Treść orzeczenia
Sygn. akt I ACz 611/14
Postanowienie
Dnia 19 września 2014 r.
Sąd Apelacyjny w Rzeszowie I Wydział Cywilny w składzie następującym :
SSA Marek Klimczak
po rozpoznaniu w dniu 19 września 2014 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa M. F. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę na skutek zażalenia powoda na postanowienie Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu z dnia 16 czerwca 2014r. sygn. akt I Nc 103/14 postanawia: oddalić zażalenie.
Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu oddalił wniosek powoda M. F. o zwolnienie od kosztów sądowych. Według ustaleń poczynionych w oparciu o oświadczenie powoda, jego miesięczne zarobki to kwota 1.200 euro. Powód prowadzi jednoosobowe gospodarstwo domowe, ma oszczędności w kwocie 2.000 zł, posiada dwa samochody marki V. (...) i (...), pierwszy o wartości 22.000 zł, a drugi 6.000 zł. Płaci alimenty w wysokości 900 zł miesięcznie. Zdaniem Sądu Okręgowego, ustalenia te w zestawieniu z przewidywanymi kosztami w niniejszej sprawie (ok. 4.500 zł miesięcznie, w tym opłata od pozwu w kwocie 4.000 zł) pozwalały na przyjęcie, że powód jest w stanie bez uszczerbku dla swojego utrzymania koniecznego wyłożyć koszty sądowe w niniejszej sprawie.
W zażaleniu na powyższe postanowienie powód wniósł o jego uchylenie w całości i udzielenie mu zwolnienia od opłaty od pozwu.
W uzasadnieniu podniósł, że nie podziela oceny Sądu Okręgowego, iż sytuacja materialna, w jakiej się znajduje, pozwala mu na poniesienie w niniejszej sprawie kosztów sądowych. Wskazał, że przy generalnej zasadzie odpłatności wymiaru sprawiedliwości, możliwość zwolnienia od kosztów sądowych ma istotne znaczenie dla zapewnienia stronom (podmiotom prawnym) dostępu do sądu w celu realizacji ochrony ich praw. Argumentował, że takie okoliczności jak posiadanie majątku, nawet nieruchomego czy ustanowienie profesjonalnego pełnomocnika z wyboru nie mogą same przez się uzasadniać odmowy zwolnienia od kosztów sądowych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Zażalenie powoda nie posiada usprawiedliwionych podstaw.
Rzeczywiście jest tak, że instytucja zwolnienia od kosztów sądowych stworzona została w interesie osób słabszych ekonomicznie i w zamierzeniu swoim ma służyć realizacji konstytucyjnej zasady zapewnienia każdemu – bez względu na jego sytuację materialną – prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). Trudno też nie zgodzić się z zapatrywaniem, że posiadanie majątku, nawet nieruchomego, czy też posiadanie profesjonalnego pełnomocnika z wyboru wcale nie musi prowadzić automatycznie do oddalenia wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych. Rzecz tylko w tym, aby owe słuszne tezy wypływające z treści przepisu art. 102 ust. 1 u.k.s.c. zostały należycie odniesione do realiów konkretnej sprawy.
Liczne wypowiedzi judykatury na tle wymienionego przepisu wskazują, że chodzi w nim o osoby, które nie posiadają bieżących dochodów bądź jakichkolwiek oszczędności na pokrycie kosztów sądowych, jak również o takie, które bez naruszania minimum swojej egzystencji, nie są w stanie w żaden sposób takich środków zdobyć w oparciu o posiadany majątek. Powszechnie przyjmuje się również, że ubiegający się o udzielenie zwolnienia winien w każdym wypadku, w pierwszej kolejności, poczynić oszczędności we własnych wydatkach do granic zabezpieczenia koniecznych kosztów utrzymania siebie i rodziny.
W świetle powyższego, na podzielenie zasługuje wniosek Sądu Okręgowego, wyprowadzony z ustaleń poczynionych w oparciu o oświadczenie majątkowe powoda, iż jest on w stanie bez uszczerbku dla swojego utrzymania koniecznego ponieść wymagane w niniejszej sprawie koszty sądowe. Nie naruszy, bowiem zasad logicznego rozumowania jak i doświadczenia życiowego konstatacja, że posiadany majątek i dochody uprawniają do przyjęcia, iż jest on w stanie, ograniczając swoje bieżące zapotrzebowania, bądź sięgając do dodatkowych źródeł finasowania (kredyt, pożyczka), w krótkim czasie zgromadzić potrzebne środki finansowe, bez jednoczesnego naruszenia granicy swojego utrzymania koniecznego.
Niezależnie od powyższego zauważenia wymaga, że treść wniosku zażaleniowego („o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości oraz o zwolnienie powoda od opłaty od pozwu”) jest nieadekwatna do istniejącej w rozpoznawanej sprawie sytuacji procesowej. Otóż w sytuacji, gdy zaskarżone postanowienie wydane było na wniosek strony, zażalenie powinno zmierzać do zmiany tegoż postanowienia przez uwzględnienie wniosku w całości bądź w części (art. 386 § 1 k.p.c. w związku z art. 397 § 2 k.p.c.). Jako wniosek alternatywny mogło być postawione żądanie uchylenia zaskarżonego postanowienia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji (art. 386 § 4 k.p.c. w związku z art. 397 § 2 k.p.c.). Tylko w sytuacji, gdy zaskarżone postanowienie podjęte zostało z urzędu (dotyczy np. odrzucenia zażalenia) wniosek o jego uchylenie jest właściwy, gdyż uchylenie pełni wówczas funkcję zmiany orzeczenia (art. 386 § 1 k.p.c. w związku z art. 397 § 2 k.p.c.).
Z tych względów zażalenie powoda podlegało oddaleniu, jako bezzasadne (art. 385 k.p.c. w związku z art. 397 § 2 k.p.c.).