Treść orzeczenia
Sygn. akt I C 878/24
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 30 maja 2025 r.
Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSR Małgorzata Nowicka-Midziak
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 30 maja 2025 r. w G. sprawy z powództwa (...) Sp. z o.o. z siedzibą w O. przeciwko Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo-Kredytowej im. (...) z siedzibą w G. o zapłatę
1. oddala powództwo;
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanej kwotę 3 617 zł. (trzy tysiące sześćset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi od dnia uprawomocnienia orzeczenia do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
(wyroku z dnia 30 maja 2025 roku – k. 165)
Powód (...) sp. z o.o. z siedzibą w O. domagał się od pozwanej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej im. (...) z siedzibą w G. zapłaty kwoty 27.130,94 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2 lipca 2024 roku do dnia zapłaty, a także zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu wskazano, że kredytobiorca Z. W. zawarł z pozwaną umowę kredytu/pożyczki nr (...). Dnia 12 czerwca 2024 roku kredytobiorca przygotował oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
Roszczenie objęte powództwem obliczono poprzez zsumowanie poniesionych przez kredytobiorcę kosztów kredytu – w postaci odsetek kapitałowych oraz prowizji, tj. 20.788,43 zł (odsetki kapitałowe uiszczone przez kredytobiorcę) + 8.260,65 zł (prowizja z umowy) = 29.049,08 zł.
Legitymację procesową powód wywodził z umowy cesji zawartej z kredytobiorcą.
(pozew – k. 3-10)
Pozwana w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
Pozwana zaprzeczyła, aby zawarta z konsumentem umowa zawierała opisane w pozwie naruszenia ustawy o kredycie konsumenckim. Umowa cesji jest nieważna, co skutkuje uznaniem, że powód nie posiada legitymacji czynnej. Powództwo stanowi przejaw nadużycia prawa.
(odpowiedź na pozew – k. 37-49)
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Dnia 4 sierpnia 2020 roku doszło do zawarcia umowy pożyczki nr (...) pomiędzy pozwaną Spółdzielczą Kasą Oszczędnościowo-Kredytową im. F. S. w G. a Z. W.. Umowa została zawarta na okres od dnia jej zawarcia do dnia 4 sierpnia 2025 roku. Całkowita kwota kredytu wynosiła 58.464,78 zł i nie obejmowała kredytowanych kosztów pożyczki. Do umowy wprowadzono także pojęcie tzw. „kwoty pożyczki” wynoszącej 78.300,00 zł, stanowiącej sumę całkowitej kwoty kredytu oraz kosztów pożyczki. Oprocentowanie kredytu było zmienne i w dniu zawarcia umowy wynosiło 7,20 % w skali roku.
W pkt. 12. umowy określono rzeczywistą roczną stopę oprocentowania kredytu na 22,85 % oraz całkowitą kwotę do spłaty w dniu zawarcia umowy na 94.449,16 zł wraz z podaniem założeń, w oparciu o które ją wyliczono:
a) wyliczenie (...) zostało dokonane przy uwzględnieniu terminu trwania umowy oraz całkowitego kosztu kredytu (pożyczki), o jakim mowa w pkt 17. umowy,
b) umowa będzie obowiązywać przez czas, na jaki została zawarta oraz, że kasa oraz pożyczkobiorca wypełnią zobowiązania wynikające z umowy w terminach określonych w umowie,
c) pożyczka wypłacona została w sposób, o jakim mowa w pkt 6 umowy, a kwoty spłat będą zgodne z harmonogramem stanowiącym załącznik nr 2 do umowy,
d) datą początkową będzie data wypłaty pożyczki,
e) odstępy czasu pomiędzy datami używanymi w obliczeniach przyjęto według rzeczywistych terminów płatności rat, uwzględniając różną liczbę dni pomiędzy spłatami wynikającą z różnej liczby dni miesiąca,
f) wynik podaje się z dokładnością do co najmniej jednego miejsca po przecinku (…).
Szacowany całkowity koszt kredytu określono na kwotę 35.984,38 zł. Szacunkowa wartość odsetek wyniosła 15.177,26 zł.
Prowizja za udzielenie pożyczki wynosiła 8.260,65 zł, składka ubezpieczeniowa 11.421,23 zł, opłata za przelew składki ubezpieczeniowej 34,26 zł, opłata za przelew pożyczki na konto zewnętrzne 117,08 zł oraz wpisowe w (...) 2,00 zł. Koszt prowadzenia rachunku wyniósł 971,90 zł.
Umowa zawarta została według wzorca oznaczonego jako „P/U/K./4.2”.
Częścią wzorca umownego były: regulamin, harmonogram spłaty pożyczki, tabela prowizji i opłat dla pożyczek i kredytów, wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy, wzór dyspozycji spłaty pożyczki oraz wzór umowy przelewu wierzytelności (załączniki nr 1-6).
(dowód: umowa – k. 21-24v., harmonogram – k. 25-25v., regulamin – k. 58-59, wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy – k. 60, tabela prowizji i opłat – k. 61-62, formularz informacyjny – k. 64-67, oświadczenie dotyczące zobowiązań – k. 74-74v.)
Przy zawarciu umowy konsument na formularzu pozwanej złożył dyspozycję polecenia przelewu kwoty 8.260,65 zł na poczet prowizji.
(dowód: dyspozycja – k. 57)
Wobec tego pozwana wypłaciła na rachunek konsumenta kwotę 78.300,00 zł, pobierając z niej jednocześnie koszty pożyczki.
(dowód: zestawienie operacji – k. 63-63v.)
Dnia 9 maja 2024 roku konsument dokonał całkowitej spłaty pożyczki. Na poczet pożyczki wpłacił łącznie 63.823,31 zł, z czego na kapitał zaliczono 42.752,84 zł, na odsetki 20.788,43 zł, a na odsetki karne 282,04 zł.
(dowód: rozliczenie – k. 70, k. 71-71v.)
Konsument skontaktował się z powodem po znalezieniu jego oferty w Internecie. Po dostarczeniu powodowi dokumentów związanych m.in. z wyżej opisaną pożyczką, otrzymał szereg dokumentów do podpisania, które następnie odesłał powodowi. Konsument nie miał wiedzy, o jaką kwotę powód wystąpi w niniejszej sprawie. Przedstawiciel powoda poinformował konsumenta, że po zakończeniu sprawy sądowej, konsument otrzyma resztę kwoty ponad 3.104 zł. Całość miała zamykać się w kwocie 9-10 tys. zł.
(dowód: zeznania świadka Z. W. – k. 149-150, płyta – k. 151)
Jednym z tak podpisanych dokumentów datowanych na dzień 12 czerwca 2024 roku był formularz, którym konsument udzielił J. W. (pracownikowi powoda) pełnomocnictwa do rozporządzania wierzytelnościami pieniężnymi, zarówno obecnymi, jak i przyszłymi, o zwrot wszelkich nienależnie pobranych opłat, kosztów i odsetek oraz innymi wierzytelnościami mogącymi wynikać z zastosowania przepisu art. 45 ust. 1 u.k.k., przewidującego tzw. sankcję kredytu darmowego, wraz ze wszystkimi związanymi z tymi wierzytelnościami prawami, w tym należnościami ubocznymi, przysługującymi mocodawcy z tytułu wyżej wskazanej umowy na rzecz powoda w drodze odpłatnej czynności prawnej, w tym w drodze umowy cesji na warunkach pozostawionych uznaniu pełnomocnika.
(dowód: pełnomocnictwo – k. 16)
Kolejnym tak podpisanym dokumentem datowanym na dzień 12 czerwca 2024 roku był załącznik nr 4, w którym konsument miał oświadczyć, że został poinformowany oraz przyjmuje do wiadomości, iż wartość zbywanych wierzytelności, które zostaną wskazane w umowie cesji, stanowić będzie równowartość zapłaconych dotychczas odsetek i innych kosztów (z wyjątkiem odsetek za opóźnienie, ewentualnej części prowizji rozliczonej zgodnie z art. 49 u.k.k.) z tytułu umowy kredytu (tj. będzie różnicą pomiędzy całkowitą kwotą do zapłaty należną kredytodawcy, a udostępnionym kredytobiorcy kapitałem). Natomiast dla kredytu trwającego (niespłaconego) równowartość ww. „innych kosztów”, w tym zwłaszcza prowizji, może być proporcjonalnie (do czasu trwania umowy) pomniejszona, tj. 27.130,94 zł. Wskazano także, że konsument jest w pełni świadomy i wyraża zgodę na zawarcie przez pełnomocnika (ustanowionego na podstawie osobnego pełnomocnictwa) umowy cesji wierzytelności, zarówno obecnych jak i przyszłych, o zwrot wszelkich nienależnie pobranych opłat, kosztów i odsetek oraz innych wierzytelności mogących wynikać z zastosowania do umowy kredytu przepisu art. 45 u.k.k., przewidującego tzw. sankcję kredytu darmowego, wraz ze wszystkimi związanymi z tymi wierzytelnościami prawami, w tym z należnościami ubocznymi, na warunkach ustalonych w korespondencji elektronicznej pomiędzy kredytobiorcą a spółką.
(dowód: załącznik nr 4 – k. 17-17v.)
Konsument podpisał także oświadczenie o zwolnieniu z tajemnicy bankowej. Ponadto konsument podpisał informację dla kredytobiorcy o skutkach złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego oraz ankietę, z której miało wynikać m.in., że otrzymał od powoda informacje, czego dotyczy sankcja kredytu darmowego oraz jest świadomy, że powód działa na podstawie umowy cesji (sprzedaży wierzytelności).
(dowód: ankieta – k. 14, zwolnienie z tajemnicy – k. 15)
Wreszcie konsument podpisał przygotowany przez powoda, kierowany do pozwanej, formularz oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego w trybie art. 45 u.k.k.
(dowód: oświadczenie o (...) z dnia 12.06.2024r. – k. 18)
Pismem z dnia 18 czerwca 2024 roku (doręczonym dnia 19 czerwca 2024 roku) J. W. – jako pełnomocnik konsumenta – przesłała pozwanemu oświadczenie konsumenta o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
(dowód: pismo z dnia 18.06.2024r. – k. 28, wydruk informacji o doręczeniu przesyłki – k. 29)
Dnia 20 czerwca 2024 roku powód reprezentowany przez prokurenta zawarł z J. W. (swoim pracownikiem) – mającym działać w imieniu konsumenta – umowę cesji nr (...), której przedmiotem były wszelkie wierzytelności pieniężne przysługujące cedentowi od pozwanej wynikające z wyżej opisanej umowy pożyczki ze (...), obejmujące wierzytelności o zwrot wszelkich nienależnie pobranych opłat, kosztów i odsetek oraz inne wierzytelności mogące wynikać z zastosowania przepisu art. 45 u.k.k., przewidującego tzw. sankcję kredytu darmowego, wraz ze wszystkimi związanymi z tymi wierzytelnościami prawami, w tym należnościami ubocznymi. W załączniku nr 1 do tej umowy określono, że cena sprzedaży wierzytelności wyniesie 3.527,00 zł brutto, w tym kwota 423 zł zaliczki na podatek dochodowy w obowiązującej wysokości 12 %, co daje do zapłaty kwotę 3.104 zł.
(dowód: umowa cesji – k. 19-19v., załącznik nr 1 – k. 111)
Dnia 20 czerwca 2024 roku pozwana zwróciła konsumentowi kwotę 2.743,06 zł tytułem zwrotu prowizji wobec rozliczenia pożyczki.
(dowód: rozliczenie – k. 70, zestawienie operacji – k. 72)
Wiadomością e-mail z dnia 27 czerwca 2024 roku powód przesłał pozwanej wezwanie do zapłaty kwoty 27.130,94 zł w terminie 3 dni od otrzymania pisma oraz informację o wyżej opisanej cesji wierzytelności.
(dowód: wezwanie do zapłaty z dnia 25.06.2024r. – k. 30-31, e-mail z dnia 27.06.2024r. – k. 32)
Konsument nie otrzymał umowy cesji do wglądu. Aktualnie konsument uważa, że gdyby wiedział, że on otrzyma kwotę 3.104 zł, a kwota 27 tys. złotych przypadnie powodowi, to nie zgodziłby się na zawarcie umowy cesji z uwagi na rażącą dysproporcję świadczeń.
(dowód: zeznania świadka Z. W. – k. 149-150, płyta – k. 151)
Sąd zważył, co następuje
Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie dokumentów przedłożonych przez strony oraz zeznań świadka Z. W..
Oceniając zebrany materiał dowodowy Sąd nie znalazł podstaw, aby kwestionować autentyczność przedstawionych przez strony dokumentów. Zważyć bowiem należało, że żadna ze stron nie podniosła w toku niniejszego postępowania zarzutów co do ich autentyczności, a nadto zostały podpisane i nie noszą żadnych znamion podrobienia czy przerobienia. Dodatkowo, Sąd miał na uwadze, że żadna ze stron nie zaprzeczyła, że osoby podpisane pod wyżej wskazanymi dokumentami nie złożyły oświadczeń w nich zawartych.
Zeznania świadka, w ocenie sądu, należy uznać za wiarygodne, spójne i niesprzeczne. W odniesieniu do ogólnego przebiegu współpracy stron relacja świadka okazała się logiczna oraz odpowiadająca zgromadzonemu materiałowi dowodowemu. Ogólna relacja świadka nie budziła wątpliwości co do szczerości jego spostrzeżeń ani intencji należytego przedstawienia znanych mu okoliczności. Świadek nie wykazywał szczególnej świadomości prawnej zarówno w momencie zawierania umowy pożyczki jak i nawiązywania współpracy z powodem. Co prawda świadek legitymuje się wykształceniem prawniczym, ale nie oznacza to automatycznie, że przy podejmowaniu współpracy z powodem wykazywał się szczególną uwagą lub stosował wiedzę prawną w praktyce. Należy zauważyć, iż świadek, mimo odbycia aplikacji sędziowskiej, nigdy nie wykonywał zawodu prawnika, a tym samym nie nabył doświadczenia praktycznego w stosowaniu prawa w kontekście zawodowym. Dodatkowo, z uwagi na wiek świadka (67 lat), należy mieć na uwadze czasowy dystans od momentu zakończenia edukacji prawniczej oraz potencjalny brak kontaktu z aktualnymi regulacjami prawnymi czy praktyką prawniczą, co jeszcze bardziej osłabia ewentualne założenie o jego szczególnej świadomości prawnej w chwili podejmowania współpracy. W tym kontekście warto również zauważyć, że nawet osoby długoletnio wykonujące zawód prawnika mogą nie posiadać wiedzy w zakresie określonych, podstawowych obowiązków prawnych. Formalne prawne wykształcenie świadka nie może być utożsamiane z rzeczywistym posługiwaniem się wiedzą prawną w ramach okoliczności istotnych dla niniejszej sprawy. Z okoliczności sprawy nie wynika, aby prowadzone były z nim rozmowy, w których wyjaśniono by mu, na czym polegają potencjalne naruszenia warstwy informacyjnej zawartej umowy pożyczki, czym jest sankcja kredytu darmowego, jakie konsekwencje wiążą się z zawarciem umowy cesji, a także, że w ogóle dochodzi do zbycia wierzytelności, jak została ustalona jej cena i co jest ekwiwalentem otrzymanego świadczenia. W szczególności świadek podał, że udzielił pełnomocnictwa J. W. do reprezentowania go w sprawie, a także że poinformowano go, że otrzymana kwota 3.104 zł to tylko pierwsza część zapłaty, a reszta zostanie uiszczona po pozytywnym zakończeniu sprawy. Nie udostępniono mu także umowy cesji do wglądu. Powyższe prowadzi do wniosku, że świadek nie objął swoją świadomością skutków prawnych, które wynikały z udzielonego pełnomocnictwa do zawarcia umowy cesji, jak i samej umowy cesji, o której istnieniu nie miał świadomości. Warto zauważyć, że świadek nie wykazywał postawy uchylającej się od odpowiedzi czy próbującej ukryć niewygodne informacje. Wręcz przeciwnie – jego postawa wskazywała na chęć rzeczowego przedstawienia okoliczności, które pamiętał. Całokształt okoliczności sprawy prowadzi do wniosku, że świadek, będąc w pełni przekonany o rzetelności i dobrej wierze osób reprezentujących jego interesy, a także kierując się przekonaniem o ich kompetencjach i doświadczeniu, podpisywał przedstawiane mu dokumenty bez ich szczegółowego analizowania, nie podejmując próby weryfikacji ich treści ani skutków prawnych. Pozostawał w przekonaniu, że osiągnie skutek korzystny dla swojego interesu prawno-ekonomicznego. Powyższe należy interpretować jako wyraz zaufania do osób, którym powierzył reprezentowanie swoich spraw, a nie jako przejaw świadomego działania z zamiarem osiągnięcia konkretnego skutku prawnego – w przypadku powoda mowa o zbyciu wierzytelności w ogóle, oraz o nieograniczonym zbyciu wierzytelności za cenę ustaloną jednostronnie przez powodową spółkę.
Znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy nie miały: wyciąg propozycji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich dotyczących kredytu konsumenckiego, oświadczenia Rzecznika (...) zawierającego istotny pogląd dla sprawy oraz orzeczenia innych sądów albowiem wykładnia dokonana przez instytucje unijne czy inne sądy (w tym Sąd Najwyższy Słowacji), jak również przez Rzecznika (...) stanowią fakty nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Dotyczą one w istocie argumentacji prawnej strony i jej stanowiska, któremu powód chciał nadać formę wniosków dowodowych.
Przechodząc do rozważań merytorycznych, należy wskazać, że podstawę prawną powództwa stanowił art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Jak stanowi ten ostatni, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Na mocy art. 410 § 1 k.c. przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.
Sąd uznał, że w uzasadnieniu wyroku nie ma potrzeby ani obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, o ile nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1998 r. w sprawie II UKN 282/98, OSNP 1999/23/758). Dopuszczalne – a w świetle brzmienia art. 327 1 § 2 k.p.c. wręcz konieczne – jest rozprawienie się z poszczególnymi zarzutami niejako en bloc, poprzez zaprezentowanie odmiennego zapatrywania w kwestii faktów lub prawa niepozostawiające przestrzeni dla racjonalnej obrony pozostałych zarzutów, które – przy uwzględnieniu koncepcji sądu – stają się wówczas bezprzedmiotowe (por.: uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20.12.2017 r. w sprawie VI ACa 1651/15, LEX nr 2457546).
W pierwszej kolejności Sąd zważył, że legitymacja procesowa jest przesłanką materialnoprawnej skuteczności powództwa i oznacza wynikające z przepisów prawa materialnego uprawnienie do wystąpienia w danym procesie w charakterze powoda (legitymacja procesowa czynna) oraz pozwanego (legitymacja procesowa bierna).
Legitymacja procesowa jest przy tym pozytywną przesłanką jurysdykcyjną, podlegającą ocenie na podstawie przepisów prawa materialnego, zatem jej ewentualny brak skutkuje oddaleniem powództwa. Legitymacja czynna powoda wynikać miała z przeniesienia jej w trybie art. 509 § 1 k.c., zgodnie z którym wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.
Sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę w każdym stanie sprawy nieważność czynności prawnej, jednak tylko na podstawie materiału procesowego zgromadzonego w toku przeprowadzonego postępowania (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17.06.2005 r., III CZP 26/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 63.; wyrok SN z dnia 12.12.2008 r., II CNP 82/08, LEX nr 503233). Obowiązek ten jest szczególny, gdy w grę wchodzi interes konsumenta. Kompetencja sądu do zbadania z urzędu tego, czy klauzula w umowie jest postanowieniem nieuczciwym, stanowi w tej sytuacji zarówno środek do realizacji celu określonego w art. 6 dyrektywy 93/13/EWG, to znaczy uniemożliwienia związania konsumenta nieuczciwym postanowieniem, jak i przyczynia się do osiągnięcia celu art. 7 tej dyrektywy, ponieważ przeprowadzenie przez sąd z urzędu takiej oceny może działać jako czynnik odstraszający oraz przyczynić się do zapobiegania nieuczciwym warunkom w umowach zawieranych pomiędzy konsumentami a sprzedawcami lub dostawcami (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 21.11.2002r., C-473/00; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 27.06.2000 r., C-240/98).
Pozwany zakwestionował legitymację czynną powoda i ważność umowy cesji. Sąd przesłuchał świadka – stronę umowy cesji, w jedynej roli procesowej, jaka była możliwa w tym postępowaniu tj. w charakterze świadka. Sąd oceniając zeznania świadka, brał pod uwagę dobro konsumenta, mając na uwadze deklarowany przez świadka cel czynności podejmowanych z powodem.
Sąd doszedł do przekonania, że w okolicznościach niniejszej sprawy należało uznać, że powód nie ma legitymacji procesowej do dochodzenia należności wynikających ze złożenia oświadczenia o skorzystaniu przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego z uwagi na sprzeczność umowy cesji z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c. i art. 5 k.c.). Zważyć należy, iż w niniejszym przypadku umowa cesji została zawarta przez powoda z pełnomocnikiem konsumenta, którym był pracownik powodowej spółki (...). Jednocześnie, zgodnie z treścią pełnomocnictwa do uznania pełnomocnika pozostawiono warunki umowy cesji. Konsument nie miał żadnego wpływu na treść umowy cesji. Otrzymał konkretną niewielką kwotę, był przekonany, że to pierwsza część – reszta zapłaty miała nastąpić po pozytywnym zakończeniu sprawy. Konsumenta nie poinformowano, że doszło do zawarcia umowy cesji w jego imieniu. Konsument nie wiedział, co jest ekwiwalentem jego świadczenia. Nie ulega wątpliwości, że celem działania pełnomocnika powinno być zapewnienie jak najkorzystniejszych dla mocodawcy warunków dokonywanej w jego imieniu czynności prawnej. Tymczasem w realiach niniejszej sprawy umowa cesji została ukształtowana w sposób rażąco niekorzystny dla konsumenta. Z zeznań konsumenta wywodzić należy, że zgłosił się do powoda – celem przeanalizowania zawartej przez niego ze (...)-iem umowy pożyczki pod kątem ewentualnych naruszeń pozwanego. Powód przesłał mu następnie szereg dokumentów, które ten podpisał i odesłał. Konsument był przekonany, że udziela pracownikowi powoda pełnomocnictwa do reprezentowania go w sprawie. Nie wiedział, że zbywa wierzytelność. Co szczególnie istotne, a co należy powtórzyć, poinformowano go, że otrzymana kwota 3.104 zł stanowi jedynie część przysługującej mu należności.
Zważywszy na konsumencki charakter umowy, na przedsiębiorcy, jakim jest powodowa spółka, spoczywał obowiązek udzielenia konsumentowi jasnych, zrozumiałych i niewprowadzających w błąd informacji odnośnie treści nawiązywanego stosunku prawnego. W świetle zeznań świadka nie można jednak uznać, aby powód w jakikolwiek sposób się z tego obowiązku wywiązał. Bez wątpienia nie stanowi wypełnienia tego obowiązku doręczenie konsumentowi całego pliku obszernych dokumentów zredagowanych za pomocą języka prawniczego, zrozumiałego jedynie dla profesjonalistów i celowo napisanych drobną czcionką utrudniającą ich przeczytanie. Przed zawarciem umowy konsument nie został przez powoda skutecznie poinformowany, czego dotyczy cesja, czym jest ta umowa, jakie wywołuje skutki prawne i na czym polegają uchybienia umowy zawartej z pozwaną. Nie został też poinformowany o wartości zbywanej wierzytelności i sposobie jej wyliczenia. Trudno mówić o realnej możliwości negocjacji ceny wierzytelności skoro konsument nie miał nawet wiedzy, co jest źródłem jego potencjalnego roszczenia względem kredytodawcy. Nawet jeżeli wskazany plik dokumentów został konsumentowi przesłany, to nie został z nim należycie omówiony. Zresztą nawet w załączniku nr 4 nie ma mowy o wartości wierzytelności przysługującej potencjalnie powodowi. Konkretna kwota wierzytelności dotyczy pożyczki niespłaconej, a przecież konsument spłacił pożyczkę przed podjęciem współpracy z powodem. W świetle zeznań świadka można bez większej przesady stwierdzić, że konsument nie wiedział, co faktycznie podpisuje (świadomością obejmował jedynie pełnomocnictwo i to nie do zawarcia umowy cesji na warunkach, o których dowiedział się dopiero w toku niniejszego procesu), w tym jakie będą mu przysługiwały uprawnienia i roszczenia na podstawie przedmiotowej umowy. Poza tym przedmiot cesji inaczej został oznaczony w przedstawionych konsumentowi dokumentach przed zawarciem umowy cesji (załączniku nr 4 – ograniczenie zbywanych wierzytelności do kosztów powstałych do momentu złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego), a inaczej, tj. w sposób nieograniczony - w samej umowie cesji. Powód wykorzystał brak obycia konsumenta ze specjalistycznymi określeniami z zakresu prawa cywilnego. Podkreślić z całą mocą należy, że w przypadku umów konsumenckich obowiązek usunięcia deficytu informacyjnego po stronie konsumenta obciąża przedsiębiorcę.
W ocenie Sądu nie można uznać, że umowa jest korzystna dla konsumenta, tylko dlatego, że na jej podstawie otrzymuje pewną należność, a w przypadku braku działania i nie skorzystania z usług powoda nie otrzymałby nic. Porównanie kwoty, jaka mogła przypaść konsumentowi w przypadku złożenia skutecznego oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego z kwotą, którą faktycznie otrzymał, jasno wskazuje, że umowa została ukształtowana rażąco niekorzystnie. Wynika to wprost z zeznań świadka, który jasno wykluczył wolę sprzedaży wierzytelności wartych 27 tys. złotych za ułamek jej wartości, tj. kwotę którą faktycznie otrzymał 3.104 zł. Z okoliczności sprawy wynika, że cedent nie jest osobą majętną, skoro korzysta z pożyczek – zawarł umowę celem skonsolidowania zadłużenia. Nie można więc w okolicznościach sprawy twierdzić, że konsumentowi nie zależało na prawidłowym gospodarowaniu swoim mieniem. W niniejszej sprawie nie były prowadzone negocjacje – cena została narzucona przez przedsiębiorcę, podobnie jak w szeregu innych analogicznych spraw jako niewielki ułamek potencjalnej wierzytelności. Przez analogię do art. 72 § 1 k.c. brak jest w ogóle porozumienia co wszystkich postanowień rzekomych negocjacji stron umowy cesji. W świetle zeznań konsumenta nie może być mowy, aby wprost określono przedmiot zbywanego prawa. Skoro konsument nie miał świadomości, co tak naprawdę zbywa i że w ogóle dochodzi do cesji praw, to w tym stanie rzeczy trudno w ogóle mówić o konsensusie i złożeniu zgodnych oświadczeń woli.
Po drugie, umowa naruszająca zasadę ekwiwalentności świadczeń (rażąca dysproporcja świadczeń) stron, co do zasady może być oceniona w świetle przepisu art. 58 § 2 k.c., zwłaszcza wówczas, gdy nie powstały wszystkie przesłanki wyzysku przewidziane w art. 388 § 1 k.c., bo ten ostatni stanowi lex specialis w stosunku do ogólnego art. 58 § 2 k.c. (por. wyrok SN z dnia 14.01.2010r., IV CSK 432/09, LEX nr 564991). W tej ocenie nie ma jednak automatyzmu. Nie każdy brak ekwiwalentności świadczeń w umowie musi mieć skutek w postaci nieważności tej ostatniej – na podstawie art. 58 § 2 k.c. Nie można bowiem zapominać i o tym, że w ramach wyrażonej w art. 353 1 k.c. zasady swobody umów mieści się również przyzwolenie na faktyczną nierówność stron umowy. Nie ekwiwalentność sytuacji prawnej stron umowy nie wymaga więc, co do zasady, istnienia okoliczności, które by ją usprawiedliwiały, skoro stanowi ona wyraz woli stron. Dopiero o odstępstwie od tej reguły może zdecydować stan, w którym obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy zasługiwać będzie na negatywną ocenę moralną, a w konsekwencji prowadzić do uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w sytuacji, gdy do takiego ukształtowania stosunków umownych, który jest dla niej w sposób widoczny krzywdzący, doszło przy świadomym lub tylko spowodowanym niedbalstwem, wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycji. Umowa zawarta przez stronę działającą pod presją faktycznej przewagi kontrahenta nie może być bowiem uznana za wyraz w pełni swobodnej i rozważnie podjętej przez nią decyzji. To wszystko, co może uzasadniać owo odstępstwo od reguły musi jednak zasadzać się na istniejącej w sprawie skonkretyzowanej podstawie faktycznej (por. m.in. wyrok SN z dnia 18 marca 2008 r., IV CSK 478/07, LEX nr 371531; wyrok SN z dnia 25.05.2011r., II CSK 528/10, LEX nr 794768). Reasumując, nie istnieje swego rodzaju automatyzm we wnioskowaniu o nieważności umowy – na podstawie art. 58 § 2 k.c., tylko z uwagi na samą nie ekwiwalentność świadczeń. Muszą zaistnieć inne niż sama nie ekwiwalentność fakty, które mogłyby nabrać istotności z punktu widzenia oceny zgodności treści takiej umowy z zasadami współżycia społecznego, czyli z ukształtowanymi i utrwalonymi w społeczeństwie regułami słuszności. Dla zastosowania odpowiedniej klauzuli generalnej wobec dysproporcji wartości wymienianych dóbr w umowach odpłatnych (art. 5 k.c., art. 58 k.c. lub art. 353 1 k.c.) wymagany jest negatywny wpływ zaburzonej wymiany na sytuację kontrahenta oraz ocena kontekstu (przyczyn) stwierdzonej nierównowagi. Oczywiście z czysto pragmatycznego punktu widzenia uzyskanie przez konsumenta nawet 1 % nienależnie pobranych kwot zawsze będzie ekonomicznie o wiele bardziej korzystne niż nie otrzymanie niczego, przy założeniu, że konsument samodzielnie nie wystąpiłby z powództwem o zwrot w oparciu o przepisy dotyczące nienależnego świadczenia. Jednakże wolą konsumenta w niniejszej sprawie nie była darowizna na rzecz i celem wsparcia powoda. Motywacja konsumenta ograniczała się jedynie do aspektu ekonomicznego, co wprost wynika z jego zeznań. W niniejszym przypadku nie ekwiwalentność świadczeń stron jest widoczna prima facie. Jak wskazano, pełnomocnik konsumenta (pracownik powoda) zawarł z powodem umowę cesji i ustalił, że zapłata za wierzytelność – zgodnie z żądaniem pozwu – wartą ok. 27 tysięcy złotych wraz z odsetkami wynieść miała 3.527 zł brutto (3.104 zł netto), a zatem powód miałby zakupić wierzytelność za około 10 % jej wartości. Określenie ceny na rażąco niskim poziomie jest postanowieniem jawnie nieuczciwym, bo nie jest tak, że konsument daje dodatkowe przysporzenie przedsiębiorcy w zamian za jakieś szczególne, indywidualne cechy oczekiwanej usługi, bądź łączy go z kontrahentem jakaś więź (np. emocjonalna) uzasadniająca specjalne traktowanie powodowej spółki. Tak naprawdę, oceniana sytuacja jest przejawem patologicznej ewolucji rynku tego rodzaju usług, nie poddanego żadnej kontroli przy jednoczesnym braku przejrzystości. Dysproporcja między wartością określonych w umowie wzajemnych świadczeń stron jest obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy (konsumenta) prowadząc do ewidentnie krzywdzącego ukształtowania stosunku umownego przy świadomym wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycji (tak wyrok SN z dnia 18 marca 2008 r., IV CSK 478/07, LEX nr 371531).
Roszczenie powoda jest również sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i jako takie nie może korzystać z ochrony. Zgodnie bowiem z art. 5 k.c. nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Zważyć bowiem należy, iż roszczenie powoda wywodzi się z tzw. ochrony konsumenckiej. Istotą i celem uprawnień przyznanych konsumentowi m.in. na podstawie ustawy o kredycie konsumenckim jest zagwarantowane mu skutecznej ochrony przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi stosowanym przez przedsiębiorców (w tym wypadku przez instytucje kredytowe). W niniejszym przypadku powództwo oparte na przepisach o ochronie konsumenckiej wytacza kolejny przedsiębiorca, który uprzednio nabył uprawnienie do jego dochodzenia w drodze przelewu wierzytelności. Przy zawarciu umowy powód nie dopełnił podstawowych obowiązków informacyjnych, nie określił w sposób jednoznaczny, jasny i zrozumiały przedmiotu umowy, uniemożliwiając konsumentowi podjęcie rozsądnej i należycie przemyślnej decyzji co do zawarcia umowy. Uzasadniając dochodzone roszczenie powód powoływał się na niedochowanie przez kredytodawcę (...) szeregu obowiązków informacyjnych, tymczasem postępowanie powoda przy zawarciu umowy w żaden sposób nie różni się od postępowania zarzucanego przez niego pozwanej. Podobnie jak (...) powód doręczył nieświadomemu konsumentowi plik dokumentów bez żadnych wyjaśnień, bez omówienia poszczególnych zapisów i utrzymuje, że wywiązał się z obowiązków przewidzianych przez prawo. Analogia w postępowaniu obu przedsiębiorców jest jaskrawo widoczna. Dla podmiotu, który deklaruje pomoc konsumentom, dochowanie wymogów prawnych z zakresu ochrony konsumenckiej powinno być priorytetowe. Tymczasem powód także nie przedstawił konsumentowi pełnej, dokładnej, jasnej i zrozumiałej informacji o treści umowy. Oczywistym jest, że w pełni świadomy konsument prędzej skorzystałaby z usług kwalifikowanego pełnomocnika, który z pewnością nie zastrzegłby dla siebie tak wysokiego wynagrodzenia. Działania powoda stoją w rażącej sprzeczności z deklarowanym celem cesji, jakim miała być pomoc konsumentowi w dochodzeniu roszczeń. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że jedynym i wyłącznym motywem działania powoda nie jest pomoc konsumentom w dochodzeniu ich roszczeń, lecz własna korzyść majątkowa, który zastrzegał dla siebie wysokie wynagrodzenie, bazując na niewiedzy i nieświadomości konsumentów, którym miał rzekomo pomagać. Biorąc pod uwagę liczbę tożsamych rodzajowo spraw wytaczanych przed tutejszym sądem, należy stwierdzić, że powód należy do kręgu kilku przedsiębiorców, którzy znaleźli pewną niszę rynkową i z dochodzenia roszczeń konsumenckich uczynili sobie główny przedmiot działalności gospodarczej. W tym mechanizmie interes konsumenta w zasadzie nie ma żadnego znaczenia, stanowi jedynie pretekst do osiągnięcia zysku przez przedsiębiorcę. Tak naprawdę jedynym beneficjentem tego procederu jest powodowa spółka, która – dla własnego zysku – przejmuje znaczne środki potencjalnie należne konsumentowi. W ocenie Sądu taka praktyka jest wypaczeniem celów dyrektywy 2008/48/WE i realizującej ją ustawy o kredycie konsumenckim. Rzeczywistym celem działania powoda i innych podobnych spółek nie jest ochrona praw konsumenta, lecz maksymalizacja własnego zysku w drodze skupowania wierzytelności konsumenckich za niewielki ułamek ich wartości i to w warunkach całkowitego niedoinformowania konsumenta o przedmiocie i skutkach zawieranej umowy cesji. W tej sytuacji, umowy cesji wierzytelności, zwłaszcza, jak w sprawie niniejszej, zastrzegające dla konsumenta jedynie niewielki ułamek wartości wierzytelności, należy w przekonaniu Sądu oceniać przez pryzmat sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (chociażby zasady uczciwości piętnującej osiąganie zysku kosztem słabszej strony stosunku zobowiązaniowego). Sanowanie takiego procederu spowoduje wypaczenie celów przepisów o ochronie konsumenckiej – w istocie konsument nigdy nie otrzyma adekwatnej rekompensaty za naruszenie wobec niego obowiązków informacyjnych.
Mając na uwadze całokształt powyższych okoliczności Sąd doszedł do przekonania, że powództwo zarówno na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. a contrario oraz art. 5 k.c., a także art. 58 § 2 k.c. – w punkcie 1. wyroku należało oddalić.
O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 2. wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od przegrywającego powoda na rzecz pozwanej całość kosztów procesu, na co składało się wynagrodzenie kwalifikowanego pełnomocnika w stawce minimalnej (3.600,00 zł) ustalonej w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804 ze zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17,00 zł). Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. od sumy tych kosztów tych należne były odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.