III AUa 220/24WyrokSąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku

Zobacz w SAOS
podleganie ubezpieczeniom społecznym
Jedno kliknięcie tworzy streszczenie, stan faktyczny, rozstrzygnięcie i argumentację tego orzeczenia (bezpłatnie, obowiązują dzienne limity).

Treść orzeczenia

Sygn. akt III AUa 220/24

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Dnia 12 czerwca 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

SSA Daria Stanek

starszy sekretarz sądowy Angelika Czaban po rozpoznaniu w dniu 12 czerwca 2024 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy A. S. z udziałem M. P. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. o ustalenie obowiązku ubezpieczenia w stosunku do M. P. na skutek apelacji A. S. od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku VII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 13 grudnia 2023 r., sygn. akt VII U 1884/22

I. Oddala apelację.

II. Zasądza od A. S. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. kwotę 240,00 (dwieście czterdzieści 00/100) złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od uprawomocnienia się orzeczenia w niniejszym zakresie do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za drugą instancję.

SSA Daria Stanek

UZASANDNIENIE

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G., decyzją z 25 marca 2022 roku, stwierdził, że ubezpieczona M. P., jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy zlecenia u płatnika składek (...)od 1 grudnia 2019 roku do 31 października 2020 roku nie podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu. Odwołanie od powyższej decyzji złożyła A. S. wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i ustalenie, że M. P. podlega obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu za okres od 1 grudnia 2019 roku do 31 października 2020 roku oraz o zasądzenie kosztów postepowania według norm przepisanych. Organ rentowy, w odpowiedzi na odwołanie, wniósł o jego oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji oraz o zasądzenie od skarżącej na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.

Sąd Okręgowy w Gdańsku, wyrokiem z 13 grudnia 2023 roku, oddalił odwołanie i zasądził od A. S. na rzecz organu rentowego kwotę 180 zł, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Sąd pierwszej instancji ustalił, iż A. S. od 23 grudnia 1998 roku prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...). Stałym miejscem wykonywania działalności jest G. (1), ul. (...). Przeważającym i jedynym przedmiotem działalności odwołującej jest (...)

A. S. oraz M. P. podpisały umowę zlecenia datowaną na 30 listopada 2019 roku. Zgodnie z treścią tej umowy, ubezpieczona zobowiązała się do wykonywania następujących czynności: asystowania przy zabiegach zleceniodawcy, przygotowywania zamówień materiałów do gabinetu jeden raz na dwa tygodnie, kiedy będzie potrzeba. Zgodnie z treścią umowy zleceniobiorca miał zostać powiadomiony min. 3 dni przed planowanym porządkowaniem biura lub przygotowaniem zamówień, zleceniobiorca mógł również przygotowywać zamówienia zdalnie. Za wykonywanie prac przewidziano w umowie wynagrodzenie w wysokości 300 zł brutto. Umowa została zawarta od 1 grudnia 2019 roku na czas nieokreślony.

Ubezpieczona M. P. została zgłoszona do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego jako zleceniobiorca przez płatnika składek (...) od 1 grudnia 2019 roku do 31 października 2020 roku ze znacznym przekroczeniem ustawowego terminu na dokonanie takiego zgłoszenia, tj. 27 maja 2020 roku. Płatnik złożył raporty imienne za ubezpieczoną od grudnia 2019 roku do października 2020 roku, przy czym raporty za okres od 1 kwietnia 2020 roku wpłynęły do ZUS po terminie, tj. 28 maja 2020 roku. W raportach tych płatnik rozliczył składki na ubezpieczenia społeczne za M. P. od następujących podstaw wymiaru: 12.2019 roku – 300 zł; 01-02.2020 roku – 0 zł, 03-06.2020 roku – 300 zł, 07-09.2020 roku – 198,13 zł, 10.2020 roku – 150 zł.

W styczniu 2022 roku organ rentowy wszczął z urzędu postępowanie w sprawie podlegania ubezpieczeniom społecznym przez M. P. jako zleceniobiorcę u płatnika składek (...), po zakończeniu którego wydał decyzję zaskarżoną w niniejszej sprawie.

Sąd pierwszej instancji zważył, iż odwołanie płatnika nie zasługiwało na uwzględnienie.

Spór w niniejszej sprawie dotyczył podlegania ubezpieczeniom społecznym przez M. P. z tytułu umowy zlecenia podpisanej przez ubezpieczoną i płatnika składek 30 listopada 2019 roku.

Zgodnie z treścią art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U.2023.1230 t.j.) do zakresu działania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych należy między innymi realizacja przepisów o ubezpieczeniach społecznych, a w szczególności stwierdzanie i ustalanie obowiązku ubezpieczeń społecznych. Art. 83 ust. 1 pkt 1-3 ww. ustawy stanowi, że zakład wydaje decyzje w zakresie indywidualnych spraw dotyczących, w szczególności zgłaszania do ubezpieczeń społecznych, a także przebiegu ubezpieczeń oraz ustalania wymiaru składek i ich poboru. Dokonywana przez organ rentowy kontrola zgłoszeń do ubezpieczenia oraz prawidłowości i rzetelności obliczenia składki oznacza przyznanie Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych kompetencji do badania zarówno tytułu zawarcia umowy, jak i ważności jej poszczególnych postanowień. Analogicznie, Zakład Ubezpieczeń Społecznych może także zakwestionować prawidłowość wykonywania umów cywilnoprawnych. Organ rentowy ma bowiem obowiązek podejmować odpowiednie działania w każdym przypadku, w którym zostanie stwierdzone, że obowiązek ubezpieczeń społecznych danej osoby został określony w nieprawidłowy sposób przez płatnika składek, bądź jeżeli poweźmie wątpliwości co do faktycznego wykonywania przez uczestnika czynności w ramach nawiązanego stosunku prawnego, czy to w formie umowy o pracę, czy też umowy cywilnoprawnej. Obliguje go do tego art. 68 ust. 1 pkt. 1a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Przepis ten nakłada na organ rentowy zadania m. in. z zakresu stwierdzania i ustalania obowiązku ubezpieczeń społecznych. Ponadto, z dalszej treści tego przepisu wynika również, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych może przeprowadzić kontrolę wykonywania– zarówno przez płatników, jak i ubezpieczonych – obowiązków w zakresie tychże ubezpieczeń.

Zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 pkt. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi dalej „zleceniobiorcami”. W myśl art. 13 pkt 2 cytowanej ustawy osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy podlegają ubezpieczeniu od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1e zleceniobiorcy podlegają także obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

W ocenie Sądu Okręgowego, wydając zaskarżoną decyzję, Zakład Ubezpieczeń Społecznych słusznie uznał, że zgłoszenie M. P. do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych z tytułu umowy zlecenia przez płatnika składek (...)było czynnością zmierzającą do obejścia prawa.

Za powyższą oceną działań skarżącej świadczy to, że nie ma wiarygodnych dowodów świadczących o rzeczywistym wykonywaniu przez ubezpieczoną umowy, a także to, iż do ubezpieczeń społecznych z tytułu umowy zlecenia została ona zgłoszona z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Rozpoznając sprawę, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, Sąd Okręgowy podzielił powyższe stanowisko.

Przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych jednoznacznie bowiem warunkują objęcie ubezpieczeniem społecznym z tytułu umowy zlecenia wraz ze spełnieniem przesłanki faktycznego realizowania takiej umowy, nie zaś od zgłoszenia danej osoby do ubezpieczeń. W cytowanym wyżej art. 13 pkt 2 ustawy systemowej przewidziano objęcie zleceniobiorcy ubezpieczeniom społecznym od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Posłużenie się przez ustawodawcę określeniem „od dnia jej wykonywania” wyraźnie wskazuje, że objęcie ubezpieczeniem jest uwarunkowane zaistnieniem przesłanki w postaci realizacji stosunku cywilnoprawnego. Innymi słowy, wykonywanie umowy zlecenia – to jest, realizacja wzajemnych zobowiązań między zleceniodawcą, a zleceniobiorcą, stanowiących essentialia negotii tego stosunku cywilnoprawnego – skutkuje objęciem zleceniobiorcy ubezpieczeniem społecznym i to przez cały okres, w którym umowa jest realizowana. Konsekwencją powyższego jest powstanie po stronie zleceniodawcy – jako płatnika składek– do zgłoszenia danej osoby do ubezpieczeń. W oparciu o cytowane na wstępie przepisy dla objęcia ubezpieczeniem społecznym z tytułu umowy zlecenia – podobnie jak ma to miejsce w przypadku pracowniczego tytułu ubezpieczenia– zasadnicze znaczenie ma bowiem nie prawidłowość samego zgłoszenia danej osoby do ubezpieczeń społecznych (jako nienaruszające art. 58 § 1 lub 2 k.c. albo 83 § 1 k.c.), lecz tylko to, czy strony stosunek cywilnoprawny, z którym ustawa systemowa wiąże objecie ubezpieczeniem, był faktycznie realizowany. W kontekście powyższego istota sporu winna skupić się zatem na ustaleniu, czy łącząca strony umowa zlecenia była faktycznie realizowana.

Sąd pierwszej instancji nie znalazł wystarczających dowodów potwierdzających wykonywanie przez M. P. od 1 grudnia 2019 roku do 31 października 2020 roku na rzecz płatnika czynności wynikających z umowy zlecenia. W analizowanym stanie faktycznym (...)i M. P. podpisały umowę zlecenia datowaną na 30 listopada 2019 roku, z której wynikało, że M. P. zobowiązała się do asystowania przy zabiegach zleceniodawcy oraz przygotowywania zamówień materiałów do gabinetu jeden raz na dwa tygodnie, kiedy będzie takowa potrzeba. Zdaniem Sądu Okręgowego, nie zostało wykazane, aby ubezpieczona wykonała faktycznie czynności, do których rzekomo się zobowiązała w zakresie wynikającym z umowy.

Jedynymi osobami, które wskazywały na faktyczne wykonywanie przez ubezpieczoną M. P. umowy zlecenia, była odwołująca A. S. – płatnik składek oraz D. S. – mąż A. S., a więc osoby żywotnie zainteresowane przedstawieniem spornych okoliczności w sposób korzystny. Ich zeznania były w kwestiach istotnych ogólnikowe i mało precyzyjne. Świadek J. K. również nie potwierdził rzeczywistego świadczenia pracy przez uczestniczkę, nigdy bowiem nie widział jej w gabinecie odwołującej. Nie miał również wiedzy w przedmiocie ewentualnych warunków jej zatrudnienia.

W ocenie Sądu pierwszej instancji, w postępowaniu nie wskazano dowodów pozwalających obiektywnie stwierdzić, że do wykonania spornej umowy przez ubezpieczoną M. P..

Jak wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego, przy ocenie istnienia tytułu do ubezpieczenia społecznego wskazuje się na konieczność faktycznego wykonywanie umowy, czy też działalności (zob. przykładowo: wyrok 26 lutego 2013 roku, I UK 472/12; postanowienie z 18 października 2011 roku, III UK 43/11; wyrok z 24 sierpnia 2010 roku, I UK 74/10; wyrok z 13 listopada 2008 roku II UK 94/08). Orzeczenia Sądu Najwyższego dotyczą z reguły umowy o pracę lub działalności gospodarczej, jednak stwierdzenie powyższe ma walor ogólniejszy, z tego choćby względu, że obowiązek ubezpieczenia powiązany jest – co do zasady – z działalnością zapewniającą środki utrzymania. Celem ubezpieczenia jest bowiem ochrona przed skutkami zdarzeń losowych powodujących z reguły niezdolność do pracy, czyli ochrona dochodu uzyskiwanego z danego rodzaju działalności. Nie wystarczy zatem zawarcie samej umowy, lecz konieczne jest rozpoczęcie jej wykonywania. Umowa taka powinna mieć (przynajmniej w zamiarze) realne znaczenie gospodarcze. W innym przypadku można by mówić o relacji grzecznościowej, a nie stosunku prawnym. Celem i zamiarem stron umowy zlecenia winna być zatem faktyczna realizacja treści tego rodzaju stosunku prawnego, przy czym oba te elementy wyznaczają: ze strony zleceniodawcy– realna potrzeba ekonomiczna i umiejętności zleceniobiorcy, zaś ze strony przyjmującego zlecenie– ekwiwalentność wynagrodzenia uzyskanego za wykonane czynności.

W ocenie Sądu pierwszej instancji, w niniejszej sprawie, biorąc pod uwagę charakter prowadzonej działalności przez odwołującą, zabrakło realnych i uzasadnionych potrzeb ze strony płatnika dotyczących zatrudnienia M. P. na podstawie stałej umowy zlecenia. W ocenie Sądu, nawet gdyby przyjąć, że ubezpieczona wykonała w pewnym zakresie czynności wynikające z umowy zlecenia, to nie ma podstaw do uznania, że w ogóle zachodziła potrzeba zawarcia z nią tego rodzaju umowy. Zatrudnienie M. P. na stanowisku asystentki, która przebywała w gabinecie zaledwie raz na dwa tygodnie, nie zostało wytłumaczone żadną racjonalną potrzebą. Tym samym, w ocenie Sądu Okręgowego, całokształt okoliczności niniejszej sprawy wskazuje, że doszło do zawarcia jedynie pozornej czynności prawnej. Wykonanie przez ubezpieczoną M. P. umowy zlecenia u płatnika od 1 grudnia 2019 roku w rzeczywistości nie miało miejsca.

W zakresie zarzutu dotyczącego nieprawidłowego kierowania przez pozwany organ rentowy korespondencji do A. S., Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z art. 36 ust. 13 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych o wszelkich zmianach w danych wskazanych w zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych płatnik składek zobowiązany jest zawiadomić ZUS w terminie 7 dni od ich zaistnienia, stwierdzenia nieprawidłowości we własnym zakresie lub otrzymania zawiadomienia o stwierdzeniu nieprawidłowości przez ZUS. Zgodnie z powyższym kierowana do A. S. przez ZUS korespondencja była doręczana skutecznie. Wszystkie pisma pozwanego łącznie z zaskarżoną decyzją zostały wysłane do ustanowionego przez płatnika składek pełnomocnika- K. K., pełnomocnictwo nie zostało odwołane do czasu wydania i doręczenia zaskarżonej decyzji.

Z tych względów Sąd pierwszej instancji uznał, że zaskarżona decyzja organu rentowego odpowiada prawu, zaś odwołanie – jako niezasadne – podlegało oddaleniu, o czym orzeczono na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych, zgodnie z wnioskiem pozwanego organu w odpowiedzi na odwołanie, zasądził od A. S. na rzecz organu rentowego kwotę 180 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego pozwanego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.

Płatnik składek wniosła apelację od wyroku Sądu pierwszej instancji, zaskarżając go w całości i zarzucając:

1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 6 k.c., poprzez przyjęcie, że to na stronach i ubezpieczonej ciąży obowiązek udowodnienia świadczenia usług w ramach łączących strony umów, podczas gdy ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne, a w niniejszym postępowaniu osobą tą jest organ rentowy, który w konsekwencji odmawia stronie prawa do świadczeń z ubezpieczenia społecznego,

2. naruszenie art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych, poprzez przyjęcie, że ubezpieczona nie wykonywała obowiązków w ramach umowy zlecenia zawartej z płatnikiem składek od 1 grudnia do 31 października 2020 roku i w konsekwencji nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia w ramach przedmiotowej umowy zlecenia,

3. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu pierwszej instancji, w ślad za organem rentowym, z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez przyjęcie, że zgłoszenie ubezpieczonej do ubezpieczenia społecznego było czynnością prawną pozorną, mającą na celu obejście prawa, podczas gdy w rzeczywistości było zaniedbaniem po stronie D. S., wynikającym z nieprzekazania dokumentacji do Biura Rachunkowego, które dokonywało rozliczeń obu podmiotów i w konsekwencji pominięcie okoliczności, iż Biuro Rachunkowe mogło dokonywać prawidłowych zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych wyłącznie na podstawie posiadanych dokumentów, podczas gdy ich nie posiadało,

4. przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, podczas gdy stała się ona dowolną, w sytuacji odmowy uznania za wiarygodne w zasadzie wszystkich dowodów zawnioskowanych przez strony, podczas gdy zeznania świadków i stron nie są ze sobą sprzeczne, lecz wzajemnie się uzupełniają i potwierdzają, że ubezpieczona wykonywała umowy zlecenia zawarte z płatnikiem składek od 1 grudnia 2019 roku do 31 października 2020 roku.

Mając na uwadze powyższe, płatnik składek wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i ustalenie, że ubezpieczona podlega obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu od 1 grudnia 2019 roku do 31 października 2020 roku oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Organ rentowy, w odpowiedzi na apelację, wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od płatnika składek na swoją rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, powiększonych o odsetki ustawowe za opóźnienie.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

Apelacja podlega oddaleniu jako niezasadna.

Przedmiot sporu sprowadzał się do ustalenia, czy M. P. faktycznie realizowała na rzecz płatnika składek (...)od 1 grudnia 2019 roku do 31 października 2020 roku umowę zlecenia i na tej podstawie podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu.

W powyższym zakresie Sąd pierwszej instancji wydał trafne rozstrzygnięcie, które znajduje oparcie w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym, do którego Sąd ten zastosował niewadliwie prawo materialne. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia Sądu pierwszej instancji, przyjmując je za własne, co sprawia, że zbędne jest ponowne ich szczegółowe przytaczanie (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Sąd Apelacyjny podziela także ocenę prawną faktów w sprawie przedstawioną przez Sąd pierwszej instancji, zatem nie ma konieczności ponownego jej szczegółowego przywoływania (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, dokonana przez Sąd Okręgowy ocena mieści się w granicach statuowanych treścią art. 233 k.p.c. i nie wzruszają jej zarzuty apelacji. Zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c., sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Taka ocena dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego doświadczenia życiowego, a ponadto powinna uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i – ważąc ich moc oraz wiarygodność – odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. W razie przekroczenia naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 233 § 1 k.p.c., wadliwa jest przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów, a także będące jej konsekwencją ustalenie stanu faktycznego i jego subsumowanie pod określony przepis prawa. Nadto, jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, w którym nie ma logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. Ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w sprawie, znajdują odzwierciedlenie w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie, a podniesiony w apelacjach zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest chybiony. Sąd pierwszej instancji, ustalając stan faktyczny, dokonał wszechstronnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wskazał, na podstawie których dowodów poczynił swe ustalenia, a w szczególności odniósł się do zgromadzonej dokumentacji, przesłuchania w charakterze strony płatnika składek oraz świadków. Sąd Okręgowy, na podstawie wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, prawidłowo uznał, że M. P. nie podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu od 1 grudnia 2019 roku do 31 października 2020 roku. Umowa zlecenia, zawarta pomiędzy płatnikiem składek i ubezpieczoną, miała na celu jedynie uzyskanie przez płatnika składek pomocy publicznej przewidzianej dla osób prowadzących działalność gospodarczą, zatrudniających pracowników, z uwagi na stan pandemii, bowiem więź łącząca strony umowy nie odpowiadała stosunkowi zlecenia i nie wykazano faktycznego wykonywania przez ubezpieczoną pracy w ramach umowy zlecenia.

Podkreślić należy, iż zgodnie z art. 86 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych kontrolę wykonywania zadań i obowiązków w zakresie ubezpieczeń społecznych przez płatników składek przeprowadzają inspektorzy kontroli ZUS, a kontrola ta może obejmować w szczególności: zgłaszanie do ubezpieczeń społecznych, a także prawidłowość i rzetelność obliczania, potrącania i opłacania składek oraz innych składek i wpłat, do których pobierania zobowiązany jest Zakład. Stosownie do art. 83 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ZUS wydaje decyzje w zakresie indywidualnych spraw dotyczących zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i przebiegu ubezpieczeń. Skoro Zakład Ubezpieczeń Społecznych, do którego należy realizacja przepisów o ubezpieczeniach społecznych, w tym w szczególności stwierdzanie i ustalanie obowiązku ubezpieczeń społecznych (art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych) może ustalić istnienie, bądź nieistnienie tytułu ubezpieczenia, to niewątpliwie w ramach tych kompetencji uprawniony jest do badania rzeczywistego stosunku prawnego, na podstawie którego dana osoba zostaje zgłoszona do ubezpieczeń społecznych. Podkreślić przy tym trzeba, że autonomia stron umowy w kształtowaniu jej postanowień jest rzeczą ważną, ale i ona podlega ochronie w ramach wartości uznawanych i realizowanych przez system prawa, strony obowiązuje nie tylko respektowanie własnego interesu jednostkowego, lecz także wzgląd na interes publiczny.

Na wstępie należy stwierdzić, iż zgłoszenie ubezpieczonej z tak rażącym przekroczeniem terminu nakazywało z większą wnikliwością ocenić zaoferowany przez odwołującą się materiał dowodowy. W sytuacji, w której płatnik składek dokonała zgłoszenia M. P. do ubezpieczeń społecznych z tytułu wykonywania przez nią umowy zlecenia dopiero po pięciu miesiącach – 27 maja 2020 roku, z datami wstecznymi, począwszy od 1 grudnia 2019 roku, przy czym zbiegło się to ze złożonym wnioskiem o dofinansowanie z tzw. tarczy antykryzysowej (...)(A. S. otrzymała, tytułem wsparcia z (...) S.A., kwotę 162 000 zł 25 maja 2020 roku; płatnik nie spełniałaby warunków do skorzystania z dofinansowania bez zatrudnienia ubezpieczonej i innych osób), organ rentowy miał podstawy do skontrolowania istnienia tytułu ubezpieczenia. Pozwany przeprowadził postępowanie wyjaśniające i pozyskał dowody, na podstawie których wydał zaskarżoną decyzję. Organ w uzasadnieniu decyzji przedstawił własną ocenę dowodów i analizę okoliczności faktycznych oraz wywód prawny. W tych okolicznościach w postępowaniu sądowo-odwoławczym ciężar udowodnienia tego, że strony faktycznie łączył stosunek wynikający z umowy zlecenia spoczywał na odwołujących.

Zgodnie z zasadą kontradyktoryjności, ciężar dowodu spoczywa na stronach postępowania cywilnego. To one, a nie sąd, są wyłącznym dysponentem toczącego się postępowania i one wreszcie ponoszą odpowiedzialność za jego wynik. Przepis art. 6 k.c. stanowi, iż ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Przepis art. 232 § 1 zd. 1 k.p.c. stanowi natomiast odpowiednio, że strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Do sądu nie należy przeprowadzanie z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 k.p.c.). Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne - art. 6 k.c. (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 17 grudnia 1996 roku, I CKU 45/96, OSNC 1997, nr 5-6, poz. 76, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 29 grudnia 2003 roku, I ACa 1457/03, OSA 2005, z. 3, poz.12, wyroki Sądu Najwyższego: z 11 lipca 2001 roku, V CKN 406/00, Lex nr 52321, z 12 kwietnia 2000 roku, IV CKN 22/00, Lex nr 52438).

Zgodnie z wyjaśnieniem udzielonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z 15 lutego 2007 roku (sygn. akt I UK 269/06, OSNP 2008/5-6/78, LEX nr 328015), w postępowaniu z zakresu ubezpieczeń społecznych kontroli podlega decyzja organu rentowego i rozkład ciężaru dowodów będzie zależał od rodzaju decyzji - jeżeli jest to decyzja, w której organ zmienia sytuację prawną ubezpieczonego, to powinien on wykazać uzasadniające ją przesłanki faktyczne. Tak też się stało w przedmiotowej sprawie, wobec czego w postępowaniu sądowym apelująca zobowiązana była do odniesienia się do przedstawionych zarzutów oraz wykazania faktów przeciwnych niż wskazane przez organ rentowy w zaskarżonej decyzji. To na odwołującej leżał ciężar dowodzenia, że M. P. faktycznie wykonywała pracę na podstawie kwestionowanej umów zlecenia. Wiodący zarzut apelacji, tj. naruszenia art. 6 k.c., w świetle powyższego, uznać należało za całkowicie nietrafny, na równi ze stwierdzeniem zawartym w apelacji, iż „przedmiotowa umowa była wykonywana, jednak jej wykonywanie nie wymagało specjalnego dokumentowania”.

Podleganie ubezpieczeniu społecznemu wynika nie z samego zawarcia umowy zlecenia i zgłoszenia do ubezpieczenia z określonym symbolem, ale z faktu rzeczywistego wykonywania pracy. Z perspektywy przepisów prawa ubezpieczeń społecznych istotne jest więc, czy praca była faktycznie realizowana. Przepis art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych stanowi, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Tytułem ubezpieczenia jest więc w tym wypadku wykonywanie umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług. Podleganie ubezpieczeniom społecznym uwarunkowane jest legitymowaniem się statusem świadczącego pracę rzeczywiście, w ramach ważnego stosunku prawnego. Natomiast umowa zlecenia, która nie wiąże się z jej wykonywaniem nie skutkuje w sferze prawa ubezpieczeń społecznych. Zawarta umowa zlecenia nie rodzi trwałego stosunku obligacyjnego przez sam fakt jej spisania, w sytuacji gdy nie jest realizowana. Gdy nie są realizowane obowiązki zleceniodawcy, o których mowa w umowie zlecenia, to nie powstaje tytuł ubezpieczenia.

Na istnienie stosunku zobowiązaniowego w ramach umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) nie składa się tylko zawarcie umowy zlecenia (o świadczenie usług), ale nade wszystko zamiar stron oraz faktyczne wykonywanie określonej w umowie pracy/czynności, na warunkach z umowy wynikających. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie; natomiast art. 750 k.c. stanowi, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zasadniczym elementem takich umów jest wykonywanie przez zleceniobiorcę/usługobiorcę na rzecz zleceniodawcy określonych czynności, które winny być ujęte w zawieranej przez strony umowie zlecenia/o świadczenie usług (niezależnie od tego czy przybrała formę ustną czy pisemną) jako jej przedmiot.

Nie znajduje potwierdzenia zarzut, niesłusznej odmowy wiarygodności dowodom przedstawionym przez płatnika składek. Dowody te były niespójne oraz budziły uzasadnione wątpliwości z punktu widzenia zasad logiki oraz doświadczenia życiowego. Sąd pierwszej instancji konkretnie odniósł się do powyższego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Podzielając ocenę materiału dowodowego dokonaną przez Sąd pierwszej instancji, Sąd odwoławczy nie widzi potrzeby jej powielania, zwłaszcza wobec faktu, że w apelacji nie wskazano żadnych konkretnych naruszeń art. 233 § 1 k.p.c. Podkreślić należy, że zarzut naruszenia swobodnej oceny dowodów – bo takowy skarżąca w istocie sformułowała - nie może ograniczać się wyłącznie do przedstawienia własnej wersji stanu faktycznego sprawy, do czego – obok nieprawidłowej interpretacji rozkładu ciężaru dowodu w niniejszym procesie – sprowadza się apelacja.

Jedynymi dowodami z dokumentów, jakie przedstawiła odwołująca, był skan umowy zlecenia zawartej z ubezpieczoną i wydruki rachunków do powyższej umowy. W tym zakresie przypomnieć można jedynie, iż do ustalenia, iż doszło do powstania obowiązku ubezpieczenia z tytułu umowy zlecenia nie jest koniecznie spełnienie warunków formalnych, takich jak zawarcie umowy w formie pisemnej czy formalne zgłoszenie do ubezpieczenia. Również wydruki rachunków do umowy zlecenia same z siebie nie potwierdzają wykonywania pracy przez ubezpieczoną. Dokument w postaci umowy zlecenia nie jest niepodważalnym dowodem na to, że osoby podpisujące go, jako strony umowy, faktycznie złożyły oświadczenia woli o treści zapisanej w dokumencie. Dla rozstrzygnięcia spornej kwestii konieczne jest natomiast ustalenie, że strony miały zamiar wykonywać obowiązki stron stosunku zlecenia i to czyniły.

Jeżeli chodzi o osobowe źródła dowodowe, należy wskazać, iż J. K. zeznał, że ubezpieczona była zatrudniona w jego gabinecie w latach 2019-2020 jako asystentka. Na prośbę płatnika składek, świadek zaproponował ubezpieczonej, żeby pracowała również u niej.

Płatnik składek zeznała, że ubezpieczona pracowała u niej od grudnia 2019 roku przez około 11 miesięcy na podstawie umowy zlecenia, na stanowisku asystentki. Ubezpieczona miała zajmować się zamówieniami, zapisywała, czego brakuje, i przekazywała asystentce, która dokonywała faktycznych zamówień. Płatnik składek stwierdziła, że nigdzie nie odnotowano godzin jej pracy. W tym samym okresie płatnik składek zatrudniała również stałą asystentkę, A. K., która pracowała na podstawie umowy o pracę, oraz asystentki zatrudnione na podstawie umowy zlecenia (np. higienistkę).

Świadek D. S. zeznał, że poznał ubezpieczoną w gabinecie J. K., którego świadek spytał, czy może polecić mu osobę do pracy. Ubezpieczona pracowała jako asystentka(...), przygotowywała też listę materiałów do zamówień. Przychodziła do pracy raz na dwa tygodnie, nie odnotowywano godzin jej pracy.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do zeznań świadka J. K., stwierdzić należy, że świadek ani razu nie widział, aby ubezpieczona wykonywała jakiekolwiek czynności na rzecz płatnika składek. Świadek jedynie polecił ubezpieczoną mężowi płatniczki składek i stwierdził, że ubezpieczona wspomniała mu, że pracuje na rzecz A. S.. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zeznania te nie są wystarczające dla uznania, że ubezpieczona świadczyła pracę na podstawie umowy zlecenia na rzecz płatnika składek. Po pierwsze, i najważniejsze, jak wskazano powyżej, nie widział on ani razu, aby ubezpieczona wykonywała obowiązki wynikające z umowy zlecenia zawartej z płatnikiem składek. Po drugie, jak wskazał świadek, pozostawał i pozostaje on w kontakcie, zarówno zawodowym, jak i towarzyskim z płatnikiem składek, zatem nie jest osobą całkowicie bezstronną i nie można oprzeć stanowiska w niniejszej sprawie jedynie na jego zeznaniach.

Zdaje się, że najważniejszymi dowodami w sprawie, zdaniem ubezpieczonej, są jej własne wyjaśnienia oraz zeznania jej męża. Godzi się zatem stwierdzić, że ich zeznania, jako osób bezsprzecznie zainteresowanych wynikiem rozstrzygnięcia, nie mogą być przyjmowane bezkrytycznie, zwłaszcza jeśli nie zostały poparte bardziej obiektywnymi dowodami. Sąd Apelacyjny podkreśla, że zeznania płatnika składek oraz jej męża, są mało precyzyjne oraz lakoniczne. Nadto układają one taki obraz stanu faktycznego, jaki jest nie do pogodzenia z zasadami logiki. Przytoczyć w tym miejscu można chociażby stwierdzenie płatnika składek, iż ubezpieczona miała asystować przy zabiegach oraz zajmować się zamówieniami, czyli zapisywać, czego brakuje i przekazywać to asystentce, która dokonywała faktycznych zamówień. Należy wskazać, iż płatnik składek zatrudniała na stale asystentkę A. K., to nie było zatem potrzeby zatrudniania ubezpieczonej na poszczególne godziny, żeby ta „zapisywała, czego brakuje i przekazywała to asystentce, która dokonywała faktycznych zamówień”. W ocenie Sądu Apelacyjnego, pozbawionym logiki jest założenie, że istnieje potrzeba zatrudniania dwóch osób, z których jedna miała zapisywać, czego brakuje, a druga – składać zamówienia. Jeżeli dodatkowo asystentką, która dokonywała faktycznych zamówień, była A. K., czyli stała asystentka płatnika składek, to właśnie ona (obok płatnika składek) była osobą kompetentną do ustalenia, co trzeba zamówić do gabinetu, nie zaś ubezpieczona, która miała bywać w placówce dwa razy w miesiącu – jest to zdecydowanie zbyt mała częstotliwość, biorąc pod uwagę konieczność zamawiania na bieżąco potrzebnego wyposażenia.

Dysponując tak dokonanymi ustaleniami, na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, uznać należało, zdaniem Sądu Apelacyjnego, że strony skonstruowały określoną sytuację prawną wyłącznie dla potrzeb uzyskania świadczeń i dofinansowań. Umowa zlecenia, wykreowana pomiędzy stronami, była, w ocenie Sądu Apelacyjnego, czynnością pozorną w rozumieniu art. 83 k.c., zaś czynności, jakie wykonywały strony (podpisanie umowy oraz wystawienie rachunków) służyły wyłącznie pozorowaniu stosunku zlecenia. Nie zaoferowano żadnego miarodajnego materiału dowodowego, w oparciu o który możliwe byłoby ustalenie, że ubezpieczona rzeczywiście wykonywała obowiązki wynikające z kwestionowanej umowy zlecenia.

W całokształcie okoliczności sprawy nie można też pomijać okoliczności, iż zgłoszenie do ubezpieczeń z kilkumiesięcznym przekroczeniem terminu nie dotyczyło tylko ubezpieczonej, ale także innych osób. Apelująca nie przedstawiła przekonującego uzasadnienia, dlaczego konieczne stało się nagle niemal jednoczesne zatrudnienie w listopadzie i grudniu 2019 roku – czy to na podstawie umów o pracę, czy też umów zlecenia – tylu osób. Płatnik składek poprzednio do ubezpieczeń zgłaszała tylko jedną osobę, po czym od grudnia 2019 roku zgłoszenie obejmowało 6-7 osób. W tych okolicznościach, dokonanie ich zgłoszenia do ubezpieczeń w maju 2020 roku, co zbiegło się w czasie z ubieganiem się o dofinansowanie z tzw. tarczy antykryzysowej (...), do skorzystania z którego to wsparcia płatnicy nie spełnialiby warunków bez wymaganego poziomu zatrudnienia, musi prowadzić do wniosku, że działanie to wynikało nie z faktu rzeczywistego świadczenia pracy przez ubezpieczoną, ale właśnie z chęci pozyskania znacznych funduszy, w przeważającej mierze o charakterze bezzwrotnym. Argumentacja wyjaśniająca 5-miesięczne opóźnienie w zgłoszeniu ubezpieczonej oraz innych pracowników i zleceniobiorców do ubezpieczeń społecznych roztargnieniem D. S. jest niepoważna i w ustalonym stanie faktycznym niewiarygodna.

Wszystkie wymienione powyższej okoliczności powodują, iż stanowisko apelującej co do rzekomego wykonywania przez ubezpieczoną pracy na rzecz płatnika składek na podstawie umowy zlecenia jest nieprzekonujące. Kompleksowa ocena wszystkich zgromadzonych w sprawie dowodów, z uwzględnieniem zasad logiki i doświadczenia życiowego, nie pozwala uznać, że w spornych okresach wykonywała ona na rzecz A. S. jakiekolwiek prace. W konsekwencji, wyrok Sądu pierwszej instancji należało ocenić jako prawidłowy. Apelacja nie zawierała zarzutów, które mogłyby skutkować zmianą lub uchyleniem zaskarżonego wyroku. Z tych też względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację.

Sąd Apelacyjny zasądził od apelującej na rzecz organu rentowego kwotę 240 zł, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, działając na podstawie art. 98 § 1 i 3, art. 98 § 11 k.p.c., art. 99, art. 108 zd. 1 k.p.c. w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (j.t. Dz.U. z 2018 roku poz. 265).

SSA Daria Stanek

Potrzebujesz pomocy prawnej w podobnej sprawie?
Znajomość orzecznictwa to jedno — zastosowanie go w Twojej sprawie to drugie. Znajdź na Prawnet zweryfikowanego prawnika od takich spraw.
Znajdź prawnika

Tekst pochodzi z publicznego rejestru SAOS (saos.org.pl). Prawnet nie jest wydawcą tego orzeczenia. Analiza AI i streszczenie AI są materiałem pomocniczym — zweryfikuj je z treścią orzeczenia przed powołaniem.