trakcie postępowania likwidacyjnego powódka korzystała ze wsparcia profesjonalnego pełnomocnika, który wskazał jej na wszystkie roszczenia, których mogła domagać się od pozwanego zakładu ubezpieczeń. Powódka korzystała również ze wsparcia znajomego pracownika firmy ubezpieczeniowej, który doradzał jej w zakresie zawarcia ugody przed samym jej zawarciem.

Mając na uwadze powyższe Sąd I instancji uznał, że zawarcie przez powódkę w dniu 21 listopada 2001 r. ugody obejmującej wszelkie roszczenia związane z wypadkiem J. M. z dnia (...). i zrzeczenie się przez nią wszelkich roszczeń na przyszłość uniemożliwia zasądzenia dochodzonego roszczenia.

Powódka podnosiła jeszcze, że przedmiotowa ugoda pozostaje nieważna ze względu na jej sprzeczność z zasadami współżycia społecznego oraz że uzyskane środki finansowe były rażąco zaniżone z pokrzywdzeniem powódki. Powódka wskazywała również, że zapis zawarty w ugodzie o zrzeczeniu się przez powódkę ze wszystkich roszczeń stanowi klauzulę abuzywną.

Odnosząc się do zarzutu nieważności ugody Sąd Okręgowy miał na uwadze, że jej ważność może podlegać ocenie poprzez pryzmat art. 58 k.c., w tym powoływanego w zarzutach przepisu § 2 tego artykułu, zgodnie z którym nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego to czynność naruszająca podstawowe zasady etycznego i uczciwego postępowania, słuszności, moralności i godziwości. Wymaganie zgodności czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego jest zagadnieniem kontekstu faktycznego, tj. okoliczności danego wypadku. Przy ocenie zgodności ugody z zasadami współżycia społecznego nie można pomijać przyczyn zawarcia tej ugody i okoliczności towarzyszących jej zawarciu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2010 r., sygn. akt V CSK 157/10, LEX nr 688708). Należy jednak wskazać, że sama nieekwiwalentność świadczeń nie stanowi wystarczającej przesłanki uznania umowy (ugody) za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego i w konsekwencji nieważną. Dotyczy to również sytuacji, gdy ugoda dotyczy wypłaty zadośćuczynienia i odszkodowania za śmierć osoby bliskiej. W poglądach judykatury wskazuje się też, że z wyrażonej w art. 353 1 k.c. zasady swobody umów (a więc także ugody) wynika przyzwolenie na faktyczną nierówność stron umowy. Nieekwiwalentność sytuacji prawnej stron umowy nie wymaga, więc co do zasady istnienia okoliczności, które by ją usprawiedliwiały, skoro stanowi ona wyraz woli stron.

Okoliczność, że powódka w swym subiektywnym przekonaniu uznaje obecnie zawartą ugodę za niekorzystną i krzywdzącą jej osobę, nie jest wystarczającą podstawą do uznania jej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, naruszającą zasady słuszności i równości. Jak wyżej wspomniano cechą ugody jest czynienie przez strony wzajemnych ustępstw, a rodzaj i zakres tych ustępstw może być różny i nie musi być ekwiwalentny. Sąd I instancji podkreślił przy tym, że podczas zawierania ugody powódka korzystała z pomocy profesjonalnego pełnomocnika oraz znajomego pracownika firmy ubezpieczeniowej który brał udział w negocjacjach odnośnie treści ugody. Tym bardziej, iż ugoda ta nie była zawierana pod presją czasu, jej zawarcie powódka konsultowała – jak sama przyznała, zarówno z prawnikiem jak i pośrednikiem ubezpieczeniowym, a sama ugoda została zawarta około półtora roku po wypadku męża powódki.

Sąd Okręgowy uznał, że przedmiotowa ugoda nie została także zawarta z pokrzywdzeniem powódki. Jak podkreślił, ugoda została zawarta prawie 20 lat przed wytoczenia powództwa a w przeciągu tego okresu siła nabywcza pieniądza uległa znacznej zmianie. Natomiast w czasie zawarcia ugody kwota 32.000 zł przedstawiała znaczną wartość. Nie bez znaczenia, według Sądu meriti, pozostawała również okoliczność, że zakład ubezpieczeń w ramach ugody przyznał powódce rentę wypłacaną miesięcznie, co stanowiło dodatkową wymierną korzyść finansową dla powódki.

Analiza prezentowanego w toku sprawy przez powódkę stanowiska doprowadziła Sąd I instancji do przekonania, iż z upływem czasu po prostu rozmyśliła się ona z zawartej ugody uznając, na podstawie dokonanych przez siebie kalkulacji, że dokonana ugodą wypłata odszkodowania, zadośćuczynienia i renty niedostatecznie uwzględnia jej interesy. Tymczasem, nie można zniweczyć ugody bez uzasadnionych przyczyn, a przyczyny służące zniweczeniu skutków ugody jako czynności prawnej dwustronnej są sformalizowane i wymagają - jak wyżej wskazano - wystąpienia określonych przepisami przesłanek. Ugoda nie może być instytucją prowizoryczną, niepewną ze względu na możliwość łatwego jej wzruszenia przez strony lub jedną z nich. W sferze stosunków prawnych, zwłaszcza tam, gdzie silnie zaznacza się dążenie do maksymalizacji ochrony autonomii woli podmiotu dokonującego czynności, także podważanie ważności czynności prawnej na podstawie kryteriów oceny wynikających z zasad współżycia społecznego, ograniczone jest do wyjątkowych przypadków. W przypadku ocenianej ugody takiego wyjątkowego przypadku - zdaniem Sądu Okręgowego - nie można się dopatrzeć, gdyż sama subiektywna nieekwiwalentność świadczeń, nawet gdyby została wykazana, nie może stanowić przesłanki uznania ugody ze nieważną na podstawie art. 58 § 2 k.c.

Sąd I instancji uznał również za niezasadny zarzut powódki o abuzywności zapisów ugody dotyczących zrzeczenia się przez nią roszczeń w stosunku do ubezpieczyciela za skutki wypadku z dnia (...)

W świetle normy art. 385 1 k.c. nie ulega wątpliwości, że uznanie konkretnej klauzuli umownej za niedozwolone postanowienie umowne wymaga stwierdzenia łącznego wystąpienia obu przesłanek, tj. "sprzeczności z dobrymi obyczajami", jak i "rażącego naruszenia interesów konsumenta". Przez działanie wbrew dobrym obyczajom - przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego - należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych postanowień, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku; rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję - na niekorzyść konsumenta - praw i obowiązków stron, wynikających z umowy. Rażące naruszenie interesów konsumenta zazwyczaj stanowi naruszenie dobrych obyczajów. Ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego wymaga przeprowadzenia przez sąd weryfikacji jego "przyzwoitości", polegającej na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone; jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on - na podstawie ogólnych przepisów - w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe.

Jak zauważył Sąd Okręgowy, zapis zawarty w ugodzie, „że po wypłaceniu odszkodowania w wysokości 32.000 zł roszczenie wynikające ze zgłoszenia w dniu 1 lipca 2001 r. szkody zostaje zaspokojone w całości oraz, że powódka zrzeka się jednocześnie wszelkich roszczeń do ubezpieczyciela dotyczących szkody” stanowi typowy zapis dla postanowień umów ugody. Możliwość zawarcia ugody jest uzależniona od gotowości rezygnacji ze swoich mniej lub bardziej prawdopodobnych racji na rzecz partnera stosunku prawnego. W przypadku uznania za klauzule abuzywne zapisów w ugodzie o zrzeczeniu się dalszych roszczeń w przypadku umowy ugody, zatracony zostałby sens przedmiotowych umów mających na celu wyeliminowanie z obiegu prawnego niepewności co do powstania lub potencjalnie przynajmniej możliwość powstania między stronami sporu co do roszczeń wynikających ze stosunku prawnego. W ocenie Sądu I instancji, brak jest więc podstaw do uznania wskazanego zapisu jako klauzuli abuzywnej. Powyższe doprowadziło do oddalenia powództwa.

O kosztach procesu. Sąd meriti orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., odstępując od obciążania powódki kosztami procesu.

Apelację od tego wyroku wywiodła powódka, zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie:

1. przepisów prawa procesowego mających istotny wpływ na wynik sprawy:

a) art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i bezzasadne uznanie, że podniesiony przez pozwanego zarzut powagi rzeczy ugodzonej z uwagi na treść ugody z dnia 21 listopada 2001 r., w zakresie roszczenia o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę pozostającą w związku z tragiczną śmiercią J. M. jest zasadny;

b) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na uznaniu, że zapisy ugody z dnia 21 listopada 2001 r. stanowiące o wyczerpaniu w całości wszelkich roszczeń powódki, wynikających ze szkody z dnia (...) jak również zrzeczenie jakichkolwiek roszczeń z tego tytułu na przyszłość, nie są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 58 § 1 i 2 k.c.;

2. przepisów prawa materialnego:

a) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 917 k.c. oraz art. 353 1 k.c. polegające na błędnej wykładni treści zawartej w dniu 21 listopada 2001 r. przez powódkę ze stroną pozwaną ugody i przyjęciu, że przedmiotowe porozumienie dotyczy uregulowania wszelkich roszczeń poszkodowanej związanych z wypadkiem z dnia (...), mimo iż zgodnym zamiarem i celem stron było rozstrzygnięcie wyłącznie świadczeń powódki w zakresie odszkodowania z tytułu znacznego pogorszenia jej sytuacji życiowej w związku ze śmiercią męża, ewentualnie zadośćuczynienia w związku z pogorszeniem się stanu zdrowia powódki;

b) art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 917 k.c. oraz art. 353 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że zawarta ugoda, w której powódka miałaby zrzec się wszelkich roszczeń z tytułu śmierci męża w obliczu otrzymanego świadczenia w łącznej kwocie 32.000 zł przyznanej na rzecz powódki i trójki jej małoletnich wówczas dzieci nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego i nie stanowi nadużycia prawa;

c) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 917 k.c. oraz art. 446 § 3 k.c. w zw. z art. 24 k.c. i art. 448 k.c. polegające na błędnej wykładni zawartej przez powódkę ze stroną pozwaną ugody i uznaniu, że otrzymane odszkodowanie za pogorszenie sytuacji życiowej po śmierci męża obejmowało także element krzywdy, a co za tym idzie pełniło funkcję zadośćuczynienia za ból i cierpienie w związku z utratą osoby najbliższej.

W oparciu o tak skonstruowane zarzuty skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie na jej rzecz zadośćuczynienia w wysokości 80.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od dnia 26 sierpnia 2019 r. do dnia zapłaty, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kosztów procesu za I i II instancję według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

Apelacja powódki nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie przypomnieć należy ugruntowaną w judykaturze regułę, że w wypadku wyroku oddalającego apelację, wydanego na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji, sąd odwoławczy nie musi powtarzać dokonanych prawidłowo ustaleń; wystarczy stwierdzenie, że ustalenia sądu pierwszej instancji podziela i przyjmuje za własne. Konieczne jest jednak ustosunkowanie się do wszystkich zarzutów apelacji ( por. wyrok SN z dnia 23.02.2006 r., II CSK 126/05, niepublikowany, zamieszczony w LEX nr 179973). Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania ( zob. uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 31.01.2008 r., III CZP 49/07, opublikowana w OSNC 2008 z. 6 poz. 55).

W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny – opierając się na całokształcie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach – uznał, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny i ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Wobec tego Sąd Apelacyjny ustalenia te w pełni podziela i uznaje, że ocena materiału dowodowego odpowiada warunkom ustanowionym przez prawo procesowe oraz odzwierciedla – przy zastosowaniu wymagań przewidzianych w art. 233 § 1 k.p.c. – tok rozumowania sądu orzekającego. Sąd Apelacyjny podziela także wyrażoną na tle takich ustaleń przez Sąd I instancji ocenę, że w dacie zawarcia ugody pozasądowej zamiarem stron było definitywne zakończenie sporu na tle skutków zdarzenia z dnia (...), w którym zginął mąż powódki, a przedmiotem tej ugody były wszystkie roszczenia z tego stosunku prawnego.

W tym kontekście, wbrew twierdzeniom skarżącej, nie doszło w rozpoznawanej sprawie do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w sposób wskazany w jej apelacji.

Jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo–skutkowych.

Jak wskazywał Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach - skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. Skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając.

Wymogom tym powódka w swoich zarzutach dotyczących nieprawidłowej oceny dowodów nie sprostała.

Stawiając zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. skarżąca nie wskazywała w istocie na nieprawidłowości w ocenie jakiegokolwiek dowodu, a jej twierdzenia zmierzały w rzeczywistości do podważenia zastosowania przez Sąd I instancji w sprawie przepisów prawa materialnego.

Podnosząc w ramach tego zarzutu, że zapisy ugody z dnia 21 listopada 2001 r. nie pozwalały na przyjęcie powagi rzeczy ugodzonej między stronami w zakresie roszczenia o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w związku ze śmiercią J. M., powódka nie podważała treści zapisu ww. ugody - zgodnie z którym odszkodowanie obejmowało wypłatę z polisy OC nr (...) kwotę 32.000 zł, która to kwota była zadośćuczynieniem za śmierć J. M. oraz stosownym odszkodowaniem z tytułu pogorszenia sytuacji życiowej, a który został przytoczony w ustaleniach faktycznych dokonanych przez Sąd Okręgowy, ale jego znaczenie.

Tymczasem zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem judykatury, ustalenie treści oświadczenia woli należy do ustaleń faktycznych, natomiast wykładnia oświadczenia woli należy do kwestii prawnych i odbywa się na podstawie art. 65 k.c. ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 18 lipca 2019 r., sygn. akt I AGa 7/19, LEX nr 2719364). Określenie, jak dana osoba się zachowała, jakie słowa wypowiedziała lub wyraziła w formie pisemnej, należy do sfery ustaleń faktycznych zwalczanych za pomocą zarzutów naruszenia prawa procesowego. Zakwalifikowanie natomiast, jakie znaczenie prawne przypisać temu zachowaniu, słowom, wyrazom i gestom, należy do sfery stosowania prawa materialnego - za pomocą reguł wykładni określonych w art. 65 k.c. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 lipca 2019 r., sygn. akt V ACa 535/18, LEX nr 2730276). Tym samym, zasadnym było przyjęcie, że powódka w swojej apelacji kwestionowała w istocie dokonaną przez Sąd Okręgowy wykładnię oświadczeń woli złożonych przy zawieraniu łączącej strony ugody, a nie ustalenia faktyczne Sądu I instancji. Podkreślić należy, że treść zapisu ugody z dnia 21 listopada 2001 r. została ustalona w oparciu o dokument tej ugody, którego autentyczność i prawdziwość nie pozostawała sporna między stronami.

Kwestia wykładni oświadczenia woli zawartego w ugodzie należy zaś do sfery stosowania prawa materialnego i w związku z postawieniem zarzutu naruszenia art. 65 k.c. podlegać będzie omówieniu w dalszej części uzasadnienia.

Podobnie nietrafne pozostawało wywodzenie w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. o sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 58 § 1 i 2 k.c. niekwestionowanych w swej treści zapisów ugody z dnia 21 listopada 2001 r. stanowiących o wyczerpaniu w całości wszelkich roszczeń powódki, wynikających ze szkody z dnia (...)oraz o zrzeczeniu jakichkolwiek roszczeń z tego tytułu na przyszłość. I w tym wypadku przyjąć należało, że argumentacja apelacji miała na celu podważenie dokonanej subsumcji prawnej stanu faktycznego, a nie oceny dowodów czy choćby ustaleń stanu faktycznego. Wobec postawienia w tym zakresie stosownych zarzutów naruszenia prawa materialnego, kwestie te zostaną omówione przy okazji rozważania tych zarzutów.

Przechodząc do oceny opisanych w apelacji zarzutów prawa materialnego, stwierdzić należy, że pozostawały one nieuzasadnione.

W pierwszej kolejności rozpatrzenia wymagał, z uwagi na swój najdalej idący charakter zarzut naruszenia art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 917 k.c. oraz art. 353 1 k.c. zmierzający do wykazania nieważności ugody z dnia 21 listopada 2001 r. Zdaniem Sadu Apelacyjnego, nie zasługuje jednak na podzielenie stanowisko jakoby ugoda ta pozostawała sprzeczna z zasadami współżycia społecznego i stanowiła nadużycia prawa. Powódka nie wykazała bowiem, żeby treść lub cel ugody pozostawały sprzeczne z właściwością tego stosunku, a przez to czyniły te zobowiązania niezgodnymi z porządkiem normatywnym. Wywody apelacji w tym względzie sprowadzały się w istocie jedynie do zarzucania braku ekwiwalentności wzajemnych świadczeń stron wynikających z ugody.

W tym kontekście zauważyć należy, że do samej istoty ugody należy rezygnacja przez stronę z części swoich żądań, a ustępstwa wzajemne stron należy pojmować bardzo szeroko i subiektywnie, a więc odnosić je nie do rzeczywistej, obiektywnie ustalonej treści stosunku prawnego, ale przekonania każdej ze stron co do wielkości i wagi poszczególnych roszczeń z niego wynikających. Przez ustępstwa te trzeba rozumieć jakiekolwiek umniejszenie uprawnień własnych strony lub zwiększenie uprawnień drugiej strony stosunku prawnego, czy też jakąkolwiek rezygnację z pierwotnie zajmowanego przez stronę stanowiska. Rodzaj i zakres wzajemnych ustępstw może być różny i obiektywnie rzecz biorąc nie muszą one być jednakowo ważne. Przez ugodę strony czynią sobie wzajemnie ustępstwa w zakresie istniejącego między nimi stosunku prawnego w tym celu, aby uchylić niepewność, co do roszczeń wynikających z tego stosunku lub zapewnić ich wykonanie albo, by uchylić spór istniejący lub mogący powstać. Ustępstwa nie muszą być jednakowo ważne i nie muszą być także ekwiwalentne ( tak: Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 27 października 2015 r., sygn. akt V ACa 233/15, LEX nr 1954611). W ramach wyrażonej w art. 353 1 k.c. zasady swobody umów, mieści się przyzwolenie na faktyczną nierówność stron stosunku obligacyjnego. Jeżeli więc nieekwiwalentność sytuacji prawnej stanowi wyraz ich woli, to taki stan rzeczy nie wymaga istnienia okoliczności, które by go usprawiedliwiały, a tym samym nie aktualizuje dyspozycji art. 58 k.c. ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z 25 maja 2011 r. II CSK 528/10, LEX nr 794768). Podkreślić przy tym należy, że można zrzec się przyszłych wierzytelności z tytułu śmierci osoby bliskiej w ugodzie. Co do zasady dopuszcza się zwolnienie z długu przyszłego, które następuje w ramach stosunku obligacyjnego z art. 917 k.c. i dotyczy to też nieistniejących jeszcze roszczeń z deliktu ( zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 8 czerwca 2018 r., sygn. akt I ACa 143/18, LEX nr 2516257).

Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy zauważyć należy, że obie strony ustąpiły względem siebie z części własnych interesów. W przypadku powódki polegało to na tym, że w sytuacji, w której nie była pewna rzeczywistego rozmiaru wierzytelności objętych ugodą, zgodziła się skonkretyzować rozmiar swoich ówczesnych uprawnień deliktowych z tytułu śmierci osoby bliskiej i zrzekła się nadto dalszych roszczeń z tytułu zdarzenia szkodowego. W zamian za to pozwany, który prowadził niezakończone jeszcze postępowanie likwidacyjne, a zatem nie podjął decyzji odnośnie tego kiedy, w jakiej kwocie i czy w ogóle spełni sporne roszczenie zgodził się, aby niemal natychmiast, bo w terminie 14 dni od dnia otrzymania podpisanych przez powódkę dokumentów, wypłacić uzgodnione z powódką sumy. Powyższe działania faktyczne i prawne niewątpliwie miały charakter ustępstw, skoro każda ze stron zrezygnowała z tego, co było jej potencjalnie należne. Powodowie - z roszczeń przyszłych i wierzytelności, które mogły przewyższać kwotę objętą ugodą, zaś pozwany - z możności późniejszego spełnienia świadczenia oraz z ewentualnego uchylenia się od zapłaty po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego. Faktu, że poczynili na swoją rzecz ustępstwa nie przekreślało nadto, że zaoferowane przez nich świadczenia wzajemne były od siebie różne, lub mogły nie być jednakowo ważne i ekwiwalentne ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z 7 lutego 2006 r. IV CK 393/05, LEX nr 180811).

Tym samym podnoszone przez powódkę twierdzenia nie mogły przemawiać za nieważnością ugody z dnia 21 listopada 2001 r. I w tym wypadku istotne znaczenia ma fakt, że powódka korzystała przed zawarciem ugody z pomocy zarówno prawnej, jak i pomocy osoby pracującej w firmie ubezpieczeniowej, stąd przemawia za tym, że jej stanowisko znajdujące swój wyraz w ww. ugodzie miało charakter przemyślanej i świadomie podjęte decyzji. Pamiętać również należy, że kwota 32.000 zł w chwili podpisywania przedmiotowej ugody miała całkowicie inną (wyższą) rzeczywistą wartość, niż obecnie.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, zarzuty naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 917 k.c. oraz art. 353 1 k.c. oraz naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 917 k.c. oraz art. 446 § 3 k.c. w zw. z art. 24 k.c. i art. 448 k.c. wymagały łącznego rozważenia z uwagi na zbieżność swoich podstaw oraz argumentacji przedstawionej dla ich poparcia. Powódka naruszenia wskazanych przepisów upatrywała bowiem w dokonaniu błędnej wykładni oświadczeń woli zawartych w ugodzie z dnia 21 listopada 2001 r. co do zakresu świadczeń objętych tą ugodą, w tym tytułu - z jakiego zostały przyznane powódce.

Na wstępie zauważyć należy, że ugoda pozasądowa ma charakter umowy i w związku z tym podlega wszelkim przepisom dotyczącym czynności prawnych. Treść i zamiar stron czynności prawnej powinny być więc ustalone i tłumaczone według zasad określonych w art. 65 k.c.

Zgodnie z tym przepisem oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.). Jednocześnie w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu ( art. 65 § 2 k.c.). W razie gdy wykładnia tekstu umowy budzi wątpliwości, zachodzi potrzeba ustalenia rzeczywistej treści umowy przy uwzględnieniu oświadczeń woli stron składanych przed i w trakcie zawierania umowy, według ich rozumienia przez każdą ze stron. Na tym etapie wykładni ma także znaczenie zachowanie się stron po zawarciu umowy oraz w trakcie jej wykonywania ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2008 r., V CSK 474/07, OSNC-ZD 2008/4/109, LEX nr LEX nr 466321). Jak się przyjmuje, jeżeli okaże się, że strony różnie rozumiały treść złożonego oświadczenia woli, to za prawnie wiążące - zgodnie z kombinowaną metodą wykładni - należy uznać znaczenie oświadczenia woli ustalone według wzorca obiektywnego. W tej fazie wykładni potrzeba ochrony adresata oświadczenia woli przemawia za tym, aby było to znaczenie oświadczenia, które jest dostępne adresatowi przy założeniu starannych z jego strony zabiegów interpretacyjnych. Na ochronę zasługuje bowiem tylko takie zaufanie adresata do znaczenia oświadczenia woli, które jest wynikiem jego starannych zabiegów interpretacyjnych. ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2016 r., I CSK 1/15, LEX nr 2054081). Dokonywanie wykładni nie uzasadnia przy tym przypisania czynnościom prawnym treści, jakie nie wynikają z nich, ani z ustawy, ani z zasad współżycia społecznego czy ustalonych zwyczajów ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2017 r., IV CSK 179/16, Lex nr 2271465).

Mając na uwadze powyższe należy zauważyć, że nie ma racji skarżąca jakoby w realiach niniejszej sprawy zachodziły okoliczności, które przemawiałyby za odmienną, niż to przyjął Sąd I instancji wykładnią zawartych w ugodzie z dnia 21 listopada 2001 r. oświadczeń woli stron co do zakresu świadczeń objętych tą ugodą. Przede wszystkim bowiem wykładnia dokonana w tym zakresie przez Sąd Okręgowy pozostawała zgodna z literalnym brzmieniem treści zapisów ugody, wynikającym z użytych w niej jasnych i bezpośrednich w swym znaczeniu sformułowań, z których wprost wynikało, że wolą stron pozostawało objęcie ugodą roszczeń powódki zarówno w zakresie odszkodowania z tytułu znacznego pogorszenia jej sytuacji życiowej w związku ze śmiercią męża, jak i zadośćuczynienia za krzywdę związaną z jego śmiercią.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśniono już, że co do zasady przedmiotem ugody stają się wszystkie roszczenia wynikające ze stosunku prawnego, który został ugodą objęty ( zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 2008 r., II CSK 98/08, LEX nr 637701 i z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CSK 375/17). Jeżeli więc wolą stron było wyłączenie jakichś roszczeń, a inaczej mówiąc objęcie ugodą jedynie części roszczeń wynikających z tego stosunku, to powinny one jednoznacznie wyrazić taką wolę w treści ugody ( zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 15 listopada 2018 r., sygn. akt I ACa 558/18, LEX nr 2596549).

W świetle powołanego orzecznictwa, brak jest podstaw do dokonywania zawężającej wykładni wyrażonych w ugodzie z dnia 21 listopada 2001 r. oświadczeń woli stron. Z treści przedmiotowej ugody w żadnym zakresie nie wynika, aby wolą stron było wyłączenie jakiś roszczeń, w tym dochodzonego w sprawie. Wręcz przeciwnie, wprost w jej treści wskazano, iż dotyczy ona zarówno odszkodowania, jak i zadośćuczynienia z tytułu śmierci męża powódki. Jeżeli zaś z treści ugody stron nie wynika, że objęto nią jedynie część roszczeń to, jak wskazano, należy przyjąć, iż strony uregulowały wszystkie elementy łączącego je stosunku. Za taką wykładnią tej ugody przemawia także sformułowany w niej zapis, zgodnie z którym po wypłaceniu kwoty 32.000 zł roszczenie wynikające ze zgłoszenia w dniu 1 lipca 2001 r. szkody zostają zaspokojone w całości oraz zapis, w którym powódka, co wymaga podkreślenia, zrzekła się wszelkich dalszych roszczeń w stosunku do pozwanego z tytułu tej szkody.

Nietrafne pozostają także wskazania jakoby strony ugody z uwagi na uwarunkowania prawne nie mogły obejmować swoją wolą zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej. Nie można przy tym zgodzić się z powódką jakoby roszczenie o zadośćuczynienie za krzywdę w wyniku naruszenia dóbr osobistych w chwili zawierania ugody nie było znane. Stanowiące podstawę roszczeń powódki przepisy art. 24 k.c., jak i art. 448 k.c. obowiązywały zarówno w dacie szkody, jak i w dniu zawarcia ugody w brzmieniu także aktualnie obowiązującym, nie ulegając od tego czasu zmianom. Obowiązujący wówczas stan prawny umożliwiał więc formułowanie podstawy prawnej roszczenia o zadośćuczynienie, dochodzonego na podstawie art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c. w związku z czym należy przyjąć, że takie roszczenie przysługiwało powódce w dacie zawarcia ugody, a zatem mogło też zostać objęte jej uregulowaniem. Podnoszone natomiast wskazania co do zmiany orzecznictwa, a właściwie rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 października 2010 r. (sygn. akt III CZP 76/10) wątpliwości w kwestii możliwości zasądzenia zadośćuczynienia tytułem śmierci osoby bliskiej w zakresie szkód powstałych przed dniem 3 sierpnia 2008 r. – tj. przed nowelizacją art. 446 k.c. ustawą z dnia 30 maja 2008 r. o zmianie m.in. ustawy Kodeks cywilny (Dz. U. z 2008 r., nr 116, poz. 731), polegającą na dodaniu do tego przepisu § 4 - nie pozwalają samoistnie na przyjęcie, że roszczenie tego rodzaju w dacie zawierania ugody przez strony nie miało podstaw prawnych.

Podkreślenia wymaga przy tym, że w ugodzie chodzi zawsze o osoby pozostające już w pewnych stosunkach, wynikających z umowy, z faktu wyrządzenia szkody czy pozostawania w określonych stosunkach rodzinnych. Na tle tych relacji po pierwsze, może wystąpić błędna ocena, że mają one charakter prawny (strony błędnie zakładają, że łączy je stosunek prawny), po drugie, może powstać wątpliwość lub spór co do doniosłości prawnej stosunku łączącego strony. W obu wypadkach dopuszczalne jest zawarcie ugody w rozumieniu art. 917 k.c. Ugoda może zatem dotyczyć stosunku prawnego, który rzeczywiście nie istnieje, jeżeli zostanie wykazane, że strony były przekonane o jego istnieniu albo - licząc się z taką możliwością - miały wątpliwość co do jego istnienia. W zawarciu takiej ugody wyraża się jej konstytutywna rola ( tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 2015 r., V CSK 446/14, LEX nr 1793712). Stąd nawet w przypadku istnienia ewentualnych wątpliwości co do dopuszczalności roszczenia o zadośćuczynienia po śmierci osoby bliskiej nie było przeszkód do uregulowania tych kwestii w ugodzie.

Trudno zrozumieć natomiast argumentację, jakoby roszczenie takie nie było objęte świadomością stron, skoro - jak słusznie zważył Sąd Okręgowy - nie tylko z treści ugody, ale także z akt szkody wynikało, że powódka zgłaszała pozwanemu roszczenie z tytułu zadośćuczynienia za śmierć męża. Nie bez znaczenia w tym zakresie pozostaje okoliczność, że powódka przed zawarciem ugody korzystała nie tylko z pomocy prawnej, ale też pomocy znajomego pracownika firmy ubezpieczeniowej w celu właśnie zabezpieczenia swoich interesów.

W kontekście powyższych rozważań brak było również podstaw do przyjęcia za skarżącą, jakoby prawidłowa wykładania oświadczeń zawartych w ugodzie z dnia 21 listopada 2001 r. powinna prowadzić do stwierdzenia, że ugodą objęte pozostawało jedynie zadośćuczynienie dla powódki jako osoby pośrednio poszkodowanej z tytułu rozstroju zdrowia z uwagi na utratę osoby najbliższej. Wyraźnego zaznaczenia wymaga, że ze sformułowań użytych w ww. ugodzie wynika, że dotyczyły one zadośćuczynienia za śmierć J. M., nie zaś zadośćuczynienia za rozstrój zdrowia powódki. Przeciwne twierdzenia powódki nie mogły w konsekwencji zasługiwać na uwzględnienie, tym bardziej, że twierdzenia takie zostały podniesione dopiero na etapie postępowania apelacyjnego.

Wobec powyższego, za prawidłowe i uzasadnione należało uznać podzielenie przez Sąd I instancji podniesionego przez pozwanego zarzutu powagi rzeczy ugodzonej, z uwagi na objęcie roszczeń dochodzonych przez powódkę w niniejszym procesie ugodą z dnia 21 listopada 2001 r., w tym wobec zrzeczenia się przez powódkę ww. ugodą wszelkich dalszych roszczeń wynikających ze zdarzenia związanego ze śmiercią J. M.. Wykonanie takiego modyfikowanego ugodą zobowiązania prowadzi do wygaśnięcia stosunku prawnego łączącego strony ugody. Nie mogą zatem powstać nowe roszczenia, wynikające z tych samych stosunków prawnych, co roszczenia już objęte ugodą, gdyż wykonanie zawartej uprzednio ugody pociąga za sobą wygaśnięcie tego stosunku prawnego ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CSK 375/17, LEX nr 2490618).

W tym stanie rzeczy nie podzielając zarzutów apelacji, ani argumentacji zgłoszonej na ich poparcie, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c.

Sąd Apelacyjny miał na uwadze wyrażoną w przepisie art. 102 k.p.c. zasadę słuszności. Przy orzekaniu na postawie art. 102 k.p.c. Sąd Apelacyjny wziął od uwagę okoliczności niniejszej sprawy, a także dotyczące stanu majątkowego i sytuacji życiowej powódki. Powódka ma 59 lat, jest rencistką. W ocenie Sądu II instancji, powódka mogła pozostawać w przeświadczeniu o słuszności dochodzonego roszczenia.

SSA Hanna Rucińska SSA Anna Daniszewska SSA Barbara Rączka – Sekścińska.

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.