Treść orzeczenia
Postanowienie
z dnia 24 listopada 1999 r.
Sygn. Ts 141/99
Trybunał Konstytucyjny w składzie:
Lech Garlicki
po wstępnym rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym skargi konstytucyjnej Kazimierza G. w sprawie zgodności: art. 145 § 3 kodeksu cywilnego w związku z art. 140 kodeksu cywilnego z art. 64 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, postanawia: odmówić nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej.
Uzasadnienie
W skardze konstytucyjnej z 15 września 1999 r. pełnomocnik skarżącego zarzucił sprzeczność art. 145 § 3 kodeksu cywilnego w związku z art. 140 kodeksu cywilnego z art. 64 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Skarżący wydaje się upatrywać tej niezgodności w braku zastrzeżenia w treści obu zaskarżonych przepisów, mówiącego, iż ograniczenie prawa własności nie może naruszać istoty prawa własności. Jednocześnie jako ostateczne rozstrzygnięcie zapadłe w sprawie skarżącego, jego pełnomocnik wskazuje postanowienie (błędnie w skardze nazwane wyrokiem) Sądu Okręgowego w R. z 20 maja 1999 r. (sygn. IV Cz 167/ 99) zaznaczając, że skarżący otrzymał je 27 maja 1999 r. Ponadto pełnomocnik skarżącego sugeruje, iż zachowany został termin pozwalający w myśl art. 46 ust. 1 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym na wniesienie skargi konstytucyjnej, z uwagi na to, że skarżący 29 lipca 1999 r. złożył w Sądzie Rejonowym wniosek o przyznanie mu pełnomocnika z urzędu do sporządzenia skargi, który to wniosek do chwili obecnej nie został rozpatrzony. W imieniu skarżącego jego skargę konstytucyjną sporządził wybrany przez niego radca prawny, któremu udzielił stosownego pełnomocnictwa.
Rozpoznając wniesioną skargę Trybunał Konstytucyjny zważył co następuje
Nie można podzielić przekonania pełnomocnika skarżącego, iż doszło do zachowania terminu pozwalającego na wniesienie tej skargi konstytucyjnej. Postępowanie w przedmiocie ustanowienia służebności gruntowej – drogi koniecznej zakończyło się z chwilą doręczenia skarżącemu postanowienia Sądu Najwyższego z 9 listopada 1994 r. (sygn. I CRN 46/94), oddalającego rewizję nadzwyczajną w sprawie skarżącego wniesioną przez Ministra Sprawiedliwości. Złożenie wniosku o dokonanie wykładni orzeczenia przez sąd, który je wydał nie przesądza o tym, iż w sprawie doszło do wyczerpania toku instancyjnego, w rozumieniu art. 46 ust. 1 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. W istocie wnioski zgłaszane w trybie art. 352 kpc mają na celu wyjaśnienie wątpliwości co do treści wydanego orzeczenia, celem ich nie jest natomiast polemika z motywami tego rozstrzygnięcia. W tym rozumieniu, jako nie stanowiące formy odwołania się od takiego orzeczenia, a jedynie w pewnym stopniu przesądzające o jego brzmieniu, nie należą do toku instancyjnego i nie przesądzają o jego wyczerpaniu. Tak było w przedmiocie postanowienia Sądu Najwyższego z 24 października 1995 r. oddalającego wniosek skarżącego o wykładnię postanowienia tego sądu z 9 listopada 1994 r., oddalającego rewizję nadzwyczajną. Podobnie należy uznać, że postępowanie zmierzające do rozstrzygnięcia wątpliwości co do treści postanowienia częściowego z 1 września 1992 r. (sygn. I Ns 113/91) zakończone odmową i oddaleniem zażalenia, nie należało do wskazanego toku instancyjnego w sprawie o ustanowienie służebności gruntowej – drogi koniecznej i nie mogło przesądzać o jego wyczerpaniu. Przedmiotem tego postępowania w istocie nie były zaskarżone przepisy kodeksu cywilnego, a przepisy procedury cywilnej, m.in. art. 352 kpc. W tym stanie rzeczy bezsporne jest, iż dwumiesięczny termin pozwalający na skuteczne wniesienie skargi konstytucyjnej upłynął zanim jeszcze skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego o przyznanie mu pełnomocnika z urzędu.
Na marginesie należy zauważyć, że z ustaleń dokonanych w Sądzie Rejonowym w G. – Roki Sądowe w B. wynika, iż wniosek ten skarżący złożył w związku z toczącą się jego sprawą karną i do niej został on dołączony, a nie w związku z postępowaniem będącym przedmiotem skargi.
Podkreślenia wymaga także fakt, iż Trybunał Konstytucyjny nie pełni roli ustawodawcy pozytywnego, a sformułowany w skardze zarzut niekonstytucyjności art. 145 § 3 kc w związku z art. 140 kc, polegający na nie zawarciu w obu tych przepisach zastrzeżenia zakazującego naruszenia istoty prawa własności (co zdaniem skarżącego jest konieczne) zmierza w istocie do dokonania nowelizacji kodeksu cywilnego, przez co wykracza poza granice skargi konstytucyjnej zakreślone w art. 79 ust. 1 Konstytucji RP. Ewentualna modyfikacja treści tych przepisów, zgodnie z sugestią skarżącego, leży w gestii ustawodawcy pozytywnego, czyli Parlamentu.
Jednocześnie Trybunał zauważa, że tak sformułowany zarzut niekonstytucyjności art. 140 kc, polegającej na tym, iż “nie uwzględnia w swej treści zastrzeżenia, że ograniczenie prawa własności nie może naruszać istoty prawa własności” jest oczywiście bezzasadny, ponieważ właśnie ten przepis wyraża istotę prawa własności zarówno w aspekcie pozytywnym, jak i negatywnym. Szerzej na ten temat Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się w uzasadnieniu wyroku z 25 maja 1999 r. (sygn. SK 9/98, OTK ZU Nr 4/1999, poz. 78, s. 411). Trybunał kilkakrotnie prezentował już pogląd, (także w powołanym orzeczeniu), że art. 64 ust. 3 konstytucji nie wyczerpuje wszystkich konstytucyjnych przesłanek, które musi uwzględnić ustawodawca w przypadku ingerencji w sferę praw i wolności jednostki. Nie można bowiem pominąć regulacji zawartej w art. 31 ust. 3 konstytucji, która w sposób samodzielny i całkowity statuuje zasadę proporcjonalności (zakazu nadmiernej ingerencji w sferę praw i wolności jednostki). Mając to na względzie Trybunał Konstytucyjny w przytoczonym wyroku z 25 maja 1999 r. (sygn. SK 9/98) uznał, że pojmowanie prawa własności, jako prawa absolutnego do rzeczy prowadziłoby w wielu wypadkach do naruszenia praw innych podmiotów. Jest to zatem przyczyna dla której kwestia pewnych ograniczeń w korzystaniu z rzeczy własnej zyskała aprobatę w nauce prawa oraz znalazła odzwierciedlenie w przepisach prawa, w tym w przepisach Ustawy Zasadniczej.
W tym stanie rzeczy, z uwagi na istnienie przesłanek uniemożliwiających skierowanie wniesionej skargi do merytorycznego rozpoznania, Trybunał Konstytucyjny postanawia jak w sentencji.