Treść orzeczenia
Sygn. akt IV Ka 819/25
Uzasadnienie
R. F. został obwiniony o to, że:
W dniu 05 marca 2025 roku około godz. 19:40 w D., woj. (...) przy ulicy (...), na terenie Sklepu (...) dokonał kradzieży cudzej rzeczy ruchomej w postaci trzech kluczy płasko-oczkowych o łącznej wartości 16,27 złotych czym działał na szkodę (...) (...)” ( wniosek o ukaranie k-40).
tj. o wykroczenie z art. 119 § 1 kw.
Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim II Wydział Karny wyrokiem z dnia 29 października 2025 roku wydanym w sprawie o sygn. akt II W 892/25 uznał obwinionego R. F. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to na podstawie art. 119 § 1 kw wymierzył mu karę grzywny w kwocie 300 złotych,
- zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 100 złotych tytułem zwrotu wydatków i kwotę 30 złotych tytułem opłaty.
Apelację od wydanego wyroku wniósł w ustawowym termin obwiniony R. F..
Obwiniony zaskarżonemu wyrokowi postawił zarzuty:
- rażącego naruszenia prawa procesowego,
- dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów (art. 7 k.p.k. w zw. z art 8 k.p.w.),
- naruszenia zasady obiektywnej oceny materiału (art. 4 k.p.k.),
- naruszenia art. 5 §2 k.p.k. (zasada in dubio pro reo),
- naruszenia art 410 k.p.k. (orzeczenie nie oparte na całokształcie materiału),
- błędu w ustaleniach faktycznych mającego wpływ na treść wyroku,
- oraz pominięcia istotnej części materiału dowodowego.
Obwiniony ponadto zarzucił nieważność oceny materiału wideo podnosząc, że sąd oparł się na nagraniu z monitoringu, które:
- nie zawiera dźwięku, mimo że w pomieszczeniu ochrony wiszą tablice informacyjne potwierdzające rejestrowanie dźwięku. To oznacza, że materiał dowodowy został uszczuplony, a więc niepełny dowód nie może być podstawą skazania,
- nagranie nie ma znaczników czasowych,
- jest pocięte, nieciągłe, nie obejmuje całej sekwencji zdarzeń,
- brakuje kamer z prostopadłych alejek, które mogłyby wykazać, czy obwiniony położył klucze, czy je posiadał, czy też miał przy sobie wcześniej zakupiony egzemplarz w woreczku foliowym.
Zdaniem apelanta doszło do rażącego naruszenia art. 7 kpk,410 kpk i 4 kpk, polegającego na pominięciu istotnej części materiału dowodowego, tj.:
- bezzasadnym oddaleniu wniosków dowodowych. Sąd nie przesłuchał drugiego świadka (V.), mimo wniosku obwinionego, co ograniczyło możliwość obiektywnej oceny zdarzenia, które mogły wykazać brak winy i brak zamiaru przywłaszczenia.
- ignorowaniu okoliczności przygotowania prowokacji dziennikarskiej, w tym nagrania filmu przygotowanego wcześniej przez obwinionego prezentującego rozmieszczenie kamer w sklepie, co miało istotne znaczenie dla oceny motywów i zamiaru obwinionego,
- nagranie z pomieszczenia ochrony nie zawiera dźwięku, mimo że system miał możliwość jego rejestracji, brak znaczników czasowych, fragmenty materiału sugerują cięcia lub manipulację, brak nagrań z kamer z przyległych do alejek. Obwiniony podniósł, że nie udowodniono zamiaru koniecznego dla art. 119 § 1 kw, który wymaga zamiaru bezpośredniego przywłaszczenia. Sąd nie wskazał żadnego dowodu, który wykazywałby: moment przywłaszczenia, zamiar, motyw, choćby minimalne zachowanie wskazujące na celowe działanie.
R. F. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił także pominięcie kontekstu prowokacji dziennikarskiej, wskazując, że wcześniej kupił dwa komplety identycznych kluczy, z których jeden miał przy sobie i został on zabrany przez ochronę sklepu w przekonaniu, że jest to komplet „skradziony” - co zostało potwierdzone. Ta okoliczność została przez sąd pominięta - sprzecznie z art 410 k.p.k. Sąd nie wykazał więc żadnej strony podmiotowej czynu - co czyni wyrok wadliwym. W ocenie apelanta działał w ramach działania dziennikarskiego o charakterze prowokacji - w celu sprawdzenia reakcji ochrony sklepu, co stoi w interesie społecznym. „(...) (...)", w której imieniu obwiniony działał od 2023 roku. Prowadzi audyty dotyczące ochrony danych osobowych, materiały na ten temat są publikowane w portalu. W przypadku np. A. S. w D. zostało złożone zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej oraz skarga na organ do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w K.. Podobnie będzie w przypadku sklepu (...) w D., gdyż ilość zaniedbań jest poważna. W tym kontekście zdaniem skarżącego sąd nie przeanalizował: czy działania miały charakter publicystyczny, czy ich celem nie było sprawdzenie prawidłowości procedur, czy wcześniejsze zakupy kluczy nie były elementem przygotowania materiału prasowego.
Pominięcie tej linii i obrony narusza zdaniem skarżącego art. 2 i 4 k.p.k. Obwiniony zwrócił uwagę, że sąd rejonowy w uzasadnieniu podniósł, że prowokacja dziennikarska „nie może łamać prawa” i jest „kontrowersyjną metodą zbierania informacji”. Jednocześnie pominięto fakt, że działania obwinionego miały ważny interes społeczny - weryfikację przestrzegania prawa przez pracowników ochrony w sklepie. Pominięcie tych okoliczności przez sąd doprowadziło do wybiórczej i jednostronnej oceny dowodów, która nie odzwierciedla rzeczywistego stanu faktycznego. Obwiniony zarzucił, że sąd I instancji napisał w uzasadnieniu, iż był „bardzo zdenerwowany”. W jego ocenie na to twierdzenie: nie ma żadnego dowodu, nie wskazano, w którym momencie miało to wystąpić, nie powiązano z żadnym zachowaniem, opiera się wyłącznie na subiektywnej interpretacji sędziego. W ocenie apelanta sąd naruszył art. 7 k.p.k., zastępując ocenę dowodów własnym odczuciem. Błędne są twierdzenia sądu meriti, że obwiniony „dopasowywał słowa do przebiegu rozprawy”, gdy pierwszym zgłoszonym dowodem były zdjęcia tablic o rejestracji dźwięku, materiał dowodowy był obwinionemu znany z akt - świadkowie nie dodali nic nowego i obwiniony zapowiedział, że wyjaśni wszystko w ostatnim słowie, i tak zrobił. W tym kontekście zdaniem R. F. sąd przyjął najbardziej irracjonalną wersję: że dziennikarz, osoba rozpoznawalna, wydawca portalu prasowego, miał celowo ukraść klucze za 16 zł i to w sposób prymitywny, pod kamerami pomimo faktu, że wcześniej zapoznał się z układem sklepu i wiedział, gdzie kamer nie ma. Sąd meriti uznał, że obwiniony „zmienił linię obrony”, bo rzekomo wcześniej miał przyznać się do nieumyślnego zabrania, gdy tymczasem: w żadnym przesłuchaniu obwiniony nie przyznał się, w żadnym protokole nie ma takiego stwierdzenia, sugestie pojawiły się wyłącznie w wypowiedziach świadków. Sąd rejonowy w ocenie apelanta błędnie uznał cudze relacje za „przyznanie się obwinionego”. Zdaniem skarżącego wcześniejszy wyrok nakazowy z dnia 2 czerwca 2025 roku wydany przez sąd rejonowy w innym składzie orzekł jedynie naganę i 50 złotych kosztów, co całkowicie podważa sens rzekomego „kombinowania” obwinionego - nie ma żadnej logiki w tym, by składać sprzeciw tylko po to, by... pogorszyć swoją sytuację.
W konkluzji apelant wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji lub zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie obwinionego od popełnienia zarzuconego mu czynu.
Sąd Okręgowy zważył:
Apelacja wniesiona przez obwinionego R. F. nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie sądu okręgowego zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd I instancji z dowodów ujawnionych w toku przewodu sądowego, odpowiada zasadom logicznego rozumowania oraz wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego. Fakt ten nie pozwala na przyjęcie, iż w niniejszej sprawie sąd rejonowy przekroczył granice swobodnej oceny dowodów, a tym samym, dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, mającego wpływ na jego treść.
Sąd I instancji dokonał oceny wyjaśnień złożonych przez obwinionego, jak i zeznań przesłuchanych w tej sprawie świadków oraz nieosobowego materiału dowodowego. Przede wszystkim za wiarygodne zostały uznane zeznania P. A., który opisał zachowanie R. F. od momentu, gdy zauważył jak wziął klucze płasko - oczkowe z miejsca, w którym znajdowały się w sklepie ((...)), w którym robił zakupy do momentu podjęcia interwencji wobec obwinionego, gdy chciał opuścić sklep bez uiszczenia zapłaty za ten towar. Obwiniony będąc przy kasie i płacąc za zakupiony w sklepie towar miał w tylnej kieszeni spodni trzy klucze płasko - oczkowe (co także wynika z wyjaśnień R. F.), za które nie zapłacił (bezsporne). Świadek P. A. w dniu zdarzenia był pracownikiem ochrony w sklepie (...) w D. i w sposób profesjonalny obserwował klientów na obrazie przekazywanym z kamer zainstalowanych wewnątrz sklepu, zwracając uwagę czy nie dochodzi do kradzieży towaru. Logiczne było zachowanie świadka, że w momencie, gdy zobaczył na obrazie z monitoringu sklepowego, że obwiniony bierze klucze płasko - oczkowe z półki, a następnie ocenił, że schował je do tylnej kieszeni spodni, to zaczął go obserwować, czy zapłaci za ten towar w kasie sklepu. Jest to procedura standardowa, gdyż dopiero po przekroczeniu linii kas i wyniesieniu poza ten obszar jakiegoś towaru bez uiszczenia opłaty można przyjąć, że z dużym prawdopodobieństwem doszło do kradzieży takiego towaru. P. A. postępując profesjonalnie dopiero, gdy stwierdził, że za ten towar obwiniony nie zapłacił, to podjął interwencję, gdy R. F. był już poza linią kas i opuszczał sklep wychodząc przez rozsuwane drzwi wejściowe (znajdował się w tzw. wiatrołapie). Z zeznaniami świadka koresponduje zapis nagrania na płycie DVD z monitoringu znajdującego się wewnątrz sklepu (...) w D. dołączony do akt sprawy, na którym widać, że obwiniony bierze klucze płasko-oczkowe z półki, ogląda je dokładnie, a następnie będąc odwróconym tyłem robi ruch prawą ręką wkładając ją na moment do prawej tylnej kieszeni spodni. Właśnie ten moment zwrócił uwagę świadka P. A., gdyż ocenił, że obwiniony schował do tylnej kieszeni spodni zabrane z półki sklepu klucze. P. A. w tym momencie wytypował obwinionego jako potencjalnego sprawcę kradzieży i zaczął go obserwować do momentu przejścia poza linię kasy, w której płacił za zakupiony inny towar. Sąd okręgowy analizując zapis z nagrania monitoringu dołączonego do akt sprawy nie podziela zarzutu obwinionego, że nie może on być uznany za dowód w sprawie. Rację ma obwiniony, że zapis ten nie jest pełny, a więc nie zawiera pełnego obrazu (każdą sekundę pobytu w sklepie) rejestrującego zachowanie obwinionego od momentu wzięcia kluczy płasko-oczkowych z półki, na której się znajdowały do momentu podejścia do kasy i zapłaty za okazany tam towar. Nie ma też na zgranym nagraniu na płytę znaczników czasowych, ale obwiniony nie kwestionuje, że jest to nagranie z dnia zdarzenia, z jego udziałem oraz również nie kwestionuje, że po przejściu poza obszar kasy, w której uiścił zapłatę za zakupiony towar, miał przy sobie trzy klucze płasko - oczkowe, za które nie zapłacił. Analizując dołączone do akt sprawy nagranie znajdujące się na płycie DVD, zdaniem sądu okręgowego nie widać na nim, że obwiniony wkładając rękę do prawej tylnej kieszeni spodni chowa tam klucze płasko-oczkowe. Obraz z innych kamer, na którym był zarejestrowany obwiniony poruszający się po sklepie nie został zabezpieczony i zgrany na płytę, gdyż zabezpieczono i przegrano na płytę DVD fragmenty zapisu monitoringu, w których obwiniony brał inny towar, który chciał kupić i moment podejścia obwinionego do kasy, w której płacił za zakupiony towar, a następnie obraz z interwencji pracownika ochrony, gdy obwiniony opuszczał sklep oraz obraz pobytu R. F. w pomieszczeniu, którym wykonywano z nim dalsze czynności. Nagranie na płycie DVD dołączone do akt sprawy koresponduje z zeznaniami świadka P. A. w części, w której wskazał dlaczego wytypował właśnie obwinionego jako potencjalnego sprawcę kradzieży i zaczął go obserwować do momentu zapłaty za inny towar, który obwiniony okazał w kasie. Bezsporne jest, że za klucze płasko - oczkowe, które obwiniony miał w tylnej kieszeni spodni nie zapłacił. Nie budzi wątpliwości fakt, że są klienci sklepów, którzy robią zakupy bez używania przeznaczonego do tej czynności koszyka lub wózka i trzymają wzięty towar w ręce lub czasami mają swoje siatki, do których wkładają towar, a następnie podchodzą do kasy i płacą za zakupy. Tego rodzaju zachowanie jest tolerowane przez pracowników przede wszystkim marketów samoobsługowych, aby nie stracić klientów. W tej sytuacji może zdarzyć się klient sklepu samoobsługowego, który nie korzysta z koszyka na zakupiony towar i przez roztargnienie schowa jakiś drobny przedmiot do kieszeni (kurtki, bluzy, spodni) i nie wyjmie go przy kasie oraz nie zapłaci za ten towar. Każdy taki przypadek musi być rozpatrywany indywidualnie, aby ocenić czy doszło do kradzieży towaru czy nieumyślnego incydentu. W realiach przedmiotowej sprawy wbrew zarzutom obwinionego sąd rejonowy w sposób wyczerpujący przeprowadził postępowanie dowodowe i dokonana ocena ujawnionych w toku przewodu sądowego dowodów jest zgodna z zasadami prawidłowego rozumowania, wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego i pozostaje pod ochroną art. 7 kpk, który stosuje się odpowiednio w sprawach o wykroczenia (art. 8 kpw). Podnieść w tym miejscu należy, że obwiniony składając wyjaśnienia na rozprawie w dniu 27 października 2025 roku (k-68v-70) wykluczył wersję, że schował trzy klucze płasko – oczkowe do kieszeni spodni i przy kasie zapomniał o nich i nie zapłacił za ten towar. Obwiniony przedstawił wersję o zaplanowanej precyzyjnie prowokacji dziennikarskiej przy użyciu swoich kluczy – płasko - oczkowych (wcześniej zakupionych w tym sklepie ), aby zostać ujętym na ,,gorącym uczynku kradzieży”, po to by znaleźć się w pomieszczeniu dla osób w ten sposób ujętych i ujawnić wszystkie nieprawidłowości związane z dalszym postępowaniem wobec takich osób. W ocenie sądu okręgowego nie budzą wątpliwości ustalenia sądu meriti, w których nie dał wiary wyjaśnieniom obwinionego i cenił je jak przyjętą linię obrony. Sąd rejonowy trafnie podniósł, że nie mógł obwiniony schować trzech kluczy płasko - oczkowych do tylnej kieszeni spodni i zapomnieć o nich, gdyż nie przebywał na tyle długo w sklepie, aby nie pamiętać o tych przedmiotach. Ponadto schowanie metalowych kluczy w tylnej kieszeni spodni jest odczuwalne w czasie poruszania się. Także obwiniony w swoich wyjaśnieniach tę wersję odrzucił pomimo, że w czasie, gdy interweniował pracownik ochrony P. A. przekazał mu informację, że nie doszło do kradzieży, gdyż gdyby się zorientował po wyjściu ze sklepu, że ma przy sobie trzy klucze płasko - oczkowe, to wróciłby i za nie zapłacił, Podobną wersję obwiniony przedstawił wezwanym na interwencję funkcjonariuszom Policji, co potwierdza notatka urzędowa sporządzona przez st. sierż. R. T., który składając zeznania w charakterze świadka podał ,,mężczyzna oświadczył, że włożył klucze do kieszeni, ponieważ nie wiedział, jakie będą mu potrzebne i podczas kontynuowania zakupów o nich zapomniał. Mężczyzna ponadto stwierdził, że gdyby zorientował się, że ma klucze w kieszeni po wyjściu ze sklepu, to wróciłby się aby za nie zapłacić” (k-12). Rację ma obwiniony podnosząc w złożonej apelacji, że w żadnym momencie nie przyznał się do kradzieży trzech kluczy płasko - oczkowych ze sklepu (...), a dołączone do akt nagranie z zabezpieczonego monitoringu sklepowego nie zawiera ciągłego monitorowania jego osoby od momentu, gdy bierze z półki sklepowej klucze i wykonuje ruch ręką wsuwając ją do prawej tylnej kieszeni spodni do momentu interwencji pracownika ochrony, gdy opuszczał już sklep. Bezsporne jest jednak, że przy kasie obwiniony nie zapłacił za trzy klucze płasko - oczkowe, które miał w tylnej kieszeni spodni, po czym został ujęty przez pracownika ochrony, gdy był już za rozsuwanymi drzwiami sklepowymi i chciał wyjść ze sklepu. Obwiniony w złożonych wyjaśnieniach na rozprawie przed sądem I instancji w dniu 27 października 2025 roku opisał przebieg całego zdarzenia jako precyzyjnie zaplanowaną prowokację dziennikarską, przy wykorzystaniu własnych kluczy płasko-oczkowych zakupionych wcześniej w tym sklepie. Nie ma zatem wątpliwości, że obwiniony wiedział, że ma przy sobie trzy klucze płasko- oczkowe, za które świadomie nie zapłacił, podnosząc, że były one jego własnością, gdyż wcześniej je kupił, aby ich użyć do przeprowadzenia prowokacji dziennikarskiej. Meritum zatem tej sprawy sprowadza się do oceny tej wersji wydarzeń przedstawionej przez obwinionego. Zdaniem sądu okręgowego w tym składzie wyjaśnienia obwinionego o dokonanej prowokacji dziennikarskiej przy użyciu własnych (wcześniej kupionych) trzech kluczy płasko - oczkowych są prawidłowo ocenione przez sąd meriti jako nie zasługujące na wiarę. Podnieść w tym miejscu należy, że obwiniony, gdyby dokonał prowokacji dziennikarskiej, to po przybyciu na miejsce zdarzenia funkcjonariuszy Policji, powinien ich o takim fakcie powiadomić i to najpóźniej do zakończenia ich interwencji. W przeciwnym razie świadomie wprowadzał funkcjonariuszy Policji w błąd co do zaistniałego zdarzenia. Ponadto obwiniony nie chciał na początku interwencji podać nawet swoich danych osobowych funkcjonariuszom Policji, co wynika z zeznań świadka R. T.. W tym miejscu podnieść należy, że R. F. jako doświadczony dziennikarz planując w sposób bardzo przemyślany tzw. ,,prowokację dziennikarską”, aby zabezpieczyć się przed zarzutem kradzieży użytych do tej prowokacji trzech kluczy płasko - oczkowych, powinien mieć oryginalny paragon ich zakupu, aby się nim okazać po zakończonej prowokacji dziennikarskiej. Takiego paragonu obwiniony nie okazał, także podczas trwającego postępowania przed sądem rejonowym, gdy przedstawił wersję o ,,prowokacji dziennikarskiej”. Na marginesie wskazać należy, że zastosowanie tzw. prowokacji dziennikarskiej jest postępowaniem bardzo ryzykownym, stąd doświadczeni dziennikarze zabezpieczają się przed ewentualną odpowiedzialnością (także karną) informując o podejmowanym działaniu redaktora naczelnego redakcji, w której pracują ( powiadamiają o tym inne osoby godne zaufania), a także sami przeważnie nagrywają przebieg takiego zdarzenia. W ustalonym przez sąd meriti stanie faktycznym nie budzi wątpliwości fakt, że obwiniony nie miał paragonu potwierdzającego wcześniejszy zakup kluczy płasko - oczkowych z powodu, których został ,,ujęty na gorącym uczynku kradzieży”, a także nie zapłacił za te klucze ich ceny przy kasie w dniu zdarzenia. Przeciwko wersji, że miała miejsce prowokacja dziennikarska świadczą także zeznania świadków D. A. i R. T., którym obwiniony przekazał informację, że gdyby po wyjściu ze sklepu zorientował się, że ma klucze w kieszeni spodni, to wróciłby się do sklepu, aby za nie zapłacić. Zeznania ww. świadków (pracownika ochrony i funkcjonariusza Policji) korespondują ze sobą i wskazują, że nie było prowokacji dziennikarskiej. Sąd rejonowy oddalił wniosek dowodowy obwinionego o dopuszczenie dowodu z nagrań, które zrobił obwiniony w sklepie (...) w D. przed 05 marca 2025 roku na okoliczność rozmieszczenia kamer w sklepie i rozlokowania towaru, co jego zdaniem potwierdza, że planował prowokację dziennikarską. Tego rodzaju nagrania sąd meriti trafnie ocenił, że nie są przydatne do stwierdzenia tej okoliczności i oddalił wniosek dowodowy ( k-68v), gdyż obwiniony planując prowokację dziennikarską powinien mieć nagranie z dnia 05 marca 2025 roku, jak umieszcza w lewej tylnej kieszeni spodni (w torebce foliowej) wcześniej zakupione klucze w tym sklepie i wchodzi z nimi do sklepu. Natomiast nagranie przez obwinionego przed 05 marca 2025 roku rozmieszczenia kamer w sklepie (...) świadczy tylko o tym, że orientował się, w którym miejscu obraz nie jest nagrywany w sklepie i miał możliwość w tym miejscu umieszczenia w dowolnej kieszeni spodni kluczy płasko-oczkowych wziętych ze sklepu. Na marginesie podnieść należy, że każdy klient sklepu (niezależnie czy jest dziennikarzem), który został zatrzymany poza linią kas bez zapłacenia za schowany towar i wyniesiony ze sklepu towar, mógłby po pewnym czasie dokładnie podać podobną wersję swojego postępowania twierdząc, że w interesie społecznym chciał sprawdzić, stosując prowokację czy wszystkie procedury są w danym sklepie prawidłowo stosowane. Argument, że obwiniony odwołał się od wyroku nakazowego wydanego w przedmiotowej sprawie, którym sąd rejonowy wymierzył mu karę nagany nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Również oddalenie wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadka T. V., którego miejsca aktualnego pobytu sąd nie ustalił w realiach przedmiotowej sprawy ( przy ocenie wersji dotyczącej prowokacji dziennikarskiej) nie miało wpływu na treść wydanego wyroku. W tym kontekście czynności podejmowane po przyjeździe funkcjonariuszy Policji w pomieszczeniu, do którego wprowadzono obwinionego były czynnościami prowadzonymi przez funkcjonariuszy Policji pod kątem ukarania obwinionego mandatem karnym za wykroczenie z art. 119 § 1 kw, gdyż obwiniony nie wspominał wówczas o prowokacji dziennikarskiej. Zarzut dotyczący braku dźwięku na nagraniu znajdującym się na płycie DVD dołączonej do akt sprawy z przebiegu pobytu obwinionego w pomieszczeniu, do którego został wprowadzony przez pracownika ochrony nie świadczy o manipulacji przy dołączonym nagraniu, gdyż dźwięk w tym pomieszczeniu nie był nagrywany, co wynika z zeznań świadka P. A., który poinformował o tym obwinionego (k-60). Sfotografowane przez obwinionego informacje pisemne umieszczone w sklepie , że w tym pomieszczeniu jest nagrywany dźwięk i obraz nie były realizowane w zakresie dźwięku. Obwiniony podnosi także, że jako osoba znana nie dokonywałby kradzieży przedmiotów wartych 16 złotych. Zdaniem sądu okręgowego drobnych kradzieży artykułów ze sklepów samoobsługowych dokonują także osoby na bardzo eksponowanych stanowiskach i dobrze sytuowane materialnie, które to zdarzenia dziennikarze natychmiast podają do wiadomości opinii publicznej (np. informacja dotycząca jednego z sędziów wyższej instancji dokonujących kradzieży m. in. pendrivów ze sklepu). Reasumując dokonana ocena przez sąd meriti ujawnionego w toku przewodu sądowego materiału dowodowego odpowiada zasadom logicznego rozumowania oraz wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego i pozostaje pod ochroną art. 7 kpk.
W realiach przedmiotowej sprawy zasadnie sąd meriti przypisał obwinionemu popełnienie wykroczenia wypełniającego dyspozycję art. 119 § 1 kw.
Wymierzona obwinionemu kara 300 złotych grzywny za przypisane wykroczenie przez sąd I instancji nie jest rażąco niewspółmiernie surowa, stąd nie było podstaw do jej weryfikacji.
O kosztach procesu sąd okręgowy orzekł na podstawie art. 636 § 1 kpk w zw. w zw. z art. 121 § 1 kpw. Sąd okręgowy zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 30 złotych opłaty za II instancję zgodnie z art. 21 pkt. 2 w zw. z art. 3 ust 1 i art. 8 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych ( tj. Dz. U nr 49 z 1983 r;, poz. 223 z późn. zm.) oraz kwotę 50 złotych z tytułu zwrotu zryczałtowanych wydatków za postępowanie odwoławcze.