Treść orzeczenia
Sygn. akt I C 573/23
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 13 marca 2025 r.
Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSR Małgorzata Nowicka-Midziak
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 13 marca 2025 r. w G. sprawy z powództwa Kancelarii (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w R. przeciwko Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo-Kredytowej im. F. S. z siedzibą w G. o zapłatę
1. oddala powództwo;
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanej kwotę 3617 zł. (trzy tysiące sześćset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia orzeczenia do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
(wyroku z dnia 13 marca 2025 roku – k. 219)
Powód Kancelaria (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w R. wniósł pozew przeciwko Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo-Kredytowej im. F. S. z siedzibą w G. o zapłatę kwoty 21.362,57 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 13 lipca 2023 roku do dnia zapłaty, a także o zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu.
W uzasadnieniu wskazano, że dnia 25 marca 2019 roku H. N. zawarła z pozwaną umowę pożyczki nr (...) na czas od dnia jej zawarcia do dnia 6 lutego 2026 roku. Pożyczka nie została jeszcze spłacona. Raty regulowane są na bieżąco zgodnie z umową. Dnia 14 czerwca 2023 roku H. N. podpisała oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k. oraz pełnomocnictwo wraz ze zwolnieniem z tajemnicy bankowej, które to oświadczenie wraz z pełnomocnictwem przekazała w oryginale powodowi. W treści tego oświadczenia podniesiono naruszenie szeregu przepisów ustawy o kredycie konsumenckim, m.in. art. 30 ust. 1 pkt 7, 10 i 16 u.k.k. Dnia 30 czerwca 2023 roku przesłano pozwanej oryginał oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, oryginał pełnomocnictwa dla powoda oraz informację o cesji wierzytelności na rzecz powoda wraz z wezwaniem do zapłaty z dnia 30 czerwca 2023 roku wraz z załącznikami. Powyższe doręczono pozwanej dnia 5 lipca 2023 roku.
(pozew – k. 3-13v.)
Pozwana w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu.
Pozwana zaprzeczyła, aby zawarta z konsumentką umowa zawierała opisane w pozwie naruszenia ustawy o kredycie konsumenckim. Zdaniem pozwanej sankcja powinna być stosowana proporcjonalnie.
(odpowiedź na pozew – k. 59-70)
Z kolei w piśmie z dnia 8 stycznia 2024 roku pozwana zarzuciła powodowi brak legitymacji procesowej czynnej z uwagi na nieważność umowy powierniczego przelewu wierzytelności.
(pismo – k. 92)
Stan faktyczny
Dnia 25 marca 2019 roku doszło do zawarcia umowy pożyczki nr (...) pomiędzy pozwaną Spółdzielczą Kasą Oszczędnościowo-Kredytową im. F. S. w G. a H. N.. Umowa została zawarta na okres od dnia 25 marca 2019 roku do dnia 6 lutego 2026 roku. Całkowita kwota kredytu wynosiła 42.876,00 zł i nie obejmowała kredytowanych kosztów pożyczki. Do umowy wprowadzono także pojęcie tzw. „kwoty pożyczki” wynoszącej 57.900,00 zł, stanowiącej sumę całkowitej kwoty pożyczki oraz jej kosztów. Oprocentowanie pożyczki było zmienne i w dniu zawarcia umowy wynosiło 5,95 % w skali roku.
W pkt. 11. umowy określono rzeczywistą roczną stopę oprocentowania kredytu na 16,99 % oraz całkowitą kwotę do spłaty w dniu zawarcia umowy na 70.763,08 zł wraz z podaniem założeń, w oparciu o które ją wyliczono:
a) wyliczenie (...) zostało dokonane przy uwzględnieniu terminu trwania umowy oraz całkowitego kosztu kredytu (pożyczki), o jakim mowa w pkt 16. umowy,
b) umowa pożyczki będzie obowiązywać przez czas, na jaki została zawarta oraz że kasa i pożyczkobiorca wypełni zobowiązania wynikające z umowy w terminach określonych w umowie,
c) pożyczka wypłacona została w sposób, o jakim mowa w pkt 6 umowy, a kwoty spłat będą zgodne z harmonogramem stanowiącym załącznik nr 2 do umowy,
d) datą początkową będzie data wypłaty pożyczki,
e) odstępy czasu pomiędzy datami używanymi w obliczeniach przyjęto według rzeczywistych terminów płatności rat, uwzględniając różną liczbę dni pomiędzy spłatami wynikającą z różnej liczby dni miesiąca,
f) wynik podaje się z dokładnością do co najmniej jednego miejsca po przecinku (…).
W pkt 6. z kolei podano, że pożyczka zostanie wypłacona przelewem na wskazany rachunek w całości w dniu podpisania umowy.
Szacowany całkowity koszt kredytu określono na kwotę 27.887,08 zł. Szacunkowa wartość odsetek wyniosła 12.863,08 zł.
Prowizja za udzielenie pożyczki wynosiła 7.139,07 zł. Oprócz niej pożyczkobiorczyni została obciążona kosztem składki ubezpieczeniowej 7.782,71 zł, opłaty za przelew składki ubezpieczeniowej 23,35 zł oraz opłaty za przelew pożyczki 78,87 zł.
Część wzorca umownego stanowiły załączniki w postaci: regulaminu, harmonogramu spłaty pożyczki, tabeli prowizji i opłat dla pożyczek i kredytów, wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy, wzoru dyspozycji spłaty pożyczki oraz wzoru umowy przelewu wierzytelności (załączniki nr 1-6). P. oświadczyła, że zapoznała się z treścią regulaminu i wszystkich pozostałych załączników oraz zobowiązuje się do ich stosowania, a także że otrzymała te załączniki.
Umowa zawarta została według wzorca oznaczonego jako „P/U/K./3.7”.
(dowód: umowa – k. 31-34v., regulamin – k. 35-36, harmonogram – k. 40-40v., 78-79)
Przy zawarciu umowy pożyczki pożyczkobiorczyni na przygotowanym przez pozwaną wzorze oznaczonym jako „R/F/D.-G.-P./1.5” złożyła dyspozycję polecenia przelewu wewnętrznego w kwocie 7.139,07 zł tytułem „Prowizja dotycząca zobowiązania nr (...)”.
(dowód: dyspozycja – k. 76)
Wobec tego dnia 25 marca 2019 roku wypłacono na rachunek pożyczkobiorczyni (prowadzony przez pozwaną) kwotę 57.900,00 zł, a jednocześnie pobrano z niej kwotę m.in. 7.139,07 zł z tytułu prowizji.
(dowód: zestawienie operacji – k. 77-77v.)
Dnia 14 czerwca 2023 roku doszło do zawarcia pomiędzy pożyczkobiorczynią H. N. a powodem Kancelarią (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w R. umowy przelewu wierzytelności (na wzorcu umownym oznaczonym jako „V_17.05.2023”), której przedmiotem miały być niezapłacone dotychczas wierzytelności pieniężne zarówno obecne jak i przyszłe, obejmujące roszczenia o zwrot wszelkich kosztów, opłat, prowizji i odsetek pobranych przez kredytodawcę (lub jego poprzednika prawnego) w okresie od dnia zawarcia umowy niniejszej umowy, z tytułu umowy kredytu konsumenckiego nr (...) z dnia 25 marca 2019 roku, w tym w szczególności wierzytelności przyszłe mogące wynikać z zastosowania przepisu art. 45 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim przewidującego tzw. sankcję kredytu darmowego lub uznania postanowień umownych za nieważne lub niedozwolone lub mogące wynikać z faktu całkowitej wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego wraz ze wszystkimi związanymi z tymi wierzytelnościami prawami, w tym należnościami ubocznymi. Przelew wierzytelności obejmował także upoważnienie do składania przez powoda w jego imieniu pism, wniosków i oświadczeń w tym materialnoprawnych (m.in. oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego w trybie art. 45 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim). Integralną część umowy stanowił m.in. załącznik nr 3 w postaci porozumienia w zakresie wynagrodzenia. Wskazano w nim, że cena sprzedaży wierzytelności wynosi 1.818 zł brutto (1.600 zł netto) płatna w całości z góry w terminie 14 dni licząc od dnia zawarcia umowy.
(dowód: umowa sprzedaży wierzytelności z dnia 14.06.2023r. – k. 17, załącznik nr 1 – k. 19, załącznik nr 3 – k. 20, załącznik nr 2 – k. 21)
Dnia 14 czerwca 2023 roku H. N. podpisała przygotowane przez powoda oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego w trybie art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim odnośnie wyżej opisanej umowy wraz z uzasadnieniem odnoszącym się do art. 30 ust. 1 pkt 7, 10 i 16 u.k.k.
(dowód: oświadczenie – k. 22)
Pismem przewodnim z dnia 30 czerwca 2023 roku powód przesłał pozwanej wyżej wskazane oświadczenie H. N. wraz z oryginałem pełnomocnictwa, zawiadomieniem o cesji wierzytelności oraz wezwaniem do zapłaty kwoty 21.362,57 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia upływu terminu zakreślonego w niniejszym wezwaniu do dnia zapłaty tytułem zwrotu uiszczonych odsetek od kredytu oraz pozostałych kosztów kredytu m.in. prowizji za jego udzielenie, które to poprzednik prawny powoda wpłacił, a które z uwagi na zastosowanie sankcji kredytu darmowego z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim podlegają zwrotowi.
(dowód: pismo przewodnie – k. 23-23v., oświadczenie – k. 24, pełnomocnictwo – k. 24v., informacja o cesji wraz z wezwaniem do zapłaty – k. 25-25v., pełnomocnictwo wraz ze zwolnieniem z tajemnicy bankowej – k. 26-26v., umowa sprzedaży wierzytelności – k. 27-27v., zestawienie – k. 28)
Pismo doręczono pozwanej dnia 5 lipca 2023 roku.
(dowód: potwierdzenie nadania – k. 29, potwierdzenie odbioru – k. 30-30v.)
Pozwana pismem z dnia 19 sierpnia 2023 roku odmówiła żądaniu powoda.
(dowód: pismo – k. 39-39v.)
Na dzień 2 czerwca 2023 roku H. N. na poczet wyżej wskazanej pożyczki wpłaciła kwotę 45.006,94 zł, z czego 30.769,27 zł zaliczono na kapitał, 14.223,50 zł na odsetki umowne, a kwotę 14,17 zł na odsetki karne.
(dowód: rozliczenie wpłat aktywnego kredytu – k. 37-37v.)
Sąd zważył, co następuje
Powyższy stan faktyczny zasadniczo był bezsporny pomiędzy stronami, zaś rozstrzygnięcie sprawy zależało od oceny prawnej ustalonych wyżej okoliczności faktycznych.
Oceniając zebrany materiał dowodowy Sąd nie znalazł podstaw, aby kwestionować autentyczność dokumentów przedstawionych przez strony. Zważyć bowiem należało, że żadna ze stron nie podniosła w toku niniejszego postępowania zarzutów co do autentyczności tych dokumentów, a nadto wymienione powyżej dokumenty zostały podpisane i nie noszą żadnych znamion podrobienia czy przerobienia. Dodatkowo, Sąd miał na uwadze, że żadna ze stron nie zaprzeczyła, że osoby podpisane pod wyżej wskazanymi dokumentami nie złożyły oświadczeń w nich zawartych.
Z dużą ostrożnością należało podejść do zeznań świadka H. N. złożonych na piśmie w trybie art. 271 1 k.p.c. Sąd nie dał wiary świadkowi jakoby przed zawarciem umowy przelewu wierzytelności została poinformowana o wysokości potencjalnie zbywanej wierzytelności. Pisemnie starała się przekonać, że w momencie zawierania umowy cesji znana jej była wartość zbywanej wierzytelności, określając ją na około 21.500 zł. Rzecz jednak w tym, że nie potwierdza tego żaden dokument złożony do akt sprawy. Nie wskazano tego ani w umowie cesji ani w jej załączniku nr 3. W załączniku tym w § 1 wskazano bowiem, że „ Cedent oświadcza, że dokładnie rozpoznał zakres wierzytelności i prawdopodobnie należnej kwoty zwrotu wartości wszelkich kosztów i odsetek oraz oświadcza, że poniższą cenę sprzedaży wynegocjował z cesjonariuszem”, a także, że „ Cedent ma świadomość, że cena sprzedaży wierzytelności jest potencjalnie niższa od wartości nominalnej zbywanej wierzytelności, co wynika z faktu m.in. sprzedaży wierzytelności, która jeszcze nie istnieje (wierzytelność przyszła) oraz jej spornego charakteru”. Jest oczywistym, że cesjonariusz znał wartość potencjalnie nabywanej wierzytelności, ale nie poinformował o niej cedentki – gdyby tak było, wskazałby to w umowie. W przeciwnym razie nie potrafiłby oszacować opłacalności zawieranej umowy. Działający w imieniu cesjonariusza – spółki prawa handlowego nie mógł bez tej oceny dokonać czynności prawnej cesji wierzytelności nie narażając się na zarzut działania na szkodę spółki. § 1 załącznika nr 3 jest tak samo ogólnikowy jak zeznania świadka, co do poinformowania jej o wszystkich istotnych elementach umowy cesji. Świadek twierdziła, że wszystko rozumiała i wszystko zostało jej wytłumaczone. Takie zeznania w istocie do rozstrzygnięcia sprawy nic nie wnoszą. Nie jest wiadomo ostatecznie, jaki zakres informacji obejmowały te ustalenia. Podobnie rzecz ma się do zeznań świadka co do tego, czy miała wpływ na ustalenie ceny za zbycie wierzytelności. Świadek nie mogła podjąć rozsądnej decyzji w tej kwestii skoro sama zeznała, że nie wie, jakie wierzytelności mogą wynikać z art. 45 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim. Z jednej strony świadkowi wszystko dokładnie wytłumaczono, a z drugiej świadek nie wiedziała, co jest podstawą roszczeń powoda w niniejszej sprawie. Reasumując pisemne zeznania świadka są zbyt ogólnikowe, aby na ich podstawie możliwe było ustalenie, jakie konkretnie informacje, ponad wskazane w dokumentach dołączonych do akt sprawy, udzielone zostały świadkowi (konsumentce). Wobec tego zeznania te nie przyczyniły się do rekonstrukcji stanu faktycznego w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia. Potwierdziły jedynie fakty dokonywanych czynności prawnych. Z uwagi na podstawę oddalenia powództwa okoliczności związane z zawartą umową pożyczki nie miały znaczenia.
Podstawę prawną powództwa stanowił art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Jak stanowi ten ostatni, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.
W pierwszej kolejności Sąd zważył, że legitymacja procesowa jest przesłanką materialnoprawnej skuteczności powództwa i oznacza wynikające z przepisów prawa materialnego uprawnienie do wystąpienia w danym procesie w charakterze powoda (legitymacja procesowa czynna) oraz pozwanego (legitymacja procesowa bierna). Legitymacja procesowa jest przy tym pozytywną przesłanką jurysdykcyjną, podlegającą ocenie na podstawie przepisów prawa materialnego, zatem jej ewentualny brak skutkuje oddaleniem powództwa. Legitymacja czynna powoda wynikać miała z przeniesienia jej w trybie art. 509 § 1 k.c., zgodnie z którym wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.
Sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę w każdym stanie sprawy nieważność czynności prawnej, jednak tylko na podstawie materiału procesowego zgromadzonego w toku przeprowadzonego postępowania (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17.06.2005 r., III CZP 26/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 63.; wyrok SN z dnia 12.12.2008 r., II CNP 82/08, LEX nr 503233). Obowiązek ten jest szczególny, gdy w grę wchodzi interes konsumenta. Kompetencja sądu do zbadania z urzędu tego, czy klauzula w umowie jest postanowieniem nieuczciwym, stanowi w tej sytuacji zarówno środek do realizacji celu określonego w art. 6 dyrektywy 93/13/EWG, to znaczy uniemożliwienia związania konsumenta nieuczciwym postanowieniem, jak i do przyczynia się do osiągnięcia celu art. 7 tej dyrektywy, ponieważ przeprowadzenie przez sąd z urzędu takiej oceny może działać jako czynnik odstraszający oraz przyczynić się do zapobiegania nieuczciwym warunkom w umowach zawieranych pomiędzy konsumentami a sprzedawcami lub dostawcami (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 21 listopada 2002 roku, C-473/00; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 27 czerwca 2000 r, C-240/98).
Umowa naruszająca zasadę ekwiwalentności świadczeń (rażąca dysproporcja świadczeń) stron, co do zasady może być oceniona w świetle przepisu art. 58 § 2 k.c., zwłaszcza wówczas, gdy nie powstały wszystkie przesłanki wyzysku przewidziane w art. 388 § 1 k.c., bo ten ostatni stanowi lex specialis w stosunku do ogólnego art. 58 § 2 k.c. (por. wyrok SN z dnia 14.01.2010r., IV CSK 432/09, LEX nr 564991). W tej ocenie nie ma jednak automatyzmu. Nie każdy brak ekwiwalentności świadczeń w umowie musi mieć skutek w postaci nieważności tej ostatniej – na podstawie art. 58 § 2 k.c. Nie można bowiem zapominać i o tym, że w ramach wyrażonej w art. 353 1 k.c. zasady swobody umów mieści się również przyzwolenie na faktyczną nierówność stron umowy. Nie ekwiwalentność sytuacji prawnej stron umowy nie wymaga więc, co do zasady, istnienia okoliczności, które by ją usprawiedliwiały, skoro stanowi ona wyraz woli stron. Dopiero o odstępstwie od tej reguły może zdecydować stan, w którym obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy zasługiwać będzie na negatywną ocenę moralną, a w konsekwencji prowadzić do uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w sytuacji, gdy do takiego ukształtowania stosunków umownych, który jest dla niej w sposób widoczny krzywdzący, doszło przy świadomym lub tylko spowodowanym niedbalstwem, wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycji. Umowa zawarta przez stronę działającą pod presją faktycznej przewagi kontrahenta nie może być bowiem uznana za wyraz w pełni swobodnej i rozważnie podjętej przez nią decyzji. To wszystko, co może uzasadniać owo odstępstwo od reguły musi jednak zasadzać się na istniejącej w sprawie skonkretyzowanej podstawie faktycznej (por. m.in. wyrok SN z dnia 18 marca 2008 r., IV CSK 478/07, LEX nr 371531; wyrok SN z dnia 25.05.2011r., II CSK 528/10, LEX nr 794768). Reasumując, nie istnieje swego rodzaju automatyzm we wnioskowaniu o nieważności umowy – na podstawie art. 58 § 2 k.c., tylko z uwagi na samą nie ekwiwalentność świadczeń. Muszą zaistnieć inne niż sama nie ekwiwalentność fakty, które mogłyby nabrać istotności z punktu widzenia oceny zgodności treści takiej umowy z zasadami współżycia społecznego, czyli z ukształtowanymi i utrwalonymi w społeczeństwie regułami słuszności.
Dla zastosowania odpowiedniej klauzuli generalnej wobec dysproporcji wartości wymienianych dóbr w umowach odpłatnych (art. 5 k.c., art. 58 k.c. lub art. 353 1 k.c.) wymagany jest negatywny wpływ zaburzonej wymiany na sytuację kontrahenta oraz ocena kontekstu (przyczyn) stwierdzonej nierównowagi. Oczywiście z czysto pragmatycznego punktu widzenia uzyskanie przez konsumenta nawet 1 % nienależnie pobranych kwot zawsze będzie ekonomicznie o wiele bardziej korzystne niż nie otrzymanie niczego, przy założeniu, że konsument samodzielnie nie wystąpiłby z powództwem o zwrot w oparciu o przepisy dotyczące nienależnego świadczenia. Negatywny wpływ nierównowagi w przypadku nawet kilkunastokrotnego zawyżenia ceny w odniesieniu do drobnych transakcji należy generalnie odrzucić (np. sprzedaż rzeczy ruchomej wartej realnie 10 zł za cenę 150 zł), bo strata 140 zł nie wpływa istotnie na sytuację przeciętnego obywatela (choć w szczególnych okolicznościach może być inaczej). Natomiast w przypadkach, gdy wartość jednostkowa straty ekonomicznej jest znaczna, choćbyśmy mieli do czynienia z niższą wielokrotnością zawyżenia ceny (wartości usługi), nie można wykluczyć zastosowania odpowiedniej klauzuli generalnej. Dobrą wskazówką co do poprawnej w tym względzie wykładni jest normatywnie usankcjonowana co najmniej dwukrotność wartości mienia przewidziana w art. 388 § 1 1 k.c., a przecież w artykule poprzedzającym mowa o braku dostatecznego rozeznania drugiej strony co do przedmiotu umowy. Daje to dobre wyobrażenie o poziomie nie akceptowanego przez ustawodawcę progu nierównowagi. Wartość ceny zakupu wierzytelności porównać można również do ceny, jaką konsument musiałby zapłacić, gdyby z roszczeniem przeciwko pozwanej zwrócił się do kwalifikowanego pełnomocnika w osobie radcy prawnego lub adwokata, bez pośrednictwa powoda. Przecież podmiot ten z usług takich pełnomocników korzysta. Uznając, że w przypadku standardowej usługi prawniczej w powtarzalnych sprawach (nieskomplikowanej, nieobszernej dowodowo, nie mającej precedensowego charakteru) – typowe rynkowe wynagrodzenie może być zbliżone do wysokości stawek minimalnych określonych stosownym rozporządzeniem, a więc w wysokości 3.600 zł. Tymczasem w niniejszej sprawie proporcja była zupełnie odwrotna. Konsumentce pozostawiona została kwota 1.600 zł netto, a wynagrodzenie powoda miało wynieść prawie 22 tys. złotych, a przecież powód w razie wygranej uzyskałby także zwrot kosztów procesu. Innymi słowy powód kupił wierzytelność bezkosztowo, bo w razie wygranej, uzyskanymi kosztami procesu kompensowałby sobie zapłatę symbolicznej ceny, a przecież nie korzysta z usług przypadkowych pełnomocników, a raczej nastawia się na stałą współpracę, co jest jak najbardziej zrozumiałe w ramach prowadzenia działalności gospodarczej. Powyższe dość klarownie przedstawia ekonomiczną stratę cedentki w porównaniu do sytuacji, gdyby korzystała z usług kwalifikowanego pełnomocnika z pominięciem powoda. Mowa o pokaźnej kwocie, pozwalającej na pokrycie znacznej części spłacanego kredytu czy też wielomiesięcznego utrzymania gospodarstwa domowego pożyczkobiorczyni. Powód nie przedstawił żadnych okoliczności, które z obiektywnego punktu widzenia uzasadniały tak niski poziom ceny zakupu wierzytelności. Nawet sama wiedza cedentki o wysokości otrzymanej kwoty nie oznaczałaby, że taka praktyka jest dozwolona. W niniejszej sprawie nie mamy do czynienia ze swobodnym zawarciem umowy cesji pomiędzy równorzędnymi stronami stosunku prawnego. Sąd ocenia typową umowę adhezyjną, w której cesjonariusz wykorzystuje swoją dominującą pozycję, wynikającą również z posiadanej wiedzy specjalistycznej, względem o wiele słabszej strony stosunku prawnego – konsumentki. Umowa zawiera symboliczną ceną zakupu, co oznacza całkowite oderwanie od mechanizmów konkurencji i może być uzasadniona wyłącznie brakiem rozeznania konsumentki na rynku tych usług (oczywiście nieprzejrzystym), a o tym przecież mowa w art. 388 § 1 k.c. traktującym o wyzysku.
W okolicznościach niniejszej sprawy, o czym mowa była przy ocenie zeznań świadka (konsumentki), brak jest możliwości ustalenia zakresu informacji przekazanych konsumentce przy zawarciu umowy. Jej rzekome zadowolenie z zawartej umowy cesji niewątpliwie tłumaczyć należy obawą przed skutkami ewentualnego oddalenia powództwa i ewentualnej konieczności zwrotu kwoty uzyskanej tytułem cesji wierzytelności. Konsumentka nie ma zapewne również świadomości, że nieważność umowy cesji nie ma żadnego znaczenia dla skutków materialnoprawnego oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k. Analizując treść zapisów umowy cesji, mających sprawiać pozór wypełnienia wszelkich obowiązków informacji, nie sposób nie oprzeć się wrażeniu, że celowo pominięto w niej najistotniejszy element umowy cesji, tj. wartość zbywanej wierzytelności. W załączniku nr 3 sugeruje się nawet, że cena zbycia jest tylko nieznacznie niższa niż wierzytelności. Usprawiedliwia się to faktem, że wierzytelność w momencie zbycia wierzytelności (wierzytelność przyszła) jeszcze nie istnieje oraz jest sporna. Nie wytłumaczono jednak konsumentce, że w istocie zbywa potencjalnie przysługującą jej wierzytelność za około 7 % jej wartości.
Zważywszy na konsumencki charakter umowy, na przedsiębiorcy, jakim jest powodowa spółka spoczywał obowiązek udzielenia konsumentce jasnych, zrozumiałych i niewprowadzających w błąd informacji odnośnie treści nawiązywanego stosunku prawnego. W świetle zeznań świadka nie można jednak uznać, aby powód w pełni się z tego obowiązku wywiązał. Bez wątpienia nie stanowią wypełnienia tego obowiązku informacje wskazane ogólnikowo w umowie cesji. Przed zawarciem umowy konsumentka nie została przez powoda w sposób zrozumiały poinformowany o wartości zbywanej wierzytelności i sposobie jej wyliczenia. Konsumentka nie negocjowała umowy cesji – przyjęła kwotę 1.600 zł, która samoistnie znaczyła dla niej pokaźną korzyść. Jak wspomniano, zyskanie czegokolwiek zawsze jest ekonomicznie bardziej opłacalne niż nie uzyskanie niczego. Problem leży jednak w tym, że powodowa spółka, podobnie jak inne działające na rynku w tej niszy, stosuje mechanizm polegający na ukryciu przed konsumentem wartości zbywanego prawa. Celem jest maksymalizacja zysku w sposób oderwany od dobrych obyczajów. W rzeczywistości konsumenci – jak H. N. – nie wiedzą, ile potencjalnie mogliby zyskać, gdyby korzystali z usług kwalifikowanego pełnomocnika (zakładając zasadność zarzutów z art. 45 ust. 1 u.k.k. Podkreślić należy, że w przypadku umów konsumenckich obowiązek usunięcia deficytu informacyjnego po stronie konsumenta obciąża przedsiębiorcę. W ocenie Sądu nie można uznać, że umowa jest korzystna dla konsumentki i że została zawarta po rzetelnym poinformowaniu jej o skutkach umowy. Porównanie jednak kwoty, jaka mogła przypaść konsumentce w przypadku złożenia skutecznego oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego z kwotą, którą faktycznie otrzymała, jasno wskazuje, że umowa została ukształtowana rażąco niekorzystnie. Kwota zbywanej wierzytelności, przy uwzględnieniu sytuacji finansowej konsumentki, ma istotne znaczenie. Z okoliczności sprawy wynika, że cedentka nie jest osobą majętną, skoro korzysta z pożyczek (była to co najmniej trzecia umowa z pozwaną, co sugeruje jej numeracja). Nie można więc w okolicznościach sprawy realistycznie twierdzić, że konsumentce nie zależało na prawidłowym gospodarowaniu swoim mieniem. W świetle powyższego należy stwierdzić, że wobec zaniechań powoda i nie wyprowadzenia konsumentki z deficytu informacyjnego, konsumentka nie miała świadomości tego, jaka jest wartość zbywanego prawa. Nie zostało to przecież wskazane w umowie cesji. Przy opisanych wyżej deficytach informacyjnych trudno w ogóle mówić o konsensusie i złożeniu zgodnych oświadczeń woli.
Jak więc wspomniano wyżej, choć dysproporcja między wartością określonych w umowie wzajemnych świadczeń stron nie stanowi per se dostatecznej przesłanki uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, to obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy spowoduje uznanie jej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, gdy do ewidentnie krzywdzącego ukształtowania stosunków umownych doszło przy świadomym lub tylko spowodowanym niedbalstwem wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycji (por. wyrok SN z dnia 18 marca 2008 r., IV CSK 478/07, LEX nr 371531).
Ponadto zgodnie z art. 5 k.c. nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Zważyć bowiem należy, iż roszczenie powoda wywodzi się z tzw. ochrony konsumenckiej. Istotą i celem uprawnień przyznanych konsumentowi m.in. na podstawie ustawy o kredycie konsumenckim jest zagwarantowane mu skutecznej ochrony przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi stosowanym przez przedsiębiorców (w tym wypadku przez instytucje kredytowe). W niniejszym przypadku powództwo oparte na przepisach o ochronie konsumenckiej wytoczył przedsiębiorca, który uprzednio miał nabyć uprawnienie do jego dochodzenia w drodze przelewu wierzytelności. Przy zawarciu umowy cesji powód nie dopełnił podstawowych obowiązków informacyjnych, nie określił w sposób jednoznaczny, jasny i zrozumiały przedmiotu umowy, uniemożliwiając konsumentce podjęcie rozsądnej i należycie przemyślnej decyzji co do zawarcia umowy. Uzasadniając dochodzone roszczenie powód powoływał się na niedochowanie przez kredytodawcę (...) szeregu obowiązków informacyjnych, tymczasem postępowanie powoda przy zawarciu umowy w żaden sposób nie różni się od postępowania zarzucanego pozwanej. Stoi to w rażącej sprzeczności z deklarowanym celem cesji, jakim miała być pomoc konsumentce w dochodzeniu roszczeń. W tym mechanizmie interes konsumentki w zasadzie nie ma żadnego znaczenia, a stanowi jedynie pretekst do osiągnięcia zysku przez powoda – przedsiębiorcę. W ocenie Sądu taka praktyka jest wypaczeniem celów dyrektywy 2008/48/WE i realizującej ją ustawy o kredycie konsumenckim. W tej sytuacji umowy cesji wierzytelności, zwłaszcza, jak w sprawie niniejszej, zastrzegające dla konsumentki jedynie niewielki ułamek wartości wierzytelności, należy w przekonaniu Sądu oceniać przez pryzmat sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (chociażby zasady uczciwości piętnującej osiąganie nadmiernego, tj. nieuzasadnionego realiami rynkowymi zysku kosztem słabszej strony stosunku zobowiązaniowego). Przyjęcie odmiennego poglądu jedynie usankcjonuje patologiczny mechanizm, w którym w razie naruszenia obowiązków informacyjnych dojdzie jedynie do przetransferowania zysku pożyczkodawcy z tytułu odsetek i innych kosztów do firm jak powodowa spółka z pominięciem konsumentów. Takiego celu państwa umawiające się opisaną wyżej dyrektywą ani ustawodawca krajowy nie zamierzali osiągnąć.
Z powyższych względów – zdaniem Sądu – spełnione są przesłanki do uznania umowy przelewu za nieważną na podstawie art. 58 § 2 k.c.
Mając na uwadze całokształt powyższych okoliczności Sąd doszedł do przekonania, że powództwo na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 509 § 1 k.c. a contrario oraz art. 5 k.c. punkcie 1. wyroku należało oddalić.
O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 2. wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od przegrywającego powoda na rzecz pozwanej całość kosztów procesu, na co składało się wynagrodzenie kwalifikowanego pełnomocnika w stawce minimalnej (3.600,00 zł) ustalonej w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804 ze zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17,00 zł). Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. od sumy tych kosztów tych należne były odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.