Treść orzeczenia
Sygn. akt V GC 131/25
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 14 sierpnia 2025 roku
Sąd Rejonowy w Radomiu V Wydział Gospodarczy w składzie:
sędzia Monika Podgórska Izabela Nowakowska po rozpoznaniu w dniu 11 sierpnia 2025 roku w Radomiu na rozprawie sprawy z powództwa (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w miejscowości W. przeciwko (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w D. o zapłatę
I. zasądza od (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
w D. na rzecz (...) spółka
z ograniczoną odpowiedzialnością w miejscowości W. kwotę 300,67 zł (trzysta złotych sześćdziesiąt siedem groszy);
II. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
III. zasądza od (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w miejscowości W. na rzecz (...) spółki
z ograniczoną odpowiedzialnością w D. kwotę 135,76 zł (sto trzydzieści pięć złotych siedemdziesiąt sześć groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w miejscowości W. wniosła o zasądzenie na jej rzecz od (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w D. kwoty 1.339,66 zł oraz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Uzasadniając swoje roszczenie powódka wskazała, że skorzystała z usług przedsiębiorstwa windykacyjnego P. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dawniej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością) w celu odzyskania należności określonych w fakturze (...), wystawionej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w D.. P. (...) przeprowadził skutecznie windykację polubowną i w związku z wykonaniem umowy wystawił fakturę (...), którą powódka zapłaciła. W związku z powyższym powódka wystawiła pozwanej notę księgową (...) na kwotę 1.339,66 zł. Pozwana nie uiściła dochodzonych w pozwie należności pomimo doręczenia w/w noty ( pozew - karty: 4-6 akt sprawy).
W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa oraz zasądzenie na jej rzecz od powódki kosztów procesu wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Wskazała, iż powódka wykonała transport na trasie Włochy - Polska, jednakże w sposób nienależyty, co skutkowało przedłużeniem terminu płatności o 90 dni od dnia uzyskania potwierdzenia wykonania usługi (doręczenia dokumentów transportowych). Powódka powinna w terminie 7 dni od dnia rozładunku, dostarczyć do pozwanej dokumenty transportowe, w tym list CMR. Dokumenty te powódka dostarczyła dopiero 17 czerwca 2024 roku. Zgodnie z warunkami zlecenia w takiej sytuacji termin płatności za usługę transportową przedłuża się do 90 dni. Pozwana uiściła należność za przewóz w dniu 13 września 2024 roku, co oznacza, iż nie popadła w opóźnienie. Pozwana zarzuciła także, iż nie wiadomo kiedy nastąpiło przekazanie zlecenia prowadzenia działań windykacyjnych i na jakich zasadach. Z raportu rzekomych czynności windykacyjnych wynika, że jedyną czynności a było wysłanie 2 wiadomości e-mail. Pozwana zaprzecza, aby takie wiadomości otrzymała. Powódka nie wykazała, aby podniosła jakiekolwiek koszty za rzekomą windykację. Pozwana kwestionuje także, by koszt wysłania 2 wiadomości e-mail mógł wynieść 1.339,66 zł ( odpowiedź na pozew - karty 43-49 akt sprawy).
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny w sprawie:
(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w miejscowości W. zawarła z (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w D. umowę przewozu na trasie Włochy – Polska. Wynagrodzenie przewoźnika ustalono na kwotę 2.100 EUR netto. Termin zapłaty wynagrodzenia przewoźnika upływał z 45 dniem od dnia otrzymania oryginałów dokumentów przewozowych, przy czym w przypadku ich nie dostarczenia w terminie 7 dni od daty rozładunku – termin zapłaty wynagrodzenia wynosił 90 dni od dnia otrzymania oryginałów dokumentów przewozowych ( wydruk zlecenia transportowego z dnia 15 maja 2024 roku nr (...) – karty: 52-53 przesłany z adresu (...) oraz faktura nr (...) z dnia 31 maja 2024 roku – karta 15 akt sprawy).
W dniu 31 maja 2024 roku (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w miejscowości W. wystawiła fakturę za wykonany przewóz, w treści której wskazała jako termin zapłaty 27 lipca 2024 roku ( faktura – karta 15 akt sprawy).
Dokumenty przewozowe zostały wysłane do (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w miejscowości W. w dniu 12 czerwca 2024 roku, a odebrane przez adresata w dniu 17 czerwca 2024 roku ( wydruk wiadomości e-mail– karta 55 i wydruk śledzenia przesyłki – karta 67 akt sprawy).
(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w miejscowości W. zleciła P. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością we W. usługę windykacji należności z faktury nr (...) w kwocie 2.632,20 euro z terminem płatności 27 lipca 2024 roku.
P. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością we W. wysłała na adres (...) wezwania do zapłaty w dniach:
- 26 sierpnia 2024 roku ( wydruk wiadomości e-mail – karta 16 akt sprawy),
- 30 sierpnia 2024 roku ( wydruk wiadomości e-mail – karta 17 akt sprawy),
- 2 września 2024 roku ( wydruk wiadomości e-mail – karta 18 akt sprawy).
- 5 września 2024 roku ( wydruk wiadomości e-mail – karta 19 akt sprawy).
(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w D. uiściła należność za przewóz w dniu 16 września 2024 roku ( raport windykacji – karta 21 akt sprawy).
P. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością we W. wystawiła Usługi (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w miejscowości W. fakturę za usługę windykacji należności wobec (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w D. na kwotę 1.339,66 zł netto ( faktura (...) z dnia 30 września 2024 roku – karta 22 akt sprawy). Kwota ta została uiszczona w dniu 9 października 2024 roku ( potwierdzenie przelewu – karta 23 akt sprawy).
Sąd Rejonowy rozważył, co następuje
Rodzaj i treść umowy zawartej przez strony, jej wykonanie oraz data nadania i doręczenia dokumentów przewozowych, poza kwestią wydłużenia terminu zapłaty wynagrodzenia przewoźnika – nie były sporne. Obie strony przedstawiły dokumenty na poparcie powyżej wskazanych faktów, a jednocześnie nie kwestionowały dowodów zaaferowanych przez przeciwnika procesowego. W związku z powyższym Sąd uznał, iż nie zaistniały przesłanki określone w art. 299 k.p.c.
Do umowy przewozu znajdowały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 8 marca 2013 roku o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, gdyż stronami umowy byli: przedsiębiorcy w rozumieniu art. 2 pkt 1 tej ustawy, a jej przedmiotem sprzedaż. Stosownie do art. 10 ust. 1 i 1a w/w ustawy wierzycielowi, od dnia nabycia uprawnienia do odsetek, o którym mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1, bez wezwania, przysługuje od dłużnika z tytułu rekompensaty za koszty odzyskiwania należności równowartość kwoty 40, 70 lub 100 euro (zależnie od wysokości wierzytelności) przeliczonych na złote według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne. Jak stanowi ust. 2 powołanego przepisu - w przypadku gdy koszty odzyskiwania należności poniesione z tytułu opóźnień w zapłacie w transakcji handlowej przekroczą kwotę, o której mowa w ust. 1, wierzycielowi przysługuje zwrot tych kosztów, w tym kosztów postępowania sądowego, pomniejszonych o tę kwotę.
W kwestii tej wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 11 grudnia 2015 roku sygn. akt III CZP 94/15, które to stanowisko w całości podziela Sąd, a zgodnie z którym przewidziane w art. 10 powołanej powyżej ustawy uprawnienie wierzyciela jest oderwane od spełnienia przez niego dodatkowych warunków poza tym, że spełnił on swoje świadczenie oraz nabył prawo do żądania odsetek. Jest to uprawnienie, które nie zależy od tego, czy wierzyciel poniósł w konkretnej sytuacji jakikolwiek uszczerbek związany ze spełnieniem przez dłużnika jego świadczenia z opóźnieniem. Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że chodzi o rekompensatę, rozumianą nie jako wyrównanie konkretnego uszczerbku, który wierzyciel musi wykazać, ale jako zryczałtowaną rekompensatę za koszty, które musi on ponosić w związku z odzyskiwaniem należności. Ponadto w art. 10 ust. 2 ustawy przewiduje się, że jeżeli wierzyciel poniesie wyższe koszty odzyskiwania należności, przysługuje mu w uzasadnionej wysokości, zwrot tej nadwyżki. Przy czym przez uzasadnioną wysokość należy rozumieć różnicę pomiędzy całkowitym kosztem jaki wierzyciel poniósł w związku z odzyskiwaniem należności, a kwotą stanowiącą równowartość 40 euro. Dalej Sąd Najwyższy wskazał, że możliwości wyłączenia lub ograniczenia uprawnienia wierzyciela do uzyskania równowartości 40 euro przewidzianego w art. 10 ust. 1 nie sposób doszukiwać się także w celu dla którego zostało ono ustanowione. Celem tym nie jest rekompensata wierzycielowi kosztów jakie poniósł on w związku z dochodzeniem należności odnoszących się do konkretnej transakcji, lecz skłonienie dłużnika do zapłaty w terminach określonych w ustawie oraz stanowiącej podstawę jej wprowadzenia do prawa polskiego, Dyrektywie 2011/7/UE. Skoro zaś celem tej Dyrektywy jest zwalczanie opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych, to uprawnienie do żądania od dłużnika zryczałtowanego zwrotu kosztów odzyskiwania należności, należy postrzegać jako jeden ze środków służących realizacji tego celu. Podsumowując - roszczenie o rekompensatę powstaje po upływie terminów zapłaty ustalonych w umowie lub ustalonych zgodnie z art. 7 ust 3 i art. 8 ust 4 tej ustawy.
W przypadku gdy koszty odzyskania należności przekroczą kwotę 40 euro, 70 euro lub 100 euro, wierzyciel powinien wykazać (udokumentować) te koszty w celu ich odzyskania. Jak to zostało zaznaczone wyżej ustawodawca określając wysokość zryczałtowanych kosztów odzyskania należności na poziomie 40 euro, 70 euro lub 100 euro wziął pod uwagę minimalne koszty związane bezpośrednio z podejmowanymi czynnościami prowadzącymi do odzyskania bezspornej należności. Oznaczając wysokość kosztów rzeczywiście poniesionych przez stronę w tym właśnie celu w oparciu o przepis art. 10 ust. 2 ustawy należy również kierować się powołanym wyżej rozumowaniem, a więc przyjąć, że koszty związane z odzyskaniem należności w wysokości przekraczającej w/w kwoty winny być rzeczywiście poniesione przez stronę i pozostawać w związku przyczynowym z działaniem w celu odzyskania należności. W tym zakresie na podmiocie dochodzącym roszczenia o zapłatę należności w kwocie ponad w/w ciąży obowiązek wykazania, że należność ta została rzeczywiście poniesiona oraz że ich wysokość odpowiada wartości czynności podjętych w celu odzyskania należności pieniężnej.
W sytuacji, gdy wierzyciel domaga się zwrotu dalszych kosztów, tak jak ma to miejsce w niniejszej sprawie, wówczas winien on udowodnić fakt ich poniesienia, a także zasadność ich poniesienia, tj. zarówno wysokość, jak i okoliczność, że wysokość ta jest w okolicznościach danej sprawy wysokością uzasadnioną. Przepis art. 10 ust. 2 wyraźnie bowiem stanowi, że zwrotowi podlegają jedynie koszty poniesione w uzasadnionej wysokości. Takie sformułowanie zaś nakłada na Sąd obowiązek zbadania z punktu widzenia tego kryterium kwoty poniesionej przez wierzyciela, której zasądzenia domaga się w procesie. Oznacza to, że wykluczona jest zupełna dowolność dla wierzyciela, jeżeli chodzi o skalę wydatków poniesionych w celu odzyskiwania danej należności. O wysokości tych kosztów winny więc rozstrzygać okoliczności konkretnej sprawy, a nie jedynie ustanowione z góry reguły pomiędzy wierzycielem a windykatorem (np. określony procent prowizji), co oznacza, że konieczne jest wzięcie pod uwagę takich okoliczności, jak rozmiar i czasokres czynności związanych z działaniami windykacyjnymi. To powód zatem po myśli art. 6 k.c. winien wykazać, że rodzaj i ilość wykonanych przez firmę windykacyjną czynności, jak również okres odzyskiwania należności, uzasadniał dochodzenie kwoty w wysokości żądanej pozwem (tamże). W ocenie Sądu czynnościami, które bezpośrednio zmierzają do odzyskania określonej należności są: sporządzenie i wysłanie do dłużnika wezwań do zapłaty bądź wykonanie kilku czy nawet kilkunastu telefonów do dłużnika z przypomnieniem obowiązku uregulowania należności. W takiej sytuacji koniecznym byłoby także wykazanie, że działania wyżej opisane doprowadziły do faktycznego uregulowania zobowiązania przez dłużnika.
Osią sporu w niniejszej sprawie była ocena zasadności żądania zwrotu przez pozwanego kosztów poniesionych przez powódkę w toku prowadzonych czynności windykacyjnych, a dokładnie zwrotu prowizji uiszczonej przez powódkę na rzecz P. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością we W. tytułem wynagrodzenia za podjęte czynności. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż nawet przyjmując 90 dniowy termin zapłaty liczony od dnia doręczenia dokumentów przewozowych, co miało miejsce 17 czerwca 2024 roku, termin zapłaty upłynąłby z dniem 15 września 2024 roku, a pozwany uiścił należność 16 września 2024 roku. Data ta została wskazana w adnotacji windykatora. Pozwany w odpowiedzi na pozew podał jako datę zapłaty 13 września 2024 roku jednakże nie przedstawił żadnego dokumentu dla wykazania tego faktu.
Niezależnie od powyższego od Sąd uznał, iż ustalenie w umowie 90 dniowego terminu płatności w istocie sprzeciwia się brzmieniu art. 7 ust. 2 powołanej ustawy. Stosownie bowiem do treści tego przepisu zgodnie z którym termin zapłaty określony w umowie nie może przekraczać 60 dni, liczonych od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, potwierdzających dostawę towaru lub wykonanie usługi, chyba że strony w umowie wyraźnie ustalą inaczej i pod warunkiem, że ustalenie to nie jest rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela. Jak wynika z treści zlecenia, w tym warunków wykonania zlecenia strony ustaliły 45 dniowy termin płatności, a w przypadku złożenia nieprawidłowych lub niekompletnych dokumentów, termin 90 dni. Jednak zgodnie z celem i przedmiotem wprowadzenia zmian w ustawie o transakcjach handlowych (druk Nr 1229 z dnia 8 lipca 2019 roku opinia do ustawy o zmianie niektórych ustaw) wprowadzenie ustawy miało na celu przeciwdziałanie zatorom płatniczym, czyli nieterminowemu wywiązywaniu się z odroczonych płatności, a także stosowaniu zbyt długich, często nieuzasadnionych gospodarczym charakterem danej transakcji, terminów płatności za dostarczone towary i usługi. Brak terminowej zapłaty za towary lub usługi, jak również długie oczekiwanie na nią, generuje szereg negatywnych konsekwencji dla obrotu gospodarczego. Wskazano, iż wprowadzane rozwiązania prawne mają mobilizować dłużników transakcji handlowych (przedsiębiorców i podmioty publiczne) do dokonywania zapłaty w ustalonym terminie, jak również zniechęcać do narzucania przez nich nieuzasadnionych, wydłużonych terminów zapłaty. Wprowadzone zostały również mechanizmy wsparcia dla wierzycieli, w szczególności dla małych i średnich przedsiębiorstw. Ustawa obejmuje ponadto zmiany mające na celu ograniczenie potencjalnych nadużyć w korzystaniu z instrumentów przewidzianych w w/w ustawie oraz doprecyzowanie przepisów budzących wątpliwości w praktyce ich stosowania. W ocenie Sądu nie wystąpiły żadne szczególne okoliczności uzasadniające przedłużenie terminu zapłaty zgodną wolą stron do 90 dni, ani sąd nie dopatrzył się obiektywnych przesłanek wynikających z właściwości tej umowy uzasadniających takie przedłużenie, co czyniło zarzut pozwanego bezzasadnym.
Strona pozwana broniąc się przed roszczeniem powódki podniosła, że wierzyciel nie może domagać się od dłużnika wszystkich kosztów, a jedynie uzasadnionych. Nadto podniosła, że korzystanie z usług windykacyjnych nie było w okolicznościach sprawy niezbędne, a także, iż powód winien wykazać, jakie czynności podjął w celu dochodzenia wierzytelności, a także, czy koszty te były uzasadnione.
Opóźnienia w płatnościach stanowią naruszenie postanowień umowy, które stało się korzystne finansowo dla dłużników w większości państw członkowskich z uwagi na naliczanie niskich lub zerowych odsetek za opóźnienia w płatnościach lub powolne procedury ściągania należności. Zmiana ta powinna również obejmować wprowadzenie szczegółowych przepisów dotyczących terminów płatności i rekompensaty dla wierzycieli za poniesione koszty oraz, między innymi, na zapisie, że wykluczenie prawa do rekompensaty za koszty odzyskiwania należności powinno być uważane za rażąco nieuczciwe. Konieczna jest uczciwa rekompensata za ponoszone przez wierzycieli koszty odzyskiwania należności w związku z opóźnieniami w płatnościach, aby zniechęcić do opóźnień w płatnościach. Koszty odzyskiwania należności powinny obejmować również odzyskiwanie kosztów administracyjnych oraz rekompensatę za koszty wewnętrzne poniesione z powodu opóźnień w płatnościach, w odniesieniu do których dyrektywa powinna przewidzieć stałą minimalną kwotę, którą można połączyć z odsetkami za opóźnienia w płatnościach. Oprócz roszczenia o zapłatę stałej kwoty na pokrycie kosztów odzyskiwania należności wierzyciele powinni mieć również roszczenie o zwrot pozostałych kosztów odzyskiwania należności, które ponoszą z powodu opóźnień w płatnościach dłużnika. Do tych kosztów zalicza się w szczególności koszty poniesione przez wierzycieli w związku ze skorzystaniem z usług prawnika lub firmy windykacyjnej. Przepis ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych nie określają górnej granicy kosztów odzyskiwania należności.
Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych wierzycielowi, od dnia nabycia uprawnienia do odsetek, o którym mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1, przysługuje od dłużnika bez wezwania, równowartość jednej z kwot wskazanych w ust. 1 pkt 1-3 (zależnie od wysokości wierzytelności), przeliczonej na złote według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne (ust. 1a), stanowiącą rekompensatę za koszty odzyskiwania należności. W myśl natomiast ust.
2 omawianego przepisu, oprócz kwoty, o której mowa w ust. 1, wierzycielowi przysługuje również zwrot, w uzasadnionej wysokości, poniesionych kosztów odzyskiwania należności przewyższających tę kwotę.
O ile rekompensata za koszty odzyskiwania należności w wysokości przewidzianej w art. 10 ustawy, przysługuje wierzycielowi bez konieczności wykazania, że koszty te zostały poniesione, to roszczenie przewidziane w ust. 2 wymaga udowodnienia faktu poniesienia kwoty objętej żądaniem, a także jej zasadności. Wysokość kosztów windykacji, podlegających zwrotowi na podstawie art. 10 ust. 2 ustawy winna uwzględniać interesy obu stron, a o wysokości tych kosztów powinny rozstrzygać okoliczności konkretnej sprawy, a nie wyłącznie ustalone bez udziału dłużnika reguły rozliczeń pomiędzy wierzycielem a windykatorem.
Art. 10 ust. 2 ww. ustawy stanowi, że zwrotowi podlegają jedynie koszty poniesione w uzasadnionej wysokości. Takie sformułowanie zaś nakłada na sąd obowiązek zbadania z punktu widzenia tego kryterium kwoty poniesionej przez wierzyciela, której zasądzenia domaga się w procesie od dłużnika. Oznacza to, że wykluczona jest zupełna dowolność wierzyciela, jeżeli chodzi o skalę wydatków poniesionych w celu odzyskiwania danej należności. Zapis o uzasadnionej wysokości należnej rekompensaty nie jest precyzyjny, ustawa nie określa też górnej granicy kosztów odzyskiwania należności.
O wysokości tych kosztów winny więc rozstrzygać realia konkretnej sprawy, co oznacza, że konieczne jest uwzględnienie takich okoliczności jak:
- rozmiar i długość okresu, w którym podejmowane były czynności związane z działaniami windykacyjnymi,
- wymiar opóźnienia dłużnika w zapłacie,
- uporczywość postępowania dłużnika, w tym brak reakcji na podejmowane względem niego czynności windykacyjne
- stopień dolegliwości skutków braku zapłaty dla wierzyciela.
Żądanie zwrotu kosztów odzyskiwania należności pod określony w ustawie ryczałt stanowi w istocie roszczenie odszkodowawcze (art. 471 k.c.) W ocenie sądu, przepis art. 10 ust. 2 powołanej powyżej ustawy, nie tworzy w polskim systemie prawnym żadnego odrębnego źródła stosunku zobowiązaniowego, ale może być rozważany jako uzupełnienie ogólnej regulacji z art. 471 k.c. Kwota wydatkowana z majątku wierzyciela na skutek działania lub zaniechania dłużnika będącego naruszeniem zobowiązania umownego nie jest bowiem niczym innym niż szkodą, o której mowa w art. 471 k.c. W świetle doświadczenia życiowego, wysłanie do dłużnika wezwania do zapłaty nie może być uznane za czynność wymagającą profesjonalnej pomocy prawnej.
Zdaniem Sądu w okolicznościach niniejszej sprawy powódka przed skorzystaniem z usług profesjonalisty, powinna wezwać pozwanego do zapłaty. Działania firmy windykacyjnej faktycznie przyniosły zamierzony skutek, czyli otrzymanie wynagrodzenia przez powódkę, jednakże nie sposób wykluczyć, iż taki sam efekt nastąpiłby w wyniku czynności podjętych przez samą powódkę. Tym samym w ocenie Sądu zwrócenie się przez powódkę do podmiotu zajmującego się działaniami windykacyjnymi było w tych okolicznościach przedwczesne i w konsekwencji to postawa powódki spowodowała poniesienie przez nią samą dodatkowych i nieuzasadnionych kosztów.
Zaprezentowane powyżej rozważania wskazują wręcz na rażące naruszenie interesu strony pozwanej. Przepisy ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych służyć mają ochronie wierzyciela, jednakże nie może on swego prawa nadużywać. Z pewnością też nie mogą być te przepisy wykorzystywane jako źródło dodatkowego zarobku dla wierzyciela czy firm windykacyjnych kosztem dłużnika (nawet nielojalnego). Takie bowiem zachowanie staje się zachowaniem sprzecznym z zasadami lojalności procesowej i tym samym jest ono rażąco nieuczciwe. Prawo bowiem do zwrotu rozsądnej rekompensaty przeradza się w bezprawne zachowanie, mające na celu uzyskanie zwrotu kwot, które nie odpowiadają w żadnej mierze faktycznym kosztom czynności celem, których jest odzyskanie wierzytelności.
Tym samym Sąd uwzględnił roszczenie powódki odpowiadające równowartości 70 euro (70 euro x 4,2953 zł wg kursu euro na 31 lipca 2024 roku) – zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 2 powołanej ustawy, oddalając powództwo w pozostałym zakresie na podstawie art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c. w związku art. 471 k.p.c. i art. 10 ust. 2 o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.
Zgodnie z wyrażoną w art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik procesu - strona przegrywająca zobowiązana jest zwrócić swojemu przeciwnikowi poniesione przez niego koszty procesu niezbędne do celowego dochodzenia swoich praw i celowej obrony. Celowość kosztów ustawodawca łączy z czynnością dochodzenia praw (przez stronę powodową) i celowej obrony (przez stronę pozwaną). Jakkolwiek pojęcie "niezbędności" podlega ocenie sądu, to jednak kosztów wymienionych w art. 98 nie można uznać za zbędne. Pod pojęciem kosztów postępowania cywilnego należy rozumieć więc wszelkie koszty ponoszone przez podmioty postępowania w związku z jego tokiem. Koszty postępowania cywilnego obejmują: koszty sądowe, na które składają się opłaty sądowe (opłata i opłata kancelaryjna), podlegające zwrotowi wydatki sądowe, koszty mediacji, koszty związane z udziałem strony występującej osobiście lub reprezentowanej przez pełnomocnika niewykwalifikowanego, na które składają się poniesione przez nią koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu oraz równowartość zarobku utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie, koszty zastępstwa procesowego strony przez pełnomocnika wykwalifikowanego, na które składają się jego wynagrodzenie i poniesione wydatki, w tym opłata skarbowa od pełnomocnictwa ( uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2003 roku, w sprawie III CZP 2/03). Mając na uwadze powyższe za koszty spełniające wskazane warunki, a poniesione przez strony, Sąd uznał: opłatę od pozwu 100 zł (z uwzględnieniem art. 505 37 § 2 k.p.c.), opłaty za czynności radców prawnych i adwokackie na podstawie § 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. poz. 1965) i § 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokacki (Dz.U. poz. 1964) i – 540 zł (2 x 270 zł) i opłaty od pełnomocnictw w kwocie łącznej 34 zł (2 x 17 zł) – łącznie 674 zł. Opłaty za czynności zawodowych pełnomocników reprezentujących strony Sąd ustalił na poziomie stawki minimalnej. Sąd podziela bowiem stanowisko orzecznictwa i doktryny prawniczej, że ustawodawca określając wysokość stawek minimalnych wynagrodzenia profesjonalnych pełnomocników za poszczególne czynności lub za udział w postępowaniach rozważył i uwzględnił wszelkie okoliczności charakterystyczne dla danego typu spraw. Tym samym w stawkach minimalnych odzwierciedlona została swoista wycena koniecznego nakładu pracy pełnomocnika związana ze specyfiką określonego rodzaju postępowań. Jednocześnie ustawodawca pozostawił sądom orzekającym możliwość uwzględnienia nadzwyczajnych, szczególnych okoliczności, które pojawiając się w danej sprawie zwiększają nakład pracy niezbędnej do prawidłowej realizacji obowiązków profesjonalnego pomocnika procesowego. Brak jest przesłanek zasądzenia wynagrodzenia wyższego od stawek minimalnych w przedmiotowej sprawie, gdyż wskazane powyżej okoliczności nie wystąpiły, a skala aktywności pełnomocników stron pozostawała na przeciętnym poziomie. Sporządzanie obszernych pism procesowych, których treść w znacznym zakresie zawiera fragmenty orzeczeń Sądu Najwyższego i sądów powszechnych oraz fragmenty z komentarzy – nie stanowi o nakładzie pracy ponad poziom przeciętny, gdyż poglądy prezentowane przez Sąd Najwyższy oraz doktrynę – Sąd analizuje – na potrzeby rozstrzygnięcia sporu.
Przepis art. 100 k.p.c. uzupełnia zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, wprowadzając zasadę kompensaty (zniesienia kosztów) oraz zasadę ich stosunkowego rozdziału. W wypadku zatem, kiedy obie strony procesu w równym lub różnym stopniu wygrały i przegrały proces orzeczenie o kosztach procesu może przybrać trzy różne postacie, a mianowicie:
1) wzajemnego zniesienia kosztów – jeżeli strony w równym lub niemal równym stopniu wygrały i przegrały proces;
2) stosunkowego rozdzielenia kosztów – jeżeli sąd uwzględnił tylko część roszczenia (roszczeń) powoda, w zależności od stopnia tego uwzględnienia;
3) zwrotu wszystkich kosztów – jeżeli przeciwnik strony uległ tylko w nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu.
Pozwany przegrał spór w 22,44 %:
1.339,66 zł – 100%
300,67 zł – x
x = 22,44%
w związku z powyższym powinna ponieść koszt procesu odpowiadające 22,44% sumy tych kosztów – to jest w kwocie 151,24 zł (674 zł x 22,44%). Wydatkowała na ten cel kwotę 287 zł, a zatem kwotę wyższą o 135,76 zł. Wobec powyższego taką kwotę zgodnie z powyżej przestawionymi zasadami rozliczania kosztów procesu, powódka powinien zwrócić pozwanej, co mając na uwadze Sąd orzekł w punkcie trzecim wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 100 k.p.c.