I C 9/25WyrokSąd Rejonowy w Koninie

Wyrok Sądu Rejonowego w Koninie

Zobacz w SAOS
posiadanieprzywrócenie posiadania
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt I C 9/25

Wyrok

Wimieniu

Rzeczypospolitejpolskiej

Dnia 27 października 2025 r.

Sąd Rejonowy w Koninie, Wydział I Cywilny

w składzie następującym

Przewodniczący: Sędzia Magdalena Kuś

Protokolant: sekr. sąd. Karolina Woźniak

po rozpoznaniu w dniu 16 października 2025 r. w Koninie na posiedzeniu jawnym sprawy z powództwa: E. C. przeciwko: S. C. o przywrócenie naruszonego posiadania

I. Oddala powództwo.

II. Zasądza od powódki na rzecz pozwanego kwotę 337 zł (trzysta trzydzieści siedem złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sędzia Magdalena Kuś

Uzasadnienie

Powódka E. C. reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, w pozwie z dnia 3 stycznia 2025 r., wniosła o udzielenie jej ochrony naruszonego przez pozwanego S. C. posiadania rzeczy ruchomej w postaci psa rasy (...) o nazwie B., umaszczenia czarno-białego, urodzonego (...) poprzez przywrócenie stanu poprzedniego spokojnego posiadania psa przez powódkę, tj. poprzez nakazanie pozwanemu wydania powódce przedmiotowego psa oraz poprzez zakazanie pozwanemu na przyszłość samowolnego naruszania posiadania w/w psa przez powódkę, poprzez zwłaszcza zabieranie psa poza miejsce pobytu powódki. Powódka wniosła również o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, oraz o nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności.

W uzasadnieniu stanowiska powódka wskazała, iż strony pozostawały w związku małżeńskim. Małżeństwo to zostało rozwiązane przez rozwód wyrokiem Sądu Okręgowego w P.z dnia 22 listopada 2023 r. Pies rasy (...) o imieniu B. został nabyty w trakcie trwania związku małżeńskiego i zgodnie z art. 31 § 1 k.r.o. stanowił on składnik majątku wspólnego małżonków wskutek czego po rozwiązaniu małżeństwa stron, powódka i pozwany pozostawali współwłaścicielami przedmiotowego psa. Powódka dalej wskazała, iż małżonkowie C. w okresie trwania małżeństwa zamieszkiwali wspólnie w K.przy ul. (...). Tam też znajdował się zawsze pies. Zgodnie z deklaracjami pozwanego czynionymi w postępowaniu rozwodowym małżonkowie mieli jeszcze przez jakiś czas zamieszkiwać wspólnie w tym samym miejscu. Ostatecznie jednak w istocie już w momencie orzeczenia rozwodu, a nawet wcześniej pozwany faktycznie opuścił nieruchomość w K.i zamieszkał gdzie indziej. Jeszcze przed orzeczeniem rozwodu strony ustaliły, że pies będzie przebywał, co do zasady w dotychczasowym miejscu zamieszkania małżonków, a więc wynikało z tego, że jego posiadanie miało przysługiwać stale powódce jako nadal zamieszkującej, nawet po orzeczeniu rozwodu w tym samym miejscu. Pozwany zaś miał mieć możliwość zabierania psa poza miejsce normalnego przebywania zwierzęcia w określonych okresach, ustalanych miedzy współmałżonkami/współwłaścielami. Według powódki takie ustalenia miały potwierdzać zachowanie pozwanego z października 2023 r., a więc w okresie przed rozwodem stron, gdzie ustalał z powódka na ile czasu i kiedy może zabrać psa B.. Tym samym według powódki nawet w okresach, gdy powódka czasowo nie dzierżyła psa w swym ręku, to nie wyzbywała się zamiaru jego stałego posiadania (animus). Powódka wskazała również, iż sytuacja nie zmieniła się w okresie po orzeczeniu rozwodu stron, gdy strony ze współuprawnionych w ramach wspólności majątkowej stały się współwłaścicielami psa w częściach równych. Ponownie to według powódki, pozwany pytał się jej, a nie powódka pozwanego, o to czy może zabrać psa B. i działo się to zawsze na ustalony czas. Jako przykład takiego stanu rzeczy powódka wskazała na korespondencję sms stron z dnia 24 listopada 2023 r., 05 grudnia 2023 r., 8-9 grudnia 2023 r., 14-15 grudnia 2023 r., oraz 24-25 grudnia 2023 r.

Pozwany S. C. reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwany kategorycznie zaprzeczył, jakoby jeszcze przed orzeczeniem rozwodu strony miały ustalić, że posiadanie przedmiotowego psa przysługiwać będzie powódce. Pozwany wskazał, iż po zapadnięciu decyzji o rozwodzie, strony ustaliły, że to on przejmie opiekę nad psem i zamieszka on z nim. Pozwany potwierdził, iż w dniu 4 stycznia 2024 r., wyprowadził się z domu zamieszkiwanego dotychczas z powódką, małoletnim synem i przedmiotowym psem B., którego zabrał ze sobą. Wskazał, iż po rozwiązaniu małżeństwa strony nie uregulowały kwestii własności lub posiadania przedmiotowego psa i pozwany jako jego współwłaściciel miał prawo do faktycznego władania zwierzęciem i jego zabranie nie stanowiło samowolnego naruszenia posiadania powódki. Pozwany odnosząc się do załączonej do pozwu korespondencji wymienianej między stronami wskazał, iż nie dotyczy ona meriti postępowania, tj. psa, a innych pobocznych spraw, stanowiących wieloletni już konflikt między stronami. Według pozwanego powódka bezpodstawnie uzurpuje sobie wyłączne prawo do posiadania psa. Pozwany podkreślił, iż w 2023 r., strony zamieszkiwały razem, a więc przedmiotowy pies znajdował się wówczas we wspólnym posiadaniu stron. Pozwany chcąc zachować dobre relacje z powódką, istotnie prowadził w tym czasie dialog z powódką, ustalał z powódką obecność psa w domu przy ul. (...) w K. i zabierał go na dłuższe wyjazdy, po czym wyprowadził się do swojego domu z psem i tym samym według niego nie sposób się zgodzić, że miał on go zwracać powódce.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 23 maja 2008 r. E. C. z domu A. i S. C. zawarli związek małżeński, który został zapisany w rejestrze stanu cywilnego pod numerem (...). Ze związku małżeńskiego stron pochodzi jedno dziecko - syn M. C. (1) ur. (...)

/bezsporne/

W dniu 23 kwietnia 2017 r. w P. S. C. zakupił od T. K. – właściciela hodowli psów rasy B. (...) o nazwie T. (...) zarejestrowanej przez Związek (...) w Polsce i w (...) działającej zgodnie z Regulaminem Hodowlanym, rodowodowego psa rasy B. (...) w pełni zgodnego ze wzorcem rasy 297 wg (...) ur. (...) Strony ustaliły cenę za psa na kwotę 3.000 zł.

/bezsporne, nadto dowód : wydruk umowy kupna sprzedaży psa z dnia 23.04.2017 r., k.99-101/

Wyrokiem Sądu Okręgowego w P.z dnia 22 listopada 2023 r., wydanym w sprawie o sygn. akt XII C 2894/23 (prawomocnym z dniem 30 listopada 2023 r.,), rozwiązano małżeństwo stron bez orzekania o winie. Wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnim dzieckiem stron Sąd powierzył oboju rodzicom, ustalając miejsce zamieszkania dziecka jako miejsce zamieszkania powódki.

W małżeństwie E. i S. C. obowiązywała wspólność ustawowa małżeńska.

/bezsporne/

Do czasu orzeczonego pomiędzy stronami rozwodu głównym miejscem zamieszkania stron była nieruchomość położona w K. przy ul. (...). Strony w trakcie trwania małżeństwa zgodnie wykonywały opiekę nad psem, w tym obowiązki z tym związane. Sytuacja zmieniła się w trakcie toczącego się postępowania o rozwód. Zarówno w czasie, gdy strony nie miały jeszcze orzeczonego rozwodu, jak i po orzeczonym rozwodzie strony wymieniały ze sobą korespondencję sms oraz e-mail, w których m.in. poruszały kwestię psa B.. W tym czasie pomiędzy stronami nie było sztywnych ustaleń dotyczących tego, kiedy i jak mają wyglądać kontakty stron z psem B., albowiem te ustalenia, które obowiązywały między stronami nabrały charakteru bieżącego, ulegając ciągłym zmianom.

/dowód: zeznania powódki k.133v-134, zeznania pozwanego k.134-134v, wydruk korespondencji sms między stronami k.33-63, wydruki wiadomości e-mail z dnia 09.04.2024 r., k. 68/

W okresie od 8 grudnia 2023 r. do 1 stycznia 2024 r. pies B. przebywał z pozwanym na nieruchomości w K. zamieszkałej przez pozwanego, jego partnerkę D. M. oraz jej córkę. 1 stycznia 2024 r. pozwany wraz z psem B. oraz małoletnim synem, który spędzał okres poświąteczny z pozwanym, przyjechali do nieruchomości położonej w K. przy ul. (...). Pozwany poinformował wówczas powódkę, że wobec faktu, że przyjeżdża jego brat z zagranicy, chce ponownie zabrać ich małoletniego syna i psa B.. Powódka zgodziła się na wzięcie jedynie psa B., co miało nastąpić w dniu 4 stycznia 2024 r.

/dowód: zeznania powódki k.259v-260, zeznania D. M., k.258v-259, zeznania pozwanego k.260-260v/

W dniu 4 stycznia 2024 r. S. C. wyprowadził się ostatecznie z nieruchomości zamieszkiwanej dotychczas wspólnie z powódką, małoletnim synem i psem B., położonej w K. przy ul. (...). Pozwany wyprowadzając się z przedmiotowej nieruchomości zabrał ze sobą psa B.. Było to w czasie, gdy powódka znajdowała się w pracy. Pozwany od tego momentu jest w wyłącznym posiadaniu psa. W czasie, gdy strony zamieszkiwały pod jednym dachem w przedmiotowej nieruchomości wspólnie ponosiły wydatki związane z utrzymaniem psa B.. Strony wspólnie zajmowały się również opieką weterynaryjną psa B..

/dowód: zeznania powódki k.133v-134, zeznania pozwanego k.134-134v

Strony pozostają w bardzo dużym konflikcie, nie potrafią ze sobą rozmawiać, a tym bardziej ustalić polubownie jakichkolwiek kwestii związanych z opieką nad psem. Na chwilę obecną między stronami toczy się kilka postępowań sądowych, w tym m.in. dotyczące opieki nad dzieckiem i władzy rodzicielskiej z tym związanej, a także sprawa o zapłatę dotycząca rozliczeń majątkowych.

Nieruchomość w K. przy ul. (...) została sprzedana. Na chwilę obecną powódka zamieszkuje w P., a pozwany w K..

/bezsporne oraz zeznania świadków P. K., K. C., M. C. (2), D. M., M. C. (3), M. P., T. P. i J. C.-G., umowa najmu/

Stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zebranych w sprawie dokumentów, które w ocenie Sądu nie budziły wątpliwości, gdyż ich autentyczność nie została przez strony zakwestionowana, a w toku postępowania nie pojawiły się żadne okoliczności podważające ich autentyczność. Jednakże dokumenty te stanowiły w większości dokumenty prywatne w rozumieniu art. 245 k.p.c. Na podstawie art. 233 k.p.c., Sąd dokonując ich oceny w ramach swobodnej oceny dowodów, uznał je za wiarygodne i przydatne dla ustalenia stanu faktycznego. Godzi się bowiem zauważyć, ze strony nie kwestionowały treści tych dokumentów. Sąd oparł się również na kserokopiach dokumentów oraz wydrukach komputerowych. Wyjaśnić w tym miejscu należy, że wprawdzie zgodnie z ustalonym orzecznictwem kserokopia nie jest dokumentem, jednakże nie można jej całkowicie odmówić mocy dowodowej. Strony nie zgłosiły w zakresie przedłożonych kserokopii żadnych zarzutów co do wiarygodności, czy prawdziwości i zgodności z dokumentami, które one odwzorowują. Kserokopie te nie były podważane w żadnym zakresie przez strony, tak co do ich treści jak i podmiotów, od których one pochodziły. Tak więc w tej sytuacji, gdy nie były one podważane, ani też gdy w stosunku do nich żadna ze stron nie zgłosiła żadnych konkretnych zarzutów podważających ich moc dowodową Sąd nie znalazł żadnych podstaw, aby podważać ich wiarygodność oraz moc dowodową dla ustalenia przedmiotowego stanu faktycznego. W przypadku wydruków komputerowych mają one natomiast moc dokumentów (vide art. 308 k.p.c.) i nie wymagają one podpisu dla uzyskania przez nie mocy dowodowej.

Przesłuchani w sprawie świadkowie P. K., K. C., M. C. (2), D. M. oraz M. C. (3) są osobami bliskimi dla stron, a zatem mającymi interes w przedstawieniu nieobiektywnych relacji na korzyść którejkolwiek stron. Zeznania składane przy tych świadków wskazują jednak, że świadkowie nie posiadali bezpośredniej wiedzy istotnej dla rozstrzygnięcia przedmiotowego postępowania, w tym dotyczącej tego czy pomiędzy stronami zapadły przed orzeczeniem rozwodu i wyprowadzką pozwanego wiążące ustalenia dotyczące psa B.. M. P., T. P. i J. G. będący osobami niespokrewnionymi, również wskazywali, że nie posiadają wiedzy na temat ustaleń odnośnie psa, tzn. z kim pies ma zostać, podając przy tym, że pozwany wyprowadził się z psem. Wszyscy ww. świadkowie potwierdzili, że strony pozostają w dużym konflikcie, nie potrafią porozumieć się zarówno co do opieki nad psem, jak i opieki nad wspólnym dzieckiem, czyniąc sobie nawzajem złośliwości, utrudniając kontakty z dzieckiem.

W tym zakresie wskazać należy, iż świadek P. K., informacje dotyczące ustaleń między stronami odnośnie psa B. posiadał z przeczytanych dołączonych do pozwu wydruków wiadomości sms. Świadek nie był obecny podczas rozmów, kiedy miały być czynione jakiekolwiek ustalenia między stronami u kogo pies B. ma być na stałe. Świadek M. P., będąca znajomą powódki, jak zeznała nie za bardzo wiedziała, w jakiej sprawie została wezwana w charakterze świadka. Nie posiadała ona wiedzy odnośnie tego czy strony w trakcie toczącego się pomiędzy nimi rozwodu współdziałały w opiece nad psem B.. Świadek nie posiadała również wiedzy odnośnie tego czy strony miały jakieś ustalenia odnośnie tego, gdzie pies B. ma się znajdować. Świadek T. P., znajomy stron, również nie wiedział czy strony w trakcie rozwodu współdziałały w opiece nad psem B.. Świadek zeznał, iż po orzeczonym między stronami rozwodzie nie był świadkiem (cyt.). ,,żadnych rozmów i ustaleń co dalej z psem”. Świadek nie wiedział również, gdzie obecnie znajduję się pies B.. Świadek J. B. posiadała szczątkowe informacje, wiedząc jedynie, że sprawa dotyczy psa B.. Świadek podobnie jak świadek M. P. nie bardzo wiedziała w jakim charakterze miała wystąpić przed sądem. Świadek nie posiadała wiedzy odnośnie tego czy czynione były jakiekolwiek ustalenia stron odnośnie psa B., z kim ma być. Świadkowie K. C. i M. C. (2), a zatem rodzice pozwanego nie posiadali informacji w zakresie tego czy pomiędzy stronami w trakcie rozwodu i po nim prowadzone były ustalenia odnośnie tego, gdzie pies B. ma się znajdować, powtarzając jednak, że pies jest ich syna, bo takie były ustalenia jeszcze przed zakupem psa. Świadek D. M. nie była naocznym świadkiem ustalenia odnośnie tego z kim pies ma zostać. Świadek odnośnie psa B. zeznała, iż w dniach od 8 grudnia 2023 r. do 1 stycznia 2024 r. znajdował się z nią, jej córką oraz pozwanym. Świadek M. C. (3) zeznał o założeniach, że pies B. jest pozwanego, przy czym samych ustaleń nie było, bo od początku były takie założenia. Świadek nie wiedział dokładnie, kto w trakcie rozwodu stron zajmował się psem B.. Oceniając wiarygodność zeznań świadków, Sąd miał na uwadze fakt, iż świadkowie zgodnie potwierdzili fakt pozostawania stron w konflikcie. W tym zakresie Sąd dał wiarę zeznaniom świadkom oraz stron, gdyż w zasadzie były w tym zakresie zgodne i wzajemnie się uzupełniały.

Strony nawzajem wnosiły o pominięcie dowodu z zeznań świadków „drugiej strony”, twierdząc że świadkowie strony przeciwnej nie posiadają wiedzy na temat okoliczności istotnych dla sprawy. Biorąc jednak pod uwagę treść art. 346 k.c. oraz konieczność ustalenia faktu współposiadania, jego zakresu oraz możliwości współdziałania stron Sąd nie pominął ww. zeznań, jak również z przyczyn ww. nie pominął dowodu z dokumentów w postaci umowy kupna psa oraz umowy najmu.

Sąd przeprowadził także dowód z przesłuchania stron na podstawie art. 299 k.p.c. Jednakże dowód ten ma jedynie charakter posiłkowy, który przeprowadza się jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Zasadniczo Sąd oceniając wiarygodność zeznań stron miał na uwadze, iż pomiędzy stronami jako byłymi małżonkami w chwili obecnej, na co zwrócili uwagę przesłuchani w sprawie świadkowie istnieje silny konflikt dotyczący kwestii opieki nad ich małoletnim synem. Z zeznań powódki wynika także, iż pomiędzy stronami nie było sztywnych ustaleń kiedy i jak mają wyglądać kontakty z psem B., gdyż w tym zakresie powódka zeznała (cyt.) ,,potwierdzam, że pisałam, że pies był na zmianę. Ja o to wnosiłam’’ i dalej (cyt.). ,, S. nigdy się nie deklarował co z psem, po prostu brał go i odwoził’’ i dalej (cyt.) ,,Nie było jakiś ustaleń kiedy i jak mają wyglądać kontakty z psem, to były bieżące nasze ustalenia, które się zmieniały’’. W ocenie Sądu same przekonanie powódki o tym, że według niej do 4 stycznia 2024 r., był ostatni spokojny stan posiadania i że to ona była wyłącznym posiadaczem nie jest wystarczający do ustalenia tej kwestii. Dodatkowo z zeznań powódki wynika, iż traktowała ona zarówno siebie, jak i pozwanego za posiadacza psa B. albowiem zeznała (cyt.) ,,My byliśmy razem posiadaczami psa. To był jego pies i mój’’.

Należy podkreślić, iż obowiązek wynikający z art. 6 k.c. w procesie jest realizowany poprzez zgłaszanie stosownych wniosków dowodowych celem udowodnienia okoliczności, na które powołuję się strona procesu. Stosownie do art. 232 k.p.c. strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Ewentualne ujemne skutki nieprzedstawienia dowodu obciążają stronę, która nie dopełniła ciążącego na niej obowiązku ( por. wyrok SN z 15.07.1999 r. I CKN 415/99 LEX 83805 ). Należy również wskazać, iż samo twierdzenie strony nie jest dowodem, a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszającą ( por. wyrok SN z 22.11.2001 r. I PKN 660/00, Wokanda 2002/7-8/44 ). Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy każda ze stron jest reprezentowana przez fachowego pełnomocnika. Nie jest w takiej sytuacji obowiązkiem Sądu dopuszczanie dowodów z urzędu aby zastąpić bierność strony. Prowadzenie w takiej sytuacji postępowania z urzędu w istocie rzeczy stanowi faworyzowanie jednej ze stron kosztem drugiej do czego obowiązujące przepisy nie stwarzają żadnych podstaw. Działanie sądu z urzędu może, bowiem prowadzić do naruszenia prawa do bezstronnego sądu i odpowiadającego mu obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron (por. wyrok SN z 12.12.2000 r., V CKN 175/00, OSP 2001/7-8/116 z glosą aprobującą Broniewicza OSP 2001/7-8/116, uchwała składu 7 sędziów SN z 19.05.2000 r. III CZP 4/00, OSNC 2000/11/195). Postępowanie cywilne jest bowiem postępowaniem kontradyktoryjnym, gdzie aktywność dowodowa obciąża strony procesu. Wszelkie działania Sądu z urzędu mogłyby być poczytane jako naruszające zasadę równych praw stron gdyż w istocie rzeczy prowadziłyby do faworyzowania jednej ze stron procesu na niekorzyść drugiej. W tej kwestii należy wskazać, na art. 3 k.p.c. czy art. 232 k.p.c. Możliwość podejmowania inicjatywny dowodowej przez sąd może mieć jedynie charakter wyjątkowy w sytuacji rażącej nierównowagi procesowej stron, gdy dany dowód jest niezbędny do rozstrzygnięcia, a strona sama z przyczyn wewnętrznych nie jest w stanie przejawiać inicjatywy dowodowej. Z taką sytuacją zdaniem Sądu nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie.

W konsekwencji zawnioskowane przez strony dowody Sąd ocenia zgodnie z art. 233 k.p.c., a więc według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ustawodawca pozwala nadto czynić ustalenia w sprawie w oparciu o tzw. domniemania faktyczne. Zgodnie z art. 231 k.p.c. Sąd może uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów (domniemanie faktyczne). Tym samym Sąd jest uprawniony z poczynionych ustaleń wywieść inne fakty uznając, je w konsekwencji za ustalone. Jedynym warunkiem jest jedynie to, aby fakty wywiedzione zgodnie z art. 231 k.p.c. w sposób logiczny wynikały z innych ustalonych faktów.

Sąd zważył co następuje

Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie.

Zgodnie z treścią art. 344 § 1 k.c. przeciwko temu, kto samowolnie naruszył posiadanie, jak również przeciwko temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło, przysługuje posiadaczowi roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń. Roszczenie to nie jest zależne od dobrej wiary posiadacza ani od zgodności posiadania ze stanem prawnym, chyba że prawomocne orzeczenie sądu lub innego powołanego do rozpoznania spraw tego rodzaju organu państwowego stwierdziło, że stan posiadania powstały na skutek naruszenia jest zgodny z prawem, przy czym roszczenie to wygasa, jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu roku od chwili naruszenia (§ 2). Naruszenie cudzego posiadania może przybrać dwojaką postać: pozbawienia posiadania (wyzucia z posiadania), bądź też zakłócenia posiadania. Przez pozbawienie posiadania należy rozumieć takie działanie, którego skutkiem jest utrata przez posiadacza władztwa nad rzeczą. Natomiast przez zakłócenie posiadania rozumie się wtargnięcie w sferę władztwa posiadacza, które go jednak władztwa nad rzeczą nie pozbawia, na przykład przejeżdżanie przez cudzą nieruchomość (por. w szczególności J. Ignatowicz (w:) Komentarz, t. I, 1972, s. 791; A. Kunicki (w:) System prawa cywilnego, t. II, 1977, s. 876; E. Gniewek, Komentarz, 2001, s. 807). W razie naruszenia posiadania powstaje dla posiadacza roszczenie o ochronę posiadania. Zależnie od występującej postaci naruszenia posiadania, posiadacz może żądać przywrócenia stanu poprzedniego przez wydanie rzeczy lub przywrócenia posiadania, przez wydanie pozwanemu odpowiednich zakazów i nakazów; w szczególności zaniechania dalszych naruszeń, o ile istnieje realne zagrożenie ich wystąpienia.

Z kolei zgodnie z dyspozycją art. 336 k.c. posiadaczem rzeczy jest ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Na posiadanie składa się zatem element fizyczny (corpus), który oznacza, że pewna osoba znajduje się w sytuacji, która pozwala jej na korzystanie z rzeczy w taki sposób, jak to mają prawo czynić osoby, którym przysługuje do rzeczy określone prawo, oraz element psychiczny (animus), który oznacza wolę wykonywania względem rzeczy określonego prawa we własnym imieniu. Posiadaczowi przysługują środki ochrony prawnej przed naruszeniem jego posiadania. Zgodnie z art. 342 k.c. nie wolno naruszać samowolnie posiadania, chociażby posiadacz był w złej wierze. Analizowany przepis wprowadza bezwzględny zakaz naruszania posiadania. Ma na celu wyeliminowanie groźnej dla porządku prawnego samowoli. Odnosi się do każdego posiadania, bez względu na jego szczególne cechy - zarówno zatem do posiadania samoistnego, jak i zależnego, w dobrej i w złej wierze, posiadania zgodnego z prawem oraz nieodpowiadającego prawu, niewadliwego oraz nabytego w sposób wadliwy - samowolnie wbrew woli dotychczasowego posiadacza. Zakaz naruszania posiadania obowiązuje każdego, zarówno osobę trzecią, jak i uprawnionego. Powyższe oznacza, że nawet właścicielowi nie wolno samowolnie naruszać posiadania wykonywanego rzez inną osobę względem jego rzeczy. Zakaz, o którym mowa, obowiązuje także między współposiadaczami oraz między posiadaczem samoistnym i zależnym. Odnosi się on także do dzierżyciela w tym znaczeniu, że nie wolno mu samowolnie zmieniać tytułu władztwa nad rzeczą (por. J. Ignatowicz (w:) Komentarz, t. I, 1972, s. 782; E. Skowrońska-Bocian (w:) K. Pietrzykowski (red.), Komentarz, 2005, s. 800; E. Gniewek, Komentarz, 2001, s. 796 i n.).

W tym miejscu należy również podkreślić, iż w świetle art. 478 k.p.c. w sprawach o naruszenie posiadania Sąd bada jedynie ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia. Bez wpływu na treść rozstrzygnięcia pozostaje zatem sama przyczyna naruszenia posiadania. Stosownie do powołanego unormowania art. 478 k.p.c. kognicja Sądu rozpoznającego powództwo o naruszenie posiadania ogranicza się do badania samego faktu naruszenia posiadania oraz ustalenia ostatniego stanu posiadania. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2003 roku sygn. akt. IV CK 297/02 (LEX nr 558334) żądanie przywrócenia naruszonego posiadania nie jest żądaniem skierowanym do prawa, lecz dotyczy stanu faktycznego. Nie zmierza do pozbawienia naruszyciela prawa posiadania rzeczy, lecz do odzyskania przez dotychczasowego posiadacza faktycznego władztwa nad rzeczą w związku z samowolą uprawnionego w realizowaniu przysługującego mu prawa do rzeczy (art. 478 k.p.c.).

W okolicznościach niniejszej sprawy na uwagę zasługuje przepis art. 346 k.c. zgodnie, z którym roszczenie o ochronę posiadania nie przysługuje w stosunkach pomiędzy współposiadaczami tej samej rzeczy, jeżeli nie da się ustalić zakresu współposiadania.

Przywrócenie posiadania może mieć miejsce w sytuacjach, gdy każdy współposiadacz korzysta ze wspólnej rzeczy samoistnie, niezależnie od innych współposiadaczy. Tak jest również i przy współposiadaniu przedmiotów objętych współwłasnością łączną małżonków z art. 35 k.r.o. choćby nawet nie nastąpił podział posiadania quoad usum. Z tych względów należy uznać, że przepis art. 346 k.c. w związku z art. 35 k.r.o. nie stanowi przeszkody do udzielenia ochrony posesoryjnej w stosunkach między małżonkami, ale tylko wtedy gdy współposiadanie małżonków nie było zależne jedno od drugiego.

W świetle art. 346 k.c. istotne znaczenie ma rozróżnienie współposiadania na: współposiadanie pro indiviso i współposiadanie pro diviso, określane także jako quoad usum (tak J. Kozińska, w: Habdas, Fras, Komentarz, t. II, 2018, art. 346, s. 844, Nb 3). Współposiadanie pro indiviso polega na sprawowaniu faktycznego władztwa nad tą samą rzeczą w całości przez więcej niż jeden podmiot. Współposiadanie pro indiviso, w zależności od konkretnego stanu faktycznego, może wymagać współdziałania posiadaczy, jak również może być wykonywane mimo braku szczególnego współdziałania (por. J. Ignatowicz, w: Resich, Komentarz, t. I, 1972, s. 804-805). Współposiadanie pro diviso polega na sprawowaniu faktycznego władztwa nad poszczególnymi, dającymi się wyodrębnić, częściami rzeczy przez różne podmioty (tak J. Ignatowicz, Ochrona, s. 98). Z brzmienia art. 346 k.c. wynika, że ma on zastosowanie jedynie do jednej z odmian współposiadania, jaką jest współposiadanie pro indiviso (por. M. Żuralski, Posiadanie – ogólny zarys konstrukcji (cz. II), Rejent 2021, Nr 7, s. 59-62). Wyłączenie ochrony posesoryjnej wynikające z art. 346 k.c. jest uzasadnione ograniczoną w świetle art. 478 k.p.c. kognicją sądu w sprawach o naruszenie posiadania.

Współposiadaczom, którzy sprawują faktyczne władztwo nad tą samą rzeczą, przysługuje roszczenie o ochronę posiadania względem osób trzecich na zasadach ogólnych bez względu na rodzaj współposiadania. Te same zasady mają zastosowanie, gdy możliwe jest określenie zakresu posiadania przez poszczególnych współposiadaczy pro diviso, a władztwo faktyczne sprawowane przez jednego z nich zostanie naruszone przez innego współposiadacza. Szczególna regulacja zawarta w art. 346 k.c. ma zastosowanie jedynie w przypadku naruszenia posiadania jednego ze współposiadaczy pro indiviso przez innego współposiadacza, gdy nie jest możliwe ustalenie zakresu współposiadania, ani w zakresie przestrzennym, czasowym, ani czynnościowym (por. A. Kubas , s. 20 oraz s. 27-29). Przestrzenne określenie zakresu współposiadania polega na wskazaniu części rzeczy, w stosunku do których ograniczone jest władztwo faktyczne sprawowane przez poszczególnych współposiadaczy. Określenie zakresu współposiadania w aspekcie czasowym polega na wskazaniu okresów, w których władztwo faktyczne sprawują poszczególni współposiadacze nad całością lub określonymi częściami rzeczy. Określenie zakresu współposiadania w aspekcie czynnościowym polega na wskazaniu czynności podejmowanych przez poszczególnych współposiadaczy w stosunku do rzeczy. Zgodnie ze stanowiskiem zaprezentowanym w uchw. SN z 18.6.1966 r. (III CZP 49/66, OSNCP 1967, Nr 1, poz. 6 z glosą B. Hofmańskiego, NP 1968, Nr 7-8, s. 1205-1216,), zakres współposiadania nie jest możliwy do ustalenia w przypadku, gdy sprawowanie posiadania przez poszczególnych posiadaczy wymaga ich zgodnego współdziałania lub dobrej woli. Podobnie uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 28.09.1963 r. III Co 33/62. W orzecznictwie został wyrażony pogląd, że roszczenie o ochronę współposiadania pro indiviso nie przysługuje w stosunkach pomiędzy współposiadaczami niezależnie od tego, czy posiadanie zostało naruszone w całości, jak również niezależnie od tego, czy zostało ono naruszone przez jednego ze współposiadaczy, czy też przez osobę trzecią działającą na jego korzyść - tak: uchw. SN z 16.6.1967 r. (III CZP 45/67, OSNCP 1968, Nr 1, poz. 3).

Zgodnie z ogólną zasadą ciężaru dowodu, przewidzianą w art. 6 k.c., na powódce spoczywał obowiązek wykazania spełnienia przesłanek ochrony posesoryjnej, tj. faktu wyłącznego posiadania rzeczy – w tym przypadku psa B. oraz samowolnego naruszenia posiadania przez pozwanego.

W okolicznościach niniejszej sprawy bezspornym był fakt, iż w trakcie trwania małżeństwa stron powód zakupił psa rasy B. (...), któremu strony nadały imię B.. Bezsporna również pozostawała okoliczność, iż w czasie małżeństwa pomiędzy stronami obowiązywała wspólność ustawowa małżeńska oraz że w trakcie małżeństwa strony wspólnie zajmowały się opieką nad psem. Bezsporne również było, iż pozwany po orzeczeniu rozwodu ostatecznie w dniu 4 stycznia 2024 r. wyprowadził się z nieruchomości położonej w K. przy ul. (...) wraz z psem B., przy czym przed ww. datą powódka zgodziła się na czasowe zabranie psa B..

Według wersji powódki: jeszcze przed tym jak między stronami orzeczono rozwód strony ustaliły, że pies B. będzie przebywał, co do zasady w dotychczasowym miejscu zamieszkania małżonków, a więc wynikało z tego, że jego posiadanie miało przysługiwać stale powódce jako nadal tam zamieszkującej, nawet po orzeczeniu rozwodu w tym samym miejscu. Pozwany zaś miał mieć możliwość zabierania psa poza miejsce normalnego przebywania zwierzęcia w określonych okresach, ustalanych miedzy współmałżonkami/współwłaścielami. Według powódki takie ustalenia miały potwierdzać zachowanie pozwanego z października 2023 r., a więc w okresie przed rozwodem stron, gdzie ustalał z powódka na ile czasu i kiedy może zabrać psa B.. Jako przykład takiego zachowania powódka wskazała na korespondencję sms stron wymienianą w dniach 18 października 2023 r., 22 października 2023 r., 24 października 2023 r., 29 października 2023 r., 5 listopada 2023 r., oraz 20 listopada 2023 r. Przy czym według powódki, pozwany za każdym razem pytał się jej o to czy ,,może zabrać psa’’. Według powódki oznaczało to, że jeszcze przed orzeczeniem rozwodu, ale już w trakcie trwania postepowania strony niejako ustaliły, że stale posiadaczem psa wspólnie do nich należącego będzie powódka, a pozwany jedynie okresowo będzie z psa korzystać, przy czym, zawsze z założeniem, że stałym miejscem, do którego pies będzie niejako ,,przynależeć’’ będzie miejsce pobytu powódki, że to powódka będzie stałym posiadaczem psa. Inaczej bowiem pozwany nie pytałby powódki o to czy może zabierać psa, a byłoby odwrotnie. Tym samym według jej stanowiska nawet w okresach, gdy powódka czasowo nie dzierżyła psa w swym ręku, to nie wyzbyła się zamiaru jego stałego posiadania (animus). Powódka wskazała również, iż sytuacja nie zmieniła się w okresie po orzeczeniu rozwodu stron, gdy strony ze współuprawnionych w ramach wspólności majątkowej stały się współwłaścicielami psa w częściach równych. Ponownie to według powódki, pozwany pytał się jej, a nie powódka pozwanego, o to czy może zabrać psa B. i działo się to zawsze na ustalony czas. Jako przykład takiego stanu rzeczy powódka wskazała na korespondencję sms stron z dnia 24 listopada 2023 r., 05 grudnia 2023 r., 8-9 grudnia 2023 r., 14-15 grudnia 2023 r., oraz 24-25 grudnia 2023 r.

Pozwany z kolei: w toku postępowania kategorycznie zaprzeczył, jakoby jeszcze przed orzeczeniem rozwodu strony miały ustalić, że posiadanie przedmiotowego psa przysługiwać będzie powódce. Pozwany wskazał, iż po zapadnięciu decyzji o rozwodzie, strony ustaliły, że to on przejmie opiekę nad psem i zamieszka on z nim. Potwierdził, iż w dniu 4 stycznia 2024 r., wyprowadził się z domu zamieszkiwanego dotychczas z powódką, małoletnim synem i przedmiotowym psem B., którego zabrał ze sobą. Wskazał, iż po rozwiązaniu małżeństwa strony nie uregulowały kwestii własności lub posiadania przedmiotowego psa i pozwany jako jego współwłaściciel miał prawo do faktycznego władania zwierzęciem i jego zabranie nie stanowiło samowolnego naruszenia posiadania powódki. Pozwany odnosząc się do załączonej do pozwu korespondencji wymienianej między stronami wskazał, iż nie dotyczy ona meriti postępowania, tj. psa, a innych pobocznych spraw, stanowiących wieloletni już konflikt między stronami. Według pozwanego, powódka bezpodstawnie uzurpuje sobie wyłączne prawo do posiadania psa. Pozwany podkreślił, iż w 2023 r., strony zamieszkiwały razem, a więc przedmiotowy pies znajdował się wówczas we wspólnym posiadaniu stron. Pozwany chcąc zachować dobre relacje z powódką, istotnie prowadził w tym czasie dialog z powódką, ustalał z powódką obecność psa w domu przy ul. (...) w K. i zabierał go na dłuższe wyjazdy, po czym wracał do wspólnego domu z psem. Według niego nie sposób się zgodzić z tym, że miał on go zwracać powódce.

Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy w świetle zarysowanego stanowiska stron wskazać należy, iż dla oceny rozstrzygnięcia żądania w niniejszej sprawie istota rozstrzygnięcia sprowadza się m. in. do ustalenia czy powódka wyłącznie władała psem z wolą wykonywania posiadania jedynie dla siebie.

W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Sąd uznał, iż w niniejszej sprawie występował stan „zależnego od woli stron” współposiadania psa B. przez powódkę i pozwanego. Współposiadanie występuje wtedy, gdy jednolite – identyczne w zakresie charakteru – posiadanie rzeczy wykonuje kilka osób. W niniejszej sprawie posiadanie było wykonywane przez powódkę i pozwanego.

Sąd zważył, że zarówno z zeznań pozwanego, jak i powódki, wynikało, że ze strony pozwany nie doszło do „rezygnacji” z posiadania psa B.. Sąd zaś w procesie o zaniechanie naruszenia posiadania bada jedynie jego ostatni stan i fakt naruszenia. Według zaś ostatniego stanu posiadania pozwany posiadał psa B. i w żaden sposób tego posiadania się nie wyzbył (o czym świadczą liczne sms-y). Powódka i pozwany byli współposiadaczami objętej pozwem rzeczy ruchomej „pro indiviso”, czyli sprawowali faktyczne władztwo nad psem, które to posiadanie wymagało współdziałania zarówno w zakresie przestrzennym, czasowym a także czynnościowym.

Nie sposób zgodzić się z twierdzeniami powódki, że posiadanie psa B. miało przysługiwać jedynie powódce, a pozwany tylko okresowo będzie mógł z psa korzystać, przy czym zawsze z założeniem, że stałym miejscem, do którego pies będzie niejako ,,przynależeć’’ będzie miejsce pobytu powódki i że to powódka będzie stałym posiadaczem psa. Analiza treści wiadomości sms i e-mail wymienianych między stronami prowadzi do wniosku, iż co do psa B. w przypadku stron postepowania, jak już wskazano występował stan współposiadania tego psa – przy czym nieustalony w sposób jasny, a tym bardziej trwały. Świadczą o tym także zeznania stron, w tym zeznania powódki, ale także wiadomości sms wymieniane między stronami przed, jak i już po orzeczonym rozwodzie. Wskazać należy, iż choćby w wiadomości sms z dnia 21 października 2023 r., o godz. 15:24 dotyczącej psa B. powódka napisała do pozwanego ,,Pies na zamianę, jeśli taka twoja wola’’. Idąc dalej w wiadomości sms z dnia 14 grudnia 2023 r., godz. 14:40 powódka napisała do pozwanego ,,Meble ok. Pies na zmianę, po 3 tygodnie nie ma innej opcji. 25-01 go przywozisz. Ja mam wolbe, a on tu swój wybieg’’ . Z kolei ponownie już w czasie po orzeczonym pomiędzy stronami rozwodzie powódka w dniu 30 marca 2024 r., o godz. 17:22 wysłała do pozwanego wiadomość o treści (cyt.) ,,Umówiliśmy się na zamianę i pogwalciles to jak zwykle’’. Z kolei o godz. 17:26 z tego samego dnia pozwany napisał do powódki wiadomość o treści (cyt.) ,,Nigdy nie umawialem się na zadne 50/50, to był twoj wymysl który sobie zapisalas, co więcej kiedyś była mowa iz pies zostaje ze mna, pies jest tam gdzie jego wlasciciel, tlumaczylem ci to na przykładzie kota i jak zwykle nic nie zrozumialas i jest to twoj problem’’. Następnie o godz. 17:28 powódka wysłała do pozwanego wiadomość sms o treści (cyt.) ,,Umawialiśmy się w 4 oczy, ze B. jest na zamianę i wiadomo, że jest nasz. Po prostu go zabrałeś. Nigdy nie był tylko twój (…)’’. Z kolei o godz. 17:43 powódka napisała do pozwanego wiadomość sms o treści (cyt.) ,,Byliśmy nimi oboje. Zaprzeczanie nic ci nie da. Hodowle odwiedzaliśmy M. szkoliliśmy i wychowaliśmy razem. (…). Nie jesteś jego właścicielem, a jeśli jesteś, to na tych zasadach, na których jestem ja (…).’’. Z kolei w wiadomości e-mail z dnia 9 kwietnia 2024 r., powódka poza kwestią ustalenia kontaktu pozwanego z małoletnim synem, kolejny raz zaapelowała o podział z psem B. w momencie, kiedy syn M. jest z powódką, bądź go nie ma.

W ocenie Sądu przytoczone wiadomości sms i e-mail, które były wymieniane między stronami i w których strony odnosiły się do kwestii psa B., w połączeniu z zeznaniami stron w tym w szczególności zeznaniami powódki wskazują, iż nie sposób uznać, że władztwo nad psem sprawowała tylko powódka lub aby była jedynym posiadaczem psa. Wskazać należy, iż z zeznań powódki w sposób jednoznaczny wynika, że pomiędzy stronami nie było sztywnych ustaleń kiedy i jak mają wyglądać kontakty z psem, albowiem w tym zakresie powódka wprost zeznała (cyt.) ,,Nie było jakiś ustaleń kiedy i jak mają wyglądać kontakty z psem, to były bieżące nasze ustalenia, które się zmieniały’’. W ocenie Sądu same przekonanie powódki o tym, że według niej od 1 stycznia do 4 stycznia 2024 r., był ostatni spokojny stan posiadania i że to ona była posiadaczem nie jest wystarczający do udowodnienia tej kwestii. Wskazać należy, iż przesłuchani w sprawie świadkowie zawnioskowani przez powódkę na okoliczność m.in. faktycznego przebywania przez większość czasu psa B. na nieruchomości zamieszkiwanej przez powódkę oraz faktu posiadania tego psa przez powódkę już po orzeczonym między stronami rozwodzie nie potwierdzili wersji powódki. Poza tym nie posiadali oni bezpośredniej wiedzy w tym zakresie. Wskazać należy, iż sama powódka w toku składanych zeznań wskazała, iż (cyt.) ,,potwierdzam, że pisałam, że pies był na zmianę. Ja o to wnosiłam’’ i dalej (cyt.). ,, S. nigdy się nie deklarował co z psem, po prostu brał go i odwoził’’ i dalej oraz (cyt.), iż ,,My byliśmy razem posiadaczami psa. To był jego pies i mój’’. Tym samym w świetle samego stanowiska stron trudno jest ustalić ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia przez pozwanego będącego posiadaczem rzeczy wspólnej – pro indiviso – będącej jednocześnie istotą żywą, czującą, nad którą to opieka wymaga współdziałania, a przede wszystkim dobrej woli ze strony współposiadaczy.

W takim stanie rzeczy brak podstaw dla oceny, że w okolicznościach niniejszej sprawy powódce przysługuje ochrona posesoryjna z art. 344 § 1 k.c. Ze względu na „charakter i przeznaczenie” rzeczy jej współposiadanie może być wykonywane tylko przy zgodnym współdziałaniu zainteresowanych (dotyczącym m.in. miejsca pobytu zwierzęcia, w tym ciągłych zmian miejsca pobytu, karmienia – nawyków żywieniowych wprowadzanych przez posiadaczy, opieki weterynaryjnej, podawania leków itp.). Takie zgodne współdziałanie jest konieczne w wypadku wspólnego posiadania, czego na chwilę obecną, przy tak silnym konflikcie między stronami, nie sposób osiągnąć. Poza tym jak już wyżej wskazano niemożliwym było ustalenie zakresu współposiadania psa, albowiem strony nie dokonały wiążących, trwałych ustaleń w tym zakresie.

W takim stanie rzeczy – uznając brak zasadności roszczenia powódki – wytoczone przez nią powództwo należało oddalić, o czym orzeczono jak w punkcie I wyroku.

Na marginesie należy wskazać, że artykuł 346 k.c. dotyczy jedynie roszczenia o ochronę posiadania. Z przepisu tego nie można wywodzić zakazu dochodzenia roszczeń petytoryjnych pomiędzy współposiadaczami tej samej rzeczy, bez względu na to, czy możliwe jest określenie zakresu współposiadania (tak w okresie przedunifikacyjnym A. Liebeskind, Posiadanie w: F. Zoll, J. Wasilkowski (red.), Encyklopedja, t. trzeci, 1937, s. 1643). W zakresie zastosowania art. 346 k.c. nie mieszczą się również inne środki ochrony posesoryjnej, w szczególności przewidziane w art. 343 k.c. (por. A. Kubas, Ograniczenie, s. 20 i 30).

O kosztach Sąd w punkcie II wyroku orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Koszty postępowania obciążyły więc stronę pozwaną. Wobec czego zasądzeniu na rzecz pozwanego podlegały poniesione przez niego koszty procesu w łącznej kwocie 337 złotych. Na rzeczoną kwotę składały się koszty zastępstwa procesowego w kwocie 320 złotych na podstawie § 5 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.) oraz kwota 17 złotych z tytułu opłaty od pełnomocnictwa.

O odsetkach w zakresie kosztów procesu orzeczono zgodnie z art. 98 §1 1 k.p.c. za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty.

Sędzia Magdalena Kuś

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.