Treść orzeczenia
Sygn. akt I C 77/24
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 2 stycznia 2025 r.
Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: sędzia Joanna Jank
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 stycznia 2025 r. w C. sprawy z powództwa (...) Sp. z o.o. z siedzibą w E. przeciwko (...) Kasie (...) z siedzibą w C. o zapłatę
I. oddala powództwo,
II. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3617 zł (trzy tysiące sześćset siedemnaście złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, z tytułu zwrotu kosztów postępowania
Sygn. akt I Co 418/26
Dnia 19 czerwca 2026r.
Referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym w Gdyni stwierdza, że niniejszy tytuł uprawnia do egzekucji w zakresie pkt. II na rzecz wierzyciela Spółdzielczej Kasie (...) z siedzibą w C. (KRS (...)) przeciwko dłużnikowi (...) Sp. z o.o. z siedzibą w E. (KRS (...)) oraz poleca wszystkim organom, urzędom oraz osobom, których to może dotyczyć, aby postanowienia tytułu niniejszego wykonały, a gdy o to prawnie będą wezwane udzieliły pomocy. Koszty postępowania klauzulowego należne wierzycielowi od dłużnika wynoszą 120zł (słownie sto dwadzieścia złotych).
Orzeczenie podlega wykonaniu jako prawomocne z dniem 6 maja 2026r.
N. Referendarz Sądowy
H. Z.
Tytuł wykonawczy wydano pełnomocnikowi wierzyciela adw. Z. N..
Uzasadnienie
(wyroku z dnia 2 stycznia 2025 roku – k. 172)
Powód (...) sp. z o.o. z siedzibą w E. wniósł pozew przeciwko pozwanej Spółdzielczej Kasie (...) z siedzibą w C. o zapłatę kwoty 26.293,83 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 10 marca 2023 roku do dnia zapłaty, a także zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu wskazano, że konsument J. Z. dnia 13 lutego 2019 roku oraz dnia 12 kwietnia 2019 roku zawarł z pozwaną umowy pożyczek odpowiednio o numerach (...) oraz (...), które w ramach restrukturyzacji zostały zmodyfikowane aneksami z dnia 22 czerwca 2021 roku.
Zdaniem powoda w umowach tych doszło do szeregu naruszeń, z których każde stanowi samoistną podstawę do skorzystania z tzw. sankcji kredytu darmowego. W szczególności nie wskazano wartości stopy oprocentowania w skali roku wyliczonej na dzień zawarcia umowy. Nieuprawnione było pobieranie odsetek od kwoty obejmującej koszty kredytu. Wobec tego dokonano błędnego wyliczenia odsetek, a co za tym idzie całkowitego kosztu kredytu. Błędnie wskazano Rzeczywistą Roczną Stopę Procentową i całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta. (...) zostało podane w sposób nienależny, a odsetki znacznie zawyżone i niemożliwe do zweryfikowania. Nieprawidłowo wskazano wysokość odsetek dziennych, a także termin zwrotu kosztów udzielonego kredytu. Umowa powinna zawierać także wyczerpujące, a nie ogólne zasady zwrotu części poniesionych przez konsumenta kosztów w razie wcześniejszej spłaty pożyczki. Ponadto w umowie brak jest informacji odnośnie osoby reprezentującej kredytodawcę. Do umowy powinien zostać dołączony dokument umocowania takiej osoby.
Pismem z dnia 23 lutego 2023 roku, powód działając w imieniu własnym (z ostrożności) oraz jako pełnomocnik J. Z., złożył oświadczenie w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k. oraz wezwał pozwaną do przedstawienia informacji odnośnie sumy kwot wpłaconych przez pożyczkobiorcę na poczet przedmiotowych umów pożyczek w terminie 14 dni od otrzymania pisma.
Pozwana w odpowiedzi zakwestionowała roszczenie, uznając je za bezpodstawne i bezskuteczne.
(pozew – k. 3-18)
Pozwana w odpowiedzi na pozew domagała się oddalenia powództwa w całości i zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
Zdaniem pozwanej przepis art. 45 ust. 1 u.k.k. winien być oceniany pod kątem proporcjonalności i dotyczyć istotnych jego naruszeń. W szczególności wskazano, że pobieranie odsetek od skredytowanych kosztów kredytu jest dozwolone, a wszystkie parametry umowy są wskazane prawidłowo. Ze stanowiska pozwanej wynikało, że umowa nie zawiera jakichkolwiek braków w warstwie informacyjnej.
(odpowiedź na pozew – k. 86-97v.)
Na rozprawie dnia 17 września 2024 roku pozwana podniosła także, że umowa cesji jest nieważna z uwagi na to, że nosi znamiona wyzysku. Jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego z uwagi na przekroczenie granic swobody kontraktowej.
Powód oświadczył, że nie ma potrzeby badania ważności umowy cesji, ponieważ konsument jest inicjatorem zawarcia tej umowy, a nadto § 4 umowy przewiduje zwrotną cesję w przypadku braku możliwości wyegzekwowania roszczeń od pozwanej. Jeżeli konsument będzie czuł się pokrzywdzony zawartą umową cesji będzie mógł wystąpić z roszczeniami przeciwko powodowi. Tymczasem argumentacja strony pozwanej nie powinna zmierzać do tego, aby doprowadzić do przedawnienia roszczeń konsumenta.
(protokół – k. 153-153v., płyta – k. 154)
N. faktyczny:
13 lutego 2019 roku doszło do zawarcia umowy pożyczki nr (...) pomiędzy pozwaną Spółdzielczą Kasą (...) w C. a J. Z.. Umowa została zawarta na okres od dnia jej zawarcia do dnia 25 stycznia 2019 roku. Całkowita kwota kredytu wynosiła 50.823,61 zł i nie obejmowała kredytowanych kosztów pożyczki. Do umowy wprowadzono także pojęcie tzw. „kwoty pożyczki” wynoszącej 62.000,00 zł, stanowiącej sumę całkowitej kwoty kredytu oraz kosztów pożyczki. Oprocentowanie kredytu było zmienne, ale w umowie nie wskazano jej wysokości.
W pkt. 11. umowy określono rzeczywistą roczną stopę oprocentowania kredytu na 12,09 % oraz całkowitą kwotę do spłaty w dniu zawarcia umowy na 85.593,87 zł wraz z podaniem założeń, w oparciu o które ją wyliczono:
a) wyliczenie (...) zostało dokonane przy uwzględnieniu terminu trwania umowy (...) oraz całkowitego kosztu kredytu (pożyczki), o jakim mowa w pkt 16. umowy,
b) umowa będzie obowiązywać przez czas, na jaki została zawarta oraz, że kasa oraz pożyczkobiorca wypełnią zobowiązania wynikające z umowy w terminach określonych w umowie,
c) pożyczka wypłacona została w sposób, o jakim mowa w pkt 6 umowy, a kwoty spłat będą zgodne z harmonogramem stanowiącym załącznik nr 2 do umowy,
d) datą początkową będzie data wypłaty pożyczki,
e) odstępy czasu pomiędzy datami używanymi w obliczeniach przyjęto według rzeczywistych terminów płatności rat, uwzględniając różną liczbę dni pomiędzy spłatami wynikającą z różnej liczby dni miesiąca,
f) wynik podaje się z dokładnością do co najmniej jednego miejsca po przecinku (…).
W pkt 6. z kolei podano, że pożyczka zostanie wypłacona przelewem na wskazany rachunek w całości w dniu podpisania umowy.
Szacowany całkowity koszt kredytu określono na kwotę 34.770,26 zł. Szacunkowa wartość odsetek wyniosła 22.076,62 zł.
Prowizja za udzielenie pożyczki wynosiła 2.492,40 zł, składka ubezpieczeniowa 8.681,99 zł, wpisowe w (...) 2,00 zł, a koszty prowadzenia rachunku 1.517,25 zł.
Umowa zawarta została według wzorca oznaczonego jako „P/U/X./3.7”.
Z harmonogramu spłaty wynikało, że roczna stopa oprocentowania wynosiła 6,40 %.
Z ramienia pozwanej umowę podpisały: J. N. (1) oraz S. C., które posiadały umocowanie do zawarcia umowy z J. Z. na łączną kwotę 62.000,00 zł.
(dowód: umowa nr (...) – k. 22-29, harmonogram – k. 33-35, pełnomocnictwa – k. 118-120)
Dnia 22 czerwca 2021 roku zawarto aneks do tej umowy, zgodnie z którym ustalono, że na dzień podpisania aneksu należność wynikająca z umowy wynosi łącznie 53.101,42 zł. Z aneksu wynikało, ze okres trwania umowy nie zmienił się. Zmieniono harmonogram spłaty.
(dowód: aneks do umowy nr (...) – k. 36-39, harmonogram – k. 40-41)
Dnia 12 kwietnia 2019 roku doszło do zawarcia umowy pożyczki nr (...) pomiędzy pozwaną Spółdzielczą Kasą (...) w C. a J. Z.. Umowa została zawarta na okres od dnia jej zawarcia do dnia 25 kwietnia 2028 roku. Całkowita kwota kredytu wynosiła 24.645,00 zł i nie obejmowała kredytowanych kosztów pożyczki. Do umowy wprowadzono także pojęcie tzw. „kwoty pożyczki” wynoszącej 31.000,00 zł, stanowiącej sumę całkowitej kwoty kredytu oraz kosztów pożyczki. Oprocentowanie kredytu było zmienne i na dzień zawarcia umowy wynosiło 7,30 % w skali roku.
W pkt. 11. umowy określono rzeczywistą roczną stopę oprocentowania kredytu na 12,09 % oraz całkowitą kwotę do spłaty w dniu zawarcia umowy na 85.593,87 zł wraz z podaniem założeń, w oparciu o które ją wyliczono:
a) wyliczenie (...) zostało dokonane przy uwzględnieniu terminu trwania umowy (...) oraz całkowitego kosztu kredytu (pożyczki), o jakim mowa w pkt 16. umowy,
b) umowa będzie obowiązywać przez czas, na jaki została zawarta oraz, że kasa oraz pożyczkobiorca wypełnią zobowiązania wynikające z umowy w terminach określonych w umowie,
c) pożyczka wypłacona została w sposób, o jakim mowa w pkt 6 umowy, a kwoty spłat będą zgodne z harmonogramem stanowiącym załącznik nr 2 do umowy,
d) datą początkową będzie data wypłaty pożyczki,
e) odstępy czasu pomiędzy datami używanymi w obliczeniach przyjęto według rzeczywistych terminów płatności rat, uwzględniając różną liczbę dni pomiędzy spłatami wynikającą z różnej liczby dni miesiąca,
f) wynik podaje się z dokładnością do co najmniej jednego miejsca po przecinku (…).
W pkt 6. z kolei podano, że pożyczka zostanie wypłacona przelewem na wskazany rachunek w całości w dniu podpisania umowy.
Szacowany całkowity koszt kredytu określono na kwotę 19.237,69 zł. Szacunkowa wartość odsetek wyniosła 11.505,69 zł.
Prowizja za udzielenie pożyczki wynosiła 6.355,00 zł, a koszty prowadzenia rachunku 1.377,00 zł.
Umowa zawarta została według wzorca oznaczonego jako „P/U/X./3.7”.
Z harmonogramu spłaty wynikało, że roczna stopa oprocentowania wynosiła 6,40 %.
Z ramienia pozwanej umowę podpisały: J. N. (1) oraz J. N. (2), które posiadały umocowanie do zawarcia umowy z J. Z. do maksymalnej kwoty 50.000,00 zł.
(dowód: umowa nr (...) – k. 42-49, harmonogram – k. 53-55, pełnomocnictwa – k. 118-120)
R. 22 czerwca 2021 roku zawarto aneks do tej umowy, zgodnie z którym ustalono, że na dzień podpisania aneksu należność wynikająca z umowy wynosi łącznie 26.820,76 zł. Zmieniono harmonogram spłaty w ten sposób, że umowa miała obowiązywać do dnia 25 marca 2029 roku.
(dowód: aneks do umowy nr (...) – k. 56-59, harmonogram – k. 60-61)
Konsument J. Z. zawierając umowy pożyczek z pozwaną nie zwracał uwagi na wartość (...), a na wysokość wyliczonej raty. Konsument czytał najważniejsze, w jego ocenie zapisy umów, tj. dotyczące: wysokości rat, czasu trwania umów oraz numeru rachunku do spłaty. Doliczenie prowizji do kredytu wydawało mu się zupełnie normalne i powszechne w instytucjach finansowych. Konsument zawarł te umowy z pozwaną, poieważ usłyszał, że pozwana udzieli mu pożyczek. W czasie zawierania umów konsument miał przekonanie, że osoby obecne w oddziale pozwanej posiadają umocowanie do działania w jej imieniu.
W 2022 roku konsument J. Z. zwrócił się do powoda celem odzyskania prowizji. Powoda poleciła mu jego znajoma. Z ustaleń z powodem wynikało, że konsument odzyska 50 % kwoty, która będzie podlegała zwrotowi. Nie przedstawiono konsumentowi wyliczenia chociażby przybliżonych kwot, które mógłby otrzymać. Nie poinformowano go, o jaką kwotę powód wystąpił z powództwem. Nie informowano go także, o tym, jaką kwotę może zaoszczędzić w wyniku umorzenia kosztów z tytułu opłat, prowizji i należnych odsetek. Konsument nie wiedział, jaką kwotę może odzyskać.
(dowód: zeznania świadka J. Z. – k. 162.v-164)
Dnia 7 listopada 2022 roku konsument J. Z. udzielił powodowi pełnomocnictwa do reprezentowania jego interesów w kontaktach z pozwaną m.in. w odniesieniu do ww. umów pożyczek. Pełnomocnictwo obejmuje w szczególności umocowanie do postępowania m.in. złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego i zawiadomienia o dokonaniu cesji wierzytelności z tytułu umowy kredytu.
(dowód: pełnomocnictwo – k. 69-73)
Dnia 7 listopada 2022 roku konsument J. Z. zawarł z powodem umowę przelewu wierzytelności obejmujące świadczenia pieniężne obecne jak i przyszłe wynikające m.in. z ww. umów kredytowych. Cedent miał przenieść wszystkie wierzytelności wynikające m.in. z tych umów wraz ze wszystkimi związanymi z nimi prawami. Wysokość wynagrodzenia ustalona została w załączniku nr 1. W § 4 ust. 1 wskazano, że w przypadku braku możliwości wyegzekwowania wierzytelności w całości, albo w części od dłużnika cesjonariusz zobowiązuje się do dokonania zwrotnej cesji wierzytelności na rzecz cedenta w terminie 3 dni od wystąpienia tej okoliczności. Zgodnie z ust. 2 z chwilą dokonania zwrotnej cesji wierzytelności umowa miała wygasnąć, w szczególności w zakresie wynagrodzenia cedenta z tytułu dokonania cesji.
(dowód: umowa przelewu wierzytelności – k. 62-66, aneks nr (...) z dnia 12.04.2023r. – k. 67)
Zgodnie z załącznikiem nr 1 do umowy przelewu wierzytelności wynagrodzenie cedenta będzie wynosić 50 % kwoty pobranych przez bank opłat, prowizji i odsetek nienależnych z tytułu zastosowania sankcji kredytu darmowego, jednak zostanie pomniejszone o 50 % kwoty korzyści wynikającej z umorzenia powyższych kosztów w przyszłych ratach kredytu. Jeżeli wynagrodzenie cedenta będzie stanowiło kwotę ujemną, to przyjmuje się, że wynosi ono 1 zł (ust. 1). Wynagrodzenie cedenta będzie wynosić 50 % kwoty roszczenia głównego o zwrot prowizji i innych opłat na podstawie art. 49 u.k.k (ust. 2). Wynagrodzenie cedenta będzie płatne do 10 dnia następnego miesiąca po otrzymaniu przez cesjonariusza zapłaty świadczenia (ust. 3). Cedent wyraża nieodwołalną zgodę na zatrzymanie przez cesjonariusza należnej mu, na podstawie pkt 2 powyżej, kwoty zwrotu opłat prowizyjnych z tytułu przedterminowej spłaty kredytu i dokonanie rozliczenia tej kwoty łącznie z wynagrodzeniem cedenta wynikającym z umowy przelewu wierzytelności określonym wyżej. W szczególności cesjonariusz jest uprawniony do przeznaczenia zatrzymanych środków na pokrycie kosztów sądowych w sprawie o zwrot opłat objętych sankcją kredytu darmowego.
(załącznik nr 1 – k. 139)
Powyższe dokumenty zostały konsumentowi przesłane, podpisał je i odesłał powodowi. Konsument w związku z zawarciem umów z powodem nie otrzymał żadnych środków finansowych.
(dowód: zeznania świadka J. Z. – k. 162.v-164)
Dnia 23 lutego 2023 roku powód działając w imieniu konsumenta J. Z. złożył oświadczenie o skorzystaniu z sankcji przewidzianej w art. 45 ust. 1 u.k.k. w odniesieniu do ww. umów kredytu. Powód wskazał także, że jako spółka korzysta z przedmiotowej sankcji.
(dowód: oświadczenie – k. 74-76)
Pismem z dnia 23 marca 2023 roku pozwana oświadczyła powodowi, że (...) spełnia wszelki wymogi zawarte w treści ustawy o kredycie konsumenckim.
(dowód: pismo – k. 79)
Dopiero po zawarciu umowy cesji konsument dowiadywał się, czym jest sankcja kredytu darmowego. Nie informowano go, jakie zarzuty podniesiono w oświadczeniu o skorzystaniu z kredytu darmowego. Konsument próbował bezskutecznie dodzwonić się do powoda.
(dowód: zeznania świadka J. Z. – k. 162.v-164)
Sąd zważył, co następuje
Powyższy stan faktyczny zasadniczo był bezsporny pomiędzy stronami, zaś rozstrzygnięcie sprawy zależało głównie od prawnej oceny ustalonych wyżej okoliczności faktycznych.
Oceniając zebrany materiał dowodowy Sąd nie znalazł podstaw, aby kwestionować autentyczność przedstawionych przez strony dokumentów czy też ich kopii. Zważyć bowiem należało, że żadna ze stron nie podniosła w toku niniejszego postępowania zarzutów co do ich autentyczności, a nadto zostały podpisane i nie noszą żadnych znamion podrobienia czy przerobienia. Dodatkowo, Sąd miał na uwadze, że żadna ze stron nie zaprzeczyła, że osoby podpisane pod wyżej wskazanymi dokumentami nie złożyły oświadczeń w nich zawartych.
Sąd w całości dał wiarę zeznaniom świadka J. Z., oceniając je jako szczere i spontaniczne oraz zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy i prawdziwie opisujące okoliczności współpracy świadka ze stronami, w szczególności zakres udzielonych mu informacji zarówno przy umowie pożyczki jak i umowie cesji wierzytelności.
Podstawę prawną powództwa stanowił art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Jak stanowi ten ostatni, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Na mocy art. 410 § 1 k.c. przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.
W ocenie Sądu powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
Po pierwsze, w okolicznościach niniejszej sprawy należało uznać, że powód nie ma legitymacji procesowej do dochodzenia należności wynikających ze złożenia oświadczenia o skorzystaniu przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego z uwagi na nieważność umowy cesji.
Sąd uznał, że w realiach niniejszej sprawy umowa cesji została ukształtowana w sposób rażąco niekorzystny dla konsumenta. Z zeznań J. Z. wynikało, że zgłosił się do powoda celem „odzyskania pieniędzy z prowizji”. Umówił się z powodem, że odzyska 50 % należnych mu kwot, a pozostała część będzie stanowić wynagrodzenie powoda. Konsument pozostawał w przekonaniu, że udziela powodowi pełnomocnictwa, a nie sprzedaży swojej wierzytelności, bo jak wyjaśniał – przy zbyciu wierzytelności uzyskałby za to jakieś pieniądze. Pozostawiając konsumenta w takim przekonaniu przesłano mu pocztą umowę cesji wraz z załącznikiem określającym wynagrodzenie cesjonariusza. Konsument podpisał te dokumenty i odesłał je powodowi. Rzecz jednak w tym, że zapisy tych dokumentów znacząco różniły się od dokonanych wcześniej ustaleń. Zważywszy na konsumencki charakter umowy, na przedsiębiorcy, jakim jest powodowa spółka, spoczywał obowiązek udzielenia J. Z. jasnych, zrozumiałych i niewprowadzających w błąd informacji odnośnie treści nawiązywanego stosunku prawnego. W świetle zeznań świadka nie można jednak uznać, aby powód w jakikolwiek sposób się z tego obowiązku wywiązał.
Bez wątpienia nie stanowi wypełnienia tego obowiązku przedstawienie konsumentowi wzorca umowy przelewu wierzytelności z wyciągniętymi do załącznika nr 1 zapisami dotyczącymi wynagrodzenia. Zredagowane zostały bowiem za pomocą języka prawniczego, zrozumiałego jedynie dla profesjonalistów. Z kolei zawarte w załączniku nr 1 zapisy dotyczące wynagrodzenia nie są jednoznaczne. Przed zawarciem umowy konsument nie został przez powoda skutecznie poinformowany, że w istocie zbywa swoje wierzytelności, a nie jak mu się wydawało – udziela pełnomocnictwa do działania w jego imieniu (co zresztą też miało miejsce, z tym że odrębnym dokumentem). Nie poinformowano go przede wszystkim, na czym polegają ewentualne nieprawidłowości w umowach zawartych z pozwaną. Nie przedstawiono mu informacji co do kwoty, którą ewentualnie może odzyskać od pozwanej, ani ewentualnych korzyści wynikających z umorzenia części odsetkowej i pozaodsetkowej przewidzianej harmonogramami spłat – chociażby w przybliżeniu. Nie otrzymał jakiegokolwiek wyliczenia, które pozwalałoby mu ocenić korzyści płynące z zawarcia rzeczonej umowy.
Konsument nie miał pojęcia, czym jest sankcja kredytu darmowego. Nie miał pojęcia, jakie środki przypadną powodowi w przypadku uznania oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. W świetle zeznań świadka można bez większej przesady stwierdzić, że konsument nie wiedział, co faktycznie podpisuje, w tym jakie będą mu przysługiwały uprawnienia i roszczenia na podstawie przedmiotowej umowy wraz z załącznikiem. Powód wykorzystał brak obycia konsumenta ze specjalistycznymi określeniami z zakresu prawa cywilnego. Podkreślić z całą mocą należy, że w przypadku umów konsumenckich obowiązek usunięcia deficytu informacyjnego po stronie konsumenta obciąża przedsiębiorcę. W niniejszym przypadku strona powodowa nie tylko nie udzieliła konsumentowi jasnej, pełnej i zrozumiałej informacji, lecz celowo wprowadziła go w błąd, w szczególności co do ceny. W ocenie Sądu nie można uznać, że umowa jest korzystna dla konsumenta, tylko dlatego, że na jej podstawie miałby co do zasady otrzymać pewną należność, a w przypadku braku działania i nieskorzystania z usług powoda nie otrzymałby nic. Kwota, która przypadłaby powodowi nie została jasno sprecyzowana. Nie można więc w okolicznościach sprawy realistycznie twierdzić, że konsumentowi nie zależało na prawidłowym gospodarowaniu swoim mieniem skoro udzielił powodowi pełnomocnictwa – taki argument należałoby uznać za oderwany od rzeczywistości. W świetle powyższego należy stwierdzić, że wobec zaniechań powoda i celowego wprowadzenia przez niego konsumenta w błąd, nie miał on świadomości tego, co faktycznie podpisuje. Skoro konsument nie miał świadomości, co tak naprawdę zbywa i że w ogóle zbywa wierzytelność, to w tym stanie rzeczy trudno w ogóle mówić o konsensusie i złożeniu zgodnych oświadczeń woli.
Po drugie, należy wskazać, że w niniejszym przypadku umowa cesji jest nieważna z uwagi na brak ekwiwalentności świadczeń stron. Jak wskazano w załączniku nr 1 do umowy przelewu wierzytelności „ wynagrodzenie cedenta będzie wynosić 50 % kwoty pobranych przez bank opłat, prowizji i odsetek nienależnych z tytułu zastosowania sankcji kredytu darmowego, jednak zostanie pomniejszone o 50 % kwoty korzyści wynikającej z umorzenia powyższych kosztów w przyszłych ratach kredytu. Jeżeli wynagrodzenie cedenta będzie stanowiło kwotę ujemną, to przyjmuje się, że wynosi ono 1 zł” (ust. 1). Oczywistym jest, o czym już wspomniano, że w takiej sytuacji należało przedstawić konsumentowi symulacje i wyliczenia zakładające np. regularną spłatę pożyczek odniesioną do konkretnego momentu uzyskania od pozwanej potencjalnie nienależnie pobranych środków. Powód wystąpił o zapłatę kwoty 26.293,83 zł. Umowa nr (...) zawarta została na okres od dnia 13 lutego 2019 roku do dnia 25 stycznia 2029 roku, a umowa nr (...) na okres od dnia 12 kwietnia 2019 roku do dnia 25 kwietnia 2028 roku (po zmianie aneksem do dnia 25 marca 2029 roku). Oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego złożono dnia 23 lutego 2023 roku i na ten dzień dokonano przeliczenia kwoty dochodzonej pozwem. Miało to więc miejsce w 4. roku trwania tych umów, a więc do spłaty pozostały konsumentowi odpowiednio 5. i 6 lat. W przypadku umowy nr (...) do spłaty pozostałyby raty nr 48-119, a w przypadku umowy nr (...) raty nr 46-119. Same tylko pozostałe do spłaty odsetki zgodnie z harmonogramami aktualnymi na dzień 22 czerwca 2021 roku (vide: k. 40-41 oraz k. 60-61) wyniosły odpowiednio: 7.143,02 zł oraz 4.449,83 zł. Poza tym prowizje w tych umowach wyniosły odpowiednio: 2.492,40 zł oraz 6.355,00 zł. Roszczenie obejmowało żądanie zwrotu uiszczonych części prowizji odpowiednio w kwotach: 795,86 zł oraz 2.133,59 zł, a zatem ewentualna korzyść konsumenta obejmowałaby odpowiednio: 2.492,40 zł – 795,86 zł = 1.696,54 zł oraz 6.355,00 zł – 2.133,59 zł = 4.221,41 zł. Zatem suma potencjalnych korzyści według harmonogramu na dzień 22 czerwca 2021 roku opiewałaby na kwotę 7.143,02 zł + 4.449,83 zł + 1.696,54 zł + 4.221,41 zł = 17.510,80 zł. Zgodnie z załącznikiem nr 1 do umowy cesji, wynagrodzenie powoda miałoby więc wynieść połowę z dochodzonej pozwem kwoty, tj. 26.293,83 zł/2 pomniejszoną o połowę ewentualnych korzyści 17.510,80 zł /2, co daje kwotę 4.391,52 zł. Odpowiada to niecałym 17 % dochodzonego pozwem roszczenia, pomijając odsetki.
Określenie w zawoalowany sposób ceny na rażąco niskim poziomie jest postanowieniem jawnie nieuczciwym, bo nie jest tak, że konsument daje dodatkowe przysporzenie przedsiębiorcy w zamian za jakieś szczególne, indywidualne cechy oczekiwanej usługi, bądź łączy ją z kontrahentem jakaś więź (np. emocjonalna) uzasadniająca specjalne traktowanie powodowej spółki. Tak naprawdę, oceniana sytuacja jest przejawem patologicznej ewolucji rynku tego rodzaju usług, nie poddanego żadnej kontroli przy jednoczesnym braku przejrzystości. Najwyraźniej więc powód w pewnym sensie „testuje” granice możliwego do uzyskania zysku, przy czym jedynym czynnikiem limitującym (arbitrem) w tym zakresie mogą być na obecną chwilę tylko sądy powszechne, a konkretnie sposób interpretowania przez nie kwestii ekwiwalentności świadczeń i uczciwości umowy. Dysproporcja między wartością określonych w umowie wzajemnych świadczeń stron (według stanu na dzień 21 czerwca 2022 roku) jest obiektywnie niekorzystna dla jednej strony umowy (konsumenta) prowadząc do ewidentnie krzywdzącego ukształtowania stosunku umownego przy świadomym wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycji (por. wyrok SN z dnia 18.03.2008 r., IV CSK 478/07, LEX nr 371531). Przyjęty mechanizm prezentowania sposobu ustalenia ceny w zawoalowany sposób ewidentnie stanowi nieuczciwą praktykę rynkową, gdyż pozbawia konsumenta możliwości oceny korzyści płynących z zawartej umowy. Konsumenta przekonuje się, że otrzyma połowę potencjalnie należnych mu środków, ale nie wyjaśnia mu się, że w istocie kwota ta zostanie pomniejszona o ewentualne korzyści, których zresztą nie można ustalić precyzyjnie dopóki umowa nie zostanie spłacona w całości (nawet przy zastosowaniu sankcji z art. 45 ust. 1 u.k.k.) – należałoby wziąć bowiem pod uwagę zmienność stopy procentowej. Celem wprowadzenia tego mechanizmu było tylko i wyłącznie wyzyskanie klienta i próba ujęcia w ramach prawnych rażącego i niezgodnego z zasadami współżycia społecznego pokrzywdzenia konsumenta. Celem powoda było wywołanie u konsumenta przekonania, że ustalona kwota jest adekwatna do wartości zbywanego prawa. Zabieg ten miał na celu ukrycie przed konsumentem rzeczywistej nieekwiwalentności świadczeń. Oceny tej nie zmienia fakt, że umowa cesji została przesłana konsumentowi i że mógł jej w istocie nie podpisywać. Niewiedza konsumenta sama w sobie nie świadczy jeszcze o nieważności umowy.
Konsument nie posiadał żadnego zabezpieczenia swoich interesów w związku z umową. Powoływany § 4 umowy przelewu wierzytelności stanowił zabezpieczenie tylko i wyłącznie interesów powodowej spółki i sam w sobie stanowił jawnie niedozwolone postanowienie umowne w świetle 385 1 k.c. Nie dość, że powód skupuje wierzytelności bezkosztowo, to jeszcze w razie braku możliwości wyegzekwowania roszczenia lub jego części umowa miała ulegać rozwiązaniu. Natomiast konsument nie posiadał uprawnienia do rozwiązania umowy, a także wpływu na dążenie przez powoda do wyegzekwowania potencjalnych roszczeń od pozwanej.
Po wtóre, roszczenie powoda jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i jako takie nie może korzystać z ochrony. Zgodnie bowiem z art. 5 k.c. nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Zważyć bowiem należy, iż roszczenie powoda wywodzi się z tzw. ochrony konsumenckiej. Istotą i celem uprawnień przyznanych konsumentowi m.in. na podstawie ustawy o kredycie konsumenckim jest zagwarantowane mu skutecznej ochrony przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi stosowanym przez przedsiębiorców (w tym wypadku przez instytucje kredytowe). W niniejszym przypadku powództwo oparte na przepisach o ochronie konsumenckiej wytacza kolejny przedsiębiorca, który uprzednio nabył uprawnienie do jego dochodzenia w drodze przelewu wierzytelności. Przy zawarciu umowy powód nie dopełnił podstawowych obowiązków informacyjnych, nie określił w sposób jednoznaczny, jasny i zrozumiały przedmiotu umowy, uniemożliwiając konsumentowi podjęcie rozsądnej i należycie przemyślnej decyzji co do zawarcia umowy. Uzasadniając dochodzone roszczenie powód powoływał się na niedochowanie przez kredytodawcę (...) szeregu obowiązków informacyjnych, tymczasem postępowanie powoda przy zawarciu umowy w żaden sposób nie różni się od postępowania zarzucanego przez niego pozwanej. Podobnie jak (...) powód doręczył nieświadomemu konsumentowi dokumenty bez żadnych wyjaśnień, bez omówienia poszczególnych zapisów i utrzymuje, że wywiązał się z obowiązków przewidzianych przez prawo. Analogia w postępowaniu obu przedsiębiorców jest jaskrawo widoczna. Dla podmiotu, który deklaruje pomoc konsumentom, dochowanie wymogów prawnych z zakresu ochrony konsumenckiej powinno być priorytetowe. Tymczasem powód także nie przedstawił konsumentowi pełnej, dokładnej, jasnej i zrozumiałej informacji o treści umowy. Stoi to w rażącej sprzeczności z deklarowanym celem cesji, jakim miała być pomoc konsumentowi w dochodzeniu roszczeń. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że jedynym i wyłącznym motywem działania powoda nie jest pomoc konsumentom w dochodzeniu ich roszczeń, lecz własna korzyść majątkowa, skoro zastrzegał dla siebie wysokie wynagrodzenie, bazując na niewiedzy i nieświadomości konsumentów, którym miał rzekomo pomagać. Biorąc pod uwagę liczbę tożsamych rodzajowo spraw wytaczanych przed tutejszym sądem, należy stwierdzić, że powód należy do kręgu kilku przedsiębiorców, którzy znaleźli pewną niszę rynkową i z dochodzenia roszczeń konsumenckich uczynili sobie główny przedmiot działalności gospodarczej. W tym mechanizmie interes konsumenta w zasadzie nie ma żadnego znaczenia, stanowi jedynie pretekst do osiągnięcia zysku przez przedsiębiorcę. Tak naprawdę jedynym beneficjentem tego procederu jest powodowa spółka, która – dla własnego zysku – przejmuje znaczne środki potencjalnie należne konsumentowi. W ocenie Sądu taka praktyka jest wypaczeniem celów dyrektywy 2008/48/WE i realizującej ją ustawy o kredycie konsumenckim. Rzeczywistym celem działania powoda i innych podobnych spółek nie jest ochrona praw konsumenta, lecz maksymalizacja własnego zysku w drodze skupowania wierzytelności konsumenckich za niewielki ułamek ich wartości i to w warunkach całkowitego niedoinformowania konsumenta o przedmiocie i skutkach zawieranej umowy cesji. W tej sytuacji, umowy cesji wierzytelności, zwłaszcza, jak w sprawie niniejszej, zastrzegające dla konsumenta jedynie niewielki ułamek wartości wierzytelności, należy w przekonaniu Sądu oceniać przez pryzmat sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (chociażby zasady uczciwości piętnującej osiąganie zysku kosztem słabszej strony stosunku zobowiązaniowego). Z powyższych względów – zdaniem Sądu – spełnione są przesłanki do uznania umowy przelewu za nieważną na podstawie art. 58 § 2 k.c. Podkreślić należy, iż Sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę w każdym stanie sprawy nieważność czynności prawnej (art. 58 § 1 k.c.), jednak tylko na podstawie materiału procesowego zgromadzonego w toku przeprowadzonego postępowania (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17.06.2005 r., III CZP 26/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 63.; wyrok SN z dnia 12.12.2008 r., II CNP 82/08, LEX nr 503233).
Nadto Sąd uznał, że złożone oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego nie mogło odnieść zamierzonego skutku wobec braku stwierdzenia w umowie uchybień, o których mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k., co odnosi się do obu umów, gdyż zawarte zostały w krótkim odstępie czasu przy użyciu tożsamych wzorców (oznaczonych nr 3.7).
Stosownie bowiem do brzmienia art. 45 ust. 1 u.k.k. w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Sankcja kredytu darmowego polega zatem na uprawnieniu konsumenta do spłaty kredytu bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy.
Art. 45 u.k.k. stanowi transpozycję do polskiego porządku prawnego art. 23 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 roku w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającą dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz.U.UE L z dnia 22 maja 2008 r., dalej również jako: dyrektywa 2008/48/WE), który nakazuje stosowanie skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających sankcji, mających zastosowanie w przypadku naruszenia przepisów krajowych przyjętych zgodnie z tą dyrektywą. Przepis prawa krajowego nie wynika więc bezpośrednio z ww. dyrektywy w tym sensie, że nie jest tłumaczeniem zawartego w niej przepisu. Instytucja sankcji kredytu darmowego, o której mowa w art. 45 u.k.k. została ustanowiona w polskim porządku prawnym w wykonaniu obowiązku wynikającego z art. 23 dyrektywy 2008/48/WE.
Z uwagi na fakt, że przepis ten jest wyrazem realizacji obowiązków nałożonych na Polskę przez nadrzędne w stosunku do krajowego porządku prawnego prawo Unii Europejskiej, musi być on interpretowany zgodnie z duchem i celem dyrektywy.
Wynikający z dyrektywy obowiązek państw członkowskich do osiągnięcia przewidzianego w niej celu oraz wynikający z art. 5 [10] G. obowiązek podjęcia wszelkich środków, zarówno ogólnych jak i szczególnych, do zapewnienia realizacji tego obowiązku, wiąże wszystkie organy państwa członkowskiego, w tym sądy, w sprawach należących do ich jurysdykcji. Wynika stąd, że stosując prawo krajowe, bez względu na to czy przepisy te zostały wydane przed czy po przyjęciu dyrektywy, sąd krajowy powinien zinterpretować je tak dalece, jak jest to możliwe, w świetle treści i celu dyrektywy, by osiągnąć przewidziany w niej cel i w ten sposób zachować się w sposób zgodny z art. 189 ust. 3 [249] G.. (vide: wyrok ETS z dna 13 listopada 1990 r., C-106/89, Marleasing, P. również uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2019 roku, sygn. akt III CZP 45/19, OSNC 2020/10/83). Obowiązek wykładni przepisów prawa krajowego w celu efektywnej transpozycji dyrektywy wynika również z wyroku ETS z dnia 10 kwietnia 1984 r. w sprawie C-14/83, von F. i X..
Skoro sankcja tzw. kredytu darmowego ma być konsekwencją niedochowania przez kredytodawcę obowiązków informacyjnych, należy na wstępie wskazać jakim celom mają one służyć zgodnie z zamysłem prawodawcy unijnego.
W dalszej kolejności należy odpowiedzieć na pytanie, czy w rozpoznawanej sprawie pozwana rzeczywiście ten obowiązek naruszyła, wprowadzając konsumenta w błąd co do zakresu jej zobowiązania i czy skala tego ewentualnego naruszenia uzasadnia sankcję w postaci pozbawienia jej wszelkiego zysku z zawartej umowy pożyczki.
Motyw 18 dyrektywy 2008/48/WE stanowi, że konsumentom powinno zapewnić się ochronę przed nieuczciwymi lub wprowadzającymi w błąd praktykami, w szczególności w odniesieniu do ujawnianych przez kredytodawcę informacji, zgodnie z dyrektywą 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 roku dotyczącą nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym (Dyrektywa o nieuczciwych praktykach handlowych). Niniejsza dyrektywa powinna zawierać szczegółowe przepisy dotyczące zarówno reklam odnoszących się do umów o kredyt, jak i pewnych standardowych informacji, które konsumenci powinni otrzymywać, by mieć w szczególności możliwość porównania różnych ofert. W motywie 19 dyrektywy mowa z kolei o tym, że w celu umożliwienia konsumentom podejmowania decyzji przy pełnej znajomości faktów powinni oni przed zawarciem umowy o kredyt otrzymać odpowiednie informacje na temat warunków i kosztów kredytu oraz swoich zobowiązań, które konsument może zabrać ze sobą i je rozważyć. W celu zapewnienia możliwie największej przejrzystości i porównywalności ofert takie informacje powinny w szczególności zawierać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania mającą zastosowanie do danego kredytu, określaną w całej Wspólnocie w taki sam sposób.
Z analizy przytoczonych wyżej motywów dyrektywy 2008/48/WE wprost wynika, że jednym z podstawowych celów nałożenia na kredytodawców określonych obowiązków informacyjnych względem konsumentów, w tym w szczególności obowiązku wskazywania w umowach rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, jest zapewnienie konsumentom możliwości porównania różnych ofert i wyboru najkorzystniejszej z nich.
W konsekwencji, mając na uwadze cel dyrektywy w zakresie instytucji sankcji kredytu darmowego obejmujący ustanowienie sankcji skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających, Sąd zważył, że naruszenie przez kredytodawcę przepisu ustawy wskazanego w art. 45 ust. 1 u.k.k. nie skutkuje automatycznym powstaniem po stronie kredytobiorcy uprawnienia kształtującego do zastosowania sankcji kredytu darmowego.
W ocenie Sądu, dopuszczalność i skuteczność wykonania uprawnienia kształtującego, o którym mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. wymaga zbadania rodzaju i stopnia naruszenia ustawy przez kredytodawcę przez pryzmat proporcjonalności skutków zastosowania sankcji kredytu darmowego, tj. przekształcenia stosunku prawnego łączącego strony umowy kredytu na skutek odpadnięcia obowiązku zapłaty odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy. W każdym przypadku Sąd jest obowiązany zbadać wagę i skutki naruszenia przepisu ustawy przez kredytobiorcę i rozważyć, czy w konkretnym przypadku kredytobiorcy służy wskazane uprawnienie, mając na względzie daleko idące skutki wykonania tego uprawnienia kształtującego. Innymi słowy, naruszenie przepisu ustawy przez kredytodawcę nie rodzi automatycznie po stronie kredytobiorcy uprawnienia do zastosowania sankcji kredytu darmowego bez względu na rodzaj i stopień naruszenia przepisu ustawy, cel naruszonego przepisu i skutki naruszenia.
Sąd doszedł do przekonania, że stwierdzenie naruszenia przepisu ustawy stanowi jedynie punkt wyjścia do dalszej oceny, czy waga tego naruszenia oceniana z pespektywy ochronnych celów dyrektywy uzasadnia zastosowanie tak daleko idącej sankcji.
Wynika stąd, że skonkretyzowane zarzuty przeciwko umowie pożyczki nie mogą być oderwane od ich ciężaru. Sąd odrzuca pogląd, że każde naruszenie obowiązków szczegółowo opisanych w art. 45 ust. 1 u.k.k. (niezależne od rodzaju i wagi tego obowiązku) stanowi przesłankę stosowania tej instytucji. Nie należy tracić z pola widzenia, że sankcja ta ma być wprawdzie odstraszająca i skuteczna, ale również proporcjonalna.
Chodzi o to, że o ile obowiązki informacyjne wymienione w art. 45 ust. 1 u.k.k. same w sobie są bezwzględne, to jednak na gruncie rozpatrywania przez sąd skutków ich naruszenia należy brać pod uwagę in casu ich istotność i doniosłość, aby sankcja kredytu darmowego nie była mechanizmem automatycznym, pomijającym istotne uwarunkowania danego przypadku. Instytucja sankcji kredytu darmowego stanowi wyraz implementacji obowiązku zawartego w art. 23 powołanej dyrektywy (tj. nie ma żadnego umocowania konstrukcyjnego w prawie unijnym – państwa mają swobodę w zakresie ukształtowania sposobu sankcjonowania naruszenia obowiązków informacyjnych przez kredytodawców). Nie oznacza to bynajmniej, że w polskim porządku prawnym nie istnieją odpowiednie instrumenty prawne, które nawet tak rygorystycznie ujętą sankcję oplatają pewnymi ograniczeniami. Takim przepisem niewątpliwie jest m.in. art. 5 k.c., w tym w szczególności kwestia sprzeczności skorzystania z uprawnienia ze społeczno-gospodarczym celem prawa.
Zdaniem Sądu, nie ma żadnych podstaw, aby pozbawiać sąd cywilny możliwości właściwej oceny skutków sankcji z art. 45 ust. 1 u.k.k. pod kątem treści art. 5 k.c. Co więcej, tylko taka formuła całej tej sankcji może być uznana za spełniającą wymóg proporcjonalności w rozumieniu prawa unijnego. Naruszenie prawa unijnego może bowiem polegać też na tym, że państwo członkowskie przez stanowienie prawa krajowego realizuje normy prawa unijnego zbyt intensywnie, w sposób naruszający zasadę proporcjonalności. W danym wypadku tylko wykładnia art. 45 ust. 1 u.k.k. przez pryzmat celów dyrektywy przy ewentualnym zastosowaniu w razie potrzeby art. 5 k.c. może konstytuować tę sankcję jako proporcjonalną w rozumieniu art. 23 dyrektywy 2008/48/WE.
Taka wykładnia art. 45 ust. 1 u.k.k. nie narusza zasadniczego wymogu efektywności i jednocześnie proporcjonalności środków zmierzających do ochrony praw konsumenta w świetle ustawodawstwa unijnego. Dotkliwość i nieuchronność sankcji kredytu darmowego nie może być absolutyzowana, gdyż byłaby całkowicie pozbawiona wymogu proporcjonalności.
Należy również zauważyć, że na obszarze Unii Europejskiej problematyka stawiania zarzutów przeciwko treści konsumenckich umów kredytu/pożyczek nie jest nowa i spotkała się z reakcją polegającą na zmianach w prawie francuskim uniemożliwiających w ogóle skuteczne kwestionowanie (...) bez wykazania rzeczywistej szkody majątkowej po stronie konsumenta (Artykuł L341-1 F. de la consommation [Kodeks konsumencki], wersja obowiązująca od 19 lipca 2019 r. (https://www.legifrance.gouv.fr/codes/(...)-07-19), co było odpowiedzią ustawodawcy francuskiego na spory cywilne powstałe na tym tle. Choć należy podkreślić, że jeszcze przed tą zmianą legislacyjna wydane zostało orzeczenie idące w tym właśnie kierunku, w którym sąd francuski zauważył – podobnie jak w niniejszej sprawie – że wskaźnik (...) (fr. G.) w danej sprawie nie działał na niekorzyść pożyczkobiorców, bo był błędnie zawyżony (wyrok francuskiego Sądu Kasacyjnego z dnia 12 października 2016 r., numer skargi: 15-(...), Pierwsza Izba Cywilna, https://juricaf.org/arret/(...)-(...)).
Powyższe uwagi na tle prawnoporównawczym zdaniem Sądu są niezbędne, skoro sporna sankcja jako taka jest wymagana przez przepisy prawa unijnego, a szerszy ogląd tej problematyki w ustawodawstwie innego państwa członkowskiego może korzystnie wpłynąć na wykładnię przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.
Należy ponownie zwięźle podkreślić, że stosowanie art. 45 ust. 1 u.k.k. winno być uzależnione od stwierdzania w umowie ewidentnych braków, a nie roztrząsaniu w procesach sądowych wątpliwości interpretacyjnych przy jej wykładni bądź konsekwencji zmian tekstu ustawy.
W niniejszym przypadku zasadnicza oś sporu zasadzała się na kwestii zakazu pobierania przez kredytodawcę odsetek od skredytowanych kosztów kredytu i niewłaściwego oznaczenia podstawowych parametrów umowy, w tym rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (dalej jako (...)), kwoty do zapłaty (w tym wartości szacunkowych odsetek).
W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę, niedopuszczalne jest pobieranie odsetek od skredytowanych kosztów kredytu konsumenckiego (por.: wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 kwietnia 2016 r. C-377/14, (...) 2016/4/I-283), niemniej kwestia ta pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia o skuteczności zastosowania sankcji kredytu darmowego, co zostanie omówione w dalszych akapitach uzasadnienia.
Błędne oznaczenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania miało stanowić naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. i wynikać z faktu naliczania odsetek również od skredytowanych kosztów kredytu.
W ocenie Sądu, do naruszenia powołanych przepisów ustawy dotyczących obowiązku wskazania (...) dochodzi wówczas, gdy podana w umowie (...) jest ustalona w sposób rażąco sprzeczny ze wzorem wskazanym w załączniku nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim albo w sposób dowolny, oderwany od kosztów obciążających konsumenta wskazanych w umowie. Kredytodawca nie dopuszcza się naruszenia obowiązku informacyjnego w zakresie wskazania (...), jeżeli jest ona obliczona zgodnie z wzorem określonym w załączniku do ustawy oraz na podstawie założeń przyjętych w umowie.
Pozwana w pkt 11. umów podała założenia do obliczenia wartości (...). Należy podkreślić przy tym przejrzystość przyjętych założeń – gdyby nawet dyskutować, czy są one poprawne (orzecznictwo w zakresie dopuszczalności pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu nie jest jednolite i aktualnie stanowi przedmiot pytań prejudycjalnych skierowanych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej), to niespornym jest, że w umowie ujawniono wszelkie obciążenia faktycznie ponoszone przez konsumenta. Wyraźnie zaznaczono, że (...) przedstawiono przy uwzględnieniu (doliczeniu) do podstawy wyliczenia także kosztów udzielonej pożyczki.
Istotne jest, że (...) jest wskaźnikiem, który ma służyć konsumentowi wyłącznie jako środek do porównywania różnych ofert rynkowych. Nawet jeżeli w danej umowie został on wskazany niepoprawnie z powodu błędu rachunkowego, to i tak nie zmienia to konkretnych praw i obowiązków finansowych wynikających z umowy kredytu. Jest więc tylko wskaźnikiem ujętym (w formie wyrażenia procentowego) mającym zbiorczo określać opłacalność oferty. Ma więc zupełnie inną cechę niż pozostałe wymogi ustawowe dotyczące umów kredytowych w ustawie o kredycie konsumenckim (np. wskaźnik oprocentowania pożyczki). Nie zmienia to oczywiście faktu, że ta jego specyficzna rola jest istotna rynkowo, bo w jednym parametrze odzwierciedla cechę oferty, która pozwala na jej porównanie z innymi ofertami kredytu dostępnymi na rynku.
Tu z kolei należy wrócić do kwestii skutków sankcji kredytu darmowego, która niewątpliwie jest dotkliwa dla kredytodawcy, gdyż w razie jej ziszczenia pozbawiony zostaje jakiegokolwiek dochodu z umowy. Należy więc uznać, że oceniając zarzuty, które mogą skutkować skutecznością sankcji kredytu darmowego, należy badać ich doniosłość. Należy zauważyć, że niektóre samoistne, jednostkowe naruszenia obowiązków informacyjnych wykluczają dopuszczalność zastosowania sankcji kredytu darmowego. Zdaniem Sądu taka sytuacja może dotyczyć w szczególności obowiązku wskazania adresu do doręczeń elektronicznych. Może bowiem mieć miejsce sytuacja, gdy umowa nie zawiera adresu do doręczeń elektronicznych, ale konsument z określonych przyczyn i tak nie zamierzał nigdy z takiej formy kontaktu korzystać.
(...) samo w sobie nie tworzy i nie zmienia zobowiązań konsumenta (jest w czystej postaci parametrem finansowym) – ma tylko walor informacyjny umożliwiający porównanie ofert, o ile wszyscy uczestnicy rynku stosują dokładnie takie same założenia wyjściowe. W ujęciu założonego horyzontu czasowego ma cechy wskaźników antycypacyjnych ( ex ante), bo opiera się na założeniu zrealizowania umowy w określonym czasie i niezmienionym oprocentowaniu oraz ma charakter czysto analityczny (tj. nie rodzi konkretnych zobowiązań stron). W danym wypadku – w kontekście twierdzeń powoda można wręcz stwierdzić, że (...) zaprezentowane przez pozwaną było zawyżone, a więc niekorzystne dla pożyczkodawcy w kontekście porównawczym, co oznacza, że pozwana pogorszyła swoją pozycję rynkową.
Pobieranie odsetek od skredytowanych kosztów kredytu powoduje zwiększenie kosztów kredytu w porównaniu z ofertami, w których odsetek nie nalicza się od tych kosztów, co wynika wprost z legalnej definicji tego wskaźnika: „całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym” (art. 5 pkt 12 u.k.k.).
Należy mieć zatem na względzie fakt, że doliczenie przez pozwaną do (...) odsetek od kredytowanych kosztów kredytu w rezultacie skutkowało zawyżeniem (...). Nawet w przypadku przyjęcia, że pozwana nie była uprawniona do pobierania odsetek od skredytowanych kosztów, (...) obliczone przy tym założeniu byłoby w rezultacie niższe. Tym samym, nie można uznać za proporcjonalną sankcji, o której mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. w sytuacji, gdy kredytodawca podał w umowie (...) wyższą niż w rzeczywistości, albowiem w ten sposób nie doszło do wprowadzenia konsumenta w błąd na jego niekorzyść.
Jak wcześniej wspomniano, z punktu widzenia oceny naruszenia obowiązku informacyjnego w zakresie podania (...) bez znaczenia pozostaje ocena zasadności pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu, tym bardziej, że judykatura w tym zakresie nie jest zgodna. Pobocznie należy zauważyć, że kwestia ta aktualnie jest przedmiotem pytań prejudycjalnych. Omawiana kwestia (tj. dotycząca oprocentowania skredytowanych kosztów kredytu i wyliczenia (...)) jest obecnie źródłem sprzeczności w licznych orzeczeniach sądowych, a więc linia orzecznicza być może ukształtuje dopiero w przyszłości.
Zresztą na kanwie niniejszej sprawy, dla konsumenta wartość wskaźnika (...) nie miał znaczenia przy zawarciu umowy. Nie zwracał na niego uwagi. W ogóle nie porównywał ofert innych instytucji finansowych. Konsument podał, że skorzystał z oferty pozwanej z uwagi informację, że ta udzieli mu pożyczek. Warto zwrócić uwagę, że przez wiele lat był stroną kilkudziesięciu umów, co nie polepszało oceny jego zdolności kredytowej, aby miał komfort przebierania w ofertach banków.
Nawet w przypadku przyjęcia, że prawidłowe wykonanie obowiązku wskazania w umowie (...) wymaga bezwzględnego ujęcia wszelkich kosztów należnych od kredytobiorcy na gruncie prawa materialnego, zaś kredytodawca nie jest uprawniony do pobierania odsetek od skredytowanych kosztów, to należy zauważyć, że zastosowanie w takim przypadku sankcji kredytu darmowego byłoby rażąco nieproporcjonalne w stosunku do wagi naruszonego obowiązku.
Należy zauważyć, że zakaz pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu nie wynika wprost z przepisu rangi co najmniej ustawowej, a stanowi wyraz wykładni przepisów ustawy o kredycie konsumenckim i dyrektywy 2008/48/WE. Z powyższych względów, uznanie skuteczności sankcji kredytu darmowego byłoby rażąco nieproporcjonalne w stosunku do wagi ewentualnego naruszenia. Świadczenie pobrane nienależnie przez kredytodawcę powinno wówczas podlegać zwrotowi na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c.
Należy przede wszystkim zauważyć, że przyjęcie powyższego rozumienia obowiązku wskazania (...) w umowie skutkowałoby tym, że jakakolwiek sprzeczność umowy z rzeczywistym zakresem obowiązku świadczenia przez kredytobiorcę automatycznie uzasadniałaby zastosowanie sankcji kredytu darmowego. Jakakolwiek zmiana założeń przyjętych do obliczenia (...) skutkuje bowiem jego zmianą. Należy również podkreślić, że w przypadku bezskuteczności któregokolwiek postanowienia umownego przewidującego obowiązek świadczenia przez konsumenta na rzecz przedsiębiorcy (w szczególności postanowienia przewidującego prowizję, por: uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 27.10.2021 r., sygn. akt III CZP 43/20, LEX nr 3246823), (...) wskazana w umowie nie odpowiadałaby rzeczywistemu zakresowi obowiązku świadczenia ciążącego na konsumencie. Przyjęcie w takim przypadku skuteczności sankcji kredytu darmowego prowadziłoby w rezultacie do wniosku, że jakiekolwiek zastrzeżenie przez przedsiębiorcę w umowie świadczenia nienależnego mogłoby skutkować odpadnięciem obowiązku zapłaty kosztów kredytu przez konsumenta po złożeniu oświadczenia, o którym mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. W ocenie Sądu treść i cel dyrektywy 2008/48/WE (w szczególności wymóg proporcjonalności sankcji) stoi na przeszkodzie takiej wykładni powyższych przepisów.
Powyższe uwagi należy analogicznie odnosić do pozostałych parametrów umowy. W konsekwencji, Sąd doszedł do przekonania, że pozwana wywiązała się z obowiązku podania w umowie: (...), kosztów pożyczek z rozbiciem na poszczególne składniki. Nawet w przypadku uznania, że pozwana nie wykonała wskazanego obowiązku z uwagi na nieuprawnione uwzględnienie przy obliczeniu tych wartości odsetek od skredytowanych kosztów, zastosowanie sankcji kredytu darmowego byłoby nieproporcjonalne do wagi naruszenia, albowiem zakaz pobierania odsetek od skredytowanych kosztów nie wynika z jasnego i jednoznacznego przepisu o randze co najmniej ustawowej, stąd pozbawienie podmiotu prawa prywatnego wszelkich korzyści wynikających z zawartej umowy z uwagi na powyższe naruszenie byłoby niesprawiedliwe i w istocie miałoby na celu wyeliminowanie z obrotu przedsiębiorcy działającego w celach zarobkowych.
Przechodząc do oceny pozostałych naruszeń wskazywanych przez stronę powodową, w pierwszej kolejności należy zauważyć, że właściwe rozpoznanie zarzutów zależy od wykładni umowy pożyczki zgodnej z ustawowymi dyrektywami, w szczególności art. 65 k.c. i art. 385 § 2 k.c. W szczególności umowie i jej poszczególnym postanowieniom nie należy nadawać znaczenia absurdalnego. Wywody i argumenty uzasadniające powództwo stanowią przejaw wykładni umowy pożyczki ukierunkowanej na stwierdzenie wadliwości umowy.
W pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutów związanych z oprocentowaniem. Istotnie w pkt 7. umowy pożyczki nr (...), jak się wydaje omyłkowo, nie wskazano rocznej stopy oprocentowania na dzień zawarcia umowy, jednakże integralną część umowy stanowił harmonogram, w którym wartość ta została wskazana wyraźnie na 6,40 %. W omawianym przypadku harmonogram był dla konsumenta podstawowym dokumentem, na podstawie którego ustalał istotne dla niego parametry umowy.
Z ostrożności wskazać należy, że umowa wskazywała na podstawy zmian oprocentowania w jasny i precyzyjny sposób. Stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego jest obiektywnym wskaźnikiem, o którym informacja jest powszechnie dostępna (stopa referencyjna NBP nie jest publikowana w formie odwołania to innych, kolejnych wskaźników). Jest to wskaźnik zupełnie jasny dla przeciętnego konsumenta. Każda umowa kredytu odwołuje się do pewnych zobiektywizowanych wskaźników makroekonomicznych, zmiennych w czasie (co jest naturalne i dopuszczalne przez prawo), a w tym przypadku odwołanie jest prawidłowe, jednoznaczne, niewprowadzające w błąd. Z treści omawianego postanowienia umownego nie wynika, że organem decydującym dowolnie o zmianie oprocentowania jest zarząd Kasy – z umowy wyraźnie wynika, że zarząd jest organem obowiązanym do wydawania uchwał w danym przedmiocie, przy czym kryteria zmian oprocentowania mają umocowanie w prawidłowo określonych zobiektywizowanych wskaźnikach makroekonomicznych przewidzianych w umowie stron.
Wskazać należało, że nie jest błędem informacyjnym wskazanie innych parametrów niż te, które wynikają z uznania poszczególnych postanowień umownych za abuzywne lub nieważne, zwłaszcza wobec niejednolitej linii orzeczniczej dotyczącej zwłaszcza zasadniczego zarzutu skoncentrowanego wokół problematyki pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu.
Nie ma ustawowego wymogu przenoszenia na grunt umowy o kredyt konsumencki wszelkich efektów sądowej wykładni prawa na podstawie różnorodnych orzeczeń, w tym takich, które określony podmiot prawa prywatnego uznaje subiektywnie za istotne.
Ponadto uprawnienie do odzyskania – w razie wcześniejszej spłaty – określonych kosztów poniesionych przez kredytobiorcę ostatecznie (w razie sporu stron) zależy od rozstrzygnięcia sądowego i interpretacji postanowień umowy in casu. Tymczasem sankcja kredytu darmowego dotyczy ewidentnych braków w umowie, widocznych prima facie, a nie problemu interpretacji umowy w kontekście zróżnicowanego orzecznictwa sądowego.
Ustawa wymaga wyłącznie zawarcia informacji o prawie konsumenta do wcześniejszej spłaty kredytu i taka informacja w umowie została zawarta. Ustawa nie nakładała na kredytodawcę obowiązku zawierania w umowie szczegółowych informacji takich, jak procedura i warunki, na jakich mogą ulec zmianie koszty kredytu w takim przypadku.
Rozważania te zresztą również są jałowe, gdyż nie miało to jakiegokolwiek znaczenia dla konsumenta przy zawieraniu przez niego umowy czy też decyzji o wcześniejszej spłacie. W rezultacie, nie doszło więc do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 15 ustawy o kredycie konsumenckim.
Jest wręcz absurdalne, aby twierdzić, że w niniejszej sprawie sposób zapisów umownych związanych z wcześniejszą spłatą pożyczki lub odstąpieniem od niej miał jakiekolwiek znaczenie dla decyzji konsumenta o zawarciu umowy. Nie była to kwestia, która miałaby dla tego konsumenta jakiekolwiek znaczenie.
Zupełnie chybiony okazał się zarzut naruszenia art. 29 ust. 1 u.k.k., zgodnie z którym umowa o kredyt konsumencki powinna być zawarta w formie pisemnej, chyba że odrębne przepisy przewidują inną szczególną formę.
Powód twierdził bowiem, że umowa nie została zawarta na piśmie, jeśli uznać, że osoby podpisujące umowę w imieniu pozwanej nie posiadały ku temu umocowania. Twierdzenie takie jest co najmniej niedorzeczne. Nie mniej wypada odnotować, że osoby podpisujące umowy miały umocowanie do dokonywania takich czynności z tym konkretnym konsumentem. Po drugie przesłuchiwany konsument podał, że nie miał wątpliwości, że pracownicy oddziału pozwanej posiadali umocowanie do zawarcia z nim umów pożyczek, a więc jego domniemanie znajdowało potwierdzenie w art. 97 k.c. Pozwana nie miała obowiązku dołączania do umowy pełnomocnictw dla osób reprezentujących ją w oddziale. Nie wydaje się także, aby pracownicy powodowej spółki przesyłali konsumentowi dokumenty pełnomocnictw przed rozmową telefoniczną. Podobnie sprzedawcy w sklepie nie okazują konsumentom umowy o pracę. Wymaganie oczekiwane przez powoda są więc niespotykane w obrocie gospodarczym i zupełnie oderwane od realiów tak faktycznych jak i prawnych.
Wreszcie należy wskazać, że konsument nie miał pojęcia, czym jest sankcja kredytu darmowego i jakie to rzekome naruszenia obowiązków informacyjnych miały miejsce. Brak jego świadomości co do stosowania w umowie abuzywnych zapisów umownych jest czymś zupełnie innym od informacji w ogóle o istnieniu wymaganych ustawą zapisów umownych. Za nieporozumienie należy traktować formułowanie zarzutów podmiotu skupującego wierzytelności mające wynikać z art. 45 ust. 1 u.k.k. bez konsultacji okoliczności zawarcia umowy z konsumentem.
Z uwagi na powyższe, Sąd doszedł do przekonania, że oświadczenie złożone w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k. było bezskuteczne, albowiem nie zaktualizowały się przesłanki zastosowania sankcji kredytu darmowego. W tym stanie rzeczy, nie odpadł obowiązek uiszczenia przez konsumenta odsetek i innych kosztów kredytu.
Na marginesie wskazać należy, że celem art. 45 ust. 1 u.k.k. nie jest eliminacja z umów pożyczki niedozwolonych lub nieważnych postanowień umownych. Odstraszający charakter sankcji dotyczy obowiązku zawarcia w umowie określonych informacji, co jest niezależne od skutków wyeliminowania z umowy poszczególnych postanowień umownych. Nie jest możliwe, aby przedsiębiorca wariantowo wskazywał poszczególne parametry umowy, zwłaszcza przy niejednolitej linii orzeczniczej.
Mając na uwadze całokształt powyższych okoliczności Sąd doszedł do przekonania, że powództwo na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. oraz z art. 509 § 1 k.c. – a contrario, art. 58 § 2 k.c. oraz art. 5 k.c. w punkcie I. wyroku należało oddalić.
O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie II. wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od przegrywającego powoda na rzecz pozwanej całość kosztów procesu, na co składało się wynagrodzenie kwalifikowanego pełnomocnika w osobie adwokata w stawce minimalnej (3.600,00 zł) ustalonej w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804 ze zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa. Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. od kosztów tych należne były odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.