IV Ka 196/26UzasadnienieSąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim

Uzasadnienie Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim

Zobacz w SAOS
oszustwo
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV Ka 196/26

Uzasadnienie

Tytułem wstępu Sąd wyjaśni powody odstąpienia od sporządzenia uzasadnienia na formularzu. Sporządzanie uzasadnienia na formularzu wymusza wielokrotne powtarzanie tych samych kwestii, względnie odwoływanie się do różnych rubryk formularza, zmuszając czytelnika do wielokrotnego wertowania tekstu w poszukiwaniu odniesień, czyniąc z tego dokumentu zawiłą szaradę. Dlatego Sąd Okręgowy odstąpił od sporządzenia uzasadnienia na formularzu, gdyż sporządzenie go w tej formie byłoby nieczytelne dla stron i nie zapewniłoby pełnej transparentności, a tym samym swobodnej realizacji prawa do obrony naruszając prawo stron do rzetelnego procesu. Ma to również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2021 roku w sprawie III KK 77/21, opubl. Legalis).

Apelacja prokuratora jest zasadna co do obojga oskarżonych. Sąd Rejonowy przy rozpoznawaniu sprawy naruszył prawo procesowe, tj. art. 7 kpk i art. 410 kpk poprzez nielogiczną ocenę dowodów pomijającą część materiału dowodowego, co miało wpływ na treść wyroku poprzez doprowadzenie do błędnych ustaleń faktycznych ( zarzut błędnych ustaleń faktycznych również wybrzmienia w apelacji – o czym za chwilę), w wyniku czego doszło do niesprawiedliwego uniewinnienia oskarżonych.

W tym miejscu Sąd Okręgowy odniesie się do zawartej w sporządzonej przez obrońcę oskarżonej O. Z. odpowiedzi na apelację tezy, jakby prokurator nie podniósł w środku zaskarżenia zarzutów błędów w ustaleniach faktycznych i nie wskazał wpływu podniesionych uchybień na treść wyroku, co miałoby czynić jego apelację bezskuteczną. Jest to teza z gruntu chybiona. Apelant formułując zarzuty naruszenia prawa procesowego polegające na błędnej ocenie dowodów i pominięciu niektórych z nich wykazywał ( i wprost to wyrażał), że doprowadziło to do błędów w ustaleniach faktycznych – i błędy te jako uchybienia Sądu zarzucił i opisał. Wykazał te ustalenia, które ( zasadnie) określał jako błędne, wykazał ich wpływ na treść orzeczenia ( doprowadziły one do niezasadnego uniewinnienia) i uzasadnił te zarzuty ( przede wszystkim pod kątem błędnych ustaleń faktycznych). Te zarzuty są sformułowane expressis verbis zarówno w tzw. petitum apelacji, jak i w jej uzasadnieniu. Owszem, prokurator w tzw. petitum apelacji nie wyodrębnił w osobnym punkcie zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych – ale nie ma to żadnego znaczenia. Podział środka zaskarżenia na tzw. petitum, uzasadnienie i wnioski nie wynika wprost z przepisów kodeksu postępowania karnego, tylko z przyjętej praktyki ( zresztą słusznej, bo taki schemat czyni apelację bardziej przejrzystą i ułatwia kontrolę instancyjną), jednak nie można twierdzić, że brak takiego stylistycznego wyróżnienia zarzutów czyni je nieistniejącymi ( byłby to absurdalny formalizm). Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych mających wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia jest podniesiony w apelacji prokuratora jeżeli oceniać jej treść przez pryzmat art. 427 kpk i zawiera wszystkie wskazane w tym przepisie elementy.

Przechodząc do konkretów, oskarżeni ewidentnie wprowadzali pokrzywdzonego w błąd co do możliwości wywiązania się z zawartej z nim umowy, w szczególności terminowego wykonania zobowiązania oraz stopnia ryzyka tej transakcji zatajając brak płynności finansowej niezbędnej do wywiązania się z umowy.

Właściwie oceniony materiał dowodowy powinien prowadzić do ustaleń, że oskarżony I. Z. w dacie popełnienia inkryminowanego czynu był bankrutem, miał licznych wierzycieli, zalegał z płatnościami podatkowymi, miał wszczęte postępowania karne o oszustwa i ukrywanie majątku przed egzekucją ( co przed pokrzywdzonym zataił wprowadzając go w błąd). Tych długów dorobił się prowadząc spółkę (...) sp. z o.o. której był prezesem, a w której w zarządzie zasiadała jego żona oskarżona O. Z. ( k. 273 v). Dlatego postanowił kontynuować swoją działalność ( wprowadzając kolejne osoby w błąd co do możliwości spłaty zobowiązań w pełnej kwocie i w terminie) pod „przykrywką” innej firmy, formalnie założonej na jego żonę oskarżoną O. Z., pod nazwą „(...) (...)”. Oskarżona O. Z. przystała na ten plan, albowiem korzystała z działalności męża, z konta w/w firmy wypłacała pieniądze na potrzeby prowadzenia gospodarstwa domowego, na swoje ubezpieczenie, oraz uposażyła z uzyskiwanych w ten sposób środków finansowych córkę przekazując jej kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Oskarżona O. Z. zakładając w lipcu 2019 roku firmę na swoje nazwisko i udzielając wszelkich pełnomocnictw oskarżonemu I. Z. doskonale o tym wszystkim wiedziała i współdziałała z mężem w popełnieniu inkryminowanego czynu, albowiem:

była członkiem zarządu (...) , w której oskarżony I. Z. narobił długów ( wyjaśnienia I. Z. k. 273 v), więc miała świadomość jego niewypłacalności oraz stosowanego przez niego modus operandi polegającego na kredytowaniu się kosztem swoich klientów poprzez niewywiązywanie się w terminie z zaciągniętych zobowiązań;

sama przyznała, że co najmniej od marca 2019 roku wiedziała, że jej mąż nie spłaca swoich wierzyciel i w związku z działalnością polegającą na sprawdzaniu warchlaków ( wyjaśnienia k. 273), a nawet bezpośrednio rozmawiała „ z rozwścieczonym rolnikiem” który żądał zwrotu pieniędzy za sprzedane prosięta ( wyjaśnienia k. 272 v);

wiedziała, że mąż nie może kontynuować działalności w firmie (...) sp. z o.o z uwagi na olbrzymie zadłużenia ( wyjaśnienia k. 272 v);

wiedziała, że jej mąż ma „tajne konto” założone na cudze dane osobowe ( wyjaśnienia k. 273);

wiedziała, że w związku z działalnością męża toczą się przeciwko niemu postępowania cywilne i karne oraz skarbowe.

Mimo to tylko na prośbę męża i tylko po to, aby mógł kontynuować swoją dotychczasową działalność uciekając od wierzycieli założyła w dniu 4 lipca 2019 roku działalność gospodarczą na swoje nazwisko pod nazwą „(...) (...)” i od razu udzieliła mężowi pełnomocnictwa do działania w ramach tej firmy, a jej głównym przedmiotem działalności była aktywność gospodarcza jej męża polegająca na pośrednictwie w sprzedaży warchlaków ( co wynika również z wyjaśnień oskarżonej - k. 272 v- 272). Przecież wcześniej taka działalność nie była jej potrzebna, a sama ze swoimi kontrahentami ( o ile takowi byli, co w żaden sposób nie zostało wykazane i w co Sąd Okręgowy wątpi) rozliczała się – jak to wyjaśniała – tylko gotówkowo.

Sąd Rejonowy pominął całkowicie treść zalegającego w aktach sprawy już od etapu postępowania przygotowawczego wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 13 lutego 2024 roku w sprawie III K 86/22 z którego wynika, że rachunek bankowy firmy (...) był wykorzystywany przez oskarżonego I. Z. do dnia 9 października 2019 roku ( a więc do dnia, w którym popełnił zarzucone mu w tej sprawie przestępstwo oszustwa) również do ucieczki przed egzekucją przed wierzycielami spółki (...), za co został skazany za przestępstwo zakalikowane z art. 300 § 1 i 2 kk w zw. z art. 302 § 1 kk i inne ( pkt 1 e w/w wyroku – k. 166-168). Rzuca to zupełnie odmienne światło na działalność i wiarygodność obojga oskarżonych w tej sprawie.

Sąd Rejonowy popadł w wewnętrzną nielogiczność analizując wyciąg z rachunku bankowego firmy (...) - otóż próbując wykazać, że była to firma wypłacalna wskazał na wpływy przewyższające zobowiązanie wobec pokrzywdzonego w tej sprawie pojawiające się tuż przed terminem płatności – no ale co z tego, skoro do zapłaty pokrzywdzonemu w terminie i w pełnej wysokości nie doszło, bo te pieniądze oboje oskarżeni wyciągnęli z konta na inne potrzeby. Wynika z tego, że oboje oskarżeni nie zamierzali spłacić pokrzywdzonego w terminie, kredytowali się jego kosztem. Z analizy tego rachunku wynika również, że oboje oskarżeni wyciągali z niego pieniądze na własne potrzeby mimo, że zobowiązania zaciągane przez oskarżonego nie były realizowane, a nie dochodziło do żadnych bezgotówkowych wpłat na rzecz O. Z. j – ponoć wziętej architektki wnętrz. Dokonywała ona jedynie wpłat gotówkowych, nie dokumentując źródła pochodzenia pieniędzy, a broniąc się nie wskazała na żadnego swojego klienta, który miałby jej taką gotówkę w tym okresie wpłacić. Twierdziła, że „ taką miała praktykę”, że brała tylko gotówkę, przy czym nie wskazała żadnego zlecenia – owszem, są tradycyjne (niektóre wręcz przedwieczne) zawody, w których płaci się za usługi tylko gotówką i zataja zleceniodawcę i rodzaj usługi, ale zdaniem Sądu Okręgowego architektura wnętrz akurat do nich nie należy. Znamienne jest, że wszystko to odbywało się w czasie, kiedy jej mąż udaremniał egzekucję swoich wierzycieli wyprowadzając ze spółki (...) środki finansowe i wykorzystując do tego m. in. konto firmy „(...)”, za co został prawomocnie skazany w/w wyrokiem Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 13 lutego 2024 roku w sprawie III K 86/22. Dlatego wyjaśnienia oskarżonej o podziale działalności i prowadzeniu jej równolegle z mężem na tym samym rachunku bez wzajemnej wiedzy i współpracy są niewiarygodne, albowiem sprzeczne z zasadami logiki, doświadczenia życiowego i wnioskami wynikającymi z analizy rachunku bankowego firmy „(...)”.

Wszytko to czyni niewiarygodnym twierdzenia oskarżonej, że nie wiedziała o działalności męża, nie interesowała się nią, prowadziła „równoległą” działalność na tym samym koncie bankowym będąc ślepa i głucha na zobowiązania męża zaciągane pod szyldem prowadzonej na jej dane działalności „(...) (...) (...)”. Sąd Rejonowy przyjmując taką wersję dokonał nielogicznej i sprzecznej z doświadczeniem życiowym oceny dowodów – przecież oskarżona wiedziała o tym, że jej mąż to ścigany przez prawo bankrut, co najmniej od marca 2019 roku wiedziała, że nie spłaca zobowiązań, raz miała bezpośrednią konfrontację z „ rozwścieczonym rolnikiem” pokrzywdzonym przez męża, wiedziała, że ma jakieś „tajne” konto na cudze dane osobowe – a mimo to tak bezkrytycznie umożliwiłaby mu działalność pod jej firmą złożoną zresztą faktycznie tylko dla niego?. Nie, ona doskonale zdawała sobie sprawę z procederu męża i współdziałała z nim umożliwiając mu taką działalność, bo sama czerpała z tego profity. Opowieści, jakoby w 2019 roku było między małżonkami tak źle, że nie rozmawiali ze sobą można między bajki włożyć – kobieta nie odzywająca się do męża nie zakłada na jego rzecz pod swoim nazwiskiem fikcyjnej działalności gospodarczej, a potem nie pozwala hulać mu na tym koncie bez żadnej kontroli.

Sąd Rejowy pomiął również kluczowe elementy zeznań świadka I. S., z których wynika, że i on był pokrzywdzony działalnością oskarżonego I. Z. podejmowaną już pod szyldem firmy „(...)” – standardowo oskarżony pobrał towar ( prosięta) i nie zapłacił w terminie. Doszło do konieczności wytoczenia przez I. S. przeciwko firmie (...) sprawy cywilnej. Ale zanim to nastąpiło świadek I. S. próbował kontaktować się z obojgiem oskarżonych – i był przez nich zbywany, a potem wręcz ignorowany. Jest to istotne zwłaszcza w kontekście linii obrony oskarżonej O. Z. – otóż I. S. miał jej dane i docierał do niej bezpośrednio – a ta go zbywała i ignorowała. Dopiero jak I. S. przeprowadził całe postępowanie sądowe i zainicjował egzekucję komorniczą, a oskarżony I. Z. został pozbawiony wolności, oskarżona O. Z. raczyła się do niego odezwać licząc na jego litość i wylewając w tym celu krokodyle łzy jak to maż ją zostawił z długami.

Dlatego Sąd Okręgowy jest przekonany, że oboje oskarżeni są winni popełnienia zarzuconych im przestępstw. Stopień winy i społecznej szkodliwości czynów prowadzi do wniosku, że nalży ich skazać i wymierzyć im karę. Ponieważ reguła ne peius z art. 454 § 1 kpk zakazuje uczynienie tego Sądowi odwoławczemu, jedynym możliwym rozstrzygnięciem jest uchylenie zaskarżonego wyroku co do obojga oskarżonych i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji.

Rozpoznając ponownie sprawę Sąd Rejonowy nie musi przesłuchiwać ponownie wszystkich świadków i b ędzie mógł zastosować w szerokim zakresie instytucję z art. 442 § 2 kpk, albowiem do uchylenia wyroku doszło w związku z błędną oceną dowodów i wynikających z tego błędów w ustaleniach faktycznych, a nie na skutek wadliwości procedowania przy przesłuchiwaniu oskarżonych i świadków lub braków dowodowych.

Wobec powyższego orzeczono jak w wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.