III Ca 1050/22WyrokSąd Okręgowy w Gliwicach

Wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach

Zobacz w SAOS
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt III Ca 1050/22

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 28 listopada 2023 roku

Sąd Okręgowy w Gliwicach III Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodniczący – Sędzia Sądu Okręgowego Marcin Rak

po rozpoznaniu 28 listopada 2023 roku w G. na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa D. G. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. (poprzednio (...) Spółka Akcyjna w W.) o zapłatę na skutek apelacji pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach z 3 czerwca 2022 roku sygn. akt I C 1966/19

1. oddala apelację;

2. zasądza od pozwanej na rzecz powódki z tytułu zwrotu kosztów procesu 1.800 zł (tysiąc osiemset złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się rozstrzygnięcia zasądzającego tą należność.

SSO Marcin Rak

Uzasadnienie

Pozwem z 30 maja 2019 r. powódka D. G. domagała się o zasądzenia od pozwanej (...) Spółki Akcyjnej w W. 44.847,27 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 50.000 zł od dnia 28 stycznia 2012 r. do dnia 14 listopada 2018 r. oraz od 44.847,27 zł od 28 stycznia 2012 r. do dnia zapłaty. Nadto domagała się obciążenia pozwanego kosztami procesu. Uzasadniając swoje żądania podała, że w dniu 23 grudnia 2011 r. powstała w jej majątku szkoda, będąca następstwem kolizji komunikacyjnej, a obowiązek jej naprawienia obciąża pozwaną. Koszt naprawy uszkodzonego pojazdu wynosił 94.847,27 zł, gdy pozwana wypłaciła jedynie 50.000 zł, co nie pokrywa całego uszczerbku.

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Zarzuciła, że powódka nie udowodniła szkody co do wysokości. Nadto podniosła zarzut przedawnienia i wywodziła, że powódka wykorzystuje uszkodzony pojazd w działalności gospodarczej, co czyniło nieuzasadnionym żądanie wliczenia podatku VAT w zakres odszkodowania.

W toku sporu w miejsce pozwanej wstąpiła jej następczyni prawna (...) Spółka Akcyjna w W..

Wyrokiem z 3 czerwca 2022 roku Sąd Rejonowy zasądził od pozwanej na rzecz powódki 19.120,20 zł z bliżej określonymi odsetkami od 28 stycznia 2012 roku oraz bliżej określone odsetki od 50.000 zł za okres od 28 stycznia 2012 roku do 13 listopada 2018 roku (pkt 1); w pozostałej części oddalił powództwo (pkt 2); orzekł o bliżej określonych kosztach stron (pkt 3) i nieuiszczonych kosztach sądowych (pkt 4 i 5).

Wyrok ten zapadł po dokonaniu następujących ustaleń faktycznych:

W dniu 23 grudnia 2011 r. doszło do kolizji drogowej, w wyniku której uszkodzony został samochód powódki, marki M. (...) o numerze rejestracyjnym (...). Pojazd sprawcy wypadku korzystał z ochrony w zakresie odpowiedzialności cywilnej gwarantowanej przez poprzednika prawnego pozwanej.

Po zgłoszeniu szkody ubezpieczycielowi, ten początkowo oszacował ją na 94.847,27 zł brutto (77.111,60 zł netto) i zaproponował rozliczenie metodą szkody całkowitej. W dalszym toku postępowania zakwestionował jednak okoliczności zdarzenia, odmówił spełnienia świadczenia i zawiadomił organy ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa. Skutkiem tego zawiadomienia było postępowanie karne, dotyczące usiłowania doprowadzenia ubezpieczyciela do niekorzystnego rozporządzenia mieniem z tytułu ubezpieczenia, które miało zostać wypłacone jako rozliczenie szkody powstałej w samochodzie powódki. Ostatecznie, prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach z 23 listopada 2017 r. wydanym w sprawie o sygn. akt II K 937/16, powódka D. G. oraz inne osoby, którym zarzucano popełnienie wyżej opisanego czynu, zostały uniewinnione.

Wnioskiem z 20 stycznia 2015 r. powódka wszczęła postępowanie pojednawcze, które prowadzone było przed Sądem Rejonowym dla Warszawy – Woli w W. pod sygn. akt I Co 2603/15. Powódka wezwała pozwanego do zawarcia ugody sądowej, na mocy której pozwany zapłaciłby na rzecz powódki kwotę 77.111,60 zł wraz z ustawowymi odsetkami oraz kosztami postępowania, tytułem naprawienia szkody z dnia 23 grudnia 2011 r. Pozwany nie stawił się na posiedzenie pojednawcze, wyznaczone na dzień 28 października 2015 r. W konsekwencji, do zawarcia ugody nie doszło.

Decyzją z dnia 3 października 2018 r. ubezpieczyciel przyznał powódce 50.000 zł jako naprawienie szkody z 23 grudnia 2011 r. Jednocześnie poinformował, że przyznana kwota nie może zostać wypłacona powódce z uwagi na nieprzedstawienie dyspozycji wypłaty od współwłaściciela pojazdu – (...) Banku (...). W odpowiedzi na to bank wskazał, że nie rości sobie praw do odszkodowania. Ostatecznie, 14 listopada 2018 roku, pozwana wypłaciła powódce 50.000 zł.

Na podstawie opinii biegłego Sąd Rejonowy ustalił, że powypadkowy koszt naprawy pojazdu powódki to 85.091,69 zł brutto/69.120,20 zł netto. Suma ta odpowiada kosztom naprawy wykonanej w przeciętnym autoryzowanym warsztacie w oparciu o zastosowane oryginalne części zamienne i technologię zalecaną przez producenta, zakładając wartość roboczogodziny na poziomie 150 zł dla prac mechanicznych, blacharskich oraz lakierniczych.

Zważywszy na te ustalenia Sąd Rejonowy powołał art. 822 § 1 k.c. oraz przepisy ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. 2003 r. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm.), a także art. 436§1 k.c.

Ocenił, że uszkodzenia w pojeździe powódki powstały na skutek kolizji z 23 grudnia 2011 roku, związek przyczynowy uznał bowiem za niewątpliwy. Odpowiedzialność za ich naprawę ponosił zatem ubezpieczyciel sprawcy szkody, którym był poprzednik prawny pozwanej spółki.

W zakresie zarzutu przedawnienia roszczenia wskazał, na art. 442 1 k.c. oraz art. 819§3 i §4 k.c. z których wynika, że trzyletni termin przedawnienia liczony od dowiedzenia się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia, przerywa się – w zakresie roszczeń przeciwko ubezpieczycielowi – również przez zgłoszenie ubezpieczycielowi zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Nadto biegnie na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. Sąd Rejonowy wskazał tu następnie, że termin ten może być wielokrotnie przerywany przez takie zgłoszenie, za czym przemawia zabezpieczenie interesów podmiotów ubezpieczających.

Dalej Sąd Rejonowy wywiódł, że powódka dowiedziała się o szkodzie 23 grudnia 2011 r., a 27 grudnia 2011 r. zgłosiła jej powstanie ubezpieczycielowi, czym przerwała bieg przedawnienia. Pismem z 12 marca 2012 r. poprzednik prawny pozwanej odmówił przyjęcia odpowiedzialności i wypłaty odszkodowania. Tego dnia bieg przedawnienia roszczenia, przerwany wcześniej przez jego zgłoszenie, rozpoczął się od nowa, zgodnie z powołanym wyżej art. 819§4 k.c. Następnie, powódka ponownie przerwała bieg przedawnienia roszczenia, wszczynając wnioskiem o wszczęcie postępowania pojednawczego, nadanym pocztą w dniu 22 stycznia 2015 r. Postępowanie pojednawcze zakończyło się 28 października 2015 roku co ponownie sprawiło, że bieg przedawnienia rozpoczął się od nowa. Przed jego upływem, pozwana wydala decyzję z 3 października 2018 roku dotyczącą roszczenia powódki, co po raz kolejny przerwało bieg przedawnienia i nakazywało jego liczenie na nowo od tej daty.

Ponieważ powódka wystąpiła z pozwem 30 maja 2019 roku, to jej roszczenie nie mogło być przedawnione.

Rozstrzygając o rozmiarze szkody i wysokości odszkodowania Sąd Rejonowy miał na względzie, że obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawić. W sytuacji gdy restytucja jest możliwa, osoba odpowiedzialna za szkodę obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu wszelkie celowe, ekonomiczne uzasadnione wydatki, poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej.

W realiach rozpoznawanej sprawy ocenił, że powódka była uprawniona do naprawy pojazdu przy użyciu nowych części zamiennych albowiem nie prowadziłoby to do jej bezpodstawnego wzbogacenia, którego możliwości zaistnienia pozwana zresztą nie wykazała. Zważywszy na zakres uszkodzeń pojazdu Sąd Rejonowy ocenił, że uzasadniony koszt naprawy uszkodzonego w kolizji samochodu powódki wynosił 69.120,20 zł netto to jest 85.091,69 zł brutto. W sumie tej zawierał się całkowity koszt restytucji. Za miarodajną uznał przy tym kwotę netto albowiem powódka wykorzystywała pojazd na potrzeby działalności gospodarczej.

Mając to na względzie, jak również okoliczność, że w toku prowadzonego przez ubezpieczyciela postępowania likwidacyjnego wypłacono poszkodowanej 50.000 zł Sąd Rejonowy uznał roszczenie za uzasadnione co do 19.120,20 zł (69.120,20 – 50.000).

O odsetkach orzekł z powołaniem na art. 481 k.c. i art. 14 ust. 1 cytowanej ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych (…). Termin wymagalności ustalił na 27 stycznia 2012 roku, to jest po upływie 30 dni od zgłoszenia szkody. Czyniło to zasadnym także roszczenie o odsetki od wypłaconej w toku postępowania sumy 50.000 zł za czas opóźnienia w jej wypłacie.

Jako podstawę orzeczenia o kosztach procesu Sąd Rejonowy powołał art. 100 k.p.c. natomiast o nieuiszczonych kosztach sądowych orzekł z odwołaniem do art. 113 ust. 2 w zw. z art. 83 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

Apelację od tego wyroku wniosła pozwana zaskarżając rozstrzygniecie w części uwzględniającej powództwo i obciążającej ją kosztami postępowania. Zarzuciła naruszenie:

- art. 819§4 k.c. poprzez jego błędną wykładnie wyrażająca się w przyjęciu, że nie tylko pierwsze ale i kolejne zgłoszenie roszczenia ubezpieczycielowi przerywa bieg przedawnienia tego roszczenia;

- art. 819§3 k.c. w zw. z art. 442 1 k.c. i art. 117§2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie zarzutu przedawnienia.

W uzasadnieniu wywodziła, że decyzja z października 2018 roku o wypłacie odszkodowania mogła przerwać bieg przedawnienia tylko w zakresie uznanego w tej decyzji roszczenia, to jest 50.000 zł, nie zaś co do dalszych spornych między stronami roszczeń. Według skarżącej określiła ona granice uznania i skutek uznania dotyczył tylko części roszczenia. Zakwestionowała nieograniczoną w czasie możliwość przerywania biegu przedawnienia roszczeń przeciwko ubezpieczycielowi na podstawie art. 819§4 k.c. wskazując, że możliwość taka eliminuje ochronną dla dłużnika funkcję przepisów o przedawnieniu. Odwoływała się do poglądów orzecznictwa wskazujących, że bieg terminu przedawnienia przerywa tylko czynność która potencjalnie może doprowadzić do zaspokojenia roszczenia. Jeżeli jej celem jest jedynie przerwa biegu przedawnienia nie zaś dochodzenie roszczeń, to skutek przerwy nie następuje.

Formułując te zarzuty domagała się zmiany wyroku w zaskarżonej części i oddalenia powództwa oraz obciążenia powódki kosztami postępowania.

Powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje

Skarżący nie kwestionuje w apelacji ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Rejonowy. Okoliczności te na etapie postępowania odwoławczego uznać zatem należało za bezsporne. Sąd Okręgowy uznał je za własne, co czyniło zbędnym ich ponowne przytaczanie (art. 387§2 1 k.p.c.).

Na etapie odwoławczym sporną pozostawała kwestia przerwy biegu przedawnienia skierowanego przeciwko ubezpieczycielowi roszczenia o naprawienie szkody ze zdarzenia komunikacyjnego z dnia 23 grudnia 2011 roku.

W tym aspekcie wyartykułowania wymagają następujące elementy stanu faktycznego wynikające z dokumentacji zgromadzonej w aktach postępowania:

Powódka zgłosiła szkodę poprzednikowi prawnemu pozwanej w dniu 27 grudnia 2011 roku. Pismem z 25 stycznia 2012 roku ubezpieczyciel przekazał swoje stanowisko co do przewidywanego sposobu naprawienia szkody wskazując na tak zwaną „szkodę całkowitą”, zastrzegając jednocześnie, że nie przesądza o swojej odpowiedzialności gdyż trwają czynności wyjaśniające (pismo k. 23).

Następnie, pismem z 29 marca 2012 roku ubezpieczyciel zakwestionował swoją odpowiedzialność wskazując, że do zdarzenia nie mogło dojść w deklarowanych przez powódkę warunkach. Ubezpieczyciel poinformował nadto, że kończy postępowanie odmową spełnienia świadczenia i pouczył powódkę o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej (pismo k. 26).

Dalej, pismem z 25 kwietnia 2012 roku powódka wezwała ubezpieczyciela do dobrowolnej zapłaty odszkodowania w wysokości 94.847,27 zł z odsetkami od 28 stycznia 2012 roku (pismo k. 32). W odpowiedzi, pismem z 11 czerwca 2012 roku, ubezpieczyciel poinformował, że jego stanowisko nie uległo zmianie, a „sprawa została przekazana do Prokuratury Rejonowej w Tarnowskich Górach”.

W okresie od 26 stycznia 2015 roku do 28 października 2015 roku, trwało zainicjowane wnioskiem powódki postępowanie pojednawcze, prowadzone ostatecznie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy – Woli w W. pod sygn. akt I Co 2603/15. Powódka domagała się tam zawarcia ugody w sprawie zapłaty przez ubezpieczyciela 77.111,60 zł z odsetkami od 28 stycznia 2012 roku i kosztami postępowania. Objęta wnioskiem suma stanowiła równowartość kosztu powypadkowej naprawy pojazdu bez podatku Vat. W toku postępowania, które pierwotnie zawisło przez Sądem Rejonowym w Tarnowskich Górach, jedynym zarzutem ubezpieczyciela podniesiony w odpowiedzi na wniosek, był zarzut niewłaściwości miejscowej. Zarzut ten został uwzględniony, a sprawa przekazana Sądowi Rejonowemu właściwości ogólnej ubezpieczyciela. Postępowanie ostatecznie zakończyło się wobec braku woli zawarcia ugody (dowód: wniosek k. 2, odpowiedź na wniosek k. 24, postanowienie stwierdzające niewłaściwość miejscową k. 49 i protokół posiedzenia k. 59 w aktach I Co 2603/15 SR dla Warszawy – W. w W.).

Prawomocnym z dniem 1 grudnia 2017 roku wyrokiem Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach z 23 listopada 2017 roku, sygn. akt II K 937/16, powódka została uniewinniona od oskarżenia o działanie w celu wprowadzenia w błąd i doprowadzenia ubezpieczyciela do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci odszkodowania za szkodę wynikłą ze spornego zdarzenia (dowód: odpis wyroku k. 9-11).

Dalej, jak wynika z dokumentacji w aktach szkody (złożonych w formie elektronicznej), powódka pismem datowanym na 16 lutego 2018 roku, doręczonym 20 lutego 2018 roku, ponownie wezwała ubezpieczyciela do zapłaty 77.111,60 zł z odsetkami od 28 stycznia 2012 roku z tytułu naprawienia spornej szkody (strona 84/123 pliku (...) w elektronicznych aktach szkody k. 75).

W odpowiedzi na to wezwanie ubezpieczyciel skierował do powódki pismo datowane na 19 kwietnia 2018 roku, zatytułowane „Odmowa wypłaty odszkodowania”, w którym wskazał, że nie znajduje podstaw do zmiany stanowiska, niemniej jednak wystąpił do Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach o odpis wyroku ze sprawy karnej, a po jego otrzymaniu „powróci do sprawy” (strona 78/123 pliku (...) w elektronicznych aktach szkody k. 75).

Dalej, w dniu 3 października 2018 roku ubezpieczyciel poinformował o przyznaniu odszkodowania w wysokości 50.000 zł, którego wypłatę uzależnił od przedstawienia dyspozycji wypłaty od współwłaściciela pojazdu. Wskazał, że zamyka proces likwidacji szkody bez wypłaty odszkodowania, ponownie zastrzegając, że do „sprawy powróci” po uzupełnieniu dokumentacji szkodowej. Pouczył nadto powódkę o możliwości złożenia reklamacji do ubezpieczyciela oraz możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej (pismo k. 23).

Wreszcie, w dniu 8 listopada 2018 roku ubezpieczyciel wydał decyzję o wypłacie powódce 50.000 zł odszkodowania wskazując, że wyliczył je metodą „szkody całkowitej” z uwagi na fakt, że koszt naprawy przewyższa wartość rynkową pojazdu w stanie nieuszkodzonym (strona 49/123 pliku (...) w elektronicznych aktach szkody k. 75). Odszkodowanie przekazał na konto powódki w dniu 14 listopada 2018 roku (okoliczność bezsporna).

Rozstrzygając o zasadności podniesionego przez pozwaną zarzutu przedawnienia należało się odwołać do regulacji art. 819§4 k.c. oraz reguł wykładni odnoszących się do czynności przerywających bieg terminu przedawnienia zgodnie z art. 123 k.c. Wskazać zatem trzeba, że w każdym przypadku, sąd jest zobowiązany do badania czy zachodzą przesłanki określone w art. 123§1 pkt 1 k.c., a więc również badania, czy jest to czynność, która potencjalnie może doprowadzić do realizacji roszczenia oraz badania, jaki jest jej rzeczywisty cel. Zawezwanie do próby ugodowej jest czynnością przerywającą bieg przedawnienia, jeżeli stanowczo nie ustalono, że przedsięwzięto ją bezpośrednio w innym celu niż wskazany w art. 123 § 1 pkt 1 k.c. (por: wyroki Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 103/17; z 10 stycznia 2017 r., V CSK 204/16; z 28 stycznia 2016 r., III CSK 50/15; z 19 lutego 2016 r., V CSK 365/15). W tym aspekcie wskazuje się nadto, że drugie, czy kolejne zawezwanie do próby ugodowej doprowadzi do skutecznej przerwy biegu przedawnienia, o ile da się je zakwalifikować jako czynności przedsięwzięte bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.), np. gdy po pierwszym zawezwaniu do próby ugodowej, aczkolwiek nie zakończonej zawarciem ugody, strony nadal pertraktowały i wnioskodawca mógł liczyć na ugodę, zaś przed upływem terminu przedawnienia strony nie doszły jeszcze do ostatecznego porozumienia, względnie dłużnik swoim zachowaniem daje wierzycielowi uzasadnione podstawy do przyjęcia, że dojdzie do ugodowego zakończenia sporu. Należy też mieć na uwadze okoliczność, że jeśli dłużnik wyraża wolę zawarcia ugody, to do uzyskania skutku w postaci przerwy biegu przedawnienia nie jest już konieczne złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, ponieważ takie zachowanie może zostać potraktowane jako uznanie właściwe, albo uznanie niewłaściwe, które prowadzą do przerwania biegu przedawnienia (art. 123 § 1 pkt 2 k.c.) (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 kwietnia 2023 roku, (...), Lex 3569427).

Założenia te, odwołujące się do stabilizującej obrót funkcji, jaką przypisuje się instytucji dawności, nie dopuszczają zatem, aby podmioty stosunków cywilnoprawnych mogły w nieskończoność odsuwać koniec biegu okresu przedawnienia roszczeń, które im przysługują. Prowadziłoby to bowiem do przyznania ubezpieczającemu lub ubezpieczonemu możliwości nieograniczonego przerywania biegu terminu przedawnienia roszczeń, co do których ubezpieczyciel już raz wypowiedział się negatywnie. Ponowne zgłaszania tych samych zdarzeń nie jest bowiem ukierunkowane na uzyskanie świadczenia, jako że stanowisko ubezpieczyciela jest już znane (por. Komentarz do Kodeksu cywilnego pod red. K. Osajdy, Zbiór Legalis, Wydanie 31, art. 819 B.5).

W omawianym aspekcie, co się tyczy art. 819§4 k.c. istotne jest także, że zgodnie z regulacją wyrażoną w zdaniu drugim tego przepisu, bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. Orzecznictwo wyjaśnia tu, że oświadczenie ubezpieczyciela nie nosi waloru oświadczenia kończącego postępowanie likwidacyjne, jeśli nie ma ono charakteru definitywnego. Dopóki zatem postępowanie likwidacyjne nie skończy się definitywnie, to oświadczenie ubezpieczyciela nie nosi waloru oświadczenia kończącego to postępowanie, a zatem wywołującego skutek prawny w postaci rozpoczęcia na nowo biegu przedawnienia z mocy art. 819 § 4 zd. drugie k.c. Treść takiego oświadczenia woli musi więc spełniać wymagania przewidziane w art. 16 ust. 3 ustawy z 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 2015 roku, poz. 1206), a od 1 stycznia 2016 roku art. 29 ust 5 ustawy z 11 września o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz. U. z 2023 r., poz. 656) (por. wyroki Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2019 roku, IV CSK 472/18, z 16 listopada 2017 roku, V CSK 31/17, 20 listopada 2014 roku, V CSK 5/14).

Konkludując, oceny wezwań w trybie art. 819§4 k.c. dokonywać należy w kontekście okoliczności konkretnego postępowania likwidacyjnego, w tym zachowania stron wyrażanego także w treści składanych wzajemnie oświadczeń.

Odnosząc te założenia do realiów rozpoznawanej sprawy wskazać trzeba, że okoliczności zdarzenia rzutujące na zasadę odpowiedzialności były między stronami sporne. Na skutek zawiadomienia ubezpieczyciela wszczęte zostało postępowanie karne. W toku wymiany korespondencji ubezpieczyciel pomimo pierwotnej odmowy spełnienia świadczenia już po zakończeniu postępowania pojednawczego, w odpowiedzi na wezwanie do zapłaty z 16 lutego 2018 roku, wskazał w piśmie z 19 kwietnia 2018 roku, że „do sprawy powróci”. Wcześniej, w toku postępowania ugodowego wszczętego pierwotnie przed Sądem Rejonowym w Tarnowskich Górach podniósł jedynie zarzut niewłaściwości miejscowej tego Sądu, co mogło wzbudzać przypuszczenie, że czyni to w celu umożliwienia sobie zajęcia stanowiska po przekazaniu sprawy do sądu właściwości ogólnej. Gdyby bowiem było inaczej, a sprawę uważałby za zamkniętą, to nie zająłby żadnego stanowiska. Tymczasem podniósł on zarzut, który wydłużył tok postępowania pojednawczego. Nie było zatem tak aby poprzednik prawny pozwanej stanowczo deklarował, że decyzja odmowna jest ostateczna. Potwierdza to zresztą zachowane polegające na spełnieniu bezspornej co do wysokości części roszczenia po zakończeniu sprawy karnej i reakcji na wystosowane wówczas wezwanie powódki.

W istocie zatem uprawnionym było stwierdzenie, że po pierwotnych deklaracjach odmowy spełnienia świadczenia bieg terminu przedawnienia został przerwany pierwszym wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej z 26 stycznia 2015 roku, który doprowadził do wszczęcia postępowania pojednawczego zakończonego w dniu 28 października 2015 roku, a następnie wezwaniem powódki z 16 lutego 2018 roku, w odpowiedzi na które poprzednik prawny pozwanej oświadczył, że do „sprawy powróci”, po zapoznaniu się z treścią wyroku karnego wydanego w sprawie toczącej się przeciwko powódce. Oznaczało to w istocie, że uznał skutek przerwy biegu przedawnienia, skoro w ogóle ponownie zajął się oceną swojej odpowiedzialności w istocie uzależniając jej przyjęcie od wyników postępowania karnego. Z kolei powódka, kolejnymi działaniami dawała wyraz temu, że podtrzymuje żądanie wypłaty odszkodowania w granicach kwotowych wyrażonych w wezwaniach i nie czyniła tego wyłącznie w celu wywołania samego skutku przerwy biegu przedawnienia, lecz w celu dochodzenia swoich roszczeń. Przyniosło to zresztą oczekiwany przez nią skutek w postaci wypłaty – po blisko 7 latach od kolizji – bezspornej części świadczenia.

Wysokość kwoty, jaką ostatecznie wypłacił ubezpieczyciel nie determinowała przy tym zakresu w jakim doszło do przerwy biegu przedawnienia, gdyż decydujące znaczenie miała tu treść wniosku o zawezwanie do próby ugodowej oraz wezwania z 16 lutego 2018 roku, w których powódka podtrzymywała żądanie wypłaty 77.111,60 zł odszkodowania z odsetkami od 28 stycznia 2012 roku. Tak bowiem interpretować należy istotne w sprawie art. 123 k.c., art. 124 k.c. i art. 819§4 k.c.

Pomimo częściowo błędnego uzasadnienia trafnym był wniosek Sądu Rejonowego, że w roszczenie w zakresie uwzględnionym w wyroku nie było przedawnione.

Wysokość zasądzonej należności nie była między stronami sporna. Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej oceny materialoprawnej w tym zakresie. Brak było podstaw do jej podważenie w toku dokonywanej z urzędu przez sąd odwoławczy kontroli stosowania prawa materialnego. Ocenę tą Sąd Okręgowy uznał za własną, co czyniło zbędnym jej ponowne przytaczanie (art. 387§2 1 pkt 2 k.p.c.). Odnosi się to także do uzasadnienia rozstrzygnięcia o odsetkach, które znajduje uzasadnienie w prawidłowo powołanych przez Sąd Rejonowy regulacjach prawnych.

Z tych też względów Sąd Okręgowy oddalił apelację jako bezzasadną, a to na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. obciążając nimi pozwaną spółkę, jako stronę przegrywającą. Zasądzona na rzecz powódki należność obejmowała wynagrodzenie pełnomocnika w stawce minimalnej odpowiednie do wartości przedmiotu zaskarżenia, ustalonej na podstawie §2 pkt 5 w zw. z §10 ust 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.).

SSO Marcin Rak

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.