Treść orzeczenia
Sygn. akt XXVII Ca 2653/21
Postanowienie
Dnia 21 kwietnia 2022r.
Sąd Okręgowy w Warszawie XXVII Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Katarzyna Małysa
Protokolant: stażysta Klaudia Pielech
po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2022r. w Warszawie na rozprawie sprawy z wniosku (...) z udziałem T. M. i A. W. o zasiedzenie na skutek apelacji uczestnika T. M. od postanowienia Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w Warszawie z dnia 11 marca 2021 r., sygn. akt II Ns 492/17 postanawia:
1. zmienić zaskarżone postanowienie w ten sposób, że wniosek oddalić i orzec że każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie,
2. ustalić, że każdy uczestnik ponosi koszty postępowania odwoławczego związane ze swoim udziałem w sprawie.
Uzasadnienie
Wnioskiem z dnia 28 kwietnia 2017 roku (...) wniosło o stwierdzenie, że nabył przez zasiedzenie własność nieruchomości gruntowej położonej przy ul. (...), zabudowanej budynkiem mieszkalnym, oznaczonej jako działka ewidencyjna nr (...), z obrębu (...), dla której prowadzono księgę hipoteczną „(...), która uległa zniszczeniu, urządzony został Zbiór Dokumentów.
Wnioskodawca wskazał, że przedmiotowa nieruchomość jest obecnie w jego posiadaniu. W okresie wcześniejszym pozostawała w posiadaniu Skarbu Państwa. Wnioskodawca podniósł, że bieg zasiedzenia należy liczyć od dnia 1 lutego 1971 roku. W tym dniu poprzednik prawny wnioskodawcy wszedł w posiadanie przedmiotowej nieruchomości. Przedmiotowa nieruchomość stanowiła własność A. M., który według wiedzy wnioskodawcy zmarł. Spadkobiercami są M. Ł. i T. M.. W dniu 25 września 1970 r. Urząd Dzielnicowy (...) wydał decyzję o przekazaniu w administrację Zarządu (...) nieruchomość położoną w W. przy ul. (...). Dnia 1 lutego 1971 r. nieruchomość została przejęta przez Zarząd (...). Od tego czasu nieruchomość znajdowała się w posiadaniu Skarbu Państwa a następnie (...). Okresy posiadania tych podmiotów podlegają sumowaniu z mocy przepisów, a także na podstawie art. 176 §1 k.c. W imieniu wskazanych podmiotów nieruchomością administrowały różne jednostki organizacyjne, obecnie administruje Zakład (...) w Dzielnicy (...) (...). Jednostki te władały nieruchomością jako dzierżyciele za Skarb Państwa lub za (...). Przez cały okres posiadania Skarb Państwa, a następnie jednostki samorządu terytorialnego dokonywały nakładów na nieruchomość, podejmowały decyzje jej dotyczące, przeprowadzały remonty. Podmioty te wynajmowały lokale znajdujące się w nieruchomości, pobierały czynsz od lokatorów, uiszczały podatek od nieruchomości. Skarb Państwa, a następnie jednostki samorządu terytorialnego były i są uważane przez lokatorów za właściciela.
Postanowieniem z dnia 6 lutego 2019 r. Sąd Rejonowy wezwał do udziału w sprawie A. W..
W odpowiedzi na wniosek uczestniczka A. W. wniosła o oddalenie wniosku. Uczestniczka podniosła, że wniosek jest bezpodstawny i oparty na nieprawdziwych dowodach. Wskazała, że T. M. nigdy nie był powiadomiony o rozpoczętym postępowaniu, co wykluczyło go z możliwości przedstawienia stanowiska jako strony. Siostra cioteczna uczestniczki M. Ł. była obłożnie chora i nie wstawała z łóżka od 2015 roku, nigdy nie wspominała o toczącym się postępowaniu dot. (...). Zmarła na jesieni 2017 roku i po tym terminie nie mogła być stroną postępowania. Rodzina uczestniczki została bezprawnie pozbawiona władania nieruchomością i możliwości zarządzania nią.
Postanowieniem z dnia 11 marca 2021 roku Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy w Warszawie:
1. stwierdził, że (...) nabyło przez zasiedzenie, z dniem 2 lutego 2001 roku, własność nieruchomości położonej przy ul. (...) w W., stanowiącej działkę ewidencyjną nr (...), o powierzchni 0,0712 ha, w obrębie (...), wpisanej do księgi hipotecznej pod nazwą „(...)” – cz.;
2. orzekł, że każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie.
Podstawą rozstrzygnięcia były następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:
Przedmiotem wniosku o zasiedzenie jest nieruchomość składająca się z działki nr (...), położonej w obrębie (...), przy ul. (...) w W., o powierzchni 0,0712 ha dla której Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa prowadził księgę wieczystą „(...), księga została uznana za zniszczoną i urządzony został Zbiór Dokumentów.
Nieruchomość była własnością A. M.. Nieruchomość administrowana jest przez Zakład (...) w dzielnicy W. (...).
Nieruchomość została zakupiona przez dziadka uczestników A. W. i T. M.. Po wojnie zniszczony budynek został odbudowany. Ciotka uczestników nie występowała o zwrot tej nieruchomości, ponieważ wystraszyła się potencjalnego żądania o zwrot kosztów udokumentowanych napraw tego budynku.
Decyzją Urzędu Dzielnicowego (...) z dnia 25 września 1970 r. nieruchomość położna w W. przy ulicy (...) została przekazana w administrację Zarządu (...) z dniem 1 listopada 1970 roku. W uzasadnieniu wskazano, że przekazanie następuje na wniosek współwłaścicieli J. M., R. M., H. M. i W. Ł. z domu M.. Budynek został przejęty protokolarnie w dniu 1 lutego 1971 roku.
Uchwałą Rady Gminy (...) z dnia 1 grudnia 1994 roku z dniem 1 stycznia 1995 roku utworzony został zakład budżetowy pod nazwą Zarząd (...) z siedzibą w W..
Uchwałą Rady Miasta Stołecznego W. z dnia 2 grudnia 2004 roku zakład budżetowy Zarząd (...) przekształcony został w jednostkę budżetową (...) pod nazwą Zakład (...) w D. W. (...).
Podatek od nieruchomości jest opłacany regularnie każdego miesiąca przez odpowiednie organy zarządzające.
Skarb Państwa, a następnie (...), przeprowadzały w niezbędnym zakresie remonty i w niezbędnym zakresie ponosiły nakłady na przedmiotową nieruchomość, gospodarowały lokalami znajdującymi się w budynku zawierając i rozwiązując umowy ich najmu oraz pobierając od lokatorów opłaty z tytułu czynszu i opłat eksploatacyjnych, uiszczały podatek od nieruchomości.
W dniu 19 lipca 1975 roku zawarto umowę najmu lokalu mieszkalnego nr (...) z E. I., 1 lutego 1976 roku zawarto umowę najmu lokalu mieszkalnego nr (...) z W. T., 1 lipca 1997 roku Zarząd (...) wynajął W. S. (1) lokal nr (...) na czas nieoznaczony od 1 lipca 1997 roku, 1 lutego 1971 roku zawarto umowę najmu lokalu mieszkalnego nr (...) z J. G., 1 lutego 1971 roku zawarto umowę najmu lokalu z K. T., 9 grudnia 2004 roku (...) W. zawarło z J. S. (1) umowę najmu lokalu mieszkalnego nr (...) na czas nieokreślony, 25 lutego 1972 roku zawarto umowę najmu lokalu z A. D., 1 lutego 1971 roku zawarto umowę najmu z L. D., 7 stycznia 1998 roku Zarząd (...) zawarł z D. D. umowę najmu lokalu nr (...) na czas nieokreślony, 1 lutego 1971 roku zawarto umowę najmu z J. S. (2), 12 lutego 1987 roku R. i K. R. zawarli z (...) umowę najmu lokalu mieszkalnego nr (...), 1 lutego 1971 roku zawarto umowę najmu z W. S. (2), 23 grudnia 1997 roku Zarząd (...) z siedzibą w W. zawarł umowę najmu lokalu użytkowego z I. S., 27 grudnia 1995 roku Zarząd (...) z siedzibą w W. zawarł umowę najmu lokalu użytkowego z M. S. (1), 18 listopada 2014 roku (...) W. zawarło z Z. W. umowę najmu lokalu użytkowego nr 1, 8 marca 2002 roku (...) W. zawarło z M. S. (2) i Z. S. umowę najmu lokalu użytkowego, Miasto przeprowadziło rozbiórkę komórek gospodarczych usytuowanych na terenie działki przy ul. (...) w W..
Oprócz tego wykonywane były naprawy bieżące i konserwacja.
Sąd Rejonowy wskazał, że okoliczności faktyczne dotyczące objęcia nieruchomości w faktyczne władztwo i data tego objęcia, jak również fakt podejmowania udokumentowanych przez wnioskodawcę czynności o charakterze właścicielskim przez Skarb Państwa, a następnie (...) W., nie były sporne pomiędzy uczestnikami. Stosownych ustaleń w tym dokonano o zasady wyrażone w art. 229 i 230 k.p.c. Stan faktyczny ustalono również na podstawie dokumentów, których autentyczność i wiarygodność nie budziły kwestionowane.
Sąd meriti zaznaczył, że spór ogniskował się wobec kwestii, czy Skarb Państwa, a następnie (...), były samoistnymi posiadaczami nieruchomości. W tym zakresie zeznania uczestników w części, w której zmierzały do podważania samoistności posiadania wnioskodawcy (i jego poprzednika prawnego), uznano za niewiarygodne i niemogące stanowić samodzielnej podstawy ustaleń Sądu I instancji, że przymiot samoistnego posiadacza nieruchomości przysługiwał komu innemu, a co za tym idzie , należało je ocenić, jako złożone tylko na użytek tego postępowania.
Sąd I instancji uznał, że wniosek zasługuje na uwzględnienie.
Instytucję zasiedzenia nieruchomości regulują przepisy prawa cywilnego zawarte w art. 172-176 k.c., z wyłączeniem art. 174, który odnosi się do zasiedzenia rzeczy ruchomych.
Sąd Rejonowy zaznaczył, że przed nowelizacją terminy zasiedzenia własności nieruchomości były krótsze i wynosiły: dziesięć lat w wypadku dobrej wiary oraz dwadzieścia lat w wypadku złej wiary. Do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie tej ustawy, tj. 1 października 1990 roku, stosuje się nowe terminy. Aby osoba, niebędąca właścicielem nieruchomości, nabyła jej własność, muszą być spełnione okoliczności wymagane prawem materialnym. Art. 172 k.c. stawia wymóg dla nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, aby posiadanie było samoistne. Posiadaczem samoistnym jest osoba niebędąca właścicielem rzeczy, faktycznie władająca rzeczą tak jak właściciel, z wolą takiego władania. Natomiast użytkownik nieruchomości, najemca, dzierżawca lub osoba mająca do nieruchomości inny tytuł prawny (np. umowa z właścicielem), z którym łączy się określone władztwo nad tą nieruchomością, są posiadaczami zależnymi i jako tacy nie nabędą nieruchomości przez zasiedzenie. Sąd meriti wskazał, że przy posiadaniu samoistnym chodzi tu bardziej o zewnętrzne przejawy takiego władania. Faktyczne zatem władanie rzeczą w sposób odpowiadający treści prawa własności wyczerpuje całość znamion posiadania. Wszystkie dyspozycje posiadacza powinny swoją treścią odpowiadać dyspozycjom właściciela. Posiadacz winien więc wykonywać wszelkie czynności wskazujące na samodzielny, niczym nie skrępowany stan władztwa, bez jednoczesnej legitymacji prawnej w postaci prawa własności. Sąd Najwyższy wielokrotnie wypowiadał się na temat zachowań stanowiących wyraz posiadania, które stanowią przesłankę prowadzącą do zasiedzenia. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 24 lutego 2010 r., wskazał, że wykazanie posiadania samoistnego jest możliwe poprzez ustalenie faktów, które wskazują na sprawowanie fizycznego władztwa nad rzeczą w taki sposób i w takim zakresie, jak czyni to właściciel (corpus), oraz faktów, które świadczą o zamiarze posiadania samoistnego nieruchomości, czyli woli posiadacza władania rzeczą dla siebie jak właściciel (cum animo rem sibi habendi). Posiadaniem takim jest niewątpliwie władztwo uzewnętrzniające się poprzez np.: uprawę ziemi, oddawanie działki w dzierżawę sąsiadom, płacenie za działkę podatków, ujawnianie swojego stanu posiadania w ewidencji gruntów (por. post. SN z 18 kwietnia 1997 r., III CKN 35/97, OSNC 1997/10/150), ponoszenie wydatków związanych z ubezpieczeniem budynków (por. post. SN z 23 lutego 1998 r., III CKN 384/97, OSNC 1998/10/164), zabudowywanie i rozbudowywanie budynków na gruncie, wynajmowanie lokali w budynku.
Dla zaistnienia samoistności posiadania niezbędne jest zatem faktyczne władanie rzeczą. Wykazanie władania rzeczą jest z kolei warunkiem powołania się na domniemanie, że ten kto faktycznie rzeczą włada jest posiadaczem samoistnym (art. 339 k.c.). Sąd Rejonowy wskazał, że ustalenie niniejszych faktów jest konieczne także w stosunku do Skarbu Państwa i będącego jego następcą prawnym wnioskodawcy.
W ocenie Sądu meriti, w niniejszej sprawie Skarb Państwa objął nieruchomość, o której mowa we wniosku, w samoistne posiadanie i rozpoczął realizację swoich praw właścicielskich z dniem 1 lutego 1971 roku, kiedy to nieruchomość położna przy ul. (...), zabudowana budynkiem mieszkalnym, oznaczona jako działka ewidencyjna nr (...), z obrębu (...), dla której prowadzono księgę hipoteczną „(...), po jej przekazaniu w administrację Zarządu (...), została protokolarnie przejęta (objęta w faktyczne władztwo). W uzasadnieniu wskazano, że przekazanie następuje na wniosek współwłaścicieli J. M., R. M., H. M. i W. Ł. z domu M..
W ocenie Sądu I instancji władztwo nad nieruchomością uzyskane przez Skarb Państwa z tym dniem miało charakter posiadania samoistnego, gdyż nie ulega wątpliwości, że:
- Skarb Państwa z tym dniem faktycznie objął nieruchomość we władanie (ar. 336 k.c.) na podstawie decyzji o przekazanie w administrację, czego dowodzi protokół przejęcia,
- z powyższego dowodu objęcia nieruchomości w faktyczne władztwo wynika działanie domniemania, że Skarb Państwa, z tym dniem (1 lutego 1971 roku), faktycznie stał się posiadaczem samoistnym (art. 336 k.c.) nieruchomości,
- konsekwencją działania powyższego domniemania (art. 336 k.c.) jest to, że to nie wnioskodawca ma udowodnić swoje (i poprzednika) samoistne posiadanie, lecz to uczestnicy, kwestionujący wniosek o zasiedzenie, mają przedstawić dowody na okoliczność, że władztwo Skarbu Państwa i wnioskodawcy (następcy prawnego Skarbu Państwa) nie miało charakteru posiadania samoistnego, lecz było innego rodzaju władaniem (posiadaniem zależnym, dzierżeniem, władaniem na podstawie stosunku obligacyjnego, np. umowy zlecenia).
W ocenie Sądu Rejonowego przedstawiony materiał dowodowy w postaci dowód z dokumentów wykazuje, że od 1 lutego 1971 roku Skarb Państwa, a następnie (...), funkcjonowały jak właściciel tej nieruchomości, o czym świadczą udokumentowane, samodzielne czynności faktyczne oraz czynności prawne, podejmowane w imieniu własnym i na swoją rzecz (opłacanie podatków od nieruchomości, oddawanie lokali w posiadanie zależne na podstawie umów najmu i pobieranie czynszu najmu, remonty w niezbędnym zakresie).
Sąd Rejonowy podkreślił, że żaden dowód w niniejszej sprawie nie wykazał, aby powyższe czynności faktyczne i prawne Skarb Państwa, a następnie (...), podejmowały w imieniu innych osób i z bezpośrednim skutkiem prawnym dla innych osób (na podstawie pełnomocnictwa albo przedstawicielstwa ustawowego), albo w imieniu własnym, ale na rachunek innych osób (np. w ramach umowy zlecenia, która mogła być zawarta także ustnie). Uczestnicy nie przedstawili jakichkolwiek dowodów na okoliczność, że władztwo Skarbu Państwa, a następnie jego następcy prawnego - (...), miało od samego początku inny charakter, niż posiadanie samoistne. Ograniczyli się tylko do zakwestionowania w swoich zeznaniach posiadania samoistnego, bez udowodnienia okoliczności (art. 6 k.c.), że władztwo Skarbu Państwa, a następnie jego następcy prawnego - (...), nie było posiadaniem samoistnym.
Sąd Rejonowy podkreślił, że do obalenia domniemania samoistnego posiadania Skarbu Państwa, a następnie (...), nie jest wystarczające samo zeznanie uczestników, że wykonywali niektóre naprawy w części nieruchomości, która nie była przeznaczona wyłącznie do użytku lokatorów (naprawa schodów). Jakkolwiek czynności takie wchodzą w zakres działań o charakterze właścicielskim, to jednak same przez się nie tworzą jeszcze stanu samoistnego posiadania po stronie osoby je wykonującej. Do samoistności posiadania jest bowiem niezbędne podejmowanie szeregu czynności faktycznych i prawnych, które oddzielnie i łącznie zarazem tworzą stan faktyczny pozwalający na ocenę, że dany podmiot swoim zachowaniem ujawnia dla otoczenia takie swoje władanie, jak czyni to właściciel. Powinno ono polegać na wykonywaniu, co do zasady, wszelkich obowiązków ciążących na właścicielu w danych uwarunkowaniach społeczno-gospodarczych (np. wykonywaniu obowiązków publicznoprawnych, takich jak opłacanie podatków, utrzymywanie nieruchomości w należytym stanie), a także na korzystaniu z uprawnień właścicielskich (np. wynajmowaniu lokali i czerpaniu pożytków, rozliczaniu ewentualnego zarządcy ze sprawowanego zarządu), z wola takiego władania dla siebie.
Sąd Rejonowy uznał, że w tym stanie rzeczy, domniemanie posiadania samoistnego Skarbu Państwa, a następnie jego następcy prawnego - (...), nie zostało w niniejszym postępowaniu obalone i to posiadanie samoistne musi zostać uznane za udowodnione.
W odniesieniu do samoistnego posiadania następcy prawnego Skarbu Państwa - (...), Sąd I instancji zaznaczył, że powstanie jednostek samorządu terytorialnego szczebla gminnego nastąpiło na podstawie ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym (poprzednia nazwa o samorządzie terytorialnym), Dz. U. z 2013r. poz. 594 z późn. zm.), która weszła w życie z dniem 27 maja 1990 roku. Jednostki te, które wcześniej nie istniały, zostały wyposażone w mienie na podstawie ustawy z dnia 10 maja 1990 roku — Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz.U. nr 32 poz. 191 z późn. zm.). Zgodnie z art. 5 w/w ustawy mienie ogólnonarodowe (państwowe) należące do: a) rad narodowych i terenowych organów administracji państwowej stopnia podstawowego, b) przedsiębiorstw państwowych, dla których organy określone w pkt 1 pełnią funkcję organu założycielskiego, c) zakładów i innych jednostek organizacyjnych podporządkowanych organom określonym w pkt 1, - staje się w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy z mocy prawa mieniem właściwych gmin. Sposób przekazywania tego majątku określała m.in. uchwała nr 104 Rady Ministrów z dnia 9 lipca 1990 roku w sprawne sposobu dokonywania inwentaryzacji mienia komunalnego (M.P. nr 30 poz.225). Zgodnie z tą uchwałą oraz instrukcją w sprawie sposobu dokonywania inwentaryzacji mienia podlegającego komunalizacji, stanowiącą załącznik nr 1 do w/w uchwały, mienie podlegające przejęciu przez gminy podlegało spisowi inwentaryzacyjnemu przez komisję powołaną w tym celu przez gminę, a następnie po wyłożeniu do wglądu publicznego, spisy inwentaryzacyjne były przekazywane właściwemu wojewodzie w celu wydania decyzji stwierdzającej nabycie przez gminę mienia z mocy prawa lub w przedmiocie jego przekazania.
Nabycie mienia komunalnego na podstawie art. 5 ust. 1 p.w.u.s. ma charter pochodny - gmina staje się następcą prawnym Skarbu Państwa (zob. uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 29 lipca 1993 r., III CZP 64/93, OSNC 1993, nr 12, poz. 209). W konsekwencji wchodzi także z mocy prawa w sytuację prawną Skarbu Państwa związaną z posiadaniem niezależnie od tego, czy objęła w faktyczne władztwo nieruchomość znajdującą się dotychczas w posiadaniu Skarbu Państwa. W związku z tym jest uprawniona, bez potrzeby dokonywania szczególnych czynności, do zaliczenia dla celu zasiedzenia posiadania poprzednika na podstawie art. 176 § 1 k.c.
W związku z powyższym, zasada accessio possessionis znajduje zastosowanie także w przypadku gminy. Gmina, przejmując mienie na podstawie p.w. u.s.t., w tym również mienie będące w posiadaniu jej poprzedników prawnych bez tytułu prawnego, mogłaby doliczyć posiadanie nieruchomości państwowej przez poprzednika od dnia 1 października 1990 r. Ustawodawca w art. 176 k.c. nie rozróżnia, czy przeniesienie posiadania ma nastąpić na podstawie czynności prawnej, czy także w inny sposób. Sąd Rejonowy wskazał, że w tym przypadku jest również dopuszczalne przejęcie z mocy prawa.
Doliczenie posiadania Skarbu Państwa jest możliwe tylko wtedy, gdy był on samoistnym posiadaczem w rozumieniu prawa cywilnego. W uchwale z dnia 25 października 2007 r. Sąd Najwyższy wskazał, że władając cudzą nieruchomością, uzyskaną w ramach sprawowania władztwa publicznego (imperium), państwo wykonuje jednocześnie władztwo właścicielskie (dominium), które ze względu na swój charakter może być posiadaniem samoistnym w rozumieniu art. 336 k.c., prowadzącym do zasiedzenia nieruchomości na podstawie art. 172 k.c. Powyższe twierdzenie znajduje również poparcie wśród przedstawicieli doktryny, gdzie uznaje się, że fakt zawłaszczenia nieruchomości dla siebie za pomocą aktu o charakterze publicznoprawnym nie powinien mieć wpływu na ocenę, że o postaci posiadania decyduje wyłącznie sposób władania nieruchomością. O charakterze posiadania nie decyduje bowiem stan prawny, lecz faktyczny.
Sąd Rejonowy zaznaczył, że Skarb Państwa, a następnie (...) W., należy niewątpliwie traktować jako posiadaczy w złej wierze. Art. 7 k.c. stanowi, że jeżeli ustawa uzależnia skutki prawne od dobrej lub złej wiary, domniemywa się istnienie dobrej wiary. Dobra wiara polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu posiadacza, że przysługuje mu takie prawo do władania rzeczą jakie faktycznie wykonuje (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 07 maja 1971 r., I CR 302/71, NP z 1973 r., nr 4, str. 580). Sąd Rejonowy podzielił powyższe stanowisko i wskazał, że Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 25 czerwca 1968 roku ( III CRN 159/68, OSPiKA 1970, poz. 197), odstąpił od tzw. liberalnej koncepcji dobrej wiary, utrwalonej zwłaszcza na gruncie art. 231 k.c. Pogląd ten spotkał się z aprobatą w doktrynie i zachował aktualność w orzecznictwie (por. orzeczenie Sądu najwyższego z 6 grudnia 1991 roku, III CZP 108/91, OSNC 1992/4/49).
Sąd meriti podkreślił, że w niniejszej sprawie wnioskodawca nie twierdził, że był w dobrej wierze. Wprost przeciwnie - we wniosku przytoczył okoliczności świadczące o tym, że jest w złej wierze. Sąd Rejonowy zaznaczył, że tą podstawą faktyczną wniosku, począwszy od - mającej kardynalne znaczenie dla postępowań w sprawach o zasiedzenie - uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, z dnia 11 czerwca 2015 r., III CZP 112/14, której pogląd Sąd I instancji podzielił i był nią także związany. Wyjście poza podstawę faktyczną stanowiłoby bowiem naruszenie istotnej zasady, obowiązującej także na gruncie spraw o zasiedzenie, a dotyczącej zakazu wyjścia poza granice żądania. W sprawach o zasiedzenie, począwszy od powołanej wyżej uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 2015 r., III CZP 112/14, nie ulega już wątpliwości, że obowiązuje tu zasada dyspozycyjności, a Sąd ma obowiązek respektować zasadę ne eat iudex ultra petita partium (art. 321 § 1 w zw. z 13 § 2 k.p.c.). Skoro zatem podstawą faktyczną wniosku była zła wiara wnioskodawcy), to żadne domniemanie w takim przypadku nie mogło działać i żadnego domniemania (dobrej wiary) uczestnicy obalać nie mogli.
Sąd Rejonowy zaznaczył, że wnioskodawca sam twierdzi, że jest w złej wierze (jak w niniejszej sprawie), to jest niedopuszczalne przyjęcie, że działa domniemanie z art. 7 k.c. Domniemania nie służą bowiem przełamywaniu podstawy faktycznej wniosku (którą Sąd jest związany), a przerzucają ciężar dowodzenia przywołanych przez wnioskodawcę okoliczności faktycznych na uczestnika zaprzeczającego tymże okolicznościom.
Przechodząc na grunt niniejszej Sąd I instancji wskazał, iż w świetle ustalonego w niniejszej sprawie stanu faktycznego Skarb Państwa był świadomy, że w chwili objęcia nieruchomości we władanie (protokolarnie w dniu 1 lutego 1971 roku), nie przysługuje mu takie prawo do władania rzeczą, jakie przysługuje właścicielowi, co wynika już z samej treści decyzji (...) Dzielnicowego (...) z dnia 1 listopada 1970 r., na mocy której nieruchomość położna w W., przy ulicy (...), została przekazana w administrację Zarządu (...), i w której uzasadnieniu wskazano, że przekazanie następuje na wniosek współwłaścicieli J. M., R. M., H. M. i W. Ł. z domu M.. Trudno zarazem założyć, że tej świadomości nie miały podmioty reprezentujące później ukształtowane jednostki organizacyjne Skarbu Państwa, a następnie (...). Decyzja ta znajdowała się bowiem w aktach właściwych jednostek organizacyjnych i jej treść była dostępna dla osób je reprezentujących. Artykuł 172 k.c. łączy wymagany do nabycia własności nieruchomości w drodze zasiedzenia upływ czasu z kwalifikacją posiadania według kryterium dobrej lub złej wiary posiadacza w chwili uzyskania posiadania.
W niniejszej sprawie okres zasiedzenia biegnie od daty 1 lutego 1971 r., gdy obowiązywał art. 172 k.c. w pierwotnym brzmieniu, przewidujący dla samoistnego posiadania w złej wierze 20-letni okres zasiedzenia. Przepis ten uległ zmianie z dniem 1 października 1990 r., na mocy ustawy z 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U.1990.55.321), która dla złej wiary wprowadziła termin 30-letni. Stosownie do treści art. 9 tej ustawy, dłuższe terminy zasiedzenia (wprowadzone nowelą) mają zastosowanie do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się, ale nie ukończył przed dniem wejścia w życie tej ustawy (tj. przed dniem 1 października 1990 r.).
Sąd Rejonowy podniósł, że w niniejszej sprawie bieg zasiedzenia nie zakończył się przed wejściem w życie ww. ustawy nowelizującej. Nastąpiłoby to bowiem dopiero w dniu 1 lutego 1991 r. Z tego względu ma zastosowanie przepis przejściowy zawarty w art. 9 ustawy nowelizującej i art. 172 w znowelizowanym brzmieniu, przewidujący 30-letni okres zasiedzenia. W konsekwencji, w niniejszej sprawie, okres zasiedzenia upłynął w dniu 1 lutego 2001 r., co powoduje, że z dniem następnym, tj. 2 lutego 2001 r., wnioskodawca stał się właścicielem nieruchomości przy ul. przy ulicy (...) w drodze pierwotnego nabycia w tym trybie.
Zasiedzenie następuje z mocy ustawy, a terminy zasiedzenia nie mogą być w żaden sposób modyfikowane wolą stron. Ze względu na ponoszony przez uczestników zarzut zawieszenia biegu terminu zasiedzenia, Sąd Rejonowy wskazał, że decydująca dla rozstrzygnięcia stała się w tej sytuacji ocena zarzutu zawieszenia biegu zasiedzenia, a w świetle jej rezultatu - ocena czy Skarb Państwa nabył posiadanie w dobrej, czy w złej wierze, a także to, czy nastąpiła przerwa biegu zasiedzenia.
Sąd Rejonowy wskazał, że w zakresie zarzutu zawieszenia biegu zasiedzenia uczestnicy podnosi m.in. brak obiektywnej możliwości odzyskania nieruchomości pozostającej we władztwie Skarbu Państwa, a wynikający z istniejącego stanu prawnego, tj. nieobowiązywania norm prawa wywodzących się z zasady demokratycznego państwa prawnego. Wejście w posiadanie nieruchomości przez Skarb Państwa nastąpiło w 1971 roku. Na gruncie kodeksu cywilnego wstrzymanie biegu okresu zasiedzenia jest regulowane, z mocy odesłania przewidzianego w art. 175 k.c., przez przepisy dotyczące przedawnienia. Wśród nich zastosowanie znajduje art. 121 k.c., a z opisanych w nim przypadków jest istotny punkt 4. Zgodnie z jego odpowiednio zastosowaną treścią, bieg zasiedzenia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może dochodzić praw przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju - przez czas trwania przeszkody.
Wyczerpująca wykładnia powyższych przepisów w zakresie zawieszenia biegu okresu zasiedzenia, biegnącego na rzecz Skarbu Państwa w okresie przed 1989 rokiem, została dokonana w uchwale Sądu Najwyższego z 16 października 2007 r., III CZP 30/07. Wskazano w niej, że: „(..) chodzi o niezależny od właściciela, wywołany uwarunkowaniami politycznymi, obiektywny, o powszechnym zasięgu oddziaływania stan niemożności skutecznego dochodzenia na drodze prawnej wydania nieruchomości. Jeśli bowiem podstawowym założeniem instytucji zasiedzenia jest utrata własności nieruchomości, o czym decyduje posiadanie samoistne innego podmiotu przez odpowiedni czas, to takie założenia implikują realną możliwość podejmowania przez właściciela, w okresie biegu zasiedzenia, działań zmierzających do odzyskania przedmiotu własności, przeciwdziałając tym samym utracie tej własności. Takiej realnej możliwości skutecznego dochodzenia wydania nieruchomości właściciel mógł być pozbawiony na skutek uwarunkowań o silnym zabarwieniu politycznym. Nie można inaczej ocenić sytuacji, w której władza publiczna podejmowała szeroko zakrojone działania nacjonalizacyjne, w ramach których wydano decyzje administracyjne, które nie mogły być poddane kontroli sądowej, a jednocześnie dotknięte były tak istotnymi uchybieniami, że stwierdzono ich nieważność po upływie ponad 40 lat. W tych okolicznościach jest uzasadnione przyjęcie, że bieg zasiedzenia nie rozpoczął się, a rozpoczęty uległ zawieszeniu przez okres obowiązywania niezaskarżalnych decyzji władzy publicznej, wadliwie rozstrzygających o skutkach prawnych zdarzenia będącego podstawą roszczenia. To stanowisko należy odnieść także do tych sytuacji, w których objęcie nieruchomości we władanie przez Skarb Państwa nastąpiło bez jakiejkolwiek podstawy prawnej bądź na podstawie prawnej, która następnie upadła.”.
Przeszkoda uniemożliwiająca rozpoczęcie lub powodująca zawieszenie biegu zasiedzenia powinna mieć charakter obiektywny w tym znaczeniu, że chwilę jej powstania i ustania określają obiektywne okoliczności, niezależne od zachowania się osoby, którą przeszkoda dotknęła. W szczególności nie ma znaczenia dla oznaczenia chwili ustania przeszkody czas, w którym osoba ta podjęła stosowne działania; istotne jest to, kiedy powszechne oddziaływanie przeszkody ustało i osoba ta mogła podjąć te działania. Ocena w tym przedmiocie musi być pozostawiona sądowi orzekającemu w konkretnej sprawie. Dokonując tej oceny, sąd powinien mieć na względzie, że zastosowanie art. 121 pkt 4 w związku z art. 175 k.c. w omawianych sytuacjach jest to uzasadnione tylko w razie ustalenia, iż osoba uprawniona do skutecznego dochodzenia roszczenia o wydanie nieruchomości rzeczywiście była tej możliwości pozbawiona. Takie ustalenie nie może być dokonane wyłącznie na podstawie twierdzeń osoby uprawnionej. Konieczne jest wykazanie, że w ówczesnych warunkach ustrojowych i w stanie prawnym wówczas obowiązującym skuteczne dochodzenie roszczenia nie było możliwe bądź ze względu na niedostępność środków prawnych, które pozwoliłyby podważyć wadliwe akty władzy publicznej, bądź ze względu na to, że powszechna praktyka stosowania obowiązujących wówczas przepisów - obiektywnie biorąc - nie stwarzała realnych szans uzyskania korzystnego dla uprawnionego rozstrzygnięcia. Jest to istotne, gdyż wykazanie tych okoliczności powinno zapobiec niebezpieczeństwu nadmiernej subiektywizacji w ujmowaniu stanu siły wyższej.”
Sąd Rejonowy wskazał, że nie można zatem powoływać się na obiektywnie istniejący brak możliwości odzyskania nieruchomości, mający trwać do 31 grudnia 1989 roku, czy też istnienie „faktu notoryjnego”, przesadzającego iż sposób stanowienia i stosowania (prawa) w ramach struktur państwowych PRL aż do dnia 31 grudnia 1989 r. odbierał osobom pozbawionym własności na podstawie orzeczeń/decyzji administracyjnych (możliwość) zwalczania tych indywidualnych aktów prawnych. Siła wyższa w rozumieniu art. 121 pkt 4 k.c. to nie subiektywne przekonanie o braku szans powodzenia określonych działań i wynikająca stąd bierność, ale obiektywny stan niemożności ich podejmowania.
Mając powyższe na uwadze Sąd Rejonowy nie podzielił argumentacji uczestników, iż zaistniała podstawa do zawieszenia biegu terminu zasiedzenia w związku z prawną niemożnością podważenia wydanej decyzji administracyjnej aż do 31 grudnia 1989 roku, skoro uczestnicy nie przestawili jakichkolwiek dowodów na okoliczność, że oni sami albo ich poprzednicy prawni podejmowali próby (które okazały się bezskuteczne) odzyskania władztwa nad nieruchomością.
W tym stanie rzeczy, Sąd Rejonowy orzekł jak w pkt I postanowienia na podstawie art. 172 i 176 k.c. O kosztach postępowania rozstrzygnięto na podstawie art. 520 § 1 k.p.c. zgodnie z którym każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie.
Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniósł uczestnik T. M. zaskarżając postanowienie w całości, zarzucając naruszenie:
1. prawa procesowego w postaci art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy poprzez brak wskazania przez Sąd I instancji podstawy faktycznej rozstrzygnięcia ze szczególnym uwzględnieniem braku wskazania przez Sąd I instancji ustalenia faktów, które Sąd I instancji uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej;
2. prawa procesowego, mianowicie art. 233 § 1 k.p.c., które to uchybienie polega na dowolnej oraz sprzecznej ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego dokonanej przez Sąd I instancji ocenie materiału dowodowego, a w szczególności znajdujących się w aktach sprawy dokumentach w postaci Decyzji o powierzeniu wnioskodawcy nieruchomości w zarząd oraz umów najmu znajdujących się w aktach sprawy i wyciągnięcia z nich błędnie logicznych wniosków, niezgodnych z zasadami doświadczenia życiowego czy ustalonymi zwyczajami;
3. prawa procesowego w postaci art. 232 k.p.c. poprzez przyjęcie, iż wnioskodawca wskazał i udowodnił, że nieruchomości znajdujące się w W. przy ulicy (...) w W. znajdowała się w jego posiadaniu samoistnym.
prawa materialnego to jest art. 172 § 1 k.c.
Wobec powyższych zarzutów skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia w całości i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie wniosku w całości, ewentualnie wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji wraz z rozstrzygnięciem o kosztach procesu według norm prawem przepisanych.
W odpowiedzi na apelację wnioskodawca wniósł o oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od uczestnika na rzecz wnioskodawcy kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje
Apelacja okazała się zasadna i skutkowała zmianą rozstrzygnięcia poprzez oddalenie wniosku o zasiedzenie.
W pierwszej kolejności należało wskazać, ze Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy. Sąd Odwoławczy, będąc obowiązany jako instancja merytoryczna, poczynić własne ustalenia co stanu faktycznego ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 roku, III CKN 812/98, OSNC z 2000 r., Nr 10, poz. 193), przyjął, iż brak jest podstaw do dokonywania zmian w tym zakresie i tym samym przyjął za własne ustalenia Sądu pierwszej instancji, co do stanu faktycznego. Natomiast Sąd Okręgowy nie podzielił oceny prawnej Sądu I instancji, gdyż okazała się ona sprzeczna z wnioskami wynikającymi z dowodu z dokumentu tj. decyzji urzędu dzielnicowego W. (...) z dnia 25 września 1970 r. (k. 9 a.s.) wraz pozostałymi dowodami w sprawie oraz ugruntowanym stanowiskiem judykatury oraz doktryny dotyczącym charakteru władania nieruchomością przez Skarb Państwa w analogicznych stanach faktycznych, jak ten występujący w przedmiotowej sprawie. Skarb Państwa w istocie objął we władanie przedmiotową nieruchomość, niemniej jednak władanie to nie miało charakteru posiadania samoistnego, a jedynie było formą faktycznego władztwa nad rzeczą tj. dzierżenia (art. 338 k.c.). Tym samym nie podzielono zdania Sądu Rejonowego co do tego, że w okolicznościach niniejszej sprawy zostały spełnione warunki nabycia w drodze zasiedzenia własności nieruchomości opisanej we wniosku.
Na wstępie rozważań przywołać należało treść uzasadnienia postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2010 r., III CSK 174/09, w którym wskazano m.in., iż: „W przypadku badania charakteru władania rzeczą przez Skarb Państwa powstaje zagadnienie metody ustalenia elementu woli władania rzeczą przez ten podmiot dla siebie ( cum animo rem sibi habendi). Zamiar posiadania rzeczy dla siebie przez posiadacza wykazać można jedynie pośrednio poprzez analizę zewnętrznych zachowań posiadacza wobec rzeczy, którą faktycznie włada. W przypadku Skarbu Państwa ta metoda może zawodzić albowiem niekiedy władanie Skarbu Państwa cudzą rzeczą odpowiada treścią zakresowi władania rzeczą przez właściciela, a w rzeczywistości nie ma charakteru posiadania w rozumieniu prawa cywilnego. Przykładem tego jest władanie przez Skarb Państwa cudzymi nieruchomościami na podstawie przepisów ustawy z dnia 06.05.1945 r. o majątkach opuszczonych i porzuconych (Dz.U. Nr 17, poz. 97 ze zm.), dekretu z dnia 08.03.1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz.U. Nr 13, poz. 87 ze zm.), rozporządzenia Ministra Gospodarki Komunalnej z dnia 9.6.1959 r. w sprawie przejmowania budynków w zarząd państwowy (Dz.U. Nr 38, poz. 237 ze zm.) oraz rozporządzenia Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z dnia 05.10.1974 r. w sprawie przejmowania budynków nie stanowiących własności jednostek gospodarki uspołecznionej w zarząd terenowych organów administracji państwowej lub jednostek gospodarczych (Dz.U. Nr 37, poz. 222). W wymienionych przypadkach władanie nieruchomościami przez Skarb Państwa, mimo że odpowiadało treścią faktycznemu władaniu nieruchomością przez właściciela było władaniem za właściciela lub posiadacza, nie był więc posiadaniem samoistnym. O charakterze władania nieruchomością przez Skarb Państwa - czy było to posiadanie czy dzierżenie - nie przesądzała analiza zewnętrznych form władania nieruchomością przez Skarb Państwa, lecz analiza podstawy prawnej tego władania, która wskazywała, że władanie nieruchomością jest wykonywane przez Skarb Państwa w imieniu właściciela lub posiadacza nieruchomości, a tym samym bez zamiaru posiadania nieruchomości dla siebie.” Natomiast w postanowieniu z 20 października 1997 r. Sąd Najwyższy zaś wprost stwierdził, że zarząd sprawowany na podstawie przepisów Rozporządzenia Ministra Gospodarki Komunalnej z dnia 9 czerwca 1959 r. w sprawie przejmowania budynków w zarząd państwowy w ogóle nie jest posiadaniem w znaczeniu cywilnoprawnym ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 października 1997 r., II CKN 408/97, OSNC 1998, nr 4, poz. 61).
Przekładając powyższe na stan faktyczny niniejszej sprawy wskazać trzeba, że ww. decyzja organu administracji została wydana na podstawie (przywołanego wyżej) rozporządzenia Ministra Gospodarki Komunalnej z dnia 9.6.1959 r. w sprawie przejmowania budynków w zarząd państwowy (Dz.U. Nr 38, poz. 237 ze zm.). Był to akt o charakterze publicznoprawnym nie przewidujący wprost przeniesienia własności, ale w sposób stanowczy definiujący charakter sprawowanego zarządu przez właściwe organy czy też jednostki gospodarcze. W samej decyzji z dnia 25 września 1970 r. wprost zresztą znalazło się stwierdzenie, że nieruchomość została przekazana w administrację Zarządu (...). Sprawowanie zarządu na podstawie decyzji administracyjnej wiąże się zaś co do zasady z dzierżeniem. Zarządca faktycznie włada rzeczą za właściciela (art. 338 k.c.).
Należało zaznaczyć, że sam fakt i sposób przejęcia nieruchomości w posiadanie na podstawie wymienionego aktu administracyjnego przez jednostkę organizacyjną nie był kwestionowany przez strony niniejszego postępowania. Przy czym, jak słusznie wskazał wnioskodawca, sama podstawa prawna wejścia w posiadanie rzeczy objętej wnioskiem o zasiedzenie nie jest przesłanką wpływającą na decyzję w przedmiocie wniosku o zasiedzenie, znaczenie prawnie relewantne posiada bowiem faktyczny sposób posiadania rzeczy. Nie jest zatem wykluczone przekształcenie posiadania zależnego (władania nieruchomością jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca itp.) w samoistne posiadanie prowadzące do zasiedzenia. Decydujące znaczenie ma wówczas wola posiadacza, która w przypadku zmiany i uzewnętrznienia cech posiadania samoistnego, może spowodować przekształcenie charakteru władztwa ( vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca 2006 r., III CSK 71/06, Lex nr 445219). Samoistnym posiadaczem zgodnie z art. 336 k.c. jest ten, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel. Ustalenie charakteru władztwa jest w każdym wypadku uzależnione od konkretnych ustaleń faktycznych i obejmuje dwa aspekty stosunku do rzeczy: obiektywny element faktycznego władania oraz subiektywny czynnik woli władania właścicielskiego.
W świetle powyższego istotnym w sprawie było ustalenie, czy na podstawie zgormadzonego materiału dowodowego w sposób wyraźny została zamanifestowana zmiana sposobu władania nieruchomością na posiadanie samoistne. Dlatego też wnioskodawca winien wykazać moment, w którym posiadanie samoistne zaistniało, jak i okoliczności wskazujące na charakter tego posiadania tj. element fizyczny polegający na faktycznej możności władania rzeczą oraz element psychiczny oznaczający wolę wykonywania prawa w imieniu własnym i dla siebie. W ocenie Sądu Okręgowego pierwszą czynnością którą można uznać za manifestację woli sprawowania władztwa nad nieruchomością jak jej właściciel było złożenie wniosku o zasiedzenie. Podejmowane wcześniej działania, na które powoływał się wnioskodawca tj. przeprowadzanie remontów, zawieranie umów najmu i ich rozwiązywanie, pobieranie opłat od lokatorów z tytułu czynszu i opłat eksploatacyjnych oraz uiszczanie podatku od nieruchomości nie miały charakteru posiadania samoistnego. Działania takie jak zawieranie umów najmu, pobieranie czynszu, dokonywanie zwykłych napraw i czynności konserwacyjnych budynku, finansowanych z czynszu najmu, nie przekraczały zarządu nieruchomością. Z przedstawionej dokumentacji, nie wynika, iż wnioskodawca dokonywał nakładów na nieruchomość poza bieżącymi remontami pokrywanymi z dochodów z niej uzyskiwanych. Należało zwrócić uwagę, że sam tekst przestawionych umów wskazywał, że wynajmującym była Administracja (...), Zarząd (...) bądź (...) W.. Co oznacza, iż wnioskodawca sam podał, iż nie jest posiadaczem nieruchomości, a jedynie jej dzierżycielem. Nie sposób też przyjąć, iż powoływane przez wnioskodawcę dokonywane remontów w niezbędnym zakresie może świadczyć o posiadaniu samoistnym, skoro jak wynikało z załączonych dokumentów, przedstawiona dokumentacja wskazywała na rozbiór budynków gospodarczych przy ul. (...) w W. (zawiadomienie o terminie rozpoczęcia robót budowlanych - k. 106 a.s., decyzja nr (...) o udzieleniu pozwolenia na rozbiórkę - k. 107 a.s., wniosek o zarejestrowanie dziennika budowy – k. 109 a.s.). Z kolei jak wynikało z decyzji nr (...) nakazującej opróżnienie budynku mieszkalnego (k. 113 a.s.) zły stan techniczny budynku mieszkalnego zagraża życiu i zdrowiu ludzi oraz bezpieczeństwu mienia. Natomiast uiszczanie podatków od nieruchomości mieściło się także w ramach sprawowanego zarządu, na podstawie którego działał wnioskodawca.
Reasumując, wnioskodawca nie zamanifestował, w sposób wyraźny i dostrzegalny dla otoczenia, zmiany charakteru władania nieruchomością. Zachowanie wnioskodawcy potwierdza, że nie zmienił on charakteru władania nieruchomością.
Wnioskodawca był zatem jedynie dzierżycielem, działającym na podstawie decyzji administracyjnej i sprawującego na tej podstawie zarząd nieruchomością. Charakter władania nieruchomością nie uległ zmianie przez cały okres zarządzania, o czym świadczą m.in. powołane już dokumenty wewnętrzne wnioskodawcy pochodzące z okresu poprzedzającego złożenie wniosku o zasiedzenie. Brak jest jakichkolwiek dowodów, że wnioskodawca stał się samoistnym posiadaczem spornej nieruchomości. Nabycie własności w drodze zasiedzenia w myśl art. 172 k.c. uzależnione zostało od spełnienia dwóch podstawowych przesłanek: władania nieruchomością jako posiadacz samoistny oraz upływu ustawowego terminu zasiedzenia. Dobra lub zła wiara posiadacza nie stanowi przesłanki uzyskania własności, a wpływa jedynie na długość terminu zasiedzenia. Sam fakt upływu czasu nie może zatem stanowić o zasiedzeniu nieruchomości.
W konsekwencji w sprawie niniejszej zarzuty apelacji naruszenia art. 172 k.c. i art.232 k.p.c. oraz art. 233 § 1 k.p.c. musiały zostać uznane za zasadne. W sprawie bowiem nie wykazano okoliczności wskazujących, że sporna nieruchomość przez wnioskodawcę była posiadana w sposób samoistny. Nie wykazano elementu fizycznego polegającego na faktycznej możności władania rzeczą jak właściciel a także elementu psychicznego oznaczającego wolę wykonywania prawa w imieniu własnym i dla siebie.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że w interesie apelującego pozostaje uregulowanie kwestii prawnej spornej nieruchomości, gdyż niewątpliwe działania wnioskodawcy podjęte w celu zasiedzenia nieruchomości mogą zostać powtórzone, chociażby z uwagi na zły stan techniczny budynku.
Chybiony okazał się natomiast zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. wbrew wywodom skarżącego pisemne motywy kwestionowanego orzeczenia pozwalają na odtworzenie rozumowania, które doprowadziło Sąd Rejonowy do wniosków ujętych w sentencji rozstrzygnięcia. Nie zawiera ono luk w zakresie elementów istotnych z punktu widzenia art. 328 § 2 k.p.c., zgodnie z jego brzmieniem przed wejściem w życie przepisów ustawy z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1469 z późn. zm.), co uniemożliwiałoby dokonanie kontroli orzeczenia, a tylko w takim wypadku można mówić o naruszeniu przywołanego przepisu. Należało podzielić jednolite stanowisko judykatury, iż strona może powołać się na zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia, gdy z powodu braków w uzasadnieniu elementów wskazanych w art. 328 § 2 k.p.c. zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli instancyjnej. Niemożność przeprowadzenia takiej kontroli miałaby miejsce, gdyby sąd odwoławczy nie był w stanie dokonać oceny toku wywodu, który doprowadził sąd pierwszej instancji do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego ( por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2009 r., I UK 129/09, LEX nr 558286 , z dnia 30 września 2008 r., II UK 385/07, LEX nr 741082, z dnia 26 listopada 1999 r., III CKN 460/98, OSNC 2000/5/100). Odwołując się do treści pisemnego uzasadnienia zaskarżonego postanowienia nie można przyjąć, by nie ujęto w nim któregoś z elementów wymaganych przez art. 328 § 2 k.p.c. Sąd Rejonowy przedstawił ustalony stan faktyczny i wskazał dowody, na których się oparł. Podkreślenia wymaga, że postępowanie dowodowe skupiało się w rozpoznawanej sprawie na dokumentach uwzględnionych przez Sąd Rejonowy w całości.
W uzasadnieniu wskazano podstawę materialnoprawną wniosku o zasiedzenie i wyjaśniono przyczyny, dla których uznano, iż ustalone okoliczności faktyczne poddają się subsumcji pod przyjętą podstawę prawną rozstrzygnięcia w przedmiocie zasiedzenia spornej nieruchomości.
Kierując się powyższymi motywami na mocy art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. orzeczono jak w pkt 1 sentencji. O kosztach postępowania zarówno przed Sądem Rejonowym jak i przed Sąd Odwoławczym rozstrzygnięto mając na uwadze treść art. 520 § 1 k.p.c. oraz uznając, iż każdy z uczestników winien ponieść koszty postępowania w obu instancjach związane ze swoim udziałem w sprawie. Zgodnie bowiem z stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w postanowieniu z dnia 2 lutego 2012 r. (II CZ 150/11, LEX nr 1254658): „ wyrażonej w art. 520 § 2 k.p.c. reguły stosunkowego rozdzielenia kosztów postępowania lub obciążenia nimi jednego uczestnika nie można wykładać jako obowiązku sądu bezwzględnego obciążenia uczestnika tymi kosztami zawsze gdy stopień zainteresowania uczestników wynikiem postępowania jest różny lub występuje sprzeczność interesów. Wskazuje na to formuła „sąd może.” Potrzebę zastosowania wynikającej z powołanego przepisu reguły Sąd poddaje ocenie z uwagi na okoliczności sprawy”. W realiach tej sprawy zaś zasiedzenie okazało się sposobem na wyjaśnienie, czy nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie nastąpiło czy też nie, zatem uprawniony jest wniosek, iż zarówno wnioskodawca, jak i uczestnicy byli w równym stopniu zainteresowani wynikiem postępowania.