Treść orzeczenia
Sygn. akt I C 690/19
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 10 marca 2023 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSO Andrzej Kuryłek
Protokolant: sekretarz sądowy Julia Smolińska
po rozpoznaniu w dniu 10 lutego 2023 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa L. W. przeciwko S. C., (...) Wydawnictwu (...), (...) sp. j. z siedzibą w P. o ochronę dóbr osobistych I oddala powództwo; II ustala, iż pozwani wygrali proces w całości i pozostawia szczegółowe rozliczenie kosztów procesu referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się wyroku.
Uzasadnienie
Pozwem z dnia 27 sierpnia 2018 roku (data stempla pocztowego, k. 84) powód L. W. wniósł pozew przeciwko S. C. oraz (...) Wydawnictwu (...), (...) sp. j. z siedzibą w P. o ochronę dóbr osobistych, wnosząc o:
zobowiązanie pozwanego S. C. do opublikowania na własny koszt w portalu internetowym (...), w dziale (...), w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, w formie odrębnego ogłoszenia, w taki sposób, aby każdy, kto będzie korzystał w danym czasie z przedmiotowej strony mógł w pełni i bezpośrednio, bez dokonywania dodatkowych czynności zapoznać się z treścią oświadczenia oraz, aby z oświadczeniem tym nie kolidowały reklamy, bądź inne treści odciągające uwagę od oświadczenia oraz tak, aby oświadczenie było widoczne w całości po wyświetleniu w/w strony internetowej, zaś czcionka powinna odpowiadać rodzajowi i wielkości czcionki zwyczajowo używanej w w/w serwisie dla umieszczanych w nim wiadomości, nieprzerwanie przez okres 14 dni, oświadczenia zatytułowanego (...), o następującej treści:
(...)
(...)
zobowiązanie (...) Wydawnictwo (...), (...) Spółka Jawna, jako wydawcy publikacji książkowej zatytułowanej (...), (...) do opublikowania na własny koszt na stronie internetowej wydawcy dostępnej pod adresem:(...), na stronie głównej, w taki sposób, aby każdy, kto będzie korzystał w danym czasie z przedmiotowej strony mógł w pełni i bezpośrednio, bez dokonywania dodatkowych czynności zapoznać się z treścią oświadczenia oraz aby z oświadczeniem tym nie kolidowały reklamy, bądź inne treści odciągające uwagę od oświadczenia oraz tak, aby oświadczenie było widoczne w całości po wyświetleniu w/w strony internetowej, zaś czcionka powinna odpowiadać rodzajowi i wielkości czcionki zwyczajowo używanej w w/w serwisie dla umieszczanych w nim wiadomości, nieprzerwanie przez okres 14 dni, w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku oświadczenia z przeprosinami o następującej treści:
(...)
(...)
zasądzenie od pozwanych na rzecz organizacji społecznej - Fundacji Instytutu (...), ul. (...), (...) W. (adres do korespondencji: (...) Centrum (...), Plac (...), (...) G.) (...) po 15.000,00 złotych od każdego z pozwanych tytułem zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny;
zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu powód L. W. wskazał, że pozwani S. C. – autor książki zatytułowanej (...) oraz (...) Wydawnictwo (...), (...) sp. j. z siedzibą w P. - wydawca książki, dokonali naruszenia jego dóbr osobistych. Powód podniósł, że fragmenty publikacji książkowej odnoszące się do jego młodości, opisujące czyny polegające na (...) przez powoda, następnie (...), (...) i (...) są nieprawdziwe. W ocenie powoda, powołanie się przez autora książki na źródła tych informacji jest niewystarczające, co doprowadziło do rozpowszechnienia informacji niezweryfikowanych. Zdaniem powoda działanie pozwanych polegające na rozpowszechnianiu nieprawdziwych i zniesławiających informacji nosi cechy bezprawności, a dobra osobiste powoda zostały naruszone.
(pozew, k. 4-23)
W odpowiedzi na pozew z dnia 30 października 2018 r. (data stempla pocztowego) pozwany (...) Wydawnictwo (...), (...) sp. j. z siedzibą w P. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
(odpowiedź na pozew pozwanego (...) Wydawnictwo (...), (...) sp. j. z siedzibą w P. , k. 92-103)
W odpowiedzi na pozew z dnia 9 kwietnia 2019 r. (data prezentaty) pozwany S. C. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
(odpowiedź na pozew pozwanego S. C., k. 152-170)
Pozwani zaprzeczyli, aby doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, gdyż okoliczności wskazane w książce są według nich prawdziwe. Wskazali, że przytoczone przez powoda fragmenty książki są przede wszystkim wyrwane z kontekstu, a prawdziwość informacji zawarta w książce jest poparta wiarygodnymi źródłami. Dodatkowo pozwany (...) Wydawnictwo (...), (...) sp. j. z siedzibą w P. podniósł, że jako wydawca książki autorstwa S. C., nie miał jakichkolwiek obiektywnych podstaw do odmówienia wiarygodności źródeł autorowi książki.
W dalszym toku postępowania stanowiska stron nie uległy zmianie (stanowiska stron, protokół z rozprawy z 28.11.2022 r., k. 518v.).
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
S. C. jest autorem książki pod tytułem (...) opisującej czasy młodości L. W.. Książka została wydana w 2013 roku przez (...) Wydawnictwo w P.. S. C. pierwszą swoją książkę o L. W. napisał w 2004 r. Od wielu lat zajmował się biografią powoda. Publikował na jego temat wiele tekstów.
(fragmenty książki pt.(...) , 2013, (...), k. 27-39; umowa wydawnicza z autorem utworu oryginalnego, k. 117-118v.; zeznania pozwanego S. C., protokół z rozprawy z 28.11.2022 r.,k. 516v.-518v.)
Pozwane wydawnictwo współpracowało z S. C. od kilku lat, był dla nich wiarygodnym autorem. Wydawnictwo weryfikowało warstwę materialną i dopytywało autora o dowody na poparcie swoich twierdzeń zawartych w książce, jednakże nie ingerowało w treść książek przez nich wydawanych. Nie było potrzeby weryfikowania źródeł podawanych przez S. C., jedynie z wyjątkiem fragmentu książki opisującego śmierć syna L. W..
(zeznania świadka J. G., protokół rozprawy z 7.10.2021 r., k. 389v.-490)
W rozdziale II na zatytułowanym: (...), na stronie 30, autor S. C. pisze: (...) . Ten sam cytat został także zawarty w książce P. Z. (...) z przypisem nr 109 odwołującym się do str. 24 książki R. B. (...). Na kolejnej stronie autor pisze:(...) . Ten fragment również pochodzi z książki P. Z. (...).
(fragmenty (...) P. Z., k. 110-114, k. 319-324; fragmenty(...), R. B., (...)).
Przed publikacją spornej książki S. C., co najmniej przez 8 lat studiował wszystkie dostępne materiały na temat L. W.. Czytał dokumenty w IPN, wywiady, książki. Korespondował także z L. W. po publikacji swojej pierwszej książki. Starał się dotrzeć do wszystkich źródeł. Autor korzystał m. in. z publikacji W. B. – artykułu pt. (...) oraz publikacji W. G.. Pomocna okazała się również książka R. B., która była podstawowym źródłem wiedzy o L. W. w krajach anglojęzycznych. R. B., autor książki (...) jest również autorem i współautorem wielu innych pozycji książkowych. Książkę poświęconą L. W. napisał w 1994 r., a następnie przetłumaczono ją na język polski. Jednym ze źródeł autora były także fragmenty książki P. Z. (...).
(zeznania pozwanego S. C., protokół z rozprawy z 28.11.2022 r.,k. 516v.-518v.; życiorys R. B., k. 119-120)
P. Z. w swojej publikacji będącej biografią polityczną L. W. również posłużył się cytatami autorstwa R. B.. P. Z. oparł książkę na swojej wcześniejszej pracy magisterskiej. P. Z. pisząc pracę magisterką zbierał materiały podróżując do wielu miejsc związanych z L. W.. Podczas badań, za pośrednictwem swojego promotora, poznał K. W., który bardzo dobrze znał L. W.. P. Z. przygotowując pracę magisterską wykorzystywał wszystkie dostępne źródła, pisane, mówione i filmowe. Jeździł do miejsc, gdzie L. W. wychowywał się. Rozmawiał z jego znajomymi oraz proboszczem tamtejszej parafii. Promotorem pracy magisterskiej P. Z. o L. W. był profesor A. N.. Pracę P. Z. ocenił jak wybitną, z szerokim zakresem źródeł i dopuścił ją do obrony. P. Z. na etapie pisania pracy magisterskiej współpracował z promotorem, prezentował kolejne etapy swojej pracy. Pojawiały się pozytywne, jak i krytyczne uwagi wraz ze wskazaniem miejsc do poprawki.
Bazując na swojej pracy magisterskiej, P. Z. napisał książkę (...). Wykorzystywał w niej fragmenty książki R. B. oraz informacje, które zebrał samodzielnie. Konfrontował je ze swoimi ustaleniami i oceniał subiektywnie te treści, które znalazły się także w jego książce. Dane większości osób, z którymi rozmawiał P. Z. zanonimizował na ich prośbę. P. Z. starał się uzyskać wszystkie możliwe archiwalne materiały. Był nawet w szkole L. W., lecz tam nie uzyskał żądnych istotnych informacji. Ponadto, próbował wielokrotnie i na wszelkie możliwe sposoby skontaktować się z L. W., jako bohaterem jego książki, ale bezskutecznie. Książkę P. Z. nagrodzono nagrodami im. M. i im. M..
(zeznania świadka K. W., protokół rozprawy z 22.06.2022 r., k. 503-504; zeznania świadka P. Z., protokół rozprawy z 22.06.2022 r., k. 504v.-505v.; zeznania świadka A. N. protokół rozprawy z 22.06.2022 r., k. 502v.-503; życiorys P. Z., k. 123-125).
Pozwany S. C. nie poprzestał na ustaleniach swoich poprzedników i pojechał w miejsca młodości powoda. Podobnie jak P. Z. trafił do K. W., z którym wspólnie jeździli do P., był jego „przewodnikiem”. Rozmawiał z krewnymi oraz znajomymi powoda w L., gdzie bardzo często padało określenie (...) w stosunku do L. W.. Autor konfrontował relacje wielu osób cywilnych jak i kapłanów. Prowadził wręcz przesłuchania, był dociekliwy. S. C. nagrywał część rozmów oraz robił zdjęcia. Jeden ze świadków – pan Ś., nie bał się zeznawać pod nazwiskiem. Przedstawiał S. C. także innym świadkom. Autor korespondował również z księdzem Ł., który znał rodzinę W..
(zeznania świadka K. W., protokół rozprawy z 22.06.2022 r., k. 503-504; zeznania pozwanego S. C., protokół z rozprawy z 28.11.2022 r.,k. 516v.-518v.)
S. C. kwalifikuje swoją książkę jako popularnonaukową. Napisana jest prostym językiem, lecz z zachowaniem staranności przy tekście naukowym i pokaźnej listy archiwaliów. Nie miała stanowić obrazy powoda. Nie było żadnych krytycznych, naukowych recenzji, podważających ustalenia S. C..
(zeznania pozwanego S. C., protokół z rozprawy z 28.11.2022 r.,k. 516v.-518v.)
Fragment z książki autorstwa S. C.: (...) znajdujący się na stronie nr 36 jest cytatem zaczerpniętym z dokumentu zastępcy Komendanta (...) Milicji Obywatelskiej w L. z dnia 15 listopada 1966 r.
Pozwany autor bazując na twórczości W. G. dotarł do dokumentów z milicji z L., gdzie pisano o niechęci miejscowej ludności do powoda i jego braci w związku z ich nagannym zachowaniem. Ten dokument wzmocnił jego ustalenia. Sam dokument autor pozyskał z archiwum IPN z B..
(fotokopia pisma zastępcy Komendanta (...) Milicji Obywatelskiej w L. z dnia 15 listopada 1966 r., k. 115-116; zeznania pozwanego S. C., protokół z rozprawy z 28.11.2022 r.,k. 516v.-518v.)
Powód L. W. wnioskiem z dnia 16 stycznia 2014 r. skierowanym do Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto wniósł o zawezwanie pozwanych do próby ugodowej.
(wniosek, k. 76-83).
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wymienionych powyżej dokumentów złożonych do akt sprawy, wyjaśnień pozwanego S. C. oraz zeznań świadków: J. G., A. N., K. W. i P. Z.. W zakresie istotnym dla ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie autentyczność dokumentów oraz treść wyjaśnień pozwanego i zeznań wyżej wymienionych świadków nie budziły wątpliwości Sądu. Dowody te korespondowały ze sobą i zasługiwały, aby dać im wiarę.
Sąd Okręgowy zważył co następuje
Podstawę prawną żądania powoda stanowią przepisy kodeksu cywilnego regulujące problematykę ochrony dóbr osobistych.
Zgodnie z treścią art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Podstawowy arsenał środków ochrony prawnej służących osobie, której naruszono dobra osobiste zawiera przepis art. 24 § 1 k.c. który stanowi, iż ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Zgodnie z § 3 przywołanego przepisu przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym.
Na gruncie kodeksu cywilnego przepisem, który spełnia te warunki, czyli przewiduje inne obok już wymienionych uprawnień dla osoby dotkniętej tego typu naruszeniem jest przepis art. 448 k.c., zgodnie z którym - w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.
Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozumieć jako zachowanie (działanie bądź zaniechanie) sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Wynika to z ogólnej reguły rozkładu ciężaru dowodu statuowanej przepisem art. 6 k.c., zgodnie z którym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.
W rozpoznawanej sprawie kwestią o podstawowym znaczeniu było zatem udzielenie odpowiedzi na pytanie czy pozwani faktycznie naruszyli takie dobra osobiste powoda jak dobre imię, cześć i godność.
W świetle treści art. 23 k.c. nie ulega wątpliwości, że ustawodawca uznaje godność za dobro osobiste. Podkreślić wypada, iż jak wskazuje Sąd Najwyższy, godność jest to „sfera osobowości człowieka, która konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi” (por. wyrok z dnia 25 kwietnia 1989 roku, I CR 143/89, OSP 1990, nr 9, oz. 330).
Naruszenie dobrego imienia (zniesławienie) może polegać na przypisaniu innej osobie cech lub właściwości, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności ( tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 1971 roku, II CR 455/71, OSNC 1972/4/77). Może ono występować w dwóch postaciach. Pierwsza to rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, druga wyrażanie ujemnej oceny jej działalności ( A. Szpunar w: „ Zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową”, Oficyna Wydawnicza Branta, Bydgoszcz 1999, str. 101 i nast.). Cześć wewnętrzna nazywana godnością osobistą, to wyobrażenie jednostki o własnej wartości, które konkretyzuje się w poczuciu i przekonaniu o własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. To poczucie jest zmienne i daje się kształtować. Dlatego mogą być różne miary poczucia własnej wartości i naruszenia jego godności ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 roku, I CR 143/89, OSP 1990/9/330).
Sens danej wypowiedzi jest zawsze wynikiem interpretacji. Ustalenie znaczenia wypowiedzi, a w końcu przyjęcie, że wypowiedź ma charakter zniesławiający musi się odwoływać do pojmowania przeciętnego odbiorcy – osoby zwykłej, rozsądnej, racjonalnie myślącej, o przeciętnej inteligencji, wykształceniu, wiedzy. Zastosowanie powinny mieć tu kryteria obiektywne, a nie subiektywne ( tak A. Szpunar w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, opubl. w Orzecznictwo Sądów Polskich 1990/9/330 ). Powinno się brać pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym m. in. kontekst sytuacyjny, grono odbiorców, do których wypowiedź była skierowana, sposób jej prezentacji. Niedopuszczalna jest natomiast interpretacja wypowiedzi abstrahująca od jej kontekstu ( tak Bogusław Michalski w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1972 roku, I CR 374/72, opubl. w: Orzecznictwo Sądów Polskich 1974/2/28).
Potrzeba uczynienia powyższego wywodu w szerszym nieco zakresie niż w typowej sprawie tego rodzaju wynika z charakteru inkryminowanych wypowiedzi, z którymi powód łączy odpowiedzialność prawną pozwanych z tytułu naruszenia jego dóbr osobistych. Wypowiedzi te, stanowiące wierne cytaty ze źródeł wyżej wskazanych, dotyczą zamierzchłej przeszłości powoda, nie oddziaływającej w żaden sposób na jego późniejszą aktywność (...), z której powód jest powszechnie znany i przez jej pryzmat oceniany.
Przedstawione powyżej wskazania co wykładni przywołanych przepisów, z uwagi na osobę powoda, uzupełnić należy o stwierdzenie, iż zakres ochrony udzielanej w ramach konkretnej sprawy toczącej się przed sądem uzależniony jest od okoliczności konkretnego przypadku, w tym od kwalifikacji podmiotowych czynionych w sprawie. W orzecznictwie sądowym powszechnie przyjęto, iż zakres ochrony sądowej ochrony statuowanej na podstawie przepisów art. 23 k.c. i 24 k.c. w stosunku do pewnej kategorii osób musi być węższy (ograniczony) w stosunku do sytuacji typowej, dotyczącej przeciętnego adresata normy wywodzonej z w/w przepisów. Dotyczy to w pierwszej kolejności osób publicznych, których działalność na niwie zawodowej, społecznej, czy politycznej ma charakter publiczny, tzn. jest świadomie propagowana przez samego zainteresowanego w przestrzeni publicznej. W tych przypadkach w szerszym zakresie uznaje się za dopuszczalne zainteresowanie działaniami takich osób - tak podejmowanych aktualnie jak i w przeszłości, jeśli służy to ocenie kwalifikacji merytorycznych, w tym: zawodowych, etycznych, czy społecznych. Mniejsza jest zatem w przypadku takich osób ich tzw. autonomia informacyjna. Powyższe przekłada się na dopuszczalność upubliczniania pozyskanych informacji o takich osobach jeśli służy do realizacji wyżej wskazanego paradygmatu.
Powód L. W. niewątpliwie należy do kategorii osób publicznych i to bynajmniej nie tylko z tego powodu, iż nadal udziela się publicznie (wypowiadając się na bieżące tematy polityczne z pozycji recenzenta jako były (...), były (...), (...)), lecz przede wszystkim jako postać (już) (...).
Niezależnie bowiem od tego kto i jak ocenia powoda, a raczej jak ocenia jego poszczególne etapy życia - czy z pozycji hagiograficznych, czy przeciwnie - jednoznacznie negatywnie, nie zmienia to kwalifikacji, iż aktualnie uzyskał on status osoby na trwale wpisanej w (...).
Tak kwalifikowana powszechna (publiczna) rozpoznawalność powoda to w istocie swoisty przywilej, którego pozazdrościć mogą mu liczni współcześnie żyjący współobywatele. Przywilej braku anonimowości, bycia rozpoznawalnym jako (...), wykraczającym poza bieżące kwestie (...), obarczony jest także pewnym ryzykiem związanym z zainteresowaniem ze strony (...). Każda z tych profesji korzysta z prawa do właściwie pojętej wolności na polu swojej działalności (art. art. 14, 54 i 73 Konstytucji RP).
Z wolności tej w analizowanym przypadku skorzystał także pozwany S. C. – zbierając materiały, opracowując je, pisząc kwestionowaną przez powoda pozycję, wreszcie wraz z współpozwanym wydawnictwem publikując ją i wprowadzając do publicznego obiegu.
Przypomnieć zatem każdemu należy (w tym powodowi), iż zgodnie z przepisem art. 73 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. - „ Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury.”
Przytoczony przepis Konstytucji w interesującym nas przypadku tj. w ramach zakreślonej przez strony podstawie faktycznej rozstrzygnięcia, na którą składa się podstawa faktyczna powództwa oraz podstawa faktyczna podniesionych przez pozwanych zarzutów, winien dla swojej prawnej skuteczności być odczytywany jako konstytucyjny nakaz poszanowania wolności badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników. Rodzi to określone skutki w sferze prawnej adresatów cytowanej normy. Dokonując bowiem logicznego rozwinięcia przywołanej normy prawnej – stwierdzić należy, iż uprawnieniu po jednej stronie, tj. do prowadzenie badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, odpowiada obowiązek po drugiej stronie w postaci - nie czynienia niczego (powstrzymywania się od wszelkiego działania) co by utrudniało albo uniemożliwiało takie działanie.
Jako głęboko niezrozumiałe i przejmujące ocenić należy, iż mimo upływu przeszło 25 lat obowiązywania Konstytucji wiedza o faktycznej treści tej regulacji nie przebiła się do powszechnej świadomości prawnej obywateli, w tym powoda.
W świetle zaprezentowanego wzorca konstytucyjnego brak jest jakichkolwiek podstaw do recenzowania przez sądy powszechne prac naukowych, a w szczególności dorobku naukowego. Należy na marginesie wskazać, iż z przyczyn oczywistych w ogóle nie jest możliwe ustalanie tzw. potocznie (...) na sali sądowej w ramach procesów cywilnych. Nie jest rzeczą tego, czy też innego składu orzekającego dokonywanie ustaleń o charakterze opisu zdarzeń (...) lub opisu (...).
Książka będąca przedmiotem analizy, choć ma charakter, jak sam jej autor (pozwany S. C.) to zdefiniował – „popularnonaukowy”, to jest ona niezaprzeczalnie owocem pracy naukowej autora, a zatem stanowi część jego dorobku naukowego. Z uczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych, które zostały powyżej przedstawione wynika, iż pozwany S. C. przed napisaniem przedmiotowej publikacji dokonał szeregu czynności znamiennych dla tego typu twórczości, mieszczących się w „arsenale” każdego (...) piszącego o zdarzeniach lub osobach z (...). Poza bowiem kwerendą dokumentów wytworzonych w okresie będących przedmiotem zainteresowania autora w kontekście osoby przez niego opisywanej (czyli powoda) mamy do czynienia z poszukiwaniem przez autora świadków opisywanych zdarzeń, ich rozpytaniem, a w zasadzie przytaczaniem ich relacji, przywołaniem innych już prac o charakterze (...) ale także przytoczeniem (przypomnieniem) relacji publicystycznych, w tym prasowych. Żadne z tych działań podejmowanych przez zawodowego (...), którym jest przecież pozwany S. C., nie może być oceniane jako eksces, czyli jako działanie bezprawne stanowiące na gruncie prawa cywilnego delikt w postaci bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda.
Dokonując oceny generalnej w świetle uczynionych już wywodów, stwierdzić należy, iż właściwym forum do oceny rzetelności naukowej pozycji książkowej, która stała się kanwą niniejszego sporu jest dyskurs naukowy, a konkretnie polemika (...)prowadzona z zastosowaniem zasad i metod wypracowanych na gruncie nauk (...). Wedle stanu wiedzy składu orzekającego z daty orzekania (a także już sporządzenia pisemnego uzasadnienia wyroku) w analizowanym przypadku brak jest w przestrzeni publicznej oznak jakiejkolwiek tego typu polemiki z autorem przedmiotowej pozycji, czyli z pozwanym S. C..
Dokonując zaś konkretyzacji analizowanego zagadnienia, należy do wyżej wyrażonej konstatacji dodać spostrzeżenie (w sensie procesowym - ustalenie), iż – treści kwestionowane przez powoda (te które zostały przez niego wyegzemplifikowane jako naruszające jego dobra osobiste w postaci dobrego imienia, czci oraz godności) to faktycznie cytaty przytoczone przez pozwanego z innych publikacji, o których była mowa powyżej w części dotyczącej ustaleń faktycznych uczynionych w sprawie oraz jeden cytat zaczerpnięty z dokumentu zastępcy Komendanta (...) Milicji Obywatelskiej w L. z dnia 15 listopada 1966 r. (j.w.).
Wymaga podkreślenia, że owe cytaty dokonane zostały w sposób wyraźny, wręcz „dobitny”, bo wręcz kolorystycznie wyróżniający się od pozostałego tekstu, przez podkreślenie tekstu żółtymi wyróżnikami. Uczynione przytoczenia zawierały także każdorazowo wskazanie źródła pochodzenia cytatu (pozycji, w której znalazł się dany, opisywany passus).
Charakterystyczne dla analizowanej sprawy jest to, iż powód, jak wynika z niezaprzeczonych twierdzeń pozwanych, nie kwestionował do tej pory publicznie, tych wszystkich przytoczonych powyżej faktów, mimo funkcjonowania ich w przestrzeni publicznej na skutek ich ujawnienia w publikacjach przywołanych wyżej autorów, które ukazały się kilkanaście lat temu (tak praca P. Z. (...) wydana w 2009 r. , czy nawet już kilkadziesiąt lat (tak książka R. B. – (...), której polskie wydanie miało miejsce 1995 r.). W szczególności powód nie wywiódł do tej pory żadnych akcji prawnych przeciwko autorom tych publikacji, na które w swojej książce powołał się S. C., choć przyjmując optykę zaprezentowaną przez stronę powodową w niniejszej sprawie, także te, a może należało by wskazać, iż przede wszystkim te publikacje, uczynione znacznie wcześniej, które po raz pierwszy upubliczniały nieznane dotychczas fakty z życia L. W., godziły w jego wizerunek, a zatem mogły być kwalifikowane przez niego samego jako naruszające jego sferę prawnie chronioną w postaci dóbr osobistych.
Zaprezentowana przez powoda na kanwie niniejszej sprawy wybiórczość w korzystaniu z instytucji sądowej ochrony dóbr w postaci dobrego imienia, czci oraz godności, przejawiająca się wytoczeniem powództwa jedynie przeciwko S. C. i wydawcy jego książki (choć oczywiście prawnie dopuszczalna) jest wielce wymowna. Pozwala ona pojąć motywy i pobudki jakie legły u podstaw bezzasadnej zdaniem składu orzekającego akcji prawnej powoda.
Właściwe tło niniejszego sporu stanowi działalność naukowa pozwanego S. C., która ogniskuje się na (...). Największą jednak rozpoznawalność, czyli największy rozgłos w sferze publicznej, przyniosły pozwanemu dwie publikacje naukowe o charakterze (...) dotyczące powoda: (...) ((...) 2008 – praca napisana wspólnie z dr. P. G. oraz (...) (P. 2008).
W pracach tych pozwany potwierdził funkcjonującą już od wielu lat w przestrzeni publicznej tezę o (...) L. W. i przedstawił na to znane mu dowody. Także w późniejszym okresie pozwany formułował w sferze publicznej, w tym za pomocą środków masowego przekazu, jednoznaczne oceny powoda w kontekście jego (...).
Teza ta ((...) powoda) konsekwentnie prezentowana przez pozwanego, jak dotychczas nie została rzeczowo tj. z podaniem argumentów naukowych zakwestionowana. O ile sam powód tezie tej zaprzecza, to w sferze opracowań naukowych brak jest przykładów rzeczowej polemiki. W każdym razie Sądowi w niniejszym składzie nie jest znana żadna pozycja naukowa, która polemizowała by z dokonanymi przez pozwanego ustaleniami w tym zakresie.
Właśnie ta działalność pozwanego i jego nieprzejednana postawa jest źródłem dającego się odnotować napięcia między nim a powodem, a raczej między powodem a pozwanym.
Powód, który jak dotychczas nie był w stanie „unieważnić” tez stawianych przez pozwanego w zakresie najważniejszego z zarzutów – (...) , poprzez niniejszą akcję prawną odnoszącą się do całkowicie pobocznych kwestii próbuje zdyskredytować pozwanego, a tym samym osłabić formułowany przez niego podstawowy przekaz.
Czytelnicy sięgający po rzeczoną pozycję pozwanego, tak jak i pozostałe osoby interesujące się osobą L. W. zainteresowani są jego działaniami i zaniechaniami w sferze (...), w czasach gdy jego aktywność (...) miała znaczenie dla ogółu, dla naszej narodowej wspólnoty, a nie zachowaniem z okresu dzieciństwa i wczesnej młodości. Zdarzenia, na których skupia się uwaga powoda w kontekście zakreślonej przez niego podstawy faktycznej stanowią do ogółu opisywanych przez pozwanego w przedmiotowej książce zdarzeń jedynie didaskalia.
W naszej kulturze każdą osobę tratuje się jako podmiot przyrodzonej i niezbywalnej godności ludzkiej o wolnej woli, która manifestuje się także możliwością poprawy swojego postepowania z czasów dzieciństwa lub młodości. Zatem postawy prezentowane w młodości nie tylko nie determinują ale nawet nie wpływają na ocenę zachowań danej osoby w okresie dojrzałości.
Nie oceniamy przecież znanych nam ludzi przez pryzmat wybryków z czasów dzieciństwa i wczesnej młodości, lecz przez pryzmat wypełniania przez nich (dobrze lub źle) w życiu dorosłym podjętych przez nich ról społecznych, zawodowych, rodzinnych ect.
Powyższe wskazuje, iż przytoczone w pozwie cytaty zawarte w książce autorstwa S. C., nawet niezależnie od prawdziwości zawartych w nich twierdzeń (czyli abstrahując od wcześniejszych wywodów), nie niosą ze sobą potencjału niezbędnego do zakwalifikowania ich jako naruszające dobre imię, cześć lub godność osoby aktualnie blisko (...) (w chwili wniesienia pozwu powód miał (...)).
Z tych wszystkich przytoczonych wyżej względów Sąd nie dopatrzył się istnienia po stronie powoda L. W. godnego ochrony prawnej interesu, tak w stosunku do pozwanego S. C., jako autora kwestionowanej książki, jak i pozwanego (...) Wydawnictwo (...), (...) Spółka Jawna z siedzibą w P. działającego jako wydawca.
Zważywszy na powyższe należało orzec jak w punkcie I sentencji wyroku.
W przedmiocie kosztów orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. i art. 108 zdanie drugie k.p.c. (punkt II sentencji wyroku).
Sędzia Andrzej Kuryłek