Treść orzeczenia
Sygn. akt I C 437/23
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 30 stycznia 2026 r.
Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSR Małgorzata Nowicka- Midziak
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 30 stycznia 2026 r. w O. sprawy z powództwa R. Ł. (2) przeciwko Skarbowi Państwa - Generalnemu Dyrektorowi Dróg Krajowych i Autostrad w P. z udziałem interwenienta (...) Towarzystwo (...) z siedzibą w P. o zapłatę
1. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8 343,93 zł. (osiem tysięcy trzysta czterdzieści trzy złote dziewięćdziesiąt trzy grosze);
2. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
3. ustala, że pozwany ponosi koszty procesu w 81%, zaś powód w 19%, pozostawiając szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu.
Sygnatura akt I C 437/23
Uzasadnienie
wyroku z dnia 30 stycznia 2026 roku
Powód R. Ł. (3) wniósł pozew przeciwko Skarbowi Państwa – Generalnemu Dyrektorowi Dróg Krajowych i Autostrad w P. o zapłatę kwoty 1.700 zł tytułem częściowego odszkodowania za utracone dochody w związku z niemożliwością wykonywania zawodu taksówkarza wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 22 lipca 2020 roku do dnia zapłaty oraz kwoty 8.343,93 zł tytułem częściowego odszkodowania za uszkodzenie samochodu osobowego marki A. (...) o numerze rejestracyjnym (...).
W uzasadnieniu pozwu powód podniósł, że w nocy z 21/22 lutego 2020 roku pożyczył wyżej wskazany samochód bratu. Ten zaś, jadąc C. - z O. w kierunku O. - na wysokości KP W. uderzył w dzika znajdującego się na jezdni. Kierujący jechał z dozwoloną prędkością, a na rzeczonym odcinku nie było oznakowania świadczącego o zagrożeniu dziką zwierzyną. Policja ustaliła, że zwierzyna dostała się na jezdnię przez uszkodzone ogrodzenie w pobliżu miejsca zdarzenia. Uszkodzony samochód był taksówką osobową, z wykorzystaniem której powód wykonywał przewóz osób na terenie G., stąd utracił on możliwości zarobkowe. W toku postępowania likwidacyjnego ubezpieczyciel zarządcy drogi ustalił wartość uszkodzeń na kwotę 9.307,02 zł brutto. W dniu 9 marca 2020 roku powód otrzymał decyzję tegoż ubezpieczyciela, że za uszkodzenie ogrodzenia odpowiada firma (...) sp. z o.o. z siedzibą w L.. Powód zgłosił roszczenie ubezpieczycielowi tej spółki, który jednak stwierdził brak związku pomiędzy uszkodzonym ogrodzeniem a wypadkiem. Zdaniem powoda oszacowane przez ubezpieczyciela odszkodowanie jest zaniżone. W niniejszej sprawie powód domaga się odszkodowania tytułem zwrotu utraconych dochodów, wyliczonego przy uwzględnieniu dziennego przychodu w kwocie 400 zł oraz kosztów działalności gospodarczej w kwocie 150 zł. Do dnia 21 lipca 2020 roku (data wydania decyzji ubezpieczeniowej) za 148 dni przestoju powód poniósł szkodę w kwocie 35.000 zł. Zdaniem powoda za należyte utrzymanie i oznakowanie C. odpowiedzialny jest zarządca drogi, a więc pozwany.
(pozew, k. 3-8)
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości, kwestionując roszczenie co do zasady i wysokości. Zdaniem pozwanego powód nie wykazał odpowiedzialności pozwanego za zaistniałe zdarzenie i obowiązku naprawienia szkody po stronie powoda, w tym nie udowodnił prawdziwości twierdzeń co do zarobkowego wykorzystywania pojazdu, nie udowodnił wysokości szkody ani wysokości utraconych zarobków. Pozwany wskazał, że na odcinku drogi, na którym doszło do zdarzenia, umieszczono znak ostrzegawczy „(...)” ostrzegający przed dzikimi zwierzętami na drodze, dochowując w ten sposób należytej staranności. W niniejszym przypadku powód nie wykazał zaniechania lub niedopełnienia obowiązków przez pozwanego wynikających z art. 20 ustawy o drogach publicznych oraz rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych oraz rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Nadto, odpowiedzialności pozwanego nie należy upatrywać w art. 431 k.c., albowiem przepis ten odnosi się wyłącznie do zwierząt hodowlanych i nie dotyczy szkód wyrządzonych przez zwierzęta żyjące w stanie wolnym. Żaden przepis nie przewiduje odpowiedzialności za zachowanie zwierząt jak w niniejszym przypadku i do oceny tej odpowiedzialności miarodajne są przepisy ogólne o odpowiedzialności odszkodowawczej. Ponadto, pozwany podniósł, że odcinek drogi, na którym doszło do wypadku, został przekazany konsorcjum (...) S.A. oraz (...) S.A. Wykonawca nie zgłaszał żadnych nieprawidłowości w zakresie stanu utrzymania drogi. Z kolei, odcinek poprzedzający miejsce zdarzenia został przekazany w administrowanie (...) sp. z o.o., który był odpowiedzialny za prawidłowe utrzymanie i stan drogi oraz urządzeń znajdujących się w pasie drogowym. Zawierając umowy z profesjonalistami pozwany zwolnił się z odpowiedzialności na podstawie art. 429 k.c. Nadto, zarządca drogi nie ponosi winy za czyn własny, gdyż wdrożył procedurę dokonywania objazdów kontrolnych.
(odpowiedź na pozew, k. 30-36)
Interwencję uboczną po stronie pozwanej zgłosiło (...) Towarzystwo (...) z siedzibą w P., które wniosło o oddalenie powództwa w całości. Zdaniem interwenienta ubocznego do wypadku nie doszło z winy pozwanego, odcinek drogi był prawidłowo oznakowany, a nadto pozwany skutecznie zwolnił się z odpowiedzialności na mocy art. 429 k.c. powierzając obowiązek zabezpieczenia i utrzymania drogi profesjonalistom.
(interwencja uboczna, k. 88-90v)
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Powód R. Ł. (3) jest właścicielem samochodu osobowego marki A. (...) o numerze rejestracyjnym (...), rok produkcji 2011. Przedmiotowy pojazd służył powodowi do prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej jako taksówka osobowa. W ramach prowadzonej jednoosobowej działalności gospodarczej powód rozlicza się za pomocą podatkowej księgi przychodów i rozchodów.
(dowód: przesłuchanie powoda R. Ł. (2), płyta CD k. 194)
W dniu 21 lutego 2020 roku powód pożyczył wyżej wskazany samochód swojemu bratu R. Ł. (1), który miał odebrać znajomego z (...) w O.. Gdy około godz. 0:11 R. Ł. (4) jechał drogą ekspresową (...) z O. w kierunku O., na odcinku 322,5 km, przed maskę prowadzonego przez niego samochodu z prawego pobocza wybiegł nagle dzik. Kierujący uderzył w niego prawym przednim narożnikiem samochodu. Na skutek zderzenia z pojazdem zwierzę padło. Kierujący o wypadku powiadomił powoda, który zjawił się na miejscu zdarzenia. Nadto, wezwano Policję.
(dowód: notatka informacyjna o zdarzeniu drogowym z dnia 9 czerwca 2020r., k. 11, przesłuchanie powoda R. Ł. (2), płyta CD k. 194, zeznania świadka R. Ł. (1), płyta CD k. 336)
Na skutek zderzenia z dzikiem zniszczony został prawy przedni narożnik samochodu, zderzak, maska komory silnika, błotnik, nadkole, lampa. Z miejsca zdarzenia samochód został odwieziony na lawecie. Uszkodzenia pojazdu dotychczas nie zostały naprawione.
(dowód: przesłuchanie powoda R. Ł. (2), płyta CD k. 194, zeznania świadka R. Ł. (1), płyta CD k. 336)
W odległości około 200 m od miejsca zdarzenia znajduje się ogrodzenie z siatki, która nie była przymocowana do podłoża pomiędzy słupkami. Ogrodzenie znajduje się na wzniesieniu, od jezdni odgradza je rów odpływowy.
(dowód: przesłuchanie powoda R. Ł. (2), płyta CD k. 194, przesłuchanie przedstawiciela pozwanego G. R., płyta CD k. 192, zeznania świadka R. Ł. (1), płyta CD k. 336)
W dacie wypadku powód był właścicielem również innego samochodu osobowego przystosowanego do przewodu osób. Przedmiotowy pojazd znajdował się w posiadaniu zależnym ojca powoda, który również wykonywał zawód taksówkarza.
(dowód: przesłuchanie powoda R. Ł. (2), płyta CD k. 194)
Odcinek drogi ekspresowej (...), na którym doszło do zderzenia dzika z samochodem powoda, w dacie zdarzenia znajdował się w zarządzie pozwanego Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad w P..
(dowód: przesłuchanie przedstawiciela pozwanego G. R., płyta CD k. 192)
Po wypadku zarządca drogi przekazał informację o uszkodzeniu ogrodzenia kierownikowi projektu, a ten z kolei przekazał ją wykonawcy. Pozwany nie zarządził naprawy ogrodzenia.
(dowód: przesłuchanie przedstawiciela pozwanego G. R., płyta CD k. 192)
W dacie zdarzenia zarządca drogi był objęty ochroną ubezpieczeniową na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawartej z (...) w P.. Powód zgłosił szkodę pozwanemu, a ten przekazał sprawę do rozpatrzenia ubezpieczycielowi.
Decyzją z dnia 9 marca 2020 roku ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, powołując się na wyłączenie odpowiedzialności pozwanego na mocy art. 429 k.c. oraz wskazując, że odcinek drogi, na którym doszło do zdarzenia, został przekazany firmie (...) S.A. z siedzibą w P., a za uszkodzenia siatki stwierdzone na odcinku drogi poprzedzającym miejsce zdarzenia, na którym znajduje się plac budowy drogi ekspresowej (...) odpowiada (...) sp. z o.o. z siedzibą w P..
(dowód: decyzja z dnia 9 marca 2020r., k. 10, 44)
Około 20 m od słupka drogowego(...) (320 km) drogi ekspresowej (...) w kierunku O. został ustawiony znak „A-18b („dzikie zwierzęta”) z tabliczką T-2 wskazującą długość odcinka drogi, na którym występuje niebezpieczeństwo wtargnięcia na jezdnię dzikiej zwierzyny (3,0 km).
(dowód: plan liniowy drogi krajowej, k. 45, zdjęcia, k. 46-48, 202-206)
Zarządzeniem nr (...) z dnia 17 listopada 2015 roku Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad w P. wprowadził wytyczne dokonywania objazdów dróg krajowych. Na mocy tego zarządzenia dokonuje się objazdów co najmniej raz dziennie, a nadto - co najmniej raz w miesiącu - objazdy powinny być wykonywane w porze nocnej.
(dowód: zarządzenie nr (...) z dnia 17 listopada 2015r., k. 40-41)
W okresie 11-25 lutego 2020 roku pozwany dokonywał codziennych objazdów drogi krajowej (...), w tym odcinka, na którym doszło do zdarzenia, co odnotowywano za każdym razem w dzienniku objazdów.
(dowód: dziennik objazdów, k. 152-156, przesłuchanie przedstawiciela pozwanego G. R., płyta CD k. 192)
Pismem z dnia 30 maja 2019 roku zarządca drogi – jak co roku – zwrócił się do Nadleśnictwa O. z siedzibą w O. o weryfikację istniejących odcinków oznakowanych znakiem „A-18b” oraz o wskazanie nowych miejsc, w których dzikie zwierzęta często przekraczają drogę.
(dowód: pismo z dnia 30 maja 2019r., k. 43 przesłuchanie przedstawiciela pozwanego G. R., płyta CD k. 192)
Na podstawie umowy z dnia 5 października 2015 roku pozwany Generalny Dyrektor Dróg i Krajowych i Autostrad w P. powierzył (...) S.A. z siedzibą w P. całoroczne kompleksowe utrzymanie dróg krajowych administrowanych przez GDDKiA Oddział w O. w okresie od 1 stycznia 2016 roku do 30 czerwca 2021 roku, w tym drogi ekspresowej (...). Do protokolarnego przekazania wyżej wskazanej drogi doszło w dniu 16 grudnia 2015 roku.
(dowód: umowa nr (...), k. 54-56, protokół przekazania drogi, k. 57, opis przedmiotu zamówienia, k. 58-79)
W dniu 26 marca 2018 roku Generalny Dyrektor Dróg i Krajowych i Autostrad w P. zawarł z (...) sp. z o.o. z siedzibą w L. umowę nr (...) pn. „Budowa drogi ekspresowej (...) A. – Gdańsk na odcinku S. (wraz z obwodnicą S.) – C. z podziałem na 2 części. Zadanie 4: węzeł A. (bez węzła) – węzeł O. (z węzłem)”.
Protokołem z dnia 24 października 2019 roku pozwany przekazał wykonawcy (...) sp. z o.o. z siedzibą w L. nieruchomości położone w granicach objętych decyzją Wojewody (...) z dnia 10 października 2019 roku zezwalającą na realizację inwestycji drogowej pn. „Budowa drogi ekspresowej (...) A. – O. na odcinku Ł. – początek C.. Zadanie 3: węzeł A. (bez węzła) – węzeł O. (z węzłem) – odcinek 2”. Zgodnie z protokołem, od dnia jego spisania wykonawca był odpowiedzialny za porządek i bezpieczeństwo na przejętym odcinku drogi.
(dowód: protokół przekazania, k. 49-53v, umowa, k. 158-163)
(...) sp. z o.o. z siedzibą w L. na odcinku drogi krajowej (...) wprowadził tymczasową organizację ruchu, niemniej pozostawił dotychczasowe oznakowanie pionowe, w tym znak „A-18b” znajdujący się na 320+850 km.
(dowód: projekt nr(...) tymczasowej organizacji ruchu, k. 144-148, zatwierdzenie projektu przez GDDKiA, k. 149-150, zdjęcie, k. 151)
Uzasadnione i celowe koszty naprawy uszkodzeń w samochodzie powoda marki A. (...) o numerze rejestracyjnym (...) na skutek zderzenia z dzikiem wynoszą 13.469,04 zł. Szkoda miała charakter szkody częściowej. Technologiczny czas naprawy uszkodzeń wynosi 3 roboczodni. Zdarzenie mogło nastąpić w deklarowanych przez powoda okolicznościach, mając na względzie miejsce uszkodzenia ogrodzenia oraz obecność dzikiego zwierzęcia na drodze. Brak zakotwiczenia siatki w podłożu umożliwiał dzikim zwierzętom przedostawanie się w obręb pasa drogowego. Kierujący A. nie mógł uniknąć kolizji z dzikiem. Odcinek drogi, na którym doszło do zdarzenie, był oznakowany znakiem „A-18b”. Miejsce uszkodzenia płotu i miejsce zdarzenia nie znajdowały się na placu budowy.
(dowód: pisemna opinia biegłego sądowego L. G., k. 345-390 wraz z pisemną opinią uzupełniającą, k. 434-440)
Niemal rok przed zderzeniem z dzikiem, w dniu 20 kwietnia 2019 roku samochód powoda uczestniczył w innej kolizji drogowej. R. Ł. (3) dochodził wówczas od ubezpieczyciela OC sprawcy na drodze sądowej m.in. zwrotu utraconego dochodu w kwocie 9.555 zł w związku z niezdolnością samochodu do jazdy i niemożnością wykonywania usług w zakresie przewozu osób. Dochodzona przez powoda kwota stanowiła iloczyn dziennego przychodu w kwocie 333 zł pomniejszonego o koszty związane z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz okresu wyłączenia pojazdu z działalności gospodarczej (35 dni).
W toku wyżej wskazanego postępowania Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego na okoliczność m.in. ustalenia m.in. ponoszonych przez powoda średnio dziennie kosztów eksploatacji pojazdu w związku z wykonywaną pracą taksówkarza. W przedstawionej opinii biegły R. L. wskazał dzienny koszt na poziomie 6,44 zł brutto (5,24 zł netto). Z kolei, koszt paliwa (...) na poziomie około 0,25 zł za km.
Sąd ustalił dzienny przychód powoda na poziomie 263,10 zł (na podstawie raportów skróconych i raportów zwykłych za rok wcześniejszy), dzienny koszt eksploatacji pojazdu na poziomie 14,90 zł (na podstawie opinii biegłego) i ostatecznie zasądził na jego rzecz kwotę 7.694,20 zł stanowiącą iloczyn utraconego dochodu dziennego (248,20 zł) oraz liczby dni, gdy pojazd był wyłączony z eksploatacji (31 dni).
(dowód: opinia biegłego R. L. z dnia 19 października 2021r., k. 126-193 akt sprawy Sądu Rejonowego Gdańsk – Północ w Gdańsku o sygnaturze XIV 239/21, opinia z dnia 23 marca 2023r., k. 150-178 tamże, wyrok z dnia 24 czerwca 2022r., k. 306 tamże wraz z uzasadnieniem, k. 315-319 tamże)
Sąd zważył, co następuje
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów, dowodu z przesłuchania stron, dowodu z zeznań świadka R. Ł. (1) oraz dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i wyceny pojazdów samochodowych.
Oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd nie dopatrzył się żadnych podstaw do kwestionowania wiarygodności i mocy dowodowej dokumentów powołanych w ustaleniach stanu faktycznego. Zważyć należy, iż część spośród dokumentów, z których Sąd przeprowadził dowód w niniejszej sprawie (m.in. wyrok w sprawie XIV 239/21), miała charakter dokumentów urzędowych, zaś w toku sprawy żadna ze stron nie kwestionowała przysługujących im domniemań autentyczności i zgodności z prawdą wyrażonych w nich oświadczeń. Ponadto, należy zauważyć, że żadna ze stron nie wniosła zarzutów co do autentyczności i wiarygodności pozostałych dokumentów szczegółowo wymienionych w ustaleniach stanu faktycznego (korespondencja stron, umowy, protokoły). Sąd w tym zakresie także nie dostrzegł żadnych śladów podrobienia, przerobienia czy innej ingerencji.
Przechodząc natomiast do oceny osobowego materiału dowodowego należy wskazać, że Sąd nie znalazł żadnych podstaw do odmowy przyznania waloru wiarygodności zeznaniom świadka R. Ł. (1) co do przyczyn i przebiegu zdarzenia z dnia 21 lutego 2020 roku, zakresu uszkodzeń pojazdu, a także stanu ogrodzenia znajdującego się nieopodal miejsca wtargnięcia dzika na jezdnię. W tym zakresie zeznania świadka znajdują potwierdzenie w innych dowodach, w szczególności notatce sporządzonej przez funkcjonariusza Policji, opinii biegłego sądowego czy też zeznaniach powoda. Świadek potwierdził również, że pojazd był oznakowany jako taksówka.
Nadto, ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie Sąd częściowo oparł na zeznaniach przedstawiciela Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad G. R.. Zważyć bowiem należy, iż wskazane przez niego okoliczności związane z dokonywaniem objazdów drogi krajowej (...), na której doszło do zdarzenia, czy związane z powierzeniem innymi podmiotom obowiązku utrzymania wyżej wskazanej drogi oraz przekazania placu budowy w związku z realizacją inwestycji w postaci przebudowy drogi znajdują potwierdzenie w dowodach z dokumentów złożonych przez stronę pozwaną do akt niniejszej sprawy. W świetle opinii biegłego sądowego za wiarygodne należało uznać zeznania pozwanego dotyczącego tego, że odcinek drogi, na którym doszło do zderzenia z dzikiem był właściwie oznakowany za pomocą znaku ostrzegawczego „A-(...)”. Zauważyć należy, iż G. R. w swoich zeznaniach nie kwestionował stanu ogrodzenia, przez które – wedle prawdopodobieństwa graniczącego z pewnością – zwierzę miało przedostać się z leśnych ostępów na jezdnię, tuż przed maskę samochodu kierowanego przez brata powoda. Niemniej, wobec jednoznacznych wniosków biegłego odnośnie położenia wyżej wskazanego ogrodzenia należało odmówić wiary zeznaniom przedstawiciela pozwanego co do tego, że przedmiotowy płot znajdował się w obrębie placu budowy, który został protokolarnie przekazany wykonawcy inwestycji drogowej.
W przeważającej części wątpliwości co do wiarygodności nie budzą również zeznania powoda. Co prawda, powód nie był uczestnikiem kolizji i całą wiedzę o przebiegu zdarzenia posiada z relacji brata kierującego samochodem, niemniej po zdarzeniu R. Ł. (3) pojawił się na miejscu wypadku, stąd mógł naocznie ocenić zarówno stan ogrodzenia jak i stan pojazdu bezpośrednio po tym zdarzeniu. Spostrzeżenia powoda w tym względzie należały uznać za wiarygodne. Zeznania powoda co do stanu ogrodzenia korelują z opinią biegłego, jak też zeznaniami przedstawiciela pozwanego zarządcy drogi. Ponadto, Sąd dał wiarę zeznaniom powoda co do faktu wykorzystywania samochodu do przewozu osób w ramach prowadzonej jednoosobowej działalności gospodarczej, stanu tego pojazdu na dzień zdarzenia, a także okoliczności związanych z dochodzeniem roszczeń. Natomiast, w konfrontacji z pozostałymi dowodami zebranymi w niniejszej sprawie należało ostatecznie odmówić wiary zeznaniom powoda w kwestii nieprawidłowego oznakowania miejsca zdarzenia. Biegły sądowy Piotr Terlikowskiej w swojej opinii bowiem wykazał, że w momencie zdarzenia droga była właściwie oznakowana. Poza tym, wobec nieprzedstawienia żadnych innych dowodów, za gołosłowne należało uznać zeznania powoda odnośnie wysokości utraconego dochodu. R. Ł. (3) stwierdził, że w związku z brakiem możliwości korzystania z uszkodzonego auta faktycznie utracił przychód rzędu 24.000 zł. Mimo kwestionowania roszczenia o zwrot utraconego dochodu przez stronę pozwaną, powód nie podjął inicjatywy dowodowej, aby odeprzeć ten zarzut.
Ponadto, za w pełni wiarygodny i przydatny do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy dowód Sąd uznał opinię biegłego sądowego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, techniki samochodowej i wyceny pojazdów L. G.. Zdaniem Sądu, opinia ta została sporządzona rzetelnie, z uwzględnieniem całokształtu materiału dowodowego. Nadto, została napisana w sposób jasny i zrozumiały, co pozwala Sądowi na prześledzenie toku myślowego biegłego. Ostateczne przedstawione przez biegłego wnioski co do kosztów naprawienia samochodu, możliwości zaistnienia zdarzenia, oznakowania drogi, określenia położenia miejsca zdarzenia zostały należycie uzasadnione, a także nie budzą wątpliwości Sądu w świetle zasad logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. W opiniach uzupełniających biegły w sposób nader rzeczowy, logiczny i przekonujący odniósł się do wszystkich zarzutów stron, a tym samym obronił swoją opinię. Natomiast, wobec nieprzedstawienia przez powoda jakichkolwiek dokumentów wskazujących na wysokość dochodów osiąganych z tytułu działalności taksówkarskiej przed zdarzeniem, biegły nie był w stanie ustalić wysokości utraconych przez niego dochodów w związku z niemożnością wykonywania usług w zakresie przewozu osób na skutek uszkodzenia samochodu.
Na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 205 3 § 2 k.p.c. Sąd pominął wnioski dowodowe powoda zawarte w piśmie z dnia 21 sierpnia 2025 roku jako spóźnione. Zważyć należy, iż zarządzeniem z dnia 11 października 2023 roku Sąd zobowiązał powoda do złożenia w terminie trzech tygodni pisma przygotowawczego, w którym miał ustosunkować się do twierdzeń i zarzutów zawartych w odpowiedzi na pozew, oraz do wskazania wszystkich twierdzeń i dowodów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy pod rygorem utraty prawa do ich powoływania w toku dalszego postępowania. Przedmiotowe zobowiązanie zostało powodowi doręczone w dniu 23 października 2023 roku (k. 87), co oznacza, że termin do złożenia ostatecznych wniosków dowodowych upłynął z dniem 13 listopada 2023 roku. Jednocześnie, należało mieć na względzie, że pozwany już w odpowiedzi na pozew zakwestionował roszczenie o zwrot utraconych dochodów, zarzucając powodowi nieudowodnienie tego roszczenia. Z okoliczności sprawy nie wynika w żaden sposób, aby złożenie dowodów dołączonych do pisma z dnia 21 sierpnia 2025 roku było wcześniej niemożliwe.
Podstawę prawną powództwa stanowił przepis art. 415 k.c., który stanowi, że kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Podkreślić należy, że przesłankami odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego jest powstanie szkody, zdarzenie, z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy określonego podmiotu oraz adekwatny związek przyczynowy między tym zdarzeniem a szkodą (art. 361 § 1 k.c.). Czyn sprawcy pociągający za sobą odpowiedzialność deliktową musi cechować bezprawność (element obiektywny czynu) i zawinienie (element subiektywny czynu). Bezprawność oznacza sprzeczność z obowiązującym porządkiem prawnym, tj. z nakazami i zakazami wynikającymi z normy prawnej oraz wynikającymi z norm moralnych i obyczajowych, określanych jako zasady współżycia społecznego oraz dobre obyczaje (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2022 r., II CSKP 564/22, S.).
Rozważając roszczenie powoda przez pryzmat wyżej wskazanych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej w pierwszej kolejności należało ustalić, czy zdarzenie, z którym poszkodowany łączył obowiązek odszkodowawczy pozwanego było bezprawne i zawinione. W świetle zeznań powoda oraz świadka okoliczności powstania szkody nie budziły większych wątpliwości. Z relacji kierującego samochodem wynika, że gdy jechał drogą ekspresową (...) (C.) w kierunku O. na odcinku 322,5 km, przed maskę prowadzonego przez niego samochodu z prawego pobocza wybiegł nagle dzik. Kierujący uderzył w niego prawym przednim narożnikiem samochodu. Na skutek zderzenia z pojazdem zwierzę poniosło śmierć. Do zdarzenia doszło zimą, w porze nocnej (około 0:11). Wersja przedstawiona przez świadka została zweryfikowana przez biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych. Biegły L. G. dokładnie przeanalizował uszkodzenia pojazdu w kontekście relacji kierującego A.. Zdaniem biegłego nie ma żadnych wątpliwości, że zwierzę wtargnęło na jezdnię z prawego pobocza drogi. Dobitnie świadczą o tym uszkodzenia pojazdu zlokalizowane w prawym przednim narożniku. W tym miejscu nastąpił kontakt samochodu ze zwierzęciem. Jednocześnie, biegły wykluczył, by uszkodzenia samochodu mogły powstać w innych okolicznościach, w szczególności na skutek kolizji z innym pojazdem. Położenie i wysokość uszkodzeń dokładnie koreluje z wymiarami osobnika, którego zdjęcia zostały utrwalone w aktach szkody. Zdaniem biegłego kierujący A. nie miał możliwości uniknięcia zderzenia z dzikiem. Biegły wykonał symulację zdarzenia, przyjmując, że dorosły dzik euroazjatycki poruszał się z prędkością na poziomie 30 km/h, tj. 8,3 m/s. Biorąc pod uwagę, że po pokonaniu rowu odpływowego dzik miał przed sobą odległość 4m do jezdni, a A. poruszała się z prędkością dopuszczalną na tym odcinku drogi, a więc około 100 km/h, to w chwili, gdy dzik rozpoczął wybieganie z rowu, samochód znajdował się w odległości 13m od miejsca kolizji, co przy założonej prędkości oznaczało, że kierowcy pozostawało około 0,5 s do zderzenia z dzikiem. Zważywszy na nocną porę, brak dodatkowego oświetlenia drogi w bezpośredniej bliskości pojazdu czas reakcji kierującego wynosił około 2s. Zdaniem biegłego kierujący A. mógł dostrzec dzika wbiegającego na jezdnię z odległości około 13m od miejsca kolizji, na około 0,5 s przed zdarzeniem. Uwzględniając wyżej wskazany czas reakcji należało uznać, że kierujący mógł rozpocząć hamowanie dopiero w czasie 1,5 s po kolizji z dzikiem, w odległości 42 m od miejsca zdarzenia. W opinii uzupełniającej biegły dokładnie wyjaśnił w jakich okolicznościach i przy jakiej prędkości kierujący mógł uniknąć zdarzenia, jednoznacznie wskazując, że w okolicznościach wynikających z zebranego materiału dowodowego kierujący nie miał żadnych szans na uniknięcie zderzenia z dzikiem. Z powyższych względów nie sposób postawić kierującemu zarzutu, że w jakikolwiek sposób przyczynił się do powstania szkody.
Kolejną kwestią wymagającą ustalenia było stwierdzenie w jaki sposób zwierzę przedostało się na pas ruchu. Z zeznań świadka oraz powoda wynika, że w bliskiej odległości od miejsca zdarzenia znajdowało się ogrodzenie, które miało zapobiegać wtargnięciu dzikich zwierząt bezpośrednio na drogę. Przedmiotowe ogrodzenie było jednak uszkodzone. Zeznania braci Ł. korelują w tym względzie z opinią biegłego. Zgodnie z tezą dowodową biegły zweryfikował stan tego ogrodzenia i ustalił, że siatka ogrodzeniowa rozpięta pomiędzy słupkami nie jest w żaden sposób przymocowana do podłoża. W związku z czym dzikie zwierzęta mogą dość łatwo przedostać się w obręb pasa drogowego, po prostu przechodząc pod siatką. Na uszkodzenie siatki ogrodzeniowej uwagę zwrócili także funkcjonariusze Policji zawiadomieni o zdarzeniu, dając temu wyraz w notatce informacyjnej o zdarzeniu drogowym.
Przesądziwszy, w jaki sposób dzik przedostał się w obręb pasa drogowego, w dalszej kolejności należało rozważyć, czy pozwany ponosi odpowiedzialność za szkodę spowodowaną przez to zwierzę. Bezsporne pomiędzy stronami pozostawało, że Generalny Dyrektor Dróg i Krajowych i Autostrad w P. jest zarządcą drogi krajowej (...). Zgodnie z art. 2a ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jednolity Dz.U. z 2025 r. poz. 889 ze zm.) drogi krajowe stanowią własność Skarbu Państwa. Wedle art. 5 ust. 1 pkt 1 tejże ustawy do dróg krajowych zalicza się m.in. autostrady i drogi ekspresowe oraz drogi leżące w ich ciągach do czasu wybudowania autostrad i dróg ekspresowych. Jak stanowi art. 19 ust. 2 pkt 1 ustawy zarządcą dróg krajowych jest Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad. Obowiązki zarządcy związane z utrzymaniem drogi zostały określone szczegółowo w art. 20 ustawy o drogach publicznych, przy czym zawarty tam katalog ma charakter otwarty („w szczególności”). Do obowiązków zarządcy drogi niewątpliwie należy utrzymanie części drogi, urządzeń drogi, budowli ziemnych, drogowych obiektów inżynierskich, znaków drogowych, sygnałów drogowych i urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, z wyjątkiem części pasa drogowego, o których mowa w art. 20f pkt 2 (art. 20 pkt 4), a także przeprowadzanie okresowych kontroli stanu dróg i drogowych obiektów inżynierskich oraz przepraw promowych, w tym weryfikacja cech i wskazanie usterek, które wymagają prac konserwacyjnych lub naprawczych, ze szczególnym uwzględnieniem ich wpływu na stan bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym stan bezpieczeństwa szczególnie zagrożonych uczestników ruchu drogowego (art. 20 pkt 10). Podkreślić należy, iż w rozumieniu ustawy utrzymanie drogi to wykonywanie robót konserwacyjnych, porządkowych i innych zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa i wygody ruchu, w tym także odśnieżanie i zwalczanie śliskości zimowej (art. 4 pkt 20). W rozumieniu ustawy o drogach publicznych drogą jest budowla składającą się z części i urządzeń drogi, budowli ziemnych, lub drogowych obiektów inżynierskich, określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 7 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane, stanowiącą całość techniczno-użytkową, usytuowaną w pasie drogowym i przeznaczoną do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, ruchu osób poruszających się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt (art. 4 pkt 2), zaś urządzeniem drogi - obiekt lub urządzenie, w tym obiekt lub urządzenie budowlane, związane funkcjonalnie z drogą lub ruchem drogowym, w tym kanał technologiczny (art. 4 pkt 2a). Definicja urządzenia budowlanego znajduje się w art. 3 pkt 9 ustawy z dnia z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (tekst jednolity Dz.U. z 2025 r. poz. 418 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem są to urządzenia techniczne związane z obiektem budowlanym, zapewniające możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem, jak przyłącza i urządzenia instalacyjne, w tym służące oczyszczaniu lub gromadzeniu ścieków, a także przejazdy, ogrodzenia, place postojowe i place pod śmietniki. Zestawiając ze sobą wszystkie zacytowane powyżej przepisy należy dojść do wniosku, że do obowiązków zarządcy drogi krajowej należy również utrzymanie ogrodzenia związanego funkcjonalnie z drogą albo usytuowanego w pasie drogi. Z zeznań przedstawiciela pozwanego G. R. wynika jednoznacznie, że przedmiotowe ogrodzenie znajdowało się w pasie drogi. Co do zasady zatem pozwany był odpowiedzialny za należyte utrzymanie tego urządzenia.
Strona pozwana usiłowała zwolnić się z odpowiedzialności, wskazując, że odcinek drogi, na którym doszło do wypadku, został przekazany konsorcjum (...) S.A. oraz (...) S.A., a odcinek poprzedzający miejsce zdarzenia – na którym miało znajdować się ww. ogrodzenie – został przekazany w administrowanie spółce (...) sp. z o.o., która była odpowiedzialna za prawidłowe utrzymanie stanu drogi oraz urządzeń znajdujących się w pasie drogowym. Jak argumentował pozwany zarządca drogi – powierzając wykonywanie zadań związanych z utrzymaniem drogi i urządzeń drogowych znajdujących się w pasie drogowym – pozwana zwolniła się z odpowiedzialności wobec osób trzecich, które poniosły szkodę wskutek nienależytego wykonywania wyżej wskazanych obowiązków. W związku z podniesionymi przez pozwanego zarzutami Sąd podjął się ustalenia, czy miejsce zdarzenia oraz miejsce, w którym dzik przedostał się w obręb pasa drogowego są położone w granicach placu budowy przekazanego protokolarnie powyższej wskazanym wykonawcom. Ustalenia w tym zakresie Sąd oparł na dowodzie z opinii biegłego sądowego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Biegły L. G. wskazał, że obszar, który był objęty placem budowy wykonywanej przez spółkę (...) sp. z o.o. znajdował się w obrębie węzła drogowego (...) i nie wykraczał poza odcinek oznaczony „km 321 + 420.00” w kierunku jazdy do węzła Gdańsk – C.. Z treści opinii wynika, że zarówno miejsce zdarzenia, jak też ogrodzenie, przez które dzik przedostał się w obręb pasa drogowego znajdowały się poza granicami placu budowy przekazanymi protokolarnie (...) sp. z o.o. Strona pozwana nie wykazała przy tym, aby utrzymanie w należytym stanie ogrodzenia zostało powierzone jakiemukolwiek innemu podmiotowi profesjonalnemu. W odpowiedzi na pozew pozwany podnosił jedynie, że za utrzymanie ogrodzenia odpowiedzialna była spółka (...) sp. z o.o., co jak wskazano powyżej, okazało się nieprawdą. Tym samym, w świetle przytoczonych powyżej przepisów ustawy o drogach publicznych należało uznać, że odpowiedzialność za należyte utrzymanie ogrodzenia ponosi wyłącznie zarządca drogi. Zważywszy na treść opinii biegłego oraz zeznania powoda i jego brata nie budziło wątpliwości, że w dacie zdarzenia ogrodzenie było uszkodzone i nie stanowiło dostatecznej bariery dla takich zwierząt jak dziki, które z łatwością mogły podnieść siatkę ogrodzeniową, która nie była zakotwiczona w podłożu, przejść pod nią i w ten sposób dostać się na jezdnię. Mając na względzie, że na drodze ekspresowej (...) dozwolona jest jazda z prędkością do 120 km/h, to kontakt z dzikiem może mieć tragiczne skutki, nie tylko dla samego zwierzęcia, ale i dla innych uczestników ruchu. Można bowiem sobie wyobrazić sytuację, że w wyniku kolizji z samochodem zwierzę zostanie odrzucone na większą odległość zwierzę i uderzy w inny samochód. W niniejszym przypadku skończyło się tylko na uszkodzeniu auta. Niemniej, w innych okolicznościach skutki zaniedbania zarządcy drogi mogły być o wiele bardziej dotkliwe i tragiczne. Podkreślić należy, iż zadaniem zarządcy drogi jest nie tylko należyte utrzymanie urządzeń drogi znajdujących się w obrębie pasa drogi, ale także zapewnienie bezpieczeństwa ruchu. Związek przyczynowy pomiędzy zaniedbaniem pozwanego a szkodą jest oczywisty. Gdyby siatka ogrodzeniowa była zakotwiczona w gruncie dzik nie miałby szans, aby przedostać się na jezdnię.
Strona powodowa upatrywała odpowiedzialności pozwanego także w niewłaściwym oznakowaniu drogi. Powód wywodził, że na odcinku drogi, gdzie doszło do zdarzenia, nie było znaku „A-18b”, który ostrzegałby przed wtargnięciem dzikich zwierząt. Powyższy zarzut okazał się jednak nieuzasadniony. Biegły L. G. ustalił bowiem, że znak „A-18b („dzikie zwierzęta”) z tabliczką T-2 wskazującą długość odcinka drogi, na którym występuje niebezpieczeństwo wtargnięcia na jezdnię dzikiej zwierzyny (3,0 km) umieszczony był w odległości około 20 m przed słupkiem drogowym z opisem 320/9. Na powyższe – zdaniem biegłego – wskazuje analiza filmów z objazdów drogi wykonywanych przez pracowników GDDKiA w dniach 10 września 2019 roku i 29 maja 2020 roku, a także widoków z portalu www.google.com/maps z maja 2019 roku. Pomiędzy datami obu objazdów – jak wynika z opinii uzupełniającej – co prawda doszło do przemieszczenia znaku znajdującego się po prawnej stronie drogi w związku z pracami związanymi z przebudową drogi, niemniej nie powodowało to zmiany organizacji ruchu. Miejsce zdarzenia (322/5) znajdowało się w odległości około 1,6 km od znaku, natomiast tabliczka pod znakiem informowała, że niebezpieczeństwo pojawienia się dzikich zwierząt występuje na odcinku 3 km, a więc obejmuje także miejsce zdarzenia. Odnosząc się natomiast do filmu zarejestrowanego przez powoda w lipcu 2023 roku należy wskazać, że przedstawia on stan oznakowania drogi już po przebudowie węzła drogowego (...), na co wskazuje obecność na tym nagraniu ekranów dźwiękochłonnych. Nie jest to zatem dowód miarodajny do określenia stanu oznakowania drogi w dacie zdarzenia. Mając zatem na względzie wszystkie przedstawione powyżej okoliczności należało uznać, że miejsce zdarzenia w dacie kolizji z dzikiem było należycie oznakowane. Jednak, wobec niedochowania innych, opisanych powyżej obowiązków, nie miało to większego znaczenia dla odpowiedzialności zarządcy drogi.
Przesądziwszy zasadę odpowiedzialności pozwanego, w dalszej kolejności należy odnieść się do wysokości poszczególnych roszczeń. Przede wszystkim powód dochodził w niniejszej sprawie częściowego odszkodowania za uszkodzenie samochodu osobowego marki A. (...) o numerze rejestracyjnym (...) w kwocie 8.343,93 zł. W tym zakresie powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości. Z opinii sporządzonej przez biegłego z zakresu techniki samochodowej wynika, że uzasadnione i celowe koszty naprawy uszkodzeń w samochodzie powoda marki A. (...) o numerze rejestracyjnym (...) na skutek zderzenia z dzikiem wynoszą 13.469,04 zł. Biegły jednoznacznie wskazał, że poniesiona przez powoda szkoda miała charakter szkody częściowej, a koszt naprawienia pojazdu nie przekracza wartości samochodu sprzed wypadku (14.600 zł). Zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą SN w przypadku szkody częściowej, poszkodowany może żądać odszkodowania w wysokości odpowiadającej niezbędnym i uzasadnionym ekonomicznie kosztom przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego. W powyższym zakresie opinia biegłego nie była kwestionowana przez żadną ze stron. Tym samym wysokość szkody polegającej na uszkodzeniu samochodu należało uznać za udowodnioną.
Natomiast, zdaniem Sądu, powód nie sprostał ciężarowi dowodu w zakresie drugiego z dochodzonych w niniejszej sprawie roszczeń o zapłatę kwoty 1.700 zł tytułem częściowego odszkodowania za utracone dochody w związku z niemożliwością wykonywania zawodu taksówkarza. Jak wskazuje się w orzecznictwie ustalenie szkody w postaci utraconych korzyści ma zawsze charakter hipotetyczny, gdyż polega na przyjęciu, na podstawie okoliczności, które wystąpiły po okresie spodziewanych korzyści, że korzyść w okresie poprzednim zostałaby osiągnięta. Jednakże utrata korzyści musi być przez żądającego odszkodowania udowodniona (art. 6 k.c.). Wprawdzie nie w sensie uzyskania co do tego pewności, ale z tak dużym prawdopodobieństwem, że uzasadnia ono w świetle doświadczenia życiowego przyjęcie, że utrata korzyści rzeczywiście nastąpiła (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2001r., IV CKN 119/01, LEX nr 52751; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2001r., IV CKN 382/00, LEX nr 52543). Ustalenie szkody w postaci utraconych korzyści ma wprawdzie charakter hipotetyczny, ale szkoda taka musi być przez osobę poszkodowaną wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, że uzasadnia ono w świetle doświadczenia życiowego przyjęcie, iż utrata korzyści rzeczywiście nastąpiła (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 1999r., III CKN 133/98, LEX nr 1213618, wyrok Sąd Najwyższego z dnia 3 października 1979r., II CR 304/79, OSNC 1980/9/164). W innym orzeczeniu z dnia 26 stycznia 2005r., V CK 426/04, LEX nr 147221 SN podniósł, iż „wykazanie szkody w postaci lucrum cessans z natury rzeczy ma charakter hipotetyczny. Nie sprzeciwia się to przyjęciu, że szkoda rzeczywiście powstała, jeżeli zostanie udowodnione tak duże prawdopodobieństwo osiągnięcia korzyści majątkowej przez poszkodowanego, że rozsądnie rzecz oceniając można stwierdzić, iż poszkodowany na pewno uzyskałby korzyść, gdyby nie wystąpiło zdarzenie, w związku z którym ten skutek był niemożliwy”.
W ocenie Sądu dla ustalenia poniesionej przez powoda szkody w postaci lucrum cessans konieczne było wykazanie zarobków uzyskiwanych przez niego w okresie poprzedzającym uszkodzenie samochodu, stanowiącego źródło osiągania dochodu. Tymczasem, mimo zobowiązania do złożenia ostatecznych wniosków dowodowych, takowe dokumenty powód złożył dopiero po doręczeniu odpisu opinii biegłego, w której L. G. wskazał na niemożność ustalenia wysokości utraconego dochodu. Jak wskazano powyżej wnioski dowodowe powoda były spóźnione i w związku z tym podlegały pominięciu. Nadto, niemożliwe było określenie utraconych dochodów na podstawie opinii sporządzonej przez biegłego R. L. w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym Gdańsk – Północ w Gdańsku pod sygnaturą akt XIV 239/21. Zważyć bowiem należy, iż przedmiotowa opinia dotyczyła dochodów powoda utraconych na skutek zdarzenia o niemal rok wcześniejszego. Wysokość dochodów w zawodzie taksówkarza jest zmienna, zależy m.in. od ilości klientów, ilości kursów, ilości przejechanych kilometrów, pory realizowania usług taksówkarskich etc. Ponadto, w odstępie roku zmianie uległy choćby koszty prowadzenia działalności gospodarczej, w tym cena paliwa. Z tych względów Sąd nie mógł przyjąć dziennego dochodu ustalonego w poprzedniej sprawie powoda, tym bardziej, że roszczenie w tym względzie było konsekwentnie kwestionowane przez stronę przeciwną.
Reasumując, na mocy art. 415 k.c. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8.343,93 zł tytułem odszkodowania za szkodę stanowiącą koszty naprawy samochodu uszkodzonego w następstwie kolizji z dzikiem w dniu 21/22 lutego 2020 roku. Od powyższej kwoty powód nie domagał się odsetek za opóźnienie.
Natomiast, w pozostałym zakresie, na mocy art. 415 k.c. w zw. z art. 361 § 2 k.c. i art. 6 k.c. a contrario powództwo podlegało oddaleniu.
O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 100 k.p.c. i ustalił, że każda ze stron ponosi koszty w zakresie, w jakim uległa w niniejszej sprawie, tj. powód w 19 %, a pozwany w 81 %. Jednocześnie, stosownie do art. 108 § 1 k.p.c. Sąd rozstrzygnął jedynie o zasadach poniesienia przez strony kosztów procesu, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu po zakończeniu postępowania.