Treść orzeczenia
Sygn. akt IV GC 666/22
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 26 maja 2023 roku
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej, Wydział IV Gospodarczy
w składzie:
Przewodniczący: SSR Filip Wesołowski
Protokolant: Joanna Gąsiorowska
po rozpoznaniu w dniu 28 kwietnia 2023 roku we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa (...) w (...) przeciwko (...) o zapłatę
I. zasądza od pozwanego na rzecz strony powodowej kwotę 27296,96 zł (dwadzieścia siedem tysięcy dwieście dziewięćdziesiąt sześć złotych i dziewięćdziesiąt sześć groszy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w transakcjach handlowych od kwoty:
6339,47 zł od dnia 10 stycznia 2019 roku,
4756,87 zł od dnia 24 stycznia 2019 roku,
5491,01 zł od dnia 31 stycznia 2019 roku,
5602,43 zł od dnia 7 lutego 2019 roku,
5107,18 zł od dnia 14 lutego 2019 roku
do dnia zapłaty;
II. zasądza od pozwanego na rzecz strony powodowej kwotę 4965 zł kosztów procesu.
Uzasadnienie
Pozwem z dnia 31 grudnia 2021 roku strona powodowa (...) w (...) domagała się od pozwanego (...), prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...), zasądzenia kwoty 27296,96 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w transakcjach handlowych oraz kosztami procesu. W uzasadnieniu wskazała, że sprzedała pozwanemu artykuły spożywcze. Po dostarczeniu zamówionych towarów strona powodowa wystawiła faktury VAT, które zostały zaakceptowane przez pozwanego, ale nie zostały zapłacone (mimo wezwań do zapłaty).
W dniu 3 czerwca 2022 roku został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, którym zasądzono kwotę dochodzoną pozwem oraz 3782 zł kosztów procesu.
W sprzeciwie od nakazu zapłaty pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu. Przyznał, że zawarł ze stroną powodową umowę sprzedaży w zakresie jednej faktury VAT (na kwotę 4756,87 zł), zarzucając jednak, że została ona zapłacona. W pozostałym zakresie pozwany zarzucił brak istnienia dochodzonego roszczenia z uwagi na to, że nie zamawiał towarów wskazanych przez stronę powodową. Zarzucił także, że widniejące na fakturach VAT podpisy (poza jednym) nie należały do pozwanego ani znanych mu osób. Pozwany zaprzeczył także, aby towary wskazane w wystawionych przez stronę powodową fakturach VAT zostały mu dostarczone. Zarzucił wreszcie, że roszczenie dochodzone pozwem uległo przedawnieniu.
W odpowiedzi na sprzeciw od nakazu zapłaty strona powodowa w całości podtrzymała żądanie pozwu.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
(...) w (...) (sprzedawca) dostarczała produkty spożywcze do lokali gastronomicznych należących do (...), prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...) (kupującego). Towary były zamawiane telefonicznie lub za pomocą wiadomości SMS. Zamówione produkty były odbierane albo osobiście przez kupującego albo przez osoby znajdujące się w lokalach gastronomicznych prowadzonych przez kupującego. Płatności były dokonywane zarówno przelewami bankowymi, jak również gotówką. Zamówienia były rozwożone przez pracownika sprzedawcy do lokali w (...), (...) oraz (...).
(dowód: zeznania świadka (...) z dnia 28.04.2023 roku [4:35-28:15];
zeznania świadka (...) z dnia 28.04.2023 roku [28:23-51:38])
Z tytułu zawartych umów sprzedaży produktów spożywczych i opakowań sprzedawca wystawił kupującemu faktury VAT o następujących numerach:
FS/02088/01/2019 z dnia 9 stycznia 2019 roku na kwotę 6339,47 zł brutto (5937,11 zł netto) z terminem płatności w dniu 9 stycznia 2019 roku;
FS/05350/01/2019 z dnia 23 stycznia 2019 roku na kwotę 4756,87 zł brutto (4459,14 zł netto) z terminem płatności w dniu 23 stycznia 2019 roku;
FS/06996/01/2019 z dnia 30 stycznia 2019 roku na kwotę 5491,01 zł brutto (5491,01 zł netto) z terminem płatności w dniu 30 stycznia 2019 roku;
FS/01193/02/2019 z dnia 6 lutego 2019 roku na kwotę 5602,43 zł brutto (5244,90 zł netto) z terminem płatności w dniu 6 lutego 2019 roku;
FS/02891/02/2019 z dnia 13 lutego 2019 roku na kwotę 5107,18 zł brutto (4775,24 zł netto) z terminem płatności w dniu 13 lutego 2019 roku.
Faktura VAT nr FS/05350/01/2019 została podpisana przez kupującego. Pozostałe faktury VAT zostały podpisane przez osoby przebywające w lokalach gastronomicznych prowadzonych przez kupującego.
Towary wskazane w fakturach VAT zostały dostarczone do lokali gastronomicznych prowadzonych przez kupującego.
(dowód: bezsporne;
faktury VAT – k. 17-26;
zeznania świadka (...) z dnia 28.04.2023 roku [4:35-28:15];
zeznania świadka (...) z dnia 28.04.2023 roku [28:23-51:38])
W piśmie z dnia 19 lutego 2020 roku sprzedawca wezwał kupującego do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem.
(dowód: bezsporne;
wezwanie do zapłaty z dowodem odbioru – k. 27-29)
Sąd zważył, co następuje
Powództwo w całości zasługiwało na uwzględnienie.
Strona powodowa domagała się od pozwanego zapłaty ceny za sprzedane artykuły spożywcze, objęte dołączonymi do pozwu fakturami VAT.
Pozwany zakwestionował roszczenie strony powodowej niemal w całości. Przyznał jedynie, że zawarł ze stroną powodową umowę sprzedaży w zakresie jednej faktury VAT (na kwotę 4756,87 zł), ale zarzucił, że została ona zapłacona. W pozostałym zakresie pozwany zarzucił brak istnienia dochodzonego roszczenia z uwagi na to, że nie zamawiał towarów wskazanych przez stronę powodową. Zarzucił także, że widniejące na fakturach VAT podpisy (poza jednym) nie należały do pozwanego ani znanych mu osób. Pozwany zaprzeczył także, aby towary wskazane w wystawionych przez stronę powodową fakturach VAT zostały mu dostarczone. Zarzucił wreszcie, że roszczenie dochodzone pozwem uległo przedawnieniu. Istota niniejszego sporu sprowadzała się zatem do tego, czy pozwany był zobowiązany do zapłaty stronie powodowej kwoty dochodzonej pozwem.
Na wstępie trzeba przypomnieć, że postępowanie cywilne ma charakter kontradyktoryjny, czego wyrazem jest przede wszystkim dyspozycja art. 232 k.p.c., określająca obowiązek stron do wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, co z kolei jest potwierdzeniem reguły zawartej w art. 6 k.c., wyznaczającej sposób rozłożenia ciężaru dowodu. Podkreślić przy tym należy, że zasady art. 6 k.c. i 232 k.p.c. nie określają jedynie zakresu obowiązku zgłaszania dowodów przez strony, ale rozumiane muszą być przede wszystkim i w ten sposób, że strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swych twierdzeń ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na niej spoczywał. Zaznaczyć także należy, że nie jest rzeczą Sądu poszukiwanie za stronę dowodów przez nią nie wskazanych, mających na celu udowodnienie jej twierdzeń (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 1996 roku, I CKU 45/96, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 76). Dopuszczenie dowodów z urzędu jest bowiem prawem, a nie obowiązkiem Sądu, z którego to prawa powinien szczególnie ostrożnie korzystać, tak by swym działaniem nie wspierać żadnej ze stron procesu. Faktycznie działanie Sądu z urzędu powinno ograniczać się tylko do sytuacji, gdy strona działa bez fachowego pełnomocnika i dodatkowo jest nieporadna. Z zasady nie dotyczy to więc przedsiębiorcy, którego profesjonalizm powinien obejmować także sferę funkcjonowania w obrocie prawnym.
Wobec powyższego należy stwierdzić, że zgodnie z ogólną regułą, wyrażoną w art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Wskazana zasada oznacza, że powód składając pozew powinien udowodnić fakty, które w jego ocenie świadczą o zasadności powództwa. Udowodnienie faktów może nastąpić przy pomocy wszelkich środków dowodowych przewidzianych przez kodeks postępowania cywilnego. Nie ulega także wątpliwości, że co do zasady to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia twierdzeń zawartych w pozwie, bowiem to on domaga się zapłaty i powinien udowodnić zasadność swojego roszczenia. Reguła dotycząca ciężaru dowodu nie może być jednak pojmowana w ten sposób, że ciąży on zawsze na powodzie. W zależności od rozstrzyganych w procesie kwestii faktycznych i prawnych ciężar dowodu co do pewnych faktów będzie spoczywał na powodzie, co do innych z kolei – na pozwanym.
Nie ulega przy tym wątpliwości, że w niniejszej sprawie (rozpoznawanej na wniosek pozwanego z pominięciem przepisów o postępowaniu w sprawach gospodarczych) to na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego roszczenia, bowiem to ona domagała się zapłaty należności wynikających z wystawionych faktur VAT. Pozwany natomiast powinien wykazać ewentualne nieistnienie zobowiązania, że nigdy nie istniało lub wygasło (na przykład wskutek zapłaty) lub też, że istnieje w kwocie niższej niż dochodzona.
Strona powodowa w celu udowodnienia zasadności oraz wysokości swojego roszczenia przedłożyła do akt podpisane faktury VAT. Nie ulega przy tym wątpliwości, że każda z przedłożonych faktur VAT zawierała szczegółowe oznaczenie sprzedanych towarów (z precyzyjnym wskazaniem, jakie elementy [ilości towarów i ich ceny] składały się na dochodzoną kwotę). Zgodnie z art. 245 k.p.c. dokumenty powyższe (jako dokumenty prywatne) stanowiły dowód tego, że osoby, które je podpisały, złożyły oświadczenia zawarte w dokumentach. Podkreślić przy tym należy, że z takimi dokumentami nie wiąże się domniemanie prawne, że ich treść przedstawia rzeczywisty stan rzeczy (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 października 2000 roku, I CKN 804/98, LEX nr 50890). Powszechnie przyjmuje się zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie, że dokument prywatny nie korzysta z domniemania prawdziwości zawartych w nim oświadczeń, a każda osoba mająca w tym interes prawny może twierdzić i dowodzić, że treść złożonych oświadczeń nie odpowiada stanowi rzeczywistemu (tak na przykład Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 kwietnia 1982 roku, III CRN 65/82, LEX nr 8414). Dokumenty prywatne mogłyby być uznane za wiążące jedynie w przypadku ich niekwestionowania przez stronę przeciwną. Sąd może bowiem wyrokować także w oparciu o treść takich dokumentów (prywatnych), ale jedynie w sytuacji, gdy ich treść nie została zaprzeczona w sporze przez stronę przeciwną lub gdy została potwierdzona innymi środkami dowodowymi.
Trzeba w tym miejscu dodatkowo podkreślić, że osoby podpisujące w imieniu pozwanego faktury VAT (i to niezależnie od tego, czy zostały one ustalone z imienia i nazwiska) należało w ocenie Sądu traktować także jako osoby czynne w lokalu przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 97 k.c., zgodnie z którym osobę czynną w lokalu przedsiębiorstwa przeznaczonym do obsługiwania publiczności poczytuje się w razie wątpliwości za umocowaną do dokonywania czynności prawnych, które zazwyczaj bywają dokonywane z osobami korzystającymi z usług tego przedsiębiorstwa. Przepis ten ma zastosowanie wówczas, gdy zostanie dokonana czynność prawna, mieszcząca się w zakresie czynności zazwyczaj dokonywanych z osobami korzystającymi z usług przedsiębiorstwa. Pojęciem tym należy zatem przede wszystkim objąć umowy, jakie są zawierane z klientami przedsiębiorstwa oraz składanie czy przyjmowanie oświadczeń woli. Przepis ten powinien być także stosowany do składania i przyjmowania (odbierania) zamówień oraz towaru. Są to bowiem takie czynności, które mieszczą się w zakresie przedmiotu działalności danego przedsiębiorcy i które zazwyczaj są dokonywane z jego klientami. Termin „zazwyczaj” wskazuje na to, że chodzi tu o czynności dokonywane z klientami zwykle, często, w normalnym toku działalności przedsiębiorstwa. Korzystanie z usług oznacza w tym przypadku korzystanie z działalności gospodarczej danego przedsiębiorcy, a więc dokonywanie takich czynności dotyczących towarów bądź usług oferowanych przez przedsiębiorcę, które prowadzą do ich uzyskania zgodnie z zakresem jego działalności.
Należy jeszcze zauważyć, że osobą czynną w lokalu przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 97 k.c. może być każda osoba upoważniona przez przedsiębiorcę (nie musi to być osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, czy osoba, za którą przedsiębiorca opłaca składki na ubezpieczenie społeczne).
Należy w tym miejscu także podkreślić, że pozwany w żaden sposób nie wykazał także, aby na jakimkolwiek etapie kontaktów ze stroną powodową kwestionował umocowanie osób podpisujących faktury VAT do działania w jego imieniu. Tymczasem świadome tolerowanie działania innej osoby jako pełnomocnika, przejawiające się wiedzą o takim działaniu i brakiem wobec niego sprzeciwu, może być uznane za konkludentne udzielenie pełnomocnictwa. Pogląd taki opiera się na trafnym założeniu, że ten kto znosi działanie innej osoby jako pełnomocnika, ujawnia wolę jej umocowania, i to zarówno wobec niej, jak i wobec osoby, z którą dokonuje ona czynności w cudzym imieniu (stanowisko takie zajął także Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 29 listopada 2018 roku, IV CSK 375/17, LEX nr 2586029).
Biorąc zatem wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę w ocenie Sądu strona powodowa co do zasady wykazała, że przysługiwało jej roszczenie o zapłatę ceny za dostarczone towary wskazane w wystawionych fakturach VAT. Skoro zatem strona powodowa wykazała istnienie swojego zobowiązania, to pozwany odmawiając zapłaty miał obowiązek udowodnić, że zobowiązanie to nie istnieje (lub istnieje w mniejszej wysokości).
Pozwany zarzucił przede wszystkim, że zapłacił należność wynikającą z faktury VAT nr FS/0530/01/2019 na kwotę 4756,87 zł. Nie ulega jednak wątpliwości, że na tę okoliczność pozwany nie przedstawił żadnych dowodów, mimo że to na nim spoczywał ciężar dowodu w zakresie spełnienia dochodzonego świadczenia.
Należy w tym miejscu podkreślić, że zgłoszony przez pozwanego wniosek o dopuszczenie dowodu z jego przesłuchania (na okoliczność częściowego spełnienia świadczenia) nie był wystarczający do wykazania takiej okoliczności. Pozwany nie przedstawił bowiem Sądowi nawet precyzyjnych twierdzeń co do faktu częściowego spełnienia świadczenia (kiedy i gdzie to nastąpiło), które pozwoliłyby na zweryfikowanie prawidłowości tak ogólnie sformułowanego zarzutu. Trzeba w tym miejscu dodatkowo wskazać, że rolą Sądu nie jest poszukiwanie za stronę twierdzeń czy zarzutów w materiale dowodowym, których sama strona nie powołała (ewentualnie domyślanie się faktów, z których strona wywodzi określone skutki prawne). Nie ulega jednocześnie wątpliwości, że czynienie ustaleń o faktach wykraczających poza twierdzenia czy zarzuty zgłoszone przez stronę jest niedopuszczalne (i sprzeczne z zasadą kontradyktoryjności). Skutki braku precyzyjnych i konkretnych zarzutów na powyższą okoliczność ponosił pozwany, gdyż to on podniósł zarzut częściowego spełnienia świadczenia i powinien w tym zakresie udowodnić jego zasadność.
Pozwany zgłosił także zarzut przedawnienia dochodzonego roszczenia. W ocenie Sądu zarzut ten nie mógł zasługiwać na uwzględnienie.
Zgodnie z przepisem art. 117 k.c. z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Ustawowym skutkiem przedawnienia jest zatem powstanie po stronie tego, przeciw komu przysługuje roszczenie, uprawnienia do uchylenia się od jego zaspokojenia, a wykonanie tegoż uprawnienia powoduje, że roszczenie już nie może być skutecznie dochodzone. Skorzystanie zatem przez dłużnika z przysługującego mu prawa i uchylenie się od zaspokojenia roszczenia obliguje Sąd do oddalenia żądania pozwu obejmującego przedawnione roszczenie.
Zgodnie z art. 118 k.c. (w brzmieniu obowiązującym w niniejszej sprawie) jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Co do zasady więc roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przedawniają się z upływem lat trzech. Przepisem szczególnym, o jakim mowa w art. 118, wyłączającym stosowanie trzyletniego przedawnienia, jest – w stosunku do roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – każdy przepis ustawy, w tym także kodeksu cywilnego, przewidujący krótszy niż trzyletni termin przedawnienia (tak też uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 października 1994 roku, III CZP 136/94, OSNC 1995, nr 2, poz. 38), na przykład art. 554 k.c. co do roszczeń z umowy sprzedaży, art. 646 k.c. co do roszczeń wynikających z umowy o dzieło, art. 677 k.c. dotyczący umowy najmu czy też art. 751 k.c. dotyczący umowy zlecenia.
Strony łączyły umowy sprzedaży. Zgodnie z art. 554 k.c. roszczenia z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy przedawniają się z upływem lat dwóch. Strona powodowa dochodziła zapłaty ceny sprzedaży, którą trudniła się w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa, co oznacza, że termin przedawnienia tych roszczeń wynosił dwa lata. Zgodnie wreszcie z art. 118 zdanie drugie k.c. koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata.
Zgodnie z art. 120 §1 k.c. bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Roszczenie staje się wymagalne w ostatnim dniu przewidzianego dla zobowiązanego terminu do spełnienia świadczenia (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2006 roku, I CSK 17/05, LEX nr 183057), a sama wymagalność roszczenia oznacza stan, w którym uprawniony może skutecznie domagać się realizacji roszczenia (jego powództwo w takiej sytuacji nie będzie przedwczesne).
Mając zatem powyższe na uwadze, skoro zgodnie z zawartymi przez strony umowami sprzedaży terminy płatności ceny upływały odpowiednio w dniach 9, 23 i 30 stycznia 2019 roku oraz 6 i 13 lutego 2019 roku, to roszczenie strony powodowej uległoby przedawnieniu z końcem 2021 roku.
Pozew w niniejszej sprawie został jednak wniesiony w dniu 31 grudnia 2021 roku, a więc jeszcze przed upływem terminu przedawnienia.
Jak już wyżej wskazano strony łączyła umowa sprzedaży. Do zawarcia umowy sprzedaży (art. 535 i następne k.c.) wymagane jest zobowiązanie się sprzedawcy wobec kupującego do przeniesienia własności rzeczy i wydania mu jej, przy jednoczesnym zobowiązaniu się kupującego do odbioru rzeczy i zapłaty ustalonej ceny. Do jej wykonania dochodzi poprzez realizację przyjętych przez strony zobowiązań. Jest to umowa wzajemna (w rozumieniu art. 487 §2 k.c.), co oznacza, że świadczenia stron stanowią swoje odpowiedniki. W braku odmiennego zastrzeżenia żadna ze stron nie może domagać się spełnienia świadczenia wzajemnego tak długo, jak długo sama nie spełni lub nie zabezpieczy spełnienia własnego świadczenia. Co do zasady świadczenia stron powinny zostać spełnione jednocześnie, jednakże strony mają możliwość modyfikacji w tym zakresie (art. 488 §1 k.c.), z czego w niniejszej sprawie nie skorzystały. Zgodnie z zawartą umową bowiem strony zobowiązały się spełnić swoje świadczenia równocześnie (zarówno odbiór towaru, jak również zapłata ceny powinny nastąpić w tych samych dniach).
Biorąc zatem wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę strona powodowa była uprawniona do żądania zapłaty ceny sprzedaży (na podstawie wystawionych faktur VAT).
Zgodnie z art. 481 §1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Ponadto zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 roku o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (Dz.U. 2023, poz. 1790) w transakcjach handlowych – z wyłączeniem transakcji, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny – wierzycielowi, bez wezwania, przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych, chyba że strony uzgodniły wyższe odsetki, za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty, jeżeli wierzyciel spełnił swoje świadczenie oraz nie otrzymał zapłaty w terminie określonym w umowie. W okolicznościach niniejszej sprawy przesłanki powyższe zostały spełnione. Dlatego też ustawowe odsetki za opóźnienie w transakcjach handlowych należały się stronie powodowej od następnych dni po umówionych przez strony terminach płatności faktur VAT (zgodnie z żądaniem).
Ustalając stan faktyczny i wydając rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie Sąd oparł się na przedstawionych przez strony dokumentach prywatnych, których treść co do zasady nie była kwestionowana przez pozwanego (przynajmniej w części, w jakiej były one podstawą uwzględnienia żądania). Sąd oparł się również na wiarygodnych zeznaniach świadków (...) oraz (...).
Sąd pominął jedynie dowód z przesłuchania stron (w tym przede wszystkim z przesłuchania pozwanego), ponieważ w niniejszej sprawie brak było niewyjaśnionych faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 299 k.p.c.).
Biorąc zatem wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę, skoro strony zawarły umowę sprzedaży i strona powodowa wydała pozwanemu towary objęte umową, a pozwany nie zapłacił ceny, to roszczenie strony powodowej o jej zapłatę w całości zasługiwało na uwzględnienie. Dlatego też na podstawie art. 535 k.c., art. 554 k.c. i art. 118 k.c. oraz art. 481 §1 k.c. w zw. z art. 7 ustawy z dnia 8 marca 2013 roku o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, a także łączących strony umów sprzedaży, orzeczono jak w punkcie I wyroku.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw. Mając na względzie wynik sprawy stronie powodowej należał się zwrot kosztów procesu, na które złożyły się opłata sądowa od pozwu w kwocie 1365 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 3600 zł, ustalone zgodnie z §3 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. 2015, poz. 1800 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym w niniejszej sprawie.