Treść orzeczenia
Sygn. akt III AUa 671/15
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 5 maja 2016 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie - Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
SSA Anna Polak (spr.)
SSA Urszula Iwanowska
SSO del. Gabriela Horodnicka - Stelmaszczuk
St. sekr. sąd. Katarzyna Kaźmierczak po rozpoznaniu w dniu 5 maja 2016 r. w Szczecinie sprawy W. N. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. o emeryturę na skutek apelacji ubezpieczonego od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 8 lipca 2015 r. sygn. akt IV U 689/14 oddala apelację. Sygn., akt III AUa 671/15
Uzasadnienie
Decyzją z 7 maja 2014 r., po rozpoznaniu wniosku ubezpieczonego W. N. z 24 kwietnia 2014r., Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. odmówił ubezpieczonemu prawa do emerytury z tytułu pracy w warunkach szczególnych z powodu nieudowodnienia co najmniej 15 lat pracy w warunkach szczególnych.
Odwołanie od powyższej decyzji wniósł ubezpieczony, domagając się jej zmiany i przyznania prawa do świadczenia. Ubezpieczony podnosił, że szczególny charakter jego pracy potwierdza dokumentacja pracownicza oraz świadkowie.
W odpowiedzi na odwołanie Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. wniósł o jego oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację.
W wyniku złożenia przez ubezpieczonego dodatkowej dokumentacji, organ rentowy wydał decyzję z 3 czerwca 2014 r., mocą której ponownie odmówił ubezpieczonemu prawa do wnioskowanego świadczenia. Ubezpieczony wniósł od tej decyzji odwołanie.
Postanowieniem z 30 lipca 2014 r Sąd Okręgowy w Koszalinie połączył sprawy z obu odwołań do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia.
Wyrokiem z 8 lipca 2015 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń społecznych oddalił odwołanie ubezpieczonego.
Sąd Okręgowy wydał rozstrzygnięcie w oparciu o następująco ustalony stan faktyczny i rozważania prawne.
W. N. urodził się (...), posiada wykształcenie podstawowe. W dniu 1 września 1972 r. został uczniem w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie (...) w K., przyuczał się do pracy w specjalności wykrawacz – rozbieracz. Egzamin kwalifikacyjny zdał 19 marca 1973 r. Od 1 kwietnia 1972 r. do 28 grudnia 1974 r. pracował na stanowisku rozbieracza, wykrawacza – pomocnika. W okresie od 28 grudnia 1974 r. do 14 października 1976 r. odbywał służbę wojskową. Po jej odbyciu, 15 listopada 1976 r. powrócił do pracy na stanowisku rozieracza – wykrawacza (dział – rozbiór przemysłowy wieprzowiny, a potem dział rozbioru i wykrawania). Ubezpieczony pracował w zakładzie do dnia ogłoszenia upadłości pracodawcy, tj. 10 października 2004 r. Ubezpieczony był zatrudniony między innymi z C. R. oraz z J. T. (zatrudniony jako rozbieracz, rozbieracz – wykrawacz, ubojowiec, pobierający obecnie świadczenia emerytalne z tytułu pracy w szczególnych warunkach).
Sąd pierwszej instancji ustalił także, że w zakładzie pracy ubezpieczonego ubój zwierząt był oddzielnym działem, wraz z działem rozbiór wchodził w tzw. skład rzeźniany. Początkowo wykrawanie było oddzielnym działem, w późniejszym czasie połączono go z działem rozbioru. Ubezpieczony początkowo pracował w dziale rozbiór przemysłowy wieprzowiny, później w dziale połączonym wykrawania z działem rozbioru. Ciął piłą półtusze wieprzowe, które przychodziły z magazynu po uboju, trybował (oddzielał kości od mięsa), szynki, łopatki, karkówki i biodrówki. O pracy na dany dzień decydował brygadzista. Ubój odbywał się w innej hali, ubezpieczony pomagał przy tych czynnościach raz, dwa razy w tygodniu, nie dokonywał samego uboju zwierząt – martwemu zwierzęciu opalał specjalną opalarką sierść, albo wycinał trzewia. Po uboju mięso trafiało na magazyn, w którym było schładzane przez całą noc. Rano pracownicy zabierali to mięso na dział rozbioru (schłodzone mięso, po wstępnej obróbce) - półtusze wisiały na hakach na torze i pchano je po tym torze do pomieszczenia, gdzie był dokonywany rozbiór (stanowisko pracy ubezpieczonego). To wszystko odbywało się w piwnicy o temp. 4-8 C, przy sztucznym oświetleniu. Ubezpieczony był również kierowany do pracy związanej z przygotowaniem półtusz do transportu.
Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że po zakończeniu zatrudnienia W. N. był zarejestrowany jako osoba bezrobotna i pobierał z tego tytułu zasiłek. Na dzień 1 stycznia 1999 r. udowodnił 27 lat, 1 miesiąc i 22 dni całkowitego stażu pracy. Osiągnął wiek emerytalny i nie jest członkiem OFE.
Sąd Okręgowy, na podstawie art. 24 ust. 1, 184 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r., poz. 748, zwana dalej „ustawą emerytalną”), a także przepisów § 2 – 4 rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnym charakterze (Dz.U. z 1983 r., Nr 8 poz. 43 ze zm.), uznał odwołanie ubezpieczonego za bezzasadne.
Sąd I instancji podkreślił, że W. N. nie posiada wydanego przez swojego pracodawcę lub jego następcę prawnego zaświadczenia o zatrudnieniu w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. W aktach organu rentowego znajduje się jedynie dokument wystawiony przez instytucję prywatną (...) Biuro (...) sp. z o.o. w K., który został wydany ubezpieczonemu w celu udokumentowania pracy w warunkach szczególnych. Treść świadectwa jest dokumentem prywatnym w rozumieniu art. 245 k.p.c. i służy wyłącznie do celów dowodowych. Organ rentowy skutecznie zakwestionował jego treść w niniejszej sprawie. Zdaniem Sądu dla oceny, czy pracownik pracował w szczególnych warunkach, nie ma istotnego znaczenia nazwa zajmowanego przez niego stanowiska, tylko rodzaj faktycznie powierzonej mu i wykonywanej pracy.
Sąd pierwszej instancji zwrócił także uwagę na to, że wykonywanie pracy na stanowisku określonym w zarządzeniu resortowym, której nie wykazano w wykazach A i B stanowiących załącznik do rozporządzenia z 7 lutego 1983 r., nie uprawnia do uzyskania emerytury na podstawie art. 32 ustawy emerytalnej. Wykazy resortowe mają charakter informacyjny, techniczno – porządkujący, uściślający. Ułatwiają identyfikację określonego stanowiska pracy jako stanowiska pracy w szczególnych warunkach, w szczególności, jeśli w wykazie stanowiącym załącznik do rozporządzenia z 7 lutego 1983 r. nie wymienia się konkretnych stanowisk, lecz operuje się pojęciem ogólnym. Zarządzenia mogą mieć znaczenie tylko w sferze dowodowej.
Sąd Okręgowy wskazał, że przy rozpoznawaniu sprawy zapoznał się zarówno z zachowaną dokumentacją pracowniczą ubezpieczonego, jak również przesłuchał zawnioskowanych świadków i zapoznał się z ich aktami rentowymi i osobowymi. Sąd orzekający dopuścił także dowód z opinii biegłego specjalisty z zakresu BHP na okoliczność, czy praca ubezpieczonego na stanowisku rozbieracz – wykrawacz powinna być traktowana jako praca w szczególnych warunkach.
Słuchani w sprawie świadkowie, jak też sam ubezpieczony wskazali na podstawowe obowiązki W. N. wykonywane w trakcie doby pracowniczej, tj. cięcie piłą półtuszy wieprzowych, które przychodziły z magazynu po uboju oraz trybowanie (tzn. oddzielanie kości od mięsa) szynki, łopatki, karkówki, biodrówki. Ubezpieczony nie dokonywał uboju zwierząt – martwemu zwierzęciu opalał specjalną opalarką sierść, albo wycinał trzewia (jelita). Był kierowany także do pracy związanej z przygotowaniem półtusz do transportu. Mięso, które ubezpieczony rozbierał było schładzane przez całą noc i po wstępnej obróbce.
Sąd Okręgowy wskazał także na ustalenia, jakie poczynił biegły M. W.. Biegły stanął na stanowisku, że nie można uznać, że ubezpieczony wykonywał prace bezpośrednio przy uboju ciągle i w pełnym wymiarze czasu pracy, gdyż prac w hali wykrawania nie można uznać za pracę wykonywaną bezpośrednio przy uboju. Niewątpliwie ubezpieczony wykonywał też prace (bezpośrednio przy uboju) lecz nie ciągle (stale) i nie w pełnym wymiarze czasu pracy, co wynika z zeznań świadków i samego ubezpieczonego. Nadto biegły podkreślił, że prace rozbioru półtusz nie były związane z ubojem. W zakładzie pracy ubezpieczonego takie prace wykonywano, gdyż taki był charakter tego zakładu. Również świadkowie wskazywali, że cale półtusze były transportowane także z zakładu zatrudniającego ubezpieczonego. Biegły w opinii uzupełniającej podkreślił, że praca ubezpieczonego jako rozbieracz – wykrawacz wykonywana była już po uboju zwierząt, w pewnym odstępie czasowym. Ubezpieczony nie posiadał także odpowiednich kwalifikacji.
W ocenie Sądu Okręgowego opinia biegłego była jednoznaczna w treści a przy tym należycie umotywowana. Biegły powołał się w niej zarówno na wszystkie dostępne mu materiały dowodowe, jak też przywołał odpowiednie przepisy prawa dotyczące prac w warunkach szczególnych. Dokładnie wyjaśnił różnice pomiędzy pracami „bezpośrednio przy uboju zwierząt” od czynności „bezpośrednio po uboju zwierząt” związane z rozbiorem przygotowanych i schłodzonych tusz. Sąd I instancji uwzględnił opinię w swoich ustaleniach faktycznych i nadał jej walor rozstrzygającej w sprawie.
Sąd pierwszej instancji powołał się także na pogląd Sądu Najwyższego, zgodnie z którym praca przy uboju zwierząt nie ogranicza się do samego uboju jako takiego, ale zawiera w sobie również czynności przygotowawcze jak i późniejsze związane z rozbiorem mięsa. Przez „prace bezpośrednio przy uboju zwierząt", należy uznać jedynie czynności polegające na przygotowaniu zwierząt do uboju, uboju żywca rzeźnego i obróbce poubojowej tusz, tzn. oparzaniu i usuwaniu szczeciny (trzoda chlewna) oraz zdjęciu skóry (bydło i trzoda niebekonowa), oczyszczaniu powierzchni tuszy, wytrzewianiu, przecinaniu i toalecie końcowej. Natomiast nie mieszczą się w tym pojęciu dalsze czynności związane z obróbką tusz, gdyż są one kwalifikowane do prac poubojowych. Dlatego też czynności związane z rozdzielaniem, wykrawaniem mięsa, jego porcjowaniem, jak również prace związane z produkcją i wytwarzaniem wędlin nie należą do kategorii prac związanych bezpośrednio z ubojem zwierząt.
Sąd Okręgowy podkreślił, że praca ubezpieczonego była trudna, wymagała dużej siły fizycznej, wykonywana była w warunkach chłodniczych, bez dostępu do światła słonecznego. Jednakże nie każde stanowisko pracy należy kwalifikować jako pracę w warunkach szczególnych. Chociaż W. N. okresowo pracował w niekorzystnych dla zdrowia warunkach, to nie miały one takiego natężenia, aby były kwalifikowane jako praca w warunkach szczególnych. Sam ubezpieczony w zeznaniach potwierdził, że jego praca nie była tożsama z pracą określoną w zarządzeniu resortowym z 31 marca 1988 r. Marginalny charakter prac wykonywanych bezpośrednio przy uboju zwierząt nie pozwala zaś na pozytywną weryfikację prawa ubezpieczonego do emerytury. Zdaniem Sądu orzekającego ustalenia faktyczne poczynione w sprawach innych pracowników zakładu (...) nie są wiążące w niniejszej sprawie. Prawo tych osób było ustalone w okresie, gdy judykatura bardzo szeroko interpretowała zwrot „bezpośrednio przy uboju zwierząt”. Sąd Apelacyjny w Szczecinie konsekwentnie wyraża stanowisko, że praca w charakterze rozbieracza – wykrawacza nie stanowi pracy w warunkach szczególnych. Zakres prac wykonywanych przez ubojowca, jest wyraźnie inny od prac wykonywanych przez rozbieracza – wykrawacza. Ubojowiec dokonuje bowiem uboju zwierząt rzeźnych po uprzednim ich oszołomieniu i obróbki poubojowej tusz. Rozbieracz – wykrawacz wykonuje zaś czynności związane z rozbiorem na części zasadnicze półtusz wieprzowych, ćwierćtusz wołowych, tusz cielęcych i baranich wg wymogów rynku oraz dokonuje wykrawania elementów zasadniczych na mięsa drobne oraz elementy handlowe. Sąd Okręgowy przedstawił także szczegółowy zakres prac wykonywanych na stanowiskach ubojowca oraz wykrawacza – rozbieracza, w oparciu o który, w ocenie Sądu I instancji, nie sposób uznać wykonywanych przez ubezpieczonego czynności za pracę związaną bezpośrednio z ubojem zwierząt w rozumieniu odpowiednich przepisów z zakresu prawa ubezpieczeń społecznych, dlatego też okres zatrudnienia na stanowiskach rozbieracza – wykrawacza nie może zostać zaliczony wnioskodawcy do stażu pracy w warunkach szczególnych.
Zdaniem Sądu Okręgowego, W. N. nie wykazał, że pracował przez okres co najmniej 15 lat, stale i w pełnym wymiarze godzin w warunkach szczególnych lub w szczególnym charakterze.
Z powyższym wyrokiem w całości nie zgodził się ubezpieczony, który w apelacji zarzucił rozstrzygnięciu naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie błędnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego tj. niezgodnej z doświadczeniem życiowym i zasadami logiki, w postaci zeznań świadków C. R. i J. T. oraz wyjaśnień ubezpieczonego, co miało wpływ na treść wyroku poprzez uznanie, że praca wykonywana przez ubezpieczonego w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie (...) w K. (później (...) w K.) w okresie od dnia 1 września 1972 r. do dnia 2004 r. na stanowisku rozbieracz - wykrawacz nie stanowi pracy wykonywanej w pełnym wymiarze w szczególnych warunkach, w przypadku gdy świadkowie oraz ubezpieczony potwierdzili, iż ubezpieczony wykonywał pracę bezpośrednio przy uboju zwierząt w pełnym wymiarze czasu pracy, a wykonywane przez niego prace towarzyszące miały charakter incydentalny oraz celowy powiązany z pracą wykonywaną bezpośrednio przy uboju zwierząt, więc nie powinny wpływać na kwalifikację charakteru wykonywanej przez ubezpieczonego pracy oraz poprzez dowolna ocenę opinii biegłego powołanego w sprawie i uznanie jej za trafną, w sytuacji, gdy materiał dowodowy zebrany w sprawie oraz okoliczności sprawy wskazują, iż treść opinii nie zasługuje na uwzględnienie i jako taka nie powinna wywierać wpływu na ustalenia faktyczne w sprawie w związku z tym, iż w sposób niewłaściwy posługuje się określeniem zakresu prac wykonywanych bezpośrednio przy uboju zwierząt oraz ujawnionym w sprawie materiałem dowodowym, poprzez nazbyt ważkie przypisywanie znaczenia miejscu wykonywania pracy z bagatelizowaniem faktu, iż istotny jest zakres prac wykonywanych. Ubezpieczony zarzucił także naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 184 emerytalnej w zw. z § 4 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r., wykaz A, dział X, pkt. 8 poprzez nieprzyznanie ubezpieczonemu prawa do emerytury w przypadku gdy spełnia określone w w/w przepisach warunki.
Tak argumentując W. N. wniósł o zmianę skarżonego orzeczenia w całości poprzez ustalenie, że pracę wykonywaną przez ubezpieczonego na stanowisku rozbieracz -wykrawacz w spornym okresie należy traktować jako wykonywaną w szczególnych warunkach oraz o przyznanie ubezpieczonemu prawa do emerytury i o zasądzenie od organu rentowego kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za I i II instancję.
W uzasadnieniu podkreślał, że prace wykonywane przez niego mieszczą się wyłącznie w zakresie prac wykonywanych bezpośrednio przy uboju zwierząt, które to prace należy podzielić na podgrupy: prace przedubojowe, ubój oraz obróbka poubojowa. Prawdą jest, że ubezpieczony wykonywał wyłącznie obróbkę poubojową, ale nie przekreśla to faktu, iż czynności przez niego wykonywane (oparzenie tusz wieprzowych i usuwanie szczeciny, oddzielanie głowy i kończyn, wytrzewianie tusz, podział tuszy poprzez cięcie na półtusze i mniejsze części) należą do szerszych zakresowo od obróbki poubojowej, prac wykonywanych bezpośrednio przy uboju zwierząt. Również miejsce wykonywania pracy nie może stanowić o jej charakterze, gdyż to rodzaj czynności wykonywanych określa charakter pracy, a nie miejsce jej wykonania. Podkreślenia wymaga, że ubezpieczony nie porcjował tusz w celu dystrybucji detalicznej oraz nie zajmował się wędliniarstwem, co przesądza o tym, iż wykonywał obróbkę poubojową, w wyniku, której mięso było przygotowywane do dalszej obróbki w masarni.
Organ rentowy nie ustosunkował się do apelacji ubezpieczonego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Apelacja ubezpieczonego nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd pierwszej instancji ustalając stan faktyczny oparł się na całokształcie zebranego materiału dowodowego, należycie go rozważył i wskazał jakim środkom dowodowym dał wiarę, przedstawiając prawidłową ich ocenę, którą właściwie uargumentował. Ustalenia faktyczne zasługują na akceptację i Sąd Apelacyjny podziela je, przyjmując za własne, w związku z czym nie ma konieczności ich ponownego przytaczania w całości (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2012 r., I UK 233/09, Lex nr 585720). Wbrew zarzutom apelacji, analiza akt postępowania wskazuje, że nie wystąpiło w niej również naruszenie przepisów prawa materialnego.
Ubezpieczony nie wykazał przesłanki legitymowania się okresem co najmniej 15 lat pracy w szczególnych warunkach dla uzyskania prawa do emerytury z tego tytułu. Zgodnie z art. 32 ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2015 r., poz. 748) pracownikiem zatrudnionym w szczególnych warunkach, jest pracownik zatrudniony przy pracach o znacznej szkodliwości dla zdrowia oraz o znacznym stopniu uciążliwości lub wymagających wysokiej sprawności psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne bądź otoczenia. Uregulowania omawianego artykułu nie precyzują szczegółowych przesłanek nabycia prawa do emerytury w obniżonym wieku. Natomiast art. 32 ust. 4 ustawy odsyła w tej materii do dotychczasowych przepisów, którymi są przepisy rangi ustawy lub wydane na mocy delegacji ustawowej (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 13 lutego 2002 r., III ZP 30/01, OSNP 2002 Nr 10, poz. 243). Aktem prawnym normującym tę problematykę jest rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz.U. z 1983 r., Nr 8, poz. 43, ze zm). Przepisy § 2 ust. 1, § 3 i § 4 ust. 1 rozporządzenia kreują zaś dla pracownika, który wykonywał prace w szczególnych warunkach, wymienione w wykazie A, następujące przesłanki nabycia prawa do przedmiotowego świadczenia:
1) osiągnięcie wieku emerytalnego, wynoszącego 55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn,
2) posiadanie wymaganego okresu zatrudnienia, określonego w odniesieniu do kobiet na 20 lat a do mężczyzn na 25 lat i
3) legitymowanie się co najmniej 15 letnim stażem pracy w szczególnych warunkach, wykonywanej stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku.
Dla oceny, czy pracownik pracował w szczególnych warunkach, nie ma istotnego znaczenia nazwa zajmowanego przez niego stanowiska, tylko rodzaj powierzonej mu pracy. Praca w szczególnych warunkach to praca wykonywana stale (codziennie) i w pełnym wymiarze czasu pracy (przez 8 godzin dziennie, jeżeli pracownika obowiązuje taki wymiar czasu pracy) w warunkach pozwalających na uznanie jej za jeden z rodzajów pracy wymienionych w wykazie stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. W świetle art. 32 ust. 4 ustawy emerytalnej pracami w szczególnych warunkach nie są bowiem wszelkie prace wykonywane w narażeniu na kontakt z niekorzystnymi dla zdrowia pracownika czynnikami, lecz jedynie takie, które zostały rodzajowo wymienione w tymże rozporządzeniu.
W sprawie bezsporne jest, iż wnioskodawca ukończył 60 rok życia, nie przystąpił do OFE, rozwiązał stosunek pracy, a na dzień wejścia w życie ustawy emerytalnej posiadał ponad 25 lat okresów składkowych i nieskładkowych. Kwestią sporną w sprawie było zbadanie, czy okres pracy ubezpieczonego od 1 września 1972 r. do 31 grudnia 1998 r. na stanowisku rozbieracz - wykrawacz w (...), może być zaliczony do stażu pracy w warunkach szczególnych. Sąd Okręgowy, po przeanalizowaniu zgromadzonego materiału dowodowego stanął na stanowisku, że ubezpieczony w spornym okresie będąc zatrudnionym na stanowisku rozbieracza - wykrawacza nie wykonywał pracy w warunkach szczególnych i ten okres nie został mu zaliczony został przez Sąd do zatrudnienia tzw. "szczególnego", z którym to ustaleniem Sąd Apelacyjny w całej rozciągłości się zgadza, podzielając argumenty przywołane przez Sąd I instancji na jego potwierdzenie. Sąd Okręgowy nie zaliczył wnioskodawcy do pracy w warunkach szczególnych spornego okresu uznając, że ubezpieczony nie wykonywał wówczas czynności związanych bezpośrednio z ubojem tj. prac zaliczanych do działu X, poz. 8, Wykazu A, załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. z 1983 r. Nr 8, poz. 43). Ustalenia te znalazły potwierdzenie, wbrew ocenie apelującego, również w zeznaniach świadków C. R. i J. T., jak i ubezpieczonego. Świadkowie podali, że ubezpieczony tylko czasem kierowany był do pracy związanej z ubojem zwierząt, nie dokonywał uboju bezpośrednio, ale zajmował się opalaniem martwemu zwierzęciu specjalną opalarką sierści, albo wycinaniem trzewi. Przy uboju ubezpieczony pomagał dwa, trzy razy w tygodniu. Ubezpieczony był także kierowany do pracy związanej z przygotowaniem półtusz do transportu. Mięso, które ubezpieczony rozbierał było schładzane przez całą noc i po wstępnej obróbce. A zatem czynności wykonywane przez ubezpieczonego nie miały miejsca bezpośrednio po uboju.
Nadto zwrócić należało także szczególną uwagę na sporządzoną opinię biegłego. O przeprowadzenie tego dowodu wnioskował sam ubezpieczony. Z opinii tej w sposób niebudzący wynika, że praca ubezpieczona nie była wykonywana w szczególnych warunkach w pełnym wymiarze czasu pracy. Opinia została sporządzona prawidłowo, odpowiadała na postawioną przez Sąd Okręgowy tezę dowodową, została należycie umotywowana, a wnioski z niej wynikające zostały należycie uzasadnione. Biegły przede wszystkim dokładnie przeanalizował całość materiału zgromadzonego w sprawie, odniósł się do ustaleń poczynionych w innych sprawach, które także dotyczyły zakwalifikowania pracy ubezpieczonych w zakładzie (...) na stanowiskach rozbieracza – wykrawacza. Biegły podkreślił, że sam ubezpieczony podał, iż czas poświęcony na prace w hali rozbioru oraz pracę w ubojni był porównywalny, dzielił się na pół. Prac wykonywanych przez W. N. w hali wykrawania nie można uznać za prace wykonywaną bezpośrednio przy uboju. Nie chodzi bowiem o jakiekolwiek czynności w produkcji mięsa. Ubezpieczony nie wykonywał prac przy uboju zwierząt codziennie i nie w pełnym wymiarze czasu pracy. Odnosząc się do zarzutów zgłaszanych przez ubezpieczonego, biegły wyjaśnił, że praca rozbieracza – wykrawacza była pracą wykonywana już po uboju zwierząt po upływie czasu. Tusze były przekazywane po uboju do chłodni i dopiero następnego dnia przekazywane były do rozbioru. Podstawową pracą ubezpieczonego była praca związana z wykrawaniem.
W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzuty podniesione przez ubezpieczonego do opinii nie miały merytorycznego charakteru, okazały się niewystarczające, by podważyć wnioski w niej zawarte. Ocena przedstawiona przez ubezpieczonego jest subiektywna. Stanowisko prezentowane przez ubezpieczonego stanowi polemikę z opinią biegłego i sprowadza się jedynie do odmiennej oceny charakteru pracy przez niego wykonywanej.
Przewidziane w art. 32 ustawy o emeryturach i rentach prawo do emerytury w niższym wieku emerytalnym stanowi przywilej i odstępstwo od zasady wyrażonej w art. 27 ustawy, a zatem regulujące je przepisy należy wykładać w sposób gwarantujący zachowanie celu uzasadniającego to odstępstwo (por. między innymi wyroki z dnia 22 lutego 2007 r., I UK 258/06, OSNP 2008 Nr 5-6, poz. 81; z dnia 17 września 2007 r., III UK 51/07, OSNP 2008 Nr 21-22, poz. 328). Dokonując oceny materiału dowodowego sprawy trzeba mieć na uwadze, że zaliczenie nieudokumentowanych okresów składkowych do uprawnień lub wzrostu świadczeń emerytalno-rentowych wymaga zawsze dowodów nie budzących wątpliwości, spójnych i precyzyjnych (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 9 stycznia 1998 r., II UK 440/97). Należało zatem szczególną uwagę przywiązać do akt osobowych ubezpieczonego, z których wynika, że ubezpieczony był zatrudniony na stanowisku rozbieracza – wykrawacza. Brak jest adnotacji, które wskazywałyby na wykonywanie czynności ubojowca.
Zakres prac wykonywanych przez ubojowca jest inny od prac wykonywanych przez rozbieracza – wykrawacza. Ubojowiec dokonuje uboju zwierząt rzeźnych po uprzednim ich oszołomieniu i obróbce poubojowej tusz. Rozbieracz – wykrawacz wykonuje czynności związane z rozbiorem na części zasadnicze półtusz wieprzowych, ćwierćtusz wołowych, tusz cielęcych i baranich wg wymogów rynku oraz dokonuje wykrawania elementów zasadniczych na mięsa drobne oraz elementy handlowe. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy bardzo szczegółowo przedstawił zakres prac wykonywanych przez ubojowego oraz wykrawacza – rozbieracza. Po analizie czynności wykonywanych przez ubezpieczonego w ramach stosunku pracy, brak jest podstaw do uznania, że jego stanowisko pracy odpowiadało charakterystyce pracy ubojowego. Dlatego też okres zatrudnienia na stanowiskach rozbieracza – wykrawacza nie może zostać zaliczony wnioskodawcy do stażu pracy w warunkach szczególnych.
Nie bez znaczenia jest także okoliczność, że ubezpieczony nie legitymuje się świadectwem wykonywania pracy w warunkach szczególnych. Nie ma to jednak znaczenia o tyle, że sąd rozpoznający sprawę winien ustalić, jakie faktycznie prace wykonywał ubezpieczony. Z zachowanej dokumentacji jednoznacznie wynika, że ubezpieczony pracował jako wykrawacz – rozbieracz. Zeznania świadków wskazują jednoznacznie, że rozbiór mięsa to inna praca niż ubojowca. Po uboju mięso jest schładzane i rozbierane na elementy i taką pracę, jako rozbieracz, wykonywał ubezpieczony. Z zeznań świadków C. R. i J. T. wynika przy tym, że ubezpieczony nie był przy schłodzeniu mięsa, bowiem schłodzenie odbywało się w nocy i następnego dnia było dostarczane do rozbieraczy. Jeszcze raz podkreślić należy, że ubezpieczony był kierowany do wykonywania określonych czynności przez brygadzistę. Wykonywał czynności nie tylko związane z rozbieraniem mięsa. Wykonywał prace związane z przygotowaniem półtusz do transportu. W zakresie czynności związanych z ubojem zajmował się opalaniem specjalną opalarką sierści martwemu zwierzęciu albo wycinaniem trzewi, co jednak nie stanowiło jego głównego zajęcia, a jedynie zajęcie wykonywane dwa, trzy razy w tygodniu.
Samo wykonywanie pracy w trudnych warunkach nie jest wystarczające do przyznania prawa do spornego świadczenia w sytuacji, gdy przepis nie uznaje danej pracy za wykonywaną w szczególnych warunkach. Okres pracy ubezpieczonego został udokumentowany świadectwem wykonywania pracy w szczególnych warunkach wydanym przez Biuro (...). Archiwista klasyfikując pracę wykonywaną przez ubezpieczonego jako pracę w szczególnych warunkach wskazał na przepisy zarządzenia nr 16 Ministra Rolnictwa, Leśnictwa i Gospodarki Żywnościowej z dnia 31.03.1988r. w sprawie stanowisk pracy, na których są wykonywane prace w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze. Świadectwo to nie może stanowić wiarygodnego dowodu w sprawie, gdyż nie odpowiada wymaganiom ww. § 2 ust. 1 ww. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. Nie kwalifikuje bowiem pracy wnioskodawcy według wykazów stanowiących załącznik do tego rozporządzenia, a jedynie uwzględnia akt resortowy.
Trafnie wskazywał Sąd Okręgowy, że zarządzenia resortowe nie stanowią źródeł prawa, mają one jedynie charakter informacyjny, techniczno – porządkujący, uściślający.
Reasumując, Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił zgromadzone w postępowaniu dokumenty pracownicze, które wyraźnie podważają twierdzenia apelującego. Ubezpieczony nie naprowadził żadnych dowodów, które by w sposób bezsporny wskazywały, że wykonywana przez niego w spornym okresie praca była świadczona na stanowisku odpowiadającym temu wskazanemu w rozporządzeniu z 7 lutego 1983 r. Dowód z dokumentów jest dowodem podstawowym, a zeznania świadków nie obaliły dokumentów znajdujących się w aktach osobowych ubezpieczonego. Sąd Apelacyjny nie wyklucza, że w spornym okresie prace bezpośrednio przy uboju były przez ubezpieczonego wykonywane, jednakże na pewno nie w pełnym wymiarze czasu pracy. Jednocześnie ubezpieczony nie wskazał żadnych uchybień w rozumowaniu Sądu Okręgowego, które skutkować mogłyby wydaniem błędnego rozstrzygnięcia. Stanowisko ubezpieczonego nie znajduje poparcia w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie, w szczególności w opinii biegłego, aktach osobowych ubezpieczonego i zeznaniach świadków.
Mając na względnie przedstawioną ocenę prawną, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację.
SSA Urszula Iwanowska SSA Anna Polak SSO del. Gabriela Horodnicka
-Stelmaszczuk