Treść orzeczenia
Sygn. akt VI Ka 586/17
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 30 marca 2017 roku, sygn. akt III W 1685/16, Sąd Rejonowy w Gliwicach uznał obwinionego K. J. za winnego popełnienia wykroczenia z art. 86 § 1 kw i wymierzył mu karę 300 zł grzywny. Zasądził też od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa wydatki i wymierzył opłatę.
Wyrok ten w całości zaskarżył obrońca obwinionego, zarzucając:
po pierwsze, obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 8 kpw w zw. z art. 4,5 i 7 kpk, przejawiającą się w braku wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego, w zakresie warunków jakie panowały w chwili zdarzenia, w tym stanu jezdni, klasy i kategorii danej drogi publicznej, w efekcie czego niezasadnie odmówiono znaczenia i wiarygodności twierdzeniom obwinionego w zakresie powodów zdarzenia i utraty panowania nad pojazdem, mimo zachowania należytej ostrożności;
po drugie, w łączności z powyższym, błąd w ustaleniach faktycznych, przejawiający się w uznaniu, iż brak było zanieczyszczeń na drodze, które stwarzały zagrożenie dla ruchu oraz iż w kontekście warunków pogodowych, fakt utraty panowania nad pojazdem musiał być spowodowany nadmierną prędkością; podczas gdy ustalenia prawidłowe winny odnieść się do kwestii możliwości dostrzeżenia zagrożenia w danych warunkach i racjonalnego założenia wymogu znacząco niższej prędkości jazdy, co wedle obwinionego, na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, nie było możliwe, tudzież ustalenie, iż popełnił on dane wykroczenie nie jest prawidłowe.
Skarżący wniósł o zmianę wyroku poprzez uniewinnienie obwinionego od zarzuconego wykroczenia.
Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje
Apelacja obrońcy okazała się zasadna, stąd konieczność zmiany zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie obwinionego od zarzuconego mu czynu.
Strona przedmiotowa wykroczenia z art. 86 § 1 kw obejmuje czyn polegający na niezachowaniu należytej ostrożności, powodujący zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
W niniejszej sprawie kluczowe było, czy obwiniony kierując pojazdem zachował należytą ostrożność, jakiej można było oczekiwać w konkretnych warunkach. Ocena powyższej kwestii wydaje się niemożliwa bez rozważenia, jak powinno wyglądać zgodne z prawem (tj. spełniające wymóg należytej ostrożności) zachowanie obwinionego w warunkach, w których doszło do zdarzenia. Innymi słowy, aby można było mówić o zarzucalności zachowania, należy ustalić najpierw jakie zachowanie byłoby prawnie pożądane i ewentualnie w dalszej kolejności, jak bardzo zachowanie obwinionego odbiegało od zachowania wymaganego w danych warunkach. Tymczasem Sąd Rejonowy, jak słusznie zauważył obrońca, przyjął tok rozumowania odwrotny, mianowicie założył, że skoro doszło do wypadnięcia pojazdu z łuku drogi to znaczy, że prędkość pojazdu była nieodpowiednia. Zaprezentowany przez Sąd I instancji sposób rozumowania nie może doprowadzić do opartego na zasadach logiki wniosku o realizacji znamion wykroczenia, ponieważ kierując się tym tokiem myślenia, każda prędkość mogłaby być uznana za nadmierną, jeżeli zajdzie określony skutek. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego - spójnych relacji świadka D. R. i obwinionego - na odcinku jezdni, gdzie doszło do poślizgu samochód obwinionego poruszał się z prędkością niespełna 40 km/h. Obwiniony jechał zatem z prędkością dopuszczalną. Nawet biorąc pod uwagę panujące warunki atmosferyczne, tj. słabe opady deszczu oraz okoliczność poruszania się po łuku – prędkość niespełna 40 km/h należy uznać nie tylko za dopuszczalną, ale także bezpieczną. W pełni uzasadnione jest bowiem przekonanie, że niezbyt intensywne opady deszczu - w okresie letnim, a więc przy określonych zakresach temperatur - nie spowodują ryzyka poślizgu przy prędkości niespełna 40 km/h, na łuku, który jako zjazd z drogi o określonej klasie powinien być należycie wyprofilowany. Dodać trzeba, że obwiniony nie hamował nagle, nie zwiększając tym samym ryzyka poślizgu, a opony pojazdu, którym się poruszał spełniały standardy bezpieczeństwa. Wobec powyższych ustaleń trudno zarzucać obwinionemu niezachowanie należytej ostrożności skoro każdy przeciętny użytkownik drogi racjonalnie i w sposób całkowicie uprawniony mógłby przewidywać, że jadąc w sposób i w warunkach opisanych wyżej zachowuje się prawidłowo, spełniając wymagania prawne dotyczące bezpieczeństwa.
Nie mógł natomiast przewidzieć obwiniony, ani odpowiednio wcześnie dostrzec, że jezdnia jest zanieczyszczona ponad miarę przyjętą w danych okolicznościach, biorąc pod uwagę - jak słusznie zauważył obrońca - klasę i kategorię drogi. Ilość zanieczyszczeń widoczna na znajdujących się w aktach sprawy zdjęciach (wykonanych w ujęciach pod kątem pozwalającym na zaobserwowanie tych zanieczyszczeń) znacznie przekraczała granice, jakie można byłoby uznać za normę na zjeździe z drogi rangi (...). Skoro obwiniony nie mógł, jak była mowa wyżej, przewidzieć, ani z wystarczającym wyprzedzeniem dostrzec nadmiernej ilości zanieczyszczeń drogi – trudno czynić mu zarzut, że nie dostosował prędkości do okoliczności, co do której nie miał możności wzięcia pod rozwagę.
Czyniąc ustalenia faktyczne i dokonując subsumpcji pod normę art. 86 § 1 kw Sąd I instancji w ogóle nie odniósł się do kwestii, czy obwiniony miał obowiązek przewidzieć, albo mógł dostatecznie wcześnie zauważyć, że na drodze znajdują się zanieczyszczenia w zarejestrowanej na fotografiach ilości, pomijając całkowicie zagadnienia związane z klasą i kategorią drogi w kontekście wymogów jej utrzymania i usprawiedliwionych przewidywań w tym zakresie użytkowników drogi.
Podsumowując, stwierdzić należy, że zachowanie obwinionego nie realizowało znamienia wykroczenia z art. 86 § 1 kw w postaci niezachowania należytej ostrożności, wobec powyższego konieczna była zmiana zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie obwinionego od zarzuconego mu czynu.
W związku z uniewinnieniem kosztami postępowania w sprawie obciążono Skarb Państwa.