Treść orzeczenia
Sygn. akt I C 759/24
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 26 marca 2025 r.
Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSR Małgorzata Nowicka-Midziak
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 26 marca 2025 r. w Ł. sprawy z powództwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. przeciwko (...) Kasie (...) z siedzibą w Ł. o zapłatę
1. oddala powództwo;
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3617 zł. (trzy tysiące sześćset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w sprawie wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia orzeczenia do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
(wyroku z dnia 26 marca 2025 roku – k. 164)
Powód (...) sp. z o.o. z siedzibą w T. domagał się od pozwanej Spółdzielczej Kasy (...) z siedzibą w Ł. zapłaty kwoty 42.317,43 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 czerwca 2024 roku do dnia zapłaty, a także zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu wskazano, że kredytobiorczyni P. A. zawarła z pozwaną umowę kredytu/pożyczki nr (...). Kredytobiorczyni złożyła oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego z dnia 8 maja 2024 roku.
Roszczenie objęte powództwem obliczono poprzez zsumowanie poniesionych przez kredytobiorczynię kosztów kredytu – w postaci odsetek kapitałowych oraz prowizji, tj. 40.021,71 zł (odsetki kapitałowe uiszczone przez kredytobiorczynię) + 2.295,72 zł (uiszczona i przeliczona proporcjonalnie do zwrotu część prowizji) = 42.317,43 zł.
Legitymację procesową powódka wywodziła z umowy cesji zawartej z kredytobiorczynią.
(pozew – k. 3-9v.)
Pozwana w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
Pozwana zaprzeczyła, aby zawarta z konsumentką umowa zawierała opisane w pozwie naruszenia ustawy o kredycie konsumenckim. Nadto zdaniem pozwanej umowa cesji jest nieważna.
(odpowiedź na pozew – k. 39-49v.)
W. faktyczny:
Dnia 18 listopada 2021 roku doszło do zawarcia (...) pomiędzy pozwaną (...) Kasą (...) (...) w Ł. a P. A.. Umowa została zawarta na okres od dnia jej zawarcia do dnia 18 listopada 2030 roku. Całkowita kwota kredytu wynosiła 101.981,01 zł i nie obejmowała kredytowanych kosztów pożyczki. Do umowy wprowadzono także pojęcie tzw. „kwoty pożyczki” wynoszącej 134.100,00 zł, stanowiącej sumę całkowitej kwoty kredytu oraz kosztów pożyczki. Oprocentowanie kredytu było zmienne i w dniu zawarcia umowy wynosiło 9,50 % w skali roku.
W pkt. 12. umowy określono rzeczywistą roczną stopę oprocentowania kredytu na 18,60 % oraz całkowitą kwotę do spłaty w dniu zawarcia umowy na 200.963,77 zł wraz z podaniem założeń, w oparciu o które ją wyliczono:
a) wyliczenie (...) zostało dokonane przy uwzględnieniu terminu trwania umowy oraz całkowitego kosztu kredytu, o jakim mowa w pkt 17. umowy,
b) umowa będzie obowiązywać przez czas, na jaki została zawarta oraz, że kasa i pożyczkobiorca wypełnią zobowiązania wynikające z umowy w terminach określonych w umowie,
c) pożyczka wypłacona została w sposób, o jakim mowa w pkt 6 umowy, a kwoty spłat będą zgodne z harmonogramem stanowiącym załącznik nr 2 do umowy,
d) datą początkową będzie data wypłaty pożyczki,
e) odstępy czasu pomiędzy datami używanymi w obliczeniach przyjęto według rzeczywistych terminów płatności rat, uwzględniając różną liczbę dni pomiędzy spłatami wynikającą z różnej liczby dni miesiąca,
f) wynik podaje się z dokładnością do co najmniej jednego miejsca po przecinku (…).
W pkt 6. z kolei podano, że pożyczka zostanie wypłacona przelewem na wskazany rachunek w całości w dniu podpisania umowy.
Szacowany całkowity koszt kredytu określono na kwotę 98.982,76 zł. Szacunkowa wartość odsetek wyniosła 65.911,47 zł.
Prowizja za udzielenie pożyczki wynosiła 8.555,58 zł, wpisowe w (...) 2,00 zł, opłata za przelew pożyczki na konto zewnętrzne 80,00 zł, opłata za przelew składki ubezpieczeniowej 80,00 zł, a koszt prowadzenia rachunku 952,30 zł.
W punkcie 27. umowy wskazano, że pożyczkobiorczyni ma prawo w każdym czasie do spłaty całości lub części pożyczki przed terminem określonym w umowie. Pożyczkobiorczyni może dokonać spłaty osobiście w kasie lub poprzez wpłatę na rachunek pożyczkowy. W przypadku spłaty pożyczki przed terminem określonym w umowie, w braku odmiennej dyspozycji pożyczkobiorczyni dokonane wpłaty zostaną zaliczone na poczet spłaty kapitału w taki sposób, że wpłata zostanie przeznaczona w następującej kolejności na: spłatę najbliższej wymagalnej raty w kwocie odpowiadającej jej wysokości pomniejszonej o odsetki za okres od dnia dokonania wcześniejszej spłaty do dnia wymagalności raty oraz w dalszej kolejności na spłatę kapitału pożyczki w taki sposób, że czas obowiązywania umowy ulegnie skróceniu; w takim przypadku całkowity koszt pożyczki ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, proporcjonalnie do tego okresu, licząc od momentu spłaty pożyczki przed terminem. Pożyczkobiorczyni poprzez złożenie oświadczenia, którego wzór stanowi załącznik nr 5 do umowy, może złożyć odmienną dyspozycję w zakresie wcześniejszej spłaty pożyczki. Rozliczenie z pożyczkobiorczynią z tytułu spłaty nastąpi w terminie 14 dni od dnia dokonania wcześniejszej spłaty pożyczki w całości. Z tytułu spłaty pożyczki przed terminem kasa nie pobiera prowizji ani opłat.
Część wzorca umownego oznaczonego jako „P/U/R./4.6” stanowiły załączniki w postaci: regulaminu, harmonogramu spłaty pożyczki, tabeli prowizji i opłat dla pożyczek i kredytów, wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy, wzoru dyspozycji spłaty pożyczki, wzoru umowy przelewu wierzytelności, które zostały przekazane kredytobiorczyni.
(dowód: umowa – k. 20-23, harmonogram – k. 24-25, formularz informacyjny – k. 56-57v.)
Przy zawarciu umowy konsumentka na przygotowanym przez pozwaną formularzu (według wzoru R/F/F.-Ł.-J./1.6) złożyła dyspozycję przelewu na rachunek pozwanej kwoty 8.555,58 zł tytułem prowizji.
(dowód: dyspozycja – k. 58)
Dnia 18 listopada 2021 roku pozwana wypłaciła kredytobiorczyni kwotę 134.100,00 zł, pobierając jednocześnie m.in. kwotę 8.555,58 zł tytułem opłat i prowizji.
(dowód: zestawienie operacji – k. 55)
Przy zawieraniu umowy pożyczki konsumentka P. A. nie posiadała środków na zapłatę prowizji. Nie wiedziała, że prowizja została poddana oprocentowaniu.
Konsumentka zgłosiła się do powoda celem przeanalizowania jej umowy. Udzielono jej informacji, że zbyt dużo płaci za wyże wskazany kredyt. Otrzymała szereg dokumentów do podpisania, które podpisała i odesłała. Nie ustalała wysokości wynagrodzenia powoda za zdziałane czynności. Cena cesji nie była z nią negocjowana. Pozostawała w przekonaniu, że poza otrzymaną kwotą około 3 tys. złotych po zakończeniu sprawy otrzyma nadpłacone środki pieniężne pomniejszone o wynagrodzenie powoda na zasadzie „pół na pół”. Powód nie poinformował jej, że wystąpi do sądu o zapłatę kwoty około 43 tys. złotych.
(dowód: zeznania świadka – k. 145-148., płyta – k. 149)
Konsumentka podpisała przesłane przez powoda oświadczenie kredytobiorcy, w którym w punkcie 3. wskazano, że konsumentka jest w pełni świadoma i wyraża zgodę na zawarcie przez pełnomocnika (ustanowionego na podstawie osobnego pełnomocnictwa) umowy cesji wierzytelności, zarówno obecnych jak i przyszłych, o zwrot wszelkich nienależnie pobranych opłat, kosztów i odsetek oraz innych wierzytelności mogących wynikać z zastosowania do umowy kredytu przepisu art. 45 u.k.k., przewidującego tzw. sankcję kredytu darmowego, wraz ze wszystkimi związanymi z tymi wierzytelnościami prawami, w tym należnościami ubocznymi na warunkach ustalonych w korespondencji elektronicznej pomiędzy kredytobiorczynią a spółką.
W punkcie 9. wskazano, że konsumentka została poinformowana oraz przyjmuje do wiadomości, iż wartość zbywanych wierzytelności, które zostaną wskazane w umowie cesji, stanowić będzie równowartość zapłaconych odsetek i innych kosztów z tytułu umowy kredytu uiszczonych do momentu złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, tj. 42.317,43 zł.
(dowód: załącznik nr 4 – k. 13-13v.)
Konsumentka P. A., na formularzu przesłanym przez powoda, udzieliła V. H. (pracownikowi powoda) pełnomocnictwa do rozporządzenia wierzytelnościami pieniężnymi, zarówno obecnymi, jak i przyszłymi, o zwrot wszelkich nienależnie pobranych opłat, kosztów i odsetek oraz innymi wierzytelnościami mogącymi wynikać z zastosowania przepisu art. 45 u.k.k. o kredycie konsumenckim, przewidującego tzw. sankcję kredytu darmowego, wraz ze wszystkimi związanymi z tymi wierzytelnościami prawami, w tym należnościami ubocznymi, przysługującymi mocodawcy (kredytobiorczyni) z tytułu ww. umowy kredytu zawartej z pozwaną w drodze odpłatnej czynności prawnej, w tym w drodze umowy cesji, na warunkach pozostawionych uznaniu pełnomocnika, a także składania w imieniu kredytobiorcy materialno-prawnych oświadczeń woli wobec pozwanej dotyczących w szczególności skorzystania z uprawnień wynikających z art. 45 u.k.k., oświadczeń w zakresie uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu, a także odstąpienia od umowy, jak również doręczenia oświadczenia kredytobiorcy (mocodawcy) do pozwanej o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, określonej w art. 45 u.k.k. Mocodawca wyraził też zgodę na doręczenie tego oświadczenia do pozwanej przez spółkę.
(dowód: pełnomocnictwo – k. 17)
Dnia 8 maja 2024 roku powód zawarł z V. H. to jest swoim pracownikiem – działającą w imieniu konsumentki P. A. – umowę cesji nr (...), której przedmiotem były wszelkie wierzytelności pieniężne przysługujące cedentowi od pozwanej oraz ewentualnych jego następców prawnych wynikających z wyżej wskazanej umowy kredytu konsumenckiego, obejmujące wierzytelności o zwrot wszelkich nienależnie pobranych opłat, kosztów i odsetek oraz inne wierzytelności mogące wynikać z zastosowania przepisu art. 45 u.k.k. przewidującego tzw. sankcję kredytu darmowego wraz ze wszystkimi związanymi z tymi prawami, w tym należnościami ubocznymi.
Cena sprzedaży wierzytelności i termin jej płatności zostały określone w załączniku nr 1 do umowy. Wskazano tam, że cenę wierzytelności ustala się na kwotę 4.232,00 zł brutto w tym kwotę 508 zł zaliczki na podatek dochodowy w obowiązującej wysokości 12 % co daje do zapłaty kwotę 3.724 zł.
(dowód: umowa cesji – k. 18-18v., załącznik nr 1 – k. 143)
W dokumencie „Informacja dla kredytobiorcy o skutkach złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego” wskazano m.in., że wierzytelność o zwrot kosztów kredytu powstałych przed złożeniem oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego stanowi przedmiot umowy cesji zawieranej z (...) sp. z o.o.
(dowód: informacja – k. 14)
Konsumentka P. A. zwolniła powoda z tajemnicy bankowej.
(dowód: zwolnienie z tajemnicy – k. 16)
Konsumentka P. A. podpisała przygotowane przez powoda oświadczenie w trybie art. 45 u.k.k. odnośnie umowy pożyczki z pozwaną.
(dowód: oświadczenie – k. 15)
Pismem z dnia 21 maja 2024 roku V. H. przesłała pozwanej oświadczenie konsumentki o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
(dowód: pismo – k. 28)
Pismo doręczono pozwanej dnia 23 maja 2024 roku.
(dowód: wydruk z systemu śledzenia przesyłek – k. 29)
E-mailem z dnia 27 maja 2024 roku powód przesłał pozwanej pismo z dnia 27 maja 2024r, w którym wezwał pozwaną do zapłaty kwoty 42.317,43 zł w terminie 3 dni od otrzymania pisma wobec ustawowej konwersji wyżej wskazanej umowy kredytu z odpłatnej na nieodpłatną w związku ze złożeniem przez konsumentkę oświadczenia o sankcji kredytu darmowego. Do pisma dołączono oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, uzasadnienie do oświadczenia o sankcji, pełnomocnictwo, zawiadomienie o przelewie wierzytelności, zwolnienie z tajemnicy bankowej oraz potwierdzenie doręczenia oświadczenia.
(dowód: wezwanie – k. 30-31, e-mail – k. 32)
Sąd zważył, co następuje
Oceniając zebrany materiał dowodowy Sąd nie znalazł podstaw, aby kwestionować autentyczność przedstawionych przez strony dokumentów oraz kopii dokumentów. Zważyć bowiem należało, że żadna ze stron nie podniosła w toku niniejszego postępowania zarzutów co do ich autentyczności, a nadto zostały podpisane i nie noszą żadnych znamion podrobienia czy przerobienia. Dodatkowo, Sąd miał na uwadze, że żadna ze stron nie zaprzeczyła, że osoby podpisane pod wyżej wskazanymi dokumentami nie złożyły oświadczeń w nich zawartych. Podobnie sytuacja miała się co do złożonych kopii dokumentów, które w ramach swobodnej oceny dowodów zostały uznane za w pełni wiarygodne i odzwierciedlające treść istniejących oryginałów dokumentów.
Znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy nie miały orzeczenia innych sądów, w tym wyrok Sądu Najwyższego Słowacji, wydane w innych sprawach, podobnie jak stanowisko wyrażone przez Rzecznika Finansowego oraz propozycja Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich dotyczących kredytu dla konsumentów (C5-0420/02). Stanowią one w istocie element argumentacji prawnej strony i jej stanowiska.
Sąd w całości dał wiarę zeznaniom świadka – konsumentki P. A., oceniając je jako szczere i spontaniczne oraz zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy i prawdziwie opisujące okoliczności współpracy świadka ze stronami procesu. Jeżeli zaś mowa o współpracy z powodem, z wypowiedzi świadka – konsumentki wynikało, że nie była świadoma, że w wyniku podpisania przedstawionych przez powoda dokumentów zbywa wierzytelność, a jeśli nawet zbywa, to że nie otrzyma już więcej żadnego wynagrodzenia niż opisane w umowie cesji.
Przeszkodą do wyrokowania nie było prowadzenie przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej postępowania w sprawie C-566/24 z pytania prejudycjalnego Sądu Rejonowego dla A. Śródmieścia w Łodzi w sprawie (...), albowiem podstawowym powodem oddalenia powództwa, o czym mowa dalej, był brak legitymacji procesowej powoda. Ponadto Trybunał częściowo w sprawie o sygn. C-472/23 wypowiedział się do konieczności oceny skutków naruszenia obowiązków informacyjnych kredytodawcy w świetle zasady proporcjonalności. Co więcej przepis art. 177 § pkt 3 1 k.p.c. stanowi o fakultatywnym, a nie obowiązkowym zawieszeniu postępowania.
Przystępując do rozważań należało zauważyć, że w uzasadnieniu wyroku nie ma potrzeby ani obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, o ile nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29.10.1998r. w sprawie II UKN 282/98, OSNP 1999/23/758).
Podstawę prawną powództwa stanowił art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Jak stanowi ten ostatni, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Na mocy art. 410 § 1 k.c. przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.
W pierwszej kolejności Sąd zważył, że legitymacja procesowa jest przesłanką materialnoprawnej skuteczności powództwa i oznacza wynikające z przepisów prawa materialnego uprawnienie do wystąpienia w danym procesie w charakterze powoda (legitymacja procesowa czynna) oraz pozwanego (legitymacja procesowa bierna).
Legitymacja procesowa jest przy tym pozytywną przesłanką jurysdykcyjną, podlegającą ocenie na podstawie przepisów prawa materialnego, zatem jej ewentualny brak skutkuje oddaleniem powództwa. Legitymacja czynna powoda wynikać miała z przeniesienia jej w trybie art. 509 § 1 k.c., zgodnie z którym wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.
Sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę w każdym stanie sprawy nieważność czynności prawnej, jednak tylko na podstawie materiału procesowego zgromadzonego w toku przeprowadzonego postępowania (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17.06.2005 r., III CZP 26/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 63.; wyrok SN z dnia 12.12.2008 r., II CNP 82/08, LEX nr 503233). Obowiązek ten jest szczególny, gdy w grę wchodzi interes konsumenta. Kompetencja sądu do zbadania z urzędu tego, czy klauzula w umowie jest postanowieniem nieuczciwym, stanowi w tej sytuacji zarówno środek do realizacji celu określonego w art. 6 dyrektywy 93/13/EWG, to znaczy uniemożliwienia związania konsumenta nieuczciwym postanowieniem, jak i do przyczynia się do osiągnięcia celu art. 7 tej dyrektywy, ponieważ przeprowadzenie przez sąd z urzędu takiej oceny może działać jako czynnik odstraszający oraz przyczynić się do zapobiegania nieuczciwym warunkom w umowach zawieranych pomiędzy konsumentami a sprzedawcami lub dostawcami (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 21 listopada 2002 roku, C-473/00; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 27 czerwca 2000 r, C-240/98).
Umowa naruszająca zasadę ekwiwalentności świadczeń (rażąca dysproporcja świadczeń) stron, co do zasady może być oceniona w świetle przepisu art. 58 § 2 k.c., zwłaszcza wówczas, gdy nie powstały wszystkie przesłanki wyzysku przewidziane w art. 388 § 1 k.c., bo ten ostatni stanowi lex specialis w stosunku do ogólnego art. 58 § 2 k.c. (por. wyrok SN z dnia 14.01.2010r., IV CSK 432/09, LEX nr 564991). W tej ocenie nie ma jednak automatyzmu. Nie każdy brak ekwiwalentności świadczeń w umowie musi mieć skutek w postaci nieważności tej ostatniej – na podstawie art. 58 § 2 k.c. Nie można bowiem zapominać i o tym, że w ramach wyrażonej w art. 353 1 k.c. zasady swobody umów mieści się również przyzwolenie na faktyczną nierówność stron umowy. Nie ekwiwalentność sytuacji prawnej stron umowy nie wymaga więc, co do zasady, istnienia okoliczności, które by ją usprawiedliwiały, skoro stanowi ona wyraz woli stron. Dopiero o odstępstwie od tej reguły może zdecydować stan, w którym obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy zasługiwać będzie na negatywną ocenę moralną, a w konsekwencji prowadzić do uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w sytuacji, gdy do takiego ukształtowania stosunków umownych, który jest dla niej w sposób widoczny krzywdzący, doszło przy świadomym lub tylko spowodowanym niedbalstwem, wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycji. Umowa zawarta przez stronę działającą pod presją faktycznej przewagi kontrahenta nie może być bowiem uznana za wyraz w pełni swobodnej i rozważnie podjętej przez nią decyzji. To wszystko, co może uzasadniać owo odstępstwo od reguły musi jednak zasadzać się na istniejącej w sprawie skonkretyzowanej podstawie faktycznej (por. m.in. wyrok SN z dnia 18 marca 2008 r., IV CSK 478/07, LEX nr 371531; wyrok SN z dnia 25.05.2011r., II CSK 528/10, LEX nr 794768). Reasumując, nie istnieje swego rodzaju automatyzm we wnioskowaniu o nieważności umowy – na podstawie art. 58 § 2 k.c., tylko z uwagi na samą nie ekwiwalentność świadczeń. Muszą zaistnieć inne niż sama nie ekwiwalentność fakty, które mogłyby nabrać istotności z punktu widzenia oceny zgodności treści takiej umowy z zasadami współżycia społecznego, czyli z ukształtowanymi i utrwalonymi w społeczeństwie regułami słuszności.
Dla zastosowania odpowiedniej klauzuli generalnej wobec dysproporcji wartości wymienianych dóbr w umowach odpłatnych (art. 5 k.c., art. 58 k.c. lub art. 353 1 k.c.) wymagany jest negatywny wpływ zaburzonej wymiany na sytuację kontrahenta oraz ocena kontekstu (przyczyn) stwierdzonej nierównowagi. Oczywiście z czysto pragmatycznego punktu widzenia uzyskanie przez konsumenta nawet 1 % nienależnie pobranych kwot zawsze będzie ekonomicznie o wiele bardziej korzystne niż nie otrzymanie niczego, przy założeniu, że konsument samodzielnie nie wystąpiłby z powództwem o zwrot w oparciu o przepisy dotyczące nienależnego świadczenia. Negatywny wpływ nierównowagi w przypadku nawet kilkunastokrotnego zawyżenia ceny w odniesieniu do drobnych transakcji należy generalnie odrzucić (np. sprzedaż rzeczy ruchomej wartej realnie 10 zł za cenę 150 zł), bo strata 140 zł nie wpływa istotnie na sytuację przeciętnego obywatela (choć w szczególnych okolicznościach może być inaczej). Natomiast w przypadkach, gdy wartość jednostkowa straty ekonomicznej jest znaczna, choćbyśmy mieli do czynienia z niższą wielokrotnością zawyżenia ceny (wartości usługi), nie można wykluczyć zastosowania odpowiedniej klauzuli generalnej. Dobrą wskazówką co do poprawnej w tym względzie wykładni jest normatywnie usankcjonowana co najmniej dwukrotność wartości mienia przewidziana w art. 388 § 1 1 k.c., a przecież w artykule poprzedzającym mowa o braku dostatecznego rozeznania drugiej strony co do przedmiotu umowy. Daje to dobre wyobrażenie o poziomie nie akceptowanego przez ustawodawcę progu nierównowagi. Wartość ceny zakupu wierzytelności porównać można również do ceny, jaką konsument musiałby zapłacić, gdyby z roszczeniem przeciwko pozwanej zwrócił się do kwalifikowanego pełnomocnika w osobie radcy prawnego lub adwokata, bez pośrednictwa powoda. Przecież podmiot ten z usług takich pełnomocników korzysta. Uznając, że w przypadku standardowej usługi prawnej w powtarzalnych sprawach (nieskomplikowanej, nieobszernej dowodowo, nie mającej precedensowego charakteru) – typowe rynkowe wynagrodzenie może być zbliżone do wysokości stawek minimalnych określonych stosownym rozporządzeniem, a więc w wysokości 3.600 zł. Tymczasem w niniejszej sprawie proporcja była zupełnie odwrotna. Konsumentce miała zostać pozostawiona kwota ledwie kilku tysięcy złotych, gdyż wynagrodzenie powoda miało wynieść około 43 tys. złotych, a przecież powód w razie wygranej uzyskałby także zwrot kosztów procesu. Innymi słowy powód kupił wierzytelność bezkosztowo, bo w razie wygranej, uzyskanymi kosztami procesu kompensowałby sobie zapłatę symbolicznej ceny, a przecież nie korzysta z usług przypadkowych pełnomocników, a raczej nastawia się na stałą współpracę, co jest jak najbardziej zrozumiałe w ramach prowadzenia działalności gospodarczej. Powyższe dość klarownie przedstawia ekonomiczną stratę cedentki w porównaniu do sytuacji, gdyby korzystała z usług kwalifikowanego pełnomocnika z pominięciem powoda. Mowa o pokaźnej kwocie, pozwalającej na pokrycie znacznej części spłacanego kredytu czy też wielomiesięcznego utrzymania gospodarstwa domowego pożyczkobiorczyni. Powód nie przedstawił żadnych okoliczności, które z obiektywnego punktu widzenia uzasadniały tak niski poziom ceny zakupu wierzytelności. Nawet sama wiedza cedentki o wysokości otrzymanej kwoty nie oznaczałaby, że taka praktyka jest dozwolona. W niniejszej sprawie nie mamy do czynienia ze swobodnym zawarciem umowy cesji pomiędzy równorzędnymi stronami stosunku prawnego. Sąd ocenia typową umowę adhezyjną, w której cesjonariusz wykorzystuje swoją dominującą pozycję, wynikającą również z posiadanej wiedzy specjalistycznej, względem o wiele słabszej strony stosunku prawnego – konsumentki. Umowa zawiera symboliczną ceną zakupu, co oznacza całkowite oderwanie od mechanizmów konkurencji i może być uzasadniona wyłącznie brakiem rozeznania konsumentki na rynku tych usług, a o tym przecież mowa w art. 388 § 1 k.c. traktującym o wyzysku.
W okolicznościach niniejszej sprawy konsumentka udzieliła pracownikowi powoda pełnomocnictwa do zawarcia umowy cesji właśnie z powodem, ale na warunkach pozostawionych do uznania tego pełnomocnika. Chociaż cena miała zostać ustalona w drodze korespondencji elektronicznej, jednakże w niniejszej sytuacji nic takiego nie miało miejsca. Osoba ta (pracownik powoda) zawarła zatem z powodem umowę cesji i ustaliła, że zapłata za wierzytelność – zgodnie z żądaniem pozwu – wartą 42.317,43 zł wraz z odsetkami – wynieść miała kwotę 4.232,00 zł brutto (3.724 zł netto).
Zważywszy na konsumencki charakter umowy, na przedsiębiorcy, jakim jest powodowa spółka spoczywał obowiązek udzielenia konsumentce jasnych, zrozumiałych i niewprowadzających w błąd informacji odnośnie treści nawiązywanego stosunku prawnego. W świetle zeznań świadka nie można jednak uznać, aby powód w jakikolwiek sposób się z tego obowiązku wywiązał. Bez wątpienia nie stanowi wypełnienia tego obowiązku doręczenie konsumentce całego pliku obszernych dokumentów zredagowanych za pomocą języka prawniczego, zrozumiałego jedynie dla profesjonalistów i celowo napisanych drobną czcionką utrudniającą ich przeczytanie. Przed zawarciem umowy konsumentka nie została przez powoda w sposób zrozumiały poinformowana, czego dotyczy cesja i że w istocie dochodzi do zawarcia umowy cesji, a nadto na czym polegają uchybienia umowy zawartej z pozwaną, nie została też poinformowany o wartości zbywanej wierzytelności i sposobie jej wyliczenia. Konsumentka nie mogła negocjować umowy cesji, w tym również wartości przeznaczonego dla niej wynagrodzenia. Zostało ono ustalone już po udzieleniu przez niego pełnomocnictwa pracownikowi powoda. Brak na to jakichkolwiek dowodów. Wartość zbywanej wierzytelności inaczej została wskazana w przedstawionych konsumentce dokumentach przed zawarciem umowy cesji, a inaczej w samej umowie cesji, tj. w sposób nieograniczony. Poza tym konsumentka nie miała pojęcia, jakie środki przypadną powodowi w przypadku złożenia przez nią oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. W świetle zeznań świadka można stwierdzić, że konsumentka nie wiedziała, co faktycznie podpisuje, w tym jakie będą jej przysługiwały uprawnienia i roszczenia na podstawie przedmiotowej umowy cesji oraz jakie będą skutki złożonego oświadczenia o sankcji kredytu darmowego. Powód wykorzystał brak obycia konsumentki ze specjalistycznymi określeniami z zakresu prawa cywilnego, jak również fakt, że należała do szerokiego grona konsumentów, którzy nie dysponują fachową wiedzą specjalistyczną, aby analizować zapisy umowne. Podkreślić należy, że w przypadku umów konsumenckich obowiązek usunięcia deficytu informacyjnego po stronie konsumenta obciąża przedsiębiorcę. W ocenie Sądu nie można uznać, że umowa jest korzystna dla konsumentki i że została zawarta po rzetelnym poinformowaniu jej o skutkach takiej umowy. Porównanie jednak kwoty, jaka mogła przypaść konsumentce w przypadku złożenia skutecznego oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego z kwotą, którą faktycznie otrzymała, jasno wskazuje, że umowa została ukształtowana rażąco niekorzystnie. Kwota zbywanej wierzytelności, przy uwzględnieniu sytuacji finansowej konsumentki, ma istotne znaczenie. Z okoliczności sprawy wynika, że cedentka nie jest osobą majętną, skoro korzysta z pożyczek. Nie można więc w okolicznościach sprawy realistycznie twierdzić, że konsumentce nie zależało na prawidłowym gospodarowaniu swoim mieniem skoro udzieliła powodowi pełnomocnictwa. W świetle powyższego należy stwierdzić, że wobec zaniechań powoda i nie wyprowadzenia konsumentki z deficytu informacyjnego, konsumentka nie miała świadomości tego, co faktycznie w jej imieniu zbyła pełnomocnik będąca pracownikiem powodowej spółki, w szczególności, jaka jest wartość zbywanego prawa. Konsumentka zeznała bowiem, że miała otrzymać jeszcze jakieś środki potrącone o wynagrodzenie powoda. Skoro konsumentka nie miała świadomości, co tak naprawdę zbywa i że nie otrzyma już żadnych obiecanych jej środków pieniężnych, to w tym stanie rzeczy trudno w ogóle mówić o konsensusie i złożeniu zgodnych oświadczeń woli.
Jak więc wspomniano wyżej, choć dysproporcja między wartością określonych w umowie wzajemnych świadczeń stron nie stanowi per se dostatecznej przesłanki uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, to obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy spowoduje uznanie jej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, gdy do ewidentnie krzywdzącego ukształtowania stosunków umownych doszło przy świadomym lub tylko spowodowanym niedbalstwem wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycji (por. wyrok SN z dnia 18 marca 2008 r., IV CSK 478/07, LEX nr 371531).
Nie istniała jakakolwiek przeszkoda, aby konsumentka osobiście zbyła wierzytelność na rzecz powoda. Udzieliła jedynie pełnomocnictwa do zbycia wierzytelności, ale jej element przedmiotowo istotny jak cena miał zostać ustalony przez powoda (dokładnie osobę jemu podporządkowaną), choć z innego niż pełnomocnictwo dokumentu wynikało, że cena miała zostać ustalona w drodze korespondencji elektronicznej. Przyjęty mechanizm ewidentnie stanowi nieuczciwą praktykę rynkową, gdyż pozbawił konsumentki jakiegokolwiek wpływu na wysokość ceny za zbytą wierzytelność, pozostawiając ją swobodnej decyzji powoda. Zgodnie bowiem z art. 100 § 1 k.p. w ramach swoich obowiązków pracownik jest zobowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są sprzeczne z przepisami prawa lub z umową o pracę. W takiej konfiguracji istniał oczywisty konflikt interesów pełnomocnika z działaniami podejmowanymi w interesie konsumentki, a koniecznością działania w interesie swojego pracodawcy. Zawarta przez osobę podporządkowaną cesjonariuszowi występującemu jednocześnie jako pełnomocnik cedenta umowa cesji podpada pod dyspozycję art. 108 k.c. Jakkolwiek czynność taka nie jest bezwzględnie nieważna co do zasady (art. 103 k.c.), to ze względu na sposób ustalenia elementu przedmiotowego istotnego z rażącym pokrzywdzeniem konsumenta jest nieważna z uwagi na naruszenie zasad współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.).
Zgodnie z art. 5 k.c. nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Zważyć bowiem należy, iż roszczenie powoda wywodzi się z tzw. ochrony konsumenckiej. Istotą i celem uprawnień przyznanych konsumentowi m.in. na podstawie ustawy o kredycie konsumenckim jest zagwarantowane mu skutecznej ochrony przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi stosowanym przez przedsiębiorców (w tym wypadku przez instytucje kredytowe). W niniejszym przypadku powództwo oparte na przepisach o ochronie konsumenckiej wytoczył przedsiębiorca, który uprzednio nabył uprawnienie do jego dochodzenia w drodze przelewu wierzytelności. Przy zawarciu umowy cesji powód nie dopełnił podstawowych obowiązków informacyjnych, nie określił w sposób jednoznaczny, jasny i zrozumiały przedmiotu umowy, uniemożliwiając konsumentowi podjęcie rozsądnej i należycie przemyślnej decyzji co do zawarcia umowy. Uzasadniając dochodzone roszczenie powód powoływał się na niedochowanie przez kredytodawcę (...) szeregu obowiązków informacyjnych, tymczasem postępowanie powoda przy zawarciu umowy w żaden sposób nie różni się od postępowania zarzucanego pozwanej. Stoi to w rażącej sprzeczności z deklarowanym celem cesji, jakim miała być pomoc konsumentce w dochodzeniu roszczeń. W tym mechanizmie interes konsumentki w zasadzie nie ma żadnego znaczenia, a stanowi jedynie pretekst do osiągnięcia zysku przez powoda - przedsiębiorcę. W ocenie Sądu taka praktyka jest wypaczeniem celów dyrektywy 2008/48/WE i realizującej ją ustawy o kredycie konsumenckim. W tej sytuacji umowy cesji wierzytelności, zwłaszcza, jak w sprawie niniejszej, zastrzegające dla konsumenta jedynie niewielki ułamek wartości wierzytelności, należy w przekonaniu Sądu oceniać przez pryzmat sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (chociażby zasady uczciwości piętnującej osiąganie zysku kosztem słabszej strony stosunku zobowiązaniowego).
Z powyższych względów – zdaniem Sądu – spełnione są przesłanki do uznania umowy przelewu za nieważną na podstawie art. 58 § 2 k.c. Podkreślić należy, iż Sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę w każdym stanie sprawy nieważność czynności prawnej, jednak tylko na podstawie materiału procesowego zgromadzonego w toku przeprowadzonego postępowania (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17.06.2005 r., III CZP 26/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 63.; wyrok SN z dnia 12.12.2008 r., II CNP 82/08, LEX nr 503233).
Mając na uwadze całokształt powyższych okoliczności Sąd doszedł do przekonania, że powództwo na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 509 § 1 k.c. a contrario oraz art. 5 k.c. punkcie 1. wyroku należało oddalić.
O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 2. wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od przegrywającego powoda na rzecz pozwanej całość kosztów procesu, na co składało się wynagrodzenie kwalifikowanego pełnomocnika w stawce minimalnej (3.600,00 zł) ustalonej w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804 ze zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa. Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. od sumy tych kosztów tych należne były odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.