I ACa 201/26WyrokSąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu

Zobacz w SAOS
klauzule abuzywnepowództwo o ustalenie
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 25 marca 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Dariusz Kłodnicki

Protokolant: Oliwia Paterka

po rozpoznaniu w dniu 25 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa: M. D., H. D., V. I., Z. D., D. D., przeciwko (...) Bank (...) S.A. w Z. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 22 lutego 2024 r. sygn. akt I C 215/22

1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

- w pkt II oddala powództwo ponad zasądzoną w nim od strony pozwanej (...) Banku (...) S.A. w Z. na rzecz powodów M. D. i H. D. kwotę 57508,97 (pięćdziesiąt siedem tysięcy pięćset osiem 97/100) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 4 grudnia 2021 r. do dnia zapłaty,

- w pkt III zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów zwrot kosztów procesu w kwocie 2730 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 25 marca 2026 r. do dnia zapłaty;

2. oddala apelację w pozostałym zakresie;

3. zasądza od powodów solidarnie na rzecz strony pozwanej zwrot kosztów postępowania apelacyjnego w kwocie 5467 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi za okres od dnia uprawomocnienia się tego punktu wyroku do dnia zapłaty.

Uzasadnienie

Pozwem wniesionym w dniu 11.02.2022 r. H. D., M. D. i V. I. domagali się zasądzenia na ich rzecz od (...) Banku (...) SA w Z. kwoty 194.876,13 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 4.12.2021 r. do dnia zapłaty oraz ustalenia nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu nr (...) z 30.11.2005 r. zawartej przez powodów z pozwanym, z uwagi na jej nieważność.

Na wypadek uznania przez Sąd, że po wyeliminowaniu zapisów abuzywnych umowa może dalej wiązać strony wnieśli o zasądzenie od pozwanego na ich rzecz kwoty 56510,80 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 4.12.2021 r. do dnia zapłaty, a ponadto zasądzenia od pozwanego na ich rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej stawce.

Strona pozwana konsekwentnie wnosiła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenia od powodów na jej rzecz zwrotu poniesionych przez nią kosztów procesu.

Wyrokiem z 22.02.2024 r. – sygn. akt I C 215/22, Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze:

- w pkt I ustalił, że nie istnieje stosunek prawny wynikający z umowy kredytu (...) hipoteczny nr (...), zawartej dnia 30.11.2005 r. przez powodów H. D., M. D. i V. I. (uprzednio D.) oraz T. D., którego następcami prawnymi są H. D., Z. D., D. D. i V. I., z pozwanym (...) Bankiem (...) SA w Z.;

- w pkt II zasądził od pozwanego na rzecz powodów M. D. i H. D. kwotę 194 876,13 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 4.12.2021 r. do dnia zapłaty;

- w pkt III zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 18600,11 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 10800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Apelację od niniejszego wyroku wywiodła strona pozwana, która zaskarżając go w całości, zarzuciła Sądowi Okręgowemu, że przy jego wydaniu dopuścił się naruszenia szeregu przepisów prawa procesowego, a w konsekwencji prawa materialnego, szczegółowo opisanych w jej treści ( karty akt sprawy: od 396 do 408).

W oparciu o podniesione w jej ramach zarzuty wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów na jej rzecz zwrotu kosztów procesu za obie instancje.

W odpowiedzi powodowie wnieśli o oddalenie apelacji oraz zasądzenie na ich rzecz od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

Apelacja w zakresie dotyczącym meritum sporu dotyczącym roszczenia powodów o zapłatę w części zasługiwała na uwzględnienie, natomiast w pozostałym zakresie podlegała oddaleniu.

Podstawą jej rozpoznania były ustalenia poczynione przez sąd pierwszej instancji i ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, gdyż znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym, dlatego też Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 §2 1 ust. 1 k.p.c., ustalenia te uznał w całości za własne.

Przystępując do omówienia zarzutów apelacyjnych należy wskazać, że Sąd Apelacyjny w pełnej rozciągłości podziela stanowisko Sądu I instancji odnośnie oceny charakteru prawnego przedmiotowej umowy. W szczególności jak trafnie wskazane to zostało w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie budzi wątpliwości, że była to umowa kredytu denominowanego do CHF, a więc takiego, którego istotnym elementem, wyróżniającym ją od innych umów kredytowych, był zastosowany w niej mechanizm przeliczeniowy (klauzula waloryzacyjna), służący wyliczeniu wypłaconej kredytobiorcom kwoty udzielonego kredytu oraz kwoty, jaką mieli oni w przyszłości spłacić w odniesieniu do waluty obcej.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c., tj. zarzutu braku wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego, Sąd Apelacyjny również uznał go za bezzasadny. Jak wynika bowiem z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd w oparciu o przeprowadzone dowody poczynił ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie, dotyczące m.in. ustalonych w Banku procedur zawierania umów indeksowanych, czy też denominowanych do walut obcych, co nie dowodzi bynajmniej okoliczności, że zostały one dochowane w przypadku powodów. Sąd Okręgowy w oparciu o całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego uznał za wiarygodne ich zeznania, że procedury te jedynie w pewnych ich zakresie zostały zachowane przy zawieraniu z nimi umowy, co skutkowało brakiem wypełnienia względem nich, jako konsumentów ciążącego na kredytującym Banku, udzielenia obowiązku informacyjnego o ryzyku, jaki się wiąże z zawarciem tego typu umów. Zdaniem Sądu Apelacyjnego ocena ta mieściła się w granicach swobody wyznaczonej przez ustawodawcę w ramach art. 233 §1 k.p.c. i nie sposób uznać ją za dowolną, gdyż oparta została na przeprowadzonych w sprawie dowodach, w tym zeznaniach powodów, zeznaniach świadków zawnioskowanych przez pozwaną oraz załączonych do akt dokumentów dotyczących tej konkretnej umowy. Nie jest ona również sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania, czy też zasadami doświadczenia życiowego.

Odnosząc się do podniesionego przez pozwanego zarzutu błędnej oceny charakteru zapisów dotyczących mechanizmu waloryzacyjnego, należy wskazać, że kwestia ich oceny, jako świadczenia głównego była sporna zarówno w orzecznictwie sądów powszechnych, jak i orzecznictwie Sądu Najwyższego. Zwrócić jednak należy uwagę, że w wyroku z 11.12.2019 r., V CSK 382/18 (nie publ.) Sąd Najwyższy wskazał, że prezentowane dotychczas stanowisko, co do niezaliczania postanowień odnoszących się do kursów, po których przeliczane są świadczenia stron do postanowień określających główny przedmiot umowy, wymaga zweryfikowania. Obecnie dominuje zatem pogląd, który podziela również Sąd Apelacyjny orzekający w niniejsze sprawie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego (indeksowanego) do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. np. wyroki SN z: 4.04.2019 r., III CSK 159/17; 9.05.2019 r., I CSK 242/18; 11.12.2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; 21.06.2021 r.).

Brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez pozwanego w przedmiotowej umowie kredytowej, nie poddających się obiektywnej weryfikacji, jak trafnie ocenił Sąd Okręgowy wypełnia przesłankę ich abuzywności.

Za niedozwolone postanowienia umowne uznane mogą być tylko te postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie z konsumentem. Stosownie do art. 385 1 § 4 k.c., ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Na fakt indywidualnego uzgodnienia postanowień obejmujących zakwestionowane klauzule pozwany bank, nie powołał żadnych dowodów. Przytoczone przez niego fakty złożenia przez powodów wniosku kredytowego, podpisania umowy kredytu, z której treścią mogli się zapoznać i przeanalizować, świadomość związanego z tym ryzyka, nie mają związku z możliwością rzeczywistej negocjacji przez nich jej postanowień obejmujących klauzule indeksacyjne. Powodowie mogli albo zaakceptować ofertę banku albo w ogóle nie zawierać umowy. Nie było żadnej faktycznej możliwości wpływania przez nią na treść zawartych w umowie klauzul indeksacyjnych. Brak było również podstaw do uznania w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego, że na etapie zawierania umowy zostali oni poinformowani o sposobie ustalania przez bank kursów walut. W tej sytuacji pozwany nie obalił wynikającego z art. 385 1 §3 zd. drugie k.c. domniemania nieuzgodnienia indywidualnego spornych klauzul.

Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).

O ile inne kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w niniejszej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu denominowanego, czy też indeksowanego do waluty obcej, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku ( spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Tymczasem przedmiotowa umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu CHF, co uniemożliwiało powodom dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie im do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone.

Jak trafnie zatem ocenił Sąd Okręgowy, zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powodów jako konsumentów. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na ich niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu z franków szwajcarskich na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie ich w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.

W dalszej kolejności należy wskazać, że postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN - zasada prawna z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością nie budzącą wątpliwości jest to, że powodowie takiej zgody nie udzielili, a w toku procesu konsekwentnie domagali się uznania umowy za nieważną, mimo udzielonego im pouczenia, jakie to może pociągnąć za sobą konsekwencje.

Skoro, jak wskazano już wyżej sąd pierwszej instancji dokonał trafnej oceny, że postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385 1 §1 i §2 k.c. nie wiązały powodów, co oznaczało konieczność wyeliminowania ich z umowy, w dalszej kolejności należało rozważyć, czy umowa stron mogła bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.

Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z dnia: 27.07.2021 r., V CSKP 49/21; 2.06.2021 r., I CSKP 55/21). Wyeliminowanie z łączącej strony umowy jej abuzywnych zapisów rodzi zatem konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego (indeksowanego) do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. np. wyroki SN z dnia: 11.12.2019 r., V CSK 382/18; 17.03.2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” (według pozwanego) umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP - art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z dnia 28.04.1936 r. - Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.).

Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3.10.2019 r., D., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.

Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 8.09.2022 r., w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Śródmieścia. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się bowiem do Trybunału a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je (motyw 84).

W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa należało zatem uznać, że klauzule określające mechanizm waloryzacji zawarte w umowie, spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385 1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem przedmiotowej umowy, na podstawie art. 58 §1 k.c. zw. z art. 69 ust. 2 i 3 prawa bankowego, za nieważną, jako nie posiadającej jej elementów przedmiotowo istotnych. W tych okolicznościach pozostałe zarzuty odnośnie dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny w tym zakresie, na tle okoliczności faktycznych niniejszej sprawy, nie miały już znaczenia dla oceny trafności zapadłego w tym zakresie rozstrzygnięcia.

Z tych powodów, kierując się ustaloną główną linią orzeczniczą, Sąd Apelacyjny uznał bezzasadność zarzutów apelacyjnych, odnoszących się do tej kwestii.

W dalszej kolejności należy wskazać, że stwierdzenie, iż przedmiotowa umowa kredytu nie wiąże już stron na skutek jej nieważności po eliminacji klauzuli przeliczenia walutowego (art. 58 § 1 k.c., w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13 przy uwzględnieniu art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13) nie oznacza, że powództwo o zapłatę winno być uwzględnione w zakresie określonym w zaskarżonym wyroku. Jak podkreślił TSUE w wyroku z 16.03.2023 r. ( C-6/22), art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w wypadku unieważnienia umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, ze względu na nieuczciwy charakter jednego z jej warunków, do państw członkowskich należy uregulowanie, w drodze ich prawa krajowego, skutków tego unieważnienia, z poszanowaniem ochrony przyznanej konsumentowi przez tę dyrektywę, w szczególności poprzez zagwarantowanie przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej konsument ten znajdowałby się w braku takiego nieuczciwego warunku ( motyw 33). Należy stwierdzić, z odwołaniem się do art. 410 § 2 k.c., art. 405 - 409 k.c., że w prawie polskim świadczenie jest nienależne jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Omawiany przypadek to postać kondykcji związanej z odpadnięciem podstawy prawnej świadczenia ( condictio causa finita). Chodzi o sytuację, w której podstawa spełnienia świadczenia istniała w chwili jego spełnienia, natomiast po jego dokonaniu w sposób definitywny upadła. W takiej sytuacji zubożony może żądać zwrotu nienależnego świadczenia, a wzbogacony będzie z tego tytułu zobowiązany tylko wtedy, kiedy przysporzenie przybrało postać świadczenia, przy czym zwrot świadczenia odbywa się według reguł określonych w art. 405-409 k.c., co w przypadku żądania zwrotu świadczenia w pieniądzu, wydanie wzbogacenia sprowadza się do obowiązku zapłaty jego wartości.

Z art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Tymczasem powodowie spełniali świadczenia polegające na zwrocie pozwanemu bankowi środków, które wcześniej od niego otrzymali. Jeżeli zatem powodowie otrzymali świadczenie (środki pieniężne) od pozwanego banku, to byli zobowiązani do świadczenia w postaci zwrotu tych środków. Nietrafnie, zdaniem Sądu Apelacyjnego rozpoznającego sprawę w niniejszym składzie, wyrażane jest w orzecznictwie stanowisko, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne. Pogląd, jakoby wierzyciel nie musiał wykazywać, ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz contra legem (zob. art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że „coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Taki wniosek może być jedynie wynikiem wykładni stosownych przepisów, a nie założeniem wnioskowania. Podkreślenia wymaga, że ustawa mówi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji, a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa); arg. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym na gruncie art. 231 k.p.c. będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob. K . Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 1.03.2018 r. ( I CSK 655/17), w doktrynie wyjaśniono przekonująco, że w ramach roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia nie tracą całkowicie znaczenia ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji dochodzący roszczenia kondykcyjnego nie jest zwolniony od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia. Roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Z art. 410 §1 k.c., zgodnie z którym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie, muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia. Oznacza to, że może zdarzyć się również, że pierwotne wzbogacenie wynikające z nienależnego świadczenia ulegnie późniejszemu zniwelowaniu. Sąd Okręgowy przyjął pogląd, zgodnie z którym sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie o jego zwrot i nie zachodzi wówczas potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na której rzecz zostało spełnione. Stanowisko takie jest niekiedy reprezentowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jednak trudno znaleźć dla niego podstawę w obowiązujących przepisach. Prowadziłoby ono również do nieuzasadnionego uprzywilejowania podmiotów spełniających nienależne świadczenie w stosunku do osób, których majątek uległ zmniejszeniu wskutek zdarzeń innej natury ( II CSKP 88/21).

Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 31.03.2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia ( motyw 58). Chodzi zatem o to, aby konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał ( motyw 57). Trzeba na marginesie wykładni prawa krajowego zauważyć, że zgodnie ze stanowiskiem Trybunału rolą Sądu jest poszukiwanie takich rozwiązań, aby ochrona konsumenta była rzeczywista.

Reasumując, skoro nienależne świadczenie jest odmianą bezpodstawnego wzbogacenia, a ponadto ustawa nakazuje do nienależnego świadczenia stosować wprost przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, przesłanką roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia jest także równoczesne istnienie wzbogacenia pozwanego i odpowiadające mu zubożenie powodów (zob. W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, Legalis 2021).

Jak wynika z poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń powodowie, otrzymali od strony pozwanej, w ramach realizacji przedmiotowej umowy kwotę 137367,16 zł. W okresie objętym sporem wpłacili na poczet spłaty kredytu kwotę 194876,13 zł. Zdaniem Sąd Apelacyjnego w świetle powyższych ocen, brak było podstaw do uznania ich za zubożonych, w zakresie w jakim dokonywali oni wpłat na poczet wypłaconego im kapitału, natomiast za zasadne należało uznać ich roszczenia, co do pozostałej kwoty objętej żądaniem pozwu tj. co do kwoty 57508,97 zł.

Wskazać w tym miejscu należy, że brak jest podstaw do uznania, aby bank zużył lub utracił korzyść obejmującą tą należność w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, skoro posiada środki pieniężne, których wartość jedynie uległa powiększeniu w ramach działalności tego banku. Interes konsumenta pozostaje chroniony poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, jako że chodzi o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (zob. uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 31.03.2022 r., C-472/20). Istnienie bezpodstawnego wzbogacenia przedsiębiorcy kosztem konsumenta należy zatem uwzględnić w ramach dokonania rozliczenia świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy zawierającej postanowienia niedozwolone.

Należne powodom na podstawie art. 481 § 1 k.c. odsetki za opóźnienie winny zostać określone zgodnie z art. 455 k.c. przy uwzględnieniu art. 6 ustawy z dnia 5.08. 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym, gdyż w przypadku nieważnej ex tunc umowy, to wezwanie do zapłaty wyznacza termin popadnięcia dłużnika w opóźnienie. Stosownie do art. 6 ustawy z dnia 5.08.2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym termin do rozpatrzenia reklamacji wynosi 30 dni. Jeżeli termin do zaspokojenia roszczenia ma charakter ustawowy albo został wskazany w wezwaniu do zapłaty, pozostaje zastrzeżony na korzyść dłużnika i przed jego upływem dłużnik nie może popaść w opóźnienie w spełnieniu świadczenia skutkujące uprawnieniem wierzyciela do żądania z tego tytułu odsetek za opóźnienie na podstawie art. 481 § 1 k.c.. Mając jednakże na uwadze, że w dniu 3.12.2021 r. strona pozwana odmówiła uznania reklamacji powodów, ich żądanie zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie, liczone od następnego dnia, zasługiwało na uwzględnienie, w zakresie tych należności, które obejmowały wpłaty dokonane po tym, gdy ich suma przekroczyła wypłacony im kapitał.

Skonstruowane przez powodów żądanie ochrony konsumenckiej stanowi realizację uprawnień przewidzianych w kodeksie cywilnym, wspartego Dyrektywą nr 93/13, nie naruszając tym samym art. 5 k.c. W tym kontekście nie można mówić o nieproporcjonalności żądania.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny w zakresie dotyczącym istoty sporu, na podstawie art. 386 §1 k.p.c. orzekł jak w pkt 1 tiret pierwsze, a w pozostałym zakresie apelację w pkt 2 oddalił, w oparciu o art. 385 k.p.c..

Konsekwencją uznania apelacji ww. zakresie, było zmiana co do rozstrzygnięcia o kosztach procesu.

O kosztach postępowania przed sądem pierwszej instancji, jak i o kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art.100 k.p.c. oraz art. 98 §1 1 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., rozdzielając poniesiony przez strony koszty na tych etapach sporu stosownie do jego wyniku.

Dokonując oceny w tym zakresie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że powodowie wygrali niniejszy procesu w 58,65%, a przegrali go w pozostałej części.

Na etapie postępowania przed sądem I instancji, koszty zastępstwa procesowego poniesione przez obie strony wyniosły 10834 zł - §2 pkt 7 oraz §19 – rozp. Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłaty za czynności radców prawnych. Ponadto powodowie ponieśli opłatę od pozwu w kwocie 1.000 zł, wydatki na poczet opinii biegłego w kwocie 1215,11 zł oraz opłatę od wniosku o udzielenie zabezpieczenia w kwocie 100 zł. Do rozliczenia pomiędzy stronami należało zatem uznać kwotę 13149,11 zł.

Wskazać w tym miejscu należy, że jak trafnie podniosła strona pozwana brak było podstaw do uwzględnienia żądania powodów uwzględnienia w ramach tych kosztów, również kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zabezpieczającym, mając na uwadze, że złożenie wniosku o udzielenie zabezpieczenia w toku procesu stanowi jedną z czynności podejmowanych w trakcie postępowania, które nie podlega odrębnemu wynagrodzeniu i mieści się w kosztach procesu, do których mają zastosowanie stawki minimalne określone w §2 ww. rozporządzenia.

W zakresie kosztów poniesionych przed stronę pozwaną należało mieć na uwadze, że oprócz kosztów zastępstwa procesowego poniosła ona również wydatki na poczet opinii biegłego w kwocie 1215,11 zł.

Rozdzielając stosunkowo te koszty orzeczono jak w pkt 1 tiret drugie wyroku [13149,11 zł x 85,65% (7712 zł) – 12049,11 x 41,35 % (4982 zł) = 2730 zł].

Z kolei na etapie postępowania apelacyjnego, koszty zastępstwa procesowego poniesione przez obie strony wyniosły 8.100 zł - §2 pkt 7 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłaty za czynności radców prawnych, a ponadto strona pozwana poniosła opłatę od apelacji w kwocie 16613 zł. Rozdzielając stosunkowo te koszty orzeczono jak w pkt 3 wyroku [8100 zł x 58,65 % (4751 zł) – 24713 zł x 41,35% (10218 zł) = 5467].

Dariusz Kłodnicki

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.