Treść orzeczenia
Sygn. akt II AKa 152/20
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 29 września 2021 r.
Sąd Apelacyjny w Warszawie, II Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący: SSA Dorota Radlińska
Sędziowie: SA Rafał Kaniok
SO (del.) Sławomir Machnio (spr.)
protokolant sekr. sąd. Adriana Hyjek
przy udziale prokuratora Mariusza Kierepki po rozpoznaniu w dniu 23 września 2021 r. sprawy: 1 M. C. (1) ps. (...), syna L. i M. z domu S., urodzonego w dniu (...) w W., oskarżonego o czyny z art. 258 § 2 k.k., z art. 263 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., art. 43 ust. 3 Ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 roku o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz.U. Nr 75, poz. 468 z późn.zm.) w zw. z art. 65 § 1 k.k., art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k., art. 64 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 179, poz. 1485 z późn. zm. zwana dalej Ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii z 29 lipca 2005 roku), art. 62 ust. 1 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii; 2 P. D. (1) ps. (...) , syna W. i G. z domu S., urodzonego w dniu (...) w W., oskarżonego o czyny z art. 258 § 2 k.k., z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k. i w zw. z art. 65 § 1 k.k., z art. 288 § 1 k.k. i z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.; 3 M. D. (1) ps. (...), syna K. i K. z domu M., urodzonego w dniu (...) w L., oskarżonego o czyny z art. 258 § 2 k.k., art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k. i z art. 62 ust. 1 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii; 4 D. F. (1), syna A. i K. z domu P., urodzonego w dniu (...) w W., oskarżonego o czyny z art. 258 § 2 k.k. i art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k.; 5 Z. G. (1) ps. (...), syna L. i T. z domu J., urodzonego w dniu (...) w W., oskarżonego o czyny z art. 258 § 2 k.k., art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k. i z art. 62 ust. 1 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii; 6 A. I. (1) , syna S. i Z. z domu S., urodzonego w dniu (...) w G., oskarżonego o czyny z art. 258 § 2 k.k., art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k. i z art. 62 ust. 1 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii i z art. 57 ust. 2 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 55 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k.; 7 A. K. (1) , córki S. i B. z domu L., urodzonej w dniu (...) w W., oskarżonej o czyny z art. art. 55 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii, art. 56 ust. 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii i z art. 239 § 1 k.k.; 8 A. K. (2) ps. (...) P. , syna A. i E. z domu B., urodzonego w dniu (...) w W., oskarżonego o czyny z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k.; 9 M. K. (1) ps. (...) , syna J. i K. z domu G., urodzonego w dniu (...) w W., oskarżonego o czyny z art. 258 § 2 k.k., z art. 263 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k. i z art. 204 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 64 § 1 k.k.; 10 M. Ł. (1) ps. (...) , syna R. i E. z domu Ł., urodzonego w dniu (...) w O., oskarżonego o czyny z art. 258 § 2 k.k., z art. 263 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k., z art. 191 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., z art. 252 § 3 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.; 11 A. M. (1) ps. (...), syna R. i S. z domu S., urodzonego w dniu (...) w M., oskarżonego o czyny z art. 258 § 2 k.k., z art. 263 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k.; 12 R. P. (1) ps. (...) , syna F. i H. z domu R., urodzonego w dniu (...) w W., oskarżonego o czyny z art. 258 § 2 k.k., z art. 310 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 64 § 1 k.k.; 13 M. S. (1) ps. (...) , syna J. i M. z domu S., urodzonego w dniu (...) w W., oskarżonego czyny z art. 263 § 2 k.k., z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k.; 14 T. S. (1) ps. (...), syna I. i H. E. z domu Z., urodzonego w dniu (...) w W., oskarżonego o czyny z art. 43 ust. 3 Ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 roku o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz.U. Nr 75, poz. 468 z późn.zm.) w zw. z art. 65 § 1 k.k. i z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k.; 15 M. Z. (1) ps. (...) , syna W. i J. z domu D., urodzonego w dniu (...) w M., oskarżonego o czyny z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k. na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 13 września 2018 r. w sprawie XII K 160/13 zmienia wyrok w zaskarżonej części, w ten sposób, że: co do oskarżonego M. C. (1) ps. (...) : 1 uchyla rozstrzygnięcie o orzeczonych wobec M. C. (1) ps. (...) łącznych karach pozbawienia wolności i grzywny zawarte w punkcie 34 wyroku; 2 w zakresie czynu przypisanego w pkt. 30 wyroku (punkt XXX aktu oskarżenia): przyjmuje, że w okresie od lutego 2008r. do końca października 2008r. oskarżony brał udział w obrocie znaczną ilością substancji psychotropowej w postaci amfetaminy w łącznej ilości co najmniej 196 kg oraz brał udział w obrocie znaczną ilością środków odurzających w postaci co najmniej 150 kg marihuany i co najmniej 8,5 kg kokainy, z opisu czynu eliminuje przyjęcie, że w okresie marca/kwietnia 2008 roku do listopada 2008 roku oskarżony nabył od A. M. (1) ps. (...), działającego wspólnie i w porozumieniu z dwoma ustalonymi osobami, co najmniej 40 kilogramów amfetaminy i 2 kilogramy kokainy, z opisu czynu eliminuje zbycie przez oskarżonego, w okresie od maja 2008r. do listopada 2008r., innym ustalonym osobom, co najmniej 30 kg marihuany w jednorazowych transakcjach od 1 kg do 1,5 kg oraz amfetaminy w jednorazowych transakcjach po 1 kg, które uprzednio nabył od ustalonych osób, łagodzi M. C. (1) ps. (...) wymierzone za ten czyn kary do 6 (sześciu) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i do 350 (trzystu pięćdziesięciu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 30 (trzydziestu) złotych, obniża do kwoty 1.630.750 (jednego miliona sześćset trzydziestu tysięcy siedemset pięćdziesięciu) złotych wysokość orzeczonego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez M. C. (1) ps. (...) z popełnienia przestępstwa; 1 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 33 wyroku (XXXIII aktu oskarżenia) uchyla orzeczenie i na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. umarza postępowanie karne a kosztami procesu obciąża Skarb Państwa; 2 Wymierza M. C. (1) ps. (...) jako łączne kary 7 (siedmiu) lat pozbawienia wolności i 350 (trzystu pięćdziesięciu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 30 (trzydziestu) złotych; co do oskarżonego P. D. (1) ps. (...) : 1 uchyla rozstrzygnięcie o orzeczonej wobec P. D. (1) ps. (...) łącznej karze pozbawienia wolności zawarte w punkcie 39 wyroku; 2 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 35 wyroku (punkt XXXIV aktu oskarżenia) przyjmuje, że oskarżony dopuścił się jego popełnienia w okresie od około marca 2010 roku do grudnia 2010 roku i łagodzi orzeczoną za ten czyn karę do 9 (dziewięciu) miesięcy pozbawienia wolności; 3 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 36 wyroku (punkt XXXV aktu oskarżenia): przyjmuje, że oskarżony brał udział w obrocie znaczną ilością środków odurzających w postaci co najmniej 6 kg marihuany, łagodzi P. D. (1) ps. (...) wymierzone za ten czyn kary do 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i do 150 (stu pięćdziesięciu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 30 (trzydzieści) złotych, obniża do kwoty 21.750 (dwadzieścia jeden tysięcy siedemset pięćdziesiąt) zł wysokość orzeczonego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez P. D. (1) ps. (...) z popełnienia przestępstwa; 1 uniewinnia P. D. (1) ps. (...) od popełnienia czynu przypisanego w punkcie 38 wyroku (punkt XXXVII aktu oskarżenia) i na podstawie art. 632 pkt. 2 k.p.k. koszty procesu w tym zakresie przejmuje na rachunek Skarbu Państwa; 2 wymierza P. D. (1) ps. (...) jako łączną karę 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności; co do oskarżonego M. D. (1) ps. (...): 1 uchyla rozstrzygnięcie o orzeczonych wobec M. D. (1) ps. (...) łącznych karach pozbawienia wolności i grzywny zawarte w punkcie 44 wyroku; 2 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 41 wyroku (punkt XXXIX aktu oskarżenia): łagodzi M. D. (1) ps. (...) wymierzone za ten czyn kary do 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy i do 100 (stu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 30 (trzydziestu) złotych, obniża do kwoty 33.750 (trzydzieści trzy tysiące siedemset pięćdziesiąt) złotych wysokość orzeczonego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez M. D. (1) ps. (...) z popełnienia przestępstwa; 1 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 43 wyroku (punkt XLI aktu oskarżenia) uchyla orzeczenie i na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. umarza postępowanie karne a kosztami procesu obciąża Skarb Państwa; 2 wymierza M. D. (1) ps. (...) kary łączne 3 (trzech) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i 200 (dwustu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 30 (trzydziestu) złotych; co do oskarżonego Z. G. (1) ps. (...) : 1 uchyla rozstrzygnięcie o orzeczonych wobec Z. G. (1) ps. (...) łącznych karach pozbawienia wolności i grzywny zawarte w punkcie 63 wyroku; 2 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 59 wyroku (punkty LIV i LVI aktu oskarżenia): przyjmuje, że oskarżony brał udział w obrocie znacznej ilości heroiny, to jest co najmniej 1 kilograma tego narkotyku, łagodzi Z. G. (1) ps. (...) wymierzone za ten czyn kary do 3 (trzech) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i do 250 (dwustu pięćdziesięciu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 20 (dwudziestu) złotych; 1 w zakresie czynu przypisanego w punkcie (...) wyroku (punkt LV aktu oskarżenia): przyjmuje, że do przestępstwa doszło we wrześniu 2010r. oraz, że oskarżony brał udział w obrocie znaczną ilością środka odurzającego, tj. 2 kg marihuany, którą nabył od M. H. (1) ps. (...), obniża do kwoty 13.500 (trzynaście tysięcy pięćset) złotych wysokość orzeczonego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez Z. G. (1) ps. (...) z popełnienia przestępstwa; 1 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 62 wyroku (punkt LVIII aktu oskarżenia) uchyla orzeczenie i na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. umarza postępowanie karne a kosztami procesu obciąża Skarb Państwa; 2 wymierza Z. G. (1) ps. (...) kary łączne 4 (czterech) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i 300 (trzystu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 20 (dwudziestu) złotych; co do oskarżonego A. K. (2) ps. (...) P. : 1 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 73 wyroku (punkty LXVII, LXVIII, LXIX i LXX aktu oskarżenia): eliminuje ustalenie, że oskarżony dopuścił się jego popełnienia działając w zorganizowanej grupie mającej na celu dokonywanie przestępstw, łagodzi A. K. (2) ps. (...) P. do 6 (sześciu) lat orzeczoną za to przestępstwo karę pozbawienia wolności, obniża do kwoty 40.500 (czterdzieści tysięcy pięćset) złotych przepadek równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez A. K. (2) ps. (...) P. z popełnienia przestępstwa; co do oskarżonego M. K. (1) ps. (...) : 1 uchyla rozstrzygnięcie o orzeczonej wobec M. K. (1) ps. (...) łącznej karze pozbawienia wolności zawarte w punkcie 84 wyroku; 2 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 82 wyroku (punkty LXXXIV-LXXXV aktu oskarżenia): przyjmuje, że oskarżony brał udział w obrocie znacznych ilości środków odurzających w postaci marihuany w ilości co najmniej 1 kilograma i kokainy w ilości co najmniej 220 gramów, łagodzi M. K. (1) ps. (...) , wymierzone za ten czyn kary do 3 (trzech) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i do 150 (stu pięćdziesięciu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 20 (dwudziestu) złotych, obniża do kwoty 16.700 (szesnaście tysięcy siedemset) złotych przepadek równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez M. K. (1) ps. (...) z popełnienia przestępstwa; 1 wymierza M. K. (1) ps. (...) jako łączną karę 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności; co do oskarżonego M. Ł. (1) ps. (...) : 1 uchyla rozstrzygnięcie o orzeczonej wobec M. Ł. (1) ps. (...) łącznej karze pozbawienia wolności zawarte w punkcie 99 wyroku; 2 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 96 wyroku (punkty XCVII, XCVIII, XCIX, CII, CIII, CIV, CV, CVI, CVII i CVIII) przyjmuje, że w okresie od września 2008r. do października 2010r. w W. i innych miejscowościach na terenie kraju, wspólnie i w porozumieniu z M. H. (1) ps. (...) a w okresie do końca października 2008r. także z M. C. (1) ps. (...) oraz z innymi ustalonymi i nieustalonymi osobami, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wbrew przepisom art. 33-35 i 37 Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii, w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, brał udział w obrocie znacznych ilości środków odurzających w postaci marihuany w łącznej ilości nie mniej niż 78 kilogramów i kokainy w łącznej ilości nie mniej niż 5,5 kilograma oraz znacznej ilości substancji psychotropowej w postaci nie mniej niż 48 kilogramów siarczanu amfetaminy, w ten sposób, że nabywał te narkotyki od M. H. (1) lub wspólnie z nim i z M. C. (1) ps. (...) za pośrednictwem ustalonych osób, celem dalszej odsprzedaży, a w tym:
- w okresie od września 2008r. do około marca 2009r., wspólnie i w porozumieniu z M. H. (1) ps. (...) oraz do końca października 2008r. wspólnie i w porozumieniu także z M. C. (1) ps. (...), nabył nie mniej niż 40 kg siarczanu amfetaminy od ustalonej osoby a następnie m.in. zbywał go:
- w bliżej nieustalonej ilości, w partiach średnio co 3 kg mężczyźnie określanemu jako „Chłopak z S.”,
- w jednej partii 6 kg nieustalonym odbiorcom,
- w okresie od września 2008r. do listopada 2008 roku, wspólnie i w porozumieniu z M. H. (1) ps. (...) oraz do końca października 2008r. wspólnie i w porozumieniu także z M. C. (1) ps. (...), nabył nie mniej niż 3 kilogramy siarczanu amfetaminy od ustalonych osób, a następnie zbywał te narkotyki innym ustalonym osobom,
- we wrześniu lub październiku 2009r., wspólnie i w porozumieniu z M. H. (1) ps. (...), nabył od ustalonej osoby około 5 kg siarczanu amfetaminy a następnie zbył go nieustalonej osobie,
- w okresie od stycznia 2009r. do czerwca 2010r. a następnie w nieustalonych dniach października 2010r. nabył od M. H. (1) ps. (...), za pośrednictwem innych osób, w tym M. S. (2) ps. (...) z Ż., co najmniej 78 kg marihuany,
- w okresie od listopada 2008r. do kwietnia 2009r. nabył od M. H. (1) ps. (...) co najmniej 3 kilograma kokainy w jednorazowych ilościach od 50 gramów do 250 gramów odbierając ją za pośrednictwem m.in. M. S. (1) ps. (...) z Ż. a następnie, w okresie od około połowy kwietnia 2009r. i nie później niż do marca 2010r., nabył od M. H. (1) ps. (...) nie mniej niż 2, 5 kilograma kokainy, którą ten nabył od ustalonej osoby za pośrednictwem A. I. (1), odbierając ją w jednorazowych dawkach po 50 gramów do 500 gramów
przy czym zarzucanego czynu dopuścił się działając w zorganizowanej grupie mającej na celu dokonywanie przestępstw i z przestępstwa czyniąc sobie stałe źródło dochodu, tj. popełnienia czynu z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i za ten czyn, na podstawie tych przepisów oskarżonego skazuje a na podstawie art. 56 ust. 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w brzmieniu obowiązującym do dnia 09 grudnia 2011r. w zw. z art. 4 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. wymierza M. Ł. (1) ps. (...) kary 6 (sześciu) lat pozbawienia wolności i 300 (trzystu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 30 (trzydziestu) złotych; na podstawie art. 45 § 1 k.k. orzeka przepadek równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez oskarżonego z popełnienia przestępstwa w wysokości 358.700 (trzysta pięćdziesiąt osiem tysięcy siedemset) złotych;
1 wymierza M. Ł. (1) ps. (...) jako łączną karę 7 (siedmiu) lat pozbawienia wolności;
co do oskarżonego A. M. (1) ps. (...) :
1 uchyla rozstrzygnięcie o orzeczonych wobec A. M. (1) ps. (...) łącznych karach pozbawienia wolności i grzywny zawarte w punkcie 117 wyroku;
2 uniewinnia A. M. (1) ps. (...) od popełnienia czynów przypisanych w punktach 111 wyroku (punkt CXXII aktu oskarżenia), 113 wyroku (punkt CXXIV aktu oskarżenia) i 116 wyroku (punkt CXXVIII aktu oskarżenia) i na podstawie art. 632 pkt. 2 k.p.k. koszty procesu w tym zakresie przejmuje na rachunek Skarbu Państwa;
3 w zakresie czynu przypisanego w pkt. 112 wyroku (punkt CXXIII aktu oskarżenia) przyjmuje, że oskarżony w bliżej nieustalonym okresie od około marca/kwietnia 2008r. do listopada 2008r. w W. i w okolicach O., działając wbrew przepisom art. 33-35 i 37 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu z M. C. (1) ps. (...), przy czym z tą osobą do końca października 2008 roku, M. H. (1) ps. (...) oraz z innymi ustalonymi i nieustalonymi osobami, brał udział w obrocie znacznej ilości środków odurzających w postaci co najmniej 15 kilogramów marihuany w ten sposób, że wraz z dwoma ustalonymi osobami nabywał ten środek od M. H. (1) ps. (...), M. C. (1) ps. (...) i ustalonej osoby, z przestępstwa tego czyniąc sobie stałe źródło dochodu, tj. popełnienia czynu kwalifikowanego z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k. i w zw. z art. 65 § 1 k.k. i za ten czyn, na podstawie tych przepisów skazuje oskarżonego a na podstawie art. 56 ust. 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. w brzmieniu obowiązującym od dnia 09 grudnia 2011r. w zw. z art. 4 § 1 k.k. w zw. z 65 § 1 k.k. wymierza tej osobie kary 3 (trzech) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i 150 (stu pięćdziesięciu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 10 (dziesięciu) złotych każda; obniża do kwoty 70.000 (siedemdziesiąt tysięcy) złotych wysokość orzeczonego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstwa;
4 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 114 wyroku (punkty CXXV i CXXVI aktu oskarżenia):
z opisu czynu eliminuje przyjęcie, że oskarżony dopuścił się jego popełnienia działając w zorganizowanej grupie mającej na celu dokonywanie przestępstw,
łagodzi A. M. (1) ps. (...) do 4 (czterech) lat pozbawienia wolności i do 250 (dwustu pięćdziesięciu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 10 (dziesięciu) złotych, orzeczone za ten czyn kary;
obniża do kwoty 160.000 (stu sześćdziesięciu tysięcy) złotych wysokość orzeczonego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez A. M. (1) ps. (...) z popełnienia tego przestępstwa;
1 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 115 wyroku (punkt CXXVII aktu oskarżenia):
przyjmuje, że oskarżony brał udział w obrocie znacznych ilości środka odurzającego w postaci co najmniej 21 kilogramów marihuany,
z opisu czynu eliminuje przyjęcie, że oskarżony dopuścił się jego popełnienia działając w zorganizowanej grupie mającej na celu dokonywanie przestępstw,
łagodzi do 4 (czterech) lat pozbawienia wolności i do 150 (stu pięćdziesięciu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 10 (dziesięciu) złotych, orzeczone wobec A. M. (1) ps. (...) kary za ten czyn,
obniża do kwoty 141.750 (stu czterdziestu jeden tysięcy siedemset pięćdziesięciu) złotych wysokość orzeczonego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez A. M. (1) ps. (...) z popełnienia przestępstwa;
1 wymierza A. M. (1) ps. (...) jako łączne kary 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności i 300 (trzystu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 10 (dziesięciu) złotych;
co do R. P. (1) ps. (...) :
1 uchyla rozstrzygnięcie o orzeczonej wobec R. P. (1) ps. (...) łącznej karze pozbawienia wolności zawarte w punkcie 129 wyroku
2 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 128 wyroku (punkty CXLI, CXLII, CXLIII i CXLVI aktu oskarżenia) przyjmuje, że oskarżony:
działał wspólnie i w porozumieniu z M. C. (1) ps. (...) w okresie od lutego 2008 roku do końca października 2008 roku,
w okresie od lutego 2008 roku do października 2008 roku zbył M. H. (1) ps. (...) i M. C. (1) ps. (...) kokainę w ilości co najmniej 5 kilogramów,
w czerwcu 2008 roku zbył M. H. (1) ps. (...) 150 gramów kokainy a w okresie od czerwca 2010 roku do września 2010 roku nabył od tej osoby 1 kilogram kokainy,
w bliżej nieokreślonym okresie od 2008 roku do końca 2010 roku nabywał od M. H. (1) ps. (...), w tym do końca października 2008 roku także od M. C. (1) ps. (...), marihuanę w ilości co najmniej 20 kg w jednorazowych transakcjach po 3- 5 kilogramów,
łagodzi R. P. (1) ps. (...) do 5 (pięciu) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i do 350 (trzystu pięćdziesiąt) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 20 (dwudziestu) złotych, orzeczone kary za ten czyn,
obniża do kwoty 741.000 (siedemset czterdzieści jeden tysięcy) złotych wysokość orzeczonego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez R. P. (1) ps. (...) z popełnienia przestępstwa;
1 wymierza R. P. (1) ps. (...) jako łączną karę 6 (sześciu) lat pozbawienia wolności;
co do oskarżonego M. S. (1) ps. (...) :
1 uchyla rozstrzygnięcie o orzeczonej wobec oskarżonego karze łącznej pozbawienia wolności zawarte w punkcie 141 wyroku;
2 uniewinnia oskarżonego od popełnienia czynu przypisanego w punkcie 139 wyroku (punkt CLIV aktu oskarżenia) i na podstawie art. 632 pkt. 2 k.p.k. koszty procesu w tym zakresie przejmuje na rachunek Skarbu Państwa;
3 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 140 wyroku (punkty CLV, CLVI, CLVII, CLVIII aktu oskarżenia) przyjmuje, że oskarżony w okresie od stycznia 2009r. do marca 2010r. brał udział w obrocie około 78 kilogramów tego narkotyku;
co do oskarżonego M. Z. (1) ps. (...) :
1 uchyla rozstrzygnięcie o orzeczonych wobec M. Z. (1) ps. (...) łącznych karach pozbawienia wolności i grzywny zawarte w punkcie 153 wyroku;
2 w zakresie czynu przypisanego w punkcie 151 wyroku (punkt CLXVII aktu oskarżenia):
przyjmuje, że oskarżony brał udział we wprowadzaniu do obrotu znacznej ilości środka odurzającego w postaci kokainy, to jest co najmniej 1 kilograma tego narkotyku,
łagodzi M. Z. (1) ps. (...) wymierzone za ten czyn kary do 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i do 200 (dwustu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 30 (trzydzieści) złotych,
obniża do kwoty 160.000 (stu sześćdziesięciu tysięcy) złotych wysokość orzeczonego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez M. Z. (1) ps. (...) z popełnienia przestępstwa;
1 wymierza M. Z. (1) ps. (...) jako łączne kary 3 (trzech) lat pozbawienia wolności i 300 (trzystu) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 30 (trzydzieści) złotych.
utrzymuje w mocy wyrok w pozostałej części w stosunku do M. C. (1) ps. (...), P. D. (1) ps. (...), M. D. (1) ps. (...), Z. G. (1) ps. (...), A. K. (2) ps. (...) P., M. K. (1) ps. (...), M. Ł. (1) ps. (...), A. M. (1) ps. (...), R. P. (1) ps. (...), M. S. (1) ps. (...) i M. Z. (1) ps. (...) oraz w całości co do D. F. (1), A. I. (1), A. K. (1) i T. S. (1) ps. (...).
Zasądza od Skarbu Państwa, z tytułu wynagrodzenia za obronę z urzędu wykonywaną przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie, na rzecz:
1. adw. K. M. (1)- Kancelaria Adwokacka w W., obrońcy z urzędu oskarżonego M. C. (1) ps. (...) ;
2. adw. P. D. (2)- Kancelaria Adwokacka w W., obrońcy z urzędu oskarżonego M. D. (1) ps. (...) ;
3. adw. M. M. (3) - Kancelaria Adwokacka w W., obrońcy z urzędu Z. G. (1) ps. (...) ,
4. adw. T. D. - Kancelaria Adwokacka w K., obrońcy z urzędu oskarżonego A. I. (1) ,
5. adw. A. D. (1) - Kancelaria Adwokacka w W., obrońcy z urzędu oskarżonej A. K. (1),
6. adw. M. H. (2) - Kancelaria Adwokacka w W., obrońcy z urzędu oskarżonego A. K. (2) ps. (...) P.,
7. adw. M. M. (4) - Kancelaria Adwokacka (...) (...) w W., obrońcy z urzędu oskarżonego M. K. (1) ps. (...);
8. adw. A. J. (1)- Kancelaria Adwokacka w W., obrońcy z urzędu oskarżonego A. M. (1) ps. (...),
9. adw. M. O. (1) - Kancelaria Adwokacka w W., obrońcy z urzędu oskarżonego R. P. (1) ps. (...),
10. adw. M. O. (2) Kancelaria Adwokacka w W. , obrońcy z urzędu oskarżonego M. Z. (1) ps. (...)
kwoty po 1.107 (jeden tysiąc sto siedem) złotych zawierające podatek od towarów i usług według stawki obowiązującej w dniu orzekania oraz na rzecz:
11. adw. E. B. - Kancelaria Adwokacka w W.- obrońcy z urzędu oskarżonych D. F. (1) i T. S. (1) ps. (...) i
12. adw. K. W. - Kancelaria (...) w W., obrońcy z urzędu oskarżonych P. D. (1) ps. (...) i M. Ł. (1) ps. (...)
kwoty po 2.214 (dwa tysiące dwieście czternaście) złotych zawierające podatek od towarów i usług według stawki obowiązującej w dniu orzekania.
zasądza na rzecz Skarbu Państwa, z tytułu jednej opłaty za obie instancje od oskarżonych:
1. M. C. (1) ps. (...) kwotę 1.800 (tysiąc osiemset) złotych;
1.1 P. D. (1) ps. (...) kwotę 950 (dziewięćset pięćdziesiąt) złotych;
1.2 M. D. (1) ps.(...) kwotę 1.000 (tysiąc) złotych;
1.3 Z. G. (1) ps. (...) kwotę (tysiąc) złotych;
1.4 A. K. (2) ps. (...) P. kwotę 1.300 (tysiąc trzysta) złotych;
1.5 M. K. (1) ps. (...) kwotę 1.200 (tysiąc dwieście) złotych;
1.6 M. Ł. (1) ps. (...) kwotę 1.500 (tysiąc pięćset) złotych;
1.7 A. M. (1) ps. (...) kwotę 700 (siedemset) złotych;
1.8 R. P. (1) ps. (...) kwotę 1.300 (tysiąc trzysta) złotych;
1.9 M. S. (1) ps. (...) kwotę 1.650 (tysiąc sześćset pięćdziesiąt) złotych;
1.10 M. Z. (1) ps. (...) kwotę 1.300 (tysiąc trzysta) złotych.
V. zasądza na rzecz Skarbu Państwa, z tytułu opłaty za postępowanie
odwoławcze od oskarżonych:
D. F. (1) kwotę 1.500 (tysiąca pięćset) złotych;
A. I. (1) kwotę 1.300 (tysiąc trzysta) złotych;
A. K. (1) kwotę 1.150 (tysiąc sto pięćdziesiąt) złotych;
T. S. (1) ps. (...) kwotę 1.200 (tysiąc dwieście) złotych.
VI. Zwalnia oskarżonych M. C. (1) ps. (...), P. D. (1) ps. (...), M. D. (1) ps.(...), Z. G. (1) ps. (...), A. K. (2) ps. (...) P., M. K. (1) ps. (...), M. Ł. (1) ps. (...), A. M. (1) ps. (...), R. P. (1) ps. (...), M. S. (1) ps. (...), D. F. (1), A. I. (1), A. K. (1), T. S. (1) ps. (...) i M. Z. (1) ps. (...) od ponoszenia pozostałych kosztów sądowych za postępowanie apelacyjne obciążając wydatkami Skarb Państwa .
Uzasadnienie
Uzasadnienie
Formularz UK 2
Sygnatura akt
Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:
CZĘŚĆ WSTĘPNA
1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji
Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie wydany w dniu 13 września 2018 roku w sprawie XII K 160/13
1. Podmiot wnoszący apelację
☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego
☐ oskarżyciel posiłkowy
☐ oskarżyciel prywatny
☒ obrońca M. C. (1)- adw. K. M. (1)
☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego
☐ inny
1.3. Granice zaskarżenia
1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia
☒ na korzyść
☐ na niekorzyść
☒ w całości
☐ w części
1.3.2. Podniesione zarzuty
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji.
☒
art. 438 pkt 1 k.p.k. - obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu
☒
art. 438 pkt 1a k.p.k. - obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu
☒
art. 438 pkt 2 k.p.k. - obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia
☒
art. 438 pkt 3 k.p.k. - błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia
☐
art. 438 pkt 4 k.p.k. - rażąca niewspółmierności kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka
☐
☐
brak zarzutów
1.4. Wnioski
☒
uchylenie
☒
zmiana
Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy
2.1. Ustalenie faktów
2.1.1. Fakty uznane za udowodnione
Lp.
Wskazać oskarżonego.
Wskazać fakt.
Dowód ze wskazaniem numeru karty, na której znajduje się dowód.
2.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione
Lp.
Wskazać oskarżonego.
Wskazać fakt.
Dowód ze wskazaniem numeru karty, na której znajduje się dowód.
2.2. Ocena dowodów
2.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów
Wskazać fakt
Dowód
Zwięźle o powodach uznania dowodu.
2.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)
Wskazać fakt
Dowód
Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu.
STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków
Lp.
Zarzut
1.
Apelacja adw. K. M. (1)- obrońcy z urzędu osk. M. C. (1) :
na podstawie art. 438 § 1, 2 i 3 k.p.k.:
Obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynów zabronionych wskazanych w pkt. 25-27 wyroku tj. art. 263 § 2 k.p.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 12 § 1 k.k. ich niewłaściwe zastosowanie poprzez przyjęcie, że zachowania oskarżonego wskazane w tych punktach Wyroku stanowią trzy odrębne czyny zabronione, podczas gdy w świetle art. 12 § 1 k.k. winny stanowić jeden czyn zabroniony o charakterze ciągłym i w ten sposób powinny zostać zakwalifikowane przez Sąd I instancji.
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzut nie był zasadny.
Jego podstawą było spostrzeżenie apelującego, że wszystkie zachowania oskarżonego opisane w punktach 25-27 wyroku sądu I instancji, były kwalifikowane z tych samych przepisów, a nadto, do ich rzekomego popełnienia doszło w tym samym miejscu, tj. w W. i w istocie, w tym samym czasie. Tym samym, „ nie istnieją podstawy do zakwalifikowania ich jako trzy odrębne czyny, a jeden czyn ciągły”.
Podobnej treści zarzut znalazł się także w innej części środka zaskarżenia, tj. w uzasadnieniu zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku i mającego wpływ na jego treść. Apelujący wskazał w nim, że czynów z pkt. 29, 30 i 32 a.o. M. C. miał się dopuścić w okresie nie przekraczającym 6 miesięcy a jednocześnie, doszło do wyodrębnienia przez sąd czynów z pkt 29 i 32 w sytuacji „ gdzie zachowania opisane w tych przepisach równie dobrze w oparciu o art. 12 § kk mogły w swoim zakresie zostać objęte czynem zabronionym opisanym w pkt 30 wyroku”. Na poparcie takiego stanowiska, obrońca skazanego przywołał tezę wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 20 kwietnia 2011 roku (II AKa 80/11), tj., że „ Zachowanie będące zewnętrznym przejawem jednego impulsu woli stanowi jeden czyn, niezależnie od liczby skutków tego zachowania oraz liczby naruszonych norm. Istotne jest, by sprawca w tym samym czasie, w tym samym miejscu, w stosunku do tego samego dobra podejmował zachowania mieszczące się w tym samym celu. W takiej sytuacji, zachowania te winny podlegać kwalifikacji z przepisu ustawy karnej, który najbardziej odpowiada treści zdarzenia. Zachowania sprawcy winny być postrzegane jako pewne continuum nie podlegające sztucznemu dzieleniu na płaszczyźnie normatywnej”. W efekcie tych rozważań, „ czyny zarzucane oskarżonemu w pkt. XXIX i XXXII aktu oskarżenia, powinny stanowić podpunkt czynu wskazanego w pkt. XXX aktu oskarżenia czyli analogicznie pkt 30 Wyroku”. Odnośnie krótkich okresów pomiędzy poszczególnymi zachowaniami sprawcy, obrońca ten odwołał się do stanowiska zajętego w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach, II AKa 192/10, wskazującego, że „ krótki okres czasu w rozumieniu art. 12 k.k. „uważa się okres najwyżej 6 miesięcy”,
Przedstawiona w apelacji argumentacja, podstaw łączności ww. czynów w przestępstwa ciągłe upatrywała więc w bliskości czasowej poszczególnych, składających się na nie zachowań M. C.. Nadto, w przypadku czynów z pkt XXV-XXVII, za taką łącznością, zdaniem apelującego, przemawiała także jedność miejsca, w jakich miało do nich dojść. Trzecią podstawą twierdzenia obrońcy oskarżonego o zaistnieniu warunków do połączenia ww. czynów w przestępstwa ciągłe była, niewskazana w przepisie art. 12 k.k. i podniesiona wyłącznie wobec zachowań opisanych w pkt. XXV-XXVII aktu oskarżenia, tożsamość ich kwalifikacji prawnej. Wydaje się, że ta ostatnia okoliczność została wzięta przez tę osobę także przy wskazywaniu podstaw do przyjęcia konstrukcji przestępstwa ciągłego w przypadku czynów z punktów XXIX, XXX i XXXII. W innym wypadku trudno byłoby zrozumieć, dlaczego apelujący nie widział tych podstaw w przypadku zachowań kwalifikowanych z innych przepisów karnych, choć popełnionych w tym samym bądź zbliżonym czasie i miejscu.
Należy zauważyć, że obrońca M. C. w swoich rozważaniach nie uwzględnił całości brzmienia przepisu art. 12 k.k., który w § 1 stanowi, że jednym z obligatoryjnych warunków przyjęcia działania w warunkach czynu ciągłego jest podjęcie dwóch lub więcej zachowań przez daną osobę „ w wykonaniu z góry powziętego zamiaru”. Prawidłowe rozumienie tego pojęcia wytłumaczone m.in. zostało w tezach 13-18 w: W. W. (2) (red.), Z. A. (red.), Kodeks karny. Część ogólna. Tom I. Cześć I. Komentarz do art. 1-52, wyd. V (Opublikowano: WK 2016). I tak, „ Istniejący z góry zamiar stanowi (…) jeden z elementów znamion czynu ciągłego i podlega dowodzeniu w procesie karnym na ogólnych zasadach. Trafnie wskazuje SN, że istnienie z góry powziętego zamiaru musi znajdować odzwierciedlenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym i zarazem brak jest podstaw do "jakiegokolwiek dorozumianego czy domniemywanego przyjmowania działania w wykonaniu z góry powziętego zamiaru" (wyrok SN z dnia 1 lutego 2006 r., II KK 127/05) (…) Sformułowanie „z góry", łączące się z dopełniaczem, wskazuje na punkt wyjścia określonego zdarzenia. Oznacza to, że strona podmiotowa czynu ciągłego zrelacjonowana została do wszystkich zachowań składających się na tę konstrukcję. Tym samym warunkiem przyjęcia czynu ciągłego jest wykazanie, że sprawca w chwili podejmowania pierwszego zachowania musi mieć zamiar popełnienia wszystkich pozostałych zachowań składających się na czyn ciągły. „Z góry powzięty zamiar" oznacza zamiar, który już w chwili jego powzięcia odnosi się do wszystkich zindywidualizowanych, co najmniej w ogólnym zarysie, zachowań, składających się na czyn ciągły” (por. wyrok SA w Łodzi z dnia 12 października 2000 r., II AKa 155/00; wyrok SN z dnia 26 marca 1999 r., IV KKN 28/99). Analizując argumentację zawartą w apelacji, zwrócenia uwagi wymagają jeszcze poniższe stanowiska, tj., że „ Nie spełnia kryteriów czynu ciągłego wypadek, gdy poszczególne zachowania sprawcy nie zostały objęte jednym, z góry powziętym zamiarem, lecz zostały zrealizowane z identycznym zamiarem, takim samym w odniesieniu do każdego z nich, lecz nieistniejącym z góry, a pojawiającym się sukcesywnie przy podejmowaniu każdego kolejnego zachowania” (por. M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, Czyn..., s. 42; wyrok SN z dnia 26 marca 1999 r., IV KKN 28/99 ). Stanowisko powyższe zostało in extenso aprobująco przytoczone w postanowieniu SN z dnia 17 grudnia 2014 r., II KK 325/14 , LEX nr 1566721. Podobnie nie stanowi wypełnienia przesłanek czynu ciągłego sytuacja, w której sprawca dopuszcza się kilku zachowań z odnawiającym się w odniesieniu do każdego z nich zamiarem (por. wyrok SA w Łodzi z dnia 12 października 2000 r., II AKa 155/00 )”.
Sąd I instancji w swoich rozważaniach zawartych w uzasadnieniu wyroku, w sposób szczegółowy, dokonał ustaleń faktycznych odnoszących się do realizacji przez M. C. przestępstw opisanych w punktach XXV-XXVII oraz XXIX, XXX i XXXII aktu oskarżenia. W odniesieniu do tej drugiej grupy czynów, należało dokonać w nich korekt, które nie dotyczyły jednak, podnoszonych jako zarzut apelacyjny, kwestii działania oskarżonego w ramach czynu ciągłego. Powracając do tych rozważań, to nie wynikało z nich, aby zachowania tej osoby opisane z osobna w punktach XXV-XXVII oraz XXIX, XXX i XXXII aktu oskarżenia miały miejsce w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w prezentowanym wyżej rozumieniu tego pojęcia. Rozważania te, oparte między innymi na rozumieniu „ z góry powziętego zamiaru” przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim (wyrok z dnia 6 listopada 2015 r., sygn. IV Ka 577/15), należy ocenić jako trafne co oznaczało, że teza, jakoby sprawcy, w tym i M. C., w chwili podejmowania pierwszego przestępnego zachowania, jednocześnie mieli zamiar popełnienia wszystkich pozostałych zachowań, nie była uprawniona. Sposób przestępnego postępowania tych osób wskazywał natomiast na to, że każdy z tych odrębnych czynów podejmowany był z identycznym zamiarem, pojawiającym się sukcesywnie przy realizowaniu każdego kolejnego zachowania przestępnego, co jednak nie spełniało kryteriów omawianego w tym miejscu pojęcia „ czynu ciągłego”.
Należy dodać, że apelujący, mimo że to na nim, jako podmiocie zarzucającym obrazę prawa materialnego tj. art. 12 k.k., ciążył obowiązek wykazania trafności tego zarzutu, nie tylko nie wykazał istnienia znamienia „ wykonania czynów z góry powziętym zamiarem”, co wręcz jego nie dostrzegał. Przedstawione w apelacji zarzuty opierały się więc wyłącznie na podważalnym domniemaniu, że w omawianym zakresie M. C. działał w warunkach czynu ciągłego z art. 12 k.k.
Uwzględniając powyższe uwagi należało przyjąć, że zachowanie M. C. opisane z osobna w pkt. XXV-XXVII i XXXIX, XXX i XXXII aktu oskarżenia, mimo tożsamej kwalifikacji prawnej każdego z tych czynów z osobna oraz zbieżności co do miejsca i czasu ich popełnienia, nie mogło zostać zakwalifikowane jako „ czyn ciągły”. Miał więc rację sąd I instancji nie stosując w tym zakresie tej instytucji prawnej.
Idąc dalej, to zwrócenia uwagi wymaga fakt, że w zarzucie apelacyjnym obrazy przepisu art. 12 k.k., adw. K. M. dodatkowo wskazał, że sąd I instancji, w ramach czynów z pkt XXV-XXVII a.o. przypisał M. C. współposiadanie broni nie wskazując, „ w czym owo posiadanie (…) broni (…) przez M. C. miałoby się ujawniać”. W efekcie „… opis czynów zabronionych przypisanych oskarżonemu M. C. (…) nie koresponduje z ustawowymi znamionami tego czynu zabronionego a co najmniej brak jest obecnie dowodów wskazujących na posiadanie w rozumieniu art. 263 § 2 kk broni przez osk. M. C., gdyż w odniesieniu do pistoletów typu W. (...) i (...), w uzasadnieniu aktu oskarżenia nie wskazano jakiegokolwiek odniesienia, ograniczając się jedynie do opisanie domniemanego przez oskarżyciela przebiegu czynu zabronionego z udziałem pistoletu M. (...) (...) ”.
Stanowisko to, mimo braku jego wyodrębnienia w zarzutach apelacyjnych, stanowiło w istocie kolejny zarzut „ obrazy przepisów prawa materialnego”, w tym wypadku art. 263 § 2 k.k., wymagający odniesienia się do jego treści.
Przechodząc do analizy tego zarzutu należy zauważyć, że sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, wbrew stanowisku apelującego, odniósł się do „ posiadania” przez M. C. broni wskazując zarówno na rozumienie tego znamienia w nauce prawa karnego jak i tłumacząc dlaczego przyjął, że ww. oskarżony wypełnił je swoim zachowaniem.
Ma rację ten sąd powołując się na dominujące w tej nauce stanowisko, że „ posiadanie winno być interpretowane w oderwaniu od cywilistycznego ujęcia instytucji posiadania samoistnego lub zależnego określonej w art. 336 k.c., a obejmuje również władanie bronią bez chęci zatrzymania jej dla siebie, np. w celu krótkotrwałego użycia. Posiadaniem broni lub amunicji w rozumieniu omawianego przepisu będzie także władanie nią za kogoś innego, zachowanie pasywne polegające na świadomym i celowym przyjęciu jej od innej osoby, choćby w celu jej przechowania” (tak: Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 14 października 1999 r., sygn. akt I KZP 32/99; por. także: wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt II AKa 161/14, LEX 2015; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2014 r., sygn. akt IV KK 44/14). Wskazać w tym miejscu należy także, zgodne z prezentowanymi orzeczeniami, stanowiska zawarte w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 29 czerwca 2006 r. (II AKa 128/06, Prok. i Pr. 2007/4, poz. 20), iż „ pojęciem posiadania w rozumieniu art. 263 § 2 objęte jest również krótkotrwałe władanie bronią palną lub amunicją, bez wymaganego zezwolenia, nawet bez chęci zatrzymania tych rzeczy na własność” oraz wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 1 lipca 2014 r. (II AKa 161/14, LEX nr 1489206), że „ Pojęcie posiadania odpowiada znaczeniu nadawanemu mu w języku etnicznym i oznacza każde faktyczne władanie czymś zarówno jak właściciel, ale i bez chęci zatrzymania dla siebie, np. tylko by używać krótkotrwale, jak i za kogo innego”.
Odnosząc się do realizacji tego znamienia przez m.in. M. C. sąd I instancji wskazał, że „ Oskarżeni M. C. (1) i M. Ł. (1) złożyli się wraz z M. H. (1) i A. G. (1) na zakup następujących jednostek broni: pistoletu (...), W. (...) oraz M. (...), po czym – po odebraniu broni – mieli prawo dysponowania w/w jednostkami broni jako osoby, które partycypowały w jej nabyciu”.
Stanowisko to oparte zostało na dokonanych przez ten sąd, w pełni prawidłowych ustaleniach faktycznych i korespondowało z nimi oraz z ustawowymi znamionami typu czynu zabronionego z art. 263 § 2 k.k. Nie sposób bowiem zaprzeczyć zgodności tego stanowiska z wyżej zaprezentowanymi poglądami prawnymi oraz zasadami logiki i doświadczenia życiowego. (...) broni i amunicji przez M. C. opierało się więc na uprzednim akcie zakupu tych przedmiotów, co dawało tej osobie, jako ich współwłaścicielowi (a nie tylko krótkotrwale nimi władającym, w tym za kogoś innego- vide powyższe orzeczenia sądów), uprawnienie do późniejszego współdecydowania o ich przeznaczeniu (vide choćby epizod z nauką strzelania pistoletem W. (...)) i to bez względu na to, czy ostatecznie to M. C. czy inna osoba, podejmowała w tym zakresie decyzje. Znamię „ posiadania broni” nie wymaga więc po stronie sprawcy tego, o czym napisał obrońca w innym miejscu apelacji, tj. strzelania z niej.
Podsumowując, podniesiony w apelacji zarzut obrazy przepisu art. 263 § 2 k.k. nie był zasadny i jako taki, nie podlega uwzględnieniu.
Wreszcie, omawiając zarzuty obrońcy oskarżonego odnoszące się do obrazy prawa materialnego nie sposób nie zauważyć, że w apelacji, w zakresie odnoszącym się do czynu z pkt. 31 Wyroku, adw. K. M. wskazał, że przyjęty tam opis zachowania „ wyczerpuje również znamiona czynu zabronionego wskazanego w art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii lub być może stanowi także typ kwalifikowany tego przestępstwa z uwagi na ilość środka odurzającego w postaci 4 kilogramów marihuany. Pomimo takiej kwalifikacji prawnej przyjętej w akcie oskarżenia z zaznaczeniem, iż powyższe było dotknięte brakiem formalnym, gdyż akt oskarżenia nie zawiera dokładnego wskazania ustępu z art. 64 ww. ustawy, Sąd I instancji przyjął wyłącznie kwalifikację prawną z art. 56 ust. 1 i 3 ww. ustawy w zw. z art. 65 § 1 kk. Powyższe ustalenia Sądu I instancji, stoją w oczywistej sprzeczności z nakazem zawartym w art. 11 § 2 kk, który nakazuje skazanie na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów. W tym kontekście należy zauważyć, iż w treści wyroku Sąd I instancji nie wyeliminował znamion czynu zabronionego z art. 64 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Zastosowała jedynie instytucję z art. 4 § 1 kk, mając na uwadze nowelę art. 56 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii ”. Tym samym, miały miejsce błędne ustalenia faktyczne odnośnie czynu z pkt. 31 wyroku w odniesieniu „ do istniejącego w dacie wyrokowania i w dacie rzekomego popełnienia tego czynu przez osk. M. C. stanu prawnego”.
Zacytowana wyżej argumentacja prowadzi do wniosku, że mimo umieszczenia jej w części apelacji omawiającej błąd w ustaleniach faktycznych, także i w tym wypadku, odnosi się ona do obrazy prawa materialnego, tj. przepisu art. 64 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii polegającej na jego niezastosowaniu.
Odnosząc się do tego zarzutu należy po pierwsze przypomnieć, że sąd wydający wyrok nie jest związany kwalifikacją karną czynu zaprezentowaną w akcie oskarżenia. Warto w tym miejscu przytoczyć tezę postanowienia Sądu Najwyższego (III KK 97/10, OSNKW 2011/6/50”, zgodnie z którą, „ Akt oskarżenia, jako skarga zasadnicza, nie tylko inicjuje postępowanie sądowe, ale także zakreśla jego ramy, co ściśle łączy się z problematyką tożsamości czynu zarzucanego i przypisanego sprawcy. Ram tych nie wyznacza jednak przyjęty w akcie oskarżenia opis czynu zarzucanego oskarżonemu ani też wskazana tam kwalifikacja prawna. Granice oskarżenia wyznacza bowiem zdarzenie historyczne, na którym zasadza się oskarżenie. Istotna jest zatem tożsamość czynu wyznaczona faktycznymi ramami tegoż zdarzenia”. W niniejszej sprawie, tożsamość ta została zachowana. Po drugie, zwraca uwagę fakt, że sąd I instancji w sposób w pełni prawidłowy odniósł się do przyczyn nie umieszczenia w podstawie skazania przepisu art. 64 § 1 ustawy o narkomanii podnosząc, że „…sprawca, który dokonuje zaboru w celu przywłaszczenia środków odurzających lub substancji psychotropowych nie będących w legalnym obrocie (taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie- przyp. sądu), nie popełnia przestępstwa kradzieży, jak również nie popełnia przestępstwa z art. 64 ust. 1 ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, ponieważ przedmiotem tego przestępstwa są narkotyki dopuszczone do legalnego obrotu, a w wypadku czynu oskarżonego tak nie było – por. Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu - II Wydział Karny z 2015-07-29, II AKa 275/15, orzecznictwo Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu rok 2016, Nr 1, poz. 337”. W konsekwencji tego przyjęcia, sąd „ wyeliminował przepis art. 64 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, z kwalifikacji zaproponowanej przez prokuratora” albowiem odnosił się on do zachowania sprawców, w tym M. C., będącego współukaranym czynem uprzednim w stosunku do zachowania tych osób objętego przepisem art.56 tej ustawy. Tym samym, „ Sprawca „kradzieży” narkotyków, ponosi (…) odpowiedzialność za przestępstwa stypizowane w ustawie z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, bowiem wbrew przepisom wskazanej ustawy posiada narkotyki albo uczestniczy w ich obrocie. Wskazać także należy, iż głównym przedmiotem ochrony przepisów penalizujących takie zachowanie pozostaje życie i zdrowie publiczne, nie zaś mienie” (uwagi do art. 64 Komentarz do Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii pod red. Andrzeja Ważnego, Wyd. Lexis Nexis, Warszawa 2013). Przyjęte przez sąd I instancji rozwiązanie nie wykluczało przy tym, zamieszczenia znamion odpowiadających treści ww. przepisu, w opisie przypisanego M. C. czynu.
Z tych powodów, podniesione w apelacji zarzuty obrazy przepisów prawa materialnego w rozumieniu przepisów art. 438 pkt. 1 i 1a k.p.k. nie były zasadne i jako takie, nie podlegały uwzględnieniu.
2.
2. Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę
wyroku a mających wpływ na jego treść polegający na
przyjęciu, że:
M. C. (1) dopuścił się czynu zabronionego opisanego w pkt. 24-35 części orzekającej wyroku (pkt XXIV-XXXIII a/o) w sytuacji, w której zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do tego typu ustaleń, albowiem powyższym okolicznościom zaprzeczają zeznania świadków D. W. (1), S. Ś. (dawniej R.) i A. G. (1) a jedynym dowodem obciążającym oskarżonego w tym zakresie są pomówienia ze strony świadka koronnego M. H. (1), którego zeznania uprzednio wyjaśnienia w charakterze podejrzanego, nie posiadają waloru pełnowartościowego dowodu z uwagi na istniejący konflikt pomiędzy osk. M. C. a świadkiem koronnym M. H., zostały złożone przez M. H. w sytuacji, w której licząc na korzyści procesowe zdecydował się obciążyć szereg osób w tym osk. M. C., w sytuacji, w której nie zgłosił się dobrowolnie do organów ścigania celem ujawnienia posiadanej przez siebie rzekomo wiedzy o popełnianiu czynów zabronionych przez m.in. osk. M. C., zaś depozycje procesowe M. H. były podyktowane wyłącznie jego ówczesną sytuacją procesową i grożącą M. H. surową odpowiedzialnością karną z uwagi na zgromadzony przeciwko niemu w toku czynności operacyjnych materiał dowodowy,
oskarżony M. C. dopuścił się czynu zabronionego opisanego w pkt. 24 części orzekającej Wyroku (pkt. XXIV a/o) w sytuacji, w której zgromadzony w sprawie w tym zakresie materiał dowodowy nie daje podstaw do tego typu ustaleń i przeczy elementarnym zasadom doświadczenia życiowego w zakresie funkcjonowania zorganizowanej grupy przestępczej tzw. (...) osk. M. C. nie miałby możliwości bez ponoszenia negatywnych konsekwencji osobistych i finansowych jednostronnego opuszczenia struktur zorganizowanej grupy przestępczej i zaprzestania uiszczania opłat na rzecz grupy przestępczej, co w przypadku osk. M. C. miało miejsce według depozycji M. H., odmiennie niż w przypadku wszystkich innych osób które według depozycji M. H. zdecydowały się na opuszczenia rzekomej zorganizowanej grypy przestępczej (...), skutkiem czego błędnie przyjęto w Wyroku, że osk. M. C. był członkiem tej grupy przestępczej od 19.02.2008r. do listopada 2008r., podczas gdy nie dające się usunąć wątpliwości w zakresie ustaleń stanu faktycznego czynu wskazanego w pkt. 24 Wyroku winny być rozstrzygnięte na korzyść oskarżonego M. C., który to błąd miał istotny wpływ na treść wyroku,
oskarżony M. C. dopuścił się czynów zabronionych opisanego w pkt. 25-27 części orzekającej Wyroku (XXV-XXVII a/o), w sytuacji, w której zgromadzony w sprawie w tym zakresie materiał dowodowy nie daje podstaw do tego typu ustaleń, albowiem powyższym okolicznościom zaprzeczają zeznania świadków A. G. (1), D. W. (1) oraz S. R. (1) i D. O. (1), gdy osk. M. C. nigdy nie był w posiadaniu wskazanej w tych punktach Wyroku jednostek broni i amunicji zarówno samodzielnie, jak i wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, nie przekazywał jakichkolwiek środków M. H. na nabycie tychże jednostek broni i amunicji a wręcz przeciwnie kwestia broni miała być przedmiotem, który był rzekomą podstawą sporu pomiędzy osk. M. C. a M. H., według depozycji M. H.,
oskarżony M. C. dopuścił się czynu zabronionego opisanego w pkt. 28 części orzekającej Wyroku (XXVIII a/o) w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podczas gdy nawet z depozycji M. H. wynika, iż otrzymywał rzekomo od osk. M. C. środki odurzające w postaci marihuany i kokainy odbywając karę pozbawienia wolności w ZK W. B. i ZK w R., bez potrzeby zwrotu z tego tytułu jakichkolwiek środków finansowych na rzecz M. C. a tym samym uzyskania korzyści majątkowej z tego tytułu przez osk. M. C..
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzuty te nie są zasadne. Nadto, zostały błędnie sformułowane. Apelujący wskazywał w nich na niewłaściwą ocenę dowodów dokonaną przez sąd I instancji, co było uchybieniem pierwotnym, aczkolwiek niepolegającym na prawdzie, a nie na błąd w ustaleniach faktycznych, który miał charakter wtórny do niego. Oczywiście, „…podstawy odwoławcze wynikające z art. 438 k.p.k. mogą na siebie zachodzić przy czym (…) zarzut powinien dotyczyć uchybienia o charakterze pierwotnym, natomiast nie stawia się dodatkowo zarzutu w stosunku do jego następstw, czyli dalszych uchybień (uchybienia wtórne) (…) uchybienia wtórne powinny zostać wykorzystane przez skarżącego jako podstawa do wykazania, że zarzucane uchybienie pierwotne mogło mieć wpływ na treść orzeczenia z uwagi na jego następstwa w sferze związanej z prawidłowością wydanego orzeczenia. Taki wymóg wykazania wpływu uchybienia na treść orzeczenia wynika z podstaw odwoławczych zawartych w art. 438 pkt 2 i 3” (vide D. Ś., teza 5 Kodeksu postępowania karnego do art. 438 k.p.k.w Tom II. Komentarz aktualizowany”, LEX/el/2021).
„Błąd w ustaleniach faktycznych co do sprawstwa ma miejsce wówczas, gdy na podstawie prawidłowo przeprowadzonych i prawidłowo ocenionych dowodów sąd błędnie ustalił fakty. Wówczas ten błąd ma wpływ na treść orzeczenia. Natomiast jeżeli dowód został nieprawidłowo przeprowadzony, to nie może stanowić podstawy ustaleń faktycznych. Jeśli zaś dowód został nieprawidłowo oceniony, to następstwem błędnej oceny są błędne ustalenia faktyczne. W takim układzie procesowych uchybieniem pierwotnym, którego powinien dotyczyć zarzut, jest obraza przepisów postępowania, a jego następstwem są błędne ustalenia faktyczne” (teza 43 ibidem).
W uzasadnieniu tego zarzutu adw. K. M. dodał, że odnośnie czynu z pkt. 31 wyroku zwraca też uwagę fakt, że sądowe ustalenia w tym zakresie „ opierają się wyłącznie na zeznaniach świadka koronnego M. H., gdyż za takowe uznać zeznania św. S. R. (k.2641, tom 14), który nie uczestniczy w tym czynie wedle relacji M. H.. Przedstawionego schematu nie potwierdzają żadne inne osobowe lub nieosobowe źródła dowodowe”; apelujący wskazał też, że:
- nie został przesłuchany mężczyzna o ps. (...) z G., na którego „ szkodę” doszło do przywłaszczenia 4 kg marihuany a nawet, nie udało się ustalić personaliów tej osoby,
- sąd I instancji w sposób niespójny dokonał ustaleń „ w zakresie kwoty jaką z tego przywłaszczenia miał otrzymać św. S. R. ”, tj., czy chodziło o 500 zł, jak twierdziła ta osoba czy o 2000 zł, jak przyjął sąd,
- nie wiadomo, na czym miała polegać rola M C. w tym przestępstwie przy czym, oskarżony ten został obciążony tym zarzutem na skutek „ całkowicie nieweryfikowalnych” zeznań M. H. a więc osoby, która z tym oskarżonym pozostawała w konflikcie.
Apelujący zwrócił też uwagę na fakt, że M. H. nie twierdził, że do tej grupy należeli D. W. i A. G. mimo, że w wyroku i uzasadnieniu do niego wskazano, że „ osoby te dokonywały szeregu przestępstw narkotykowych zarówno z osk. M. C. jak i innymi oskarżonymi, którym zarzucono aktem oskarżenia udział w tzw. grupie (...) ”. Przy czym, jak w apelacji zaznaczono: „ przedstawiony opis i schemat działania tych osób wskazuje, iż w rzeczywistości byli oni członkami struktury, którą stworzył, nie kto inny jak sam M. H. (1) w calu prowadzenia swojej działalności narkotykowej”.
Obrońca oskarżonego wskazał też, że M. C. „ postanowił zerwać wszelkie znajomości z M. H. wynikające z ich znajomości z uwagi na wspólne zamieszkiwanie na tym samym osiedlu od najmłodszych lat. Nie mógł z tego powodu ponieść, żadnych negatywnych konsekwencji, gdyż M. H. nie dysponował żadną możliwością fizycznej perswazji w stosunku do M. C. (…) Ewentualna, fizyczna napaść M. H. na osk. M. C. mogłaby się zakończyć ostracyzmem św. koronnego w gronie wspólnych znajomych. Niemniej odmowa współpracy ze strony osk. M. C., który nigdy nie odwrócił się od kolegi z podwórka (…) spowodowała, iż M. H. (1) postanowi pomówić o przestępczą działalność także M. C. ”.
Apelujący podniósł wreszcie, że:
- posiadanie broni łączy się z trzymaniem jej w ręku czy oglądaniu jej a potencjalny jej zbywca, tj. D. O. (2), „ nie potwierdził, aby kiedykolwiek do transakcji sprzedaży broni na rzecz osk. M. C. lub pozostałych współoskarżonych miało dojść”,
- brak jest jakichkolwiek dowodów na przekazywanie M. C. środków finansowych za narkotyki, które M. H. „ miał rzekomo otrzymywać odbywając karę pozbawienia wolności przed dniem 18.02.2008r.”,
- „ Nie przedstawiono w jaki sposób środki finansowe miałby otrzymywać osk. M. C., w jakich kwotach a także ustalono w jakich kwotach miałby być odsprzedawane środki odurzające na terenie zakładu karnego (…) Powyższe wskazuje, iż treść zarzutu objętego pkt 28 Wyroku w żadnym zakresie nie może stanowić podstawy odpowiedzialności osk. M. C. i jest w ocenie obrony, celowo ukierunkowana na wzmocnienie i uwiarygodnienie depozycji świadka koronnego M. H. a wynika z faktu, iż osk. M. C. odwiedzał jako dawny kolega M. H. podczas gdy ten odbywał karę pozbawienia wolności”.
Przechodząc do omówienia tych zarzutów, na wstępie zwraca uwagę fakt, że nie sposób było ocenić zeznań M. H. (1) odnoszących się do M. C. jako niepełnowartościowego dowodu. Kwestii tej sąd I instancji poświęcił duży zakres swoich rozważań, które ocenić należy jako w pełni prawidłowe.
Odnośnie liczenia M. H. „ na korzyści procesowe” w zamian za obciążanie innych osób, to na takiej właśnie zasadzie, opiera się konstrukcja „świadka koronnego” w polskim prawie karnym. Niczym innym jak nieporozumieniem jest więc czynienie zarzutu, że w zamian za nie podleganie „ karze za przestępstwa lub przestępstwa skarbowe określone w art. 1, w których uczestniczył i które jako świadek koronny ujawnił w trybie określonym niniejszą ustawą” (art. 9 ust. 1 Ustawy o świadku koronnym z 25 czerwca 2007 roku (Dz.U. 2016.1197 t.j.- dalej „ustawa o świadku koronnym ”) świadek taki zobowiązał się (art. 3 ust. 1 pkt. 2 tej ustawy) a następnie wywiązał z obowiązku „ złożenia przed sądem wyczerpujących zeznań dotyczących osób uczestniczących w przestępstwie lub przestępstwie skarbowym oraz pozostałych okoliczności, o których mowa w pkt 1 lit. a, popełnienia przestępstwa lub przestępstwa skarbowego określonego w art. 1”.
Należy też zauważyć, że ustawa o świadku koronnym nie uzależnia skorzystania przez daną osobę ze statusu świadka koronnego od tego, czy zgłosiła się ona dobrowolnie do organów ścigania z zamiarem skorzystania z przepisów ww. ustawy czy została do nich doprowadzona. Ważne jest natomiast, co miało miejsce w niniejszej sprawie, że M. H. „ do chwili wniesienia aktu oskarżenia do sądu jako podejrzany w swoich wyjaśnieniach:
a) przekazał organowi prowadzącemu postępowanie informacje, które mogą przyczynić się do ujawnienia okoliczności przestępstwa, wykrycia pozostałych sprawców, ujawnienia dalszych przestępstw lub zapobieżenia im,
b) ujawnił majątek swój oraz znany mu majątek pozostałych sprawców przestępstwa lub przestępstwa skarbowego (o których mowa w art. 1” art. 3 ust. 1 ustawy o świadku koronnym)”.
Takiej samej treści rozważania zawarte zostały w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. M. rację sąd I instancji podkreślając, że korzyścią dla M. H. było także „ uzyskanie ochrony ze strony państwa mającej zagwarantować jemu, a także jego partnerce życiowej oraz dziecku, bezpieczeństwo oraz komfort psychiczny. Wymienione korzyści stanowią każdorazową przyczynę, dla której osoby nieraz od lat zaangażowane w działalność grup przestępczych, podejmują decyzję o współpracy z organami ścigania poprzez złożenie zeznań obciążających współczłonków grupy, z którymi wspólnie popełniali przestępstwa. Jest to okoliczność charakterystyczna dla każdego postępowania, w którym występuje świadek koronny, z istoty swojej wpisana w instytucję świadka koronnego, któremu to – celem zachęcenia go do podjęcia współpracy z organami ścigania – należy zaoferować takie korzyści, które zachęcą go do skruchy, złożenia zeznań obciążających (…) Samo zatem stwierdzenie, że świadek koronny miał interes w fałszywym pomawianiu oskarżonych w postaci pewnych dobrodziejstw procesowych nie może świadczyć o braku prawdomówności świadka i jego niewiarygodności. Podobna konstatacja całkowicie przeczyłaby pierwotnym założeniom instytucji świadka koronnego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2013 r., sygn. akt II KK 67/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 7 lipca 2015 r., sygn. akt II AKa 57/15), funkcjonującej w polskim systemie prawnym od 1998 r., a znanej także innym europejskim systemom prawnym”.
Tak więc, „ dotychczasowy przestępca, wyłamuje się z lojalności grupowej oraz przyczynia się do walki z przestępczością zorganizowaną. Z drugiej strony, nie można stracić z pola widzenia, że świadek koronny, decydujący się na złożenie zeznań obciążających oskarżonych, nie jest wolny od negatywnych konsekwencji dla siebie i swojej rodziny. Przede wszystkim, naraża się on na działania odwetowe ze strony grupy przestępczej. Im silniej dotyka on interesów grupy, tym większa jest jego obawa o życie i zdrowie własne oraz członków jego rodziny. Dlatego też decyzja o podjęciu współpracy z organami ścigania nie jest prosta, a tym samym nie pozwala by z założenia uznawać ją za rodzaj manipulacji po stronie oskarżonego bądź świadka”.
Idąc dalej, to ma rację apelujący, że podstawę skazania M. C. stanowiły zeznania M. H.. Przy czym, dowód ten został przez sąd I instancji pozytywnie zweryfikowany poprzez zestawienie zawartych w nim informacji z zeznaniami S. R. (1), D. W. (1), A. G. (1), A. G. (3), J. B. (1) i M. C. (3). Nie jest więc prawdziwy zarzut apelacji, że zeznania te nie uzasadniają przyjęcia odpowiedzialności karnej M. C.. Każdy wypadek rozbieżności czy nawet sprzeczności pomiędzy zeznaniami świadków został przez ten sąd omówiony i rozważań tych nie sposób ocenić inaczej niż dokładne, szczegółowe i uporządkowane.
I tak, odnośnie czynu z punktu XXIV aktu oskarżenia, w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku znalazł się, oparty na zeznaniach M. H., bardzo dokładny opis funkcjonowania „ grupy (...) ” obejmujący takie elementy tej struktury jak:
- główne, związane z nią postaci (R. S., M. K. i „ kapitanowie”, a w tym I. al (...) czy M. H. (1)),
- sposób i poziom jej zorganizowania (to jest, że występowała w niej hierarchia ważności i działała głównie poprzez „ podgrupy”, kierowane przez „ kapitanów”),
- obowiązek uiszczania opłat „ za ochronę”,
- cel, dla którego została ona powołana i sposoby jego realizacji („ chęć wspólnego, czy choćby indywidualnego, lecz wspartego poparciem lub przyzwoleniem ze strony grupy, popełniania przestępstw”),
- główne rodzaje popełnianych przestępstw („ handel narkotykami, czerpanie korzyści majątkowych z cudzej prostytucji, „haraczowanie” osób prowadzących działalność gospodarczą, jak również rozboje, wymuszenia rozbójnicze, włamania czy kradzieże”),
- jej zbrojny charakter, powszechnie znany i akceptowany przez członków; „ Mimo zatem, że niektórzy jej członkowie – w szczególności ci, których przedmiot działalności przestępczej (np. udział w obrocie narkotykami) nie skutkował bezpośrednio koniecznością używania broni palnej w toku wykonywanych zadań – nie użyli broni palnej w toku żadnego z popełnianych w ramach grupy przestępstw, ani nawet nigdy nie mieli styczności z bronią, to nie ulega wątpliwości, że mieli oni świadomość dostępu do takiej broni w razie zaistnienia ku temu konieczności”; o broni palnej dysponowanej przez grupę wielokrotnie zeznawali świadek koronny M. H. (1), czy świadkowie ubiegający się o status tzw. „ małego świadka koronnego” to jest S. R. (1) (Ś.), A. G. (1), I. al (...) czy J. D..
Te bardzo dokładne, zgodne z zasadami doświadczenia życiowego i logiki oraz opierające się na zebranym w sprawie materiale dowodowym, a więc wiarygodne ustalenia, poprzedzone były w pełni prawidłowymi rozważaniami nad pojęciem „ zorganizowanej grupy przestępczej”, opartymi na orzecznictwie sądów.
Nie sposób więc uznać, że przyjmując na gruncie niniejszej sprawy funkcjonowanie zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym tzw. „ grupy (...) ”, w skład której wchodzili też skazani (M. H. m.in. zeznał, że w listopadzie 2008 r., kiedy po spotkaniu z ps. (...), został kapitanem w grupie, w jego podgrupie było około 15 mężczyzn, wśród nich: ps. (...) – M. Ł. (1), ps. (...) – G. M. (1), ps. (...) – M. C. (4), ps. (...) – M. S. (3), ps. (...) – Ł. z Ż., ps. (...) z Ż., ps. (...) z Z., ps. (...) z B., ps. (...) z O., ps. (...) z O., ps. (...) z O., ps. (...) – M. C. (1), ps. (...) – A. G. (1), ps. (...) lub ps. (...) – S. R. (1), F. z G., ps. (...) – R. S. (2) ze Ś., ps. (...), ps. (...) i ps. (...). Zajmowali się głównie handlem i przemytem narkotyków, k. 953 tom 5, rozprawa - 25 sierpnia 2015 r.), sąd I instancji uczynił to w sposób pochopny, bez odniesień do konkretnych dowodów i wbrew istniejącej linii orzeczniczej. Grupa (...) ” była więc realną strukturą spełniającą wszystkie, ustawowe kryteria zorganizowanej grupy przestępczej.
Powracając do osoby M. C., to sąd ten zwrócił przede wszystkim uwagę na dużą objętość treściową zeznań M. H. dotyczącą tej osoby i popełnianych przez nią przestępstw. Dowód ten stanowił główną podstawę ustaleń w omawianym zakresie gdyż, podobnie jak i całość wypowiedzi M. H. odnoszących się do M. C., oceniony został jako spójny, jasny, cechujący się wewnętrzną logiką i konsekwencją oraz szczegółowy. Ocena ta opierała się na bardzo dokładnej analizie, obejmującej także porównywanie wypowiedzi świadka z wypowiedziami innych osób i stąd należy ją ocenić jako w pełni prawidłową. Należy dodać, że podnosząc zarzut zaprzeczających wypowiedziom M. H. charakteru zeznań D. W. (1), S. Ś. (dawniej R.) i A. G. (1), apelujący wywołał nieprawdziwe wrażenie, że wypowiedzi świadka koronnego pozbawione były potwierdzenia w innych dowodach.
M. H., na co wskazał ten sąd, między innymi opisywał:
a) wcześniejszą znajomość z M. C., a w tym utrzymującą się w trakcie przebywania M. H. w zakładach karnych do 18 lutego 2008 r.,
b) spotkanie z M. B. (1), inicjujące udział M. C. (1) „ w grupie (...) ”, tj. ustalenie w jego trakcie, że M. H. wraz z M. C. rozpoczną działalność w zakresie hurtowego handlu narkotykami na terenie W. za pośrednictwem własnej sieci dilerów w zamian za wpłaty na rzecz „ grupy (...) ” kwoty w wysokości 1000 zł miesięcznie za ochronę własną oraz osób rozprowadzających dla nich narkotyki,
c) swój własny i M. C. rozkład dnia umożliwiający skazanemu kontynuowanie pracy w firmie transportowej; należy dodać, że sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku odniósł się także do zeznań Ł. S. (1) ps. (...) i T. P. (1) słusznie zauważając, że nie podważają one wypowiedzi M. H., albowiem podejmowana po godzinach pracy aktywność przestępcza skazanego, dała się pogodzić z jego obowiązkami zawodowymi; zwraca wreszcie uwagę fakt, że o prowadzeniu przez M. C. legalnej działalności w tym samym czasie, co i nielegalnej, zeznał również S. R.,
d) „ rozkminki grupowe”, w których aktywny udział brał ten oskarżony,
e) partycypowanie M. C. w kosztach nabycia trzech sztuk broni palnej,
f) udział skazanego w działalności polegającej na obrocie znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych przy czym, rozdzielał aktywność M. C. w zakresie obrotu narkotykami sprzed przystąpienia do grupy przestępczej od aktywności w tej grupie,
g) pozycję skazanego podkreślając, że „ mimo, iż M. C. (1) należał do podgrupy kierowanej przez świadka, to świadek nie wydawał poleceń temu oskarżonemu, oskarżony i świadek byli kolegami, spotykali się codziennie i rozmawiali, ustalając szczegóły dotyczące transakcji narkotykowych i nabycia broni palnej”,
h) wystąpienie M. C. z grupy przy czym powodem, dla którego zakończył współpracę z tą osobą „ był fakt, że oskarżony nie zgodził się na przewiezienie broni, co świadek uznał za oznakę braku niezbędnej w grupie odwagi”,
i) okres przejściowy, od drugiej połowy października, gdy M. C. „ nie brał już udziału w transakcjach narkotykowych” podnosząc, że „ Na pewno w październiku byliśmy jeszcze wspólnikami, bo spotykałem się z oskarżonym razem z M. Ł. (1) w restauracji (...)’s na J. P. (1), a później pamiętam, że jak miałem urodziny 20 października to oskarżonego nie było, a był M. Ł. (1), S. był, to była faza rozstania, myślę, że od połowy do końca października”.
Takiej, bardzo dokładnej treści zeznania, wskazywały na dużą wiedzę świadka koronnego co do M. C. będącą wynikiem bardzo dobrych i częstych kontaktów z tą osobą w okresie objętym zarzutem. Opisywana w nich aktywność przestępcza skazanego w pełni potwierdza jego udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
O udziale M. C. w zorganizowanej grupie przestępczej, na co wielokrotnie zwracał uwagę sąd I instancji, zeznawały też inne osoby. Nie było więc tak, jak podniósł obrońca, że nikt „ nie kojarzył” skazanego.
W pierwszej kolejności zwracają uwagę zeznania S. R., który w 2010r. był na ślubie M. C. i wiedział o przestępczej działalności tej osoby, to jest handlu narkotykami, jeszcze w okresie poprzedzającym wyjście M. H. na wolność.
Podkreślenia wymagają następujące uwagi i spostrzeżenia tego sądu:
- nie sposób dokonać porównania zeznań M. H. i S. R. bez uwzględnienia faktu, że rola tego ostatniego „ w opisywanym procederze handlu narkotykami, zakres odpowiedzialności, kompetencję do czynienia ustaleń co do poszczególnych transakcji, jak też jego pozycja w grupie” była o wiele niższa niż świadka koronnego, który jako nadzorujący i kierujący całym procesem handlu narkotykami, ponosił odpowiedzialność finansową, pracował na swój „ prestiż” wśród odbiorców oraz nabywców narkotyków oraz, „ w razie (…) niedotrzymania warunków umowy czy naruszenia reguł obowiązujących w strukturze zorganizowanej grupy przestępczej”, narażał się m. in. na utratę pozycji w grupie czy uszczerbek na zdrowiu; tym samym, to M. H. „ w nieporównywalnym stopniu będzie lepiej zapamiętywać informacje dotyczące poszczególnych transakcji, jako bardziej dla niej istotne; nadto osoba taka w naturalny sposób lepiej zapamięta elementy istotne dotyczące obrotu narkotykami z poszczególnymi osobami, z uwagi na to, że w jej pamięci obrotowi temu będą towarzyszyły liczne inne okoliczności charakterystyczne”; „ tymczasem osoba odpowiedzialna za np. jedynie przechowanie narkotyków czy ich dowiezienie (…) w wielu przypadkach nie będzie informowana o pochodzeniu oraz przeznaczeniu danej transzy narkotyków, nawet zaś, jeśli informacje te uzyska, bardzo prawdopodobne, że nie zostaną one przez nią – przynajmniej w pewnym zakresie – tak szczegółowo i wnikliwie zapamiętane; w szczególności osoba taka może nie być w stanie zróżnicować, od kogo pochodził dany środek odurzający czy substancja psychotropowa, sprecyzować liczby transakcji narkotykowych przeprowadzonych z daną osobą czy też okres ich dokonywania”;
- M. H. dysponował znacznie większym „ doświadczeniem procesowym” wynikającym z jego uprzedniej, wielokrotnej styczności z procedurą składania zeznań czy wyjaśnień,
- M. H. jako osoba „ która całą swoją aktywność życiową („zawodową”) poświęcała działalności przestępczej z pewnością będzie w stanie w większym stopniu przypomnieć sobie szczegóły transakcji”,
- M. H. „ spędził okres od 2002 r. do 2008 r. w Zakładzie Karnym – zatem naturalnym jest również, że znacznie lepiej zapamiętywał to, co działo się po swoim – niewątpliwie długo oczekiwanym – wyjściu na wolność. Po pierwsze dlatego, że dysponował on, w przeciwieństwie choćby do S. R. (1), wyraźnie zarysowanymi ramami czasowymi, oddzielającymi poszczególne okresy jego życia. Po drugie dlatego, że wszystko, co wówczas robił, było nowe, świeże, atrakcyjne, przynoszące duże zyski i satysfakcję, zwłaszcza po siedmiu latach niejakiej stagnacji w warunkach penitencjarnych”.
Rozważania te, jak wynikało choćby z przedstawionej bezpośrednio po nich „ przestępczej historii” M. H., tłumaczyły szczegółowość i konsekwencję tego świadka koronnego w składaniu określonej treści zeznań. Należy je ocenić jako zasadniczo zgodne z zasadami doświadczenia życiowego i logiki a za tym, jako w dużej mierze prawidłowe.
Należy w tym miejscu dodać, że jakkolwiek rozważania te znalazły się w części, w której sąd omawiał dowód z zeznań S. R., to tym niemniej, można je odnieść także do innych wypadków konfrontowania zeznań świadka koronnego z dowodami z zeznań świadków.
W ocenie zeznań świadka S. R. rozważania te miały taki skutek, że przy uwzględnieniu ścieżki życiowej tej osoby, również przeanalizowanej w uzasadnieniu wyroku, tłumaczyły one znacznie mniejszą szczegółowość jego wypowiedzi w stosunku do zeznań M. H.. Ważnym uzupełnieniem tego spostrzeżenia była trafna uwaga, że „ Osobą, która najbliżej współpracowała z M. H. (1) był bowiem G. M. (1) i to on zajmował się większością transakcji” i „ nie był on jedynym pośrednikiem w przekazywaniu i odbieraniu narkotyków – procederem tym zajmowali się, na polecenie M. H. (1), również G. M. (1), R. S. (2), A. K. (2) czy M. W. (1)”. Tym samym, „ zeznania S. R. (1) mogły jedynie częściowo potwierdzić zarówno skalę działalności prowadzonej przez M. H. (1) jak i okoliczność konkretnych transakcji narkotykowych z udziałem oskarżonych”.
Analizując zeznania S. R. należy też podnieść wątpliwość, czy rzeczywiście świadek ten nie posiadał wiedzy co do wielu przestępstw, czy też nie chciał się nią dzielić z organami wymiaru sprawiedliwości i sądem. Podkreślenia wymaga fakt, na który słusznie wskazał sąd I instancji, że S. R. łączyły z M. C. bliskie, koleżeńskie więzi i na temat udziału skazanego w zorganizowanej grupie przestępczej wypowiadał się w sposób dość zachowawczy, wstrzemięźliwy i lapidarny. Zresztą, całość zeznań tej osoby charakteryzowała się tym, że „ S. R. (1) nigdy nie opowiadał o swojej działalności przestępczej niejako „sam z siebie”, „ że nie zeznawał spontanicznie, nie opowiadał niejako od początku, chronologicznie, lub co do poszczególnych osób, o procederze przestępczym, w którym brał udział. W toku rozprawy, słuchany przed Sądem, bardzo zdawkowo, nie pytany, zeznawał na okoliczność popełnianych przestępstw”. W efekcie, jako trafną, bo zgodną z zasadami doświadczenia życiowego należy ocenić uwagę tego sądu, że „ zeznania świadka S. R. (1) w zakresie przestępstw popełnianych przez M. C. (1) , miały na celu zminimalizowanie odpowiedzialności karnej M. C. (1), mimo że polegały na prawdzie”.
Konfrontując ze sobą zeznania M. H. i S. R. sąd I instancji prawidłowo ustalił, że są one zgodne co do:
- okoliczności poznania się i rozpoczęcia współpracy w zakresie handlu narkotykami,
- struktury oraz funkcjonowania tzw. „ grupy (...) ”, przy czym S. R., który identyfikował się jako jej członek, z racji wykonywania w niej mniej eksponowanych zadań, miał też mniejszą wiedzę co do jej składu osobowego,
- głównych przedmiotów jej działalności, tj. handlu narkotykami, czerpania korzyści majątkowych z cudzego nierządu oraz posiadanie przez nią broni,
- na polecenie skazanego, S. R. stał się dealerem narkotykowym świadka koronnego,
- wiedzy o osobie skazanego, to jest, że przez pewien czas M. C. współpracował z M. H. w handlu narkotykami- marihuaną i amfetaminą,
- brania przez M. C. czynnego udziału w „ rozkminkach” grupowych, posiadania przez tę osobę trzech jednostek broni palnej oraz tego, że wśród osób, które skazany znał, byli G., A. G. (1) i T. S. (1).
Powyższe zestawienie upoważniało sąd I instancji do przyjęcia zasadniczej zgodności depozycji obu tych świadków. Przy czym, jak zostało to wskazane wyżej, to zeznania M. H. stanowiły pełniejsze, bardziej szczegółowe źródło ustaleń w tym zakresie.
Odnosząc się do rozbieżności w zeznaniach tych osób, sąd ten przeprowadził szczegółowe rozważania. Poza niechęcią S. R. do obciążania M. C., która mogła być głównym albo nawet jedynym powodem niepodawania znanych mu szczegółów odnoszących się do skazanego, zwrócił on uwagę na następujące okoliczności.
I tak, co do braku wiedzy S. R. o rodzaju współpracy świadka koronnego i M. C. sąd ten zauważył, że świadek ten mógł nie zostać w te okoliczności wtajemniczony albo go to nie interesowało. Wytłumaczenia te są bardzo prawdopodobną tego przyczyną. Z tych samych przyczyn oraz z powodu niepamięci, na co zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego wskazuje sąd I instancji, świadek ten mógł także nie dość precyzyjnie wypowiadać się co do tego, kiedy rozpoczęła się współpraca M. H. (1) i M. C. (1), która jednocześnie określała datę początkową udziału skazanego w zorganizowanej grupie przestępczej.
Nie umknęły uwagi sądu I instancji także wypowiedzi świadka o braku wiedzy, czy M. C. należał do „ grupy (...) ”, a w jej ramach do podgrupy M. H.. Należy dodać, że S. R. jako jej członków wskazywał M. Ł., G. M., M. C., Ł. P., M. S., A. G. i R. S.. Zeznawał również o tzw.: „ M. z W. ”, wśród których wymienił ps. (...), ps. (...) oraz ps. (...). Niezasadną jest jednak ocena tego sądu, że były one w tym zakresie częściowo wewnętrznie sprzeczne. W rzeczywistości, na podstawie zeznań S. R. opisujących taką samą, co M. H., przestępczą działalność M. C., mającą miejsce w okresie, z którym świadek koronny łączył udział tej osoby w zorganizowanej grupie przestępczej, należało wnioskować, że był on jej członkiem wspólnie m.in. M. H..
Jak prawidłowo ustalił to sąd I instancji, kolejnym świadkiem mającym wiedzę odnośnie M. C. był D. W. (1). Osoba ta, jak i wskazany niżej A. G., nie należeli do zorganizowanej grupy przestępczej tzw. „ (...) ”, co wynikało zgodnie i z zeznań świadka koronnego i ww. osób. Uczestnictwo w takiej strukturze nie opierało się bowiem wyłącznie na dokonywaniu „ szeregu przestępstw narkotykowych zarówno z osk. M. C. jak i innymi oskarżonymi, którym zarzucono aktem oskarżenia udział”. Wymagało ono dodatkowych ustaleń, w tym co do strony podmiotowej, określonej w przepisie art. 258 k.k., których źródłem mogły się stać choćby zeznania M. H.. Brak wypowiedzi tej osoby w tym zakresie jak i brak innych, potwierdzających udział tych osób w „ grupie (...) ” uniemożliwiły takie przyjęcie. M. przy tym rację obrońca skazanego zauważając jednocześnie, że „ przedstawiony opis i schemat działania tych osób wskazuje, iż w rzeczywistości byli oni członkami struktury, którą stworzył, nie kto inny jak sam M. H. (1) w celu prowadzenia swojej działalności narkotykowej”. Była to więc odrębna, od „ grupy (...) ”, forma aktywności przestępczej między innymi tych osób.
Wracając do D. W., to osoba ta, w swoich zeznaniach, wskazała okoliczności, w jakich poznała skazanego oraz opisywała jego aktywność przestępczą polegającą na współpracy z M. H. w handlu narkotykami. D. W. był więc kolejną osobą, która nie tylko „ kojarzyła” M. C., co miała wiedzę na temat popełnianych przez niego przestępstw. Przy czym, jak słusznie zauważał sąd I instancji, D. W. swoje rozliczenia przeprowadzał głównie ze świadkiem koronnym, którego poznał w Zakładzie Karnym W.- B. w W. i „ nie było powodów, aby wszelkie rozliczenia i ustalenia przeprowadzał nie z M. H. (1), ale M. C. (1) ”.
Sąd I instancji słusznie zwrócił uwagę na cechującą wypowiedzi tej osoby spójność z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w postępowaniu, tj. z zeznaniami świadków M. H., S. R. i A. G. oraz na spójność wewnętrzną, logikę, zgodność z doświadczeniem życiowym oraz konsekwencję. Uwadze tego sądu nie umknęła też okoliczność, „ że stosunek D. W. (1) do oskarżonego (M. C.- przyp. sądu) był całkowicie neutralny, pozbawiony jakiegokolwiek zabarwienia emocjonalnego. Osoby te widziały się raptem kilkakrotnie, ich kontakt był krótkotrwały, ponieważ trwał jedynie od maja do października 2008 r.”.
Należy dodać, że podobnie jak w przypadku zeznań S. R., także zeznania D. W. określały ją, co do okresu, w jakich miała ona miejsce, w sposób odpowiadający zeznaniom tego świadka koronnego, opisujących aktywność M. C. w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Nadto, pomiędzy wypowiedziami omawianego w tym miejscu świadka oraz M. H. zachodziła także daleko idąca zbieżność, co do opisywania poszczególnych zdarzeń z udziałem M. C. (vide fragment: „ Z tego co pamiętam to była to osoba, która handlowała narkotykami z M. H. (1) i tak naprawdę to że poza tym że może 2, 3 - krotnie wziąłem za pośrednictwem M. i M. razem, przeważnie razem przyjeżdżali, narkotyki to tak naprawdę zbyt wiele nie mogę powiedzieć. Ich współpraca zakończyła się dosyć szybko. Szczerze mówiąc to dobrze nie pamiętałem, że M. H. (1) współpracował z taką osobą. Pamiętam tylko, że spotykaliśmy się przeważnie na ulicy (...) w restauracji (...), przy stacji benzynowej. Pamiętam, że M. jeździł samochodem typu pik-up, białym chyba. I że pracował w jakiejś firmie czy prowadził jakąś firmę, ale nic więcej nie wiem (…) pamiętam, że dwukrotnie amfetaminę przekazywali mi razem H. z C. ”) oraz fakt, że D. W., w sposób zasadniczo zgodny ze świadkiem koronnym wskazał, że skazany miał się z tego handlu wycofać pod koniec 2008 r. Uwzględniając te okoliczności należało więc za sądem I instancji przyjąć, że D. W. „ w sposób co najmniej pośredni” potwierdził, że w 2008 r. oskarżony M. C. (1) i M. H. (1) byli współpracownikami w zakresie handlu narkotykami, która to współpraca, uwzględniając zeznania M. H., wchodziła w zakres aktywności M. C. w zorganizowanej grupie przestępczej. Brak bliższego kontaktu ze skazanym jak i fakt, że D. W. sam nie należał do „ grupy (...) ” niewątpliwie utrudniały, o ile nie uniemożliwiały temu świadkowi dokonanie ocen, czy M. C. w niej działał a jeżeli tak, to jaką miał w niej pozycję. Sąd I instancji zwrócił choćby uwagę na brak wiedzy D. W., czy skazany „ był pracownikiem czy wspólnikiem H. ”.
Kolejnym świadkiem, z którego zeznań wynikało, że M. C. ps. (...) był wspólnikiem M. H. (1) był A. G. (3). Przy czym, sąd I instancji słusznie zauważył, że osoba ta nie rozpoznała wprost skazanego, ani na zdjęciach ani podczas rozprawy sądowej i poprzestała na stwierdzeniu, że skądś kojarzy tę osobę. Okoliczność ta nie stała na przeszkodzie uznania za wiarygodną, pochodzącą od tej osoby wiedzę ze słyszenia, że „ C. coś robił. A jakie ich były bliższe stosunki to ciężko mi powiedzieć” oraz, że „ ps. (...) chyba jeździł na ustawki”. Jak słusznie zauważał sąd I instancji, pozostając w kontaktach przestępczych z M. H. i nawet nie znając bliżej skazanego, A. G. mógł taką wiedzę o tej osobie posiadać.
Dużo miejsca w swoim uzasadnieniu sąd ten poświęcił omówieniu zeznań A. G. (1) a więc kolejnej osoby, która rozpoznała M. C. (rozprawa 11 sierpnia 2014r.).
Omówienie to nastąpiło wielopłaszczyznowo, z uwzględnieniem faktu, że przeważająca część zeznań tej osoby złożonych w postępowaniu przygotowawczym i przed sądem dotyczyła okresu od stycznia 2009 r., od kiedy rozpoczął on „ współpracę z M. C. (1) w zakresie handlu narkotykami”, tj. nieobjętego „ przedmiotem niniejszego postępowania”. Należy przy tym dodać, że w trakcie rozprawy sądowej, wielokrotnie zasłaniając się niepamięcią bądź niewiedzą, „ dopytywany o działalność przestępczą M. C. (1) z okresu od lutego do listopada 2008 r. oraz 2007 r., wskazał na stosunkowo niewielką ilość faktów dotyczących oskarżonego”. Tym niemniej, jak słusznie zauważał ten sąd, potwierdzały one m.in. fakt współpracy M. H. (1) i M. C. (1) w zakresie handlu narkotykami, a więc głównej aktywności przestępczej skazanego w ramach zorganizowanej grupy przestępczej oraz to, że przed wyjściem z zakładu karnego świadka koronnego, dilerami skazanego byli G. M. (1) i S. R. (1), co pozostawało w zgodności m.in. z zeznaniami tej ostatniej osoby na temat kolejności zdarzeń przestępnych.
Sąd I instancji w sposób w pełni prawidłowy ocenił też rozbieżności pomiędzy zeznaniami M. H. i A. G. dotyczące okoliczności zapoznania się M. C. (1) i A. G. (1) oraz transakcji narkotykowych pomiędzy nimi w okresie od lutego do listopada 2008 r. Przy czym, pierwsza z nich istotnie miała marginalne znaczenie a odnośnie znaczenia drugiej, sąd II instancji wypowie się w innym miejscu uzasadnienia.
Należy w tym miejscu także dodać, że sąd ten, w swoich ogólnych a więc nie odnoszących się wyłącznie do relacji M. H.- M. C. rozważaniach zawartych w uzasadnieniu wyroku, dokonał także ustaleń co do braku podstaw przyjęcia, aby jakakolwiek z ww. osób miała wiarygodny powód, aby bezpodstawnie obciążać skazanego. W pełni trafnie dodał też, że „ ewentualne konflikty między świadkiem a oskarżonymi – siłą rzeczy częste w ich środowisku, biorąc pod uwagę konieczność nieustannych rozliczeń finansowych między członkami grupy (…) nie mogły same z siebie przesądzać o braku wiarygodności tego świadka w zakresie zeznań obejmujących poszczególnych oskarżonych. Sąd uznał również, że pobudki takie z istoty mają charakter osobisty, a zatem odnoszą się do konkretnych osób i nie muszą się przenosić na wiarygodność całości relacji świadka odnoszących się także do innych osób w stosunku, do których nie występują”.
Odnośnie relacji M. C. z M. H., sąd I instancji zwrócił uwagę na zaistnienie pomiędzy nimi konfliktu spowodowanego tym, że zdaniem świadka koronnego, M. C. (1) nie zgodził się na przewiezienie broni W. (...). Inny powód jego powstania podaje dość szczegółowo S. R. twierdząc, że dotyczył on chęci wycofania się przez skazanego z handlu narkotykami, tj. „ H. mówił, że C. się źle zachował, że nie powinien robić tak, jak zrobił, że dzięki niemu zarobił tyle pieniędzy i teraz nagle zaprzestaje współpracy”. Nie ma przeszkód aby przyjąć, że obie te przyczyny wystąpiły jednocześnie przy czym, uwzględniając fakt, że w późniejszym okresie czasu skazany kontynuował handel narkotykami należy dodać, że nie chciał on dalej prowadzić takiego rodzaju działalności z M. H..
Opierając się na zeznaniach świadka koronnego, sąd I instancji przyjął też, że współpraca tych osób „ zakończyła się w pokojowy, ugodowy sposób, M. H. (1) i M. C. (1) dokonali rozliczeń finansowych za przeprowadzone transakcje oraz wspólnie doprowadzili do końca niezakończone interesy narkotykowe Nie ulega wątpliwości zatem, że M. H. (1) i M. C. (1) zakończyli współpracę pozostając w pokojowych, chociaż chłodnych relacjach…”.
W efekcie, opierając się na wiarygodnych dla sądu I instancji zeznaniach M. H., brak było podstaw do przyjęcia, że w akcie zemsty, mającej swoje źródło w zadawnionym epizodzie ich współpracy, świadek koronny miałby składać fałszywe zeznania przeciwko skazanemu.
Stanowisko to należy ocenić jako w pełni prawidłowe. Tytułem uzupełnienia należy dodać, że uwzględniając szczegółową i odpowiadającą zasadom doświadczenia życiowego wypowiedź S. R. przyjąć jednak należy, że M. H. „ jeździł po znajomych i oczerniał go za jego plecami”. Wypowiedź ta, nie pozostaje w sprzeczności z tym, o czym, kierując się własnym punktem widzenia mówił M. H., to jest że „ nie próbował oczerniać M. C. (1) – w rozmowach o oskarżonym (M. C.- przyp. sądu) z innymi swoimi współpracownikowi po prostu w racjonalny i stonowany sposób dzielił się swoimi odczuciami”. Potwierdzając fakt rozmawiania o skazanym, świadek koronny w istocie nie ukrywał więc, że mógł nie przedstawiać jego osoby w korzystnym świetle. Z drugiej strony, uwzględnieniu podlegać winny także bardzo szczegółowe i nie podważone jakimkolwiek innym dowodem zeznania M. H., że „ przez okres od listopada 2008 r. (kiedy M. H. (1) i M. C. (1) zakończyli współpracę) do kwietnia 2011 r. (kiedy M. H. (1) został zatrzymany) (…) nie próbował w żaden sposób „odegrać się” na M. C. (1) (…) nie interesował się życiem M. C. (1), zaś gdy przypadkowo w maju lub czerwcu 2009 r. dowiedział się, że M. C. (1) rozpoczął współpracę z A. G. (1), w żaden sposób nie próbował utrudnić mu interesów. Mało tego umówił się nawet z oskarżonym aby ten dostarczył A. G. (1) zamówiony przez niego narkotyk – 0,5 kg kokainy. M. H. (1) opowiadał G. M. (1) oraz S. R. (1), że jest zdenerwowany na M. C. (1) oraz że zawiódł się na nim i uważa go za osobę, która stchórzyła”.
Uwzględniając całokształt tych okoliczności ma rację sąd I instancji jak najbardziej zasadnie ustalając, także z punktu widzenia zasad doświadczenia życiowego, że skoro „ w toku całego postępowania sądowego nie ujawniły się żadne okoliczności wskazujące na to, że M. H. (1) próbował mścić się na M. C. (1), Sąd wykluczył, aby świadek koronny zdecydował się na zemstę właśnie w momencie, kiedy podjął współpracę z organami ścigania we wrześniu 2011 r.”. Stanowisku temu sprzyja fakt, że informacje o ww. konflikcie jak i o stosunkach z M. C. pochodziła także od świadka koronnego co oznaczało, że M. H. nie ukrywał w swoich zeznaniach okoliczności, które mogły nasunąć podejrzenia o brak jego obiektywnego stosunku do ww. skazanego. Niewątpliwie, podnosiło to ich wartość jako wiarygodnego źródła dowodowego.
Należy dodać, że argumenty zawarte w apelacji o decyzji M. C. zerwania wszelkich znajomości z M. H. wynikających wyłącznie ze wspólnego zamieszkiwania „ na tym samym osiedlu od najmłodszych lat”, czemu świadek koronny nie mógł zapobiec i co spowodowało, „ iż M. H. (1) postanowi pomówić o przestępczą działalność także M. C. ” są niezrozumiałą i niczym nie potwierdzoną spekulacją apelującego.
Idąc dalej, to zwrócenia uwagi wymagają spostrzeżenia tego sądu odnoszące się do sposobu wypowiedzi świadka koronnego, które świadczyły o jego emocjonalnym stosunku do skazanego. Sąd je wiarygodnie tłumaczył tym, że „ M. H. (1) może mieć do tej pory za złe swojemu byłemu najbliższemu współpracownikowi oraz przyjacielowi, że nie chciał on ryzykować przewiezienia samochodem broni palnej oraz wycofał się ze współpracy”.
Odnośnie relacji M. C. z pozostałymi, ww. osobami, to sąd I instancji wskazał, że „ w toku postępowania nie zostały ujawnione żadne okoliczności, mogące wskazywać na emocjonalny stosunek innych świadków w stosunku do oskarżonego M. C. (1) ”. Ustalenie to jest w pełni prawidłowe, o ile oznaczało ono brak negatywnego nastawienia tych osób do skazanego. Jego podstawą były bowiem rozważania tego sądu, zgodnie z zebranymi w sprawie dowodami wskazujące na to, że świadkowie ci nie obciążali bezpodstawnie M. C., wręcz zatajali udziałowi tej osoby w popełnianiu przestępstw i eksponowali własne, negatywne zachowania. Odnośnie D. W. sąd ten dodał, że dokonywał on rozliczeń „ z tytułu przeprowadzanych transakcji bezpośrednio z M. H. (1), M. C. (1) nie był w to zaangażowany. Sąd z całą mocą wykluczył zatem, aby między M. C. (1) a D. W. (1) doszło do jakiegokolwiek konfliktu, mogącego wpływać na wiarygodność świadka”.
Tak więc jak w przypadku M. H., zeznania ww. świadków w wątkach zdarzeń odnoszących się do M. C., nie obciążały tej osoby ponad to, co popełniła.
Odnośnie wskazanego w apelacji argumentu, jakoby sprzecznym z zasadami doświadczenia życiowego było przyjęcie przez sąd I instancji, że M. C., „ bez ponoszenia negatywnych konsekwencji osobistych i finansowych” podjął jednostronną decyzję opuszczenia struktur zorganizowanej grupy przestępczej i zaprzestania uiszczania opłat na jej rzecz należy zauważyć, że relacja łącząca skazanego i M. H. odbiegała od relacji łączących świadka koronnego z innymi uczestnikami tej przestępczej struktury. Pomiędzy nim a M. C. istniało porozumienie oparte nie na hierarchicznym podporządkowaniu się jedna osoba drugiej ale na współpracy w realizacji celów przestępczych, na równorzędnym względem siebie poziomie. Co za tym idzie, inna, niż pozostałych uczestników zorganizowanej grupy przestępczej, była też swoboda działań w niej skazanego. Podkreślenia wymagają też następujące, wskazane przez sąd I instancji okoliczności:
- to M. H. był szefem swojej podgrupy i to on podejmował w niej decyzje i reprezentował ją wobec przełożonych w „ grupie (...) ”; ci ostatni, mogli M. C. kojarzyć choćby z rozkminek ale nic nie wskazuje na to, aby interesowali się jego losem; konsekwencji opuszczenia przez skazanego struktur zorganizowanej grupy przestępczej mogła ta osoba spodziewać się więc co najwyżej od M. H. (1),
- to świadek koronny podjął decyzję o zakończeniu współpracy ze skazanym, szczegółowo i konsekwentnie wskazując tego powody i skutki.
Tym samym, wbrew twierdzeniom apelującego, fakt opuszczenia zorganizowanej grupy przestępczej przez M. C., jako zależny od M. H., był możliwy. Ustalenie to odpowiada zasadom doświadczenia życiowego.
Należy dodać, że M. C. nie spotkała wskutek tego jakakolwiek dolegliwość. Jak zapewne nie bez racji zostało to wskazane w uzasadnieniu apelacji, „ M. H. nie dysponował żadną możliwością fizycznej perswazji w stosunku do M. C. (…) Ewentualna, fizyczna napaść M. H. na osk. M. C. mogłaby się zakończyć ostracyzmem św. koronnego w gronie wspólnych znajomych”.
Przechodząc do pozostałych, analizowanych w tym miejscu zarzutów apelacji należy zauważyć, że tak, jak w przypadku czynu z punktu XXIV aktu oskarżenia, także co do pozostałych czynów sąd I instancji dostrzegał „ rozbieżności między zeznaniami poszczególnych świadków, przede wszystkim M. H. (1) i S. R. (1) oraz M. H. (1) i A. G. (1) ”. Przy czym, omawiając je w sposób bardzo dokładny oraz logiczny i zgodny z zasadami doświadczenia życiowego, sąd ten ostatecznie nie uznał, aby miały one istotny charakter.
1. Odnośnie czynów opisanych w punktach XXV-XXVII aktu oskarżenia, sąd I instancji słusznie ocenił, że to, co zeznawał M. H. o okolicznościach nabycia i posiadania jednostek broni w postaci pistoletu W. (...), M. (...) oraz pistoletu (...) „ cechowała spójność, stanowczość, logika, zgodność z doświadczeniem życiowym i konsekwencja”. Zeznania te były „ nadto co do zasady zgodne z zeznaniami świadka S. R. (1), jak również – częściowo – zeznaniami świadka A. G. (1), a w niewielkim zakresie także S. K. (1). Biorąc pod uwagę powyższe, jak również ocenę całokształtu zeznań tego świadka odnoszących się do M. C. (1) (jak również M. Ł. (1), M. K. (1) i M. S. (1)), Sąd przyznał tym zeznaniom walor całkowitej wiarygodności i oparł na nich ustalenia”.
Stanowisko to należy ocenić jako prawidłowe.
Należy zauważyć, że co prawda S. R. (1) „ nie miał bezpośredniej wiedzy na temat broni palnej posiadanej przez M. C. (1) ” to jednak, w trakcie przesłuchania w dniu 30 maja 2014 r. na pytanie o tę kwestię zeznał: „ Jeżeli chodzi o temat broni, jak już mówiłem tutaj na początku – w styczniu bądź w lutym przy przesłuchaniu, właśnie w okresie jak H. z C. współpracowali ze sobą, przywieziona została do mnie broń przez H. i M., to były 3 sztuki broni, natomiast nie wiem i nie dowiadywałem się czy ma coś wspólnego ewentualnie z tą bronią C. ”.
M. rację sąd I instancji podkreślając, że ten fragment zeznań „ w kontekście całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie, w ocenie Sądu, nie pozostawia wątpliwości, że mowa w nich o tych samych jednostkach broni, na temat których zeznawał M. H. (1) ” (vide zeznania S. R.: „ Z tego co pamiętam, to był M. (...), TT-tka i możliwe że CZ-ka albo P65, nie pamiętam w tym momencie”). Ponieważ S. R. nie wypowiedział się na temat jej posiadania przez M. C., uzupełniające znaczenie mają w tym zakresie zeznania M. H., który na ten temat mówił. Należy w tym miejscu dodatkowo zauważyć, że wskazane wyżej jednostki broni nie były jedynymi, o których wiedzę miał S. R.. W trakcie konfrontacji z M. H. wskazał bowiem, że ten świadek koronny „ wraz z innymi osobami należącymi do grupy nabył i posiadał także taką broń palną jak pistolet W. (...) (k. 2621), broń długą typu W. (k. 2622), jak również materiały wybuchowe znajdujące się w skrzyni (k. 2639-2640 tom 14, konfrontacja z M. H. – k. 2705)”. Dowód ten dodatkowo uzasadniał przyjęcie, że „ grupa (...) ” miała charakter zbrojny a także wskazywał, że S. R. potrafił odróżnić jednostki broni, z którymi związek mógł mieć M. C. od innych, które w tej grupie się znajdowały.
Z zeznań S. R. wynikało też, że skazany uczestniczył w ćwiczeniach (...) nad W., na terenie dzielnicy T., przy czym, po stwierdzeniu, że nie bardzo mu się to podoba, oddalił się z miejsca strzelania. Okoliczność tę, w powiązaniu z zeznaniami M. H., należy interpretować jako potwierdzenie faktu posiadania broni przez M. C.. Wreszcie podkreślenia wymaga okoliczność, że S. R. potwierdził też, że pistolet (...) został zakopany przez niego i G. M. (1) oraz, że wypowiadał się na temat broni W. (...). Wątki dotyczące tej broni, w tym wypowiedź S. K., zostaną omówione w innych miejscach uzasadnienia.
Zwrócenia uwagi wymaga też zeznanie A. G., że M. H. niejako zmuszał tę osobę do partycypowania w kosztach zakupu broni.
Odnośnie rozumienia pojęcia „ posiadania broni” sąd apelacyjny wypowiedział się we wcześniejszym fragmencie uzasadnienia. Odmienne stanowisko obrońcy tej osoby zaprezentowane w apelacji, że M. C. „ nigdy nie był w posiadaniu wskazanej w tych punktach Wyroku jednostek broni i amunicji zarówno samodzielnie, jak i wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, nie przekazywał jakichkolwiek środków M. H. na nabycie tychże jednostek broni i amunicji a wręcz przeciwnie kwestia broni miała być przedmiotem, który był rzekomą podstawą sporu pomiędzy osk. M. C. a M. H., według depozycji M. H. ” należy w tych warunkach ocenić jako dowolne, nie oparte na zebranym w sprawie materiale dowodowym. Dotyczy to zwłaszcza ostatniego z zacytowanych w tym miejscu fragmentów środka odwoławczego, pomijającego ustalenia sądu I instancji, że przyczyną sporu pomiędzy skazanym a świadkiem koronnym była różnica zdań pomiędzy nimi co do używania broni oraz odmowa skazanego co do jej przewiezienia.
Odnosząc się jeszcze do apelacji obrońcy skazanego należy zauważyć, że jedynym dowodem (poza wyjaśnieniami skazanych), podważającym ustalenia sądu odnośnie czynów z punktów XXV-XXVII aktu oskarżenia były zeznania D. O. (2). Zostały one zasadnie przez sąd I instancji odrzucone z odpowiadającego zasadom doświadczenia życiowego powodu, tj., że potwierdzając nabywanie od niego broni palnej, świadek ten samego siebie obciążyłby odpowiedzialnością karną.
2. Odnośnie czynu z punktu XXVIII aktu oskarżenia, to bardzo dokładne ustalenia w tym zakresie sąd oparł głównie na zeznaniach M. H. (1), które w pełni zasadnie ocenił jako „ całkowicie spójne, logiczne, konsekwentne i zgodne z doświadczeniem życiowym”. Opisywały one okoliczności rozpoczęcia handlu narkotykami, zakłady karne, w których dochodziło do obrotu, osoby z wolności, które współpracowały ze świadkiem w omawianym procederze, sposób finansowania handlu, sposób dostarczania narkotyków na teren poszczególnych jednostek penitencjarnych, osoby w to zaangażowane, miejsce przechowywania narkotyków w celach i ukrywania ich przed funkcjonariuszami Służby Więziennej, jak również zysk z handlu.
Żaden inny dowód nie odnosił się do tego czynu w granicach, w jakich został on określony aktem oskarżenia a tym samym, żaden dowód ustaleniom sądu I instancji nie zaprzeczał.
W tym miejscu zwracają uwagę zeznania A. G. który potwierdził, że w czasie, kiedy M. H. (1) przebywał w zakładzie karnym, przekazywał mu marihuanę za pośrednictwem M. C. i T. S.. Sąd I instancji słusznie podkreślił, że nie wynikało z niego, aby A. G. dostarczał te narkotyki osobiście. Nadto, zwracają uwagę rozważania tego sądu co do tego, „ że świadek konsekwentnie twierdził, że marihuana, którą przekazywał M. H. (1) za pośrednictwem innych osób w okresie, kiedy M. H. (1) odbywał karę pozbawienia wolności, przeznaczona była dla użytku własnego M. H. (1) ”. Nie sposób takich wypowiedzi A. G. nie odnieść do prawidłowego spostrzeżenia sądu I instancji, że świadek ten w swoich zeznaniach starał się, w sposób sprzeczny z rzeczywistym przebiegiem zdarzeń, podawać informacje korzystne dla skazanego. Okoliczność ta tłumaczyć może także i tę, wyżej wskazaną wypowiedź tej osoby. Z drugiej strony, informacja o przeznaczeniu narkotyków miała pochodzić od świadka koronnego co oznacza, że mogła nie zostać prawidłowo przytoczona przez A. G. bądź też, z nieznanych przyczyn, M. H. ukrył przed świadkiem, że przekazywane mu do jednostek penitencjarnych narkotyki, w dużej mierze sprzedawał innym więźniom.
Nadto, należy w tym miejscu jeszcze zwrócić uwagę na zeznania M. C. (3). Osoba ta w zgodności z tym, o czym mówił M. H. m.in. wskazała, że ten świadek koronny handlował na terenie zakładów karnych narkotykami- marihuaną a skazany dostarczył mu na teren Zakładu Karnego w M. 500 tabletek ekstazy. Okoliczność ta, potwierdzona wypowiedziami dwóch osób, słusznie została uznana za wiarygodną.
Dowody te nie stanowiły podstawy ustaleń sądu I instancji co oznaczało, że zachodziła wobec nich wątpliwość, czy wynikające z nich ustalenia należało połączyć z czynem przypisanym M. C. tak, jak został on opisany w punkcie XXVIII aktu oskarżenia. Tym niemniej potwierdzały one praktykę dostarczania M. H. narkotyków do zakładów karnych, a tym samym, prawdziwość, odnoszących się do niego zeznań tego świadka koronnego.
Odnośnie zarzutów przedstawionych w apelacji, że sąd I instancji przyjął, że skazany dopuścił się czynu zabronionego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, „ podczas gdy nawet z depozycji M. H. wynika, iż otrzymywał rzekomo od osk. M. C. środki odurzające w postaci marihuany i kokainy odbywając karę pozbawienia wolności w ZK W. B. i ZK w R., bez potrzeby zwrotu z tego tytułu jakichkolwiek środków finansowych na rzecz M. C. a tym samym uzyskania korzyści majątkowej z tego tytułu przez osk. M. C. ” oraz, że brak było „ jakichkolwiek dowodów na przekazywanie M. C. środków finansowych za narkotyki, które M. H. „miał rzekomo otrzymywać odbywając karę pozbawienia wolności przed dniem 18.02.2008r.” i „ Nie przedstawiono w jaki sposób środki finansowe miałby otrzymywać osk. M. C., w jakich kwotach a także ustalono w jakich kwotach miałby być odsprzedawane środki odurzające na terenie zakładu karnego (…) osk. M. C. odwiedzał jako dawny kolega M. H. podczas gdy ten odbywał karę pozbawienia wolności”, na wstępie należy rozstrzygnąć, że brak dowodów na przekazywanie M. C. „ środków finansowych za narkotyki” a także brak ustaleń, w jaki sposób to się miało odbywać wynikał z tego, że skazany żadnych tego rodzaju środków nie otrzymywał. Sąd I instancji, zgodnie z art. 115 § 4 k.k.: „ Korzyścią majątkową lub osobistą jest korzyść zarówno dla siebie, jak i dla kogo innego” przyjął, że dla bytu, przypisanego M. C. przestępstwa opisanego w punkcie XXVIII aktu oskarżenia, wystarczającym będzie ustalenie, że korzyści majątkowe z tego tytułu otrzymywał wyłącznie M. H.. Stanowisko to jest w pełni prawidłowe. Potwierdzeniem jego słuszności jest choćby teza 2 w: W. W. (2) (red.), Z. A. (red.), Kodeks karny. Część ogólna. T. C. II. Komentarz do art. 53-116, wyd. V o treści: „ W obowiązującej ustawie karnej (…) kluczowe dla wykładni wielu przepisów karnych pojęcie korzyści majątkowej nie zostało w pełni zdefiniowane. W art. 115 § 4 objaśniono jedynie, że korzyścią majątkową jest nie tylko korzyść dla siebie, lecz także dla kogo innego; mamy tu więc do czynienia z niepełną definicją zakresową. Jej celem jest usunięcie pola ewentualnych wątpliwości interpretacyjnych i jednoznaczne wyeliminowanie kierunków wykładniowych, zasadzających się na założeniu, że np. w przepisach, w których używa się terminu "korzyść majątkowa" przy oznaczaniu celu działania sprawcy, chodzi wyłącznie o korzyść dla niego samego”.
Dla bytu przypisanego M. C. czynu nie miała też znaczenia okoliczność, za jaką kwotę narkotyki te były następnie przez M. H. sprzedawane w jednostkach penitencjarnych. Ważnym było to, że skazany po to je dostarczał, aby świadek koronny mógł uzyskać korzyści majątkowe z ich sprzedaży. Okoliczność ta została przez sąd I instancji, w oparciu o zeznania M. H. w pełni wykazana.
W efekcie, sąd ten uznał M. C. za winnego popełnienia przestępstwa opisanego w punkcie XXVIII aktu oskarżenia, przy czym, w jego opisie, dane P. P. (1) ps. (...) zastąpił określeniem: „ inna ustalona osoba” w odpowiedniej formie gramatycznej oraz wyeliminował określenie „ przy czym z zarzucanego czynu uczynił sobie stałe źródło dochodu” a nadto ustalił, że skazany dopuścił się tego czynu w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru.
Rozstrzygnięcia te, tak jak i wymiary kar orzeczone za popełnienie przez M. C. omawianego w tym miejscu przestępstwa, wynikały z prawidłowych rozważań sądu I instancji i nie budziły jakichkolwiek wątpliwości co do ich zasadności.
3. Odnośnie czynów z punktów XXIX – XXX i XXXII aktu oskarżenia, to opierały się one na, wskazanych we wcześniejszym fragmencie uzasadnienia dotyczącym udziału skazanego w zorganizowanej grupie przestępczej, zeznaniach M. H. a w tym na tych, w których świadek ten podał informacje co do powodów rozpoczęcia współpracy ze skazanym, równorzędną z nim pozycję tej osoby, ich wspólne transakcje i sposoby rozliczania się za nie, częstotliwość spotkań, osoby, do których kontakt załatwił właśnie M. C. (1) i od których odbierał narkotyki, okoliczności pozyskiwania nowych odbiorców i dostawców narkotyków, jak również zyski z transakcji.
W efekcie wszystkich tych rozważań, sąd I instancji stanął na w pełni uzasadnionym stanowisku, że „ zeznania M. H. (1) co do całości współpracy w zakresie handlu narkotykami z M. C. (1) były logiczne, spójne i konsekwentne”.
M. też rację sąd I instancji wskazując na zasadniczą zgodność z zeznaniami M. H., bądź na uzupełniający z nimi charakter depozycji procesowych S. R. (co do czasookresu trwania procederu handlu narkotykami, ich rodzajów, źródeł pochodzenia marihuany, jak również takich okoliczności jak: lokalizacji lokali mieszkalnych wykorzystywanych pod magazynowanie narkotyków, miejsc przeprowadzanych transakcji, określenia głównych kontrahentów M. H. (1) czy bliskiej współpracy tej osoby z G. M. (1)).
Sąd ten zasadnie zwrócił też uwagę na zgodność wypowiedzi świadka koronnego z zeznaniami D. W. (który m.in. potwierdził, że w okresie od kwietnia do listopada 2008 r. handlował marihuaną z M. H., G. M. i M. C., k. 2552-2554 tom 13), J. B. (co do obrotu amfetaminą na dużą skalę z D. G., udziału i pozycji świadka koronnego w zorganizowanej grupie przestępczej „ (...) ” oraz jego dostępu do broni palnej) i także A. G., który m.in. wskazał, że M. H., zaraz po opuszczeniu zakładu karnego w lutym 2008 r., podjął się współpracy z nim w zakresie handlu narkotykami (w postaci marihuany, amfetaminy i kokainy), którą świadek koronny kontynuował aż do czasu zatrzymania w kwietniu 2011 r., w początkowym okresie tej działalności, głównym jego wspólnikiem był M. C. (współpracownikami natomiast byli G. M. i S. R., zaś jednym z odbiorców marihuany D. W.), działalność ta polegała na handlu narkotykami oraz, że jedną z osób współpracujących z M. H. (1) w tym procederze był także T. S. (1).
Zwraca przy tym uwagę fakt niemalże drobiazgowej analizy dowodów z zeznań tych, ww. osób, w tym zwłaszcza poprzez konfrontowanie ich treści (m.in. efektem tejże było ustalenie, że S. R. nie znał cen nabywanych przez M. H. narkotyków i poza J. P. (2), K. G. a także M. T. (1), nie znał ich dostawców).
Ważnym uzupełnieniem tych rozważań jest po pierwsze wskazanie, że analiza dowodów z zeznań ww. osób przeprowadzona została nie tylko w części historycznej uzasadnienia wyroku sądu I instancji, odnoszącej się do poszczególnych czynów ale i w części, w której sąd ten dokonywał ogólnych ocen tych dowodów a po drugie, we wcześniejszych częściach niniejszego uzasadnienia odnoszących się do udziału M. C. w zorganizowanej grupie przestępczej, wskazane i omówione zostały dowody potwierdzające i ten udział i główną aktywność w niej skazanego, polegającą na udziale w handlu narkotykami.
Przechodząc do rozbieżności w zeznaniach ww. osób, to sąd omówił wyżej już te, występujące w relacji M. H.- S. R..
Z kolei pomiędzy M. H. a D. W., w zakresie odnoszącym się do czynu z punktu XXX aktu oskarżenia, wystąpiła rozbieżność co do tego, czy temu ostatniemu sprzedane zostało 2 kg amfetaminy, jak twierdził ten świadek, czy 10 kg, jak zeznał świadek koronny. Sąd I instancji rozstrzygnął ją na korzyść zeznań M. H., zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego i tym samym w pełni zasadnie uznając, że wynikały one z charakterystycznej, bardzo dużej ilości narkotyków, będącej przedmiotem obrotu oraz związanej z tym niepamięci D. W. „ który, w przeciwieństwie do M. H. (1), nie prowadził własnych zapisków i nie spisywał każdej przeprowadzonej ze swoim kontrahentem transakcji narkotykowej, co mogłoby mu pomóc w odtworzeniu swojej wiedzy”. Sąd ten słusznie zwrócił też uwagę na okoliczność, że „ już sama analiza zeznań tego świadka – w szczególności zestawiona z analizą zeznań świadka koronnego – wskazuje, że D. W. (1) nie składał swoich zeznań z porównywalną ze świadkiem koronnym szczegółowością i drobiazgowością. Świadczy to, w przekonaniu Sądu, nie tyle o złej woli świadka i chęci ukrycia pewnych transakcji, co o zatarciu się pewnych okoliczności w pamięci świadka, w szczególności, że prowadził on interesy narkotykowe z wieloma osobami, przez dłuższy niż M. H. (1) okres czasu, z jednocześnie mniejszą od M. H. (1) regularnością i organizacją. Biorąc ponadto pod uwagę, że w przeważającej części, o czym była mowa powyżej, zeznania świadków M. H. (1) i D. W. (1) pokrywają się, nie można uznać, aby dostrzeżone w ich zeznaniach rozbieżności świadczyć mogły o niewiarygodności M. H. (1) ”.
Odnośnie rozbieżności pomiędzy zeznaniami M. H. a zeznaniami J. B., sąd I instancji zauważył, że pierwszy z tych świadków konsekwentnie, w toku całego postępowania mówił o tym, że nabywał amfetaminę od tego świadka i D. G. (2) ps. (...) od sierpnia 2008 r. do marca 2009 r. i było to łącznie 150 a nawet 200 kg tego narkotyku a z kolei J. B. wskazywał na 40 kg amfetaminy sprzedanej M. H. (1) w okresie od wiosny do jesieni 2008 r. w jednorazowych transakcjach po 10 kg (k. k. 4444, k. 4447, k. 4481, k. 4561, k. 4541, k. 4542 tom 23, rozprawa - 18 maja 2015 r.). Różnice dotyczą więc zarówno ilości narkotyków jak i okresu, w jakim stanowiły one przedmiot obrotu pomiędzy ww. osobami. Przy czym, w uzasadnieniu wyroku sądu I instancji, w sposób w pełni zasadny wskazano na zeznania J. B., że „ W chwili kiedy składałem te zeznania opierałem się na swojej pamięci, ale też mogłem nie pamiętać czegoś, o czym mówił mi G. D. ps. (...) i tych narkotyków równie dobrze mogło być więcej, ja mówiłem o tym, o czym pamiętałem” jak i przyjęto, że M. H. kupował amfetaminę „ od wspólnika B. czyli od D. G. (2) ps. (...) albowiem to z nim się spotykał i rozliczał. „ B. tylko czasem z nim przyjeżdżał do mnie na rozliczenia. Nawet nie rozpoznał mnie na zdjęciach poglądowych, także nie musiał wiedzieć o całym naszym procederze interesów z (...) ”.
Odnosząc więc zeznania J. B. do zarzutów w sprawie, przyjąć należy, że uwzględniając, wskazaną w nich łączną ilość amfetaminy, sposób jej sprzedaży, tj. w 4 partiach po 10 kg każda oraz jego nabywcę, tj. M. H., w istocie potwierdzają one zeznania tego świadka koronnego co do prawdziwości jednego z elementów czynu opisanego w punkcie XXX aktu oskarżenia, tj. tego, w którym skazany, współdziałający m.in. z ww. świadkiem koronnym „ w okresie od września 2008 r. do końca października 2008 r. nabył od ustalonych osób (tj. D. G. i J. B.- przyp. sadu) co najmniej 40 kilogramów amfetaminy w jednorazowych transakcjach po około 10 kg, które odbierał za pośrednictwem ustalonych osób”. Należy w tym miejscu zauważyć, że M. H. opisując swoją współpracę z M. C. precyzował m.in. poszczególne, wspólnie dokonane transakcje narkotykowe i zaliczył do nich także tę, ww. wskazaną. Skoro więc w jednej ze swoich wypowiedzi zeznał on, że zakończyły się one z końcem października, to i dotyczyć to musiało i tej transakcji. To więc, co dla J. B. było sprzedawaniem amfetaminy M. H., w rzeczywistości było transakcją na rzecz podgrupy M. H., w której on i M. C. byli wspólnikami („ M. C. (1) uczestniczył w nabywaniu amfetaminy w ten sposób, że wraz z M. H. (1) ustalał szczegóły dotyczące transakcji, wykładał środki finansowe konieczne do nabycia narkotyku, a następnie partycypował w uzyskiwanych z jego sprzedaży korzyściach majątkowych”). Należy jeszcze dodać, że jako początek okresu nabywania amfetaminy od D. G. i J. B., sąd przyjął sierpień 2008r., a więc tak, jak wynikało to z zeznań świadka koronnego i także w tym zakresie zmienił opis, przypisanego M. C., jednego z elementów czynu opisanego w punkcie XXX aktu oskarżenia.
Należy dodać, że wskazywana rozbieżność w zeznaniach J. B. nie wpłynęła na pozytywną ocenę zeznań tej osoby albowiem sąd I instancji zasadnie uznał, że „ świadek ten z pewnością nie składał swoich depozycji procesowych w złej wierze” gdyż „ albo nie miał wiedzy co do wszystkich transakcji amfetaminą z udziałem D. G. (2) oraz M. H. (1) albo też nie pamiętał wszystkich transakcji z udziałem M. H. (1), o których mówił mu D. G. (2) ”.
Zwrócenia uwagi wymaga też rozważenie przez sąd I instancji problemu rozbieżności w zeznaniach M. H. i A. G., między innymi co do łącznej ilości narkotyków, które stanowiły między nimi przedmiot handlu od lutego 2008 r. do kwietnia 2011 r. i co do tego, że „ z relacji procesowych A. G. (1) nie wynika (…) aby M. C. (1), od momentu poznania A. G. (1), zaczął zajmować się handlem narkotykami na większą, „hurtową”, skalę, o czym wielokrotnie w toku niniejszego postępowania zeznawał M. H. (1) ”.
Rozstrzygając te rozbieżności, sąd I instancji przyjął, że zeznania świadka A. G. w zakresie dotyczącym handlu z jego udziałem narkotykami przez M. C. (1) w 2008 r. nie były wiarygodne albowiem, pomiędzy tymi osobami zachodziła bliska zażyłość i „ Świadek (…) chciał chronić swojego wspólnika do interesów. Nadto taka postawa, z pewnością wynikała również z faktu, że potwierdzenie zeznań M. H. (1) w zakresie dotyczących M. C. (1), spowodowałaby także „dekonspirację” rzeczywistej skali działalności narkotykowej samego A. G. (1), która była niewątpliwie większa aniżeli sam świadek ją ujawnił. Po części, zdaniem Sądu, świadek A. G. (1) chciał także zdyskredytować świadka koronnego M. H. (1), który właśnie w bardzo szeroki, ale jednocześnie dokładny, spójny i logiczny sposób opisywał współpracę z A. G. (1). Dlatego też w zakresie w jakim świadek A. G. (1) zasłaniał się niewiedzą odnośnie współpracy w zakresie handlu narkotykami M. H. (1) i M. C. (1), ilości odebranych od nich wspólnie narkotyków i dostarczonych im, Sąd uznał zeznania świadka A. G. (1) za niewiarygodne”.
W podsumowaniu tych rozważań zwracają też uwagę trafne uwagi sądu I instancji, że A. G. składając zeznania „ cedził posiadane przez siebie informacje. Składał depozycje procesowe w sposób mało spontaniczny, nienaturalny” a jego niepamięć co do niektórych kwestii, była całkowicie niezgodna z doświadczeniem życiowym i logiką. Nadto, depozycje te były niespójne wewnętrznie. Jak słusznie zauważał to sąd I instancji, „ Z jednej strony (…) świadek zaprzeczał, aby codziennie widywał się z M. H. (1) w 2008 r. oraz by ich współpraca miała charakter stały (…) z drugiej strony przyznał, że nawiązał z H. kontakt już w dniu, kiedy M. H. (1) wyszedł z więzienia, odwiedzał M. H. (1) w więzieniu. Ponadto zeznania świadka wskazują na to, że utrzymywał on z M. H. (1) bardzo bliskie relacje, miał szeroką wiedzę na temat prywatnego życia M. H. (1) (…) Niemożliwe jest zatem, aby transakcje narkotykowe z M. H. (1) miały rzeczywiście tak sporadyczny charakter. Za sprzeczne z doświadczeniem życiowym uznać należy, że świadek mógł utrzymywać tak bliski kontakt z M. H. (1) jedynie w celach towarzyskich, a jedynie przy okazji i dodatkowo w celach biznesowych (…) Zwłaszcza że – jak sam wskazywał – nie darzył on M. H. (1) szczególną sympatią, z uwagi na to, że M. H. (1) „za dużo gadał i wyolbrzymiał”. Zresztą świadek sam wskazywał, że „ czego nie potrzebował, H. zawsze załatwił” i przyznawał , że „ H. znał bardzo dużą ilość osób, cały czas gdzieś jeździł, cały czas coś załatwiał, zaczął zarabiać coraz większe pieniądze, kupował dobre samochody”.
Powyższe uwagi sądu I instancji zostały wybrane przykładowo i nie wyczerpują wszystkich wypadków niespójności w relacji A. G..
Odnośnie czynu z punktu XXX aktu oskarżenia, w wyroku apelacyjnym, sąd II instancji zmodyfikował jego opis, w ten sposób, że przyjął, że skazany brał udział w obrocie amfetaminą w łącznej ilości co najmniej 196 kg oraz środków odurzających w postaci co najmniej 150 kg marihuany i co najmniej 8,5 kg kokainy:
przyjęta w punkcie 1a sentencji wielkość udziału M. C. w obrocie znaczną ilością substancji psychotropowej i środków psychotropowych została ustalona po:
- wyeliminowaniu z opisu czynu, nie wynikającego z ustaleń sądu I instancji zbycia przez M. C. (1) ps. (...), w okresie od maja 2008r. do listopada 2008r., innym ustalonym osobom, co najmniej 30 kg marihuany w jednorazowych transakcjach od 1 kg do 1,5 kg oraz amfetaminy w jednorazowych transakcjach po 1 kg, które uprzednio nabył od ustalonych osób,
- zsumowaniu ilości przypisanej skazanemu w zaskarżonym wyroku w pozostałym zakresie, w szczegółowych opisach zawartych po myślnikach oraz 70 kg siarczanu amfetaminy nabytej od M. R. (1) (kolejnego z ustalonych przez sąd I instancji zbywców),
- z uwzględnieniem faktu, że w wyroku została określona na 150 kg wielkość udziału w obrocie marihuaną a więc o 6 kg mniejsza, niż wynikająca z ww. sumy,
b) w oparciu przede wszystkim o bardzo szczegółowe zeznania M. H.
opisujące „okres przejściowy” współpracy z M. C. poprzedzający
jej zakończenie, zostało przyjęte, że skazany uczestniczył w
„ grupie (...) ” „ w okresie od lutego 2008r. do końca października
2008r.”; z tych samych przyczyn zostało przyjęte, że do nabycia od
ustalonych osób co najmniej 40 kg amfetaminy w jednorazowych
transakcjach po około 10 kg doszło w okresie od sierpnia 2008r. do końca
października 2008r.,
c) uwzględniając fakt, że A.A.M. zajmował się wyłącznie obrotem
marihuaną, wyeliminowane zostało sformułowanie, że skazany nabył od
tej osoby co najmniej 40 kilogramów amfetaminy i 2 kilogramy kokainy.
W konsekwencji zmodyfikowania opisu czynu, należało zmienić zaskarżone rozstrzygnięcie także w zakresie wysokości orzeczonego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez M. C. z popełnienia przestępstwa. Wysokość ta została obniżona z 1.778.250 zł do kwoty 1.630.750 zł w ten sposób, że:
- w przypadku 196 kg amfetaminy, stanowiła ona sumę wartości poszczególnych transakcji mającej za przedmiot ten narkotyk, co dawało łącznie 1.025.000 zł (przez co średnia cena wyniosła ok. 5.230 zł za 1 kg tego narkotyku a nie 6.000 zł jak w zaskarżonym wyroku),
- w przypadku marihuany i kokainy, stanowiły one iloczyn ilości tych narkotyków i najniższych cen transakcji za nie, tj. w przypadku 150 kg marihuany, była to wartość 1.650.000 (po 11.000 zł za kilogram) a w przypadku 8,5 kg kokainy, była to wartość 586 500 zł (po 6.900 zł za kilogram),
- po zsumowaniu tych wartości, dawało to kwotę 3.261.500 zł, która następnie, przy uwzględnieniu równorzędnej pozycji skazanego i M. H. w kierowanej przez świadka koronnego podgrupie, podzielona została na dwie części. Tak więc, udział M. C. w korzyści majątkowej wyniósł 1.630.750 zł.
Należy w tym miejscu dodać, że odnośnie czynu z punktu XXXIII aktu oskarżenia, to nie kwestionując prawidłowości oceny dowodów dokonanych w tym zakresie przez sąd I instancji należało przyjąć, że posiadanie przez M. C. środka odurzającego w postaci kokainy o wadze 0,9 gram, było czynem, o znikomym stopniu społecznej szkodliwości. Taka dawka tego narkotyku pozwalała co najwyżej na zaspokojenie potrzeb jednej osoby i jako taka nie uzasadniała przyjęcia, że w tym wypadku doszło do popełnienia przestępstwa opisanego w ww. punkcie aktu oskarżenia. Rozważanie to skutkowało uchyleniem w tym zakresie wyroku i umorzeniem postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt. 3 k.p.k.
Odnośnie wymiaru kary za czyn z punktu XXX aktu oskarżenia, to sąd I instancji poczynił w tym zakresie w pełni prawidłowe, nie budzące żadnych zastrzeżeń rozważania. Ponieważ doszło w postępowaniu apelacyjnym do zmiany w zakresie opisu czynu z punktu XXX aktu oskarżenia oraz do uchylenia orzeczenia w zakresie czynu przypisanego w punkcie 33 wyroku (XXXIII aktu oskarżenia) i umorzenie w tym zakresie postępowania, powstała potrzeba dokonanie zmian zarówno co do wymiaru kar za pierwszy z tych czynów jak i w zakresie kar łącznych.
Uwzględniając dotychczasowe uwagi sądu I instancji stanowiące prawidłową podstawę ustaleń tego sądu w zakresie wymiaru kar, należy przyjąć, że orzeczone obecnie kary pozbawienia wolności i grzywny, zarówno jednostkowe jak i łączne, są karami adekwatnymi do stopnia społecznej szkodliwości czynów M. C. i nie przekraczają stopnia winy tej osoby. Jednocześnie, w pełni realizują zadania z zakresu prewencji szczególnej i ogólnej, przestrzegając tę osobę przed popełnianiem nowych przestępstw w przyszłości i wdrażając do życia zgodnego z prawem oraz kształtują we właściwy sposób świadomość prawną społeczeństwa, wskazując na konsekwencje karne podejmowania takich działań przestępnych, które stały się udziałem skazanego. Stawka dzienna kar grzywny- jednostkowej i łącznej, została określona przy uwzględnieniu aktualnej sytuacji finansowej i majątkowej M. C. a także możliwości zarobkowych tej osoby.
4. Odnośnie przestępstwa z punktu XXXI aktu oskarżenia, to sąd I instancji wskazał, że podstawę ustaleń w tym zakresie stanowiły „ tożsame” zeznania M. H. i S. R.. Sformułowanie to w istocie nie odpowiadało treści wypowiedzi tych osób, gdyż jak zauważył to ten sąd, M. H. wypowiadał się w sposób bardziej szczegółowy i drobiazgowy a nadto, zachodziła pomiędzy nimi rozbieżność co do ilości „ przywłaszczonego” od R. narkotyku, rozstrzygnięta na korzyść zeznania świadka koronnego. Nie budzą jakichkolwiek wątpliwości rozważania, jakie w tym zakresie poczynił sąd I instancji a także ocena, że rozbieżności te nie podważają wiarygodności ani zeznań S. R. ani tym bardziej zeznań M. H..
Powyższe rozważania przeczą prawdziwości tezy zawartej w apelacji, że „ sądowe ustalenia w tym zakresie „opierają się wyłącznie na zeznaniach świadka koronnego M. H. ”. Jak wynika z powyższego, S. R. posiadał wiedzę o tym czynie i przekazał ją organom ścigania (k.2641, tom 14). Tym samym dowód z zeznań świadka koronnego został poparty innym dowodem, słusznie uznanym za wiarygodny.
Idąc dalej, to ma natomiast rację apelujący podnosząc, że „ nie został przesłuchany mężczyzna o ps. (...) z G., na którego „szkodę” doszło do przywłaszczenia 4 kg marihuany a nawet, nie udało się ustalić personaliów tej osoby”. Oczywiście, osoba ta powinna była zostać przesłuchania w sprawie ale, z przyczyn od sądu niezależnych, do tego nie doszło. Okoliczność ta nie może stanowić podstawy do podważania ustaleń sądu I instancji, gdyż te, w sposób w pełni prawidłowy, zostały poczynione na podstawie innych dowodów.
Ustalając wysokość kwoty pieniężnej, „ jaką z tego przywłaszczenia miał otrzymać św. S. R. ”, sąd I instancji oparł się na bardzo dokładnych, także w tym zakresie, zeznaniach M. H.. Należy dodać, że w niniejszym uzasadnieniu podnoszone już było, że S. R. pomniejszał swój udział w dokonywaniu przestępstw, co tłumaczy powód, dla którego twierdził on, że wskutek dokonania omawianego przestępstwa otrzymał „ tylko” kwotę 500 zł.
Odnośnie „ roli M C. w tym przestępstwie”, to niewątpliwie, stanowił on jeden z przejawów, sprzecznej z prawem działalności „ grupy (...) ”, w której M. C. miał swoje ustalone miejsce. Sąd I instancji prawidłowo ustalił przy tym, w sprzeczności z argumentacją zawartą apelacji o braku ustaleń w tym zakresie, na czym polegała rola tej osoby, tj. „ W trakcie ostatniej transakcji marihuaną, do której doszło między ps. (...) a w/wym. (G.- przyp. sądu), której przedmiotem było 4 kg narkotyku, M. H. (1), D. P. (1), M. B. (2), M. C. (1) oraz G. M. (1) ustalili, że przekażą ps. (...), że ps. (...) – który odbierał narkotyk – został porwany oraz, że jest to wina ps. (...), który „wystawił” ps. (...) i, że w związku z powyższym porwaniem nie zapłacą za dostarczoną marihuanę (którą wzięli w tzw. komis) tytułem kary za „wystawienie” ps. (...). O udziale M. C. w opisywanym przestępstwie świadczy też fakt, że partycypował on w zyskach z jego popełnienia. Przyjęcie, że otrzymując pieniądze, skazany nie wiedział, z jakim jego zachowaniem ma to związek, byłoby sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego oraz sposobem funkcjonowania tej osoby w zorganizowanej grupy przestępczej.
Tak więc i w tym zakresie, ustalenia sądu I instancji nie budziły zastrzeżeń.
3.
3. Obraza przepisów postępowania mającą wpływ na treść
Wyroku, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. i art. 424 § 1 i 2 k.p.k., polegająca na dowolnej a nie swobodnej i wszechstronnej ocenie całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w odniesieniu do osoby M. C. z naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego poprzez uznanie w całości za wiarygodne, logiczne i niebudzące wątpliwości zeznania (a uprzednio wyjaśnienia jako podejrzanego) świadka koronnego M. H. (1) w sytuacji gdy w istocie w odniesieniu do zarzutów stawianych oskarżonemu M. C. są one niespójne, sprzeczne z zeznaniami innych świadków a niekiedy wręcz wzajemnie wykluczające się, jak również nie znajdują potwierdzenia z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, skutkiem czego nie mogą stanowić dowodu a tym bardziej samodzielnego dowodu, mającego przesądzać o odpowiedzialności karnej M. C..
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzut ten nie jest zasadny.
W zakresie odnoszącym się do tego zarzutu apelujący wskazał na bezkrytyczne przyjęcie przez sąd I instancji depozycji M. H. „ nawet w odniesieniu do zarzutów, gdzie brak jest jakichkolwiek dowodów odnoszących się do ich treści a wynikających wyłącznie z twierdzeń początkowo podejrzanego a następnie św. koronnego M. H. ”.
Następne zdanie z apelacji, że „ W ocenie obrony, zachowanie M. H. już po objęciu go programem świadka koronnego a wynikające z zeznań jego konkubiny z która M. H. ma dziecko tj. M. T. (2) ”, nie jest zrozumiałe.
Apelujący zwrócił też uwagę na zaskakujący jego zdaniem fakt, że we wszystkich wypadkach, kiedy zeznania M. H. pozostawały w sprzeczności z zeznaniami innych świadków lub wyjaśnieniami współpodejrzanych, sąd I instancji uznawał za wiarygodne to, o czym mówił ww. świadek koronny z uwagi na konflikty pomiędzy nim a osobami przedstawiającymi odmienne relacje. Przy czym, M. H. podjął współpracę z organami ścigania „ nie zgłaszając się doń dobrowolnie ale na skutek uprzedniego zatrzymania połączonego z rozpracowaniem operacyjnym i licznymi dowodami wskazującymi na popełnienia przez M. H. licznych czynów zabronionych związanych z obrotem narkotykami”.
Przechodząc do oceny zarzutów apelującego na wstępie należy zauważyć, że mają one charakter ogólny, tj. nie zawierają przykładów „ dowolnej a nie swobodnej i wszechstronnej” oceny „ całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w odniesieniu do osoby M. C. ” dokonanej z „ naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego”. Tak więc, całość zeznań M. H., w tym zwłaszcza tych, odnoszących się do M. C., bez uzasadnienia tego stanowiska, została przez obrońcę tej osoby oceniona jako depozycje niewiarygodne, sprzeczne wewnętrznie, nielogiczne i budzące wątpliwości zwłaszcza, gdy odniesie się je do zeznań innych świadków czy wyjaśnień oskarżonych jak też do pozostałego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Nadto, apelujący nie wskazał, na czym polegało naruszenie przepisów art. 410 k.p.k. (tj. jaka okoliczność nie została przez sąd I instancji ujawniona bądź będąc ujawnioną, nie stanowiła podstawy wyroku) i art. 424 § 1 i 2 k.p.k. (tj. jakich niezbędnych elementów nie zawierało uzasadnienie wyroku).
Uwagi zawarte w omawianym zarzucie apelacji należy więc ocenić jako powierzchowne, jednostronne i przez to nieprawidłowe oraz, przy uwzględnieniu niedokończenia wątku uzasadnienia związanego z konkubiną M. H., także niezrozumiałe.
Zwrócenia uwagi wymaga przy tym fakt, że „ Przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodność innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wówczas, gdy spełnione są kumulatywnie następujące przesłanki: jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.); stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności, przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.); jest wyczerpująco i logicznie, z jednoczesnym uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.)” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 27.09.2012r. II AKa 211/12; LEX nr 1220566).
Niewątpliwie, wszystkie te warunki zostały w odniesieniu do oceny zeznań M. H. w pełni spełnione. Sąd I instancji nie dopuścił się w tym zakresie do naruszenia zasady określonej w art. 7 k.p.k. a także, zasad wskazanych w przepisach art. 410 k.p.k. i art. 424 § 1 i 2 k.p.k.
Wywody zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazują, że sąd ten ocenił całokształt okoliczności sprawy, rozważył zarówno dowody na korzyść skazanych jak i na ich niekorzyść oraz zawarł w tym dokumencie argumentację nie budzącą zastrzeżeń co do logiki, wiedzy i zasad doświadczenia życiowego. Sąd I instancji dużo miejsca w swoich rozważaniach poświęcił zwłaszcza na analizę zeznań M. H. i to zarówno we fragmentach odnoszących się do poszczególnych zarzutów aktu oskarżenia jak i podsumowującej ten dowód przez co, nie sposób jej ocenić inaczej niż jako dogłębna, szczegółowa i dokonana w konfrontacji ze wszystkimi innymi dowodami a więc także tymi, które zawierały sprzeczne z nimi informacje. Uwagi te w pełni odnoszą się również do tych fragmentów depozycji świadka koronnego, w których opisane zostały przestępstwa, w których brał udział M. C.. Zarzut bezkrytycznego podejścia do zeznań M. H. jest więc bezpodstawny. Przy czym, wymaga podkreślenia okoliczność, że w wielu miejscach, depozycje tej osoby znajdowały potwierdzenie także w zeznaniach innych osób, a w tym zwłaszcza S. R. a w innych, jako zasadnie, z przyczyn wskazanych przez sąd I instancji niebudzące wątpliwości, stanowiły samodzielną podstawę ustaleń. Praktyka ta nie była nieprawidłowa. Należy zauważyć, że składając zeznania w sprawie, M. H. zapewne nie wiedział, które z nich znajdą potwierdzenie w innych dowodach, a które nie i dlatego starał się przedstawiać zdarzenia tak, jak je zapamiętał, bez jakichkolwiek wstępnych założeń.
Bardzo ważnym uzupełnieniem tych rozważań jest też uwaga, że sąd I instancji swoje ustalenia dokonywał w sposób uporządkowany, co do każdego skazanego i związanego z nim zarzutu aktu oskarżenia z osobna, przez co, w bardzo obszernym uzasadnieniu wyroku, łatwo było odnaleźć fragmenty odnoszące się do poszczególnych osób i zarzucanych im czynów. Uwaga ta dotyczyła także kwestii odpowiedzialności karnej M. C., gdzie zarówno część historyczna opisująca zachowania tej osoby jak i wszelkie, odnoszące się do tego dowody, zostały oddzielone od rozważań dotyczących innych osób. Okoliczności te świadczą o bardzo dobrym opanowaniu przez sąd I instancji techniki sporządzania uzasadnień oraz umiejętności selekcjonowania informacji pod kątem ich przydatności dla aktualnie dokonywanych ustaleń.
W tym miejscu należy też przypomnieć, że we wcześniejszych fragmentach przedmiotowego uzasadnienia znalazły się odniesienia do podjęcia przez M. H. współpracy z organami ścigania a w tym, do powodów takiej decyzji tej osoby. Niewątpliwie, nie dyskredytowały one dowodu z zeznań tej osoby.
4.
4. Obraza przepisów postępowania mającą wpływ na treść Wyroku, tj. art. 350 § 4 k.p.k. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na nie zawiadomieniu wskazanych w akcie oskarżenia pokrzywdzonych począwszy od terminu rozprawy z dnia 9.12.2013r. o terminie i miejscu poszczególnych rozpraw wskazanych w treści Wyroku i w konsekwencji uniemożliwieniu pokrzywdzonym realizacje ustawowo przewidzianych uprawnień np. w art. 49a k.p.k., czy w razie zaistnienia podstaw procesowych wskazanych w art. 387 § 2 k.p.k. (zgoda na (...)) lub też art. 414 § 4 i 5 k.p.k. (udział w posiedzeniu w przedmiocie warunkowego umorzenia postępowania) a w konsekwencji pozbawienie pokrzywdzonych prawa do należytej obrony swoich interesów.
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzut ten nie jest zasadny.
Na dzień 02 grudnia 2013r., tj. kiedy doszło do otwarcia przewodu sądowego w sądzie I instancji, obowiązywała redakcja przepisu art. 350 k.p.k., która nie zawierała wymogu zawiadamiania pokrzywdzonych o terminie i miejscu każdej, przeprowadzonej w sprawie rozprawy. Przepis art. 350 § 4 k.p.k., taki wymóg zawierający, zaczął obowiązywać dopiero od 01 lipca 2015r. Dla ustaleń w przedmiotowej sprawie, ważnym jest też przepis art. 337a § 1 k.p.k., który w okresie od 15 kwietnia 2016r. do 04 października 2019r. stanowił, że „Na wniosek pokrzywdzonego należy poinformować go o dacie i miejscu rozprawy albo posiedzenia, o którym mowa w art. 339 § 3 pkt 1 i 2, art. 341 lub art. 343, oraz o zarzutach oskarżenia i ich kwalifikacji prawnej”. Obecnie, to jest od 05 października 2019r., przepis ten wymaga jedynie poinformowania pokrzywdzonego o „zarzutach oskarżenia i ich kwalifikacji prawnej”.
Zgodnie z tezą wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 2021 roku wydanego w sprawie II KK 133/19 (LEX nr 3224332), „ Przepis art. 337a § 1 k.p.k. jest przepisem szczególnym wobec art. 350 § 4 k.p.k., a zatem zawiadomienie pokrzywdzonego o terminie rozprawy powinno nastąpić jedynie wtedy, gdy złożył wniosek o dokonanie takiego zawiadomienia”. W uzasadnieniu tego orzeczenia wskazane zostało, że „ Na gruncie tej regulacji w orzecznictwie przyjęto, że przepis art. 337a § 1 k.p.k. jest przepisem szczególnym wobec art. 350 § 4 k.p.k. , a zatem zawiadomienie pokrzywdzonego o terminie rozprawy powinno nastąpić jedynie wtedy, gdy złożył wniosek o dokonanie takiego zawiadomienia (zob. wyrok SN z dnia 13 grudnia 2017 r., II KK 312/17 )”.
Teza ta znajduje pełne odniesienie do przedmiotowej sprawy. Pokrzywdzeni w okresie od 15 kwietnia 2016r. do 13 września 2018r., a więc do końca rozpoznawania sprawy przed sądem I instancji, nie składali wniosków o informowanie ich o datach rozpraw a sąd nie miał wówczas żadnego obowiązku tego czynić z urzędu. W tym okresie nie doszło więc do jakiegokolwiek naruszenia ich uprawnień wskazanych w zarzucie apelacji. Do oceny pozostają więc jedynie konsekwencje niezawiadamiania pokrzywdzonych o terminach rozpraw w okresie od 01 lipca 2015r. do 04 października 2016r., kiedy obowiązywał przepis art. 350 § 4 k.p.k. w obecnym brzmieniu a nie obowiązywał jeszcze przepis art. 337a § 1 k.p.k.
Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na następujące okoliczności.
Bezspornie, mimo niepowiadamiania o terminach rozpraw i posiedzeń, pokrzywdzeni mogli w tym czasie korzystać z uprawnień, jakie dawały im przepisy Kodeksu postępowania karnego. Z apelacji obrońcy skazanego nie wynikało też, aby z uprawnień tych zamierzali oni skorzystać. Zarzut postawiony w tym środku odwoławczym ma więc jedynie walor hipotetyczny, co oznacza, że obrońca skazanego nie wykazał wpływu naruszenia przepisu art. 350 § 4 k.p.k. na treść orzeczenia. W tych warunkach, zarzut ten należy ocenić jako niezasadny.
5.
5. Obraza przepisów postępowania mającą wpływ na treść Wyroku, tj. art. 170 § 1 pkt. 3 k.p.k. poprzez oddalenie postanowieniem z dnia 9.06.2017r. wniosku dowodowego o zwrócenie się do Wydziału Komunikacji (...) D. B. o wskazanie pojazdów zarejestrowanych na najbliższych członków rodziny osk. M. C. tj. E. C., L. C., M. W. (2) w okresie od 01.2007r. do 31.2.2008r. na okoliczność ustalenia pojazdów, którymi w tym okresie mógł poruszać się osk. M. C. a w konsekwencji weryfikacji depozycji św. koronnego M. H. w tym zakresie i oceny wiarygodności zeznań tego świadka.
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzut ten nie jest zasadny.
Odnośnie oddalenia przez sąd I instancji wniosków dowodowych, apelujący stanął na stanowisku, że uniemożliwiło to zweryfikowanie „ depozycji św. koronnego M. H. w zakresie pojazdów, którymi w inkryminowanym okresie miał posługiwać się osk. M. C. ”. Czas zgłoszenia tych wniosków „ w żadnym razie nie zmierzał do przedłużenia postępowania dowodowego a mógł w sposób obiektywny za pomocą dokumentu urzędowego naświetlić istotny zakres depozycji zarówno św. koronnego M. H. jak i innych świadków, których zeznania, w ocenie Sądu I instancji, obciążają osk. M. C. ”.
Podniesiony w apelacji zarzut jak i jego uzasadnienie nie zasługują na uwzględnienie. Zgłoszenie wniosku dowodowego o wskazanej treści, na tym etapie procesu, nie oznaczało „ zmierzania do przedłużenia postępowania dowodowego” ale wnioskowany dowód, zgodnie z dyspozycją przepisu art. 170 § 1 pkt. 3 k.p.k., był „ nieprzydatny do stwierdzenia danej okoliczności”. Obrona próbowała nim bowiem wykazać, że „ w inkryminowanym okresie” M. C. mógł posługiwać się tylko pojazdami, które zostały zarejestrowane na członków jego rodziny, co pozostawałoby w sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego. Należy zgodnie z nimi przyjąć, że skazany mógł posługiwać się w tym okresie jakimkolwiek pojazdem a w tym takim, który mógł być zarejestrowany na jakąkolwiek osobę a którego rzeczywistym właścicielem czy posiadaczem mógł być zarówno M. C. jak i jego bliscy.
Tym samym, zarzut ten nie jest zasadny i jako taki podlega nieuwzględnieniu.
W pozostałym zakresie, wykraczającym poza granice zaskarżenia i podniesionych zarzutów, sąd II instancji nie dostrzegł okoliczności, uzasadniających wydanie rozstrzygnięcia z urzędu.
Wniosek
Na zasadzie art. 427 § 1 i art. 437 k.p.k. o
1. Zmianę Wyroku w zaskarżonej części i uniewinnienie oskarżonego M. C. od wszystkich zarzucanych mu czynów zabronionych ewentualnie o
2. Uchylenie Wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Nadto, o
3. Zasądzenie na rzecz obrońcy kosztów obrony oskarżonego z urzędu w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych.
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny lub niezasadny.
Punkty 1 i 2 wniosków niezasadne z przyczyn, jak wyżej.
Odnośnie zasądzenia na rzecz obrońcy kosztów obrony z urzędu a więc kwestii niezwiązanej z podniesionymi zarzutami, to omówienie rozstrzygnięcia w tym zakresie znajduje się w dalszej części uzasadnienia.
6.
Apelacja adw. O. P. działającego z substytucji adw. K. W.- obrońcy M. Ł. (1) i P. D. (1) :
1. W odniesieniu do P. D. (1)
w zakresie pkt. 35 wyroku (zarzutu XXXIV a/o):
obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 i 3 k.p.k.), tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., 366 § 1 k.p.k. poprzez oparcie ustaleń faktycznych, dotyczących uczestnictwa P. D. (1) w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym kierowanej przez R. S. (4) ps. (...), w oparciu o zeznania M. H. (1), w sposób dowolny, wbrew przyjętym regułom oceny dowodów z pomówienia świadka koronnego, z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań doświadczenia życiowego, jak również niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności, towarzyszących zeznaniom sprzeczności, nadto wybiórcze oparcie się na zeznaniach S. R. (1), co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, a w konsekwencji doprowadziło do przypisania temu oskarżonemu sprawstwa czynu opisanego w zarzucie XXXIV aktu oskarżenia;
błąd w ustaleniach faktycznych (art. 438 pkt. 3 k.p.k.) przyjętych za podstawę orzeczenia, a polegający na ustaleniu w sposób dowolny, w oparciu o zeznania M. H. (1) oraz pozostałych świadków, że P. D. (1) uczestniczył w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym pomimo braku dowodów wskazujących, aby w odniesieniu do tego oskarżonego obowiązywały reguły zorganizowania, podporządkowania, hierarchizacji, co miało wpływ na treść wyroku w zakresie przypisania oskarżonemu ww. oskarżonym sprawstwa czynów zarzucanego im w pkt. XXXIV aktu oskarżenia,
błąd w ustaleniach faktycznych (art. 438 pkt. 3 k.p.k.) przyjętych za podstawę orzeczenia, a polegający na dowolnym ustaleniu w oparciu o zeznania świadków: P. D. (3), A. K. (1), A. S. (1), że zeznania świadków są zbieżne z zeznaniami M. H. (1) i prowadzą do przekonania o uczestnictwie P. D. (1) w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym kierowanej przez R. S. (4) ps. (...), co miało wpływ na treść wyroku w zakresie przypisania oskarżonemu D. sprawstwa przestępstwa zarzucanego mu w zarzucie XXXIV aktu oskarżeni
☐ zasadny
☒ częściowo zasadny
☐ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzut częściowo zasadny.
Adw. O. P. na wstępie uzasadnienia swojej apelacji, odnoszącej się do M. C. (4) (co do którego sprawa została wyłączona do odrębnego postępowania) oraz P. D. (1) i M. Ł. (1), wskazał wyrok Sądu Najwyższego z 13 listopada 2007r. (WA 45/07), z którego wynikał szczególny charakter dowodu „ z pomówienia”, wymagający przeprowadzenia „ szczególnie wnikliwej” jego oceny, dokonywanej „ z całą ostrożnością” i „ nader ostrożnie”. Tym samym, „ Dla przyjęcia pomówienia za podstawę ustaleń faktycznych trzeba, aby wyjaśnienia te były nie tylko logiczne, konsekwentne, ale również wsparte innymi dowodami, które bezpośrednio lub pośrednio potwierdziłyby wyjaśnienia pomawiającego”. Dalej, adw. O. P. wskazał inny judykat Sądu Najwyższego (uchwała z 17 kwietnia 2007 roku) podkreślający, że „ Pomówienie może być uznane za pełnowartościowy dowód tylko wówczas, gdy w kontekście określonych ustaleń nie jest sprzeczne z innymi dowodami, przede wszystkim nie relacjonuje różnych wersji tego samego zdarzenia. Sam fakt złożenia przez oskarżonego wyjaśnień obciążających inną osobę nie dowodzi jeszcze, że okoliczności i fakty w nich zawarte rzeczywiście miały miejsce, lecz jest tylko informacją o faktach wymagających potwierdzenia lub wyłączenia z pomocą środków dowodowych przewidzianych w Kodeksie postępowania karnego. Pomówienie należy oceniać z ponadprzeciętną skrupulatnością, tak aby ocena pomówienia jako podstawy faktycznej co do winy pomówionego nie nasuwała żadnych zastrzeżeń”.
W efekcie tych i innych orzeczeń oraz w świetle praktyki, dowód z pomówienia, zdaniem adw. O. P., „ podlega przy ocenie pewnym szczególnym nieskodyfikowanym ale ukształtowanym przez orzecznictwo regułom”, tj., bada się go w aspekcie:
1. Czy informacje tak uzyskane są przyznane przez pomówionego?
2. Czy są potwierdzone innymi dowodami, choćby w części?
3. Czy są spontaniczne, tj. złożone wkrótce po przeżyciu nimi zaszłości, czy też po upływie czasu umożliwiającego uknucie intrygi?
4. Czy pochodzą od osoby bezstronnej, czy też zainteresowanej obciążeniem pomówionego?
5. Czy są konsekwentne i zgodne co do zasady oraz szczegółów w kolejnych relacjach składanych w różnych fazach postępowania, czy też zawierają informacje sprzeczne, wzajemnie się wykluczające bądź inne niekonsekwencje?
6. Czy pochodzą od osoby nieposzlakowanej, czy też przestępcy, zwłaszcza obeznanego z mechanizmami procesu karnego?
7. Czy udzielający informacji sam siebie równie z obciąża, czy tez tylko przerzuca odpowiedzialność na inną osobę, by siebie uchronić przed odpowiedzialnością?
Zdaniem skarżącego, odpowiedź na wszystkie te pytania, poza tym, zawartym pod nr 7, jest negatywna. I tak:
a) informacje pochodzące z zeznań M. H. są konsekwentnie kwestionowane przez oskarżonych,
b) zeznania tej osoby nie mają charakteru spontanicznych i zostały złożone po upływie czasu umożliwiającego uknucie intrygi,
c) informacje w nich zawarte nie pochodzą od osoby bezstronnej („… wiarygodność u osób postronnych, które nie czerpią żadnej korzyści procesowej z faktu zeznawania jest fundamentalnie inna niż u osób, które w zamian za zeznawanie czerpią olbrzymią korzyść w postaci niekarania”).
Na poparcie swojego stanowiska adw. O. P. przedstawił fragment uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego dla W. P. P. w W., który to, w sprawie IV K 1403/13, omawiając dowód z zeznań M. H.:
a) jako oczywisty i wynikający z samej istoty instytucji procesowej, ocenił interes świadka koronnego w składaniu określonych zeznań,
b) podkreślił, że składający zeznania nie jest osobą nieposzlakowaną ale byłym przestępcą, obeznanym z mechanizmami procesu,
c) co do samoobciążania się, to miało to o tyle mniejsze znaczenie „ że z samej natury instytucji świadka koronnego wynika, że po spełnieniu określonych warunków, zawartych w ustawie- jego odpowiedzialność za popełnione czyny ulega redukcji”,
d) odnośnie „ konsekwencji i zgodności zeznań świadka koronnego w kwestiach ilości przekazywanych narkotyków, częstotliwości transakcji”, to zdaniem apelującego miał rację ten sąd podkreślając, że nie jest to okoliczność „ znacząco podnosząca wiarygodność świadka (…) skoro (…) prowadził obrót takimi, a nie innymi rodzajami narkotyków i upłynniał je w tak a nie inaczej konfekcjonowanych porcjach, to trudno byłoby oczekiwać, aby nagle składał zeznania o diametralnie odmiennej treści w tym zakresie; konsekwencja świadka w tym zakresie nie może być utożsamiana z kwestią wiarygodności jego zeznań i wyjaśnień co do kwestii samego udziału oskarżonych w zarzucanym im obrocie narkotykowym co należy rozumieć jako aktywny udział w transakcjach”.
W podsumowaniu tego wątku apelacji, adw. O. P. podkreślił nadto, że M. H. „ nie przychodzi sam (do składania zeznań- przyp. sądu) z własnej woli, bo został zatrzymany i pokazano mu dowody na kolejne 12 lat pozbawienia wolności” i „ za szereg okoliczności, których nie da się sprawdzić, domaga się statusu świadka koronnego, ochrony oraz niekaralności. Absurd, a Sąd twierdzi niemalże, że należy się domniemanie prawdomówności świadka koronnego. Zachwyty nad tym, że świadka nie udało się złapać na kłamstwie (…) są nie na miejscu bowiem, skąd Sąd wie, że świadek nie kłamał skoro na 80% twierdzeń nie ma sposobów weryfikacji. Jeżeli zaś ta pewność Sądu dotyczy tylko 20% to należy oczekiwać wyroku skazującego za 20% okoliczności, bo nikt nie kwestionuje, że H. handlował narkotykami”.
Przechodząc do meritum zarzutu, tj. naruszenia przez sąd I instancji zasad postępowania, wskutek których P. D. przypisany został zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, apelujący podważył prawidłowość ustalenia, że potwierdzające ten zarzut zeznania M. H. pozostawały w zgodności z zeznaniami P. D. (3) i A. S. (1) oraz dodał, że udziału tego nie potwierdzała w swoich wyjaśnieniach A. K..
Odnosząc się do ww. zarzutów i ich uzasadnienia należy na wstępie stwierdzić, że „ Przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodność innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wówczas, gdy spełnione są kumulatywnie następujące przesłanki: jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.); stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności, przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.); jest wyczerpująco i logicznie, z jednoczesnym uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.)” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 27.09.2012r. II AKa 211/12; LEX nr 1220566).
Należy w tym miejscu dodać, że obrońca skazanych ani w zarzucie 12 ani w uzasadnieniu do niego nie wskazał wprost, na czym polegać miała obraza przez sąd I instancji przepisów art. 366 § 1 k.p.k. i art. 410 k.p.k. Jak należy rozumieć, doszło do niej w związku z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów gdyż jej „ składową” jest również „ niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności”, co zgodnie z przepisem art. 366 § 1 k.p.k., należało do obowiązków sędziego przewodniczącego.
Z kolei do błędu w ustaleniach faktycznych dochodzi wówczas, gdy na podstawie prawidłowo przeprowadzonych i prawidłowo ocenionych dowodów sąd błędnie ustalił fakty. Wówczas ten błąd ma wpływ na treść orzeczenia (vide D. Ś., teza 7 Kodeksu postępowania karnego do art. 438 k.p.k.w Tom II. Komentarz aktualizowany”, LEX/el/2021).
Idąc dalej, to ocena dowodu z zeznań M. H. przeprowadzona została w sposób ponadprzeciętnie skrupulatny i obszerny, w oparciu o ujawniony całokształt okoliczności sprawy o wymowie zarówno korzystnej dla skazanych jak i niekorzystnej dla tych osób, uwzględniając treść innych, zebranych w sprawie dowodów a także z zachowaniem zasad prawidłowego rozumowania oraz pełnym uwzględnieniem zasad logiki i doświadczenia życiowego. Jako taka, pozostawała w zgodności z zasadą swobodnej oceny dowodów. W tych warunkach, depozycje tego świadka koronnego zupełnie zasadnie stanowiły podstawę przy dokonywaniu ustaleń faktycznych.
Przechodząc na początku rozważań do reguł oceny dowodu z pomówienia, które wskazane zostały przez obrońcę skazanego jako nieskodyfikowane, ale ukształtowane przez orzecznictwo i które znał oraz do których w pełni się stosował sąd I instancji, należy zauważyć, co następuje.
Odnosząc się do zarzutu braku spontaniczności w zeznaniach M. H. i powiązanego z nim posiadania przez tę osobę wystarczająco dużo czasu na „ uknucie intrygi”, należy zauważyć, że dowód z zeznań tej osoby w charakterze świadka koronnego został dopuszczony postanowieniem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 15 maja 2012r. , a więc już jakiś czas od zaistnienia, opisywanych później przez tę osobę zdarzeń. Następnie, jak słusznie wskazywał sąd I instancji, „ W niniejszym postępowaniu, M. H. (1) składał zeznania na kilkudziesięciu terminach rozpraw (ponad 50–ciu), początkowo w formie swobodnej wypowiedzi, później zaś w odpowiedzi na liczne pytania stron – sam oskarżony M. K. (3) w toku całego postępowania zadał świadkowi ponad tysiąc pytań – oraz Sądu. Złożone przez M. H. (1) zeznania objęły czasowo ponad dziesięć lat. Relacje świadka dotyczyły kilkudziesięciu osób, które miały uczestniczyć w popełnianiu przestępstw zarzucanych oskarżonym oraz niezliczonych transakcji narkotykowych, odbywających się w najróżniejszych konfiguracjach podmiotowo-przedmiotowych. Nie bez znaczenia pozostaje również okoliczność, że świadek składał szerokie zeznania w innych postępowaniach sądowych, na których treść strony powoływały się także w toku niniejszego postępowania i niektóre nieraz wymagały weryfikacji”.
Okoliczności te wskazują, że zeznania M. H. nie były składane „ wkrótce po przeżyciu objętych nimi zaszłości”, ale jakiś czas później, wraz z postępem spraw, w których występował jako świadek.
Z drugiej strony, jak słusznie zauważał to sąd I instancji, wielość przesłuchań tej osoby, wiążących się z koniecznością nie tylko swobodnego relacjonowania wiedzy o zdarzeniach ale także odpowiadania na bardzo liczne pytania stron i sądu, umożliwiały dokonanie ustaleń, w tym w oparciu o nawyki tej osoby, zachowanie w trudnych czy stresujących sytuacjach, włączając w to niewerbalne środki przekazu, takie jak gestykulacja, mimika czy triki nerwowe, czy świadek ten relacjonował prawdziwy ich przebieg czy też, jak sugeruje to obrońca skazanych, po „ uknuciu intryg”, realizował je poprzez niezasadne pomawianie innych osób. Przy czym, sąd ten dostrzegał, że „ świadek – z racji posiadanego statusu świadka koronnego oraz zgoła kilkuletniego już „doświadczenia” sądowego w tej roli – bardzo dobrze zna specyfikę i zasady rządzące postępowaniem karnym i posiada ponadprzeciętną orientację w meandrach prawa regulującego proces karny (…) Powyższe z kolei zwiększa ryzyko manipulowania składanymi zeznaniami (…) czerpania korzyści z określonej postawy procesowej w postępowaniu etc. Obawę tę wzmacnia nadto fakt, że świadek M. H. (1) nie jest osobą o nieposzlakowanej opinii (…) Rzecz jasna powyższa okoliczność nie wyklucza wiarygodności relacji przedstawionych przez M. H. (1), była ona jednak dla Sądu kolejną przyczyną świadczącą o konieczności wnikliwej analizy zeznań złożonych przez tego świadka oraz drobiazgowego porównania ich z resztą zebranych dowodów (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 14 listopada 2009 r., sygn. akt II AKa 117/09)”.
Sąd ten był więc świadom istnienia takich samych okoliczności, które podnosił w apelacji obrońca skazanych we wskazanych przez siebie regułach oceny świadka koronnego (w punkcie 6), jako zagrożenie dla procesu karnego, a w tym dla sytuacji prawnej oskarżonych, przy czym, zasadnie nie dostrzegał, aby miały one negatywny wpływ na depozycje tej osoby.
Z omawianą problematyką wiąże się też odpowiedź na kolejną wątpliwość apelującego, to jest, czy M. H. był świadkiem bezstronnym w takim znaczeniu, jaka została mu nadana w apelacji, to jest w relacji z oskarżonymi.
W odpowiedzi na to zastrzeżenie obrony należy zauważyć, że sąd I instancji w swoich rozważaniach zwracał uwagę na „ ewentualny interes świadka” w fałszywym pomawianiu tych osób to jest, „ czy między świadkiem a oskarżonymi, występowały konflikty tego rodzaju, że mogłyby one stanowić ewentualną przyczynę fałszywego pomawiania poszczególnych oskarżonych tytułem osobistej zemsty czy np. chęci uniknięcia spłaty wysokiego długu”. Po przeanalizowaniu z osobna każdej, z ujawnionych w sprawie, hipotetycznych podstaw do przyjęcia takich tez (chodziło o oskarżonych A. K., Ł.K., M. C. i T. S. przyp. sądu), sąd nie potwierdził ich zasadności.
Należy przy tym zauważyć, że apelujący nie wskazał jakichkolwiek powodów, dla których M. H. miałby fałszywie obciążać P.K. D. i M. Ł.. Okoliczność ta nie wynikała też z jakichkolwiek, przeprowadzonych w sprawie dowodów.
Podsumowując, jakkolwiek zeznania M. H. nie były składane spontanicznie a sam świadek koronny nie jest osobą nieposzlakowaną ale obytym w sądzie przestępcą, to jednakże, nic nie wskazuje na to, że czas pomiędzy zdarzeniami a swoimi depozycjami procesowymi, poświęcił on na „ uknucie intryg” przeciwko jeszcze wówczas oskarżonym w sprawie a następnie, zeznając w niej, nie czynił tego bezstronnie ale z zamiarem fałszywego obciążania tych osób.
Należy w tym miejscu powtórzyć (vide uwagi do apelacji adw. K. M.), że sąd I instancji odniósł się także do tego, jakie korzyści dla M. H. wiązały się ze składaniem zeznań w tym charakterze. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście możliwość uniknięcia przez tę osobę „ odpowiedzialności karnej za popełnione w toku rozległej działalności przestępczej czyny, jak również uzyskanie ochrony ze strony państwa mającej zagwarantować jemu, a także jego partnerce życiowej oraz dziecku, bezpieczeństwo oraz komfort psychiczny”. Sąd ten wymienił również inne korzyści dla świadka zaznaczając, że po jego stronie istniał obowiązek zeznawania zgodnie z prawdą o wszystkim, co mu było wiadome, pod rygorem utraty i tego statutu i wiążących się z tym praw. Tym samym, twierdzenie o interesie takiej osoby w fałszywym pomawianiu oskarżonych w postaci pewnych dobrodziejstw procesowych, mija się z ustawowymi uwarunkowaniami tej instytucji prawnej („ Podobna konstatacja całkowicie przeczyłaby pierwotnym założeniom instytucji świadka koronnego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2013 r., sygn. akt II KK 67/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 7 lipca 2015 r., sygn. akt II AKa 57/15), funkcjonującej w polskim systemie prawnym od 1998 r., a znanej także innym europejskim systemom prawnym (por. np. zalecenie Komitetu Ministrów Rady Europy z 20 kwietnia 2005 r. w sprawie ochrony świadków i osób współpracujących z wymiarem sprawiedliwości; art. 28 Konwencji Rady Europy w sprawie działań przeciwko handlowi ludźmi z 16 maja 2005 r.; rezolucja Parlamentu Europejskiego z 20 grudnia 1996 r. w sprawie osób współpracujących z wymiarem sprawiedliwości w walce z międzynarodową przestępczością zorganizowaną)”. Z kolei przedstawione w apelacji tezy uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego dla W. P. P. w W. (sygn. akt IV K 1403/13) wydają się wskazywać, że sam fakt bycia świadkiem koronnym, został w tej sprawie, w przypadku M. H., zinterpretowany na niekorzyść tej osoby (m.in. poprzez podkreślanie jego przestępczej przeszłości oraz bagatelizowanie faktu „ samoobciążania się” i konsekwencji wypowiedzi) jak również prawdziwości tego, o czym zeznawał. Nie znając szczegółów tej sprawy i dokonanych w niej ustaleń przez sąd, jako pierwsza nasuwa się refleksja, że mogą one dowodzić niezrozumienia dla tej instytucji albo braku zgody na jej stosowanie w polskim porządku prawnym.
Przechodząc do końca omawiania kwestii wiążących się z ogólną oceną zeznań świadka koronnego M. H., należy dodać, że to, czy:
- były one potwierdzane przez osoby pomawiane bądź przez inne dowody, w tym zeznania świadków,
- „ były one konsekwentne i zgodne co do zasady oraz szczegółów w kolejnych relacjach składanych w różnych fazach postępowania, czy też zawierały informacje sprzeczne, wzajemnie się wykluczające bądź inne niekonsekwencje”,
- „ udzielający informacji sam siebie również obciąża, czy też tylko przerzuca odpowiedzialność na inną osobę, by siebie uchronić przed odpowiedzialnością”,
było przedmiotem każdorazowych, bardzo szczegółowych rozważań sądu I instancji. Ich wskazanie i ocena została dokonana w przypadku omawiania każdej z wniesionych apelacji.
W tym miejscu należy tylko dodać, że nieporozumieniem wydaje się kwestionowanie zeznań M. H. z powodu wskazanego przez ww. sąd rejonowy, tj., że „ Konsekwentne operowanie przez świadka rodzajami narkotyków oraz ich jednostkowymi opakowaniami nie jest tu jednak okolicznością znacząco podnoszącą wiarygodność świadka: skoro świadek koronny prowadził obrót takimi, a nie innymi rodzajami narkotyków i upłynniał je w tak a nie inaczej konfekcjonowanych porcjach, to trudno byłoby oczekiwać, aby nagle składał zeznania o diametralnie odmiennej treści w tym zakresie; konsekwencja świadka w tym zakresie nie może być jednak utożsamiana z kwestią wiarygodności jego zeznań i wyjaśnień co do kwestii samego udziału oskarżonych w zarzucanym im obrocie narkotykowym, co należy rozumieć jako aktywny udział w transakcjach”. Takie stanowisko oznaczało bowiem, że sąd ten umniejszał znaczenie konsekwencji zeznań (zdaniem apelującego generalnie o charakterze „ iluzorycznej”) dla oceny zeznań świadka koronnego tylko z tego powodu, że ten jednolicie opisywał w nich swoją przestępczą działalność. Wreszcie kwestia, że M. H. nie przyszedł sam „(do składania zeznań- przyp. sądu) z własnej woli, bo został zatrzymany i pokazano mu dowody na kolejne 12 lat pozbawienia wolności” została omówiona w części odnoszącej się do apelacji adw. K. M..
Podsumowując, przy omawianiu dowodu z zeznań M. H. sąd I instancji nie złamał zasady „ swobodnej oceny dowodów” wskazanej w przepisie art. 7 k.p.k. ani innych, wskazanych w zarzucie zasad.
Przechodząc do oceny dowodów dokonanej przez sąd I instancji dotyczących czynu z punktu XXXIV aktu oskarżenia, na wstępie należy zauważyć, że P. D. konsekwentnie nie przyznawał się do winy w zakresie wszystkich zarzutów objętych aktem oskarżenia i odmawiał składania wyjaśnień. Tym samym, sprzeczność pomiędzy tymi wyjaśnieniami a zeznaniami M. H. na którą wskazywał w apelacji obrońca skazanego dotyczyła jednej, podstawowej kwestii, to jest, czy skazany popełnił te czyny, czy też nie. Z przyczyn o których będzie mowa niżej, należało jako wiarygodne przyjąć zeznania świadka koronnego, które stanowiły podstawę ustaleń w tym zakresie i odrzucić wyjaśnienia P.K. D.. Przy czym, nie oznaczało to, że należało w pełni utrzymać w mocy rozstrzygnięcia, jakie wyrokiem sądu I instancji zapadły wobec tej osoby.
Odnośnie zeznań M. H. dotyczących udziału P.K. D. w zorganizowanej grupie przestępczej wskazać należy, że zdaniem sądu I instancji, cechowały się one pełną logiką i spójnością, jak również zgodnością z doświadczeniem życiowym i konsekwencją. Opinię tę należy podzielić z przyczyn podanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
W zakresie oceny zeznań M. H. odnoszących się do funkcjonowania zorganizowanej grupy przestępczej „ (...) ”, tj. jakie obowiązywały tam reguły zorganizowania i podporządkowania oraz jaka panowała w niej hierarchizacja, należy odesłać do części przedmiotowego uzasadnienia w której omówione zostały zarzuty apelacyjne adw. K. M. (obrońca M. C.). W tym miejscu zwrócenia uwagi wymaga fakt, że znając tę strukturę przestępczą, M. H. z całą pewnością, w oparciu także o podporządkowanie jej, jakie okazywali słownie M. z W., w tym zwłaszcza P.K. D., zaliczył tę osobę jako jej członka. Zeznanie to, o czym będzie jeszcze mowa niżej, pozostawało w zgodności z zeznaniem S. R. i jako takie, wskazywało na zrealizowanie przez tę osobę podmiotowych i przedmiotowych znamion przestępstwa z art. 258 k.k.
Nie można natomiast w pełni podzielić stanowiska tego sądu co do zgodności wypowiedzi procesowych M. H. z całością zeznań i wyjaśnień innych osób.
I tak, ma rację obrońca skazanego, że ze wskazanych w apelacji zeznań P. D. (3) nie wynikało, że pozostają one w całkowitej zbieżności z zeznaniami świadka koronnego. W szczególności, zwracała uwagę wątpliwość, czy współpraca P.K. D. z H. (M. H.- przyp. sądu), o której mówił ten świadek, dotyczyła popełniania przestępstw, której nie usuwały rozważania sądu I instancji.
W tym więc zakresie, doszło do błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia
Okolicznością nie kwestionowaną przez obrońcę skazanego a więc wiarygodną było więc jedynie to, że P. D. potwierdził, że skazany nosił przezwisko (...). (k. 16727 tom 84).
Należy też dodać, że sąd I instancji nie traktował zeznań P. D. jako ważnego środka dowodowego. W uzasadnieniu wyroku znalazło się bowiem zastrzeżenie, że skoro „ wiedza świadka pochodziła jedynie ze słyszenia”, należało te zeznania potraktować jako „ dowód pomocniczy”.
Odnośnie wyjaśnień A. K., to miał rację obrońca skazanego, gdy w zgodności z ustaleniami sądu I instancji podniósł, że nie obciążały one P.K. D., tj. jak należy rozumieć, nie potwierdzały, że popełniał on przestępstwa. Tym niemniej, nie taki był cel, dla którego zostały one wskazane przez ten sąd w miejscu uzasadnienia odnoszącym się do tego skazanego. Doprowadziły one bowiem do pozytywnej weryfikacji w zakresie znajomości M. H. z tą osobą, gdyż A. K. wiedziała, że świadek podjeżdżał do niego „ w okolice A. na W. ”. W tym miejscu należy dodać, że jako argument za wiarygodnością zeznań M. H., sąd w pełni zasadnie wskazał przebieg wizji lokalnej, podczas której świadek ten wskazał na miejsce zamieszkania P.K. D. „ i innych „M. z W.”. (k. 1312-1313 tom 7)”. Wracając do wyjaśnień A. K., to należy się zgodzić z obrońcą skazanego także co do tego, że nie wynikało z nich, że osobą o której słyszała z pseudonimu (...) był skazany.
W zakresie oceny dowodu z wyjaśnień A. K., sąd I instancji nie dopuścił się więc błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia.
Przechodząc do omówienia zeznań A. S. (1) czyli kolejnego świadka, który miał potwierdzać wiarygodność zeznań M. H. (1), tym razem w zakresie rozkminki z udziałem skazanego, ma rację adw. C. P., że dowód ten, zeznaniom świadka koronnego w istotnym stopniu zaprzeczył. Poza tym, że depozycje obu tych świadków w sposób zgodny ze sobą, a więc wiarygodnie opisywały jej powód i przebieg, to A. S. nie powiedział, że uczestniczył w niej także P.K. D.. Stanowisko sądu I instancji, że w zeznaniach tych osób „ nie dopatrzył się (…) jakichkolwiek rozbieżności czy sprzeczności”, nie odzwierciedlało więc rzeczywistej treści tych dowodów. W tym też zakresie należy przyjąć błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia Nie ma jednak racji obrońca skazanego, że okoliczność ta świadczy o nieprawdziwości zeznań M. H. a nie A. S.. Świadek koronny był bardzo skrupulatny w swoich wypowiedziach procesowych a nadto, nie miał żadnego powodu, poza chęcią odtworzenia rzeczywistego przebiegu zdarzeń, aby twierdzić, że w rozkmince tej brał też udział P.K. D.. Okoliczności te wskazują więc na nieścisłość w tym zakresie wypowiedzi A. S..
Przechodząc do zeznań S. R. (1) należy zauważyć, że poza wskazaniem tego dowodu w zarzucie apelacyjnym z uwagą, że sąd oparł się na nim wybiórczo, obrońca skazanego dalej tego zarzutu nie uzasadnił. Stąd wątpliwość, co autor apelacji miał na myśli podnosząc go w tym środku odwoławczym.
Należy zauważyć, że świadek ten, co słusznie podkreślał sąd I instancji, potwierdził zeznania M. H. co do tego, że współpracownikiem Wieczora, któremu miał przekazywać marihuanę, był P.K. D., obaj należeli do tzw. (...) („ M. z W. ”) oznaczającej grupę osób, która handlowała narkotykami z M. H. i „ rozliczali się jako kilka osób zbiorczo” oraz co do miejsca, gdzie handel ten się odbywał. Podkreślenia wymaga też okoliczność, że S. R. nie przypominał sobie, aby narkotyki odbierał skazany, przy czym, jak wynikało z zeznań tego świadka koronnego, „ Młodym z W. ” narkotyki przekazywali przede wszystkim G. M. (1) i R. S. (2). W tym więc zakresie, M. H. w swoich depozycjach uzupełniał i jednocześnie dopełniał zeznania S. R..
Nie sposób tego wspólnego nabywania narkotyków przez „ Małolatów od H. ”, w tym skazanego, którego S. R. jako członka tak nazywanej grupy rozpoznał, nie łączyć z udziałem w grupie (...) w podgrupie M. H., która właśnie popełnianie przestępstw narkotykowych miała za swój główny przedmiot.
Miał rację sąd I instancji oceniając zeznania S. R. jako w tym zakresie „ spójne, konsekwentne, logiczne, wewnętrznie niesprzeczne i zgodne z doświadczeniem życiowym” i dodając, że „ Na podstawie wszystkich okoliczności sprawy i wnikliwie ocenionego materiału dowodowego Sąd wykluczył, jakoby S. R. (1) mógł mieć jakikolwiek interes w pomawianiu P. D. (1). Zwłaszcza, że analiza jego depozycji procesowych wskazuje, że nie starał się on za wszelką cenę obciążać tego oskarżonego, wskazywał jedynie na te informacje, których był pewien, a o działaniach oskarżonego mówił zasadniczo tylko opowiadając o „M. z W.” – nie starał się zatem przypisywać P. D. (1) sprawstwa w żadnej konkretnej transakcji”.
Tym samym, zeznania S. R. słusznie zostały uwzględnione jako jeden, ze zgodnych z zeznaniami M. H. dowodów, potwierdzających udział P.K. D. w zorganizowanej grupie przestępczej. Niewątpliwie więc, sąd w tym zakresie nie dopuścił się obrazy przepisów postępowania, tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., 366 § 1 k.p.k.
Należy dodać, że sprawstwo skazanego wynikało też, co słusznie wskazał sąd I instancji, z treści notatek sporządzanych przez świadka koronnego i znalezionych w mieszkaniu tej osoby w toku przeszukania, a nie potwierdzili tej okoliczności świadkowie R. M. (1) i R. W., którzy odmówili zeznań w sprawie z uwagi na toczące się przeciwko nim postępowanie karne, w którym zarzuty przedstawiono im na podstawie zeznań świadka koronnego.
Odnośnie okresu, w którym P.K. D. miał należeć do „ grupy (...) ”, zostało uwzględnione zeznanie M. H. z postępowania przed sądem z którego wynikało, że od marca 2010 do stycznia 2011r., M. z W. brali od tej osoby marihuanę, czyli uczestniczyli w tej sferze aktywności przestępczej, która najbardziej charakteryzowała tę strukturę przestępczą. Dodać należy, że jak wynikało nadto z zeznań ww. świadka, zbiegało się to w czasie z płaceniem 750 zł lub 1000 zł za ochronę na miesiąc i „ firmowaniem się” (mowa o N. i Wieczorze), że „ są od ps. (...). Tym samym, zeznanie M. H. z 05 października 2011r. o tym, że od połowy roku, m.in. Niedźwiedź, „ wklejał” mu razem z innymi osobami wchodzącymi w skład (...) z W. 800 zł miesięcznie jako mniej szczegółowe, nie powinno stanowić podstawy omawianych ustaleń. Tytułem uzupełnienia, zwrócenia uwagi wymagał też fakt, że w wyroku, sąd I instancji przyjął też, że udział skazanego w grupie kończył się w grudniu 2010r. Dla uniknięcia zarzutu, że sąd w niniejszym postępowaniu rozstrzygał na niekorzyść P.K. D., jako datę końcową tego przestępstwa w wyroku apelacyjnym również przyjęto ten miesiąc.
Tytułem uzupełnienia powyższych rozważań należało też ustalić, że udział P.K. D. w rozkmince A. S. nie oznaczał, że osoba ta już wówczas brała w niej udział jako członek grupy (...). Z zeznań M. H. wynikać mogło zarówno to, że już wówczas skazany był jej członkiem jak i korzystniejsze dla tej osoby przyjęcie, że do udziału w rozkmince, P.K. D. został „ wynajęty” jako osoba spoza tej grupy, zwłaszcza, że dostał on za to odrębną zapłatę. Sąd uwzględnił tę drugą możliwość.
Skrócenie okresu trwania udziału P.K. D. w zorganizowanej grupie przestępczej pociągnęło za sobą skutek w postaci złagodzenia wymiaru kary dla tej osoby za przestępstwo z art. 258 § 1 k.k. z 1 roku pozbawienia wolności do 9 miesięcy tej kary. Inne okoliczności wzięte przez sąd I instancji jako podstawa rozstrzygnięcia w zakresie wymiaru kary za ten czyn, pozostały bez zmian
7.
w zakresie pkt. 36 wyroku (zarzutu XXXV a/o):
d) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 i 3 k.p.k.), tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., 366 § 1 k.p.k. poprzez oparcie ustaleń faktycznych, dotyczących uczestnictwa P. D. (1) w obrocie 20 kg marihuany, w oparciu o zeznania M. H. (1), w sposób dowolny, wbrew przyjętym regułom oceny dowodów z pomówienia świadka koronnego, z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań doświadczenia życiowego, jak również niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności, towarzyszących zeznaniom sprzeczności, nadto wybiórcze oparcie się na zeznaniach S. R. (1), co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, w szczególności co do ilości przekazanej marihuany oraz współuczestnictwa w tym procederze P. D. (1), co w konsekwencji doprowadziło do przypisania temu oskarżonemu sprawstwa czynu opisanego w zarzucie XXXV aktu oskarżenia,
☐ zasadny
☒ częściowo zasadny
☐ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzut ten okazał się częściowo zasadny.
W jego uzasadnieniu apelujący wskazał, że z zeznań S. R. nie wynikało, aby P.K. D. był w grupie osób, która brała od tego świadka i M. H. narkotyki. Nadto, zdaniem obrońcy skazanego, nie zgadzać się miała ilość tych środków, jak również, nieprawidłowe miały być ustalenia sądu I instancji co do wysokości orzeczonego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstwa.
Odnosząc się do tego zarzutu należy przyjąć, że podstawą ustaleń w tym zakresie, jak słusznie przyjął sąd I instancji, były zeznania M. H., a w tym takie, zawarte w nim sformułowania, że P.K. D. ps. (...) „ razem z R. W. handlował narkotykami, brał marihuanę ode mnie”, „ Oceniam że od marca 2010 do stycznia 2011 wzięli ode mnie co najmniej 20 kg marihuany w cenie 14500 zł za kilogram”, „ Co do rozliczeń i transakcji to różnie odbierali narkotyki, raz N. raz W., raz N., rozliczali się z G., H. i ze mną. H. i G. przeważnie dostarczali im narkotyki na W. na K. J., bo wszyscy tam mieszkali”. Należy zauważyć, że M. H. nie wskazywał w zeznaniach S. R. jako osoby, która uczestniczyła w tym obrocie narkotykami. Oznaczać to mogło, że albo ten świadek nie brał w tym przestępstwie udziału albo, jego rola była w tym niewielka.
Ustaleniu temu odpowiadały zeznania S. R., który zaprzeczył braniu pieniędzy od ww. osób i wskazał na jedną transakcję marihuany, z którą skazany miał związek, to jest tę, kiedy w listopadzie 2010 roku przekazał 300 gram tego środka „ mężczyźnie o ps. (...). Mówiąc o tym związku świadek zeznał, że ww. W. wchodził w skład (...) od H. ” a więc grupy osób, obejmującej też P.K. D.. przy czym, S. R. mocno akcentował elementy współdziałania tych osób ze sobą. Kontekst tych zeznań wykluczał („ Nie przypominam sobie sytuacji, żebym ja odbierał od nich pieniądze. O tym, że oni brali marihuanę od H. to wiem od niego. Była taka sytuacja, że H. mówił, że M. wzięli 1 kg marihuany, minęło 2 tyg a oni jeszcze się nie rozliczyli. Te zdarzenia z M. miały miejsce w drugiej połowie 2010 roku. Natomiast przyjeżdżali do mnie do baru kilkukrotnie rozliczać się z H. (…) Narkotyki sprzedawał M. H. (1), a z tego co wiem to M. rozliczali się jako kilka osób zbiorczo, nigdy nie rozmawiałem z H. na ten temat kto tam konkretnie oddawał za nie pieniądze”), aby mówiąc o Małolatach, S. R. miał na myśli członków „ grupy kibicowskiej biorącej udział w ustawkach”. Zeznania te wprost należy odnieść do ww. wypowiedzi M. H. i tym samym uznać, że nie pozostają ono w sprzeczności z tym, o czym mówił świadek koronny, ale w stosunku zgodności i wzajemnego uzupełniania się. Tytułem uzupełnienia tego fragmentu należy dodać, że to nie S. R. a M. H., co wynikało nie tylko z jego zeznań ale i zapisów w notatniku, miał wiedzę co do ilości narkotyków, stanowiących przedmiot obrotu z M. i co do okresu, w jakim zdarzenia te miały miejsce.
Należy położyć nacisk na fakt, że S. R. nie kojarzył P.K. D. z pseudonimu, w tym o brzmieniu (...), które zresztą nic mu konkretnie nie mówiło poza tym, że mężczyznę o takim pseudonimie mógł widzieć z innymi, „ gdy byli u mnie w barze, ale nigdy z nimi nie rozmawiałem”, przy czym, jak zastrzegał, „…nie przypominam sobie, żebym z tym mężczyzną uczestniczył w jakichś transakcjach narkotykowych”. Okoliczność, że P.K. D. i mężczyzna o ps. (...) były jedną i tę samą osobą, wynikała z uzupełniających zeznania S. R. depozycji M. H..
Podsumowując powyższe, co do zasady nie miał racji apelujący zarówno w tym, że zarzucił sądowi I instancji naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów jak i w tym, że sąd ten oparł się wybiórczo na zeznaniach S. R. gdy tymczasem, po przedstawieniu całości depozycji tej osoby odnoszącej się do P.K. D., omówił je wskazując te ich fragmenty, które miały znaczenie dla ustaleń w sprawie.
Przechodząc wreszcie do ilości narkotyków, które stanowiły przedmiot obrotu z Małolatami od H. (Małolatami z W.- przyp. sądu), należy zauważyć co następuje.
Zebrane w sprawie dowody istotnie, jak wskazywał na to apelujący, nie pozwalały na pewne przyjęcie, że chodziło o co najmniej 20 kg marihuany. Podana przez M. H. wielkość ma charakter orientacyjny, szacunkowy. Tak więc, zmieniając zaskarżony wyrok, należało poprzestać na opisie ograniczającym się do transakcji wskazanych w zarzucie aktu oskarżenia. Ustalenie to nie odbiegało od stanowiska zajętego w apelacji, że „ potwierdzenie przekazania 300 gr, informacji o jednym kilogramie i kilkukrotna obecność stanowiąca rozliczenie za narkotyki (…) daje maksymalnie kilka kilogramów, nie zaś 20 kg” oraz od treści zapisków znalezionych w mieszkaniu M. H. (1) przy ul. (...) w W..
8.
w zakresie pkt. 38 wyroku (zarzutu XXXVII a/o):
e) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 i 3 k.p.k.), tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., 366 § 1 k.p.k. poprzez dowolne oparcie ustaleń faktycznych, dotyczących uczestnictwa P. D. (1) w oszustwie na szkodę nieustalonych osób pochodzących z L. na kwotę 15 000 zł, jedynie na podstawie zeznań M. H. (1), wbrew przyjętym regułom oceny dowodów z pomówienia świadka koronnego, z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań doświadczenia życiowego, jak również niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności wynikających z jego zeznań, co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, a w konsekwencji doprowadziło do przypisania P. D. (1) sprawstwa czynu opisanego w zarzucie XXXVII aktu oskarżenia.
☒ zasadny
☐ częściowo zasadny
☐ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzut ten należy ocenić jako zasadny.
W uzasadnieniu do niego, obrońca skazanego wskazał, że sąd I instancji nie wyjaśnił, w jaki sposób doszedł do ustalenia, że P.K. D. działający wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, dokonał oszustwa na szkodę osób pochodzących z L.. Ponieważ o takim zdarzeniu zeznał M. H., apelujący dodał też, że brak jest jakichkolwiek dowodów potwierdzających te depozycje. „ Jeżeli jak twierdzi świadek koronny, kontakt w sprawie tego zdarzenia pochodził od osoby o nazwisku R. to Sąd nie podjął próby przesłuchania tej osoby na tę okoliczność w celu weryfikacji zeznań pomimo, że M. R. (2) zeznawał w dniu 03 lutego 2015 roku”. Wreszcie, adw. O. P. zauważył, że „ Nie ustalono ani pokrzywdzonych, ani treści umowy pomiędzy pokrzywdzonymi a sprawcami. Może pokrzywdzeni wcale nie czuli się oszukani. Poza tym doświadczenie życiowe wskazuje, że takie oszustwo nie powinno przejść bez echa”.
Argumenty te zasługują na uwzględnienie. Ustalenia sądu I instancji zawierały, wskazane przez obrońcę skazanego braki. Przy czym, ustalenie to nie oznaczało przyjęcia, że M. H. podawał w tym zakresie nieprawdziwe informacje. Należy bowiem zauważyć, że nie był on jego świadkiem a o planowanym przebiegu przestępstwa miał go poinformować skazany. Następnie, jako „ przełożony” tej osoby, M. H. brał udział w podziale pieniędzy, które miały pochodzić z jego dokonania. Tak przedstawiona przez świadka koronnego relacja nosiła wszelkie cechy wypowiedzi logicznej ale przy braku innych dowodów, nie wystarczała do skazania P.K. D.
9.
w sytuacji, w której wyżej wymienione zarzuty nie zostaną uwzględnione przez sąd odwoławczy, zarzucił nadto:
f) rażącą niewspółmierność kar orzeczonych P. D. (1) za czyny zarzucone w pkt. XXXIV- XXXV, XXXVII aktu oskarżenia (pkt. 35, 36, 38, 39 wyroku), a w konsekwencji wymierzonej kary łącznej 3 lat i 6 miesięcy (pkt. 39 wyroku) pozbawienia wolności, poprzez nienależyte uwzględnienie dyrektyw wymiaru kary wobec sprawcy młodocianego, odmówienie szeregu okolicznościom walorów łagodzących, w szczególności takich jak podrzędna rola oskarżonego,
☐ zasadny
☒ częściowo zasadny
☐ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzut ten okazał się częściowo zasadny.
W uzasadnieniu do niego apelujący wskazał, że wymierzając P.K. D. karę, sąd I instancji nie wziął pod uwagę faktu, że osoba ta ma status osoby „ młodocianej” w rozumieniu art. 115 § 10 k.k. a odnośnie kary łącznej, to rażąca surowość wynikała z faktu, że sąd ten uwzględnił zaledwie jedną okoliczność łagodzącą, to jest uprzednią niekaralność tej osoby a całość dyrektyw jej wymiaru została omówiona bardzo ogólnie.
Odnosząc te argumenty do rozstrzygnięć, jakie odnośnie kar zapadły w wyroku, to oparte one zostały na ogólnych dyrektywach ich wymiaru określonych w art. 53 k.k. przy czym rzeczywiście, ich podstawy zostały określone w sposób ogólny co nie oznacza, że pomijały istotne okoliczności odnoszące się do każdego ze skazanych z osobna, w tym P.K. D..
Odnośnie „ młodocianego wieku” tej osoby, to przepis art. 115 § 10 k.k., wbrew twierdzeniom skarżącego, w sposób dość jednoznaczny określa granice tego pojęcia. Stwierdzenie „ w czasie orzekania przez sąd I instancji”, zgodnie z przyjmowaną powszechnie i wskazaną w apelacji wykładnią rzeczywiście oznacza, że osoba, która zyskała status młodocianego, pozostaje nim do końca prawomocnego rozstrzygnięcia. W przypadku P.K. D. sytuacja prawna jest odmienna o tyle, że nigdy tego statusu skazany nie nabył albowiem, wyrok pierwszoinstancyjny wobec tej osoby zapadł po ukończeniu przez nią 24 lat. Wskazana w uzasadnieniu apelacji uchwała Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2012 roku (I KZP 5/12) oraz czas trwania postępowania, niczego w tej sytuacji nie zmienia. Po ukończeniu 24 lat P.K. D. stał się „ osobą dorosłą” w rozumieniu przepisów prawa, niewymagającą już stosowania jakichkolwiek odrębności kodeksowych właściwych dla młodocianych.
Odnośnie innych okoliczności wskazanych w apelacji, to sąd nie podziela stanowiska jej autora, że przy wymiarze kary łącznej nie została uwzględniona okoliczność „ marginalnej roli” jaką P.K. D. „ pełnił w podgrupie M. H. (1) w porównaniu do innych jej członków” albowiem, trudno przyjąć, że taka ocena była prawidłowa. W rzeczywistości niż nie wskazuje na to, że skazany w zakresie swojej działalności odbiegał od aktywności przestępczej innych, popełniających takie same jak on i w takich samych postaciach zjawiskowych przestępstwa. Natomiast, przy wymiarze kar, uwzględniając kryteria wskazane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku oraz okoliczności ustalone w wyniku postępowania apelacyjnego należało dodatkowo:
- uwzględnić pozytywną prognozę penitencjarną wobec skazanego, która nie została zaakcentowana w zapadłym wyroku,
- za przestępstwo z art.258 § 2 k.k. uwzględnić krótszy, niż wskazany w tym orzeczeniu okres popełniania przez tę osobę przestępstwa,
- za przestępstwo z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 65§1 kk uwzględnić mniejszą wielkość obrotu marihuaną,
- w przypadku wymiaru kary łącznej, uwzględnić niższe wymiary kary za ww. przestępstwa i uniewinnienie P.K. D. za przestępstwo opisane w punkcie XXXVII aktu oskarżenia.
W tych warunkach, skazanemu za czyn kwalifikowany z art.. 258 § 2 k.k. została wymierzona kara 9 miesięcy pozbawienia wolności, za czyn z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 65§1 kk kary 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności i 150 stawek dziennych grzywny po 30 złotych każda a jako łączną, należało tej osobie wymierzyć karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Wymiary tych kar, zarówno jednostkowe jak i łączna, w pełni uwzględniają, szczegółowo wskazane w uzasadnieniu wyroku sądu I instancji, dyrektywy ich wymiaru określone przepisami art. 53 § 1 i 2 k.k. i art. 85a k.k.
10.
g) błąd w ustaleniach faktycznych (art. 438 pkt. 3 k.p.k.) przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na przekonaniu Sądu, że P. D. (1) osiągnął z popełnienia przestępstwa opisanego w pkt. 36 wyroku korzyść majątkową w wysokości 72 500 złotych, mający wpływ na treść tego wyroku poprzez orzeczenie w myśl art. 45 § 1 k.k. przepadku równowartości ww. korzyści.
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzut ten nie był zasadny.
W uzasadnieniu do niego, apelujący zwrócił uwagę na niewspółmierność przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z przestępstwa albowiem, nie uwzględniała ona „ w sposób właściwy okoliczności popełnionego czynu, tj. rzeczywistej kwoty zysku z popełnienia czynów zabronionych”.
Stanowisko to nie jest prawidłowe. Podnosząc ww. argumenty, apelujący mylił korzyść majątkową uzyskaną z przestępstwa z zyskiem z tego tytułu. Sąd I instancji w pełni prawidłowo, przy rozstrzyganiu w tym przedmiocie, wskazał stanowisko zawarte w publikacji: B. Z., Konfiskata mienia a przepadek korzyści majątkowych, Prok. i Pr. 2001, nr 11, s. 29 oraz tezę postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 26 sierpnia 2010 r. (I KZP 12/10, OSNKW 2010, nr 9, poz. 78): „ W skład korzyści majątkowej w rozumieniu w art. 45§1 k.k., podlegającej przepadkowi, wchodzą również wszelkie wydatki poczynione przez sprawcę na uzyskanie przedmiotu pochodzącego z przestępstwa" oraz tezę wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku wydanego w dnia 29 czerwca 2018 r. w sprawie sygn. akt II AKa 28/18, zgodnie z którą: „ Podlegająca przepadkowi równowartość korzyści majątkowej, którą sprawca osiągnął z popełnienia przestępstwa (stypizowanego w przepisach ustawy z 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii) w rozumieniu przepisu art. 45 §1 k.k., to nie osiągnięty przez niego zysk łączący się z pomniejszeniem przysporzenia majątku o koszty jego uzyskania, a ekwiwalent wyrażony pieniężnie, odpowiadający kwocie, rzeczy lub prawu uzyskanych ze zbycia, precyzyjnie określonego w przypisanym mu czynie, środka odurzającego lub psychotropowego.”
Korzyścią majątkową jaką P.K. D. osiągnął z popełnienia przestępstwa opisanego w punkcie XXXV aktu oskarżenia była więc kwota 21.750 zł jako ¼ (wraz z nim w grupie M. (1) od H. byli też Ł. S. (2), R. M. (1) i R. W.) wartości 6 kg marihuany po 14.500 zł za kilogram.
W pozostałym zakresie, wykraczającym poza granice zaskarżenia i podniesionych zarzutów, sąd II instancji nie dostrzegł okoliczności, uzasadniających wydanie rozstrzygnięcia z urzędu.
Wniosek
Apelacja adw. O. P.- obrońcy P. D. (1) :
1. W przypadku uwzględnienia zarzutów a-e- wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego P. D. (1) od zarzucanych mu czynów.
2. W przypadku uwzględnienia zarzutu f- wniosek o wymierzenie P. D. (1) kary pozbawienia wolności w dolnych granicach ustawowego zagrożenia lub z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.
3. W przypadku uwzględnienia zarzutu g- wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez orzeczenie przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstw w wysokości odpowiadającej rzeczywistej wartości osiągniętej korzyści
☐ zasadny
☒ częściowo zasadny
☐ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny lub niezasadny.
Wnioski częściowo zasadne z przyczyn jak wyżej.
11.
W odniesieniu do M. Ł. (1) apelacja adw. O. P. :
w zakresie pkt. 92 wyroku (zarzutu XCIII a/o):
a) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 i 3 k.p.k.), tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 kg.p.k., 366 § 1 k.p.k. poprzez oparcie ustaleń faktycznych, dotyczących uczestnictwa M. Ł. (1) w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym kierowanej przez R. S. (4) ps. (...), w oparciu o zeznania M. H. (1), w sposób dowolny, wbrew przyjętym regułom oceny dowodów z pomówienia świadka koronnego, z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań doświadczenia życiowego, jak również niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności, towarzyszących zeznaniom sprzeczności, nadto wybiórcze oparcie się na zeznaniach A. G. (1), A. G. (3) oraz R. K. (1), co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, a w konsekwencji doprowadziło do przypisania temu oskarżonemu sprawstwa czynu opisanego w zarzucie XCIII aktu oskarżenia,
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzut ten nie był zasadny.
W uzasadnieniu do niego, obrońca skazanego odwołał się do argumentów przedstawionych w zarzucie odnoszącym się do udziału m.in. P.K. D. w zorganizowanej grupie przestępczej dodając jedynie to, o czym miał mówić M. H., że nie było obowiązku wpłacania na rzecz grupy opłat za dilerów.
W poprzednich częściach przedmiotowego uzasadnienia, sąd II instancji odniósł się już do zeznań M. H. dotyczących funkcjonowania zorganizowanej grupy przestępczej tzw. „ (...) ” i do zarzutów oceny depozycji tego świadka koronnego jako dokonanej wbrew przyjętym regułom oceny dowodów z pomówienia świadka koronnego. Zauważając, że w apelacji obrońcy M. Ł. nie pojawiły się żadne, nowe elementy uzasadniające zmianę tych stanowisk, należało je w pełni podtrzymać.
Uwzględniając fakt, że tak jak w wypadku P.K. D., również M. Ł. poprzestał na nie przyznaniu się do winy i odmowie składania wyjaśnień, różnica pomiędzy nimi a zeznaniami M. H. dotyczy jednej, podstawowej kwestii to jest, czy skazany dopuścił się popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Różnicę tę, z przyczyn podanych niżej, należało rozstrzygnąć poprzez przyjęcie prawdziwości depozycji świadka koronnego oraz zgodnych z nimi zeznań świadków S. R. (1) i A. G. (1), a częściowo także R. K. (1) i A. G. (3).
Idąc dalej, to miał rację sąd I instancji podnosząc, że „ M. H. (1) w toku całego postępowania składał bardzo szczegółowe i obszerne zeznania odnoszące się do jego wiedzy o przestępstwach popełnianych przez M. Ł. (1). Materiał dowodowy w tym zakresie jest wyjątkowo szeroki z uwagi na to, że współpraca świadka z oskarżonym – przede wszystkim w zakresie handlu narkotykami – trwała ponad dwa lata, bo od lutego 2008 r. do października 2010 r., a nadto przez cały okres jej trwania miała bardzo intensywny i regularny charakter”.
Osobę tę świadek poznał z polecenia M. C. (6) ps. (...), który ukrywał się w Anglii a po tym poznaniu, miał z nią utrzymywać wielopłaszczyznowe kontakty, to jest nie tylko przestępcze ale także towarzyskie i sportowe. Chociażby z tych, powtarzanych w zeznaniach M. H. a więc wiarygodnych powodów, należy za sądem I instancji przyjąć, że bardzo dużo miał do powiedzenia zarówno na temat skazanego jak i na temat osób, które z nim współpracowały, tj. M. S. (1) i A. P. (2).
Zwrócenia uwagi wymagają, w pełni prawidłowe ustalenia tego sądu co do poziomu współpracy M. H. i M. Ł.. I tak, na początku 2009 r. M. H. proponował M. Ł., aby „ zostali wspólnikami, ale się nie chciał na to zgodzić”. Świadek koronny miał też pod koniec 2008 roku plany założenia „ spółki w biznesie narkotykowym z M. Ł. (1) ”, ale M. Ł. (1) przekalkulował, że nie będzie mu się to chyba opłacało przy czym, M. H. analizował przyczyny tego stanu rzeczy. Bardzo ważnym elementem współpracy tych osób, na który wielokrotnie wskazywał sąd I instancji, było korzystanie przez świadka koronnego i M. C. z kontaktów przestępczych jakie M. Ł.- zaufany M. C., posiadał na terenie kraju. W efekcie tego, „ My załatwialiśmy towar, on klientów, dlatego dzieliliśmy się po równo (k. 979 tom 5)” oraz, że „ M. Ł. (1) nigdy osobiście nie odbierał narkotyków, lecz robił to za pośrednictwem zazwyczaj jednego z w/wym. (tj. M. S. i A. P.- przyp. sądu), co potwierdziły zasadniczo zeznania świadka S. R. (1)…”. W podsumowaniu tych rozważań sąd I instancji zacytował fragment zeznań M. H., w pełni oddających naturę jego kontaktów ze skazanym, to jest „ My wtedy wszystko robiliśmy praktycznie razem, na rozkminki jeździliśmy razem, na wyjazdy Legii jeździliśmy razem, także myślę, że się uzupełnialiśmy nawzajem w takim naszym życiu gangstersko-kibicowskim, no ale nie zdecydował się jednak na pełną współpracę ze mną”.
Niewątpliwie przy tym, świadek koronny i M. Ł. pozostawali w bardzo dobrych kontaktach co podkreślał sąd I instancji cytując takie m.in. wypowiedzi M. H.: „ Byliśmy w takich stosunkach, że nawet jak byśmy się poróżnili to nie doszłoby do jakiegoś podstępu - ja przeciwko M. Ł. (1), a M. Ł. (1) przeciwko mnie”. Świadek koronny wskazał też dwa zdarzenia, które mogły spowodować konflikt z M. Ł., to jest sprzedawanie kokainy B. K. (1), o czym nie wiedział skazany oraz sytuację z 2010r. z Młodymi z W., „ którzy brali wcześniej marihuanę od M. Ł. (1) a później zaczęli brać ode mnie marihuanę. Wówczas M. Ł. (1) zapytał się, co jest z tymi młodymi. Ja powiedziałem, że biorą narkotyki ode mnie, ale że on będzie dostawał działkę. Nie widziałem tu żadnego konfliktu, choć starliśmy się tak słownie”. Gotowość świadka koronnego do wskazywania wszystkich aspektów znajomości z M. Ł. dowodziła, że starał się mówić na jego temat wszystko to, o czym wiedział. W oparciu o te zeznania jak i z uwagi na brak dowodów wskazujących na występowanie pomiędzy tymi osobami konfliktu, należy przyjąć, że taki nie zaistniał i w szczególności, nie stał on za powodem, dla którego M. H. miałby niezgodnie z prawdą obciążać M. Ł.. Ustalenie to nie oznaczało, jak słusznie podkreślił sąd I instancji, że M. H. nie zdarzyło się „ złożyć omyłkowe co do ilości narkotyków zeznania na oskarżonego M. Ł. (1) ”.
Odnosząc się do zarzutu udziału M. Ł. w zorganizowanej grupie przestępczej, zdaniem sądu I instancji, M. H. wiarygodnie wskazywał, że „ oskarżony płacił za ochronę swoją i swoich dilerów, należał do grupy już wtedy, jak działał przy M. C. (6) (…) Świadek w spójny i konsekwentny sposób wskazywał na wysokość comiesięcznych opłat, które M. Ł. (1) przekazywał mu za swoich i M. S. (1) dilerów rozprowadzających narkotyki na terenie dzielnicy B.. Logicznie i zgodnie z doświadczeniem życiowym opisywał rozkminki grupowe, w których brał udział oskarżony. Spójnie wymieniał członków grupy (...), których znał oskarżony, i z którymi prowadził interesy. Następnie Sąd zważył, że świadek koronny w spójny sposób zeznawał również na okoliczność wszystkich rozkminek grupowych, w których udział brał M. Ł. (1), w niektórych przypadkach szczegółowo opisując rolę oskarżonego w rozkminkach, w tym w rozkmince dotyczącej mężczyzny o nieustalonej tożsamości pochodzącego z S.. Również opowiadając o prowadzonym przez siebie handlu narkotykami, wspominał o oskarżonym M. Ł. (1), wskazując: „wtedy (listopad 2008-kwiecień 2009 r. – przyp.) M. był blisko mnie. Jeździł ze mną na wszystkie „rozkminki” jak i sprzedawaliśmy dużo narkotyków z jego kontaktów”, „widywałem się z nim praktycznie codziennie, więc rozliczał się ze mną”. (k. 1093 tom 6)”.
Przedstawiając taką ocenę zeznań M. H., sąd I instancji uczynił to po skonfrontowaniu ich z depozycjami procesowymi S. R. (1), A. G. (3), R. K. (1) i A. G. (1).
I tak, S. R. (1), w toku postępowania sądowego, wymienił M. Ł. (1) wśród członków grupy (...) dodając, że poznał tę osobę „ przez M. H. (1), od którego oskarżony (czyli M. Ł.- przyp. sądu) kupował marihuanę i amfetaminę” i z nim też bezpośrednio, lub za pośrednictwem G. M., rozliczał się. O udziale M. Ł. w zorganizowanej grupie przestępczej mówił też A. G. (1), przy czym, świadek ten nie wskazał tej okoliczności wprost, ale opisywał przestępne zachowania skazanego, które zdaniem M. H., składały się na aktywność wewnątrzgrupową. Kolejny świadek, czyli R. K. (1), w trakcie rozprawy w dniu 6 listopada 2015 r. opisał spotkanie z M. H. (1) na wiosnę 2010 r. zeznając m.in., że „ Z M. widziałem się raz pod Centrum Olimpijskim i był wtedy z tym mężczyzną, a wcześniej lub później, nie pamiętam kiedy to było, K. umówił mnie również z nim czyli z M. i przyjechał ten mężczyzna sam bez M.. M. spotkać się z M., ale on nie przyjechał. Ten mężczyzna mówił, że on nie mógł przyjechać, że przełożymy spotkanie na później. On miał chyba ps. (...), ale dobrze nie pamiętam niestety”. Zdaniem sądu I instancji, „ Nie ulega wątpliwości, że R. K. (1) mówił przed Sądem o M. Ł. (1) bowiem pytany następnie przez Przewodniczącą, o to, co mógłby powiedzieć na temat wspomnianego ps. (...), powiedział: „Niewiele, ponieważ ja go widziałem tylko przy tej okazji spotkania z M.. Ja wiem, że on był blisko jakoś z M. a my się widzieliśmy raz czy dwa razy i to wszystko, nawet nie można powiedzieć, że byliśmy kolegami niestety. Ja wiem, że on jeździł na Legię i z kibicami Legii się zadawał ale nic więcej nie wiem”. Takiej treści zeznania R. K. słusznie zostały przez ten sąd potraktowane „ jako częściowo potwierdzające fakt zajmowania się przez M. Ł. (1) handlem narkotykami i bliskiej współpracy oskarżonego z M. H. (1) ”. Pomocniczo, sąd ten oparł się również na zeznaniach A. G. (3), który wprawdzie, po okazaniu mu oskarżonego, nie był w stanie nazwać go ani skojarzyć z żadnym konkretnym zdarzeniem ale też dodał, że „ gdzieś widziałem tę osobę, ale nie mogę skojarzyć (k. 17048 tom 85) (…) słyszał o niej od R. C.. Zeznał, że ps. (...) był w T. B.’ach, jeździł na ustawki, „coś w narkotykach z H. robił”. (rozprawa – 29 stycznia 2014 r.)”.
Powyższe zeznania w różnym stopniu szczegółowości potwierdzały udział M. Ł. w grupie (...) i tym samym dowodziły prawdziwości tej tezy prezentowanej przez M. H.. Prezentując je w uzasadnieniu, sąd I instancji nie uczynił tego w sposób wybiórczy, ale w oparciu o całokształt wypowiedzi ww. świadków. Nie może być więc żadnych wątpliwości, w jakim kontekście zeznania te zostały wypowiedziane.
Podsumowując, miał rację sąd I instancji stwierdzając, że odnoszące się do M. Ł. (1) zeznania M. H. są spójne, logiczne, zgodne z doświadczeniem życiowym, szczegółowe, spontaniczne i pozostające „ w zgodzie z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w postępowaniu, który Sąd uznał za wiarygodny. W zeznaniach świadka koronnego odnoszących się do osoby oskarżonego Sąd nie dostrzegł żadnych poważniejszych rozbieżności”.
Należy w tym miejscu dodać, że sąd I instancji badał też, czy „ w toku postępowania nie wyszły na jaw żadne okoliczności, które mogłyby stanowić podstawę do przypuszczenia, że świadek koronny zeznawał w zamiarze fałszywego pomówienia oskarżonego o czyny przestępne, których nie popełnił. Jak wynika zarówno z zeznań świadka koronnego, jak i zeznań świadka S. R. (1), częściowo zeznań świadków: R. K. (1), A. G. (3) i A. G. (1), relacje między M. H. (1) a M. Ł. (1) układały się bardzo dobrze i nie było między tymi osobami nieporozumień czy konfliktów, poza jednym konfliktem w 2010 r. – którego zresztą M. H. (1) nie ukrywał – dotyczącym współpracy w handlu narkotykami M. H. (1) z tzw. młodymi z W.. Sąd – również w oparciu o analizę zachowania świadka w trakcie rozprawy – nie dostrzegł jakichkolwiek innych podstaw do uznania, aby M. H. (1) żywił w stosunku do M. Ł. (1) negatywny stosunek emocjonalny, który mógłby wpływać na wiarygodność zeznań świadka koronnego w omawianym zakresie”. Ustalenia te nie budzą żadnych wątpliwości co do ich prawidłowości.
Bardzo pozytywnej oceny zeznań M. H. nie podważały, zaprezentowane w apelacji sformułowania tej osoby, które to, wbrew twierdzeniu zawartemu w tym środku odwoławczym, nie dowodziły braku obowiązku uiszczania opłat za dilerów ale to, że świadek ten nie przykładał dużej wagi do tego, ile mu z tego tytułu płacił M. Ł..
Odnosząc się do zarzutów apelacji, należy więc stwierdzić, że zawarte w nim stanowisko, jakoby do oparcia „ ustaleń faktycznych, dotyczących uczestnictwa M. Ł. (1) w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym kierowanej przez R. S. (4) ps. (...), w oparciu o zeznania M. H. (1) ” doszło „ w sposób dowolny, wbrew przyjętym regułom oceny dowodów z pomówienia świadka koronnego, z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań doświadczenia życiowego, jak również niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności, towarzyszących zeznaniom sprzeczności, nadto wybiórcze oparcie się na zeznaniach A. G. (1), A. G. (3) oraz R. K. (1), co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, a w konsekwencji doprowadziło do przypisania temu oskarżonemu sprawstwa czynu opisanego w zarzucie XCIII aktu oskarżenia”, nie jest prawidłowe. Sąd odniósł się do tego wątku odpowiedzialności karnej w sposób w pełni respektujący zasady określone w przepisach art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. i 366 § 1 k.p.k.
12.
w zakresie pkt. 93 wyroku (zarzutu XCIV a/o):
b) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 i 3 k.p.k.), tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., 366 § 1 k.p.k. poprzez oparcie ustaleń faktycznych, dotyczących posiadania przez M. Ł. (1) bez wymaganego zezwolenia, broni palnej w postaci pistoletu W. (...) wraz z około 104-106 sztukami amunicji, w oparciu o zeznania M. H. (1), w sposób dowolny, wbrew przyjętym regułom oceny dowodów z pomówienia świadka koronnego, z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań doświadczenia życiowego, jak również niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności, towarzyszących zeznaniom sprzeczności, nadto wybiórcze oparcie się na zeznaniach A. G. (1), co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, a w konsekwencji doprowadziło do przypisania temu oskarżonemu sprawstwa czynu opisanego w zarzucie XCIII aktu oskarżenia,
w zakresie pkt. 94 wyroku (zarzutu XCV a/o):
c) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 i 3 k.p.k.), tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., 366 § 1 k.p.k. poprzez oparcie ustaleń faktycznych, dotyczących posiadania przez M. Ł. (1) bez wymaganego zezwolenia, broni palnej w postaci pistoletu M. (...) (...), w oparciu o zeznania M. H. (1), w sposób dowolny, wbrew przyjętym regułom oceny dowodów z pomówienia świadka koronnego, z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań doświadczenia życiowego, jak również niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności, towarzyszących zeznaniom sprzeczności, nadto wybiórcze oparcie się na zeznaniach A. G. (1), D. O. (2) co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, a w konsekwencji doprowadziło do przypisania temu oskarżonemu sprawstwa czynu opisanego w zarzucie XCV aktu oskarżenia,
w zakresie pkt. 95 wyroku (zarzutu XCVI a/o):
d) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 i 3 k.p.k.), tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., 366 § 1 k.p.k. poprzez oparcie ustaleń faktycznych, dotyczących posiadania przez M. Ł. (1) bez wymaganego zezwolenia, broni palnej w postaci pistoletu (...) z magazynkiem z amunicją oraz 200 sztukami amunicji, w oparciu o zeznania M. H. (1), w sposób dowolny, wbrew przyjętym regułom oceny dowodów z pomówienia świadka koronnego, z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań doświadczenia życiowego, jak również niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności, towarzyszących zeznaniom sprzeczności, nadto wybiórcze oparcie się na zeznaniach A. G. (1), D. O. (2) co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, a w konsekwencji doprowadziło do przypisania temu oskarżonemu sprawstwa czynu opisanego w zarzucie XCVI aktu oskarżenia
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzuty te nie były zasadne.
W uzasadnieniu do nich apelujący wskazał, że zebrane w sprawie dowody uniemożliwiały przypisanie M. Ł. ww. czynów.
Ponieważ te same czyny stanowiły także podstawę skazania M. C., należy w tym miejscu odwołać się do stanowiska zajętego w przedmiotowym uzasadnieniu, w którym były omawiane zarzuty adw. K. M. podważające ustalenia sądu I instancji w tym zakresie i w pełni to stanowisko podtrzymać.
Sąd ten słusznie więc ocenił, że „ to, co zeznawał M. H. o okolicznościach nabycia i posiadania jednostek broni w postaci pistoletu W. (...), M. (...) oraz pistoletu (...) „cechowała spójność, stanowczość, logika, zgodność z doświadczeniem życiowym i konsekwencja”. Zeznania te były „ nadto co do zasady zgodne z zeznaniami świadka S. R. (1), jak również – częściowo – zeznaniami świadka A. G. (1), a w niewielkim zakresie także S. K. (1) . Biorąc pod uwagę powyższe, jak również ocenę całokształtu zeznań tego świadka odnoszących się do M. C. (1) (jak również M. Ł. (1), M. K. (1) i M. S. (1)), Sąd przyznał tym zeznaniom walor całkowitej wiarygodności i oparł na nich ustalenia”. Uwzględnieniu podlegały też, z przyczyn i zakresie wskazanym przez sąd I instancji, zeznania ww. świadków, które pozostawały w zgodności z depozycjami M. H. lub uzupełniały je.
Należy zauważyć, że odnosząc się do czynów M. Ł., sąd I instancji dodatkowo zwrócił uwagę na zeznania M. H., w których ten, w sposób w pełni konsekwentny, „ opowiadał o losach broni W. (...), którą zakupił od M. C. (6) ” a w tym, że najpierw, wspólnie ze skazanym, odkopali ją („ oskarżony (M. Ł.- przyp. sądu) bowiem wiedział, gdzie broń była zakopana, ponieważ zakopywał ją osobiście z M. C. (6) ”), przy czym, „ w dwóch pudełkach i szmatce była sztuka broni i 107 czy 109 sztuk amunicji. M. C. (1) był niedaleko samochodem i on tę broń później odebrał i zawiózł ją i schował, a rozliczaliśmy się za tę broń w L. jak pojechaliśmy do M. C. (6), płaciliśmy 3800 zł plus 1000 zł za amunicję. Strzelaliśmy z tej broni nad W. na wale, teraz jest tam Most P., wskazywałem też te miejsca gdzie strzelaliśmy…”. Następnie, „ Z podobną konsekwencją, logiką oraz zgodnością z doświadczeniem życiowym świadek zeznawał również na okoliczność udziału M. Ł. (1) w nabyciu broni M. (...) ” to jest, „ broń tę odebrał wspólnie z M. Ł. (1) w okolicach E., a także że broń ta została w 2010 r. wzięta przez oskarżonego za pośrednictwem M. S. (1) ” a odnośnie pistoletu (...) wskazał, że także M. Ł. partycypował w jego zakupie.
W oparciu o takie zeznania należy przyjąć, że skazany ten, nieomal na równi z M. H., był zaangażowany w uzyskanie dla potrzeb grupy ww. jednostek broni oraz amunicji do W. (...). Przy czym, zebrane w sprawie dowody, nie dowodziły przekazania M. Ł. broni M. (...) za pośrednictwem M. S., o czym będzie mowa w części apelacji odnoszącej się do tej ostatniej osoby.
Zwrócenia uwagi wymaga też fakt, że omawiając podstawę skazania M. C., sąd I instancji przedstawił, dominujące w nauce prawa rozumienie „ posiadania broni” jak i wytłumaczył, dlaczego przyjął, że osoba ta wypełniła je swoim zachowaniem. Uwagi te znajdują też pełne zastosowanie w przypadku M. Ł. tym bardziej, że kontakt tego skazanego z przedmiotową bronią, jak wynikało z zeznań M. H., był większy, niż w przypadku M. C., to jest nie ograniczał się do współfinansowania jego zakupu, odebrania W. (...) w celu jego przechowania i nauki korzystania z niego.
Przechodząc do argumentów zawartych w uzasadnieniu apelacji, należy zauważyć, co następuje.
S. R. rzeczywiście deklarował ograniczoną wiedzę na temat tego, kto był właścicielem broni, czego wyrazem było stwierdzenie przez niego, że należała do M. H. bez określenia, o jaką formę władztwa nad nią chodzi. Okoliczność ta nie przeczyła depozycjom tego świadka koronnego, że została ona zakupiona składkowo, w tym za pieniądze M. Ł., na potrzeby ich grupy przestępczej.
Zeznania A. G. potwierdzały wypowiedzi procesowe M. H., co do składania się na zakup broni przez kilka osób, w tym i przez niego samego. Z punktu widzenia prawdziwości tej tezy, nie miało znaczenia to, czy A. G. przekazał na nią gotówkę czy też, „ H. odliczył te pieniądze od długu, który miał wobec niego” albo, jak w innym miejscu świadek ten zeznał, że został niejako zmuszony przez M. H. „ do partycypowania w kosztach zakupu broni”. Uwzględniając zeznania świadka koronnego i S. R. nie może być też wątpliwości co do tego, że broń ta rzeczywiście została zakupiona. Na przeszkodzie temu ustaleniu nie stoi depozycja A. G., że nigdy jej nie widział, nie sprzeciwiająca się przecież uznaniu, że skoro współfinansował jej zakup i mógł z niej korzystać, to również ją „ posiadał” w prawno- karnym rozumieniu tego pojęcia. Należy przy tym dodać, że w sytuacji, gdy A. G. miał posiadać na własne potrzeby pistolet G., wątpliwym byłoby dowodzenie, że nie miał on związków z bronią. Przy czym, z zeznania, że dołożył się M. H. do jej zakupu nie wynikało, że chodziło o jedną jej jednostkę.
Odnośnie oceny prawdziwości tego, co mówił D. O., sąd już wypowiadał się w tym uzasadnieniu i obecnie można poprzestać na podtrzymaniu tego stanowiska dodając jedynie to, że twierdzenie osoby oskarżanej o przestępstwa, że ich nie popełniła, jest oczywistym wyrazem podjęcia się przez nią obrony i to bez względu na to, czy to zaprzeczenie było prawdziwe, czy też nie. Ocena dowodu z takich wyjaśnień zawsze winna podlegać swobodnej ocenie sądu, co w niniejszej sprawie miało miejsce i doprowadziło do zakwestionowania ich prawdziwości. Z tych samych powodów, sąd I instancji w pełni zasadnie odrzucił też zeznania D. W. (3). Zasadności takich ustaleń nie podważa, wskazany w apelacji fakt, że J. B. deklarował brak wiedzy co do tego, czy D. O. posiadał broń albo nią handlował. Przy przyjęciu, że w tym zakresie osoba ta prezentowała prawdziwą wiedzę na ten D. O., to jest, że nie chciała go taką wypowiedzią uchronić przed możliwą odpowiedzialnością karną, należy przyjąć, że wiedza o posiadaniu broni przez „ partnerów biznesu narkotykowego” nie jest, zgodnym z logiką i zasadami doświadczenia życiowego elementem, na którym została oparta ich współpraca. Należy dodać, że przy przyjęciu prawdziwości wskazanej w apelacji tezy A. G. i jednoczesnym uznaniu zasadności ustaleń sądu I instancji co do braku wiarygodności wypowiedzi D. O., prezentowane w tym środku odwoławczym zeznanie J. B., również budzi wątpliwości.
Idąc dalej, to ze wskazanego w apelacji zeznania M. H., wbrew twierdzeniu jej autora nie wynika, „ iż M. Ł. (1) mógł nawet nie wiedzieć, że M. H. (1) uwzględnia go w zakupie przedmiotowej broni”. W takim wypadku, to jest sugerując możliwość braku wiedzy skazanego w tym zakresie, należałoby też odrzucić prawdziwość innych zeznań M. H., w tym tak bardzo sugestywnych i szczegółowych, że podważających możliwość ich wymyślenia na potrzeby procesu, w których opisywał choćby poszukiwanie i odkopywanie broni i amunicji z M. Ł.. Brak wskazania przez tego świadka na G. M. miejsca, gdzie do tego doszło, nie świadczy o niewiarygodności jego depozycji w omawianym zakresie gdy jednocześnie z bardzo dużą szczegółowością opisywał je w trakcie innego przesłuchania („ był taki słup, teraz już tam bloki rosną na G. ”). Kolejny, cytowany w apelacji fragment zeznań M. H. świadczył o tym, że świadek ten zapomniał już, o czym sam między innymi mówił, w jaki sposób przekazywane mu były pieniądze na zakup broni. Stąd mylenie informacji, kto i w jaki sposób przekazał mu pieniądze, a komu wystarczyło potrącić z przysługującej mu wierzytelności. Należy zauważyć, że M. H. w cytowanym fragmencie podawał w jaki sposób, broń była nabywana co świadczy o tym, że informacje w tym zakresie, jako bardziej zapadłe w pamięci, uważał za bardziej istotne.
Podsumowując powyższe należy stwierdzić, że sąd I instancji dokonując ustaleń w omawianym tu zakresie, nie dopuścił się obrazy przepisów postępowania, tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., 366 § 1 k.p.k.
13.
w zakresie pkt. 96 wyroku (zarzutu XCVII a/o):
e) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 k.p.k.), tj. art. 410 w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez częściowe, a nie całościowe, a nadto wybiórcze dokonanie oceny dowodów w postaci zeznań M. H. (1), J. B. (1) i A. G. (1), przy jednoczesnym odmówieniu wiarygodności ostatnim dwóm świadkom, przyznając tym samym prymat depozycjom M. H. (1), co doprowadziło do błędnego ustalenia, że M. Ł. (1) w okresie od września 2008 roku do marca 2009 roku uczestniczył w obrocie amfetaminą w ilości co najmniej 90 kg, który to błąd miał wpływ na treść orzeczenia poprzez przypisanie oskarżonemu sprawstwa czynu zarzucanego mu w pkt. XCVII aktu oskarżenia,
f) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 k.p.k.), tj. art. 167, 172 i 366 § 1 k.p.k. poprzez zaniechanie inicjatywy dowodowej polegającej na przeprowadzeniu konfrontacji pomiędzy M. H. (1) i J. B. (1), pomimo istniejących pomiędzy zeznaniami tych świadków rozbieżności, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że M. Ł. (1) w okresie od września 2008 roku do marca 2009 roku uczestniczył w obrocie amfetaminą w ilości co najmniej 90 kg, który to błąd miał wpływ na treść orzeczenia poprzez przypisanie oskarżonemu sprawstwa czynu zarzucanego mu w pkt. XCVII aktu oskarżenia,
g) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 k.p.k.), tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez częściowe, a nie całościowe, a nadto wybiórcze dokonanie oceny dowodów w postaci zeznań M. H. (1), przy jednoczesnym pominięciu rozbieżności w zeznaniach tegoż świadka, przyznając tym samym prymat depozycjom M. H. (1), co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, że M. Ł. (1) w okresie od września 2008 roku do listopada 2008 roku uczestniczył w obrocie amfetaminą w ilości co najmniej 3 kg, który to błąd miał wpływ na treść orzeczenia poprzez przypisanie oskarżonemu sprawstwa czynu zarzucanego mu w pkt. XCVII aktu oskarżenia,
h) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 k.p.k.), tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez częściowe, a nie całościowe, a nadto wybiórcze dokonanie oceny dowodów w postaci zeznań M. H. (1), przy jednoczesnym braku dowodów wspierających zeznania świadka, przyznając tym samym prymat depozycjom M. H. (1), co doprowadziło do błędnego ustalenia, że M. Ł. (1) w okresie od września 2008 roku do marca 2009 roku uczestniczył w obrocie amfetaminą w ilości co najmniej 15 kg, który to błąd miał wpływ na treść orzeczenia poprzez przypisanie oskarżonemu sprawstwa czynu zarzucanego mu w pkt. XCIX aktu oskarżenia,
i) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 k.p.k.), tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez częściowe, a nie całościowe, a nadto wybiórcze dokonanie oceny dowodów w postaci zeznań M. H. (1) i A. S. (1), przy jednoczesnym całkowitym odmówieniu wiarygodności świadkowi T. J., przyznając tym samym prymat depozycjom M. H. (1), co doprowadziło do błędnego ustalenia, że M. H. (1) nabył od A. S. (1) 20 kg amfetaminy oraz, że M. Ł. (1) w okresie od września lub października 2009 roku uczestniczył w obrocie amfetaminą w ilości 5 lub 6 kg (pochodzącej od A. S. (1)), kiedy to M. H. (1) wskazał, że współpracę z ww. S. zakończył w połowie 2009 roku, który to błąd miał wpływ na treść orzeczenia poprzez przypisanie oskarżonemu sprawstwa czynu zarzucanego mu w pkt. CV aktu oskarżenia,
w zakresie pkt 96 wyroku (zarzutu CII i CVI a/o):
j) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 i 3 k.p.k.), tj. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., 366 § 1 k.p.k. poprzez oparcie ustaleń faktycznych, dotyczących uczestnictwa M. Ł. (1) w obrocie znacznej ilości środka odurzającego w postaci co najmniej 3 kilogramów kokainy oraz co najmniej 2,5 kilograma czystej kokainy w oparciu o zeznania M. H. (1), w sposób dowolny, wbrew przyjętym regułom oceny dowodów z pomówienia świadka koronnego, z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania jak i wskazań doświadczenia życiowego, jak również niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności oraz towarzyszących zeznaniom sprzeczności, co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, a w konsekwencji doprowadziło do przypisania temu oskarżonemu sprawstwa czynów opisanych w zarzutach CII i CVI aktu oskarżenia,
w zakresie pkt. 96 wyroku:
k) obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt. 2 i 3 k.p.k.), tj. art. 410 w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez częściowe, a nie całościowe, a nadto wybiórcze dokonanie oceny dowodów w postaci zeznań M. H. (1) i S. R. (1), przy jednoczesnym częściowemu odmówieniu wiarygodności temu ostatniemu, przyznając tym samym prymat, wzajemnie sprzecznym, depozycjom M. H. (1), co doprowadziło do błędnego ustalenia, że M. Ł. (1) w okresie od stycznia 2009 roku do października 2010 roku uczestniczył w obrocie marihuaną w ilości co najmniej 82 kg, który to błąd miał wpływ na treść orzeczenia poprzez przypisanie oskarżonemu sprawstwa czynów zarzucanych mu w pkt. CIII, CIV, CVII, CVIII aktu oskarżenia.
☐ zasadny
☒ częściowo zasadny
☐ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny.
Zarzuty okazały się częściowo zasadne.
Ponieważ sąd I instancji w punkcie 96 sentencji wyroku rozstrzygnął co do
zarzutów opisanych w punktach XCVII-XCIX i CII-CVIII, w tym miejscu
uzasadnienia wyroku zostaną omówione odnoszące się do nich zarzuty apelacyjne.
Odnośnie współpracy M. Ł. z M. H. i przez pewien czas
także z M. C. w zakresie handlu siarczanem amfetaminy, co stanowiło
przedmiot zarzutu nr XCVII aktu oskarżenia, apelujący podważył zasadność oparcia
się na zeznaniach M. H., które nie były konsekwentne i dokładne a nadto,
pozostawały w sprzeczności z zeznaniami J. B. i A. G. nie co do faktu
obrotu amfetaminą ale co do „ ilości narkotyków, których obrót dotyczył”.
Odnosząc się do tych zarzutów wskazać należy, że kwestia wiarygodności
depozycji świadków była już przedmiotem analizy dokonanej w niniejszym
uzasadnieniu w związku z zarzutami adw. K. M.. W tym miejscu, należy
ją w pełni podtrzymać i dodać, że M. H., na rozprawie w dniu 10 lutego 2014 roku
zeznał, że „ Ta amfetamina (stanowiąca przedmiot omawianego czynu- przyp. sądu)
pochodziła zawsze od Beczki z C. (czyli od D. G.- przyp. sądu)” co oznaczało, że bez względu na rolę J. B. w obrocie tym narkotykiem, w świadomości świadka to nie ten ostatni ale jego wspólnik był postacią wiodącą w tych transakcjach.
Wobec istotnej zgodności depozycji M. H. i J. B., co do tego,
że w okresie do końca października 2008 roku doszło do obrotu w zakresie co
najmniej 40 kg tej amfetaminy, brak było podstaw do konfrontowania tych osób ze
sobą. Zwraca przy tym uwagę fakt, że M. H., w przeciwieństwie do
J. B. konsekwentnie wskazywał też, że obrót ten trwał dłużej, to jest aż
do marca 2009r. i obejmował znacznie większe ilości tych narkotyków. M.
jednak rację apelujący podnosząc, że „ w ilościach amfetaminy, którą miał
( M. H.- przyp. sądu ) nabyć od G. i B. istnieje różnica 50
kg, a w przypisywanych im wyprodukowanych ilościach aż 2 ton”. Ponieważ w tym
zakresie:
- M. H. i J. B. nie zostali ze sobą skonfrontowani i uwzględniając złożone
w sprawie depozycje tych osób, należy wyrazić wątpliwość, czy czynność ta
doprowadziłaby do dokonania ustaleń zgodnych z prawdą,
- występujących pomiędzy tymi osobami bardzo dużych różnic w depozycjach nie
tłumaczyły zeznania drugiego z tych świadków nie wykluczające, że mógł „ nie
pamiętać czegoś, o czym mówił (…) G. D. ps. (...) i tych
narkotyków równie dobrze mogło być więcej, ja mówiłem o tym, o czym pamiętałem”,
- M. H. kupował amfetaminę, jak sam twierdził, od D. G. a nie
J. B.,
- sąd I instancji „ nie odniósł się chociażby do przedstawionych ilości
narkotyków i nie przedstawił swojego toku rozumowania, który doprowadził do
przypisania M. Ł. (1) obrotu amfetaminą w łącznej ilości 113 kg”,
powstała sytuacja procesowa uniemożliwiała dokonanie precyzyjnych i
jednoznacznych ustaleń. Tak więc sąd II instancji ostatecznie przyjął, że do około
marca 2009r., wspólnie i w porozumieniu z M. H. (1) ps. (...) oraz
do końca października 2008r. wspólnie i w porozumieniu także z M.
C. ps. (...), M. Ł. nabył nie mniej niż 40 kg siarczanu
amfetaminy. Przy czym, narkotyk ten pochodził od D. G., z którym, przez
pierwsze 2, 3 miesiące, współpracował J. B..
Ustalenia te nie oznaczają, że zeznania M. H., jakie osoba ta złożyła
odnośnie skazanego i udziału w tej osoby w obrocie amfetaminą, były nieprawdziwe.
Należy w tym zakresie przypomnieć, że świadek ten nie wykluczał pomyłek w
omawianym zakresie, a te z kolei wynikać mogły, co wskazane zostało we
fragmencie zeznań tej osoby zacytowanych w apelacji, z braku pamięci. Podkreślenia
wymaga też okoliczność, że bardzo długa współpraca tych osób w handlu
narkotykami niewątpliwie utrudniała M. H. zapamiętanie każdej,
przeprowadzonej transakcji i wymagała każdorazowego namysłu nad tym, co może
na ich temat powiedzieć. W tym znaczeniu należy rozumieć „ przygotowywanie się do
składania zeznań”, o którym napisał w apelacji jej autor.
Odniesienie się do zeznań A. G. nastąpi przy omawianiu zarzutu
dotyczącego czynu z punktu XCVIII aktu oskarżenia, gdyż w tym zakresie, a nie
w zakresie czynu z punktu XCVII, miały one znaczenie.
Przechodząc do ustaleń dotyczących odbiorców amfetaminy
pochodzącej od G. G., to sąd I instancji, w pełni zasadnie wskazując w
uzasadnieniu wyroku tego przyczyny, odmówił wiarygodności zeznaniom R.
K. i D. W. (3). Sąd ten nie miał jednak racji ustalając, że
nabywcami 6 kg amfetaminy, niewątpliwie przeznaczonej „dla grupy (...)”, były
ustalone osoby. W rzeczywistości, co prawidłowo powinno zostać zinterpretowane w
oparciu o cytaty zawarte w apelacji, nie można było ustalić, komu z imienia i
nazwiska, narkotyki te zostały przekazane.
Odnośnie przekazywania amfetaminy mężczyźnie nazywanemu „ chłopak z
Saskiej”, to punktem odniesienia do rozważań w tym zakresie było przyjęcie
przez sąd II instancji, że przedmiotem całego obrotu było co najmniej 40 kg tego
narkotyku pochodzącego od D. G., a w tym, 6 kg przekazane nieustalonym
osobom, a więc wielkość ogólnie mniejsza, niż wskazana w zarzucie, jako nabyta
przez ww. mężczyznę, tj. 84 kg. M. przy tym rację autor apelacji, że sąd I instancji
uchylił się od przedstawienia argumentacji „ na jakiej podstawie” została ta
ilość ustalona, zwłaszcza, że różniła się od tej, wskazanej w depozycji M. H..
Wreszcie, S. R. nie potwierdzał, że to on, obok G. M. miał dostarczać
amfetaminie temu mężczyźnie a świadek koronny, nie wypowiadał się konsekwentnie,
w jakich ilościach to się odbywało.
Biorąc te uwarunkowania pod uwagę należało przyjąć, że co prawda „ chłopak
z S. ” nabywał ten narkotyk od M. H., bo tak wynikało z konsekwentnych
zeznań tej osoby, ale cały obrót z tą osobą mieścił się w ogólnej ilości amfetaminy
pochodzącej od D. G., przyjętej przez sąd apelacyjny w drodze powyższych
rozważań.
Podsumowując, sąd I instancji przy dokonywaniu ustaleń w zakresie czynu
z punktu XCVII aktu oskarżenia nie uchronił się przed błędami w zakresie
swobodnej oceny dowodów, w tym wskazanymi w apelacji obrońcy
M. Ł.. W tych warunkach, należało dokonać zmian w jego opisie w
sposób, który respektował tę zasadę.
Przechodząc do czyny opisanego w punkcie XCVIII aktu oskarżenia, to
zdaniem apelującego, sąd I instancji prawdopodobnie oparł się w tym zakresie
wyłącznie na zeznaniach M. H., które nie były konsekwentne.
W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, zostało przyjęte, że „ Innym źródłem
amfetaminy nabywanej wówczas przez M. H. (1) (oraz częściowo M.
C.- przyp. sądu) w dalszej sprzedaży w której partycypował częściowo
także M. Ł. (1), był M. D. (2) oraz A. G. (1). M.
H. opisał współpracę z w/wym. w sposób wyczerpujący, szczegółowy i
zgodny z doświadczeniem życiowym”.
Wskazane w apelacji wypowiedzi tego świadka koronnego nie dowodzą
występowania w nich „ istotnych rozbieżności, które rzutują na ocenę ich
wiarygodności”. Niewątpliwie, M. H. w jednym, wcześniejszym przesłuchaniu
zeznał, że dwukrotnie uczestniczył w „ rozliczeniach za narkotyki” a w innym, 5
lat później powiedział, że był obecny przy jednym takim rozliczeniu. Nadto,
rozbieżnie mówił też w trakcie tych przesłuchań na temat zarobku G. M..
Różnice te nie miały jednak charakteru „ istotnego” i możliwym było ich
wytłumaczenie dużym upływem czasu od opisywanych tym późniejszym zeznaniem
zdarzeń i wiążącym się z nim osłabieniem funkcji pamięci. Sprzeczności wypowiedzi tej osoby sąd nie dostrzega porównując ze sobą zeznanie, że „ był wtajemniczony w ten
interes” z zeznaniem, że „ mogło być takich sytuacji dużo więcej kiedy narkotyki
trafiały do (...), kiedy brał ode mnie M. amfetaminę, która trafiała do (...), a ja
o tym nie wiedziałem.”. M. H. wiedział więc, że „ od września do listopada
2008r. ps. (...) z ps. (...) wzięli ode niego i ps. (...) nie mniej niż 3 kg
amfetaminy każdorazowo po 1 kg”, co nie wykluczało możliwości, że takich
transakcji, przeprowadzanych bez jego wiedzy, było więcej.
Odnośnie różnic pomiędzy zeznaniami M. H. a A. G., sąd wypowiadał
się już w części uzasadnienia odnoszącego się do zarzutów apelacyjnych adw.
K. M.. Należy w tym miejscu rozważania te w pełni podtrzymać i jedynie
przypomnieć, że różnice te zostały rozstrzygnięte na korzyść wiarygodności zeznań
M. H..
Podsumowując, sąd I instancji w zakresie czynu opisanego w punkcie
XCVIII aktu oskarżenia nie dopuścił się obrazy przepisów art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k.
Odnośnie czynu opisanego w punkcie XCIX aktu oskarżenia, apelujący
podniósł zarzut obrazy przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k.
polegający na tym, że sąd I instancji tendencyjnie „ oparł się jedynie na
zeznaniach M. H. (1), bez przeprowadzenia dogłębnej analizy zgromadzonego
materiału”.
Zarzut ten należy ocenić jako zasadny.
Z żadnego innego dowodu, poza zeznaniami M. H. (1) nie wynikało, że
M. Ł. brał udział w przekazywaniu amfetaminy bliżej nieustalonemu
mężczyźnie pochodzącemu z C., a więc osobie, do którego kontakt miał
przekazać temu świadkowi koronnemu. Przy czym, chodzi tu zarówno o
przekazywanie jej za pośrednictwem innych osób jak i bezpośrednio, co
wykluczył nawet M. H.. Nie podważając prawdziwości zeznań tej osoby
należało przyjąć, że nie były one wystarczająco precyzyjne, aby na ich podstawie
przypisać skazanemu popełnienie omawianego czynu. Należy też dodać, że
ustaleniom przypisującym winę M. Ł. w tym zakresie stałaby także na
przeszkodzie, podnoszona już wcześniej okoliczność, braku wiarygodnych
dowodów co do wyprodukowania przez D. G. amfetaminy ponad wielkość
określoną przy rozpoznawaniu przedmiotowych apelacji.
Wobec takich wątpliwości, opis czynu z punktu XCIX aktu oskarżenia należało
usunąć z opisu czynów przypisanych M. Ł. w punkcie 96 wyroku sądu I
instancji.
Przechodząc do czynu opisanego w punkcie CV aktu oskarżenia, to apelujący
stawiając zapadłemu wyrokowi zarzuty podnosił, że sąd I instancji w tym zakresie
oparł się na zeznaniach M. H. (1) i A. S. (3), które nie były w pełni konsekwentne a nadto, jeżeli chodzi o zeznania pierwszej z tych osób, nadto niczym
nie poparte.
Sąd I instancji oceniając zebrany w tym zakresie materiał dowodowy zwrócił
uwagę nie tyle na identyczność depozycji tych osób, co na ich dalece zbieżny
charakter („ Podobnie Sąd ocenił zeznania świadka koronnego w zakresie, w jakim
mówił on na temat swojej znajomości oraz współpracy w zakresie handlu amfetaminą z
A. S. (1). Zeznania te zresztą co do zasady korespondują z
depozycjami procesowymi samego A. S. (1), który zeznawał na
rozprawie przed Sądem dnia 31 maja 2016 r.”). A. S. potwierdził więc,
„ że M. H. (1) od wakacji 2009 r. do momentu zatrzymania, nabył od niego
łącznie 20 kg amfetaminy”. Przy czym, z zeznań tego świadka wskazanych w apelacji
wynikało też, że inną osobą, której przekazywał on amfetaminę, był M. M. (9)
a stanowisko apelującego, że w ilości 20 kg amfetaminy mieściły się ilości
przekazane i tej osobie i M. H., nie jest prawidłowe. Sprzeciwiałoby się ono
wskazanej wyżej zgodności depozycji A. S. i M. H., które to zeznania
świadka koronnego, w efekcie tego ustalenia, nie sposób ocenić jako niepoparte
innymi dowodami.
Idąc dalej, to apelujący słusznie wskazał, że zeznania M. H. w miarę
upływu czasu ewaluowały. Zmiana ich treści była jednak niewielka i dotyczyła w
istocie tylko tego, czy W. przekazał J. z (...) czy 6 kg tego narkotyku.
Należało przyjąć, że zeznania wcześniejsze, wobec krótszego upływu
czasu od opisywanych nimi zdarzeń, są z tego powodu bardziej wiarygodne niż późniejsze depozycje tej osoby.
Odnośnie daty popełnienia czynu przypisanego M. Ł., to podstawę
ustaleń w tym zakresie sąd I instancji słusznie oparł na najdokładniejszych co do tej
okoliczności i jednocześnie niesprzecznych z depozycjami A. S.
zeznaniach M. H..
M. wreszcie rację ten sąd odmawiając mocy dowodowej zeznaniom osób,
które nie potwierdzając treści depozycji M. H. działali we własnym interesie,
polegającym na uchronieniu się przed nowymi zarzutami prokuratorskimi.
Tym samym, odnośnie omawianego czynu, nie potwierdziła się
zasadność zarzutu obrazy przez sąd I instancji przepisów postępowania, tj. art. 410
k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k.
Przechodząc do czynów z punktów CII i CVI aktu oskarżenia, obrońca
skazanego wskazał w apelacji, że ustalenia w tym zakresie, sąd I instancji poczynił w
oparciu o niejednoznaczne zeznania M. H..
Na poparcie swojego stanowiska, z jednej strony przywołał on niektóre cytaty z depozycji tej osoby, wskazujące na dość chaotyczne wypowiedzi co do udziału
M. Ł. w obrocie kokainą a z drugiej strony, ocenę zawartą w
uzasadnieniu wyroku, że „ M. H. (1) zbywał oskarżonemu (czyli
M. Ł.- przyp. sądu) kokainę wielokrotnie, w zazwyczaj stosunkowo
niewielkich ilościach, wynoszących od 50 do 250 gr, przez co trudno świadkowi
było określić łączną ilość nabytej przez M. Ł. (1) kokainy, tym
bardziej, że nie było stałej częstotliwości, z jaką M. Ł. (1) nabywał
od świadka wspomniany środek odurzający”.
Ocena zeznań M. H. wymagała więc bardzo dużej staranności,
albowiem podając konsekwentnie informacje na temat udziału skazanego w
handlu tym środkiem, przez co sam ten fakt nie może budzić wątpliwości, świadek ten
niekiedy rozbieżnie przedstawiał okoliczności, z tym handlem związane.
Mimo tych trudności, sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń w sprawie
opierając je przede wszystkim na wczesnych zeznaniach M. H. z
postępowania przygotowawczego, które później świadek ten częściowo potwierdził
„ w toku wizji lokalnych, w trakcie których (…) wskazał na takie miejsca jak F.
B., gdzie przekazywał narkotyki oskarżonemu (M. Ł.- przyp. sądu),
parking (...) przy ul. (...), myjnię samochodową
przy ul. (...), gdzie przekazywał oskarżonemu kokainę i odbierał
pieniądze od M. Ł. (1), miejsce zamieszkania oskarżonego, pl.
H., gdzie spotykał się z M. Ł. (1), pub (...). Na
uwzględnienie zasługują w pełni zasadne uwagi tego sądu, że w
późniejszym etapie procedowania, „ świadek w wiarygodny i spontaniczny sposób
odpowiadał na pytania stron dotyczące tego, w jaki sposób oszacował w takim razie
łączną ilość zbytej M. Ł. (1) kokainy: „ jestem w stanie określić, że
przez 3 lata brał ode mnie kokainę i pamiętam, że w jednym miesiącu czy tam
półtorej wziął prawie 2,5 kg kokainy. Było tak, że jechałem z nim i zawoziliśmy
kokainę do E., że zawoziliśmy kokainę do J. z S., tak że przez
pierwszy rok to w ogóle współpracowaliśmy bardzo dużo ze sobą więc z tego moje
obliczenia”. W innym miejscu sąd ten słusznie też zauważył, że „ Rzecz jasna,
zeznając przed Sądem, przede wszystkim w fazie swobodnej wypowiedzi, świadek –
z uwagi na upływ czasu od opisywanych zdarzeń – wskazywał na dużo mniej
szczegółów przede wszystkim dotyczących jego interesów narkotykowych z
M. Ł. (1) ” (albo je mylił- przyp. sądu). Sąd zwrócił jednakże
uwagę na fakt, że jego zeznania cechowała spontaniczność i naturalność wypowiedzi.
Świadek w wiarygodny sposób przywoływał te okoliczności – charakterystyczne dla
interesów narkotykowych prowadzonych z oskarżonym – które szczególnie utkwiły mu w
pamięci”.
Ustalenia sądu, wbrew twierdzeniom apelującego, należy ocenić jako
prawidłowe, wolne od obrazy przepisów art. art.410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., 366 §
1 k.p.k.
Przechodząc do udziału M. Ł. w obrocie marihuaną (czyny z
punktów CIII, CIV, CVII, CVIII aktu oskarżenia), apelujący zwrócił uwagę na
ogólnikowość ustaleń sądu I instancji w tym zakresie, to jest, „ Sąd w żaden sposób nie
rozwinął w jaki sposób doszedł do konkluzji, które legły u podstaw przypisania
oskarżonemu sprawstwa w zakresie zarzucanych mu ww. czynów”. W
szczególności obrońca M. Ł. zauważył, że „ raptem w kilku zdaniach”
uzasadnił on, „ dlaczego dał wiarę świadkowi koronnemu oraz dlaczego świadek ten
nie był w stanie opisać w szczegółach wszystkich przeprowadzonych z oskarżonym
transakcji”, że „ Sąd meriti opisując stan faktyczny do powyższych zarzutów w pkt
CIII i CIV powtórzył ich treść bez jakiejkolwiek głębszej analizy, skracając opis do
minimum. Natomiast co do zarzutów w pkt CVII i CVIII, Sąd zaniechał dokonania
ustaleń w tym zakresie i jakiejkolwiek analizy” oraz, że „ nie wskazał w jaki
sposób dokonał obliczenia ilości narkotyków, która została przypisana
oskarżonemu”. W apelacji obrońca skazanego wskazał też na wypowiedzi M. H.,
które nie były konsekwentne i szczegółowe oraz na zeznania S. R., które
zostały błędnie ocenione.
Przechodząc do ustaleń sądu I instancji to rzeczywiście, zeznania
M. H. w omawianym zakresie zostały ocenione jako „ spójne, logiczne,
konsekwentne i zgodne z doświadczeniem życiowym” i jako takie, „ stanowiły
podstawę przypisania oskarżonemu sprawstwa w zakresie czynów zarzucanych mu w
pkt CIII, CIV, CVII i CVIII”. Chodziło w szczególności o te depozycje tej osoby,
w których świadek ten wypowiadał się „ na okoliczność dokonywanych przemytów
marihuany z Holandii, jak również swojej współpracy w handlu marihuaną
nabywaną od K. P. (1) i J. G. ” a w tym, zeznania
„ świadka, w których opisywał on swoją współpracę w handlu marihuaną z
M. Ł. (1) ”. Oceniając te wypowiedzi „ Sąd uznał, że brak jest między
nimi tego rodzaju rozbieżności, które rzutować mogłyby na ocenę wiarygodności
świadka. M. H. (1) co do zasady jednolicie wskazywał na szacunkową łączną
ilość zbytej M. Ł. (1) marihuany. W logiczny i zgodny z
doświadczeniem życiowym sposób opisał okoliczności rozpoczęcia ich współpracy
w handlu marihuaną. Konsekwentnie i jednolicie przedstawiał miejsca oraz osoby,
które brały udział w przekazywaniu M. Ł. (1) środka odurzającego.
W ten sam sposób mówił również o sposobie dokonywanych rozliczeń z
M. Ł. (1). Z uwagi zaś na to, że transakcji marihuaną,
przeprowadzonych z M. Ł. (1), odbyło się kilkadziesiąt, nie może
dziwić, że świadek koronny – szczególnie na etapie postępowania sądowego – nie był
w stanie opisać w szczegółach wszystkich przeprowadzonych z oskarżonym
transakcji, tym bardziej, że miały one co do zasady bardzo podobny przebieg,
odbywały się z udziałem tych samych osób oraz w tym samym, z góry ustalonym,
sprawdzonym i pewnym miejscu (co zresztą pozostaje w zgodzie z doświadczeniem
życiowym i logiką – okoliczność taka ułatwia bowiem uczestnikom transakcji
sprawne jej przeprowadzenie). Zeznania M. H. (1) pozostają ponadto co do
zasady w zbieżności z zeznaniami świadka S. R. (1), który przyznawał, że
przekazał M. Ł. (1) (osobiście lub pracującym dla niego
A. P. (2) czy M. S. (1)) marihuanę czterokrotnie”.
Oceniając te ustalenia, miał rację apelujący, że miały one charakter ogólny,
to jest nie zawierały analizy zeznań świadka koronnego poza tymi, w których sąd ten
dostrzegał ich sprzeczność z zeznaniami S. R. i nie wskazywały na
występujące w nich rozbieżności ale tłumaczyły je, zwłaszcza te, składane przed
sądem, dużą ilością przeprowadzonych transakcji z M. Ł. i ich
powtarzalnością.
W tym fragmencie uzasadnienia sąd I instancji wskazał też, że S. R. w swoich
zeznaniach odnosił się do transakcji narkotykowych z udziałem oskarżonego
M. Ł. „ już na początkowym etapie śledztwa, dnia 17 lutego 2011 r.” kiedy
to zeznał, że „ ps. (...) (którego M. nazywał również (...)) poznał „ będąc
kiedyś z M. na F. B., tam gdzie trenują boks”. Wskazał, że na
polecenie M. pomiędzy lipcem a wrześniem 2009 r. zawoził w/wym. cztery razy
marihuanę w ilości po pół kilo za każdym razem. „ Raz marihuanę odbierał osobiście
M., trzy razy mężczyzna o imieniu M., który odbierał marihuanę dla
M. ”. S. R. potwierdził też, że posiadał numer telefonu do M. Ł. a
w trakcie wizji lokalnej wskazał miejsce zamieszkania tej osoby, tj. „ przy ul. (...)
1 (k. 539 tom 3) oraz pl. (...) w W., określany przez niego jako
„rondo za pl. (...)”, gdzie przekazywał osobiście marihuanę ps. (...) (k. 544 tom 3), a także C. O. przy ul. (...). (k. 545 tom 3)”. Z
kolei w toku postępowania sądowego, S. R. (1) wymienił M.
Ł. wśród członków grupy (...) dodając, że osoba ta kupowała od
M. H. marihuanę i amfetaminę i opisał „ jedną sytuację przekazania
M. Ł. (1) narkotyków – 1 kg lub 0,5 kg marihuany. Świadek
zeznawał, że w jego ocenie, przekazywał marihuanę M. Ł. (1) i
pracującym dla niego A. P. (2) oraz M. S. (1)
czterokrotnie, zaś amfetaminę – dwukrotnie. Zeznawał, że M. Ł. (1) rozliczał się bezpośrednio z M. H. (1) lub za pośrednictwem G. M. (1) ”.
Zeznania świadka S. R. (1) korespondowały więc, jak słusznie
podkreślił sąd I instancji, częściowo z depozycjami procesowymi M. H. (1).
„ Potwierdziły one zasadnicze okoliczności – kwestionowane konsekwentnie przez
oskarżonego (czyli M. Ł.- przyp. sądu) w toku całego postępowania –
dotyczące interesów narkotykowych między M. H. (1) a M.
Ł., takie jak sam fakt zbywanej M. Ł. (1) amfetaminy i
marihuany, krąg osób współpracujących z oskarżonym, które odbierały dla niego
nabywane od M. H. (1) narkotyki (ps. (...) i M. S. (1)) oraz fakt
przynależności M. Ł. (1) do grupy (...) ”. Innym elementem
zgodności pomiędzy depozycjami tych osób było także potwierdzenie w nich, że
S. R. „ miał bezpośredni kontakt telefoniczny do M. Ł. (1) ”.
Należy też zauważyć, że rozważania tego sądu w omawianym zakresie
znajdowały się też w innym miejscu uzasadnienia, to jest w części podsumowującej
zeznania świadków. Sąd I instancji zauważył więc, że „ już pierwsze
zeznania S. R. potwierdzały, że świadek koronny M. H. (1) był osobą, która
kierowała przemytem marihuany z Holandii. Osoba, która przewodniczyła temu
wszystkiemu to mężczyzna o ps. (...) i danych M. H. (1) ”. (k. 511 tom 3) oraz
„ H. miał wszystkie kontakty, on wszystko tak jakby ustalał, od nikogo
innego nic nie zależało”. Istotnym jest to, że S. R. opisywał ten proceder przy
czym, „ w toku całego postępowania co najmniej kilkakrotnie – również po
konfrontacji z M. H. (1), a następnie w postępowaniu sądowym,
zmieniał wersje opisywanych zdarzeń co do częstotliwości procederu oraz ilości
przemycanych narkotyków”. W tym zakresie „ Sąd doszedł do przekonania, że
powyższe rozbieżności wyniknęły z niewiedzy i niepamięci S. R. (1), a nadto
z tego, że świadek ten w trakcie składania zeznań usiłował umniejszyć swoją rolę w
popełnianych przestępstwach. Na powyższy fakt wskazuje okoliczność, że zeznania świadka ewoluowały, przede wszystkim jeśli chodzi o ilość wyjazdów do Holandii” i „ Mając
na uwadze powyższe, Sąd uznał, że świadek S. R. (1) nie do końca był szczery
w swoich wypowiedziach w tym zakresie, natomiast M. H. (1) od początku do
końca był konsekwentny i stanowczy. Wszystko to świadczy o korzystnej ocenie
zeznań M. H. (1) w porównaniu do zeznań S. R. (1) we wskazanym
zakresie”.
Sąd ten zauważał też, że zeznania S. R. (1) pozostawały w
zbieżności z depozycjami procesowymi M. H. (1) w zakresie handlu
narkotykami z członkami grupy „ (...) ”, tj. K. P. (1) i J. G.. Świadek ten między innymi „ potwierdził co do zasady istnienie
współpracy, jej czasookres, osoby zaangażowane w dostawę oraz odbiór
narkotyków oraz miejsce transakcji”. Nadto, jak oceniał to sąd I instancji, zeznania
M. H. i S. R. są spójne również w zakresie miejsca przekazywania kokainy
oraz odbioru marihuany – okolicach smażalni ryb o nazwie (...). S. R., „ w
granicach posiadanej przez siebie wiedzy”, miał też co do zasady zbieżnie z
M. H. (1) wskazywać na „ odbiorców marihuany obracanej przez M.
H. ”, to jest m.in. na M., czyli M. Ł..
Odnosząc się do różnic w depozycjach M. H. i S. R.
dotyczących udziału M. Ł. w obrocie marihuaną, sąd I instancji zawarł
podobne uwagi, jak w przypadku różnic zeznań tych osób dotyczących przemytu tego
narkotyku z Holandii. Zauważając, że dotyczyły one „ łącznej ilości przekazanych
M. Ł. (1) oraz pracujących dla niego: M. S. (1) i
A. P. (2) marihuany i amfetaminy, jak również liczby i
częstotliwości przekazań” sąd ten stwierdził, że „ z zeznań świadka M. H. (1),
złożonych zwłaszcza na rozprawie w dniu 3 października 2014 r., wynikało (…), że
S. R. (1) przekazywał M. Ł. (1) oraz pracującym dla niego:
A. P. (2) i M. S. (1) marihuanę kilkadziesiąt
Razy”. „ Co najmniej 50 kg przekazał w ogóle. Był stałym takim dostawcą na
tzw. jajku, niedaleko placu (...) gdzie zamieszkuje M. S. (1) ”. Nadto
S. R., miał być osobą, z którą M. Ł. kontaktował się bezpośrednio, również
wtedy, kiedy próbował porozumieć się z M. H. (1). Z zeznań świadka
koronnego wynika zatem jednoznacznie, że S. R. (1) „ musiał być świadom
skali obrotu narkotykami prowadzonego między tym oskarżonym a M. H. (1) ”.
M. H. wypowiadał się więc stanowczo na temat wiedzy S. R. co
do udziału M. Ł. w obrocie marihuaną a nadto w sposób zgodny z
zasadami doświadczenia życiowego, podkreślając zwłaszcza posiadanie między
nimi kontaktu telefonicznego, używanego nie tylko do wzajemnych kontaktów ale
także do kontaktów M. Ł. ze świadkiem. Okoliczności te zasadnie
przeczyły więc tezie zeznań S. R. wyraźnie minimalizujących jego aktywność
przestępczą w zakresie współpracy ze skazanym do, jak należy rozumieć,
zaledwie kilku spotkań. Nadto, M. H. nie miał żadnych powodów do
obciążania tego świadka nieprawdziwymi zarzutami a S. R. był co prawda
konsekwentny co do tego, że do przekazania skazanemu marihuany doszło z jego
strony jedynie 4 razy rozbieżnie przy tym wskazując, czy w trakcie tych transakcji
przekazał on M. Ł. 2 kg czy 2,5 kg tego narkotyku. Tym samym, sąd I
instancji słusznie przesądził kwestię rozbieżności w zeznaniach M. H. i S. R.
na rzecz prawdziwości depozycji pie