Treść orzeczenia
Sygn. akt III AUa 1038/24
Uzasadnienie
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G., decyzją z 7 września 2023 roku, stwierdził, że W. N., jako pracownik u płatnika składek (...), nie podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od 2 marca 2023 roku. Od powyższej decyzji odwołały się płatnik składek A. N. oraz ubezpieczona W. N.. W odpowiedzi na odwołanie, pozwany organ rentowy wniósł o jego oddalenie oraz o zasądzenie na rzecz pozwanego od ubezpieczonej oraz płatnika składek kosztów zastępstwa procesowego powiększonych o odsetki ustawowe za opóźnienie, podtrzymując argumentację przedstawioną w zaskarżonej decyzji.
Sąd Okręgowy w Gdańsku, wyrokiem z 2 lipca 2024 roku, oddalił odwołania oraz zasądził od skarżącej W. N. na rzecz organu rentowego kwotę 360 zł, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku w niniejszym punkcie do dnia zapłaty, a także zasądził od skarżącej A. N. na rzecz organu kwotę 360 zł, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku w niniejszym punkcie do dnia zapłaty.
Sąd pierwszej instancji ustalił, iż płatnik składek A. N. jest bratową ubezpieczonej W. N.. Płatnik składek od 9 czerwca 2021 roku prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą pod firmą (...). Stałym miejscem wykonywania działalności jest (...), (...)-(...) H.. Przeważającym przedmiotem działalności jest fryzjerstwo i pozostałe zabiegi kosmetyczne.
W. N. (zd. B.) ukończyła Zasadniczą Szkołę Zawodową w zawodzie fryzjer oraz posiada tytuł czeladnika w zawodzie fryzjer, nadto pracowała jako fryzjer od 1 września 2005 roku do 31 sierpnia 2008 roku oraz od 15 lipca 2009 roku do 20 marca 2017 roku. W. N. 1 marca 2023 roku przedłożyła kwestionariusz osobowy dla pracownika. W. N. 1 marca 2023 roku podpisała z płatnikiem składek A. N. umowę o pracę na okres próbny od 2 marca 2023 roku do 1 czerwca 2023 roku. Zgodnie z treścią umowy, W. N. została zatrudniona na stanowisko fryzjerki, w pełnym wymiarze czasu pracy, za wynagrodzeniem w kwocie minimalnego wynagrodzenia za pracę według ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę obowiązującej w danym roku kalendarzowym jako miejsce wykonywania pracy zostało wskazana (...), (...)-(...) H. oraz inne według zaleceń na obszarze województwa (...). Strony przedłożyły w toku postępowania wyjaśniającego toczącego się przed pozwanym organem rentowy oświadczenie o wypłacie wynagrodzenia oraz innych świadczeń pieniężnych ze stosunku pracy w gotówce do rąk własnych, informację o warunkach zatrudnienia i uprawnieniach pracowniczych, zakres czynności i obowiązków na stanowisku fryzjera, oświadczenie podatnika w sprawie pomniejszenia o kwotę zmniejszającą podatek, podpisaną informację o zasadach ewidencji sprzedaży przy użyciu kasy rejestrującej, deklarację o rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK. Ubezpieczona odbyła szkolenie wstępne w dziedzinie BHP i PPOŻ, 2 marca 2023 roku został przeprowadzony instruktaż ogólny i instruktaż stanowiskowy, tego samego dnia ubezpieczona podpisała oświadczenie pracownika o zapoznaniu się z przepisami BHP. Ubezpieczona legitymowała się orzeczeniem lekarskim z 2 marca 2023 roku stwierdzającym brak przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy na stanowisku fryzjerki oraz orzeczeniem lekarskim do celów sanitarno-epidemiologicznych z tego samego dnia. Nadto płatniczka składek w postępowaniu wyjaśniającym przed organem rentowym przedłożyła miesięczną ewidencję czasu pracy za okres od marca do maja 2023 roku oraz listy płac za marzec, kwiecień, maj i czerwiec 2023 roku.
W chwili podpisania umowy o pracę na okres próbny z płatnikiem składek, tj. 1 marca 2023 roku ubezpieczona była w ciąży, ciąża został potwierdzona na wizycie lekarskiej 13 marca 2023 roku, na której wiek ciąży został określony na 6 tygodni + 5 dni. Zgodnie z kartą ciąży i ww. dokumentacją medyczną termin porodu został wskazany na 2 listopada 2023 roku, a ostatnia miesiączka na 26 stycznia 2023 roku. Ubezpieczona stała się niezdolna do pracy w związku z ciążą 23 maja 2023 roku. Ubezpieczona została zgłoszona do ubezpieczeń z tytułu wykonywania umowy o pracę dopiero 18 maja 2023 roku, niemal po 3 miesiącach od wskazanej w umowie początkowej daty zatrudnienia. Od 23 maja 2023 roku pracodawca wypłacił ubezpieczonej wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy.
Zgodnie z podsumowaniem księgi przychodów i rozchodów, od 1 września 2022 roku do 31 grudnia 2022 roku płatnik składek osiągnęła dochód w wysokości 7187,08 zł, natomiast w okresie od 1 stycznia 2023 roku do 30 czerwca 2023 roku – 2325,19 zł.
Zaskarżoną w niniejszym postępowaniu decyzją z 7 września 2023 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. stwierdził, że W. N. jako pracownik u płatnika składek (...) nie podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od 2 marca 2023 roku
Sąd pierwszej instancji zważył, iż odwołanie ubezpieczonej W. N. i płatnika składek A. N. nie były zasadne i nie zasługują na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami, z wyłączeniem prokuratorów. Ustawa systemowa w art. 8 ust. 1 podaje, iż za pracownika uważa się osobę pozostającą w stosunku pracy, z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a, które w sprawie nie znajdują zastosowania. W myśl art. 11 ust. 1 tejże ustawy, obowiązkowo ubezpieczeniu chorobowemu podlegają osoby wymienione w art. 6 ust. 1 pkt 1, 3 i 12. Jak wynika zaś z art. 13 ust. 1 tejże ustawy obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne w następujących okresach: pracownicy - od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku.
Kluczowym zatem dla rozstrzygnięcia kwestii podlegania wymienionym ubezpieczeniom było ustalenie, czy W. N. była pracownikiem płatnika A. N. w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy systemowej. Zakres podmiotowy przymusu ubezpieczeń emerytalnego i rentowego wyznaczają wprawdzie art. 6, 8 i 9 ustawy systemowej, jednakże o tym, czy ktoś jest pracownikiem, decydują normy prawa pracy.
Stosownie do zawartej w art. 2 k.p. definicji, pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie m.in. umowy o pracę (inne przypadki są irrelewantne dla niniejszego postępowania). Użyty w powyższym przepisie zwrot „zatrudniona” oznacza istnienie między pracownikiem, a pracodawcą szczególnej więzi prawnej o charakterze zobowiązaniowym, tj. stosunku pracy. Istotą tegoż stosunku jest - w świetle art. 22 § 1 k.p. - uzewnętrznienie woli umawiających się stron, z których jedna deklaruje chęć wykonywania pracy określonego rodzaju w warunkach podporządkowania pracodawcy, natomiast druga - stworzenia stanowiska pracy i zapewnienia świadczenia pracy za wynagrodzeniem. Celem i zamiarem stron umowy o pracę winna być zatem faktyczna realizacja treści stosunku pracy, przy czym oba te elementy wyznaczają: ze strony pracodawcy - realną potrzebę ekonomiczną i umiejętności pracownika, zaś ze strony pracownika - ekwiwalentność wynagrodzenia uzyskanego za pracę.
Zgodnie z art. 83 § 1 k.c. nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Pozorność, umowy wyraża się w braku zamiaru wywołania skutków prawnych przy jednoczesnym zamiarze stworzenia okoliczności mających na celu zmylenie osób trzecich. Ustalenie, czy umowa jest pozorna wymaga poczynienia konkretnych ustaleń faktycznych dotyczących okoliczności jej zawarcia, celu jaki strony zamierzały osiągnąć, charakteru wykonywanej pracy i zachowania koniecznego elementu stosunku pracy, jakim jest wykonywanie pracy podporządkowanej, (zob.uchwała Sądu Najwyższego z 8 marca 1995 roku, IPZP 7/95, OSNAPiUS 18/95, poz. 227; wyrok Sądu Najwyższego z 23 września 1997 roku, I PKN 276/97, OSNAPiUS 13/98, poz. 397).
Zgodnie z treścią art. 6 k. c., który to przepis ma przede wszystkim charakter procesowy, ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Sama zasada skonkretyzowana w art. 6 k. c., jest jasna. Ten, kto powołując się na przysługujące mu prawo, żąda czegoś od innej osoby, obowiązany jest udowodnić fakty (okoliczności faktyczne) uzasadniające to żądanie, ten zaś, kto odmawia uczynienia zadość żądaniu, a więc neguje uprawnienie żądającego, obowiązany jest udowodnić fakty wskazujące na to, że uprawnienie żądającemu nie przysługuje (zob. Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga pierwsza, część ogólna. Stanisław Dmowski i Stanisław Rudnicki, Wydawnictwo Prawnicze Lexis Nexis, Warszawa 2005 roku, wydanie 6).
Podobną rolę odgrywa zasada wyrażona w art. 232 k.p.c. Zgodnie z treścią tego przepisu strona jest obowiązana wykazać dowodami zasadność zgłoszonych przez nią twierdzeń. Ten, kto powołując się na przysługujące mu prawo, żąda czegoś od innej osoby, obowiązany jest udowodnić fakty (okoliczności faktyczne) uzasadniające to żądanie, ten zaś, kto odmawia uczynienia zadość żądaniu, a więc neguje uprawnienie żądającego, obowiązany jest udowodnić fakty wskazujące na to, że uprawnienie żądającemu nie przysługuje.
Nie można domniemywać, iż umowa jest pozorna oraz to, że ubezpieczenie pracownika ma charakter obowiązku, to przede wszystkim na organie rentowym ciążył obowiązek udowodnienia z art. 83 § 1 k. c., w szczególności poprzez przedstawianie tzw. dowodów przeciwnych, tj. takich, z których wynika, że dane zdarzenie nie mogło mieć miejsca, gdyż istniały przeszkody do jego zaistnienia. Skarżący, negując decyzję pozwanego organu, winni zaś przedstawiać dowody na to, że umowa nie miała charakteru pozornego i była faktycznie wykonywana, przy czym ich obowiązek dowodowy miał charakter następczy wobec obowiązku dowodzenia przez organ rentowego.
Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że umowa o pracę nie jest czynnością wyłącznie kauzalną, gdyż w zatrudnieniu pracowniczym chodzi o wykonywanie pracy. Brak pracy podważa umowę o pracę. Innymi słowy jej formalna strona, nawet połączona ze zgłoszeniem do ubezpieczenia społecznego, nie stanowi podstawy takiego ubezpieczenia. Umowa o pracę jest zawarta dla pozoru (art. 83 k.c. w związku z art. 300 k.p.), a przez to nie stanowi tytułu do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a podmiot wskazany jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli strony z góry zakładają, iż nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy. Nie można zatem przyjąć pozorności oświadczeń woli o zawarciu umowy o pracę, gdy pracownik podjął pracę i wykonywał, a pracodawca tę pracę przyjmował. Pozorność umowy o pracę zachodzi także wówczas, gdy praca jest faktycznie świadczona, lecz na innej podstawie niż umowa o pracę. Dla stwierdzenia, że pracownicze podporządkowanie pracownika pracodawcy występuje w treści stosunku prawnego z reguły wskazuje się na takie elementy jak: określony czas pracy i miejsce wykonywania czynności, podpisywanie listy obecności, podporządkowanie pracownika regulaminowi pracy oraz poleceniom kierownictwa co do miejsca, czasu i sposobu wykonywania pracy oraz obowiązek przestrzegania norm pracy, obowiązek wykonywania poleceń przełożonych, wykonywanie pracy zmianowej i stała dyspozycyjność, dokładne określenie miejsca i czasu realizacji powierzonego zadania oraz ich wykonywanie pod nadzorem kierownika. W razie faktycznego świadczenia pracy przez pracownika i wypłacania mu wynagrodzenia oraz wykonywania przez pracodawcę innych, typowych obowiązków, nie można uznać, że strony od początku nie zamierzały wywołać jakichkolwiek skutków prawnych umowy o pracę, a jedynie chciały stworzyć u osób trzecich przekonanie, że takie skutki powstają.
Sąd Okręgowy dodał, że korzystanie ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego na skutek podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu samo w sobie nie mogłoby być określone jako sprzeczne z prawem. Skorzystanie z ochrony gwarantowanej pracowniczym ubezpieczeniem społecznym jest legalnym celem zawierania umów o pracę. Zawarcie więc umowy o pracę wyłącznie w celu uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego, nie powoduje nieważności takiej czynności prawnej, jako mającej na celu obejście ustawy (art. 58 § 1 k.c.), jeżeli na jej podstawie praca w reżimie określonym w art. 22 § 1 k.p. faktycznie jest wykonywana. Innymi słowy, motywacja skłaniająca do zawarcia umowy o pracę nie ma znaczenia dla jej ważności przy założeniu rzeczywistego jej świadczenia zgodnie z warunkami określonymi w art. 22 § 1 k.p.
W ocenie Sądu pierwszej instancji, w niniejszej sprawie wyniki postępowania dowodowego wykazały pozorność zwartej przez strony umowy o pracę. Strona skarżąca nie wykazała, aby stosunek prawny łączący W. N. z A. N. na podstawie umowy z 1 marca 2023 roku, zawarty został w celu faktycznego świadczenia i wykonywania pracy na rzecz płatnika składek w reżimie pracowniczym, a zatem nie stanowi podstawy do objęcia ubezpieczonej ubezpieczeniami społecznymi z tego tytułu.
Stosunek pracy posiada szczególne cechy, które pozwalają na jego odróżnienie go od innych stosunków prawnych, wyróżnia się on: koniecznością osobistego wykonania pracy, ciągłością pracy, podporządkowaniem pracownika pracodawcy, wykonywaniem pracy na rzecz pracodawcy i na jego ryzyko, odpłatnością pracy.
W ocenie Sądu Okręgowego, w świetle zawartej umowy o pracę, W. N. miała świadczyć swoje obowiązki osobiście, na ryzyko płatnika składek. Zasadniczo nie kwestionowane było też, że otrzymała wynagrodzenie odpowiadające wynagrodzeniu umówionemu w myśl umowy o pracę, aczkolwiek nie było potwierdzenia tej okoliczności. Nie zostało jednak udowodnione, by ubezpieczona osobiście wykonywała pracę zgodną z umową w reżimie podporządkowania i by świadczyła pracę w sposób ciągły. Zdaniem Sądu, z dowodów nie wynika też, by ubezpieczona wykonywała umówioną pracę w sposób ciągły, charakterystyczny dla stosunku pracy. Zasada ciągłości świadczenia pracy w ramach stosunku pracy polega na tym, że zobowiązanie pracownika nie polega na jednorazowym wykonaniu pewnej czynności lub na wykonaniu ich zespołu składającego się na określony rezultat, lecz wiąże się z wykonaniem określonych czynności w powtarzających się odstępach czasu, w okresie istnienia trwałej więzi łączącej pracownika z pracodawcą.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, w niniejszej sprawie nie było jakichkolwiek wiarygodnych i miarodajnych dowodów na świadczenie przez ubezpieczoną pracy, tym bardziej w warunkach reżimu pracowniczego. W tym wypadku istotne wątpliwości budzą także okoliczności, w jakich ubezpieczona została zatrudniona. Płatnik składek, zarówno przez jak i po zatrudnieniu ubezpieczonej, nigdy nie zatrudniała innego pracownika. Nie ma także racjonalnych podstaw do zatrudnienia przez płatnika składek pracownika biorąc pod uwagę wysokość osiąganych dochodów, które bezsprzecznie nie wystarczały na opłacenie pracownika.
Z tych względów Sąd pierwszej instancji uznał, że zaskarżona decyzja organu rentowego odpowiada prawu, zaś odwołanie, jako niezasadne, podlega oddaleniu, o czym Sąd pierwszej instancji orzekł na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. w związku z powołanymi wyżej przepisami. O kosztach postępowania, ograniczających się do kosztów zastępstwa procesowego, sąd na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w związku z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. Wysokość tych kosztów Sąd ustalił w kwocie po 360 zł od ubezpieczonej W. N. oraz płatnika składek A. N. w oparciu o § 15 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych w dwukrotności stawki minimalnej, biorąc pod uwagę rodzaj i stopień zawiłości sprawy, nakład pracy pełnomocnika oraz jego wkład pracy w przyczynienie się do wyjaśnienia sprawy i dokonania jej rozstrzygnięcia wraz z odsetkami w trybie art. 98 § 1 1 k.p.c.
Ubezpieczona oraz płatnik składek wniosły apelację od wyroku Sądu pierwszej instancji, zaskarżając go w całości i zarzucając:
1. naruszenie przepisów prawa procesowego – art. 233 § 1 k.p.c., polegające na braku dokonania wszechstronnego rozważenia sprawy i oparcie rozstrzygnięcia jedynie na części materiału dowodowego, w szczególności poprzez:
a) odmowę wiarygodności lub mocy dowodowej dowodom: orzeczeniu lekarskiemu z 2 marca 2023 roku oraz orzeczeniu lekarskiemu dla celów sanitarno-epidemiologicznych z 2023 roku, podczas gdy te dowody nie zostały sporządzone przez strony umowy o pracę, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że strony nie zamierzały nawiązać i wykonywać umowy o pracę od 2 marca 2023 roku, a dokumenty te powstały jedynie w celu upozorowania powstania stosunku pracy, natomiast wersja zdarzeń przedstawiona przez płatnika składek o potrzebie rozszerzenia działalności, poprzez zatrudnienie ubezpieczonej, była nielogiczna, nieprawdopodobna i niedająca się zweryfikować poprzez doświadczenie życiowe,
b) odmowę wiarygodności lub mocy dowodowej dowodowi z części zeznań księgowego S. K. oraz pominięcie dowodu z jego pisemnych wyjaśnień z akt organu rentowego co do udowodnienia okoliczności, że za nieterminowe zgłoszenie do ubezpieczeń społecznych odpowiada wyłącznie on, co doprowadziło do błędnego uznania, że stanowi to okoliczność świadczącą o tym, że strony chciały jedynie upozorować powstanie stosunku pracy, natomiast wersja zdarzeń przedstawiona przez płatnika o potrzebie rozszerzenia działalności poprzez zatrudnienie ubezpieczonej była nielogiczna, nieprawdopodobna i niedająca się zweryfikować poprzez doświadczenie życiowe,
c) wybiórcze pominięcie części zeznań płatnika składek oraz jej wyjaśnień z akt organu co do udowodnienia okoliczności, że istniały racjonalne podstawy do zatrudnienia ubezpieczonej, co doprowadziło do błędnego uznania, że strony chciały jedynie upozorować powstanie stosunku pracy, natomiast wersja zdarzeń przedstawiona przez płatnika o potrzebie rozszerzenia działalności poprzez zatrudnienie ubezpieczonej była nielogiczna, nieprawdopodobna i niedająca się zweryfikować poprzez doświadczenie życiowe,
d) błędną interpretację dowodu w postaci podsumowania księgi przychodów i rozchodów znajdujących się w aktach organu, co doprowadziło do błędnego uznania, że dochody płatnika nie wystarczały na opłacenie pracownika,
2. naruszenie art. 228 k.p.c., polegające na błędnym uznaniu, że w dniu umawiania badań medycyny pracy, w dniu wykonywania tych badań oraz podpisania umowy o pracę ubezpieczona miała pewność, że jest w ciąży, podczas gdy do dnia ginekologicznych badań miała prawo o tym nie wiedzieć, z uwagi na wczesny etap ciąży, co skutkuje wadliwą oceną dowodu z karty ciąży i wadliwym ustaleniem stanu faktycznego w myśl art. 233 § 1 k.p.c., poprzez uznanie, że okoliczność zawarcia umowy o pracę miała charakter pozorny,
3. naruszenie art. 327 1 § 1 pkt k.p.c., polegające na braku podania w uzasadnieniu wyroku przyczyn uzasadniających odmowę wiarygodności lub mocy dowodowej dowodom z zeznań ubezpieczonej i płatnika składek w zakresie pozostałym, nieuwzględnionym w orzeczeniu, co skutkuje brakiem możliwości weryfikacji w postępowaniu apelacyjnym prawidłowości dokonanej przez Sąd oceny tego dowodu i całości stanu faktycznego w myśl art. 233 § 1 k.p.c.,
4. naruszenie art. 327 1 § 1 pkt k.p.c., polegające na braku podania w uzasadnieniu wyroku przyczyn uzasadniających odmowę wiarygodności lub mocy dowodowej dowodowi z zeznań S. K. w zakresie pozostałym, nieuwzględnionym w orzeczeniu, co skutkuje brakiem możliwości weryfikacji w postępowaniu apelacyjnym prawidłowości dokonanej przez Sąd oceny dowodu w myśl art. 233 § 1 k.p.c.,
5. naruszenie art. 22 § 1 k.p., polegające na jego błędnej wykładni, poprzez przyjęcie, że zasada ciągłości jest wyłączną cechą charakterystyczną dla stosunku pracy, podczas gdy z literalnej wykładni tego przepisu nie wynika ta zasada, a ponadto, na błędnym stwierdzeniu, że ubezpieczona nie wykonywała pracy w reżimie podporządkowania i ciągłości,
6. naruszenie art. 6 k.c., polegające na błędnej wykładni, poprzez przyjęcie, że w niniejszej sprawie ciężar dowodowy w całości spoczywa na stronie ubezpieczonej,
7. naruszenie art. 83 § 1 k.c., polegające na niewłaściwym zastosowaniu, poprzez przyjęcie, że umowa z 1 marca 2023 roku została zawarta przez jej strony dla pozoru, podczas gdy prawa w ramach tej umowy była faktycznie wykonywana.
Mając na uwadze powyższe, skarżące wniosły o zmianę zaskarżonego wyroku oraz decyzji organu, poprzez uznanie, że ubezpieczona podlega, jako pracownik u płatnika składek, ubezpieczeniom społecznym, od 2 marca 2023 roku do 24 października 2024 roku. Apelujące wniosły również o oddalenie wniosku organu o zasądzenie kosztów procesowych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Organ rentowy, w odpowiedzi na apelację, wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od ubezpieczonej oraz płatnika składek na swoją rzecz zwrotu kosztów zastępstwa procesowego powiększonych o odsetki ustawowe za opóźnienie według norm przepisanych w postępowaniu apelacyjnym.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Apelacja ubezpieczonej i płatnika składek nie zasługuje na uwzględnienie. Nie zawiera bowiem zarzutów skutkujących koniecznością zmiany bądź uchylenia zaskarżonego wyroku.
Przedmiotem sporu między stronami była kwestia, czy W. N., jako pracownik u płatnika składek (...), podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od 2 marca 2023 roku.
Mając na uwadze, że w wywiedzionej apelacji skarżące podważały przede wszystkim prawidłowość dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przypomnieć należy, że podstawę ustaleń faktycznych mających wpływ na rozstrzygnięcie sprawy winien stanowić materiał dowodowy zebrany w sprawie, który podlega swobodnej ocenie sądu orzekającego w granicach zakreślonych treścią art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten kreuje zasadę swobodnej oceny dowodów, która nie oznacza oceny dowolnej. Zwalczenie swobodnej oceny dowodów nie może polegać tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń (ustaleń stanu faktycznego) opartej wyłącznie na własnej ocenie, lecz konieczne jest przy posłużeniu się argumentami jurydycznymi wykazywanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wynik sprawy. Zasadność zarzutu apelacji zasadzającego się na obrazie art. 233 § 1 k.p.c. nie może się przeto sprowadzać wyłącznie do polemiki z dowodami, którymi dysponował sąd, a których mocy dowodowej nie podważono. To, że określone dowody ocenione zostały niezgodnie z intencją strony skarżącej nie oznacza jeszcze, iż sąd dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
Sąd Okręgowy przeprowadził wyczerpujące postępowanie dowodowe, a wynik tego postępowania, wbrew twierdzeniom apelujących, ocenił zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c., nie przekraczając granic swobodnej oceny dowodów przepisem tym zakreślonych. Zdaniem Sądu odwoławczego, to właśnie zaproponowana przez skarżące ocena dowodów pomija zawarte w kodeksie postępowania cywilnego reguły rządzące postępowaniem dowodowym i nie uwzględnia istotnych okoliczności na jakie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, a które miały wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sąd pierwszej instancji w sposób wszechstronny wyjaśnił powody rozstrzygnięcia oraz przekonująco wykazał, dlaczego uznał zaskarżoną decyzję za prawidłową. Podkreślić należy, iż przedmiotem oceny Sądu Okręgowego były dowody zaoferowane przez strony, zostały one wnikliwie przeanalizowane, a następnie szeroko omówione w uzasadnieniu, co pozwala na ich instancyjną kontrolę i prowadzi do wniosku, że zostały one ocenione w zgodzie z zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia Sądu pierwszej instancji, odnośnie do okoliczności faktycznych w sprawie, przyjmując je za własne, co sprawia, że zbędne jest ponowne ich szczegółowe przytaczanie (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Sąd Apelacyjny podziela także ocenę prawną faktów w sprawie przedstawioną przez Sąd pierwszej instancji, zatem nie ma konieczności ponownego jej szczegółowego przywoływania (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.).
Podkreślić należy, że w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych obowiązuje zasada kontradyktoryjności. Przenosząc wyrażony w art. 6 k.c., tradycyjnie zaliczany do instytucji prawa materialnego, obowiązek dowodzenia powoływanych przez stronę okoliczności na grunt prawno-procesowy, należy wskazać, że koresponduje on z wyrażoną w art. 232 k.p.c. zasadą inicjatywy procesowej stron. Zgodnie z treścią przywołanego przepisu o proceduralnym charakterze, strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Literalna wykładnia omawianego przepisu, jak również jednolite poglądy wyrażane przez doktrynę i orzecznictwo nie pozostawiają wątpliwości, że to strony są „gospodarzami” postępowania. To strony procesu, a nie sąd, są wyłącznym dysponentem toczącego się postępowania i one wreszcie ponoszą odpowiedzialność za jego wynik. Na sądzie rozpoznającym sprawę nie spoczywa powinność zarządzania dochodzeń mających na celu uzupełnienie i wyjaśnienie twierdzeń stron oraz poszukiwanie dowodów na ich udowodnienie.
Dla włączenia danej osoby do ubezpieczenia społecznego niezbędna jest przynależność do określonej w ustawie systemowej grupy podmiotów podlegających obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym. Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1 tej ustawy, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami, z wyłączeniem prokuratorów. W myśl art. 11 ust. 1 ustawy, obowiązkowo ubezpieczeniu chorobowemu podlegają osoby wymienione w art. 6 ust. 1 pkt 1, 3 i 12. Z kolei art. 13 pkt 1 ustawy wskazuje, iż obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają pracownicy - od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku. Przepis art. 8 ust. 1 ustawy systemowej w związku z art. 22 k.p. normuje, kiedy wykonywanie przez osobę fizyczną pracy ma cechy zatrudnienia na podstawie stosunku pracy. Dla objęcia ubezpieczeniem społecznym zasadnicze znaczenie ma przy tym nie to, czy umowa o pracę została zawarta i czy jest ważna (jako nienaruszająca art. 58 § 1 lub 83 k.c.), lecz to, czy strony umowy pozostawały w stosunku pracy (art. 8 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). O tym zaś, czy strony istotnie w takim stosunku pozostawały i stosunek ten stanowi tytuł ubezpieczeń społecznych, nie decyduje samo formalne zawarcie umowy o pracę, wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do ubezpieczenia i opłacenie składki, wystawienie świadectwa pracy, ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, wynikających z art. 22 § 1 k.p. Treść oświadczeń woli złożonych przez strony przy zawieraniu umowy o pracę nie ma więc rozstrzygającego znaczenia dla kwalifikacji danego stosunku prawnego jako stosunku pracy. Istotne jest, aby stosunek pracy zrealizował się przez wykonywanie zatrudnienia o cechach pracowniczych. Zasadnicze znaczenie w procesie sądowego badania, czy dany stosunek prawny jest stosunkiem pracy, ma ustalenie faktyczne, czy praca wykonywana w ramach badanego stosunku prawnego rzeczywiście ma cechy wymienione w art. 22 § 1 k.p. W tym celu bada się okoliczności i warunki, w jakich dana osoba wykonuje pracę i dopiero w wyniku tego badania (poczynienia stosownych ustaleń) rozstrzyga się, czy czynności te świadczone są w warunkach wskazujących na stosunek pracy.
Nawiązanie stosunku pracy skutkuje równoległym powstaniem stosunku ubezpieczenia. Obydwa te stosunki, jakkolwiek mają inne cele, to wzajemnie się uzupełniają i zabezpieczają pracownika materialnie - pierwszy - na co dzień, drugi - na wypadek zdarzeń losowych. Należy zatem przyjąć, iż stosunek ubezpieczenia społecznego pracowniczego jest konsekwencją stosunku pracy i jako taki ma charakter wtórny. Ubezpieczenie społeczne nie może bowiem istnieć bez stosunku pracy. Uruchomienie stosunku ubezpieczeniowego może odnosić się wyłącznie do ważnego stosunku pracy, a więc takiego, który stanowi wyraz woli obu stron realizowania celów, którym umowa ma służyć. Przesłankę nawiązania pracowniczego stosunku ubezpieczenia oraz wynikającego z tego stosunku prawa do świadczenia stanowi nie samo zawarcie umowy o pracę, lecz zatrudnienie.
Należy zaznaczyć, iż podleganie pracowniczym ubezpieczeniom społecznym jest uwarunkowane nie tyle zawarciem umowy o pracę, wypłatą wynagrodzenia, przystąpieniem do ubezpieczenia, zgłoszeniem pracownika do tych ubezpieczeń i opłacaniem składek z tego tytułu, ile legitymowaniem się przez ubezpieczonego statusem pracownika rzeczywiście świadczącego pracę w ramach stosunku pracy. Istotne więc jest, aby stosunek pracy zrealizował się przez wykonywanie zatrudnienia, gdyż w takim przypadku wady oświadczeń woli umowy o pracę - nawet powodujące jej nieważność - nie wywołują skutków w sferze prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Umowa o pracę, która nie wiąże się z rzeczywistym jej wykonywaniem, a zgłoszenie do ubezpieczenia następuje tylko pod pozorem istnienia tytułu ubezpieczenia w postaci stosunku pracy, nie rodzi skutków w sferze prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Dla objęcia ubezpieczeniem społecznym zasadnicze znaczenie ma zatem to, czy strony umowy pozostawały w stosunku pracy (art. 8 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). O tym zaś, czy strony istotnie w takim stosunku pozostawały i stosunek ten stanowi tytuł ubezpieczeń społecznych, nie decyduje samo formalne zawarcie umowy o pracę, wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do ubezpieczenia i opłacenie składki, wystawienie świadectwa pracy, ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, wynikających z art. 22 § 1 k.p.
Do ustalenia, iż doszło do powstania pomiędzy stronami stosunku pracy nie jest koniecznie spełnienie warunków formalnych zatrudnienia, takich jak zawarcie umowy o pracę w formie pisemnej, odbycie szkolenia BHP, uzyskanie zaświadczenia lekarskiego o zdolności do pracy, czy zgłoszenie do ubezpieczenia. Dokument w postaci umowy o pracę nie jest niepodważalnym dowodem na to, że osoby podpisujące go, jako strony umowy, faktycznie złożyły oświadczenia woli o treści zapisanej w dokumencie. Dla rozstrzygnięcia spornej kwestii konieczne jest natomiast ustalenie, że strony miały zamiar wykonywać obowiązki stron stosunku pracy i to czyniły.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, iż wobec sporu co do skuteczności zgłoszenia W. N. do ubezpieczeń społecznych, sąd zobowiązany był badać, czy w przedmiotowej sprawie pomiędzy stronami umowy nastąpiło nawiązanie stosunku pracy skutkujące podleganiem pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu. Sąd Apelacyjny w pełni podzielił ocenę Sądu pierwszej instancji, iż w spornym okresie ubezpieczonej nie łączył z płatnikiem składek stosunek pracy.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do dowodu w postaci wydruków korespondencji na Whatsapp, Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, iż, po pierwsze, ich wiarygodność, a przede wszystkim to, czy to ubezpieczona ją prowadziła, nie zostało udowodnione ponad wszelką wątpliwość. Nawet jednak jeśli przyjąć, jedynie na podstawie zwracania się przez niektóre osoby widoczne w konwersacjach, imieniem W., że korespondencja była prowadzona przez ubezpieczoną, stwierdzić należy, że z treści wiadomości w żaden sposób nie można wywieść faktu zatrudnienia ubezpieczonej przez płatnika składek. W żadnej z rozmów nie pojawiła się choćby wzmianka o płatniku składek, wręcz przeciwnie – rozmówcy odnosili się do ubezpieczonej, jak gdyby umawiali się na usługę jedynie do niej, bez potrzeby pośrednictwa przez płatnika składek. Jedyne, co można wywnioskować z treści korespondencji, to to, że płatnik składek nie miała żadnego wpływu na czynności wykonywane przez ubezpieczoną, nie wyznaczała godzin jej pracy, nie wskazywała klientów i nie zalecała żadnego sposobu wykonania usług. Na marginesie można wskazać, iż w jednej z wiadomości ubezpieczona poinformowała rozmówcę, że woli pracować z rana (k. 9), a następnie, podczas rozprawy 12 czerwca 2024 roku, ubezpieczona zeznała, że jej godzinami pracy były głównie popołudnia.
Apelujące niesłusznie zarzucają, że Sąd pierwszej instancji ocenił dowody z zeznań stron i świadków w sposób dowolny. Na podstawie ich depozycji nie było możliwe ustalenie, jakoby ubezpieczona faktycznie pracowała na rzecz płatnika w reżimie umowy o pracę. Stwierdzić należy w pierwszej kolejności, że, co oczywiste, stronom spornej umowy o pracę nie jest obojętny wynik niniejszego postępowania, a w konsekwencji do treści ich zeznań należy podchodzić z dużą dozą ostrożności. Podobnie należy odnieść się do zeznań K. B., szwagierki ubezpieczonej, a zatem osoby jej bliskiej, choć dodatkowo zauważyć można, że nie miała ona wiedzy na temat spornej umowy o pracę, poza lakonicznym stwierdzeniem, że ubezpieczona była zatrudniona u płatnika.
Płatnik składek zeznała, iż ubezpieczona była pierwszym zatrudnionym przez nią pracownikiem. Usługi były wykonywane o różnych porach, a godziny pracy elastyczne. Płatnik składek nie zatrudniła nikogo na miejsce ubezpieczonej po udaniu się przez nią na zwolnienie lekarskie. Przychody działalności w większości wystarczały na zatrudnienie ubezpieczonej, w innej sytuacji płatnik wypłacała wynagrodzenie z własnej kieszeni.
Ubezpieczona podała, iż o ciąży dowiedziała się 13 marca 2023 roku. U płatnika pracowała głównie popołudniami, a jej obowiązkiem było przygotowanie materiałów do wyjazdów do klienta. Ubezpieczona zezwoliła płatnikowi składek na korzystanie z jej sprzętu.
Świadek M. H. zeznała, iż zna ubezpieczoną i korzysta z jej usług fryzjerskich od 10 lat. Był czas, w którym ubezpieczona nie świadczyła usług, jednak w marcu 2023 roku ubezpieczona zadzwoniła i powiedziała, że wykonuje usługi fryzjerskie.
Świadek K. B. zeznała, iż ubezpieczona świadczyła usługi fryzjerskie z dojazdem do klienta. Była zatrudniona u płatnika składek, jednak świadek nie potrafiła powiedzieć, kiedy i nie miała wiedzy odnośnie do tego stosunku pracy.
Świadek M. G. podała, że zna się z ubezpieczoną i korzysta z jej usług od lat. Ubezpieczona wykonywała usługi u świadka w mieszkaniu. W marcu 2023 roku ubezpieczona zadzwoniła do świadka i poinformowała, że ponownie wykonuje usługi fryzjerskie.
Świadek K. J. zeznała, iż miała wykonywaną usługę przez ubezpieczoną w 2023 roku, w połowie kwietnia. Świadek wiedziała o zatrudnieniu ubezpieczonej przez płatnika składek od samej ubezpieczonej.
Świadek K. H. zeznała, iż była stałą klientką ubezpieczonej. Gdy ubezpieczona zaszła w pierwszą ciążę, świadek poprosiła o kontakt, gdy tylko wróci do pracy. Na początku 2023 roku ubezpieczona skontaktowała się ze świadkiem.
Świadek M. R. zeznała, iż korzystała z usług ubezpieczonej i zna ją od 10 lat. Skorzystała z usług ubezpieczonej dwa razy, raz w kwietniu, raz w maju 2023 roku. Świadek nie wiedziała, na jakiej podstawie prawnej wykonane zostały usługi.
Świadek S. K. wskazał, że zna ubezpieczoną od dziecka. Świadek prowadzi działalność księgową od 2015 roku. Prowadzi księgowość płatnika składek od 2022 roku. Płatnik składek nigdy nie zgłaszała pracowników do zatrudnienia (z wyjątkiem ubezpieczonej).
W pierwszej kolejności zwrócić należy uwagę na oczywistą okoliczność relacji, jaka łączyła ubezpieczoną z płatnikiem składek – ubezpieczona jest szwagierką płatnika składek. Powyższa okoliczność oczywiście sama w sobie nie sprawia, że niemożliwe było zawarcie pomiędzy ubezpieczoną a płatnikiem składek umowy o pracę, jednak nakazuje z większą uwagą ocenić łączącą strony umowę.
Po drugie, zdaniem Sądu Apelacyjnego, ubezpieczona w momencie podpisywania umowy, miała świadomość, że jest w ciąży. W ocenie Sądu, mając na uwadze, że ostatnią miesiączkę ubezpieczona miała 26 stycznia 2023 roku, a zatem fakt, że w momencie zawarcia umowy jej menstruacja spóźniała się już o miesiąc, zgodne z zasadami doświadczenia życiowego jest, że ubezpieczona musiała przynajmniej podejrzewać, że może być w ciąży – szczególnie biorąc pod uwagę, że nie była to pierwsza jej ciąża. Sytuacja, w której pracodawca zatrudnia pracownicę będącą w ciąży, jest prawnie dopuszczalna i nie powinna być z góry uznana za czynność pozorną. Z drugiej strony, nie można pomijać, że istnieją częste przypadki zawierania pozornych umów o pracę, których celem jest wyłącznie uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego, bez faktycznej woli wykonywania pracy w ramach tak zawartej umowy. Sytuacje takie nader często mają miejsce w przypadku kobiet w ciąży, które znając z góry termin porodu, znajdują zatrudnienie u osób znajomych czy bliskich. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, z takim przypadkiem mamy do czynienia w rozpatrywanej sprawie.
Co ważne, w sprawach o ustalenie istnienia bądź nieistnienia obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym z tytułu stosunku pracy nieodzowne jest ustalenie racjonalności i potrzeby zatrudnienia pracownika. Zasady logiki i doświadczenia życiowego nakazują bowiem stwierdzić, że pracodawca tworzy nowe miejsce pracy z uwagi na gospodarczą potrzebę zatrudnienia pracownika i opłacalność tej decyzji, nie zaś jedynie w celu stworzenia mu ochrony ubezpieczeniowej. Powyższe wynika z tego, że zatrudnienie pracownika generuje znaczne koszty - wynagrodzenie za pracę i składki na ubezpieczenie w części obciążającej pracodawcę. U źródła każdej umowy, której przedmiotem jest świadczenie pracy za wynagrodzeniem, leży przyczyna w postaci uzasadnionej przesłankami ekonomiczno-organizacyjnymi konieczności pozyskania pracownika do wykonywania prac zakreślonych przedmiotem działalności gospodarczej pracodawcy. Pracodawca kieruje się własną potrzebą gospodarczą i przy prawidłowym, ważnym stosunku stanowiącym podstawę zatrudnienia, wyłącznie ta potrzeba jest sprawczym czynnikiem zatrudnienia. W realiach rozpoznawanej sprawy nie wykazano, aby istniała gospodarcza potrzeba zatrudnienia ubezpieczonej przez płatnika składek. Świadczy o tym przede wszystkim okoliczność, iż miejsce ubezpieczonej po jej przejściu na zwolnienie lekarskie nie zatrudniono nowego pracownika. Gdyby rzeczywiście istniała potrzeba zatrudnienia ubezpieczonej, uzasadnione wydaje się, że w trakcie przedłużającej się nieobecności w związku ze zwolnieniem chorobowym, a następnie urlopem macierzyńskim, poszukiwałby on innego pracownika, który przejąłby obowiązki nieobecnej ubezpieczonej. Tymczasem, na stanowisko ubezpieczonej nikogo nie zatrudniono. Również przed podpisaniem spornej umowy o pracę płatnik składek nie zatrudniała żadnego pracownika. Co więcej, zgodnie z twierdzeniami ubezpieczonej i płatnika przedstawionymi w postępowaniu przed organem rentowym, to ubezpieczona miała wyjść z inicjatywą podjęcia pracy u płatnika. Należy także zaznaczyć, że płatnik składek nie posiadała wystarczających środków finansowych do zatrudnienia ubezpieczonej. W miesiącach poprzedzających zawarcie spornej umowy, przychód z jej działalności wyniósł: w styczniu 2023 roku 3140 zł, a w lutym 2250 zł. Tymczasem, minimalne wynagrodzenie za pracę w 2023 roku wynosiło 3490 zł miesięcznie, zatem przewyższało możliwości finansowe płatnika.
Należy wskazać, iż podporządkowanie pracownika jest niewątpliwie cechą wyróżniającą stosunek pracy spośród innych kategorii stosunków prawnych. Na podporządkowanie składa się przy tym kilka elementów (co do sposobu wykonania pracy, co do czasu oraz co do miejsca), przy czym nie jest konieczne, by w każdym stanie faktycznym elementy te wystąpiły łącznie, z uwagi na potrzebę dostosowania realiów wykonywania stosunku pracy do sposobu działania współczesnej gospodarki, wymagającej w wielu branżach większej samodzielności i niezależności (a przez to kreatywności) pracownika. Nie ulega wątpliwości, że podporządkowanie pracodawcy w stosunku pracy nie musi polegać na stałym „fizycznym” nadzorze pracownika. Istota pracowniczego podporządkowania sprowadza się do tego, że pracownik nie ma samodzielności w określaniu bieżących zadań, ponieważ to należy do sfery pracodawcy organizującego proces pracy (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 16 grudnia 2016 roku, II UK 517/15, LEX nr 2191456). Element podporządkowania w praktyce realizuje się przez wydawanie poleceń, ustalenie rozkładu czasu pracy, wymierzanie kar porządkowych, udzielanie urlopów i innych zwolnień z pracy, wypłatę wynagrodzenia za pracę, zaliczek, diet, ryczałtów z tytułu podróży służbowych. Także wydanie regulaminu pracy, regulaminu wynagradzania mieści się w strefie uprawnień kierowniczych pracodawcy (zob. H. Lewandowski, Uprawnienia kierownicze w umownym stosunku pracy, Warszawa 1997, s. 18). Pojęcie podporządkowania ewoluuje, obejmując swym zakresem również samodzielne organizowanie się pracownika w wybranym przez siebie czasie, zwłaszcza jeżeli dotyka stanowisk kierowniczych, cechujących się wysoką samodzielnością i decyzyjnością. Stąd, obejmuje swym zakresem nie tylko podporządkowanie osobowe, lecz także organizacyjne (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 września 1998 roku, I PKN 293/98, OSNAPiUS 1999 nr 18, poz. 582).
Z dowodów zebranych w niniejszej sprawie zdecydowanie nie wynika, aby istniał stosunek podporządkowania ubezpieczonej płatnikowi składek. Jedynie troje świadków chociażby wspomniało w swoich zeznaniach, że ubezpieczona w ogóle była pracownikiem płatnika składek: świadek K. B., szwagierka ubezpieczonej, podała, iż ubezpieczona była zatrudniona u płatnika składek, jednak nie wiedziała, od kiedy, nie znała również żadnych szczegółów związanych ze spornym stosunkiem pracy; S. K., wieloletni znajomy ubezpieczonej, zeznał, że sporządził umowę o pracę i poinformował płatnika składek o obowiązkach związanych z zatrudnieniem pracownika, dodał, że widział ubezpieczoną u płatnika; K. J. zeznała, że wiedziała, że ubezpieczona pracuje u płatnika składek, ponieważ W. N. jej o tym powiedziała. Żaden ze świadków nie potwierdził, aby płatnik wydawała ubezpieczonej jakiekolwiek polecenia odnośnie do wykonywanych obowiązków – przeciwnie, świadkowie z przekonaniem opowiadali, że ubezpieczona niegdyś świadczyła usługi, około 2021 roku zaszła w ciążę, zaś od marca 2023 roku ponownie wykonywała usługi fryzjerskie. Po analizie zeznań świadków oraz, jak wspomniano wcześniej, z korespondencji załączonej do odwołania, nasuwa się wniosek, że klienci byli przekonani, że ubezpieczona po urodzeniu pierwszego dziecka powróciła do wykonywania działalności związanej z fryzjerstwem. Mając na uwadze powyższe, nie sposób uznać, aby podporządkowanie między stronami spornej umowy zostało wykazane w postępowaniu. Wręcz przeciwnie, żaden dowód na to nie wskazywał. W ocenie Sądu Apelacyjnego, wykonywanie przez ubezpieczoną pracy w reżimie, który można by uznać za pracowniczy, nie zostało w sprawie wykazane. Należy wskazać, iż ubezpieczona – jak również sama płatnik składek – pracowały na sprzęcie należącym do ubezpieczonej. Płatnik składek nie udostępniła zatem ubezpieczonej narzędzi pracy, czynności świadczone były w mieszkaniach klientek. Ubezpieczona sama umawiała swoich klientów, płatnik nie miała wpływu na czas, miejsce i sposób wykonywania przez ubezpieczoną pracy. Nie sposób uznać, aby czynności podejmowane przez ubezpieczoną były wykonywane w reżimie pracowniczego podporządkowania.
Sąd Apelacyjny ma oczywiście na względzie, że stan ciąży podlega wzmożonej ochronie prawnej i nie może dyskryminować kobiety w uzyskaniu legalnej ochrony w stosunkach ubezpieczeń społecznych. Podlegający ochronie prawnej stan ciąży nie powinien jednocześnie premiować ubezpieczonych ponad uznane standardy, wynikające z przepisów i zasad prawa ubezpieczeń społecznych. Nie ma zgody ustawodawcy na kształtowanie stosunku pracy w sposób pozorny, niezmierzający do osiągnięcia wynikających z tego stosunku celów, lecz mający wyłącznie umożliwić partycypowanie w systemie świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Instrumentalne traktowanie ubezpieczyciela w kształtowaniu swej sytuacji prawnej relatywnie do własnego interesu, zmierzające jedynie do tego, aby osiągnąć korzyści i to kosztem innych osób ubezpieczonych, pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, nadto narusza zasadę równego traktowania wszystkich ubezpieczonych, wyrażoną w art. 2a ustawy systemowej, jak również zasadę ekwiwalentności opłacanych składek w stosunku do uzyskiwanych świadczeń z funduszu ubezpieczeń społecznych. Dążenie kobiety ciężarnej do uzyskania ochrony ubezpieczeniowej (bez ustalenia wynagrodzenia za pracę na nadmiernie rażąco wysokim poziomie) jest zachowaniem rozsądnym i uzasadnionym, zarówno z osobistego, jak i społecznego punktu widzenia. Z tym że dla objęcia ubezpieczeniem społecznym z tytułu wykonywania pracy zasadnicze znaczenie ma nie to, czy umowa o pracę została zawarta i czy jest ważna (jako nienaruszająca art. 58 § 1 lub 83 k.c.), lecz tylko to, czy strony umowy pozostawały w stosunku pracy (art. 8 ust. 1 u.s.u.s.). O tym zaś, czy strony istotnie w takim stosunku pozostawały i stosunek ten stanowi tytuł ubezpieczeń społecznych, nie decyduje samo formalne zawarcie umowy o pracę, wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do ubezpieczenia i opłacenie składki oraz wystawienie świadectwa pracy, ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, a wynikających z art. 22 § 1 k.p.
Postanowienia umowne stron stosunku pracy podlegają ocenie z perspektywy zgodności z prawem, zasadami współżycia społecznego oraz w kontekście obejścia prawa (art. 58 k.c.). Przy ustalaniu kształtu stosunku prawnego z zakresu prawa ubezpieczeń społecznych, poza kryteriami definiującymi naturę stosunku pracy, należy również wziąć pod uwagę pierwiastek publiczny i alimentacyjny charakter świadczeń pobieranych z tytułu podlegania temu ubezpieczeniu oraz zasadę solidaryzmu wobec innych osób ubezpieczonych, która stanowi gwarancję harmonii i zachowania poczucia sprawiedliwości w korzystaniu ze świadczeń z ubezpieczenia wypłacanych z zasobów ogólnospołecznych. Postanowienia umowne mogą być w konkretnych okolicznościach uznane za nieważne, jeżeli dokonane są z naruszeniem zasad współżycia społecznego oraz łączącej się z nimi zasady solidarności systemu ubezpieczeń społecznych, z którymi sprzeczny jest zamiar osiągnięcia nieuzasadnionych korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych kosztem tego systemu oraz „pokrzywdzenia” innych rzetelnych i uczciwych ubezpieczonych (vide m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z 13 czerwca 2017 roku, I UK 259/16; z 5 września 2018 roku, I UK 208/17; z 1 czerwca 2017 roku, I UK 253/16; z 11 września 2019 roku, III UK 219/18; z 3 października 2018 roku, II UK 280/17; z 17 października 2018 roku, II UK 301/17; II UK 302/17; z 20 czerwca 2018 roku, I UK 166/17). Wzgląd na interes ogólny chroniony w ramach stosunku ubezpieczenia społecznego sprawia, że strony stosunku pracy muszą się liczyć z wymogiem ochrony interesu publicznego oraz zasadą solidarności ubezpieczonych.
W ocenie Sądu odwoławczego, stanowisko dla ubezpieczonej zostało sztucznie wytworzone po to, aby dać jej możliwość przejścia na zwolnienie lekarskie, a następnie uzyskania świadczeń związanych z macierzyństwem. Faktem jest, że sama okoliczność, iż wnioskodawczyni w dacie zawarcia umowy była w ciąży, nie ma znaczenia dla ważności zawartej umowy o pracę, niemniej, przy uwzględnieniu całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego, zasadny jest wniosek, że okoliczność ta mogła w znaczący sposób zaważyć na podjętą przez ubezpieczoną decyzję. Sąd Apelacyjny nie przeczy, że postępowanie ubezpieczonego nastawione na pozyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego nie może (samo w sobie) zostać uznane za niewłaściwe, niemniej jednak, jeśli pozyskanie tych świadczeń jest jedynym celem nawiązania stosunku pracy bez jednoczesnego wywiązania się z wynikającego z zawartej umowy o pracę obowiązku jej świadczenia, to takie zachowanie uznać należy za naganne i niezasługujące na ochronę wynikającą z art. 6 ust. 1, art. 11 ust. 1 i art. 8 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych. Nie może być akceptacji dla nagannych i nieobojętnych społecznie zachowań oraz korzystania ze swoich praw w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.
Nieuzasadniony charakter zarzutów sformułowanych przez apelujące w zakresie dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny zgromadzonego materiału dowodowego i dokonanych na tej podstawie ustaleń faktycznych nie mógł prowadzić do ich wzruszenia, a tym samym - wobec podzielonego przez Sąd odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego o niewykonywaniu pracy przez ubezpieczoną w okresie objętym sporem - nie można przyjąć, że doszło do naruszenia prawa materialnego.
Reasumując, skoro więc nie istniał ważny - pracowniczy stosunek zatrudnienia, to Sąd pierwszej instancji trafnie orzekł, że W. N., jako pracownik u płatnika składek A. N., nie podlega ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i chorobowemu jako pracownik od 2 marca 2023 roku.
W tym stanie rzeczy, Sąd Apelacyjny uznał zaskarżony wyrok Sądu pierwszej instancji oraz poprzedzającą go decyzję organu rentowego za prawidłowe. Nie zostały spełnione ustawowe przesłanki objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym, wynikające z ustawy systemowej. Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił zatem apelację ubezpieczonej i płatnika składek, jak w punkcie pierwszym wyroku. W punkcie drugim sentencji wyroku Sąd Apelacyjny zasądził od skarżących na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w G. po 240 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, wynikającymi z art. 98 § 1 1 k.p.c., tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, działając na podstawie art. 98 § 1, 11 i 3 k.p.c., art. 99 i art. 108 § 1 zd. 1 k.p.c. w zw. z § 9 ust. 2 oraz § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
SSA Daria Stanek