Treść orzeczenia
Sygn. akt . III Ca 1558/18
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 8 maja 2018 roku, wydanym w sprawie
z powództwa E. K. przeciwko (...) sp. z o.o. z siedzibą w Ł. z udziałem interwenienta ubocznego Towarzystwa (...) ”WARTA” S.A.
z siedzibą w W. o zapłatę, Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia
w Ł.:
1. zasądził od pozwanego (...) sp. z o.o. z siedzibą w Ł. na rzecz powódki E. K.:
a) kwotę 10 000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia
17 września 2014 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku oraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty;
b) kwotę 610 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 3 marca 2015 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku oraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty;
c) kwotę 1 480 wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 12 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty;
2. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
3. zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu;
4. nie obciążył powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz interwenienta ubocznego;
5. nakazał pobrać od pozwanego (...) sp. z o.o. z siedzibą w Ł. na rzecz Skarbu Państwa–Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi kwotę 1 000 złotych tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych;
6. nie obciążył stron obowiązkiem zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych w pozostałym zakresie;
7. nakazał zwrócić ze Skarbu Państwa–Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi na rzecz interwenienta ubocznego Towarzystwa (...) ”WARTA” S.A. z siedzibą w W. kwotę 194,99 złotych tytułem niewykorzystanej zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego.
Orzeczenie to zapadło w okolicznościach faktycznych, z których najważniejsze były następujące: w piątek 16 maja 2014 roku w drodze do pracy powódka E. K. udała się do sklepu sieci drogerii (...) Sp. z o.o. z siedzibą w Ł. położonego w Ł. przy ulicy (...). Powódka weszła do sklepu i poślizgnęła się na mokrej podłodze i przewróciła. Powódka nie zdążyła jeszcze zrobić zakupów. Weszła do sklepu przeszła około 2 metry i upadła. Podłoga w sklepie w była mokra i bardzo śliska. W tym czasie od dwóch dni padał deszcz. Na podłodze w sklepie w dniu zdarzenia stała woda, nie było błota. Powódka nie widziała w sklepie oznaczenia, że podłoga jest śliska. Po upadku powódka nie mogła się sama podnieść, leżała na podłodze przez 2-3 minuty, potem podeszła do niej pani w fartuchu oraz inna klientka i pomogły jej wstać. Powódka czuła, że coś dzieje się z jej nogą. Kiedy powódka podniosła się utykając poszła dalej do sklepu, kupiła karmę dla kota, po która wówczas weszła do sklepu, wyszła ze sklepu i utykając poszła do pracy pokonując odległość około 100 metrów. Powódka była w szoku. Bolało ją kolano. Kiedy powódka przyszła do pracy, koleżanki stwierdziły, że powinna iść do domu, ale powódka powiedziała, że chyba nic się nie stało. Przepracowała 4 godziny, chociaż noga już jej napuchła i powódka nie mogła jej zgiąć. Powódka jest zatrudniona na stanowisku sprzątaczki w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Tego dnia powódka tylko zebrała śmieci i starła biurko. Praca powódki obejmowała wiele pomieszczeń. We wszystkich tych pomieszczeniach w dniu zdarzenia powódka wykonywała te same prace,
z małymi przerwami, bo nie mogła dać rady. Na co dzień powódka w pracy odkurza, myje okna, wykonuje wszystkie prace, które należą do sprzątaczki. W tym czasie w pracy powódki był wykonywany remont, więc były do wykonania dodatkowe czynności, było dużo kurzu. Tego dnia w pracy
w pewnym momencie pomogły jej koleżanki. Powódka zadzwoniła do konkubenta i poprosiła, żeby po nią przyjechał, bo nie jest w stanie chodzić. Koleżanki pomogły jej zejść, gdyż sama nie była w stanie. Konkubent zawiózł powódkę do domu. Powódka zrobiła sobie kompres, wzięła proszki przeciwbólowe. W nocy nie mogła spać. Od rana robiła sobie opatrunki, stosowała maści i zażywała proszki przeciwbólowe. W niedzielę noga była jednak tak napuchnięta, że powódka stwierdziła, że musi jechać do lekarza.
W szpitalu wykonano punkcję kolana i założono powódce opatrunek gipsowy na okres 4 tygodni. Powódka kupiła sobie kulę i poruszała się o kuli jeszcze przez okres 3 miesięcy po zdjęciu gipsu.
W dokumentacji medycznej powódki z dnia 18 maja 2014 roku odnotowano, że 2 dni temu powódka upadła w sklepie doznając urazu kolana lewego i zgłosiła się do szpitala z powodu narastających dolegliwości bólowych. Obrysy kolana lewego powiększone, skóra o prawidłowym zabarwieniu i uciepleniu, objaw balotowania rzepki dodatki, bólowe ograniczenie ruchomości kolana lewego. RTG kolana lewego – widoczne przejaśnienie okolicy wyniosłości międzykłykciowej mogące odpowiadać złamaniu. Punkcja kolana lewego – ewakuowano 15 ml płynu krwistego. Założono tutor gipsowy.
W placówce R. przy ulicy (...) zdarzały się przypadki, że ktoś się poślizgnął. W przypadku deszczowej pogody na podłodze sklepu jest wystawiana informacja – „Uwaga ślisko”. Zazwyczaj ta informacja jest wystawiana centralnie przy wejściu do sklepu. Jest to żółta tabliczka, którą da się zauważyć. Pracownica sklepu (...) pamięta jedno zdarzenie, w którym w sklepie przewróciła się klientka – młoda osoba, która się spieszyła. M. D. pracuje w przedmiotowej placówce od grudnia 2013 roku. Nie rozpoznaje powódki.
Powódka odczuwa dyskomfort do dnia dzisiejszego, ma trudności
z wchodzeniem po schodach i przy kucaniu. Powódkę skierowano na zabieg artroskopii do szpitala. Powódka wykonuje pracę fizyczna i na co dzień odczuwa skutki wypadku. Dolegliwości bólowe nasilają się na zmianę pogody. Przed zdarzeniem ani po zdarzeniu powódka nie uległa innym wypadkom. Po zdarzeniu powódka korzystała z pomocy osób trzecich. Przed zdarzeniem powódka nie miała problemów z kolanami ani dolegliwości kostnych.
W okresie poprzedzającym zdarzenie powódka nie uderzyła się w kolano.
W związku ze zdarzeniem powódka wydatkowała kwotę 140 złotych na szczepienia (...) w związku ze skierowaniem na zabieg artroskopii, kwotę 350 złotych w związku z zabiegami fizjoterapeutycznymi oraz kwotę 120 złotych na konsultację ortopedyczną.
18 maja 2014 roku powódka zgłosiła się do Szpitala MSWiA, gdzie wykonano zdjęcie rtg i po wykonaniu punkcji stawu kolanowego uzyskano 15 ml płynu krwistego i założono tutor gipsowy. Dalsze leczenie powódka podjęła w poradni ortopedycznej. Opatrunek gipsowy zdjęto w dniu 20 czerwca 2014 roku. Powódka wykorzystała 1 cykl zabiegów rehabilitacyjnych przepisany przez lekarza leczącego i 1 cykl zabiegów rehabilitacyjnych płatnych.
W badaniu rezonansu magnetycznego kolana lewego powódki z dnia
18 listopada 2014 roku rozpoznano awulsyjne złamanie wyniosłości międzykłykciowej kości piszczelowej, które skutkuje trwałym uszczerbkiem na zdrowiu w wysokości 1%. W badaniu przedmiotowym w dniu 4 maja 2015 roku u powódki stwierdzono chód sprawny, budowa ciała prawidłowa, obwody obu goleni po 37 cm, kolana prawego 37 cm, kolana lewego 38 cm, obu ud po 49 cm. Staw kolanowy lewy – suchy, zwarty, bez cech niestabilności, ograniczenie zgięcia o 10 stopni w porównaniu z kończyną przeciwną. Ruchy w stawie kolanowym lewym bolesne. Ruchy w pozostałych stawach kończyn dolnych zachowane w pełnym zakresie. Stanie na palcach i piętach zachowane. Przysiad utrudniony. U powódki stwierdzono wygojone złamanie wyniosłości międzykłykciowej kości piszczelowej lewej z niewielkim upośledzeniem funkcji i zespołem bólowym. Skutki wypadku mogły powodować konieczność korzystania przez powódkę z pomocy osób trzecich w wymiarze 3 godzin dziennie do dnia 15 lipca 2014 roku to jest w okresie unieruchomienia kończyny dolnej lewej i bezpośrednio po zdjęciu unieruchomienia oraz w wymiarze 1 godziny dziennie przez okres kolejnego miesiąca. Obecnie powódka nie wymaga już pomocy innych osób. Leczenie powódki zostało zakończone w lutym 2015 roku. Skutki wypadku mogły powodować konieczność zażywania przez powódkę leków przeciwbólowych
w sposób ciągły przez okres około 3 miesięcy od zdarzenia. Po tym okresie
i obecnie może zachodzić konieczność okresowego stosowania tych leków
w przypadku nasilenia dolegliwości bólowych. Koszt tych leków kształtuje się w granicach 20-30 złotych miesięcznie. Przy stosowaniu leków z grupy (...) (przeciwbólowe i przeciwzapalne) wskazane jest stosowanie leków osłonowych, których koszt kształtuje się w granicach 20 złotych miesięcznie.
Powódka jest zatrudniona w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym
w Ł. na stanowisku sprzątaczki od dnia 13 września 2004 roku na czas nieokreślony. Średnie miesięczne wynagrodzenie powódki za okres
3 miesięcy wstecz od dnia 22 maja 2014 roku wynosiło 1 420,42 złote brutto. Przed wystąpieniem z pozwem w niniejszej sprawie powódka nie zgłaszała roszczeń pozwanemu.
W dacie zdarzenia ochrony ubezpieczeniowej pozwanemu w zakresie odpowiedzialności cywilnej udzielało Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W..
Oceniając materiał dowodowy Sąd I instancji dał wiarę relacjom przesłuchanych w sprawie osób, jako że relacje te były spójne i korelowały ze sobą jak i pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Kwestie dotyczące wpływu zdarzenia z dnia 16 maja 2014 roku na stan zdrowia powódki ustalono na podstawie opinii biegłych lekarzy. Biegli
w sposób przekonujący uzasadnili wyprowadzone w opiniach wnioski. Wszystkie opinie sporządzane przez biegłych były rzetelne a wyprowadzone
w nich ostateczne wnioski nie zostały ostatecznie zakwestionowane przez strony postępowania.
Powództwo uznano za zasadne w części. Pozwany odpowiada za zdarzenie na podstawie art. 415 k.c. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy uprawnia do przyjęcia, że do zdarzenia doszło jednak w placówce pozwanego w okolicznościach opisywanych przez powódkę. Zasądzone roszczenia mają podstawę w art. 444 § 1 i 2 k.c. oraz art. 445 k.c.
O odsetkach ustawowych od zasądzonych na rzecz powódki świadczeń Sąd orzekł przy uwzględnieniu dyspozycji art. 481 § 1 k.c., art. 455 k.c.
Apelacje od powyższego wyroku złożyli pozwany i interwenient uboczny.
Pozwany (...) sp. z o.o. zaskarżył wyrok w całości i wniósł
o jego zmianę przez oddalenie powództwa z zasądzeniem na jego rzecz zwrotu kosztów procesu za obie instancje. W apelacji zarzucono naruszenie:
- przepisów prawa materialnego w postaci art. 444 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c., art. 415 k.c. i art. 6 k.c., a także art. 361 § 1 k.c. w zw. z art. 6 k.c.;
- przepisów procedury cywilnej w postaci art. 232 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c.
Interwenient uboczny (...) S.A. w W. zaskarżył orzeczenie w części dotyczącej uwzględnienia powództwa i rozstrzygnięcia
o kosztach procesu. Skarżący zarzucił naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. oraz przepisów prawa materialnego w postaci art. 6 k.c. w zw. z art. 361 § 1 k.c.,
a także art. 445 § 1 k.c. oraz art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. i art. 476 k.c. Na tych podstawach interwenient uboczny wniósł o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa z zasądzeniem na jego rzecz zwrotu kosztów procesu za obie instancje.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje
obie apelacje są bezzasadne.
Okoliczności faktyczne sprawy Sąd Rejonowy ustalił prawidłowo, choć od strony formalnej nie ustrzegł się błędów. Stan faktyczny zbudowano jako relację z dowodów, co skutkuje powtórzeniami i chronologicznym chaosem. Niemniej podstawa faktyczna jest zupełna. Dlatego stan faktyczny, który ustalono w I instancji, Sąd Okręgowy przyjmuje za własny.
Skarżący koncentrują się na ocenie dowodów, gdyż kwestionują przebieg zdarzenia, które wskazano określając podstawę faktyczną roszczeń powódki. Jednak zarzuty oparte na treści art. 233 § 1 k.p.c. nie mogą zostać uznane za uzasadnione. Zgodnie z przywołaną normą prawną, ustanawiająca zasadę swobodnej oceny dowodów, sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd Rejonowy spełnił te warunki. Ocenił całokształt materiału dowodowego. Przeprowadzona ocena jest wielowątkowa,
a wyprowadzone z niej wnioski są logiczne i zgodne ze wskazaniami doświadczenia życiowego. W tym kontekście trzeba podkreślić, że wersja zdarzeń, którą podała powódka znalazła potwierdzenie w zeznaniach wskazanych przez nią świadków, którym relacjonowała okoliczności wypadku. Świadkowie nie widzieli zdarzenia, ale mieli kontakt z powódką po wypadku
i mieli możliwość zaobserwowania jego skutków. Osoby te potwierdziły nie tylko skutki zdarzenia, ale także czas wypadku, którego przebieg powódka relacjonowała konsekwentnie i bez sprzeczności. Zeznania świadków uzupełniły więc okoliczności, które powódka przywołała w ramach dowodu
z przesłuchania stron. Wersję tę potwierdzają również zapisy dokumentacji lekarskiej, którą sporządzano krótko po zdarzeniu. Mamy więc do czynienia
z dowodami tworzącymi spójną całość, pozbawionymi sprzeczności, które można rozumieć jako przejawy podawania okoliczności nieprawdziwych lub przerysowanych.
Skarżący kwestionują ocenę dowodów z uwypukleniem dwóch kwestii – oparciu się na zeznaniach powódki, które nie znalazły potwierdzenia naocznych świadków i pominięciu wniosków wynikających z dowodów zaprezentowanych przez stronę pozwaną. W kontekście pierwszej
z podniesionych okoliczności warto podkreślić, że w ramach swobodnej oceny dowodów można było ustalić fakty wyłącznie na podstawie przesłuchania powódki – jej zeznania nie są mniej ważne niż inne dowody. Jednak w tej sprawie był materiał dowodowy, który nie tylko potwierdził, ale i uzupełnił wersję zdarzeń przywołaną przez powódkę. Nie jest też tak, że pominięto ocenę dowodów przedstawionych przez pozwanego. Problem polega na tym, że świadkowie strony pozwanej nie mówili o tym konkretnym zdarzeniu, bo go nie widzieli. Koncentrowali się na procedurach i zwyczajach. Zapewniali, że każda śliskość podłogi natychmiast była usuwana i umieszczano wyraźne ostrzeżenie o potencjalnym zagrożeniu. Trudno zaprzeczyć, że takie były ich obowiązki, które z pewnością starali się sumiennie realizować. Jednak nawet w tych zeznaniach pojawiają się informacje o upadkach klientów na mokrej posadzce. Niestety pomiędzy staraniami a ich pozytywnym rezultatem nie zawsze jest zgodność. Dowody zaprezentowane przez powódkę potwierdzają, że w tym konkretnym przypadku, przy deszczowej pogodzie utrzymującej się przez dłuższy czas, nie uzyskano efektu bezpiecznej posadzki. Można zrozumieć też, że powódka nie alarmowała personelu o zdarzeniu, bo nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji wypadku. Upadek w miejscu publicznym najczęściej powoduje poczucie wstydu, zażenowania poszkodowanego. Naturalne jest, że ból traktuje się jako przejściowy, wynikający ze stłuczenia tkanek. Taki sposób podejścia powódki do tego zdarzenia znajduje potwierdzenie w jej dalszych działaniach – nie zrezygnowała z pójścia do pracy, do lekarza udała się dopiero w dwa dni po wypadku, gdy „domowe sposoby” walki z dolegliwościami bólowymi zawiodły. Przy takim przebiegu zdarzeń nie dziwi też, że powódka nie zadbała
o zgłoszenie zdarzenia pozwanemu w czasie umożliwiającym zabezpieczenie monitoringu. Brak natychmiastowej reakcji uniemożliwił skuteczne działanie
w najbliższych dniach, kiedy powódka miała utrudnione poruszanie się z uwagi na unieruchomienie kończyny i korzystała z wielotygodniowego zwolnienia lekarskiego. W tej sytuacji całokształt okoliczności tego przypadku świadczył
o istnieniu dwóch źródeł wiedzy o zdarzeniach faktycznych, które w pewnym zakresie były przeciwstawne, co dawało sądowi prawo do oparcia swojego stanowiska na podstawie wyboru tego, które uzna za bardziej wiarygodne, korzystając ze swobody w zakresie oceny dowodów (tak, słusznie Sąd Najwyższy w wyroku z 31 marca 2004 r., III CK 410/02, L.).
Powyższe rozważania świadczą także o tym, że wbrew zarzutowi apelacji pozwanego naruszenia art. 232 k.p.c., powódka przedstawiła wystarczający materiał dowodowy do udowodnienia okoliczności faktycznych, z których wywodzi zgłoszone pod osąd roszczenia. Uwaga ta dotyczy zarówno okoliczności powstania szkody i krzywdy, jak i rozmiaru oczekiwanych z tych tytułów świadczeń.
Nie mają racji skarżący, że nie zostały spełnione materialne przesłanki odpowiedzialności strony pozwanej. Sąd Rejonowy szczegółowo opisał
w czym upatruje spełnienie przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej
z art. 415 k.c.. Rozważania te są w pełni akceptowane przez Sąd odwoławczy i nie wymagają powtórzenia. Z zachowania pozwanego, które doprowadziły do tego, że posadzka w sklepie nie była utrzymana w należytym stanie i w chwili zdarzenia nie było odpowiedniego ostrzeżenia o śliskości nawierzchni, wynikł skutek w postaci przewrócenia się powódki skutkującego powstaniem szkody
i krzywdy. Nie ma więc mowy o naruszeniu art. 361 § 1 k.c.
Nie doszło do zarzucanego przez interwenienta ubocznego naruszenia art. 445 § 1 k.c. w kontekście wysokości zadośćuczynienia. Trwały uszczerbek na zdrowiu powódki rzeczywiście nie jest wysoki – 1%. Jednak konsekwencje przedmiotowego zdarzenia były poważne. Skutkowały długo utrzymującymi się utrudnieniami w życiu codziennym (bardzo dyskomfortowy opatrunek gipsowy), bólem oraz żmudnym leczeniem i rehabilitacją. Powódka pracuje fizycznie. Ograniczenie sprawności fizycznej mocno utrudnia jej pracę zawodową. Trudno również powiedzieć, że przyznane zabezpieczenie jest wygórowane w odniesieniu do aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa. Ostatnie lata charakteryzują się dynamicznym wzrostem potencjału gospodarczego i poziomu przeciętnych dochodów. Poza tym uwzględnienie stopy życiowej społeczeństwa przy określaniu wysokości zadośćuczynienia nie może podważać jego kompensacyjnej funkcji (patrz, np. wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2014 r., III CSK 98/13, L.). Można wprawdzie zgodzić się ze skarżącym, że zadośćuczynienie
w okolicznościach tego przypadku jest wysokie, ale nie oznacza to, iż podlega obniżeniu. Określenie rozmiaru sumy zadośćuczynienia pieniężnego ustawodawca pozostawił dyskrecjonalnej decyzji sądu. Korekta wysokości tego świadczenia w instancji odwoławczej wchodzi w grę tylko w przypadku rażącego zawyżenia lub zaniżenia wysokości zasądzonego zadośćuczynienia pieniężnego (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 września 1999 r., III CKN 339/98, OSNC 2000, Nr 3, poz. 58, z dnia 22 stycznia 2014 r., III CSK 98/13, nie publ.). O tego rodzaju rażącym naruszeniu kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia nie może być mowy w okolicznościach niniejszej sprawy.
Nie podlegał również uwzględnieniu zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. i art. 476 k.c. Sąd Rejonowy trafnie przyjął, że wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie podlega ogólnej zasadzie wynikającej z art. 455 k.c. Zagadnienie to jest wprawdzie sporne
w orzecznictwie, ale Sąd Okręgowy zgadza się z koncepcją przywołaną
w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, która została potwierdzona, np.
w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 18 września 1970 r., II PR 257/70, OSNC 1971, Nr 6, poz. 103, z dnia 12 lipca 2002 r., V CKN 1114/00, z dnia 18 lutego 2010 r., II CSK 434/09 czy ostatnio w wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2018 r., IV CSK 348/17, (...)
Z tych wszystkich względów, na podstawie art. 385 k.p.c., obie apelacje podlegały oddaleniu.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie 98 k.p.c. i art. 107 zd. 2 k.p.c. Wysokość tych kosztów wynika z § 2 pkt 5 w zw.
z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia
22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.
z 2015 r. poz. 1800 ze zm.).