VII W 428/25ZarządzenieSąd Rejonowy w Łomży

Zarządzenie Sądu Rejonowego w Łomży

Zobacz w SAOS
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt VII W 428/25

Uzasadnienie

W. N. został obwiniony o to, że w okresie od marca do 23 września 2025 roku na ul. (...) w K. w celu dokuczenia R. S. (1) złośliwie ją niepokoił w ten sposób, że w jej obecności używał słów wulgarnych, nastawiał negatywnie sąsiadów do jej osoby, wykonywał złośliwe miny i odchrząkiwał w jej obecności, zatrzymując się podczas jazdy samochodem patrząc groźnym wzrokiem, tj. o wykroczenie z art. 107 kw.

Obwiniony nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. W wyjaśnieniach złożonych na rozprawie oraz na etapie postępowania przygotowawczego wskazał, że pozostaje w konflikcie z oskarżycielką posiłkową R. S. (1), w którego przebiegu m.in. obwiniała go ona o dopuszczanie się na jej szkodę przestępstw i wykroczeń. Podał, że nie odzywa się do pokrzywdzonej oraz unika z nią jakiegokolwiek kontaktu. Wskazał, że w okresie z zarzutu do takiego kontaktu doszło jedynie w dniu 20 września 2025 r., gdy podczas zrywania winogron rosnących na części wspólnej wspólnoty mieszkaniowej po zauważeniu ich celowego uszkodzenia wykrzyczał na głos w obecności swojej żony „zobacz Emilka, jakimś skur…pier… nawet winogrono przeszkadza”, a w reakcji na to krzykiem odpowiedziała mu będąca na swoim balkonie R. S. (1) (k. 50, 17).

Sąd zważył co następuje

Zdaniem sądu materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania nie daje dostatecznych podstaw do uznania obwinionego W. N. za winnego dopuszczenia się czynu z art. 107 kw. Brak jest bowiem w ocenie sądu podstaw do uznania, że obwiniony miałby działać w celu dokuczenia ze złośliwości mając zamiar złośliwego niepokojenia R. S. (2).

Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie podważył wyjaśnień złożonych przez obwinionego, który jednoznacznie zaprzeczył okolicznościom przedstawionym w zarzucie wniosku. Sąd miał na uwadze, że W. N. kategorycznie zaprzeczając swojemu sprawstwu na każdym etapie postępowania może w ten sposób jedynie realizować przysługujące mu prawo do obrony, na mocy którego nie ma on żadnego obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Taka konstatacja nie dyskredytuje jednak postawy obwinionego i nie upoważnia sądu do podważenia faktu jego nie przyznania się do winy. Aby wykazać bowiem sprawstwo zarzucanych obwinionemu czynów, należałoby ujawnić tak wiarygodne środki dowodowe, z których sprawstwo obwinionego odnośnie przedmiotowego wykroczenia wynikałoby dla sądu w sposób jednoznaczny. W opinii Sądu Rejonowego w przedmiotowej sprawie takich środków dowodowych po prostu brak.

Oskarżycielka posiłkowa w swoich zeznaniach złożonych na rozprawie oraz na etapie postępowania przygotowawczego potwierdziła, że pozostaje w konflikcie z obwinionym W. N. i wskazała szereg sytuacji, które w jej ocenie miały na celu jej dokuczyć. Przejawiało się to między innymi wpatrywaniem się w pokrzywdzoną podczas jazdy samochodem przez obwinionego, głośnym chrząkaniem przy przechodzeniu obok niej, kopaniem nogą w barierki na klatce schodowej podczas przechodzenia obok jej mieszkania, trzykrotnym użyciem w okresie od kwietnia 2025r. przez obwinionego bezosobowo słów „popierdolona”, „kurestwo trzeba tępić” oraz w dniu 20 września 2025r. „skur…pier…” kiedy to przyznała, że nie wytrzymała i podobnie wulgarnie mu odpowiedziała. W ocenie oskarżycielki posiłkowej wobec sąsiadów jest przedstawiana w negatywnym świetle i kreowana przez obwinionego jako osoba konfliktowa (k. 8, 50).

Z zeznań świadków sąsiadów stron wynika, że znany jest im konflikt między stronami. W ocenie sądu konflikt ten ma jednakże znacznie szerszy zakres zarówno osobowy, jak i przedmiotowy w ramach ich wspólnoty mieszkaniowej. Świadkowie J. B. i jej matka E. F. potwierdzili w części wersję pokrzywdzonej, przy czym J. B. wskazała, że jej konflikt z obwinionym był tak silny, że musiała się wyprowadzić ze względu na negatywne zachowania obwinionego wobec niej. Z kolei E. N., P. C., N. C. i K. W. całkowicie zaprzeczyli zeznaniom wyżej wymienionych świadków oraz pokrzywdzonej zaprzeczając, aby obwiniony w jakikolwiek sposób negatywnie odnosił się do oskarżycielki. Jedynymi w miarę obiektywnymi dowodami w ocenie sądu były zeznania świadków B. Ś., która jednakże jedynie potwierdziła przebieg zdarzenia z dnia 20 września 2025r. (wskazując, że nie była jednak świadkiem jego początku, a więc tego czy faktycznie obwiniony zwracał się bezpośrednio do oskarżycielki czy nie) ani świadkiem innych negatywnych zachowań obwinionego wobec pokrzywdzonej oraz A. P., który stanowczo zaprzeczył żeby obwiniony dopuszczał się takich zachowań lub chociażby negatywnie nastawiał sąsiadów. Ocena wyżej wymienionych dowodów z uwagi na silne skonfliktowanie stron nie pozwala przy tym w żaden sposób na ustalenie jednoznacznej wersji wydarzeń. Nie pozwalają na to także sprzeczności w zeznaniach pokrzywdzonej i J. B., jak chociażby całkowicie inne przedstawienie okoliczności wypowiedzenia trzykrotnie słowa „popier…” przez obwinionego, który wg pokrzywdzonej miał je wypowiedzieć szybko jedno po drugim, a wg J. B. z przerwami jakby próbując sprowokować pokrzywdzoną.

Zgodnie z dyspozycją art. 107 kw kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.

Przepis art. 107 kw ma na celu ochronę człowieka przed zachowaniami, które naruszają jego spokój osobisty, wywołują obawę czy poczucie zagrożenia. Do realizacji jego znamion konieczne jest udowodnienie, że sprawca nękania kierował się "złośliwością" w swoim zachowaniu (zob. A. Michalska-Warias, K. Nazar-Gutowska, Prawnokarne aspekty...), a jednoczenie czynił to w celu dokuczenia innej osobie. Znamię złośliwości oznacza szczególne nastawienie podmiotowe sprawcy przejawiające się w chęci dokuczenia, zrobienia przykrości, wyprowadzenia z równowagi (J. Bafia, D. Egierska, I. Śmietanka, Kodeks..., s. 250; M. Bojarski, W. Radecki, Kodeks wykroczeń. Komentarz..., 2006, s. 637; M. Mozgawa (w:) Kodeks..., red. M. Mozgawa, s. 366). W słowniku języka polskiego „złośliwie” jest definiowane jako w sposób złośliwy, sprawiający przykrość, nacechowany nieżyczliwością, niechęcią. (...) to skłonny do robienia komuś przykrości, lubiący dokuczyć, powiedzieć coś uszczypliwego; wyrażający takie intencje, sprawiający przykrość, nacechowany nieżyczliwością, niechęcią, dokuczliwy, uszczypliwy, zjadliwy (zob. Uniwersalny słownik języka polskiego, red. S. Dubisz, t. 5, Warszawa 2003, s. 694-695). Niepokojenie może polegać na zakłóceniu spokoju lub innych zachowaniach wyprowadzających pokrzywdzonego z równowagi psychicznej i może nastąpić słowem, czynem, gestem, wizerunkiem itd. Istotne w zachowaniu sprawcy jest to, że kieruje się on chęcią dokuczenia innej osobie, sprawienia jej przykrości, przysporzenia trosk i zmartwień. Pobudką działania sprawcy jest nieżyczliwość, bowiem chodzi o "dotknięcie" ofiary, wyprowadzenie jej z równowagi, spowodowanie zdenerwowania (por. wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 26.03.2019r. sygn. XI K 97/19, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2013 r. III KK 213/12).

Wykroczenie z art. 107 kw może zostać zatem popełnione tylko umyślnie i to z zamiarem bezpośrednim, a jednocześnie dla przypisania sprawcy realizacji strony podmiotowej konieczne jest dodatkowe ustalenie, że zachowania swe podejmował w celu dokuczenia pokrzywdzonemu z wyraźną intencją uprzykrzenia życia. Tymczasem zasadnicza większość zachowań obwinionego nie była wynikiem jakiejkolwiek chęci dokuczenia. W opinii sądu nie sposób uznać odchrząkiwanie czy nawet robienie złośliwych min przez obwinionego w obecności pokrzywdzonej za dokuczanie, gdyż jest to jedynie subiektywne przekonanie osoby pokrzywdzonej, a nie jednoznacznie dający się opisać obiektywnie niezgodny z zasadami współżycia społecznego wzorzec zachowania. To samo tyczy się ewentualnego uderzania nogą w barierki na klatce schodowej, gdyż w takim wypadku należało by uznać, że obwiniony dokucza również swojej rodzinie i sąsiadom, z którymi jest w bardzo dobrych stosunkach, a nie osobiście pokrzywdzonej (świadek A. P. zaprzeczył temu wprost, a przecież jako mieszkaniec tej samej klatki musiałby taki hałas chociażby w mniejszym nasileniu ale słyszeć). Odnośnie negatywnego nastawiania sąsiadów przez obwinionego ani pokrzywdzona ani świadkowie potwierdzający jej wersję zdarzenia nie mogli potwierdzić takich faktów, gdyż nie rozmawiają z obwinionym ani z innymi osobami stojącymi po jego stronie w konflikcie wspólnotowym. Nie potwierdzają tego nawet same zeznania pokrzywdzonej, która przyznała, że konflikt trwa od wielu lat, a negatywnie zachowują się wobec niej też inne osoby jak np. żona K. W., która także robi dziwne miny. Świadkowie B. Ś. oraz A. P. nie zaangażowani w konflikt również nie wskazali żeby takie sytuacje miały miejsce. Należy wskazać też na niespójność stanowiska pokrzywdzonej, która niczego niestosownego nie widzi w takich zachowaniach jak montaż przez siebie kamery obejmującej teren wspólny bez zgody wszystkich mieszkańców, jej zdaniem uzasadnionych pretensjach jej męża wobec żony obwinionego będącej administratorem wspólnoty czy zawiadomienie burmistrza jako pracodawcy obwinionego o okolicznościach dotyczących jego konfliktu prywatnego.

Wątpliwości sąd nie miał także co do zdarzenia z dnia 20 września 2025 r., które to zostało potwierdzone przez same strony jak i świadków. W ocenie sądu zachowanie obwinionego poprzez wykrzykiwanie wulgaryzmów na terenie mieszkalnym jest niedopuszczalne i gorszące. Mając jednak na uwadze ugruntowane w doktrynie i orzecznictwie stanowisko, że tereny wspólnoty mieszkaniowej są terenami prywatnymi o ile sama wspólnota nie zdecydowała inaczej udostępniając nieruchomość, np. na publicznie dostępny plac zabaw, lokal usługowy czy sklep, sąd nie znalazł podstaw do dokonania zmiany kwalifikacji czynu na art. 141 kw, do którego może dojść tylko w miejscu publicznym. Świadkowie z obu stron konfliktu potwierdzili bowiem, iż w miejscach dostępu do posesji wspólnej wywieszone są tabliczki teren prywatny, jak też od lipca 2025r. kiedy to zaczęła się rozbudowa szpitala przez zamknięcie furtki zakończyło się zwyczajowe skracanie drogi przez okolicznych mieszkańców. Nie zmienia tego fakt braku bramy czy częściowy brak ogrodzenia, albowiem sam fakt istnienia ogrodzenia nie zmienia charakteru nieruchomości, gdyż również ogrodzony teren może być publicznym. Z kolei brak ogrodzenia na prywatnej działce nie oznacza, że staje się on miejscem publicznym, a z całą pewnością nie może takim się stać w sytuacji gdy właściciel wywieszając stosowne tabliczki manifestuje swoje prawo własności.

Wg zasad obowiązującej procedury karnej to nie oskarżony musi udowodnić swoją niewinność, lecz oskarżyciel udowodnić winę oskarżonego. Przy czym udowodnić, to znaczy wykazać w sposób nie budzący wątpliwości wiarygodnymi dowodami - bezpośrednimi lub pośrednimi (…) (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 25 maja 1995r., II AKr 120/95, Prok. i Pr. 1996/7-8/20). Te same zasady odnoszą się również do postępowania w sprawach o wykroczenia, gdyż art. 8 kpw odsyła do przepisów kodeksu postępowania karnego mówiących o zasadzie domniemania niewinności, in dubio pro reo, a art. 20§3 kpw odsyła do art. 74§1 kpk mówiącego, że oskarżony nie ma obowiązku udowadniania swej niewinności. W rozpatrywanej sprawie jest oczywistym i niepodlegającym dyskusji fakt poważnego konfliktu sąsiedzkiego między rodziną obwinionego a rodziną pokrzywdzonej oraz innymi mieszkańcami wspólnoty stojącymi po ich stronach. Konflikt między stronami stale eskaluje doprowadzając z kolei do wzajemnych zgłoszeń do różnych organów, w tym zawiadomień o popełnieniu przestępstw, które składali tak obwiniony, jak i oskarżycielka. Mając to na uwadze oraz brak jednoznacznych dowodów działania obwinionego konkretnie w celu dokuczenia pokrzywdzonej i ze złośliwości, brak było zdaniem sądu podstaw do uznania, iż zachowanie obwinionego stanowiło wykroczenie z art. 107 kw. Sąd podziela tutaj stanowisko Sądu Okręgowego w Częstochowie w sprawie VII Ka 380/16, który w wyroku uniewinniającym z dnia 28.06.2016r. wskazał, że m.in. trzaskanie drzwiami czy kłótnie sąsiedzkie nie wyczerpują znamion wykroczenia z art. 107 kw, a jedynie mogą być podstawą do ewentualnego postawienia zarzutu z art. 51 kw, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Powyższe implikowało konieczność uniewinnienia W. N. od czynu zarzuconego mu wnioskiem o ukaranie.

W konsekwencji na mocy art. 118§2 kpw sąd kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa, o czym orzeczono w pkt.II orzeczenia.

Wobec powyższego orzeczono jak w wyroku.

ZARZĄDZENIE

odpis doręczyć pełn. oskarżycielki posiłkowej z pouczeniem o prawie wniesienia apelacji w terminie 7 dni

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.