I ACa 1007/21WyrokSąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku

Zobacz w SAOS
zadośćuczynienie
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt I ACa 1007/21

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 8 lutego 2022r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSA Zbigniew Merchel (spr.)

Protokolant: -------

po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 2022r. w Gdańsku na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa I. R. przeciwko Towarzystwu (...) z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Elblągu z dnia 28 września 2021r., sygn. akt I C 233/21 I/ oddala apelację; II/ zasądza od pozwanego Towarzystwa (...) z siedzibą w W. na rzecz powódki I. R. kwotę 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia orzeczenia do dnia zapłaty.

SSA Zbigniew Merchel

Uzasadnienie

Powódka I. R. domagała się zasądzenia od pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. kwoty 80.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 18 stycznia 2021 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek śmierci osoby najbliższej – męża R. W. w dniu 1 grudnia 2000 r., na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 k.c. Wniosła także o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Kierując sprawę na drogę sądową powódka wskazała, zgłosiła pozwanemu szkodę w dniu 14 grudnia 2020 r.; pozwany odmówił wypłaty odszkodowania wskazując na przedawnienie roszczenia.

Pozwany - Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od pozwanej zwrotu kosztów procesu. Pozwany zakwestionował roszczenie co do wysokości, podnosząc, że wypadek miał miejsce ponad 20 lat temu oraz podniósł zarzut przedawnienia, powołując się na art. 442 1 § 2 k.c.

Wyrokiem z dnia 28 września 2021 r. w sprawie I C 233/21 Sąd Okręgowy w Elblągu :

1. zasądził od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki I. R. kwotę 80.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 stycznia 2021 r. do dnia zapłaty;

2. zasądził od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki I. R. kwotę 5.417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu;

3. nakazał ściągnąć od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Elblągu kwotę 4.000 zł tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych.

Apelację od tego orzeczenia wywiodła strona pozwana zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucał apelant :

1) naruszenie prawa procesowego, w szczególności przepisu art. 233 k.p.c. poprzez niewłaściwe, dowolne dokonanie przez Sąd oceny zebranego w toku postępowania materiału dowodowego oraz brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, prowadząc do uznania, iż:

a) powódka po stracie męża w 2000r. w dalszym ciągu odczuwała krzywdę, gdy tymczasem powódka zgłosiła pozwanej szkodę po upływie 20 lat od daty szkody, w 2009r. zawarła związek małżeński oraz posiadała dzieci, z którymi utrzymuje kontakt, a tym samym nie została osamotniona po śmierci męża;

b) z ostrożności procesowej poprzez uznanie, że powódce należy się zadośćuczynienie w kwocie 80.000 zł, gdy tymczasem z uwagi na powyższe zasadna jest kwota nie wyższa niż 20.000 zł,

2) naruszenie prawa procesowego, w szczególności art. 316 § 1 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie, iż w dacie wyrokowania:

a) od śmierci męża powódki minęło przeszło 20 lat, a tym samym trudno uznać by powódki istniała krzywda po śmierci męża, który to zginął 1.12.2000r.

b) powódka ponownie wyszła za mąż w 2009r.,a tym samym należy uznać, że o wie wcześniej pogodziła się ze śmiercią męża, a co winno skutkować uznaniem, że momencie wyrokowania u powódki nie istniała krzywda po śmierci męża a konsekwencji uznanie, że powódce przysługuje zadośćuczynienie co do zasady wysokości 80.000 zł,

3) naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez ich błędną wykładnie niezastosowanie w szczególności art. 5 ust. 2 zd. 2 ustawy z dnia 13.04.2018r. roku zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2018, poz. 1104) w zw. z art. 442 1 § 2 k.c., który stanowi, że jeżeli jednak przedawnienie którego bieg terminu rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy nastąpiłoby przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, to przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu, a co w niniejsze sprawie miało miejsce, gdyż przedawnienie roszczeń powódki nastąpiło z dniem 1.12.2020r., a z końcem roku 2020r., a tym samym roszczenie powódki uległe przedawnieniu

4) naruszenie prawa materialnego tj. art. 6 k.c. w zw. z art. art. 448 k.c. w zw. z art. 23 i 24 § 1 k.c. oraz naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 232 k.p.c. poprzez uznanie, że strona powodowa wykazała, że:

a) powódka odczuwa w dalszym ciągu krzywdę po śmierci męża mimo upływu 20 lat o jego śmierci, wyszła ponownie za mąż,

b) by do rozpadu małżeństwa w 2012r. roku doszło z uwagi na fakt, iż powódka nie był wstanie pokochać żądnego innego mężczyzny poza poszkodowanym, gdy tymczasem powódka nie zawnioskowała o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów z akt sprawy rozwodowej, które to dowody w sposób obiektywny mogły wykazać ww. okoliczność, a wobec braku takie wniosku dowodowego należy przyjąć, iż twierdzenia powódki mijają się z prawdą;

5) naruszenie prawa materialnego, w szczególności poprzez błędną wykładnię art 448 k.c. w zw. z art. 23 i 24 § 1 k.c. prowadzącą uznania, iż powódce należy się zadośćuczynienia i to w kwocie 80.0000,00 zł podczas, gdy powódka zgłosiła pozwanej szkodę po upływie 20 lat, w między czasie wyszła za mąż, a tym samym trudno uznać by obecnie odczuwała krzywdę.

We wnioskach apelacyjnych pozwany wnosił o zmianę zaskrzonego orzeczenie i oddalenie powództwa jak zasądzenia kosztów postępowania za obie instancje.

Powódka w odpowiedzi na apelację wnosiła o :

1. oddalenie apelacji pozwanego w całości,

2. zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje

Apelacja pozwanego Towarzystwa podlegała oddaleniu w całości jako bezzasadna.

Przed wywodami merytorycznymi sąd II instancji pragnie wskazać, że sprawę niniejszą rozpoznał na posiedzeniu niejawnym. Przyczynkiem do takiego sposobu rozstrzygania było to, że apelacja w niniejszej sprawie wpłynęła po 7 listopada 2019r., a więc po zmianach wynikających z ustawy z dnia 4 lipca 2019 r. (Dz.U. poz. 1469) zmieniającej Kodeks postępowania cywilnego z dniem 7 listopada 2019 r., gdzie też doszło do zmiany art. 374 k.p.c. W aktualnym stanie prawnym w zasadzie doszło do odwrócenia zasady rozpoznawania sprawy przez sąd drugiej instancji na rozprawie ( art. 375 k.p.c.). W stosunku do poprzedniego stanu prawnego rozszerzono w znaczący sposób możliwość rozpoznania sprawy – tj. wydania rozstrzygnięcia merytorycznego – przez sąd ad quem na posiedzeniu niejawnym tak daleko, że można mówić, że zasadą stało się rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym. Obecnie przeprowadzenia rozprawy przez sąd drugiej instancji jest obligatoryjne, gdy strona w apelacji lub odpowiedzi na apelację złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy. Sąd związany jest wnioskiem strony. W niniejszej sprawie taka sytuacja nie zaistniała, stąd w sprawie nie wyznaczono rozprawy.

Dalej należało wskazać, że sąd II instancji orzekał w oparciu o art. 15zzs 1 pkt 1 i 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (T.j. Dz.U. z 2020 r., poz. 1842 ze zm. – szczególnie uwzględniwszy zmianę art. 15zzs 1 wynikającą z art. 4 pkt 1 i art. 6 ustawy z dnia 28 marca 2021r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw - Dz. U. poz. 1090). Poza tym na podstawie wyżej wskazanych regulacji prawnych sąd II instancji orzekał w sprawie w składzie jednego sędziego.

Dalej Sąd Apelacyjny pragnie wskazać, że jest sądem meriti i orzeka na podstawie dowodów zebranych w postępowaniu pierwszo - instancyjnym oraz w postępowaniu apelacyjnym (art. 382 k.p.c.), przy czym zgodnie z art. 378 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. ma obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji. W tym miejscu należy wskazać, że pozwany ostatecznie kwestionował wyrok sądu I instancji w całości (pismo pozwanego z 22.11.2021r.) mimo, że zarzutach pkt 1b z ostrożności procesowej dopuszczał przyznanie powódce zadośćuczynienia w kwocie 20.000 zł. Takie stanowisko pozwanego wyznaczało w sprawie zakres rozpoznania sprawy przez Sąd Apelacyjny. Dalej należało wskazać, że sąd II instancji ma obowiązek wzięcia pod uwagę i rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Poza tym sąd ten powinien naprawić wszystkie stwierdzone w postępowaniu apelacyjnym naruszenia prawa materialnego przez sąd pierwszej instancji, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji. Natomiast w granicach zaskarżenia, wiążą go zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego.

Rozpoznanie „sprawy” w granicach apelacji oznacza, że sąd drugiej instancji nie koncentruje się jedynie na ocenie zasadności zarzutów apelacyjnych, lecz rozstrzyga merytorycznie o zasadności zgłoszonych roszczeń procesowych, chyba że chodziło o nieważność postępowania, którą bierze pod uwagę z urzędu. W niniejszej sprawie tej ostatniej okoliczności sąd II instancji nie dopatrzył się.

Jak już powiedziano, rozpoznawanie apelacji sprowadza się do tego, że sąd drugiej instancji rozpatruje sprawę ponownie, czyli w sposób w zasadzie nieograniczony w granicach zaskarżenia. Ma zatem obowiązek ocenić ustalony stan faktyczny oraz prawidłowość zastosowania właściwych przepisów prawa materialnego (nawet, gdyby to nie było przedmiotem zarzutów apelacji). Tym samym postępowanie apelacyjne - choć odwoławcze - ma charakter rozpoznawczy (merytoryczny), a z punktu widzenia metodologicznego stanowi dalszy ciąg postępowania przeprowadzonego w pierwszej instancji. Skoro postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy, to wydane orzeczenie musi opierać się na własnych ustaleniach faktycznych i prawnych sądu II instancji (art. 382 k.p.c.), według stanu z chwili orzekania przez ten sąd (art. 316 k.p.c.).

Uzasadniając zapadłe rozstrzygnięcie sądu II instancji, sąd w tym miejscu pragnie wskazać na zmieniony art. 387 § 2 1 k.p.c. ustawą z dnia 4 lipca 2019 r. (Dz.U. poz. 1469) zmieniającej Kodeks postępowania cywilnego z dniem 7 listopada 2019 r., który wskazuje, że w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji wymagane jest:

1) wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, które może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne ustalenia sądu pierwszej instancji, chyba że sąd drugiej instancji zmienił lub uzupełnił te ustalenia; jeżeli sąd drugiej instancji przeprowadził postępowanie dowodowe lub odmiennie ocenił dowody przeprowadzone przed sądem pierwszej instancji, uzasadnienie powinno także zawierać ustalenie faktów, które sąd drugiej instancji uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (co w niniejszej sprawie nie miało miejsca) oraz

2) wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, przy czym może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne oceny sądu pierwszej instancji.

Mając na uwadze to oraz ekonomikę procesową sąd II instancji wskazuje, że wydane przez siebie orzeczenie oparł na dokonanych ustaleniach faktycznych Sądu I instancji, które to ustalenia aprobuje i przyjmuje za własne. Sąd II instancji podzielił także rozważania prawne Sądu Okręgowego. Stąd w swoim pisemnym uzasadnieniu nie powtarza tych ustaleń i rozważań sądu I instancji tym bardziej, że obie strony otrzymały pisemne uzasadnienie sądu I instancji.

W apelacji postawiono zarówno zarzuty naruszenia prawa procesowego, jak i materialnego. Logicznym jest, że prawidłowość zastosowania lub wykładni prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwego ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Skuteczne zatem zgłoszenie zarzutu naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony przez sąd I instancji stan faktyczny, będący podstawą rozstrzygnięcia zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń. Powyższe rodzi konieczność rozpoznania w pierwszym rzędzie dokonanych ustaleń zmierzających do zakwestionowania ustaleń faktycznych, który legły u podstaw uwzględnienia roszczenia o zadośćuczynienie.

Jednakże z uwagi na postawiony zarzut przedawnienia to należało go rozważyć na wstępie albowiem jego zasadność czyniłaby bezprzedmiotowym odnoszenie się do zgłoszonego roszczenia.

Niezasadny był zarzut naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe, ich błędną wykładnię niezastosowanie w szczególności art. 5 ust. 2 zd. 2 ustawy z dnia 13.04.2018r. roku zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2018, poz. 1104) w zw. z art. 442 1 § 2 k.c. Było poza sporem, że bieg terminu przedawnienia rozpoczął się 1.12.2000r. Na skutek art. 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 80/2007, poz. 538), która weszła w życie dnia 10 sierpnia 2007 r. dodany został art. 442 1 § 2 k.c., który mówi, że termin przedawnienia tego rodzaju roszczeń, jak w rozpoznawanej sprawie (gdzie szkoda wynikła z występku) został wydłużony do lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa. Przepis art. 2 w/w ustawy stanowił, że ten dłuższy okres przedawnienia stosuje się do roszczeń powstałych przed dniem jej wejścia w życie, jeżeli w tym dniu nie były jeszcze przedawnione. W tej sytuacji do roszczenia powódki zastosowanie znajdował dwudziestoletni termin przedawnienia, który mijałby 1.12.2020r. Jednakże kolejna zmiana kodeksu cywilnego wynikająca z ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1104) dokonała kolejnych zmian w zakresie przedawnienia. Przy czym w stosunku do roszczeń powstałych przed 9 lipca 2018 r. i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych (tak jak niniejszej sprawie) stosuje się od tej daty przepisy nowe (art. 5 ust. ww. nowelizacji), z tym zastrzeżeniem, że jeżeli przewidują one krótszy niż dotychczasowy termin przedawnienia (np. 6 zamiast 10 lat), bieg terminu przedawnienia zaczyna się z tą datą. W niniejszej sprawie nowelizacja w tym zakresie nić nie zmieniła, albowiem o ile skróciła maksymalny termin przedawnienia przewidziany w przepisach ogólnych o przedawnieniu (art. 118 zd. 1 k.c. z 10 lat do 6 lat), to nie dokonała takich zmian w zakresie art. 442 1 § 2 k.c. Tak więc przedawnienie, którego bieg terminu rozpoczął się przed datą wejścia w życie tej zmiany, tak jak w tej sprawie (co nastąpiło 9 września 2018 r. – art. 8 tej ustawy), tak jak w tej sprawie, nastąpiłoby przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, to przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu (art. 5 ust. 2 nowelizacji), tj. 1.12.2020 r., co mogłoby uzasadniać wniosek że doszło do przedawnia roszczenia. Jednakże taki wniosek jest przedwczesny, albowiem nie uwzględnia też zmiany jaka nastąpiła w art. 118 zd. 2 k.c., gdzie też ustawodawca dokonał zmiany w zakresie określania końca terminu przedawnia. Według zdania drugiego, dodanego do art. 118 k.c. na podstawie powołanej wyżej nowelizacji, koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż 2 lata. Norma ta ma zastosowanie zarówno do terminów określonych w art. 118 k.c., jak i do terminów oznaczonych w przepisach szczególnych, czyli jak w tej sprawie art. 442 1 § 2 k.c. Te rozwiązania w zw. z art. 819 § 3 i 4 k.c., gdzie powódka zgłosiła swoje roszczenie pozwanemu 14 grudnia 2020r. (dowód k. 12 i 13 akt), przed upływem terminu przedawnienia, spowodowało jego przerwania, a następnie po udzielonej odpowiedzi (25.02.2021r.), ponowny bieg od nowa.

Zdaniem sądu II instancji niezasadny był zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwe, dowolne dokonanie przez sąd I instancji oceny zebranego materiału dowodowego oraz brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i przyjęcie że po stracie męża w 2000r. powódka w dalszym ciągu odczuwała krzywdę i że właściwe było określenie jego wysokości na 80.000 zł. Wprawdzie strona apelująca nie wskazała dokładnie którą z norm z art. 233 k.p.c., a więc wyrażoną w § 1 czy § 2 miał naruszyć sąd I instancji, to jednakże z treści stawianego zarzutu należało wnioskować, że chodzi o § 1 art. 233 k.p.c.

Sąd II instancji uznaje, że ocena materiału dowodowego dokonana przez sąd I instancji odpowiada warunkom ustanowionym przez prawo procesowe, odzwierciedla – przy zastosowaniu wymagań przewidzianych w art. 233 § 1 k.p.c. – tok rozumowania sądu orzekającego. Jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. W postępowaniu apelacyjny Sąd drugiej instancji ocenia legalność oceny dokonanej przez sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Należy zatem mieć na uwadze, że – co do zasady – sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych. Natomiast co odczuwania krzywdy przez powódkę mimo, że zdarzenie je powodujące miało miejsce w 2000r., z powództwem powódka wystąpiła dopiero w 20021r., to wskazać należy, że upływ czasu od momentu wypadku do czasu zgłoszenia roszczenia przez powódkę nie jest przesłanką zwalniającą od odpowiedzialności, czy też i świadcząca o konieczności miarkowania zadośćuczynienia. Najbliższemu członkowi rodziny zmarłego przysługuje na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1 k.c. zawsze takie samo zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, bez względu na to kiedy wystąpił ze swoim roszczeniem. Zadośćuczynienie służy kompensacie krzywdy po utracie osoby najbliższej, a zatem uszczerbku dotykającego subiektywnej sfery osobowości, uczuciowości człowieka, w szczególności cierpienia, bólu i poczucia osamotnienia, powstałych utrudnień życiowych, konieczności zasadniczo odmiennego urządzenia sobie życia. Ma też na celu udzielenie pomocy w dostosowaniu się członków najbliższej rodziny zmarłego do nowej rzeczywistości oraz złagodzenie cierpień wywołanych utratą tej osoby. Zdaniem sądu II instancji kryteria wyznaczające wysokość zadośćuczynienia, były przez Sąd Okręgowy właściwie przytoczone i właściwie ocenione. W tej sytuacji orzeczone przez sąd pierwszej instancji zadośćuczynienie nie jawiło się jako rażąco wygórowane.

6) Zdaniem sadu II instancji chybiony był zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. Po pierwsze należy wskazać, że apelant nie przedstawił żadnych argumentów na to by orzekając sąd I instancji nie uwzględnił stanu rzeczy istniejącego w chwili orzekania przed tym sądem. Natomiast wskazując na naruszenie art. 316 § 1 k.p.c. w dalszym ciągu kwestionował istnienie obecnie krzywdy po stronie powódki . Kwestionowanie obecnie przez pozwanego krzywdy powódki, poprzez jej dyskredytowanie i umniejszanie z uwagi na upływ czasu, uznać należy za niestosowne. Nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że z czasem złe wspomnienia i największy żal po śmierci osoby bliskiej w znacznej części ustępują gdyż jest to naturalna kolej rzeczy. Również proces żałoby służy poradzeniu sobie z tymi najbardziej świeżymi i traumatycznymi przeżyciami. Co nie zmienia jednak faktu, że do końca życia powódka będzie nosić w sobie poczucie krzywdy związane z przedwczesną utratą najbliższej jej osoby, niemożności dzielenia z nią najważniejszymi wydarzeniami w życiu, w odróżnieniu od wszystkich pozostałych, którzy mają szczęście wychowywać się w pełnych rodzinach. Zwrócić należy także na uwagę, że śmierć męża powódki nastąpiła w okresie kiedy w rodzinie zaczęło się układać, kiedy stanęli na swoim, kiedy więzi rodzinne się umacniały. Stąd krzywda ta bardziej się potęgowała, co przełożyło się na nieudany kolejny związek małżeński powódki, która nie potrafiła zapomnieć o swoim tragicznie zmarłym mężu.

W tym miejscu należy wskazać, że sąd II instancji nie podziela zarzutu co do naruszenie prawa materialnego, tj. art. 6 k.c. w zw. z art. art. 448 k.c. w zw. z art. 23 i 24 § 1 k.c. oraz naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 232 k.p.c. poprzez uznanie, że strona powodowa wykazała, że powódka odczuwa w dalszym ciągu krzywdę po śmierci męża mimo upływu 20 lat o jego śmierci i wyszła ponownie za mąż oraz uznanie by do rozpadu jej drugiego małżeństwa w 2012r. roku doszło z uwagi na fakt, iż powódka nie był wstanie pokochać żądnego innego mężczyzny poza poszkodowanym, gdy tymczasem powódka nie zawnioskowała o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów z akt sprawy rozwodowej, które to dowody w sposób obiektywny mogły wykazać ww. okoliczność, a wobec braku takie wniosku dowodowego należy przyjąć, iż twierdzenia powódki mijają się z prawdą. Wbrew takiemu stanowisku apelanta kwestie próby ułożenia sobie przez powódkę życia po śmierci pierwszego męża R. W. zostały wyjaśnione zgodnie z jej twierdzeniami dowodami w postaci zeznań świadków D. (...), D. A. i samej powódki. W takiej sytuacji nie było potrzeby wnioskowania o przesłuchanie w sprawie drugiego męża powódki -K. R..

Przechodząc natomiast do kwestii wysokości zadośćuczynienia i postawionych zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego art. 448 k.c. w zw. z art. 23 i 24 § 1 k.c. to należy wskazać, że nie ma żadnego jednoznacznego miernika wartości krzywd czy cierpień, poniesionych na skutek naruszenia dobra osobistego w oparciu o które należałoby ustalać wysokość należnego stronie zadośćuczynienia. Tu należy się opierać wyłącznie na ocenie danego przypadku, sytuacji ekonomicznej i ogólnie panujących stosunkach majątkowych w społeczeństwie, a przede wszystkim doświadczeniu życiowym. Wobec tego, że wymierzenie bólu psychicznego, fizycznego i ujęcie go w formie odpowiedniej sumy pieniężnej jest niemożliwe. Zgodnie z wykształtowanym orzecznictwem należy uwzględnić otwarty katalog uniwersalnych czynników, związany z szeregiem zaburzeń sytuacji rodzinnej po śmierci najbliższego, tj.: uprzednio występujący stopień pokrewieństwa czy powinowactwa, ale także bliskości, zażyłości, przyjaźni i wspólności pomiędzy uprawnionym a zmarłym, zaburzenia w prawidłowym funkcjonowaniu struktury rodzinnej, dramatyzm doznań osób najbliższych dla zmarłego, rola zmarłego jaką pełnił w rodzinie, potencjalny okres traumy najbliższych i dochodzenia członków rodziny do względnej normalności.

Przechodząc do wysokości przyznanego powódce zadośćuczynienia Sąd wskazał, że niewątpliwym jest, iż wskutek śmierci męża doznała krzywdy i do dziś nie może się w pełni pogodzić ze stratą. W ocenie Sądu Okręgowego adekwatną kwotą zadośćuczynienia będzie kwota 80.000,00 zł. Jest to suma na tyle już odczuwalna ekonomicznie, a w okolicznościach niniejszej sprawy nie jest zdaniem Sądu Apelacyjnego wygórowana, ale utrzymana w rozsądnych granicach i uwzględnia rozmiar krzywdy, a zarazem nie stanowi nieuzasadnionego wzbogacenia, co mogłoby wpłynąć negatywnie na subiektywne samopoczucie psychiczne powódki. Powódka bardzo silnie przeżyła nagłą śmierć męża, z którym tworzyła zgodny i szczęśliwy związek. Utraciła osobę na którą zawsze mogła liczyć. Na skutek śmierci najbliższej osoby powódka utraciła radość życia. Zaistniały wypadek wywołał u powódki szok, poczucie krzywdy i bezsilności. Pozostawiona została po śmierci męża powódka z obowiązkami samodzielnego zajmowania się prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci, utrzymując się z niewielkiej renty.

Reasumując, skoro zarzuty apelacji nie odniosły zamierzonego skutku, apelacja została uznana za niezasadną i na mocy art. 385 k.p.c. oddalona.

O kosztach należnych stronie powodowej za postępowanie apelacyjne orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i § 1 1 k.p.c. przy uwzględnieniu zasady odpowiedzialności za wynik sprawy, na które to koszty złożyły się koszty zastępstwa procesowego w kwocie 4.050 zł orzeczone na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.

SSA Zbigniew Merchel

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.