I ACa 702/21WyrokSąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku

Zobacz w SAOS
sprostowanie
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt I ACa 702/21

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 16 września 2021 roku

Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSA Zbigniew Merchel

Protokolant: sekretarz sądowy Lazar Nota

po rozpoznaniu w dniu 16 września 2021r . w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa (...) Spółki Akcyjnej w W. przeciwko Redaktorowi Naczelnemu portalu (...) przy interwencji ubocznej M. S. o opublikowanie sprostowania na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 2 lipca 2021r., sygn. akt I C 554/21 I/ oddala apelację; II/ zasądza od powódki (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz pozwanego Redaktora Naczelnego portalu (...) kwotę 540 (pięćset czterdzieści) złotych wraz odsetkami, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas po upływie tygodnia od dnia 16 września 2021 r. do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów za postępowanie apelacyjne; III/ oddala wniosek interwenienta ubocznego M. S. o zasądzenie kosztów za postępowanie apelacyjne.

SSA Zbigniew Merchel

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 2 lipca 2021 r. Sąd Okręgowy w Toruniu w sprawie z powództwa (...) Spółki Akcyjnej w W. przeciwko Redaktorowi Naczelnemu portalu (...) przy interwencji ubocznej M. S. o opublikowanie sprostowania w punkcie pierwszym sentencji odmówił odrzucenia pozwu, w punkcie drugim oddalił powództwo, w punkcie trzecim zasądził od powoda na rzecz interwenienta ubocznego M. S. kwotę 200 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, w punkcie czwartym zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 737 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

S ąd Okręgowy ustalił co następuje

W dniu 24 listopada 2020 r. na portalu (...) opublikowano artykuł pod tytułem(...) Zarzuty zawarte w filmie „D. S.. Druga twarz kardynała D.”, „D. S.. P. (...)”, są nieprawdziwe - stwierdza w analizie prawnej adwokat dr M. S.”. Na portalu - jak podano - zaprezentowano „całą treść dokumentu przygotowanego przez dr M. S. z Katedry Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego (...), w sprawie raportu M. (...) i zarzutów kierowanych wobec ks. kard. S. D.”. Na portalu zamieszczono „Raport M. (...) - Komentarz do „sensacyjnych” zarzutów medialnych wobec Kardynała D.” autorstwa dr M. S.. Autor ww. artykułu odniósł się w nim między innymi do filmu „D. S.. Druga twarz kardynała D.” red. M. G. oraz „D. S.. P. (...)”, a także wywiadu kardynała S. D. dla red. P. K..

Artykuł dr M. S. dnia 19 listopada 2020 r. ukazał się też na portalu o. (...). pl. (...) w dniu 1 grudnia 2020 r. ukazał się artykuł nawiązujący do ww. Raportu.

Pismem z dnia 14 grudnia 2020 r. powódka zażądała opublikowania sprostowania. Nagłówek wniosku o opublikowanie sprostowania wskazywał adresata: o. T. R., Radio (...), ul (...) (...), (...)-(...) T..

Wniosek nadano w urzędzie pocztowym 14 grudnia 2020 r. Przesyłka adresowana była następująco: Sz.P. T. R. ul. (...) 80, (...)-(...) T..

Powódka we wniosku podała, że na podstawie art. 31a oraz 32 ustawy Prawo Prasowe wnosi o opublikowanie sprostowania publikacji pt. „. (...) Zarzuty zawarte w filmie „D. S.. Druga twarz kardynała D.”, „D. S.. P. (...)”, są nieprawdziwe - stwierdza w analizie prawnej adwokat dr M. S.” w sposób wskazany w treści pisma.

Pod wnioskiem podpisali się członkowie zarządu (...) S.A.

Pismem z dnia 30 grudnia 2020 r. o. J. K. odmówił zamieszczenia sprostowania opinii prawnej dra adw. M. S., wobec naukowego tekstu złożonego do druku w periodyku prawniczym. Dalej wskazano, że tekst został opublikowany jako ekspertyza prawna w portalu O. (...) I., sam wniosek dotyczy sprostowania opinii, a nie faktów, zaś powód ma prawo do polemiki z autorem artykułu.

Sąd Okręgowy zważył, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.

W kontekście wniosku interwenienta ubocznego o odrzucenie pozwu na podstawie art. 199 § 1 pkt 1 k.p.c. Sąd I instancji na gruncie art. 39 i 52 prawa prasowego uznał, iż w sprawach o opublikowanie sprostowania proces toczy się przed sądem. W ocenie Sądu a quo argumenty interwenienta ubocznego mogłyby stanowić podstawę oddalenia powództwa, a nie odrzucenia pozwu. Dlatego na mocy art. 199 § 1 pkt 1 k.p.c. a contrario Sąd orzekł jak w punkcie I wyroku.

W kwestii legitymacji czynnej powoda Sąd Okręgowy zważył, iż zgodnie z art. 31a prawa prasowego legitymowanym czynnie w sprawie o opublikowanie sprostowania jest osoba zainteresowana. To na jej wniosek obowiązany zobligowany jest zamieścić sprostowanie, o ile spełnia ono warunki ustawowe. W doktrynie wskazuje się na szerokie pojmowanie interesu prawnego. Osobą bezpośrednio zainteresowaną jest ten, kogo wiadomość w materiale prasowym dotyczy. Wiadomość zaś dotyczy danego podmiotum jeśli rzutuje na ocenę jego zachowania, właściwości, statusu, pozycji w społeczeństwie, środowisku itd., na kogo wpływają opinie formułowane o nim lub o instytucji czy organizacji, z którą jest związany lub z którą się identyfikuje. Sąd I instancji miał na względzie, że powód jest wydawcą. Na jego antenie zostały wyemitowane reportaże (...) i „D. S.. P. (...)”. Tu wyemitowano też wywiad red. P. K. z ks. kard. S. D.. Treść artykułu, który ukazał się na (...) bezpośredni dotyczy autorów wywiadu i reportaży, ale i wpływa na ocenę rzetelności powodowej stacji telewizyjnej jako wydawcy. Tezy zawarte w artykule dr. M. S. rzutują na wiarygodność (...) S.A., dają przyczynek do formułowania na jej temat ocen i opinii, skoro to dziennikarze tej stacji byli autorami reportaży i wywiadu. Dlatego zadniem Sądu I instancji kwestionowany materiał dotyczył właśnie m.in. powoda.

W ocenie Sądu Okręgowego poza sporem lokowało się, że portal internetowy może być prasą w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 1 prawa prasowego. Przedmiotowy portal jest portalem informacyjnym, ukazuje się cyklicznie - posiada więc też przymiot periodyczności. W świetle zapisu ustawy, celem zainteresowanego jest sprostowanie nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w materiale prasowym. Utrwalone w orzecznictwie i piśmiennictwie jest, iż w toku procesu nie jest badana kwestia prawdziwości informacji zawartej w materiale prasowym, jak też kwestia naruszenia czyichś dóbr osobistych. Nie jest też przedmiotem badania okoliczność czy treść zawarta w sprostowaniu jest prawdziwa (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach, sygn. akt I ACa 1112/17). Proces o opublikowanie sprostowania ma charakter formalny i ogranicza się do badania czy spełniono przesłanki z art. 31 prawa prasowego i czy istniały podstawy do odmowy opublikowania sprostowania z mocy art. 33 tej ustawy. Przedmiotem postępowania nie może być natomiast dowód prawdziwości faktów opisanych w artykule. W konsekwencji Sąd Okręgowy pominął zawnioskowane przez stronę pozwaną oraz interwenienta ubocznego dowody zawarte w odpowiedzi na pozew jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zdaniem Sądu Okręgowego dla oceny słuszności pretensji pozwu istotna pozostawała okoliczność, czy w świetle przesłanek z art. 31-33 prawa prasowego, mogło nie dojść do publikacji żądanego przez powoda sprostowania. Sąd a quo podkreślił, iż bez wątpienia skuteczność wystąpienia z roszczeniem o opublikowanie sprostowania zależy od uprzedniego spełnienia szeregu wymogów ustalonych w prawie prasowym. Zgodnie z art. 31a prawa prasowego żądane sprostowanie musi być rzeczowe i odnoszące się do faktów oraz musi dotyczyć nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w materiale prasowym. Sprostowanie powinno zostać nadane w placówce pocztowej operatora pocztowego lub złożone w siedzibie odpowiedniej redakcji, na piśmie w terminie nie dłuższym niż 21 dni od dnia opublikowania materiału prasowego. Powinno zawierać podpis wnioskodawcy, jego imię i nazwisko lub nazwę oraz adres korespondencyjny. Tekst sprostowania nie może przekraczać dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy ani zajmować więcej niż dwukrotność czasu antenowego, jaki zajmował dany fragment przekazu. Sprostowanie powinno być sporządzone w języku polskim lub w języku, w którym opublikowany został materiał prasowy będący przedmiotem sprostowania.

Pozwany zarzucał powodowi niedochowanie czynności wymaganych przez tzw. tryb polubowny sprostowania. W ocenie Sądu I instancji zarzuty częściowo uznać należało za słuszne, bowiem powód, przed wniesieniem pozwu, nie dochował wszystkich wymogów formalnych przewidzianych ustawą. Nietrafny zdaniem Sądu a quo był zarzut pozwanego dotyczący braku podpisu wnioskodawcy pod sprostowaniem. Pozwany podał, że należy odróżnić wniosek o sprostowanie od samego tekstu żądanego sprostowania, przy czym jedno i drugie winno zawierać własnoręczny podpis. W utrwalonym orzecznictwie wskazuje się, że mamy do czynienia z wnioskiem o publikację sprostowania, będącym oświadczeniem woli, oraz sprostowaniem (jego tekstem), będącym oświadczeniem wiedzy. Sąd Najwyższy w jednym z orzeczeń podkreślił, że wypowiedzi tych nie należy rozumieć w ten sposób, że w każdym wypadku właściwy podpis musi być złożony odrębnie pod tekstem sprostowania oraz pod wnioskiem o jego opublikowanie. Jeśli wniosek o publikację sprostowania jest odrębnym dokumentem od samego sprostowania (który stanowi załącznik do tego wniosku), to faktycznie oba dokumenty winny zawierać podpis. Jeśli jednak wniosek o publikację sprostowania i tekst sprostowania zawarte są w jednym i tym samym dokumencie, to należy wtedy uznać, że wystarczające jest podpisanie wniosku o sprostowanie (zob. wyroki Sądu Najwyższego sygn. akt I CSK 119/17 oraz I CSK 654/17). W przedmiotowej sprawie wniosek o sprostowanie i tekst sprostowania stanowiły jeden dokument i zawierały podpisy osób uprawnionych do reprezentacji powoda. Tym samym w ocenie Sądu Okręgowego nie było braków w zakresie podpisów.

Zdaniem Sądu I instancji wskazanie przez powoda we wniosku adresu siedziby zainteresowanej stacji, bez zamieszczenia słowa „korespondencyjny” było dostatecznym wywiązaniem się z obowiązku ustawowego z art. 31a ust. 4 prawa prasowego. W samym tekście sprostowania adres taki znajdować się już nie musi. Z kolei umieszczenie pod tekstem sprostowania tylko skrótu - w tym przypadku (...) S.A. - jest dopuszczalne i dostatecznie pozwala na identyfikację powoda (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygn. akt I ACa 2/20).

Sąd Okręgowy uznał, że poza sporem pozostawało również, że wniosek o sprostowanie został nadany u operatora pocztowego w ustawowym terminie 21 dni od opublikowania materiału na portalu (...) pl. (...) opublikowany został 24 listopada 2020 r., natomiast wniosek nadano 14 grudnia 2020 r.

Artykuł dr M. S. został opublikowany na stronie portalu (...) i ten fakt pozostawał bezsporny. Zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 4 prawa prasowego materiałem prasowym jest każdy opublikowany lub przekazany do opublikowania w prasie tekst albo obraz o charakterze informacyjnym, publicystycznym, dokumentalnym lub innym, niezależnie od środków przekazu, rodzaju, formy, przeznaczenia czy autorstwa. Sąd Okręgowy uznał, że portal (...) nie jest czasopismem naukowym. Artykuł dr M. S. oczekuje na publikację w takim czasopiśmie. Treść art. 7 ust. 2 pkt 4 prawa prasowego nie nasuwa wątpliwości, że materiałem prasowym jest każdy opublikowany tekst o wymienionym charakterze lub - co Sąd I instancji podkreślił - o charakterze „innym”. Można przyjąć, że portal zacytował w całości artykuł dr M. S. lub dokonał jego przedruku. Nie zostało wykazane, że uczyniono to bez zgody autora artykułu. Dlatego też Sąd Okręgowy przyjął, że jest on materiałem prasowym i podlegał rygorom związanym z prawem do żądania opublikowania sprostowania.

Zdaniem Sądu I instancji trafny natomiast był zarzut pozwanego uchybienia obowiązkowi skierowania wniosku o sprostowanie do redaktora naczelnego portalu (...) pl. (...) albowiem osoba zainteresowana nie wystąpiła do redaktora naczelnego o zamieszczenie sprostowania, nie może ona żądać zobowiązania go przez sąd do umieszczenia sprostowania. Utrwalone w dorobku orzeczniczym jest, że roszczenie o sprostowanie aktualizuje się w sytuacji, gdy podmiot zainteresowany uprzednio - w ustawowym terminie - złożył redaktorowi naczelnemu wniosek o sprostowanie. Dopiero odmowa publikacji sprostowania czyni możliwym dochodzenie tego żądania na drodze sądowej (zob. wyrok Sądu Najwyższego, sygn. akt V CSK 151/06). W niniejszej sprawie wniosek o sprostowanie adresowano: O. Dyrektor T. R., Radio (...), ul (...) 80, (...)-(...) T.. T. R. nie był i nie jest redaktorem naczelnym portalu (...) pl. (...) nie jest zarejestrowany przez sąd w Rejestrze Dzienników i Czasopism. Nie jest to niestety sytuacja odosobniona. Sąd Okręgowy zgodził się ze stroną powodową, iż takie zjawisko utrudniało ustalenie osoby redaktora naczelnego danej redakcji. Jednakże na kanwie niniejszej sprawy nie było to ani konieczne, ani niezbędne.

Zdaniem Sądu I instancji poza sporem było, że legitymację w sprawie o opublikowanie sprostowania i adresatem wniosku przedsądowego o sprostowanie jest Redaktor Naczelny (zob. wyrok Sądu Najwyższego, sygn. akt III CZP 8/17). Obojętne tym samym pozostawały personalia osoby fizycznej sprawującej taką funkcję. Powód we wniosku o sprostowanie nie zamieścił zwrotu (...), co więcej mylnie oznaczył tytuł prasowy do którego adresował wniosek. Tytułu prasowego Radio (...) nie można albowiem utożsamiać z podmiotem „ (...) gdyż są to dwa odrębne tytuły prasowe. Wbrew stanowisku strony powodowej nie było podstaw do przyjęcia, że skoro o. T. R. jest dyrektorem Radia (...) to również zarządza on portalem internetowym (...) pl. (...) od powyższego Sąd Okręgowy podkreślił, że nie należy tracić z pola widzenia tego, iż powód nie był zobligowany do wskazania personaliów redaktora naczelnego portalu, a wniosek winien był skierować do (...). W konsekwencji strona powodowa nie mogła domagać się zobowiązania pozwanego przez sąd do publikacji swojego oświadczenia albowiem roszczenie z art. 39 prawa prasowego może być uwzględnione jedynie, gdy polubowny tryb zostanie wdrożony. Dla sprawy okolicznością bez znaczenia była odpowiedz na wniosek wystosowana przez o. J. K.. Sąd Okręgowy uznał, iż mógł on odpowiedzieć na wezwanie powoda albowiem wniosek kierowany był do Radia (...), w której to rozgłośni o. J. K. pełni funkcję zastępcy dyrektora.

Mając powyższe na uwadze Sąd I instancji oddalił powództwo.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. oraz art. 107 k.p.c. Na koszty należne interwenientowi ubocznemu złożyła się opłata od interwencji w kwocie 120 zł oraz opłata kancelaryjna 80 zł wniesiona od żądania wydania odpisu z akt.

Na koszty należne pozwanemu złożyło się wynagrodzenie fachowego pełnomocnika w wysokości 720 zł na podstawie § 8 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. W sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. 2015.1800 ze zm.), przy uwzględnieniu § 20 ww. rozporządzenia. Wynagrodzenie powiększono o 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. sąd z urzędu zasądził odsetki w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od kosztów procesu należnych interwenientowi ubocznemu, który nie był reprezentowany przez fachowego pełnomocnika. Na rzecz pozwanego, który był reprezentowany przez fachowego pełnomocnik, a który wniosku o zasądzenie odsetek od kosztów procesu nie złożył, odsetek tych nie przyznano.

Powyższy wyrok został zaskarżony w całości przez stronę powodową, która na rozprawie apelacyjnej sprecyzowała zakres zaskarżenia wskazując na zaskarżanie wyroku Sądu Okręgowego w Toruniu w sprawie IC 554/21 jedynie w zakresie punktów 2-4. Skarżonemu rozstrzygnięciu apelująca zarzucała:

- naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 31a ust. 1 prawa prasowego poprzez przyjęcie, iż powód skierował wniosek o sprostowanie do niewłaściwego podmiotu, a mianowicie do Dyrektora Radia (...) i portalu (...) pl (...), pomimo, iż wobec braku jakiejkolwiek informacji o istnieniu redaktora naczelnego portalu i jego danych powód miał pełen prawo skierować swoje żądania do osoby faktycznie ponoszącej odpowiedzialność wynikającą z obowiązków spoczywających na redaktorze naczelnym,

- naruszenie przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 205 3 § 2 k.p.c. poprzez całkowicie bezpodstawne udzielenie pełnomocnikowi pozwanego dodatkowego terminu na złożenie odpowiedzi na pozew, pomimo że wcześniej zakreślony przez Sąd termin prekluzyjny upłynął w dniu 27 kwietnia 2021 r. I nie zaistniały żadne nadzywlczajen okoliczności uzasadniające udzielenie pozwanemu kolejnego, dodatkowego terminu.

Mając powyższe na uwadze apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy przez uwzględnienie powództwa w całości i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za obie instancje, względnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Ponadto powód wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów wskazanych w apelacji.

Interwenient uboczny M. S. w odpowiedzi na apelację powódki wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.

S ąd Apelacyjny zważył, co następuje

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Na wstępie należało wskazać, że sąd II instancji orzekał w oparciu o art. 15zzs 1 pkt 1 i 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (T.j. Dz.U. z 2020 r., poz. 1842 ze zm. – szczególnie uwzględniwszy zmianę art. 15zzs 1 wynikającą z art. 4 pkt 1 i art. 6 ustawy z dnia 28 marca 2021r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw - Dz. U. poz. 1090), a więc przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie rozprawy na odległość. Poza tym Sąd II instancji orzekał w sprawie w składzie jednego sędziego.

Wbrew zarzutom podnoszonym w apelacji, Sąd I instancji wydał trafne rozstrzygnięcie znajdujące uzasadnienie w całokształcie sprawy oraz w treści obowiązujących przepisów.

Zgodnie z art. 382 k.p.c. Sąd Odwoławczy orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Z regulacji tej wynika, że postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy. Oznacza to z kolei, że wyrok saldu drugiej instancji musi opierać się na jego własnych ustaleniach faktycznych i prawnych poprzedzonych ponowną oceną materiału procesowego. Wykonując ten obowiązek Sąd Apelacyjny dokonał własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego i w jej wyniku stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd Odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania w tej części uzasadnienia. Sąd II instancji podziela również w całości ocenę prawną jaką przedstawił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku sąd I instancji.

W apelacji skarżąca podniosła de facto zarówno zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego. Logicznym jest, że prawidłowość zastosowania lub wykładni prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Skuteczne, zatem zgłoszenie zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony przez sąd pierwszej instancji stan faktyczny, będący podstawą zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń (por. wyrok SN z 26 marca 1997 r. II CKN 60/97, OSNC 1997, nr 9, poz. 128). Powyższe rodzi konieczność rozpoznania w pierwszym rzędzie zmierzających do zakwestionowania stanu faktycznego zarzutów naruszenia prawa procesowego.

Sąd Apelacyjny uznał za niezasadny także zarzut naruszenia prawa procesowego w postaci art. 205 3 § 2 k.p.c. poprzez całkowicie bezpodstawne udzielenie pełnomocnikowi pozwanego dodatkowego terminu na złożenie odpowiedzi na pozew. Na podstawie art. 205 3 § 2 k.p.c. w zarządzeniu o wymianie przez strony pism przygotowawczych przewodniczący może zobowiązać dodatkowo każdą ze stron procesu, aby w piśmie przygotowawczym podała ona wszystkie twierdzenia i dowody istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, pod rygorem utraty prawa do ich powoływania w toku dalszego postępowania. Takie zobowiązanie wynikało z postanowienia Sądu Okręgowego z dnia 21 maja 2021 r. (k. 290), w którym Sąd nałożył na pełnomocników stron obowiązek złożenia pism z ostatecznymi stanowiskami stron w terminie 14 dni pod rygorem pominięcia stanowisk. Sąd I instancji wbrew temu co sugeruje skarżący umożliwił doprecyzowanie stanowisk obu stronom oraz interwenientowi ubocznemu. Nie naruszył w ten sposób dyspozycji wskazanego przepisu, który złożenie pism procesowych uzależnia od uznania sądu w tej kwestii.

Odnosząc się z kolei do zarzutu naruszenia prawa materialnego podniesionego w apelacji należy wskazać, że zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 7 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (T.j. Dz.U.2018.1914), redaktorem naczelnym jest osoba posiadająca uprawnienia do decydowania o całokształcie działalności redakcji. Jak stanowi natomiast art. 31a ust. 1 ww. ustawy na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niebędącej osobą prawną, redaktor naczelny właściwego dziennika lub czasopisma jest obowiązany opublikować bezpłatnie rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w materiale prasowym. W niniejszej sprawie to na stronie powodowej zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodu wyrażoną w art. 6 k.c. ciążył obowiązek wykazania okoliczności, że to adresat wniosku o sprostowanie - T. R. był w momencie kierowania wniosku o sprostowanie redaktorem naczelnym portalu internetowego (...) czemu powódka nie podołała.

W ocenie Sądu Apelacyjnego analiza przepisów ustawy Prawo prasowe pokazuje, że prawo prasowe wiąże funkcję redaktora naczelnego z jego kompetencjami, a więc możliwością decydowania o działalności redakcji. T. R. nie mógł odpowiadać za treści publikowane na portalu (...) skoro portal ten ma swojego redaktora naczelnego, którym jest - jak wskazała strona pozwana - P. D.. Dochodzone w niniejszej sprawie roszczenie dotyczyło domagania się przez powoda nakazania opublikowania sprostowania, wobec czego, mając na uwadze okoliczności wyżej już przytoczone tylko po wyczerpaniu ścieżki sprostowania materiału prasowego określonej w art. 31a - 33 prawa prasowego mógł on skutecznie wytoczyć powództwo przed sądem powszechnym.

Podkreślić́ należy, że strona powodowa nie zdołała również wykazać, aby portal (...) stanowił tożsamy tytuł prasowy z ogólnopolską rozgłośnią radiową jaką jest Radio (...). Strona powodowa w toku całego postępowania konsekwentnie prezentowała stanowisko, wedle którego w przypadku braku informacji na temat osoby piastującej funkcję redaktora naczelnego odpowiedzialność wynikającą ze spoczywających na nim obowiązków ponosi redaktor faktycznie wykonujący jego obowiązki. Jednakże na gruncie zebranego w sprawie materiału dowodowego nie można było wywieść konstatacji jakoby osobą taką był wskazany we wniosku o sprostowanie T. R.. Argumentacja strony powodowej sprowadza się wyłącznie do ogólnych dywagacji na temat rzekomych ścisłych powiązań funkcjonalnych T. R. ze strukturami organizacyjnymi portalu (...) jednak okoliczność ta pozostawała ambiwalentną z punktu widzenia przesłanki określonej w art. 31a prawa prasowego. Redaktor naczelny jest albowiem podmiotem wyłącznie zobowiązanym do publikacji sprostowania prasowego. Kompetencji tej nie posiada dziennikarz, redaktor ani wydawca. Redaktor naczelny ma co do zasady obowiązek opublikowania sprostowania, jeżeli spełnia ono wymogi formalne. Redaktor naczelny jest także jedynym podmiotem, który może odmówić opublikowania sprostowania (zob. Zaremba Michał (red.), Prawo prasowe. Komentarz, WKP 2018).

Wskazać należy, że w literaturze przedmiotu i utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego, które przywołał Sąd Okręgowy, również podkreśla się, że powództwo o opublikowanie sprostowania oparte na art. 39 ust. 1 prawa prasowego może być skierowane wyłącznie przeciwko redaktorowi naczelnemu. W art. 31a ustawodawca wyraźnie wskazał, że tylko redaktor naczelny właściwego dziennika lub czasopisma jest obowiązany opublikować sprostowanie zgodnie z zasadami tam wskazanymi. Z przytoczonych przepisów ustawy wynika, że w sytuacji, kiedy redaktor naczelny odmówił opublikowania sprostowania albo sprostowanie nie ukazało się w terminie i w sposób tam wskazany to zainteresowany podmiot może wytoczyć powództwo o opublikowanie sprostowania, a roszczenie to przysługuje przeciwko redaktorowi naczelnemu. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie może to być jednakże jakikolwiek redaktor naczelny, a jedynie redaktor naczelny w rozumieniu ustawy Prawo prasowe. Jak już wcześniej ustalono T. R. (wskazany personalnie) nie był redaktorem naczelnym portalu (...) wobec czego skierowanie w stosunku do niego wniosku o sprostowanie zamieszczonego na łamach portalu artykułu dr M. S. pt.„. (...) Zarzuty zawarte w filmie „D. S.. Druga twarz kardynała D.”, „D. S.. P. (...)”, są nieprawdziwe - stwierdza w analizie prawnej adwokat dr M. S.”, było błędne. O.́ć ta została następnie niejako potwierdzona zachowaniem strony powodowej, która wnosząc pozew w niniejszej sprawie wskazała jako redaktora naczelnego portalu, nie jak wcześniej T. R., a J. K. (ponownie błędnie). Jednakże bezsprzecznie wniosek o sprostowanie z dnia 14 grudnia 2020 r. (k. 82) nie został w terminie 21 dni skierowany do redaktora naczelnego portalu (...) W uzasadnieniu apelacji powód skupia się na osobie, która została wskazana jako redaktor naczelny portalu dopiero we wniesionym pozwie, czyli wspomnianym już J. K.. Sąd Odwoławczy podkreśla, że większość argumentacji strony powodowej dotyczy czynności podejmowanych już po wytoczeniu powództwa, co pozostawało bez znaczenia w kontekście błędnie adresowanego wniosku o sprostowanie z art. 31a prawa prasowego, który stanowi procedurę stricte prejudykacyjną, warunkującą jednocześnie późniejszą możliwość wytoczenia powództwa.

Sąd Apelacyjny pragnie jednocześnie zaznaczyć, że wniosek o sprostowanie złożony przez powoda spełniał pozostałe wymogi formalne przewidziane w art. 31a ust. 4 prawa prasowego. Niewątpliwie identyfikacja osoby składającej oświadczenie o sprostowaniu, musi wynikać z treści samego sprostowania. Jednoznaczne oznaczenie osoby składającej oświadczenie o sprostowaniu ma na celu przedstawienie treści sprostowania opinii publicznej, jako oświadczenia danej osoby co do faktów, które uznała ona za nieprawdziwe. Treść sprostowania jest ściśle związana ze stanem wiedzy danej osoby. Ani redaktor naczelny, do którego skierowany został wniosek o sprostowanie, ani sąd rozpoznający sprawę o nakazanie publikacji sprostowania, nie są władni do ingerencji w treść samego sprostowania i oceny jego prawidłowości. Rolą właściwego redaktora naczelnego, czy też sądu na etapie postępowania sądowego, jest badanie wymogów, jakie formalnie wniosek o sprostowanie musi spełniać.

W niniejszej sprawie natomiast, jak wyżej wskazano, strona powodowa skierowała wniosek o sprostowanie wobec osoby nie będącej redaktorem naczelnym właściwego tytułu prasowego, co za tym idzie - pomimo wypełnienia pozostałych warunków formalnych wniosku - nie mógł on wywrzeć zamierzonego skutku. Wobec powyższego Sąd Okręgowy słusznie uznał powództwo za niezasadne.

Z tych względów apelacja skarżącej, jako niezasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

Konsekwencją oddalenia apelacji powódki było obciążenie jej kosztami za postępowanie II instancyjne na podstawie art. 98 k.p.c. mając na uwadze zasadę odpowiedzialności za wynik procesu (pkt II). Na koszty należne pozwanemu złożyło się wynagrodzenie fachowego pełnomocnika w wysokości 540 zł na podstawie § 10 ust. pkt 2 w zw. z § 8 ust. 1 pkt 2 i przy uwzględnieniu jego § 20 (wysokość stawek minimalnych w sprawach nieokreślonych w rozporządzeniu ustala się, przyjmując za podstawę stawkę w sprawach o najbardziej zbliżonym rodzaju) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015r., poz. 1800 ze zm.). Zgodnie z art. 98 § 1 1 zd. 2 k.p.c. sąd z urzędu zasądził odsetki w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od kosztów procesu należnych pozwanemu za czas po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia orzeczenia, jako że wydane prze sąd Ii instancji orzeczenie jest prawomocne. Jednocześnie sąd II instancji oddalił zgłoszone przez interwenienta ubocznego żądanie zasądzenia kosztów za postępowanie II instancyjne albowiem w tym procesie interwenient uboczny nie był traktowany jako jednocześnie fachowy pełnomocnik, a jako osoba fizyczna, a jako taka nie poniósł żadnych kosztów w postępowaniu apelacyjnym, a więc brak było podstaw do ich zasądzenia.

SSA Zbigniew Merchel

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.