Treść orzeczenia
Sygn. akt VI K 94/18
Uzasadnienie
wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 23 stycznia 2019 r.
I
Sąd ustalił, następujący stan faktyczny:
Ustalenia w zakresie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt I wyroku.
Bliżej nieustalonego dnia 2014 lub 2015 roku, w K. oskarżony D. W. (1) uczestniczył imprezie towarzyskiej, w której brali również udział M. K. (1) oraz jego żona E. K.. W/w nie znali wcześniej oskarżonego, a z uwagi na liczbę obcych im osób uczestniczących w w/w imprezie, nie zwrócili oni uwagi na obecność D. W. (1). W bliżej nieustalonych okolicznościach oskarżony, wykorzystując nieuwagę E. K. i M. K. (1) sfotografował ich dowody osobiste, a także wykonał zdjęcie karty debetowej VISA należącej do E. K. przypisanej do konta prowadzonego w banku (...) S.A. o numerze (...) oraz karty płatniczej o numerze (...) wydanej przez (...) Bank (...) S.A., należącej do M. K. (1). Oskarżony nie miał zgody M. K. (1) bądź E. K. na fotografowanie tych dokumentów.
Kolejno, w maju 2017 roku w W. pow. (...) oskarżony, nie posiadając stosowanego upoważnienia E. K. i M. K. (1), wykorzystując wykonane uprzednio zdjęcia kart płatniczych, przełamując zabezpieczenia karty debetowej VISA należącej do E. K. przypisanej do konta prowadzonego w banku (...) S.A. o numerze (...), w dniu 1 maja 2017 r. dokonał nieautoryzowanej transakcji w serwisie internetowym (...)* (...).C. w kwocie 118,56 zł na szkodę E. K., a następnie przełamując zabezpieczenia karty debetowej należącej do M. K. (1) o numerze (...) wydanej przez (...) Bank (...) S.A. i dokonał czterech nieautoryzowanych transakcji w serwisie internetowym amazon.com na szkodę M. K. (1), a to: w dniu 6 maja 2017 r. dokonał nieautoryzowanej transakcji na kwotę 3,86 złotych, w dniu 6 maja 2017 r. dokonał nieautoryzowanej transakcji na kwotę 225,93 złote, w dniu 6 maja 2017 r. dokonał nieautoryzowanej transakcji na kwotę 37,04 złote, w dniu 13 maja 2017 r. dokonał nieautoryzowanej transakcji na kwotę 3,86 złotych. Łączna kwota transakcji wykonanych z konta M. K. (1) wyniosła 270,69 zł.
Pokrzywdzeni E. K. i M. K. (1), powziąwszy wiadomość o dokonaniu na ich kontach bankowych w/w, nieautoryzowanych transakcji, w dniu 5 lipca 2017 roku zawiadomili o tym fakcie organy ścigania.
Pokrzywdzeni zareklamowali także przedmiotowe transakcje w oddziałach właściwych banków, tj. M. K. (1) w oddziale (...) Banku (...) S.A., a E. K. w oddziale Banku (...) S.A. Finalnie ich reklamacje zostały w całości uwzględnione i w/w banki zwróciły na ich konta pieniądze w kwocie uszczuplonej uprzednio, w wyniku realizacji transakcji dokonanych przez D. W. (2).
Działając we wskazany wyżej sposób D. W. (1) doprowadził (...) Bank (...) S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o łącznej wartości 270,69 zł, a bank (...) S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o wartości 118,56 zł.
Dowód:
- wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 99-101 tom I, k. 1063-1067 tom V, k. 1259v.-1265 tom VI,
- zeznania świadka M. K. (1) k. 1-2, 10-11 tom I, k. 1276-1277v tom VI,
- zeznania świadka E. K. k. 15 tom I, k. 1278v.-1279v tom VI,.
-wydruk historii operacji k. 12-14 tom I,
-potwierdzenie płatności kartą k. 16 tom I,
-informacja z serwisu (...) k. 27-29 tom I,
- pismo (...) Banku (...) k. 228-229 tom II,
- pismo (...) S.A. dot. reklamacji k. 222 tom II.
Ustalenia w zakresie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt V i VI wyroku.
W okresie pomiędzy lutym a marcem 2016 r. D. W. (1) przez okres około jednego miesiąca świadczył prace na rzecz firmy zarządzanej przez P. P. (1), która ogólnie zajmuje się remontami i pracami wykończeniowymi w budownictwie. Praca wykonywana przez oskarżonego polegała na renowacji parkietu w domu jednorodzinnym położonym w D.. Przy pracach wykończeniowych w tym budynku zatrudnionych było jednocześnie kilku pracowników w tym również P. P. (2). Do dyspozycji tych pracowników pozostawało pomieszczenie garażowe, w którym przebierali się i na czas świadczonej pracy pozostawiali swoje rzeczy osobiste, w tym portfele. Nieustalonego dnia lutego lub marca 2017 roku, przebywając na terenie w/w domu jednorodzinnego w D., oskarżony D. W. (1) bez wiedzy P. P. (2), wykorzystując jego nieuwagę, wykonał zdjęcie jego dowodu osobistego przechowywanego w portfelu pozostawionym wraz z prywatną odzieżą w garażu - przebieralni.
Dowód:
- wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 99-101 tom I, k. 1063-1067 tom V, k. 1259v-1265 tom VI,
- zeznania świadka P. P. (2) k. 410-411, 419, 477-478 tom III, k. 1336v.-1338 tom VII,
- zeznania świadka P. P. (1) k. 483-484 tom III, k. 1338-1339 tom VII,
- zeznania świadka G. P. k. 486-487 tom III, k. 1339-139v tom VII,
W dniu 30 marca 2017 r. D. W. (1) podszywając się pod P. P. (2), wykorzystując jego dane osobowe, w tym imię i nazwisko, nr ewidencyjny PESEL, serię i nr dowodu osobistego i złożył drogą internetową zamówienie do firmy (...) Sp. z o.o. na usługę w sieci (...) i promocyjny zakup telefonu komórkowego H. (...) Dual (...) B. w raz z zestawem z akcesoriami do w/w telefonu o łącznej wartości 2.699,00 zł, podając przy tym adres email do kontaktu: (...) Działając tak oskarżony dążył do wyłudzenia od (...) sp. z o.o. usług telekomunikacyjnych, a zwłaszcza w/w telefonu komórkowego, który w przypadku zawarcia umowy mógł otrzymać w promocji (0 złotych), nie mając zamiaru wywiązania się z ewentualnie zawartej z (...) umowy. W wyniku złożonego przez oskarżonego zamówienia firma (...) Sp. z o.o. sporządziła umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych datowaną na dzień 30 marca 2017 r. i zleciła firmie (...) wystawienie faktury oraz zrealizowanie usługi wysyłki zamówionego towaru do klienta. W dniu 3 kwietnia 2017 r. oskarżony drogą kurierską (G. P. PL (...). z o.o ) otrzymał kartę SIM z przydzielonym numerem(...) i zestaw ratalny H. (...) Dual S. (...) + G. B. o nr (...). Przy odbiorze tej przesyłki D. W. (3) posłużył się skanem dowodu osobistego P. P. (2) i podrobił jego podpisy na dostarczonych mu przez kuriera dokumentach w postaci umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych – sporządzonej w dniu 30 marca 2017 r., na dowodzie wydania (DW): (...) z dnia 31 marca 2017 r. oraz na fakturze z dnia 31 marca 2017 roku.
Kartę SIM aktywowano w dniu 4 kwietnia 2017 r., a wobec faktu, iż D. W. (1) nie opłacił rachunków za świadczone usługi telekomunikacyjne, a zatem nie przestrzegał warunków zawartej umowy, kartę tą deaktywowano w dniu 16 czerwca 2017 r., a umowę rozwiązano.
Działając w ten sposób D. W. (1) doprowadził (...) Sp. z o.o. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o łącznej wartości 2.834,77 zł. Na kwotę tą składają się nieopłacone rachunki za świadczenie usług telekomunikacyjnych – 135,77 złotych oraz różnica pomiędzy ceną promocyjną telefonu komórkowego H. (...) Dual (...) B. wraz z zestawem z akcesoriami do w/w telefonu (0 złotych), a ceną tego towaru bez promocji (2.699,00 złotych).
Dowód:
- wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 99-101 tom I, k. 1063-1067 tom V, k. 1259v-1265 tom VI,
- zeznania świadka P. P. (2) k. 410-411, 419, 477-478 tom III, k. 1336v.-1338 tom VII,
- zeznania świadka K. S. k. 692-694 tom IV,
-zeznania świadka V. S. k. 553-555 tom III, k. 1340 tom VII,
-zeznania świadka M. M. (1) k. 550-551 tom III,
- dokumentacja dotycząca zawarcia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych k. 779, k. 794 tom IV,
- pismo G. P. PL (...). z o.o. w S. z dnia 28 listopada 2017 r. wraz z załącznikiem k. 681-682 tom IV, k. 683-684 tom IV.
- pismo (...) Sp. z o.o. załącznikami k. 572-588 tom III ,
- informacja z G. G. (...) k. 681-682 to IV.
W dniu 10 kwietnia 2017 r. oskarżony D. W. (1) na portalu www.olx.pl zamieścił ogłoszenie z ofertą sprzedaży telefonu komórkowego H. (...) Dual czarny. Oskarżony posługiwał się adresem elektronicznym: (...) Na powyższa ofertę zareagował D. T. (1) wyrażając chęć zakupu przedmiotowego telefonu komórkowego. Kontaktując się telefonicznie oraz drogą internetową D. W. (1) i D. T. (1) ustalili warunki transakcji i w dniu 13 kwietnia 2017 r. zawarli elektroniczną umowę kupna-sprzedaży tego aparatu telefonicznego za kwotę 2000,00 złotych. W trakcie tych czynności oskarżony, który nie miał zamiaru wywiązania się z warunków umowy zawartej z D. T. (1), podawał się za P. P. (2), wykorzystując jego dane osobowe, w tym imię i nazwisko, numer ewidencyjny pesel, numer i serię dowodu osobistego, posługując się skanem dowodu osobistego na dane P. P. (2).
Na mocy zawartej umowy D. T. (1) w dniu 13 kwietnia 2017 roku dokonał przelewu kwoty 600,00 złotych na wskazany przez oskarżonego rachunek bankowy o numerze (...) tytułem części należności za zakupiony telefon. Przedmiotowe konto oskarżony założył drogą elektroniczną, na portalu (...).P. I., na dane P. P. (2). Zgodnie z warunkami zawartej umowy pozostałą część kwoty, a to 1400,00 złotych D. T. (1) miał uiścić kurierowi przy dostarczeniu mu przesyłki z zawartością zakupionego telefonu komórkowego.
Następnie D. T. (1), wobec bezskutecznych prób kontaktu ze sprzedającym za pomocą uprzednio wykorzystywanego adresu mailowego i numeru telefonu komórkowego, odszukał na portalu społecznościowych (...) osobę o danych P. P. (2) i tą drogą, w dniu 16 kwietnia 2017 r. skontaktował się z P. P. (2) pytając się go „co z telefonem, który od niego zakupił”. Uzyskawszy od P. P. (2) zapewnienie, że ten nie sprzedał mu żadnego telefonu, D. T. (1) drogą elektroniczną wysłał mu przesłane uprzednio przez oskarżonego zdjęcie dowodu osobistego na dane P. P. (2) oraz poinformował w/w o szczegółach transakcji zawartej z osobą podającą się za P. P. (2).
Kolejno oskarżony D. W. (1), licząc, że P. P. (2) uiści kurierowi zapłatę przed sprawdzeniem zawartości dostarczonej mu przesyłki, przesłał D. T. (1) kurierem puste opakowanie po telefonie, które ten ostatni otrzymał w dniu 18 kwietnia 2017 roku. Przesyłka ta została nadana w miejscowości K., w (...). Wobec sprawdzenia przy kurierze, że przesyłka nie zawiera telefonu, D. T. (1) odmówił zapłaty pozostałej kwoty za telefon w wysokości 1.400,00 zł.
Stwierdziwszy, że został oszukany D. T. (1), w dniu 19 kwietnia 2017 r. ponownie skontaktował się z P. P. (2) informując go o powyższym zdarzeniu. P. P. (2) zatelefonował pod numer, który wskazał mu D. T. (1), jako numer kontaktowy z osobą, która go oszukała, tj. na numer (...). Telefon odebrał oskarżony przedstawiając się jako P. P. (2). Wobec powyższego tego samego dnia P. P. (2) zastrzegł swój dowód osobisty w (...) oraz w Banku, a kolejno zgłosił organom ścigania fakt posługiwania się przez osobę trzecią jego danymi osobowymi.
Dowód:
- wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 99-101 tom I, k. 1063-1067 tom V, k. 1259v-1265 tom VI,
- zeznania świadka D. T. (1) k. k. 449-450 tom III, k. 668-669 tom IV,
- zeznania świadka P. P. (2) k. 410-411, 419, 477-478 tom III, k. 1336v.-1338 tom VII,
- pismo (...) Sp. z o.o. w P. dot. portalu (...) k. 420-421 tom III
- informacja z banku (...) k. 782-790 tom IV,
- pismo (...) Sp. z o.o. w K. k. 444-445 tom III,
- wydruk korespondencji k. 414-416, k. 490-497 tom III,
- potwierdzenie przelewu kwoty 600 zł k. 672 tom IV,
- notatka urzędowa k. 409 tom III,
- protokół oględzin rzeczy k. 610-652, k. 716-718 tom IV,
Oskarżony nie zwrócił D. T. (1) pieniędzy wpłaconych na poczet zakupu w/w telefonu w kwocie 600, 00 złotych i nie podjął nawet próby skontaktowania się z pokrzywdzonym.
Dowód:
- wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 99-101 tom I, k. 1063-1067 tom V, k. 1259v-1265 tom VI,
- zeznania świadka D. T. (1) k. k. 449-450 tom III, k. 668-669 tom IV.
Ponadto na dane P. P. (2) oskarżony zaciągnął kilka pożyczek. Sprawa tych pożyczek jest objęta innym postępowaniem, które nadal jest w toku.
Dowód:
- wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 99-101 tom I, k. 1063-1067 tom V, k. 1259v-1265 tom VI,
- zeznania świadka P. P. (2) k. 1336v.-1338 tom VII.
Ustalenia w zakresie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt III wyroku.
W okresie od bliżej nieustalonego dnia do dnia 7 września 2017 r., kiedy to nastąpiło zatrzymanie oskarżonego i przeszukanie jego miejsca zamieszkania (w związku z prowadzeniem postępowania w sprawie ze zgłoszenia M. i E. K.) oskarżony, w miejscu swojego zamieszkania, a to w domu jednorodzinnym położonym w W. przy ul. (...) podejmował czynności zmierzające do podrobienia polskiego pieniądza w postaci banknotów o nominale 10 złotych, 50 złotych, 100 złotych i 500 złotych, w celu wprowadzenia podrobionych banknotów do obrotu. Do podrabiania pieniędzy służył mu mi in. sprzęt w postaci: drukarki E. (...) model (...) seria (...), skanera M. (...), drukarki C. „S. C., drukarki B. (...)- (...), drukarki (...)310, urządzenia do skanowania C. (...), drukarki C. (...) M. II, drukarki/skanera – urządzenie wielofunkcyjne (...) (...) oraz gilotyny do cięcia papieru. Urządzenia przy pomocy, których oskarżony podrabiał banknoty były powszechnie dostępne, o przeciętnej jakości, zostały zakupione przez oskarżonego w latach 2011 -2012, na potrzeby prowadzonej przez niego wówczas działalności gospodarczej.
Zeskanowane wzory banknotów o nominale 100 złotych oskarżony zakupił na portalu aukcyjnym A. B.. S. banknotów o innych nominałach wyszukał w ogólnie dostępnej sieci. Czynności te wykonywał przy użyciu posiadanego w miejscu zamieszkania sprzętu komputerowego.
Początkowo do wydruku podrobionych banknotów oskarżony stosował zwykły papier, który w promieniach UV daje wyraźne odbicie barwy białej, bez znaków zabezpieczających i znaków wodnych. Wytworzone w ten sposób banknoty były bardzo słabej jakości.
Następnie, celem uzyskania lepszego produktu oskarżony, m. in. poprzez portal (...), zakupił w C. dwa rodzaje papieru bez wybielaczy optycznych, czyli takie jakie stosuje się w autentycznych banknotach. Cechą charakterystyczną tego rodzaju papieru jest to że poddany promieniowaniu ultrafioletowemu nie odbija go lecz pochłania. Jeden z tych papierów posiadał nadto numeracje aktywną w UV, znaki wodne, włókna aktywne w UV.
Oskarżony stopniowo doskonalił proces „ produkcji” falsyfikatów, ulepszał swój produkt stosując różne papiery: bez wybielaczy optycznych i z wybielaczami optycznymi, ze znakami wodnymi i bez takich znaków, a także z zawartością włókien widocznych w UV. Podjął także próbę imitacji rozety metalizowanej, która występuje w autentycznych banknotach o nominale 100 zł. Została ona wykonana odręcznie, w niektórych falsyfikatach banknotów 100 złotowych. W wyniku ponawianych prób wytworzenia produktu mogącego uchodzić za autentyczny D. W. (1) stopniowo poprawiał także sposób zadruku banknotów. Niektórym banknotom oskarżony próbował nadać cechy użytkowania poprzez ich pomięcie.
Część falsyfikatów banknotów wykonanych już na popierze bez wybielaczy optycznych nadal jednak nie posiadała cech umożliwiających wprowadzenie ich do obrotu, miedzy innymi z uwagi na słabe ich wybarwienie, słabe wysycenie, co powodowało, że nie miały mocy kolorów. Poza tym część ich została wydrukowana w ten sposób, że strona przednia nie pokrywała się z tylną – zostały zadrukowane odwrotnie, na części zaś banknotów zadruk przedniej strony i rewersu banknotów nie pokrywał się - niektóre miały stronę odwrotnie zadrukowaną z przesunięciem w stosunku do strony pierwszej. Z uwagi na powyższe, a także niedbały sposób przycięcia poszczególnych falsyfikatów, nie sposób było je wprowadzić do obrotu. Szansa na przyjęcie tych banknotów jako autentycznych przez przeciętnego człowieka były znikome. Część egzemplarzy, które nie spełniały wymogów falsyfikatów banknotów mogących uchodzić za autentyczne, oskarżony niszczył.
W konsekwencji doskonalenia procesu fałszowania pieniędzy oskarżony podrobił 35 sztuk banknotów poprzez skopiowanie wizerunków autentycznych banknotów NBP o nominałach 50, 100 i 500 złotych i wydrukowanie ich na arkuszach specjalistycznego białego papieru bez wybielaczy optycznych, które, w przekonaniu zwykłego obywatela, nie posiadającego specjalistycznej wiedzy, czy przeszkolenia w zakresie zabezpieczeń stosowanych w autentycznych banknotach, mogły uchodzić za autentyczne i tym samym mogły zostać wprowadzone do obrotu, a mianowicie podrobił: dwanaście sztuk banknotów nominale 50 zł serii i numerze: (...), znajdujących się na dwóch arkuszach papieru formatu A4, dwie sztuki banknotów o nominale 100 zł serii i numerze (...), jeden banknot o nominale 100 zł serii i numerze (...), znajdujący się na arkuszu papieru o wymiarze ~ 21 cm x 13-14 cm, sześć sztuk banknotów o nominale 100 zł serii i numerze (...), znajdujących się na arkuszu papieru formatu A4, sześć sztuk banknotów o nominale 100 zł serii i numerze (...),, znajdujących się na arkuszu papieru formatu A4, cztery sztuki banknotów o nominale 500 zł serii i numerze (...) znajdujące się na arkuszu papieru formatu A4, cztery sztuki banknotów o nominale 100 zł serii i numerze (...), znajdujące się na arkuszu papieru formatu A4. Poza dwoma banknotami o nominale 100 zł serii i numerze (...), pozostałe podrobione banknoty nie zostały skonfekcjonowane – przycięte. W przypadku banknotów nieskonfekcjonowanych, po ich właściwym wycięciu i usunięciu naddatku z następnego słupka banknotów, można było takie banknoty wprowadzać do obrotu.
Przedmiotowe falsyfikaty (te wycięte, jak i niewycięte - znajdujące się na arkuszach) zostały wykonane w skali 1-1 i odpowiadają rzeczywistym wymiarom autentycznych banknotów o konkretnym nominale. W przypadku powyższych falsyfikatów oskarżony uzyskał lepszy produkt, o lepszym nasyceniu kolorów i lepszej jakości wydruku, a takie banknoty łatwiej wprowadzić do obrotu. Do wydrukowania tych wszystkich falsyfikatów D. W. (1) zastosował papier bez wybielaczy optycznych, który poddany promieniowaniu ultrafioletowemu nie odbija go lecz pochłania, czyli taki, jaki stosuje się w autentycznych banknotach. Zastosowany do wytworzenia przedmiotowych falsyfikatów papier posiada nadto nitki zabezpieczające świecące w ultrafiolecie. Papier wykorzystany do sporządzenia poszczególnych falsyfikatów posiada także znaki wodne, jednakże w innej formie niż te, które występują w autentycznych banknotach. Papier wykorzystany do sporządzenia przedmiotowych falsyfikatów posiada nadto numerację aktywną w promieniach ultrafioletowych, która jednak nie pokrywała się z serią i numerem banknotów. Numeracja aktywna w UV była powtarzalna we wszystkich arkuszach papieru służących do wykonania przedmiotowych falsyfikatów.
Falsyfikaty te zostały sporządzane drukarką atramentową. Emitent nie stosuje drukarek atramentowych do drukowania banknotów, stosuje kombinacje różnych technik poligraficznych, a to technikę stalorytniczą, offsetową, typograficzną. Technika wydruku zastosowana w przedmiotowych falsyfikatach jest mniej trwała i mniej wytrzymalsza niż technika stosowana przez NBP. W przypadku falsyfikatów wykonanych przy użyciu drukarki atramentowej falsyfikaty takie mają stosunkowo krótką trwałość ponieważ są podatne na zawilgocenia, zaplamienia wodą. Pod wpływem wilgoci nadruk się rozmywa, choć nie w sposób gwałtowny. Papier zastosowany do wytworzenia przedmiotowych falsyfikatów jest papierem gorszej jakości niż ten stosowany do wytwarzania banknotów autentycznych, ma mniejszą trwałość. Gramatura tego papieru odbiega od papieru stosowanego w autentycznych banknotach.
W przypadku przedmiotowych podrobionych banknotów mamy do czynienia z najniższym poziomem jakości falsyfikatów. Ten poziom falsyfikacji wystarcza jednak do oszukania przeciętnych użytkowników pieniędzy, którzy nie mają wiedzy na temat zabezpieczeń stosowanych w autentycznych banknotach. Przeciętny człowiek mógłby je uznać za banknoty autentyczne, zwłaszcza już w warunkach słabego oświetlenia, w przypadku np. transakcji targowych. Żaden z przedmiotowych falsyfikatów banknotów, zarówno tych skonfekcjonowanych jak i tych na arkuszach nie miałby natomiast szans na zaakceptowanie u doświadczonego, przeszkolonego kasjera np. banku, supermarkecie lub innej placówce zatrudniającej przeszkolonych kasjerów.
Pozostałe falsyfikaty banknotów zabezpieczone w dniu 7 września 2017 r. w miejscu zamieszkania oskarżonego, w toku przeszukania pomieszczeń, z uwagi na niewłaściwe zadrukowanie strony pierwszej i drugiej (odwrotne względem siebie), obustronne zadrukowanie jedną tylko stroną banknotu, jednostronne tylko zadrukowanie, a także z uwagi na bardzo słabą jakość zaimitowania, m. in. słabą jakość zadruku, nieodpowiednie nasycenie barw, niestaranne wycięcie i inne występujące w nich, a łatwo zauważalne mankamenty, nie mogły zostać użyte za autentyczne – nie zostałyby zaakceptowane jako autentyczne nawet przez osoby o słabej percepcji, nie posiadających żadnej wiedzy na temat zabezpieczeń banknotów stosowanych przez emitenta.
Dowód:
- częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) - wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 99-101 tom I, k. 1063-1067 tom V, k. 1259v-1265 tom VI,
- opinia KWP w K. nr (...).(...) (...).5480.679.18.DO k. 1.172-1.188 tom VI,
- ustna opinia uzupełniająca biegłego Z. Z. k. 1443v.-1453 tom VII oraz ustna opinia uzupełniająca biegłego Z. Z. k. 1469v-1470v tom VII,
- ekspertyza kryminalistyczna k. 839-856 tom V,
- notatki urzędowe k. 858-1028, k. 1048-1051 tom V,
- notatka urzędowa k. 191 tom II,
- protokół przeszukania pomieszczeń k. 36-39 tom I,
- protokół oględzin miejsca k. 46-52 tom I – odpis maszynowy k. 194-196 tom II,
- protokół oględzin rzeczy k. 84-88 tom I,
- notatka urzędowa k. 33 tom I,
- dokumentacja fotograficzna k.54-75, k. 134-190 tom I,
- częściowo zeznania świadka J. W. (1) (T: I – k. 76-77, T: IV – k. 802-803, T: VII – k. 1.422v.-1424),
- kserokopie faktur zakupu sprzętu k. 1237-1244 tom VI,
- dowody rzeczowe w postaci falsyfikatów banknotów przechowywane w Magazynie Dowodów Rzeczowych.
Ustalenia w zakresie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt IV wyroku.
W okresie od bliżej nieustalonego dnia do dnia 7 września 2017 r., kiedy to nastąpiło zatrzymanie oskarżonego i przeszukanie jego miejsca zamieszkania (w związku z prowadzeniem postępowania w sprawie ze zgłoszenia M. i E. K.) oskarżony, w miejscu swojego zamieszkania, a to w domu jednorodzinnym położonym w W. przy ul. (...) podejmował czynności zmierzające do podrobienia dokumentów w postaci dowodów osobistych, wykorzystując przy tym dane osobowe różnych osób, bez wiedzy i zgody tych osób, w celu posłużenia się tymi dokumentami, jako autentycznymi. Zdjęcia i dane tych osób zakupił w Internecie na portalu ogłoszeniowym „ (...).pl”, a przechowywał je w plikach na sprzęcie komputerowym, który został zabezpieczony w czasie przeszukania pomieszczeń mieszkalnych w dniu 7 września 2017 r.
Oskarżony podrabiał dowody osobiste drukując je na kartach (...) formatu ID-1, używał przy tym m. in. sprzęt w postaci drukarki(...) i grawera laserowego. Urządzenia przy pomocy, których oskarżony podrabiał dokumenty były powszechnie dostępne, o przeciętnej jakości. Wzór dowodów osobistych uzyskał za pomocą internetu.
Podrobione dokumenty tożsamości D. W. (1) zamierzał użyć do zakładania w bankach rachunków bakowych i zaciągania kredytów na dane osób trzecich.
W konsekwencji podjętych działań oskarżony podrobił na kartach (...) dokumenty w postaci: dwóch sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.01.2001 r., serii (...), wypełnionych na nazwisko M. M. (2) ur. (...), jednej sztuki dokumentu z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku (...)., serii (...), wypełnionego na nazwisko K. A. N., ur. (...), dwóch sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku(...) r., serii (...), wypełnionych na nazwisko Ś. K. ur. (...), dwóch sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku (...) r., serii (...), wypełnionych na nazwisko R. S. ur. (...), dwóch sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku (...), serii (...), wypełnionych na nazwisko D. G. ur. (...), jednej sztuki dokumentu z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku(...) r., serii (...), wypełnionego na nazwisko M. M. (3) ur. (...)
Przedmiotowe podrobione dokumenty tożsamości są dokumentami podrobionymi od podstaw. Zostały wytworzone poprzez zeskanowanie strony przedniej i odwrotnej autentycznych dowodów osobistych z danymi osobowymi i wizerunkiem posiadacza i zadrukowanie zawartych tam danych na kartach (...) formatu ID-1 . W niektórych przypadkach usunięto zdjęcie posiadacza dowodu i wstawiono zdjęcie innej osoby, bądź też naniesiono inne dane posiadacza. Przedmiotowe, wytworzone w całości przez oskarżonego imitacje dowodów osobistych oddają tylko i wyłącznie wygląd zewnętrzny dokumentu tożsamości, nie zawierają natomiast żadnych zabezpieczeń stosowanych przez emitenta dowodów osobistych, ani tych wyczuwalnych pod palcami, ani tych aktywnych w UV.
W przypadku przedmiotowych podrobionych dowodów osobistych mamy do czynienia z najniższym poziomem jakości podrobienia, zostały one zaimitowane na poziomie I. Ten poziom imitacji wystarcza jednak do oszukania przeciętnego obywatela. Wizualnie imitacje te zawierają bowiem wszystkie elementy wymagane dla dowodu osobistego, a sporządzone zostały na kartach o takim samym formacie jak autentyczne dowody osobiste. Wprawdzie materiał, na którym sporządzono te imitacje nie jest tożsamy z tym, który wykorzystywany jest przez emitenta dowodów osobistych bowiem oskarżony użył kart (...) polichlorku winylu, natomiast emitent wykorzystuje wielowarstwowe karty (...), jednak przeciętny obywatel nie rozróżni czy ma do czynienia z (...) czy z(...) czyli z kartą(...). Również różnice w wysycenia barw niektórych z tych dokumentów, w porównaniu z autentycznym dowodem osobistym są dla fachowca oczywiste, ale dla grupy przeciętnych obywateli mogą być niezauważone. Takimi podrobionymi dowodami osobistymi można było się posłużyć jako autentycznymi, mogły zostać zaakceptowane jako autentyczne przez przeciętnego obywatela, a nawet przez pracownika banku udzielającego kredytu i pożyczek na dowód osobisty, nie przykładającego należytej staranności przy kontroli dokumentów. Autentyczność ich mogłaby zakwestionować osoba spostrzegawcza, porównując jednocześnie ten dokument podrobiony z autentycznym dowodem osobistym.
Nadto oskarżony, w celu użycia za autentyczne, poprzez zeskanowanie autentycznego dokumentu i wydrukowanie na karcie (...) formatu ID-1, podrobił jeden dokument w postaci prawa jazdy nr (...) z szatą graficzną wprowadzoną do użytku po (...) r. wypełniony na nazwisko W. D. ur. (...) Również i w tym przypadku imitacja ta, poza zabezpieczeniami, zawiera wszystkie wymagane elementy autentycznego dokumentu. Takim dokumentem można się posłużyć jako autentycznym. Jest to dokument w całości podrobiony.
Dowód:
- częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) - wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 99-101 tom I, k. 1063-1067 tom V, k. 1259v-1265 tom VI,
- opinia KWP w K. nr (...).5480. (...).17. (...).(...).DO k. 1.172-1.188 tom VI,
- ustna opinia uzupełniająca biegłego Z. Z. k. 1443v.- (...) tom VII oraz ustna opinia uzupełniająca biegłego Z. Z. k. 1469v-1470v tom VII,
- ekspertyza kryminalistyczna k. 839-856 tom V,
- notatki urzędowe k. 858-1028, k. 1048-1051 tom V,
- protokół przeszukania pomieszczeń k. 36-39 tom I,
- protokół oględzin miejsca k. 46-52 tom I – odpis maszynowy k. 194-196 tom II,
- protokół oględzin rzeczy k. 84-88 tom I,
- notatka urzędowa k. 33 tom I,
- dokumentacja fotograficzna k.54-75, k. 134-190 tom I,
- zeznania świadka M. K. (2) k.205-206 tom II, k. 1420-1421 tom VII,
-zeznania świadka A. K. k. 208-209, k. 245 tom II,
- zeznania świadka D. G. k. 212-213 tom II, k. 1421-1422 tom VII,
-zeznania świadka R. Z. k. 215 tom II,
-zeznania świadka M. M. k. 235 tom II, k. 1422-1422v tom VII,
- dowody rzeczowe w postaci imitacji dowodów osobistych przechowywane w Magazynie Dowodów Rzeczowych (koperty oznaczone literą A, D, G, H, I, J, N).
W tym samym okresie oskarżony, usiłował podrobić dokumenty – dowody osobiste poprzez wydrukowanie na kartach (...) formatu ID-1 imitacji w postaci: 1 sztuki dokumentu z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1 stycznia 2001 r., serii (...), wypełnionego na nazwisko M. M. (2), ur. (...), 2 sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1 stycznia 2001 r., serii (...), wypełnionych na nazwisko K. A. N., ur. (...), 6 sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1 stycznia 2001 r., serii (...), wypełnionych na nazwisko M. M. (2), ur. (...), 1 sztuki dokumentu z szatą graficzną strony odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1 stycznia 2001 r. serii (...) wypełnionego na nazwisko M. M. (5), 1 sztuki dokumentu z szatą graficzną strony przedniej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1 marca 2015 r., wystawionego na nazwisko W. V., ur. (...), 1 sztuki dokumentu z szatą graficzną strony przedniej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1 marca 2015 r., wystawionego na nazwisko Z. R., ur. (...), 2 sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1 marca 2015 r., wystawionych na nazwisko K. A., ur. (...), 2 sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1 marca 2015 r., wystawionych na nazwisko R. S., ur. (...), 1 sztuki dokumentu z szatą graficzną strony odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku w dniu 1 marca 2015 r., serii (...), wypełnionego na nazwisko, K. M. nr PESEL (...), 2 sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej dowodu osobistego (wykonanej dwustronnie) wprowadzonego do użytku w dniu 1 marca 2015 r., wypełnionych na nazwisko K. A., ur. (...)
Powyższe falsyfikaty dowodów osobistych nie stanowią produktów gotowych do użycia jako autentyczne. W większości są to karty (...) zadrukowane tylko jedna stroną (przednią lub drugą) dowodu osobistego z danymi osobowymi posiadacza (tak w przypadku dowodów z kopert oznaczonych literą C, F, L, Ł, M, N, P). Dwa z nich zostały na obu stronach zadrukowane tą samą, przednią stroną dokumentu tożsamości z wizerunkiem i danymi posiadacza (dowody z koperty oznaczonej literą T), kolejne dwa zostały wprawdzie zadrukowane zarówno przednią jak i tylną stroną dowodu osobistego z danymi i wizerunkiem posiadacza lecz względem siebie odwrotnie (dowody z koperty oznaczonej literą B), natomiast kolejny (jeden z dowodów rzeczowych z koperty oznaczonej literą A) posiada widoczne przebarwienia na zdjęciu z wizerunkiem posiadacza, a nadto, na drugiej stronie nie zawiera kodu (...) tj. kodu do odczytu maszynowego.
W ich przypadku proces podrabiania nie został ukończony lub też w trakcie ich wytwarzania oskarżony popełnił błąd przy ich wydruku, skutkiem czego, wbrew zamierzeniu oskarżonego nie mogą uchodzić za dokumenty autentyczne, tj. nie zostałyby zaakceptowane jako autentyczne przez żadną, osobę nawet o słabej percepcji i nie posiadającej jakichkolwiek wiedzy na temat zabezpieczeń tego rodzaju dokumentów stosowanych przez emitenta.
Pozostałe karty (...) formatu ID-1 zabezpieczone w dniu 7 września 2017 r. w miejscu zamieszkania oskarżonego, a wymienione przez prokuratora w zarzucie IV aktu oskarżenia nie mają cech dokumentów w całości lub nawet w części podrobionych. Na kartach tych zadrukowano skany strony przedniej i tylnej dowodu osobistego (w niektórych zadrukowana jest tylko jedna strona) bez jakikolwiek danych posiadacza i bez kodu maszynowego (dowody rzeczowe z kopert oznaczonych literą E, K, O, R, S, U).
Dowód:
- częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) - wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 99-101 tom I, k. 1063-1067 tom V, k. 1259v-1265 tom VI,
- opinia KWP w K. nr (...).(...) (...).(...). (...) (...).DO k. 1.172-1.188 tom VI,
- ustna opinia uzupełniająca biegłego Z. Z. k. 1443v.- (...) tom VII oraz ustna opinia uzupełniająca biegłego Z. Z. k. 1469v-1470v tom VII,
- ekspertyza kryminalistyczna k. 839-856 tom V,
- notatki urzędowe k. 858-1028, k. 1048-1051 tom V,
- protokół przeszukania pomieszczeń k. 36-39 tom I,
- protokół oględzin miejsca k. 46-52 tom I – odpis maszynowy k. 194-196 tom II,
- protokół oględzin rzeczy k. 84-88 tom I,
- notatka urzędowa k. 33 tom I,
- dokumentacja fotograficzna k.54-75, k. 134-190 tom I,
- zeznania świadka M. K. (2) k.205-206 tom II, k. 1420-1421 tom VII,
-zeznania świadka A. K. k. 208-209, k. 245 tom II,
- zeznania świadka D. G. k. 212-213 tom II, k. 1421-1422 tom VII,
-zeznania świadka R. Z. k. 215 tom II,
-zeznania świadka M. M. k. 235 tom II, k. 1422-1422v tom VII,
- dowody rzeczowe w postaci imitacji dowodów osobistych (koperty oznaczone literą A, B, C, F, L, Ł, M, P, T) i częściowo zadrukowanych kart (...) przechowywane w Magazynie (...) (koperty oznaczone litera E, K, O, R, S, U).
Ustalenia w zakresie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt II wyroku.
W okresie od bliżej nieustalonego dnia do dnia 7 września 2017 r., kiedy to nastąpiło zatrzymanie oskarżonego i przeszukanie jego miejsca zamieszkania (w związku z prowadzeniem postępowania w sprawie ze zgłoszenia M. i E. K.) oskarżony, w miejscu swojego zamieszkania, a to w domu jednorodzinnym położonym w W. przy ul. (...) pow. (...), posiadał broń palną i amunicję w postaci: pistoletu gazowego (...) F. M. (...), o numerze fabrycznym (...), wraz z magazynkiem nabojowym prod. tureckiej, a także pistoletu przystosowanego do odstrzeliwania amunicji ostrej kal. 5,5 mm, przerobionego samodziałowo z pistoletu gazowego (...) model (...), kal. 9 mm (...) numer (...)- (...) wraz z magazynkiem nabojowym, oraz 35 naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm (...) prod. B. H., 37 naboi bocznego zapłonu kal. 6 mm wz. F. prod. (...), 90 naboi bocznego zapłonu kal. 6 mm wz. F. prod. (...), 6 naboi pistoletowych samodziałowych, wykonanych przy wykorzystaniu łusek od naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm (...) ze śladami wgłębionymi na spłonkach prod. B. H., 14 naboi pistoletowych samodziałowych, wykonanych przy wykorzystaniu łusek od naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm (...)prod. B. H., 10 łusek z niezbitymi spłonkami od rozcalonych naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm (...) z osadzonymi pociskami od rozscalonych naboi bocznego zapłonu kal. 6 mm F. prod.B. H., 1 łuskę z niezbitą spłonką od rozcalonego naboju pistoletowego hukowego kal. 9 mm(...) prod. B. H., 108 łusek od rozcalonych naboi bocznego zapłonu kal. 6 mm wz. F. prod.(...).
Przedmiotowa broń i amunicja zostały ujawnione i zabezpieczone podczas przeszukania miejsca zamieszkania D. W. (1) przeprowadzonego przez funkcjonariuszy Policji w dniu 7 września 2017 r.
Dowód:
-wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) - wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 99-101 tom I, k. 1063-1067 tom V, k. 1259v-1265 tom VI,
- protokół przeszukania pomieszczeń k. 36-39 tom I,
- protokół oględzin miejsca k. 46-52 tom I – odpis maszynowy k. 194-196 tom II,
- protokół oględzin rzeczy k. 84-88 tom I,
- notatka urzędowa k. 33, k. 53, k. 81-82 tom I,
- dokumentacja fotograficzna k.54-75, k. 134-190 tom I,
- dowody rzeczowe w postaci broni i amunicji zabezpieczonej u oskarżonego,
- opinia KWP w K. z dnia 14.11.2017 r., nr (...) (...). (...).(...) k. 364-390 tom II,
- uzupełniająca opinia biegłego P. N. k. 1426-1430 tom VII.
Posiadany przez oskarżonego pistolet gazowy (...) F. M. kaliber 9 mm P.A., o numerze fabrycznym (...) wraz z magazynkiem nabojowym, stanowi broń palną w rozumieniu przepisów ustawy o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 r. ( Dz. U. z 2017 r., poz. 1839 z późn. zm.). Na posiadanie tej broni wymagane jest pozwolenie, czego oskarżony miał świadomość. Oskarżony nie posiadał takiego pozwolenia. Przedmiotową broń oskarżony nabył nieustalonego dnia miesiąca i roku, w sklepie internetowym z militariami na stronie „(...)”.
Broń ta nie figuruje w Kartotece Rzeczy Utraconych – w rejestrze (...). W zatrzymanym u oskarżonego pistolecie gazowym (...) F. M. kal. 9(...). (czasami stosowana jest również nazwa P.A.) brakowało sprężyny i szyny spustowej. Pomimo brakującego elementu, z broni tej można oddawać strzały, podtrzymując palcem szynę spustową w kierunku zamka i jednocześnie naciskając spust. Broń ta jest przeznaczona do odstrzeliwania amunicji pistoletowej kal. 9 mm P.A, hukowej (zamiennie zwaną też amunicją alarmową) i gazowej. Z przedmiotowego pistoletu nie można natomiast w ogóle wystrzeliwać pocisków ze względu na zastosowaną w lufie przegrodę, która to uniemożliwia. Ten pistolet powoduje tylko efekt hukowy, ewentualnie przy zastosowaniu naboi gazowych powoduje obezwładnienie osób.
Pistolet gazowy (...) model (...), kal. 9 mm (...). numer (...)- (...), wraz z magazynkiem nabojowym oskarżony nabył nieustalonego dnia, miesiąca i roku, w sklepie internetowym internetowym o nazwie (...). Fabrycznie pistolet ten przystosowany był do oddawania strzałów amunicją alarmową i gazową kl. 9 mm(...). Stanowi broń palną w rozumieniu przepisów ustawy o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 r. ( Dz. U. z 2017 r., poz. 1839 z późn. zm.). Na posiadanie tej broni wymagane jest pozwolenie, czego oskarżony miał świadomość. Oskarżony nie posiadał takiego pozwolenia. Kolejno, w bliżej nieustalonym czasie D. W. (1) dokonał przeróbki tej broni poprzez wymianę części lufy, tj. odcięcie lufy za komorą nabojową i zamontowaniu w tym miejscu fragmentu lufy gwintowanej kal. 5,5 mm o dł. 850 mm, prawdopodobnie pochodzącej od broni pneumatycznej, skutkiem czego pistolet ten został przez oskarżonego przystosowany do odstrzeliwania amunicji ostrej kal. 5,5 mm. W pistolecie tym została odcięta ta cześć lufy, w której znajdowała się przegroda uniemożliwiająca wystrzeliwanie ostrych pocisków. W jej miejsce został wstawiony fragment lufy drożny na całej długości, który umożliwia wystrzeliwanie pocisków ostrych.
Przerobiony samodziałowo (w wyżej wskazany sposób) pistolet gazowy (...) model (...), kal. 9 mm (...) numer (...)- (...), wraz z magazynkiem nabojowym stanowi broń palną, w rozumieniu przepisów ustawy o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 r., a jego posiadanie jest zabronione.
Pistolet ten sprawdzono w Kartotece Rzeczy Utraconych Rejestrze Broni z wynikiem negatywnym.
Posiadane przez oskarżonego: 6 naboi pistoletowych samodziałowych, wykonanych przy wykorzystaniu łusek od naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm (...)., ze śladami wgłębionymi na spłonkach, 14 naboi pistoletowych samodziałowych, wykonanych przy wykorzystaniu łusek od naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm (...), stanowią amunicję do broni palnej w rozumieniu ustawy o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 r. W oparciu o przepisy zawarte w tej ustawie posiadanie amunicji tego rodzaju jest zabronione.
Wymienione wyżej naboje zostały samodziałowo przerobione przez oskarżonego i w takiej formie są nabojami ostrymi. Tak przerobione naboje zostały przystosowane do odstrzeliwania z przerobionej przez oskarżonego w sposób samodziałowy broni (...) (...) kal. 9 mm (...) Naboje te przed przerobieniem fabryczne przystosowane były do wystrzeliwania z pistoletu (...) F. M. kal. 9 mm P.A. Po przerobieniu nie można ich odstrzelić w sposób bezpieczny z w/w pistoletu marki (...) F. M., odstrzelenie takich przerobionych naboi z tej broni spowodowałoby uszkodzenie broni i zranienie osoby strzelającej.
Posiadane przez oskarżonego: 10 łusek z niezbitymi spłonkami od rozcalonych naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm(...) z osadzonymi pociskami od rozcalonych naboi bocznego zapłonu kal. 6 mm F., 1 łuska z niezbitą spłonką od rozcalonego naboju pistoletowego hukowego kal. 9 mm (...)., 108 łusek od rozcalonych naboi bocznego zapłonu kal. 9 mm wz. F., zawierają istotne części amunicji do broni palnej w postaci spłonek inicjujących palenie materiału miotającego w rozumieniu przepisów ustawy o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 r. i na ich posiadanie wymagane jest pozwolenie. W/w łuski pochodzą od naboi rozcalonych przez oskarżonego celem samodziałowego wytworzenia naboi ostrych
Posiadane przez oskarżonego: 35 naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm (...). prod. B. H., 37 naboi bocznego zapłonu kal. 6 mm wz. F. prod. (...), 90 naboi bocznego zapłonu kal. 6 mm wz. F. prod. (...) stanowią amunicję do broni palnej w rozumieniu przepisów ustawy o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 r. i na ich posiadanie wymagane jest stosowne pozwolenie.
Dowód:
- opinia KWP w K. z dnia 14.11.2017 r., nr (...).(...). (...).(...)k. 364-390 tom II,
- uzupełniająca opinia biegłego P. N. k. 1426-1430 tom VII.
-częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 99-101 tom I, k. 1063-1067 tom V, k. 1259v-1265 tom VI,
- dowody rzeczowe w postaci broni i amunicji zabezpieczonej u oskarżonego.
Przedmiotową broń oskarżony zakupił w celu odstraszania wchodzących na jego posesję dzików. Używał jej zarówno do odstraszania jak i zabijania dzikiej zwierzyny, które wchodziły na nieruchomość oskarżonego w W., niszcząc trawnik i stwarzając zagrożenie dla małych dzieci. Okoliczność nachodzenia jego posiadłości przez dziką zwierzynę oskarżony zgłaszał do K. Myśliwskiego w K. oraz w Komisariacie Policji w K..
Dowód:
wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 99-101 tom I, k. 1063-1067 tom V, k. 1259v-1265 tom VI,
- zeznania świadka J. W. (1) k. 1.422v.- (...) tom VII,
- stenogram rozmowy oskarżonego D. W. (1) z funkcjonariuszem Policji k. 1245 tom VI, wraz płytą CD z nagraniem tej rozmowy k. 1233 tom VI, oględziny płyty CD k. 1453 tom VIII,
- zgłoszenie szkody łowieckiej wraz z odpowiedzią k. 1246 -1247 tom VI.
W dniu 7 września 2017 r. funkcjonariusze Policji dokonali zatrzymania oskarżonego oraz przeszukania jego miejsca zamieszkania, tj. domu jednorodzinnego i pomieszczeń gospodarczych położonych w W. przy ul. (...) pow. (...),
W czasie zatrzymania oskarżony był bardzo zdenerwowany, nie stawiał jednak oporu.
W toku przeszukania miejsca zamieszkania oskarżonego poza bronią palną i amunicją, podrobionymi blankietami dowodów osobistych oraz wydrukowanymi banknotami o nominałach 50, 100 i 500 zł ujawniono także m in. sprzęt komputerowy i elektroniczny służący oskarżonemu do wytwarzania opisanych powyżej blankietów oraz banknotów, który został zabezpieczony na potrzeby niniejszego postępowania.
Dowód:
- protokół zatrzymania osoby k. 34 tom I,
-zeznania świadka k. K. K. (1) k. 40 tom I, k. 1278-1278v tom VI,
- protokół przeszukania pomieszczeń k. 36-39 tom I,
- protokół oględzin miejsca k. 46-52 tom I – odpis maszynowy k. 194-196 tom II,
- protokół oględzin rzeczy k. 84-88 tom I,
- notatka urzędowa k. 33 tom I,
- dokumentacja fotograficzna k.54-75, k. 134-190 tom I,
- opinia KWP w K. nr (...).(...) (...).17. (...).(...) k. 1.172-1.188 tom VI,
- ustna opinia uzupełniająca biegłego Z. Z. k. 1443v.- (...) tom VII oraz ustna opinia uzupełniająca biegłego Z. Z. k. 1469v-1470v tom VII,
6.
Ustalenia osobowo-poznawcze dotyczące oskarżonego D. W. (1)
Oskarżony D. W. (1) ma 33 lata. Pozostaje w związku małżeńskim z J. W. (1), z tego związku posiada dwoje dzieci (w wieku 5 i 7 lat), które pozostają na jego utrzymaniu. Żona oskarżonego pracuje osiągając miesięczne dochody w kwocie 2 700,00 złotych brutto, z czego otrzymuje 1500,00 złotych z uwagi na potrącenia komornicze związane z długami męża. Przed zatrzymaniem w niniejszej sprawie oskarżony mieszkał wraz z żoną i dziećmi w domu jednorodzinnym będącym własnością rodziców oskarżonego. Posiada wykształcenie średnie, z zawodu jest technikiem technologii żywienia, sam podaje zawód - fototechnik. W przeszłości, w okresie od marca 2011 r. do listopada 2015 r. prowadził działalność gospodarczą polegającą na handlu sprzętem fotograficznym i komputerowym oraz wykonującą usługi graficzne i fotograficzne pod nazwą (...), firma ta nie przynosiła dochodów i została ogłoszona jej upadłość. Przed zatrzymaniem D. W. (1) podejmował się prac dorywczych wykonując zdjęcia ślubne, podejmował się również prac wykończeniowych w budownictwie. Jego miesięczne dochody z tego tytułu wynosiły ok. 7.000 zł. Posiada majątek w postaci motocykla K. o wartości ok. 6.000 zł oraz sprzętu fotograficznego o wartości ok. 30.000 zł. D. W. (1) ma zobowiązania komornicze o nieustalonej wysokości.
Dowód:
- wywiad środowiskowy z dnia 8 stycznia 2018 r. k. 756-757 tom IV,
- dane osobopoznawcze k. 99-100 tom I, k. 1063-1064 tom V, k. 1257v tom VI.
- zeznania świadka J. W. (1) k. 76-77 tom I, k. 1422v-1424v tom VII.
W przeszłości oskarżony uprawiał gry hazardowe, grał na giełdzie internetowej, w skutek czego stracił ok 2 300 000, 00 złotych, nałogowo zażywał(...), podejmował próby samobójcze. W 2016 r. został przyjęty do Zakładu (...) w C. z rozpoznaniem(...) oraz uzależnienie od (...), gdzie ukończył program podstawowy psychoterapii uzależnień. Kolejno (również w 2016 r.) leczył się w (...) Zakładzie (...) w S. z rozpoznaniem - (...). Nie był leczony psychiatrycznie i neurologicznie.
Dowód:
- opinia sądowo psychiatryczna z dnia 8 listopada 2017 r. k. 311-319 tom II,
- ustna uzupełniająca opinia sądowo- psychiatryczna k. 1425-1425v tom VII,
- wywiad środowiskowy z dnia 8 stycznia 2018 r. k. 756-757 tom IV,
- wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) k. 1259v.- (...), w szczególności k. 1.260v. tom VI,
- dokumentacja medyczna oskarżonego k. 321 tom II,
- zeznania świadka J. W. (1) k. 76-77 tom I, k. 1422v-1424v tom VII.
U oskarżonego nie występuje choroba psychiczna w rozumieniu psychozy ani niedorozwój umysłowy. Jest osobą uzależnioną od środków odurzających. Występują u niego zaburzenia osobowości jak u osoby uzależnionej od środków odurzających z rozpoznanymi zaburzeniami nawyków i popędów o charakterze patologicznego hazardu. Stwierdzone u oskarżonego cechy osobowości oraz mieszczący się w normie poziom intelektualny nie wpływają ograniczająco na jego poczytalność w odniesieniu do zarzucanych mu czynów.
W czasie popełnienia zarzucanych przestępstw, D. W. (1) miał zachowaną zdolność do rozpoznania znaczenia tych czynów i pokierowania swoim postępowaniem, warunki określone w art. 31 § 1 i § 2 k.k., nie zachodzą.
Dowód:
- opinia sądowo psychiatryczna z dnia 8 listopada 2017 r. k. 311-319 tom II,
- ustna uzupełniająca opinia sądowo- psychiatryczna k. 1425-1425v tom VII,
D. W. (1) był uprzednio karany sądownie. Wyrokiem Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie z dnia 30 maja 2016 r., sygn. akt II K 347/16/K został skazany za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. popełnione w dniu 27 lipca 2015 r. na karę 150 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości stawki dziennej w kwocie 10 złotych.
Dowód:
- dane z KRK k. 1406-1407 tom VII,
- odpis wyroku SR dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie z dnia 30 maja 2016 r., sygn. akt II K 347/16/K k. 301 tom II.
II
Stanowisko oskarżonego wobec stawianych mu zarzutów:
Oskarżony D. W. (1) słuchany po raz pierwszy w toku postępowania przygotowawczego przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa składania wyjaśnień.
Przyznał wówczas, iż na imprezie w K. zrobił zdjęcie karty płatniczej M. K. (1), a następnie, w maju 2017 r. zapłacił tą kartą w serwisie (...) za zakupione hologramy na karty do identyfikatorów i karty plastikowe do zadruku w drukarkach atramentowych. Wyjaśnił on również, iż zdarzało mu się kupować na czarnym rynku karty płatnicze różnych osób; były to głównie karty A. (...), a do powyższego skłoniło go uzależnienie od hazardu, bowiem skończyły mu się środki własne i potrzebował pieniędzy. Oskarżony przyznał również, iż posiadał broń i amunicję wymienioną w zarzucie, które kupił w celu odstraszania wchodzących na jego posesję dzików. Ową broń i amunicję zakupił w sklepie internetowym (...)., płacąc przelewem z własnego konta. Podniósł jednocześnie, iż według sprzedającego, na tę broń i amunicje nie jest wymagane pozwolenie, a wynika to z informacji znajdującej się na stronie tego sklepu. Kolejno, wbrew oświadczeniu procesowym, które złożył na wstępie przesłuchania oskarżony nie przyznał się do podrabiania pieniędzy. Wskazał on przy tym, iż faktycznie zrobił wydruki banknotów, ale zrobił to w celu sprawdzenia swoich możliwości graficznych i nie zamierzał tych falsyfikatów wprowadzać do obiegu, podnosząc, że gdyby było inaczej to nie wpuściłby policjantów do swojego domu i pogroziłby im bronią, a widząc podjeżdżający radiowóz Policji zniszczyłby banknoty. Dodał, że sprzęt, który ujawniono podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania nie nadawał się do podrabiania pieniędzy. Przyznał, że w komputerze miał skany oryginalnych banknotów zapewniając jednocześnie, iż posiadał je w „celach nauki”, ciekawiło go czy faktycznie nie da się skopiować banknotów emitowanych przez NBP. D. W. (1) przyznał się natomiast do podrabiania dowodów osobistych na nazwiska osób wskazanych w zarzucie. Wyjaśnił, że podrobione przez niego dowody, za wyjątkiem dowodu osobistego jego córki V. W., chciał użyć do otwierania rachunków bankowych i zaciągania kredytów. Przyznał on, iż na nazwiska osób trzecich otwierał rachunki bankowe i pobrał kilka lub kilkanaście kredytów tzw. chwilówek na osoby trzecie, kredyty te oscylowały w granicach od kilkuset złotych do 1.500 złotych. Oskarżony wyjaśnił, iż założył przez Internet konto w banku (...) na dane P. P. (2) i otrzymał kartę bankową na nazwisko tej osoby. (k. 99-101 tom I).
Słuchany po raz drugi w toku postępowania przygotowawczego przyznał się częściowo do stawianych mu zarzutów, tj. do zarzutu z pkt I-II i IV-VI. Nie przyznał się jedynie do zarzutu z pkt III, tj. do popełnienia przestępstwa z art. 310 § 1 k.k. Oskarżony co do zasady podtrzymał dotychczas złożone wyjaśnienia. Uzupełnił je jedynie o stwierdzenie, iż dowody osobiste zaczął drukować z czystej ciekawości, czy jest możliwe na ich podstawie otworzenie konta w banku, dodając, że posiadał do tego sprzęt bowiem uprzednio drukował wizytówki firmowe. Odnośnie czynów popełnionych na szkodę M. K. (1), E. K. i P. P. (2) podał, że żałuje tego co zrobił, wyjaśniając nadto, iż karty M. K. (1) użył nie przypuszczając, że serwis transakcyjny ją zaakceptuje. Kolejno odniósł się do źródeł, z jakich uzyskał dane osób, które zawarł w wydrukowanych dowodach osobistych. Przyznał, że zdjęcia dokumentów P. P. (2) wykonał podczas prac wykonywanych w D., a następnie na dane tej osoby otworzył konto w inteligo i zaciągnął kilka pożyczek na niewielkie kwoty. Przyznał także, iż na dane P. P. (2) zakupił telefon H., a kolejno podszył się pod tę osobę wystawiając ofertę sprzedaży tego telefonu na serwisie(...).pl. (...), że nie pamięta, kto kupił ten telefon, ktoś z drugiego końca Polski, wysłał tej osobie pustą przesyłkę, bo nie mógł się rozstać z telefonem.
Uzupełniając swoje wyjaśnienia dotyczące posiadania broni bez stosownego zezwolenia podał, że pistolet gazowy E. zakupił na stronie (...) a pistolet Z. zakupił na stronie (...) u tego źródła zakupił także zabezpieczoną u niego amunicję. Podniósł, że według jego wiedzy, uzyskanej od sprzedających, na posiadanie tej broni nie było wymagane zezwolenie. Zapewnił, że nie dokonywał przeróbek broni, zakupił ją w takiej postaci, w jakiej została zabezpieczona przez Policję.
Odnosząc się do zarzutu dotyczącego czynu z art. 310 k.k. wyjaśnił natomiast, że wzory nominałów banknotów po części zeskanował, a w części zakupił w Internecie, do skanowania posłużył mu jego własny sprzęt w postaci drukarki (...) i drukarki (...). Papier do drukowania banknotów zakupił w C., ten papier był wytrzymalszy, nadawał się do drukowania zdjęć, nie miał żadnych dodatkowych zabezpieczeń. Posiadał także papier zakupiony w Wytwórni Papierów Wartościowych , który posiadał zabezpieczenia w postaci nitek wplątanych w strukturę papieru oraz numer seryjny aktywny w ultrafiolecie, a na całej powierzchni miał znaki wodne w postaci rombów ale tego papieru raczej nie używał do drukowania banknotów. Papier ten służył mu do wydruku ofert i umów dla klientów, nie posiada jednak takich umów lub wzorów takich ofert. Dodał nadto, że nie użył żadnego z wydrukowanych banknotów, nie miał zamiaru wprowadzenia ich do obrotu, na bieżąco niszczył je bo nie były mu potrzebne (k.1063-1067 tom V).
W toku postępowania sądowego D. W. (1) na rozprawie w dniu 13 września 2018 r. przyznał się do popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów.
Odnośnie zarzutu z pkt I aktu oskarżenia wyjaśnił on, że państwa K. poznał na imprezie o charakterze tzw. (...), w czasie, kiedy był uzależniony od (...). Wskazał, że gdy K. byli zajęci wykorzystał moment ich nieuwagi i zrobił zdjęcia ich dokumentów tożsamości, karty debetowej (...) Bank (...) oraz karty debetowej V. (...). Przyznał, iż nie miał zgody M. K. (1) i E. K. na fotografowanie ich dokumentów. Potrzebował zdjęcia tych dokumentów, żeby otworzyć konto brokerskie o nazwie (...). Potrzebna mu była nowa tożsamość, by móc ponownie grać na giełdzie, bo utracił płynność finansową. Nowa tożsamość dawała mu możliwość uzyskania bonusu w postaci wirtualnych środków finansowych do gry. Kart tych użył dopiero w zeszłym roku, dokonując łącznie w serwisie zakupowym amazon.com zakupów na kwotę około 300 zł. Chciał zobaczyć, czy można w Internecie dokonać zakupu wykorzystując cudze karty bankowe, podając swoje własne dane, dokonał tych transakcji z czystej ciekawości, czy systemy zabezpieczeń w Polsce działają. Wiedział, że wykorzystuje cudze środki finansowe, że działa na szkodę pokrzywdzonych.
Odnosząc się do zarzutu z pkt II aktu oskarżenia dotyczącego posiadania broni i amunicji, D. W. (1) wyjaśnił, iż broń, którą zabezpieczyła u niego Policja i którą wydał im w trakcie przeszukania zakupił w celu odstraszania dzików podchodzących na jego działkę. Wyjaśnił nadto, iż nie miał świadomości, że na tę broń musi mieć stosowne zezwolenie. Jeden z zabezpieczonych pistoletów, a to (...) zakupił w sklepie internetowym z militariami na stronie „(...)”. Drugi pistolet – (...) zakupił on w sklepie internetowym o nazwie (...). Sprzedawca tego drugiego pistoletu informował na swojej stronie, że na posiadanie tego pistoletu nie jest wymagane pozwolenie i w celu jego zakupu wystarczy mieć ukończone 18 lat i aby zakupić ten pistolet musiał on przesłać skan swojego dowodu osobistego. Natomiast przy zakupie pistoletu (...), w telefonicznej rozmowie ze sprzedawcą, uzyskał informację, że na posiadanie tego rodzaju pistoletu również nie jest wymagane zezwolenie. Zaprzeczył by przerabiał posiadaną broń. Przyznał, że pistolet marki (...) był przystosowany do wystrzeliwania naboi typu (...) ale on nie wiedział, czy amunicja typu (...) jest amunicją tzw. ostrą. Nie widział, czy posiadane przeze niego pistolety były przystosowane do wystrzeliwania ostrych naboi. Jeden z posiadanych przez niego pistoletów był pistoletem hukowym, który uległ uszkodzeniu, nie można było z niego wystrzeliwać naboi, ponieważ nie działał spust. To było powodem, dla którego zakupił drugi pistolet, tj. (...). Nie reklamował uszkodzonego pistoletu, nie widział takiej potrzeby.
Dalej wyjaśnił, że zakupione pistolety wybierał pod kątem ich wyglądu, a na temat tego, czy na posiadanie tej broni potrzebne jest zezwolenie rozmawiał on tylko ze sprzedawcą, nie sprawdzał tej informacji u innych źródeł. Ujawniona w jego miejscu zamieszkania amunicja została przez niego zakupiona wraz z bronią u tego samego źródła. Używał posiadaną broń w celu odstraszania dzików, które podchodziły w nocy pod jego dom.
Odnosząc się do zarzutu z pkt III aktu oskarżenia D. W. (1), wyjaśnił, iż podrabiał pieniądze dla tzw. zabicia czasu, chcąc się sprawdzić, tak spędzał wieczory. Robiąc to oskarżony wykorzystywał sprzęt, który służył mu ongiś do prowadzenia własnej, jednoosobowej działalności gospodarczej pod firmą (...). Podkreślił, iż nie zdawał sobie sprawy, że tworzenie grafiki na własne potrzeby, we własnym domu, może być uznane za fałszowanie pieniędzy, zwłaszcza, iż w jego ocenie sprzęt, który posiadał niczym szczególnym się nie wyróżniał. Oskarżony wyjaśnił, iż 90 % banknotów, które podrobił wydrukowane zostało na zwykłym, białym papierze, a reszta falsyfikatów, została wydrukowana na papierze płóciennym, zakupionym w C.. Oskarżony cały ten proceder uważał za zabawę i nigdy nie miał zamiaru wprowadzić tych podrobionych banknotów do obrotu.
Podał, że zeskanowane wzory banknotów o nominale 100 złotych zakupił na portalu aukcyjnym A. B., a skany banknotów o innych nominałach wyszukał on w ogólnie dostępnej sieci, wyjaśniając, że oryginałów banknotów nie da się zeskanować, bo komputer odmawia współpracy. W trakcie skanowania banknotów komputer informował go, że nie wolno tego robić i usuwał pliki.
Dalej oskarżony wskazał, iż w latach 2014/2015 uprawiał gry hazardowe i łącznie przegrał kwotę 2 mln 300 tys. zł. Długi, które posiadał wynosiły natomiast łącznie ok. 200 tys. zł i pochodziły one wyłącznie z prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Ujawniona podczas przeszukania zajmowanych przez niego pomieszczeń część podrobionych banknotów była wycięta, to znaczy były to gotowe podrobione banknoty. Zabezpieczono jednak także banknoty znajdujące się w arkuszach. Oskarżony podkreślił, iż te wycięte banknoty „doprawiał” ręcznie, a te na arkuszach były słabej jakości i do niczego się nie nadawały.
Odpowiadając na pytania obrońcy podał on, iż w czasie, gdy do jego miejsca zamieszkania przyjechali funkcjonariusze Policji, on sam wskazał im miejsce gdzie przechowywał podrobione banknoty. Wcześniej widział na monitoringu, że przyjechali funkcjonariusze Policji, ale mimo tego nie starał się zacierać śladów, ponieważ nie sądził, że takie podrabianie banknotów jest przestępstwem.
Oskarżony wyjaśnił, iż po odbyciu terapii zamkniętej uczestniczył jeszcze w kilku terapiach otwartych, a potem zaniechał dalszego leczenia, bo sądził, że jest już wyleczony. Wyjaśnił on, iż odbył terapię odwykową od hazardu, bo po upadku swojej firmy cierpiał na depresję. W ocenie oskarżonego podejmował on próby leczenia, ale lekarz psychiatra zbył jego problem.
Odnosząc się do zabezpieczonego w jego miejscu zamieszkania sprzętu elektronicznego wyjaśnił, że posiadał drukarkę atramentową, klasyczną, najprostszą oraz skaner biurowy i zwykły komputer stacjonarny. To nie był żaden szczególny, specjalistyczny sprzęt do drukowania pieniędzy. Zabezpieczone w toku niniejszego postępowania banknoty zostały wytworzone na tym właśnie sprzęcie.
Odnośnie zarzutu IV aktu oskarżenia D. W. (1) wyjaśnił, że faktycznie drukował dokumenty tożsamości na nazwiska różnych osób oraz prawa jazdy. Robił to po to, by sfotografować następnie te dokumenty i otworzyć konto brokerskie. Zdjęcia i dane tych osób uzyskał z portalu ogłoszeniowego „ (...) (...)”. Większość danych, które zostały ujawnione na jego komputerze zostały zakupione właśnie w taki sposób. Niektóre zabezpieczone, a podrobione przez niego dokumenty są jednostronne. Oskarżony wyjaśnił, iż czasami wystarczała tylko jedna strona dokumentu do potwierdzenia tożsamości, przy tworzeniu konta brokerskiego. Inne firmy wymagały obu stron dokumentu tożsamości. Wyjaśnił, że podrobione i przerobione dokumenty nie zostały przeze niego wykorzystane. Tworząc falsyfikaty dokumentów oskarżony chciał je wykorzystać tylko do zakładania kont brokerskich. Wydruki były robione drukarką do wizytówek, na plastikowych kartach. Podał on, iż wydrukował kopię swojego własnego dokumentu prawa jazdy, a zrobił to z czystej ciekawości.
W ocenie oskarżonego wydrukowanie dowodów osobistych i dokumentu w postaci prawa jazdy na plastikowych kartach (...) było mniej skomplikowane aniżeli wydrukowanie ich na zwykłym papierze. Większość danych, które znajdowały się w jego komputerze, a które wykorzystywał on drukując dowody osobiste, zakupił. Natomiast część danych, która znajdowała się na jego komputerze, a z których nie korzystał, to dane klientów jego sklepu, tj.(...)
Dalej oskarżony wyjaśnił, że aby wydrukować dokument w postaci dowodu osobistego musiał przygotować sobie taki wzór do wydruku. Taki wzór wziął z załącznika do Dziennika Ustaw.
D. W. (1) podał, iż założenie konta brokerskiego dawało mu możliwość rozpoczęcia transakcji na wirtualnych środkach udostępnionych przez brokera. Po otworzeniu takiego konta dostawał bonus -wirtualne 50 USD i mógł grać, aż do wyzerowania konta. Nie było możliwości utworzenia debetu na tym koncie. Te pieniądze nie były ściągane przez brokera. Pieniędzy tych gracz nie mógł również wypłacić. Korzystając z tych wirtualnych pieniędzy nie można wygrać. Można jedynie zapoznać się z zasadami działania giełdy.
Odnosząc się kolejno do zarzutu V i VI aktu oskarżenia D. W. (1) wyjaśnił, że dane P. P. (2) sfotografował podczas prac remontowych w D. w grudniu 2015 r., ponieważ chciał na jego nazwisko otworzyć konto brokerskie. Był wówczas tydzień po pogrzebie swojej babci i był w kiepskiej kondycji psychicznej. Przyznał, że nie miał zgody P. P. (2) na to, aby sfotografować jego dowód osobisty. Po około roku od tego zdarzenia wykorzystując dane P. P. (2) nabył telefon komórkowy i usługę w sieci (...). Telefon ten zamówił drogą elektroniczną i kurierowi po doręczeniu przesyłki wręczył kserokopię dowodu osobistego P. P. (2), a na umowie oraz prawdopodobnie na potwierdzeniu odbioru przesyłki podpisał się nazwiskiem P. P. (2), czyli podrobił jego podpis. Ten telefon kosztował około 2,5 tys. zł. Następnie ten telefon wystawił on na serwisie (...)., a na tę ofertę odpowiedział pokrzywdzony, który jest wymieniony w zarzucie VI aktu oskarżenia. Pokrzywdzony był zainteresowany kupnem tego telefonu i wpłacił na konto P. P. (2) zaliczkę w kwocie 600 zł. Wcześniej założył konto na nazwisko P. P. (2) na portalu (...), tym kontem dysponował tylko on. Po otrzymaniu przelewu od D. T. (1) w kwocie 600 zł oskarżony wysłał na podany przez pokrzywdzonego adres przesyłkę, w której znajdował się tylko zestaw akcesoriów: statyw i bateria, w przesyłce tej nie było telefonu. D. W. (1) wyjaśnił, iż nie wysłał pokrzywdzonemu tego telefonu, ponieważ mu się spodobał. Wystawiając telefon na serwisie (...)miał zamiar sprzedać telefon, ale potem od tego zamiaru odstąpił. Przyznał, iż nie zwrócił pokrzywdzonemu wpłaconej przez niego kwoty 600 zł. i nie próbował nawet nawiązać kontaktu z D. T. (1). Wyjaśnił nadto, że nie pamięta co się stało z telefonem zakupionym na nazwisko P. P. (2), ale prawdopodobnie go sprzedał.
Oskarżony końcowo dodał, iż każdego dnia pobytu w areszcie żałuje tego co się stało i myśli o naprawieniu szkody wyrządzonej swoimi czynami. Jak wyjaśnił chciał przeprosić wszystkich pokrzywdzonych, liczył, że będą uczestniczyli w tej rozprawie i będzie miał ku temu okazję.
Podtrzymał wcześniej złożone, odczytane mu wyjaśnienia, a ustosunkowując się sprzeczności wyjaśnił, że w protokole jego pierwszych wyjaśnień jest zapisane, że drukował dowody osobiste na nazwiska innych osób po to, by otwierać rachunki bankowe i zaciągać kredyty, ale to nie jest prawda, bo nie było to jego zamiarem. Powyższe jego wypowiedzi zaprotokołowane w protokole przesłuchania z dnia 8 września 2017 r. zostały mu zasugerowane przez Prokuratora. Mimo tego on podpisał ten protokół, ponieważ osoba, która go przesłuchiwała powiedziała, że zostanie on wypuszczony w ciągu 24 godzin. Nadto podczas zatrzymania był on pod wpływem narkotyków i podczas tego przesłuchania, po upływie 24 godzin, też mógł być pod wpływem narkotyków. Przyznał, że na nazwisko P. P. (2) zaciągnął kilka pożyczek, te pożyczki łącznie opiewały na kwotę około 1.800 zł., część tych pożyczek spłacił, a część nie. Wyjaśnił jednocześnie, iż zaciągając kredyty nie posługiwał się podrobionymi albo przerobionymi dokumentami w postaci dowodu osobistego. Również konto I. zostało przez niego utworzone przez niego na podstawie wyłącznie skanu dowodu osobistego P. P. (2), nie używał on do tego podrobionego dowodu osobistego. (k. 1259v.-1265 tom VI)
III
Ocena wyjaśnień oskarżonego i wszystkich pozostałych,
przeprowadzonych w sprawie dowodów osobowo-rzeczowych oraz
opinii biegłych sądowych i dowodów z dokumentów.
Dokonując analizy wyjaśnień oskarżonego D. W. (1) na wstępie zasygnalizować należy, iż te, wbrew pozorom nie były ani spójne ani konsekwentne, a oskarżony, na poszczególnych etapach niniejszego postępowania, pomimo przyznania się do popełnienia zarzucanych mu czynów (w całości czy też w części) w wyjaśnieniach swoich bądź to próbował umniejszać znaczenie owych czynów, bądź to zaprzeczał by miał świadomość popełnienia czynów zabronionych prawem, czy też w sposób wzajemnie sprzeczny odnosił się co do zamiaru, z jakim działał, a także wprost zmieniał swoje oświadczenia procesowe odnośnie przyznania się do winy (tak np. w przypadku czynu III aktu oskarżenia), jak i treść wyjaśnień, w których wypowiadał się na temat konkretnych zdarzeń, będących przedmiotem rozpoznania Sądu w niniejszym postępowaniu karnym. Uwaga ta aktualna jest zwłaszcza dla tej części wyjaśnień oskarżonego, w której D. W. (1) ustosunkował się do zarzutu I, II i III i IV aktu oskarżenia i przedstawił swoją wersję wydarzeń dotyczącą tych czynów, a przede wszystkim zamiaru, z jakim działał. Mając na względzie powyższe, a nadto uwzględniając tę okoliczność, że D. W. (1) stanął pod zarzutem popełnienia sześciu przestępstw i do każdego z tychże przestępstw, mniej lub bardziej szczegółowo odniósł się w swoich wyjaśnieniach, dla pełnego, jasnego wyrażenia dokonanej przez Sąd oceny jego wyjaśnień zasadnym jest omówienie ich, dzieląc je na sześć tematycznych grup.
1.
Ocena wyjaśnień D. W. (1) w zakresie czynu I aktu oskarżenia.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do wyjaśnień oskarżonego dotyczących czynu I aktu oskarżenia, to walorem wiarygodności obdarzono je w tej części, w której konsekwentnie, na całym etapie niniejszego postępowania karnego przyznawał się do popełnienia tegoż czynu, pobieżnie opisał okoliczności, w jakich wszedł w posiadanie kart bankowych pokrzywdzonych i wykonał ich zdjęcia, przyznając, że uczynił to bez wiedzy i zgody E. K. i M. K. (1), a kolejno przyznał, że wykorzystując dane zawarte na owych kartach bankowych dokonał zakupów w internetowym serwisie zakupowym amazon.com. Za wiarygodne uznał Sąd także i te depozycje D. W. (1), z których wynika, iż wiedział, że dokonując w/w transakcji wykorzystuje cudze środki finansowe i działa na szkodę pokrzywdzonych. Wyjaśnienia oskarżonego w omawianym zakresie korelują bowiem z innymi, tyczącymi się tego zdarzenia dowodami, a to z zeznaniami świadków M. K. (1) i E. K. oraz m. in. z dowodami w postaci wydruku historii operacji na rachunkach bankowych (k. 12-14 tom I), potwierdzenia płatności kartą (k. 16 tom I), informacji z serwisu (...) (...) (k. 27-29 tom I), pisma (...) Banku (...) ( k. 228-229 tom II) i wespół z tymi dowodami tworzą w pełni koherentną, bo wzajemnie dopełniającą się, logiczną całość.
Nie oznacza to by Sąd wyjaśnienia oskarżonego dotyczące czynu I aktu oskarżenia ocenił bezkrytycznie, dostrzegł bowiem w ich treści takie fragmenty, które wyraźnie ukierunkowane były na uniknięcie surowej odpowiedzialności karnej, w których oskarżony usiłował umniejszyć wagę popełnionego czynu bagatelizując zwoje zachowanie, a zwłaszcza cel, jaki zamierzał osiągnąć dopuszczając się tego czynu, zamiar z jakim działał, co skutkować miało - w założeniu tego oskarżonego - orzeczeniem wobec niego łagodnej kary.
I tak Sąd nie dał wiary sądowym wyjaśnieniom oskarżonego w zakresie, w jakim ten utrzymywał, iż zdjęcia dokumentów należących do pokrzywdzonych M. i E. K. wykonał w tym tylko celu, by na ich dane osobowe otworzyć konto brokerskie o nazwie (...), co dawało mu „nową tożsamość” i możliwość uzyskania bonusu w postaci wirtualnych środków finansowych do gry. Rzecz bowiem w tym, że do założenia konta brokerskiego wymagany jest dokument w postaci dowodu osobistego (co zresztą wynika z wyjaśnień samego oskarżonego złożonych w zakresie czynu IV aktu oskarżenia), a oskarżony wszak zainteresowany był kartami bankowymi pokrzywdzonych i to te właśnie dokumenty sfotografował wykorzystując nieuwagę M. i E. K., co zdecydowanie przeczy powyższej wersji zdarzeń przestawionej przez oskarżonego. Nadto podczas pierwszego przesłuchania, odnosząc się do czynu I aktu oskarżenia D. W. (1) wyjawił, iż w karty płatnicze osób trzecich zaopatrywał się również na „czarnym rynku”, a czynił to ponieważ był uzależniony od hazardu i potrzebował pieniędzy, przy czym absolutnie nie wspominał wówczas by miały to być pieniądze wirtualne, przyznając tym samym poniekąd, że karty bankowe pokrzywdzonych również, od początku zamierzał wykorzystać w celach nie innych, jak osiągnięcia korzyści majątkowych. Wprost wskazuje na to wreszcie i sposób, w jaki oskarżony ostatecznie wykorzystał zdjęcia owych kart płatniczych pokrzywdzonych M. K. (1) i E. K., a to fakt dokonania przez oskarżonego kilku transakcji zakupowych na portalu internetowym A..com, przy posłużeniu się danymi zawartymi na przedmiotowych kartach bankowych.
Absurdalnie, wręcz groteskowo brzmią także zapewnienia D. W. (1) jakoby transakcji przy użyciu danych z kart płatniczych wystawionych na nazwisko pokrzywdzonych dokonał nie przypuszczając, że serwis transakcyjny je zaakceptuje, a uczynił to z czystej ciekawości, chcąc dowiedzieć się czy systemy zabezpieczeń w Polsce działają. Abstrahując od naiwności powyższych depozycji oskarżonego, w których wyraźnie usiłował zbagatelizować zwoje zachowanie, a które pozostają w całkowitej sprzeczności z zasadami logiki i wiedzy płynącej z doświadczenia życiowego zauważyć należy, że dokonał on nie jednej a pięciu takich transakcji, nie jednego dnia lecz `w okresie od 1 do 13 maja 2017 r., a przecież już pierwsza pomyślnie sfinalizowana transakcja winna zaspokoić jego rzekomą ciekawość, a z pewnością dać mu wiedzę, że serwis transakcyjny akceptuje użyte przez niego karty. Jego wyjaśnienia w tym zakresie traktować należy zatem jako naiwną, sprzeczną z rzeczywistym przebiegiem wypadków, obraną na potrzeby niniejszego postępowania, nieudolną linię obrony.
2.
Ocena wyjaśnień D. W. (1) w zakresie czynu II aktu oskarżenia.
Przechodząc do oceny wyjaśnień oskarżonego dotyczących zarzutu z art. 263 § 2 k.k., to Sąd walorem wiarygodności obdarzył wyjaśnienia te, również jedynie w części, a to w tych fragmentach w których D. W. (1) przyznał się do posiadania broni i amunicji wymienionej w zarzucie II aktu oskarżenia, wyznał, że nie posiadał wymaganego zezwolenia na ich posiadanie oraz wskazał źródło i cel nabycia owej broni i amunicji. Depozycje D. W. (1) w tym pierwszym fragmencie, wobec zgromadzonych w sprawie innych wiarygodnych dowodów, a to chociażby protokołu przeszukania pomieszczeń (k. 36-39 tom I), protokołu oględzin miejsca (k. 46-52 tom I – odpis maszynowy k. 194-196 tom II), protokołu oględzin rzeczy k. 84-88 tom I), notatek urzędowych (k. 33, k. 53, k. 81-82 tom I), dokumentacji fotograficznej (k.54-75, k. 134-190 tom I), - opinii KWP w K. z dnia 14.11.2017 r., nr (...).(...). (...).(...) ( k. 364-390 tom II) i uzupełniającej opinii biegłego P. N. (k. 1426-1430 tom VII) nie budzą jakichkolwiek wątpliwości, co do zgodności z prawdą, przy czym dodać należy, iż są one naturalną konsekwencją ujawnienia w miejscu zamieszkania oskarżonego przedmiotowej broni i amunicji, czemu oskarżony nie miał przecież obiektywnej możliwości zaprzeczyć.
Brak również podstaw do kwestionowania wyjaśnień oskarżonego dotyczących sposobu nabycia przedmiotowej broni i amunicji ponieważ w sprawie nie ujawniły się żadne okoliczności podważających prawdziwość jego wypowiedzi w tym zakresie, a okolicznością powszechnie znaną jest - wiadomą także Sądowi Okręgowemu z racji rozpoznawania innych spraw dotyczących czynu z art. 263 § 2 k.k. - że broń tego rodzaju, jaką posiadał oskarżony faktycznie oferowana jest do sprzedaży w sklepach internetowych z militariami na stronie „(...)”. i o nazwie (...).
W świetle dowodów w postaci zeznań świadka J. W. (2), a także oględzin i analizy dowodów, dopuszczonych z inicjatywy obrońców oskarżonego, a to stenogramu rozmowy oskarżonego D. W. (1) z funkcjonariuszem Policji wraz płytą CD z nagraniem tej rozmowy (k. 1245 tom VI, k. 1233 tom VI) i zgłoszenia szkody łowieckiej wraz z odpowiedzią (k. 1246 -1247 tom VI) za wiarygodne uznać także należało i te twierdzenia oskarżonego, w których zapewniał, że ujawnioną u niego broń i amunicję posiadał i używał wyłącznie w celu zażegnania niebezpieczeństwa, jakie wywoływały dziki wchodzące na posesję i czyniące szkody na działce zamieszkiwanej przez rodzinę D. W. (1), z jednym tylko wyjątkiem, a to wynikającym z treści opinii biegłego z zakresu broni i balistyki LK KWP w K. - P. N.. Skoro bowiem – jak wynika to z treści w/w opinii – jeden z posiadanych przez oskarżonego pistoletów (pistolet gazowy (...) model (...), kal. 9 mm P.A.K) został samodziałowo przerobiony i przystosowany do odstrzeliwania amunicji ostrej (również wytworzonej samodziałowo), to nie sposób za przekonywujące uznać zapewnienia oskarżonego jakoby posiadaną broń zamierzał użyć i używał wyłącznie w celu odstraszania dzikiej zwierzyny. Celowi temu służył ów pistolet z pewnością w wersji fabrycznej, jako że fabrycznie przystosowany był m. in. do oddawania strzałów amunicją alarmową (hukową) natomiast samodziałowe przerobienie tej broni przez oskarżonego do oddawania strzałów amunicją ostrą zdecydowanie przemawia za przyjęciem, iż oskarżony nie tylko zamierzał odstraszać lecz również eliminować (zabijać) nachodzące jego działkę zwierzęta.
W pozostałej części wyjaśnienia D. W. (1), oceniwszy je przez pryzmat opinii biegłego z zakresu broni i balistyki LK KWP w K. - P. N., a także zasad logicznego rozumowania i wiedzy płynącej z doświadczenia życiowego Sąd uznał za nieprzekonywujące, ukierunkowane na uniknięcie odpowiedzialności karnej.
I tak Sąd nie dał wiary depozycjom oskarżonego, w których zaprzeczył by to on dokonał samodziałowego przerobienia pistoletu gazowego (...) model (...), utrzymując jednocześnie, że w/w broń ujawniona w toku przeszukania jego miejsca zamieszkania została zakupiona przez niego w takiej postaci, w jakiej została zabezpieczona przez Policję, a on sam nie wiedział czy broń ta była przystosowana do wystrzeliwania ostrych naboi. Powyższe twierdzenia nie wytrzymują krytyki w świetle dowodu z oględzin przedmiotowej broni (k. 1427v tom VII) uzupełnionych ustną opinią biegłego z zakresu broni i balistyki (k. 1427- 1430 tom VII). Z treści sporządzonych na potrzeby niniejszego postępowania opinii z zakresu broni i balistyki (podstawowej – pisemnej i ustnej uzupełniającej) kategorycznie i ponad wszelką wątpliwość wynika, iż przedmiotowa broń została przerobiona poprzez odcięcie tej części lufy, w której znajdowała się przegroda uniemożliwiająca wystrzeliwanie ostrych pocisków i wstawienie w jej miejsce fragmentu lufy pochodzącej z innej broni – najprawdopodobniej pneumatycznej, drożej na całej długości i umożliwiającej wystrzeliwanie pocisków ostrych oraz to, że nie jest to przeróbka fabryczna lecz samodziałowa. Jednocześnie, w ustnej opinii uzupełniającej biegły wprost wyraził pogląd, iż rodzaj w/w przeróbki, jako że zmienia ona rodzaj broni (z gazowej/alarmowej na ostrą), wyklucza by dokonał jej sprzedawca lub importer oraz by koncesjonowany sprzedawca broni wystawił taką broń do sprzedaży. Dodatkowo, podczas oględzin broni na rozprawie w dniu 12 grudnia 2018 r. stwierdzono, że lufa przedmiotowego pistoletu (...) model 918 TD nosi wyraźne ślady przecięcia, a tylna część lufy (oryginalna) i przednia (wstawiona w miejsce odciętej) różnią się wyglądem, tj. tylna jest gładka święcąca, a przednia matowa i szorstka. Przeróbka dokonana w tej broni jest zatem widoczna „gołym okiem” i do stwierdzenia, że broń ta nie jest produktem oryginalnym, tj. że część lufy nie pochodzi z tej broni, nie wymagana jest żadna wiedza specjalistyczna. W tej sytuacji nie sposób uznać – jak to usiłował przeforsować oskarżony - by broń w takiej postaci została przez niego zakupiona u koncesjonowanego sprzedawcy. Broń taką z całą pewnością należy wykluczyć z legalnej sprzedaży, a skoro oskarżony twierdzi, że pistolet gazowy (...) model (...), kal. 9 mm P.A.K nabył legalnie, w sklepie internetowym z militariami o nazwie (...), to jasno stąd wynika, że broń przerobiona została już po jej zakupie, a zatem przez jej posiadacza, którym był nie kto inny jak oskarżony, co kolejno prowadzi do jednoznacznego wniosku, że D. W. (1) miał pełną świadomość, co do rodzaju posiadanej broni, tj. tego, że jest to tzw. broń ostra. Powyższy wniosek jest tym bardziej oczywisty gdy zważyć, że wraz z ową bronią, podczas przeszukania miejsca zamieszkania oskarżonego ujawniono także samodziałowo wytworzone naboje ostre przystosowane do odstrzeliwania z przedmiotowego, przerobionego pistoletu, a także – co istotne - pozostałości po nabojach, które pierwotnie służyły do wystrzeliwania z pistoletu (...) F. M. kal. 9 mm P.A., a które posłużyły do wytworzenia wyżej wskazanych naboi ostrych, co dobitnie świadczy, iż oskarżony sam owe ostre naboje produkował. Skoro zaś trudnił się produkcją ostrych naboi, co nie jest czynnością prostą i wykonalną przez każdego przeciętnego człowieka bo wymaga wszak szerszej wiedzy z tego zakresu oraz zdolności manualnych, a czynił to skutecznie (o czym świadczy treść opinii biegłego z zakresu broni i balistyki), to po pierwsze: czynił to nie w innym celu jak w celu ich użycia, a zatem miał świadomość posiadania broni nadającej się do wystrzeliwania tych pocisków, a po wtóre z pewnością dysponował także stosowną wiedzą i zdolnościami manualnymi niezbędnymi do wykonania powyżej opisanej przeróbki broni.
Odmówił Sąd waloru wiarygodności także i tym depozycjom D. W. (1), w jakich przekonywał, że nie miał świadomości wymogu uzyskania stosownego pozwolenia na posiadanie nabytej przez siebie broni i amunicji, a wręcz przeciwnie był przekonany, że na posiadanie tej broni i amunicji nie jest wymagane pozwolenie. Powyższe twierdzenia oskarżonego nie są przekonywujące, a wręcz brzmią naiwnie. W pierwszej kolejności podnieść należy, iż wymóg uzyskania stosowanego zezwolenia na posiadanie broni jest faktem powszechnie znanym, a zatem każdy, kto zamierza nabyć broń winien uprzednio upewnić się czy dany model broni i rodzaj amunicji, które zamierza nabyć może posiadać bez zezwolenia czy też uzyskania stosowanego zezwolenia będzie jednak konieczne. Nie jest to czynność skomplikowana, a wymaga sięgnięcia do Ustawy o broni i amunicji, co w dobie powszechnej dostępności do Internetu jest szczególnie ułatwione. W przypadku zaś wątpliwości potencjalny nabywca winien natomiast zasięgnąć informacji u źródła tj. wprost u organu uprawnionego do wydawania owych zezwoleń. Tymczasem oskarżony – jak sam przyznał – nie podjął nawet próby ustalenia owych informacji w powyższy sposób, a swoją wiedzę – jak twierdzi - oparł na informacji umieszczonej na stronie internetowej sklepu internetowego (...) oaz na telefonicznej informacji rzekomo przekazanej mu przez sprzedawcę (internetowy sklep z militariami „(...).”), co z pewnością nie jest wystarczające do podjęcia tak doniosłej decyzji jak zakup broni. Niezależnie od powyższego, twierdzenia oskarżonego jakoby telefonicznie zasięgał informacji u sprzedającego, a nadto uzyskał zapewnienia, że na posiadanie pistoletu (...) model (...) kal. 9 mm (...) nie jest wymagane pozwolenie są całkowicie gołosłowne, nie poparte żadnymi dowodami. Nie sposób przy tym za prawdziwe przyjąć by koncesjonowany sprzedawca, który nie jest wprawdzie organem uprawnionym do wydawania opinii na ten temat, lecz z pewnością posiada w tym zakresie stosowna wiedzę, przekazał oskarżonemu informacje o takiej treści, skoro bez wątpienia posiadanie pistoletu (...) model (...), kal. 9 mm (...) wymaga uzyskania pozwolenia. Jeżeli zaś chodzi o dowody z dokumentów, które na poparcie powyższych twierdzeń oskarżonego przedłożył jego obrońca, to pierwszy z nich – korespondencja mailowa oskarżonego z (...) O. – nie zawiera jakichkolwiek informacji dotyczących warunków posiadania broni (k. 1248 tom VI) zaś drugi z nich – wydruk ze strony internetowej sklepu z militariami (...) .pl. (k. 1249 tom VI), nie dość że datowany jest na dzień 12 września 2018 r., a zatem nie dotyczy okresu objętego zarzutem aktu oskarżenia, to przede wszystkim odnosi się do pistoletu (...) (...) kal. 6 mm, podczas gdy oskarżonemu zarzucono posiadanie bez wymaganego zezwolenia innego modelu broni, a to pistoletu (...) model (...), kal. 9 mm (...) Natomiast odnośnie trzeciego z dokumentów – potwierdzenia zamówienia w sklepie internetowym B. (...) (k. 1250 tom VI), to w mailu tym zawarto jedynie informację dotyczącą wieku nabywcy broni, z zastrzeżeniem, że sprzedaż broni i amunicji kategorii D możliwa jest wyłącznie osobie pełnoletniej, brak tam natomiast jakiejkolwiek informacji dotyczących warunków posiadania broni, a w szczególności zapewnienia, iż na posiadanie pistoletu (...) F. M. kal. 9 mm P.A. nie jest wymagane uprzednie uzyskanie stosownego pozwolenia. Na marginesie jedynie zaznaczenia wymaga, iż czym innym są warunki sprzedaży broni – stawiane sprzedającemu, a zakazujące sprzedaży broni osobie niepełnoletniej, a czym innym warunki dotyczące legalności posiadania broni, które odnoszą się do posiadacza broni i wprost określone są w Ustawie o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 r. z póź zm. Wskazane dowody absolutnie nie potwierdzają zatem omawianych depozycji D. W. (1), a w tym stanie rzeczy uznać należało, że jego twierdzenia jakoby sprzedający, czy to telefonicznie, czy też poprzez ogłoszenia zamieszczone na stronie internetowej zapewnili go, iż na przedmiotową broń i amunicję nie jest wymagane pozwolenie, a tym samym nie miał on świadomości bezprawności swojego zachowania, nie polegają na prawdzie, zaś lansowana przez oskarżonego w/w wersja wydarzeń została przez niego wymyślona na potrzeby niniejszego postępowania wyłącznie w celu uchronienia go od poniesienia odpowiedzialności karnej.
3.
Ocena wyjaśnień D. W. (1) w zakresie czynu III aktu oskarżenia.
Wyjaśnienia D. W. (1) dotyczące czynu III aktu oskarżenia Sąd także uznał tylko częściowo za zgodne z prawdą, a to w tym tylko zakresie, w jakim oskarżony końcowo, przed Sądem przyznał się do podrabiania polskich pieniędzy, podał źródło pozyskania wzorów nominałów banknotów przyznał, iż do produkcji falsyfikatów banknotów posłużył mu sprzęt zabezpieczony w jego miejscu zamieszkania oraz wskazał rodzaj papieru jakim dysponował i sposób jego nabycia. Powyższe depozycje znajdują bowiem pełne potwierdzenie m. in. w dowodach w postaci protokołu przeszukania pomieszczeń (k. 36-39 tom I), protokołu oględzin miejsca (k. 46-52 tom I – odpis maszynowy k. 194-196 tom II), protokołu oględzin rzeczy (k. 84-88 tom I), dokumentacji fotograficznej (k.54-75, k. 134-190 tom I), ekspertyzy kryminalistycznej (k. 839-856 tom V), opinii KWP w K. nr (...) (...) (...) (...) (...).(...) (k. 1.172-1.188 tom VI), ustnej opinii uzupełniającej biegłego Z. Z. (k. 1443v.- (...) tom VII) oraz ustnej opinii uzupełniającej biegłego Z. Z. (k. 1469v-1470v tom VII) i jako takie nie budzą zastrzeżeń, co do zgodności z prawdą. Zaznaczenia jedocześnie wymaga, iż w świetle chociażby tylko dowodów rzeczowych zabezpieczonych w miejscu zamieszkania oskarżonego, a zwłaszcza falsyfikatów banknotów, papieru służącego do produkcji owych falsyfikatów, sprzętu komputerowego i sprzętu elektronicznego oraz dołączonych do akt sprawy opinii i ekspertyz dotyczących powyższych przedmiotów, oskarżony nie miał obiektywnej możliwości zaprzeczenia tego, że podrabiał banknoty polskich środków płatniczych, a ewentualne twierdzenia przeciwne byłyby nie tyle naiwne, co wręcz absurdalne, nie dające się obronić w żaden racjonalny sposób. Tym samym powyższe twierdzenia D. W. (1), w których przyznał on zaistnienie faktów, którym nie sposób było skutecznie przeczyć, traktować należy nie w kategoriach szczerego wyznania lecz raczej jako wyraz świadomości nieskuteczności innej, ewentualnie przyjętej przez niego linii obrony, która nie miałaby jakichkolwiek szans powodzenia.
Za wiarygodne Sąd uznał także te fragmenty wyjaśnień oskarżonego, w których wskazał, że podrabiając polskie pieniądze posługiwał się sprzętem nabytym jeszcze w czasie prowadzenia działalności gospodarczej pod szyldem (...) i na potrzeby tej działalności, a sprzęt ten - przeciętnej klasy, powszechnie jest dostępny w punktach sprzedaży. Prawdziwość wypowiedzi oskarżonego w omawianym zakresie potwierdzają dołączone do akt sprawy faktury dotyczące zakupu sprzętu elektronicznego tego samego rodzaju, jak poszczególne przedmioty zabezpieczone w toku przeszukania miejsca zamieszkania D. W. (1). Z faktur tych wynika, iż nabywcą przedmiotowego sprzętu była firma prowadzona przez oskarżonego pod nazwą (...), a sprzęt ten został zakupiony w latach 2011 – 2012 (k. 1237, 1238, 1239,1240, 1241, 1244 tom VI). Oczywiście na podstawie owych faktur nie sposób w sposób jednoznaczny i nie budzący wątpliwości ustalić czy dotyczą one konkretnie tego samego, czy też jedynie tego samego rodzaju przedmiotów, jak te ujawnione u oskarżonego w dniu 7 września 2017 r. N. jednak dowody te, wysoce uwiarygadniają powyższe depozycje D. W. (1), które dodatkowo (w tym zakresie) korespondują także z zeznaniami świadka J. W. (1). Zasygnalizowania w tym miejscu wymaga, iż wprawdzie z śledczych zeznań J. W. (1) jasno wynika, że przynajmniej jeden z przedmiotów zabezpieczonych podczas przeszukania domu jednorodzinnego w W. przy ul. (...), a to grawer laserowy, zakupiony został przez oskarżonego w 2017 roku lecz grawer ów - wedle opinii biegłego Z. Z. (k. 1453 tom VII) - mógł i prawdopodobnie służył oskarżonemu do „produkcji” podrobionych dowodów osobistych, nie zaś do wytwarzania falsyfikatów banknotów. Dodatkowo, w oparciu o treść opinii uzupełniającej biegłego Z. Z., wbrew założeniom przyjętym przez oskarżyciela publicznego, natomiast zgodnie z depozycjami D. W. (1) Sąd ustalił, że urządzenia jakich użył oskarżony do wydruku falsyfikatów banknotów nie były sprzętem specjalistycznym, - przeznaczonym do drukowania pieniędzy lecz sprzętem o przeciętnej jakości, a zarazem powszechnie dostępnym. Ponieważ zaś oskarżony w okresie od 2011 do 2015 roku prowadził działalność gospodarczą, która zakresem obejmowała handel sprzętem fotograficznym i komputerowym to logicznym jest, że z tego tylko względu D. W. (1) nabywał i dysponował już w owym czasie różnorakimi urządzeniami, które następnie wykorzystał do przestępczego procederu podrabiania pieniędzy. Reasumując analizowany wątek wyjaśnień oskarżonego podkreślenia wymaga, iż odnośnie tych okoliczności D. W. (1) wypowiadał się stanowczo i konsekwentnie na etapie całego niniejszego postępowania karnego, zaś żaden z przeprowadzonych w sprawie dowodów nie podważył prawdziwości jego depozycji w omawianej części, a w szczególności nie wykazał by na potrzeby produkcji falsyfikatów banknotów polskich środków płatniczych i w tym tylko celu, zaopatrzył się w sprzęt elektroniczny, który został następnie ujawniony w miejscu jego zamieszkania, a który biegły z zakresu badania dokumentów - Z. Z. – wskazał jako służący lub mogący posłużyć do popełnienia przez oskarżonego czynu z art. 310 §1 k.k.
Za całkowicie niewiarygodne Sąd uznał natomiast te fragmenty wyjaśnień oskarżonego, w których usiłował przekonać, iż podrabiał banknoty dla „zabicia czasu”, wyłącznie w celu sprawdzenia swoich możliwości graficznych oraz z ciekawości czy faktycznie nie da się skopiować banknotów emitowanych przez NBP i zapewniał, że nie zamierzał wprowadzić ich do obrotu. Przede wszystkim powyższe twierdzenia D. W. (1) nie wytrzymują krytyki w świetle całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego analizowanego z uwzględnieniem zasad logiki i wiedzy płynącej z doświadczenia życiowego. Odnosząc się do tychże depozycji D. W. (1) w pierwszej kolejności zasygnalizowania wymaga, iż w trakcie przeszukania pomieszczeń zajmowanych przez oskarżonego ujawniono nie jeden, dziesięć czy nawet dwadzieścia podrobionych banknotów lecz prawie siedemdziesiąt, mniej lub bardziej udanych falsyfikatów banknotów (tych skonfekcjonowanych i nieskonfekcjonowanych) oraz 17 kart formatu A4 jednostronnie zadrukowanych przednią stroną banknotów o różnych nominałach (77 nadruków), a także ścinki zniszczonych falsyfikatów, jak również duże ilości papieru bez wybielaczy optycznych (takich jakie stosuje się w autentycznych banknotach), ze znakami wodnymi i bez takich znaków, z zawartością włókien widocznych w UV, co świadczy o skali jego działań i zdecydowanie przeczy wskazanej powyżej, przyjętej przez D. W. (1) wersji wydarzeń. Abstrahując od naiwności owej wersji podnieść należy, iż działając niejako dla zabawy, oskarżony wykonałby kilka, może kilkanaście falsyfikatów, stosując zwykły, powszechnie dostępy papier podczas gdy w omawianym przypadku wytrwale i konsekwentnie doskonalił swój produkt, niszcząc ten, który nie spełniał jego oczekiwań (co sam przyznał), czego z pewnością nie byłby czynił z taką determinacją, gdyby działał jedynie dla zaspokojenia swojej ciekawości, chcąc jedynie „sprawdzić swoje możliwości graficzne”. Z całą już pewnością działając w tym tylko celu oskarżony nie zaopatrywałby się w papier, imitujący ten stosowany przez emitenta, a to chociażby z tego powodu, że nie jest on powszechnie dostępny i jego zakup wymagał zaangażowania zarówno sił jak i odpowiednich środków finansowych. Papier ten, którego cechą charakterystyczną jest to, że poddany promieniowaniu ultrafioletowemu nie odbija go lecz pochłania, posiadający nadto (w przypadku jednego rodzaju) numeracje aktywną w UV, znaki wodne, a także włókna widocznych w UV – jak przyznał sam oskarżony – nie należy do tanich, a zakupiony został przez niego m. in. poprzez portal A. E., w C., przy czym, biorąc pod uwagę w/w cechy charakterystyczne tego papieru (które ustalono w oparciu o pisemne i ustne opinie biegłego z zakresu badania dokumentów - Z. Z.), wykluczyć należało by ów służyć miał oskarżonemu do jakiegokolwiek innego celu, jak tylko do produkcji falsyfikatów banknotów. W tej sytuacji, uwzględniwszy sytuację majątkową D. W. (1), fakt, iż w dacie czynu posiadał on, a także obecnie posiada liczne długi (co wynika z zeznań J. W. (1), a czemu oskarżony nie zaprzeczał) nie sposób przyjąć by był on skłonny poświęcać znaczne środki finansowe na zakup produktów, które miały w założeniu – wedle twierdzeń oskarżonego - służyć wyłącznie zabawie.
Przeciwnie determinacja, wręcz upór, jakim, nie bacząc na koszty wykazał się oskarżony doskonaląc swój produkt, dążąc do wytworzenia dobrej jakości falsyfikatów banknotów, w tym podejmowane przez niego próby imitacji rozety metalizowanej, która występuje w autentycznych banknotach o nominale 100 zł. wskazuje wprost, że „sprawę” traktował bardzo poważnie, priorytetowo, co w konsekwencji, ocenione łącznie, musi prowadzić do jednoznacznego wniosku o zamiarze posłużenia się wytworzonymi falsyfikatami jako autentycznymi. Sprawdzając swoje umiejętności graficzne oskarżony nie musiał wszak stosować do zadruku specjalistycznego papieru imitującego ten, który stosowany jest do produkcji autentycznych banknotów, tj. z wybielaczami optycznymi, ze znakami wodnymi z zawartością włókien widocznych w UV. Czyniąc to ewidentnie zmierzał natomiast do nadania wyprodukowanym przez siebie falsyfikatom cech autentyczności. Starania tego rodzaju w oczywisty sposób zmierzają do oszukania potencjalnych użytkowników i znajdują logiczne uzasadnienie jedynie w przypadku działania w celu wprowadzenia falsyfikatów do obrotu. Co istotne niektórym banknotom oskarżony próbował nadać cechy użytkowania poprzez ich pomięcie (vide opinia uzupełniająca biegłego Z. Z. z dnia 20 grudnia 2018 r.), czego z pewnością nie czyniłby gdyby wytwarzał je wyłączne na własne potrzeby, a co dodatkowo przekonuje, że podrabiając banknoty polskich środków płatniczych zamierzał je wprowadzić w obieg, a planu tego nie zdołał zrealizować jedynie na skutek okoliczności od oskarżonego niezależnych, a to wobec jego zatrzymania przez orany ścigania.
Mając na uwadze powyższe, wszystkie te twierdzenia oskarżonego, w których całkowicie bagatelizuje szkodliwość swojego zachowania, przecząc jednocześnie by działał w zamiarze wprowadzenia wytworzonych falsyfikatów do obrotu, potraktować należy jako nieudolną, naiwną linię obrony, ukierunkowaną na uniknięcie surowej odpowiedzialności karnej.
Odmówił Sąd Okręgowy waloru wiarygodności także i tym depozycjom D. W. (1), w których przekonywał, że sporządzając falsyfikaty banknotów nie miał świadomości popełnienia czynu zabronionego prawem. Pieniądze są dotychczas w Polsce najpopularniejszym środkiem płatniczym, powszechnie używanym przez każdego dorosłego człowieka, zaś zakaz ich podrabiania jest okolicznością tak oczywistą dla każdego, nie tylko wzorcowego obywatela, że kwestia ta nie wymaga szerszego omówienia. Dość przy tym wspomnieć, że sam oskarżony przyznał, iż wzory banknotów poszczególnych nominałów zakupił na portalu aukcyjnym bowiem podjęte przez niego próby zeskanowania banknotów nie powiodły się, a w trakcie tych czynności komputer informował go, że nie wolno tego robić i usuwał pliki. Już zatem tylko wobec tych okoliczności oskarżony musiał obejmować swoją świadomością bezprawność swojego zachowania, a jako osoba dojrzała, posiadająca odpowiedni zasób wiedzy i doświadczenia życiowego z całą pewnością wiedział, że zachowanie takie zabronione jest pod groźbą poniesienia odpowiedzialności karnej.
Nie polegają na prawdzie również twierdzenia oskarżonego jakoby 90% porobionych banknotów wydrukował na zwykłym, białym papierze. Z treści opinii biegłego z zakresu klasycznych i technicznych badań dokumentów (zarówno pisemnej jak i ustnych uzupełniających złożonych w dniu 20 grudnia 2018 r. i 9 stycznia 2019 r. ) jasno wynika bowiem, iż wszystkie przedłożone biegłemu do badań dowody w postaci falsyfikatów banknotów, które zabezpieczone zostały w trakcie przeszukania pomieszczeń mieszkalnych zajmowanych przez oskarżonego (zarówno te, które zdaniem biegłego mogły uchodzić za autentyczne jak i te, których cechy wykluczały możliwość wprowadzenia ich w obieg) zostały sporządzone na dwóch rodzajach papieru bez wybielaczy optycznych, posiadających znaki wodne (w innej formie niż ta, stosowana w autentycznych banknotach) i włókna aktywne w UV, przy czym jeden z nich posiadał nadto numerację aktywną w UV. Jedynie część dowodów okazanych biegłemu na rozprawie w dniu 20 grudnia 2018 r. (tych, które nie były przedmiotem jego poprzednich badań i nie zostały ujęte w zarzucie III aktu oskarżenia) została zadrukowana na zwykłym, białym papierze. W świetle powyższego przedmiotowe depozycje oskarżonego nie sposób uznać za zgodne z prawdą, chyba, że utrzymując tak, jak w wyraził to w toku postępowania sądowego, miał na uwadze wszystkie wyprodukowane przez siebie falsyfikaty banknotów, w tym te, które uprzednio zniszczył.
4.
Ocena wyjaśnień D. W. (1) w zakresie czynu IV aktu oskarżenia.
Oceniając wyjaśnienia oskarżonego D. W. (1) w tej części, Sąd dał wiarę tym, w których przyznał się do podrabiania dowodów osobistych zawierających dane osób trzecich i do sporządzenia podrobionego dokumentu w postaci prawa jazdy, podał źródło pozyskania danych osobowych i wizerunków osób, które wykorzystywał przy wyżej wskazanych czynnościach i przyznał, iż do wytwarzania podrobionych dokumentów posłużył mu sprzęt zabezpieczony w jego miejscu zamieszkania. Powyższe depozycje oskarżonego znajdują bowiem pełne potwierdzenie m. in. w dowodach w postaci protokołu przeszukania pomieszczeń (k. 36-39 tom I), protokołu oględzin miejsca (k. 46-52 tom I – odpis maszynowy k. 194-196 tom II), protokołu oględzin rzeczy (k. 84-88 tom I), dokumentacji fotograficznej (k.54-75, k. 134-190 tom I), notatek urzędowych (k. 33 tom I, k. 858-1028, k. 1048-1051 tom V), ekspertyzy kryminalistycznej (k. 839-856 tom V), opinii KWP w K. nr (...) (...) (...) (...) (...) (...) (k. 1.172-1.188 tom VI), ustnej opinii uzupełniającej biegłego Z. Z. (k. 1443v.- (...) tom VII) oraz ustnej opinii uzupełniającej biegłego Z. Z. (k. 1469v-1470v tom VII) i jako takie nie budzą zastrzeżeń, co do zgodności z prawdą.
Podobnie jak w przypadku oceny wyjaśnień oskarżonego dokonanej poprzednio, a odnoszącej się do czynu z art. 310 k.k. i w tym wypadku zasygnalizowania wymaga, iż w świetle chociażby tylko dowodów rzeczowych zabezpieczonych w miejscu zamieszkania oskarżonego, a zwłaszcza kart (...) formatu ID-1 oddających wygląd autentycznych dowodów osobistych, zarówno tych zadrukowanych dwustronnie jaki i jednostronnie, sprzętu komputerowego i sprzętu elektronicznego oraz dołączonych do akt sprawy opinii i ekspertyz dotyczących powyższych przedmiotów, oskarżony nie miał obiektywnej możliwości zaprzeczenia tego, że podrabiał dowody stwierdzające tożsamość osób trzecich oraz podrobił prawo jazdy na swoje własne dane, a ewentualne twierdzenia przeciwne byłyby nie tyle naiwne, co wręcz absurdalne, nie dające się obronić w żaden racjonalny sposób. Tym samym, analogicznie jak w odniesieniu do zarzutu III aktu oskarżenia, również i powyższe twierdzenia D. W. (1), w których przyznał on zaistnienie faktów, którym nie sposób było skutecznie przeczyć, traktować należy nie w kategoriach szczerego wyznania lecz raczej jako wyraz świadomości nieskuteczności innej, ewentualnie przyjętej przez niego linii obrony, która nie miałaby jakichkolwiek szans powodzenia.
W świetle opinii biegłego Z. Z. brak także podstaw do kwestionowania prawdziwości tych depozycji D. W. (1), w których podał, że urządzenia jakich użył do fałszowania dokumentów nie były sprzętem specjalistycznym przeznaczonym do podrabiania dokumentów, lecz sprzętem o przeciętnej jakości, a zarazem powszechnie dostępnym.
Jedynie częściowo wiarygodne są natomiast te fragmenty wyjaśnień oskarżonego, w których wskazał, że podrabiając dokumenty posługiwał się wyłącznie sprzętem nabytym jeszcze w czasie prowadzenia działalności gospodarczej pod szyldem (...) i na potrzeby tej działalności. Jakkolwiek w świetle okoliczności uprzedniego prowadzenia przez oskarżonego firmy zajmującej się m. in handlem sprzętem komputerowym, wysoce prawdopodobnym jest, że tego rodzaju sprzęt, zabezpieczony w miejscu zamieszkania D. W. (1) podczas przeszukania w dniu 7 września 2017 r. faktycznie został nabyty przez oskarżonego na potrzeby prowadzenia działalności gospodarczej, to jednak zważyć należy, że poza sprzętem komputerowym, który niewątpliwie służył mu do wytwarzania podrobionych dokumentów i który zawierał szereg danych niezbędnych do tychże czynności (vide wyjaśnienia oskarżonego, notatki urzędowe - k. 33 tom I, k. 858-1028, k. 1048-1051 tom V, ekspertyza kryminalistyczna - k. 839-856 tom V), do produkcji podrobionych dokumentów oskarżonemu służył także sprzęt elektroniczny, którego pochodzenie nie jest już tak jednoznaczne. Nie chodzi tu tyle o analizę przedłożonych przez obronę faktur na zakup sprzętu elektronicznego, bo choć wśród faktur tych brak jest takich, które dotyczyłyby sprzętu, jaki wedle biegłego Z. Z. służył lub mógł posłużyć oskarżonemu do fałszowania dowodów osobistych, to nie można na tej tylko podstawie wykluczyć, że również i te urządzenia (grawer laserowy i drukarka H. C.-310) zostały zakupione przez D. W. (1) w odległym od zdarzenia okresie i na potrzeby prowadzonej przez niego firmy. Nie można wymagać bowiem od oskarżonego by gromadził dowody zakupu każdego zakupionego w przeszłości sprzętu elektronicznego i czynić mu z tego powody zarzuty. Rzecz jednak w tym, że z śledczych zeznań J. W. (1) (k. 77 tom I), które Sąd obdarzył walorem wiarygodności, jasno wynika, że przynajmniej jeden z tych zabezpieczonych urządzeń, a to grawer laserowy (który wedle opinii biegłego Z. Z. mógł i prawdopodobnie służył oskarżonemu do „produkcji” podrobionych dowodów osobistych - k. 1453 tom VII) zakupiony został przez oskarżonego dopiero w 2017 roku, a zatem na długo po zakończeniu działalności gospodarczej. W tej sytuacji przyjąć należało, że ten konkretny sprzęt nabył oskarżony w celu popełnienia przestępstwa polegającego na podrabianiu dokumentów, a przeciwne twierdzenia D. W. (1) nie polegają na prawdzie.
Za całkowicie niewiarygodne Sąd uznał natomiast te sądowe wyjaśnienia oskarżonego, w których – wbrew swoim śledczym depozycjom - usiłował przeforsować tezę jakoby podrabiał dowody osobiste wyłącznie po to by następnie sfotografować je i kolejno fotografii takich użyć w celu założenia konta brokerskiego. W pierwszej kolejności zasygnalizowania wymaga, iż wspomniany wątek związany z zakładaniem konta brokerskiego poruszony został przez oskarżonego dopiero na etapie postępowania sądowego, podczas gdy będąc dwukrotnie słuchany w śledztwie nie sygnalizował nawet takiego wykorzystywania podrobionych dowodów osobistych. Co więcej w owych śledczych wyjaśnieniach (k. 99-101 tom I) oskarżony wprost wyjawił cel podrabiania dowodów osobistych, wyraźnie wskazując, że podrobione przez niego dokumenty zawierające dane osób trzecich, za wyjątkiem dowodu osobistego jego córki V. W., chciał użyć do otwierania rachunków bankowych i zaciągania kredytów, przyznając jednocześnie, że na dane osób trzecich pobrał już kilka lub kilkanaście kredytów, tzw. chwilówek. Wyjaśnienia tej treści podtrzymał następnie będąc ponownie słuchany w toku postępowania przygotowawczego i choć wówczas podał, że dowody osobiste zaczął drukować z „czystej ciekawości”, to jednak, co wynika z jego ówczesnych depozycji, ciekawość ta, dotyczyła nie czego innego, jak właśnie tego, czy przy posłużeniu się podrobionymi dokumentami istnieje możliwość założenia kont bankowych (k. 1063-1067 tom V). Znamienne jest przy tym, że nawet wówczas, dziewięć miesięcy po złożeniu pierwszych wyjaśnień, nie wspomniał nic o ewentualnym, innym celu podrabiania dowodów osobistych, co – zdaniem Sądu Okręgowego – przemawia za przyjęciem, iż jego sądowe depozycje (w omawianym zakresie) nie polegają na prawdzie, a są jedynie wyrazem przyjętej w tym czasie linii obrony, ukierunkowanej na uniknięcie odpowiedzialności, czy chociażby surowej odpowiedzialności karnej.
Dodać należy, że oskarżony nie potrafił logicznie wytłumaczyć przyczyn owych rozbieżności swoich poszczególnych twierdzeń bo te, w których utrzymywał, że jego wypowiedzi z dnia 8 września 2017 r. zostały mu zasugerowane przez prokuratora, a znajdował się wówczas pod wpływem środków odurzających, brzmią całkowicie nieprzekonywująco, zwłaszcza, że w aktach sprawy brak jakiejkolwiek wzmianki by w chwili zatrzymania D. W. (1) był pod wpływem narkotyków, a nadto zatrzymany został w dniu 7 września 2017 r. o godz. 7:35 przesłuchany został dnia następnego o godz. 16:20, a więc po upływie 32 godzin. Przede wszystkim jednak argumenty przedstawione przez oskarżonego zupełnie nie tłumaczą dlaczego osiem miesięcy później, podczas przesłuchania w dniu 14 czerwca 2018 r. nie weryfikował wcześniej złożonych wyjaśnień i nie podjął nawet próby wyjaśnienia tej kwestii.
Przedstawiona przez oskarżonego wersja wydarzeń, w jej pierwotnym brzmieniu, jako że zawarta została w pierwszym przesłuchaniu D. W. (1) i zdał ją niejako „na gorąco”, jawi się jako szczera, wiernie oddająca zamierzenia sprawcy tym bardziej, że wersja ta koresponduje z informacjami przekazanymi przez świadków M. K. (2), A. K., D. G., M. M. (5) i R. Z.. Świadkowie ci zeznali bowiem, że na ich dane osobowe, bez ich wiedzy i zgody otwierane były rachunki bankowe, zaciągane były zobowiązania i zawierane umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, w ramach których osoba podszywająca się pod nich otrzymywała telefony i inne sprzęty elektroniczne. Wprawdzie w/w świadkowie nie mieli wiedzy na temat sprawcy wskazanych powyżej czynów popełnionych na ich szkodę, a w sprawach owych czynów prowadzone są odrębne postępowania, lecz zeznania tychże świadków, a to osób, których dane i wizerunek wykorzystał oskarżony podrabiając dowody tożsamości, wysoce uprawdopodabniają cel działania D. W. (1), jaki wskazał w wyjaśnieniach z dnia 8 września 2017 r., w których przyznał wszak, że nie tylko planował wykorzystać podrobione dokumenty w celach zaciągania kredytów ale także wyjawił, że na dane osób trzecich zdążył już takie kredyty zaciągnąć.
Abstrahując od powyższych rozważań podnieść w tym miejscu należy, iż sądowe wyjaśnienia oskarżonego, w których podaje on motywy swojego zachowania sprzeczne są z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Skoro bowiem do założenia konta brokerskiego wystarczające było zdjęcie dowodu tożsamości to podrabianie przez D. W. (1) dowodów osobistych na kartach (...), po to tylko, by kolejno wykonać ich zdjęcia, nie znajduje żadnego logicznego uzasadnienia. Wydruk takiego przygotowanego w komputerze dokumentu mógł przecież bezpośrednio sporządzić na zwykłej kartce papieru, zaoszczędzając czas i środki finansowe, tym bardziej, że do zadruku danych z dowodów osobistych na kartach (...) oskarżony musiał wszak użyć grawera laserowego, który – jak wykazano powyżej - w tym celu właśnie zakupił. Zupełnie nieprzekonywująco brzmią przy tym zapewnienia D. W. (1) jakoby wydrukowanie dowodów osobistych na kartach (...) było mniej skomplikowane aniżeli wydrukowanie ich na zwykłym papierze, bowiem to, sprzeczne jest z wiedzą, która posiada każdy przeciętnie nawet zorientowany w tym przedmiocie człowiek.
W ocenie Sądu, wyjaśnienia oskarżonego w powyższym zakresie, stanowią jedynie przyjętą przez niego linię obrony, mającą złagodzić ocenę jego zachowania w odczuciu Sądu i wpłynąć na niższy wymiar kary, jednak nie znajdują żadnego odzwierciedlenia w dowodach przeprowadzonych w sprawie.
5.
Ocena wyjaśnień D. W. (1) w zakresie czynu V aktu oskarżenia.
Dokonując oceny wyjaśnień oskarżonego złożonych w zakresie czynu V aktu oskarżenia Sąd zasadniczo walorem wiarygodności obdarzył je w całości, a przede wszystkim te fragmenty, w których przyznał się on do popełnienia owego czynu, wskazując okoliczności, w jakich sfotografował dokument tożsamości P. P. (2), wyjawiając, że uczynił to bez wiedzy i zgody w/w pokrzywdzonego, a kolejno opisał sposób wykorzystania danych osobowych P. P. (2), przyznając, że na dane tej osoby, drogą elektroniczną nabył telefon komórkowy m-ki H. oraz usługę w sieci (...), a na umowie o świadczenie usług telekomunikacyjnych i potwierdzeniu odbioru przesyłki podrobił podpis w/w osoby. Wyjaśnienia oskarżonego w tym zakresie, jakkolwiek lakoniczne, są jednak spójne i konsekwentne, a przede wszystkim w całości korelują z treścią innych wiarygodnych dowodów szczegółowo wymienionych w poprzedniej części niniejszego uzasadnienia (w części dotyczącej stanu faktycznego), a w szczególności z zeznaniami świadka P. P. (2) i K. S. oraz z treścią dowodów w postaci dokumentacji dotyczącej zawarcia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych (k. 779, k. 794 tom IV), pisma G. P. PL (...). z o.o. w S. z dnia 28 listopada 2017 r. wraz z załącznikiem (k. 681-682 tom IV, k. 683-684 tom IV), pisma (...) Sp. z o.o. załącznikami (k. 572-588 tom III) czy informacji z G. G. (...) (k. 681-682 to IV), umożliwiając tym samym poczynienie na ich podstawie ustaleń stanu faktycznego.
Walorem wiarygodności Sąd obdarzył i te fragmenty wyjaśnień oskarżonego, w których wyjawił, że na dane P. P. (2), drogą internetową zaciągnął również kilka pożyczek, albowiem okoliczność ta wyłania się także z zeznań w/w świadka, a jednocześnie nie sposób znaleźć żadnych racjonalnych powodów, dla których oskarżony miałby w tej kwestii kłamać, obciążając się odpowiedzialnością za czyny, których by w rzeczywistości nie popełnił. Skoro jednak przedmiotowe zachowania D. W. (1) objęte są odrębnym postępowaniem (co wynika m. in. z zeznań świadka P. P. (2)) Sąd w niniejszej sprawie nie przeprowadzał w tym zakresie szczegółowego postępowania dowodowego.
6.
Ocena wyjaśnień D. W. (1) w zakresie czynu VI aktu oskarżenia.
Zasadniczo wiarygodne są również depozycje D. W. (1), w jakich odniósł się do czynu zarzuconego mu w pkt VI aktu oskarżenia. Oskarżony przyznał się bowiem do jego popełnienia, a powyższe stanowisko procesowe konsekwentnie podtrzymywał na poszczególnych etapach niniejszego postępowania i choć - co charakterystyczne dla jego wyjaśnień - również i w tym przypadku, na temat samego zdarzenia wypowiadał się niezwykle oszczędnie, pomijając niektóre okoliczności, to jednak, jako że jego poszczególne twierdzenia znajdują stosowne odniesienie w innych wiarygodnych dowodach, nie sposób było (poza dwoma tylko wyjątkami, o czym poniżej) kwestionować prawdziwość przedstawionej przez niego wersji przebiegu tych wydarzeń.
W szczególności walorem wiarygodności Sąd obdarzył te depozycje D. W. (1), w których przyznał, że drogą internetową, na portalu (...) założył konto na dane P. P. (2), a kolejno, zakupiony uprzednio na dane tej osoby telefon komórkowy H. wystawił na serwisie portalu (...) oferując jego sprzedaż, a po wpłaceniu przez osobę zainteresowaną kupnem tego telefonu kwoty 600 złotych nie wywiązał się zawartej umowy i wysłał jej przesyłkę zawierającą puste pudełko. Przedmiotowe wyjaśnienia oskarżonego znajdują pełne potwierdzenie w dowodzie w postaci zeznań świadka D. T. (1), pisma (...) Sp. z o.o. w P. dot. portalu (...) (k. 420-421 tom III), informacji z banku (...) k. (782-790 tom IV), pisma (...) Sp. z o.o. w K. (k. 444-445 tom III), potwierdzenia przelewu kwoty 600 zł (k. 672 tom IV), notatki urzędowej (k. 409 tom III) i jako takie nie budzą zastrzeżeń poza tym, że oskarżony przemilczał warunki umowy zawartej z D. T. (1) (ustaloną przez strony cenę telefonu, a to 2000,00 zł) czy chociażby to, że w trakcie kontaktów z nabywcą podawał się za P. P. (2), wykorzystując jego dane osobowe, w tym imię i nazwisko, numer ewidencyjny pesel, numer i serię dowodu osobistego, posługując się przy tym skanem dowodu osobistego w/w pokrzywdzonego. Te zaś okoliczności jasno wynikają chociażby z zeznań D. T. (1) i P. P. (2) oraz wydruku prowadzonej przez nich korespondencji mailowej, dopełniając wersję oskarżonego, a są o tyle istotne, że w ich kontekście należy oceniać zamiar oskarżonego w chwili zawarcia z D. T. (1) umowy kupna-sprzedaży telefonu.
W tej natomiast ostatniej kwestii depozycje D. W. (1) nie są ani spójne ani też przekonywujące, a oceniane przez pryzmat pozostałych wiarygodnych dowodów i wywiedzionych na ich podstawie wniosków jawią się jako wykrętne, sprzeczne z rzeczywistym przebiegiem wypadków.
Oskarżony przyznając się bowiem do popełnienia czynu VI aktu oskarżenia, w swych sądowych wyjaśnieniach zapewnił jednocześnie, że oferując przedmiotowy telefon do sprzedaży na portalu na (...) chciał go faktycznie sprzedać, sugerując tym samym, iż nie działał wówczas z zamiarem oszukania potencjalnych nabywców, przede wszystkim zaś D. T. (1), który wyraził zainteresowanie zakupem tego telefonu i z którym zawarł internetową umowę kuna sprzedaży lecz decyzję o pozostawieniu telefonu dla siebie (bo mu się spodobał) powziął później, po wpłaceniu przez pokrzywdzonego kwoty 600 złotych tytułem zaliczki na poczet zakupu telefonu.
Kłam owym twierdzeniom D. W. (1) zadają ocenione łącznie, korelujące ze sobą dowody z zeznań świadków D. T. (1) i P. P. (2) oraz dowody z dokumentów jednoznacznie wskazujących, iż wystawiając przedmiotowy telefon komórkowy na sprzedaż D. W. (1) nie uczynił tego na własne dane osobowe lecz posługując się danymi P. P. (2) i nawet adres mailowy ((...)), jakim oskarżony posługiwał się w kontaktach z D. T. (1) sugerować miał, że sprzedającym jest ta właśnie osoba. Co więcej, konto, na które D. T. (1) miał wpłacić pieniądze celem realizacji umowy kupna telefonu także zostało założone przez oskarżonego na dane osoby trzeciej – P. P. (2) (vide wyjaśnienia D. W. (1), pismo (...) - k. 782-790 tom IV).
Powyższe okoliczności zdecydowanie przeczą lansowanej przez oskarżonego wersji jakoby oferując do sprzedaży przedmiotowy telefon, a kolejno negocjując z D. T. (1) warunki tej transakcji nie planował oszukać w/w pokrzywdzonego, tj. chciał faktycznie dostarczyć mu zakupiony przez niego aparat telefoniczny. Postępując tak, jak to wskazał oskarżony, tj. chcąc wywiązać się z warunków umowy, nie miałby on bowiem żadnego powodu by posługiwać się danymi osoby trzeciej, zatajając tym samym przed nabywcą swoją prawdziwą tożsamość. Takie jego zachowanie byłoby pozbawione cech logiki. Zyskuje natomiast uzasadnienie w przypadku założenia, że działał z góry zaplanowanym zamiarem wyłudzenia pieniędzy od potencjalnego nabywcy dążąc do uniemożliwienia identyfikacji jego osoby, w sytuacji ujawnienia przez kontrahenta, że padł ofiarą oszustwa. Zważyć przy tym należy, iż oskarżony uprzednio (w dniu 21 marca 2017 r.) otwarł w banku (...) ( (...) S.A.) rachunek bankowy na dane P. (...), wcześniej jeszcze założył pocztę elektroniczną (...), a dopiero w dniu 10 kwietnia 2017 r. wystawił ofertę sprzedaży telefonu (vide zeznania świadka D. T. (1), pismo (...) Sp. z o.o. w P. dot. portalu (...) k. 420-421 tom III) co świadczy, iż nie działał pod wpływem chwili lecz świadomie, precyzyjnie przygotowywał się do popełnienia przestępstwa wyłudzenia. Nie jest zatem tak, jak usiłował to przeforsować oskarżony, że zaniechał zamiaru sprzedaży telefonu i odstąpił od planów dostarczenia go D. T. (1) pod wpływem nagłego impulsu (bo nagle telefon te mu się spodobał). Wręcz przeciwnie, wykazane działania oskarżonego przekonują o jego wyrachowaniu, z góry powziętym planie wyłudzenia pieniędzy od osoby, która wyrazi zainteresowanie jego ofertą i konsekwencji w realizacji tego celu.
Dość w tym miejscu wspomnieć, że oskarżony, po otrzymaniu od D. T. (1) kwoty 600 złotych nie poinformował pokrzywdzonego o rzekomej zmianie swoich planów - odstąpieniu od zawartej z nim umowy, nie zwrócił mu pieniędzy i zaniechał jakichkolwiek z nim kontaktów, co winien wszak uczynić gdyby faktycznie, planując uprzednio sprzedaż telefonu nagle zmienił swój pierwotny zamiar. Zamiast tego wysłał pokrzywdzonemu pustą przesyłkę licząc na naiwność kontrahenta, który bez sprawdzenia zawartości przesyłki uiści kurierowi pozostała do zapłaty kwotę w wysokości 1400,00 złotych. Takie zachowanie oskarżonego dodatkowo i w sposób kategoryczny umacnia przekonanie o jego konsekwentnym zamiarze popełnienia przestępstwa wyłudzenia.
Nie znajdują także potwierdzenia także i te fragmenty sądowych wypowiedzi oskarżonego, w których utrzymywał, iż paczka , którą ekspediował na adres D. T. (1) zawierała akcesoria do telefonu komórkowego, a to baterię i statyw. Przeczą temu zeznania świadka D. T. (1), który słuchany dwukrotnie kategorycznie podał, że nadesłana przez oskarżonego przesyłka była pusta, tj. zawierała jedynie opakowanie po telefonie komórkowym. Znamienny jest, że taką samą informację D. T. (1) przekazał P. P. (2) bezpośrednio po zdarzeniu, jeszcze przed wszczęciem niniejszego postępowania karnego, co dodatkowo uwiarygadnia treść w/w złożonych następnie przez niego w/w zeznań. Z tego powodu omawiane depozycje D. W. (1), w których usiłował on przedstawić siebie w korzystniejszym niż to wynika z okoliczności sprawy świetle, pozbawione są waloru wiarygodności.
Zeznania świadków M. K. (1) (k. 1-2, 10-11 tom I, k. 1276-1277v tom VI) i E. K. (k. 15 tom I, k. 1278v.-1279v tom VI) uznał Sąd za w pełni wiarygodne dowodowo, jako że zeznania te, jako spójne i logiczne (za wyjątkiem drobnych mankamentów wynikających z zatarcia się w pamięci świadków pewnych szczegółów zdarzenia, a które pojawiły się w treści depozycji tych świadków podczas rozprawy głównej) zasługują na walor wiarygodności. W ogólnym oglądzie zeznania te są jasne, konsekwentne, pozbawione sprzeczności, a nadto wzajemnie się uzupełniają. Świadkowie na temat wydarzeń z maja 2017 r., a konkretnie na temat dokonanych na ich kontach bankowych nieuprawnionych transakcji, a także w zakresie okoliczności, w których oskarżony mógł wejść w posiadanie zdjęć ich kart bankowych wypowiadali się w sposób rzeczowy, konkretny i stanowczy zaś treść ich depozycji znajduje potwierdzenie w dowodach z dokumentów w postaci: wydruku historii operacji bankowych (k. 12-14 tom I), potwierdzenia płatności kartą (k. 16 tom I), informacji z serwisu (...) ( k. 27-29 tom I),wydruku z historii operacji rachunku bankowego (k. 27-29 tom I), pisma (...) Banku (...) (k. 228-229 tom II) czy pismo (...) S.A. dot. reklamacji ( k. 222 tom II), a także – co istotne – w wyjaśnieniach samego oskarżonego, co przekonuje o prawdziwości ich wypowiedzi. Powyższe dowody, ocenione wespół z zeznaniami E. K. i M. K. (1), utwierdziły Sąd w przekonaniu, iż przedstawiona przez w/w świadków wersja przebiegu zdarzenia polega na prawdzie i wiernie przedstawia jego przebieg.
W przypadku M. K. (1) i E. K. brak jest także podstaw do kwestionowania prawdziwości, czy bezstronności ich zeznań i z tego powodu, że są oni osobami zupełnie obcymi dla oskarżonego, nie mieli z nim żadnego wcześniejszego kontaktu, a zeznania ich nie zawierają żadnych subiektywnych ocen względem oskarżonego, a jedynie rzeczowe informacje na temat spostrzeżeń jakie poczynili w zakresie wydarzeń z maja 2017 r., w których świadkowi wyraźnie przy tym oddzielili to, co faktycznie było im wiadome, a czego mogli się jedynie domyślać. Na ogólną pozytywną ocenę wiarygodności omawianych zeznań świadków wpłynęły także bezpośrednie spostrzeżenia Sądu. Sąd miał bowiem naoczny, bezpośredni kontakt z tymi świadkami i na jego podstawie dostrzegł, że E. K. i M. K. (1) to osoby spokojne, zrównoważone, świadome wagi składanych zeznań. Zeznawali oni spontanicznie lecz jednocześnie z rozwagą, pomimo zdenerwowania byli skupieni, nie starali się za wszelką cenę zeznawać na niekorzyść oskarżonego lecz zmierzali do wiernego odtworzenia w pamięci szczegółów zajścia.
Podnieść przy tym należy konsekwencję zeznań wskazanych świadków, którzy relację tej samej treści przedstawili nie tylko podczas składania zeznań w toku postępowania przygotowawczego ale także będąc słuchani w toku rozprawy głównej.
Reasumując stwierdzić należy, iż w sprawie nie ujawniły się jakiekolwiek okoliczności podważające moc dowodową zeznań M. K. (3) i E. K., tj. takie, które mogłyby wzbudzić chociażby niewielkie wątpliwości co do zgodności z prawdą przedstawionej przez nich relacji. W tym stanie rzeczy brak było podstaw do kwestionowania wiarygodności omawianych zeznań świadków, tym bardziej, iż zeznania te – jak już wyżej wspomniano - nie zawierały żadnych subiektywnych, a nie popartych obiektywnymi okolicznościami ocen świadków względem oskarżonego, a składając owe zeznania świadkowie koncentrowali się na przekazaniu rzeczowych informacji podając, co faktycznie i z jakiego źródła było im wiadome.
Podobnie Sąd ocenił zeznania świadków P. P. (2) (k. 410-411,, 419, k. 477-478 tom III, k. 1336v-1338 tom VII) oraz D. T. (1) (k. 449-450 tom III, k. 668-669 tom IV) w konsekwencji przyjmując je za podstawę poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych (przy rekonstrukcji wydarzeń w zakresie czynu V i VI aktu oskarżenia) dlatego, że są one w całokształcie, jasne, szczere, logiczne, konsekwentne i wewnętrznie spójne, co sprawia, że poszczególne fragmenty owych korelujących ze sobą zeznań – jako znajdujące stosowne punkty odniesienia w innych jeszcze, przeprowadzonych na rozprawie dowodach, w szczególności w wyjaśnieniach samego oskarżonego i w dowodach z dokumentów (wskazanych na k. ik. Niniejszego uzasadniania) – tworzą razem z tymi dowodami w pełni koherentną, bo wzajemnie dopełniającą się, logiczną całość.
Brak było przy tym podstaw do przyjęcia by w/w świadkowie zeznawali w sposób tendencyjny bowiem – co wnioskować można z ich zeznań - są oni osobami obcymi dla D. W. (1), zaś składając zeznania nie wyrażali subiektywnych ocen względem oskarżonego, a skupiali się na zrelacjonowaniu tego co rzeczywiście było im wiadome w sprawie, stąd nie zachodzi obawa, iż mogliby zeznawać w sposób niezgodny z rzeczywistością, chcąc bezpodstawnie narazić oskarżonego na odpowiedzialność, bądź chociażby tylko surowszą odpowiedzialność karną. Wprawdzie P. P. (2) miał z oskarżonym krótkotrwały kontakt, w to wówczas gdy w tym samym czasie pracowali przy remoncie domu w D. ale poza tym właściwie nie znał oskarżonego, nie pozostawał z nim w jakimkolwiek konflikcie, stąd też zakładanie by miał on powody aby fałszywymi, bądź chociażby tylko stronniczymi zeznaniami, bezpodstawnie obciążać D. W. (1), nie znajdują żadnego logicznego uzasadnienia. W sprawie brak zatem podstaw do przyjęcia by opisywany przez świadków przebieg wydarzeń przedstawiony został w sposób kłamliwy czy chociażby nieobiektywny, zwłaszcza gdy zważyć, że twierdzenia P. P. (2) i D. T. (1) nie były kwestionowane przez oskarżonego na żadnym etapie postępowania, a wręcz przeciwnie, wyjaśnienia D. W. (1) złożone w zakresie czynu V i VI aktu oskarżenia korelują z przedstawiona przez nich wersją przebiegu wydarzeń.
Mając na uwadze powyższe, analizując zeznania w/w świadków Sąd doszedł do przekonania, że opisując przebieg poszczególnych wydarzeń oraz okoliczności im towarzyszące relacjonowali owe zdarzenie spontanicznie i szczerze, niczego do rekonstruowanego obrazu wydarzeń nie dodając, ani też niczego z niego nie ujmując.
Pełnym walorem wiarygodności Sąd obdarzył także zeznania świadków M. K. (2) (k.205-206 tom II, k. 1420-1421 tom VII), D. G. (k. 212-213 tom II, k. 1421-1422 tom VII) i (M. M. (5) k. 235 tom II, k. 1422-1422v tom VII) oraz A. K. (k. 208-209, k. 245 tom II) i R. Z. (k. 215 tom II). Świadkowie ci, rekrutujący się z pośród osób, których dane osobiste zostały wykorzystane w podrobionych dowodach osobistych ujawnionych w miejscu zamieszkania oskarżonego, są osobami całkowicie obcymi dla D. W. (1), o którego istnieniu w ogóle nie wiedzieli stąd też nie sposób było przyjąć, by złożone przez nich zeznania były nieszczere, nieobiektywne, lub tendencyjne, ukierunkowane na obciążenie oskarżonego odpowiedzialnością, za czyny, których by w rzeczywistości nie popełnił. Wręcz przeciwnie, świadkowie ci, jako, że nie znały oskarżonego, w swoich zeznaniach, poza stwierdzeniem tej właśnie okoliczności, właściwie nie odnosiły się do jego osoby, a koncentrowały się na przekazaniu informacji o wiadomym im przypadkach wykorzystania ich danych osobowych, wyraźnie przy tym podkreślając, że nikomu, kto byłby do tego nieuprawniony, a w tym oskarżonemu nie udostępniali swoich danych osobowych zawartych w dowodach tożsamości. Depozycje owych świadków, jako logiczne, jasne, pozbawione sprzeczności, czy też chociażby nieścisłości, wobec nie ujawnienia jakikolwiek innych okoliczności podważających ich treść, uznał Sąd za szczere, wiernie oddające wiedzę świadków na temat umów bankowych oraz innych transakcji podjętych z wykorzystaniem ich danych osobowych i jako takie uznał za w pełni wiarygodne. Podnieść w tym miejscu należy, iż zasadniczo świadkowie ci nie posiadali informacji istotnych dla ustaleń stanu faktycznego niniejszej sprawy (w zakresie pkt IV aktu skarżenia), co znajduje zresztą uzasadnienie w wyjaśnieniach oskarżonego, który przyznał wszak, że wytwarzając podrobione dowody osobowe wykorzystywał dane osobowe osób trzecich bez wiedzy i zgody tych osób, kupując je w Internecie na portalu ogłoszeniowym „ (...).(...)”, niemniej jednak informacje przekazane przez świadków, a dotyczące sposobu wykorzystania ich danych osobowych posłużyły sądowi do weryfikacji poszczególnych twierdzeń D. W. (1), w części odnoszącej się do zamiaru, jaki towarzyszył mu przy tworzeniu imitacji dowodów tożsamości.
Sąd w pełni dał wiarę także zeznaniom świadków – pracownika firmy (...) Sp. z o.o. umocowanego do reprezentowania w/w podmiotu oraz pracowników firmy (...) - podmiotu współpracującego z (...) Sp. z o.o., a to: K. S. (k. 692-694 tom IV), M. M. (6) (k. 550-551) oraz V. S. (k. 528-529, k. 553-555 tom III, k. 1340 tom VII). Ich zeznania w zakresie istotnym dla niniejszego postępowania – a to w części dotyczącej warunków umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych zawartej z klientem podającym się za P. P. (2) oraz realizacji tej umowy, w tym sposobu i czasu dostarczenia zamówionego towaru, są bowiem jasne, spójne i konsekwentne, pozostają we wzajemnej korelacji, wzajemnie się uzupełniają, a także znajdują potwierdzenie w pozostałym, uznanym przez Sąd za wiarygodny materiale dowodowym, a to w dowodach w postaci dokumentacji dotyczącej zawarcia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych (k. 779, k. 794 tom IV), pisma G. P. PL (...). z o.o. w S. z dnia 28 listopada 2017 r. wraz z załącznikiem (k. 681-682 tom IV, k. 683-684 tom IV), pisma (...) Sp. z o.o. z załącznikami (k. 572-588 tom III), informacja z G. G. (...) (k. 681-682 to IV), a nadto w wyjaśnieniach oskarżonego (w części uznanej za wiarygodne).
Nie ma nadto żadnych powodów do tego, by powątpiewać w obiektywizm zeznań w/w świadków albowiem są oni osobami zupełnie obcymi dla oskarżonego, a sama już tylko analiza treści tychże zeznań przekonuje o tym, że zdali oni jasną relację z wszelkich posiadanych w sprawie wiadomości o faktach, o których posiadali wiedzę z racji zatrudnienia w wyżej wskazanych podmiotach gospodarczych. Poza tym absolutnie nic nie wskazywało na to, by – z tych, czy innych względów – mieli oni bezpodstawnie obciążać oskarżonego zeznając fałszywie, albowiem, doprawdy, brak jest w sprawie jakichkolwiek okoliczności pozwalających na konstruowanie tego rodzaju hipotez. W tym więc stanie rzeczy niepodobna było wyobrazić sobie jakiegokolwiek motywu, dla którego mieliby oni zeznawać tendencyjnie czy nieprawdziwie.
Podkreślenia w tym miejscu wymaga iż wprawdzie omawiani świadkowie zeznawali w sposób rzeczowy, logiczny nie budzący zastrzeżeń lecz przekazane przez nich trakcie składania zeznań informacje zasadniczo dotyczyły okoliczności, które ustalone już zostały na podstawie innych wiarygodnych dowodów, a to choćby tylko na podstawie wyjaśnień samego oskarżonego, który na żadnym etapie niniejszego postępowania nie przeczył, że posługując się danymi osobowymi P. P. (2) zawarł z (...) Sp. z o.o. umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych, a w wyniku jej zawarcia otrzymał w cenie promocyjnej zestaw w postaci telefonu komórkowego H. (...) (...) (...) B. wraz z akcesoriami, a także w oparciu o zgromadzoną w sprawie, korelującą z tymi dowodami dokumentację dotyczącą przedmiotowej umowy. Istotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, a konkretnie w zakresie rekonstrukcji stanu faktycznego czynu V aktu oskarżenia, były natomiast depozycje świadka K. S., na podstawie których ustalono, iż abonent o danych P. P. (2) nie wywiązał się z warunków zawartej umowy oraz wysokość powstałej z tego tytułu szkody po stronie (...) sp. z o.o. i podstawy jej wyliczenia.
W istocie natomiast rzeczy niczego znaczącego, a na pewno takiego, czego nie można by ustalić na podstawie innych, wiarygodnych dla Sądu, dowodów albo co mogłoby mieć dla jej rozstrzygnięcia istotne znaczenie, nie wnoszą do sprawy zeznania świadków a to P. P. (1) ( k. 483-484 tom III, k. 1338-1339 tom VII), G. P. (k. 486-487 tom III, k. 1339-139v tom VII) i M. M. (7) (k. 499-500 tom III, k. 1339v tom VII). Pomimo, iż Sąd nie powziął wątpliwości, co do wiarygodności zeznań tychże świadków, nie przyczyniły się one w jakiś istotny sposób do ustalenia w sprawie stanu faktycznego, albowiem depozycje owych świadków nie zawierały właściwie żadnych mających znaczenie dla rozstrzygnięcia informacji. Świadkowie ci, odpowiednio osoba zarządzająca firmą, która zajmuje się remontami i pracami wykończeniowymi w budownictwie, a która wioską 2017 r. prowadziła remont domu jednorodzinny położony w D. oraz pracownicy tej firmy, nie posiadali bowiem żadnej wiedzy na temat czynności podejmowanych przez D. W. (1) w ramach realizacji znamion czynów zarzucanych mu aktem oskarżenia, a jedyne, szczątkowe zresztą informacje na temat problemów P. P. (2) wynikających z zawarcia na jego dane umowy o świadczenie usług telefonicznych (czyn V aktu oskarżenia), posiadali wyłącznie od samego pokrzywdzonego. Wprawdzie zeznawali oni w sposób spójny, logiczny nie budzący zastrzeżeń lecz przekazane przez nich trakcie składania zeznań informacje zasadniczo dotyczyły okoliczności, które ustalone już zostały na podstawie innych wiarygodnych dowodów. W tym stanie zeznania powyższych świadków, a to P. P. (1) i G. P., bowiem świadek M. M. (7) nie miał z oskarżonym żadnego kontaktu, posłużyły sądowi jedynie do potwierdzenia okoliczności, w jakich D. W. (1) wszedł w posiadanie danych osobowych P. P. (2) poprzez wykonanie zdjęć jego dowodu osobistego, tj. miejsca tego zdarzenia i przybliżonej jego daty, te zaś okoliczności ustalone zostały uprzednio w oparciu o zgodne w tym zakresie wyjaśnienia samego oskarżonego i zeznania P. P. (2).
Oceniając kolejno zeznania świadka J. W. (1) (k. 76-77 tom I, k. 802-803 tom IV, k. 1422v-1424v tom VII) Sąd miał na uwadze bliskie stosunki łączące ją z oskarżonym, a które niewątpliwie miały wpływ na treść przekazanych przez nią w toku niniejszego postępowania informacji. J. W. (1) jest bowiem żoną oskarżonego, a zarazem matką ich wspólnych dzieci, co w sposób oczywisty przemawia za przyjęciem, iż składając zeznania była żywo zainteresowana rozstrzygnięciem niniejszej sprawy na korzyść D. W. (1), a to z kolei mogło zaburzyć obiektywizm składanych przez tego świadka zeznań lub też wręcz skłonić świadka do złożenia zeznań fałszywych. Normą zachowań ludzkich jest bowiem prawdomówność, zaś kłamstwo odstępstwem od niej, które, jako takie, zawsze musi wynikać z określonego nastawienia psychicznego świadka do przedmiotu lub podmiotu procesu, a więc z określonej motywacji (zob. bliżej: wyrok SA w Krakowie z dnia 2 kwietnia 2003 r. II AKa 20/03, KZS z 2003 r., zeszyt 5 poz. 45 i cyt. tam w notce dalsze wyroki).
Zważywszy na powyższe, dokonując konfrontacji zeznań J. W. (1) pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym Sąd zeznania te oceniał bardzo ostrożnie, dochodząc do przekonania, iż w przeważającej części, a to dotyczącej jej niewiedzy o podejmowanych przez męża, a sprzecznych z prawem zachowaniach oraz opisującej okoliczności poprzedzające zatrzymanie oskarżonego, a w szczególności wskazujące na tryb życia, jaki D. W. (1) wiódł przez okres kilku ostatnich lat, jego zwyczaje i nałogi, brak zaangażowania w życie rodzinne, zeznania te polegają na prawdzie. Powyższe depozycje świadka, zwłaszcza te śledcze, podtrzymane następnie na rozprawie, w których J. W. (1) wskazała, iż mąż jej w przeszłości prowadził nierentowną działalność gospodarczą, która zakończyła się finansowym niepowodzeniem, a kolejno uzależnił się od gry na giełdzie internetowej, zaciągał pożyczki i kredyty, popadł w długi, uzależnił się od środków odurzających i w konsekwencji w leczył się od w/w uzależnień korelują bowiem z wyjaśnieniami samego oskarżonego oraz dowodem w postaci dokumentacji lekarskiej zalegającej na k. 321 tom II akt niniejszej sprawy.
Nie sposób również odmówić przymiotu wiarygodności i tym depozycjom J. W. (1), w których zapewniła, że nie miała wiedzy na temat czynności przedsiębranych przez D. W. (1), a będących przedmiotem rozpoznania w niniejszym postępowaniu karnym albowiem w sprawie nie ujawniły się jakiekolwiek okoliczności, które poważałyby prawdomówność zeznań świadka w tym zakresie, zwłaszcza gdy zważyć, iż – co ustalono także w oparciu o wyjaśnienia samego oskarżonego poparte dowodem w postaci protokołu przeszukania pomieszczeń i protokołu oględzin domu jednorodzinnego położonego w W. przy ul. (...) - czynności tych oskarżony podejmował się w porze nocnej w zamkniętym, pozostającym jedynie w jego dyspozycji pomieszczeniu i tam właśnie przechowywał „owoce’ swojej przestępczej działalności.
Wiarygodne są również te jej zeznania, we fragmencie, w jakim -zgodnie z wyjaśnieniami D. W. (1) - podała cel, w jakim oskarżony nabył broń, a kolejno używał broni, ujawnionej następnie podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania. Powyższe twierdzenia świadka, prócz tego, że znajdują stosowne odniesienie w relacji samego oskarżonego, zostały uwiarygodnione dowodami w postaci stenogramu rozmowy oskarżonego D. W. (1) z funkcjonariuszem Policji, wraz płytą CD z zapisem tej rozmowy ( k. 1245 tom VI, k. 1233 tom VI) i zgłoszenia szkody łowieckiej wraz z odpowiedzią ( k. 1246 -1247 tom VI).
Częściowo jedynie na walor wiarygodności zasługują natomiast sądowe zeznania J. W. (1) w tej części, w jakiej zapełniła, że sprzęt elektroniczny, ujawniony podczas przeszukania w dniu 7 września 2017 r. dokonanego w domu jednorodzinnego w W. przy ul. (...), w całości zakupiony został przez oskarżonego w czasie gdy prowadził on jeszcze działalność gospodarczą i na potrzeby tej działalności. Faktycznie do akt sprawy zostały dołączone faktury na zakup sprzętu elektronicznego tego samego rodzaju jak poszczególne przedmioty zabezpieczone w toku w/w przeszukania, których nabywcą była firma prowadzona przez oskarżonego pod nazwą (...) zaś daty tychże faktur wskazują, iż sprzęt ten został zakupiony w latach 2011 – 2012, co częściowo potwierdza powyższe depozycje J. W. (1). Rzecz jednak w tym, że przedmiotowe faktury potwierdzają zakup tylko części sprzętu tożsamego ze sprzętem zabezpieczonym od oskarżonego (k. 1237, 1238, 1239,1240, 1241, 1244 tom VI), a z śledczych zeznań J. W. (1) (k. 77 tom I) jasno wynika, że przynajmniej jeden z tych zabezpieczonych przedmiotów, a to grawer laserowy (który wedle opinii biegłego Z. Z. mógł i prawdopodobnie służył oskarżonemu do „produkcji” podrobionych dowodów osobistych - k. 1453 tom VII) zakupiony został przez oskarżonego dopiero w 2017 roku. Dostrzegając powyższe sprzeczności pojawiające się w poszczególnych depozycjach J. W. (1) powyższe zeznania tego świadka, złożone podczas pierwszego jej przesłuchania, bezpośrednio po zatrzymaniu oskarżonego, niejako „na gorąco”, Sąd uznał za szczere i wiernie przedstawiające rzeczywisty stan rzeczy. Jej późniejsze, sądowe depozycje w omawianym zakresie potraktował natomiast jako naiwną próbę uwiarygodnienia wyjaśnień oskarżonego i przyjętej przez niego linii obrony, a w konsekwencji jako nieudolną próbę umniejszenia winy oskarżonego i tym samym uchronienia go przez poniesieniem surowej odpowiedzialności karnej.
W pozostałym zakresie zeznania J. W. (1), wyrażające jej przekonanie o tym, iż oskarżony z pewnością nabył i posiadał bron legalnie, a jeżeli nie to nie miał tego świadomości, jako, że nie znalazły one żadnego uzasadnienia w pozostałym zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym i stanowiły jedynie subiektywne uwagi świadka odnośnie osoby oskarżonego, nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy i zostały pominięte przy rekonstrukcji stanu faktycznego.
Przechodząc do oceny pozostałych, przeprowadzonych na rozprawie dowodów osobowych to za wiarygodne uznał Sąd w całości relacje świadka K. K. (1) (k. 40 tom I, k. 1278-1278v tom VI) – funkcjonariusza policji, którzy przeprowadzał wobec oskarżonego interwencję służbową w dniu 7 września 2017 r. tj. uczestniczył w zatrzymaniu oskarżonego i czynnościach przeszukania jego miejsca zamieszkania, albowiem są one jasne, rzeczowe, pozbawione wewnętrznych sprzeczności, a nadto korelują z innymi dowodami uznanymi za wiarygodne. Okoliczności, o których zeznawał świadek zostały bowiem potwierdzone treścią dokumentów zalegających w aktach sprawy, zwłaszcza protokołem zatrzymania osoby, protokołem przeszukania pomieszczeń, oględzin miejsca zdarzenia i dokumentacją fotograficzną, a w związku z tym jego zeznania zasługiwały na uwzględnienie. Po stronie tego świadka– jako osoby dla oskarżonego obcej i nie mającej z nimi wcześniej osobistego kontaktu – niepodobna było również dopatrzeć się jakiegokolwiek sensownego motywu, który mógłby go skłaniać do świadomego manipulowania faktami (w szczególności na niekorzyść oskarżonego), a zatem jego relacja dotyczące przebiegu w/w interwencji służbowej jawi się jako w pełni obiektywna. Świadek ten, jako osoba zupełnie obca dla oskarżonego nie był wszak bezpośrednio czy też chociażby pośrednio zainteresowany rozstrzygnięciem przedmiotowej sprawy, a zatem jego ujęte w formie zeznań sprawozdanie z podjętych przez funkcjonariuszy policji działań należało uznać za w pełni przekonywujące. Odnosząc się do tychże działań i okoliczności w jakich zostały podjęte, w toku postępowania przygotowawczego zeznawał w sposób szczegółowy, a zarazem konkretny i wyważony, wypowiedzi swoje formułując w sposób kategoryczny, nie budzący wątpliwości, co w przekonaniu Sądu świadczy, iż zdarzenie, które relacjonował zarejestrował w pamięci z dużą dokładnością i wiernie je w toku niniejszego postępowania odtworzył. W tej sytuacji, zważywszy na tę okoliczność, iż świadek kolejno podtrzymał w całości treść zeznań złożonych w śledztwie, bez znaczenia jest, iż jego sądowe depozycje są mniej precyzyjne i nie opisują wszystkich szczegółów przedmiotowej interwencji. Okoliczność częściowej, sygnalizowanej przez świadka niepamięci poszczególnych fragmentów interwencji z dnia 7 września 2017 r. jest bowiem całkowicie usprawiedliwiona zarówno upływem czasu, jak i ilością tego rodzaju czynności, w których świadek, z racji wykonywanego zawodu często uczestniczy.
Natomiast co się zaś tyczy zeznań świadków D. K. (k. 545-546 tom III, k. 1371v-1372 tom VII) i T. M. (k. 558-559 tom III) to pomimo, iż nie ujawniły się żadne okoliczności podważające ich wiarygodność, nie zawierają one jakichkolwiek informacji, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy i z tego powodu nie zostały uwzględnione przez Sąd przy rekonstrukcji stanu faktycznego.
Za w pełni miarodajne i przekonywujące uznał Sąd sporządzone na potrzeby niniejszego postępowania opinie, a to pisemną opinię nr (...) (...) (...) (...) (...).(...) biegłego z zakresu badań dokumentów (k. 1172-1188 tom VI) wraz z ustną opinią uzupełniająca biegłego Z. Z. (k. 1443v-1453 tom VII i k. 1469v-1470v tom VII) oraz opinię pisemną Nr (...) (...) (...) (...) biegłego z zakresu badań broni i balistyki (k. 364-390 tom II) wraz z ustna opinią uzupełniającą biegłego P. N. (k. 1426-1430 tom VII).
Podstawowym czynnikiem kształtującym wewnętrzne przekonanie Sądu o wiarygodności sporządzonych w toku niniejszego postępowania opinii była przede wszystkim - w szerokim tego słowa znaczeniu - "jakość" samych środków dowodowych, a także dostarczająca je osoba (źródło dowodowe) oraz sposób ich przedstawienia. O wartości poszczególnych opinii dla niniejszego postępowania decydował więc ich poziom merytoryczny i formalny, jak również wiedza i doświadczenie autorów opinii.
W ocenie Sądu dołączone do akt opinie w całościowym ich oglądzie spełniają wszystkie, stawiane w nauce i orzecznictwie przedmiotu dla tego rodzaju dowodów, warunki dla dokonania rzetelnej i wszechstronnej ich oceny. Warunkiem dokonania rzetelnej i wszechstronnej oceny opinii biegłego jest bowiem zupełność (kompletność i dokładność) oraz komunikatywność ( zrozumiałość i jasność ) danej opinii, a przedmiotowe opinie spełniają wszystkie te wymogi. Wydane po zapoznaniu się biegłych ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, a wyszczególnione powyżej opinie są bowiem pełne i zawierają odpowiedzi na wszystkie pytania sformułowane w postanowieniu o powołaniu dowodu z opinii biegłych. Złożone przez biegłych opinie zawierają kompletne sprawozdanie z przeprowadzonych czynności, a zawarte w nich sformułowania pozwalają na pełne zrozumienie wyrażonych przez biegłych ocen, a także sposobu dochodzenia do nich i przyjętych sposobów wnioskowania. Końcowe wnioski biegłych są logiczne i znajdują oparcie w przeprowadzonej analizie materiału dostarczonego do badań, a ostateczny pogląd biegłych wyrażony jest w sposób kategoryczny i nie budzący wątpliwości. Opinie te nie zawierają także żadnych sprzeczności czy też nieścisłości, które wymagałyby dodatkowego wyjaśnienia.
Brak także jakichkolwiek podstaw do podważania wiedzy specjalistycznej osób sporządzających opinie. Biegli - zarówno w opiniach podstawowych jak i w uzupełniających - precyzyjnie, wyczerpująco uargumentowali przyjęte stanowisko, w sposób świadczący o wiedzy fachowej w zakresie przedmiotu na temat, którego się wypowiadali. Brak również powodów do kwestionowania obiektywności biegłych przy formułowaniu wniosków sporządzonych przez nich opinii.
Wszystko to co powyżej podniesiono odnosi się także do opinii sądowo-psychiatrycznej dotycząca stanu zdrowia psychicznego oskarżonego D. W. (1), zarówno tej pisemnej (k. 311-319 tom II), jak i ustnej uzupełniającej (k. tom VII). Przedmiotowe opinie zostały sporządzona zgodnie z regułami sztuki właściwymi dla materii będącej jej przedmiotem, przez osoby legitymujące się odpowiednimi kwalifikacjami, których wiedza nie została podważona przez żadną ze stron. Opinie te, oceniane łącznie są wyczerpujące, pełne i wewnętrznie spójne, odpowiadają na wszystkie postawione pytania, są jasne – oparte na wszelkich koniecznych dla wydania prawidłowej opinii przesłankach, a wnioski z nich wypływające są należycie uargumentowane. W oparciu o wyżej wskazany dowód jednoznacznie ustalono, że D. W. (1) w odniesieniu do zarzucanych mu czynów miał zachowaną zdolność do rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem, a ponadto, że u D. W. (1) (...)
Za wiarygodne uznano wreszcie wszystkie pozostałe zgromadzone w aktach sprawy dowody o charakterze rzeczowym w postaci dokumentów, ujawnionych następnie na rozprawie, zarówno te które zawnioskował do odczytania na rozprawie oskarżyciel publiczny, jak też te, dopuszczone w poczet dowodów na wniosek obrony albowiem w toku całego postępowania nie ujawniły się jakiekolwiek okoliczności mogące podważyć moc obiektywnej ich wymowy oraz prowadzić do zakwestionowania waloru ich materialnej i formalnej prawdziwości, jak również żadna ze stron procesu nie zgłaszała co do nich żadnych zarzutów ani nawet wątpliwości.
IV
Sąd Okręgowy zważył, co następuje
1.
Rozstrzygnięcia, co do zarzucanych oskarżonemu czynów.
a. odnośnie czynu I zarzuconego oskarżonemu:
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym wyjaśnienia samego oskarżonego D. W. (1), który na wszystkich etapach niniejszego postępowania konsekwentnie przyznawał się do popełnienia zarzuconego mu w pkt I aktu oskarżenia czynu, dają pełne podstawy do przyjęcia, iż oskarżony swoim zachowaniem zrealizował znamiona czynu zabronionego określonego w art. 287 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. polegającego na tym, że w dniach 01, 6 i 13 maja 2017 roku w W. pow. (...), działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej bez upoważnienia wpłynął na automatyczne przetwarzanie danych informatycznych, w ten sposób, że dokonał przełamania zabezpieczeń karty debetowej VISA należącej do E. K. przypisanej do konta prowadzonego w banku (...) S.A. o numerze (...) i w dniu 1 maja 2017 r. dokonał nieautoryzowanej transakcji w serwisie internetowym (...)* (...).C. w kwocie 118,56 zł na szkodę E. K. oraz bez upoważnienia dokonał przełamania zabezpieczeń karty debetowej należącej do M. K. (1) o numerze (...) wydanej przez (...) Bank (...) S.A. i dokonał czterech nieautoryzowanych transakcji w serwisie internetowym amazon.com w łącznej kwocie 270,69 zł, a to: w dniu 6 maja 2017 r. dokonał nieautoryzowanej transakcji na kwotę 3,86 złotych, w dniu 6 maja 2017 r. dokonał nieautoryzowanej transakcji na kwotę 225,93 złote, w dniu 6 maja 2017 r. dokonał nieautoryzowanej transakcji na kwotę 37,04 złote, w dniu 13 maja 2017 r. dokonał nieautoryzowanej transakcji na kwotę 3,86 złotych - wszystkie na szkodę M. K. (1).
Zgodnie z art. 287 § 1 k.k. odpowiedzialności karnej podlega ten, kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody, bez upoważnienia, wpływa na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie danych informatycznych lub zmienia, usuwa albo wprowadza nowy zapis danych informatycznych.
Przestępstwo oszustwa komputerowego (art. 287 § 1 k.k.) różni się od klasycznego oszustwa dwoma elementami ( M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, Art. 287. W: Kodeks karny. Część szczególna. Tom III. Komentarz do art. 278-363 k.k., (red.) A. Zoll, wyd. IV. Wolters Kluwer, 2016 oraz powołana tam literatura i orzecznictwo). Po pierwsze, przepis art. 287 nie wymaga podejmowania przez sprawcę jakiegokolwiek oddziaływania na osobę w celu doprowadzenia jej do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem. Po wtóre, przepis art. 287 nie wymaga dla dokonania przestępstwa skutku w sferze mienia w postaci niekorzystnego rozporządzenia mieniem lub uzyskania przez sprawcę bądź inną osobę jakiegokolwiek przysporzenia majątkowego lub pogorszenia sytuacji podmiotu, którego prawa majątkowe odzwierciedlane są przez zapisy danych informatycznych. (…).
Przestępstwo określone w art. 287 jest przestępstwem materialnym. Do jego znamion należy skutek w postaci dokonania zmiany (wpływu) w automatycznym przetwarzaniu, gromadzeniu lub przesyłaniu informacji bądź dokonanie zmiany, usunięcie albo wprowadzenie nowego zapisu na komputerowym nośniku informacji.
Przestępstwo oszustwa komputerowego jest przestępstwem umyślnym, należącym do kategorii tzw. przestępstw kierunkowych. Ustawa wymaga bowiem, aby zachowanie się sprawcy ukierunkowane było na określony cel, którym jest albo osiągnięcie korzyści majątkowej, albo wyrządzenie innej szkody podmiotowi, którego praw majątkowych dotyczą zakodowane w odpowiedni sposób informacje ( ibidem).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że oskarżony niewątpliwie, bez upoważnienia wpłynął na automatyczne przetwarzanie danych informatycznych bowiem przełamał zabezpieczenia kart bankowych należących M. K. (1) i E. K., a przynależnych do ich kont bankowych i w ten sposób doprowadził do uszczuplenia zasobów finansowych znajdujących się na tych rachunkach bankowych. Do dokonania transakcji internetowych niezbędne jest podanie danych w postaci: imienia i nazwiska posiadacza karty, numeru karty, daty ważności karty oraz kodu (...) karty, które stanowią zabezpieczenie przed nieuprawnionym wykorzystaniem kart umożliwiających rozporządzanie pieniędzmi ulokowanymi na rachunkach ich posiadacza (vide pismo (...) Banku (...) k. 278-279 tom II). Powyższe dane, jako, że zawarte są na kartach bankowych znane są tylko osobom uprawnionym do korzystania z kart tj. ich posiadaczom. Oskarżony nie był natomiast posiadaczem wspomnianych kart bankowych, których danych użył do zawarcia kilku internetowych transakcjach zakupu towaru, nie był osobą uprawnioną do ich użycia, zaś niezbędne do przełamania zabezpieczeń kart bankowych informacje, uzyskał podstępem, sporządzając fotografie dokumentów należących do M. K. (1) i E. K..
Oskarżony dopuścił się więc oszustwa lecz nie tradycyjnego, tj. nie poprzez wprowadzenie w błąd innej osoby lub wyzyskania błędu czy wyzyskanie niezdolność innej osoby do należytego pojmowania przedsiębranego działania, bowiem przy oszustwie dokonywanym za pomocą komputera lub innego urządzenia automatycznie gromadzącego, przetwarzającego lub przesyłającego informacje, przesłanki takie nie są przez działanie sprawcy spełniane, chociaż nienależna korzyść majątkowa jest osiągana.
Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że , z uwagi na istniejące specjalne systemy zabezpieczające urządzenia służące do automatycznego przetwarzania, gromadzenia lub przekazywania danych informatycznych, zachowanie polegające na wpływaniu na te procesy może być połączone z uprzednim przełamaniem przez sprawcę zabezpieczeń. Przełamanie specjalnego zabezpieczenia systemu przetwarzającego, gromadzącego lub przesyłającego informacje może przybierać postać fizycznego przełamania urządzenia zabezpieczającego, a więc dokonania włamania do systemu. Możliwe jest jednak technicznie takie przełamanie zabezpieczeń systemu, które nie będzie polegać na fizycznej ingerencji w urządzenia lub systemy zabezpieczające. Taką postać przełamania zabezpieczeń ma w dużej części przypadków działalność tzw. hackerów, wpływających na sposób i treść informacji przekazywanych za pomocą Internetu, a z taką sytuacją mamy właśnie do czynienia w omawianej sprawie.
Bez wątpienia dokonując we wskazany wyżej sposób pięciu transakcji zakupowych, które finansowane były z rachunków bankowych pokrzywdzonych, działał D. W. (1) z bezpośrednim zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej dla siebie, a że taką korzyść kosztem pokrzywdzonych osiągnął, to zachowaniem swoim wypełnił wszystkie znamiona występku z art. 287 k.k.
Reasumując, ze wskazanych wyżej względów żadnych wątpliwości Sądu nie budziło to, że oskarżonemu D. W. (1) należało przypisać popełnienie zarzucanego mu w pkt I aktu oskarżenia czynu zabronionego, z tym że zmieniając opis tego czynu i kwalifikując ten czyn z art. 287 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. Oskarżony dopuścił się bowiem kilku zachowań, w krótkich odstępach czasu, zaś dopuszczając się ich działał w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, realizując ściśle określony cel. Zachowania te, zgodnie z art. 12 k.k. należało zatem uznać za jeden czyn zabroniony, co znalazło wyraz w kwalifikacji prawnej wskazanej w pkt I sentencji wyroku.
b. odnośnie czynu II zarzuconego oskarżonemu:
W drugim punkcie aktu oskarżenia D. W. (1) zarzucono popełnienie przestępstwa polegającego na tym, że w okresie od nieustalonego dnia do dnia 7 września 2017 r. w W. pow. (...) bez wymaganego pozwolenia posiadał szczegółowo tam wymienioną broń palną i amunicję, tj. występku z art. 263 § 2 k.k.
Przystępując do oceny zasadności tak sformułowanego zarzutu, podnieść w tym miejscu należy, że czyn sankcjonowany w art. 263 § 2 k.k. polega na posiadaniu broni palnej lub amunicji bez zezwolenia. Przedmiotem tego czynu jest zatem broń palna i amunicja, które to pojęcia zostały wyjaśnione w ustawie z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji, a zgodnie z art. 7 ust 1a tejże ustawy bronią palną jest każda przenośna broń lufowa, która miota, jest przeznaczona do miotania lub może być przystosowana do miotania jednego lub większej ilości pocisków lub substancji w wyniku działania materiału miotającego. Zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 4 października 2017 r. o broni i amunicji ( Dz. U. z 2017 r., poz. 1839 z późn. zm.), poza przypadkami określonymi w ustawie nabywanie, posiadanie oraz zbywanie broni i amunicji jest zabronione. Kwestie związane z wydawaniem zezwoleń na posiadanie broni palnej są natomiast szczegółowo uregulowane w art. 9 i następnych wspomnianej powyżej ustawy. Zgodnie z art. 9 ust. 1 cyt. wyżej ustawy, broń palną i amunicję do tej broni, z wyłączeniem przypadków, o których mowa w art. 11, można posiadać na podstawie pozwolenia na broń wydanego przez właściwego ze względu na miejsce stałego pobytu zainteresowanej osoby lub siedzibę zainteresowanego podmiotu komendanta wojewódzkiego Policji, a w przypadku żołnierzy zawodowych - na podstawie pozwolenia wydanego przez właściwego komendanta oddziału Żandarmerii Wojskowej.
Przestępstwo we wskazanej wyżej postaci jest przestępstwem trwałym, polegającym na utrzymywaniu określonego stanu bezprawnego, który zaczyna się z chwilą wejścia w posiadanie broni palnej lub amunicji bez wymaganego zezwolenia, a kończy się w wyniku przekazania tych rzeczy organom ścigania albo innej osobie do całkowitej dyspozycji bądź nieodwracalnego zniszczenia lub porzucenia. Nawet trwające przez krótki okres władanie bronią palną bez wymaganego zezwolenia wypełnia znamiona przestępstwa, o którym mowa w art. 263 § 2 k.k. (tak m in wyrok SN z dnia 4 listopada 1975 r., Rw 526/75). Posiadanie broni palnej w rozumieniu art. 263 k.k. jest każde władanie nimi, jeżeli tylko towarzyszy sprawcy taki zamiar.
Zgodnie z trafnym stanowiskiem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu dla bytu przestępstwa z art. 263 § 2 k.k. nie jest istotny zamiar użycia broni ( wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 24 listopada 2016 r., sygn. akt II AKa 297/16, LEX nr 2172505), a sprawca odpowiada za samo posiadanie broni palnej bez zezwolenia.
Przekładając powyższe rozważania teoretyczne na stan faktyczny niniejszej sprawy, należy wskazać, że na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie ulega wątpliwości, iż oskarżony, nieustalonego dnia, miesiąca i roku, nie posiadając stosownego zezwolenia na posiadanie broni palnej, nabył pistolet gazowy (...) F. M. kaliber 9 mm P.A., o numerze fabrycznym (...), wraz z magazynkiem nabojowym prod. (...) oraz pistolet gazowy (...) model 918 TD, kal. 9 mm P.A.K. numer (...)- (...) wraz z magazynkiem nabojowym, a także naboje przystosowane fabrycznie do wystrzeliwania z przedmiotowej w/w broni, w postaci naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm(...) prod. (...) i naboi bocznego zapłonu kal. 6 mm wz. F. prod.(...), w których posiadaniu – aczkolwiek w częściowo zmienionej postaci - pozostawał do dnia 7 września 2017 r., kiedy to w wyniku przeszukania miejsca zamieszkania oskarżonego - domu jednorodzinnego położonego w W. przy ul. (...) ujawniono : pistolet gazowy (...) F. M. kaliber 9 mm P.A., o numerze fabrycznym (...), wraz z magazynkiem nabojowym prod. (...), pistolet przystosowany do odstrzeliwania amunicji ostrej kal. 5,5 mm, przerobiony samodziałowo z pistoletu gazowego (...) model (...), kal. (...) numer (...)- (...) wraz z magazynkiem nabojowym, 35 naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm (...). prod. (...), 37 naboi bocznego zapłonu kal. 6 mm wz. F. prod. (...), 90 naboi bocznego zapłonu kal. 6 mm wz. F. prod. czeskiej, 6 naboi pistoletowych samodziałowych, wykonanych przy wykorzystaniu łusek od naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm (...). ze śladami wgłębionymi na spłonkach prod. (...), 14 naboi pistoletowych samodziałowych, wykonanych przy wykorzystaniu łusek od naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm (...). prod.(...), 10 łusek z niezbitymi spłonkami od rozcalonych naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm(...). z osadzonymi pociskami od rozscalonych naboi bocznego zapłonu kal. 6 mm F. prod. (...), 1 łuskę z niezbitą spłonką od rozcalonego naboju pistoletowego hukowego kal. 9 mm (...) prod. (...), 108 łusek od rozcalonych naboi bocznego zapłonu kal. 6 mm wz. F. prod. (...). Powyższe jasno wynika z dowodów w postaci protokołu przeszukania pomieszczeń (k. 36-39 tom I), protokołu oględzin miejsca (k. 46-52 tom I – odpis maszynowy k. 194-196 tom II), protokołu oględzin rzeczy k. 84-88 tom I), notatek urzędowych (k. 33, k. 53, k. 81-82 tom I) i dokumentacji fotograficznej (k.54-75, k. 134-190 tom I) i nie było kwestionowane przez oskarżonego na żadnym etapie niniejszego postępowania.
Jednocześnie wobec kategorycznych wniosków opinii Laboratorium Kryminalistycznego KWP w K. z dnia 14.11.2017 r., nr (...).(...) (...) (...) ( k. 364-390 tom II) i uzupełniającej opinii biegłego P. N. (k. 1426-1430 tom VII) niewątpliwym jest, że przedmiotowy pistolet gazowy (...) F. M. kaliber 9 mm P.A., o numerze fabrycznym (...), wraz z magazynkiem nabojowym prod. tureckiej oraz pistolet gazowy (...) model 918 TD, kal. 9 mm (...)(w wersji fabrycznej) numer (...)- (...) wraz z magazynkiem nabojowym, w którego posiadaniu pozostawał D. W. (1) stanowi broń palną w rozumieniu Ustawy o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 roku, na posiadanie której wymagane jest stosowne zezwolenie, przy czym posiadanie pistoletu przystosowanego do odstrzeliwania amunicji ostrej kal. 5,5 mm, przerobionego samodziałowo z pistoletu gazowego (...) model (...) kal. 9 mm(...) numer (...)- (...) jest w świetle wyżej wskazanej ustawy zabronione.
W oparciu o treść wskazanych powyżej opinii ponad wszelką wątpliwość ustalono także, że na posiadanie zabezpieczonej u oskarżonego, a wymienionej w zarzucie II aktu oskarżenia amunicji, tj. zarówno naboi ujawnionych w ich fabrycznej, nienaruszonej postaci, jak i w postaci uszkodzonej zawierającej tylko poszczególne składniki fabrycznych naboi, które posłużyły oskarżonemu do wytworzenia amunicji tzw. ostrej, wymagane było stosowne zezwolenie, zaś posiadanie naboi pistoletowych samodziałowych, wykonanych przy wykorzystaniu łusek od naboi pistoletowych hukowych kal. 9 mm (...) prod. (...), jest w świetle Ustawy o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 roku zabronione. Powyższym okolicznościom oskarżony także nie zaprzeczał, a w sprawie nie ujawniły się jakiekolwiek okoliczności podważające trafność wniosków sformułowanych w pisemnej i ustnej uzupełniającej opinii, której autorem był biegły z zakresu badań broni i balistyki –P. N..
Oskarżony nie przeczył także i tej okoliczności, że na posiadanie przedmiotowej broni i amunicji nie posiadł stosowanego zezwolenia, a tym samym okoliczność ta także nie budziła żadnych wątpliwości.
W tej sytuacji, przedmiotem dalszych rozważań Sądu była kwestia ustalenia zamiaru D. W. (1) bowiem czynu z art. 263 § 2 k.k. można dopuścić się tylko umyślnie – z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym tj. sprawca musi chcieć wejść w posiadanie i posiadać broń palną bez wymaganego zezwolenia lub przewidując możliwość takiego stanu rzeczy – posiadania broni palnej bez zezwolenia – godzić się na to, podczas gdy w niniejszym postępowaniu oskarżony kwestionował istnienie takiego zamiaru, utrzymując wręcz, że został wprowadzony w błąd i pozostawał w owym błędzie, co do braku konieczności uzyskania pozwoleniem na posiadanie broni i amunicji, którą dysponował. Ocena powyższych wyjaśnień D. W. (1) została przedstawiona w poprzedniej części uzasadnienia, a zatem w tym miejscu wystarczającym będzie odesłanie do wskazanych tam argumentów, które legły u podstaw decyzji odmawiającej nadania im przymiotu wiarygodności. Dość w tym miejscu wspomnieć, że - jak słusznie wskazał Sąd Apelacyjny w Katowicach - każda osoba nosząca się z zamiarem posiadania broni palnej jest wręcz zobowiązana do powzięcia informacji, czy posiadanie określonej broni, a w konsekwencji amunicji do niej, wymaga uzyskania stosownego pozwolenia (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 8 września 2016 r., sygn. akt II AKa 306/16, LEX nr 2166429), a informacji tych należy zasięgnąć u wiarygodnego źródła, jakimi są przede wszystkim organa Policji. Oskarżony natomiast – jak sam przyznał – nie próbował nawet ustalać tych okoliczności we wskazany powyżej sposób, zaś podane przez niego źródła informacji rzekomo przez niego pozyskanych oraz treść dowodów powołanych na poparcie jego twierdzeń (k. 1248-1250 tom VI), w żaden sposób nie uprawniały go i nie dawały żadnych podstaw do wysunięcia wniosku o braku konieczności uzyskania stosowanego pozwolenia na posiadaną przez niego broń. W przedmiotowej sprawie nie może być zatem mowy o błędzie co do bezprawności (art. 30 k.k.) czy też błędzie, co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego nazywanego także błędem co do faktu. Wyjaśnienia oskarżonego w owym zakresie – co wykazano już w poprzedniej części uzasadnienia – są sprzeczne z prawdą, ukierunkowane na uniknięcie odpowiedzialności karnej i jako takie nie zostały uwzględnione przez Sąd przy rekonstrukcji stanu faktycznego.
Oczywiście wykazanie zamiaru sprawcy, jego świadomości w chwili popełnieni czynu nie jest procesem łatwym, zwłaszcza gdy ten przeczy by po jego stronie istniał zamiar popełnienia czynu zabronionego, co jednak absolutnie nie oznacza, że wykazanie owego zamiaru jest możliwe jedynie wówczas, gdy oskarżony sam zamiar ten wyraźnie wyartykułuje. W omawianym przypadku okoliczności sprawy, i wywiedzione na ich podstawie wnioski zadają kłam wyjaśnieniom oskarżonego w omawianej części, a wręcz wskazują, że działał on umyślnie – z zamiarem bezpośrednim. Podejmowane przez oskarżonego działania polegające na przerobieniu broni gazowej/alarmowej na broń przystosowaną do oddawania strzałów z „ostrej” amunicji, a także skuteczna produkcja owych „ostrych” naboi świadczy, iż oskarżony posiadał dużą wiedzę w zakresie broni i amunicji, interesował się tym zagadnieniem, a zakres jego wiedzy i doświadczenia wyraźnie wykraczał poza ten, jakimi dysponuje przeciętny obywatel. Dokonując przeróbki broni zmieniający jej rodzaj z całą pewnością miał świadomość jakiego rodzaju bronią była ta, fabrycznie wyprodukowana – pistolet gazowy (...) model (...), kal. 9 mm P.A.K. przez przeróbką, a także znał cechy drugiego z posiadanych pistoletów, a jeżeli tak to musiał mieć również świadomość, że na posiadanie broni tego typu i tego kalibru wymagane jest zezwolenie. Przeciwne twierdzenia oskarżonego nie wytrzymują krytyki w świetle zasad logicznego rozumowania i wiedzy płynącej z doświadczenia życiowego. Pomimo tego oskarżony, ani przed zakupem broni, ani też później, w czasie jej posiadania, nie wykazał żadnej inicjatywy w kierunku uzyskania stosowanego zezwolenia, choć powinien tak postąpić. Zachowaniem tym dobitnie wykazał, że chciał wejść w posiadanie i posiadać broń palną bez wymaganego zezwolenia.
Z tych względów, należało uznać oskarżonego za winnego popełnienia czynu zarzuconego mu w pkt II aktu oskarżenia, stanowiącego występek z art. 263 § 2 k.k. dokonując jednocześnie modyfikacji opisu czynu tam wskazanego poprzez właściwe określenie kalibru naboi pistoletowych hukowych produkcji (...), które posiadał oskarżony. Z treści obu opinii biegłego z zakresu badań broni i balistyki kategorycznie wynika bowiem, że przedmiotowe naboje w liczbie 35, ujawnione u oskarżonego, a kolejno przekazane biegłemu do badań, to naboje kalibru 9 mm (...)., a nie jak to wskazano w akcie oskarżenia – kal. 6 mm.
c. odnośnie czynu III zarzuconego oskarżonemu:
Oskarżyciel publiczny w pkt III aktu oskarżenia zarzucił D. W. (1) przestępstwo fałszowania środków płatniczych określone w art. 310 § 1 k.k.
Odpowiedzialności karnej określonej w art. 310 § 1 k.k. podlega ten, kto podrabia albo przerabia polski albo obcy pieniądz, polski albo obcy znak pieniężny, który został ustalony jako prawny środek płatniczy, jednak nie został jeszcze wprowadzony do obiegu, inny środek płatniczy albo dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej albo zawierający obowiązek wypłaty kapitału, odsetek, udziału w zyskach albo stwierdzenie uczestnictwa w spółce lub z pieniędzy, innego środka płatniczego albo z takiego dokumentu usuwa oznakę umorzenia.
W tym kontekście wskazać należy, iż oskarżony niewątpliwie w okresie od bliżej nieustalonego dnia do dnia 7 września 2017 r. w swoim domu jednorodzinnym w W. wytworzył 35 sztuk banknotów NBP o różnych nominałach, tj. o nominale 50, 100 i 500 złotych, a zatem zachowanie swoje bezpośrednio skierował na polskie pieniądze, będące przedmiotem ochrony art. 310 § 1 k.k. Okoliczności tej D. W. (1) nie przeczył na żadnym etapie niniejszego postępowania, zaś dowody zgromadzone w sprawie, a zwłaszcza dowody rzeczowe w postaci falsyfikatów banknotów ujawnionych w miejscu zamieszkania oskarżonego, okoliczność tę czynią oczywistą.
"Podrabianiem" w rozumieniu art. 310 § 1 k.k. jest wykonanie imitacji jakiejś rzeczy, która następnie ma uchodzić za oryginał, sfałszowanie czegoś. Za "podrobienie" należy uznać nadanie takich cech oryginału dowolnemu przedmiotowi, którym będzie zazwyczaj papier, bibuła, tektura, folia, plastik, metal, by mógł on uchodzić za prawdziwy środek płatniczy lub dokument, o którym mowa w tym przepisie. Technika dokonanych zmian jest dowolna. Może to być na przykład rysunek, malowidło, druk, wydruk komputerowy, odbitka kserograficzna lub faksowa, zdjęcie czy odcisk pieczęci.
W niniejszej sprawie zachowanie oskarżonego polegało na skopiowaniu wizerunków autentycznych banknotów i wydrukowanie ich przy użyciu drukarki atramentowej na arkuszach papieru bez wybielaczy optycznych, a zatem na takim, który imituje papier stosowany przez emitenta przy produkcji autentycznych banknotów. Postępując w ten sposób oskarżony stworzył imitację oryginalnych pieniędzy, które bez wątpienia, w odbiorze przeciętnego obywatela, nie mającego wiedzy na temat zabezpieczeń banknotów, mogły uchodzić za autentyczne.
Odnosząc się do tej ostatniej okoliczności podnieść w pierwszej kolejności należy iż przedmiotowe falsyfikaty zostały wykonane w skali 1-1 i odpowiadają rzeczywistym wymiarom autentycznych banknotów o konkretnym nominale, a każdy z tych falsyfikatów oddaje wygląd autentycznego banknotu, w tym także co do barwy banknotów oryginalnych. W przypadku powyższych 35 falsyfikatów oskarżony uzyskał produkt, o takim nasyceniu kolorów i jakości wydruku, że banknoty takie mógł wprowadzić do obrotu. Rzecz oczywista produkt wytworzony przez oskarżonego nie zawiera żadnych oryginalnych zabezpieczeń stosowanych przez emitenta w autentycznych banknotach lecz co istotne, oskarżony, w miarę swoich możliwości zadbał o to, by wytworzone przez niego falsyfikaty imitowały takie zabezpieczenia. Przede wszystkim do wydrukowania tych wszystkich falsyfikatów D. W. (1) zastosował papier bez wybielaczy optycznych, który poddany promieniowaniu ultrafioletowemu nie odbija go lecz pochłania, czyli taki, jaki stosuje się w oryginalnych banknotach. Papier wykorzystany do sporządzenia poszczególnych falsyfikatów posiada również nitki zabezpieczające świecące w ultrafiolecie oraz znaki wodne i choć mają one inna formę niż te, które występują w autentycznych banknotach to jednak nadają, tym podrobionym, pozory autentyczności. Papier wykorzystany do sporządzenia przedmiotowych falsyfikatów posiada nadto numerację aktywną w promieniach ultrafioletowych, która wprawdzie nie pokrywa się z serią i numerem wydrukowanych na nim banknotów lecz sama w sobie stwarza wrażenie, że mamy do czynienia z banknotem oryginalnym. Otrzymując do ręki pieniądze przeciętny obywatel nie sprawdza bowiem zgodności numeracji aktywnej w UV z numerem wydrukowanym na danym banknocie, a zachowania przeciwne należą do rzadkości. Dla oceny czy podrobione banknoty mogą uchodzić za autentyczne nie ma także znaczenia fakt, że owa numeracja aktywna w UV jest powtarzalna we wszystkich arkuszach papieru służących do wykonania przedmiotowych falsyfikatów, zwłaszcza gdy zważyć, że zazwyczaj sprawcy wprowadzają podrobione pieniądze nie hurtowo lecz pojedynczo i w różnych miejscach i różnym czasie.
Oceniając powyższe okoliczności, w oparciu o treść opinii biegłego z zakresu badania dokumentów - Z. Z., w tym przede wszystkim ustnej opinii biegłego sporządzonej na rozprawie, w której biegły precyzyjnie odniósł się do poszczególnych okazanych mu dowodów rzeczowych, a także przy uwzględnieniu własnych spostrzeżeń Sądu dokonanych podczas oględzin owych dowodów rzeczowych, ustalił Sąd, że wprawdzie w przypadku przedmiotowych 35 sztuk podrobionych banknotów mamy do czynienia z najniższym poziomem jakości falsyfikatów i żaden z tych falsyfikatów banknotów, nie miałby szans na zaakceptowanie u doświadczonego, przeszkolonego kasjera np. banku, supermarkecie lub innej placówce zatrudniającej osoby w tej kwestii przeszkolone, lecz jednocześnie ten poziom imitacji jest wystarczający do oszukania przeciętnych użytkowników pieniędzy, którzy nie mają wiedzy na temat zabezpieczeń stosowanych w autentycznych banknotach. Przeciętny człowiek mógłby je uznać za banknoty prawdziwe, zwłaszcza już w warunkach słabego oświetlenia, w przypadku np. transakcji targowych lub innych, czynionych np. w pośpiechu.
Podkreślenia w tym miejscu wymaga, iż w orzecznictwie zgodnie podkreśla się, że do przyjęcia popełnienia czynu z art. 310 § 1 k.k. nie jest konieczne osiągnięcie przez sprawcę tak łudzącego podobieństwa swojego produktu, by mogło to wprowadzić w błąd nawet doświadczoną osobę, lecz wystarcza takie podobieństwo, aby człowiek niedoświadczony nie mógł od razu przekonać się o nieprawidłowości wręczonego mu jako pieniądz przedmiotu (zob. wyrok SA w Gdańsku z dnia 24 lutego 1993 r., II AKr 357/92, OSP 1994, z. 10, poz. 188, z glosą J. Satki; zob. również wyrok SN z dnia 26 lipca 1982 r., I KR 321/81, OSP 1983, z. 7-8, poz. 161; wyrok SN z dnia 3 października 1975 r., IV KR 221/75, OSNKW 1975, nr 12, poz. 161; wyrok SA w Lublinie z dnia 7 czerwca 2004 r., II AKa 131/04, Prok. i Pr.-wkł. 2005, nr 3, poz. 23; wyrok SA w Krakowie z dnia 8 marca 2005 r., II AKa 35/05, KZS 2005, z. 4, poz. 32). Stanowisko takie ugruntowane jest również w literaturze. Uważa się, że podrobienie polega na wykonaniu imitacji, która może uchodzić za oryginał, przy czym owa imitacja nie musi być wykonana profesjonalnie, ponieważ w niekorzystnych warunkach, np. przy złym oświetleniu, druga strona stosunku prawnego może uznać falsyfikat za oryginał, pomimo niskiej jakości fałszerstwa (zob. J. Szmigielska, Fałsz materialny..., s. 65).
Przepis art. 310 § 1 k.k. nie wymaga zatem, by falsyfikat miał cechy doskonałości, jak też nie uzależnia odpowiedzialności karnej od stopnia zaawansowania technik wykorzystanych do jego pozyskania (tak m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 27 marca 2013 r., II AKa 40/12, LEX nr 1298954).
Nie ma zatem znaczenia, że oskarżony wszystkie falsyfikaty wskazane w pkt III niniejszego wyroku wykonał na sprzęcie, powszechnie dostępnym w punktach sprzedaży o przeciętnej jakości, w tym także i to, że przedmiotowe falsyfikaty sporządził drukarką atramentową podczas gdy emitent oryginalnych banknotów stosuje kombinacje różnych technik poligraficznych, a to technikę stalorytniczą, offsetową, typograficzną. Wprawdzie technika wydruku zastosowana w przedmiotowych falsyfikatach jest mniej trwała i mniej wytrzymalsza niż technika stosowana przez NBP bowiem w przypadku falsyfikatów wykonanych przy użyciu drukarki atramentowej mają one stosunkowo krótką trwałość, są podatne na zawilgocenia, zaplamienia wodą, pod wpływem wilgoci nadruk się rozmywa (choć nie w sposób gwałtowny) lecz - podobnie, jak mniejsza trwałość papieru na których zadrukowano falsyfikaty - nie wpływało to na możliwość wprowadzenia tak podrobionych pieniędzy do obrotu.
Dla bytu przestępstwa nie jest wszak istotne, jakich środków działania (np. prymitywnych czy doskonałych) użyto do podrobienia pieniądza, gdyż sam fakt podrobienia pieniądza nawet w sposób prymitywny, ale w warunkach umożliwiających puszczenie go w obieg za autentyczny, należy uznać za przestępstwo. (tak m. in wyrok SN z dnia 1 lutego 1988 r., II KR 7/88, OSNPG 1989, nr 1, poz. 9; zob. też Z. Ćwiąkalski, A. Zoll, Przegląd..., s. 76).
Okolicznością relewantną z punktu widzenia możliwości przypisania czynu z art. 310 nie jest zatem trwałość falsyfikatu, która warunkuje „żywot” - czas pozostawania podrobionego banknotu w obrocie, a sam fakt możliwości puszczenia go w obieg.
Skoro zatem również całkiem prymitywne fałszerstwo w konkretnych okolicznościach (zmierzch, przyciemnione światło) może być uznane za skuteczne, to tym bardziej przedmiotowe falsyfikaty w ilości 35 sztuk należy uznać za skutecznie podrobione. Owe podrobione banknoty w ich ogólnym oglądzie, jakkolwiek nie posiadają żadnych zabezpieczeń stosowanych w banknotach autentycznych, wizualnie są łudząco podobne do tych oryginalnych, a także i w dotyku nie różnią się na tyle od tych autentycznych by przeciętny ich użytkownik mógł (przynajmniej od razu) uchwycić fakt ich podrobienia. Niewątpliwie zatem mogłyby w przekonaniu przeciętnego człowieka uchodzić za prawdziwe pieniądze i to nie tylko w warunkach półmroku czy pośpiechu przyjmującego pieniądze. Zwłaszcza ludzie o słabszej percepcji wzrokowej, osoby starsze czy też posiadające np. wadę wzroku, czy też cudzoziemcy, którzy na co dzień nie mają do czynienia z polską walutą, mogłyby przedmiotowe falsyfikaty uznać za autentyczne nawet w warunkach dobrego oświetlenia, czy innych, sprzyjających wykrycie fałszerstwa.
Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że oskarżony zachowaniem swoim, w odniesieniu do 35 banknotów szczegółowo wymienionych w opisie czynu przypisanego mu w pkt III wyroku, wypełnił znamiona określające czynność sprawczą art. 310 § 1 k.k. Czynność wykonawcza została zdaniem Sądu zrealizowana przez oskarżonego pomimo, że większość owych falsyfikatów nie została skonfekcjonowana i zabezpieczona została na arkuszach papieru. Sąd stanął przy tym na stanowisku, że przycięcie wydrukowanych banknotów jest prostą czynnością o charakterze czysto technicznym i nie zawiera się w pojęciu „podrabia”.
Przestępstwo 310 § 1 może być popełnione wyłącznie umyślnie z zamiarem bezpośrednim, co wynika z użytych określeń czynnościowych "podrabia", "przerabia", "usuwa". Jak słusznie wskazał w jednym ze swych judykatów Sąd Najwyższy, przestępstwo z art. 310 § 1 k.k. może zostać popełnione tylko w zamiarze bezpośrednim, lecz nie kierunkowym, zatem cel, dla którego powstały imitacje banknotów nie należy do jego znamion ( postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2014 r., sygn. akt V KK 8/14, LEX nr 1441289). Oznacza to, że cel sprawcy jest całkowicie obojętny z punktu widzenia rodzaju zamiaru sprawcy. Istotne jest wyłącznie umyślne zrealizowanie czynności sprawczych wskazanych w przepisie.
Zauważyć w tym miejscu należy, że pieniądze są dotychczas w Polsce najpopularniejszym środkiem płatniczym, powszechnie używanym przez każdego dorosłego człowieka, zaś zakaz ich podrabiania jest okolicznością tak oczywistą dla każdego, nie tylko wzorcowego obywatela, że kwestia ta nie wymaga szerszego omówienia. Dość przy tym wspomnieć, że sam oskarżony przyznał, iż wzory banknotów poszczególnych nominałów zakupił na portalu aukcyjnym bowiem podjęte przez niego próby zeskanowania banknotów nie powiodły się, a w trakcie tych czynności komputer informował go, że nie wolno tego robić i usuwał pliki. Już zatem tylko wobec tych okoliczności oskarżony musiał obejmować swoją świadomością bezprawność swojego zachowania, a jako osoba dojrzała, posiadająca odpowiedni zasób wiedzy i doświadczenia życiowego z całą pewnością wiedział, że zachowanie takie zabronione jest pod groźbą poniesienia odpowiedzialności karnej. W tej zaś sytuacji nie może być wątpliwości, że oskarżony, działając tak jak to wykazano w tej części niniejszego uzasadnienia dotyczącej ustaleń stanu faktycznego, działał w zamiarze bezpośrednim porobienia pieniędzy. Będąc bowiem świadomy bezprawności swojego zachowania i pomimo tego, działając długofalowo, stopniowo udoskonalając swój produkt, stosując między innymi różne rodzaje papieru, doskonaląc także proces zadruku, z determinacją, nie bacząc na ponoszone koszty dążył wprost do podrobienia banknotów polskiej waluty, zmierzając do wytworzenia falsyfikatów coraz lepszej jakości.
Niezależnie od powyższego Sąd z całą stanowczością ustalił, że oskarżony porabiając pieniądze nie czynił tego – jak utrzymywał – dla zabawy, dla zabicia czasu lecz zamierzał posłużyć się sfałszowanym środkiem płatniczym jako prawdziwym.
Wyjaśniając wyżej zaprezentowane stanowisko Sądu powtórzyć należy te argumenty, które legły u podstaw odmówienia wiarygodności wersji lansowanej przez samego oskarżonego, a w pierwszej kolejności to, iż w trakcie przeszukania pomieszczeń zajmowanych przez oskarżonego ujawniono nie jeden, dziesięć czy nawet dwadzieścia podrobionych banknotów lecz prawie siedemdziesiąt, mniej lub bardziej udanych falsyfikatów banknotów (tych skonfekcjonowanych i nieskonfekcjonowanych) oraz 17 kart formatu A4 jednostronnie zadrukowanych przednią stroną banknotów o różnych nominałach (77 nadruków), a także ścinki zniszczonych falsyfikatów, jak również duże ilości papieru bez wybielaczy optycznych (takich jakie stosuje się w autentycznych banknotach), ze znakami wodnymi i bez takich znaków, z zawartością włókien widocznych w UV, co świadczy o skali jego działań i zdecydowanie przeczy wskazanej powyżej, przyjętej przez D. W. (1) wersji wydarzeń. Abstrahując od naiwności owej wersji podnieść należy, iż działając niejako dla zabawy, oskarżony wykonałby kilka, może kilkanaście falsyfikatów, stosując zwykły, powszechnie dostępy papier podczas gdy w omawianym przypadku wytrwale i konsekwentnie doskonalił swój produkt, niszcząc ten, który nie spełniał jego oczekiwań (co sam przyznał), czego z pewnością nie byłby czynił z taką determinacją, gdyby działał jedynie dla zaspokojenia swojej ciekawości, chcąc jedynie „sprawdzić swoje możliwości graficzne”. Z całą już pewnością, działając w tym tylko celu, oskarżony nie zaopatrywałby się w specjalistyczny papier, imitujący ten stosowany przez emitenta, a to chociażby z tego powodu, że nie jest on powszechnie dostępny i jego zakup wymagał zaangażowania zarówno sił jak i odpowiednich środków finansowych. Papier ten, którego cechą charakterystyczną jest to, że poddany promieniowaniu ultrafioletowemu nie odbija go lecz pochłania, posiadający nadto (w przypadku jednego rodzaju) numeracje aktywną w UV, znaki wodne, a także włókna widocznych w UV – jak przyznał sam oskarżony – nie należy do tanich, a zakupiony został przez niego m. in. poprzez portal A. E., w C., przy czym, biorąc pod uwagę w/w cechy charakterystyczne tego papieru (które ustalono w oparciu o pisemne i ustne opinie biegłego z zakresu badania dokumentów - Z. Z.), wykluczyć należało by ów służyć miał oskarżonemu do jakiegokolwiek innego celu, jak tylko do produkcji falsyfikatów banknotów. W tej sytuacji, uwzględniwszy sytuację majątkową D. W. (1), fakt, iż w dacie czynu posiadał on, a także obecnie posiada liczne długi (co wynika z zeznań J. W. (1), a czemu oskarżony nie zaprzeczał) nie sposób przyjąć by był on skłonny poświęcać znaczne środki finansowe na zakup produktów, które miały w założeniu – wedle twierdzeń oskarżonego - służyć wyłącznie zabawie.
Przeciwnie determinacja, wręcz upór, jakim, nie bacząc na koszty wykazał się oskarżony doskonaląc swój produkt, dążąc do wytworzenia dobrej jakości falsyfikatów banknotów, w tym podejmowane przez niego próby imitacji rozety metalizowanej, która występuje w autentycznych banknotach o nominale 100 zł. wskazuje wprost, że „sprawę” traktował bardzo poważnie, priorytetowo, co w konsekwencji, ocenione łącznie, musi prowadzić do jednoznacznego wniosku o zamiarze posłużenia się wytworzonymi falsyfikatami jako autentycznymi. Sprawdzając swoje umiejętności graficzne oskarżony nie musiał wszak stosować do zadruku specjalistycznego papieru imitującego ten, który stosowany jest do produkcji autentycznych banknotów. Czyniąc to ewidentnie zmierzał natomiast do nadania wyprodukowanym przez siebie falsyfikatom cech autentyczności. Starania tego rodzaju w oczywisty sposób zmierzają do oszukania potencjalnych użytkowników i znajdują logiczne uzasadnienie jedynie w przypadku działania w celu wprowadzenia falsyfikatów do obrotu. Co istotne niektórym banknotom oskarżony próbował nadać cechy użytkowania poprzez ich pomięcie (vide opinia uzupełniająca biegłego Z. Z. z dnia 20 grudnia 2018 r.), czego z pewnością nie czyniłby gdyby wytwarzał je wyłączne na własne potrzeby, a co dodatkowo przekonuje, że podrabiając banknoty polskich środków płatniczych zamierzał je wprowadzić w obieg, a planu tego nie zdołał zrealizować jedynie na skutek okoliczności od oskarżonego niezależnych, a to wobec jego zatrzymania przez orany ścigania.
Mając powyższe okoliczności na uwadze stwierdzić należy, iż zachowanie oskarżonego D. W. (1) wypełniło także znamiona strony podmiotowej przestępstwa z art. 310 § 1 k.k., a w konsekwencji, że dopuścił się on popełnienia tego czynu.
Sąd zmodyfikował jednakże opis czynu zawarty w pkt III aktu oskarżenia eliminując z tego opisu te wytworzone przez oskarżonego banknoty, których cechy uniemożliwiały wprowadzenie ich w obieg.
Jak już wyżej wskazano dla bytu przestępstwa z art. 310 § 1 k.k. wystarczające, a zarazem niezbędne jest podrobienie pieniądza w sposób nawet prymitywny ale w warunkach umożliwiających puszczenie go w obieg. Z powyższego płynie wniosek, że nie wyczerpie znamion przestępstwa z § 1 art. 310 k.k. zachowanie polegające na próbie nadania określonemu przedmiotowi właściwości pieniądza, kiedy na pierwszy rzut oka nawet w niesprzyjających ku temu warunkach istnieje możliwość rozpoznania fałszerstwa.
Tymczasem cześć imitacji banknotów, które zostały przedstawione biegłemu do badań i które zostały kolejno objęte zarzutem III aktu oskarżenia, z uwagi na niewłaściwe zadrukowanie strony pierwszej i drugiej (odwrotne względem siebie), obustronne zadrukowanie jedną tylko stroną banknotu, jednostronne tylko zadrukowanie, a także z uwagi na bardzo słabą jakość zaimitowania, m. in. słabą jakość zadruku, nieodpowiednie nasycenie barw, niestaranne wycięcie i inne występujące w nich, a łatwo zauważalne mankamenty, nie mogły zostać użyte za autentyczne – nie zostałyby zaakceptowane jako autentyczne nawet przez osoby o słabej percepcji, nie posiadających żadnej wiedzy na temat zabezpieczeń banknotów stosowanych przez emitenta.
Powyższe ustalono w oparciu o ustną opinię biegłego z zakresu badań dokumentów (k. 1443-1447, k. 1369-1470 tom VII) oraz na podstawie dowodu z oględzin przedmiotowych dowodów rzeczowych, a wnioski płynące z tych dowodów, które są jednoznaczne i nie budzące jakikolwiek wątpliwości, w oczywisty sposób wykluczają by te konkretne imitacje banknotów mogły zostać skutecznie puszczone w obieg. Szansa na przyjęcie tych banknotów jako autentycznych przez przeciętnego człowieka, byłaby nie tyle znikoma co po prostu zerowa.
Z tej przyczyny wskazana powyżej modyfikacja zarzutu pkt III aktu oskarżenia, w kształcie wyrażonym w pkt III wyroku Sądu Okręgowego, była niezbędna.
Nadto ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i wyłaniający się na jej podstawie stan faktyczny uzasadniał także korektę w opisie czynu zarzucanego oskarżonemu w pkt III aktu oskarżenia i jego kwalifikacji prawnej, poprzez przyjęcie, że czyn ten stanowi przypadek mniejszej wagi.
W każdym systemie prawa karnego obrót pieniędzmi i papierami wartościowymi jest szczególnie chroniony. Wprowadzanie do obrotu fałszywych pieniędzy czy papierów wartościowych może bowiem poważnie wpłynąć na rozregulowanie mechanizmów ekonomicznych danego państwa. Z tego powodu ustawodawca wprowadził surowe granice sankcji karnej, co jednak buzi szereg wątpliwości szczególnie w sytuacji, gdy ochronie przewidzianej w tym rozdziale podlega wszelki obrót pieniędzmi i papierami wartościowymi, a nie tylko obrót publiczny.
Rozważając możliwość i zasadność przyjęcia w omawianej sprawie wypadku mniejszej wagi Sąd okręgowy miał na uwadze stanowisko Sądu Najwyższego, który w wyroku z dnia 20 listopada 2014 r., IV KK 246/14, LEX nr 1621358 orzekł, iż: "sankcja przewidziana w ustawowym zagrożeniu w art. 310 § 1 k.k. należy do jednej z najsurowszych w kodeksie karnym. Nie bez powodu w art. 310 § 3 k.k. ustawodawca przewidział w tym zakresie wypadek mniejszej wagi, co w przypadku zbrodni jest sytuacją absolutnie wyjątkową w obowiązującym systemie prawa karnego. Konstytucyjna zasada państwa prawnego wymaga, by wymiar kary za przestępstwo uwzględniał zasadę sprawiedliwości i równości, co nakazuje także ocenę dolegliwości kary orzekanej za konkretne przestępstwo w perspektywie nie tylko kar orzekanych w podobnych sprawach przed innymi sądami, ale brak rażącej dysproporcji w stosunku do innych przestępstw cechujących się podobnym lub wyższym stopniem społecznej szkodliwości. Wprowadzenie w art. 310 § 3 k.k. wypadku mniejszej wagi stanowi dowód tego, że ustawodawca miał świadomość jak bardzo zróżnicowane mogą być przypadki czynów, które formalnie realizować będą znamiona typu czynu zabronionego z art. 310 § 1 k.k. Ustalając w tej sytuacji wysokość konkretnej sankcji należy mieć na względzie dobro prawne, jakie chronione jest w rozdziale XXXVII Kodeksu karnego. (...) W kontekście skali zagrożenia dla tak rozumianego dobra prawnego należy oceniać stopień społecznej szkodliwości czynów stanowiących fałszowanie pieniędzy lub papierów wartościowych. Nie bez znaczenia jest przy tym cel działania sprawcy takiego fałszerstwa. Inna jest skala zagrożenia dla dobra prawnego, jakim jest obrót pieniężny oraz, stanowiący substytut tego obrotu, obrót papierami wartościowymi, wówczas, gdy fałszowanie ma na celu wprowadzenie do obrotu określonych dokumentów (pieniędzy, papierów wartościowych), które będą służyć w tym obrocie do umarzania zobowiązań, inna jest skala zagrożenia wówczas, gdy celem fałszerstwa jest jednokrotne wykorzystanie danego dokumentu stwierdzającego prawa majątkowe jako narzędzia popełnienia oszustwa, nie zaś wprowadzenia go do dalszego obrotu na podobieństwo pieniędzy. Oczywiście cel działania sprawcy przestępstwa z art. 310 § 1 k.k. nie może być jedynym wyznacznikiem stopnia społecznej szkodliwości czynu, niemniej stanowi istotny czynnik rzutujący na ocenę stopnia zagrożenia dla dobra prawnego chronionego przez ten przepis".
Zarówno w orzecznictwie jak i doktrynie przyjmuje się, że o "mniejszej wadze przestępstwa" decydują elementy przedmiotowe i podmiotowe występujące w chwili czynu. Od strony przedmiotowej do tych elementów należy: rodzaj dobra prawnego, stopień zagrożenia dobra lub wielkość wyrządzonej szkody, możliwość restytucji dobra prawnego, a także rodzaj i istotność naruszonej reguły postępowania. Od strony podmiotowej wskazać należy na stosunek psychiczny sprawcy do realizowanego czynu oraz motywy i pobudki zachowania się sprawcy (zob. K. Buchała, A. Zoll, Polskie prawo karne..., s. 226).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że ocena elementów strony podmiotowej czynu oskarżonego nie wypada dla niego korzystnie. Oskarżony wszak działał w sposób przemyślany, doskonaląc swoje działania, wykazując upór w dążeniu do osiągnięcia przestępnego celu. Zaopatrzył się w papier imitujący ten, stosowany przez emitenta, systematycznie ulepszał też technikę zadruku, podjął próby imitacji rozety metalizowanej, która występuje w autentycznych banknotach o nominale 100 zł., co wprost wskazuje, że działalność swoją traktował bardzo poważnie. Działał zatem w sposób zaplanowany i przygotowany, traktując to przestępstwo jako sposób na realizację celu, tj. wprowadzenie falsyfikatów w obieg i tym samym osiągnięcie korzyści majątkowej, co w konsekwencji prowadzi do ulokowania stopnia jego zawinienia na poziomie znacznym.
Oceniając jednak elementy przedmiotowe czynu oskarżonego uznał Sąd, – przyjmując jednocześnie, że stopień zagrożenia dobra chronionego przepisem 310 § 1 k.k. ma w tym zakresie decydujące znacznie – że owe właśnie elementy przedmiotowe przemawiają za zakwalifikowaniem czynu D. W. (1) jako przypadku mniejszej wagi. Kryterium oceny wagi takich czynów, jaki zarzucono oskarżonemu w pkt III aktu oskarżenia winien być bowiem stopień zagrożenia danym czynem dla pewności obrotu pieniężnego (wyrok SA w Łodzi z dnia 2 marca 2002 r., II AKa 19/02, Prok. i Pr.-wkł. 2004, nr 5, poz. 29).
I tak wskazać należy przede wszystkim na ilość wytworzonych przez oskarżonego falsyfikatów, których cechy umożliwiały prowadzenie ich do obiegu (35 sztuk) oraz niską łączną wartość pieniędzy, które owe falsyfikaty obrazowały tj. 4 500,00 złotych. Zważywszy na powyższe okoliczności trudno sobie wyobrazić by wprowadzając wszystkie nawet falsyfikaty banknotów do obrotu mógł oskarżony, w jakiś relatywnie istotny sposób, wpłynąć na rozregulowanie mechanizmów ekonomicznych państwa, by mógł zagrozić pewności obrotu pieniężnego.
Ponadto falsyfikaty wytworzone przez D. W. (1) są niskiej jakości, zostały zaimitowane na poziomie pierwszym (najniższym) przy czym należy przypomnieć, iż ta okoliczność nie ma znaczenia w ocenie, czy zachowanie sprawcy wypełniło znamię „podrabiania” określone w art. 310 § 1 k.k., lecz istotna jest przy ocenie stopnia naruszenia dobra prawnego w postaci prawidłowości obrotu pieniędzy. Niski poziom podrobienia tychże fałszywych banknotów powoduje bowiem, że czas ich pozostawania w obiegu byłby z pewnością krótki. Nawet w przypadku wprowadzenia ich do obrotu, wobec tej okoliczności, że żaden z tych falsyfikatów banknotów, nie miałby szans na zaakceptowanie u doświadczonego, przeszkolonego kasjera np. banku, supermarkecie lub innej placówce zatrudniającej osoby w tej kwestii przeszkolone, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością założyć należy, iż w krótkim czasie fałszerstwo zostałoby odkryte, a falsyfikaty te zostałyby wycofane z obiegu.
Niezależnie od powyższego krótki „żywot” tych falsyfikatów należy upatrywać także w sposobie ich wytworzenia oraz materiałach użytych do ich wyprodukowania.
Podrobione przez oskarżonego pieniądze wydrukowane zostały bowiem na zwykłej, powszechnie dostępnej drukarce atramentowej przy zastosowaniu zwykłej techniki drukarskiej. Ta jest natomiast zdecydowanie mniej trwała i mniej wytrzymalsza niż technika stosowana przez NBP. W przypadku falsyfikatów wykonanych przy użyciu drukarki atramentowej podrobione banknoty mają stosunkowo krótką trwałość, są podatne na uszkodzenia, w szczególności na zawilgocenia, zaplamienia wodą, a pod wpływem wilgoci nadruk się rozmywa.
Również materiał, którego użył oskarżony do wytworzenia przedmiotowych falsyfikatów był gorszej jakości niż ten, który używa NBP, a cechuje go mniejsza wytrzymałość.
Powyższe okoliczności są istotne z punktu widzenia oceny stopnia zagrożenia tym konkretnym czynem oskarżonego dla pewności obrotu pieniężnego. Oczywistym jest bowiem, że groźne przede wszystkim jest wprowadzenie w drodze przestępstwa fałszywych środków płatniczych, które pozostają w obrocie przez dłuższy czas i mogą być wielokrotnie wykorzystywane, bez świadomości uczestników tego obrotu co do ich charakteru. Skoro – jak wywiedziono powyżej i z przyczyn tam wskazanych – czas ewentualnego pozostawania w obiegu podrobionych przez oskarżonego pieniędzy byłby krótki, to tym samym, przy uwzględnieniu nadto ilości przedmiotowych falsyfikatów i wartości, jaką przedstawiały, ów stopień zagrożenia wywołany czynem oskarżonego nie może być oceniony na poziomie wysokim, a wręcz przeciwnie oscyluje na poziomie niskim.
Zasygnalizowania wreszcie wymaga i to, że oskarżony nie działał w sposób profesjonalny, lecz w sposób prosty i dość prymitywny. Używał on sprzętu powszechnie dostępnego, średniej jakości, można więc stwierdzić, iż jego działalność związana z podrabianiem pieniędzy, jakkolwiek skuteczna, była wręcz „chałupnicza”. Z pewnością zatem oskarżony, choć czyn jego w pełni realizuje znamiona typu czynu zabronionego z art. 310 § 1 k.k., nie prowadził działalności przestępczej, która mogłaby istotnie zakłócić mechanizmy ekonomiczne państwa. W tym kontekście należy odróżnić czyn oskarżonego, od fałszowania pieniędzy na szeroką skalę, przy wykorzystaniu do tego celu specjalistycznych urządzeń, umożliwiających masowe wytwarzanie falsyfikatów o wysokim stopniu zaimitowania.
W tym stanie rzeczy uznał Sąd, iż ocenione łącznie elementy strony podmiotowej i przedmiotowej czynu oskarżonego, z naciskiem na te drugie, uzasadnia uznanie tego czynu za przypadek mniejszej wagi. umożliwiający wymierzenie kary przy zastosowaniu instytucji jej nadzwyczajnego złagodzenia.
Konkludując, w ocenie Sądu, oskarżonemu D. W. (1) należało przypisać popełnienie zarzucanego mu w pkt III aktu oskarżenia czynu zabronionego, z tym że zmieniając jego opis poprzez ustalenie, że oskarżony podrobił polskie pieniądze w postaci 35 sztuk banknotów poprzez skopiowanie wizerunków autentycznych banknotów NBP o nominałach 50, 100 i 500 zł i wydrukowanie ich na arkuszach specjalistycznego białego papieru bez wybielaczy optycznych, przyjmując, iż ze względu na okoliczności sprawy czyn ten stanowi wypadek mniejszej wagi i kwalifikując go z art. 310 § 1 k.k. w zw. z art. 310 § 3 k.k.
d. odnośnie czynu IV zarzuconego oskarżonemu:
Przeprowadzone w sprawie dowody, w zakresie w jakim wyżej ocenione zostały przez Sąd za wiarygodne i poczynione na ich osnowie ustalenia faktyczne dały także zasadne podstawy do przypisania oskarżonemu, w ramach zarzutu postawionego mu w pkt IV zarzutu aktu oskarżenia, popełnienia czynu w kształcie opisanym w pkt IV wyroku i przy zastosowaniu zmodyfikowanej – w porównaniu do propozycji oskarżyciela publicznego zawartej w akcie oskarżenia, ale w pełni adekwatnych do tychże ustaleń – jego kwalifikacji prawnej, a to czynu z art. 270 § 1 k.k. i z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Zgodnie z art. 270 § 1 k.k. odpowiedzialności karnej podlega ten, kto w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa. Z kolei zgodnie z art. 115 § 14 k.k. dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapiany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenia prawne.
Przenosząc powyższe, na grunt niniejszej sprawy, zacząć wypada od uwagi tyleż oczywistej, co jednak dla dalszych rozważań niezbędnej. Mianowicie takiej, że zarówno dowód osobisty jak i prawo jazdy są dokumentami w rozumieniu art. art. 115 § 14 k.k. bowiem ten pierwszy stwierdza tożsamość danej osoby zaś prawo jazdy potwierdza uprawnienie danej osoby do prowadzenia pojazdów mechanicznych po drogach publicznych. Niewątpliwym jest zatem, że wytwarzając dowody osobiste na dane osób trzecich oraz prawo jazdy na swoje własne dane, zachowanie swoje oskarżony bezpośrednio skierował na dokumenty, będące przedmiotem ochrony art. 270 § 1 k.k.
Okoliczności tej D. W. (1) nie przeczył na żadnym etapie niniejszego postępowania, zaś dowody zgromadzone w sprawie, a zwłaszcza dowody rzeczowe w postaci kart (...) zadrukowane szatą graficzną dowodów osobistych z danymi i wizerunkiem osób trzecich ujawnione w miejscu zamieszkania oskarżonego, okoliczność tę czynią oczywistą.
Przestępstwo materialnego fałszerstwa dokumentu (art. 270 § 1 in principio k.k.) może być popełnione albo przez podrobienie, albo przez przerobienie dokumentu. Istota podrobienia dokumentu sprowadza się do sporządzenia takiego zapisu informacji, któremu nadaje się pozory autentyczności, w szczególności zaś tego, że pochodzi od określonego wystawcy. Wystawca ten musi być zindywidualizowany, choć niekoniecznie musi to być osoba fizyczna.
Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 października 2013 r., sygn. akt III KK 373/13, LEX nr 1386041, podrobienie dokumentu ma miejsce wówczas, gdy dokument ten nie pochodzi od osoby, w imieniu której został on sporządzony, a więc gdy zostaje wytworzony przez osobę nieupoważnioną do jego wystawienia. Chodzi zatem o sporządzenie dokumentu polegające na zachowaniu pozorów, że pochodzi on od uprawnionego podmiotu, a więc tzw. falsyfikatu, czy imitacji dokumentu autentycznego ( ibidem).
W niniejszej sprawie zachowanie oskarżonego polegało na zeskanowaniu strony przedniej i odwrotnej autentycznych dowodów osobistych z danymi osobowymi i wizerunkiem posiadacza i zadrukowanie zawartych tam danych na kartach (...) formatu ID-1. W niektórych przypadkach oskarżony usunął zdjęcie posiadacza dowodu i wstawił zdjęcie innej osoby, bądź też naniósł inne dane posiadacza. Postępując w ten sposób D. W. (1), w okresie od nieustalonego dnia do dnia 7 września 2017 r. w W. pow. (...), na kartach (...) formatu ID-1 podrobił dokumenty – dowody osobiste w postaci : dwóch sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.01.2001 r., serii (...), wypełnionych na nazwisko M. M. (2) ur. (...), jednej sztuki dokumentu z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.01.2001 r., serii (...), wypełnionego na nazwisko K. A. N., ur. (...), dwóch sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.03.2015 r., serii (...), wypełnionych na nazwisko Ś. (...) ur. (...), dwóch sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.03.2015 r., serii (...), wypełnionych na nazwisko R. S. ur. (...), dwóch sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.03.2015 r., serii (...), wypełnionych na nazwisko D. G. ur. (...), jednej sztuki dokumentu z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.03.2015 r., serii (...), wypełnionego na nazwisko M. M. (3) ur. (...) oraz jeden dokument w postaci prawa jazdy nr (...) z szatą graficzną wprowadzoną do użytku po 19.01.2013 r. wypełniony na nazwisko W. D. ur. (...),
Działając w wyżej wskazany sposób oskarżony stworzył imitacje dowodów osobistych i prawa jazdy, które bez wątpienia stwarzały pozory sporządzenia ich przez organ upoważniony do ich wystawienia, a które w odbiorze przeciętnego obywatela mogły uchodzić za autentyczne.
Odnosząc się do tej ostatniej okoliczności podnieść w pierwszej kolejności należy iż przedmiotowe imitacje dokumentów zostały wykonane w skali 1-1 i odpowiadają rzeczywistym wymiarom autentycznych dowodów osobistych i prawa jazdy, a każda z tych imitacji oddaje wygląd autentycznych dokumentów. Przedmiotowe imitacje są dokumentami podrobionymi od podstaw. Jak już wskazano powyżej zostały wytworzone poprzez zeskanowanie strony przedniej i odwrotnej autentycznych dowodów osobistych z danymi osobowymi i wizerunkiem posiadacza i zadrukowanie zawartych tam danych na kartach (...) formatu ID-1 .
Oceniając powyższe okoliczności, w oparciu o treść opinii biegłego z zakresu badania dokumentów - Z. Z., w tym przede wszystkim ustnej opinii biegłego sporządzonej na rozprawie, w której biegły precyzyjnie odniósł się do poszczególnych okazanych mu dowodów rzeczowych, a także przy uwzględnieniu własnych spostrzeżeń Sądu dokonanych podczas oględzin owych dowodów rzeczowych, ustalił Sąd, że wprawdzie w przypadku przedmiotowych w/w podrobionych dokumentów stwierdzających tożsamość mamy do czynienia z najniższym poziomem jakości podrobienia, lecz jednocześnie ten poziom imitacji wystarcza do oszukania przeciętnego obywatela. Przedmiotowe, wytworzone w całości przez oskarżonego imitacje dowodów osobistych oddają wprawdzie tylko i wyłącznie wygląd zewnętrzny dokumentu tożsamości, nie posiadają natomiast żadnych zabezpieczeń stosowanych przez emitenta dowodów osobistych, ani tych wyczuwalnych pod palcami, ani tych aktywnych w UV lecz wizualnie imitacje te zawierają wszystkie elementy wymagane dla dowodu osobistego, a sporządzone zostały na kartach o takim samym formacie jak autentyczne dowody osobiste. Wprawdzie materiał, na którym sporządzono te imitacje nie jest tożsamy z tym, który wykorzystywany jest przez emitenta dowodów osobistych bowiem oskarżony użył kart (...) (...), natomiast emitent wykorzystuje wielowarstwowe karty poliwęglanowe, jednak przeciętny obywatel nie rozróżni czy ma do czynienia z (...) czy z (...) czyli z kartą(...). Również różnice w wysycenia barw niektórych z tych dokumentów, w porównaniu z autentycznym dowodem osobistym są dla fachowca oczywiste, ale dla grupy przeciętnych obywateli mogą być niezauważone. Takimi podrobionymi dowodami osobistymi można było się posłużyć jako autentycznymi, mogły zostać zaakceptowane jako autentyczne przez przeciętnego obywatela, a nawet przez pracownika banku udzielającego kredytu i pożyczek na dowód osobisty, nie przykładającego należytej staranności przy kontroli dokumentów. Autentyczność ich mogłaby zakwestionować osoba spostrzegawcza, porównując jednocześnie ten dokument podrobiony z autentycznym dowodem osobistym.
Powyższe uwagi tyczą się także podrobionego dokumentu w postaci prawa jazdy. Również ta imitacja, poza zabezpieczeniami, zawiera wszystkie wymagane elementy autentycznego dokumentu i takim dokumentem można się posłużyć jako autentycznym.
Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że oskarżony zachowaniem swoim, w zakresie przedmiotowych imitacji dokumentów, wypełnił znamiona określające czynność sprawczą art. 270 § 1 k.k. w postaci podrobienia.
Przestępstwo podrobienia lub przerobienia dokumentów ma charakter kierunkowy i może być popełnione wyłącznie z zamiarem bezpośrednim. Sprawca ma działać w celu użycia sfałszowanych dokumentów jako autentycznych przez siebie lub inną osobę. Sfałszowanie dokumentów w innym celu (np. hobbystycznym, naukowym) nie realizuje znamion art. 270 § 1 k.k.
W realiach niniejszej sprawy nie może budzić wątpliwości, iż oskarżony dokonując podrobienia wymienionych powyżej dokumentów, a także usiłując podrobić kolejne (o czym poniżej) działał z zamiarem bezpośrednim, nie w innym celu, jak tym, by wytworzone przez siebie falsyfikaty użyć kolejno jako autentyczne. Zważywszy chociażby na rodzaj podrobionych dokumentów, ich ilość oraz materiał na jakim zostały sporządzone, nie sposób nawet hipotetycznie zakładać, by wytwarzał je oskarżony dla jakiekolwiek innego celu. Ów bezpośredni zamiar oraz cel działania oskarżonego jawi się zresztą wyraźnie w świetle już samych jego wyjaśnień złożonych na etapie postępowania przygotowawczego, w których wprost podał, że podrobione dokumenty zamierzał wykorzystać do zakładania rachunków bankowych i zaciągania kredytów na dane osób trzecich. Sąd nie znalazł podstaw by kwestionować szczerość powyższych depozycji D. W. (1), tym bardziej, że korespondują one z informacjami przekazanymi przez świadków M. K. (2), A. K., D. G., M. M. (5) i R. Z., co szczegółowo omówione zostało w poprzedniej części niniejszego uzasadnienia, tej dotyczącej oceny wyjaśnień oskarżonego. Zasygnalizowania przy tym wymaga, iż za całkowicie niewiarygodną uznał Sąd wersję lansowaną przez oskarżonego na etapie postepowania sądowego, w której przekonywał, że fałszował dokumenty chcąc, na podstawie ich fotografii zakładać konta brokerskie. Wersja ta sprzeczna jest nie tylko z jego poprzednimi wyjaśnieniami ale także z zasadami logicznego rozumowania i wiedzą płynącą z doświadczenia życiowego i jako taka nie mogła stanowić postawę ustaleń stanu faktycznego. Ocenę tychże depozycji oskarżonego Sąd także szczegółowo przedstawił w poprzedniej części uzasadnienia, a w tym miejscu wypada jedynie odwołać się do przytoczonych tam argumentów, bez potrzeby ich powielania. Wystarczającym przypomnienie, że do założenia konta brokerskiego wystarczające było zdjęcie dowodu tożsamości, a zatem podrabianie przez D. W. (1) dowodów osobistych na kartach (...), po to tylko, by kolejno wykonać ich zdjęcia, nie znajduje żadnego logicznego uzasadnienia.
Mając powyższe okoliczności na uwadze stwierdzić należy, iż zachowanie oskarżonego D. W. (1) wypełniło także znamiona strony podmiotowej przestępstwa z art. 270 § 1 k.k., a w konsekwencji, że dopuścił się on popełnienia tego czynu.
Przystępując w tym miejscu do wyjaśnienia podstaw modyfikacji opisu czynu zarzucanego oskarżonemu w pkt IV aktu oskarżenia i zmiany jego kwalifikacji prawnej podnieść należy, iż nie ma charakteru podrobienia dokumentu dokonanie takiego zapisu informacji, który przy wszystkich cechach dokumentu zawiera element pozwalający bez szczególnych kwalifikacji i wiedzy rozpoznać falsyfikat. W takim przypadku sprawca może wówczas ponosić odpowiedzialność wyłącznie za usiłowanie popełnienia przestępstwa z art. 270 § 1 k.k., o ile w chwili przystępowania do działania obiektywnie możliwe było przerobienie lub podrobienie dokumentu.
Odpowiada za usiłowanie natomiast ten, kto w zamiarze popełnienia czynu zabronionego swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, które jednak nie następuje (art. 13 § 1 k.k.). Za usiłowanie może być uznane tylko takie zachowanie, które bezpośrednio zmierza do dokonania czynu, co z kolei winno być rozumiane w ten sposób, że następuje gdy zagrożenie dla dobra prawnego, będącego znamieniem czynu zabronionego objętego zamiarem sprawcy, przekształca się z zagrożenia abstrakcyjnego w zagrożenie realne (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie- II Wydział Karny z dnia 3 marca 2016r., sygn. akt: II AKa 10/16, legalis nr: 1445853).
Nadto, jak wynika z tezy wyroku Sądu Najwyższego –Izby Karnej z dnia 7 marca 2013 roku w sprawie sygn. akt: V KK 351/ 12 odpowiada za usiłowanie, kto bezpośrednio zmierza do dokonania czynu zabronionego - to wymagane przez art. 13 § 1 KK „zmierzanie” musi być uzewnętrznione w postaci zachowania sprawcy i wieść do dokonania czynu (L., numer (...)).
Zważywszy na powyższe, uwzględniając treść opinii biegłego z zakresu badan dokumentów, a zwłaszcza ustną opinię uzupełniającą, którą biegły wydał na rozprawie (k.1447-1453 tom VII) i wnioski płynące z przeprowadzonych na rozprawie oględzin dowodów rzeczowych, wbrew stanowisku oskarżyciela publicznego wyrażającym się w treści zarzutu IV aktu oskarżenia, brak było podstaw do przypisania oskarżonemu dokonania czynu z art. 270 § 1 k.k. w zakresie: jednej sztuki dokumentu z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.01.2001 r., serii (...), wypełnionego na nazwisko M. M. (2) ur. (...), dwóch sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej i odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.01.2001 r., serii (...), wypełnionych na nazwisko K. A. N., ur. (...), sześciu sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.01.2001 r., serii (...), wypełnionych na nazwisko M. M. (2) ur. (...), jednej sztuki dokumentu z szatą graficzną strony odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.01.2001 r. serii (...) wypełnionego na nazwisko M. M. (5), jednej sztuki dokumentu z szatą graficzną strony przedniej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.03.2015 r., wystawionego na nazwisko W. V. ur. (...), jednej sztuki dokumentu z szatą graficzną strony przedniej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.03.2015 r., wystawionego na nazwisko Z. R. ur. (...), dwóch sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.03.2015 r., wystawionych na nazwisko K. A. ur. (...), dwóch sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku 1.03.2015 r., wystawionych na nazwisko R. S. ur. (...), jednej sztuki dokumentu z szatą graficzną strony odwrotnej dowodu osobistego wprowadzonego do użytku w dniu 1.03.2015 r., serii (...), wypełnionego na nazwisko K. M. nr PESEL (...), dwóch sztuk dokumentów z szatą graficzną strony przedniej dowodu osobistego (wykonanej dwustronnie) wprowadzonego do użytku w dniu 1.03.2015 r., wypełnionych na nazwisko K. A. ur. (...)
Powyższe falsyfikaty dowodów osobistych nie stanowią produktów gotowych do użycia jako autentyczne. W większości są to karty (...) zadrukowane tylko jedna stroną (przednią lub drugą) dowodu osobistego z danymi osobowymi i wizerunkiem posiadacza (tak w przypadku dowodów z kopert oznaczonych literą C, F, L, Ł, M, N, T). Dwa z nich zostały na obu stronach zadrukowane tą samą, przednią stroną dokumentu tożsamości z wizerunkiem i danymi posiadacza (dowody z koperty oznaczonej literą T), kolejne dwa zostały wprawdzie zadrukowane zarówno przednią jak i tylną stroną dowodu osobistego z danymi i wizerunkiem posiadacza lecz względem siebie odwrotnie (dowody z koperty oznaczonej literą B), natomiast kolejny (jeden z dowodów rzeczowych z koperty oznaczonej literą A) posiada widoczne przebarwienia na zdjęciu z wizerunkiem posiadacza, a nadto, na drugiej stronie nie zawiera kodu (...) tj. kodu do odczytu maszynowego.
W ich przypadku proces podrabiania nie został przez oskarżonego ukończony lub też w trakcie ich wytwarzania oskarżony popełnił błąd przy ich wydruku, skutkiem czego, wbrew zamierzeniu oskarżonego nie mogą uchodzić za dokumenty autentyczne, tj. nie zostałyby zaakceptowane jako autentyczne przez żadną, osobę nawet o słabej percepcji i nie posiadającej jakichkolwiek wiedzy na temat zabezpieczeń tego rodzaju dokumentów stosowanych przez emitenta.
Niewątpliwie zatem oskarżony, w zamiarze wytworzenia fałszywych dowodów osobistych i użycia ich jako autentyczne rozpoczął proces ich podrabiania, bezpośrednio zmierzając do dokonania tego czynu, lecz zamierzonego skutku nie zdołał osiągnąć, czy to wobec nieukończenia procesu podrabiania, czy też wobec niewłaściwego zadruku kart (...), czym wyczerpał znamiona usiłowania czynu z art. 270 § 1 k.k.
Opisane wyżej zachowanie oskarżonego wyczerpało zatem łącznie znamiona występku z art. z art. 270 § 1 k.k. i z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i taką też kwalifikację prawną Sąd przyjął w pkt IV wyroku.
Orzekając w zakresie pkt IV aktu oskarżenia, modyfikując opis tego czynu Sąd pominął natomiast pozostałe karty (...) formatu ID-1 zabezpieczone w dniu 7 września 2017 r., w miejscu zamieszkania oskarżonego, a wymienione przez prokuratora w zarzucie IV aktu oskarżenia albowiem nie mają one cech dokumentów w całości lub nawet w części podrobionych. Na kartach tych zadrukowano bowiem jedynie skany strony przedniej i tylnej dowodu osobistego (w niektórych zadrukowana jest tylko jedna strona) bez jakikolwiek danych posiadacza i bez kodu maszynowego (dowody rzeczowe z kopert oznaczonych literą E, K, O, R, S, U).
e. odnośnie czynu V zarzuconego oskarżonemu:
Prawnokarnej ocenie podlega także zachowanie D. W. (1) polegające na tym, że okresie od dnia 10 kwietnia 2017 r. do dnia 18 kwietnia 2017 r., w nieustalonym miejscu, działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez (...) Sp. z o.o. i osiągnięcia w ten sposób korzyści majątkowej, wprowadził w błąd operatora (...) Sp. z o.o., co do swojej tożsamości oraz zamiaru wywiązania się z warunków zawartej umowy, w ten sposób, że podszywając się pod osobę P. P. (2) poprzez wykorzystanie jego danych osobowych, w tym imienia i nazwiska, numeru ewidencyjnego pesel, numeru i serii dowodu osobistego złożył drogą internetową zamówienie do (...) Sp. z o.o. na zakup nowej aktywacji, a w dniu 3 kwietnia 2017 r., posłużył się skanem dowodu osobistego na dane P. P. (2) i w celu użycia za autentyczne, podrobił podpisy P. P. (2) na dostarczonych mu przez kuriera dokumentach w postaci: „Umowa o świadczenie usług telekomunikacyjnych” – sporządzonej w dniu 30 marca 2017 roku, dowodzie wydania (DW): (...) z dnia 31 marca 2017 roku, fakturze zakupu telefonu komórkowego H. (...) (...) (...) B. oraz zestawu z akcesoriami do w/w telefonu o numerze (...) z dnia 31 marca 2017 roku na kwotę 2.699,00 złotych, w skutek czego otrzymał kartę SIM z przydzielonym numerem (...) i zestaw ratalny H. (...) Dual S. (...) + G. B. o numerze (...), czym doprowadził (...) Sp. z o.o. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o łącznej wartości 2834,77 zł.
Dokonując subsumcji opisanego zachowania pod konkretny przepis ustawy karnej, Sąd doszedł do konkluzji, iż realizuje ono wszystkie znamiona występku z art. 286 § 1 k.k. i art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
Odpowiedzialności karnej, określonej w art. 286 § 1 k.k. podlega ten, kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania.
Przepis art. 286 § 1 określa zachowanie karalne jako doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez wprowadzenie w błąd albo wyzyskanie błędu lub wyzyskanie niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania. W sytuacji wprowadzenia w błąd sprawca wywołuje w świadomości pokrzywdzonego lub innej osoby, której mienie stanowi przedmiot rozporządzenia dokonywanego przez wprowadzonego w błąd, fałszywe wyobrażenie - rozbieżność między rzeczywistością a jej odzwierciedleniem w świadomości dokonującego rozporządzenia mieniem. Przepis art. 286 § 1 k.k. zawiera opis trzech odmian typu czynu zabronionego, których wspólnym elementem jest skutek w postaci niekorzystnego rozporządzenia mieniem i strona podmiotowa w postaci działania w zamiarze bezpośrednim w celu osiągnięcia korzyści majątkowej ( animus lucri faciendi).
Jak słusznie wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie, niekorzystnym rozporządzeniem mieniem jako znamieniem przestępstwa oszustwa jest każda czynność o charakterze dyspozycji majątkowej, odnosząca się do ogółu praw majątkowych oraz zobowiązań kształtujących sytuację majątkową, która powoduje ogólne pogorszenie sytuacji majątkowej pokrzywdzonego, w tym zmniejszenie szans na zaspokojenie roszczeń w przyszłości ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 13 kwietnia 2016 r., sygn. akt II AKa 192/15, LEX nr 2155393).
Wymagany przez art. 286 § 1 k.k. zamiar bezpośredni działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oznacza, że kierunkowe działanie sprawcy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej musi wystąpić już przy wprowadzaniu rozporządzającego mieniem w błąd, względnie przy wyzyskiwaniu błędu, bądź też niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania. Istotny jest tylko taki błąd pokrzywdzonego, który stanowi przyczynę niekorzystnego rozporządzenia mieniem ( ibidem).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że dokonana z ich perspektywy ocena karnoprawna zrekonstruowanego w ramach ustaleń faktycznych czynu D. W. (1) nie mogła postawiać żadnych wątpliwości co do tego, że działając tak, jak to ustalono, dopuścił się oskarżony na szkodę (...) sp. z o.o. przestępstwa oszustwa z art. 286 § 1 k.k.
Nie ulega bowiem wątpliwości, że za pomocą wprowadzenia pracownika pokrzywdzonego podmiotu w błąd co do istotnych okoliczności zawieranej z tym podmiotem umowy o oświadczenie usług telekomunikacyjnych, w szczególności co do swoje tożsamości oraz zamiaru wywiązania się z zawartej umowy, doprowadził oskarżony do niekorzystnego rozporządzenia przez (...) sp. z o.o. mieniem o łącznej wartości 2834,77 złotych, albowiem na podstawie umowy podpisanej z oskarżonym (podającym się za P. P. (2)) firma (...) dostarczyła oskarżonemu po cenie promocyjnej (0 złotych) zestaw ratalny H. (...) Dual S. (...) + G. B. o nr (...) o wartości 2.699,00 złotych oraz aktywowaną kartę SIM z przydzielonym numerem (...)
Warunkiem aktywowania karty SIM oraz otrzymania promocyjnego zestawu w postaci telefonu komórkowego wraz z akcesoriami było natomiast korzystanie z usług (...) sp. z o.o. przez okres 24 miesięcy i terminowe opłacanie opłaty abonentowej, z czego oskarżony nie wywiązał się i co więcej, nigdy nie miał zamiaru przestrzegania warunków podpisanej umowy.
Działał tym samym oskarżony w sposób znamienny dla oszustwa, albowiem podstępem. Postąpił zaś tak nie w innym celu, ale po to, by doprowadzić w ten sposób osobę działającą w imieniu pokrzywdzonego podmiotu do niekorzystnego w istocie rozporządzenia mieniem tego podmiotu. Dla uzyskania zatem korzyści majątkowej w postaci telefonu komórkowego H. (...) Dual S. (...) raz z akcesoriami oraz świadczeń telekomunikacyjnych posłużył się oskarżony sposobem działania właściwym dla przestępstwa oszustwa, jednocześnie mając nie tylko świadomość tego, że takim właśnie sposobem się posługuje, ale również ukierunkowaną na osiągnięcie tego celu, za pomocą tego właśnie, a nie innego sposobu działania, wolę, zatem mając bezpośredni zamiar popełnienia tego czynu. Ponieważ zaś w efekcie podjęcia tych działań oskarżony zamierzony skutek osiągnął, to uznać należało, że przestępstwo oszustwa zostało dokonane.
Nie mogą przy tym pozostawać wątpliwości co do tego, że już w dacie złożenia drogą internetową zamówienie do firmy (...) Sp. z o.o. na usługę w sieci (...) i promocyjny zakup przedmiotowego telefonu komórkowego, tj. w dniu 30 marca 2017 r., a kolejno podpisując w dniu 3 kwietnia 2017 r., dostarczoną mu kurierem umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych oskarżony nie miał zamiaru wywiązania się z jej warunków, czemu dał wyraz zatajając swoją tożsamość i podszywając się pod P. P. (2), wykorzystując jego dane osobowe, w tym imię i nazwisko, nr ewidencyjny PESEL, serię i nr dowodu osobistego, w tym tylko celu by uniemożliwić firmie (...) S.A. dochodzenia od oskarżonego swoich roszczeń w przypadku niewywiązania się z warunków zawartej umowy, co oskarżony z góry zakładał. Było to z jego strony zabiegiem oszukańczym wobec pokrzywdzonego podmiotu, bo ewidentnie miało na celu wyzyskanie błędnego przekonania co do jakże istotnych, okoliczności zawieranej umowy jakim jest niewątpliwie zamiar stosowania się do jej warunków i trudno sensownie polemizować z tezą, że działanie opisane powyżej jest czymś innym, niż doprowadzeniem pokrzywdzonej osoby prawnej do niekorzystnego rozporządzenia przez nią własnym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd co do tych okoliczności.
Skoro więc oskarżony D. W. (1) doprowadził swoim zachowaniem do podpisania umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych na dane innej osoby, w skutek której (i tylko na jej podstawie) to on, a nie ta inna osoba, nabył w promocji telefon komórkowy wraz z zestawem akcesoriów oraz aktywną kartę SIM, a więc zastosował podstęp, by telefon ten oraz usługę abonencką uzyskać, to świadczyć to mogło już tylko o braku jego zamiaru wywiązania się z warunków zawartej umowy, co w konsekwencji nie mogło pozostawiać żądnych wątpliwości co do tego, że działał w ten sposób oskarżony z zamiarem bezpośrednim kierunkowym (tzw. premedytowanym) w celu oszukania pokrzywdzonego podmiotu, bo tym samym w sferze intelektualnej posiadał pełne rozpoznanie przedmiotowych znamion tego przestępstwa, zaś w płaszczyźnie wolitywnej kierunkowo, tj. z nastawieniem właśnie na wykorzystanie tego błędu, celem doprowadzenia ich do rozporządzenia mieniem, przejawiał chęć zrealizowania tych znamion.
O z góry podjętym zamiarze wyłudzenia przedmiotowego kredytu i świadczeń telekomunikacyjnych świadczy wreszcie fakt, iż warunków podpisanej umowy nie wywiązał się i nie opłacił żadnej wynikającej z niej opłaty abonenckiej, skutkiem czego w dniu 16 czerwca 2017 r. dezaktywowano przydzieloną mu kartę SIM, a kolejno przedmiotowa umowa została przez (...) sp. z o.o. rozwiązana.
Ponadto zachowaniem swoim polegającym na podpisaniu się imieniem i nazwiskiem P. P. (2) na dostarczonych mu przez kuriera dokumentach w postaci umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych sporządzonej w dniu 30 marca 2017 roku oraz dowodzie wydania (DW): (...) z dnia 31 marca 2017 roku i fakturze z dnia 31 marca 2017 r. oskarżony dodatkowo wyczerpał znamiona art. 270 § 1 k.k.
Podrobieniem dokumentu jest bowiem zachowanie polegające na podpisaniu się na dokumencie cudzym imieniem i nazwiskiem. Co więcej, według Sądu Najwyższego „obojętne jest to, czy osoba, której podpis podrobiono na dokumencie, wiedziała o tym lub wyraziła na to zgodę, czy też nie. Dokument jest bowiem podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od osoby, w której imieniu został sporządzony. Podpisanie innej osoby jej nazwiskiem na dokumencie mającym znaczenie prawne, nawet za zgodą tej osoby, stanowi przestępstwo” (wyrok z 9.09.2002 r., V KKN 29/01, LEX nr 55220; por. też wyrok SN z 8.10.1979 r., I KR 247/79, OSNPG 1980/2, poz. 22; postanowienie SN z 21.06.2007 r., III KK 122/07, LEX nr 310185),
W omawianym przypadku złożenie przez oskarżonego podpisu o treści (...) na przedmiotowych dokumentach realizuje znamiona czynu zabronionego z art. 270 § 1 w postaci podrobienia dokumentu, bo poprzez to nadał oskarżony tym dokumentom pozoru, że zawarta w nich treść o znaczeniu prawnym, w tym wypadku podpis, pochodzi od osoby, która rzekomo go złożyła i zawarła umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych oraz poświadczyła, że ona właśnie, a nie którakolwiek inna osoba, otrzymała kierowaną do niej przesyłkę, którą w rzeczywistości wszak otrzymał oskarżony.
Zdaniem Sądu – wbrew stanowisku oskarżyciela publicznego – oceniane zachowanie oskarżonego nie zrealizowało natomiast znamion przestępstwa z art. 190 a § 2 k.k.
Znamiona typu określonego w art. 190a § 2 realizuje zachowanie polegające na podjęciu przez sprawcę działań jako inna osoba. Tak należy rozumieć znamię „podszywając się pod inną osobę”. Zachowaniem takim będzie np. przedstawienie się w rozmowie telefonicznej nazwiskiem innej osoby lub wysłanie do gazety albo umieszczenie na stronie internetowej oferty z podpisem drugiej osoby. Zachowanie takie musi być podjęte bez wiedzy i zgody osoby, za którą sprawca się podaje. Ten typ wymaga, aby osoba podszywająca się pod drugą osobę wykorzystała jej wizerunek lub inne jej dane osobowe. Czynność sprawcza polega więc na wprowadzeniu w błąd odbiorcy informacji przez stworzenie wrażenia za pomocą wizerunku lub innych danych osobowych, że informacja ta pochodzi od osoby, do której odnosi się wizerunek lub odnoszą się inne dane osobowe, gdy w rzeczywistości informacja ta pochodzi od sprawcy. Przekazana informacja nie ma być dla osoby, której wizerunkiem lub innymi danymi osobowymi sprawca się posłużył, obojętna, lecz jej przekazanie ma wyrządzić tej osobie szkodę majątkową lub osobistą. Działaniem mogącym wyrządzić szkodę majątkową będzie np. próba polecenia bankowi, z podszyciem się pod posiadacza rachunku i wykorzystaniem jego dowodu osobistego, przekazania określonej kwoty z rachunku na cel charytatywny. Działaniem mającym wyrządzić szkodę osobistą będzie natomiast np. złożenie w gazecie ogłoszenia o świadczeniu przez daną osobę usług seksualnych.
W niniejszej sprawie oskarżony niewątpliwie „podszył się pod inną osobę, a konkretnie pod P. P. (2) i okoliczność ta nie budzi żadnych wątpliwości. Składając drogą internetową zamówienie do firmy (...) Sp. z o.o. na usługę w sieci (...) i promocyjny zakup telefonu komórkowego, wykorzystał wszak bez wiedzy i zgody P. P. (2) jego dane osobowe, w tym imię i nazwisko, nr ewidencyjny PESEL, serię i nr dowodu osobistego, posługując się nadto skanem dowodu osobistego wystawionego na nazwisko P. P. (2), czym wprowadził w błąd odbiorcę tej informacji ( (...) sp. z o.o.) stwarzając wrażenie, że zamówienie to pochodzi od P. P. (2), gdy w rzeczywistości zamówienie złożone zostało przez D. W. (1). Rzecz jednak w tym, że strona podmiotowa czynu zabronionego opisanego w art. 190a § 2 k.k. charakteryzuje się umyślnością w sensie zamiaru bezpośredniego. Czynność sprawcza musi więc zostać podjęta w celu wyrządzenia osobie pokrzywdzonej szkody majątkowej lub szkody osobistej. Zob. A. L., Kradzież..., s. 32. Jest to więc działanie, którego celem ma być nie tylko osiągnięcie korzyści majątkowej, lecz także naruszenie dóbr tej osoby, pod której tożsamość sprawca się podszywa. Karalność czynu z art. art. 190a § 2 k.k. zawężona jest więc do zamiaru bezpośredniego tymczasem oskarżony, działając tak, jak opisano to w części uzasadnienia dotyczącej ustaleń stanu faktycznego, działał z zamiarem bezpośrednim wyłudzenia od (...)sp. o.o. umowy oświadczenie usług telekomunikacyjnych oraz otrzymanego w ramach tej umowy telefonu komórkowego, a zatem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla siebie, a wyrządzenia szkody w majątku tego właśnie, a nie innego podmiotu. Posłużenie się danymi innej osoby było jedynie środkiem do osiągnięcia obranego przez niego w/w celu. Finalnie zresztą, w wyniku podjętych działań, oskarżony osiągnął korzyść majątkową kosztem wyłącznie firmy (...) sp. z o.o. i nie sposób zakładać by zachowanie oskarżonego ukierunkowane było na inny cel. Z pewnością zatem oskarżony nie działał w zamiarze bezpośrednim wyrządzenia szkody majątkowej w mieniu P. P. (2) zwłaszcza gdy zaważyć, że zachowaniem swoim szkody takiej - przynajmniej bezpośrednio - nie mógł wyrządzić, a jedynie narażał P. P. (2) na ewentualne, przyszłe roszczenia finansowe ze strony (...), co jednak z pewnością nie było objęte przez niego zamiarem bezpośrednim. Co się zaś tyczy szkody osobistej o jakim mowa w art. 190a § 2 k.k. to jeżeli nawet czynem swoim oskarżony naraził P. P. (2) na tzw. straty wizerunkowe to z całą pewnością nie było to bezpośrednim celem jego działania. Zaznaczenia w tym miejscu wymaga – co wynika ze zgodnych w tym zakresie depozycji D. W. (1) i świadka P. P. (2) – że oskarżony właściwie nie znał osoby, którego danymi się posłużył i za wyjątkiem krótkiego z nią kontaktu, wynikającego z pracy wykonywanej w ramach remontu domu położonego w D., nie miał z nią żadnej innej styczności. Nie pozostawał z P. P. (2) w konflikcie, brak podstaw do przyjęcia by kiedykolwiek doszło między nimi do jakiegoś nawet drobnego sporu, a tym samym nie sposób przyjąć, by oskarżony żywił do niego niechęć, która motywowałaby go do działań wprost zmierzających do wyrządzenia mu szkody osobistej. Okoliczność ta wskazuje, że zachowanie polegające na wykorzystaniu danych osobowych tej właśnie osoby nie było wymierzone przeciwko tej konkretnej osobie, w celu wyrządzenia jej jakieś krzywdy, lecz wynikiem zbiegu nieszczęśliwych dla P. P. (2) okoliczności, tj. tego, że to właśnie jego dowód osobisty „padł łupem” D. woszczyny i został przez niego sfotografowany, a kolejno wykorzystany w celu popełnienia przestępstwa. W omawianym przypadku można zatem po stronie oskarżonego co najwyżej upatrywać zamiaru ewentualnego ( dolus eventualis), co jednak – jak wyżej wskazano – nie wypełnia znamion strony podmiotowej czynu z art. 190a § 2 i nie jest wystraczające dla przypisania D. W. (1) tego czynu. Ewentualna szkoda osobista P. P. (2) analizowana w kontekście zarzutu V aktu oskarżenia to bowiem wyłącznie poboczny efekt działania oskarżonego, wynikający z realizacji przez D. W. (1) podstawowego, bezpośredniego zamiaru dokonania przestępstwa oszustwa na szkodę (...) sp. z o.o.
Ostatecznie, należało przyjąć, że omawiane zachowanie oskarżonego wyczerpało zatem wyłącznie znamiona występku z art. 286 § 1 k.k. i art. 270 § 1 k.k. Z uwagi na fakt, że oskarżony jednym czynem w znaczeniu ontologicznym (jednym kompleksem ruchów) zrealizował znamiona dwóch czynów zabronionych – oszustwa z art. 286 § 1 k.k. i fałszerstwa materialnego z art. 270 § 1 k.k., zastosowanie znalazła konstrukcja kumulatywnego zbiegu przepisów z art. 11 § 2 k.k. Ponadto skoro oskarżony dopuścił się kilku zachowań w odstępstwie kilku dni, a zatem w krótkich odstępach czasu, zaś dopuszczając się ich działał w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, realizując ściśle określony cel, zachowania te, zgodnie z art. 12 k.k. należało uznać za jeden czyn zabroniony, co także znalazło wyraz w kwalifikacji prawnej czynu przypisanego D. W. (1) w pkt V sentencji wyroku.
f. odnośnie czynu VI zarzuconego oskarżonemu:
Przeprowadzone w sprawie dowody, w zakresie w jakim wyżej ocenione zostały przez Sąd za wiarygodne i poczynione na ich osnowie ustalenia faktyczne dały także zasadne podstawy do przypisania oskarżonemu, w ramach zarzutu postawionego mu w pkt VI zarzutu aktu oskarżenia, popełnienia czynu w kształcie opisanym w pkt VI wyroku i przy zastosowaniu zmodyfikowanej – w porównaniu do propozycji oskarżyciela publicznego zawartej w akcie oskarżenia, ale w pełni adekwatnych do tychże ustaleń – jego kwalifikacji prawnej, a to czynu z art. 286 § 1 k.k. i z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
Odnosząc się do rozważań prawnych zawartych w poprzednim podpunkcie niniejszego uzasadnienia stwierdzić należy, że dokonana z ich perspektywy ocena karnoprawna zrekonstruowanego w ramach ustaleń faktycznych czynu D. W. (1) nie mogła postawiać żadnych wątpliwości co do tego, że działając tak, jak to ustalono, dopuścił się oskarżony na szkodę D. T. (1) przestępstwa oszustwa z art. 286 § 1 k.k.
Bez wątpienia bowiem oskarżony, za pomocą wprowadzenia D. T. (1) w błąd co do istotnych okoliczności zawartej z nim umowy kupna/sprzedaży telefonu komórkowego H. (...), w szczególności co do swojej tożsamości, a zwłaszcza zamiaru wywiązania się z warunków tej, doprowadził do rozporządzenia przez D. T. (1) pieniędzmi w kwocie 600,00 złotych, albowiem na podstawie tejże, internetowej umowy zawartej z oskarżonym (podającym się za P. P. (2)) pokrzywdzony dokonał przelewu tej właśnie kwoty na wskazany przez oskarżonego rachunek bankowy o numerze (...) (założony uprzednio przez oskarżonego na dane P. P. (2)). Bezsprzecznym jest przy tym, a oskarżony na żadnym etapie niniejszego postepowania okoliczności tej nie przeczył, że pokrzywdzony przekazał swoje środki na w/w konto tytułem części należności za zakupiony telefon, wypełniając warunki zawartej z oskarżonym umowy, będąc przez niego zapewnionym, iż ten, drogą pocztową prześle mu zamówiony towar. Ponieważ zaś, a to również nie podlega żadnej dyskusji, przedmiotowy telefon nie został mu przez oskarżonego dostarczony to jasnym jest, iż owe rozporządzenie pieniędzmi, o którym tu mowa było rozporządzeniem dla pokrzywdzonego w istocie niekorzystnym.
Zapewniając pokrzywdzonego o chęci realizacji warunków zawartej z nim umowy działał tym samym oskarżony w sposób znamienny dla oszustwa, albowiem podstępem. Postąpił zaś tak nie w innym celu, ale po to, by wyłudzić w ten sposób od D. T. (1) określoną sumę pieniędzy. Dla uzyskania zatem korzyści majątkowej w postaci pieniędzy posłużył się oskarżony sposobem działania właściwym dla przestępstwa oszustwa, jednocześnie mając nie tylko świadomość tego, że takim właśnie sposobem się posługuje, ale również ukierunkowaną na osiągnięcie tego celu, za pomocą tego właśnie, a nie innego sposobu działania, wolę, zatem mając bezpośredni zamiar popełnienia tego czynu. Ponieważ zaś w efekcie podjęcia tych działań oskarżony zamierzony skutek osiągnął, to uznać należało, że przestępstwo oszustwa zostało dokonane.
Nie mogą przy tym pozostawać wątpliwości co do tego, że już w dacie zamieszczenia na portalu (...) ogłoszenia z ofertą sprzedaży telefonu komórkowego H. (...) Dual czarny, tj. w dniu 10 kwietnia 2017 r., a kolejno negocjując z D. T. (1) i ustalając warunki wiążącej ich, jak by się zdawało umowy, oskarżony nie miał zamiaru wywiązania się z jej warunków, czemu dał wyraz zatajając swoją tożsamość i podszywając się pod P. P. (2), wykorzystując jego dane osobowe, w tym imię i nazwisko, nr ewidencyjny PESEL, serię i nr dowodu osobistego, w tym tylko celu by na wypadek niewywiązania się z umowy – co oskarżony z góry planował - uniemożliwić pokrzywdzonemu dochodzenia od oskarżonego swoich roszczeń. Zauważyć przy tym należy, iż w kontaktach z pokrzywdzonym oskarżony posługiwał się adresem elektronicznym: (...), co dodatkowo stwarzało pozory, że oferującym sprzedaż telefonu jest P. P. (2). Było to ze strony oskarżonego zabiegiem oszukańczym wobec D. T. (1), bo ewidentnie miało na celu wyzyskanie błędnego przekonania co do jakże istotnych, okoliczności zawieranej umowy, jakim jest niewątpliwie zamiar stosowania się do jej warunków i trudno sensownie polemizować z tezą, że działanie opisane powyżej jest czymś innym, niż doprowadzeniem pokrzywdzonej osoby do niekorzystnego rozporządzenia przez nią własnym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd co do tych okoliczności.
Przypomnieć nalży, iż z przyczyn omówionych przy okazji oceny wyjaśnień oskarżonego, Sąd odmówił przymiotu wiarygodności tym depozycjom D. W. (1), odnoszącym się do rzekomego zamiaru sprzedaży przedmiotowego telefonu komórkowego, a zatem w tym miejscu, zasadnym będzie powołanie się na przytoczone tam argumenty, bez potrzeby ich powielania. .
Skoro więc D. W. (1), drogą podstępu doprowadził swoim zachowaniem do zawarcia z pokrzywdzonym internetowej umowy sprzedaży telefonu, to świadczyć to mogło już tylko o braku jego zamiaru wywiązania się z warunków tej umowy, co w konsekwencji nie mogło pozostawiać żądnych wątpliwości co do tego, że działał w ten sposób oskarżony z zamiarem bezpośrednim kierunkowym (tzw. premedytowanym) w celu oszukania D. T. (1), bo tym samym w sferze intelektualnej posiadał pełne rozpoznanie przedmiotowych znamion tego przestępstwa, zaś w płaszczyźnie wolitywnej kierunkowo, tj. z nastawieniem właśnie na wykorzystanie tego błędu, celem doprowadzenia ich do rozporządzenia mieniem, przejawiał chęć zrealizowania tych znamion.
O z góry podjętym zamiarze wyłudzenia przedmiotowego telefonu świadczy wreszcie fakt, iż warunków zawartej z D. T. (1) umowy nie wywiązał się i pomimo przelania przez pokrzywdzonego 600,00 złotych na wskazane przez oskarżonego konto, zamiast telefonu wysłał mu jedynie puste opakowanie po tymże telefonie.
Co się zaś tyczy rozważań natury dogmatycznej mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w zakresie uznania winnym oskarżonego tego, że usiłował on dodatkowo doprowadzić D. T. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 1400,00 złotych, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na postawę pokrzywdzonego, który odmówił zapłaty powyższej kwoty wobec nie otrzymania zamówionego towaru, to niewątpliwym jest, iż za usiłowanie może być uznane tylko takie zachowanie, które bezpośrednio zmierza do dokonania czynu, co z kolei winno być rozumiane w ten sposób, że następuje gdy zagrożenie dla dobra prawnego, będącego znamieniem czynu zabronionego objętego zamiarem sprawcy, przekształca się z zagrożenia abstrakcyjnego w zagrożenie realne (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie- II Wydział Karny z dnia 3 marca 2016r., sygn. akt: II AKa 10/16, legalis nr: 1445853).
Nadto, jak wynika z tezy wyroku Sądu Najwyższego –Izby Karnej z dnia 7 marca 2013 roku w sprawie sygn. akt: V KK 351/ 12 odpowiada za usiłowanie, kto bezpośrednio zmierza do dokonania czynu zabronionego - to wymagane przez art. 13 § 1 KK „zmierzanie” musi być uzewnętrznione w postaci zachowania sprawcy i wieść do dokonania czynu (L., numer (...)).
Bez wątpienia na podstawie porozumienia zawartego pomiędzy D. T. (1) i oskarżonym strony te uzgodniły cenę telefonu na kwotę 2000,00 złotych, zaś wpłacona przez pokrzywdzonego na konto sprzedającego kwota 600,00 złotych miała uruchomić proces sprzedaży, spowodować, że sprzedający wyśle kupującemu drogą pocztową zamówiony towar, co kolejno – zgodnie z zawartą umową – powodować miało uiszczenie przez D. T. (1) pozostałej kwoty, tj.1400,00 złotych. (przy odbiorze przesyłki), którą wręczyć miał kurierowi przy odbiorze przesyłki. Powyższe w sposób kategoryczny i nie budzący wątpliwości ustalono w oparciu o zeznania świadka D. T. (1) i korespondujące z nimi zeznania świadka P. P. (2). Skoro zatem oskarżony nie zaniechał dalszych działań po wpłynięciu na wskazane przez niego konto kwoty 600,00 złotych lecz w dalszej kolejności wysłał do D. T. (1) przesyłkę zawierającą oryginalne lecz puste pudełko po telefonie komórkowym, to z cała pewnością zamiarem swoim obejmował także wyłudzenie od pokrzywdzonego pozostałej kwoty, a to 1400,00 złotych, które – jak wspomniano powyżej – uiścić miał pokrzywdzony przy odbiorze przesyłki. Kwota ta nie została natomiast uiszczona przez D. T. (2) jedynie wobec ujawnienia zawartości przesyłki (w właściwie jej braku), w obecności dostarczającego ją kuriera. a zatem niezależnie od działań podjętych przez D. W. (1), wbrew jego woli i podjętego przez niego zamiaru.
Jeżeli zatem usiłowanie zaczyna się z chwilą, gdy podjęte zachowanie zmierza bezpośrednio do dokonania czynu zabronionego, które jednak nie następuje (w tym wypadku w części tj. w zakresie różnicy pomiędzy ceną za telefon, a kowtą uiszczoną przez pokrzywdzonego, to w ocenie Sądu Okręgowego, w niniejszej sprawie zachowanie oskarżonego D. W. (1) działającego z niekwestionowanym bezpośrednim zamiarem wyłudzenia od pokrzywdzonego pełnej zapłaty za telefon, odnośnie kwoty nieuiszczonej przez D. T. (1), a to 1400,00 złotych zakwalifikować należało jako występek z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k.
I z tych to właśnie wszystkich, dość zasadniczej natury, względów żadnych wątpliwości Sądu nie budziło to, że oskarżonemu należało przypisać popełnienie zarzucanego mu w niniejszej sprawie czynu, z tym, że nie jak chciał prokurator – wyłącznie w zakresie odpowiedzialności karnej doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez D. T. (1) w kwocie 600,00 zł – lecz zmieniając opis czynu i poszerzając nadto jego kwalifikację – aczkolwiek wciąż w ramach tego samego historycznie zdarzenia - o usiłowanie doprowadzenia tego samego podmiotu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 1400,00 zł., a to z przepisów art. 286 §1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k.
Z uwagi na fakt, że oskarżony jednym czynem w znaczeniu ontologicznym zrealizował znamiona dwóch czynów zabronionych – oszustwa z art. 286 § 1 k.k. i usiłowania oszustwa, zastosowanie znalazła konstrukcja kumulatywnego zbiegu przepisów z art. 11 § 2 k.k., Dopuścił się przy tym oskarżony kilku zachowań, w krótkich odstępach czasu, działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, realizując ściśle określony cel, a zatem zachowania te, zgodnie z art. 12 k.k. należało uznać za jeden czyn zabroniony, co także znalazło wyraz w kwalifikacji prawnej czynu przypisanego D. W. (1) w pkt VI sentencji wyroku.
Zdaniem Sądu, podobnie jak w przypadku czynu przypisanego oskarżonemu w pkt V wyroku – wbrew stanowisku oskarżyciela publicznego – oceniane zachowanie oskarżonego nie zrealizowało natomiast znamion przestępstwa z art. 190 a § 2 k.k.
Również w omawianym przypadku oskarżony niewątpliwie „podszył się pod inną osobę, a konkretnie pod P. P. (2) i okoliczność ta nie budzi żadnych wątpliwości. Składając drogą internetową ofertę sprzedaży telefonu komórkowego H. (...) Dual prowadząc negocjacje z D. T. (1) dotyczące sprzedaży tego telefonu oraz zawierając z pokrzywdzonym umowę kupna/sprzedaży, wykorzystał wszak bez wiedzy i zgody P. P. (2) jego dane osobowe, w tym imię i nazwisko, nr ewidencyjny PESEL, serię i nr dowodu osobistego, posługując się nadto skanem dowodu osobistego wystawionego na nazwisko P. P. (2), czym wprowadził w błąd kupującego (D. T. (1)) stwarzając wrażenie, że oferta sprzedaży pochodzi od P. P. (2), gdy w rzeczywistości ofertę tę złożył D. W. (1). Rzecz jednak w tym, że strona podmiotowa czynu zabronionego opisanego w art. 190a § 2 k.k. charakteryzuje się umyślnością w sensie zamiaru bezpośredniego. Czynność sprawcza musi więc zostać podjęta w celu wyrządzenia osobie pokrzywdzonej szkody majątkowej lub szkody osobistej. Zob. A. L., Kradzież..., s. 32. Jest to więc działanie, którego celem ma być nie tylko osiągnięcie korzyści majątkowej, lecz także naruszenie dóbr tej osoby, pod której tożsamość sprawca się podszywa. Karalność czynu z art. art. 190a § 2 k.k. zawężona jest więc do zamiaru bezpośredniego tymczasem oskarżony, w zakresie czynu VI aktu oskarżenia, działając tak, jak opisano to w części uzasadnienia dotyczącej ustaleń stanu faktycznego, działał z zamiarem bezpośrednim wyłudzenia pieniędzy od D. T. (1), a zatem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla siebie, a wyrządzenia szkody w majątku tej właśnie, a nie innej osoby. Posłużenie się danymi innej osoby było jedynie środkiem do osiągnięcia obranego przez niego w/w celu. Finalnie zresztą, w wyniku podjętych działań, oskarżony osiągnął korzyść majątkową kosztem wyłącznie pokrzywdzonego D. T. (1) i nie sposób zakładać by zachowanie oskarżonego ukierunkowane było na inny cel. Z pewnością zatem oskarżony nie działał w zamiarze bezpośrednim wyrządzenia szkody majątkowej w mieniu P. P. (2) zwłaszcza gdy zaważyć, że zachowaniem swoim szkody takiej - przynajmniej bezpośrednio - nie mógł wyrządzić, a jedynie narażał P. P. (2) na ewentualne, przyszłe roszczenia finansowe ze strony pokrzywdzonego, co jednak z pewnością nie było objęte przez niego zamiarem bezpośrednim. Co się zaś tyczy szkody osobistej o jakim mowa w art. 190a § 2 k.k. to jeżeli nawet czynem swoim oskarżony naraził P. P. (2) na tzw. straty wizerunkowe to z całą pewnością nie było to bezpośrednim celem jego działania. Zaznaczenia w tym miejscu wymaga – co wynika ze zgodnych w tym zakresie depozycji D. W. (1) i świadka P. P. (2) – że oskarżony właściwie nie znał osoby, którego danymi się posłużył i za wyjątkiem krótkiego z nią kontaktu, wynikającego z pracy wykonywanej w ramach remontu domu położonego w D., nie miał z nią żadnej innej styczności. Nie pozostawał z P. P. (2) w konflikcie, brak podstaw do przyjęcia by kiedykolwiek doszło między nimi do jakiegoś nawet drobnego sporu, a tym samym nie sposób przyjąć, by oskarżony żywił do niego niechęć, która motywowałaby go do działań wprost zmierzających do wyrządzenia mu szkody osobistej. Okoliczność ta, przy uwzględnieniu zasad logiki i doświadczenia życiowego dobitnie wskazuje, że zachowanie polegające na wykorzystaniu danych osobowych tej właśnie osoby nie było wymierzone przeciwko tej konkretnej osobie, w celu wyrządzenia jej jakieś krzywdy, lecz wynikiem zbiegu nieszczęśliwych dla P. P. (2) okoliczności, tj. tego, że to właśnie jego dowód osobisty „padł łupem” D. W. (1) i został przez niego sfotografowany, a kolejno wykorzystany w celu popełnienia przestępstwa. W omawianym przypadku można zatem po stronie oskarżonego co najwyżej upatrywać zamiaru ewentualnego ( dolus eventualis), co jednak – jak wyżej wskazano – nie wypełnia znamion strony podmiotowej czynu z art. 190a § 2 i nie jest wystraczające dla przypisania D. W. (1) tego czynu. Ewentualna szkoda osobista P. P. (2) analizowana w kontekście zarzutu VI aktu oskarżenia to bowiem wyłącznie poboczny efekt działania oskarżonego, wynikający z realizacji przez D. W. (1) podstawowego, bezpośredniego zamiaru dokonania przestępstwa oszustwa na szkodę D. T. (1).
Społeczna szkodliwość przypisanych oskarżonemu czynów zabronionych i stopień zawinienia:
Przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu sąd bierze pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia (art. 115 § 2 k.k.).
a/ społeczna szkodliwość czynu zabronionego przypisanemu oskarżonemu w pkt I sentencji wyroku:
Przestępstwo oszustwa komputerowego określone w art. 287 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. przypisane oskarżonemu w pkt I wyroku jest czynem zabronionym przeciwko cudzemu mieniu. D. W. (1) naruszył zatem mienie cudze, rozumiane jako własność i wszelkie inne prawa o charakterze majątkowym, a także godził on w wiarygodność dokumentów i bezpieczeństwo obrotu bankowego. Dlatego też, pomimo niskiej wartości rozporządzonego przez oskarżonego mienia, jako znaczny ocenić należało stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu, na którą to ocenę wpływa nie tylko przemyślany przez niego sposób jego popełnienia, ale także wielość zachowań składających się na popełnienie tego przestępstwa.
b/ społeczna szkodliwość czynu zabronionego przypisanemu oskarżonemu w pkt II sentencji wyroku:
Przestępstwo posiadania broni palnej i amunicji bez wymaganego zezwolenia określone w art. 263 § 2 k.k. jest przestępstwem przeciwko porządkowi publicznemu – a także indywidualnemu – związanemu z nielegalnym posiadaniem broni. Oskarżony bez wymaganego zezwolenia posiadał dwie sztuki broni i relatywnie dużą ilość amunicji o różnym kalibrze, dodatkowo, dokonał samodziałowego przerobienia pistoletu (...) model (...)kal. 9 mm P.A.K. zmieniając rodzaj tej broni z gazowej/alarmowej na broń ostrą oraz samodziałowo wytwarzał ostre naboje, co jest prawem zabronione wobec czego, niezależnie od celu posiadania owej broni i amunicji stopień społecznej szkodliwości czynu przypisanego D. W. (1) w pkt II sentencji wyroku, należało określić jako znaczny.
społeczna szkodliwość czynu zabronionego przypisanemu oskarżonemu w pkt III sentencji wyroku:
Jeżeli zaś chodzi o czyn przypisany oskarżonemu w pkt III sentencji wyroku, to w tym wypadku D. W. (1) zaatakował nader istotne dobro prawne. Mianowicie w literaturze wskazuje się, iż przedmiotem ochrony art. 310 k.k. jest niezakłócony i bezpieczny obrót pieniędzmi i papierami wartościowymi, jak również dokumentami objętymi ochroną przepisu, a niemającymi wprost charakteru papieru wartościowego zaś fałszowanie pieniędzy, papierów wartościowych i wymienionych dokumentów stanowi poważne niebezpieczeństwo dla gospodarki kraju, ze względu na możliwość zaburzenia bezpieczeństwa obrotu finansowego i zaufania do papierów wartościowych i dokumentów odpowiadających rangą papierom wartościowym ( ibidem). Powyższe przemawia za przyjęciem, iż tego rodzaju czyny cechuje wysoki stopień społecznej szkodliwości. Niemniej jednak, zważywszy na elementy strony przedmiotowej czynu oskarżonego, uznał Sąd, że stopień zagrożenia dobra chronionego przepisem 310 § 1 k.k. w tym konkretnym przypadku nie był znaczny, bowiem oskarżony zachowaniem swoim nie mógł, w jakiś relatywnie istotny sposób, wpłynąć na rozregulowanie mechanizmów ekonomicznych państwa i zagrozić pewności obrotu pieniężnego. Skoro zaś kryterium oceny wagi takich czynów, jaki zarzucono oskarżonemu w pkt III aktu oskarżenia winien być przede wszystkim stopień zagrożenia danym czynem dla pewności obrotu pieniężnego to w konsekwencji szkodliwość przypisanego oskarżonemu czynów umieścić należało jedynie na poziomie znacznym.
d/ społeczna szkodliwość czynu zabronionego przypisanemu oskarżonemu w pkt IV sentencji wyroku:
Kolejno, biorąc pod uwagę charakter zaatakowanego dobra prawnego, jako wysoki Sąd ocenił stopień społecznej szkodliwości czynu przypisanego oskarżonemu w pkt IV wyroku. W perspektywie znamion przestępstwa z art. 270 chronioną wartością są bowiem wartości istotne takie jak autentyczność i wiarygodność dokumentu, już ze względu na samą tylko możliwość wprowadzenia go do obrotu, a tym samym interes publiczny (dobro ogółu), jakim jest powszechne zaufanie do dokumentów jako oryginalnych i wiarygodnych nośników informacji, pozwalające na niezakłócone funkcjonowanie obrotu prawnego.
Nadto, przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości tego czynu Sąd uwzględnił fakt, że oskarżony dopuścił się tego czynu umyślnie, a działał w sposób przemyślany, długofalowy, chcąc niewątpliwie w przyszłości użyć podrobione dowody osobiste w celu osiągniecia korzyści majątkowej, planując na ich podstawie, na dane innych osób zaciągać kredyty bankowe, a zatem czynił to w celu popełniania kolejnych przestępstw. Uznać zatem należy, iż działał z niskich pobudek tj. z chęci łatwego i szybkiego wzbogacenia się. Nie sposób przy tym pominąć zakres owego przestępczego działania D. W. (1) tj. ilość podrobionych przez niego dokumentów stwierdzających tożsamość oraz ilość dokumentów, do których podrobienia bezpośrednio zmierzał, która wskazuje wręcz na hurtową „produkcję” falsyfikatów dowodów osobistych.
e/ społeczna szkodliwość czynu zabronionego przypisanemu oskarżonemu w pkt V sentencji wyroku:
Czynem przypisanym w pkt V wyroku niewątpliwie oskarżony zaatakował istotne w hierarchii dóbr prawnych, bo przecież mienie cudze, rozumiane jako własność i wszelkie inne prawa o charakterze majątkowym, a nadto dobro prawne, jakim jest wiarygodność dokumentów. Dlatego też, jako znaczny ocenić należało także stopień społecznej szkodliwości i tego czynu D. W. (1), na którą to ocenę wpływa także przemyślany, wyrafinowany sposób jego popełnienia, fakt posłużenia się przez oskarżonego danymi osoby trzeciej, wielość zachowań składających się na popełnienie tego przestępstwa, jak i postać zamiaru, który przybrał postać zamiaru bezpośredniego kierunkowego – dolus colratus). Przy uwzględnieniu tych wszystkich okoliczności nawet stosunkowo niewielka szkoda wyrządzona wskazanym przestępstwem nie obniża szkodliwości owego czynu do poziomu niższego aniżeli znaczny.
f/ społeczna szkodliwość czynu zabronionego przypisanemu oskarżonemu w pkt VI sentencji wyroku:
D. W. (1) przestępstwem z art. 286 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k., przypisanym mu w pkt VI sentencji wyroku, naruszył istotne dobro prawne w postaci cudzego mienia, rozumianego jako własność i wszelkie inne prawa o charakterze majątkowym. Na ocenę stopnia społecznej szkodliwości tego czynu wpływa zarówno przemyślany przez oskarżonego, wyrachowany sposób działania, wielość zachowań składających się na przypisane oskarżonemu w pkt VI sentencji wyroku przestępstwo, oraz postać zamiaru, który miał formę zamiaru kierunkowego ( dolus colaratus). Powyższe okoliczności przesądzają, iż stopień społecznej szkodliwości w tym przypadku także należało ocenić jako znaczny, pomimo stosunkowo niewielkiej szkody, jaką oskarżony wyrządził i zamierzał wyrządzić w mieniu pokrzywdzonego .
g/ stopień zawinienia oskarżonego:
W ustalonym stanie faktycznym wina oskarżonego D. W. (1), w zakresie wszystkich przypisanych mu wyrokiem czynów zabronionych, nie budzi wątpliwości. Nic nie stało na przeszkodzie przypisaniu oskarżonemu zarzucalności jego bezprawnych i karygodnych zachowań (a więc „bycia winnym” swoich czynów). Oskarżony jest osobą dorosłą, poczytalną, na tyle dojrzałą emocjonalnie i dysponującą wystarczająco pokaźnym zasobem wiedzy i doświadczeń życiowych, by z łatwością móc rozpoznać to, co zabronione jest pod groźbą kary jako społecznie szkodliwe, a co znajduje społeczne przyzwolenie. Nie może być również mowy o żadnych okolicznościach, które mogłyby w jakiś prawnie relewantny sposób zakłócać u oskarżonego prawidłowość funkcjonowania w krytycznym czasie mechanizmów odpowiedzialnych za podejmowanie procesów decyzyjnych zgodnych z nakazem normy prawnej (jak np. anormalna sytuacja motywacyjna). Nie budzi bowiem najmniejszych wątpliwości to, że do popełnienia tych czynów (I, III, IV, V i VI) nie pchnęła bynajmniej oskarżonego bieda, jak tylko to, że działając z niskich pobudek, oskarżony chciał się w szybki sposób, kosztem innych osób wzbogacić. W przypadku przypisania oskarżonemu popełnienia przestępstwa z art. 263 § 2 k.k., bez znaczenia również był powód kupna broni i amunicji, albowiem jak wskazano wcześniej, przepis ten penalizuje samo ich posiadanie.
Przeprowadzone w sprawie badania sądowo-psychiatryczne nie ujawniły u oskarżonego chorób psychicznych ani upośledzenia umysłowego. Zgodnie z opinią biegłych psychiatrów D. W. (1) był w pełni poczytalny w okresie w jakim dokonywał przypisanych mu czynów, nie miał wyłączonej lub ograniczonej możliwości rozpoznania znaczenia działań ani możliwości pokierowania własnym zachowaniem. Wprawdzie linia życiowa, sposób funkcjonowania społecznego wskazują na występowanie u D. W. (1) cech zaburzeń osobowości u osoby uzależnionej od środków odurzających z rozpoznawanymi zaburzeniami nawyków i popędów o charakterze patologicznego hazardu, lecz – jak wykazali biegli - nie wpływa to ograniczająco na jego poczytalność w odniesieniu do przypisanych mu czynów. Z racji więc swojego wieku, posiadanego zasobu wiedzy oraz doświadczenia życiowego mógł on i powinien zarazem rozpoznać bezprawność i karygodność swojego czynu, zaś w konsekwencji tego powstrzymać się od realizacji decyzji woli niezgodnej z obowiązującymi normami.
Nie może umykać uwadze fakt, że zachowanie oskarżonego (czyn I, III, IV, V i VI) miało wyrafinowany, nastawiony na konkretny cel charakter, bowiem oskarżony planował i realizował swoje czyny skrupulatnie, wręcz drobiazgowo, w tym m.in. ulepszając technikę i materiał do wykonywania falsyfikatów banknotów, a modus operandi oskarżonego wskazuje wprost na bezpośredni zamiar dokonania czynów, co także nie jest bez znaczenia dla oceny zawinienia.
Wszystko to, przy dodatkowym zważeniu na stopień nasilenia złej woli oskarżonego w czasie, gdy realizował swoje karygodne zachowania pozwala, zdaniem Sądu, ulokować stopień winy D. W. (1) w odniesieniu do każdego z przypisanych mu niniejszym wyrokiem czynów zdecydowanie wyżej aniżeli na poziomie zarzucalności tylko progowej, to znaczy wyznaczonej wyłącznie tzw. normatywnymi granicami zawinienia, ale nie zarazem gdzieś w górnych graniach dającej się tu pomyśleć skali, w konsekwencji czego ulokować go należało – na trójstopniowej skali „nieznaczny - znaczy - bardzo znaczny” – na tym drugim szczeblu.
3.
Wymiar kar jednostkowych i kary łącznej.
Wymierzając oskarżonemu kary, za przypisane mu niniejszym wyrokiem przestępstwa Sąd kierował się – co oczywiste - wszystkimi dyrektywami jej wymiaru przewidzianymi w przepisie art. 53 § 1 k.k., bacząc zarazem, z jednej strony, na rodzaj i rozmiar ujemnych następstw wynikłych z jego czynów oraz postać zamiaru, z jakim je popełnił, z drugiej zaś na jego właściwości i warunki osobiste oraz tryb życia przed popełnieniem tych przestępstw (art. 53 § 2 k.k.).
By zachować niezbędny umiar w ferowaniu ocen stwierdzić w pierwszej kolejności wypada, że dokonana przez pryzmat jednego z kryteriów statuowanych przepisem z art. 53 § 2 k.k. ocena sylwetki oskarżonego D. W. (1), uwzględniająca dotychczasowy tryb życia oskarżonego, wypada negatywnie. Z poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych jasno i ponad wszelką wątpliwość wynika wprawdzie, że oskarżony legitymuje się wykształceniem średnim, posiada rodzinę, przed popełnieniem przypisanych mu czynów zamieszkiwał z żoną i ich wspólnymi, małoletnimi dziećmi, jak również, że w przeszłości prowadził działalność gospodarczą, a po ogłoszeniu jej upadłości podejmował się prac dorywczych, z drugiej jednak strony nadużywał środków odurzających (amfetaminy) i jest od tych środków uzależniony, nałogowo uprawiał hazard, zadłużał się, a nadto wchodził już w konflikt z prawem popełniając przestępstwo z art. 286 § 1 k.k., a więc przestępstwo podobne do trzech czynów, które przypisano mu niniejszym wyrokiem. Nie sposób zatem przyjąć, by dotychczas wiódł ustabilizowany tryb życia i by jego dotychczasowe postępowania można było poczytać w charakterze okoliczności łagodzących wymiar kary.
Jako okoliczność obciążającą przy wymiarze kary (co do wszystkich przypisanych oskarżonemu czynów) Sąd uwzględnił uprzednią karalność oskarżonego D. W. (1). Oskarżony miał już wcześniej „okazję” przekonać się co do tego, jak działają organy wymiaru sprawiedliwości i co może spotkać go za akty nieposłuszeństwa wobec normom prawnym i zasadom współżycia społecznego. Nad poprzednim postępowaniem sądowym oraz zapadłym już wobec niego wyrokiem skazującym go za popełnione przestępstwo przeszedł on „do porządku”, niczego z tych doświadczeń nie wynosząc, nie zdołał on ukształtować w sobie choćby minimum odpowiedzialności za podejmowane decyzje i lekceważył wszystkie, dawane mu ostrzeżenia, a co więcej, powracając na drogę bezprawia totalnie zwiódł on zaufanie, jakim go poprzednio obdarzono orzekając wobec niego karę o charakterze nieizolacyjnym (wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie z dnia 30 maja 2016 r., sygn. akt II K 347/16/K), okazując, że jakakolwiek próba jego resocjalizacji w warunkach wolnościowych skazana jest, niestety, na niepowodzenie.
W kategoriach okoliczności łagodzących poczytał Sąd natomiast oskarżonemu przyznanie się do popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów, aczkolwiek okoliczności tej nie sposób przeceniać zważywszy, iż jeszcze przed jego zatrzymaniem organy prowadzące postępowanie przygotowawcze zgromadziły szereg dowodów, które jednoznacznie wskazywały na powiązanie D. W. (1) z przestępstwem popełnionym na szkodę M. K. (1), E. K., P. P. (2) i D. T. (1) zaś podczas zatrzymania oskarżonego ujawniono i zabezpieczono w miejscu jego zamieszkania szereg przedmiotów, które to dowody bezpośrednio wskazywały na sprawstwo D. W. (1) w zakresie pozostałych zarzuconych mu następnie czynów, co świadczyć może, iż jego przyznanie się nie tyle wynikało ze skruchy i chęci współpracy z organami wymiaru sprawiedliwości, a raczej z tej okoliczności, że świadom istnienia obciążających go dowodów wiedział, iż ewentualne przeczenie stawionym mu zarzutom, w świetle jednoznacznych dowodów wskazujących na jego winę nie przyniesie pożądanych efektów.
Niemniej jednak, skoro oskarżony poza przyznaniem się do winy złożył wyjaśnienia, w których, jakkolwiek lakonicznie lecz jednak opisał sposób dokonania poszczególnych czynów, okoliczność tą zaliczono na poczet tych, które wpływają na złagodzenie kary.
Kolejno okolicznością łagodzącą jest to, że sprawca – D. W. (1) czynem przypisanym mu w pkt I wyroku wyrządził niewielką szkodę w mieniu pokrzywdzonych M. i E. K. (finalnie, wobec uwzględniania reklamacji w/w pokrzywdzonych banki zwróciły na ich konta kwoty uprzednio pobrane w realizacji transakcji dokonanych przez oskarżonego), a i szkoda majątkowa wyrządzona w mieniu pokrzywdzonych czynami przypisanymi D. W. (1) w pkt V i VI wyroku jest stosunkowo niewielka.
Okolicznością łagodzącą w odniesieniu do czynu przypisanego D. W. (1) w pkt II wyroku jest natomiast fakt, iż nabył i posiadał bez zezwolenia broń palną i amunicję, w celu zażegnania problemów związanych z dziką zwierzyną, która dewastowała teren zamieszkiwanej przez niego posesji i stanowiła zagrożenie dla bezpieczeństwa jego dzieci, nie zaś w celu użycia jej wobec osób trzecich. Dodać jednakże w tym miejscu należy, iż fakt dokonania przez oskarżonego samodziałowego przerobienia jednego z posiadanych pistoletów na broń tzw. „ostrą” świadczy, iż zamiarem jego było nie tylko – jak zapewniał -odstraszenie dzików lecz także ich uśmiercanie.
W kategoriach tych Sąd rozpatrywał także skruchę oskarżonego wyrażoną już w toku rozprawy w dniu 13 września 2018 r. oraz przeproszenie pokrzywdzonych P. P. (2), E. K., M. K. (1) i D. T. (1) (tego ostatniego przeprosił w formie pisemnej –k. 1408 tom VII) lecz skruchy tej oraz przeprosin nie uznał za szczere, będące przejawem jakiś głębszych przemyśleń nad dotychczasowym swoim postępowaniem, lecz za wyrachowane, złożone jedynie na potrzeby niniejszego postępowania, ukierunkowane na osiągnięcie celu w postaci łagodnej kary. Mając kilkukrotny, bezpośredni kontakt z oskarżonym na sali rozpraw Sąd miał okazję obserwować D. W. (1), jego reakcję na treść zeznań składanych przez świadków, w tym osób pokrzywdzonych i nie uszło uwadze Sądu, iż oskarżony pozostawał na nie całkowicie obojętny, nie widać było po nim żadnych emocji świadczących, iż prawdziwie żałuje tego co zrobił, pojmuje krzywdę, jaką wyrządził pokrzywdzonym swoim zachowaniem i by faktycznie, szczerze dążył do uzyskania przebaczenia z ich strony. W konsekwencji wspomniane na wstępnie okoliczności nie zostały uwzględnione jako łagodzące.
Za okoliczność zdecydowanie obciążającą, mającą wpływ na wymiar kary w zakresie czynu I, III, V i VI uznał Sąd natomiast motywację którą kierował się oskarżony dopuszczając się przypisanych mu przestępstw, a to zasługującą na szczególne potępienie chęć osiągnięcia korzyści majątkowych. Podnieść w tym miejscu trzeba, że także podrabiając dowody osobiste (czyn IV) czynił to oskarżony nie w innym, a w tym właśnie celu, by posługując się falsyfikatami dowodów tożsamości wzbogacić się w łatwy sposób, zaciągając pożyczki, kredyty na dane innych osób. Zaznaczenia przy tym wymaga, iż oskarżony nie wpadł w spiralę zadłużenia z przyczyn losowych, niezależnych od siebie np. na skutek choroby, która uniemożliwiałaby mu zarobkowanie, a tym samym zapewnienie chociażby minimum środków finansowych na swoje utrzymanie i utrzymanie swojej rodziny lecz świadomie, uprawiając hazard, przeznaczając na to ogromne pieniądze. Co więcej w czasie popełnienia przestępstw osiągał w miarę wysokie miesięczne dochody, nie żył w biedzie, a w tej sytuacji nie sposób uznać by znalazł się w jakiejś anomalnej sytuacji, która skłoniłaby go do desperackiej decyzji o zdobywaniu pieniędzy w sposób sprzeczny z prawem. Wręcz przeciwnie oskarżony jako młody, zdrowy i wykształcony człowiek miał pełne możliwości by w uczciwy sposób zarabiać na swoje utrzymanie i starać się spłacać swoje zadłużenie. Ten rodzaj zachowania był jednak dla oskarżonego obcy, zbyt uciążliwy i czasochłonny, wymagający wysiłku i samodyscypliny, a zatem poszedł „na skróty” licząc, że popełnienie przestępstw umożliwi mu łatwe i szybkie wzbogacenie się, zupełnie nie biorąc pod uwagę tego, że to co jemu przyniesie tak pożądaną przez oskarżonego korzyć majątkową, innych tej korzyści – uzyskanej w sposób uczciwy i wymagający dużego nakładu sił i środków – pozbawi.
Do kategorii okoliczności obciążających (co do czynów I, III, IV, V i VI) Sąd zaliczył także zamiar bezpośredni z jakim oskarżony dopuścił się przypisanych mu przestępstw, a także i to, że oskarżony nie działał pod wpływem chwili, impulsywnie, kierowany emocjami lecz działanie swoje wcześniej szczegółowo „na chłodno” zaplanował, przygotował się do niego, a kolejno konsekwentnie, bez pośpiechu realizował poszczególne etapy przestępczego działania. D. W. (1) wszak – co sam wyjawił – fotografował dokumenty pokrzywdzonych (P. P. (2), E. K. i M. K. (1)) dużo wcześniej, nim wykorzystał je dla celów osiągnięcia korzyści majątkowych. Przygotowywał i planował popełnianie przestępstw zatem z dużym wyprzedzeniem. Również i w przypadku podrabiania dokumentów przygotowywał się do popełnienia tego czynu gromadząc dane osobowe osób trzecich, wzory dowodów osobistych i odpowiednie środki do produkcji fałszywych dokumentów tożsamości, a więc i tu nie działał pospiesznie, lecz w sposób wyważony, w pełni przemyślany, a zatem z premedytacją, w sposób wyrachowany, pozbawiony emocji. Powyższe rozważania odnoszą się także do czynu przypisanego oskarżonemu w pkt III niniejszego wyroku, bowiem i w tym wypadku oskarżony działał nie pod wpływem chwili, impulsywnie reagując na nadarzającą się okazję popełnienia czynu zabronionego lecz w sposób przemyślany i zorganizowany. Zgłębiając wiedzę umożliwiającą mu produkcję falsyfikatów banknotów polskiej waluty, zaopatrzył się w odpowiednie materiały, w tym skany oryginalnych banknotów i specjalistyczny papier, który wykorzystywał do drukowania podrobionych pieniędzy, a kolejno przystąpił do finalizowania swoich przestępczych planów, przy czym i wówczas nie działał pospiesznie, lecz stopniowo doskonalił proces „ produkcji” falsyfikatów, ulepszał swój produkt stosując różne papiery, poprawiając sposób zadruku banknotów, wielokrotnie ponawiał próby wytworzenia produktu mogącego uchodzić za autentyczny, konsekwentnie dążąc do osiągniecia zadawalających go rezultatów, w postaci produktu, który mógłby wprowadzić do obrotu. Znamienna zatem jego konsekwencja w dążeniu do popełnienia przestępstw i brak jakikolwiek refleksji nad swoim nagannym postępowaniem. Oskarżony przypisanych mu czynów (mowa w tym miejscu o czynie I, III i IV, V i VI) nie dopuścił w ciągu jednego czy nawet kilku dni, miał tedy czas na zastanowienie, przemyślenie swojego postępowania i podjęcie decyzji o zaniechaniu kontynuowania przestępstw. Tymczasem oskarżony trwał w swoim zamiarze łatwego zdobycia pieniędzy, osiągnięcia łatwej korzyści majątkowej i nawet początkowe niepowodzenia (jak w przypadku pierwszych, nieudanych falsyfikatów banknotów) nie były w stanie go zniechęcić do dalszego łamania obowiązujących norm prawnych.
Zachowaniem swoim oskarżony dał nadto wyraz poczuciu swojej bezkarności skoro kilku różnych czynów dopuścił się niejako równolegle, nie licząc się zupełnie z konsekwencjami swojego postępowania - z możliwości wykrycia przestępczego procederu, co skłania do uzasadnionego wniosku, iż gdyby nie ujęcie oskarżonego nadal trudniłby się on dokonywaniem przestępstw.
Powyższe okoliczności świadczą, że D. W. (1) jest osobą prezentującą całkowity brak poszanowania dla obowiązujących norm prawnych, zupełnie nie liczącą się z potrzebą uszanowania praw innych osób, które skłonny jest naruszać dla zaspokojenia swoich finansowych potrzeb, tylko dlatego, że nie czuje w sobie potrzeby zdobywała pieniędzy poprzez rzetelną, uczciwą pracę, a przy tym bezrefleksyjną nie skłonną do przemyśleń nad swoim postępowania, o zakorzenionym poczuciu bezkarności. Dlatego też wymaga on surowego ukarania.
Ważąc wszystkie wyeksponowane wyżej „zmienne” istotne w tej płaszczyźnie rozstrzygania o odpowiedzialności karnej oskarżonego za przypisane mu niniejszym wyrokiem przestępstwa, Sąd wymierzył D. W. (1) następujące kary jednostkowe:
- za czyn wyczerpujący znamiona art. 287 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. – karę 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz zważywszy, że oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i korzyść taką osiągnął, co otwiera drogę do orzeczenia dodatkowej dolegliwości w postaci kary grzywny, na podstawie art. 33 § 1, 2 i 3 k.k., Sąd wymierzył mu karę 100 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej w kwocie 10 zł;
- za czyn wyczerpujący znamiona art. 263 § 2 k.k. – karę 1 roku pozbawienia wolności;
- za czyn wyczerpujący znamiona art. 310 § 1 k.k. w zw. z art. 310 § 3 k.k. – karę 3 lat pozbawienia wolności;
- za czyn wyczerpujący znamiona art. 270 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. – karę 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności;
- za czyn wyczerpujący znamiona art. 286 § 1 k.k. i art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. – karę 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz zważywszy, że oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i korzyść taką osiągnął, na podstawie art. 33 § 1, 2 i 3 k.k., wymierzono oskarżonemu karę 100 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej w kwocie 10 zł;
- za czyn wyczerpujący znamiona art. 286 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. – karę 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz zważywszy, że oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i korzyść taką osiągnął, na podstawie art. 33 § 1, 2 i 3 k.k., wymierzono oskarżonemu karę 100 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej w kwocie 10 zł.
Tak wymierzone oskarżonemu kary zawierają w sobie, zdaniem Sądu, odpowiednią dozę dolegliwości, by móc uświadomić oskarżonemu – w pożądanym stopniu – wielce społeczną naganność tego rodzaju czynów, których się dopuścił, zaś z drugiej strony – stanowić dla niego będą odpowiednią przestrogę przed ponownym popełnieniem jakiegokolwiek przestępstwa i oddziałać nań wychowawczo w kierunku ukształtowania w sobie poczucia odpowiedzialności za podejmowane zachowania i skłonienia na przyszłość do realizacji decyzji tylko zgodnych z nakazami prawa.
Zarazem też – w ocenie Sądu – tak wymierzone oskarżonemu kary, zdolne są również osiągnąć zamierzone w nich cele w ramach wskazań dyrektywy prewencji generalnej, a zwłaszcza już zdolne są wskazywać w odbiorze społecznym, że tego rodzaju, i im podobne, bezprawne zachowania nigdy nie ujdą karze, a poprzez to umacniać, względnie nawet kształtować, prospołeczne postawy szeregowych członków społeczności.
Zdaniem Sądu kary jednostkowe w orzeczonym wymiarze są wreszcie adekwatne do stopnia społecznej szkodliwości każdego z tych tego czynów, jak również do stopnia winy oskarżonego, w zupełności zarazem uwzględniają właściwości i warunki osobiste oskarżonego.
Przechodząc do rozważań odnośnie wymiaru kary łącznej przywołać trzeba treść przepisu art. 86 § 1 k.k., zgodnie z którym Sąd może określić wysokość kary łącznej przy zastosowaniu jednej z trzech zasad: zasady kumulacji – polegającej na zsumowaniu wszystkich kar jednostkowych wymierzonych za zbiegające się przestępstwa, zasady absorpcji – polegającej na wymierzeniu kary łącznej równej najwyższej z kar jednostkowych orzeczonej za poszczególne przestępstwa albo zasady aspiracji – gdzie wysokość łącznej kary stanowi pewną średnią kar, jakie zostałyby określone przy zastosowaniu zasady pełnej kumulacji i pełnej absorpcji.
Pierwsze i drugie rozwiązanie prezentują się, jako skrajne stosowane tylko w wyjątkowych okolicznościach, natomiast zasada aspiracji uznawana jest przy orzekaniu kary łącznej za priorytetową, wskazaną do zastosowania w większości przypadków (vide: M. Szewczyk [w:] K. Buchała, Z. Ćwiąkalski, M. Szewczyk, A. Zoll; Komenatrz do kodeksu karnego – część ogólna, Wyd. Prawnicze W-wa 1994 r., str. 397 i nast. oraz powołane tam orzeczenia Sądu Najwyższego).
Przy wymiarze kary łącznej Sąd miał na uwadze, iż kara łączna jest swego rodzaju podsumowaniem działalności przestępczej sprawcy, nie jest to natomiast sposób na premię dla sprawcy większej ilości przestępstw, a popełnienie więcej niż jednego przestępstwa powinno raczej skłaniać do odstępstwa od absorpcji kar, niż za nią przemawiać bowiem wymierzenie takiej kary prowadziłoby do premiowania sprawcy popełniającego nie jedno, a więcej przestępstw, zatem prowadziłoby do praktycznej bezkarności innych zachowań zabronionych ( vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 19 października 2007 roku, sygn. akt II AKa 183/07, Prok. i Pr. wkł. 2008/4/17).
Redakcja art. 85a k.k. przesądza, że przepis ten nie zawiera wyczerpującego katalogu dyrektyw wymiaru kary łącznej, wskazując jedynie na te, które mają być w szczególności przez sąd uwzględniane przy jej wymiarze. Do takich dyrektyw należą: dyrektywa szczególnoprewencyjna (cele zapobiegawcze i wychowawcze, które kara łączna ma osiągnąć w stosunku do skazanego) i ogólnoprewencyjna (potrzeba w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa). Na gruncie brzmienia art. 85a k.k. formalnie nie jest wykluczone uwzględnianie innych niż wymienione w tym przepisie dyrektyw wymiaru kary, w tym dyrektyw bardziej szczegółowych, jak np. dyrektywa bliskości czasowej popełnionych przestępstw czy wskazująca na ich liczbę, dyrektywa rodzaju naruszonego dobra, przy czym jednak w/w przepis wyraźnie wskazuje priorytetowe dyrektywy wymiaru kary łącznej, orzekanej na nowych zasadach.
Zważywszy na powyższe, a zwłaszcza na owe priorytetowe dyrektywy wymiaru kary łącznej, uwzględniwszy stopień demoralizacji oskarżonego D. W. (1) Sąd uznał, że zastosowanie wobec oskarżonego zasady absorpcji byłoby nieuzasadnioną pobłażliwością pozbawioną szans na jakiekolwiek wychowawcze i prewencyjne oddziaływanie. Również i dopuszczenie się przestępstw na szkodę różnych pokrzywdzonych uzasadniało w omawianym przypadku odstąpienie od absorpcji na rzecz zasady aspiracji (vide: wyrok z dnia 7 marca 1991 roku Sądu Apelacyjnego w Krakowie II Akr 15/91, KZS 1991/3/12).
Także wzgląd na dyrektywę ogólnoprewencyjną – potrzebę w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa – zdecydowanie przemawiał za odstąpieniem od zastosowania zasady absorpcji.
Przeciwko zastosowaniu zasady kumulacji przemawiała natomiast bliska łączność czasowa przypisanych oskarżonym czynów, bowiem wszystkie zarzucone oskarżonemu przestępstwa zostały popełnione przez D. W. (1) w pokrywającym się w znacznej części okresie i zakończone zostały w dniu jego zatrzymania.
Kara łączna, jaką Sąd w tym postępowaniu mógł wymierzyć D. W. (1) – zgodnie z art. 86 § 1 k.k. – mieściła się w granicach od 3 lat pozbawienia wolności (wymiar najsurowszej kary jednostkowej) do 7 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności (suma kar jednostkowych) oraz odnośnie kary grzywny od 100 stawek dziennych do 300 stawek dziennych grzywny.
Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, nie znajdując żadnych szczególnych okoliczności, które mogłyby prowadzić do zastosowania w przypadku oskarżonego rozwiązań skrajnych, biorąc za podstawę kary pozbawienia wolności oraz kary grzywny orzeczone za poszczególne przestępstwa, Sąd zastosował wobec oskarżonego zasadę aspiracji wymierzając D. W. (1) karę łączną 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz karę łączną grzywny w wymiarze 200 stawek dziennych przy ustaleniu stawki dziennej w kwocie 100 zł, o czym orzekł w pkt VII sentencji wyroku.
Zdaniem Sądu orzeczona w wyżej wskazanym wymiarze kara łączna jest wystarczająca, a zarazem niezbędna dla osiągnięcia względem oskarżonego celów wychowawczych i zapobiegawczych. Pozwoli ona na jego wychowanie, dokonanie zmiany jego negatywnych w przeszłości postaw oraz wdrożenie do przestrzegania i szacunku dla obowiązujących przepisów prawa. Kara taka nie sprzeciwia się jednocześnie powoływanej w art. 85a k.k. potrzebie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa i jako taka będzie wystarczająca dla osiągnięcia wszelkich celów kary.
IV
Pozostałe rozstrzygnięcia.
W pkt IX sentencji wyroku, zgodnie z art. 63 § 1 k.k., Sąd na poczet orzeczonej wobec D. W. (1) kary łącznej pozbawienia wolności zaliczył okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie. Oskarżony został bowiem zatrzymany w niniejszej sprawie w dniu 7 września 2017 r. o godz. 7:35, a następnie w toku całego postępowania karnego stosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
(...)
Ponadto, w pkt X wyroku, na mocy art. 46 § 1 k.k. orzekł wobec oskarżonego obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej czynami przypisanymi mu w pkt I, V i VI wyroku poprzez zapłatę: na rzecz (...) Bank (...) S.A. kwoty 270,69 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 13 maja 2017 r., na rzecz (...) S.A. kwoty 118,56 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 1 maja 2017 r., na rzecz pokrzywdzonego (...) Sp. z o.o. kwoty 2834,77 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 3 kwietnia 2017 r. oraz na rzecz pokrzywdzonego D. T. (1) kwoty 600,00 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 18 kwietnia 2017 r., uznając, iż uznając, że ochrona praw pokrzywdzonego, a zwłaszcza naprawienie szkody wyrządzonej przestępstwem jest jednym z kluczowych zadań postępowania karnego i orzeczenie to czyni zadość wymogom zawartym w art. 2 § 1 kpt 3 k.p.k.
W pkt XI sentencji wyroku, na mocy art. 44 § 1 i 2 k.k., Sąd orzekł przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowodów rzeczowych, które – jak ustalono w oparciu o przeprowadzony materiał dowodowy, a zwłaszcza w oparciu o wydane na potrzeby niniejszego postępowania opinie i ekspertyzy - pochodziły bezpośrednio z przestępstwa przypisanego oskarżonemu w pkt II, III i IV niniejszego wyroku lub też służyły czy też były przeznaczone do ich popełnienia.
Sąd w pkt XII sentencji wyroku, na zasadzie art. 230 § 2 k.p.k. zwrócił oskarżonemu D. W. (1) dowód rzeczowy w postaci przełamanego dowodu osobistego wystawionego na dane D. W. (1) – opisany w wykazie dowodów rzeczowych nr III/283/17/P pod poz. 33 (k. 241-242 tom II) oraz dowód rzeczowy w postaci urządzenia do laminowania dokumentów „ (...)” F. – opisany w wykazie dowodów rzeczowych nr I/268/17/P pod poz. 11 albowiem dowody te nie należą do kategorii dowodów wyszczególnionych w art. 44 § 1 i 2 k.k., nie pochodzą z przestępstwa, nie służyły i nie były przeznaczone do popełniania przestępstwa, a wobec zbędności tych dowodów rzeczowych po zakończeniu postępowania przed sądem pierwszej instancji, konieczne stało się wydanie orzeczenia w tym zakresie i zwrot ich osobie uprawnionej
Zważywszy na sytuację osobistą oraz majątkową oskarżonego, a mianowicie to, że na utrzymaniu ma dwoje małoletnich dzieci zaś przebywając jako tymczasowo aresztowany w warunkach izolacji pozostaje on bez pracy i nie osiąga żadnych dochodów, natomiast w perspektywie ma do odbycia, długoterminową karę pozbawienia wolności wymierzoną mu niniejszym wyrokiem, na podstawie przepisów powołanych w pkt XIII wyroku, zwolnił go Sąd od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych w całości uznając, że uiszczenie tych kosztów byłoby dla niego i jego rodziny, jeżeli w ogóle możliwe, to z pewnością nazbyt uciążliwe.
ZARZĄDZENIE
1. proszę odnotować sporządzenie uzasadnienia,
2. odpis uzasadnienia wraz z odpisem wyroku doręczyć obrońcy adw. J. S. i adw. G. G.,
3. odpis uzasadnienia wraz z odpisem wyroku doręczyć Prok. Rej. K.,
4. kal. 14 dni.
K., dnia 25 marca 2019 r.
SSR (del.) Małgorzata Tyndel