I C 7314/24WyrokSąd Okręgowy w Krakowie

Wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 22 września 2025 r.

Zobacz w SAOS
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt I C 7314/24

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 22 września 2025 r.

Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie następującym:

Przewodniczący: sędzia Anna Chmielarz

Protokolant: Patrycja Morawska

po rozpoznaniu w dniu 22 września 2025 r. w L. na rozprawie sprawy z powództwa Syndyka Masy Upadłości (...) S.A. w upadłości w I. przeciwko P. G. o zapłatę

I. oddala powództwo;

II. zasądza od strony powodowej Syndyka Masy Upadłości (...) S.A. w I. na rzecz pozwanej P. G. kwotę 10 834 zł (dziesięć tysięcy osiemset trzydzieści cztery złote) tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Sędzia Anna Chmielarz

Uzasadnienie

wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie, I Wydziału Cywilnego

z dnia 22 września 2025 r.

Powód Syndyk Masy Upadłości (...) Bank S.A. w upadłości w I. w pozwie restytucyjnym przeciwko P. X. (2) G. wniesionym do Sądu Okręgowego w Krakowie dnia 2 grudnia 2024 r. (k.3), wniósł o zasądzenie od pozwanej kwoty 466 771,25 zł tytułem kapitału kredytu wypłaconego stronie pozwanej wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia następnego po dniu wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanej kosztów procesu.

Powód na uzasadnienie swojego żądania podniósł, że w dniu 29 marca 2006 r. (...) S.A. zawarł z pozwaną umowę kredytu, a obecnie Syndyk dochodzi od strony pozwanej zwrotu wypłaconych środków pieniężnych na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, w związku z żądaniami podniesionymi przez stronę pozwaną w postępowaniu z powództwa strony pozwanej przeciwko Bankowi, w którym podniesiono zarzut nieważności ww. umowy kredytowej. Bank nie zgadza się z podniesionymi tam twierdzeniami strony pozwanej, albowiem w jego ocenie umowa kredytu jest ważna i skuteczna. Z uwagi jednak na najnowsze orzeczenia Sądu Najwyższego, zmuszony był jednocześnie podjąć czynności w celu zabezpieczenia swoich roszczeń na wypadek gdyby w postępowaniu z powództwa strony pozwanej umowa kredytu została prawomocnie uznana za nieważną lub trwale bezskuteczną.

Pozwana P. G. złożyła dnia 15 lipca 2025 r. odpowiedź na pozew (k. 77) wnosząc o oddalenie powództwa w całości, a nadto o zasądzenie od powoda zwrotu kosztów postępowania (w tym kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej stawce minimalnej). Pozwana przede wszystkim wnieśli o oddalenie powództwa z uwagi na nieistnienie roszczenia powoda, podniosła zarzut potrącenia wierzytelnością powoda o zwrot kapitału kredytu w kwocie 466 771,25 zł z wierzytelnością pozwanej o zwrot świadczeń uiszczonych nienależnie na rzecz Banku w okresie od dnia zawarcia umowy do 15 grudnia 2022 r. w kwocie 586 933,50 zł.

W replice na odpowiedź na pozew (k.99) Syndyk podtrzymał żądanie pozwu w całości, wskazując na nieuwzględnienie zarzutu potrącenia, z uwagi na konieczność dokonania rozliczeń w oparciu o przepisy prawa upadłościowego.

Postanowienia z dnia 1sierpnia 2025 r. (k.90) Sąd oddalił zawarty w pozwie wniosek powoda o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia sprawy przeciwko powodowi z powództwa kredytobiorcy toczącej się przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie sygn. akt VI ACa 3280/23.

Sąd ustalił, następujący stan faktyczny:

Powód Syndyk masy upadłości (...) Bank Spółka Akcyjna w I. w upadłości jest następcą prawnym (...) Banku S.A. z siedzibą w L. – (...) Oddział w X..

W dniu 30 września 2022 r. Bankowy Fundusz Gwarancyjny wszczął wobec (...) S.A. przymusową restrukturyzację.

Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, Wydział XVIII Gospodarczy dla spraw Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych postanowieniem z 20 lipca 2023 r., ogłosił upadłość (...) S.A. z siedzibą w I. i wyznaczył syndyka masy upadłości.

Fakty bezsporne.

W dniu 31 marca 2006 r. pozwana P. X. (1) zawarła z (...) S.A. w L. – (...) w X. umowę kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do waluty obcej.

Zgodnie z umową udzielono kredytobiorcy kredytu w kwocie 466 771,25 zł indeksowanego kursem (...) na warunkach określonych w umowie oraz Regulaminie do umowy kredytu hipotecznego stanowiącego integralną część umowy (§ 1 ust.1);

Spłata kredytu miała nastąpić w 360 miesięcznych równych ratach kapitałowo-odsetkowych (§ 1 ust. 2);

Kredyt jest przeznaczony na:

- w wysokości 450 000,00 zł na pokrycie części ceny nabycia nieruchomości opisanej w § 8 ust.1,

- w wysokości 2 551,83 zł na uiszczenie opłaty z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego,

- w wysokości 9 335,42 zł na uiszczenie składki z tytułu ubezpieczenia od ryzyka utraty wartości nieruchomości,

- w wysokości 4 884,00 zł na pokrycie składek ubezpieczeniowych, o których mowa w ust.4 (§ 1 ust. 3);

W dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków będzie przeliczana na walutę, do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna walut określonego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” - obowiązującego w dniu uruchomienia środków (§ 2 ust. 2 );

Spłata wszystkich zobowiązań z tytułu umowy będzie dokonywana w złotych na rachunek pomocniczy określony w każdorazowym harmonogramie spłat Kredytu. Wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w walucie indeksacji – po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do waluty wyrażonej w umowie - obowiązującego w dniu spłaty (§ 4 ust. 1-2);

Kredytobiorca oświadcza, iż jest świadomy ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko (§ 4 ust. 3);

Zabezpieczeniem spłaty kredytu była m.in. hipoteka kaucyjna w złotych polskich do kwoty stanowiącej 170% kwoty kredytu na nieruchomości położonej w R. (§ 8 ust. 1).

W dniu 24 czerwca 2010 r. strony zawarły aneks nr (...) do umowy kredytu na podstawie którego doszło do zmiany zasad spłaty rat kredytowych.

Dowód: umowa kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego z dnia 31 marca

2006 r. (k. 16-18), aneks nr (...) (k.19-20).

Pozwana w chwili zawierania umowy kredytu była konsumentem, poszukiwała finansowania zakupu nieruchomości położonej w R. w złotówkach. Nie pouczano kredytobiorcy o ryzyku związanym z kredytem. Umowa została zawarta na formularzu (druku) przygotowanym przez Bank.

Dowód: umowa kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego z dnia 29 marca

2006 r. (k. 16-18),

Bank w wykonaniu umowy kredytowej wypłacił pozwanej łącznie kwotę

466 771,25 zł.

Dowód: umowa kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego z dnia 29 marca

2006 r. (k. 16-18), fakt przyznany (k.77).

Pozwana w okresie od dnia uruchomienia kredytu do 22 września 2022 r. wpłaciła na rzecz Banku tytułem rat kapitałowo-odsetkowych i innych opłat wynikających z umowy kwotę 586 933,50 zł.

Dowód : oświadczenie pozwanej (k. 77), oświadczenie o potrąceniu (k.87-88).

Wyrokiem z dnia 28 września 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie z powództwa P. G. przeciwko (...) Bank Spółka Akcyjna z siedzibą w I. o ustalenie i zapłatę (sygn. akt II C 636/20: ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do (...) z dnia 31 marca 2006 r., zawarta pomiędzy (...) Bank S.A. w L. – (...) Oddział w X., a powódką jest nieważna (pkt II) oraz zasądził od strony pozwanej (...) Bank Spółki Akcyjnej w I. na rzecz powódki kwotę 493 638,50 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 43 638,90 zł od 5 czerwca 2020 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 449 999,60 zł od dnia 10 grudnia

2021 r. do dnia zapłaty (pkt I), rozliczając koszty procesu (pkt III).

Od powyższego wyroku apelację złożył Banku, sprawa pozostaje na etapie postępowania apelacyjnego przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie,

Dowód: wyrok SO w Warszawie sygn. akt II C 636/20 (k.86), informacja (k.6).

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy, wskazanych wyżej jako dowody, których autentyczność i wiarygodność nie budziła wątpliwości Sądu i nie była kwestionowana przez strony.

W odniesieniu do dokumentów strony nie zakwestionowały rzetelności ich sporządzenia. Podobnie i Sąd badając te dokumenty z urzędu, nie dopatrzył się w nich niczego, co uzasadniałoby powzięcie jakichkolwiek wątpliwości co do ich wiarygodności i mocy dowodowej, dlatego stanowiły podstawę dla poczynionych w sprawie ustaleń.

W ocenie Sądu dowody te, w zakresie, w jakim stanowiły podstawę poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych, tworzą razem zasadniczo spójny i nie budzący wątpliwości w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, a przez to zasługujący na wiarę materiał dowodowy.

W ocenie Sądu, dokonanie ustaleń stanu faktycznego możliwe było na podstawie ww. dowodów z dokumentów, a wniosek o przesłuchanie pozwanej – jako dowód subsydiarny został pominięty na zasadzie art. 235 2 § 1 pkt 2,5 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. z uwagi na fakt uznania, że wszystkie istotne w sprawie fakty zostały wykazane.

Czyniąc ustalenia faktyczne, Sąd uwzględnił także zgodne twierdzenia stron w trybie art. 229 k.p.c. oraz twierdzenia strony, którym przeciwnik nie przeczył w trybie art. 230 k.p.c.

Sąd zważył, co następuje

Powództwo nie jest zasadne, albowiem na skutek uwzględnienia dokonanych pomiędzy stronami przesunięć majątkowych uznać należało, że powodowi nie przysługuje wierzytelność dochodzona pozwem. Kwota 466 771,25 zł dochodzona jako nominalna kwota wypłaconego kredytu została w całości przez pozwaną spłacona (co najmniej 493 638,20 zł objęta wyrokiem SO w Warszawie sygn. akt II C 636/20 k. 86, kwota 586 933,50 zł – do dnia 22 września 2022 r. objęta oświadczeniem pozwanej k.87), a wynik bilansu wzajemnych przesunięć majątkowych wskazuję, że to po stronie pozwanej powstała wierzytelność o zwrot od powoda kwoty nadpłaconej jako świadczenie nienależne ponad wypłacony kapitał.

Co do zasady wobec braku prawomocności wyroku SO w Warszawie II C 636/20 – Sąd miał prawo i obowiązek dokonania samodzielnej oceny umowy kredytowej w przedmiotowej sprawie i uznał, że umowa ta zawiera klauzule niedozwolone, które nie wiążą konsumenta z mocy art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. W takim przypadku rozliczenie konsumenta i przedsiębiorcy jako stron nieważnej umowy musi zostać dokonane w przedmiotowej sprawie z uwzględnieniem wysokości wpłat i wypłat spełnionych przez nich w wykonaniu nieważnego zobowiązania, co potwierdza treść wyroku i uzasadnienia (...) z 19 czerwca 2025 r. w sprawie C - 396/24.

W przywołanym orzeczeniu jednoznacznie wskazano na konieczność uwzględnienia przy określaniu zakresu obowiązku restytucyjnego ciążącego na przedsiębiorcy jak i obowiązku zapłaty obciążającego konsumenta, wysokości wpłat i wypłat dokonanych przez obie strony w wykonaniu nieważnej umowy, co uczyniono przez wskazanie na obowiązek sądu krajowego do odstąpienia od dotychczasowej linii orzeczniczej opartej na „teorii dwóch kondycji” i ukształtowanej orzeczeniami Sądu Najwyższego w sprawach o sygn. akt III CZP 6/21 oraz III CZP 11/20 na rzecz powrotu do orzecznictwa określającego zasady rozliczeń stron w oparciu o teorię salda. Jak bowiem wskazano w przywołanym orzeczeniu sądy krajowe powinny uczynić wszystko, co leży w zakresie ich kompetencji, uwzględniając wszystkie przepisy prawa krajowego i stosując uznane w porządku krajowym metody wykładni, by zapewnić pełną skuteczność dyrektywy 93/13 i dokonać rozstrzygnięcia zgodnego z realizowanymi przez nią celami. Wymóg dokonywania wykładni zgodnej obejmuje w szczególności obowiązek zmiany, w stosownych przypadkach, przez sądy krajowe utrwalonego orzecznictwa, jeżeli opiera się ono na wykładni prawa krajowego, której nie da się pogodzić z celami dyrektywy. Sąd krajowy nie może zatem ważnie stwierdzić, iż nie można dokonać wykładni przepisu prawa krajowego zgodnie z prawem Unii jedynie ze względu na to, że do tej pory niezmiennie interpretowano ten przepis w sposób niezgodny z prawem Unii. (wyrok z dnia 15 czerwca 2023 r., (...) Bank, C-287/22, EU:C:2023:491, pkt 57 i przytoczone tam orzecznictwo) Nie ma przy tym znaczenia, że zakwestionowany kierunek orzecznictwa został ukształtowany orzeczeniami Sądu Najwyższego, w tym również uchwałą wydaną w składzie 7 sędziów, albowiem wynikający z dyrektywy wymóg osiągnięcia przez państwa członkowskie określonego w niej rezultatu, jak również obowiązek podejmowania wszelkich właściwych środków ogólnych lub szczególnych w celu zapewnienia wykonania tego wymogu, ciążą na wszystkich organach tych państw, w tym, w granicach ich kompetencji, na organach sądowych (wyroki: von Z. i L., 14/83, L., C-555/07, wyrok (...) z 19 kwietnia 2016 r. C-441/14).

W okolicznościach przedmiotowej sprawy, realizacja opisanego powyżej obowiązku przez sąd krajowy, wymaga zatem odejścia od zasady rozliczenia stron nieważnej umowy w oparciu o teorię dwóch kondycji ukształtowanej orzecznictwem SN; w szczególności uchwałami w sprawach III CZP 6/21 oraz III CZP 11/20 i powrót do tej linii orzecznictwa, która po dokonaniu wzajemnych rozliczeń stron unieważnionej umowy kredytu pozwalała na zatrzymanie jednej wierzytelności na rzecz strony, która dokonała największej spłaty w wykonaniu tej umowy (akapit 41 uzasadnienia wyroku w sprawie C - 396/24). Innymi słowy przy rozliczaniu stron nieważnej umowy nie można pomijać spłat i wypłat dokonanych przez strony w wykonaniu owej umowy, lecz należy je uwzględniać i zaliczać na poczet rozliczeń dokonywanych na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu i nienależnym świadczeniu. Tym samym jako nietrafne uznać należy stanowisko, zgodnie z którym konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy, przy czym każdy z nich może żądać zwrotu całości wypłaconych czy spłaconych świadczeń pieniężnych jako świadczeń nienależnych, nienależnie od spłaty i wypłat dokonanych w wykonaniu umowy.

Zaznaczyć przy tym należy, że negacja tak szerokiego obowiązku zapłaty ciążącego na konsumencie jak ukształtowanego przywołanymi orzeczeniami Sądu Najwyższego wynika z wcześniejszych orzeczeń (...) zapadłych w sprawach o sygn. akt C-287/22 oraz C-26/13, C-70/17 i C-179/17, C-125/18, C-269/19. W wyroku z 15 czerwca 2023 r. w sprawie C-287/22, który dotyczy stosowania zabezpieczenia polegającego na wstrzymaniu płatności rat kredytu, Trybunał wskazał, że udzielenie konsumentowi tego rodzaju zabezpieczenia uzasadnia okoliczność, że: konsument będzie płacić raty w kwocie wyższej niż ta, która byłaby faktycznie należna, gdyby zakwestionowany warunek został usunięty, konsument wypłacił danemu bankowi kwotę wyższą od kwoty pożyczonej jeszcze przed wszczęciem postępowania czy wreszcie ryzyko, że konsument ten będzie musiał zwrócić danemu bankowi kwotę, która przekracza sumę od tego banku pożyczoną. Już z tego orzeczenia - w ocenie Sądu - można wyciągnąć wniosek, że zasada skutecznej ochrony konsumenta sprzeciwia się zarówno obciążeniu konsumenta obowiązkiem zwrotu świadczenia w sytuacji gdy dokonał on już spłaty kwoty pożyczonej od Banku, a także pominięciu wpłat dokonanych przez niego w wykonaniu nieważnej umowy przy określaniu zakresu jego obowiązku restytucyjnego. Te bowiem okoliczności, które dotyczą wysokości świadczeń spełnionych przez konsumenta w wykonaniu nieważnej umowy w przywołanym orzeczeniu zostały wskazane jako uzasadniające zastosowanie środków tymczasowych polegających m.in. na wstrzymaniu płatności rat kredytu jako koniecznych do zapewnienia pełnej skuteczności przyszłego orzeczenia. Z przywołanego orzeczenia - w ocenie Sądu - wynika również wniosek, że jeżeli konsument występuje z powództwem mającym na celu uzyskanie wyroku potwierdzającego nieuczciwy charakter tych warunków to zapewnienie pełnej skuteczności tego orzeczenia wymaga, aby wszelkie rozliczenia świadczeń pomiędzy stronami, nastąpiły w ramach tego jednego postępowania. Chodzi bowiem o to, aby zarazem zapobiec konieczności wszczynania przez konsumenta kolejnego procesu o zwrot uiszczonych przez niego świadczeń jak i uczestniczenia przez niego w procesie wszczętym przez przedsiębiorcę o zwrot świadczeń uiszczonych na rzecz konsumenta z czym nieodłącznie wiąże się obciążenie kosztami dochodzenia prawa tudzież celowej obrony.

Również analiza orzeczeń Trybunału z kwietnia 2014 r., L. i L. F., C-26/13, z 26 marca 2019 r., (...) i S., C‑70/17 i C-179/17, z 3 marca 2020 r., M. del W., C‑(...), z 25 listopada 2020 r. C - 269/19, dotyczących możliwości zastąpienia nieuczciwego warunku w umowie konsumenckiej tudzież obowiązku informacyjnego sądu - w ocenie Sądu Okręgowego - uzasadnia wniosek, że unieważnienie umowy kredytu pociąga za sobą obciążenie konsumenta obowiązkiem zwrotu pozostałej kwoty kredytu nie zaś całego świadczenia spełnionego na jego rzecz przez przedsiębiorcę w wykonaniu nieważnej umowy. W przywołanych orzeczeniach jest przecież wprost mowa, że „unieważnienie umowy kredytu (z uwagi na nieuczciwe warunki umowne) pociąga bowiem za sobą - co do zasady - takie same następstwa, jak postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, co może przekraczać możliwości finansowe konsumenta i z tego względu penalizuje raczej tego ostatniego niż kredytodawcę, który nie zostanie przez to zniechęcony do wprowadzania takich warunków w proponowanych przez siebie umowach.”

Przyjąć zatem można, że w przywołanych orzeczeniach Trybunał w ograniczonym

zakresie, ale jednak przedstawił stanowisko co do zakresu obowiązku restytucyjnego ciążącego na konsumencie w razie unieważnienia umowy. Wbrew stanowisku wyrażonemu w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 w sprawie III CZP 6/21 nie chodzi tylko o proste porównanie skutków unieważnienia umowy do skutków wypowiedzenia umowy kredytu, ale również o określenie obowiązku ciążącego na konsumencie w razie unieważnienia umowy i zakresu tego obowiązku. Sytuacja konsumenta, którego umowa została wypowiedziana jak i sytuacja konsumenta, którego umowa została unieważniona ze względu na zawarte w niej klauzule abuzywne - zgodnie ze stanowiskiem wynikającym z przywołanych orzeczeń - powinna być zatem identyczna jeżeli chodzi o ciążące na nich obowiązki, albowiem obaj są obowiązani do zwrotu świadczeń otrzymanych od przedsiębiorcy w wykonaniu umowy, która przestała obowiązywać ze względu na wypowiedzenie oraz umowy, która została unieważniona. Argument, że wypowiedzenie umowy nie podważa dotychczasowych spłat dokonanych przez konsumenta w tym sensie, że nie czyni ich nienależnymi w przeciwieństwie do unieważnienia umowy - w ocenie Sądu Okręgowego - nie jest wystarczająco istotny, aby obciążyć konsumenta, korzystającego z ochrony gwarantowanej dyrektywą 93/13 - obowiązkiem zwrotu całego świadczenia wypłaconego na jego rzecz przez przedsiębiorcę bez względu na wysokość już dokonanych spłat. Jest zaś nieracjonalnym, aby na konsumenta, który korzysta z tej ochrony i doprowadza do unieważnienia umowy zawierającej klauzule abuzywne, które rażąco naruszają jego interes, nakładać obowiązek zwrotu całego świadczenia tylko dlatego, że unieważnienie umowy skutkowało tym, iż spełnione przez niego świadczenia okazały się nienależne. Nałożenie na konsumenta obowiązku zwrotu całego takiego świadczenia - w istocie rzeczy - podważa skuteczność udzielonej mu ochrony, albowiem prowadzi do jego ogromnego i niczym nieuzasadnionego obciążenia i skutkuje jego penalizacją. Zaznaczyć zaś należy, że z przywołanych powyżej orzeczeń Trybunału wynika wniosek, że ochrona udzielana konsumentowi na podstawie przepisów dyrektyw 93/13 nie może prowadzić do jego penalizacji. Konsument musi się liczyć z tym, że w razie unieważnienia umowy zostanie obciążony obowiązkiem zwrotu świadczenia otrzymanego od przedsiębiorcy na podstawie nieważnej umowy niemniej jednak może zasadnie oczekiwać, że zakres twego obowiązku zostanie zredukowany do wysokości jego aktualnego zadłużenia i będzie

uwzględniać dotychczas dokonane przez niego spłaty.

W ocenie Sądu Okręgowego dość jasna negacja takiego zakresu obowiązku zwrotu świadczenia obciążającego konsumenta jak przyjętego w orzecznictwie krajowym wynika z

postanowienia (...) z 8 maja 2025 r. w sprawie C-425/24 dotyczącym dopuszczalności

stosowania przez przedsiębiorcę praw zatrzymania. W przywołanym orzeczeniu (...) sprzeciwił się wszak takiej wykładni prawa krajowego jako sprzecznej z art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy. W przywołanym orzeczeniu (...) w ocenie Sądu Okręgowego - jasno zaakcentował, że spłaty dokonane przez konsumenta w wykonaniu nieważnej umowy nie mogą zostać pominięte przy rozliczeniach stron na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu i to bez względu na to czy konsument podniesie zarzut potrącenia. W świetle przywołanego orzeczenia uznać należy, że obciążenie konsumenta obowiązkiem zwrotu całości świadczenia na rzecz Banku, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy, jest niedopuszczalne, albowiem wskazuje na to wyraźnie końcowa cześć tezy orzeczenia, w której wszak jest mowa o „spłatach dokonanych już w wykonaniu tej umowy”, która została uznana za nieważną. Prowadzi to zaś do wniosku, że nie ma znaczenia na jakiej podstawie prawnej owe spłaty zostały dokonane, albowiem podlegają one uwzględnieniu przy dokonywaniu wzajemnych rozliczeń stron.

Jednoznacznie zaś taki zakres obowiązku zapłaty obciążający konsumenta jak

wynikający z przywołanych orzeczeń Sądu Najwyższego został zakwestionowany w wyroku (...) z 19 czerwca 2025 r. w sprawie C - 396/24.

Zaznaczyć wszakże należy, że nie można zgodzić ze stanowiskiem prawnym, iż w przywołanym orzeczeniu Trybunał zakwestionował rozliczenie stron nieważnej umowy na

podstawie dwóch kondycji tylko w odniesieniu do przedsiębiorcy. Trybunał w tym wyroku ocenił orzecznictwo krajowe ukształtowane przywołanymi powyżej uchwałami SN; wprost zresztą wskazał na te uchwały przez odwołanie się do pkt. 26 i 27 wyroku. Zaznaczyć zaś należy, że przywołane uchwały SN dotyczyły wszak obu stron nieważnej umowy, zarówno

konsumenta jak i przedsiębiorcy, albowiem zgodnie z teorią dwóch kondykcji, każdej ze stron przysługiwały niezależne od siebie roszczenia. Zaznaczyć również należy, że Trybunał w przywołanym orzeczeniu, w akapicie 41 zd. 2 określił również jak powinny wyglądać rozliczenia stron nieważnej umowy, albowiem wprost wskazał na konieczność powrotu do orzecznictwa sądów krajowych, „które po dokonaniu wzajemnych rozliczeń stron unieważnionej umowy kredytu pozwalały na zatrzymanie jednej wierzytelności na rzecz strony, która dokonała największej spłaty w wykonaniu tej umowy”. Istotne w tym zakresie jest, że przed wskazaniem tego sposobu rozliczenia, Trybunał jeszcze raz sprecyzował jak wygląda rozliczenie stron na podstawie nieważnej umowy zgodnie z teorią dwóch kondykcji i negatywnie oceniając takie zasady rozliczenia, wskazuje na wcześniejsze orzecznictwo sądów krajowych oparte na teorii salda. Nie można przy tym przyjąć, aby Trybunał nie wiedział jak wygląda rozliczenie na zasadzie salda i że to rozliczenie dotyczy obu stron, skoro wszak wskazuje na konieczność dokonania wzajemnych rozliczeń stron i określenie wysokości świadczeń spełnionych przez strony, aby ustalić, która z nich dokonała największej spłaty w wykonaniu umowy. Co istotne Trybunał odwołuje się tutaj do uwag przedstawionych przez polski rząd dotyczący orzecznictwa sądów krajowych opartego na zasadzie salda, zaś w pkt. 15 tych uwag teoria salda jest określana w następujący sposób: „ Przeciwstawną wobec teorii dwóch kondycji jest teoria salda. Zgodnie z tą teorią, w przypadku uznania wykonanej umowy za nieważną należy uwzględnić bilans wzajemnych rozliczeń między stronami, przyznając roszczenie tylko tej stronie, która po rozliczeniu pozostaje wzbogacona. Teoria salda przewiduje zatem jedno roszczenie na korzyść strony, której świadczenie było wyższej wartości”. Wskazać również należy, że teoria salda w identyczny sposób została przedstawiona również w uwagach zgłoszonych przez strony; tak Banku jak i konsumentów, przy czym w uwagach Banku przywołano również konkretne orzeczenia sądów krajowych oparte na tej zasadzie; w szczególności postanowienie SA w Warszawie w sprawie I ACa 333/19 czy wyrok SA w Warszawie w sprawie I ACa 697/18. Zauważyć należy, że Trybunał odwołuje się również do tych uwag, skoro w uzasadnieniu nawiązuje do wcześniejszego orzecznictwa, które bardzo szczegółowo zostało wskazane w uwagach poczynionych przez Bank. Wskazać tutaj również należy, że przeciwko dotychczasowym zasadom rozliczeń zdecydowanie opowiedzieli się konsumenci w pochodzących od nich uwagach i to pomimo tego, że pochodzące od nich powództwo w sprawie Sądu Okręgowego w Krakowie o sygn. akt I C (...), w której zadano przedmiotowe pytanie prejudycjalne, zostało oparte w zakresie żądania zapłaty o teorię dwóch kondykcji.

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 9 lipca 2025 r. I CSK 652/25, wyraźnie wskazał, że „ Teoria salda, powinna działać w stosunku do świadczeń zwrotnych obydwu stron, czyli nie tylko w odniesieniu do roszczenia zwrotnego konsumenta w stosunku do banku, ale także i roszczenia zwrotnego banku przeciwko konsumentowi. Jest korzystna dla konsumenta, gdyż nie naraża go na dodatkowe koszty procesu sądowego związane z roszczeniem zwrotnym banku. Poza tym przyjęcie działania teorii salda jedynie na korzyść konsumenta prowadziłaby do komplikacji procesowych i materialnoprawnych, gdyż konsument mając prawomocny wyrok oparty na teorii dwóch kondykcji mógłby prowadzić egzekucję, zaś bank (dochodząc zwrotu kapitału) zmuszony byłby do odliczenia kwoty z prawomocnego wyroku zapadłego w sprawie z powództwa konsumenta przeciwko bankowi, nie mogąc w tej części uzyskać tytułu egzekucyjnego, zaś wyjście z tej sytuacji mogłoby nastąpić jedynie poprzez podniesienie przez bank zarzutu potrącenia, a następnie wystąpienie z powództwem przeciwegzekucyjnym, co jednak i tak generowałoby potrzebę kolejnego procesu przeciwko konsumentowi i kosztów z tym związanych”.

Sąd Najwyższy w przywołanym judykacie wyjaśnił dalej, że w konsekwencji tzw. teoria salda przy wzajemnych świadczeniach pieniężnych zwrotnych ma sens prawny, ekonomiczny i społeczny gdy powinność odliczenia przez jedną stronę nieważnego kontraktu od swojego świadczenia zwrotnego wysokości tego, co świadczyła na jej rzecz druga strona, następuje z chwilą powstania stanu wymagalności roszczenia zwrotnego jednej ze stron (w związku z wezwaniem drugiej strony do zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie nieważnego kontraktu), nawet gdyby druga strona z uwagi na jej stanowisko o ważności tej umowy nie wystosowała formalnego wezwania o zwrot spełnionego przez nią świadczenia. Inne rozumienie teorii salda, w kontekście roszczenia odsetkowego konsumenta naruszałoby zasadę proporcjonalności sankcji z Dyrektywy 93/13 w stosunku do przedsiębiorcy za stosowanie abuzywnych postanowień w umowach z udziałem konsumentów, a tym samym i konstytucyjną zasadę sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji RP).

Przeciwko dopuszczalności stosowania w rozliczeniach stron jednocześnie dwóch stanowisk tj. teorii salda do roszczeń Banku, a teorii dwóch kondykcji do roszczeń konsumentów, sprzeciwiają się - zdaniem Sądu - zasady demokratycznego państwa prawnego z których wynika, że przepisy prawa powinny być formułowane w sposób jednoznaczny, a z tego samego przepisu prawa nie mogą być wyprowadzane wnioski wywołujące odmienne skutki prawne wobec tego samego podmiotu w tej samej sytuacji (art. 32 Konstytucji RP). Koncepcja stosowania dwóch stanowisk (teorii salda – powód Bank i teorii dwóch kondykcji-powód konsument) prowadziłaby do sytuacji, w której ta sama relacja stron byłaby odmiennie oceniana w zależności od przesłanki procesowej strony tzn. posiadania przez przedsiębiorcę statusu powoda bądź pozwanego. Dopuszczenie do takich odmiennych zasad rozliczeń stron nieważnej umowy z całą pewnością nie prowadziłoby do przywrócenia równowagi wskazywanej w orzeczeniach (...) tj. sytuacji faktycznej i prawnej w jakiej strony znalazłyby się w przypadku braku tego nieuczciwego warunku. Nadto wprowadzenie teorii salda wyłącznie po stronie roszczeń Banku pozbawiałoby wyłącznie jedną stronę nieważnej umowy ochrony roszczenia, skoro taka wierzytelność w zakresie do wysokości spłaconego kapitału kredytu nie mogłaby zostać uznana za zubożenie i faktycznie nie istniałaby. Z kolei w drugiej sprawie z powództwa konsumenta (gdyby miała być rozliczana w oparciu o teorię dwóch kondykcji) pozwany Bank miałby wierzytelność o zwrot całości wypłaconego kapitału, co byłoby z kolei sprzeczne z oceną tej wierzytelności w sprawie z powództwa Banku.

W literaturze z zakresu prawa konstytucyjnego ugruntował się pogląd, że norma prawna zawarta w art. 32 Konstytucji stanowiąca, że wszyscy są równi wobec prawa, jest zasadą prawa i ma charakter lex generalis, zatem obowiązuje wobec wszystkich podmiotów prawa, poddanych polskiej jurysdykcji, to jest zarówno wobec osób fizycznych, jak i prawnych, a nadto oznacza zarówno równość praw, jak i równość w prawie (zob. B. Banaszak, Prawo konstytucyjne, Warszawa 2004, s. 481; Z. Ziembiński, Sprawiedliwość społeczna jako pojęcie prawne, Warszawa 1996, s. 53). Taką interpretację tego przepisu Konstytucji podzielił także Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 24 lutego 1999 r. (SK 4/98 OTK 1999, nr 2 poz. 24), w którym podkreślił zarówno istotę, jak i wagę zasady równości wobec prawa. Zgodnie ze stanowiskiem TK należy uznać, iż jeżeli pewien zbiór podmiotów cechuje określona, istotna cecha relewantna, to – istnieje konstytucyjny nakaz, aby takie podmioty należące do tej samej klasy, w ramach określonego stanu prawnego, czyli w podobnej sytuacji, traktowane były równo, zatem tak samo, bez zróżnicowania w postaci faworyzowania, ale i bez dyskryminacji. Trybunał podkreślił nadto, iż zasada równości podmiotów wobec prawa obowiązuje zarówno w procesie stosowania norm prawnych, jak i w procesie kształtowania sytuacji podmiotów prawa, to jest w trakcie stanowienia norm prawnych (zob. wyrok z dnia 13 marca 1998 r., K 24/97, OTK 1998, nr 2 poz. 13, s. 81 oraz wyroki z: dnia 6 maja 1998 r., K 37/97, dnia 29 maja 2007 r., P 8/06, dnia 7 kwietnia 2009 r., P 7/08). Jednocześnie Trybunał przewiduje istnienie konieczności zróżnicowania sytuacji prawnej pewnych grup podmiotów, nie wykluczając potrzeby pewnego uprzywilejowania określonej grupy, ale może to mieć miejsce jedynie w charakterze uprzywilejowania pozytywnego, to jest w celu wyrównania sytuacji prawnej, dla doprowadzenia w ten sposób do faktycznej równości wobec prawa (zob. wyrok z dnia 13 marca 1998r. K 24/97, OTK 1998, nr 2 poz. 13). Z powyższych względów poglądy o stosowaniu dwóch odmiennych zasad rozliczeń stron nieważnej umowy – w zależności od strony procesowej przedsiębiorcy – są nieuprawnione.

W niniejszej sprawie podzielić należy stanowisko pozwanej prezentowane w sprawie co do nieważności umowy kredytu, co zostało potwierdzone wyrokiem w sprawie II C 636/20. Nieważność umowy jest konsekwencją abuzywności postanowień dotyczących głównych świadczeń stron, które określają zasady przeliczania świadczeń wypłacanych na rzecz pozwanego oraz świadczeń spełnianych przez pozwaną na rzecz powoda. Przechodząc do oceny zapisów umowy w niniejszej sprawie w świetle kryteriów przewidzianych w art. 385 1 k.c. za niedozwolone należało uznać klauzule umowne zawarte w § 2 ust. 2 oraz § 4 ust. 2 umowy, zgodnie z którymi kwota kredytu lub transzy kredytu wypłacana jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku zgodnie z Tabelą, zaś kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w Banku.

W ocenie Sądu tak skonstruowana umowa pozostawiała Bankowi dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu waluty (...) w swoich tabelach kursowych, a w konsekwencji – kształtowania wysokości zobowiązań kredytobiorców, albowiem ani umowa ani regulamin nie określała zasad kształtowania kursu wymiany walut. Bank mógł zatem jednostronnie i arbitralnie określać wysokość należnego od konsumentów świadczenia. Ograniczeń w tym zakresie nie przewiduje bowiem ani umowa, ani ogólne warunki umowne, ani przepisy prawa powszechnie obowiązującego. Takie uregulowanie umowne należy wobec tego uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz naruszające interesy konsumenta. Pogląd, w myśl którego postanowienia umowy (regulaminu) określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej mają charakter niedozwolonych postanowień umownych, pozostaje aktualny w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, a Sąd w niniejszym składzie w pełni pogląd ten podziela (tak m.in. postanowienie SN z 4.10.2023 r., I CSK 368/23, LEX nr 3610428 i powołane tam orzecznictwo).

Zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20 (M. P. i B.P. przeciwko (...)) treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany (czy też per analogiam denominowany), powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Przytoczone we wcześniejszej części uzasadnienia uregulowania umowne w żadnym stopniu nie czyniły zadość wymaganiom stawianym przez (...), albowiem przewidywały one żadnych kryteriów pozwalających konsumentom na ustalenie kursu wymiany walut stosowanego przez Bank.

Wykładnia językowa art. 385 1 § 1 zdanie 1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Przeciwnie, skłania ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta (tak: uchwała SN(7) z 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2, zob. także postanowienie SN z 28.09.2023 r., I CSK 204/23, LEX nr 3608342). Nie ma przeto znaczenia dla oceny czy dana klauzula umowna ma charakter abuzywny, to w jaki sposób pozwany Bank po zawarciu umowy klauzulę tę stosował, a zatem także to, czy ustalany przez Bank kurs odbiegał znacząco od rynkowych kursów wymiany walut czy kursu średniego NBP.

Zaznaczyć należy, że postanowienia umowne o analogicznej treści i identycznych skutkach jak postanowienia kwestionowane w niniejszej sprawie zostały wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych na podstawie prawomocnych orzeczeń sądowych – nr wpisu (...).

I tak; w wyroku z 27 grudnia 2010 r. w sprawie o sygn. akt XVII AmC (...), Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie w ramach kontroli abstrakcyjnej, uznał za niedozwolone i zakazał wykorzystywania w obrocie z konsumentami postanowienia zawartego we wzorcu umowy o nazwie „umowa o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...)” o treści: „raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50”. Z kolei Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z 7 maja 2013 r. VI ACa 441/13, A. numer (...)) oddalił apelację banku, wskazując w uzasadnieniu, że o abuzywności spornego postanowienia decyduje fakt, że uprawnienie banku do określania wysokości kursu sprzedaży (...) nie jest w żaden sposób formalnie ograniczone, zwłaszcza nie przewiduje wymogu, aby wysokość kursu ustalonego przez Bank pozostawała w określonej relacji do średniego kursu NBP lub kursu ukształtowanego przez rynek walutowy. Powyższe oznacza przyznanie sobie przez bank prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem (...). Tego rodzaju mechanizm jak przewidziany w kwestionowanym postanowieniu - w ocenie Sądu Apelacyjnego zawartej w przywołanym orzeczeniu - jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, który nie ma możliwości uprzedniej oceny własnej sytuacji – w tym wysokości wymagalnych rat kredytu - i jest zdany wyłącznie na arbitralne decyzje banku. Z kolei Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w I. w wyroku z 3 sierpnia 2012 r. w sprawie o sygn. akt XVII (...) (...) zakazał wykorzystywania w obrocie z konsumentami postanowienia wzorca umownego o treści: „spłaty dokonywane będą przez Kredytobiorcę w złotych, po uprzednim przeliczeniu spłaty wg kursu (...) Banku S.A. (kursu Banku). Kurs Banku jest to średni kurs złotego w stosunku do waluty kredytu opublikowany w danym dniu w prasie przez NBP, powiększony o zmienną marżę kursową Banku, która w dniu udzielania kredytu wynosi 0,06. Marża kursowa może ulegać zmianom i jest uzależniona od rozpiętości kursów kupna i sprzedaży waluty kredytu na rynku walutowym" Przedmiotowe orzeczenie zostało utrzymane w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 18 września 2013 r. w sprawie o sygn. akt VI ACa 1600/12, przy czym w uzasadnieniu zapadłego orzeczenia wykluczono możliwość utrzymania w mocy umowy przez eliminację fragmentu niedozwolonego wzorca umownego dotyczącego marży Banku; cyt.; „Przytoczone w sentencji zaskarżonego wyroku postanowienie stanowi integralną całość. Nie sposób wyizolować z treści § 3 ust. 1 wzorca umowy tylko tego fragmentu, który wskazany został w apelacji. Ostatnie jego zdanie brzmi następująco: „Marża kursowa może ulegać zmianom i jest uzależniona od rozpiętości kursów kupna i sprzedaży waluty kredytu na rynku walutowym". Ten element (marża) jest ściśle powiązany z określeniem tzw. "kursu banku", gdzie jednym z jego części składkowych jest właśnie zmienna marża, a z kolei dokonywane przez kredytobiorców spłaty rat kredytu podlegały uprzedniemu przeliczeniu (na złote) według "kursu banku". Niezależnie od tego fragmentaryzacja postanowienia umownego i wyboru z niego tylko jednej jednostki redakcyjnej mogłoby spowodować, że treść takiej klauzuli wpisanej do rejestru postanowień uznanych za niedozwolone byłaby niezrozumiała dla osób postronnych, jako wyrwana z szerszego kontekstu”.

Dodać nadto należy, że zgodnie ze stanowiskiem (...) zajętym w wyroku z 21 września 2023 r. w sprawie C-139/22 - art. 3 ust. 1, art. 7 ust. 1 i art. 8 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie stoją one na przeszkodzie temu, by warunek umowny, który nie był indywidualnie negocjowany, został uznany przez właściwe organy krajowe za nieuczciwy z tego tylko powodu, że jego treść jest równoznaczna z treścią postanowienia wzorca umowy wpisanego do krajowego rejestru klauzul niedozwolonych.

Zgodnie z art. 385 1 § 1 postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

W przedmiotowej sprawie spełnione są wszystkie przesłanki przewidziane w wymienionym przepisie. Pozwana działała bowiem jako konsument, a zaciągnięcie kredytu nastąpiło w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych kredytobiorcy.

Rozstrzygając o zasadności żądania Sąd miał zatem na uwadze, że w chwili zawierania umowy o kredyt kredytobiorca miał status konsumenta, a nadto, że zaciągnięty kredyt był przeznaczony na cele mieszkaniowe. W doktrynie wskazuje się, że przez rzeczywisty wpływ konsument powinien dysponować wyborem co do włączenia w ogóle danego postanowienia do treści umowy, jak również co do nadania mu określonej treści. W normalnych warunkach strona jest skłonna zaakceptować niekorzystne dla siebie postanowienia umowy w zamian za określoną ponadstandardową korzyść, której nie uzyskałaby bez akceptacji niekorzystnego rozwiązania, np. obniżenie ceny lub wynagrodzenia, które miałby zapłacić konsument, albo wprowadzenie lub zmianę innego postanowienia, które byłyby dla konsumenta korzystne. Ową ponadstandardową korzyścią nie może być samo otrzymanie świadczenia wynikające z zawarcia umowy – wszak istota niedozwolonych postanowień umownych polega na tym, że są one narzucone konsumentowi właśnie w związku z zawarciem umowy, a konsument nie może z nich zrezygnować bez rezygnacji z zawarcia umowy. Tym samym chcąc uzyskać świadczenie od przedsiębiorcy, decyduje się na zawarcie umowy, w której treść włączone są postanowienia rażąco dla niego niekorzystne. Zasadniczo wpływ taki osiąga się poprzez prowadzenie pomiędzy zainteresowanymi stronami negocjacji i uzgodnień. Nie powinny mieć one charakteru pozornego. Nie mogą być to także rozmowy, w trakcie których konsument zostaje poinformowany o treści i znaczeniu danych postanowień, a następnie je wyraźnie lub milcząco akceptuje. Przedstawienie konsumentowi umowy lub wzorca umowy o określonej treści, zapoznanie się z nim przez konsumenta, a następnie niezgłoszenie przez niego żadnych uwag lub zastrzeżeń nie stanowi indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy (tak: B. Gliniecki [w:] Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, red. M. Balwicka - Szczyrba, A. Sylwestrzak, LEX/el. 2023, art. 385(1)).

Powyższe uzasadnia wniosek, że postanowienia umowne zawarte w umowie będącej przedmiotem niniejszego postępowania nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron i dowodzi tego samo zawarcie umowy z zastosowaniem wzorca umownego. Zasady doświadczenia życiowego wskazują na to, że wzorce takie są jednostronnie przygotowane przez Bank, a konsumenci nie mają wpływu na ich treść.

Postanowienia umowne kwestionowane w niniejszym postępowaniu dotyczą głównych świadczeń stron, jednak nie zostały one sformułowane jednoznacznie. Samo przyznanie bankowi prawa do swobodnego kształtowania kursu waluty, który następnie wpływał na wysokość świadczeń konsumentów, uzasadnia twierdzenie o braku dostatecznej przejrzystości i transparentności wymienionych klauzul umownych.

Natomiast odwołanie się do kursów walut zawartych w tabeli kursów obowiązującej w banku narusza równorzędność stron umowy, albowiem prowadzi do nierównomiernego rozłożenia uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego, godzi w dobre obyczaje i skutkuje rażącym naruszeniem interesów konsumenta. W tak ukształtowanym stosunku umownym konsument jest bowiem obciążony nieograniczonym ryzykiem kursowym i ponosi niebezpieczeństwo nieograniczonego wzrostu swojego zadłużenia pomimo dokonywania regularnych spłat. Konsument nadto zostaje obciążony tzw. „spreadem walutowym” stanowiącym dodatkowe wynagrodzenie banku za udzielenie kredytu i korzystanie z kapitału poza prowizją oraz odsetkami, pomimo tego, że brak jest ku temu jakichkolwiek podstaw. Zważyć należy, że Bank udzielając kredytu indeksowanego lub denominowanego poza ryzykiem wynikającym z zawarcia umowy i potencjalnej możliwości braku spłaty kredytu przez konsumenta, ryzykuje jedynie stratę wynikającą z utraty kwoty wypłaconej konsumentowi, przy czym ryzyko to i tak jest ograniczone z uwagi na system zabezpieczeń; w szczególności hipotekę czy poręczenie. Odmienna jest natomiast sytuacja konsumenta, który jest narażony na zwiększenie zadłużenia w zasadzie do nieograniczonej wysokości i to na każdym etapie wykonywania umowy, również po wielu latach spłaty. Może zatem okazać się, że w przypadku umowy zawartej na okres 30 lat, konsument - po 20 latach spłacania kredytu - będzie musiał spłacić zadłużenie wielokrotnie przewyższające wysokość pierwotnego zobowiązania kredytowego. Taki stan - w ocenie Sądu - jest wręcz sprzeczny z istotą umowy kredytu, albowiem ta umowa bez względu na jej rodzaj i typ, jest jednak oparta na założeniu, że zadłużenie kredytobiorcy systematycznie spada proporcjonalnie do dokonywanych spłat zaś wysokość zadłużenia nie wzrasta w sposób nieograniczony i faktycznie niekontrolowany. Brak określenia w umowie kredytu indeksowanego czy denominowanego, jasnych, precyzyjnych i obiektywnych kryteriów ustalania kursu waluty tudzież mechanizmów zabezpieczających konsumenta przed niekontrolowanym wzrostem wartości waluty indeksacji czy denominacji skutkuje tym, że to założenie na gruncie tego rodzaju kredytów nie może zostać osiągnięte. Oznacza to z kolei, że kredytobiorca w tak ukształtowanym stosunku umownym może spłacać kredyt przez wiele lat, przy czym kwota podstawowa w ogóle nie zostanie spłacona lub zostanie spłacona w stopniu nawet w przybliżeniu proporcjonalnym do wysokości wpłat dokonanych na poczet kredytu. W przedmiocie narażenia na ryzyko kursowe nie ma również znaczenia fakt, że powodowie mogli spłacać od początku zobowiązania w walucie kredytu. Kredytobiorcy uzyskiwali wynagrodzenie w PLN, więc spłacając zobowiązania w walucie (...) i tak musieliby uzyskać tę walutę w kantorze.

Jak wskazano we wcześniejszej części uzasadnienia, kwestionowane postanowienia umowne kształtowały prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. W konsekwencji należy stwierdzić, że nie wiązały one pozwanej od chwili zawarcia umowy, a zatem nie współtworzyły treści stosunku obligacyjnego łączącego strony. Ze względu jednak na okoliczność, iż klauzule te dotyczyły głównych świadczeń stron, a ich wyeliminowanie na tyle głęboko ingeruje w kluczowe elementy stosunku zobowiązaniowego i stosunek ten dekompletuje, umowę należało uznać za nieważną w całości. Wskazać na marginesie należy jedynie, że w doktrynie prawa cywilnego rozwiązanie takie jest akceptowane (tak m.in. B. Gliniecki [w:] Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, red. M. Balwicka - Szczyrba, A. Sylwestrzak, LEX/el. 2023, art. 385(1); zob. także Uchwała SN z 15.09.2020 r., III CZP 87/19, OSNC 2021, nr 2, poz. 11., w treści której Sąd Najwyższy wskazał, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, iż na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, strony pozostają związane pozostałą częścią umowy; w treści tego uzasadnienia Sąd Najwyższy wyraził także pogląd, zgodnie z którym stwierdzenie, że postanowienie umowne ma cechy określone w art. 385 1 § 1 k.c. i podlega sankcji określonej w art. 385 1 § 2 k.c., wyłącza stosowanie w odniesieniu do umowy i tego postanowienia art. 58 § 3 k.c. – a Sąd w niniejszym składzie pogląd ten podziela).

Odnosząc się natomiast do twierdzeń o możliwości zastąpienia klauzul abuzywnych odwołaniem do kursu średniego NBP lub przepisami dyspozytywnymi, stwierdzić należy, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 8 września 2022 r. w sprawach połączonych od C‑80/21 do C‑82/21 stwierdził, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je.

Nieważność umowy kredytu skutkuje koniecznością przeprowadzenia wzajemnego

rozliczenia stron w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Z kolei zgodnie z art. 410 § 1 i 2 k.c., przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

W niniejszej sprawie powód w wykonaniu nieważnej umowy kredytu wypłacił na rzecz pozwanej kwotę 466 771,25 zł. Pozwana natomiast w wykonaniu tej umowy dokonała wpłat tytułem rat kapitałowo-odsetkowych i opłat okołokredytowych w łącznej kwocie co najmniej 493 638,50 zł (k.86).

Powyższe wskazuje zatem, że kwota wpłat pozwanej przewyższyła kwotę wypłaconego jej kapitału i to po stronie pozwanej istnieje wierzytelność wobec powoda w wysokości nadpłaty ponad kapitał kredytu. Z powyższych przyczyn z powodu braku po stronie powoda nienależnego świadczenia, żądanie zapłaty zostało oddalone w pkt I wyroku.

Mając zatem na uwadze powyższe rozważania powiązane z ustaleniami stanu faktycznego w sprawie, przyjmując stan istniejący na dzień zamknięcia rozprawy uznał Sąd, że powodowi zgodnie z teorią salda nie przysługuje roszczenie wobec pozwanej o zwrot kwoty wypłaconego kapitału kredytu wobec braku wierzytelności po stronie powoda. Co istotne w przedmiotowej sprawie przyczyną sprawy niniejszej, jak i sprawy zainicjowanej przez kredytobiorcę było zamieszczenie przez przedsiębiorcę (Bank) w umowie z konsumentem (pozwanymi) niedozwolonych klauzul prowadzących do nieważności umowy. Stanowisko Banku (...) negującego nieważność umowy doprowadziło do kosztów postępowań w dwóch sprawach oraz braku zawarcia z konsumentem porozumienia. Z powyższych przyczyn wobec istnienia jedynie jednej wierzytelności, argumentacja stron w zakresie zarzutu potrącenia okazała się nietrafiona.

O kosztach procesu Sąd orzekł w pkt II wyroku na podstawie art 98 § 1, 3 k.p.c. Powód przegrał sprawę w całości, zatem obciążał go obowiązek zwrotu całości kosztów procesu poniesionych przez pozwaną. Ich wysokość to kwota 10 834 zł, na którą to sumę złożyły się: opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 34 zł (2 x 17 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika pozwanej w osobie adwokata w wysokości 10 800 zł. Zostało ono ustalone na podstawie § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U.2023.1964). Sprawa niniejsza nie należała do spraw szczególnie skomplikowanych, z tym przyczyn należne było pełnomocnikowi wynagrodzenie w stawce podstawowej. Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie, za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Sędzia Anna Chmielarz

Sekretariat, proszę:

1. Odnotować uzasadnienie;

2. Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć – zgodnie z wnioskiem:

a) pełn. powoda

b) pełn. pozwanych;

3. Kal. 2 tyg.

Kraków, 10 października 2025 r. Sędzia Anna Chmielarz

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.